Dodaj do ulubionych

Gruzji puściły nerwy, Rosja skorzystała

12.08.08, 09:45
"Moskwa od czasu uznania przez wiele zachodnich państw niepodległości Kosowa i
deklaracji NATO o tym, że chce w przyszłości przyjąć Gruzję i Ukrainę w swe
szeregi, coraz mocniej zacieśniała swą współpracę z separatystami z
Południowego Kaukazu."


Los Abchazji i Osetii Południowej został przypieczętowany w momencie uznania
niepodległości Kosowa. Tylko głupcy, lub ludzie złej woli tego nie widzą.
Edytor zaawansowany
  • kroliklesny 12.08.08, 12:24
    A szczegolnie nie rozumie tego pani S., autorka artykulu, ktora
    popisala sie neutralnym dziennikarstwem w swoich reportazach
    kosowskich.
  • maruda.r 12.08.08, 13:12
    ubat napisał:

    > "Moskwa od czasu uznania przez wiele zachodnich państw niepodległości Kosowa i
    > deklaracji NATO o tym, że chce w przyszłości przyjąć Gruzję i Ukrainę w swe
    > szeregi, coraz mocniej zacieśniała swą współpracę z separatystami z
    > Południowego Kaukazu."
    >
    >
    > Los Abchazji i Osetii Południowej został przypieczętowany w momencie uznania
    > niepodległości Kosowa. Tylko głupcy, lub ludzie złej woli tego nie widzą.

    **********************************

    Sugerujesz, że Rosja, Niemcy i Austria mogłyby rościć pretensje do ziem sprzed
    1918?

  • wj_2000 12.08.08, 13:13
    Sytuacje są niemal identyczne. 90% mieszkańców nie chce należeć do
    Gruzji. Gruzja MUSI ustąpić. To, że tego nie rozumie, to dla nich
    katastrofa. A Rosja działa całkiem racjonalnie.

    --
    Jak ja nie lubię mieć stale racji!
  • cancro 12.08.08, 14:24
    "Z drugiej strony Tbilisi wkroczyło na ziemie, które świat uznaje za gruzińskie.
    Integralność terytorialna Gruzji jest uznawana przez wszystkie kraje świata, w
    tym Rosję."

    Czy należy rozumieć, ze cały świat w tym USA nie uznawały integralności
    terytorialnej Serbii? Mimo to NATO groziło interwencją zbrojną (zresztą siły
    rozjemcze już tam były), gdyby Serbowie próbowali odzyskać kolebkę swej
    państwowości. Jak później zachowała się albańska dzicz można było oglądać na
    YouTube.
    Uchowaj nas Panie przed ekspertami kalibru p. Góreckiego!
    --
    Vivat Silesia Inferior!
  • timoszyk 12.08.08, 19:59
    Prawo do samostanowienia powinno obowiazywac wszedzie i wszystkich. Obecnie
    wiekszosc konfliktow ma zrodlo w jego braku. Niestety wielcy tego swiata i nie
    tylko wielcy, wcale go nie chca. Nawet wielu Polakow martwi sie co by sie wtedy
    moglo stac ze Slaskiem, czy Pomorzem.
    Mysle, ze wiele mniejszosci wcale by nie chcialo niepodleglosci, gdyby mialo
    swiadomosc posiadania prawa do decydowania o swoim losie. Nie widze, by wloski
    kanton Ticino mial ochote na oderwanie sie od Szwajcarii. Z kolei przpuszczalnie
    kazde wojewodztwo oderwaloby sie od PRL i zostania niepodleglym panstwem, gdyby
    mu na to zezwolono. Prawo do samostanowienia wymusiloby wiec reorganizacje wielu
    panstw w kierunku ich rzeczywistej demokratyzacji. Jesli dzisiaj Wlochom, czy
    Belgii grozi rozpad, to przede wszystkim dlatego, ze sa to demokracje fasadowe,
    manipulowane przez partyjnych wodzow, a nie oparte o decyzje zwyklych ludzi.
    Trudno powiedziec jakie byly i jakie sa rzeczywiste preferencje mieszkancow
    gruzinskich mniejszosci narodowych. Chyba nawet autor tego artykulu snuje swoje
    rozwazania jedynie w oparciu o domysly. Pld Osetia i Abchazja sa od wielu lat
    praktycznie pod okupacja rosyjska, a kraj ten nie zawsze zacheca swych obywateli
    do swobodnego wyrazania swych preferencji. Prawo do samostanowienia nie polega
    bowiem na tym, by jakas grupe etniczna usunac, innej dac swoje paszporty, a
    pozniej dokonac inwazji na panstwo, ktore nie zgadza sie na oderwanie swojej
    prowincji. Co by to bylo, gdyby Francja dokonala inwazji na hiszpanski Kraj
    Baskow, dala jego mieszkancom swoje obywatelstwo i w ten sposob stworzyla jedna
    Baskonie pod swoim protektoratem, przy okazji zajmujac Toledo i bombardujac
    lotnisko w Madrycie?
    Putin zwierzyl sie kiedys, ze upadek ZSRR byl najwieksza tragedia XX wieku i
    chyba byl wtedy szczery. Nie dziwota wiec, ze stara sie zniwelowac przynajmniej
    niektore skutki jej skutki. Nie wydaje sie onbowiem byc czempionem
    samostanowienia narodow, co widac chocby na przykladzie Czeczenii. Przepraszam
    za takie truizmy.
    Czy jego polityka jest dobra dla Rosji i moze zakonczyc sie sukcesem? Trudno mi
    sobie przypomniec jakakolwiek polityke imperialna, ktora na dluzsza mete
    zakonczyla sie sukcesem. Sama Rosja prowadzila ja przez wieki, by nagle, wraz z
    upadkiem ZSRR, cofnac sie niemal do stanu wyjscia. Nieco przesadzam, bo jednak
    Syberie nadal trzyma w garsci, ale wcale nie jest pewne co sie stanie za jakis
    czas. Kiedy niedawno ogladalem igrzyska Dzieci Azji w Jakucku, to odnosilem
    wrazenie, ze jednak tamtejsza ludnosc nie bardzo przypomina rdzennych Rosjan.
    Oni tez moga sie jeszcze podniesc.
    Tak samo bedzie i teraz. Rosjanie powiekszaja sobie jedynie etniczna beczke
    prochu i kontrola nad rurociagami tego nie zrekompensuje. Wojny i utrzymanie w
    ryzach zniewolonych ludow kosztuje bardzo duzo i przekonali sie o tym nie tylko
    Rosjanie. Takie dzialania mozna wytlumaczyc bardziej osobistymi preferencjami
    politykow, niz dazeniem samych Rosjan, ktorzy maja na glowie wieksze problemy,
    niz "wyzwalanie" Osetyncow, czy Abchazcow, ktorymi serdecznie gardza. Takze
    korzysci z kontroli rurociagow zwykle do nich nie docieraja.
    Problem obecnej Rosji jest niebezpieczesnstwo emancypacji kolejnych mniejszosci,
    jak narody Kaukazu, Tatarzy, czy Baszkirzy. Dodawanie kolejnych do kolekcji
    sprawe tylko pogarsza, chcoiaz chwilowo moze poprawic nastroj rosyjskich wodzow.
    Niemniej wcale nie jest przyjemnie stac sie obiektem ich pozadan i dlatego w
    przypadku Polski nalezy byc ostroznym. Satrapa lubi, gdy mu sie kadzi, a
    przynajmniej nie kieruje w jego kierunku wrogich mu sformulowan.
    Znow niedawno ogladalem relacje ze spotkania prezydenta Armenii z Putinem, ktory
    siedzial sobie rozluzniony, a prezydent Armenii kadzil mu w sposob zupelnie
    nieprawdopodobny, spotykajac sie z pelna aprobata swego rozmowcy. Obaj z
    pewnoscia zdawali sobie sprawe, ze jest to tylko rytual, ale pozyteczny dla obu
    stron. Slowa nic nie kosztuja, a zyskac zawsze mozna sporo. Ormianie to stary
    handlowy narod.
    Wiec jest mi przykro, gdy slucham niektorych polskich politykow kierujacych
    "ostre" sformulowania w kierunku Kremla. Takie sformulowania maja sens, ale
    tylko wtedy, gdy stoi za nimi realna sila. Inaczej nie tylko nie osiagaja celu,
    ale sprowadzaja na kraj niebezpieczesnstwo odwetu, albo przynajmniej niecheci. W
    interesie Polski jest pomaganie Gruzji, ale nawet gdyby reczywiscie Polska byla
    w stanie realnie temu krajowi pomoc, to powinna uczynic to po cichu i w razie
    wykrycia sprawy temu zaprzeczyc.
    W sumie Rosja dziala wedlug mnie nierozwaznie, bo wznieca czujnosc ludow przez
    siebie podbitych, oraz potencjalnych ofiar. W tej sytuacji Polska musi wiec tez
    wzmocnic czujnosc, ale dzialac po cichu, za to skutecznie, gdziekolwiek istnieje
    taka mozliwowsc.

    Waclaw Timoszyk


    --
    POLSKA POTRZEBUJE TYLKO JEDNEGO PRAWA - PPRAWA DO REFERENDUM
    1. Kazda nowa ustawa moze byc w referendum odrzucona.
    2. Kazdy zgloszony przez obywateli projekt ustawy po weryfikacji przez biuro
    legislacyjne moze byc przyjety w referendum i stac sie prawem.
  • mokradlo5 13.08.08, 00:53
    Hitlerowi tez kiedys "puscily nerwy".Bardzo jednostronne i stronnicze
    przedstawienie rzeczywistosci

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka