Dodaj do ulubionych

Kolejni podwładni dr. G. przed sądem: Uważał si...

30.01.09, 21:58
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Edytor zaawansowany
  • priller 30.01.09, 22:26
    niesamowita.natka.pietruszki napisał:

    > Ten pan już nikogo nie podda mobbingowi.


    ani nie będzie uważał się za boga. bo wg polactwa to bezprawie.
  • maruda.r 30.01.09, 23:48
    "Mówił, że choć umowa o pracę opiewała na 8 godzin dziennie, wszyscy musieli
    przychodzić na 7.30, a wychodzili po 18.00, już po tym, jak szpital opuścił
    ordynator."

    ******************************

    Podejrzewam, że gdyby mieli przychodzić na 8:00, to przychodziliby na 8:30 i
    zaczynali dzień od godzinnej sesji przy kawie i plotkach. Potem przerwa na lunch
    i zakupy, bo przecież nie uchodzi marnować czasu po pracy. W efekcie większość
    lekarzy efektywnie pracuje 3-4 godziny.

    Trudno się zatem dziwić, że Garlicki wziął towarzystwo za twarz, doskonale sobie
    zdając sprawę, że sam poradzi sobie ze zorganizowaniem i prowadzeniem oddziału
    kardiochirurgii w dowolnym miejscu na świecie, a cześć jego personelu ze swoimi
    pretensjami do życia to samodzielnie może co najwyżej kaczki i baseny opróżniać.


  • krzych.korab 31.01.09, 06:13
  • libryk 31.01.09, 09:02
    maruda.r napisał:

    > "Mówił, że choć umowa o pracę opiewała na 8 godzin dziennie, wszyscy musieli
    > przychodzić na 7.30, a wychodzili po 18.00, już po tym, jak szpital opuścił
    > ordynator."
    >
    > ******************************
    >
    > Podejrzewam, że gdyby mieli przychodzić na 8:00, to przychodziliby na 8:30 i
    > zaczynali dzień od godzinnej sesji przy kawie i plotkach. Potem przerwa na lunc
    > h
    > i zakupy, bo przecież nie uchodzi marnować czasu po pracy. W efekcie większość
    > lekarzy efektywnie pracuje 3-4 godziny.
    >
    > Trudno się zatem dziwić, że Garlicki wziął towarzystwo za twarz, doskonale sobi
    > e
    > zdając sprawę, że sam poradzi sobie ze zorganizowaniem i prowadzeniem oddziału
    > kardiochirurgii w dowolnym miejscu na świecie, a cześć jego personelu ze swoimi
    > pretensjami do życia to samodzielnie może co najwyżej kaczki i baseny opróżniać
    > .
    >
    > Panie doktorze Garlicki, czy to ladnie podszywac sie pod czyjes nazwisko? (nick)

    malzenska erotyka
    Uwaga strony zawieraja tresci erotyczne
    i sa przeznaczone dla osob po 50 tce
    (oczywiscie po pierwszej 50 tce)
    www.atlantspace.de/marianna/
  • wrojaz 30.01.09, 22:38
    Przecież dr G. to przestępca, ale nie pochodzi z Trójmiasta,
    więc 'autorytety" trójmiastowe siędzą zgodnie z zaleceniem Chiraca.
  • ziomal101 30.01.09, 22:41
    co medykę przejechali na amfie, żeby zdać
  • swojak11 30.01.09, 22:41
    Na co czekasz przeciez to Ziobry wina co ?
  • krzych.korab 31.01.09, 06:16
  • st1111 30.01.09, 22:48
    Jak można tak innych medyków gonić do pracy?Wybiła 15 składamy narzędzia i
    fajrant operację skończy się jutro.
    --
    forum.nie.com.pl/
  • nicram112 30.01.09, 22:53
    bo zazwyczaj w tej roli oskarzycieli sprawdzaja sie
    1) Zwiazkowcy i inna swolocz bez talentu co nic nie osiagnela ale ma dobre
    mniemanie o sobie
    2) dzieci ordynatora ktory zostal wygryziony
    3) odsuniete od lózka pielegniarki

    - zaloze sie , ze oskarzycieli mozna przypisac do jednej z tych grup
  • jan-ru 31.01.09, 00:12
    nicram112 napisał:

    > bo zazwyczaj w tej roli oskarzycieli sprawdzaja sie
    > 1) Zwiazkowcy i inna swolocz bez talentu co nic nie osiagnela ale ma dobre
    > mniemanie o sobie
    > 2) dzieci ordynatora ktory zostal wygryziony
    > 3) odsuniete od lózka pielegniarki
    >
    > - zaloze sie , ze oskarzycieli mozna przypisac do jednej z tych grup
    Niedobitek tych co to związki oskarżali o całe zło tego świata,a wyszło że brak
    ich kompetencji doprowadza gospodarkę do załamania finansowego i na pewno
    związki nie mają z tym nic wspólnego.Jeśli chodzi o doktora G. to był szefem ,a
    szef nie po żeby go kochać,jest odpowiedzialny za powierzone mu obowiązki i albo
    robi to w sposób chamski albo kulturalny,co powinien ocenić sąd pracy.
  • krzych.korab 31.01.09, 06:18
  • anders76 30.01.09, 23:04
    "Odebrałem skargi, że w czasie tych czynności śpiewał pan na cały głos arie
    operowe." Ciekwae jaki mial repertuar a jesli na dodatek falszowal to juz
    zupelnie fatalnie.
    Bylo cymbalistow wielu..... a ze nie odwazali sie zagrac przy Jankielu to go
    podesrali.
    Ciekawe czy dostanie wyrok za swoja osobowosc, bo mobbingu to jakos nie widzac.
    A chirurdzy duzej klasy sa zarozumiali, to fakt. Ale wspolpraca z nimi jest
    dobrowolna, to tez fakt.
    A potem "polska specyfilka", powinno byc kilku koordynatorow na zmiane, ale
    zawsze sa "obiektywne trudnosci".
  • krakow_19 30.01.09, 23:20
    Kiedy redaktorzy Gazety nauczą się wreszcie, że "dr" pisze się bez kropki? Na
    to stanowisko na prawdę nie trzeba mieć żadnego wykształcenia?
  • jolana2 30.01.09, 23:42
    Zawsze z kropką w dopełniaczu i innych przypadkach.W mianowniku owszem,bez
    kropki.Ta wiedza także z SP.
  • co.ty.powiesz 30.01.09, 23:48
    ale w tym wypadku powinieneś odnieść do siebie.

    Liczba błędów popełnianych przez niedouków z GW przekracza wszelkie akceptowalne
    granice, to prawda. Ale akurat w tym wypadku autor popisał się znajomością
    ortografii, co jest niezmiernie rzadkie. Otóż rzeczywiście w skrócie "dr" nie
    stawiamy na końcu kropki, ale TYLKO w mianowniku. Natomiast w przypadkach
    zależnych (doktora, doktorowi itd.) ZAWSZE stawiamy na końcu kropkę. Dlatego, że
    kropka oznacza, że coś skracamy także po literze "r". A jak nie wierzysz, to
    sprawdź w słownikuortograficznym
  • wyksztalciuch.jeden 31.01.09, 00:07
    Owszem, ale to nieeleganckie, klasyczna odmiana to dr, dra, drowi - nieco
    dłuższe formy skrótów, oczywiście bez kropek.
  • svetomir 31.01.09, 06:15
    wyksztalciuch.jeden napisał:

    > Owszem, ale to nieeleganckie, klasyczna odmiana to dr, dra, drowi -
    nieco
    > dłuższe formy skrótów, oczywiście bez kropek.
    Wręcz przeciwnie, to forma dra, drowi, jest obecnie mniej elegancka


    --
    Zapraszam na
    Kulturę Okiem Svetomira
    i Limeryki ze śmietnika
  • koballt 31.01.09, 00:19
    i nie podziekowałeś internautom za dokształcenie...
  • koballt 31.01.09, 00:23
    ...na tym kursie wieczorowym
  • maxymus1 30.01.09, 23:45
    Używając pewnej metafory, często-gęsto stosowanej przez Ministra
    Nowaka, i parafrazując znaczy ja powiem tak: że Pan Minister
    Zbigniew Ziobro, mówiąc to co powiedział, już w trybie nagłym, ale
    nie 24 godzinnym, został skazany! I beka! A Pan dr G , nie operując
    ludzi którzy nie mieli pienięzy na łapówki, i życia w ten sposób
    pozbawieni zostali, nadal błyszczy w mediach, takie tu szambo mamy w
    Polsce!
  • brzezozka 30.01.09, 23:47
    teraz nareszcie będą mogli odwalać ją za forsę podatników, dzięki zeru
  • jola_z_dywit_2006a 30.01.09, 23:48

    Przeciez to pijacka Trzesi Lapa zaltwila przeszczepy w Polsce.

    Podpuscil Zero na Garlickiego by pozbyc sie konkurenta. GW i media zrobily
    histerie a ludzie poprostu przestali dawac swoje organy.

    Wyglada ze dla KOR-kowcow specjalista ktory nie toleruje burdelu w
    swoim otoczeniu jest wrogiem.

    "Dawał życie, więc uważał się za Boga" i dr. Garlicki ma w tym racje.
  • swiniopas6 31.01.09, 00:06
    Wyjatkowa kanalia z tego dra G. i ja znalem takich w moim zyciu
    zaprzeszlym w Polsce. Problemem jest system ordynatorski, oparty
    na feudalnej hierarchii gdzie Szef moze wszystko. Wlk Brytania ma
    system inny, gdzie kilku rownorzednych "consultants" prowadza swoje
    "firmy" mlodszych lekarzy w danej specjalnosci. W takim systemie
    facet, ktory stara sie zagarnac wladze na oddziale, jest natychmiast
    kontrowany przez konkurentow. Czyli jest to system samo-regulujacy
    sie. Cwane.
    --
    ---------------------------------------------------------
    We are all in the gutter but some of us can see the stars.
    Oscar Wilde
  • czysty_jogurt 31.01.09, 03:15
    "Drogi" swiniopasie (to nie, to Twoj nick.Jednak system ordynatorski, pod innymi
    moze nazwami sprawdza sie np. w USA w postaci Medical Director.
    Jakos "konsultanci" nie podskakuja.
    A pani UROLOG zmieniala sie na CV (Cardiovascular). Jedno wspolne - szew okrezny
    moczowodu, zmodyfikowany moze byc uzyty do wielkich naczyn.
    --
    P. Czym sie rozni jogurt od NIEKTORYCH autorow postow?
    O. Jogurt ma kulture.
  • swiniopas6 31.01.09, 03:38
    Sprobuj w swoich Stanach, nawet bedac owym poteznym Medical Director,
    powiedziec Murzynce- salowej, ze swoja czarna geba straszy ci dzieci
    na oddziale. Albo daj do zrozumienia pielegniarce ze albo zrobi
    Monike Lewinski gdzies w kapciorze albo popadnie w dyrektorska
    nielaske. A w Polsce p.ordynator moze to uczynic bo ma ordynatorska
    wladze. I ja widzialem jak jej uzywal.
    --
    ---------------------------------------------------------
    We are all in the gutter but some of us can see the stars.
    Oscar Wilde
  • arek103 31.01.09, 00:23
    u nas takim ludziom pozwala sie na wiele zamiast ich szybko przywolywac do porzadku
  • elnina 31.01.09, 00:26
    Z tego co czytam ( i prosze mnie nie posadzac o kumoterstwo, bo
    mieszkam za granica i Dr.G. nie znam) jak dotad wszystkie oskarzenia
    dotycza wylacznie trudnego charakteru Dr. G. Oskarzony jest ze
    wymagal punktualnosci, rzetelnosci, sumiennego wykonywania
    obowiazkow i bycia w pracy conajmniej tak dlugo jak sam tam
    przebywal. Dr.G. uwazal sie i byl uwazany za doskonalego
    specjaliste, ktory daje z siebie wszystko i tego samego wymaga od
    innych.
    Otoz moi panstwo: pracuje w duzym, renomowanym szpitalu
    uniwersyteckim w milionowym miescie w Stanach i musze Wam
    powiedziec, ze praktyki Dr. G. nie sa niczym obcym w tutejszym
    srodowisku medycznym. Lekarze sa do osiagniecia poprzez komorke
    24/7, robia nadgodziny jak jest tego potrzeba, sa czasem
    szykanowani, czasem musza znosic zle humory swoich szefow i jak
    wszedzie indziej musza tolerowac kliki. Wiekszosc Ordynatorow i
    szefow klinik tak samo uwaza sie za Boga i charaktery maja trudne do
    wytrzymania. To juz od jednostek zalezy czy w takich warunkach chca
    pracowac i dlaczego? Jedni uwazaja, ze warto sie poswiecic i
    pracowac dla kogos kto zna swoj fach i jest ceniony za swoja wiedze,
    bo wiele rzeczy mozna sie przy nich nauczyc. Inni uwazaja, ze
    pocierpia troche, ale za to zdobeda doswiadczenie i w innym szpitalu
    beda mogli otrzymac dobre stanowisko, poniewaz pracowali z Dr.X.
    Sa rowniez tacy, ktorzy nie zwracaja uwagi na fochy szefa - sa
    zaabsorbowani praca a nie tym czy ktos ich lubi i holubi. No i
    oczywiscie sa tacy, ktorzy nie wytrzymuja napiecia i szukaja pracy
    gdzie indziej.
    Z wypowiedzi lekarzy, ktorzy pracowali z Dr. G. wynika, ze wprawdzie
    bardzo im sie nie podobal styl pracy narzucony przez niego, ale mimo
    to psioczac, zostali - wiec jednak bylo po co lub za co. Teraz
    troche nie wypada na nim psy wieszac za jego charakter, bo akurat
    nadarzyla sie ku temu okazja.
    Majac dlugoletnie doswiadczenie w srodowisku lekarskim, w roznych
    szpitalach i w roznych miastach wiem, ze lekarze jak Dr. G. istnieja
    i do rzadkosci nie naleza.
    Zycze wiec tym, ktorym sie z Dr. G. nie ukladalo, aby udalo im sie
    znalezc lepsze warunki pracy i milszych szefow, co jednak nie jest
    takie oczywiste...
  • jola_z_dywit_2006a 31.01.09, 01:37

    odwdzieczyc w sposob na jaki mnie stac, niz przez TrzesiLape, Relige.
    A juz wpieprzanie sie prokuratury z podpuszczenia Religi/Ziobry uwazam za
    karygodna.

    Elnina, dzieki za list.


    elnina napisała:

    > Z tego co czytam ( i prosze mnie nie posadzac o kumoterstwo, bo
    > mieszkam za granica i Dr.G. nie znam) jak dotad wszystkie oskarzenia
    > dotycza wylacznie trudnego charakteru Dr. G. Oskarzony jest ze
    > wymagal punktualnosci, rzetelnosci, sumiennego wykonywania
    > obowiazkow i bycia w pracy conajmniej tak dlugo jak sam tam
    > przebywal. Dr.G. uwazal sie i byl uwazany za doskonalego
    > specjaliste, ktory daje z siebie wszystko i tego samego wymaga od
    > innych.
  • czysty_jogurt 31.01.09, 03:17
    Po raz pierwszy zgadzam sie z Jola. No, moze za wyjatkiem epitetow, ale mowie tu
    o meritum sprawy.
    --
    P. Czym sie rozni jogurt od NIEKTORYCH autorow postow?
    O. Jogurt ma kulture.
  • wanda43 31.01.09, 06:26
    Zyczyla bym sobie wiecej takich Garlickich. Najlepiej przynajmniej jednego w
    kazdym szpitalu i kazdej przychodni.
    --
    -------------------------------------------------
    Ciii! Diabeł spiii!
  • radiomarian 31.01.09, 06:48
    daj sobie spokoj...piszesz o pracy w normalnym kraju...przecietny
    pracownik w Polsce uwaza swojego szefa za krwiopijce i
    wyzyskiwacza...okradanie lub oszukiwanie pracodawcy lub przelozonego
    jest powodem do dumy i przechwalek przed wspolpracownikami...a to,
    ze szef jest od kogos lepiej wyksztalcony i lepszy w wykonywanej
    pracy jest raczej powodem do zazdrosci, zawisci i podkladania mu
    przyslowiowych swin niz powodem do szacunku...jakby G przymykal oko
    na spoznienia, wczesniejsze wychodzenie, kawki i plotki w godzinach
    pracy (a czasem moze nawet "wyskoczenie" na zakupy) i pil z
    podwladnymi wodke po godzinach, to pewnie stali by dzis za nim murem
    i bronili..
  • boravw12 31.01.09, 01:28
    Tak się złożyło,że w dzień aresztowania doktora G.byłem od 6.00 rano na
    badaniach w szpitalu na Wołowskiej .Do końca życia nie zapomnę tych biegających
    całymi grupami bladych ze strachu lekarzy. Nie wiedziałem co się stało.Dopiero
    ok.10.00 w TVN zobaczyłem na czerwonym pasku informację o aresztowaniu.Co się
    działo w szpitalu?!!Istne piekło!! Trzeba było zobaczyć tych przerażonych
    łapowników!!.To po tym aresztowaniu,drodzy obrońcy dr-a G.lekarze zaczęli
    naprawdę bać się nachalnie żądać łapówek!!Nagle przypomniała im się przysięga
    Hipokratesa(Hipokryta- jeżeli chodzi o większość medyków).Wiem co piszę,
    ponieważ leczę się od 12 lat i mam porównanie tego co się działo przed ,a tego
    co po, akcji CBA.Wszyscy chorzy,którzy musieli poniżać się wręczaniem łapówek,
    bo od ich płacenia zależało przeżycie do końca swoich dni będą wdzieczni CBA i
    Ziobrze!! Oburzonym na metody CBA i wypowiedzi Ziobry życzę dużo zdrowia i
    sukcesów CBA !!
    --
    www.wykop.pl/ramka/131862/100-000-napromieniowanych-dzieci-przez-izrael
  • lena65 31.01.09, 01:36
    ...Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa kontynuował ten proces w
    wątku mobbingowania podwładnych przez lekarza. Zeznawały cztery
    osoby - troje jawnie. Ostatnia zeznawała kobieta w związku, z którą
    dr G. ma zarzut wykorzystania stosunku służbowego i doprowadzenia
    jej do czynności seksualnej. Jej zeznania - z uwagi na charakter
    sprawy - są tajne.
  • jola_z_dywit_2006a 31.01.09, 01:43
    lena65 napisała:

    > ...Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa kontynuował ten proces w
    > wątku mobbingowania podwładnych przez lekarza. Zeznawały cztery
    > osoby - troje jawnie. Ostatnia zeznawała kobieta w związku, z którą
    > dr G. ma zarzut wykorzystania stosunku służbowego i doprowadzenia
    > jej do czynności seksualnej. Jej zeznania - z uwagi na charakter
    > sprawy - są tajne.
  • wybitniemadry 31.01.09, 01:56
    zatrzymuje smierc i daje zycie, nazywanie kogos bogiem to komplement
  • swiniopas6 31.01.09, 03:00
    czyli traktowal stado samic wokol siebie zgromadzone dokladnie
    tak samo jak Alfa Male malpa w dzungli to robi. Przy okazji szczerzyl
    zeby gniewnie na innych, podwladnych malpiszonow i poprzez system
    premii, wymuszenia niewolniczej pracy powodowal ich de-
    maskulinizacje. Tak psychicznie wykastrowani koledzy lekarze mogli co
    najwyzej wyzywac sie szepczac po katach. Albo kapujac Krola malp do
    Ziobry.
    Sam Garlicki zgarnal dziesiatki butelek alkoholu, zegarki w pudelkach
    i inne korzysci majatkowe wynoszone przed kamery TV przez sledczych.
    Smutne to ale jest faktem, ze tak zapracowany Alfa przy podtrzymaniu
    swojej pozycji Naczelnej maply, nie byl w stanie trunkow spozyc ani
    lapowek wydac. Co najwyzej szybkie obciagniecie pracia miedzy jedna
    operacja a druga przez oddana pielegniarke. Pytam czy warto bylo az
    tak sie nadwerezac?
    --
    ---------------------------------------------------------
    We are all in the gutter but some of us can see the stars.
    Oscar Wilde
  • czysty_jogurt 31.01.09, 03:20
    I "swiniopas" twierdzi ze jest LEKARZEM...
    hmmmm
    --
    P. Czym sie rozni jogurt od NIEKTORYCH autorow postow?
    O. Jogurt ma kulture.
  • maxymus1 31.01.09, 03:29
    Proszę Państwa, jestem ze Szczecina, zwykłym człowiekiem ,
    pracowałem w służbie zdrowia 30 lat, znam środowisko, jest jak
    wszędzie, bez różnicy, w całej Polsce! A w Powiatach to makabra!
    Powiem najpierw u siebie, w Szczecinie, są tu lekarze wybitni, tacy
    jak Pan Dr. Roman Kostyrka, prekursor przeszczepów wątroby w
    Szczecinie, pasjonat ratowania życia Ludzkiego, za darmo, wiem! Za
    propozycję łapówki to by więcej z rodziną nie rozmawiał! I drugi Pan
    Dr. Pakulski, odział stworzył, Ratunkowy, króry setką ludzi życie
    uratował! I co? Są deprecjonowani przez miejscowych dr. Cwachów z
    Czeskego serialu Urzędu Marszałka! Jakieś komisje Pana Marszałka są
    ponoć! I jeszcze paru uczciwych, co by za propozycję łapówki w
    twarz "napluli", jak np Pan Dr. Niedzielin, i może wielu innych
    których nie znam, to dla nich szacunek! Ale wiem od zaprzyjaźnionych
    Anestezjologów że "kopertowe" operacje były częste! Ale tak jest
    wszędzie, a szczytem który mnie zbulwersował, że mało do incydentu
    nie doszło, to było w Częstochowie. Kuzyn tam leżał, rok po
    ciężkiej, udanej operacj, przeprowadzonej przez Lekarzy ze Szpitala
    Banacha w Warszawie (dzięki) którzy zastąpili zniszczony przewód
    pokarmowy, pobranym jelitem, i widząc stan chorego, spytałem młodego
    lekarza, proszę Pana on chyba umiera? I nic nie robicie? To był
    mądry lekarz, powiedział uczciwie, ja tu nic......, jeżeli państwo
    mogą to proszę go z tąd natychmiast zabrać! I zabraliśmy, do Zabrza,
    i żyje! A konkluzja jest taka, że jak tam by chcieli KASĘ, jak to
    robił dr. G. to kuzyn by nie żył! I to jest właśnie szafarz życia
    ludzkiego, za pieniądze! Sami Państwo osądzicie obiektywnie, jakie
    straty moralne poniósł dr G.
  • glos_rozsadku_w_twoim_domu 31.01.09, 03:38
    Prociem bajdzio siąd o uwźglendnieniem jeściem jednegom wniosku: ten pan to
    piździawa.
  • radiomarian 31.01.09, 05:27
    kazal przychodzic na 7:30? pewnie gdyby pozwalal sie spozniac,
    wychodzic wczesniej i olewac pacjentow, to bybly najlepszym kolega

    "Zapytany przez dr. G. przyznał, że wie, za co nie otrzymywał
    premii - jeden przypadek to zgon pacjenta 7 dni po operacji, a inny
    to skargi z Krakowa i Łodzi, gdzie dr R. jeździł, by pobierać serca
    do przeszczepów. - Odebrałem skargi, że w czasie tych czynności
    śpiewał pan na cały głos arie operowe. To nie było do zaakceptowania
    przez pozostałych. W obliczu chorego zachowaj ciszę - głosi zasada -
    mówił dr G."...czegos tu nie rozumiem...moim zdaniem to doktor G
    mial tu absolutna racje i powinien byl wywalic tego doktora R na
    zbity pysk...ale tak to juz w Polsce jest - badz najlepszy w tym co
    robisz, a banda nieudacznikow, przecietniakow i leni zrobi wszystko,
    zeby sciagnac cie do swojego poziomu
  • barbaramd 31.01.09, 06:46
    A jednak załatwili go koledzy lekarze - mniej zdolni, leniwi,
    rozpici, zazdrośni.
  • alterpars 31.01.09, 06:58
    premie uznaniowe hahahahahahaha no jasne bo lenie uwazaja ze premia im sie
    nalezy za samo przyjscie do pracy

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka