Dodaj do ulubionych

Ostatnie prawybory Demokratów

    • abhaod Ostatnie prawybory Demokratów 03.06.08, 19:21
      Clinton ma więcej głosów wyborców, ok. 200 tys., Obama
      superdelegatów, to jest Ameryka...
      --
      Jeśli religia staje się przyczyną nieprzyjaźni, nienawiści i
      podziału, lepiej, gdyby nie istniała i odejście od niej byłoby
      prawdziwym aktem religijnym.
      • o90 zasady sa banalnie proste 03.06.08, 20:52
        i kazdy wie wedlug jakich zasad startuje i o co gra

        to jest wlasnei ameryka !!!

        wylanianie kandydata partii to prywatne przedsiewziecie
        jesli umowia sie na plucie na odleglosc to bedzie wylaniany poprzez plucie
        zasady to zasady
        jaki by nie byly
        • abhaod Re: zasady sa banalnie proste 03.06.08, 21:05
          co nie oznacza, że sprawiedliwe
          --
          Jeśli religia staje się przyczyną nieprzyjaźni, nienawiści i podziału, lepiej,
          gdyby nie istniała i odejście od niej byłoby prawdziwym aktem religijnym.
          • clinamen Re: zasady sa banalnie proste 03.06.08, 22:18
            abhaod napisał:

            > co nie oznacza, że sprawiedliwe

            Sprawiedliwe jest stosowanie sie do zasad, ktore wczesniej uzgodniono jako obowiazujace. Niesprawiedliwe (i oportunistyczne!) jest zmienianie zasad, gdy sie przegrywa i mozna na tym skorzystac.
            • abhaod Re: zasady sa banalnie proste 04.06.08, 10:48
              uzgadnia się demokratycznie, czyli większościowo, co nie znaczy
              sprawiedliwie (vide Hitler)
              --
              Jeśli religia staje się przyczyną nieprzyjaźni, nienawiści i
              podziału, lepiej, gdyby nie istniała i odejście od niej byłoby
              prawdziwym aktem religijnym.
      • przyladek.dobrej.nadziei Re: Ostatnie prawybory Demokratów 03.06.08, 21:43
        abhaod napisał:

        > Clinton ma więcej głosów wyborców, ok. 200 tys., Obama
        > superdelegatów, to jest Ameryka...

        Clintonowa ma więcej głosów, ponieważ wszyscy kandydaci zobowiązali się nie
        startować w wyborach na Florydzie. I wszyscy dotrzymali słowa, tylko Clintonowa
        nie. Mało tego, domagała się liczenia tych głosów i osiągnęła swoje.

        --
        Moja nieruchomość na:
        przezwlasciciela.pl
        • abhaod Re: Ostatnie prawybory Demokratów 04.06.08, 10:12
          zostanie wiceprezydentową... Obama ma niewielkie szanse, ale życzę
          sobie :) aby został prezydentem
          --
          Jeśli religia staje się przyczyną nieprzyjaźni, nienawiści i
          podziału, lepiej, gdyby nie istniała i odejście od niej byłoby
          prawdziwym aktem religijnym.
    • sany666 Kobiety! 03.06.08, 19:48
      To się dopiero nazywa wściek macicy. Rozpieprzyć partię, kraj się nie liczy,
      nie mówiąc już o świecie. Ważna ambicyjka, żeby mężusiowi dorównać.
      Feministkom i Latynosom gratuluję. Że pierwsze są głupie wiadomo od dawna, że
      drudzy - chodziły takie słuchy, aczkolwiek z powodów politycznej poprawności
      nie chciałem w nie wierzyć.
      • indimenticabile Re: Kobiety! 03.06.08, 20:27
        sany666 napisał:

        > To się dopiero nazywa wściek macicy. Rozpieprzyć partię, kraj się
        nie liczy,
        > nie mówiąc już o świecie. Ważna ambicyjka, żeby mężusiowi dorównać.
        > Feministkom i Latynosom gratuluję. Że pierwsze są głupie wiadomo
        od dawna, że
        > drudzy - chodziły takie słuchy, aczkolwiek z powodów politycznej
        poprawności
        > nie chciałem w nie wierzyć.


        Czlowieku, czyzbys TY rowniez ulegl Obamie-populiscie, ktory tylko
        miedli dwa slowa ZMIANA i NADZIEJA tonem prowincjonalnego kaznodziei
        bedacym w rzeczywistosci kukielka w rekach sponsorow swojej kampanii
        jak np. Soros. Obama nie prowadzil nawet dwuosobowej firmy, nie
        wspominajac juz o jakiejs radzie miejskiej czy CHOCBY kolku
        rozancowym. ZERO doswiadczenia w administracji, w zarzadzaniu,
        nieznajomosc polityki miedzynarodowej (alians z Kuba i Wenezuela??
        Buahahaa) slodkie banialuki dla niewybrednych. Znajomosc jakiegos
        dialektu z Indonezji to nie sa kwalifikacje do rzadzenia pierwsza
        gospodarka swiata...
        • wikal Re: Kobiety! 03.06.08, 20:48
          Zgadzam się z każdym twoim słowem, dlatego Barak (co za imię!) Obama
          przegra te wybory, a z nim demokraci. A z twoim przedmówcą nie warto
          dyskutować, bo dla nigo ważne jest tylko, że Obama nosi spodnie, a
          Hilary chadza w spódnicy. Taki polski prymitywizm. Choć akurat w
          Polsce powinniśmy marzyć o kobietach w polityce, bo ilość bezdennie
          głupich mężczyzn-polityków znacząco przebija światową średnią, tego
          jestem pewna. Ale nie twierdzę z tego powodu, że mężczyźni są głupi
          w ogóle, ponieważ znam sporo mądrych przedstawicieli tej płci.
          Pozdrawiam.
          • maruda.r Re: Kobiety! 04.06.08, 01:19
            wikal napisała:

            Taki polski prymitywizm. Choć akurat w
            > Polsce powinniśmy marzyć o kobietach w polityce,

            *******************************

            Marzenia rozwiała pani Sowińska.

        • clinamen Re: Kobiety! 03.06.08, 21:46
          indimenticabile napisała:

          > Czlowieku, czyzbys TY rowniez ulegl Obamie-populiscie, ktory tylko
          > miedli dwa slowa ZMIANA i NADZIEJA tonem prowincjonalnego kaznodziei
          > bedacym w rzeczywistosci kukielka w rekach sponsorow swojej kampanii
          > jak np. Soros. Obama nie prowadzil nawet dwuosobowej firmy, nie
          > wspominajac juz o jakiejs radzie miejskiej czy CHOCBY kolku
          > rozancowym. ZERO doswiadczenia w administracji, w zarzadzaniu,
          > nieznajomosc polityki miedzynarodowej (alians z Kuba i Wenezuela??
          > Buahahaa) slodkie banialuki dla niewybrednych. Znajomosc jakiegos
          > dialektu z Indonezji to nie sa kwalifikacje do rzadzenia pierwsza
          > gospodarka swiata...

          Straszne glupoty piszesz. Zarzucasz przedmowcy, ze wierzy w przekaz Obamy, a sam/sama w zasadzie cytujesz, punkt po punkcie, propagande ekipy Clintonow.

          1) Obama jako jedyny kandydat nie bierze pieniedzy od lobbystow i grup reprezentujacych konkretne interesy (PACs). To nie jest slogan - to jest fakt. Jego kampania jest absolutnym ewenementem jesli chodzi o finansowanie, bo opiera sie na internecie i stosunkowo niewielkich datkach od ponad 1,5 miliona dawcow -- czego nikt jeszcze (oprocz Howarda Deana) nie probowal na tak duza skale. Juz wkrotce jego kampania bedzie studiowana jako przyklad zupelnie rewolucyjnego podejscia do kwestii finansowania kampanii politycznych. Obama nie tylko nie jest zalezny od grup interesow, ale rowniez ma najwiecej pieniedzy ze wszystkich kandydatow. Jego kampania to, w pewnym sensie, Google kampanii politycznych. Clintonowie jeszcze operuja tak jak operowali w latach 90tych, a od tamtego czasu swiat sie troche zmienil.

          3) Doswiadczenie jest wazne, ale umiejetnosc wlasciwej oceny sytuacji jeszcze wazniejsza. Obama jako jedyny z kandydatow wiedzial od poczatku, ze wojna w Iraku to fatalny pomysl. Clinton tez wiedziala, przynajmniej tak mi sie wydaje, ale glosowala jak glosowala bo bala sie, ze ktos oskarzy ja, ze nie jest wystarczajaco twarda aby byc prezydentem. Podjela oportunistyczna decyzje i przekombinowala. A juz tak zupelnie na marginesie: "brak doswiadczenia" jakos nie przeszkodzil Obamie w prowadzeniu najlepiej zorganizowanej, najbardziej efektywnej kampanii wyborczej (to rowniez wymaga umiejetnosci administracyjnych). Porownaj to z Clinton, ktora kilkakrotnie robila przetasowania swojej ekipy, a jej kampania ma na dzis ponad 25 milionow dolarow dlugu...

          4) To Clinton jest kandydatem populistycznym (i.e. "white working-class vote"). Obama jest kandydatem merytorycznym, ktoremu zarzuca sie zbytni intelektualizm i "elityzm". To Clinton i McCain chcieli kupowac glosy obnizajac na trzy miesiace podatek od benzyny. Fakt ze Obama nie zgadza sie na takie zagrania pod publiczke, to ze potrafi podjac niepopularna decyzje i przekonac do niej wyborcow, jest jednym z powodow jego sukcesu.

          5) Jesli uwazasz, ze fenomen Obamy to jakas pomylka i mistyfikacja to chyba sam(a) sie oklamujesz. Fakt, ze nawet Ty, jego przeciwnik/przeciwniczka wiesz doskonale na czym polega jego platforma polityczna, i potrafisz ja zamknac w dwoch slowach, znaczy ze Obama doskonale sprawdzil sie jako polityk i tworca celowego przekazu politycznego (niebywale trudna rzecz). Czy bylbys/bylabys w stanie okreslic kampanie Clinton w dwoch slowach? No wlasnie... To dlatego Obama w tej chwili wygrywa. Clinton myslala, ze jej nazwisko wystarczy, zeby wygrac nominacje Demokratow -- koleja zla ocena sytuacji z jej strony.

          6) To co piszesz o pomysle Obamy na polityke miedzynarodowa jest calkowicie wyssane z palca. Negocjacje to nie to samo co "alians." Jako Polak, zdecydowanie wole USA jako swiatowe supermocarstwo, ktore uzywa dyplomacji a nie tlko polega na swojej sile militarnej (vide "obliterate Iran," jak to powiedziala HC), aby bronic swoich interesow i ksztaltowac polityke miedzynarodowa.

          Clinton przegrala bo prowadzila fatalna kampanie, i przydazylo jej sie walczyc z absolutnym fenomenem politycznym w osobie Obamy. Nie musisz sie ze mna zgadzac, ale fajnie byloby, gdybys przynajmniej trzymal/trzymaja sie faktow i rzeczowych argumentow a nie atakow ad hominem i dezinformacji aby przedstawiac swoj punkt widzenia.
          • indimenticabile Re: Kobiety! 03.06.08, 23:55
            Glupoty? Bo nie uwierzylam w paplanine Obamy?

            Chyba czytujesz ulotki ze sztabu Obamy;)) Dzieki takim jak Ty wygra
            McCain

            A teraz konkrety, bo ta lewacka propagandowa paplanina traci Che
            Guevara...

            FINANSE:
            Co z 40 MILONAMI dolarow od George'a Sorosa i Steve'a Binga?

            "Doswiadczenie jest wazne, ale umiejetnosc wlasciwej oceny sytuacji
            jeszcze wazniejsza. Obama jako jedyny z kandydatow wiedzial od
            poczatku, ze wojna w Iraku to fatalny pomysl."

            Wow! Geniusz Obamy- stratego ws Iraku? Coz takiego genialnego i
            odkrywczego w stwierdzeniu, ze Irak to fatalny pomysl?
            Takie zdanie ma SIEDEMDZIESIAT procent Amerykanow.

            "4) To Clinton jest kandydatem populistycznym (i.e. "white working-
            class vote"

            Tu sie zgodze: to jest moja warstwa spoleczna.
            Nie utozsamiam sie z bezrobotnymi niewyksztalconymi samotnymi
            matkami spod Pittsburga ani z robotnikami zwolnionymi z General
            Motors.

            "To Clinton i McCain chcieli kupowac glosy obnizajac na trzy
            miesiace podatek od benzyny. Fakt ze Obama nie zgadza sie na takie
            zagrania pod publiczke, (...)jest jednym z powodow jego sukcesu."

            SLONECZKO, fuel tax jest podatkiem STANOWYM a nie federalnym.
            Prezydent nie ma wplywu na cene benzyny w New Jersey czy Montanie. O
            czym Ty w ogole mowisz???


            Co z podatkami, co z reforma Social Security Administration, co z
            deficytem budzetowym.

            Hope? Change? Unity?
            • clinamen Re: Kobiety! 04.06.08, 00:54
              > Chyba czytujesz ulotki ze sztabu Obamy;)) Dzieki takim jak Ty wygra
              > McCain

              Nie -- po prostu dokladnie sledze caly proces od wielu miesiecy. Czy McCain
              wygra to sie okaze. Przed Democratic Primaries tez wszyscy mysleli, ze wygra
              Clinton a Obama nie bedzie sie liczyl...

              > A teraz konkrety, bo ta lewacka propagandowa paplanina traci Che
              > Guevara...

              To wlasnie nazywa sie atak ad homminem -- nie masz kontrargumentu wiec starasz
              sie *okreslic* osobe z ktora dyskutujesz jako kogos komu z jakiegos powodu nie
              warto wierzyc -- zamiast dyskutowac merytorycznie i na argumenty ;) Co ma z tym
              wszystkim wspolnego Che Guevara?!?

              > FINANSE:
              > Co z 40 MILONAMI dolarow od George'a Sorosa i Steve'a Binga?

              Ze jak? Masz jakies zrodlo, zeby poprzec to stwierdzenie? Maksymalna suma jaka
              ktokolwiek moze przekazac kampanii bezposrednio to $2300 -- czyli te dwie osoby,
              ktore wspominasz moglyby w sumie przekazac kampanii Obamy $4600. To o czym
              mowisz to albo jakis kolejny mit, albo niezrozumienie tematu. Soros moze
              "wspierac" kampanie niezaleznie od kandydata na zasadzie odliczenia od podatku
              527, co nie oznacza bezposredniego finansowania (na tej zasadzie dzialala slynna
              organizacja Swift Boat Veterans for Truth, ktora cztery lata temu zalatwila
              Kerryego) -- i przypuszczam, ze jak przyjdzie czas to Soros zaangazuje sie w ten
              sposob przeciwko McCainowi, ale jak na razie tego nie widzielismy, a juz z
              pewnoscia nie przeciwko HC. Soros, o ile wiem, zadeklarowal poparcie dla
              kandydata demokratow -- ktokolwiek by nim nie zostal.

              > Wow! Geniusz Obamy- stratego ws Iraku? Coz takiego genialnego i
              > odkrywczego w stwierdzeniu, ze Irak to fatalny pomysl?
              > Takie zdanie ma SIEDEMDZIESIAT procent Amerykanow.

              Tak, ale Obama, jako jeden z niewielu demokratow (czy amerykanskich politykow w
              ogole), wypowiadal sie publicznie przeciwko wojnie jeszcze zanim sie rozpoczela,
              kiedy ogromna wiekszosc Amerykanow ja popierala. Dzisiaj Obama korzysta na tym
              ze w przeszlosci mial odwage prezentowac niepopularny punkt widzenia.

              > SLONECZKO, fuel tax jest podatkiem STANOWYM a nie federalnym.
              > Prezydent nie ma wplywu na cene benzyny w New Jersey czy Montanie. O
              > czym Ty w ogole mowisz???

              Jezeli nie wiesz o czym mowie to znaczy, ze nie sledzilas kampanii zbyt
              dokladnie -- to byl jeden z glownych tematow przed primaries w North Carolina i
              Indiana. A tak ogolnie to istnieje cos takiego jak "federal gas tax" -
              pieniedzy z niego uzywa sie do budowania autostrad, mostow, itd. Tutaj, na
              przyklad, mozesz przeczytac troche wiecej o tym co mowie (zakladam, ze czytasz
              po angielsku):
              blog.washingtonpost.com/the-talk/2008/05/obama_clinton_debate_gas_tax_h.html
              > Co z podatkami, co z reforma Social Security Administration, co z
              > deficytem budzetowym.

              Dobre pytania, ale to temat na inna dluga dyskusje -- ale jesli chodzi o te
              wszystkie sprawy to merytorycznie nie ma tutaj zasadniczych roznic miedzy
              Clinton and Obama -- sa za to znaczne roznice miedzy demokratami a republikanami.

              > Hope? Change? Unity?

              Lepiej niz: Fear, Status Quo, Division.
              • indimenticabile Re: Kobiety! 04.06.08, 15:29
                clinamen napisał:

                > > Chyba czytujesz ulotki ze sztabu Obamy;)) Dzieki takim jak Ty
                wygra
                > > McCain
                >
                > Nie -- po prostu dokladnie sledze caly proces od wielu miesiecy.

                Dlatego podobnie jak jego sztab spuszczasz zaslone milczenia nt.
                jego -mowiac delikatnie kompromitujacych wypowiedzi- nt. NAFTA,
                Korei Polnocnej czy sytuacji w Libanie, ze handlu z Chinami nie
                wspomne, ktore swiadcza o wyjatkowej indolencji przyszlego
                prezydenta. Masz racje: GW Bush jeszcze w 1999 roku nie odroznial
                Iraku od Iranu. Czyli standard znajomosci stosunkow miedzynarodowych
                mamy spelniony.


                >>Co ma z tym wszystkim wspolnego Che Guevara?!?

                Odnosienie ma charkter porownanan historycznych "postaci". Obama
                jest rownie przygotowany merytorycznie do rzadzenia Ameryka jak
                lekarzyna z Buenos do reform (nie tylko rolnych) na Kubie. Moge
                domniemywac, ze znasz historie i nie musze rozwijac watku.


                > > FINANSE:
                > > Co z 40 MILONAMI dolarow od George'a Sorosa i Steve'a Binga?
                > Ze jak? Masz jakies zrodlo, zeby poprzec to stwierdzenie?


                Przeciez tak gloryfikujesz wyszukiwarke Google. Czy mozesz z niej
                skorzystac?



                > Maksymalna suma jaka
                > ktokolwiek moze przekazac kampanii bezposrednio to $2300 -- czyli
                te dwie osoby
                > ,
                > ktore wspominasz moglyby w sumie przekazac kampanii Obamy $4600.

                Gotowke (czyli wklady osobiste albo srodki wlasne;) wozili nuworysze
                z bylej WNP na Lazurowe Wybrzeze oraz Miller z Dziewulskim z Moskwy.
                Proponuje, zebys ponownie skorzystal z wyszukiwarki to w koncu dla
                Ciebie i signum temporis, i modus operandi. Haslo: Progressive Media
                USA. Fundacje moga wspierac dowolny cel. Licza na sterowanie
                kukielka pt. B.H. Obama


                > Tak, ale Obama, jako jeden z niewielu demokratow (czy
                amerykanskich politykow w
                > ogole), wypowiadal sie publicznie przeciwko wojnie jeszcze zanim
                sie rozpoczela
                > ,
                > kiedy ogromna wiekszosc Amerykanow ja popierala. Dzisiaj Obama
                korzysta na tym
                > ze w przeszlosci mial odwage prezentowac niepopularny punkt
                widzenia.

                Ciekawe dlaczego 16 lutego 2006 poparl poprawki rozszerzajace i
                wzmacniajace Patriot Act. Proponuje kolejne slowa do wyszukiwarki:
                S.2271 + USA PATRIOT Act + Reauthorization. Wsparl paranoidalna
                wojne administracji Busha z terrorystami;) Spal czy mial pomrocznosc
                jasna?
                Jaki jest pomysl Obamy na Irak? Pomijam fakt, ze nie wiedzial kim sa
                Kurdowie....


                A tak ogolnie to istnieje cos takiego jak "federal gas tax" -
                > pieniedzy z niego uzywa sie do budowania autostrad, mostow, itd.
                Tutaj, na
                > przyklad, mozesz przeczytac troche wiecej o tym co mowie
                (zakladam, ze czytasz
                > po angielsku):
                > blog.washingtonpost.com/the-talk/2008/05/obama_clinton_debate_gas_tax_h.html

                W przypadku McCaina moglby to byc populizm... Nie wiem jak moglby
                zmniejszyc JAKIKOLWIEK podatek federalny z wiekszoscia demokratyczna
                w Kongresie... Poza tym austostrady WYLACZNIE ze srodkow federalnych
                byly budowane za Roosevelta....


                > > Co z podatkami, co z reforma Social Security Administration, co z
                > > deficytem budzetowym.
                >
                > Dobre pytania, ale to temat na inna dluga dyskusje -- ale jesli
                chodzi o te
                > wszystkie sprawy to merytorycznie nie ma tutaj zasadniczych roznic
                miedzy
                > Clinton and Obama -- sa za to znaczne roznice miedzy demokratami a
                republikanam
                > i.
                >
                > > Hope? Change? Unity?
                >
                > Lepiej niz: Fear, Status Quo, Division.

                Mam wrazenie, ze sadzisz, iz moje popracie dla Clinton wynika z
                jakichs rasistowskich uprzedzen. W moim stanie (NY) w czasie
                Primaries glosowalam wlasnie na nia. Musze Cie rozczarowac: chetnie
                glosowalabym na np. Denzela Washingtona;)) Obama to dla mnie rownie
                dobrym kandydatem jak Ernest Borgnine.
            • sany666 Re: Kobiety! 04.06.08, 00:58
              No i co: nieprawdę napisałem?
              Nie ma to jak solidarność macic.
              Po prostu marzysz skrycie, słoneczko, o wielkim czarnym k...sie, ale tak sie
              tego boisz, że uciekasz w prawacką demagogię.
              Wal się na cyce.
      • maruda.r Re: No to w GW płacz i zgrzytanie zębów 04.06.08, 01:26
        realista1000 napisała:

        > tak zachwalali "Clintonówkę" i ... nic!

        ***********************************

        Mógłbyś rzucić jakimś linkiem, bo nie przypominam sobie tego zachwalania. Jeżeli
        już, to dziennikarze GW wskazywali Clinton, jako kandydata Demokratów.
        Wskazywali to nie to samo, co zachwalali.

    • kylax Clinton prezydentem = koniec demokracji w USA. 03.06.08, 23:17
      Od poczatku lat 90-tych w amerykanskiej polityce dominuja rody Bushow i
      Clintonow. Wyglada na to, ze Amerykanie w koncu otrzezwieli i nie pozwola na
      zamiane swego kraju w dyktature dwoch rodzin.

      Nie mialbym nic przeciwko Clinton, gdyby prezydentami przed nia nie byli kolejno
      Bush, Clinton, gdyz nie chce potworka Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush,
      Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush,
      Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush,
      Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush,
      Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush,
      Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush,
      Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush,
      Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush,
      Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush,
      Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush,
      Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush,
      Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush,
      Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush,
      Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush,
      Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush,
      Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush,
      Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush,
      Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush,
      Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush,
      Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush,
      Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush,
      Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush,
      Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush,
      Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush,
      Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush,
      Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush,
      Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton, Bush,
      Clinton, Bush, Clinton, Bush, Clinton,
      --
      Od dawna wiadomo, ze wojne nuklearna przezyja tylko Szwajcarzy i
      karaluchy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka