Dodaj do ulubionych

Putin: Kałasznikow to symbol rosyjskiego geniuszu

05.07.07, 15:04
jakzez to znamienne dla Carputina, ze za symbol rosyjskiego geniuszu nie
uznal Tolstoja, Czechowa, Bulhakowa, Czajkowskiego, Mussorgskiego, Rimskiego-
Korsakowa, Mendelejewa, Ciolkowskiego, Kondratiewa, Pawlowa - nie, dla
Prezydenta Szpicla nie masz wiekszego symbolu rosyjskiej mysli i rosyjskiego
geniuszu nad kałacha.....
--
Iran nie moze zdobyc broni atomowej. Delenda est Carthago...
Edytor zaawansowany
  • inteligent-na 05.07.07, 15:07
    broń, choć na dzień dzisiejszy już po prostu za cięzka.
  • pies_na_glupote 05.07.07, 15:56
    chyba nie miałeś logiki na studiach, a jeśli miałeś, to spałeś na niej jak
    suseł. To że Putin nazywa Kałasznikowa geniuszem, nie znaczy, że nie uważa
    Puszkina itp. za geniuszy. A trzeba przyznać, że Putin ma rację.
    Kałasznikow to najlepszy karabin, jaki człowiek sbudował w swojej historii. Nie
    dorównuje mu nawet maerykanski M16 - wie to każdy żołnierz, który czołgał się w
    błocie z M16.
    Może uważasz, że karabiny i wszelka broń są złe, a prawdziwi geniusze tworzą
    poezję... Sprowadzę Cię na ziemię.
    Po pierwsze, gdyby geniuszami byli tylko ludzie zajmujący się szerokopojętą
    sztuką, dziś żylibyśmy w starożytności, nie znalibyśmy mydła, a nasze zepsute
    zęby wypadałyby od czasu do czasu.
    Po wtóre, jeśli myslisz, że broń jest rzeczą złą i niegodną prawdziwego
    geniuszu, przypomnę Ci, że to pacyfiści rodem z Układu Monachijskiego przez
    swoją głupotę i lenistwo pozwolili dojść Hitlerowi do władzy.
    Zanim coś powiesz, to trochę się dokształć...
  • pablopic 05.07.07, 16:22
    Puszkina itp. za geniuszy. A trzeba przyznać, że Putin ma rację.
    > Kałasznikow to najlepszy karabin, jaki człowiek sbudował w swojej historii.
    Nie

    Bredzisz koleś najlepszym karabinem skonstruowanym przez człowieka jest
    niemiecki MG42 (1941r) używany do dziś jako MG1 i MG3....

    > dorównuje mu nawet maerykanski M16 - wie to każdy żołnierz, który czołgał się

    nie dorównuje mu wytrzymałością na błoto bo wynika to z lepszego "spasowania"
    części w M-16 (M-4), w rosyjskim przypadku ze względu na prymitywne
    technologie, zastosowane tolerancje wymiarów były znacznie większe, więc było
    też miejsce na błoto pomiędzy trącymi częściami - ot i cała prawda o
    rosyjskim "geniuszu"
  • niesiolek_esbecka-swinia 05.07.07, 19:01
    Każdy kto się zna na broni
    ten wie, że AK-47 to szmelc
    taki sam jak rozsławiony
    ruskimi piosenkami czołg T-34

    najbardziej zawodny czołg w 2-giej WS
    niechlujnie ale supermasowo produkowany
    i dzięki przewadze ilościowej wygrywający

    Podobnie z AK-47 - szmelc, złom, prymityw
    ale super tani i łatwo dostępny :(

    ps
    Putinokio to też przykład
    kacapskiego geniuszu ;)
  • wielki_czarownik 05.07.07, 23:40
    1. MG-42 to zupełnie inny rodzaj broni niż AK.
    2. Niezawodność KA nie wynika z "luzów" i tolerancji a z samej zasady działania. Porównaj budowę M16 i AK a zrozumiesz czemu M16 nie może być tak niezawodny jak AK.
    --
    "Dajcie mi człowieka a ja znajdę teczkę."
  • chanczal 07.07.07, 11:04
    pablopic napisał:

    > Puszkina itp. za geniuszy. A trzeba przyznać, że Putin ma rację.
    > > Kałasznikow to najlepszy karabin, jaki człowiek sbudował w swojej histori
    > i.
    > Nie
    >
    > Bredzisz koleś najlepszym karabinem skonstruowanym przez człowieka jest
    > niemiecki MG42 (1941r) używany do dziś jako MG1 i MG3....
    >
    > > dorównuje mu nawet maerykanski M16 - wie to każdy żołnierz, który czołgał
    > się
    >
    > nie dorównuje mu wytrzymałością na błoto bo wynika to z lepszego "spasowania"
    > części w M-16 (M-4), w rosyjskim przypadku ze względu na prymitywne
    > technologie, zastosowane tolerancje wymiarów były znacznie większe, więc było
    > też miejsce na błoto pomiędzy trącymi częściami - ot i cała prawda o
    > rosyjskim "geniuszu"

    ...tolerancja wymiarow bedac znacznie wieksze pozwalaja ratowac tylek
    przed "lepiej" spasowanymi czesciamy w m-16...logika prymitywna
  • m-kow 07.07.07, 16:45
    No właśnie, to taka "niecałkiem" prawda. Decyzja a luźniejszym pasowaniu zapadła
    jeszcze w czasach przedbolszewickich. Zdając sobie sprawę z możliwości
    technologicznych własnego przemysłu Rosja wybrała amunicję z kryzą ( obecną
    potem w Armii Czerwonej i Układzie Warszawskim ) nie stawiającą takich wymagań
    co do precyzji konstrukcji. Odporność na zabrudzenia wynika z konstrukcji broni,
    czyli jakie są szanse na zabrudzenie w czasie strzelania lub noszenia,
    składowania broni, gdzie dostaje się nagar w trakcie strzelania, wreszcie jaką
    "siłę" mają elementy ruchome broni. W obu karabinach, i AR-15 i AK-47
    szybkostrzelność jest podobna i wbrew krążącemu mitowi masa elementów ruchomych
    jest podobna, natomiast w AK-47 droga elementów ruchomych wewnątrz broni jest
    dłuższa. Nadrabiane to jest szybkością ich ruchu, któa jest większa niż w AR-15.
    Masa razy kwadrat prędkości daje energię kinetyczną, W AK-47 łatwiej jest więc
    "wbić" nabój tam gdzie powinien być i łatwiej wywalić łuskę. Ale nic za darmo,
    ma to wpływ na celność przy strzelaniu serią, AK ma tendencję żeby iść do góry.
    To samo jest w AR-15, tam wymyślono bezsensowną 3 nabojową serię, z której z
    kolei zrezygnowano w M4.
    M-16 też strzela tylko trzeba o niego dbać, czyli rozbierać i czyścić, jak
    jesteś stale w boju, albo boju się nie spodziewasz i olewasz to masz problem.
    Ta słynna iracka naciągana historia z Jessicą Lynch zaczęła się od tego, że jak
    jej nie spodziewający się walki konwój zabłądził i natknął się na irackich
    żołnierzy, to "konwojenci" dobyli swoich niezadbanych broni i wszystko się "cięło".
  • zorro_zx 05.07.07, 16:50
    To chyba niemiecka konstrukcja - lekko przerobiona przez geniusza Kałasznikowa...
  • wielki_czarownik 05.07.07, 23:41
    STG-44 jest podobny tylko z zewnątrz. Mechanikę ma zupełnie inną.
    --
    "Dajcie mi człowieka a ja znajdę teczkę."
  • darthmaciek 05.07.07, 17:25
    i takze spójrz na historie uzbrojenia. Kalasznikow jest bardzo wybitnym
    konstruktorem, zgoda, ale geniuszem? Przeciez w gruncie rzeczy skopiowal tylko
    niemiecki Sturmgewehr 44 kaliber 7,92, przerabiajac go na rosyjski "tradycyjny"
    kaliber 7,62 mm i upraszczajac konstrukcje, zeby nowy karabin byl odporny na
    wszelkie katastrofy naturalne w tym zwlaszcza na krasonarmiejców.

    Do tego, Carputin uznal Kalasznikowa wrecz za "symbol rosyjskiego geniuszu". I
    wyjatkowo musze sie zgodzic z Prezydentem Szpiclem, ze cos takiego
    jak "rosyjski geniusz" ewidentnie istnieje, albowiem wiele jego produktow mam u
    siebie na polce, zaczynajac od noweli Czechowa, a konczac na "Procesji u
    sardara" Hippolitowa-Iwanowa. Ale wyniesienie imc Kalasznikowa do roli "symbolu
    geniuszu" byloby smieszne, gdyby nie bylo tak zalosne i tak zle wrozace dla
    Rosji (w koncu powiedzial to obecny dzierzymorda, ktorego zapewne wkrotce
    zastapi jego przygotowany wczesniej klon).

    Niektorzy konstruktorzy broni rzeczywiscie byli genialni: Joachim Dreyse i
    Hiram Maxim, sa dobrymi przykladami, aczkolwiek moim faworytem jest oczywiscie
    pulkownik Samuel Colt, o ktorym przyjelo sie mawiac: "Pan Bog stworzyl ludzi
    róznymi, a pan pulkownik Colt uczynil ich na powrot równymi". Atakujac jednego
    z czolowych "jastrzebi" na forum za pacyfizm walnales jak kula w plot....

    Jeszcze gwoli scislosci: na mojej liscie genialnych Rosjan nie znajduja sie
    bynajmniej sami tylko ludzie "zajmujacy sie szeroko pojeta sztuka". Jesli
    nazwiska Mendelejew, Kondratiew, Ciolkowski i Pawlow kojarza Ci sie z "szeroko
    pojeta sztuka", pilnie wroc do gimnazjum.....
    --
    Iran nie moze zdobyc broni atomowej. Delenda est Carthago...
  • wielki_czarownik 05.07.07, 23:42
    AK ma zupełnie inną konstrukcję od STG-44. Inny system ryglowania, inne umieszczenie mechanizmów, etc. Jedynie z zewnątrz jest podobny. Mechanizmy wewnętrze ma zupełnie inne.
    --
    "Dajcie mi człowieka a ja znajdę teczkę."
  • kazik_b4 06.07.07, 00:22
    ktory uwaza sie za eksperta, a w rzeczywistosci ... to tylko uzurpator i
    mitoman, ktory dowartosciowuje sie na forum!

    pies_na_glupote napisał:

    > chyba nie miałeś logiki na studiach, a jeśli miałeś, to spałeś na niej jak
    > suseł. To że Putin nazywa Kałasznikowa geniuszem, nie znaczy, że nie uważa
    > Puszkina itp. za geniuszy. A trzeba przyznać, że Putin ma rację.
    > Kałasznikow to najlepszy karabin, jaki człowiek zbudował w swojej historii.
    > Nie dorównuje mu nawet amerykanski M16 - wie to każdy żołnierz, który
    > czolgal sie w błocie z M16.
    > Zanim coś powiesz, to trochę się dokształć...

  • chomikdc 06.07.07, 11:12
    Ta wojna toczy się od 50 lat, AK to prosty karabinek automatyczny dla żołnierza
    z poboru (taką była ACz) i z założenia miał byś idioto odporny. Stoner przy
    projektowaniu AR-15 (czyli M-16) wychodził z założenia, że żołnierz (nawet
    poborowy) posiada pewną kulturę techniczną i wie jak się posługiwać bronią (co
    w USA nie dziwi) i siłą rzeczy M-16 nie był tak odporny na złe traktowanie jak
    AK. Niemniej projekt M-16 jest lepszy, bo:

    - kolba i ruchome części karabinka są w jednej linii - broń jest BARDZO stabilna
    - karabin jest bardzo celny z uwagi na sposób działania
    - jest nieporównywalnie wygodniejszy/ergonomiczniejszy dla użytkownika
    (zapytajcie jakiegokolwiek naszego "misjonarza" który miał okazję obsługiwać
    M4/M16)
    - celownik mechniaczny z M-16 (nawet z tych wczesnych) jest lepszy od
    szczerbinki z AK - zwykły żołnierz szybciej "odnajduje" cel
    - wpółczesne wersje AR-15 są używane przez wiodące siły specjalne na świecie,
    wynika to z ergonomii tej broni, możliwości wyposażenia w cały arsenał
    dodatkowego wyposażenia. AK jest prymitywny pod tym względem, nawet najnowsze
    wersje.
    - pomimo niedostatków tej broni (układ gazowy bez tłoka) to projekt Stonera
    najlepiej przetrwał próbę czasu - M4 SOPMOD to pewien światowy standard,
    używają go nawet Francuzi którzy pod tym względem bornią się przed obcą bronią
    jak mało kto. AK mimo zalet nie rozwinął aię w takim stopniu od czasu
    powastania.

    Jako ciekawostkę podam, że niedawno norwerskie siły specjalne (cieżkie warunki
    klimatyczne) po wielu testach wybrały kanadyjską odmiane karabinka M4 (C8 SFW).
    Nie zdecydowały się na ulepszoną wersję M4 czyli HK-416 (co może niektórych
    zdziwić).

    Z jednym się zgodzę - AK jest po prostu genialny jeśli chodzi o niezawodność, o
    AR-15 trzeba dbać żeby działał niezawodnie. Jak na 50 letnią konstrukcję
    ten "beznadziejny" amerykanin daje sobie radę, jednak w tym roku amerykańscy
    komandosi dostaną pierwsze karabinki nowego typu (SCAR - modułowy karabinek dla
    sił specjalny prdukowany przez FN). Broń jest kapitalna, łączy niezawodność,
    ergonomię, jakość, celność i możliwość zasilania amunicją NATO 5.56mm, 7.62mm i
    nową SPC 6.8mm oraz sowiecką z AK czyli 7.62x39mm. Taka potrzeba narodziła się
    w Afganistanie gdzie ten rodzaj naboi walia się po ziemi (dosłownie ;) ).
  • wielki_czarownik 06.07.07, 19:37
    1. Większa celność M-16 to zaleta czysto książkowa (i to nie do końca prawdziwa). Większość walk (85-90%) odbywa się na dystansie do 300 metrów. I AK jest na tyle celny, że na 300 metrów bez problemu trafisz w człowieka. Po co Ci większa celność, skoro z niej nie skorzystasz? Kolejną sprawą jest to, że AK-74 jest równie celny co M-16 (po prostu inna amunicja). A jeszcze kolejną, że Amerykanie rezygnują z M-16 na rzecz mniejszego i mniej celnego M-4. Tak więc argument o celności sobie odpuść.
    2. Wielką zaletą AK jest to, że można go produkować w wersji ze składaną kolbą. M-16 nie ma takiej opcji. Dlatego też Amerykanie opracowali wersję M4, któa jest krótsza, ma mniejszą celność i jest bardziej zawodna (krótsza lufa). A Rosjanie? Po prostu zamontowali do AK składaną kolbę. I masz broń celniejszą i mniejszą od M4.
    3. M4 jest używany przez siły specjalne i... w zasadzie tylko przez siły specjalne. To jest broń, która świetnie się sprawdza w szybkich akcjach komandosów w stylu "wyskocz ze śmigłowca, zabij generała i spadaj". Natomiast w warunkach frontowych, gdzie trzeba całymi dniami siedzieć w okopie, kurzu, brudzie, błocie ta broń nie zdaje egzaminu, czego dowodem są meldunki z Iraku i Afganistanu. Tak więc nie manipuluj tutaj faktami.
    4. Kto oprócz US przydupasów używa M-16 z własnej woli? W zasadzie nikt. Żydzi z powodów politycznych (mają swojego Galila, któy jest ich przeróbką... AK), Koreańczycy też, Litwini dostali je za darmo. Nikt z własnej woli tego nie kupuje. Co innego wersja M-4 (ale to tylko dla komandosów).
    5. Łatwiejsze celowanie z M-16? Wybacz, ale mi AK lepiej w rękach leżał. I jakoś nie zauważyłem, żeby M-16 miał lepszy celownik.
    6. Izraelskie oddziały specjalne marynarki Shayetet 13 (ichniejsze SEALS) pozostało przy starym dobrym AK. A czemu? Bo nic tak dobrze nie strzela w błocie.
    --
    "Dajcie mi człowieka a ja znajdę teczkę."
  • chomikdc 07.07.07, 00:49
    Oddziały specjalne i szybka akcja ? Ok a co z operacjami na tyłach wroga,
    trwającymi przez wiele dni ? M4 użwany jest przez wiele oddziałów amerykańskich
    min. przez 82DPD która do sił specjalnych nie należy więc to nie jest tak do
    końca. USMC bardzo sobie chwali M4 za poręczność i wygodę. Co do zawodności -
    mylisz się i to bardzo, bo jednymi z najbardziej niezawodnych karabinków z
    sytemem Stonera są Bushmaster XM15E2S M4A3 (podstawywy karabinek GROMu) i
    Diemaco C8 SFW - boroń z krórką lufą :) PRzewód gazowy został nieco
    przekonstrowany i ma większą średnicę przez co zanieczyszczena nie mają takiego
    wpływu na działanie jak w wersjach dłużych. Jedyny problem jaki mają krótkie 16-
    tki to "zabójczość" na dystansach > 150m a to wynika z tego, że standardowy
    pocisk SS109 po przebyciu tej odległości traci swoją zaletę, czyli silne
    koziołkowanie. Problem rozwiązano (choć nie do końca) przez wprowadzenie nowej
    amunicji Mk262 mod 0 i 1. Nowy pocisk jest wyraźnie skuteczniejszy przeciw sile
    żywej na dystansach > 200m i to przy strzelaniu z lufy 14,5 cala. Co do
    warunków frontowych to rozmawiałem z człowiekiem który służy (służył ? ) w US
    Army i mimo irackiego pyłu jego M4 nigdy go nie zawiódł (a miał okazję go
    intensywnie wykorzystywać) ale facet wiedział jak należy się obchodzić z bronią
    i wyrobił sobie pewne nawyki. Stwierdził, że 90% zacięć wynika z lenistwa
    żołnierzy. Dodam, że komandosi GROMu bardzo sobie chwalą karabinki Bushmaster i
    nie zamierzają kupować HK-416. Co do Izraelczyków - nie używają kałasznikowów
    tylko Galili które są na nich wzorowane ale mają (między innymi) normalny
    bezpiecznik i przełącznik rodzaju ognia, bo ten z AK to no comment ;)
    Jeśli chodzi o celność - 1 pspec z Lublińca testował w Iraku M4 chyba od
    Knighta (choć mam wątpliwości) i stwierdzili, że na 200 mają lepsze wyniki niż
    na AKMS`ach. AK-74 jest celniejszy (balistyka 5.45x39) ale jak udowodniono
    podczas strzelań i tak wyraźnie odstaje od nowych M16. Swoją drogą to w 2004
    roku czyli mając ogromne doświadczenie eksploatacyjne z Iraku i Afganu USMC
    stwierdziła, że ich podstawowym karabinem (karabinkiem ? ) będzie M16A4 i nie
    chcieli nic innego. Chyba nie jest taki zły ten M-16 jak niektórzy próbują nam
    wmawiać.
  • wielki_czarownik 07.07.07, 11:42
    chomikdc napisał:

    > Oddziały specjalne i szybka akcja ? Ok a co z operacjami na tyłach wroga,
    > trwającymi przez wiele dni ?

    Owszem są. Ale to nie zmienia faktu, iż jest to szybka akcja w porównaniu do siedzenia w okopach tygodniami czy miesiącami.

    M4 użwany jest przez wiele oddziałów amerykańskich
    >
    > min. przez 82DPD która do sił specjalnych nie należy więc to nie jest tak do
    > końca.

    Ale proszę! Nie podawaj amerykańskich przykładów, bo wiadomo, że oni będą używać swojej broni.

    USMC bardzo sobie chwali M4 za poręczność i wygodę. Co do zawodności -
    > mylisz się i to bardzo, bo jednymi z najbardziej niezawodnych karabinków z
    > sytemem Stonera są Bushmaster XM15E2S M4A3 (podstawywy karabinek GROMu) i
    > Diemaco C8 SFW - boroń z krórką lufą :) PRzewód gazowy został nieco
    > przekonstrowany i ma większą średnicę przez co zanieczyszczena nie mają takiego

    Bardzo ciekawe.
    www.defenseindustrydaily.com/the-usas-m4-carbine-controversy-03289/
    "On average, the new M16s and M4s fired approximately 5,000 rounds between stoppages (...)"
    Teraz niemiecka konkurencja - H&K416
    "In exhaustive tests with the help of Delta Force, the upgraded weapon was subjected to mud and dust without maintenance, and fired day after day. Despite this treatment, the rifle showed problems in only 1 of 15,000 rounds – fully 3 times the reliability shown by the M4 in US Army studies. The H&K 416 was declared ready in 2004."

    M4 ma krótszy system gazowy od M16 a więc pracujący pod większym ciśnieniem. To
    oznacza mniejszą niezawodność.

    Teraz opinia oficjalna z Pentagonu co do M4:
    transcripts.cnn.com/TRANSCRIPTS/0703/22/ldt.01.html
    "Jamie McIntyre from the Pentagon.

    A rising number of our troops are complaining about the reliability of the military's latest rifle, the M4. Our troops in Iraq and Afghanistan say the M4s have a tendency to jam in combat because of the fine sand and extreme temperatures in those environments. Some of our troops are expressing their anger in military newspapers."

    >
    > wpływu na działanie jak w wersjach dłużych. Jedyny problem jaki mają krótkie 16
    > -
    > tki to "zabójczość" na dystansach > 150m a to wynika z tego, że standardowy
    >
    > pocisk SS109 po przebyciu tej odległości traci swoją zaletę, czyli silne
    > koziołkowanie. Problem rozwiązano (choć nie do końca) przez wprowadzenie nowej
    > amunicji Mk262 mod 0 i 1. Nowy pocisk jest wyraźnie skuteczniejszy przeciw sile
    >
    > żywej na dystansach > 200m i to przy strzelaniu z lufy 14,5 cala. Co do
    > warunków frontowych to rozmawiałem z człowiekiem który służy (służył ? ) w US
    > Army i mimo irackiego pyłu jego M4 nigdy go nie zawiódł (a miał okazję go
    > intensywnie wykorzystywać) ale facet wiedział jak należy się obchodzić z bronią
    >
    > i wyrobił sobie pewne nawyki. Stwierdził, że 90% zacięć wynika z lenistwa
    > żołnierzy.

    Proszę nie podpieraj się jakimiś anonimowymi autorytetami. Amerykanin nigdy się nie przyzna, że coś amerykańskiego jest złe.

    Dodam, że komandosi GROMu bardzo sobie chwalą karabinki Bushmaster i
    >
    > nie zamierzają kupować HK-416.

    Komandosi GROM jak rozumiem potrzebują dokładnie takiej samej broni jak reszta armii? Nie manipuluj faktami! Wyraźnie pisałem, że M4 to dobra broń dla komandosów i tylko dla nich.

    Co do Izraelczyków - nie używają kałasznikowów
    > tylko Galili które są na nich wzorowane ale mają (między innymi) normalny
    > bezpiecznik i przełącznik rodzaju ognia, bo ten z AK to no comment ;)
    > Jeśli chodzi o celność - 1 pspec z Lublińca testował w Iraku M4 chyba od
    > Knighta (choć mam wątpliwości) i stwierdzili, że na 200 mają lepsze wyniki niż
    > na AKMS`ach.

    To przecież oczywiste. Ale kto się bawi w snajpera karabinkiem szturmowym? Po drugie bez celownika optycznego strzelanie na dystanse 300+ jest mało skuteczne, a na M16 i M4 z reguły montuje się kolimatory a nie lunety. Po trzecie znów manipulujesz i uciekasz w komandosów, a AK był od początku projekotwany jako broń dla zwykłych żołnierzy.

    AK-74 jest celniejszy (balistyka 5.45x39) ale jak udowodniono
    > podczas strzelań i tak wyraźnie odstaje od nowych M16. Swoją drogą to w 2004
    > roku czyli mając ogromne doświadczenie eksploatacyjne z Iraku i Afganu USMC
    > stwierdziła, że ich podstawowym karabinem (karabinkiem ? ) będzie M16A4 i nie
    > chcieli nic innego. Chyba nie jest taki zły ten M-16 jak niektórzy próbują nam
    > wmawiać.

    USMC to jakaś wyrocznia?

    --
    "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
    FELIKS DZIERŻYŃSKI
  • chomikdc 07.07.07, 13:49
    Manipuluję ? Odnoszę wrażenie że to ty za wszelką cenę chcesz udowodnić sowje
    tezy na temat wyższości AK. Anonimowe źródła ? Wybacz ale ten człowiek jesta
    dla mnie 100x bardziej wiarygodny niż jacyś specjaliści teoretycy. Podkreśał,
    że zapylenie może źle wpływać na broń ale jeśli dbasz o nią to nie jest tak źle
    jak cytujesz. M4 i M16 jako broni podstawowej używają min: Kanadyjczycy,
    Holendrzy, Duńczycy i chyba Grecy. Rzeczwiście sami Amerykanie... HK-416 jest
    niewątpliwie bardzo niezawodną i dobrą bronią ale SOCOM wybrało SCAR od FN a
    nie rozwiązanie niemieckie. Delta zawsze używała nistandardowej broni i
    tymczasowy "upgrade" do HK mnie nie dziwi, zobaczysz jak szybko będą
    przechodzić na FN-SCAR.
    M4/M16 nie jest bronią idealną ale nie jest też tak zły jak piszesz a AK nie
    jest tak dobry jak co niektórzy twierdzą. Beryl jest lepszy od AKMS a mimo to
    żołnierze którzy go używają dalej twierdzą, że jeszcze sporo mu brakuje do
    czołowych konstrukcji zachonich. Polecam lekturę forum www.nfow.pl tam
    wypowiadają się użytkownicy tej broni, z doświadczeniem bojowym.
  • nicknack 05.07.07, 15:07
    Zdecydowanie tak. Tak samo jak ruski wynalazek w kosmosie, na ktory amerykanie
    wydali 100 mln dolarow. A minowicie dlugopis ktory w kosmosie mimo stanu
    niewazkosci moze pisac. Roscy odpowiedzieli na ten patent amerykanski
    rozwiazanie ktore jest niezwykle genialne i nazywa sie OLÓWEK.
  • wujcio44 05.07.07, 15:44
    nicknack napisał:
    Roscy odpowiedzieli na ten patent amerykanski
    > rozwiazanie ktore jest niezwykle genialne i nazywa sie OLÓWEK.

    Wiedziałem, że Ruscy wynaleźli prawie wszystko, ale z tym ołówkiem, to dla mnie
    zaskoczenie. Pewnie wynaleźli też papirus, gliniane tabliczki i pismo klinowe.
  • lezew 05.07.07, 15:59
    no jasne. Np. radio wynalazł radziecki uczony Radiow!

    A tak serio to ten ołówek to nielada problem w kosmosie, jak sie złamie to
    lataja takie drobiny później i mogą coś uszkodzić lub kogoś. A NASA sobie z tym
    poradziła i nie takim kosztem.
  • wujcio44 05.07.07, 16:04
    lezew napisał:

    > A tak serio to ten ołówek to nielada problem w kosmosie, jak sie złamie to
    > lataja takie drobiny później i mogą coś uszkodzić lub kogoś.

    Ruskie ołówki się nie łamią.
  • zigzaur 05.07.07, 16:34
    czyli wireless

    Ponieważ za cara nie znano tam drutu.
  • giuseppe53 05.07.07, 16:08
    rosyjskie PRYMITYWNE rozwiazania mają tyle samo genialności co polska złota
    rączka i bredzenie o samochodzie BESKID (atrapie z kartonue i gipsu).
    Tylko gdzie do chol... te genialne i świetne produkty polskie i rosyjskie na
    rynkach?
    Leciał już który z szanownych forumowiczów rosyjskim samolotem?
    Gdzie do skręcania paneli używa się wkretów do drewna? ;-DDDDD
    O reszcie nie wspominając.
  • ai14ra 05.07.07, 16:14
    > Leciał już który z szanownych forumowiczów rosyjskim samolotem?
    > Gdzie do skręcania paneli używa się wkretów do drewna? ;-DDDDD
    > O reszcie nie wspominając.

    Część rosyjskich (czy dawnych radzieckich) samolotów to naprawdę udane
    konstrukcje. Taki Jak-12 czy AN-2. Nie ma się z czego śmiać. Ale pewnie nigdy
    nie leciałeś żadnym rosyjskim samolotem.
  • tkuprian 05.07.07, 17:08

    --
    Sądy kategoryczne niezwykle są dogodne,
    dorodne i poniekąd modne,
    gdy mówisz do tłumu.
  • arek47 06.07.07, 17:22

    Latalem wielokrotnie z Moskwy do Ulan-Bator tym samolotem TU- 154, cos
    niesamowitego, w srodku zimno, ubikacja zasr..ne az po brzegi, drzwi przy
    lekkich pochylach same sie otwieraly. W czasie lotu powrotnego , wyladowalismy
    w Nowosybirsku / prawdopodobnie, gdyz nie bylo zadnego komunikatu / w czsie jak
    stalismy podczas awaryjnego postoju, jakis mechanik walil duzym mlotem w kadlub
    turbiny, ale pozniej wystartowalismy lecielismy dalej...jak samolot rzadowy. Ale
    najlepiej w Mongoli polaczenie wewnetrzne, np z Ulan Bator do Altaj, samoloty
    AN-24, opony w takim stanie jak wozy drabiniaste, w samolocie tyle pasazerow, ze
    stoja w przejsciach !! Jak w dobrym PKS-ie ..ale lataja , laduja startuja. W
    Nigerii tez latalem " cudenkami" z Lagos do Calabar albo Maidigurii wszystko
    amerykanska wersja AN tonowca Fokker, ale w znacznie lepszym stanie
    technichnym. Jednym slowem : ruskie jest moze prymitywne ale pewne. " Gniotsja
    nie lamiotswa " !!
  • arek47 06.07.07, 17:24
    Poprawka : drzwi do ubikacji sie otwieraly samoczynnie, a nie te wyjsciowe !!
  • koham.mihnika 05.07.07, 16:30

    --
    Człowiek jest tym co robi, i co robi dobrze.
  • eva15 05.07.07, 15:08
    Faktem jest, że kałasznikow to najpopularniejsza broń na świecie, która
    rozsławiła rosyjską myśl techniczną.

    Ale i USA mają swoje światowej sławy wynalazki. Np. McDonaldsa. I też się
    muszą borykać z podróbkami - każdy kto je byle jakie odpady bez żadnej
    wartości odżywczej, może być podejrzewany, że ich kopiuje.
  • mieszkoi 05.07.07, 15:12
    O, jest i Eva15
    Zaraz sie dowiemy ze lepiej jest zabijac ludzi niz sprzedawac hamburgery
    Trzese portki przed trafna, kasliwa riposta
  • zigzaur 05.07.07, 15:24
    Co ważniejsze, produkty McDonald's mają aż NADMIERNĄ wartość odżywczą, jeśli
    chodzi o ilość kalorii.

    Pierwotnie kanapki McDonald's były przeznaczone dla ludzi pracujących ciężko,
    fizycznie i na otwartej przestrzeni: budowlańców, drwali, wozaków, leśników itd.
    Ci akurat potrzebowali prostego i wysokokalorycznego posiłku, który można zjeść
    "z ręki".

    Z jakichś niewyjaśnionych przyczyn budki McDonald's pojawiły się w dużych
    miastach, nawet w centrach biznesowych. Zapewne przez snobizm niektórzy
    pseudobiznesmeni przyjmowali pozy: "Widzicie, jaki ze mnie pracuś? Tak pracuję,
    że nie mam czasu zjeść porządnego posiłku!"

    A jak wygląda rosyjski odpowiednik?
    Kartka na mięso między 2 kartkami na chleb.
  • eva15 05.07.07, 15:45
    Mówiąc jasno, byś zrozumiał: wartość odżywcza tego świństwa oscyluje wokół
    zera, wartość kaloryczna wynosi w zależności od typu gąbczastej buły między 350
    a 750 kalorii. Czyli jedna buła z 750 kaloriami to ca 50% dziennej dawki
    kalorii dla kobiet i ca 35% dla mężczyzn.

    Jeszcze jedno, bo i tego nie wiesz: nikt nie wymyślał McDonaldsa dla ciężko
    pracujących lecz tak jak i dziś dla wiozących tyłki w autach. Pierwszy
    McDonalds powstał w 1948r przy DRODZE w San Bernardino (kalifornia) jako bar
    szybkiej obsługi dla przejezdnych. I tak już w zasadzie po części zostało
    (drive in).

    Eeeeeh, trzy światy z tobą i tą twoją "wiedzą".
  • zigzaur 05.07.07, 15:49
    A skąd wiesz, czy nie był to bar dla budowniczych drogi albo ludzi jadących do
    pracy?

    Co ważniejsze, tylko zupełni ignoranci kojarzą amerykańską kuchnię wyłącznie z
    McDonald's.

    Natomiast kałasznikow, jako symbol Rosji, jest trafny. Równie dobrze można też
    podać nagana, do strzelania w potylicę.
  • eva15 05.07.07, 15:58
    zigzaur napisał:


    > Co ważniejsze, tylko zupełni ignoranci kojarzą amerykańską kuchnię wyłącznie z
    > McDonald's.

    No przynajmniej wyjaśniłeś, czemu tak ci się kojarzy.

    Ja Stany znam i wiem, że mają różnorodną kuchnie, choć faktem jest, że ubodzy
    opychają się głównie w McDonaldsie i po figurach można rozpoznać status
    społeczny. Podobnie zresztą dzieje w się w międzyczasie w E. Zach. a wktótce
    będzie też widoczne na polskich ulicach. Musi wyróść 1. McDonaldsowe pokolenie
    i wówczas widać jak byk.
  • zigzaur 05.07.07, 16:03
    Akurat to nie mnie się kojarzy lecz mojej rozmówczyni. W końcu, kto poruszył
    temat McDonald's na forum o broni strzeleckiej ???

    Co do wpływu statusu społecznego na figurę, to jest taki dowcip:
    - Dlaczego Etiopczycy mają cienkie ręce i wzdęte brzuchy?
    - Bo nic by nie robili a tylko by żarli!

    W dyskusji można użyć, jako argumentu, wyglądu statystycznej Rosjanki (nie
    gwiazdy sportu).

    Być może, "musi wyróść" (cytat). Sądzę jednak, że może wyrosnąć.
  • zigzaur 05.07.07, 15:46
    Proszę evci, ideą McDonald's było właśnie szybkie dostarczenie dużej ilości
    kalorii, nadającej się do szybkiego przełknięcia. Białka w typowym hamburgerze
    nie brak, sałatki pojawiły się później.

    Jedzenie warzyw i owoców, dostarczających witamin, składników mineralnych czy
    błonnika, jest "modne" od niezbyt dawna. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu za
    "zdrowe żywienie" uważano dietę bogatą w mięcho i węglowodany.

    Dla porównania, typowy jadłospis koszarowy z lat trzydziestych:

    www.lexikon-der-wehrmacht.de/Soldat/Verpflegung.htm
  • eva15 05.07.07, 15:54
    NADAL nie rozumiesz. Również mięso ma wcale nie tylko wartości kaloryczne ale
    i wiele składników odżywczych - witaminy z grupy B, żelazo, mikroelementy etc.
    Pod jednym jednak warunkiem - musi być NATURALNE z prawdziwych, prawidłowo
    odżywianych zwierząt, a nie być głównie produktem przemysłu przetwórczego i
    chemicznego, jak w przypadku McDonaldsa. To co jestw tym mięsie urąga
    dsefinicji mięsa.
  • zigzaur 05.07.07, 15:59
    A może parę szczegółów?
    Czyżby, zdaniem evcinym, mięso w McD-Hamburgerach było produktem syntezy
    chemicznej???

    Co to jest mięso z NIEPRAWDZIWYCH zwierząt? Z pluszowych misiów?
  • eva15 05.07.07, 16:04

    przeczytaj jeszcze raz UWAZNIE i powoli, co napisałam o przemyśle przetwórczym
    i chemicznym. Nie chce mi się wszystkiego po 2 x powtarzać.
  • zigzaur 05.07.07, 16:15
    Przeczytałem ale wątpię, czy evcia ma pojęcie, na czym polega przemysł chemiczny
    i w ogóle przetwórczy.
  • eva15 05.07.07, 16:19

    to już twój problem
  • g0sciu 05.07.07, 16:51
    rotfl
  • arek47 06.07.07, 17:29
    a w Polsce ruskie pierogi !!
  • darthmaciek 05.07.07, 15:14
    w ostatecznym rozrachunku zabil wiecej ludzi niz kalasznikow - co wiecej, jego
    ofiary byly w czasie calego procesu mordowania calkiem zadowolone! To dopiero
    jest geniusz!
    --
    Iran nie moze zdobyc broni atomowej. Delenda est Carthago...
  • eva15 05.07.07, 15:19

    Biorąc pod uwagą ilość opasłych ciężko chorych cukrzyków, ludzi z otłuszczeniem
    serca itd.. masz rację
  • bardzosztywny 05.07.07, 15:42
    eva15:ty też jestes niezły wynalazek he he
  • pies_na_glupote 05.07.07, 16:01
    bo sami nie wynaleźliby jej. Nie sprowadzaj amerykańskiej myśli do McDonalda
  • eva15 05.07.07, 16:05

    Może jeszcze powiesz, że bombę atomową wynaleźli Amerykanie?????
  • darthmaciek 05.07.07, 16:10
    co prawda niemieckiego pochodzenia (jak Eisenhower i Rumsfeld) ale jednak
    Amerykaninem. Urodzonym w USA. Wiec nie da sie ukryc, ze bombe atomowa
    wynalezli Amerykanie. Reaktor atomowy skadinad tez.
    --
    Iran nie moze zdobyc broni atomowej. Delenda est Carthago...
  • eva15 05.07.07, 16:16

    Oppenheimer nie wynalazł bomby atomowej, lecz był szefem GRUPY badawczej nad
    bombą w Los Alamos. Samo odkrycie perowadzące do prac mna d bombą nastąpiło
    wcześniej.
  • eva15 05.07.07, 16:14
    Może powiesz, że Otto Hahn i Fritz Strassman Otto Frisch i Lisa Meitner
    (odkrycie rozszczepienia jądra atomowego)? Albo Niels Bohr, Enrico Fermi to
    Amis???????

    Co najwyżej Oppenheimer jako bodaj JEDYNY w tej grupie (i jej szef w Los
    Alamos), ale to też nie Anglosas lecz Zyd z pochodzenia. Wśród WASPów jakoś
    brakło wybitnych głów.
  • zigzaur 05.07.07, 16:17
    Ważne jest, kto:
    - przyciągnął tych uczonych do USA,
    - potrafił zorganizować i sfinansować ich pracę,
    - potrafił wykorzystać efekty ich pracy.

    To ostatnie z takim skutkiem, że Rosja nie poważyła się zaatakować Europy na lądzie.
  • eva15 05.07.07, 16:24

    Owszem, KUPIONO odpowiednich wybitnych ludzi, głównie zresztą Niemców i/lub
    Zydów. Ale dyskutujemy o czym INNYM: Wśród wynalazców nie było ani JEDNEGO
    Amerykanina-WASPa.
  • zigzaur 05.07.07, 16:27
    Ci ludzie znaleźli się w USA między innymi dlatego, że tam w dokumentach
    tożsamości nie wpisywano, czy ktoś jest WASPem, Żydem, Latynosem czy Polakiem.
  • eva15 05.07.07, 16:30

    Oczywiście, że wpisywano i po dziś dzień się wpisuje.
  • zigzaur 05.07.07, 16:35
    Za chwilę evcia napisze, że w Niemczech nie było tzw. "ustaw norymberskich" lecz
    były i są one w USA.
  • eva15 05.07.07, 16:39

    a ty twierdzisz, że nie było?
  • darthmaciek 05.07.07, 17:13
    i paszportow (bo taka mialem robote jak zylem w USA) i nigdy nie zauwazylem,
    zeby figurowalo na nich pochodzenie etniczne. Sorry, o Piekna Nieznajoma, ale
    jak zwykle, Twoja wizja USA, a rzeczywistosc, to dwie rozne bajki.
    --
    Iran nie moze zdobyc broni atomowej. Delenda est Carthago...
  • darthmaciek 05.07.07, 17:31
    oto jaki byl przebieg konwersacji:

    zigzaur: Ci ludzie znaleźli się w USA między innymi dlatego, że tam w
    dokumentach tożsamości nie wpisywano, czy ktoś jest WASPem, Żydem, Latynosem
    czy Polakiem.

    eva15: Oczywiście, że wpisywano i po dziś dzień się wpisuje.

    Wiec sorry, o Piekna Nieznajoma, ale TY SAMA stwierdzilas, ze w dokumentach
    tozsamosci USA sie wpisuje czy ktos jest WASPEM czy nie....

    --

    Iran nie moze zdobyc broni atomowej. Delenda est Carthago...
  • eva15 05.07.07, 17:47
    Oczywiście, że wpisano im w dokumentach emigracyjnych KIM są i skąd. Ty chyba
    jednak nigdy nie byłeś USA,albo przechodziłeś nioelegalnie przez granicę z
    Meksykiem, skoro nie wiesz, co zawiera wypełnienie dokumentów
    wjazdowch/wizowych.
  • eva15 05.07.07, 18:21
    W niektórych stanach, czy miejscowościach nawet przy składaniu podania o pomoc
    socjalną na ogrzewanie (koszty energii) musisz podać JAKIEJ jesteś RASY!!!
    Spójrz na tabelę u góry pod pkt. 1.

    www.srskansas.org/ISD/ees/ES-3500_GER.pdf

  • eva15 05.07.07, 17:13
    zigzaur napisał:

    > Ci ludzie znaleźli się w USA między innymi dlatego, że tam w dokumentach
    > tożsamości nie wpisywano, czy ktoś jest WASPem, Żydem, Latynosem czy
    >Polakiem.

    Oczywiście, że się w USA ewidencjonowało i po dziś dzień ewidencjonuje i rasy i
    przynależność etniczną. Gdybyś najpierw zajrzał do US-statystyk, to byś się
    uchronił przed wypisywaniem kolejnych głupot.

    www.census.gov/pubinfo/www/hotlinks.html

    Background Information Related to Racial and Ethnic Classifications in Census
    2000
    www.census.gov/population/www/socdemo/race.html




  • yellow_tiger 05.07.07, 17:14
    > Owszem, KUPIONO odpowiednich wybitnych ludzi, głównie zresztą Niemców i/lub
    > Zydów. Ale dyskutujemy o czym INNYM: Wśród wynalazców nie było ani JEDNEGO
    > Amerykanina-WASPa.
    Kupiono powiadasz...tiam. Na 100% kupiono Fermi'ego, Einstein'a, Teller'a czy
    Bohr'a. Pierwszego kupiono w czasie wreczania Nagrody Nobla, drugiego sila
    zatrzymano w 1933 jak chcial wracac do Niemiec, trzeciemu wreczono czek i bilet
    z Getyngi do Kopenhagi w 1933, a czwartemu kupiono bilet w pierwszej klasie z
    Kopenhagi do Los Alamos w 1943.
    Natomiast na 100% Lawrence, Wilson czy Compton nie mieli zadnego udzialu w
    budowie bomby A. Poza tym b. mnie ciekawi dlaczego uparlas sie na WASP? Co
    Feynman czy Oppenheimer nie byli pelnowartosciowymi Amerykanami? Ciekawe co oni
    mieliby na ten temat do powiedzenia?

    --
    Piata najsmieszniejsza rzecz na swiecie
  • mieszkoi 05.07.07, 15:09
  • eva15 05.07.07, 15:10
    A to wszyscy wymienie też obchodzili właśnie jakąś rocznicę, tak jak
    Kałasznikow i kałasznikow?
  • darthmaciek 05.07.07, 15:22
    jest jednym z wielkich rosyjskich konstruktorow, na wzor Sikorskiego (pierwszy
    bombowiec), Drzewieckiego (pierwsze okrety podwodne - polskiego pochodzenia ale
    jednak Rosjanin), Tokarewa (pierwszy naprawde dzialajacy karabin
    polautomatyczny), Diegtiariewa (chyba najlepszy erkaem II wojny), Szpagina
    (pepesza - bron, ktora zatrzymala Hitlera), Sudarewa (jak poprzednio),
    Makarowa, Stieczkina, Jakowlewa, Tupolewa (no, fakt, ze ten budowal swoje
    bombowce siedzac w lagrze), Iluszyna, Lawoczkina, Gurewicza (no bo Mikojan byl
    Ormiaszka), Miasyszczewa, etc, etc. Ale SYMBOL rosyjskiego geniuszu? Ja bardzo
    cenie profesorow Wilniewczyca i Maroszka, ale do glowy by mi nie przyszlo
    uznawac ich za symbol polskiego geniuszu! W kazdym razie nie przed
    Koperinikiem, Szopenem i Sienkiewiczem...
    --
    Iran nie moze zdobyc broni atomowej. Delenda est Carthago...
  • eva15 05.07.07, 15:26

    Nawet jeśli będziesz Chopinowi przekręcał nazwisko w niczym nie zmienia to
    faktu, że był POŁfrancuzem, podobnie jak Kopernik co najmniej POŁniemcem
    (matka: Barbara Watzenrode) i wątpliwe, czy w ogóle znał polski.
  • darthmaciek 05.07.07, 15:59
    i nawet Ciolkowskiego z poprzedniej listy i dorzucam ich do listy wybitnych
    Polakow..... W koncu Igor Sikorski byl dalekim kuzynem generala Wladyslawa
    Sikorskiego.
    --
    Iran nie moze zdobyc broni atomowej. Delenda est Carthago...
  • wujcio44 05.07.07, 15:58
    darthmaciek napisał:

    Diegtiariewa (chyba najlepszy erkaem II wojny),

    Skąd ci to przyszło do głowy? Ten erkaem był akurat zupełnie do luftu.
  • darthmaciek 05.07.07, 16:07
    wygrala te wojne i caly czas uzywala "talerzówy" (Niemcy skadinad tez go
    chetnie uzywali i nawet pieszczotliwie nazywali "Deutsche Gramophon"), podczas
    gdy co gorsze systemy uzbrojenia jednak pod koniec wojny juz wycofano
    (wiekszosc ckmów Maxim zastapiono Goriunowami, rewolwery Nagant wymieniono na
    tetetki, granatniki 50 mm w ogóle wycofano, itp.) A erkaem DP byl uzywany
    jeszcze dlugo potem - ostatni raz widzialem go na zdjeciach z Kosowa w 1999
    roku. Nawet do dzisiaj zreszta jest spotykany (fakt, ze coraz rzadziej) w
    krajach Trzeciego Swiata, prawie 70 lat po wejsciu do sluzby.....
    --
    Iran nie moze zdobyc broni atomowej. Delenda est Carthago...
  • wujcio44 05.07.07, 16:19
    darthmaciek napisał:

    > wygrala te wojne i caly czas uzywala "talerzówy" (Niemcy skadinad tez go
    > chetnie uzywali i nawet pieszczotliwie nazywali "Deutsche Gramophon"),

    Tak to jest w armii. Nie zawsze używa się masowo na wojnie tego co jest dobre.
    Są też inne kryteria.Jak sie wyprodukowało przed wojną setki tysięcy
    egzemplarzy, to w czasie wojny ryzykowne może być wprowadzanie nowych modeli.
    Niemcy lubili ruską broń bo często łatwiej było o amunicję do niej niż do własnej.

    A erkaem DP byl uzywany
    > jeszcze dlugo potem - ostatni raz widzialem go na zdjeciach z Kosowa w 1999
    > roku. Nawet do dzisiaj zreszta jest spotykany (fakt, ze coraz rzadziej) w
    > krajach Trzeciego Swiata, prawie 70 lat po wejsciu do sluzby.....

    Tak to jest, jeśli wyprodukowało się miliony egzemplarzy. W końcu to jest broń,
    strzela i spełnia swoją rolę, a to, że inne erkaemy są lepsze... Ruskie sypali
    za darmo wielkie dostawy wycofanego uzbrojenia.
  • zigzaur 05.07.07, 16:20
    30 mln poległych to wygrana wojny ????

    Zwycięstwo w wojnie polega na zabiciu jak największej ilości żołnierzy wroga!

    Główną bronią maszynową sowieckiej piechoty były ciężkie karabiny maszynowe
    Maxim (od Amerykanina Hirama Maxima), takie z nieregularną tarczą i grubą
    chłodnicą lufy.

    Serdecznie życzę Rosji podobnych "wielkich zwycięstw" ale arytmetyka dowodzi że
    może być ich co najwyżej 4.
  • kauzyperda 05.07.07, 16:49
    > Zwycięstwo w wojnie polega na zabiciu jak największej ilości żołnierzy wroga!
    >

    Bzdura. Zwycięstwo polega do doprowadzenia przeciwnika do sytuacji w której nie
    chce lub nie może stawiać oporu (von Clausewitz - cytuję z pamięci więc może
    nie co do słowa). Oczywiście fajnie gdy da się to osiągnąć minimalizując straty
    własne, ale w przypadku obu wielkich wojen kontynentalnych nie było to możliwe
    (główni przeciwnicy mają równorzędny potencjał i nie oddziela ich morze albo
    ocean zza którego np. amerykanie mogą wyczekać, aż główni gracze się wykończą i
    mogą przyjść na gotowe).

    > Serdecznie życzę Rosji podobnych "wielkich zwycięstw" ale arytmetyka dowodzi
    że
    > może być ich co najwyżej 4.

    A ja nie życzę. Po ostatnim takim zwycięstwie wzięli nas pod but na 45 lat a ja
    lubię być niezależny (żeby było jasne także od zapasionych debilowatych
    amerykanów którym się kretyńsko podkładamy).
  • zigzaur 05.07.07, 19:38
    Jeśli zniszczysz wojsko przeciwnika, to nie zaatakuję cię, gdy będziesz zajęty
    na innym froncie.

    No, akurat w obu wojnach światowych potencjały stron były RAŻĄCO nierówne.

    W dodatku, w drugiej wojnie światowej skład obu walczących stron był mocno
    zmienny. Wojna rozpoczęła się sojuszem niemiecko-moskiewskim.

    Co do moich życzeń pod adresem Rosji, to życzę im "wielikoj pabiedy" (30 mln na
    minus) tym razem z Chińczykami. Tak, wiem, zaraz ktoś napisze o rzekomym obecnym
    sojuszu moskiewsko-chińskim. Ale przypominam o sojuszu niemiecko-moskiewskim z 1939.
  • bolekilolek6 05.07.07, 15:13
    Putinku, troche nie tak. AK-47 jest przerobionym/uproszczonym karabinem
    szturmowych Szturgesetz produkowanym i uzywanym pod koniec 2WW wojny przez armie
    niemiecka. Po wojnie chetnie przejsciowo używany w armiach europy srodkowej,
    polskie KBW, MO itp. Potem ruski wziął i uproscil i potanił konstrukcje.
    ALE IDEA JEST NIEMIECKA, PUTINKU< MÓJ ROBACZKU, A NIE ROSYJSKA.
  • hanni 05.07.07, 15:17
    bolekilolek6 napisał:

    > Putinku, troche nie tak. AK-47 jest przerobionym/uproszczonym karabinem
    > szturmowych Szturgesetz produkowanym i uzywanym pod koniec 2WW wojny przez armi
    > e
    > niemiecka.

    Nie "Szturgesetz" a "Sturmgewehr 44".
    Ten przejaw "geniuszu" to zwykla kopia niemieckiego wynalazku.

    www.antraspasaulinis.net/uploader3/failai/Stg%20-%20mp43stg44n1.jpg
  • wwojtek9 05.07.07, 15:34
    To jak z tym radiem co je "wynalazł" rosjanin Popow: on zdjełał prosto: zwioł
    kawałek drutu jeden koniec wsadził w ucho drugi w d.... no i g..... słyszał...
  • zigzaur 05.07.07, 16:47
    Może Rosjanie nie wynaleźli radia, z pewnością jednak wynaleźli zagłuszanie radia.
  • real_roody 05.07.07, 16:07
    Buhahaha!!!

    Mój tata zawsze mawiał, że rower wynalazł pewien rosyjski żołnierz w 1945 u
    Niemca w piwnicy. Dla każdego kto trochę interesuje się militariami jest jasne,
    że kałach został żywcem zerżnięty ze Sturmgewehr'a. Podobieństwa do AK47 są
    widoczne na pierwszy rzut oka.
  • kauzyperda 05.07.07, 16:37
    . Dla każdego kto trochę interesuje się militariami jest jasne,
    > że kałach został żywcem zerżnięty ze Sturmgewehr'a. Podobieństwa do AK47 są
    > widoczne na pierwszy rzut oka.

    He, he chyba dla każdego kto swą wiedzę o militariach czerpie z Call of Duty.
    Jeśli natomiast ktoś się tym naprawdę interesuje (a nie jest ignorantem co
    pograł w gierkę i ma się za 'znafcę") to wie, że StG i AK mają wspólną jedną
    rzecz, koncepcję naboju pośredniego, aha i jeszcze 'bananowy' magazynek (to
    ostatnie powoduje że tacy 'znafcy' uważają że bronie te są identyczne). To co
    najważniejsze czyli mechanika zamka jest zupełnie inne i decyduje że to kałach
    a nie StG czy dziesiątki innych modeli karabinu szturmowego jest
    najpopularniejszą pukawką na świecie.

    A co do 'kopiowania' samej koncepcji, to cóż każdy karabin jest w pewnym sensie
    kopią arkebuza (koncepcja napędzania pocisku za pomocą gazów prochowych).
  • m-kow 05.07.07, 17:13
    W każdej internetowej dyskusji o AK-47 znajduje się gość, który pisze te bzdury
    o StG, bo podobne są z zewnątrz. W latach 20-tych i 30-tych Reichswera i Armia
    Czerwona prowadziły wspólne badania m.in. nad automatyczną bronią strzelecką (
    Niemcy korzystali też z radzieckich poligonów bo były poza kontrolą zachodu ).
    Wspólne cechy konstrukcyjne obu broni to genialne rozwiązanie z rurą gazową u
    góry, co radykalnie uprościło konstrukcję m.in. mocowanie magazynka. Z rury u
    góry wynika konieczność podniesienia muszki, więc w obu jest podobna. Łukowy
    magazynek przy naboju pośrednim łatwiej się opróżnia. I to jest koniec
    podobieństw. AK ma wiele dobrych rozwiązań z innych broni np. z amerykańskiego
    karabinu M1 Garand, te wszystkie dobre rozwiązania złożono w genialnie prostą,
    niezawodną, odporną na zanieczyszczenia broń rozkładającą się na zaledwie kilka
    części, więc nawet małorolny ma kłopot żeby zepsuć lub źle złożyć. Ma też
    niestety duży odrzut i dość mizerną celność serią. Jako ciekawostkę napiszę, że
    jednym z prototypów w czasie tworzenia był "AK" kopiujący rozwiązania
    niemieckie, ale odpadł w przedbiegach jako "zawodny i skomplikowany"
  • hanni 05.07.07, 18:10
    m-kow napisał:

    > Wspólne cechy konstrukcyjne obu broni to genialne rozwiązanie z rurą gazową u
    > góry, co radykalnie uprościło konstrukcję m.in. mocowanie magazynka.

    Kto pierwszy zastosowal to rozwiazanie i w czym?
  • m-kow 05.07.07, 18:45
    SWT-38 karabin samopowtarzalny konstr. Fiodora Tokariewa.
  • hanni 05.07.07, 20:20
    m-kow napisał:

    > SWT-38 karabin samopowtarzalny konstr. Fiodora Tokariewa.

    Okay, to jest argument.
  • bardzosztywny 05.07.07, 15:48



    bolekilolek6:Jak najbardziej prawda!Była nawet ok. 2 lat temu strona w necie
  • tu-160m 05.07.07, 16:11
    Co ty opowiadasz? Widziałeś kiedyś karabinu Remington Model 8 z 1906 roku?
    Oczywiście nie, bo inaczej byś takich bzdur nie wypisywał. AK-47 nie ma nic
    wspólnego z STG-44 który był konstrukcją nieudaną i już w 1945 miał być
    zastąpiony przez STG45(M). Prace nad radzieckim nabójem pośrednim prowadzono
    jeszcze przed wojną, AK-47 ma zamek ryglowany przez obrót z karabinu Garand M1,
    mechanizm spustowy ze strzelby Browning A-5, bezpiecznik z Remington model 8,
    magazynek z karabinu Sudajewa AS-44 (karabinu nie wprowadzono do wyposażenia bo
    konstruktor zmarł), a koncepcja karabinu automatycznego na nabój pośredni z
    karabin Fiodorowa (wz.16). AK-47 nawet nie wygląda jak STG-44 bo jest od niego
    znacznie mniejszy i cięższy - 6 kilogramów z pełnym magazynkiem !
  • tu-160m 05.07.07, 16:20
    Poprawaka: Ak-47 jest lżejszy od STG-44, pierwszy z pełnym magazynkiem waży 4,3
    kg, drugi z pełnym magazynkiem waży 6,00 kg. Niemiecki nabój 7,92 x 33 mm Kurz
    nie jest żadną przemyślaną konstrukcją lecz powstał przez skrócenie łuski
    naboju karabinowego 7,92 x 57 mm Mauser. Wniosek jest prosty rosjanie nigdy w
    życiu by nie wprowadzili do wyposażenia takiego niedopracowanego badziewia jak
    Stg-44. A co do Michała Kałasznikowa - jak plagiatować to plagiatować od
    najlepszych!
  • hanni 06.07.07, 08:29
    "Po Rosji uparcie krąży jednak wersja, że rękę do ostatecznego projektu AK-47
    przyłożyli konstruktorzy niemieccy, a przede wszystkim zabrany przez władze
    radzieckie w 1946 roku do Iżewska specjalista o nazwisku znanym wszystkim fanom
    filmu wojennego - Hugo Schmeisser"

    Schmeisser byl konstruktorem StG44.
  • eva15 05.07.07, 15:17
    "(...)podróbki stanowią około 90 proc. światowego handlu Kałasznikowami. W
    nielegalną produkcję karabinu jest zaangażowanych 11 krajów, wśród nich USA
    (...)"
    _____________

    Jest jeden sposób, by oduczyć Amis kradzieży i stosowania metody Kalego w
    odniesieniu do cudzej własności intelektualnej:

    NIE ścigać w Rosji podróbek MicroSoft ani żadnych innych dotyczących US-
    produktów(o ile jeszcze jakieś inne istnieją). To powinno podziałać.
  • eva15 05.07.07, 15:20
  • zigzaur 05.07.07, 15:29
    To wcale nie jest nowy pomysł. W Rosji nigdy nie ścigano nielegalnego kopiowania
    cudzej twórczości.

    Właśnie przedmiotowy "kałasznikow" jest tego dowodem.

    A kiedy "europejska" odpowiedź na Microsoft?

    Firma softwarowa (sorry, Weichgut) o nazwie Riesensteif, przeglądarka
    Zwischennetzdurchsucher, pakiet biurowy Amt, program pocztowy Blitzschnelle
    Aussicht itd.
  • eva15 05.07.07, 15:50
    zigzaur napisał:

    > To wcale nie jest nowy pomysł. W Rosji nigdy nie ścigano nielegalnego
    >kopiowania cudzej twórczości.

    > Właśnie przedmiotowy "kałasznikow" jest tego dowodem.

    Może "Ruskie" nie wiedziały, że ten kałach jest hamerykański?



    A tak serio: myślę, że właściciel powinnien się martwić. Od kiedy złodziej ma
    się martwić kradzieżami? I dlatego to Rosjanie martwią się, że USA ich
    okradają, a USA mają to głęboko....
  • zigzaur 05.07.07, 15:54
    No, można jeszcze zapytać, który to naród zbudował państwo wg idei "grab
    zagrabione!". I które to państwo powstało z rabunku.
  • eva15 05.07.07, 16:02
    zigzaur napisał:

    > No, można jeszcze zapytać, który to naród zbudował państwo wg idei "grab
    > zagrabione!". I które to państwo powstało z rabunku.

    Tym razem się z tobą zgadzam, masz rację. Należy zapytać resztek
    niewymorowanych, ograbionych i zamkniętych jak bydło w rezerwatach Indian.
  • zigzaur 05.07.07, 16:15
    Północnoamerykańscy Indianie, w chwili zetknięcia z przybyszami z Europy
    (początkowo głównie Francuzami, Holendrami i Skandynawami, Anglosasami dopiero
    potem), żyli na poziomie paleolitu:
    - odziewanie się w skóry zwierzęce,
    - prymitywne walki plemienne,
    - gospodarka oparta na zbieractwie, myślistwie i rybołówstwie.
    Średni czas życia wynosił około 20 lat, o śmiertelności niemowląt i dzieci
    lepiej nie wspominać.

    W zetknięciu z Europejczykami, co mądrzejsi, przyjęli ich kulturę, nauczyli się
    uprawy roli i zwyczajnie wymieszali się przez małżeństwa. To opiewane przez
    lewaków, którzy nigdy nie byli w Ameryce (Karl May) "mordowanie" występowało
    głównie między plemionami i to raczej przed przybyciem Europejczyków. Zresztą,
    napady czerwonoskórych na osadników europejskich były znacznie częstsze niż
    zjawiska odwrotne.

    A co do rezerwatów:
    Utworzenie rezerwatów dla osobników niechętnych do pracy, za to lubiących wodę
    ognistą nie jest głupim pomysłem. Żeby zobaczyć taki rezerwat, nie trzeba
    przekraczać Atlantyku. Wystarczy pojechać na "ziemie zachodnie" do byłego PGR
    czy też do byłej NRD, gdzie niegdyś były duże LPG, aby zobaczyć osobników o
    zaczerwienionych twarzach, biorących zasiłki, płodzących dzieci i chętnie
    konsumujących wodę ognistą oraz tytoń (no właśnie, analogia do Indian). Ci
    jednak nie noszą efektownych pióropuszy i dlatego turyści nie chcą robić sobie z
    nimi zdjęć.

    Nie każdy wie, że rozwój terytorialny USA na początku XIX wieku odbywał się
    przeważnie przez KUPNO terenów, zresztą głównie od Francji. To stąd Napoleon
    miał kasę na ponad 10 lat wojen. Gdy już wszystko sprzedał, zbankrutował.
    Dopiero później do USA przyłączyły się byłe kolonie Hiszpanii (Texas, Arizona,
    Kalifornia itd.).
  • eva15 05.07.07, 16:18

    Bla, bla, bla. W niczym nie zmienisz faktu, że USA powstały z zagłady całej
    rasy i z jej okradzenia.
  • zigzaur 05.07.07, 16:22
    Faktem jest, że USA już dwukrotnie ocaliły Europę, która w przeciwnym razie by
    się wyrżnęła, wypaliła i wygazowała.

    Kolejny okrzyk "Ameryko, ratuj!" jest zupełnie prawdopodobny.
  • wujcio44 05.07.07, 16:25
    zigzaur napisał:

    > Faktem jest, że USA już dwukrotnie ocaliły Europę, która w przeciwnym razie by
    > się wyrżnęła, wypaliła i wygazowała.

    Wcale by się nie wyrżnęła, tylko zostałaby wyzwolona przez ZSRR.
  • zigzaur 05.07.07, 16:28
    Nie wyzwolona lecz wyrżnięta.
  • wujcio44 05.07.07, 16:36
    zigzaur napisał:

    > Nie wyzwolona lecz wyrżnięta.

    Eee, tam. Paru by ocalało i byliby wolni od amerykańskiego imperialistycznego
    ucisku.
  • eva15 05.07.07, 16:27
    USA najpierw sprzedały broń OBU stronom i zarabiały na tym wyżynaniu. Poczytaj
    np. o tym ile US-koncernów oraz finsinstów miało udziały w nazistowskich
    koncernach. Zacznij od dziadzi Busha.
  • eva15 05.07.07, 16:29

    Jeszcze jedno, gdzie wyczytałeś, że USA wyzwoliły (całą) Europę? Polskę pewnie
    też?
  • wujcio44 05.07.07, 16:37
    eva15 napisała:

    >
    > Jeszcze jedno, gdzie wyczytałeś, że USA wyzwoliły (całą) Europę? Polskę pewnie
    > też?

    Całej sie nie dało, bo połowa była już wyzwolona przez Rosję.
  • zigzaur 05.07.07, 16:42
    Polskę wyzwolił dopiero Ronald Reagan i George Bush senior. Tak naprawdę, dla
    Polski II wojna światowa trwała aż do 1989.

    Faktem jest, że w Europie pozostało jeszcze trochę do wyzwolenia, np. Białoruś.
  • wujcio44 05.07.07, 16:42
    eva15 napisała:

    > USA najpierw sprzedały broń OBU stronom i zarabiały na tym wyżynaniu.

    Oj evciu, a kiedyś się tak zarzekałaś, że nigdy nie robisz błędów ortograficznych.
  • eva15 05.07.07, 17:45

    oj, biedaku, biedaku. Obie formy są dopuszczalne

    sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2540584
    Jodłowski i Taszycki odróżniali przynajmniej czy nożem, czy kosą. PWN już tego
    n9ie robi. Sto pociech z wami na tym forum, bystrzaki.
  • hrabia.mileyski 05.07.07, 23:01
    eva15 napisała:

    >
    > oj, biedaku, biedaku. Obie formy są dopuszczalne


    Pal licho poglądy Evy - też i tacy ludzie istnieją z dopustu bożego, ale tego
    oszustwa nie przepuszczę: "wyrzynać" i "wyżynać" to dwa słowa o róznym znaczeniu!
    Pierwsze pochodnym jest od rzezi, drugie od wdziecznej pracy, polegajacej na
    wydłubywaniu - np. nożem imienia ukochanej na ławce w parku.
    Zapamietaj, Eva - przyda się.
  • eva15 05.07.07, 23:56
    Czym się pisujesz i kogo pouczasz? Przecieżś sama napisałam wyraźnie o kosie i
    o nożu. Nie pojąłeś? Są dwa znaczenia i dwie pisownie, ja użyłam "wyżynać" w
    znaczeniu "rżnięcia, cięgów, wyrżnięcia (komuś np. w łeb pusty), a nie w
    znaczeniu wyrzynania ząbków lub serca dla głupiej Elki na ławce.

    Eeeeh, wy bystrzaki, lotne ptaki, o ptasich móżdżkach....
  • hrabia.mileyski 06.07.07, 00:11
    Kogo chcesz na to nabrać?
    Cytuję: "> USA najpierw sprzedały broń OBU stronom i zarabiały na tym wyżynaniu. "

    A teraz: "ja użyłam "wyżynać" w
    > znaczeniu "rżnięcia, cięgów, wyrżnięcia (komuś np. w łeb pusty),"


    Sama się wyrżnij w swój "łeb pusty".
    Polski język to trudny język. Bo jeśli napiszę "żąć żyto" i "rządź Zyto" to Eva
    i tak wszystkim udowodni, ze to jest to samo, tylko różni sie kropką.


    Pracuj nad ortografią, "bystrzaku". Młodzież patrzy.
  • eva15 06.07.07, 00:26
    No i oczywiście nie pojąłeś, że napisałam wyraźnie, iż NALEZY odróżniać oba
    znaczenia, cytuję mój post:

    >Jodłowski i Taszycki odróżniali przynajmniej czy nożem, czy kosą. PWN już tego
    >nie robi. Sto pociech z wami na tym forum, bystrzaki.


    Gdybyś miał słownik Jodłowskiego i Taszyckiego i umiał z niego korzystać
    młocie, to być wiedział, że rżnąć można tylko sierpem (lub kosą). A wyrzynać to
    można nożem serce na ławce.

    Rżnąć znaczy ścinać. Czyli jak się przeciwników równo tnie, to się ich wyżyna!

    Proste, a i tak za trudne, szkoda na ciebie czasu.
  • hrabia.mileyski 06.07.07, 00:36
    eva15 napisała:
    cytuję mój post:
    >

    Oszczędź swych cytatów, dość sie człowiek na tym forum bzdur naczyta.
    Posiadamy jakiś braczek, prawda? Nie wpadaj w panikę, popracujesz to i nadrobisz.
    Próbujesz mnie obrażać, przytaczasz bez związku jakieś internetowe encyklopedie,
    a przecież wyjaśnienie twych wątpliwości jest tu, na miejscu.
    Sam ci napisałem.
    Masz wątpliwości - szukaj moich postów, a sporo się nauczysz. Trzeba tylko chcieć.

    Dobranoc, Evciu, miłej nauki i snów....
  • eva15 06.07.07, 01:29

    Ytelektualysto
  • zigzaur 05.07.07, 16:43
    Jak USA mogły sprzedawać broń, skoro produkowały jej BARDZO MAŁO w porównaniu z
    CCCP i Niemcami?

    Jeśli już kogoś obwiniać, to raczej KUPUJĄCEGO broń.
  • kauzyperda 05.07.07, 16:56
    zigzaur napisał:

    > Faktem jest, że USA już dwukrotnie ocaliły Europę, która w przeciwnym razie by
    > się wyrżnęła, wypaliła i wygazowała.
    >
    > Kolejny okrzyk "Ameryko, ratuj!" jest zupełnie prawdopodobny.

    Fakt, to że amerykanie jak hiena wtrącają się do Europejskich konfliktów gdy
    Wielkie Narody Europy wykrwawią się w swych wojnach nie świadczy najlepiej o
    Europie (choć postępująca integracja UE, której USA się rozpaczliwie
    przeciwstawiają z pomocą różnych osłów trojańskich to zmienia). A

    le "Ameryko ratuj" nikt w Europie nie wołał. I WŚ i tak skończyłaby się około
    1918 a II około 1945. Pomocnicze działania USA nie miały decydującego
    militarnego znaczenia.
  • kauzyperda 05.07.07, 17:04
    zigzaur napisał:

    > Północnoamerykańscy Indianie, w chwili zetknięcia z przybyszami z Europy
    > (początkowo głównie Francuzami, Holendrami i Skandynawami, Anglosasami dopiero
    > potem), żyli na poziomie paleolitu:
    > - odziewanie się w skóry zwierzęce,
    > - prymitywne walki plemienne,
    > - gospodarka oparta na zbieractwie, myślistwie i rybołówstwie.

    Wiesz, dla wkraczających w 1939 do Polski Niemców Polacy tez byli
    cywilizacyjnie zapóźnionymi podludźmi (wyobraź sobie jak taki np. Monachijczyk
    musiał postrzegać polskiego niepiśmiennego chłopa, który nawet nie miał
    drewnianej wygódki koło krytej strzechą chałupy [pomimo wysiłków Sławoja lud
    uparcie srywał za stodołami). Na dodatek chłop ten wykazywał sporą skłonność do
    picia wody ognistej i wg kryteriów niemieckich był brudnym leniem.

    UWAŻASZ ŻE TO USPRAWIEDLIWIA MASOWE MORDOWANIE LUDZI????

    > Dopiero później do USA przyłączyły się byłe kolonie Hiszpanii (Texas, Arizona,
    > Kalifornia itd.).

    Patrz, a ja zawsze myślałem że tereny te zdobyło USA na Meksyku (Teksas to
    trochę odrębna historia) w wyniku wojny. A tu piszesz że się "przyłączyły".
    Referendum jakieś było czy co (chyba że takie jak na "zachodniej Białorusi" po
    17 września 1939).

  • zigzaur 06.07.07, 15:38
    Bzdury gadasz. Przedwojenny polski wieśniak nie miał powodu mieć kompleksów
    niższości wobec wieśniaka niemieckiego. To raczej niemieccy umundurowani
    wieśniacy byli zdziwieni, że polski wieśniak kroi chleb na takie grube pajdy,
    smaruje tak grubo masłem i zjada takie ilości kiełbas czy jajek.

    Pod względem kultury codziennej i ogólnej Polska wieś stała wyżej od
    niemieckiej. Polski chłop czytał więcej od niemieckiego. To niemiecki naród, a
    nie polski, dał się złapać na idiotyczną hitlerowską propagandę.

    Niemiecka nienawiść do Polaków (tak 1 1939 jak i w 2007) to rozładowanie
    kompleksów niższości.

    Texas, Kalifornia, Nevada i inne stany przystąpiły do USA jako suwerenne
    państwa. USA to przecież unia państw.
  • wujcio44 05.07.07, 16:09
    eva15 napisała:

    > "(...)podróbki stanowią około 90 proc. światowego handlu Kałasznikowami. W
    > nielegalną produkcję karabinu jest zaangażowanych 11 krajów, wśród nich USA
    > (...)"

    Kałachy Made in USA, te ruskie to już kompletnie sfiksowali.
  • kacap_z_moskwy 05.07.07, 22:57
    To spytaj u demokratycznych zabojcow cywilow w Afganie - ile kosztuje
    Kalasz "sdelano w Rossii", a ile "made in... (China, Bulgaria, Czech, USA...)"
    Porownaj cene :) A naboje tak samo cenowo mozna porownac :) I co tak tych
    afganczykow do rosyjskich wyrobow czagnie. Ale wiadomo - "aziacka dzicz". Ale
    dlaczego w Iraku niektore odzialy specjalne glownych sil
    demokratycznych "wyzwoliczeli" bega z Kalaszami - to dla mnie zagadka :) Moze
    sie pomylili?

  • jodlo 05.07.07, 15:18
    Geniusze się trafili.
  • zigzaur 05.07.07, 15:19
    Oryginalna konstrukcja tego pistoletu maszynowego powstała w Niemczech w czasie
    II wojny światowej. Produkcja masowa nie została (na szczęście dla przeciwników
    Rzeszy!) uruchomiona, ponieważ ten pistolet maszynowy miał zaciętego wroga.

    Wrogiem tym był, oczywiście GröFAZ *).

    GröFAZ uważał, że stary dobry karabin (np. Mauser wz. 1898) był lepszy, z uwagi
    na większy zasięg strzału, większą siłę przebijania pocisku i mniejszą awaryjność.

    *) Gdyby ktoś nie wiedział, przydomek "GröFAZ" oznaczał skrót ironicznego
    określenia "Größter Feldherr Aller Zzeiten" (największy wódz wszechczasów),
    ironicznie używanego w Wehrmachcie.
  • darthmaciek 05.07.07, 15:24
    pierwsza wersja nazywala sie oficjalnie Machinen Pistole 43, bo Hitler zakazal
    prac nad karabinem automatycznym po fiasku pierwszego Sturmgewehra z 1942
    roku....
    --
    Iran nie moze zdobyc broni atomowej. Delenda est Carthago...
  • zigzaur 05.07.07, 15:32
    Mogłem lekko przekręcić nazwę. W każdym razie, w schyłkowym okresie wojny, w
    czasie walk w mieście oraz walk w sytuacji zaskoczenia (partyzanci, komandosi),
    długi karabin był często bezwartościowy a MP był jedynym środkiem walki.
  • eva15 05.07.07, 15:27

    co ty z tymi Niemcami
  • zigzaur 05.07.07, 15:39
    Gdyby chciano podrabiać akurat amerykańskie osiągnięcia, to postawiono by na
    magazynki bębenkowe.

    Ale jest faktem, że cała sowiecka broń strzelecka była produkowana w systemie
    CALOWYM a nie metrycznym. Podstawowy kaliber sowieckiej broni strzeleckiej, 7,62
    mm to nic innego jak 0,3 cala (inaczej mówiąc kaliber .30, natomiast kaliber .45
    to 11,43 mm). Niemcy używali przeważnie karabinu 9 mm (metrycznego). Co
    ciekawsze, brytyjskie Steny był produkowane w oparciu o właśnie ten kaliber,
    ponieważ przewidywano posługiwanie się głównie niemiecką amunicją zdobyczną.

    Nie inaczej było w artylerii sowieckiej. Mimo, że była najlepsza w świecie także
    ilościowo, również opierała się na systemie calowych kalibrów. Kto chce, może
    przeliczyć kalibry 3, 4, 5 a nawet 6 cali na milimetry (1 cal = 25,4 mm).

    Największe działo czołgowe, chyba wszechczasów, haubica czołgu KW-2, miało
    kaliber 152 mm.
  • wujcio44 05.07.07, 15:55
    zigzaur napisał:

    Niemcy używali przeważnie karabinu 9 mm (metrycznego)

    Nabój 9 mm parabellum jest nabojem pistoletowym, a nie karabinowym (też
    niemieckiego rodowodu). Sten nie był karabinem, tylko pistoletem maszynowym.

  • zigzaur 05.07.07, 16:23
    Sorry, przejęzyczenie.

    Chciałem napisać "kalibru" zamiast "karabinu".
  • olex5 05.07.07, 15:57
    co ty za bajki opowiadasz.Te karabiny podobne są tylko na obrazku ale
    rozwiazania techniczne są inne.Oba karabiny miałem w reku a bedąc w wojsku
    strzelałem tez kałachem.
  • zigzaur 05.07.07, 16:29
    To ubecy też służyli w wojsku?

    Strzelałeś w tył głowy?
  • olex5 07.07.07, 12:04
    zastanawialem sie kiedy urodzi sie taki idiota jak ty.Wszystko wskazuje na to ze
    ojciec cie w przeciagu zrobil
  • boib2 05.07.07, 15:22
    Tak , Rosjanie to geniusze. skonstuowali najdoskonalszą maszynę do zabijania.
    Tylko bandyta koncetruje swoje wysiłki intelekyualna na zabawkach do zabijania.
  • olex5 05.07.07, 16:00
    twoja teoria tylko potwierdza,ze najwiekszym bandytą jest dzis Bush...
  • jankes775 05.07.07, 15:39
    Głupoty Waść wypisujesz. Mimo niewielkich podobieństw, StG 44 ma niewiele
    wspólnego z AK (niech już będzie, że 47). Jedyne co, to spowodował ten StG, to
    przyspieszenie prac nad karabinkiem na nabój pośredni po stronie radzieckiej. W
    kałachu inny jest mechanizm spustowy (opracowany prawd. na podstawie strzelby A-
    5 Browninga), inne ryglowanie (kałach - obrót w prawo, StG - przekozenie w
    płaszczyźnie pionowej), sprężyna powrotna (w kałachu zintegrowana z suwadłem, w
    StG umieszczona w kolbie za nim - jak w M-16). Poza tym w kałachu dźwignia
    bezpiecznika posiada też funkcję przełącznika trybu ognia, w StG już nie. Za to
    oba karabinki strzelają z zamka zamkniętego. Pomijam już kwestię amunicji,
    tłoczyska i innych bo za dużo by pisać. Radzę trochę poczytać o konstrukcjach
    broni strzeleckiej, zanim zacznie się "błyszczeć" na forum.
  • hanni 05.07.07, 15:56
    jankes775 napisał:

    > Głupoty Waść wypisujesz. Mimo niewielkich podobieństw, StG 44 ma niewiele
    > wspólnego z AK (niech już będzie, że 47).

    Kopia to rzeczywiscie za duzo powiedziane ale "niewiele wspolnego" to spore
    przegiecie w druga strone. Wystarczy rzucic okiem na zdjecie, zeby zobaczyc
    oczywiste podobienstwo.

    Oba karabiny maja rozne zawory zamka to fakt ale AK47 to kontynuacja MP43.


    > Jedyne co, to spowodował ten StG, to
    > przyspieszenie prac nad karabinkiem na nabój pośredni po stronie radzieckiej.

    A drugie to zadziwiajace podobienstwo nie tylko optyczne ale i techniczne - w
    wielu detalach.
    W sierpniu 1945 roku Rosjanie zlecili wykonanie 50 sztuk Stg44, ktore wraz z
    obejmujaca ponad 10 000 stron dokumentacja przewiezli do ZSRR.
    W pazdzierniku 45 "przewiezli" rowniez Hugo Schmeissera, czlowieka, ktory juz od
    1938 roku pracowal nad karabinem maszynowym o kryptonimie MP38 z krotkim nabojem
    7,92.


  • wielki_czarownik 05.07.07, 23:49
    Podobieństwo zewnętrzne nie ma nic do rzeczy! Nic a nic. Jak postawisz obok siebie Syrenę 105 i AC Cobrę 427C to też będzie jakieś podobieństwo.
    Tak samo AK i STG.
    Cała mechanika jest inna. Zasada działania inna. Amunicja inna. Tylko z wyglądu jest pewne podobieństwo.
    --
    "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
    FELIKS DZIERŻYŃSKI
  • hanni 06.07.07, 08:32
    "Po Rosji uparcie krąży jednak wersja, że rękę do ostatecznego projektu AK-47
    przyłożyli konstruktorzy niemieccy, a przede wszystkim zabrany przez władze
    radzieckie w 1946 roku do Iżewska specjalista o nazwisku znanym wszystkim fanom
    filmu wojennego - Hugo Schmeisser"

    Schmeisser byl konstruktorem StG44.


  • zigzaur 05.07.07, 15:57
    Faktem jednak pozostaje, że dobry pistolet maszynowy był w II wojnie światowej
    najbardziej potrzebny właśnie wojskom niemieckim:
    - To właśnie Niemcy najczęściej atakowały z zaskoczenia (wojska spadochronowe).
    - To właśnie Niemcy najczęściej walczyły z partyzantami, gdzie trzeba bardzo
    szybko odpowiedzieć ogniem do trudno widocznego przeciwnika.
  • konrad.ludwik02 05.07.07, 16:29
    Fakt: AK47 nie jest zupełną kopią Stg44, jak np. aparat fotograficzny Zorka2
    niemieckiej Leici czy Kijew Contaxa! Niemniej, bez niemieckiego pierwowzoru nie
    powstałby, nawet geniusz inż. Kałsznikowa nie pomógłby. Mieli Sowieci jednak
    inne, tym razem bezsprecznie unikalne osiągnięcie: czołg T34, na którym z kolei
    wzorowali się Niemcy, a już po wojnie Amerykanie i inni.
  • m-kow 05.07.07, 17:40
    A co niby było tą niemiecką kopią T-34 ? Wozu spawanego z płyt walcowanych na
    zimno i z silnikiem diesla w duraluminiowym kadłubie, z 76 mm armatą ?
    Może benzynowa Pantera z armatą 75 mm ? W tej historii prawdą jest jedynie to,
    że na widok ilości T-34 jakie się pojawiają, oficerowie frontowi postulowali
    żeby skopiować po prostu jak nawięcej z T-34 do czasu opracowania nowego czołgu
    średniego i rozbudowy PzKw IV. Sprawa rozbiła się właśnie o ten dieslowski
    silnik T-34, uznano, że będzie z tym za dużo zachodu, zamiast tego przyspieszono
    prace nad Panterą.
  • wielki_czarownik 05.07.07, 23:50
    Pierwsze przymiarki do AK powstały zanim jeszcze Niemcy wprowadzili do użycia swoje STG. Bronie są podobne z zewnątrz i to wszystko.
    --
    "Dajcie mi człowieka a ja znajdę teczkę."
  • jodlo 05.07.07, 15:25
  • piotrek20074 05.07.07, 15:33
    dzięki któremu wojny plemienne w jakiś zacofanych regionach świata stały się
    krwawe.
  • zigzaur 05.07.07, 15:40
    - spytano kiedyś pewnego radzieckiego generała.
    Padła odpowiedź:
    - Oczywiście, pistolet politruka!
  • cmok_wawelski 05.07.07, 15:46
    ...podali, ze President Putin, po raz pierwszy przemowil publicznie po
    angielsku w zwiazku z wyborem Rosji na Olimpiade Zimowa. Pochwalili jego
    calkiem przyzwoity angielski. Biorac pod uwage, ze kiedys byl szefem placowki
    KGB w DDR, mowi tez zapewne nie najgorzej po niemiecku.

    Pomyslalem sobie: a po jakiemu mowia Nasze Kaczorki?

    Niewazne czy ruski karabin jest genialny czy nie. Jest to produkt prawie taki
    sam jak rozance 'made in Poland" a zaniedlugo 'made in China' tylko jest
    problem w tym ze nikt tego od nas nie chce kupic.

    Putin to szczwany lis i wysmienity polityk.
    Tymczasem Poland znowu jest najwiekszym eksporterem 'gastarbeiterow' w regionie
    i posmiewiskiem zachodniego swiata.
  • zigzaur 05.07.07, 15:51
    Stalin był jeszcze sprytniejszy (w II wojnie światowej z dużych państw tylko
    CCCP walczył na JEDNYM froncie) a i tak stracił 30 milionów.
  • cmok_wawelski 05.07.07, 16:02
    ....stracil 30 mln? On nic nie stracil. To jest koszt prowadzenia biznesu. On
    zyskal a my stracilismy jak gluchy Zyd.
    Zyskal n.p. trwajacy do dzisiaj respekt (postrachem) swiata + klika calkiem
    ludnych wasalskich kraikow typu Polsza gdzie ludzie do dzisiaj zyja w ciemnocie
    i nie rozumieja, ze to wcale nie chodzi o to czy jakis ruski karabin jest
    pokojowy czy wojenny.

    Powtarzam: BBC napisalo dzisiaj o Putinie z duzym szacunkiem. (Niewazne czy
    slusznym.) Gazeta.pl postanowila troszke przypieprzyc. Po komentarzach tutaj
    widac ze wsrod polskiej gawiedzi przypieprzyc - podoba sie. Jest to zwykly
    objaw ciemnoty co wydaje sie juz dawno polska tradycja.

    Tymczasem polska para jamniczkow moze sobie szczekac na niedzwiedza ile chce az
    do czasu kiedy sie niedzwiedz naprawde zdenerwuje.

    Niedziedz nie sluzy do glasaknia ale szczekanie spowoduje tylko odwrotny efekt.
    Dla niedziwedzia trzeba miec szacunek, nawet jesli jest to mis-ludojad, a nie
    szczekac i nasmniewac sie po polsku-ludowemu.
  • cmok_wawelski 05.07.07, 16:12
    pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Stalin.

    'Porzadzilo' chlopisko sobie przez cwierc wieku i do dzis budzi strach.
  • c.rayback 05.07.07, 16:19
    Putin byl po prostu dobrze szkolony.

    --
    - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej, demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
    - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
  • d.kos 05.07.07, 15:46
    Szkoda że kałasznikow opiera się w bardzo wielu szczegółach na niemieckim
    pistolecie maszynowym produkowanym w końcowych dniach II wojny światowej, jest
    nawet bardzo do niego podobny. Zresztą nie tylko on jeden, legendarne
    radzieckie lornetki powstały po wywiezieniu niemieckich fabryk Zeissa.
    Przykłady można włożyc. Radziecka myśl techniczna to łagry, masowe morderstwa i
    zabijanie z ukrycia....
  • isa.stern 05.07.07, 15:56
    jakby lepiej się przyjrzeć tzw. rosyjskiej myśli technicznej to okazałoby się,
    że co lepsza została skradziona i nieco tylko zmodyfikowana
    kiedyś na terytorium ZSRR "spadł" amerykański samolot zwiadowczy, Rusowie przez
    15 lat próbowali skonstruować podobny, gdyz nie mogli uzyskać samolotu o
    podobnej masie co pierwowzór, sowieckie huty nie produkowały tak cienkiej stali,
    nie mieli tak cienkich kabli itp..;)

    --
    flectere si nequeo superos, Acheronta movebo
  • isa.stern 05.07.07, 15:50
    si, kałach to symbol Rosji w ogóle, państwa totalitarnego, dla którego jednostka
    nie ma znaczenia, liczy się tylko władza i "sny o potędze"...;)
    :P
    --
    flectere si nequeo superos, Acheronta movebo
  • olex5 05.07.07, 16:05
    tylko,ze to USA sprzedaja najwiecej broni w swiecie.W Ameryce Południowej
    wszystkie kartele narkotykowe mają amerykanskie karabiny.Przykłady mozna mnozyc.
  • isa.stern 05.07.07, 16:11
    ale w przeciwieństwie do Putina Bush nie chwali się tym..;))

    PS to nie wina USA, że poza kałasznikowem nic właściwie Rosja nie ma do
    zaproponowania...;)
    :P

    --
    flectere si nequeo superos, Acheronta movebo
  • mertk 05.07.07, 16:02
    Istotnie o geniuszu takie postawienie sprawy nie świadczy, co najwyżej o zdrowym rozsądku. Skoro do neokonkowych sekretarzy partyjnych i ich dzielnych hunwejbinków nie przemawiają dźwięki dekadenckiej muzyki Czajkowskiego to trzeba spróbować muzyki bez wątpienia łatwiejszej w odbiorze. Zawsze jest nadzieja, że mimo użycia zaawansowanych mechanizmów wypierania ze świadomosci faktu jej istnienia, w końcu jednak dotrze ;-)

    wiadomości ze świata ze szczególnym uwzględnieniem Bliskiego Wschodu
    www.presstv.com

  • indris 05.07.07, 16:06
    ...jak każda wścieklizna - zaślepia. Darthmaciek "nie zauważył", że Putin
    powiedział to "z okazji 60. rocznicy skonstruowania automatu AK-47 przez
    inżyniera przemysłu zbrojeniowego, generała Michaiła Kałasznikowa".
    --
    Amicus Plato sed magis amica veritas
    (Arystoteles)
  • bardzoniebieski 05.07.07, 16:10
    to lepper, kaczyńscy, beger, rydzyk, giertychy - dziwicie się Putinowi?
  • serwal 05.07.07, 16:27
    "Słynny Kałasznikow to nie tylko przykład nowej myśli technicznej, ale także
    symbol talentu, kreatywnego geniuszu naszego narodu" - oświadczył Putin z
    okazji 60. rocznicy skonstruowania automatu AK-47 przez inżyniera przemysłu
    zbrojeniowego, generała Michaiła Kałasznikowa."

    No, no, no. Nie ma to jak sobie przypisywać cudze pomysły.
    Może niech pan prezydent Putin zapozna się z historią, że rosjanie
    przejawiali "talent" i "kreatywny geniusz", ale wtedy, gdy kopiowali niemiecki
    pomysł w postaci Sturmgewehr 43 i 44.
  • wielki_czarownik 05.07.07, 23:52
    Ciekawe ilu jeszcze "speców" tą bzdurę powtórzy.
    --
    "Dajcie mi człowieka a ja znajdę teczkę."
  • hanni 06.07.07, 08:34
    "Po Rosji uparcie krąży jednak wersja, że rękę do ostatecznego projektu AK-47
    przyłożyli konstruktorzy niemieccy, a przede wszystkim zabrany przez władze
    radzieckie w 1946 roku do Iżewska specjalista o nazwisku znanym wszystkim fanom
    filmu wojennego - Hugo Schmeisser"

    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4293041.html
    Schmeisser byl konstruktorem StG44
  • wielki_czarownik 06.07.07, 10:42
    Po Rosji wiele wersji krąży. Fakt jest taki, że pierwsze egzemplarze (prototypowe) AK powstały zanim pan Schmeisser przyjechał do kraju rad.
    --
    "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
    FELIKS DZIERŻYŃSKI
  • ciaxp 05.07.07, 16:37
    To jest oczywistość!
    --
    Demokrata
  • dropi 05.07.07, 16:41
    Gdyby nie Stg 44 - procy by nie wymyślił.
  • wlodeusz 05.07.07, 16:45
    jeden starą kulturą i dziełami mistrzów,drugi najskuteczniejszym narzędziem do
    zabijania ludzi.Wypowiedż Putina jest najtrafniejszą wizytówką ,tego watażki.
  • amanasunta 05.07.07, 19:39
    Czy Putka wie kto to taki Puszkin ?
    Wie.Puszkin to dla niego odmiana ,,armaty''(ros.puszka)z pocz.XIX w. :))))
  • kacap_z_moskwy 05.07.07, 22:52
    Glowne ze Puszkin wie, kto to Putin :)

    A o Kaczce nic nie wie. Napewno :)
  • hrabia.mileyski 05.07.07, 23:48
    A jakaż inna może być optyka tępego militarysty?
    Koncert fortepianowy Rachmaninowa?
    On jest raczej wielbicielem "organów Stalina".
  • hrabia.mileyski 06.07.07, 00:18
    eva15 wypluła:......................

    Nie kompromituj się ostatecznie.
    Pracuj nad ortografią, bo jest to świadectwo przyswojenia sobie jednej z
    najważniejszych zdobyczy cywilizacyjnych.

    Powinnaś sie zawstydzić, tymczasem biegasz nerwowo po forum i plujesz.
    Nie świadczy to o jakiejkolwiek klasie.
    I pies trącał poglądy, masz jeszcze inne słabe strony.
  • amanasunta 06.07.07, 03:27
    Z tej z bajki Brzechwy ,,zrobił się zając'' a z Putki ,,robi się''
    ,dopiero,...Stalin :))))
    Mam nadzieję proces reinkarnacji dobiegnie końca , dopiero po ...upieczeniu w
    brytfanie :)



    kacap_z_moskwy napisał:

    > Glowne ze Puszkin wie, kto to Putin :)
    >
    > A o Kaczce nic nie wie. Napewno :)
  • zigzaur 06.07.07, 15:42
    A tą brytfanną będą irańskie bombki dostarczone Czeczenom.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka