Dodaj do ulubionych

Szef urzędu poleciał do Chin na koszt firmy far...

19.09.08, 18:30
jakoś nie słychać głośnych protestów ministra zdrowia, któremu podlega. nie
słuchać też krzyku największego urzędasa rp.
--
rollercoaster - jednych wyrolować resztę wykastrować
Obserwuj wątek
      • berserc Re: kolejna afera w PO przemilczana przez WSI24 19.09.08, 19:15
        Pewnie nie doczytałeś do końca i z jadem na pysku rzuciłeś się do klawiatury.
        Dlatego Ci pomogę i przytoczę ostatnie zdanie: "Leszek Borkowski trafił na fotel
        prezesa UPRL w 2006 r. z rekomendacji Samoobrony. Z jej listy w 2005 roku
        bezskutecznie startował w wyborach do Senatu"
        A to oznacza, że dostał się z błogosławieństwem Jarosława bo bez niego nawet
        Ziobro niczego nie czynił, a tylko dbał łaskawie, żeby nic jego wiedzy nie
        uszło... Nawet prokuratorów mu woził do biura coby się nie narazić, że sam
        przekazuje wiedzę i może coś przeinaczyć...
        Prezesa na bruk! A nowy ma być bardziej cnotliwy niż żona cezara...
        --
        Hejmdal
      • carpaccio4 Re: Szef urzędu poleciał do Chin na koszt firmy f 19.09.08, 19:34
        sceptyk31 napisał:

        I wszyscy udają, że nic się nie dzieje. Tak,
        > nic się nie dzieje ponad to, że wszyscy płacimy za balangi
        > ordynatorow itp.

        widać to po ludziach kupujących tony antybiotyków, przepisywanych z byle powodu
        wraz z niewyobrażalną ilością leków mającą wpływ faktycznie chyba tylko na
        kieszenie zainteresowanych.
        --
        rollercoaster - jednych wyrolować resztę wykastrować
      • aimm Re: Szef urzędu poleciał do Chin na koszt firmy f 23.09.08, 16:25
        Myślę ,że wymienianie tu farmaceutów ogólnie,może okazać się krzywdzące
        szczególnie dla tych , którzy nie mają kontaktu z pacjentami, bo pracują np.w
        aptece szpitalnej, NFZ, czy Inspekcji Farmaceutycznej i nie mają wpływu ani na
        sprzedaż leków,ani tym bardziej na to, co pacjent ma wypisane na recepcie .
        Nie biorą udziału w "balangach" tylko po prostu w szkoleniach.
    • areabis Szef urzędu polz samoobrony ?!!!! To jeszcze się 19.09.08, 19:10
      uchował ? To kolejny dowód na to , że Toosk w tajemnicy kolaboruje z
      niedobitkami poprzedniej ekipy i krzywdy im nie robi . Uczciwi
      ludzie nie mają pracy , a knajaki z Samoobrony na lukratywnych ,
      państwowych posadach !!!! No , tak .... tego po Toosku należało się
      spodziewać !
    • jonwol Re: Szef urzędu poleciał do Chin na koszt firmy f 19.09.08, 19:23
      carpaccio4 napisał:

      > jakoś nie słychać głośnych protestów ministra zdrowia, któremu podlega. nie
      > słuchać też krzyku największego urzędasa rp.
      Krzyku nie słychać bo sprawa dotyczy 2006 r czyli Religi I Balickiego! A ten
      ostatni kręcił skuteczne lody na lekach to co miał japić!
    • luigi22 Czym kieruje się lekarz przekupiony przez firmę fa 19.09.08, 21:10
      Zyskiem czy dobrem pacjenta? Jeżeli lekarz nie wypisze leku to nie zarobi.
      Dlatego warto się zastanowić, czy lekarzowi bardziej opłaca się kogoś wyleczyć
      czy na nim zarobić? Dlaczego lekarze przyjmujący prywatnie przypisują leki
      swojej firmy farmaceutycznej? Przecież za wizytę już im zapłacono? Dlaczego
      prof. Religa powiedział o strajkach: "W Izraelu gdzie strajki trwały ponad rok
      śmiertelność spadła?
    • swayzak Szef urzędu poleciał do Chin na koszt firmy far.. 19.09.08, 21:17
      To jest normalna praktyka chińskich firm,
      Biorą udział w przetargu, zapraszają na wycieczkę do fabryki/centrali itp.
      (zaczyna się od: był Pan w chinach?) Na miejscu dostaje się drogie prezenty (a
      chińczycy robią zdjęcia) załatwiają najlepsze hotele, spektakularne wycieczki i
      .... Panie na samotne wieczory. W takcie tego robią dokumentacje fotograficzną
      kompletną - potem, po powrocie, zaczynają szantażować podsyłając zdjęcia na
      maila, dzwoniąc i oytając o przetarg (sugerując że nie wiedzą co zrobić ze
      zdjęciami, może wyślą je żonie, szefowi itp...)
      Potem osoba koordynująca przetarg jest w sidłach i robi co może aby jednak
      materiały nie dostały się do żony/szefa więc załatwia wygraną w przetargu....

      Jako że mitem jest to że chińczycy dają najtańsze oferty w takim przypadku
      (celuja w środek stawki dając mierną jakość) człowiek staje się podejżany, żle
      wybrano wykonawce, on w rezultacie rezygnuje z pracy i... ma zrujnowane życie.

      W tym przypadku sprawa wypłyneła ponieważ możliwe że ktoś się nie zgodził na
      dyktowane szantarzem warunki i ktoś uderzył prasą ostrzegawczo... aby wywrzeć
      presje na środwisku, okazać ze to nie przelewki.

      Z chińczykami handluje od 2005 roku, potrafią zajść za skórę, w ich mentalności
      dobrym handlowcem jest ten kto umie perfekcyjnie klamać, szantażować,
      przekupywać, w ich kulturze biznesu to nic złego, ja tego nie potępiam, wiem że
      z nimi tylko trzeba jasno i zdecydowanie stawiać granicę, mają wtedy do drugiej
      strony szacunek i nie traktują z wyższością a biznes idzie dobrze.

    • darkraj A na czyj koszt mial poleciec? Chinczykow? 20.09.08, 02:42
      ================================ A moze konkurencji?
      Co za idiotyczne doniesienie prasowe.

      Kazdego dnia setki tysiecy biznesmenow tudziez reprezentantow firm
      podrozoje po calym swiecie.
      Zawsze koszty pokrywane sa przez zainteresowane kontraktami strony,
      nierzadko nawet te zapraszajace.

      I w czym jest problem?
      W tym, ze polecial, czy w tym, ze za uczciwe pieniadze?
      A moze odwiedzany kontrahent, z racji lokalizacji we "wrazej"
      ustrojowo Republice Chin, powinien byc bojkotowany, a ewentualne
      kontrakty powinno podpisac sie z tymi "slusznymi", chociaz
      kilkunastokrotnie drozszymi?

      Oszolomski debilizm w czystej postaci, i tyle.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka