Komentarze do artykułu
Głowiński: Język polski - niepożądany
Kiedy czyta się wyprodukowany przez ciała doradcze Ministerstwa Nauki dokument "Karta oceny jednostki naukowej nauk humanistycznych i społecznych", nasuwa się momentalnie refleksja: jego autorzy nie orientują się w tym, czym są nauki humanistyczne i jaka jest ich społeczna rola, nie zdają sobie sprawy z tego, na czym polegają ich swoistości
Re: Angielski - przymusowo i to dla kazdego uczo
no ale przekaz tekstu nie dotarł do ciebie za bardzo...
'rozmówca' nigdzie nie dyskwalifikuje fizyki, wypowiadał się tylko na temat
specyfiki pisania w humanistyce....
dalej - już o tym dyskutowaliśmy: czy celem naukowca ma być publikacja po
angielsku, czy publikacja dobrego tekstu??? wg mnie to drugie. Głowiński zwraca
uwagę na to, że w różnych dyscyplinach jest różnie i z wielu powodów polonista
ma mniejszą motywację, by pisać po angielsku, gdyż:
1. nie znajdzie odbiorcy swojego tekstu (Głowiński wskazał na Gombrowicza, gdyż
to jeden z nielicznych polskich jakoś tam znanych pisarzy), pokaż mi tych
specjalistów z Zachodu czekających na nasze teksty... (tych kilku, których znam,
zna j. polski i od nas się uczy, jak pisać o literaturze polskiej, więc ja nie
rozumiem, po co mam publikować po angielsku)
2. odetnie się od możliwych czytelników w kraju,
3. w żaden sposób takie publikowanie nie będzie wyznacznikiem poziomu tekstu
(nie ma po prostu w pełni kompetentnych recenzentów)
4. żeby było jasne - nic nie mam do znajomości języków, ale mogę sobie po
angielsku czytać, pisać listy i inne...
5. pozostaje więc ewentualne pisanie podręczników... i wprowadzeń, przybliżeń,
ale to nie jest nauka...
nie rozumiem wielu założeń twojego myślenia (to znaczy nie zgadzam się na nie) -
typu: humanista nie piszący po angielsku chce być traktowany po macoszemu,
przecież to bzdura... on najczęściej chce, by ktoś go przeczytał...
no i przede wszystkim - pisanie o naszej kulturze poza Polską to nie jest
kwestia tylko i wyłącznie czysto intelektualna, to jest sprawa polityki, i
pewnego umocowania pozaintelektualnego, którego nie ma...
Jak powstanie Katedra Studiów Polskich w USA i jeśli będzie mocna, to coś się
zacznie dziać w tej sferze...
--
na innych forach adept_ltd