Dodaj do ulubionych

Bez nauczycieli, bez lekcji

27.05.08, 07:39
Pora na spelnienie obietnic w budzetowce.Dodam ze gdyby nawt wywalczono podwyzki to i tak inflacja je zezre.
--
www.bloguez.com/POLSKA/
Edytor zaawansowany
  • palestrina2005 27.05.08, 07:43
    Tusk obiecał "radykalne podwyżki", w kampanii wyborczej PO
    wykorzystała wizerunek nauczyciela litując się nad jego losem...

    A potem Tusk pokazał nauczycielom - FIGA z MAKIEM...

    W agencjach reklamowych za wykorzystanie czyjegoś wizerunku w
    reklamie płaci się ok. 10 tys. zł....

    PO wykorzystała w kampanii wyborczej wizerunek nauczycieli i nic im
    za to nie zapłaciła...
    Ja na ich miejscu wkurzyłbym się.
    Ktoś najpierw niby lituje się nad ich niskimi pensjami, dzieki
    wykorzystaniu ich wizreunku wygrywa kampanię wyborczą, a potem mówi
    im - NIC WAM ZA TO NIE DAM... Kłamałem....


    --
    palestrina2005.blox.pl/html
    Dziś: Donaldzie, trzeba wypić piwo, którego się nawarzyło
  • hrabia-monte-christo 27.05.08, 07:46
    czyli nazywajac rzeczy po imieniu,ze lgali w zywe oczy
  • soul.brother 27.05.08, 09:57
    w szkołach publicznych roi sie od różnego rodzaju patologii, nie bark tam
    wszelakiej maści dewiantów, oraz zwykłych życiowych nieudaczników którzy nie
    potrafiliby znaleźć "normalnej" pracy, a tak szkoła publiczna daje im
    schronienie, zasiłek i 3 miechy wakacji.
    Nie można po prostu pompować tam kasy, potrzebna jest jakaś reforma.
  • k_r_m 27.05.08, 10:59
    gdyby nauczyciele zarabiali przyzwoite pieniądze, nie byłoby tam miejsca dla
    "dewiantów"

    po prostu przy wysokich zarobkach byłaby tam wysoka konkurencja i nie byłoby
    miejsca dla słabeuszy
  • sabina 27.05.08, 11:30
    prosta droga do korporacji nauczycielskich tak jak to sie stalo z
    zawodem prawnika. zenujaco niski poziom uslug z zamknietym dostepem
    do zawodu. zawod nauczyciela stalby sie zawodem "dziedzicznym" z
    wysoka pensja, uprzywilejowaniami, zerowa odpowiedzialnoscia i
    brakiem jakichkolwiek kryteri oceny. Taki scenariusz wydaje mie sie
    bardziej prawdopodobny - bo juz sprawdzony w korporacjach
    prawniczych, ktore chronia sie jak moga przed jakimikolwiek
    zmianami.
  • dr01 27.05.08, 20:38
    Przez lata komunizmu i postkomuny lekarze i nauczyciele należeli do najbardziej
    gnojonych zawodów w tym kraju. Lekarz jeszcze nie tak dawno zarabiał 700 pln na
    rękę (bez przywilejów), nauczyciel podobnie. Ponieważ
    lekarze od lat zaczęli głośno domagać się przede wszystkim szacunku, który im
    się należy (a pochodną tego szacunku jest wynagrodzenie), rozpętano w kierunku
    tej grupy zawodowej kampanię nienawiści w mediach i na forach internetowych.
    Lżący lekarzy internauci (w gabinetach potulni jak baranki) oraz tragiczne
    warunki pracy sprawiły, że 30 tys moich szanownych kolegów opuściło ten kraj
    pełny wtórnych analfabetów i debili. Stało się tak dzięki wejściu Polski do Unii
    co otworzyło drogę do wyjazdów, które wcześniej nie były możliwe.
    Dzięki temu wymusiliśmy oddolną reformę naszych wynagrodzeń. Lekarze zaczęli
    składać wymówienia a szpitale, by funkcjonować, MUSIAŁY podnieść nam
    wynagrodzenia. Ponieważ będą musiały na to skądś wziąć pieniądze, sytuacja
    WYMUSI reformę całego systemu ochrony zdrowia, czego tak bardzo obawia się rząd
    PO. Nie będą mieli wyjścia po prostu.
    Już teraz, dzięki temu, że złoiżyliśmy wymówienia we własciwym czasie, płacą mi
    od wykonanych zabiegów a nie za siedzenie -
    pracuję efektywniej (bo mi się chce) = zarabiam nieźle a ponieważ nieźle
    zarabiam, pracuję mniej = jestem bardziej wypoczęty. Zyskuję ja - bo zacząłem
    wreszcie żyć jak człowiek a nie jak dziad, zyskali pacjenci - bo kolejkę 3
    miesięczną wyrobiliśmy w tydzień a na pacjentach nam zależy, więc się staramy,
    zyskuje szpital - bo wykonujemy więcej procedur więc dostają więcej pieniędzy z
    NFZ. Proste.

    Jestem pewny, że rząd dobrowolnie reformy szkolnictwa nie zrobi. Trzeba ją
    WYMUSIĆ. Aby to
    zrobić, niezbędne są strajki nauczycieli i wyjazdy - możecie przecież uczyć za
    granicą (wystarczy nauczyć się języka). Skoro moim kolegom nauczenie się
    duńskiego, aby potem pracować w zawodzie, zajmuje pół roku - zróbcie to samo. W
    Europie brakuje nauczycieli. Strajki i brak kadry WYMUSZĄ reformę systemu a co
    za tym idzie - podwyżki i poprawę warunków pracy. Podwyżki natomiast są wyrazem
    szacunku społecznego. Lekarz dobrze opłacany, podobnie jak dobrze opłacany
    nauczyciel, jest SZANOWANY - pacjenci przestrzegają naszych zaleceń a uczniowie
    słuchają się nauczycieli, bo nauczyciel jest KIMŚ a nie tylko dziadem. I już -
    na dobrym opłacaniu nauczycieli zyskamy wszyscy, bo lepiej żyć w kraju ludzi
    mądrych i inteligentnych, niż pełnym debili i półgłówków.

    Powodzenia życzę i gratuluję przeczytania całości moich wypocin.


    ---------------------------------------
    "jeżeli zrobimy wolne, rowne i
    demokratyczne wybory w chlewie, to nie wygra orzel, tylko swinia"
  • hrabia-monte-christo 27.05.08, 07:45
    buhahaha
  • kiddo5 27.05.08, 09:40
    Co to znaczy 'herrn'?
    --
    I once wanted to become an atheist, but I gave up - they have no holidays.
    Henny Youngman
  • sralimuchibedziewiosna 27.05.08, 09:45
    kiddo5 napisała:

    > Co to znaczy 'herrn'?


    nie ogladałeś Robin Hooda ? ;D
  • blackthorn 27.05.08, 08:02
    "Co w czasie strajku nauczycieli rodzice mają zrobić z dziećmi?"
    A co w czasie 2 miesiecznych wakacji rodzice robia z dziecmi? Biora 2 miesieczny
    urlop? No juz bez przesady...
  • aron2004 27.05.08, 08:04
    jeżeli jakiś nauczyciel uważa, że mu mało płacą, powinien złożyć
    wypowiedzenie z pracy.
    Choć ja się zgadzam, że niesprawiedliwe jest to że lekarz w Lublinie
    bierze za 1 dyżur ( który często sprowadza się do macania
    pielęgniarki) tyle co nauczyciel za miesiąc pracy.

    --
    "Neandertalczycy są wśród nas" - Maciej Giertych po zapoznaniu się z
    wynikami matury na Dolnym Śląsku.
  • allka44 27.05.08, 08:13
    alez mnie to denerwuje, nauczyciel pracuje 18 godzin, tyle wynosi etat, co mnie
    obchodzi ze musi sie przygotowywac do zajec potem? kazdy z nas musi, zeby nie
    wypasc z rynku. Normalni ludzie pracuja 40 godzin tygodniowo a nie niecale 20,
    nie maja 2 miesiecy platnych wakacji i przywilejow prawie jak gornicy.
    szalu dostaje jak o tym slysze.,
  • seroo1 27.05.08, 08:33
    allka44 napisała:

    > alez mnie to denerwuje, nauczyciel pracuje 18 godzin, tyle wynosi
    etat, co mnie
    > obchodzi ze musi sie przygotowywac do zajec potem? kazdy z nas
    musi, zeby nie
    > wypasc z rynku. Normalni ludzie pracuja 40 godzin tygodniowo a nie
    niecale 20,
    =========
    Policz sobie: 30 dzieciaków w 3-5 klasach pisze przez 40 minut
    klasówkę, którą potem sprawdza się od 2 do 10 minut, w zależności od
    przedmiotu i geniuszu piszących. Nie robi się tego w ramch tych 18
    godzin. Do tego kartkóweczki. Pomnóż to wszystko. Z przygotowywaniem
    do lekcji jest różnie (pomijam nauczycieli leserów/ki) - po pewnym
    czasie na pewno "jedzie się" lekcje z marszu. W każdym racie te
    wyliczanki są śmieszne - pracownicy biura propagandy PZPR pękają z
    dumy: polityka antagonizowania społeczeństwa sprowadzonego do
    pozycji dziadów udała im się w kilkuset procentach...
  • guru133 27.05.08, 08:36
    niedokształcony neandertalczyk zaczął rozpowszechniać. Etat nauczyciela wynosi
    40 godzin tygodniowo w tym 18 godzin dydaktycznych a poza tymi godzinami jest w
    szkole mnóstwo innych zajęć, które nauczyciel musi wykonać w ramach etatu.
    Zatrudnij sie w szkole o ile masz wystarczające kwalifikacje a przekonasz sie
    jak to jest z tymi 18 godzinami pracy i przestaniesz dostawać szału, ale
    ostrzegam, to trudna praca i tylko dla inteligentnych:)
  • truten.zenobi 27.05.08, 09:14
    >...i tylko dla inteligentnych:)
    przesadzasz! realia świadczą o czymś zupełnie przeciwnym!
    ;)

    co do reszty to masz rację, dodam jeszcze że nauczyciel nie powinien
    prowadzić zajęć z "zeszytu" a więc poza tymi "18 godzinami" powinien
    poszerzać swoją wiedzę, zdobywać nowe umiejętności być "na bierząco"
    w wielu dziedzinach, i znajdować rozwiązania dla wielu "ciekawych
    przypadków" jake dostarcza życie...

    czyli musi mieć na to i czas i pieniądze(!).

    jeśli jest źle to własnie dlatego że nie ma społecznej woli
    inwestowania w edukację.
    reszta to "tylko" skutek...
    --
    "The future is coming on..."
  • nick1111 27.05.08, 10:01
    guru133 napisał:

    > niedokształcony neandertalczyk zaczął rozpowszechniać. Etat
    nauczyciela wynosi
    > 40 godzin tygodniowo w tym 18 godzin dydaktycznych a poza tymi
    godzinami jest w
    > szkole mnóstwo innych zajęć, które nauczyciel musi wykonać w
    ramach etatu.

    No to najlepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie dla nauczycieli
    płac godzinowo-akordowych: za lekcję tyle, za poprawienie klasówki
    tyle, za kółko zainteresowań tyle, za uczniów-olimpijczyków lub
    dobre wyniki matur - premie. Oczywiście za wakacje nic, ale
    zarabiając dobrze moglibyście sobie przez cały rok odłożyć na urlop,
    tak jak to robią tzw. samozatrudnieni. Na koniec każdego miesiąca
    podsumowanie i fakturka. Zatrudnienie na zasadzie jednoosobowej
    działalności gospodarczej. Dlaczego nie walczycie o taki system?
    Byłby sprawiedliwy, mielibyście zapłacone za wszystko, i nikt by się
    Was nie czepiał.
  • k_r_m 27.05.08, 11:04
    Zatrudnienie na zasadzie jednoosobowej
    > działalności gospodarczej. Dlaczego nie walczycie o taki system?
    > Byłby sprawiedliwy, mielibyście zapłacone za wszystko, i nikt by się
    > Was nie czepiał.

    powiem ci tak, na takich zasadach do niedawna można było pracować w szkołach
    prywatnych, działalność gospodarcza, sam się rozliczasz, stawka godzinowa,
    jednak rząd PiSu tak pokombinował z definicją samozatrudnienia, że coś takiego
    stało się nielegalne
  • truten.zenobi 27.05.08, 11:12
    to jest inny aspekt sprawy.

    uważam że pensje nauczycieli powinny być wysokie ale wymagania
    także. Trudno natomiast ocenić efektywnosć pracy pedagoga
    co jes t jego zasługą a co rodziców? ale właśnie ona powinna wpływac
    na wielkośc zatrudnienia - żadnych widełek, stałych wynagrodzeń itp.

    nie uważam by samozatrudnienie bytło dobrym rozwiązaniem (i nietylko
    w edukacji) oznacza ono wzrost biurokracji i dodatkowych obciążeń
    dla pracownika.
    --
    "The future is coming on..."
  • xaliemorph 27.05.08, 10:49
    To idź pracować za nauczyciela skoro to taka ziemia obiecana wg. Ciebie bo wcale tak naprawdę nie ejst jak uważasz.
  • phalaphael 27.05.08, 10:02
    Jasne. A kto będzie za nich uczył? Ty? Gwarantuję Ci że szybko zmieniłbyś zdanie
    nt zarobków nauczycieli.
  • black-andrzej24 27.05.08, 08:13
    przecież dostali niedawno podwyżkę, najwidoczniej juz wszyscy o tym
    zapomnieli, zwłaszcza nauczyciele. Tak się składa że naprzeciwko
    mnie mieszka nauczycielka z j. polskiego - bardzo ciężko pracuje,
    raptem cztery godzinny. Nigdy jeszcze nie widziałem jaj by wróciła
    po ośmiu godzinach pracy. Dajcie im podwyżkę, może czas pracy ich
    wydłuży się do pięciu godzin i może wreszcie znaczno z uczniami
    przerabiać wszystkie lektury bo najwidoczniej ostatnio z tym mają
    problem. Ale ze strajkiem już nie.
  • extrafresh 27.05.08, 08:26
    Nauczyciele, dzięki!

    Strajkujcie częściej!
  • wiernikosia 27.05.08, 08:31
    Na szkole moich dzieci wisi kartka: "walczymy o lepszą i bezpłatną szkołę". Szlak mnie trafia jak to czytam. Nie lepiej napisać wprost - walczymy o kasę - a nie robić z dorosłych ludzi idiotów? Ja też uważam, że można się zwolnić. A strajkować, komu, jak komu, ale nauczycielom po prostu nie wypada. Pomijam zły przykład dla dzieci i komplikacje dla rodziców.
  • guru133 27.05.08, 08:39
    wiernikosia napisała:

    > Na szkole moich dzieci wisi kartka: "walczymy o lepszą i bezpłatną szkołę". Szl
    > ak mnie trafia jak to czytam. Nie lepiej napisać wprost - walczymy o kasę - a n
    > ie robić z dorosłych ludzi idiotów? Ja też uważam, że można się zwolnić. A stra
    > jkować, komu, jak komu, ale nauczycielom po prostu nie wypada. Pomijam zły przy
    > kład dla dzieci i komplikacje dla rodziców.
    A wypada płacić nauczycielom ciut tylko więcej niż wynosi zasiłek dla
    bezrobotnych? Na całym świecie wiedza kosztuje i to duże pieniądze.
  • soul.brother 27.05.08, 10:44
    w każdym innym zawodzie usłyszysz: nie podoba ci sie? to się zwolnij!
    W kraju brakuje rąk do pracy. Szkoły publiczne to jedna wielka patologia.
    Większość osób które znalazły tam schronienie, należy wywalić na pysk, lub nawet
    odizolować!

  • seroo1 27.05.08, 12:03
    soul.brother napisał:

    > w każdym innym zawodzie usłyszysz: nie podoba ci sie? to się
    zwolnij!
    > W kraju brakuje rąk do pracy. Szkoły publiczne to jedna wielka
    patologia.
    > Większość osób które znalazły tam schronienie, należy wywalić na
    pysk, lub nawe
    > t
    > odizolować!
    ====================
    Co do większości (no może połowy) i patologii to się zgodzę.
    Co do reszty propozycji: a w jaki sposób chcesz zachęcić tych
    niepatologicznych, wartościowych żeby pozostali w zawodzie lub
    przyszli pracować do szkoły ?
    Olać szkołę ??? Czyli, jak to piszesz: nie podoba się to się
    zwolnij. I co dalej, za kilka pokoleń ??? Iran, Etiopia, Zair,
    Afganistan ??? To jest ten nasz interes narodowy ??? Się dorobisz,
    to zwiejesz. Na Bora-bora czy inne Malediwy. A reszta ??? Oglądaj
    wiadomości - Iran i Afganistan, nie tak dawno temu były kwitnacymi
    krajami. Afganistan ze 2-3 pokolenia temu, Iran jeszcze w drugiej
    połowie XX w. - dzisiaj ściaga się tam prawnie kobiety za pomalowane
    paznokcie u nóg. Jedź do Kanady, na wyspy - gdzie chcesz. Zobacz ilu
    tam Persów (Irańczyków). Tego chcesz ??? Bo prędzej czy póxniej
    będziesz musiał z tąd uciekać: przed gangami i policją polityczną.
    Bo jakoś dziwnie się składa, że te dwie grupy nierobów zawsze ze
    sobą koegzystują...
  • seroo1 27.05.08, 08:49
    wiernikosia napisała:

    > Na szkole moich dzieci wisi kartka: "walczymy o lepszą i bezpłatną
    szkołę". Szl
    > ak mnie trafia jak to czytam.
    =========
    No właśnie - "szlag" a nie "szlak". Skutki byle jakiej edukacji :)
    Chodzi o to, żeby wystarczyła szkoła a nie jeszcze korepetycje.
    =========
    >Nie lepiej napisać wprost - walczymy o kasę - a n
    > ie robić z dorosłych ludzi idiotów?
    ========
    Tu akurat się zgadzam: obłuda i to w marnym stylu. Przynosząca
    odwrotny skutek
    ========
    >Ja też uważam, że można się zwolnić. A stra
    > jkować, komu, jak komu, ale nauczycielom po prostu nie wypada.
    ========
    Co to znaczy: się zwolnić. Zwolnić się powinni Ci, którzy brak
    rzetelnej i uczciwej pracy mimo niskiej pensji tłumaczą niskimi
    zarobkami. Pracujący uczciwie (nie tylko nauczyciele) mają prawo
    domagać się wyższej pensji i gadanie w stylu: "możesz się zwolnić"
    nie najlepiej świadczy o kulturze osobistej i poziomie rozwoju
    społecznego osób w ten sposób się wypowiadających.
    ========
    >Pomijam zły przy kład dla dzieci...
    ========
    A na czym niby polega ten zły przykład ????????
    ========
    >... i komplikacje dla rodziców.
    ========
    Nie prawda - każde dziecko, które nie ma się gdzie podziać ma
    zapwenioną opiekę w szkołach. Jedyna komplikacja, to stracony dzień
    w sensie zajęć szkolnych, ale raczej nie to, Wernikosiu, miałaś na
    myśli...
  • vitmik 27.05.08, 08:50
    to byś wiedział/a że po "szlaku" się chodzi a "szlagi" dostaje ;)
    ty za to dajesz dobry przykład dzieciom swoja ortografią hehe
  • k_r_m 27.05.08, 10:57
    za to wypada strajkować lekarzom czy policjantom?????

    a górnikom wypada strajkować?
    albo kasjerkom w tesco?

    a nauczycielom nie wypada? to jakaś paranoja, osobiście uważam, że strajk
    powinien trwać nie jeden dzień, ale od początku maja aż do skutku, żadnych
    matur, żadnych egzaminów,

    nauczycielom wypada tym bardziej, że nie igrają z ludzkim życiem jak lekarze
  • iwonaje 27.05.08, 08:31
    Zwiększyć liczbę godzin, skrócić wakacje, dać podwyżki. Lenie
    odejdą, zostaną lepsi.
  • zolza79 27.05.08, 11:48
    Zgadzam się z iwonaje!!!Tyle, że jeszcze dokładm: zniesienie Karty
    Nauczyciela i uprawnień emerytalnych. Pewnie Was zdziwię, jestem
    nauczycielem. Nie strajkuję, ponieważ nie odpowiadaja mi 2 z 3
    postulatów Broniarza i sitwy.
  • sralimuchibedziewiosna 27.05.08, 08:35
    a rodzicie, którzy sa oburzeni, bo "nie mają co zrobc z dziecmi"
    najlepiej niech je oddadzą do adopcji , jak się nie nadają na
    rodziców i nie wiedzą co z własnym dzieiakiem począć, gdy nie ma go
    gdzie upchnąc na cały dzień
  • allka44 27.05.08, 09:04
    no juz po prostu kretyn czy kretynka do potegi. To ty nie wiesz ze ludzie
    pracuja i naprawde nie maja z kim zostawic 7 i 6 latka?
  • sralimuchibedziewiosna 27.05.08, 09:09
    opłać opiekunkę / nie stać Cię ? / olaboga !/ a może wpadłaś na to,
    że ci nauczyciwle też mają dzieci, które musza utrzymac i m.in.
    dlatego chcą zarabiac jak bia;li ludzie, a nie jak czarnuchy na
    plantacji bawełny ? / zreszta podobno tak znakomicie zarabiasz, w
    takiej znakomitej pracy/ zrób moze to, co radzisz nauczycielom: jak
    sobie nie dajesz rady , to zmień pracę na takę, gdzie będziesz mogla
    się zająć dzieckiem /

    a na poważnie - górnicydemolują miasto, kolejarze zatrzymuiją
    pociągui... wreszcie może nauczyciele się zorientują, że mogą
    spralizpowac całą gospodarkę zmuszając innych do brania urlopów na
    opiekę nad dziciakami - oby tak było, niestety rządy nie rozumoieją
    innej argumentacji niż siła
  • allka44 27.05.08, 09:12
    a ty jestes teraz w pracy w szkole?masz okienko czy w miedzyczasie komentarzy
    prowadzisz lekcje
  • sralimuchibedziewiosna 27.05.08, 09:47
    allka44 napisała:

    > a ty jestes teraz w pracy w szkole?masz okienko czy w miedzyczasie
    komentarzy
    > prowadzisz lekcje

    nie Twój interes/ zresztą to nie ja jaojczę jak mi źle przez złych
    niedobrych belfrów
  • seroo1 27.05.08, 09:10
    allka44 napisała:

    > no juz po prostu kretyn czy kretynka do potegi. To ty nie wiesz ze
    ludzie
    > pracuja i naprawde nie maja z kim zostawic 7 i 6 latka?
    =======
    Jesteś teraz w pracy czy w domu. Jak w domu, to kłamiesz, że nie
    masz z kim zostawić onego dzieciątka w liczbie dwóch. Jeżeli jesteś
    w pracy, to w ogóle jesteś zakłamana - pouczasz nauczycieli,
    wyliczasz, że nieroby, że za mało pracują a Ty co ???
    A dzieci Można posłać do szkoły - mają zapewnioną opiekę w świetlicy
    w takich godzinach, w jakich dzisiaj normalnie szkoła pracuje...
    Jakby co, to nie jestem nauczycielem.nie pracuję też na etacie. Zaś
    nauczycieli częściowo popieram a w pełni rozumiem.
  • normalkk 27.05.08, 08:42
    Ten strajk nauczycieli to już jest po prostu bezczelność. Jak można strajkować
    gdy w ciągu roku ma się 3 miesiące wolnego, wolne przy każdej byle okazji,
    pracuje się po kilka godzin dziennie - nie dłużej niż niż 6 godzin dziennie, a
    już nigdy nie osiem! Poza tym nauczyciele przecież nie zarabiają źle, a jak chcą
    robić biznes to mogli iść do pracy do firmy gdzie zapieprza się po 12 godzin! Za
    ten strajk powinni dostać zmianę regulaminu pracy - ośmiogodzinny tryb pracy i
    płatne na godzinę, albo płatne za to co zrobią - wtedy docenialiby to co mają.
    A co dzieci dziś robią? Dostały wychodne na piwo?
  • sralimuchibedziewiosna 27.05.08, 08:49
    tam się dowiesz, ile kosztuje praca nauczyciela/
    przestań żebrać/
  • moherfucker1 27.05.08, 08:50
    Skoro to taka super praca, to sie zatrudnij jako nauczyciel.
  • vitmik 27.05.08, 08:54
    skoro to tak fajnie wygląda, pracuje sie najwyżej 6 godzin dziennie, ma się 3
    miesiące wolnego i w dodatku nieźle zarabia
  • rusis1 27.05.08, 09:27
    Skoro tak źle nauczycielom to jaki problem? Niech zmienią zawód.
  • meth.p 27.05.08, 09:41
    rusis1 napisał:

    > Skoro tak źle nauczycielom to jaki problem? Niech zmienią zawód.
    Recepta godna Miauczynskiej.

    ----------------------------------------------------
    - Nie mogles im czegos powiedziec?
    - Niby co?
    - Ja bym im cos powiedziala...
  • wiaderko 27.05.08, 10:05
    W pełni popieram przedmówcę. NAJNIŻSZA realna płaca nauczyciela to
    ok 3330 co daje ok 2331 zł netto.
  • sralimuchibedziewiosna 27.05.08, 10:07
    wiaderko napisał:

    > W pełni popieram przedmówcę. NAJNIŻSZA realna płaca nauczyciela to
    > ok 3330 co daje ok 2331 zł netto.

    buahahahahahahahahahahaha


  • vitmik 27.05.08, 10:09
    fruwającego po 5 uczelniach ;)
    albo dyrektora szkoły,ale on nie dostaje za bycie nauczycielem tylko dyrektorem
  • wiaderko 27.05.08, 10:41
    płaca minimalna 1126, po odliczeniu podatków i składek ok.
    1126x0,7=788 oczywiście w przybliżeniu - płaca netto miesięcznie.
    rocznie 12x788=9456-netto, 13512 brutto. Praca nauczyciela - 9
    miesiecy w roku 13512/9=1501 zł miesięcznie brutto; 1050 netto. 18
    godzin tygodniowo czyli 18/5=3,6 (3 godz. 36min) dziennie. Daje to w
    miesiącu 3,6x21=75,6, przyjmijmy 76 godzin. 1050/76 = 13,8zł netto
    za godzinę (po zaokrągleniu); 19,75 na godzinę brutto; Każdy inny
    człowiek pracuje ok 168 godzin tygodniowo. Prawda jest bezlitosna
    168 x 13,8 = 2318 zł netto; 168 x 19,75= 3318 zł brutto miesięcznie.
    Prawie tyle co podałem poprzednio. Nie wliczyłem trzynastki,
    dodatkowych urlopów rocznych (oczywiście płatnych). Pozdrawiam
  • sralimuchibedziewiosna 27.05.08, 10:52
    wiaderko napisał:

    > płaca minimalna 1126, po odliczeniu podatków i składek ok.
    > 1126x0,7=788 oczywiście w przybliżeniu - płaca netto miesięcznie.
    > rocznie 12x788=9456-netto, 13512 brutto. Praca nauczyciela - 9
    > miesiecy w roku 13512/9=1501 zł miesięcznie brutto; 1050 netto. 18
    > godzin tygodniowo czyli 18/5=3,6 (3 godz. 36min) dziennie. Daje to
    w
    > miesiącu 3,6x21=75,6, przyjmijmy 76 godzin. 1050/76 = 13,8zł netto
    > za godzinę (po zaokrągleniu); 19,75 na godzinę brutto; Każdy inny
    > człowiek pracuje ok 168 godzin tygodniowo. Prawda jest bezlitosna
    > 168 x 13,8 = 2318 zł netto; 168 x 19,75= 3318 zł brutto
    miesięcznie.
    > Prawie tyle co podałem poprzednio. Nie wliczyłem trzynastki,
    > dodatkowych urlopów rocznych (oczywiście płatnych). Pozdrawiam

    spoko- będzie można tak liczyc , gdy nauczycioele będę mieli
    wynagradzany rzeczywisty czas pracy - włacznie ze sprawdzaniem
    klasówek itd itp/ be tego te Twoje wyliczenia to czysta fikcja
  • wiaderko 27.05.08, 11:23
    jako mistrz na budowie przychodziłem do pracy o wiele wcześniej niż
    ją rzeczywiście zaczynałem (niż mi płacono), kończyłem o wiele
    później, wspomne jeszcze o niezliczonej ilości telefonów przed i po
    pracy a także na (kilkudniowym) urlopie. Podlegało mi ok 30
    pracowników, analogia? chyba tak. Dodam do tego pracę zimą przy
    kilkustopniowym (czasem kilkunastostopniowym) mrozie, czasem nocą.
    Nie powiem jak mało zarabiałem na okresie próbnym (jako inżynier) bo
    się wstydzę, więc pracodawcę zmieniłem. Przypuszczam, że podobnie
    rzeczsię ma w innych zawodach. Płace w Polsce ogólnie nie należą do
    wysokich, ale nauczyciele w szkole publicznej, w porównaniu do
    innych zawodów nie zarabiają tak źle, Jeśli wziąc pod uwagę inne
    możliwości zarobkowania.
  • skorpionick 27.05.08, 10:49
    Przepraszam, czy mówisz o płacach polskich nauczycieli?
    Nie wiem skąd masz takie informacje, ale są one absurdalne.
  • iwonaje 27.05.08, 08:46
    Proponuję zmianę pracy, zobaczymy jak nauczyciele poradzą sobie w
    prawdziwej robocie. Bez wakacji, po kilkadziesiąt godzin na tydzień.
    Normalni ludzie jak im praca nie odpowiada to szukają innej.
  • vitmik 27.05.08, 09:02
    i pracuje po kilkadziesiąt godzin tygodniowo(ile 50?,90?) po to żeby mieć
    firmowe wyjazdy, komórkę, laptopa i kawusię z ekspresu w biurowcu to jego sprawa.
    i szkoda mi twoich dzieci...
    wyobraź sobie mądralo że nie wszyscy muszą tak zapinkalać jak ty żeby mieć to co
    ty, w dodatku mogą to robić "na swoim" i cieszyć się życiem komentując takich
    jak ty siedząc w szlafroku i popijając soczek pomarańczowy hehe.
  • cry-baby-cry 27.05.08, 09:11
    No to zmieniłem. Z konieczności. Prawie trzy lata temu. Z nauczyciela
    przekwalifikowałem się na brokera ubezpieczeniowego. I zapewniem Cię, że jest to
    znacznie prostsze, mniej męczące i mniej stresujące zajęcie. Za to zarobki są
    przynajmniej trzykrotnie wyższe. Tyle tylko, że Dzieciaki od tego czasu albo nie
    mają angielskiego w ogóle, albo lekcje prowadzi studentka kolegium językowego,
    albo rusycystka bez kwalifikacji. Cóż, to się nazywa inwestycja w młode
    pokolenie :))
  • dobby7 27.05.08, 09:32
    Czy te samą "zlota mysl" filozofa z parapetu dedykujesz gornikom,
    ktorzy 3 lata temu zrobili zadyme w Warszawie???!!!
  • zaq28 27.05.08, 12:30
    I vice versa idź popracuj w szkole i zobaczymy jak sobie poradzisz w tej
    robocie. z tymi niby wolnymi itd.

    --
    O moderacji

    Dlaczego Mój PostZostał Skasowany?
  • maka_blich 27.05.08, 08:50
    Skandal!! Ja tez jestem pracownikiem szkoły (wprawdzie nie nauczycielem ale
    dyplom mgr posiadam) i też chcę podwyżkę. Proponuję by jutro zaczęli strajkowac
    pracownicy służ finansowo-księgowych i administracja w szkołach. Nie ograniczjmy
    się jak nauczyciele i zażądajmy 100% podwyżki.
    --
    Marzena
  • sunnysmile 27.05.08, 09:17
    Jestem z wykształcenia nauczycielką, pracowałam 3 lata w zawodzie. Popieram
    strajk. Mimo, iż pracowałam w małej szkole, to pamiętam jak dostałam w kość.
    Obecnie mam inną pracę i nie chcę wracać do szkoły, nawet jeśli daliby mi 3000
    netto za miesiąc. Cenię sobie te 40 czasem 45 godzin tygodniowo w pracy którą
    mam teraz.
    Bolą mnie jednak te posty, w których obrzuca się obelgami nauczycieli, że nic
    nie robią, że mają 3 miesiące wakacji i 18h. Mogę powiedzieć, że kto nie był
    nauczycielem, ten nie wie na czym ta praca polega i co więcej, szkoda mi takich
    ludzi, gdyż są bardzo ograniczeni umysłowo. Myślą wg schematu: "Pracuję 40/ 50/
    70 h tygodniowo, mam kasę, nie narzekam i jest super". Skoro te 18h tak Was
    boli, dlaczego nie zostaniecie nauczycielami?

    A jeśli o mnie chodzi, to niech ten etat ma 40h/tydzień ale tylko parę tygodni
    wakacji i niech dzieci wtedy też chodzą do szkoły! Ciekawe co wtedy powiecie i
    co powiedzą Wasze dzieci :)

    Ci rodzice, którzy nie wiedzą co dziś z dzieckiem zrobić, po prostu nie są
    dobrymi rodzicami. A co robią oni z dziećmi w wakacje? Wywożą na kolonie, do
    babci, na wczasy, do kolegów, siostry, kuzynki, szwagierki, bo nie mogą się nimi
    zająć? Ludzie wy zaczynacie chyba dzieci hodować a nie wychowywać!
  • miron_wwa 27.05.08, 09:22
    Dlaczego tak jest, że każdy normalny człowiek ma w Polsce 40 godzinny tydzień
    pracy i miesiąc urlopu zarabiając tyle samo albo mniej niż nauczyciel, który ma
    20 godzinny tydzień pracy i prawie ctery miesiące płatnego urlopu?

    Dlaczego nauczyciel nie musi wywiązywać się z obowiązku nauczenia dziecka tylko
    zadaje mu mnóstwo materiału do domu a ja muszę harować na korepetycje?

    Dlaczego nauczyciele wmawiają mi, że tylko oni muszą się przygotowywać do pracy,
    podczas gdy w dzisiejszych czasach każdy musi się uczyć nowości technologicznych
    i wielu innych rzeczy aby w pracy nie zbłaźnić się?

    Dlaczego moje dziecko nie idzie do szkoły na 8 rano jedynie z lunch boxem a
    niesie ciężki tornister a po lekcjach o 16 nie wraca do domu i nie odpoczywa
    tylko musi się uczyć?

    Dlaczego w szkołach nauczyciele zlikwidowali zajęcia pozalekcyjne, nie ma kół
    zainteresowań, klubów, w wakacje nie organizują obozów koloni czy innych zajęć?

    Nauczyciele weźcie się do roboty bo zarabiacie więcej niż Policjant czy
    Pielęgniarka a nie robicie NIC.

    Przestańcie wysługiwać się rodzicami, korepetytorami i DZIEĆMI zacznijcie uczyć
    i wychowywać a nie strajkować.
  • sralimuchibedziewiosna 27.05.08, 09:49
    miron_wwa napisał:

    > Dlaczego tak jest, że każdy normalny człowiek ma w Polsce 40
    godzinny tydzień
    > pracy i miesiąc urlopu zarabiając tyle samo albo mniej niż
    nauczyciel, który ma
    > 20 godzinny tydzień pracy i prawie ctery miesiące płatnego urlopu?
    >
    > Dlaczego nauczyciel nie musi wywiązywać się z obowiązku nauczenia
    dziecka tylko
    > zadaje mu mnóstwo materiału do domu a ja muszę harować na
    korepetycje?
    >
    > Dlaczego nauczyciele wmawiają mi, że tylko oni muszą się
    przygotowywać do pracy
    > ,
    > podczas gdy w dzisiejszych czasach każdy musi się uczyć nowości
    technologicznyc
    > h
    > i wielu innych rzeczy aby w pracy nie zbłaźnić się?
    >
    > Dlaczego moje dziecko nie idzie do szkoły na 8 rano jedynie z
    lunch boxem a
    > niesie ciężki tornister a po lekcjach o 16 nie wraca do domu i nie
    odpoczywa
    > tylko musi się uczyć?
    >
    > Dlaczego w szkołach nauczyciele zlikwidowali zajęcia pozalekcyjne,
    nie ma kół
    > zainteresowań, klubów, w wakacje nie organizują obozów koloni czy
    innych zajęć?
    >
    > Nauczyciele weźcie się do roboty bo zarabiacie więcej niż
    Policjant czy
    > Pielęgniarka a nie robicie NIC.
    >
    > Przestańcie wysługiwać się rodzicami, korepetytorami i DZIEĆMI
    zacznijcie uczyć
    > i wychowywać a nie strajkować.

    wszystkie te pretensje powienieneś kierować do pracowawcy a nie
    pracowników
  • dobby7 27.05.08, 09:53
    Wiekszosc Twoich pytan winienes skierowac do Mnisterstwa!!! To nie
    nauczycile zlikwidowali kolka, kolonie, obozy etc.
    Setki imprez szkolnych jest przygotowanych tylko i wylacznie dzieki
    checiom nauczycieli i dzieci, a nie za pieniadze. Ile drobna szkolna
    impreza pochlania czasu, to wiedza tylko nauczyciele i dzieci.
    Liczne klasy nie daja szansy skupienia sie na kazdym uczniu.
    Ministerstwo moze zmniejszyc liczbe zespolow klasowych. Korepetycje
    to Twoja prywatna sprawa.
    Wieksze pieniadze na oswiate pozwola na lepsze doposazenie szkol i
    Twoje dziecko bedzie moglo chodzic z "lunch box" do szkoly bo bedzie
    mialo szafke.
    Nie masz zadnego rozeznania w realiach szkoly. Zbyt czestym gosciem
    w szkole swych dzieci na pewno nie jestes.
  • cry-baby-cry 27.05.08, 09:58
    Na Twój post, drogi Mironie z Wawy to jedynie doktor Strosmeier mógłby udzielić
    rozsządnej, a zarazem zwięzłej odpowiedzi. Ręce opadają.

    Mnie szczególnie ubawiły dwa fragmenty:
    "Dlaczego moje dziecko nie idzie do szkoły na 8 rano jedynie z lunch boxem a
    niesie ciężki tornister"
    Sugerujesz, że wychowawca klasy powinien rano przejść się po domach i zanieść
    tornistry uczniów do szkoły? :)))

    "Dlaczego w szkołach nauczyciele zlikwidowali zajęcia pozalekcyjne..."
    Nauczyciele zlikwidowali? Dobra rada: najpierw pomyśl, później pisz.
  • rojberek 27.05.08, 09:23
    Za czas strajku powinniście nie dostać ani 1 zł wypłaty.
    Strajk dla nauczycieli jak i innych zawodów płaconych z pieniędzy publicznych
    powinien być zabroniony odpowiednimi przepisami.
    Teraz wyjaśnię dlaczego.
    Uważacie, że 900 zł dla stażysty i 2000 dla nauczyciela to mało.
    Nie chcę nad tym dyskutować, bo co dla jednego mało dla drugiego może być
    całkiem sporo.
    Jednak nie rozumiem, dlaczego jeśli uważacie się za pracowników z takimi
    świetnymi umiejętnościami i wiedzą nie zmienicie pracy na inną, gdzie Waszym
    zdaniem zarobicie znacznie więcej!?
    Nikt do wyboru zawodu nie zmusza, każdy ma prawo decydować o swojej pracy i tym
    o swoich zarobkach.
    Rozumiem, że każdy chciałby nic nie robić i mieć mnóstwo pieniędzy ale tak się
    nie da, chyba że wygra się na loterii albo odziedziczy po bogatych dziadkach.
    Wydaje mi się, że akurat nauczyciele to jedna z najbardziej uprzywilejowanych
    grup zawodowych w Polsce.
    Pracujecie 18 godzin tygodniowo, przez ok. 9 miesięcy (te 3 miesiące to wakacje,
    ferie, święta i inne dni wolne). Pracujecie więc jakieś 39 tygodni po 18 godzin,
    więc ok. 700 godzin rocznie.
    Przy zarobku stażysty 900 zł miesięcznie wychodzi ok. 15,4 zł za godzinę, a przy
    zarobku nauczyciela 2000 zł wychodzi ok. 34,3 zł za godzinę pracy.
    Aby uświadomić czy to mało, czy to dużo, to aby podobną pensję za godzinę pracy
    mógł otrzymać normalny pracownik musiałby zarabiać odpowiednio (przy kodeksowych
    176 godzinach miesięcznie) ponad 2700 zł dla stażysty i ponad 6000 zł na
    normalnym stanowisku pracy, miesięcznie. Dalej uważacie szanowni nauczyciele, że
    Wasze zarobki są za niskie? Trzeba by jeszcze doliczyć przywilej wcześniejszego
    przejścia na emeryturę, który przysługuje kompletnie nie wiem za co!?
    Dlatego proszę Was, nie róbcie z siebie durni i zamiast strajkować pokażcie, że
    się do czegoś nadajecie i zmieńcie pracę!
    Jeśli jednak chcecie jakoś uzasadnić swój wniosek o podniesienie płacy
    nauczyciela to proszę wyjdźcie najpierw z wnioskiem o:
    1. 40-godzinny tydzień pracy.
    2. Zniesienie przywileju możliwości przejścia na wcześniejszą emeryturę.
    3. Pracę przez okrągły rok, tak aby rodzice mogli (nie musieli ale mogli)
    przyprowadzać dzieci również w czasie wakacji i ferii do szkoły w celu albo
    nadrobienia zaległości, albo poszerzania wiedzy albo samej tylko opieki nad nimi.
    Dopiero jak będziecie tak ciężko pracować jak inni to możecie zacząć narzekać na
    swoje pensje i pamiętajcie - pracujecie z naszych, podatników, pieniędzy!
  • krzysta1 27.05.08, 09:34
    I nie dostaniemy, ja stracę około 150 zł za ten dzień strajku! Przypominam, że
    nauczyciel pracuje tygodniowo 40 godzin, w tym 18 godzin dydaktycznych. W
    żadnym zawodzie nikt nie przygotowuje sie do pracy po godzinach. A popatrzcie na
    internet, ilu z Was jest teraz w pracy i się opie.., nauczyciela na lekcjach
    nie buszują w internecie, nie piją kawki i nie posuwają pierduł z kolegami!
    Gdyby to robili, to nie tylko mieliby kosz na głowie, ale uczniowie ich całych
    wsadziliby do kosza... A swoją droga, szkoły nasze to coraz częściej małe
    zakłady karne!
  • allka44 27.05.08, 10:04
    jak to w zadym innym zawodzie nikt sie nie przygotowuje do pracy po godzinach?
    co ty wygadujesz? myslisz ze lekarz doksztalca sie w czasie dyzuru?
  • cry-baby-cry 27.05.08, 10:31
    Nie sądzę, żeby chodziło o dokształcanie, lecz raczej o przygotowywanie testów,
    klasówek (one nie mogą się powtarzać - dzieciaki są cwane, uwierz mi), mozolne
    sprawdzanie tychże, jak również wypracowań, prac domowych, przygotowywanie
    lekcji na następne dni, mnóstwo biurokratycznych obowiązków (dzienniki,
    sprawozdania), popołudniowo-wieczorne rady pedagogiczne, wycieczki (24-godinna
    odpowiedzialność za podopiecznych),itp. Dokształcanie to całkiem insza inszość.
    Takimi sprawami lekarz po godzinach pracy się nie zajmuje. A na dyżurze... Cóż,
    zazwyczaj na dyżurze lekarz pracuje równocześnie w innym miejscu, a czasem nawet
    w dwóch. Albo... cóż, dziewczyny w białych fartuszkach wyglądają tak frywolnie :)))
  • dr01 27.05.08, 20:57
    > co ty wygadujesz? myslisz ze lekarz doksztalca sie w czasie dyzuru?
    a myślisz że nie?
    --
    ---------------------------------------
    "jeżeli zrobimy wolne, rowne i
    demokratyczne wybory w chlewie, to nie wygra orzel, tylko swinia"
  • rusis1 27.05.08, 10:08
    krzysta1 napisał:

    >W
    > żadnym zawodzie nikt nie przygotowuje sie do pracy po godzinach.

    :D:D A to dobry żart. Chyba w innym świecie żyjemy zatem.
  • kiddo5 27.05.08, 10:18
    > W żadnym zawodzie nikt nie przygotowuje sie do pracy po godzinach.
    W większości zawodów ludzie przygotowują sie do pracy po godzinach, przynoszą
    prace do domu i zajmują sie nią zamiast życiem rodzinnym, po 8 godzinach pracy
    dziennie. Takie czasy.
    --
    I once wanted to become an atheist, but I gave up - they have no holidays.
    Henny Youngman
  • sunnysmile 27.05.08, 09:37
    Rojberek -> przesadzasz! Widać, że albo rodzice wychowali Cię na mało
    tolerancyjną osobę, albo Twoja praca i doświadczenie życiowe zrobiło dużo złego.
    W taki też sposób wychowujesz swoje dzieci? Nauczyciele to nieroby i marudy? To
    ja się potem nie dziwię, że dzieci nie szanują nauczycieli i robią co chcą.

    40h/tydz? OK, pasuje mi. Krótsze wakacje? OK, ale niech dzieci też mają wtedy
    krótsze wakacje. Za ciężki tornister? To dajcie pieniądze na postawienie szafek
    w każdej szkole!!! Bo jakoś państwo nie chce dać na to. Zajęcia dodatkowe? Nie
    ma sprawy, jeśli będą mieściły się w tych 40h i będą juz wliczone w wynagrodzenie.
    Dbajcie o swoje dzieci, bo one same nie zadbają o siebie. No i nie pokazujcie im
    postawy: "Dziecko drogie, widzisz, nauczyciel to nierób, mamy go w d..ie i ty
    też go tam miej"
  • krzysta1 27.05.08, 09:42
    Większość ludzi, którzy krytykują nauczycieli, nie wie co to za ciężka praca i
    nigdy sie nie dowie, ponieważ nie każdy może zostać nauczycielem, trzeba
    spełniać określone wymagania, więc nie proponujcie im przyjścia do szkoły, no
    chyba że w charakterze woźnej lub woźnego lub sprzątaczki, którzy zresztą też w
    wielu szkołach przyłączyli sie do strajku ,bo skandalicznie mało zarabiają:)
  • marcinszkola 27.05.08, 09:46
    "Jednak nie rozumiem, dlaczego jeśli uważacie się za pracowników z takimi
    świetnymi umiejętnościami i wiedzą nie zmienicie pracy na inną, gdzie Waszym
    zdaniem zarobicie znacznie więcej!?"

    Człowieku gdyby każdy nauczyciel tak postąpił to kto uczyłby Twoje dzieci,
    zastanów się co piszesz zmiana pracy to nie jest rozwiązanie problemu i nie
    można proponować takich rzeczy bo podobnie było w przypadku lekarzy jak mało
    płacą to wyjadą za granicę i to uwarzałbyś za rozwiązanie problemu??
  • waldam 27.05.08, 09:46
    zapowiadał "ladykalne" docenienie trudnej pracy nauczycieli?
    Całość postu to w większości bzdury, ignorancja i nieudolna próba manipulacji. Stosujesz biedaczku argumentację na poziomie 1/4 inteligenta - " chłopnic nic nie robi, samo rośnie mu za stodołą".
  • fan.zdm 27.05.08, 09:48
    Dlaczego pozwoliliście mu nie uważać na lekcjach matematyki? Gdyby znał podstawy logiki, wiedziałby, że z błędnej przesłanki można wyciągnąć dowolnie bzdurne wnioski.
    Dlaczego nikt nie nauczył go na informatyce korzystania z wyszukiwarki? Gdyby wpisał w google "czas pracy nauczyciela", dowiedziałby się, że:
    "Art. 42. 1. Czas pracy nauczyciela zatrudnionego w pełnym wymiarze zajęć nie może przekraczać 40 godzin na tydzień.
    2. W ramach czasu pracy nauczyciel obowiązany jest realizować:
    1) zajęcia dydaktyczne, wychowawcze i opiekuńcze prowadzone bezpośrednio z uczniami lub wychowankami, w wymiarze określonym w ust. 3,
    2) inne czynności wynikające z zadań statutowych szkoły,
    3) zajęcia i czynności związane z przygotowaniem się do zajęć, samokształceniem i doskonaleniem zawodowym.
    3. Tygodniowy obowiązkowy wymiar godzin zajęć dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych, prowadzonych bezpośrednio z uczniami lub wychowankami, nauczycieli zatrudnionych w pełnym wymiarze zajęć ustala się według następujących norm [..]"

    Dlaczego wreszcie na lekcjach polskiego nie nauczyliście go czytania ze zrozumieniem? Jeśli przeczytałby powyższy tekst, wiedziałby, że nauczycieli obowiązuje 40-godzinny tydzień pracy i umiałby odróżnić czas pracy od obowiązkowej normy zajęć dydaktycznych, zwanych również pensum.
  • sralimuchibedziewiosna 27.05.08, 09:54
    tak się składa, że wypłaty za ten strajkk ni edostaną, skoro tak Cie
    to boli/
    i mam nadzieję, że jeśli nie wywalcza tych godnych płac, to
    rzeczywiście się wszyscy pozwalniają i pójdą do innej roboty, a
    tacy "wujkowie dobra rada" jak Ty będą musieli płacic prawdziwe
    pieniądze za edukację ich pociech w prywatnych placówkach bpo nie
    będa juz mieli mozliwości dziadowania i żądania zajmowania się tymi
    dzieciakami przez ludzi "wynagradzanych" w szkołach "publicznych"/
    poznasz siłę swoich pieniązków - wyjdzie Ci to na dobre; a na razi
    eproponuję, żebyś posłał swe dzieci o zaraz do takiej własnie szkoły
    prywatnej/

    ps. jak nie masz oichoty zajmowac sie własnym dzieckiem naewet
    wtedy , gdy nie ma szkoły, to masz dwie opcje: wynajmij opiekunke i
    nie dziaduj alnbo oddaj dzieci do adopsji i też nie dziaduj
  • b_e_l_f_e_r 27.05.08, 10:16
    Brawo! Niedlugo dowiemy się, że nauczyciele mają 5 miesięcy wakacji.
    Trzeba do swiąt dodac jeszcze:"mają wolne soboty i niedziele". A ty
    czlowieku nie masz wolnego w czasie świąt? Z jakiej racji do uropu
    nauczuciela wliczasz także soboty i niedziele?!? Przeciez w lipcu i
    w sierpniu takowe są. A jak myślisz, kto przeprowadza rekrutację do
    szkół gimnazjalnych i ponadpodstawowych? Wożna? A kto siedzi w
    szkole od polowy sierpnia w szkole, egzaminując poprawkowiczów? Też
    wożna? A remamenty, przygotowanie klas do zajęć robi firnma z
    zewnątrz? A kto prowadzi półkolonie i w szkole? Krasnoludki? Wolne
    dni między swiętami odpracowujemy w soboty. Zainteresuj sie
    kalendarzem szkolnym! 18 godzin na etacie to są godziny, kiedy można
    mnie zobaczyć "przy tablicy". Mając 6 klas i 3 godziny zajęc z nimi
    w tygodniu oraz 24 uczniów w każdej klasie daje to : 24x6=144
    uczniów. Tyle sprawdzianów na raz do sprawdzenia min. raz w
    tygodniu. Potem prace pisemne (w 3 klase dłuższe wypowiedzi w języku
    obcym)min. 2-3 razy w tygodniu. Raz w tygodniu kartkówka
    sprawdzająca przygotowanie do zajęć wszystkich uczniów. Nadążasz?
    Praca na lekcji polegająca na przygotowaniu czegoś w formie
    pisemnej, czasem w parach ale rzadko. To wszystko trzeba sprawdzić.
    Gdzie? W domu. Skoro wg ciebie pracuję 18 godzin i za nie dostaje
    pieniądze, tzn. że sprawdzam ten stos prac ZA DARMO. Na szkolenia
    jeżdżę za własne pieniądze w ramach mojego wolnego czasu (przeważnie
    odbywają się one w soboty i w niedziele). Obowiązkowe Rady
    Pedagogiczne i szkoleniowe odbywają się kosztem mojego czasu
    prywatnego, nieprawdaż? A spotkania z rodzicami i konsultacje po
    nich? Też ZA DARMO. Placi mi się przecież za 18 -godzinny tydzień
    pracy. Za zajęcia dodatkowe tzw. wyrównawcze i kółka od lat nam się
    nie płaci, prowadzimy je ZA DARMO od lat. O wycieczkach nie wspomnę.
    Toż to czysta przyjemność czuwać nad grupą rozbrykanej młodzieży i
    nie przespać się kilka nocy tylko poto, aby nastę pnego dnia zjawic
    się w pracy z podkrążonymi oczyma (uczniowie przeważnie odpoczywają
    w domu)za to ich rodzice mieli trochę odpoczynku od swoich pociech.
    Zresztą co tu pisać. Nie znając specyfiki pracy nauczyciela,
    wypowiadają sie na ten temat ludzie, którzy ani jednego dnia w
    szkole jako nauczyciel nie daliby sobie rady. Jestem za tym, aby mój
    dzień pracy obejmował 40 godzin. Od 7 do 15 czy też od 8 do 16.
    Rodzice musieliby sie tez do tego dopasować. Kiedy ja muszę załatwić
    jakąś sprawę w urzędzie, muszę zwalniać się z pracy, bo urzędy są
    czynne w moich godzinach pracy. W czasie tych 40 godzin w szkole
    przygotuję się do lekcji, skseruję potem przygotowane sprawdziany
    (czy ktoś myśli,że inni za nas to robią?), sprawdzę wzzystkie prace
    pisemne, wypełnię dokumentację, której do domu zabierac nie możemy,
    wypiszę na konieć roku świadectwa i arkusze ocen po każdym
    semestrze, załatwię ten cały papierowy kram, o którym większośc tu
    piczących nie ma zielonego pojęcia, przyjmę rodziców, udzielę
    indywidualnej lub grupowj porady uczniom etc. Ale wtedy proszę
    przygotowac mi warunki do pracy jak należy, żebym nie musiała nadal
    zabierac pracy do domu, bo tam mam do pomocy prywatny komputer,
    drukarkę, skaner. Proszę, tak jak pracownikom w biurze, zapewnić mi
    papier do drukarki lub ksero, dlugopisy, notatniki, kalendarz itp. I
    przede wszystkim miejsce do pracy i warunki socjalne. Na ponad 50
    pracowników w szkole nadal mamy tylko 2 toalety z dwoma "oczkami". W
    pokoju nauczycielskim nie mieścimy się wszyscy z jednej zmiany!! A
    potem proszę mi za te 40 godzin spędzonych w szkole rzetelnie
    zapłacić a nie udawać, że to dużo, bo pracuję TYLKO 18 godzin.
    Wszystkich krytykantów zapraszam do pracy w szkole! Selnijcie tylko
    najpierw wymagania, bo nie każdy może pracować tutaj, tak wydaje się
    tylko wam.
  • igapaw 27.05.08, 13:09
    Bardzo rozsądny tekst. Podpisuje się wszystkimi kończynami. Jestem
    mężem polonistki pracującej w liceum. Jest dokładnie tak, jak pisze
    b_e_l_f_e_r. Weekendy i popołudnia zajęte na sprawdzanie prac,
    przygotowywanie się itp. I wszystko na moim prywatnym sprzęcie -
    drukarka, komp, czerwone długopisy też trzeba kupować na pudełka. Ja
    wracam z roboty i luz. A zarabiam o wiele więcej. I mam wrażenie, że
    psychicznie moja robota jest lżejsza - mnie nie obserwuje non-stop
    przez kolejne 45 minut banda szczyli czyhających na najmniejsze
    odsłonięcie się. Szczyle są wspierani przez rodziców - czyli po
    prostu starszych szczyli, którym się we łbach poprzewracało, co
    potomstwo dziedziczy - przez geny i naśladownictwo. Takich gnoi u
    mnie w pracy się po prostu pędzi won - nauczyciel tak nie może. I
    chociaż w klasie są też dzieci grzeczne, kulturalne, to ci
    rozwydrzeni są najbardziej widoczni. I po co takim matura ? Tylko
    przeszkadzają tym dobrym, którzy bez nich mogliby być jeszcze
    lepszymi. Czyli 40 godzinny tydzień pracy w małych klasach - a po
    16.00 do domu. I koniec.
  • hatomi 27.05.08, 11:05
    Jestem nauczycielem od 25 lat. Niestety nie zgadzam się z Twoimi Rojberku
    argumentami. Po kolei. Każdy strajkujący straci około 100 zł tyle potrąci mi mój
    dyrektor, demokracja pozwala na prowadzenie strajku chciałbyś się temu
    sprzeciwić bo utrzymujesz nas ze swoich podatków - to prosta droga do czasów z
    których najlepiej pamiętam kartki na jedzenie i zomo na ulicach, nie strajkuje z
    przyjemnością ale z konieczności, gdybyś żył ze świadomością że masz co najmniej
    30% szans na utratę pracy nie pisałbyś takich postów tylko pilnował swojej
    roboty. Sugestia o nic nierobieniu - siedzę w szkole (nie licząc tego co w domu)
    po 35 - 40 h, 18 godzin tygodniowo? nie znam dyrektora który tolerowałby takiego
    nieroba w swojej szkole. Nie decyduje o swoich zarobkach, określają je przepisy,
    a te przez 25 lat mojej pracy zwykle nie przytają do realiów, choć były okresy
    gdy nasze pensje były godziwe. 3 miesiące wakacji - nie znam czegoś takiego od
    początku mojej kariery, to slogan podobny do 18 godzinnego tygodnia pracy
    wykorzystywany zawsze w takiej sytuacji, zaś nie wspominasz ani słowem o czymś
    co nazywa się odpowiedzialnością za powierzone Twojej opiece dzieci. Być może
    opiekowałeś się kiedyś małoletnim krewniakiem, pomnóż to razy 30 i dodaj balast
    świadomości że w razie czego stajesz przed obliczem pana którego większość ludzi
    wolałaby omijać z daleka. Wcześniejsza emerytura - nie życzę Twoim dzieciom aby
    uczone były przez 60 letnich staruszków, a sobie bym stał w podobnym wieku przed
    grupą na wf-ie i próbował pokazać im jak poprawnie i daleko skoczyć w dal. Żeby
    zrozumieć na czym polega uciążliwość naszego zawodu trzeba po prostu go
    spróbować i po 15 - 20 latach odpowiedź przychodzi sama. Tego nie da się opisać
    kilkoma słowami. Nie wiem kim jesteś i jaki zawód wykonujesz , ale twierdząc, że
    nie pracujemy tak ciężko jak inni (kto?) nie do końca wiesz o czym piszesz, a
    wypowiedź ta jest po prostu fałszywa i obraźliwa dla każdego uczciwego belfra.
    Reasumując:
    -pracuję co najmniej 40 h tygodniowo i nie jestem w tym odosobniony
    -nie mam 3 miesięcy wakacji
    -jeśli tak dobrze w tym zawodzie dlaczego nie zmieniłeś jeszcze pracy i nie
    zostałeś nauczycielem ,tylko nas obrażasz posługując się fałszywymi sloganami
    rodem z epoki propagandy sukcesu, gdy oborowy w PGR zarabiał dwa razy więcej niż
    ja po 10 latach pracy i skończonych studiach
    - rodzice nie po to decydują się na dzieci aby pozwalać na wychowywanie ich w
    szkole, szkoła owszem wychowuje ale nie zastępuje domu,
    - pomoc uczniom z kłopotami owszem, ale napisz najpierw do MEN aby zmienili
    obowiązującą podstawę programową i istniejącą strukturę kształcenia
    - podatki ja również je płacę, i idą one także na dopłaty rolnicze (zdaniem
    niektórych to nawet 30 miliardów rocznie) dopłaty do górnictwa, subwencje do
    inwestycji zagranicznych itd. czy tam rownież wysyłasz soje posty z protestami?
    pozdrawiam
  • to.masz.pawel 27.05.08, 11:42
    LICzne błędy, rojberku. Taki liczne, że aż nie chce się ich
    wypisywać. Z matematyki to miałaś chyba 1, bo Twoje wyliczenia są z
    kosmosu, Twoje informacje o tym ile zarabia nauczyciel też. 2000 na
    rękę za 18 godzin tygodniowo nie ma nikt, choćby był i profesorem
    oświaty. Razi nieznajomość stopni awansu zawodowego. I nie 18 godzin
    tygodniowo a 40 droga panno, bo taki jest zapis w KARCIE
    NAUCZYCIELA - w tym 18 godzin dydaktycznych, a jeśli nauczyciel jest
    dobry - a takich nie brak - to oczywiście nie dość 40 i nie dość
    dnia i nocy. Aż żal bierze, że gazeta promuje takie bezdennie
    nonsensowne posty, które swą radykalną głupotą robią ludziom z
    mózgów jeszcze więskszą sieczkę.
    Dla przykłądu JA jestem nauczycielem mianowanym (stażysta,
    kontraktowy, mianowany, dyplomowany) i z gołego etatu razem z tymi
    wszystkimi wychwalanymi dotatkami (6 letni staż pracy i dodatek
    motywacyjny) na rękę nie miałbym chyba nawet 1400 - a mając 1/4
    etatu więcej z 20% i 30% zwyżką za pracę z dziećmi niepełnosprawnymi
    mam - 1800 - bomba nie?
  • inozwpl 27.05.08, 09:36
    Czy naprawdę nikt nie widzi, że w Polsce oszczędza się na nauce. Że nauczyciel źle opłacony, źle pracuje. Że źle funkcjonujące szkolnictwo, generuje w przyszłości "kiepskie" społeczeństwo.
    Przecież to ,czy Polska będzie się liczyła w świecie nie zależy od zwiększania ilości godzin z wf czy z religii, tylko od tego czy dziecko wyniesie ze szkoły wiedzę przydatna w przyszłym życiu.
    Jak słyszę komentarze rodziców, którzy biadolą, że nie mają co zrobić z dziećmi, to mi żal tych ludzi. Obudźcie się - gdyby rodzice narzekali, że uczniowie stracili jeden dzień nauki to by świadczyło o tym że Polakom zależy na wiedzy - nie zależy - i to jest największa tragedia!!!!!
  • 1utek 27.05.08, 09:44
    Przed chwilą w telewizji pani Hall oświadczyła. że zarobki nauczycieli stażystów są na końcu w porównaniu z innymi krajami, natomiast pensje polskich nauczycieli po 25 latach na są w europejskiej czołówce. Czyżby pani minister zapisała się do czołowki klamców?
  • dolores12 27.05.08, 10:02
    Uczyłam w państwowej szkole przez 5 lat, teraz uczę nadal ale
    już 'na swoim'i w 100% popieram strajk, chociaż zamknięcie w dniu
    dzisiejszym przedszkola też mi przysporzyło kłopotu.Ilu z tych, co
    piszą o 18-godzinnym tygodniu pracy nauczyciela przyzna z ręką na
    sercu, że całe 8 godzin dziennie rzetelnie pracuje, a nie wertuje
    gazetę, plotkuje z kolegami, czy szuka znajomych na 'Naszej
    klasie'.Nauczyciel może i ma te swoje 4-5 godzin dziennie(pomijam
    pracę w domu oczywiście), ale w tym czasie jego uwaga jest
    maksymalnie skoncentrowana na lekcji, i to nie tylko na tym, żeby
    coś tym dzieciakom przekazać, ale też żeby się nie pozabijały.W
    czasie przerwy jest jeszcze lepiej - trzeba stać na tzw.dyżurze i
    pilnować młodzieży.Często przez okres 4-5 godzin nie ma możliwości
    nawet skorzystać z toalety.Czy ktoś naprawdę chciałby tak pracować
    za te 1200 zł(tyle zarabiałam jako nauczyciel kontraktowy)?
  • pistacja29 27.05.08, 10:25
    Przez kilka lat pracowałam w Środowiskowym Domu Samopomocy -
    podopieczymi były osoby chorujące psychicznie. Etat 40 godzin
    tygodniowo, pensja 750 zł netto, urlop - 26 dni rocznie.
    Prowadziłam zajęcia grupowe do których musiałam się przygotowywać w
    domu, czasem organizowaliśmy dla podopieczych dyskoteki, wycieczki,
    wyjścia do kina co wiązało się z pracą po godzinach.
    Praca była męcząca i odpowiedzialna, ale ją naprawdę lubiłam.
    Odpowiadając na Twoje pytanie - tak, w tym czasie na pewno
    chciałabym pracować w warunkach które opisujesz za 1200 zł.
    Nauczyciele przesadzają i to mocno. A historyjki o przygotywaniu sie
    w domu do lekcji są dość zabawne.

  • cornflakegirl2 27.05.08, 11:44
    a co konkretnie tak cie bawi w przygotowywaniu się do lekcji? kazda lekcja jak
    chcesz wiedziec musi byc dokladnie zaplanowana i miec swoj cel, to wymaga czasu,
    no i rzeczywiscie boki zrywac tylko z tego powodu. a to ze pracowałaś w tym domu
    samopomocy nie uprawnia cie do wypowiadania się w sposob tak protekcjonalny.
  • to.masz.pawel 27.05.08, 10:09
    BEZ LEKCJI - TAK - BEZ NAUCZYCIELI - NIE.
    Na mocy obowiązującego prawa NAUCZYCIELE w czasie strajku MUSZĄ być
    w szkole. I są, nawet, jeśli dzieci nie ma. A jeśli są, to się nimi
    opiekują. Za darmo, bo, mimo zgodnej z pensum obecności w szkole
    nikt nam za nią nie zapłaci, bo to strajk przecież. Strajk ten jest
    więć sprawą raczej honorową, głosem protestu w obronie GODNOŚCI
    nauczyciela - jej podstaw ekonomicznych i społecznych - zawód nasz
    nie cieszy się przecież już szacunkiem, a przecież nań zasługuje.
  • marianna18 27.05.08, 09:52
    a no nie dlatego, że zarabiaja kokosy, tylko, że boją sie o pracę,
    bo na ich miejsce czeka 10 innych, bo tam nikt nie gwarantuje
    przywilejów, opiepszasz sie, jestes kiepski to do zwolnienia i już.
    jak w normalnych prywatnych firmach.
  • sralimuchibedziewiosna 27.05.08, 09:58
    na kilka dni chociaż / poczujesz jaka to lekka praca, łatwa i
    przyjemna i nie wymagająca większej ilości odpoczynku i
    wcześniejszego odejścia na emeryturę/ zabawne , że takie opinie
    wygłaszają głównie ludzie, którzuy nie potrafuią zorganizować jak
    widac własnemu nawet jednemu dzieciakowi nawet jednego dnia bez
    szkoły, albo stanowi to dla nich upiornie koszmarny problem /




  • rusis1 27.05.08, 10:03
    Spędź przez tydzień 8 h dziennie przed komputerem, a może za kółkiem ciężarówki
    lub na placu budowy. Poczujesz jaka to łatwa i przyjemna praca, nie powodująca
    żadnych uszczerbków na zdrowiu, nie wymagająca większej ilości odpoczynku ani
    wcześniejszej emerytury.
  • sralimuchibedziewiosna 27.05.08, 10:06
    tak się składa, że w swoim zyciu z wyjatkiem pracy w cięzarówce , te
    wymienione już wykonywałem i nie uważam, żeby były cięższe niż praca
    nauczyciela /

    przy okazji - jak widac mentalmnośc komusza wiecznie zywa - robol co
    podaje cegłę, powienien wg ciebie ( i rzeczywiście tajk zreszta
    jest ) zarabiac więcej niż nauczyciel :D

    komedia
  • rusis1 27.05.08, 10:13
    sralimuchibedziewiosna napisał:

    > przy okazji - jak widac mentalmnośc komusza wiecznie zywa - robol co
    > podaje cegłę, powienien wg ciebie ( i rzeczywiście tajk zreszta
    > jest ) zarabiac więcej niż nauczyciel :D

    A tego nigdy nie napisałem. Jedyne do czego odnosiłem się w Twojej wypowiedzi to
    wcześniejsza emerytura / więcej wolnego.
    Jeśli chodzi o zarobki to zgadzam się, że zarówno nauczyciel jak i generalnie
    przedstawiciele wszystkich zawodów wymagających wieloletniego wykształcenia
    powinni zarabiać więcej niż podany przez Ciebie za przykład "robol podający
    cegłę". Więc wypraszam sobie przypisywanie mi takich twierdzeń ;p
  • sralimuchibedziewiosna 27.05.08, 10:16
    rusis1 napisał:

    > sralimuchibedziewiosna napisał:
    >
    > > przy okazji - jak widac mentalmnośc komusza wiecznie zywa -
    robol co
    > > podaje cegłę, powienien wg ciebie ( i rzeczywiście tajk zreszta
    > > jest ) zarabiac więcej niż nauczyciel :D
    >
    > A tego nigdy nie napisałem. Jedyne do czego odnosiłem się w Twojej
    wypowiedzi t
    > o
    > wcześniejsza emerytura / więcej wolnego.
    > Jeśli chodzi o zarobki to zgadzam się, że zarówno nauczyciel jak i
    generalnie
    > przedstawiciele wszystkich zawodów wymagających wieloletniego
    wykształcenia
    > powinni zarabiać więcej niż podany przez Ciebie za przykład "robol
    podający
    > cegłę". Więc wypraszam sobie przypisywanie mi takich twierdzeń ;p

    serio mówię - zostań z 30 dzieci na kilka chociaż dni
    / możesz np. pojechac jako opiekun na kolonie lub obóz/
    zastanpowisz sie potem , czy chcesz, zeby ktos po 20 latach takiej
    pracy zajmował się Twoim dzieckiem/ ja tam bym sie bał, że nerwy go
    zjedzą do tego stopnia, że zacznie do dzieciaków strzelać
  • rusis1 27.05.08, 10:00
    Dla mnie żądania nauczycieli są skandaliczne. Zgadzam się z tym, że zarobki mają za niskie względem przeciętnych cen i płac, natomiast nie może być tak, że zwiększenie zarobków nie będzie jednoczesne ze zwiększeniem ilości nakładów pracy.
    W teorii mają 40 godz tydzień pracy z czego 18 h przeznaczone na zajęcia dydaktyczne, a reszta na przygotowywanie się do zajęć, poprawy sprawdzianów / kartkówek itd. 22 h na przygotowywanie się i poprawy? Pomijam języki (zarówno polski, jak i obce) na których rzeczywiście tych wypracowań się w szkole produkowało i było co sprawdzać oraz matematykę z której wiedzę regularnie sprawdza się, gdyż duży materiał jest, jednak z reszty przedmiotów, z tego co pamiętam w większości były 2-3 sprawdziany w ciągu semestru i może z 2 kartkówki. 3 sprawdziany x 6 klas x 30 osób x 3 min na spr = 27 h. Niech będzie nawet 30. 3 kartkówki w takiej samej ilości klas to powinno być ok 10 h sprawdzania (jakaś minuta na kartkówkę). Jak ktoś mi powie, że sprawdziany i kartkówki sprawdza się o wiele dłużej (powiedzmy 10 min) to nie uwierzę. Widziałem zarówno w liceum w jakim tempie są sprawdzane, a już w szczególności na studiach jak szybko wykładowcy potrafią sobie z nimi poradzić. Na sprawdziany takiej wielkości jak w podst / gim / LO tyle minut to i tak za dużo. To wszystko daje łącznie niecałe 40 h - nawet niech da te 44 h czyli 2 tyg. pracy poza zajęciami dydaktycznymi. Do tego doliczyć trzeba przygotowywanie się do zajęć. Owszem, młody nauczyciel się przygotowuje ale starszy stażem potrzebuje na to już bardzo mało czasu, gdy po raz 10 przedstawia ten sam temat. Ba, każdy temat omawiany w 3-4 różnych klasach. Przygotowywanie to fikcja, sam pamiętam jeszcze w czasach LO (a chodziłem do jednego z lepszych w moim mieście), że nauczyciele się w ten sposób o tym wypowiadali. Nawet jeśli nie jest to całkowita fikcja to 3 h w zupełności wystarczą. 3 h na przygotowanie + 5 h na sprawdzanie + 2 h na inne rzeczy i zostaje nam 30 h a nie 18. Nie mówię, że tygodniowo 40 h powinno poć przeznaczone na zajęcia dydaktyczne ale chociaż połowa więcej niż jest teraz, czyli 27 h sprawiłoby, że ich czas pracy w rzeczywistości bardziej przypominałby czas pracy "zwykłego" pracownika. Więcej godzin dydaktycznych, większa pensja ale i mniej potrzebnych nauczycieli - i tu chyba jest pies pogrzebany.
    Do tego dochodzą inne rzeczy. Za małe zarobki? Niewiele jest zawodów w których ma się 3 miesiące płatnego wolnego ale cóż... szkoła nie może działać 12 miesięcy w roku więc to jest niestety nie do zmienienia.

    Jeszcze tak na koniec. A inne wykonawcy innych zawodów to nie muszą się przygotowywać do pracy? Sam tygodniowo spędzam ok 4-5 h na poszerzaniu swojej wiedzy zawodowej i wyszukiwaniu informacji o wymaganych ode mnie rzeczach. Jeśli bym tego nie robił to za parę lat mogę się pożegnać z tą pracą, ba nawet z zawodem. Tylko mi nikt nie płaci za przygotowywanie się i nie wpisuje tego w liczbę godzin "przepracowanych" w tygodniu.
  • 1utek 27.05.08, 10:06
    Cóż za infantylny tekst. Jak miałem 10 lat podobnie postrzegałem pracę nauczyciela jak rusis. Ludzie dorastają w różnym wieku. Proponuję na samokształcenie poświęcić więcej niż 4-5 godzin tygodniowo.
  • rusis1 27.05.08, 10:16
    Cóż.. może to, że postrzegam tak ich pracę jest związane z tym, że sam znam
    kilkoro nauczycieli i o ile publicznie nigdy tego nie powiedzą to w prywatnych
    rozmowach potrafią całkiem inaczej się wypowiadać o swojej pracy.
  • phalaphael 27.05.08, 10:07
    > Jeśli bym tego nie robił to za parę lat mogę się pożegnać z tą pracą, ba nawet
    z zawodem.
    > Tylko mi nikt nie płaci za przygotowywanie się i nie wpisuje tego w
    > liczbę godzin "przepracowanych" w tygodniu.

    Straszne! Skoro tak Ci źle dlaczego nie zmienisz pracy? Nikt Cię na siłę nie trzyma.
  • rusis1 27.05.08, 10:17
    phalaphael napisał:

    > Straszne! Skoro tak Ci źle dlaczego nie zmienisz pracy? Nikt Cię na siłę nie tr
    > zyma.

    A czy ja powiedziałem, że mi źle z tym? To jest tylko przykład na to, że nie
    tylko nauczyciele muszą się douczać do swojej pracy - natomiast w wielu
    przypadkach innym osobom się po prostu za to nie płaci.
  • mppmpp 27.05.08, 11:16
    Bardzo fajne wyliczenie... Dodam, ze nauczyciel powinien byc w szkole i w szkole
    sprawdzac i przygotowywac sie, nie w domu. Powienie rowniez dostac lepsza place.
    Czesc nauczycieli musi byc zwolniona, ale tu zaczyna sie problem, bo zwolnic
    mianowanego nie tak latwo...
    Jak sie komu nie podoba, to zawsze moze zmienic prace.
    A tak na koniec: ile, wedlug samych nauczycieli, powinna wynosic ich wyplata.
    Okreslcie sie ile chcecie zarabiac, ale siedzac 40h (dydaktyczne zajecia 18h,
    nie zostana) w szkole.
  • 1utek 27.05.08, 11:39
    Jestem za. Oczywiście byłoby o wiele lepiej (dla wszystkich, także dla nauczycieli i uczniów a nawet dyrektora)gdyby nauczyciel mógł swoją pracę wykonywać w szkole. Po 8-9 godzinach wychodziłby do domu. Niestety w ubogim państwie polskim brakuje klas nawet dla uczniów i nauczyciele to państwo sponsorują na różne sposoby. W domu zajmują jeden pokój na gabinet, przy prywatnym oświetleniu zużywają prywatny tusz i papier w swoich prywatnych komputerach i tak dalej... . Aby to zmienić potrzebne są odpowiednie nakłady na oświatę, aby poprawić bazę szkół, która zapewniałaby właściwą organizację pracy nauczycieli ale także uczniów.
  • inozwpl 27.05.08, 10:04
    Myślę, że tu Państwo znajdziecie wiele odpowiedzi na pytanie dlaczego nauczyciela mają dość biedowania.

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=79898077
  • a_nonim 27.05.08, 11:21
    Widząc w TV często emitowaną reklamę pewnego "kubka" i rozanieloną
    nauczycielkę (aktorkę) która nie jest skoncentrowana na swojej pracy
    lecz nad smakiem owej zawartości kubka dochodzę do wniosku (jako
    widz) że praca nauczycieli to fajna sprawa :)

    Ja wiem , że to "tylko" reklama więc nie linczujcie mnie ale może
    nauczyciele , jako Związek Nauczycieli Polskich powinni wystąpić o
    odszkodowanie za pokazanie ich wizerunku w tak 'zafałszowanym'
    świetle - dlaczego tego jeszcze nie zrobili ?

    Druga sprawa że spora część forumowiczów zapewne nadal pamięta jak
    im się DOBRZE uczyło na lekcjach niektórych nauczycieli - może
    jednak nauczyciele też powinni zmienić swoje podejście do
    wykonywanych obowiązków ?
    Sporo wpisów o byłych nauczycielach można wyczytać na pewnym
    społecznym portalu , czyżby tyle wpisów o nauczycielach była
    kłamstwem lub zemstą byłych uczniów ?

    I na koniec , wyżej jest wpis że niby dlaczego budowlaniec od cegły
    ma zarabiać więcej niż nauczyciel - więc odwracam pytanie : dlaczego
    ma zarabiać mniej ?! Może właśnie miał fatalnego nauczyciela i dalej
    nie podjął (ów budowlaniec) edukacji a może robi to co lubi ? A
    jeżeli robi to dobrze to dlaczego ma zarabiać mniej ?!
    I jeszcze o dokształcaniu się , grono ludzi musi się dokształcać 'po
    godzinach' pracy , ja muszę opanować >auto cad< do światłowodów - i
    co , zapłacą mi więcej ? może zapłacą ... :)
  • lehrerin.net 27.05.08, 10:11
    Chwila refleksji, bo nie wierzę w to, co czytam. Z wykształecnia
    jestem filologiem ze specjalizacją nauczycielską. Niestety nie
    pracuję w zawodzie ze względów finansowych. Próbowałam, bo bardzo
    tego chciałam, ale nie starczało mi do pierwszego. Samotna kobieta
    nie jest w stanie utrzymać się z takiego wspaniałego pensum. Ale
    chciałam dodać coś z innej beczki.
    Pracuję w prywatnej firmie, tak jak 90% kolegów, którzy ukończyli ze
    mną studia. Udało nam się dostać fajną pracę. W szkole zostało 10%
    tych, którzy nie dostali pracy w firmie... bo byli za słabi, ledwo
    zdawali egzaminy na studiach, zero motywacji do pracy...
    I tacy ludzie uczą coraz cześciej nasze dzieci. NAUCZYCIELE z
    przypadku! Bo ten kto lepszy to sobie poradzi na rynku pracy.
    A ja osobiście zyczyłabym moim dzieciom nauczycieli z prawdziwego
    zdarzenia! Inteligentych z powołaniem. Ale takich ludzi nie stać na
    prace w szkole. Za coś trzeba żyć. Prawda?
  • sralimuchibedziewiosna 27.05.08, 10:14
    lehrerin.net napisała:

    > Chwila refleksji, bo nie wierzę w to, co czytam. Z wykształecnia
    > jestem filologiem ze specjalizacją nauczycielską. Niestety nie
    > pracuję w zawodzie ze względów finansowych. Próbowałam, bo bardzo
    > tego chciałam, ale nie starczało mi do pierwszego. Samotna kobieta
    > nie jest w stanie utrzymać się z takiego wspaniałego pensum. Ale
    > chciałam dodać coś z innej beczki.
    > Pracuję w prywatnej firmie, tak jak 90% kolegów, którzy ukończyli
    ze
    > mną studia. Udało nam się dostać fajną pracę. W szkole zostało 10%
    > tych, którzy nie dostali pracy w firmie... bo byli za słabi, ledwo
    > zdawali egzaminy na studiach, zero motywacji do pracy...
    > I tacy ludzie uczą coraz cześciej nasze dzieci. NAUCZYCIELE z
    > przypadku! Bo ten kto lepszy to sobie poradzi na rynku pracy.
    > A ja osobiście zyczyłabym moim dzieciom nauczycieli z prawdziwego
    > zdarzenia! Inteligentych z powołaniem. Ale takich ludzi nie stać
    na
    > prace w szkole. Za coś trzeba żyć. Prawda?

    własnie to pokazuje, że niskie połace sa przyczyna negatywnej
    selekcji w tym zawodzie.
    /
    ale jak widac hołota wieszająca psy na strajkujących tego nie
    pojmuje/
    a to przecuiez takie" bałdzo tłudne "jedno z podstawowych praw rynku
  • tw.zenek 27.05.08, 10:14
    ostatni raz był w szkole.
  • needmoney 27.05.08, 12:15
    Minister Katarzyna Hall przypominała wczoraj na konferencji prasowej dyrektorom
    szkół, że to na nich ciąży obowiązek zorganizowania opieki nad uczniami w czasie
    protestu (sama takimi bredniami poniża swój urząd i całą oświatę).

    Jakby podczas strajku górników fedrowali dyrektorzy kopalni i członkowie rady
    nadzorczej ... gdyby takie brednie wygłaszał minister spadł by ze stołka do
    następnego wschodu słońca ale w oświacie zawsze jakiegoś oszołoma umieszczą i
    nie przejmują się nawet wiatrem ;-)
  • ipswich1 27.05.08, 10:15
    lepiej po angielsku niz nauczycielka, spoznianie sie na lekcje,
    nieprzygotowywanie sie do pracy, brak kompetencji, wyjazdy na
    wycieczki za pieniadze rodzicow, trzy miechy platnych wakacji,
    wczesniejsza pelna emerytura... I za to jeszcze podwyzka? Jak wam
    nie wstyd, lenie smierdzace! Wystarczy przeflancowac was do
    prywatnej szkoly i juz jest wszystko cacy! Do roboty, parszywe
    nieroby!!! Jak wam zle, belfry, zapraszam tutaj, do UK, 36,5
    godziny/tyg. pelen etat! Albo zmiencie prace na 42 godziny w fabryce
    w PL, co nie podoba sie? I tylko nie wciskajcie mi glupot ze te 18
    godzin to jest tylko w szkole i musicie sie takze w domu
    przygotowac!! Nikt z was tego nie robi, a jezeli juz, i takie sa
    tego przygotowania efekty, to chyba jestescie ograniczeni umyslowo!!
  • 1utek 27.05.08, 10:55
    ipswich1 napisał:

    > lepiej po angielsku niz nauczycielka, spoznianie sie na lekcje,
    > nieprzygotowywanie sie do pracy, brak kompetencji, wyjazdy na
    > wycieczki za pieniadze rodzicow, trzy miechy platnych wakacji,
    > wczesniejsza pelna emerytura... I za to jeszcze podwyzka? Jak wam
    > nie wstyd, lenie smierdzace! Wystarczy przeflancowac was do
    > prywatnej szkoly i juz jest wszystko cacy! Do roboty, parszywe
    > nieroby!!! Jak wam zle, belfry, zapraszam tutaj, do UK, 36,5
    > godziny/tyg. pelen etat! Albo zmiencie prace na 42 godziny w fabryce
    > w PL, co nie podoba sie? I tylko nie wciskajcie mi glupot ze te 18
    > godzin to jest tylko w szkole i musicie sie takze w domu
    > przygotowac!! Nikt z was tego nie robi, a jezeli juz, i takie sa
    > tego przygotowania efekty, to chyba jestescie ograniczeni umyslowo!!
    Polską szkołę każdy musi ukończyć. Czytać i pisać (gorzej lub lepiej)można nauczyć prawie każdego. Gorzej z nauczeniem myślenia. Z dziećmi ipswich1 też będą w szkole kłopoty.
  • ojapierdziu 27.05.08, 11:01
    A na wycieczkach dzieci się same pilnują? Czy wy naprawdę nie pamiętacie co wy
    (lub wasi koledzy) wyprawiali na wycieczkach? Wszyscy grzecznie chodziliście w
    parach i zasypialiście po dobranocce?
    Sprawdź stawkę za całodobową opiekę na jednym dzieckiem. Teraz pomnóż to razy 30
    i dorzuć odpowiedzialność karną. I idź na miasto z 30stką niesfornych
    dzieciaków. (a potem przećwicz to samo wyjście z 16latkami)
  • hide-it.net 27.05.08, 10:17
    nie moge juz ogladac Broniarza

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.