Dodaj do ulubionych

Ćwiąklski dla "Gazety": - Nie mam sobie nic do ...

20.01.09, 14:34
Wielka szkoda i nieszczescie dla Polski, ze tak sie stalo, bo to byl swietny i
z klasa minister. Zwlaszcza, ze po tym, co naknocil ziobro dluuuugo jeszcze
trzeba bedzie sprzatac. Ziobro, to taki rydzyk sprawiedliwosci, niestety, a
prezydent z bratem to rydzyki polityki. Gorzej, ze premier sie ugial, to
fatalnie o nim swiadczy.
Edytor zaawansowany
  • wiktor.kramer 20.01.09, 15:08
    Minister Ćwiąkalski postąpił słusznie, lepiej odejść niż być ciągle
    poddawany populistycznym atakom. Obarczanie go winą, że kryminalista
    się powiesił jest farsą. Za czasów Ziobra więźniowie też popełniali
    samobójstwa i jakoś Ziobro się nie zdymisjonował. Po drugie być może
    był to mord dla kasy co w Polsce czy na świecie nie jest wyjątkiem,
    tylko media i politycy doszukują się drugiego dna, którego być może
    nawet i nie ma. Mam nadzieje że media wraz z politykami tak ochoczo
    zajmować się będą innymi porwaniami, morderstwami i gwałtami.
    Śmiercią Olewnika powinna zająć się specjalnie powołana grupa
    policyjna, złożona z doświadczonych policjantów z całej Polski a nie
    jakaś komisja śledcza, która jeszcze nigdy niczego nie wyjaśniła i
    politycy dla których tragedia rodziny Olewników służy tylko i
    wyłącznie do cynicznej i obławnej gry politycznej. Komisja śledcza
    to będzie jedno wielko show i opluwanie się polityków, kto z nich
    zrobił najwięcej a kto nie zrobił w ogóle nic. A tego z pewnością
    rodzina Olewników oglądać by nie chciała.
  • spokojny.zenek 20.01.09, 17:05
    Ćwiąkalskiemu na pewno można wiele zarzucić (na przykład mało konsekwentne
    sprzątanie po Ziobrze), ale klasy odmówić mu nie można. Bez wątpienia był
    czołowym ministrem. Albo Tusk lieruje sie wyłacznie sondażami, albo szukał
    pretekstu. Tak czy owak - fatalnie sie stało.
  • charybdis 20.01.09, 18:34
    ... że dobrze się stało, iż minister zrezygnował, bo słabo sobie radził z
    kierowaniem swoim resortem.
    Początek miał bardzo udany, odwołał kilku nominatów ZZ, ale potem nastąpiła
    stagnacja.
    Brak było konkretnych i zdecydowanych rozwiązań, minister popadł też w konflikt
    ze środowiskiem, gdyż na ogół obiecywał, a nie dotrzymywał...
    Oby jego następcą nie został jakiś kolejny profesor czy adwokat. ;)
    M.zd. powinien to być praktyk - doświadczony sędzia lub prokurator, ale jeżeli
    Tusk tego nie chce, to niech chociaż weźmie na ministra polityka, mającego tzw.
    siłę przebicia w PO... ;)
    --
  • quant34 20.01.09, 20:44
    Pozwolę sobie nie zgodzić się z Waszym aplauzem na cześć odchodzącego ministra.
    Jest poza dyskusją, że Ziobry nikt nie przebije indolencją, oszołomstwem i
    niekompetencją, ale to że Ćwiąkalski był lepszym ministrem niż Ziobro, nie
    oznacza,m że był ministrem dobrym. Założenie było takie, że nowy minister nie
    tylko posprząta po Ziobrze, ale uodporni resort wymiaru sprawiedliwości na
    ewentualne neo-totalitarne zakusy w przyszłości. Nie zrobił niczego w tym
    kierunku, nadużyć poprzedniej ekipy nawet nie zaczął prostować (poza jednym
    przypadkiem zarzutu przeciwko Ziobrze dotyczącego wydania akt J. Kaczyńskiemu,
    ale ta sprawa została przygotowana źle i skończy się triumfem Ziobry). Panu
    ministrowi przypada natomiast parę kompletnie nietrafionych przedsięwzięć jak
    chociażby koncepcja otwarcia dostępu do zawodów prawniczych, która za sprawą
    absurdalnie trudnych egzaminów, skończyła się odcięciem od tych zawodów ponad
    90% chętnych, a tak źle nie było jeszcze nigdy. W wymiarze sprawiedliwości za
    jego kadencji nie przeprowadzono żadnej, nawet kosmetycznej zmiany, podczas gdy
    poprzedni ministrowie (nie wyłączając Ziobry) coś tam na swoim koncie mieli.
    Poza słownymi deklaracjami pan Ćwiąkalski nawet nie zbliżył się do reformy
    sądownictwa, pomimo zapowiedzi, że się poważnie za to weźmie. Wyliczać można by
    długo, jednak sądzę, że pokładanie w tym człowieku nadziei było naiwnym błędem.
    Ćwiąkalski od początku miał być ministrem tymczasowym (mówiono o tym jeszcze
    przed jego powołaniem). Jego zadaniem było przywrócić mniej więcej porządek po
    burdelu jakiego narobił Ziobro, wzięcie na siebie kilku niepopularnych decyzji i
    zwolnienie miejsca nowemu ministrowi. Plotki głosiły, że tym "docelowym"
    ministrem miał być Bentkowski, kto nim będzie - zobaczymy. Platforma wymieniła
    ministra przy pierwszej okazji, jednak nie dlatego, że samobójstwo bandziora w
    celi tego wymagało, ale dlatego, że taki był plan. Ćwiąkalski nie nadaje się ani
    merytorycznie (jest karnistą) ani medialnie (reprezentował Krauzego, który jest
    postacią zbyt kontrowersyjną) aby móc być ojcem prawdziwych zmian w wymiarze
    sprawiedliwości.
  • charybdis 21.01.09, 18:47
    ...quantem34.

    Można jeszcze dodać, że Ćwiąk szumnie zapowiadał oddzielenie pionu politycznego
    ministra od pionu ścigania czyli rozdzielenie funkcji ministra i prokuratora
    generalnego, co ma fundamentalne znaczenie dla uniezależnienia prokuratury od
    politycznych nacisków.
    I co? Nic. Przestraszył się zapowiadanego veta Kaczora, mimo, że SLD wyraziło
    chęć negocjacji.
    Obiecywał podwyżki w wymiarze sprawiedliwości - i na obiecankach się skończyło.
    Legislacja kuleje, jak poprzednio.
    Może najlepszym rozwiązaniem byłby powrót Aleksandra Bentkowskiego (PSL), który
    powszechnie oceniany jest jako jeden z najlepszych dawnych ministrów.
    --
    Nie wystarczy
  • giuseppe53 21.01.09, 09:26
    Płock mamy wszędzie!
    Przestępcy w togach i ich kumple doprowadzili Polske do poziomu Nigerii, Birmy
    czy tam też Sri Lanki.
    Prokuratury umarzają śledztwa nie dopatrując się znamion popełnienia czynu
    zabronionego nawet w sytuacjach gdy sąd uznał je za podręcznikowy przykład
    przestępstwa i zwrócił akta prokuraturze! (w trybie zażalenia).
    Adwokaci fałszują i posługują się sfałszowanymi dokumentami, poświadczają
    nieprawdę, piorą brudne pieniądze itd. a Pan ma dobry humor. Gratuluję.
    Sądy wydają wyroki przed wpłynięciem pozwu, nie potrafią dodać poprawnie 4
    liczb, wydają wyroki sprzeczne z logiką i pewnie niebawem zawyrokują, że Ziemia
    jest płaska.
    A Pan nie raczył nic zrobić by to poprawić.
    Panie Ministrze, system jest zarażony rakiem albo HIV a Pan nie ma sobie nic do
    zarzucenia.
    Hańba.
    II Rzeczpospolita się kłania i jej niesławny koniec.
    Widocznie ten kraj i ludzie w nim mieszkający nie zasługują na inny niż kundla los.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka