Dodaj do ulubionych

Wiceprezes IPN broni Lecha Wałęsy

16.06.08, 18:50
Kurtyka wychodzi na wspólpracownika SB !
Edytor zaawansowany
  • dan3iger 16.06.08, 18:54
    Szacunek dla pani Wiceprezes.
  • tw_wielgus 16.06.08, 19:03

    Pani wiceprezes widocznie nie ma ochoty już dłużej pracować z Instytucie
    Pisowskich Nieuków.


    --
    "Jeszcze Wolska nie zginęła..."
  • aplus 16.06.08, 20:59
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • honorny 16.06.08, 21:24
    Jesteś żałosny chłopczyku. Podciągnij spodenki, bo ci opadają, poproś mamusię,
    by ci podtarła nosek i idź pobawić się w piaskownicy...
  • aplus 16.06.08, 21:45
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • centrolew 16.06.08, 22:49
    Mój szacunek dla Pani Wiceprezes. Widać nie wszyscy ludzie w tej firmie to
    sfrustrowani popaprańcy, którzy historię mylą z ideologią.

    --
    To jest odnośnik do bloga
  • ppkontakt 16.06.08, 23:38
    .
  • mis22 17.06.08, 04:57
    IPN powinien zmienić nazwę na np. Instytut Opluwania się Narodowego
    lub też Instytut Żałoby Narodowej. Niemal każda nowa ekipa rządowa
    zaczyna opluwac swoich poprzedników. Smutne to i żałosne.
  • jaro_ss 17.06.08, 06:33
    Bzdurna przepychanka medialna. Książka na szczescie wyjdzie, i tak
    nie zmieni mojego pozytywnego nastawienia do Lecha. Trochę rzuci
    śiwatło na kulisy. Natomiast ta cała medialna pyskówka jest poniżej
    poziomu kogokolwiek. Lech, człowiek prosty i takiego go akceptuję,
    ale cała reszta? żenada, mówi tylko o poziomie naszej "elity",
    pensjonarki i papierowe dziewice....
  • tekameka 17.06.08, 07:13
    dlaczego robotnicy nie stają w obronie przywódcy strajków?
    oni pierwsi zrozumieli swój błąd i wstydzą się, ża tak dali się nabrać.
    A film dokumentalny "Nocna zmiana" rozwiał resztki wątpliwości
  • aplus 23.06.08, 14:26
    tekameka napisał:

    > dlaczego robotnicy nie stają w obronie przywódcy strajków?
    > oni pierwsi zrozumieli swój błąd i wstydzą się, ża tak dali się
    nabrać.
    > A film dokumentalny "Nocna zmiana" rozwiał resztki wątpliwości

    Polecam tez film "Plusy dodatnie, plusy ujemne" tam Bolek wreszcie
    pokazuje jakim jest chamem i prostakiem dopuszczajac sie rekoczynow
    wobec dziennikarza
  • shithead 16.06.08, 21:27
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • epupecki 16.06.08, 19:48
    dan3iger napisał:

    > Szacunek dla pani Wiceprezes.

    Jak wyżej!
    --
    Eugeniusz Pupecki, Poznań
  • epupecki 16.06.08, 19:49
    epupecki napisał:

    > dan3iger napisał:
    >
    > > Szacunek dla pani Wiceprezes.
    >
    > Jak wyżej!
    Jak wyżej tylko Pani z dużej litery!

    --
    Eugeniusz Pupecki, Poznań
  • dan3iger 16.06.08, 20:38
    > > Jak wyżej!
    > Jak wyżej tylko Pani z dużej litery!

    Popieram.

    Szacunek dla Pani Wiceprezes.
  • mariola_21 16.06.08, 21:03
    popelina ..
  • tw.bolek-walesa 16.06.08, 22:46
    Lech Walesa jest zbawca narodu.

    Sam w pojedynke rozwalil komunizm i Zwiazek Radziecki i o malo brakowalo, aby
    nam tu zrobil druga Japonie, gdyby mu tylko nie przeszkodzily solidarnosciowe lajzy.

    Lech Walesa powinien zostac znow prezydentem, zeby nam wszystkim pokazac, jak
    sprawnie i madrze potrafi rzadzic, ile ma oglady towarzyskiej, rozwagi oraz
    niebywalej sklonnosci do kompromisu.

    A szefem kancelarii niech uczyni Rakowskiego, wszak obaj tak pieknie bronili na
    UW demokracji, zagrozonej straszliwie przez Kaczynskich.

    Lechu, przemow do narodu, niech znow uslysze "Nie chcem, ale muszem." !!
  • golurad 16.06.08, 23:10
    tw.bolek-walesa napisała:

    > Lech Walesa jest zbawca narodu.
    >
    > Sam w pojedynke rozwalil komunizm i Zwiazek Radziecki i o malo
    brakowalo, aby
    > nam tu zrobil druga Japonie, gdyby mu tylko nie przeszkodzily
    solidarnosciowe l
    > ajzy.
    >
    > Lech Walesa powinien zostac znow prezydentem, zeby nam wszystkim
    pokazac, jak
    > sprawnie i madrze potrafi rzadzic, ile ma oglady towarzyskiej,
    rozwagi oraz
    > niebywalej sklonnosci do kompromisu.
    >
    > A szefem kancelarii niech uczyni Rakowskiego, wszak obaj tak
    pieknie bronili na
    > UW demokracji, zagrozonej straszliwie przez Kaczynskich.
    >
    > Lechu, przemow do narodu, niech znow uslysze "Nie chcem, ale
    muszem." !!

    To tak sam z siebie napisałeś, czy ktoś doradził?
  • pissonu 17.06.08, 06:29

    Plusy dodatnie, plusy ujemne
    www.anarchiwum.bzzz.net/szczym/plusy_dodatnie_plusy_ujemne.avi

    Nocna Zmiana
    www.pis.server-tv.com/download_wmv.php?file=NocnaZmiana.wmv

    Słowa Prawdy
    naszemazury.eu/images/stories/video/slowa_prawdy.wmv
    wyszkowski.com.pl/multimedia/oficer_1.zip
    wyszkowski.com.pl/multimedia/stachowiak_1.mp3
    www.nobelprizes.com/nobel/peace/1983a.html
    papurec.org/history/h42.html
    papurec.org/history/h42a.html
    www.videofact.com/cenkiewicz6.htm
    papurec.org/history/h42AListSwitDoWal.html
    papurec.org/history/h26.html
    NIE MAM ŻADNEGO POSZANOWANIA DLA Bolka UBeka!

    Wałęsa to ŚWIĘTA KROWA!

    Powiedz mi co myslisz o pułkowniku Ryszardzie Jerzym Kuklińskim a powiem ci kim ty naprawdę jesteś!

    Wałęsa to juz zrobił!

    APOKALIPTYCZNY CIEN LECHA WALESY

    Z Anna Walentynowicz Rozmawia Zbigniew K. Rogowski

    ZKR - Pani nazwisko pojawialo sie i pojawia czesciej w zachodnich analizach wspólczesnej polityki polskiej niz we wlasnym kraju. Jest Pani bez watpienia jedna z najwazniejszych postaci w naszej nowozytnej historii. Fakt ten sankcjonuje obiegowe stwierdzenie, ze "w stoczni gdanskiej wszystko zaczelo sie od Anny Walentynowicz...". Owszem, utrwalono Pania w dokumentacji filmowej, pojawila sie Pani w sztuce "Relacje", w której na scenie warszawskiego Teatru Malego wcielila sie w Pani postac znana aktora Zofia Kucówna. Bywala Pani przyjmowana przez szefów rzadów, w Holandii ogloszono Pania Kobieta Roku, a w amerykanskim miescie Buffalo osrodkowi dla uchodzców politycznych wladze municypalne nadaly Pani imie.

    W Polsce Pani solidarnosciowy mit jest mocno tuszowany, w najlepszym razie sytuuje sie Pania na drugim planie. A przeciez byla Pani takze sygnatariuszka sierpniowych porozumien. I czy przestalo miec wieksze znaczenie to, ze swoje zapasy z komunistycznym rezimem okupila Pani 19-miesiecznym wiezieniem? Czym Pani tlumaczy owo wymazywanie Pani z historii wspólczesnej Polski ?

    AW - Jest to m.in. wynik dzialan sluzb specjalnych, no i samego Lecha Walesy. Wspomnial Pan o uhonorowaniu mnie w Holandii tytulem Kobiety Roku. Niemalo czasu minelo, nim sie o tym dowiedzialam. Ale nawet wiedzac o tym wyróznieniu, nie moglabym wyjechac po odbiór dyplomu, gdyz nie wypuszczono by mnie z kraju, a nawet z Gdanska! Stanowila o tym uchwala nr 33 wladz Regionu, podjeta na prezydium I zjazdu "Solidarnosci", który odbyl sie 1 wrzesnia 1981 roku.

    ZKR - Wyrugowano Pania z szeregów "Solidarnosci"...

    AW - Zostalam usunieta karnie [italics ->jako niegodnie reprezentujaca Zwiazek. <- italics] W podtekscie - za przeciwstawianie sie Walesie. Postanowiono sie mnie pozbyc z ruchu solidarnosciowego, gdyz bylam niepokorna, nieprzekupna, bezkompromisowa. I uwazalam, ze z rzadem komunistycznym nalezy rozmawiac z pozycji sily. Taka charakterystyke mej osoby moglam niedawno znalezc w dokumentach, do których dotarl Instytut Pamieci Narodowej. Dlatego podejmowaly przeciw mnie dzialania m.in. sluzby specjalne.

    Zycie Anny Walentynowicz zagrozone...

    ZKR - Dzis wiemy, ze zagrozone bylo Pani zycie...

    AW - Tak. Potwierdzaja to dokumenty IPN. Zaplanowano otrucie mnie srodkiem o nazwe furosemidum, silnie odwadniajacym, który podany samodzielnie wywoluje zawal i jest nie do wykrycia, bo organizm wydala go w ciagu kilku godzin. Miano mi go podsunac z jedzeniem, gdy bede nocowac w jednym z domów w Radomiu, do którego pojechalam na posiedzenie zarzadu tamtejszego Regionu. Opatrznosc nade mna czuwala, gdyz niemal w ostatniej chwili postanowilam nie nocowac, lecz powrócic do Gdanska. Zadanie pozbawienia mnie zycia przygotowywal niejaki Szczepanek z MO w Radomiu, a wykonawca miala byc radomianka, pracownica zarzadu Regionu, sympatyk... KOR-u.

    ZKR - Owo zagrozenie zostalo wysledzone w dokumentach IPN, ale czy Pani sama miala swiadomosc, ze moze pasc ofiara politycznego zabójstwa ?

    AW - Owszem. Bylo tak, kiedy przed sierpniem 1980 roku bezpieka zaproponowala mi wspólprace, a ja oczywiscie odmówilam. Wtedy uslyszalam, iz moze sie zdarzyc nieszczesliwy wypadek... Odparlam, iz wiem, ze SB zamordowala krakowskiego studenta Pyjasa, pozorujac to wypadkiem. Lecz [italics -> moja smierc nie przysporzy wam korzysci. Chodzicie za mna, ale za wami chodza inni, wiec moze nie byloby wam latwo mnie zabic. <- italics] I to byl koniec jakichkolwiek tego rodzaju propozycji ze strony ubecji.

    ZKR - Czy na tych przypadkach zakonczylo sie owo zagrozenie Pani zycia ?

    AW - Ono mnie wlasciwie nie opuszczalo, gdyz mialam swiadomosc roli tak zwanych "nieznanych sprawców". Ale wspomne jeszcze o jednej sytuacji, w której miano chetke wyprawienia mnie na tamten swiat, i to przez snajpera. Mialo do tego dojsc podczas strajku w Stoczni Gdanskiej w 1970 roku, kiedy to nasz zaklad otoczyly czolgi. Dowództwo garnizonu oglosilo wtedy w koszarach alarm, obwieszczajac zolnierzom, ze maja wyruszyc w kierunku Gdanska, do którego podazaja Niemcy... Gdy uslyszalam te piramidalna bzdure, przemówilam do robotników stoczni. Na moje wystapienie zareagowal przybyly tam wiceminister bezpieki Franciszek Szlachcic. Widzac moje wystapienie, zapytal stojacego obok pulkownika Rypalskiego, czy ma dobrych snajperów. Gdy ten przytaknal, Szlachcic powiedzial: [italics -> - Zdejmijcie ja ! <- italics] Swiadek tej sceny, gen. Antos, stanowczo odmówil. Nawiasem mówiac, sprawa tego alarmu wywolanego rzekomym ruszeniem Niemców na Gdansk znalazla swoje echo w toczacym sie procesie Jaruzelskiego.

    ZLR - Byla Pani obecna na czerwcowym pogrzebie Ryszarda Kuklinskiego. Kim byl dla Pani Pulkownik ?

    AW - Tak jak dla milionów Polaków - wielka postacia. Brakuje mi slów, by wyrazic, co czuje, gdy mysle o jego samotnej, heroicznej walce. Postawil na jedna karte zycie swoje i swojej rodziny. Uratowal Polske ! Pokonal sowieckie Imperium Zla. Polska nie stala sie polem atomowego kataklizmu !

    ZKR - Lech Walesa jako prezydent uznal Pulkownika za zdrajce, wiec odrzucil wniosek o rehabilitacje i ulaskawienie, co musialo cieszyc Jaruzelskiego. Czy nie sadzi Pani, ze Lech Walesa powinien zlozyc spózniony hold Ryszardowi Kuklinskiemu ?

    AW - Oczywiscie, ze powinien ! Z drugiej strony uwazam, iz nie nalezy o to zabiegac równiez dlatego, ze on sie na to nie zdobedzie. Znam Walese od podszewki.

    ZKR - Lech Walesa pokazal sie na uroczystosci pogrzebowej Kuronia przed blokiem na Zoliborzu, gdzie zmarly mieszkal. A dlaczego Pani nie pojawila sie na ceremonii zalobnej ?

    AW - Byc na pogrzebie pulkownika Kuklinskiego, a niemal zaraz potem na pogrzebie Kuronia ? To biegunowo rózne postacie. O zmarlym Kuroniu zle nie chcialabym mówic, a dobrze mówic bym nie mogla... Wiec raczej zamilkne.

    ZKR - Jak Pani wytlumaczy obecnosc ksiedza Bonieckiego, redaktora naczelnego "Tygodnika Powszechnego", na pogrzebie Kuronia, który byl przeciez stalinowcem i zatwardzialym ateista ?

    AW - No cóz, przychodza mi na mysl niegdysiejsi "ksieza patrioci"... Krakowski tygodnik podawano sobie z rak do rak jeszcze w 1980 roku, byl zaczytywany. Potem stal sie bliskim kuzynem "Gazety Wyborczej". Nie bylam wiec zdziwiona obecnosci
  • pissonu 17.06.08, 06:33
    AW - Potem stal sie bliskim kuzynem "Gazety Wyborczej". Nie bylam wiec zdziwiona obecnoscia redaktora "Tygodnika Powszechnego" na Powazkach.

    Jak zrodzilo sie ziarno konfliktu z Walesa

    ZKR - 7 sierpnia 1980 roku zwolniono Pania z pracy, co bylo reakcja wladz na aktywnosc w jawnych, ale nielegalnych Wolnych Zwiazkach Zawodowych WZZ, których byla Pani wspólzalozycielka. Tydzien po Pani zwolnieniu wybuchl strajk z zadaniem przywrócenia do pracy Pani oraz wczesniej zwolnionego Walesy. Domagano sie takze podwyzki plac i budowy Pomnika Ofiar Grudnia 1970 roku. Na czele protestu stanal elektryk Lech Walesa i Pani, operator dzwigu. Po spelnieniu postulatów przez dyrekcje stoczni, Lech Walesa przerwal strajk juz trzeciego dnia...

    AW - Tak. Przekonywal ludzi, ze strajk zakonczony, wiec zeby sie rozeszli do domów. Razem z Alina Pienkowska, wspólzalozycielka WZZ, z zawodu pielegniarka, udalo mi sie podtrzymac strajk, gdyz rysowala sie szansa zalegalizowania WZZ.

    ZKR - Czy w przypadku zaprzestania strajku przez Pania, Aline Pienkowska i duza liczbe stoczniowców wygaslyby strajki w Trójmiescie ?

    AW - Gdyby wtedy strajk zostal wygaszony, pewnie niepredko doszloby do sytuacji, w której narodzilaby sie przyszla "Solidarnosc". Jesliby sie w ogóle narodzila. Tu wspomne, ze strajk protestacyjny w mojej i Walesy obronie zainicjowal Piotr Maliszewski, którego nazwiska nigdzie Pan nie zobaczy, mlody robotnik z Lidzbarka Warminskiego, w czym mu dopomógl stoczniowiec Bogdan Felski. To nie byl Walesa! On sie wlaczyl dopiero trzeciego dnia i zaraz strajk zakonczyl. Owego trzeciego dnia, po pokrzykiwaniach Walesy o rozejsciu sie do domów, dostrzeglam go siedzacego na wózku akumulatorowym. Podeszlam do niego i powiedzialam, ze strajk ma trwac dalej. Pachnialo oden alkoholem, którym wczesniej uraczyl go dyrektor stoczni Gniech. Moze nie tyle moje slowa, co widok powracajacych stoczniowców, którzy zareagowali na mój i Aliny Pienkowskiej apel, sprawil, ze Walesa poprosil (tak, poprosil!), by mógl kontynuowac strajkowy protest. Powiedzial:[italics -> - Jak sie nie bede nadawal, to mnie wyrzucicie. <- italics]

    ZKR - Czy wlasnie wtedy powstalo zarzewie Pani ostrego konfliktu z Lechem Walesa ?

    AW - Tak, potegujace sie jeszcze tego samego sierpniowego dnia na skutek jego poczynan. Tamtego trzeciego dnia strajku stoczniowcy pokrzykiwali, zeby Walesa nie skladal w dyrekcji ugodowego podpisu, bo otwierala sie szansa zalegalizowania WZZ, ale on ludziom nawymyslal od glupców, argumentujac, iz dyrekcja [italics ->dala wiecej niz zadalismy, <- italics] a wiec przywrócenie do pracy Anny Walentynowicz i Lecha Walesy oraz przyznanie podwyzki (tzw. drozyznianej - przyp. Rog.); w pewnej chwili zanucil [italics ->Jeszcze Polska... <- italics] i ludzie zaczeli spiewac hymn. Tak oto Walesa postaral sie o [italics ->patriotyczna oprawe. <- italaics] Nadmienie, ze poprowadzeniem strajku owego sierpniowego dnia nic nie ryzykowal, bo zwolniony z pracy dostawal od stoczniowców piec tysiecy zlotych miesiecznie tytulem zapomogi i tylez od KOR-u.

    ZKR - A jednak okazala sie Pani wobec Lecha Walesy lojalna, bo kiedy byla Pani osadzona w obozie dla internowanych w Goldapi w 1982 roku i SB podrzucila Pani dokumenty kompromitujace Walese, Pani je zniszczyla, mimo iz nie przestala Pani go obwiniac o zdrade idealów Sierpnia. Co sie znajdowalo w tych dokumentach ?

    AW - Byly to 4 strony maszynopisu, w których ujawniono Walese jako wspólpracownika SB o pseudonimie "Bolek", za co otrzymywal pieniadze. Esbecy chcieli, zebym to rozglosila, a - w mysl ich intencji - oni mnie wtedy skompromituja jako wystepujaca przeciw Walesie. Spalilam ten esbecki maszynopis wspólnie z aktorka Halina Mikolajska, a resztki wrzucilysmy do muszli klozetowej. Sprawa "Bolka" i tak wyszla na jaw, co odnotowano takze w archiwach partii, konkretnie jako przedmiot rozmowy niemieckiego towarzysza Ullmana z kierownikiem wydzialu bezpieczenstwa i organów panstwowych KC PZPR towarzyszem Atlasem. Wynikalo z tego dokumentu, ze Lech Walesa zostal zwerbowany przez SB jako tajny wspólpracownik 29 grudnia 1970 roku przez inspektora KWMO w Olsztynie kapitana Graczyka...

    Nie skok Walesy, lecz desant od morza...

    ZKR - Wygaszanie strajku w obronie Pani owego sierpniowego dnia wedlug gloszonej przez Pania opinii bylo dla Walesy zadaniem zleconym. Czy tak ?

    AW - Zgadza sie. Pózniej dowiedzialam sie, ze cala rzecz zaaranzowal kontradmiral Janczyszyn! Walesa zostal przywieziony z cala dyskrecja motorówka Marynarki Wojennej. A wiec nie dostal sie do stoczni przez rzekoma dziure w plocie czy tez przez jego przesadzenie !

    ZKR - Tymczasem do dzisiaj funkcjonuje mit o tym plocie miedzy pierwsza a druga brama stoczni.

    AW - W stosownym czasie sprawdzilam ten teren. Tam nie bylo ani plotu, ani dziury, bowiem na wolnej przestrzeni znajduje sie budynek Ubezpieczalni i baza PKS.

    ZKR - Skad ta pewnosc, ze to Janczyszyn zaaranzowal przerzucenie Walesy do stoczni ?

    AW - Tak sie zlozylo, ze w dwudziesta rocznice Sierpnia u ksiedza pralata Henryka Jankowskiego spotkalam bylego pierwszego sekretarza PZPR i przewodniczacego Wojewódzkiej Rady Narodowej Tadeusza Fiszbacha, który w pewnej chwili podszedl i powiedzial:[italics -> - Musze sie przywitac z bohaterka Sierpnia. <- italics] Kiedy wspominalismy w obecnosci ksiedza Jankowskiego tamte wydarzenia, przypomnialam, jak to w 1980 roku przyjechalam do Fiszbacha w nocy z prosba, by cofnal zakaz odprawiania Mszy swietej. Po czym zasugerowalam: [italics -> - Skoro juz jestesmy mysla przy tamtych dniach, to najwyzszy czas na obalenie owej obiegowej historyjki o przeskoczeniu przez Walese plotu, gdyz to klamstwo na zawsze urosnie do legendy. Przeciez Lecha przywieziono motorówka na polecenie admirala Piotra Kolodziejczyka... <- italics] Na to Fiszbach: [italics -> - Nie na polecenie admirala Kolodziejczyka, a na polecenie kontradmirala Janczyszyna ! <- italics] Wtedy zwrócilam sie do ksiedza Jankowskiego: [italics-> - Slyszysz, kaplanie ? To trzeba sprostowac ! <- italics] Do dzisiaj nikt tego nie sprostowal. Mit zyje wiec nadal swoim zyciem...

    ZKR - ... nawet utrwalony tabliczka w miejscu publicznym.

    AW - Wlasnie. Przed sala BHP w stoczni ustawiono fragment jakiegos plotu z owaz tabliczka, na której zwiedzajacy moga przeczytac, ze nikomu nieznany elektryk Lech Walesa przeskoczyl przez plot i obalil komunizm... Powiedzialam obecnemu prezydentowi Gdanska Adamowiczowi, ze któregos dnia obale ten "zabytek".

    ZKR - Prosze powiedziec, kiedy Lech Walesa obrósl w pyche, stal sie zarozumialy, arogancki ?

    AW - On niemal "od zawsze" byl taki. Teraz rzecz ma sie jeszcze gorzej, bo uwierzyl w swój geniusz. Te jego ciagle "ja", "ja", "ja"...

    ZKR - Jak Pani odbierala polityke Lecha Walesy, który jak tylko potrafil wspieral "lewa noge" ?

    AW - Jak najgorzej ! Przeciez to doprowadzilo miedzy innymi do obalenia rzadu Jana Olszewskiego - [italics -> notabene <- italics] z takim wnioskiem wystapil puszacy sie dzis Jan Rokita - a wczesniej umozliwilo desygnowanie na premiera Tadeusza Mazowieckiego, inicjatora nieszczesnej "grubej kreski". W efekcie nie doszlo do lustracji i dekomunizacji. A esbecy, ubecy, kaci Polaków zyja dzis wolni i sa czesto ludzmi zamoznymi, bo swobodnie wlaczyli sie w biznes i koligacje z gangsterami. ...

    ... ZKR - Czy podtrzymuje Pani poglad, ze przy "okraglym stole" zaprzepaszczono szanse na prawdziwa niepodleglosc Polski wskutek konformistycznego stanowiska Lecha Walesy ?

    AW - On taka postawe przyjal wczesniej. Przez cale szesnascie miesiecy po powolaniu "Solidarnosci" dogadywal sie z komunistycznym establishmentem! Byl taki dluzszy czas, kiedy Walesa raz w tygodniu jezdzil do Warszawy, o czym w zarzadzie Regionu nie wiedzielismy. O tym fakcie dowiedzialam sie jakos dopiero po wydarzeniach w Bydgoszczy, kiedy to pobito dzialacza "Solidarnosci". Przycisnelam go wtedy do muru, wiedzac juz
  • pissonu 17.06.08, 06:35
    ZKR - Czy podtrzymuje Pani poglad, ze przy "okraglym stole" zaprzepaszczono szanse na prawdziwa niepodleglosc Polski wskutek konformistycznego stanowiska Lecha Walesy ?

    AW - On taka postawe przyjal wczesniej. Przez cale szesnascie miesiecy po powolaniu "Solidarnosci" dogadywal sie z komunistycznym establishmentem! Byl taki dluzszy czas, kiedy Walesa raz w tygodniu jezdzil do Warszawy, o czym w zarzadzie Regionu nie wiedzielismy. O tym fakcie dowiedzialam sie jakos dopiero po wydarzeniach w Bydgoszczy, kiedy to pobito dzialacza "Solidarnosci". Przycisnelam go wtedy do muru, wiedzac juz o wypadach do Warszawy. Zapytalam stanowczym glosem: [italics -> - Po co wczoraj byles w Warszawie ? <- italics]

    ZKR - Prosze wybaczyc te dygresje: byla Pani z Walesa po imieniu ?

    AW - Mówilam do niego per [italics ->ty, <- italics] on do mnie per pani. Bylam od niego czternascie lat starsza, no i moze ten przywilej kobiety. Wracam do postawionego Walesie pytania - po co byl w Warszawie, i o czym rozmawial z premierem Rakowskim? Odpowiedzial wymijajaco i chcial wyjsc. On stosowal szkole Kuronia: [italics -> Jak ci stawiaja trudne pytania, to wyjdz, trzaskajac drzwiami ! <- italics] Znajac ten obyczaj, zastapilam mu droge i lekko wepchnelam do pomieszczenia. Huknelam: [italics -> - Siadaj ! Oczekuje odpowiedzi. <- italics] Inni mnie poparli. Wtedy usiadl i powiedzial: [italics -> - Tak, bylem wczoraj w Warszawie na rozmowie z Rakowskim. I premier oswiadczyl, ze realizacja porozumien sierpniowych bedzie uzalezniona od tego, kto zasiadzie we wladzach "Solidarnosci". <- italics] No cóz, Walesa kupczyl nami caly czas. Nawiasem: na posiedzeniu "Solidarnosci" z komisja rzadowa Andrzej Gwiazda widzial, jak Walesa przekazywal pod stolem karteczki z uwagami i takie same odbieral. Nigdy sie nie dowiedzielismy, jaka byla ich tresc. Pelna konspiracja !

    ZKR - Przy "okraglym stole" zabraklo tych przedstawicieli sierpniowej "Solidarnosci", którzy podobnie jak Pani byli w opozycji do Walesy. Pani tam nie zaproszono, gdyz byla Pani juz pozbawiona mandatu czlonka prezydium, czlonka Zwiazku w ogóle. Czy tak ?

    AW - Tak. Od lipca 1981 roku uznano mnie za prywatna osobe. Wiec jak moglabym sie znalezc w Magdalence ? Ale i tak nigdy bym tam nie pojechala. Tam doszlo do zdrady ! Zreszta Magdalenka to bylo zwykle haslo wywolawcze.Spotykano sie w lesniczówce w Wilanowie, w Palacu Namiestnikowskim i w innych miejscach. Kiszczak serwowal mnóstwo alkoholi, byly bankiety, rozmiekczal delegatów. Esbecy krecili potajemnie film, by miec na nich haka. Nie dotrzymacie zobowiazan, pokazemy tasme publicznie i ludzie sie do was dobiora.

    Wariackie papiery dla Anny Walentynowicz

    ZKR - W PRL-u przypisywano pani chorobe psychiczna, by zmusic pania do wspólpracy...

    AW - Rzeczywiscie. Chciano mnie w to wrobic, wykorzystujac perfidnie pewne papiery. Otóz, kiedy w 1971 roku, mój maz byl umierajacy, ja bedac w glebokiej depresji, zwrócilam sie do lekarza psychiatry o odpowiednie leki uspokajajace, co zostalo odnotowane w przychodni. Gdy siedzialam w wiezieniu na Rakowieckiej w Warszawie, tamtejsze lekarki, panie Poniatowska i Mazurowa na podstawie notatki z przychodni zazadaly, bym przyjela tak zwane zólte papiery, krótko mówiac: papiery wariackie... Kategorycznie domagalam sie zbadania i te panie okazaly sie na tyle rzetelne, ze potwierdzily, iz jestem w pelni przy zdrowych zmyslach! Ich ubeccy szefowie musieli byc wsciekli.

    Geremek: "Solidarnosc" bez Matki Boskiej w klapie

    ZKR - Przy "okraglym stole" pierwsze skrzypce gral Bronislaw Geremek, który w PRL nalezal do betonu partyjnego, byl chwalca sowieckiego ustroju i samego Stalina. Ta jego przeszlosc wplynela na role hamulcowego, gdy szlo o realizacje postulatów zwiazkowych i niepodleglosciowych.

    AW - Zgadza sie... Jaruzelski z Kiszczakiem naslali na nas Geremka i Mazowieckiego w charakterze doradców samolotem rzadowym. Z miejsca udali sie do wojewody i ustalili taktyke, jaka maja wobec nas stosowac. Obaj, podobnie jak Kuron, nie chcieli sie godzic na zalegalizowanie WZZ, ale wbrew nim Andrzej Gwiazda i Krzysztof Wyszkowski powolali takie zwiazki w kwietniu 1978 roku, ów zaczyn przyszlej "Solidarnosci". Pózniej KOR-owcy obsiedli "Solidarnosc" jak muchy plaster miodu...

    ZKR - Czy kiedykolwiek dowiedziala sie Pani o tresci poufnego telegramu ambasadora NRD, w którym depeszowal on do Berlina na temat stosunku Geremka do tej pierwszej sierpniowej "Solidarnosci" ?

    AW - Nie, nie znalam jego tresci.

    ZKR - Ambasador enerdowski informowal Berlin, cytujac wypowiedz Geremka: "Solidarnosc" w obecnej formie jest nie do pogodzenia z realnym socjalizmem. Po zlikwidowaniu obecnej wersji "Solidarnosci" moglaby ona powstac na nowo, ale jako rzeczywisty zwiazek zawodowy, bez Matki Boskiej w klapie, bez programu gdanskiego, bez siegania po wladze. Byc moze zostana zachowane umiarkowane sily, takie jak Walesa".

    AW - No cóz, tresc depeszy potwierdza, ze Geremkowie i Kuroniowie nie chcieli sie godzic na niezalezne samorzadne zwiazki zawodowe zgodnie ze stanowiskiem rzadu.

    ZKR - Jak by Pani okreslila role Geremka w "Solidarnosci" ?

    AW - Oceniam go w tej roli jako wielce negatywna postac. Dam przyklad jego zachowania: gdy Joanna Gwiazda przedstawiala na prezydium zarzadu Regionu "Solidarnosc" referat na temat taktyki i strategii juz zalegalizowanych WZZ, Geremek wtracil sie, mówiac, jakim prawem porusza ona to zagadnienie, bo to on jest od tego. Odpowiedzielismy, ze o meritum to my bedziemy decydowac, a on moze byc tylko doradca. Byl nachalny, obrzydliwie nachalny, uzbrojony, podobnie jak wszyscy KOR-owcy w koncept, ze oni maja monopol na wladze. Wiec i zwiazki zawodowe chcieli sobie podporzadkowac !

    ZKR - Czym róznila sie "Solidarnosc" sprzed i po stanie wojennym ?

    AW - Po stanie wojennym zarejestrowano Zwiazek pod ukradzionym szyldem! Poza nazwa niewiele mial wspólnego z tym Sierpniowym z roku 1980.

    ZKR - Plodem nowego ukladu byl Sejm kontraktowy...

    AW - Nastepstwem tego, co powtarzal Andrzej Gwiazda, mózg i motor tej pierwszej "Solidarnosci" - dlatego Walesa wyeliminowal go z pierwszego planu - byla kapitulacja. Gwiazda stale przypominal, ze kompromis z komunistami zawsze konczy sie kapitulacja. Gdy obserwowalam, co dzieje sie w naszym parlamencie, powiedzialam któregos dnia do Michnika: [italics -> - Dlaczego nie reagujesz w Sejmie na te wszystkie ograniczenia narzucane nam na drodze ku wiekszej wolnosci ? <- italics] On na to: [italics -> - Nie mozemy sie stawiac, bo jestesmy w mniejszosci. <- italics] Wtedy mnie ponioslo: [italics -> - Ty draniu, to w Magdalence nie wiedziales, ze liczba trzydziesci piec jest mniejsza od liczby szescdziesiat piec ?! <- italics]

    ZKR - Jak Pani ocenia Michnika ?

    AW - Absolutnie negatywnie ! Zreszta jak prawie caly KOR. W IV Rzeczypospolitej, a ta powinna szybko nastac, KOR-owcy beda zyc w nieslawie. Michnik wiele zlego wyrzadzil równiez swoja "Gazeta Wyborcza".

    ZKR - Niejednokrotnie bronila Pani ksiedza pralata Jankowskiego przed zarzutem antysemityzmu. Czym w ogól zasluzyl na taki epitet ?

    AW - Odwaga mówienia prawdy !

    ZKR - W swojej ksiazce "Cien przeszlosci" pisze Pani, jak to prezydent Lech Walesa zatelefonowal do Pani - bodaj w 1993 roku - i do innych czlonków pierwszej "Solidarnosci" z oferta wspólpracy. Pani podobno otrzymala propozycje objecia teki ministra spraw zagranicznych, która to propozycje Walesa okreslil pózniej w wywiadzie jako "oczywisty zart"...

    AW - To byla próba "unieszkodliwienia przeciwnika", bo przeciez nie mialam stosownych kwalifikacji. Powiedzialam Walesie doslownie tak: [italics -> - Niedouczony prezydent próbuje dobrac niedoswiadczonych ministrów, czym wystawi polski rzad na posmiewisko. <- italics] On ta nonsensowna propozycja chcial sie uwiarygodnic: Patrzcie, Walentynowicz, która odnosi sie do mnie tak krytycznie, teraz dla mnie pracuje. Nie przystalam takz
  • pissonu 17.06.08, 06:37
    AW - To byla próba "unieszkodliwienia przeciwnika", bo przeciez nie mialam stosownych kwalifikacji. Powiedzialam Walesie doslownie tak: [italics -> - Niedouczony prezydent próbuje dobrac niedoswiadczonych ministrów, czym wystawi polski rzad na posmiewisko. <- italics] On ta nonsensowna propozycja chcial sie uwiarygodnic: Patrzcie, Walentynowicz, która odnosi sie do mnie tak krytycznie, teraz dla mnie pracuje. Nie przystalam takze na zaproszenie do Belwederu, wiedzac, ze Walesa bedzie chcial sobie zrobic ze mna zdjecie...

    ZKR - Skoro juz jestesmy przy MSZ: ostatnio Lech Walesa zostal uhonorowany na Zamku Królewskim w Warszawie, wlasnie przez ten resort, dyplomem za promowanie Polski w swiecie. W uroczystosci uczestniczyl Cimoszewicz i byli ministrowie MSZ - Geremek i Olechowski, a Skubiszewski nadeslal list gratulacyjny...

    AW - ... osobliwy zbieg okolicznosci. Wszyscy ci czterej politycy znalezli sie na "liscie Macierewicza" - choc w przypadku Geremka Macierewicz uznal, iz nie posiadal na to wystarczajacych dowodów - jako tajni wspólpracownicy SB, wzglednie wywiadu PRL.

    ZKR - Jak Pani przyjela ów fakt uhonorowania Lecha Walesy przez tych postkomunistycznych dygnitarzy ?

    AW - Nie byl on dla mnie zaskoczeniem. Walesa dobrze sie przysluzyl takze tym panom, torpedujac lustracje i dekomunizacje. Sa mu wdzieczni. Jak wyglada Polska - spuscizna po Walesie - sami widzimy. Nobla dostal za utracenie radykalnego skrzydla "Solidarnosci", a to skutkowalo zaniechaniem rozprawienia sie z tyranami Polaków.

    Walesowe [italics ->faux pas <- italics] u Papieza

    ZKR - Zdarzylo sie jednak, ze bylo Pani z Lechem Walesa po drodze... Mam na mysli wspólna wizyte z delegacja "Solidarnosci" u Papieza.

    AW - Bylo to dwukrotne spotkanie w ciagu dwóch lat z Ojcem Swietym w styczniu 1981 roku. Ale i tam zaiskrzylo miedzy Walesa i mna. O tym dalej. Pierwszego dnia audiencji na czele naszej grupy szedl Walesa i on jako pierwszy przekroczyl próg papieskiej biblioteki. Na zapraszajacy znak sekretarza Jana Pawla II ostro oderwal sie od naszej grupy, nie baczac na dosc glosne zawolania: - Leszek, Leszek - zony Danuty, która zapewne chcialaby mu towarzyszyc. Po kwadransie zaproszono do biblioteki reszte naszej grupy. Tak sie zlozylo, ze bylam na jej przodzie i po wejsciu na widok Ojca Swietego z wrazenia ugiely sie pode mna nogi. Wówczas Jan Pawel II wyszedl mi naprzeciw, przytuliwszy, powiedzial: - Papiez takze co nieco czytal i slyszal...

    ZKR - Czy do tego Walesowego faux pas doszlo wlasnie tego dnia ?

    AW - Tak. Oto w pewnej chwili podeszlam do Ojca Swietego z ksiazka o tematyce sakralnej, jedna z tych, które dla nas przygotowano i poprosilam o wpisanie blogoslawienstwa dla mojej ciezko chorej przyjaciólki. Wtedy Walesa wyskoczyl z grupki i stanawszy bezceremonialnie miedzy Papiezem a mna, powiedzial: - Pani jest bezczelna, jak Pani smie ?! Ja mam pierwszenstwo do takiego blogoslawienstwa, ja mam dzieci. Lzy naplynely mi do oczu, a Jan Pawel II wyprostowal sie i glosem mocnym jak dzwon rzekl: - Panie Walesa, porozmawiacie o tym pózniej, dobrze ? W czasie drugiego spotkania z Ojcem Swietym ksiadz Dziwisz posadzil mnie podczas sniadania po lewej stronie Jana Pawla II. Wspomnienie na cale zycie ! Po tym incydencie z Walesa powiedzialam sobie, ze nigdy wiecej nie pokaze sie z nim publicznie. W slubie jego córki Magdy uczestniczylam na jej zaproszenie jako matka chrzestna.

    ZKR - Pani Anno, czy Pani glosowala za akcesja do Unii Europejskiej ?

    AW - Nie ! To oczywiste ! Unia stanowi zbyt wielkie zagrozenie dla Polski. Kazdy dzien to potwierdza. Wspomnialam o tym ostatnio ambasadorowi USA Christopherowi Hillowi, zaproszona na przyjecie pozegnalne w zwiazku z zakonczeniem jego misji w Polsce.

    ZKR - Czesto bywala Pani gosciem ambasadora ?

    AW - Dosc czesto. Szczególnie polubilam jego zone i córke. Z zona Patrycja bylam zaprzyjazniona. Obie mówily, ze beda tesknic za Polska.

    ZKR - Obecnie coraz wiecej polskich polityków i zwyklych obywateli chcialoby wystapienia z Unii. Wobec tych glosów zdecydowanie protestuje Lech Walesa. Ostatnio oswiadczyl: "Bede sie sprzeciwial wszystkim, którzy nawoluja do wystapienia Polski z Unii. Dostarcze argumentów, by nie podejmowac takich niedobrych decyzji". Co Pani na to ?

    AW - To caly Walesa. Pewnie mu sie marzy prezydentura Europy.

    ZKR - Pani Anno, na koniec naszej rozmowy wróce jeszcze do owego sierpniowego dnia 1980 roku, kiedy to Lech Walesa zostal potajemnie dowieziony motorówka Marynarki Wojennej do stoczni w celu wygaszenia strajku. Trzeba przypomniec, ze przeciez na tej jego akcji nie zakonczyly sie strajki w Trójmiescie.

    AW - Skadze ! Walesa wygasil strajk w stoczni i tylko na jeden dzien, czyli w sobote szesnastego sierpnia. Wspólnie z Alina Pienkowska oglosilysmy bowiem strajk solidarnosciowy z Trójmiastem, które nadal stalo. W niedziele siedemnastego sierpnia zostala odprawiona Msza swieta, po której stoczniowcy, blisko 16-tysieczna zaloga, podjela strajk ! Tym naszym dzialaniem zostalo ostatecznie wymuszone podpisanie porozumien sierpniowych w dniu 31 sierpnia... Alina Pienkowska okreslila nasza akcje jako dzialania solidarnosciowe - w tym przypadku takze z Trójmiastem - i to okreslenie stalo sie inspiracja do przyjecia dla Samorzadnych Niezaleznych Zwiazków Zawodowych szyldu "Solidarnosc".

    ZKR - Od Pani, od zywiolowego protestu w jej obronie - a szybko potem Pani i Aliny Pienkowskiej akcja solidarnosciowa z Trójmiastem - mialy sie stac zaczynem "Solidarnosci" owego najgoretszego miesiaca w najnowszej historii Polski. Czy wobec znanego stosunku Lecha Walesy do Pani, nigdy nie da on swiadectwa prawdzie, iz to casus Walentynowicz zapoczatkowal wydarzenia na Wybrzezu ? I tym samym nie uzna Pani historycznej roli w najnowszych dziejach Polski ?

    AW - Bylo tak, jak Pan przypomina. Ale Walesa zaklamuje historie, wiec trudno, by sie zdobyl na uznanie, o którym Pan mówi.
  • pijaki 19.06.08, 06:22
    Tak jak nie miałem specjalnie zdania na temat postępowania Anny
    Walentynowicz to po porzeczytaniu tego wywiadu mam zdanie jak
    najgorsze - podła intrygantka
  • pissonu 17.06.08, 06:41
    LIST OTWARTY KAZIMIERZA SWITONIA DO LECHA WALESY

    Katowice, 19 marca 2005r.

    Znamy sie od ponad 27 lat. Po zalozeniu 23 lutego 1978 roku Wolnych Zwiazkow Zawodowych w Katowicach, WOLNA EUROPA 1 maja tamtego roku podala, ze na nasz apel w Gdansku powolaliscie, na czele z Krzysztofem Wyszkowskim, Komitet Wolnych Zwiazkow Zawodowych Wybrzeza. Po tej informacji przyjechalismy z kolega zwiazkowym Romanem Ksciuczkiem do Gdanska, aby zachecic Was do wydania wspolnego pisma zwiazkowego pod nazwa RUCH ZWIAZKOWY. Wtedy Borusewicz jako prowadzacy to spotkanie przedstawial kolejno wszystkich zebranych. Ciebie siedzacego w kacie na wiadrze przedstawil jako speca od plakatowania. Pamietam jak dzis, Ty nawet nie wstales przy przywitaniu, tak byles wystraszony, nie wiem dlaczego.

    Do scislej wspolpracy z Wami nie doszlo, bowiem Was od samego poczatku opanowal KOR i zaczeliscie wydawac ROBOTNIKA WYBRZEZA mutacje KOR-owskiego ogolnopolskiego ROBOTNIKA. My na Slasku nie pozwolilismy sie opanowac przez KOR i zostalismy niezalezni, za co zwalczani bylismy przez KOR i SB. Obie te organizacje falszujac historie, usilowaly nas za wszelka cene zniszczyc. Tylko dzieki wspolpracy ROPCiO (Ruch Obrony Praw Czlowieka i Obywatela), ktore nas bronilo, udalo nam sie przetrwac.

    Ale kiedy to KOR-owcy razem z bezpieka zauwazyli ze jestes mieczakiem, ktorym mozna kierowac, a za wszelka cene chcesz zostac "bohaterem", zrobili z Ciebie przywodce zwiazkowego. Tak sie umiales maskowac, ze nawet koledzy zwiazkowi na Wybrzezu nie poznali sie na Tobie, ze jestes w stanie sprzedac nawet wlasna matke. Tak i sprzedales nas, Narod Polski, najwiekszym naszym wrogom, masonom i rasistom zydowskim. Ja to juz powiedzialem publicznie w 2003 roku, z okazji 25-tej rocznicy Wolnych Zwiazkow Zawodowych w Gdansku.

    Udalo Ci sie oszukac nas, Polakow, szczegolnie ta czesc, ktora wybrala Cie na prezydenta.

    Udajesz swietoszka, noszac w klapie wizerunek Krolowej naszego Narodu, a w rzeczywistosci jestes kierowany przez slugi szatana.

    Ty nazywasz siebie synem Kosciola, zapomniales tylko dodac, jakiego "kosciola".

    Twoje czyny wskazuja ze jestes synem Belzebuba. Bo kto Tobie kazal wystapic przeciwko Polakom, ktorzy Ciebie wybrali prezydentem ?

    Kto Ci kaze szkalowac Ojca Tadeusza Rydzyka ? To On Ciebie naglasnial w Radiu Maryja i tylko dzieki Niemu objales najwyzszy urzad w panstwie.

    Kto Ci namowil, abys tak ogromna nienawiscia palal do swojego narodu ?

    Twoje zachowanie wskazuje, ze nie jestes Polakiem, bo gdybys chociaz troche kochal swoj narod, nie obrazalbys nas Polakow, ze jestesmy "psycholami od Rydzyka", sluchajac RM, ktore jest jedno z niewielu mowiacych prawde srodkow informacji w naszym kraju !

    Juz w te slawetna noc 4 czerwca 1992r, z trybuny sejmowej powiedzialem ze jestes wspolpracownikiem SB na drugiej liscie, ktora Macierewicz utajnil. Dlaczego wtedy nie wystapiles z oskarzeniem przeciwko mnie ? Ano, bo wtedy Twoja teczka byla jeszcze pelna, nie zdazyles jej, bedac prezydentem, jeszcze wyczyscic !

    Jak smiesz pytac Ojca dyrektora Tadeusza Rydzyka, co robil przed 20-tu laty ? Jak smiesz oskarzac Go, ze byl szkolony by zniszczyc "Solidarnosc" ?

    To Ciebie bezpieka szkolila w Artamowie jak zniszczyc nie tylko "Solidarnosc", ale jak zniszczyc nas, Polakow, i sprzedac za bezcen prawie caly majatek narodowy.

    Ja Ci powiem, co robil Ojciec Tadeusz Rydzyk przed 27-miu laty - sluzyl Polakom !

    Po zalozeniu w Katowicach w dniu 23 lutego 1978 roku pierwszych w obozie komunistycznym Wolnych Zwiazkow Zawodowych, zabrano mi koncesje na prowadzenie warsztatu naprawy telewizorow. Mialem na utrzymaniu szescioro malych dzieci i niepracujaca, powaznie chora zone. Zostalismy bez srodkow do zycia. Wtedy Ojciec Tadeusz Rydzyk pomagal nam przetrwac ten bardzo trudny okres naszego zycia. Bardzo czesto, przejezdzajac przez Katowice do swojej rodziny pod Olkuszem, Ojciec Rydzyk zwonil o polnocy do nas mowiac: Kazik, przyjdz na dworzec, mam cos dla ciebie. Przywozil rozne artykuly spozywcze i srodki pieniezne, za co wielokrotnie byl ganiany przez bezpieke po katowickim dworcu, a ja wiadomo, rowniez zatrzymywany na przesluchania.

    To dzieki Ojcu Rydzykowi moglismy przetrwac ten bardzo trudny dla mojej rodziny okres.

    Zakladajac w Katowicach w 1978r Wolne Zwiazki, pokazalem droge do wolnosci, droge do uwolnienia sie spod tej komunistycznej niewoli.

    Gdzie Ty wtedy byles ?

    Gdybym ja nie powolal Zwiazkow, to Ty bylbys dzisiaj nikim, bo nic innego robic nie umiesz. Umiesz tylko niszczyc i obrazac tych, ktorzy Tobie pomagali w zyciu. Dzieki mnie jestes miliarderem, przywlaszczyles sobie nagrode Nobla, ktora nalezala sie calemu narodowi, bo narod, - Narod ! - obalil komune, a nie Ty.

    A dzisiaj przez Ciebie, przez Twoje "rzadzenie" miliony polskich dzieci nie ma co jesc i miliony Polakow, ktorzy Ciebie wybrali prezydentem, sa bez pracy i przymieraja glodem.

    Powiedz mi, Ty "bohaterze", co robiles po 1970r, po masakrze na Wybrzezu !

    Przyznaj sie, bo wielu gdanszczan Twoje czyny pamieta. Powiedz prawde, dla kogo pracowales w latach siedemdziesiatych ?

    Zapewniam Cie, ze milowymi krokami zbliza sie czas, kiedy Polacy przejma ster naszego Narodu i rozlicza Ciebie i wszystkich oszustow, zlodziei i mordercow. Pokazales Polakom, kto Toba kieruje, kim jestes i na co Ciebie stac. Jestes najwiekszym oszustem w historii naszego Polskiego Narodu.

    Pamietaj, nikt z was nie ujdzie zasluzonej karze.

    Kazimierz Switon
  • pissglowki 17.06.08, 12:24
    zawistnika i szaleńca. świtoń, zacznij się wreszcie leczyć!
    jest połowa 2008 a ty nie podjąłeś leczenia.
  • wejsunek 17.06.08, 12:24
    to Świtoń jeszcze żyje? a w którym psychiatryku przebywa?
  • pijaki 19.06.08, 06:26
    Wyrazy współczucia dla Kazimierza Świtonia, a szczególnie dla jego
    rodziny z powodu ciężkiego stanu zdrowia psychicznego.
  • pissonu 17.06.08, 06:46
    tw.bolek-walesa napisała:

    > Lech Walesa jest zbawca narodu.
    >
    > Sam w pojedynke rozwalil komunizm i Zwiazek Radziecki i o malo brakowalo, aby
    > nam tu zrobil druga Japonie, gdyby mu tylko nie przeszkodzily solidarnosciowe l
    > ajzy.
    >
    > Lech Walesa powinien zostac znow prezydentem, zeby nam wszystkim pokazac, jak
    > sprawnie i madrze potrafi rzadzic, ile ma oglady towarzyskiej, rozwagi oraz
    > niebywalej sklonnosci do kompromisu.
    >
    > A szefem kancelarii niech uczyni Rakowskiego, wszak obaj tak pieknie bronili na
    > UW demokracji, zagrozonej straszliwie przez Kaczynskich.
    >
    > Lechu, przemow do narodu, niech znow uslysze "Nie chcem, ale muszem." !!

    A MOŻE BY WRESZCZIE PIERWSZY RAZ NAPISAC PRAWDĘ, ŻE TO NIE WAŁĘSA ZBAWIŁ NARÓD A Pułókownik Ryszard Jerzy Kukliński!

    Papierz wie ..... Papierz czyta, papierz z tym bohaterem się sam na sam spotykał!

    Powiedz mi co myślisz o pułkowniku Kuklińskima powiem ci kim jestes!


    03 maja 2006 r. - Warszawa: Minister Obrony Narodowej i Biskup Polowy Wojska Polskiego otworzyli Izbę Pamięci Pułkownika Kuklińskiego w Święto 3 Maja

    W sercu Warszawy, na tyłach Katedry św. Jana Chrzciciela, na Kanonii po Mszy św. w Bazylice św. Krzyża zgromadzili się ci, dla których był bohaterem. Dla Ojczyzny ratowania poniósł bowiem największą ofiarę, choć niektórzy do dziś nazywają go „zdrajcą”. Współczesny Konrad Wallenrod , pierwszy oficer w NATO, honorowy żołnierz AK – ś.p. Pułkownik Ryszard Kukliński. Zajmuje wreszcie należne mu miejsce w panteonie polskich bohaterów narodowych. 3 maja Biskup Polowy Tadeusz Płoski poświęcił i wraz z ministrem Obrony Narodowej Radosławem Sikorskim otworzył Izbę Pamięci Pułkownika Kuklińskiego.

    Organizator i kustosz Izby Pamięci Płk. Kuklińskiego prof. Józef Szaniawski powitał tłumnie przybyłych, którzy ledwie mogli się zmieścić na niewielkim placyku. Reprezentowane były cztery pokolenia :przyszli dziadkowie z wnukami, rodzice z dziećmi. Pora odrobić zaległą lekcję z najnowszej, nieocenzurowanej przy okrągłym stole, historii Polski. Stosunek do pułkownika Kuklińskiego jest dziś dla wielu Polaków swoistym testem prawdy.– Powiedz mi, co sadzisz o Pułkowniku Kuklińskim, a powiem ci, kim jesteś, podkreślił m.in. Minister Obrony Narodowej Radosław Sikorski, powiem ci, czy rozumiesz tragizm naszych dziejów. Stwierdzenie to jest szczególnie wymowne w 215. rocznicę Konstytucji 3 Maja, mówił dalej minister Sikorski. Tu na Zamku Królewskim i w tej Katedrze 3 maja stanął przed Polakami tragiczny wybór ; ratować państwo ( które już nie było niepodległe) czy naród. Płk Kukliński, tragiczny bohater, miał do wyboru: wierność (niesuwerennemu) państwu czy narodowi. Wybrał naród, jak wielu przed nim polskich bohaterów narodowej sprawy: Łukasiński, Wysocki, itd. Niektórzy do dzisiaj udają, że tego nie rozumieją, powiedział minister Sikorski. Minister Obrony Narodowej podziękował prof. Szaniawskiemu, że bronił racji Pułkownika Kuklińskiego wtedy, gdy nie było to łatwe. Wyraził też nadzieję, że ta izba pamięci stanie się zaczątkiem ekspozycji w Muzeum Wojska Polskiego.

    Prof. Szaniawski odczytał na wstępie słowa samego Pułkownika Kuklińskiego : „Armia Czerwona była najpotężniejszą… najbardziej nieludzką machiną wojenną ,jaką znała ludzkość. Wiedziałem, jakie cele mają sowieccy marszałkowie i generałowie. Niektórych z nich znałem osobiście. To byli prawdziwi profesjonaliści, jeśli chodzi o sztukę wojenną . Było wśród nich wielu, dla których perspektywa zbrojnego najazdu na Zachód byłą bardzo nęcąca.” Pułkownik wspomina dalej ,jak przerażająca dla niego była wizja nuklearnego holocaustu ,który mógł spotkać Polskę, wizja śledzona na sztabowych mapach, ale ta tragiczna wiedza nie dawała mu spokoju. „Zwłaszcza , że Europa, pisze dalej Płk Kukliński, krzyczała, że lepiej być czerwonym niż martwym. Musiałem coś zrobić . Wszystko co robiłem, robiłem z myślą o Polsce… W istocie oddałem jej wszystko – całe moje życie”. I tak rozpoczęła się samotna walka Pułkownika o sprawy najważniejsze, jak napisał o nim Zbigniew Herbert; „o prawo do obrony zagrożonego bytu państwowego, o godność narodową.”

    Płk Henry Nowak, attache wojskowy Ambasady Amerykańskiej powiedział, że przykład płk. Kuklińskiego dowodzi jak wielkie znaczenie ma odwaga i honor jednego człowieka. Amerykański Pułkownik podkreślił, że mimo izolacji i indoktrynacji, w Polakak zawsze tkwił głeboko szacunek dla wolności narodowej, dla historycznej więzi. Misja płk. Kuklińskiego nawiązywała do wartości jednoczących Polskę i Amerykę, powiedział płk Nowak.

    Wielki hołd Pułkownikowi, ustami przedstawiciela pokolenia żołnierzy AK, oddało środowisko kombatantów. Zwłaszcza akowski wywiad, który oddał nieocenione usługi aliantom w czasie II wojny, potrafi docenić wielkość samotnych zmagań Pułkownika Kuklińskiego. Środowisko AK przekazało do Izby Pamięci Płk. Kuklińskiego swój bojowy sztandar, wyhaftowany przez zakonnice w 1944 r.

    Wśród tłumu mieszkańców Warszawy i przyjezdnych dostrzec można było na Kanonii wiele znanych twarzy m.in.: Premiera Olszewskiego, Pani Walentynowicz. Przybył wiecpremier Ludwik Dorn, Szef sztabu Generalnego, Franciszek Gągor, generalicja, kombatanci z pocztami sztandarowymi.

    Ekspozycję otwiera wielkie zdjęcie ze spotkania Pułkownika Kuklińskiego z Ojcem św. Janem Pawłem II. Postać Pułkownika nawet po śmierci nie może doczekać się od wszystkich szacunku. Jak powiedział prof. Szaniawski w audycji „Rozmowy niedokończone” w Radiu Maryja, jego grób na warszawskich Powązkach w alei zasłużonych był już kilkakrotnie bezczeszczony.

    Na grobie, gdzie również wyryte są imiona jego synów, Waldemara i Bogdana, których pozbawiono życia, cały czas palą się znicze.

    www.ordynariat.wp.mil.pl/wiadomosc_wiecej.php?idwiadomosc=1254
  • realista1000 16.06.08, 21:04
    i ... wszystko jasne!
    A reszta tutaj
    pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Dmochowska
    Pytanie, co lekarz robi w IPN i na dodatek jest tam wiceprezesem?
    To o takich "fachowców" i "historyków z prawdziwego zdarzenia" apeluje Michnik i
    s-ka? Ona nie nawet żadnego tytułu naukowego - cóż może wiedzieć o warsztacie
    historyka? NIC! Czyżby poszła po ... linii rodzinnej?
  • armata_do_strzelania_nickami 16.06.08, 21:59
  • realista1000 16.06.08, 22:08
  • didid123 16.06.08, 22:16
    Odpowiadając na Twoje pytania to:
    po pierwsze na stanowisko powołał ją Kurtyka a nie Michnik,
    po drugie ta Pani tworzyła historię i jej życiorys jest więcej wart niż kilka
    fakultetów,
    po trzecie ta Pani ma tytuł naukowy - jest doktorem nauk medycznych
    po czwarte - cóż nie wiem czy jest spokrewniona z Kurtyką
  • johoho 16.06.08, 22:34
    Trafiony, Zatopiony. Nic do dodania
    Gratuluję.
  • magdolot 16.06.08, 23:01
    realista1000 napisała:
    Ona nie nawet żadnego tytułu naukowego - cóż może wiedzieć o
    warsztacie
    > historyka? NIC!

    Panowie C i G teoretycznie coś o warsztacie wiedzą i mają to w D. I
    głównie z głębokiego poważania dla owego warsztatu są słynni w
    środowisku, he, he. Oni tacy wiency praktycy... od obszczywania
    murków, co w sumie za wysokie są na kacze i na jamnicze łapy.
  • funia81 16.06.08, 23:36
    > Kobita jest w IPN z rekomendacji Unii Wolności

    Zastanow sie, co piszesz. Do IPN wzial ja Kurtyka. Kiedy to robil, Unia Wolnosci
    juz dawno nie istniala.
    Nie klam, realisto za dyche. Klamstwami nikogo myslacego nie przekonasz.
    --
    Jak wiadomo, tylko jedna teczka SB byla sfalszowana. Reszta zawiera prawdy
    objawione.
  • iedsupo 17.06.08, 00:58
    upłynnia przychody z handlu teczkami!
  • pissonu 17.06.08, 07:00
    realista1000 napisała:

    > i ... wszystko jasne!
    > A reszta tutaj
    > pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Dmochowska
    > Pytanie, co lekarz robi w IPN i na dodatek jest tam wiceprezesem?
    > To o takich "fachowców" i "historyków z prawdziwego zdarzenia" apeluje Michnik
    > i
    > s-ka? Ona nie nawet żadnego tytułu naukowego - cóż może wiedzieć o warsztacie
    > historyka? NIC! Czyżby poszła po ... linii rodzinnej?

    JAK KTOSJEST KIEPSKIM LEKARZEM TO ZOSTAJE POLITYKIEM!

    I tam sie leczy ... ze swoich problemów psychicznych.


    WSTYD!
    Maria Dmochowska nadużyła tytułu słuzbowego!


    Maria Dmochowska to polityczny GŁOS Unii Wolności !!!

    Maria Dmochowska (ur. 18 lipca 1930 w Warszawie) – polski polityk, lekarz, wiceprezes IPN, poseł na Sejm X, I i II kadencji.

    W trakcie II wojny światowej należała do Armii Krajowej (ps. "Maja", kompania porucznika "Lawy", zgrupowanie "Kampinos"). Uczestniczyła w walkach w Puszczy Kampinoskiej latem 1944. Od 1945 do 1950 mieszkała w Warszawie, uczyła się w liceum, była instruktorką ZHP. W 1955 ukończyła studia na Wydziale Lekarskim Akademii Medycznej w Łodzi, następnie uzyskała stopień doktora nauk medycznych oraz specjalizacje w dziedzinie hematologii i organizacji ochrony zdrowia.
  • 2lkad1 17.06.08, 09:34
    ...godzien butów nawet czyścić. I taka jest prawda, którą zresztą
    potwierdza wikipedia.
  • republika.republika 16.06.08, 18:58

    lipnymi papierami z IPNu. Już wtedy wiadomo było że to nie jest przyzwoity facet.


    --
    brzytwa Ockhama: "Bytów nie mnożyć, fikcyj nie tworzyć, tłumaczyć fakty jak
    najprościej"
  • wajdzik_presentation1 16.06.08, 19:19
    bolszewicka jego mać !
  • realista1000 16.06.08, 21:07
  • shithead 16.06.08, 21:33
    Atak kaczych faggetow. Zaplujcie sie na smierc!!!!
  • janek_48 16.06.08, 19:01
    Zmalazlem ten link Solidarności Walczącej.Czy to autentyki czy nie
    tego nie wiem ale dla ciekawych jak to wyglada.Co do Pana Wałęsy nic
    nie mam przeciwko Niemu bo w tamtych czasach a je pamietam kazdy
    mogl sie wplatac niechcacy nawet w kontakty z SB.Wazne czy szkodzil
    ja uwazam ze nie.
  • rsrh 16.06.08, 19:03
    Zawsze była przeciwniczką lustracji,Patrz jej wystąpienie w sejmie
    polskie jutro.com/print.php=8646. Unia Wolnosci i Demokratyczna.
    Urodzona w lipcu 1930 roku i zasiada w Światowym Zwiazku AK. Troche to
    dziwne bo w chwili wybuchu wojny miała 8 ( osiem) lat !!
  • ars18 16.06.08, 19:26
    a nie 9 (dziewięć) lat?
  • tw_wielgus 16.06.08, 19:29
    ...to za trudne pytanie?
    Swoją dociekliwością poniżasz rozmówcę.
    --
    "Jeszcze Wolska nie zginęła..."
  • iedsupo 16.06.08, 20:33
    ...rozmówcę, który nie wie, kiedy wybuchła 2. wojna światowa -
    takiego "mądralę" warto, a nawet należy wyśmiać, bo zawsze i
    wszędzie trzeba obnażać indolencję PiSowskich pajaców
  • dan3iger 16.06.08, 20:41
    Młodsi niż 15-tolatkowie ginęli w Powstaniu. Żeby potem Rajmund Kaczyński mógł
    budować i propagować socjalizm a pomioty miały z czego być dumne.
  • iedsupo 16.06.08, 21:19
    Kiedy wspominasz o Powstaniu podawaj też datę roczną, żeby czciciele
    Kaczyńskich mogli się zorientować, o które powstanie Ci chodzi.
  • douglasmclloyd 17.06.08, 05:01
    Tak, ale tylkog, gdy nie walczyli w Skierniewicach.
  • babajaga67 16.06.08, 19:32
    Piszesz, ze p. Dmochowska urodzona w lipcu 1930r. w chwili wybuchu
    wojny miała 8 (słownie osiem lat). Jeżeli wszystkie Twoje wiadomości
    są na tym poziomie co prosta arytmetyka to głęboko współczuję.
  • trzy.14 16.06.08, 19:37
    > Unia Wolnosci i Demokratyczna.

    Gratuluję siły i głębi argumentacji

    > Urodzona w lipcu 1930 roku i zasiada w Światowym Zwiazku AK.
    > Troche to
    > dziwne bo w chwili wybuchu wojny miała 8 ( osiem) lat !!

    W chwili zakończenia wojny miała lat 15.

    A ty co robiłeś w stanie wojennym? Pochody pierwszomajowe?
    Czy kruchta?
  • douglasmclloyd 17.06.08, 05:06
    trzy.14 napisał:

    > > Unia Wolnosci i Demokratyczna.
    >
    > Gratuluję siły i głębi argumentacji
    >
    > > Urodzona w lipcu 1930 roku i zasiada w Światowym Zwiazku AK.
    > > Troche to
    > > dziwne bo w chwili wybuchu wojny miała 8 ( osiem) lat !!
    >
    > W chwili zakończenia wojny miała lat 15.

    Nie zwracajcie na niego uwagi, nienawiść rozum mu odebrała.
  • y.y 16.06.08, 21:33
    Jakby kolega rsh-cośtam nie był skończonym ignorantem to by wiedział
    że w czasie II WŚ do AK nie brano tylko 20 latków po służbie
    zasadniczej, ale brano również dzieciaki, nastolatków i
    niekoniecznie do latania z karabinem pod pachą. A jakby kolega nie
    był idiotą i umiał tabliczkę mnożenia, to by od 39 odjął 30 i
    dowiedział się, że to 9 a nie 8, a jakby dodał czas trwania wojny,
    to by się dowiedział, że pod koniec wojny miała 14-15 lat, a to w AK
    w tamtym czasie było powszechne. Więc z racji swojej niech kolega
    już nie bredzi więcej i spieprza powtarzać podstawówkę.

    --
    ------------------
    Forum przeprasza za Palestrinę, Galbę, Poszeklu, wet3 i innych
    szczekaczy na żołdzie pisiorków
  • sugarcubes 17.06.08, 09:16
    y.y przeprasza całe forum za swoich rodziców którzy wydali na świat takie indywiduum
  • y.y 17.06.08, 10:44
    sugarcubes napisał:

    > y.y przeprasza całe forum za swoich rodziców którzy wydali na
    świat takie indyw
    > iduum


    Hau hau?:)
    --
    ------------------
    Forum przeprasza za Palestrinę, Galbę, Poszeklu, wet3 i innych
    szczekaczy na żołdzie pisiorków
  • nutka57 16.06.08, 22:58
    rsrh napisał:

    > Zawsze była przeciwniczką lustracji,Patrz jej wystąpienie w sejmie
    > polskie
    jutro.com/print.php=8646. Unia Wolnosci i Demokratyczna.
    > Urodzona w lipcu 1930 roku i zasiada w Światowym Zwiazku AK.
    Troche to
    > dziwne bo w chwili wybuchu wojny miała 8 ( osiem) lat !!
    a do głowy ( o ile ją masz)ci nie przyszło, że i dzieci walczyły w
    czasie II wojny światowej?
  • wdomanski 16.06.08, 19:04
    Moze by tak podac co jest w tej ksiazce ? I dac szanse Walesie aby
    odpowiedzial na zarzuty ztej ksiazki ?
    Bo tak to nie ma sensu dyskutowac.
  • maruda.r 16.06.08, 19:21
    wdomanski napisał:

    > Moze by tak podac co jest w tej ksiazce ?

    ************************************

    Jak to co? Wałęsa do spółki z Reaganem i Gorbaczowem stworzyli układ, który miał
    wyeliminować braci Kaczyńskich.

  • teraz.k.wy 16.06.08, 19:51
    dodaj jeszcze Kadara i JPII i będzie prawda
  • maruda.r 16.06.08, 20:30
    teraz.k.wy napisała:

    > dodaj jeszcze Kadara i JPII i będzie prawda

    *********************************

    Jeszcze Jamesa Bonda, komisarza Clouseau i Hansa Klossa. Mamy postaci, czas na
    scenariusz. Może coś z braci Zuckerów?

  • talking_head 16.06.08, 19:04
    Dopóki pan Wałęsa nie zwróci swych, bezprawnie i podstepnie
    wykradzionych z gdańskiego UOP, materiałów operacyjnych SB
    będzie nadal "Bolkiem". Widocznie na tych blisko 120 stronach musi
    być coś nad wyraz ciekawego skoro pan Wałęsa nie chciał się przez
    tyle już lat podzielić z nikim tą wiedzą.
    najśmieszniejsze jest to, ze sąd lustracyjny wydał korzystny wyrok
    dla p. Wałęsy wiedząc o istnieniu materiałów z UOP-u.
  • czan-dra 16.06.08, 19:11
    Jedno małe pytanie, SKĄD TO WIESZ?
    Nowak powiedział, czy Rydzyk?
    A sądy to jakieś niegramotne są, wiedzą i nie reagują, no popatrz, co to się
    porobiło.
    To już jest żałosne.
    --
    In a broken dream
  • sugarcubes 17.06.08, 09:21
    Nie, no sądy u nas same "gramotne" i absolutnie apolityczne. Zwłaszcza trybunał
    objawień zwany żartobliwie trybunałem konstytucyjnym hłe hłe hłe... Naprawdę
    jesteś taki naiwny(a) czy udajesz?
  • krzych.korab 16.06.08, 19:14
    piszesz Lechu ? Hołota myśli że jak się spoufali to sama urośnie.
  • tw_wielgus 16.06.08, 19:19
    A Ty już swoją oddałeś???
    --
    "Jeszcze Wolska nie zginęła..."
  • wajdzik_presentation1 16.06.08, 19:22
    UB to twoja mać !
  • realista1000 16.06.08, 21:10
    to komunista jeden, no!
  • teraz.k.wy 17.06.08, 00:51
    Komunista to też człowiek,czasem lepszy od ideologów z IV RP
  • teraz.k.wy 17.06.08, 00:49
    I nasser mater,jak mówia ukraińcy..
  • douglasmclloyd 17.06.08, 05:03
    Tylko Jaruś K. nie musiał niczego kraść. Jego teczka jest jedyną sfałszowaną w
    całym Układzie Warszawskim, o!
  • jacek230 16.06.08, 19:18
    przeciw wlasnemu szefowi. Ale warto zaryzykowac w imie uczciwosci.
    Walesa tez tak robil wiele razy. I dzieki temu jest WIELKI.
  • con-donek-2008 16.06.08, 22:10
    Pani z rekomendacji Unii Wolności odwagi nie potrzebuje. Wystarczy,
    że byli stalinowscy koledzy tacy jak Gieremek poproszą:)))
  • t.u.s.k 16.06.08, 19:19
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • wajdzik_presentation1 16.06.08, 19:21
  • realista1000 16.06.08, 19:26
  • realista.1000 16.06.08, 19:32
    bo wybatoże!
  • realista1000 16.06.08, 21:06
  • teraz.k.wy 16.06.08, 19:56
    Gdyby wszyscy tak "kapowali" jak p.wałęsa,to mielibyśmy prędzej
    wolny Kraj.On był wtedy,niestety sam...lata 70te.
  • rs_gazeta_forum 16.06.08, 19:21
    Jak widać selekcja negatywna też nie jest doskonała i w IPN są jeszcze ludzie
    mający nieco charakteru.
    Ale po prawdzie to każdy służący tam człowiek z definicji zasługuje na nieco
    pogardy, w końcu jeśli do dorosłych w końcu ludzi nie dociera, że podejmując
    pracę w instytucji o charakterze ideologicznym realizującej określone zadania
    polityczne automatycznie dodają do tytułu słowo "sługus", to nie ma się co nad
    nimi rozczulać.
  • wajdzik_presentation1 16.06.08, 19:24
    bolszewickie kurestwo!
  • antidotunazalganiewubekistanie 16.06.08, 19:23

    "W wolnej Polsce nikt nigdy nie próbował niczego na mnie wymóc ani w TVP, ani w
    gazetach i rozgłośniach regionalnych, dla których pisałem i mówiłem, ani w
    Expressie Wieczornym, ani naturalnie w BBC. Jedyne takie doświadczenie wyniosłem
    z Gazety Wyborczej".krzysztofleski
  • tw_wielgus 16.06.08, 19:25
    Tak...
    A jaka ta prawda jest? Znasz ją, weryfikowałeś SBeskie dokumenty?
    Czy też jedyna prawda, do jakiej masz zaufanie, to prawda płynąca z toruńskiego
    radiowęzła....
    --
    "Jeszcze Wolska nie zginęła..."
  • wajdzik_presentation1 16.06.08, 19:26
    kurestwopiskomuchowisektyrydzykaktorzysprzedalipolskekurestwu...
  • monte-everesto 16.06.08, 19:23
    Panowie skonczmy z ta szopka. Juz wszyscy wiemy, ze komunizm obali
    kaczynscy a cala ta opozycja to bylo zomo. To juz IPN udowodnil.
    Wiec po co ten caly cyrk. Postawmy kaczynskim pomnik i miejmy
    nadzieje, ze beda sie pod nim odlewaly psy i przejdzmy do porzadku
    dziennego. Tyle jest do zrobienia.Drogi,zarcie dla biednych itd,
    itd. i tak dalej. Niech ipn sie onanizuje dalej.
  • antidotunazalganiewubekistanie 16.06.08, 19:27
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • funia81 16.06.08, 20:37
    Ale co kogo interesuje jakis pan Wyszkowski? Kim on jest, pluj zalosny?
    Zazdrosci Walesie popularnosci. Przykre to.
    --
    Jak wiadomo, tylko jedna teczka SB byla sfalszowana. Reszta zawiera prawdy
    objawione.
  • iedsupo 16.06.08, 20:43
    zuepłnie, jak nazwa tej sławetnej sowickiej gazety, wasza "prawda"
    to stek kłamstw, manipulacji i urojeń

    bluzgi jakichś wyszkowskich i innych pieniaczy nie nadają się do
    poważnej dyskusji, bo przeczą wyrokom sądów, zdrowemu rozsądkowi i
    zwykłej przyzowitości

    IPN wszedł na górę lodową i tonie; niektórzy z pasażerów już to
    zrozumieli
  • realista1000 16.06.08, 19:25
    dziwna kobita a i z historią na bakier? Kiepski fachowiec
  • tw_wielgus 16.06.08, 19:27
    No dobra moher, a teraz pytanie, skup się bo pytanie będzie trudne...
    jesteś gotowy?
    --
    "Jeszcze Wolska nie zginęła..."
  • wajdzik_presentation1 16.06.08, 19:27
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • antidotunazalganiewubekistanie 16.06.08, 19:28
    „Jeżeli jedna osoba miała ojca, a może nawet i matkę w Komunistycznej Partii
    Polski i funkcjonuje w jakimś środowisku – a takie osoby są również po prawej
    stronie sceny – jest to bez znaczenia. Jeśli jednak istnieje całe środowisko
    [Gazety Wyborczej – red. Polityki], w którym praktycznie wszystkie osoby miały
    rodziców w KPP i na dodatek te osoby mają potężny instrument oddziaływania na
    świadomość Polaków, to pojawia się problem. Zwłaszcza że na łamach tego
    potężnego instrumentu pewne idee KPP (...) mają swoją kontynuację. Elementem
    kontynuacji jest radykalne kwestionowanie wartości narodowych. W moim
    przekonaniu KPP była w całym tysiącleciu polskich dziejów środowiskiem
    najgorszym (...). Jestem gotów bronić tezy, że nastawienie owej potężnej
    gazety, to poczucie misji – w moim przekonaniu bardzo szkodliwej dla Polski –
    bierze się właśnie z tamtej spuścizny”.
    Źródło: Jarosław Kaczyński, cytat za Polityką z dnia 25 marca 2006 roku

  • tw_wielgus 16.06.08, 19:30
    A co zamierzasz spalić tą książkę?
    --
    "Jeszcze Wolska nie zginęła..."
  • pakulec 16.06.08, 19:33
    witaj
    ten moher nie za bardzo wie o co chodzi - czeka na oficjalne
    stanowisko centrali i dla tego pisze teraz takie okrągłe głupotki
    --
    obowiązkowa lektura dla mohera
    wyborcza.pl/1,76842,5222851,Fundacja_na_ciezkie_czasy.html
    Pis is dead ;-)
  • tw_wielgus 16.06.08, 19:45
    Witaj,
    dostał nową komórkę i nie bardzo wie jak się ją obsługuje.
    Toteż chwilę potrwa zanim się nauczy...

    --
    "Jeszcze Wolska nie zginęła..."
  • pakulec 16.06.08, 19:54
    a może dostał streszczenie MMsem i rozbił komórkę bo chciałzobaczyć
    jak taki mms wygląda od środka?
    --
    obowiązkowa lektura dla mohera
    wyborcza.pl/1,76842,5222851,Fundacja_na_ciezkie_czasy.html
    Pis is dead ;-)
  • tw_wielgus 16.06.08, 20:02
    Wielce prawdopodobne, bo zatkało chłopaka...
    --
    "Jeszcze Wolska nie zginęła..."
  • con-donek-2008 16.06.08, 22:25
    Jakie głupoty agorowy misiu? Już Tyrmand pisał w latach 60' o
    największej mafii świata to jest mafii byłych stalinowców (wyznawców
    największego mordercy w dziejach świata) do której należą prawie
    wszystkie tzw. autorytety z Czerskiej z Gieremkiem na czele:)))
  • realista.1000 16.06.08, 19:30
    bolszewickie kurestwo!
  • melee 16.06.08, 19:53


    Może się mylę ale wydaje mi się, że sami sobie te k***stwa porobiliśmy. Tak to
    już jest, że k**y walą do szemranych partyjek i półjawnych służb jak w dym.
  • bogda35 16.06.08, 19:55
    Kaczyński dobrze wie,żę Polacy słabo sa uczeni historii - czego on sam jest
    przykładem.Było parę organizacji które gorzej przysłużyły sie Polsce n.p.
    Targowica.A patrząc na wiek czynnych obecnie dziennikarzy wypominanie im
    rodziców z KPP ( nb.w większości wyrznietych przez Stalina w 1937 r.) jest
    żałosne.Ale temu facetowi każda podła insynuacja i kłamstwo idzie jak chleb z
    masłem.Jak sam mówił - moralnym postepowaniem niczego sie nie osiagnie.To jego
    credo.
  • kwanta29 16.06.08, 20:17
    Powiedział dureń, co wiedział. A lokaj p. Kaczyńskich, p.Pietrzak ,
    nie miał tatusia generała milicji? A tatuś Kaczyńskich nie był
    ideologiem partyjnym?
  • pakulec 16.06.08, 19:31
    państwowa instytucja o dumnej nazwie Instytut Pamięci Narodowej
    zmieniła się w Pisowskie szambo pełne nawiedzonych popaprańców ze
    stajni Macierewicza.
    Już chyba czas zakończyć tą żenadę
    --
    obowiązkowa lektura dla mohera
    wyborcza.pl/1,76842,5222851,Fundacja_na_ciezkie_czasy.html
    Pis is dead ;-)
  • realista.1000 16.06.08, 19:33
  • con-donek-2008 16.06.08, 22:12
    Uwaga podobno Maleszka pracownik Agora SA przy pomocy którego SB
    zamordowałą prawdopodobnie Pyjasa jest w tym wątku bardzo aktywny...
  • teraz.k.wy 17.06.08, 00:54
    ...a nijaka maria k.zamordowała innego wspólpracownika Sb,czyli
    działacza Solidarności.
  • scolopetarius 16.06.08, 19:35
    To tak wyglada wasza pieprzona demokracja? Toż to totalitaryzm i
    zamordyzm, zamach na wolność słowa.
  • pakulec 16.06.08, 19:37
    ksiązki jeszcze nikt nie spalił, co więcej nikt do tego nie namawia
    nikoo - trwa dyskusja na jej temat -ty pewno jako Pisowski demokrata
    zakazałbys wszelkiej dyskusji?
    --
    obowiązkowa lektura dla mohera
    wyborcza.pl/1,76842,5222851,Fundacja_na_ciezkie_czasy.html
    Pis is dead ;-)
  • scolopetarius 16.06.08, 19:42
    Ciekawe, że na zawołanie ałtorytety sie skrzyknęły i mu świadczą i
    głęboko w oczy patrzą, jak pies przy obiedzie czy co skapnie, czy
    nie?
  • tw_wielgus 16.06.08, 19:48
    scolopetarius napisał:

    > Ciekawe, że na zawołanie ałtorytety sie skrzyknęły i mu świadczą i
    > głęboko w oczy patrzą, jak pies przy obiedzie czy co skapnie, czy
    > nie?

    Rety wykształciuszek...
    jakie piękne porównanie "..jak pies przy obiedzie".



    --
    "Jeszcze Wolska nie zginęła..."
  • tw_wielgus 16.06.08, 19:56
    Po szóstej godzinie zaczęła się powtórka z matmy, zakres szkoły podstawowej i to
    go zniechęciło....
    --
    "Jeszcze Wolska nie zginęła..."
  • pakulec 16.06.08, 19:59
    to nie wazne, bo od 7 do 17 godziny było jak jeść układ widelcem i
    zachowac się przy stole w obecności agenta. Ale nawet nieobecnośc na
    wykładach nie była wymagana aby dostać dyplom - wystarczyło
    zaświadczenie od Rydzyka że płaci na RM
    --
    obowiązkowa lektura dla mohera
    wyborcza.pl/1,76842,5222851,Fundacja_na_ciezkie_czasy.html
    Pis is dead ;-)
  • tw_wielgus 16.06.08, 20:04
    to był warunek konieczny ale nie jedyny.
    Na pierwszym egzaminie należało się wykazać umiejętnością szybkiego
    przepisywania SMSów.
    --
    "Jeszcze Wolska nie zginęła..."
  • sugarcubes 17.06.08, 09:33
    Tow. pakulec co prawda żadnej szkoły a nawet kursu nie skończył ale już prawie
    20 lat pierze sobie mózg w najlepszym na świecie proszku "wybiórcza" firmy
    agora. Znakomite efekty - ze zwykłego buca zamienił się w buca uświadomionego...
  • sznicel.4 16.06.08, 19:59
  • tw_wielgus 16.06.08, 19:44
    Drogi oponencie, czy Twoim zdaniem jeżeli pani wiceprezes ma odmienne zdanie od
    tego, do którego się przyzwyczaiłeś to można już mówić o kryzysie demokracji?
    --
    "Jeszcze Wolska nie zginęła..."
  • pakulec 16.06.08, 19:56
    w jego przypadku demokracja jest wtedy gdy wszyscy mówia jednym
    głosem - Jarosława
    --
    obowiązkowa lektura dla mohera
    wyborcza.pl/1,76842,5222851,Fundacja_na_ciezkie_czasy.html
    Pis is dead ;-)
  • tw_wielgus 16.06.08, 20:00
    Szanowny Profesorze Pakulec.
    Jeszcze nie otrząsnąłem się z psychozy wywołanej informacją o przedłużeniu
    ochrony byłemu premierowi, a już prasa donosi o kolejnym przypadku wyścigu
    zbrojeń pomiędzy rządzącą ekipą nieudaczników a komitetem patriotów polskich
    (KPP). Otóż podobno minister kancelarii prezydenta negocjował na pokładzie
    samolotu dostawy broni od współpracującego z Al-Kaidą handlarza bronią. Ale
    zacznijmy od początku….
    W zeszłym tygodniu toczyliśmy dyskurs wywołany informacja o tym, że min.
    Schetyna postanowił przedłużyć ochronę BOR Jarosławowi, K., ponieważ czuje się
    zagrożony.
    Grozą powiało, gdy ochraniający jego wysokość oficer BOR dodał (argumentując
    konieczność ochrony) … ktoś mógłby rzucić w prezesa kamieniem…..
    Zmroziło mnie na dłuższą chwilę, ponieważ zdałem sobie sprawę z tego, że takie
    same jak nie większe zagrożenie wisi nad moją głową…
    Przecież jestem o wiele większy od pana prezesa w związku, co czyni mnie
    zdecydowanie łatwiejszym celem.
    Teraz już wiem jak czuje się prezes żyjąc z tą przygniatającą świadomością
    zamachu. Ja to mam tą świadomość dopiero od paru dni, a on od wielu, wielu lat…
    Długotrwałe życie w stresie nie wpływa kojąco na naszą psychikę, to wie każdy
    nawet początkujący psychiatra..
    Wielce ta cała sytuacja kojarzy mi się z pewnym dowcipem:
    „Pasażer taksówki klepnął kierowcę żeby się o coś zapytać. Tamten jak oparzony
    podskakuje pod sufit i traci panowanie nad samochodem,
    - co pan taki nerwowy - pyta pasażer
    - przez 25 lat byłem kierowcą karawanu...”


    Btw… czy nie tańsze będzie nauczenie prezesa szlachetnej sztuki walki.
    Dysponując specjalistycznym obuwiem prezes powinien się uczyć Kaft Maga.
    Korzystając z naturalnych predyspozycji mógłby oślepić przeciwnika blaskiem
    swojego uzębienia. W sumie, nawiązując do tego wątku, dziwi mnie, dlaczego
    zagrał w filmie „O dwóch takich…” przecież wymarzoną jest dla niego rola w
    filmie - „Podróż za jeden uśmiech”….


    K-O-N-K-U-R-S bez nagród - kliknij na link :
    www.carat.cnm.pl/efekty.html
    Na podstawie zamieszczonych zdjęć odpowiedz na pytanie:
    -, Na którym zdjęciu jest prezes.


    --
    "Jeszcze Wolska nie zginęła..."
  • pakulec 16.06.08, 20:11
    niezmiernie się cieszę że podjął kolega niezwykle istotny wątek
    bezpieczeńtwa brata prezydenta wszystkich pisowców.
    Brat ów jak powszechnie wiadomo jest osobą nikczemnego wzrostu i
    przez to nalażony jest na rózne nebezpieczeństwa obce ludziom
    normalego wzrostu:
    weźmy taka psią kupę - brat prezydenta stanie obot takiej na
    chodniku i ktoś może w niego wdepnąć brudnym butem a następnie
    wytrzeć go o trawnik, to przeciez niedopuszczalne - bo taki brat
    rózni się od pisego odchodu może nie tyle wyglądem,zapachem czy
    konsystencją, ale faktem że jest bratem tak waqznej osoby.
    Autorytet Wolski niezmiernie by ucierpiał gdyby każdy tak sobie
    wdeptywał w brata prezydenta a następnie wycierał go sobie o byle co
    --
    obowiązkowa lektura dla mohera
    wyborcza.pl/1,76842,5222851,Fundacja_na_ciezkie_czasy.html
    Pis is dead ;-)
  • tw_wielgus 16.06.08, 20:16
    Tak Wielce Szanowny Kolego,

    W obliczu upadku łże autorytetów, prezydent Kaczyński jest jedynym jaki nam
    pozostał.
    Dlatego należy jego i jego przełożonego chronić 24/7.
    --
    "Jeszcze Wolska nie zginęła..."
  • pakulec 16.06.08, 20:20
    chronić Go to mało - jestem za tym aby zachowac go potomnym -
    najlepliej już dzisiaj wypchac i wozic po jarmarkach aby jego chwała
    radowała ciemny lud
    --
    obowiązkowa lektura dla mohera
    wyborcza.pl/1,76842,5222851,Fundacja_na_ciezkie_czasy.html
    Pis is dead ;-)
  • tw_wielgus 16.06.08, 20:24
    więcej szacunku, prezydent to nie jarmarczna rozrywka dla gawiedzi.
    Ja raczej optowałbym za mause-oleum np. przed rozgłośnią w Toruniu.
    Wierni mieli by po drodze...
    --
    "Jeszcze Wolska nie zginęła..."
  • pakulec 16.06.08, 20:27
    promysł Kolegi Profesora jest również dobry i godny rozważenia - w
    tym jednak przypadku proponowałbym odpowiednie ozdobienie owego maus-
    oleum o rodowe znaki prezydenta w formie trójkąta i kółeczka
    --
    obowiązkowa lektura dla mohera
    wyborcza.pl/1,76842,5222851,Fundacja_na_ciezkie_czasy.html
    Pis is dead ;-)
  • tw_wielgus 16.06.08, 20:32
    No i cygański pogrzeb rzecz prosta i zrozumiała, będąca hołdem dla prezydenckich
    upodobań.
    --
    "Jeszcze Wolska nie zginęła..."
  • johoho 16.06.08, 22:43
    Drogi interlokutorze, pani viceprezes powinna była skorzystać z rady ex
    prezydenta Chiraka.
    Wobec braku lekarzy niechże się realizuje zawodowo, zamiast wysiadywać
    emeryturkę na synekurce.
    Jeszcze jeden niekompetentny duposiad spłacający długi teraz wobec swego padrone.
    Cóż za romantyczny poryw sumienia.Jakaż odwaga.A niechże wzorem Wandy rzuci się
    w nurt Wisły.

    p.s.
    gratuluję nicka
  • rakunica 16.06.08, 19:39
    Doradzala Kieresowi jak z IPN zrobic instytut amnezji narodowej. Jako
    kolezanka drogiego bronka byla przeciwko lustracji.

    Co ta osoba robi w IPNie? Pomaga zatajac prawde. Oto cala prawda! Biedny
    ten Kurtyka. Takich zmij ma wiecej pod bokiem. Wszystkie one (duzy urodzaj)
    biora pieniadze podatnika zeby umarl w nieswiadomosci a jego dzieci nadal
    lozyly na utrzymywanie antypolskich klamcow.

    Anna Kozlowska
    -----------

    Troche z internetu:

    # Wiele wskazuje na to, że komisji śledczej ds. banków nie uda się
    prześwietlić sektora bankowego. "Rzeczpospolita" dotarła do pisma z IPN,
    które studzi zapędy posłów
    Dokument to odpowiedź na prośbę szefa komisji Artura Zawiszy (PiS), który
    zwrócił się do Instytutu Pamięci Narodowej o udostępnienie dokumentów dawnej
    SB dotyczących sektora bankowego. - Chodzi o dokumenty z lat 1989 - 1990,
    kiedy Służba Bezpieczeństwa jeszcze działała, a komercyjny sektor bankowy
    właśnie się tworzył - tłumaczy w rozmowie z "Rz" Zawisza.
    Z pisma IPN skierowanego do Sejmu wynika jednak, że zdobycie tych dokumentów
    przez komisję wcale nie będzie łatwe. "Nie jest możliwe, aby zadośćuczynić
    prośbie sporządzenia imiennego wykazu funkcjonariuszy, pracowników oraz
    żołnierzy jednostek organizacyjnych organów bezpieczeństwa państwa, którzy
    realizowali jakiekolwiek zadania operacyjne wobec NBP, Ministerstwa
    Finansów, FOZZ i banków państwowych" - napisała w piśmie do Zawiszy
    wiceprezes IPN dr Maria Dmochowska. #
    ---------------

    polskiejutro.com/art.php?p=8646
    Numer 227 [11.09.2006]
    Dokument
    MARIA DMOCHOWSKA: BYŁA TAK BARDZO PRZECIW LUSTRACJI - CZY DLATEGO JEST OBECNIE
    WICEPREZESEM IPN?
    Redakcja

    W dniu 31 maja 2006 roku wiceprezesem Instytutu Pamięci Narodowej została
    Maria Dmochowska – siostra Jana Józefa Lipskiego (wielkiego mistrza Loży
    „Kopernik” i jednego z czołowych działaczy Komitetu Obrony Robotników,
    odpowiedzialnego m.in. za sprawy finansowe), wieloletnia działaczka Unii
    Demokratycznej (następnie Unii Wolności). W latach 1989 – 1997 była posłanką w
    sejmie kontraktowym z ramienia Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego, następnie
    z listy Unii Demokratycznej (w Sejmie I i II kadencji). W oficjalnych
    życiorysach podaje, że należała do Armii Krajowej. Bliższych szczegółów na ten
    temat brak, ale wiadomo, że Dmochowska urodziła się 18 lipca 1930 roku, więc
    jej działalność na tym polu nie mogła być znacząca, albowiem należeć mogła do
    AK stosunkowo krótko. Mimo to jest członkiem Rady Naczelnej Światowego Związku
    Żołnierzy Armii Krajowej. W latach 2001 – 2006 była doradcą prezesa IPN, prof.
    Leona Kieresa. Kolejny prezes, dr hab. Janusz Kurtyka, jedną ze swych
    pierwszych nominacji zatwierdził ją na tym stanowisku, aby następnie powołać
    ją na swego zastępcę. Jest to o tyle ciekawe, że obecne kierownictwo tej
    instytucji jest postrzegane jako zwolennicy szerokiego otwarcia archiwów UB-SB
    i zdecydowanej, szeroko zakrojonej lustracji. Maria Dmochowska zawsze była zaś
    przeciwko ujawnianiu archiwów tajnych służb PRL, a jej stosunek do lustracji
    zawarty jest w jej wystąpieniu na forum Sejmu 1 kadencji (23 posiedzenie, 3
    dzień, 05 września 1992 roku). Poniższy dokument pochodzi ze strony
    internetowej Sejmu RP www.sejm.gov.pl. Przytaczamy go, aby przypomnieć
    stanowisko jej partii i jej osobiste – w sprawach, którymi obecnie powinna
    zajmować się z całkowitym oddaniem i przekonaniem. Czy tak jest? Aby to
    ocenić, należy uważnie przeczytać poniższy dokument. (oprac. Klara Górska)


    Fot. IPN
    Mnie nie obowiązuje dyscyplina partyjna i za żadną z ustaw lustracyjnych
    głosować nie będę - powiedziała posłanka Maria Dmochowska 5 września 1992 roku
    podczas debaty na temat lustracji. Na zdjęciu - już w charakterze zastępcy
    szefa IPN.
    Poseł Maria Dmochowska o lustracji (1 kadencja, 23 posiedzenie, 3 dzień, 05
    września 1992 roku)

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
    Naprawdę grozą powiało w sali po tej serii wypowiedzi kolegów i dlatego
    przypomniały mi się słowa Józefa Mackiewicza z książki „Droga donikąd”. Otóż
    powiedział on, że stalinizm jest dla Polaków znacznie gorszy niż hitleryzm,
    ponieważ stalinizm sięgnął po nasze dusze całkowicie je deprawując starając
    się je zdeprawować, bo się to przecież do końca nie udało natomiast hitleryzm
    zadowolił się tylko naszymi ciałami. I ta czarna seria wypowiedzi,
    którą w tej chwili słyszałam, rzeczywiście potwierdza zdanie Józefa
    Mackiewicza, przynajmniej ja to tak odczułam. Z tymi wypowiedziami oczywiście
    trudno polemizować, ale chciałabym przejść może do trochę lżejszych
    wypowiedzi, mianowicie do wypowiedzi pana posła Pawelca, który nawiązał w niej
    do książki „Alianci”. A przecież tę książkę napisał
    człowiek wywodzący się i to z pokolenia na pokolenie z jednej z najbardziej
    ideowych polskich, komunistycznych rodzin, na dodatek powiązanych jakimiś tam
    sprawami rodzinnymi ściśle ze Związkiem Radzieckim. Nie można być tak
    nieczujnym i opierać na tak złych cytatach w swoich wystąpieniach. (Wesołość
    na sali, oklaski).
    Proszę państwa, jeszcze chciałabym donieść państwu straszną rzecz. Niedawno
    zostały ugaszone największe pożary w Europie, które mogły się skończyć
    niewyobrażalną klęską ekologiczną dla Polski, dlatego że to było wielkie
    skupisko lasów i jeszcze obok są kędzierzyńskie azoty. Proszę państwa, ci
    funkcjonariusze straży pożarnej, którzy gasili te pożary, również czasami,
    zwłaszcza oficerowie, byli funkcjonariuszami byłej PZPR. „Jaka szkoda”, że
    wcześniej nie zwolniliśmy ich, nie wywalili... ale przepraszam za tę dygresję,
    przejdę teraz do swojej dalszej wypowiedzi.
    Wysoka Izbo! Każdy dzień, każdy rok realizowania programu lustracji będzie
    niósł ze sobą realną groźbę destabilizacji i narastania antagonizmów w
    społeczeństwie, widzimy to zresztą już teraz. Linia podziału nie będzie jednak
    przebiegała między białymi a czarnymi, w tym wypadku raczej czerwonymi, ale
    między myśleniem obywatelskim, opartym na szacunku dla norm prawnych i
    demokratycznych, a przeciwnym sposobem myślenia, opartym przede wszystkim na
    złych emocjach.
    Nietrudno przewidzieć nasilenie się pomówień i donosów między obywatelami,
    niszczenie delikatnej tkanki solidaryzmu społecznego. Ten cały mechanizm
    dobrze jest znany z niedawnej przeszłości. Bywaliśmy już agentami światowego
    imperializmu, pozostając najczęściej na żołdzie CIA, zdradzaliśmy notorycznie
    ludową ojczyznę i klasę robotniczą, osłabialiśmy obronność kraju i dowody
    zawsze się znalazły. Znajdą się i teraz, mimo że obiektywni znawcy zagadnienia
    mają największe wątpliwości co do ich wiarygodności. W razie potrzeby sprawy
    sporne rozstrzygną świadkowie, czyli kadrowi pracownicy bezpieki.
    Wszystko to, jeśli oczywiście Wysoka Izba raczy uchwalić omówioną ustawę,
    zostanie niebawem zaoferowane krajowi, który jak wiele innych w świecie
    pozostaje w stanie recesji, krajowi, który nie zdążył jeszcze zbudować
    prawnych podstaw nowego ustroju, krajowi, w którym politycy o nienagannej
    przeszłości też już zdążyli popełnić niejeden błąd.
    Tymczasem całe społeczeństwo, bez wyjątków, zostało wezwane przez rząd do
    wspólnego wysiłku, do paktu nie tylko na rzecz przedsiębiorstwa, ale przede
    wszystkim i nade wszystko na rzecz Polski. Jest to nakaz chwili, wspólny
    narodowy interes, mniej więcej coś takiego, jak było z pożarem lasów pod
    Koźlem. Jak to wezwanie będzie się miało do ustaw lustracyjnych, zupełnie nie
    wiem.
    Współczesna historia zna wiele przykładów wojen domowych czy też innych sporów
    w łonie społeczeństwa. W krajach demokratycznych o światłym kierownictwie i
    odpowiedzialnych politykach po okresie zasadniczych, nie tylko politycznych,
    ale także i moralnych podziałów, następuje zwykle abolicja ogłaszana przez
    tych, którzy obejmują władzę.
    Trudno to wszystko wyliczyć, ale pamiętajmy, że prominentni ludzie trzech
    zaborów, także oficerowie
  • pakulec 16.06.08, 19:42
    > ten Kurtyka. Takich zmij ma wiecej pod bokiem. Wszystkie one
    (duzy urodzaj)
    > biora pieniadze podatnika zeby umarl w nieswiadomosci a jego
    dzieci nadal
    > lozyly na utrzymywanie antypolskich klamcow.
    >
    > Anna Kozlowska


    dla tego IPN nalezy zlikwidować i całe to rojowisko antypolskich
    zmij wysłac na zielona trawke
  • pierot6 16.06.08, 19:43
    życiorys ma piękny i..mądry!..przeczytałem i ostygłem..
  • czan-dra 16.06.08, 19:50
    Jestem pod wrażeniem, a dałabyś rade za jednym zamachem wkleić katechizm?
    --
    In a broken dream
  • tw_wielgus 16.06.08, 19:51
    Anna Kozlowska - to pseudonim literacji?
    Tak tylko pytam, bo nie wiem jak się do Ciebie zwracać....
    --
    "Jeszcze Wolska nie zginęła..."
  • czan-dra 16.06.08, 20:01
    Witaj, wydaje mi się że wystarczy zwykłe, Eee Ty chono tu!
    --
    In a broken dream
  • tw_wielgus 16.06.08, 20:06
    Witaj,
    Przeważnie tak, ale dlaczego mamy wprowadzać na forum zwyczaje rydzykowych salonów.
    --
    "Jeszcze Wolska nie zginęła..."
  • czan-dra 16.06.08, 20:20
    Masz rację, przepraszam,a może wystarczy skrótem E.T.?
    --
    In a broken dream
  • tw_wielgus 16.06.08, 20:26
    czan-dra napisał:

    > Masz rację, przepraszam,a może wystarczy skrótem E.T.?

    To nawet brzmi sympatycznie. Tylko nie wiem czy nie zbankrutuje na rachunkach
    jak będzie próbowała do domu zadzwonić ..;p

    --
    "Jeszcze Wolska nie zginęła..."
  • teraz.k.wy 16.06.08, 19:46
    Kurtyka wychodzi tylko na marionetke braci kaczyńskich i nic więcej.
  • michalparadowski 16.06.08, 19:47
    Szanowna Pani Wiceprezes!
    Bardzo serdecznie Pani dziękuję i gratuluję odwagi.
    Tyle, że chociaż, czasy inkwizycji, takiej ze stosami, na szczęście
    dawno się skończyły, to niestety, mamy nową, inkwizycję godną XXI
    wieku, a polegającą na opluwaniu osób politycznie niewygodnych.
    Która gorsza?
    Kto to wie?
  • umbralupus 16.06.08, 23:26
    Dołączam się do gratulacji. To jest właśnie honor, cecha której
    brakuje polskim mężczyznom.
  • antoni99 16.06.08, 19:50
    to bardzo smutne, że na członków IPN powołuje się takich ludzi jak Pani
    Dmochowska. Uważam, że jest to instytucja państwowa gdzie mogą pracować
    prokuratorzy, sędziowie śledczy itp. Nie bawmy się w inkwizycję jak to Pani
    określa kierując się swoimi - nie wiadomo jakimi danymi. Ostatecznym ogniwem
    rozstrzygającym sprawy sporne musi być niezależny, powszechny Sąd
    Polski.Wszelkie takie wypowiedzi uwłaczają tej państwowej instytucji ( IPN),
    tu nie można się kierować sympatiami, odczuciami, tu muszą się znaleźć
    wiarygodne dokumenty - świadkowie albo tematu nie ma !!!!!!!!
  • pakulec 16.06.08, 20:02
    sąd na jaki się powołujesz oczyścił Lecha Wałęsę z wszelich pomówień
    o byćie agentem. Tylko jakoś "historycy" IPN nie chcą przyjąć tego
    do wiadomości
    --
    obowiązkowa lektura dla mohera
    wyborcza.pl/1,76842,5222851,Fundacja_na_ciezkie_czasy.html
    Pis is dead ;-)
  • samhawkins 16.06.08, 19:51
    Przed weryfikacją w 1991 kiedy poszedł do UOP , koleś był ponoć etatowym
    SB-kiem. Dziś jego 30 -letnia kochanka jest dyrektorem IPN w Rzeszowie.
  • sznicel.4 16.06.08, 19:58
    on pokierował Kurtykę w strone SB...
  • mieszaniec-zopola 16.06.08, 19:55
    Otwrzyć archiwa SB dla wszytskich kretynów, którzy akurat nie mają
    lepszych zajęć niż ich studiowanie. Niech Gontarczyk, Cenckiewicz,
    Kurtyka, Dudek i Żaryn idą na garnuszek do Rydzyka i Kobylańskiego.
    Albo niech zdychają z głodu. Wątpię czy kto inny zechciałby im
    płacić.
    --
    MIeszaniec
    :-)
    W szczególności zaś - badania na psach!
  • kwanta29 16.06.08, 20:01
    Jeden sprawiedliwy w gronie łotrów...
  • danka2007 16.06.08, 20:03
    Czy ta pani protestowała jak w IPN pod kierownictwem SLD obrażano
    Polaków fabrykując historię JedwAbnego ?
  • tw_wielgus 16.06.08, 20:13
    To bardzo ważny aspekt całej sprawy. Dobrze ,że go poruszyłaś. Brawo Danka
    możesz sobie dopisać 0,20pln do wypłaty.
    --
    "Jeszcze Wolska nie zginęła..."
  • indianski 16.06.08, 21:39
    nie bronila takze wiezniow guantanamo i ofiar ze srebrenicy . Moze jeszcze kogos
    powinna bronic ?
    --
    Jarek , jak tam na smietniku ????
  • drojb 16.06.08, 22:20
    Nadajesz się na moherowego politruka!
    INP nie sfabrykował Jedwabnego. Jeżeli ktoś "sfabrykował" i "obraził Polaków",
    to jego mieszkańcy, którzy dopuścili się mordu na swoich współmieszkańcach.
    SLD nie powoływało IPN - głosowało przeciw.
    "Ta pani" nie pracowała w IPN w poprzedniej kadencji. Powołał ją Kurtyka.
  • rakunica 17.06.08, 04:56
    drojb napisała:


    > INP nie sfabrykował Jedwabnego. Jeżeli ktoś "sfabrykował" i "obraził Polaków",
    > to jego mieszkańcy, którzy dopuścili się mordu na swoich współmieszkańcach.

    ... a wczesniej wywolali II w.sw. i wzieli Polske pod but okupacyjny - prawdaz,
    drojb?
    (...)
    > "Ta pani" nie pracowała w IPN w poprzedniej kadencji. Powołał ją Kurtyka.

    "Ta pani" ponad szesc lat byla doradca niechlubnej pamieci Kieresa - pracowala
    wiec z nim ramie w ramie w IPNie. Jako lekarz uleczala polska historie pod
    kierunkiem profesora od kurtyzan z ze wspolnej partii UW/UD. Stad dwa
    dziesieciolecia po "obaleniu" nadal rzadzi czerwonka z rozyczka.

    Anna Kozlowska

    (...)W 1989 została posłem X kadencji z ramienia Komitetu Obywatelskiego.
    Zasiadała także w Sejmie I oraz II kadencji z listy Unii Demokratycznej.
    Sprawowała mandat radnej sejmiku łódzkiego w latach 1998-2002 z rekomendacji
    Unii Wolności. Od grudnia 2000 pracowała jako doradca prezesa Instytutu Pamięci
    Narodowej. W maju 2006 została przez Janusza Kurtykę powołana na stanowisko
    wiceprezesa IPN.(...).
  • funia81 16.06.08, 23:34
    IPN niczego w sprawie IPN nie "fabrykowal". Oparl sie na istniejacych
    dokumentach. Przeciez "prawda nas wyzwoli".
    --
    Jak wiadomo, tylko jedna teczka SB byla sfalszowana. Reszta zawiera prawdy
    objawione.
  • kataryna.kataryna 16.06.08, 20:03
    Liczę, że nie będzie to czczy protest tylko rzeczowa polemika, jak historyk IPN
    z historykiem IPN. Jeśli pani wiceprezes ograniczy się tylko do medialnych
    protestów niepopartych faktami i merytoryczną krytyką będzie wyglądało na to, że
    pani wiceprezes ma ochotę na stołek po Kurtyce i dlatego podlizuje się patronowi
    Platformy, która będzie o prezesurze IPN decydować.


    --
    kataryna
  • tw_wielgus 16.06.08, 20:09
    Ciekawa teoria...
    wynika z niej ni mniej, ni więcej, że Kurtyka podlizywał się dla stołka PISowi
    (rozumiem, że wszystkich mierzymy jedną miarką)..
    --
    "Jeszcze Wolska nie zginęła..."
  • pakulec 16.06.08, 20:23
    jak może byc rzeczowa i metytoryczna dyskuja z nawiedzonymi
    osobnikami którzy nie szanują wyroków sądowych uniewinniających
    Wałesę?
    --
    obowiązkowa lektura dla mohera
    wyborcza.pl/1,76842,5222851,Fundacja_na_ciezkie_czasy.html
    Pis is dead ;-)
  • maaac 16.06.08, 21:15
    W dodatku Pani Kataryna chyba nie przeczytała listu. Jak można
    polemizować nie posiadając ku temu danych? Z jednej strony znany duet
    ryjący za wszelkimi brudami w życiorysie Wałęsy (prawdziwymi,
    fałszywymi i wyimaginowanymi) z drugiej strony... nikt. Czy ktokolwiek
    z "obrońców" Wałęsy ma dostęp do archiwów IPN? Na pewno nie rolą pani
    wiceprezes jest prowadzenie tych badań - ona TYLKO apeluje by i takie
    badania były przeprowadzone
    --
    Grafika od nowego layout'u forum wywalić na zbity monitor!
  • kataryna.kataryna 16.06.08, 21:21
    maaac napisał:

    > W dodatku Pani Kataryna chyba nie przeczytała listu. Jak można
    > polemizować nie posiadając ku temu danych? Z jednej strony znany duet
    > ryjący za wszelkimi brudami w życiorysie Wałęsy (prawdziwymi,
    > fałszywymi i wyimaginowanymi) z drugiej strony... nikt. Czy ktokolwiek
    > z "obrońców" Wałęsy ma dostęp do archiwów IPN?


    Pani wiceprezes IPN nie ma? Inni historycy nie mają? Ciekawostka.


    Na pewno nie rolą pani
    > wiceprezes jest prowadzenie tych badań - ona TYLKO apeluje by i takie
    > badania były przeprowadzone



    Kto komu broni?


    --
    kataryna
  • maaac 16.06.08, 21:29
    > Pani wiceprezes IPN nie ma? Inni historycy nie mają? Ciekawostka.
    Napisałem że nie ma manipulantko? Napisałem że nie jest to jej rolą.

    > Kto komu broni?
    O pewnie teraz będziesz oczekiwać dokumentów itp? A ja się na to
    zapytam jak to jest z ustawą dotyczącą CBA w kontekście współpracy z
    dziennikarzami i pewnej osoby która wielce się burzyła ale gdy padło
    to hasło zmyła się jak duch.
    --
    Grafika od nowego layout'u forum wywalić na zbity monitor!
  • milo_1 16.06.08, 22:11
    kataryna.kataryna ......

    zmień "wałek" bo grasz cały czas ten sam kawałek ,aż niedobrze się robi....
    Papuga już dawno od ciebie uciekła.....inni tez to zrobią...;)))
  • sabrinara 16.06.08, 23:37
    ty sie nie
    martw o "kataryne", raczej nazwij rzecz po imieniu:
    "Towarzysze! Archiwa klamia, bo mysmy klamali i sprawiedliwosc jest
    po naszej stronie, a "bolka" to mysmy tylko wymyslili, waaadzy nigdy
    nie oddamy... i szmalu tez.

    Gruba kreska-jak ja ja lubie. Dobrze, ze moja mama juz tego nie musi
    przerabiac, a komuchy zyja w jej domu i sie smija.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka