Dodaj do ulubionych

Londyn sparaliżowany: autobusy stoją, opóźnieni...

02.02.09, 07:23
Niedość, że kryzys to jeszcze "zima" paraliżuje Londyn.Biedny kraj?
Edytor zaawansowany
  • silver.london 02.02.09, 07:25
    wygląda to cudownie, prawie jak w Polsce w 1978 roku.
    Nie jeżdżą autobusy, ani nasi kierowcy w Tesco.
    Nie chodzi o możliwość "przebicia się" po mieście,
    ale o bezpieczeństwo - firmy nie chcą ponosić
    odpowiedzialności.
  • slon2002 02.02.09, 08:20
  • jakubowska100 02.02.09, 10:52
    a może by tak Warszawę albo Kraków, co? ZAchwyt Londynem w śniegu
    hmm a co mnie to obchodzi? W Londynie nie bywam tak często jak w
    tych miastach. No i tak poza tym na zdrowy rozum - większość z
    czytelników też tak często tam nie bywa. Wychodziłoby z tego że
    dawanie info o tym to zwykłe kompleksy i napinka. głupie. albo jakby
    to powiedzieli w Londynie : 'laaaaameee'.
  • errata21 02.02.09, 14:50
    sumienie pani mecenas nie pozwala juz bronić kurestw jej klienta,
    zrezygnowała
  • aurora-83 02.02.09, 15:24
    Krakow to nie centrum finansowe Europy.....


    jakubowska100 napisała:

    > a może by tak Warszawę albo Kraków, co? ZAchwyt Londynem w śniegu
    > hmm a co mnie to obchodzi? W Londynie nie bywam tak często jak w
    > tych miastach. No i tak poza tym na zdrowy rozum - większość z
    > czytelników też tak często tam nie bywa. Wychodziłoby z tego że
    > dawanie info o tym to zwykłe kompleksy i napinka. głupie. albo
    jakby
    > to powiedzieli w Londynie : 'laaaaameee'.
  • mukroko 02.02.09, 14:34
    i znowu będziemy straszeni globalnym ochłodzeniem i rozkażą nam więce CO2
    produkować... durnie...
    --
    Efektcieplarniany
  • starybaca 02.02.09, 15:58
  • silling 02.02.09, 16:55
    Al Gore mial racje, czy raczej klimatolodzy, na ktorych sie opieral,
    tylko trzeba wsluchac sie w szczegoly:

    1. rosna SREDNIE temperatury roczne na calym swiecie(i to jest bezsporny fakt)

    2. lokalnie oznacza to czesto wieksze ekstrema pogodowe czyli zimniejsze zimy i
    cieplejsze lata, pogoda sie "radykalizuje",
    wiec ocieplenie klimatu powoduje np. zimniejsze zimy w niektorych rejonach, taki
    pozorny paradoks
  • br00net 02.02.09, 17:42
    1. Średnie temperatury rosły przez ostatnie lata i wzrosły o 0,75 st. C, 2008
    spadły o 0,78 st. C. Jaki będzie 2009? Jak na razie w Polsce zima jest znaczenie
    zimniejsza niż rok temu.
    2. Klimatolodzy, a przynajmniej ci sponsorowani, się mylą twierdząc że ta ilość
    CO2 emitowana przez ludzi ma jakikolwiek wpływ na klimat. Co więcej, zależność
    jest odwrotna. To nie ocieplenie zleży od C02, a CO2 od ocieplenia.
    3. W roku 1975 klimatolodzy proponowali zwiększenie emisji CO2 w celu ocieplenia
    klimatu.
  • xiv 02.02.09, 09:26

    coś w tym jest - dzieciaki tłumnie wyległy właśnie na placyk w celu śnieżkowej
    wojny... zaraz pewnie trzeba będzie im pomóc lepić bałwana...

    rano - w drodze do nieczynnego metra - widziałem nawet dziecko na sankach...
    skąd ono je wzięło? po dziadkach?



    --
    Xiv (de Vratislavia)
    Londyn dla każdego!
    Wycinki - ciekawe artykuły, warteskomentowania
  • aurora-83 02.02.09, 15:25
    hehehehehe, sama byt teraz chciala je tu miec na stanie :)

    xiv napisał:

    >
    > coś w tym jest - dzieciaki tłumnie wyległy właśnie na placyk w
    celu śnieżkowej
    > wojny... zaraz pewnie trzeba będzie im pomóc lepić bałwana...
    >
    > rano - w drodze do nieczynnego metra - widziałem nawet dziecko na
    sankach...
    > skąd ono je wzięło? po dziadkach?
    >
    >
    >
  • cwkswintersprings 02.02.09, 09:56
    silver.london napisał:

    > wygląda to cudownie, prawie jak w Polsce w 1978 roku.
    To rzeczywiscie jest zle ...
  • marko_uk 02.02.09, 07:52
    Nie chodzi o to ze biedny. Takich zim tu nie ma czesto, wiec nikt np. nie
    utrzymuje armii plugow snieznych zeby to poodsniezac.


    jerzy.zywiecki napisał:

    > Niedość, że kryzys to jeszcze "zima" paraliżuje Londyn.Biedny kraj?
  • aurora-83 02.02.09, 15:27
    nieznane jest tez pojecie zimowych opon... dzis wleklismy sie 20km/h
    za nowiuska "Beemka" :)

    marko_uk napisał:

    > Nie chodzi o to ze biedny. Takich zim tu nie ma czesto, wiec nikt
    np. nie
    > utrzymuje armii plugow snieznych zeby to poodsniezac.
    >
    >
    > jerzy.zywiecki napisał:
    >
    > > Niedość, że kryzys to jeszcze "zima" paraliżuje Londyn.Biedny
    kraj?
  • rafal-1972 02.02.09, 07:59
    Doniesienia o paraliżującym ataku zimy to plotki rozsiewane przez wiadome
    wrogie siły! Mamy globalne ocieplenie i żadnych ataków zimy nie ma!
    --
    Ezri meim HASHEM oseh shamaim vaaretz
    Ps. 121.2
  • bloody_rabbit 02.02.09, 08:33
    Globalne ocieplenie nie polega na tym, że przestanie padać śnieg, tylko na
    wzroście ŚREDNIEJ temperatury globu.

  • cwkswintersprings 02.02.09, 10:00
    bloody_rabbit napisał:

    > Globalne ocieplenie nie polega na tym, że przestanie padać śnieg,
    tylko na
    > wzroście ŚREDNIEJ temperatury globu.
    >
    Srednio to ja zuzywam mniej energii co miesiac odnosnie
    poprzedniego roku tylko place duzo wiecej. Prosze sie zwrocic do
    urbana jerzego co to znaczy srednia ... LOL
  • plorg 02.02.09, 11:23
    bloody_rabbit napisał:

    > Globalne ocieplenie nie polega na tym, że przestanie padać śnieg,
    > tylko na wzroście ŚREDNIEJ temperatury globu.
    ------------------
    Globalne ocieplenie polega na tym, że jest zimniej!

    --
    Zbiegi okoliczności
  • aurora-83 02.02.09, 15:29
    ziemia juz przezywala globalne ocieplenia i epoki lodowcowe... wiec
    i tym razem "przezyje" czy bedziemy sortowac smieci czy nie...
    Klimat na ziemi nie jset staly... i maly czlowieczek moze
    podskakiwac i pienic sie ile chce...


    bloody_rabbit napisał:

    > Globalne ocieplenie nie polega na tym, że przestanie padać śnieg,
    tylko na
    > wzroście ŚREDNIEJ temperatury globu.
    >
  • langston 02.02.09, 15:35
    .
  • zwirekiwigura 02.02.09, 12:48
    Globalne ocieplenie wcale nie znaczy ze nie bedzie przestanie padac
    deszcz, czy snieg. Przeciwnie - coraz czesciej dochodzic bedzie do
    tzw. gwaltownych zjawisk pogodowych.
    Ale glupole, jak widac, nadal tego nie rozumieja.
    --
    AEROPLAN - blog o lotnictwie
  • ff6 02.02.09, 13:19
    a ty glupole nie rozumiesz ze globalne ocieplenie to zwykla propaganda i bzdury
    rozsiewane przez kilku pajacow

    nie ma zadnego globalnego ocieplenia a przynajmniej czlowiek nie ma na to wplywu
  • plorg 02.02.09, 20:51
    zwirekiwigura napisał:

    > Przeciwnie - coraz czesciej dochodzic bedzie do
    > tzw. gwaltownych zjawisk pogodowych.
    -------------------
    A masz na to jakiś dowód? Czy mamy tak samo jak ty, wziąć te bajki
    na wiarę.

    --
    Zbiegi okoliczności
  • mozart 02.02.09, 08:37

    --
    Ich kenne eine Aussage, die sich innerhalb des Systems weder beweisen noch
    widerlegen lässt. Sie ist aber wahr - Kurt Gödel.
  • cerebral.palsy 02.02.09, 08:53
    na SKY NEWS pokazali białe niedzwiedzie chodzące po zamarzniętej Tamizie, zaraz
    obok tej karuzeli !
  • cwkswintersprings 02.02.09, 10:01
    cerebral.palsy napisała:

    > na SKY NEWS pokazali białe niedzwiedzie chodzące po zamarzniętej
    Tamizie, zaraz
    > obok tej karuzeli !
    Ile na godzine im placa?
  • bopos 02.02.09, 08:57
    Z tego co widać na zdjęciach jest tam kilka! centymetrów śniegu, a maksymalne
    opady w NE UK mają dojść do 20! cm - masakra!
  • cafem 02.02.09, 09:40
    32cm sniegu na patio w ogrodzie - zmierzone miarka. Poludniowo wschodnia Anglia. Wciaz pada. Ostatnio spedzilam 3 tygodnie wysoko w szwajcarskich Alpach. I tylko raz zdarzyl sie tak intensywny opad sniegu w tak krotkim czasie. To nie kwestia brytyjskiej ogranizacji - tego sniegu napadalo mnostwo!
  • brittany 02.02.09, 09:15

    My Polacy mozemy sie smiac ze pol Anglii jest sparalizowane ale taka
    pogoda zdarza sie raz na kilka lat i trwa kilka dni a nie tak jak w
    Polsce co roku przez kilka miesiecy : tutaj nie mamy zimowych
    opon,nie ma sekcji do usuwania sniegu , nie ma plugow itd.Szkola
    jest zamknieta,drogi sa puste ,kilka samochodow posuwa sie w zolwim
    tempie ...Idziemy na balwany!
  • koxiarz 02.02.09, 12:57
    brittany napisała:

    >
    > My Polacy mozemy sie smiac ze pol Anglii jest sparalizowane ale
    taka
    > pogoda zdarza sie raz na kilka lat i trwa kilka dni a nie tak jak
    w
    > Polsce co roku przez kilka miesiecy : tutaj nie mamy zimowych
    > opon,nie ma sekcji do usuwania sniegu , nie ma plugow itd.Szkola
    > jest zamknieta,drogi sa puste ,kilka samochodow posuwa sie w
    zolwim
    > tempie ...Idziemy na balwany!

    My Polacy nie powinnismy się jednak śmiać, gdyz pomimo rzekomego
    przygotowania naszego kraju do zimy i tak 10-20 cm sniegu w
    warszawie powoduje straszne korki.

    Buhahahaha. Polscy drogowcy zawsze czujni tylko ze co rok w zimie
    pogoda zaskakuje ich niesamowicie.
  • dragon_fruit 02.02.09, 09:19
    na zdjęciach widać, że tego śniegu jest tyle, co kot napłakał
    loty odwołują? bez przesady
  • przchy 02.02.09, 09:37
    A w Polsce to jak niby jest ? Jak we Wrocławiu napada 5 cm śniegu to całe miasto
    stoi ze względu na "intensywne opady" ;-) Ludzie po prostu nie potrafią i boją
    się jeździć. Rozumiem, jakby napadało pół metra, ale parę centymetrów ......
  • mewawilk 02.02.09, 09:21
    Dzien Dobry z Londynu! To dla nas wielke zaskoczenie - tyle sniegu nie
    widzielismy jeszcze w tym miescie, to najwiecej od 1991roku. Podrozujacym dzis
    zycze szczescia i cierpliwosci a tym co zostaja w domu milego dnia z herbata w
    dloni!
  • byq76 02.02.09, 09:28
    dzięki i wzajemnie - nie często się zdarza dostać dodatkowy dzień wolny do spędzenia z rodziną - szkoda ze nie mamy sanek :D - ale śniegiem i tak da się pobawić z córą - pozdrowienia
  • cafem 02.02.09, 09:42
    Herbata w dloni, BBC nadaje sniegowo i dzien wolny od pracy! :) Pozdrawiam wszystkich dzis wypoczywajacych!
  • nissan_skyline 02.02.09, 12:50
    Tylko 6 osob na moim pietrze i 12 na drugim, ktore zajmuje moja firma. A jako ze
    jest nas tak malo to firma stawia lunch i o 14 mamy wyjsc do pobliskiego parku
    porzucac sie sniezkami :)

    Zyc nie umierac w tym kraju :)
  • hlb 02.02.09, 17:24
    w biurach przy mojej ulicy (noho) prawie nikogo nie ma, a kto jest skonczyl po
    pierwszej. we wszystkich barach pusto w porze lunchu! ludzie na ulicy stawiaja
    bauwany, hahaha. to jest naprawde surrealne. njlepsze ze nikt nie sprzata sniegu
    bo nie ma czym. jtro bedzie cyrko kidy to zamarznie.

    pozdrawiam wszystkich ktorzy maja niespodziewany ferie :)

    --
    notki z undergroundu
  • xiv 02.02.09, 09:27

    tak - wszyscy Anglicy to biedni ludzi - na szuflę śniegową ich nie stać

    --
    Xiv (de Vratislavia)
    Londyn dla każdego!
    Poradnik - doświadczenie uczy
  • rad.ekg 02.02.09, 09:34
    biedne paljaki w tym swoim zasciankowie nie moga przyjac do wiadomosci, ze snieg
    nie wszedzie w europie pada. ale tak to jest jak sie cale swoje zycie spedza w
    20km2.
  • plorg 02.02.09, 11:58
    Biedni "światowcy", będą musieli przyjąć do wiadomości, że w
    królestwie WB czasami też pada śnieg. A jak już spadnie, to będą
    zmuszeni wzbogacić swoją rzekomą wiedzę o świecie, o umiejętność
    odśnieżania, której to najwyraźniej wcześniej nie posiedli.

    --
    Zbiegi okoliczności
  • cwkswintersprings 02.02.09, 09:54
    Powyjezdzalo tylu fachowcow to i drogi pozasypywane. Taka to to juz
    natura. Zreszta nie ma sie czemu dziwic, jeden koles olewa
    odsniezanie, a kilku juz ma wymowke zeby do roboty nie pojsc.
  • swan_ganz 02.02.09, 10:11
    spadło.... Ani chybi - za dwa dni zaczną umierać z głodu :-)
    --
    Swan
    ** Just say no to drug reps **
    nofreelunch.org/
  • kajutkaki 02.02.09, 10:30
    I po co te złośliwosci?Po pierwsze proponuję dodatkową lekcję
    matematyki z miar,bo śniegu jest zdecydowanie więcej i ciągle
    sypie.Po drugie chyba nie zauważyłeś,że Londyn to inna strefa
    klimatyczna niż Warszawa i mają prawo nie być przygotowanymi na
    takie historie,a robili co mogli...od wczoraj w Watford sypali drogi
    solą.Dobrze by było,gdyby w Polsce używano na czas środków które
    mają na stanie...Pozdrawiam
  • portobello_belle 02.02.09, 10:34
    Dokladnie... Poza tym wezcie pod uwage, ze na Wyspach nie znaja
    czegos takiego jak opony zimowe.
  • plorg 02.02.09, 12:01
    portobello_belle napisała:

    > Dokladnie... Poza tym wezcie pod uwage, ze na Wyspach nie znaja
    > czegos takiego jak opony zimowe.
    -------------------
    W dobie "globalnego ocieplenia" czas będzie się za nimi zapoznać.


    --
    Zbiegi okoliczności
  • stoprasizmowi 02.02.09, 10:45
    nie pamietam zeby angole podniecali sie tym ze w Polsce spadl
    deszcz...
    tylko niedouczony dziennikarz szukajacy na sile sensacji moze sie
    tym podniecac.


    --
    europa21.pl nie wchodzcie na ta strone!
  • te_rence 02.02.09, 11:09
    Pozdroo dla tych co na Heahrow właśnie utknęli! ma się jednak trochę
    tego pecha, że akurat teraz taki śnieg...
  • ual123 02.02.09, 11:12
    miasto trzeba odśnieżyć! A nikt tak sprawnie nie macha
    łopatą, jak wykształcony emigrant z Polski po SGH. I dla waS
    emigranci lepiej. Można wyjść z zadymionych barów, gdzie się stoi
    przy zmywaku po 12 godzin albo z toalet w Tesco i poczuc coś więcej
    niż ostry zapach Domestosu.
  • cafem 02.02.09, 11:22
    Baranie, w Anglii nie ma zadymionych pubow. W przeciwienstwie do Polski tutaj mamy zakaz palenia. Ale skad Ty mozesz wiedziec? Przeciez nigdy nie wyrwales sie z polskiego zascianka, bo chyba tylko tacy wierza, ze wiekszosc Polakow na zmywakach pracuje.
  • ual123 02.02.09, 11:59
    Większośc Polaków pracuje na zmywakach i podobnych temu sprzetach.
    Pogódź się z tym. Żyją jak żyją, ale przecież ciężko się przyznać do
    swojej porażki i do faktu, że dyplom dobrej uczelni w kraju teraz
    leży gdzieś w szufladzie u rodzicow pod Radomiem, a zamiast tego
    jest szmata i Domestos. Grunt, że do kraju na święta w nowych
    jeansach można wrócić, prowadząc 15 letniego vauxhalla i opowiadać,
    jak to nam jest dobrze i że na wszystko nas tam stać. Obłudny gamoń.
  • cafem 02.02.09, 12:35
    Jesli jedynie takich ludzi na swojej drodze spotykasz, to tylko mozna Ci znajomych pogratulowac! Kto z kim przestaje takim sie staje...
  • kreative 02.02.09, 15:02
    moje biuro, w którym pracuję od kiedy tu przyjechałem, od dziś nazywam
    "zadymionym pubem", a mojego Maczka, na którym pracuję nazwę "zmywak".
    oki? mam tylko problem, jak nazwać służbową Blackberry... może
    "domestos"...? hmmmm...

    Fakt, że do Polaków lepiej się tu nie przyznawać, ale porażka to uczyć
    się w szkole angielskiego i nigdy nie wykorzystać w praktyce. co ty na
    to?
  • thorgallpl 02.02.09, 17:14
    wyjatek potwierdza regule. polacy maja prace tylko dlatego, ze malo angoli chce w ogole myslec o pracy za minimalna. bawiac sie swoja blackberry i maczkiem, pomysl czasem o 95% rodakow ze sciera w zebach w pubach dookola twojego biurowca:)
  • kreative 02.02.09, 17:27
    Zgodzę się, ale czy tak nie jest też w Polsce?
  • knockout 02.02.09, 17:40
    wyjatek nie potwierdza reguly. zwrot, ktorego uzyles jest nielogiczny.
  • hlb 02.02.09, 20:09
    > wyjatek potwierdza regule. polacy maja prace tylko dlatego, ze malo angoli chce
    > w ogole myslec o pracy za minimalna. bawiac sie swoja blackberry i maczkiem, p
    > omysl czasem o 95% rodakow ze sciera w zebach w pubach dookola twojego biurowca
    > :)

    haha, podoba mi sie koncepcja ze zmywakiem i domestosem. no to ja pracuje na dwa
    zmywaki, tyl ze jeden chodzi pod windowsem a drugi pod osx, hahaha.

    nie wiem jaki procent 'polakow lata ze zciera w zebach', moze i 95 procent, ale
    mam pewnosc ze 95 procent 'expertow od emigracji' na forum gazety to buraki
    ktore siedza na frustrujacych, niezbyt dobrze platnych posadach biurowych w
    polsce i im zal tylek sciska, jesli chlopak albo dziewczyna z polski ma sie
    chocby troche lepiej od nich pracujac w restauracji w londynie.

    bo to przeciez takie niegodne prawda? pieczatka referenta i dyplom
    koresponencyjego kursu zarzacania na Wyzszej Szkole Podawania Papieru Do
    Drukarki to w koncu szlachectwo, a scierka w londynie to upadek.

    hahahaha, bardzo wspolczuje tej pustki w glowie, kolego

    --
    notki z undergroundu
  • autotaks 02.02.09, 15:15
    sam widziałem jak w I dzień swiąt kolo z laska pucowali szmatami
    angielską wersję opla omegi na angielskich blachach jakby ze złota
    była a miała spokojnie 8-9 latek....pewnie do rodziny
    jechali...ehehheheheh..ale zeby polerke strzelac w
    swieta....komicznie wygladali
    --
    RS4 B7 życie zaczyna sie od V8
  • kreative 02.02.09, 15:25
    Szczerze.. ja "nie dorobiłem się" samochodu jeszcze... Za to mam
    rower LeMond za 750 funtów, bo to w Londynie najlepszy środek
    transportu. Do Polski - jeśli już - latam Wizzarem, Ryanairem,
    czasami BA... różnie... Ale na święta nie jeżdżę, czy to cokolwiek
    oznacza?

    Ci co "polerują stare autka", jedzą kiełbasę w samolocie, albo
    przyjechali tu tylko po to, żeby sobie plazmę (sorry, LCD) kupić, to
    lepiej niech już stąd jadą, bo robią normalnym ludziom fałszywą
    reputację....
    Zrozumcie to! Wy, którzy nie wyjeżdżacie poza Podlasie, czy jakieś
    tam rejony...
  • ual123 02.02.09, 15:33
    >moje biuro, w którym pracuję od kiedy tu przyjechałem, od dziś
    >nazywam
    >"zadymionym pubem", a mojego Maczka, na którym pracuję
    >nazwę "zmywak".
    >oki? mam tylko problem, jak nazwać służbową Blackberry... może
    >"domestos"...? hmmmm...

    Trochę to co napisałeś w innym poście kłóci się z tym co piszesz w
    tym. Służbowa Blackberry czy low-costowe przeloty do Warszawy? Biuro
    a nie masz samochodu? Przecież w UK jest wszystkim tak dobrze, raj
    na ziemi niedotknięty kryzysem, a Polacy są szanowani i zawsze
    dobrze opłacani. Coś mi się wydaje, że próbujesz koloryzowac, ale
    nie jesteś tam tak długo albo nie jesteś tak ogłupiały, żeby pisac
    wprost nieprawdę i podpisywać się pod nią obiema rękami.
  • kodem_pl 02.02.09, 15:59
    Co Ty, O Wielki Krytykancie, robisz w PL? Gdzie mieszkasz? Czego sie dorobiles?

    Ciekaw jestem, student ze mnie i nie wiem jaka droge obrac;-)
  • emel2x 02.02.09, 23:53
    Londyn potrzebuje gamoniowatych po SGH. Albo śnieg albo śmieci albo zwykłe
    zamiatanie ulic. Coś się znajdzie
  • kreative 02.02.09, 16:19
    Do niedawna miałem British Airways do Poznania (Nie do żadnej Wawy),
    teraz niestety nie ma nie-low-costowych lotów, prócz PLLLot, które
    są drogie, aczkolwiek serwis "low-costowy". Nie ma opcji, ale się
    nie napinam na żadne loty.
    Po drugie - widać, że w Londynie nie byłeś, bo nie wiesz, że tutaj
    rower, fixed, single-speed, to najmodniejsza i najlepsza forma
    transportu. Do mojego biura jade 13 minut. Ta sama trasa metrem trwa
    30 minut, samochodem 40 minut, autobusem 50 minut.

    Poza tym rower kosztował tyle, lub więcej, co "furki" wykupowane
    przez Twoich znajomych. Nie zamieniłbym go na żadną furkę w
    Londynie... Może jeszcze nie teraz...

    Jeśli zakładasz, że ktoś koloryzuje, to pewnie oceniasz kogoś przez
    pryzmat siebie. Jak napiszę, że używam właśnie MacBooka Pro, to
    pewnie i tak mi nie uwierzysz... Ale jak ja niby mam to wszystko
    udowodnić? Ha?

    Obiema rękami, to podpisuje się 3-letnie dziecko. Ja jestem
    praworęcznym mężczyzną mieszkającym w centrum Londynu... Oczywiście
    mogę być również dla ciebie leworęczną kobietą z will na
    Żoliborzu... Co tam sobie chcesz...

  • hlb 02.02.09, 20:19
    > a nie masz samochodu? Przecież w UK jest wszystkim tak dobrze,

    hmmm, to widac ze kolega zna zycie w londyn tylko z widokowki od szwagra oraz z
    serialu londynczycy, tak samo inteligentnego jak 'wiekszosc demaskatorow'
    emigracji na tym forum.

    no coz, nie wszedzie jest tak jak u kolegi na wsi, ze nawet jak sie traktorem
    pod giees podjedzie to czlowieka bardziej szanuja niz pieszego

    ja na przklad nie mam samochodu sluzbowego, nawet nie mam swojego. bo mi on jest
    po prostu niepotrzebny, a widzi kolega, w krajach rozwinietych samochod o
    wrtosci ponizej 30 tys dolarow jest narzedziem a nie luksusem. tym bardziej
    trudno sie popisywac golfem, mondeo czy czyms taki, wiec jesli ci nie potrebne
    to tylko strata pieniedzy.


    --
    notki z undergroundu
  • emel2x 03.02.09, 00:00
    rajem na ziemi. Dobra luksusowe rosną na drzewach. Wszędzie dobrobyt, szczęście
    i poszanowanie drugiego człowieka, a jak do tego jest Polakiem to wszystkie
    drzwi stoją otworem. Nijak się mają historie (zmyślone pewnie) o zwolnieniach
    wręczanych na lotniskach, żeby Polack nie poszedł na zwolnienie lekarskie albo o
    zmywakach i paleciakach. Przecież nikt na zmywaku nie pracuje, łopatą machają
    czarni a Polak albo jest wykształconym specjalistą IT albo poważanym finansistą
    w czołowej światowej korporacji niedotkniętej kryzysem światowym. Panoszcie się
    gamonie. Ja wam nie zazdroszczę, w PL nikt wam nie zazdrości. Jedynie, czego nie
    chcemy, to tego, żebyście wrócili - wyjechaliście i z dnia na dzień zrobiło się
    lepiej w kraju. Wrócicie i znó wszystko upadnie.
  • hlb 03.02.09, 15:48
    > Dobra luksusowe rosną na drzewach. Wszędzie dobrobyt, szczęście
    > i poszanowanie drugiego człowieka,

    ot, emel2x, widac z wolna zaczynasz pojmowac roznice. moze nie wszystko, ale nie
    od razu przeciez krakow zbudowali.


    --
    notki z undergroundu
  • londynier 02.02.09, 11:20
    Nie ma tragedii. Gorsze widziałem w Londynie z 15 lat temu. Autobusy jeżdżą z
    opóźnieniem (czy jest śnieg, czy go nie ma, i tak jest...) szkoły są otwarte, a
    temperatura jest powyżej zera...

    Nie porównywać z POlską, tutaj śniego popłynie szybko.
  • bugmenot2008_2 02.02.09, 11:53
    nie ma?
  • zwirekiwigura 02.02.09, 12:46
    Rozne nietypowe i gwaltowne zjawiska atmosferyczne to wlasnie jeden
    ze znakow charakterystycznych zmian klimatycznych. Ocieplenie nie
    sprawi, ze w Europie bedziemy mieli nagle klimat rownikowy. Nie, po
    prostu coraz czesciej beda gwaltowne opady, dlugie susze, etc.
    --
    AEROPLAN - blog o lotnictwie
  • koxiarz 02.02.09, 13:37
    zwirekiwigura napisał:

    > Rozne nietypowe i gwaltowne zjawiska atmosferyczne to wlasnie
    jeden
    > ze znakow charakterystycznych zmian klimatycznych. Ocieplenie nie
    > sprawi, ze w Europie bedziemy mieli nagle klimat rownikowy. Nie,
    po
    > prostu coraz czesciej beda gwaltowne opady, dlugie susze, etc.

    Tylko na jakiej podstawie twierdzisz, że opad śniegu w Londynie jest
    w skali historii klimatu ziemskiego zjawiskiem "NIETYPOWYM"?

    Ja nie wierzę w globalne ociepelenie(ale nie znaczy to że podważm
    fakt wzrostu temperatury, gdyż moje zastrzeżenia budzą jedynie
    możliwości analizy przez ludzki umysł tak skomplikowanego i
    wieloczynnikowego układu jakim jest ziemski klimat), gdyż uważam to
    za kolejny sposób mamienia ludzkości przez jakieś grupy interesów
    (wystarczy cofnąć się 10 lat wstecz do przypadku "pluskwy
    milenijnej")

    Ty uważasz mnie za oszołoma a ja Ciebie za omamionego i
    zastraszonego ludka. Pogoda i klimat to strasznie skomplikowana
    sprawa, co w połaczeniu z ubogim zbiorem pogodowych danych
    histroycznych o odpowiedniej jakości po prostu podważa w moich
    oczach wiarygodnośc tak drastycznych i jednoznacznych ocen, jakie
    głoszą zwolennicy teorii "GLOBAL WARMING"

    PS. Dość zabawnie brzmi przywoływanie opadów śniegu w Londynie jako
    argumentu za globalnym ociepleniem, zwłaszcza że okres 18 lat(takie
    opady podobno zanotowano w 1991 r) to w perspetkywie całej historii
    klimatu Ziemi jest jak mrugnięcie okiem więc trudno tu mówic o
    nietypowym zjawisku atmosferycznym. Tu moim zdaniem rozbija się
    właśnie teoria "Global Warming" gdyz opiera się ona na założeniu
    stacjonarności modelów przyjętych do prognozawania pogody i zmian
    atmosferycznych. Nic nie zagwarantuje nam, że za 20 lat nie
    pojawi/nasili się jakiś nowy(a raczej niezidentyfikowany lub
    ignorowany do tej pory) czynnik, który całkowicie zmieni "układ sił"
    w klimacie ziemskim, sprowadzając na margines problem gazów
    cieplarnianych. Tylko naiwność pozwala wierzyć, że tak dynamiczne
    układy jak Klimat Ziemi pozostają niezmienne i zahcowują się
    identycznie bez względu na wszystko.

  • apollo111 02.02.09, 11:54
    já,TANIO
  • marych 02.02.09, 12:02
    to klątwa boska za londyńską rozpustę Marcinkiewicza! :)
  • tooooms 02.02.09, 12:27
    co do jednego GAZETA sie myli. wczoraj wieczorem stansted rowniez
    bylo zamkniete na jakis czas na jak dlugo nie wiem, w kazdym razie
    mialem ladowac o 10 wieczorem ryanairem a skonczylo sie na zrobieniu
    kilku kolek nad lotniskiem i touchdownem w... Birmingham!!!nie musze
    dodawac jak bardzo ludziska byli zadowoleni z tego faktu. zreszta
    trzymali nas na plycie chyba z poltorej godziny bo nagle ladowalo
    tam tyle przekierunkowanych samolotow z obszaru londynu ze zabraklo
    glupich schodow i busow podwozacych do terminalu. nie obylo sie bez
    wyzywanek, nieomal doszlo do rekoczynow-nie moglem w to uwierzyc. po
    czym o dziwo jak tylko wyszlismy z hali lotniska staly juz autokary
    gotowe zabrac nas z powrotem do stansted, szkopul w tym ze na
    transport czekalo, na oko, jakies 1-2 tysiace osob. tu przekonalem
    sie ze w takich sytuacjach inne narodowsci nie sa nic lepsze od
    Polakow. przy kazdym z busow, jak tylko podjezdzal, tworzyl sie od
    razu taki mlyn, ze niejedna osoba musiala nurkowac do luku
    bagazowego po swoje bambetle bo nie zdazyla juz dopchac sie do
    wejscia. w koncu jednak wszyscy dostali sie na stansted, ale ze to
    lotnisko w szczerym polu, trzeba jescze bylo liczyc sie z
    utrudnionym dojazdem do samego domu. wszystkie national expressy
    opznione, w informacji czeski film nikt nic nie wie, zaden nie
    odjechal na czas. zwyczajnie jak w koncu udalo sie kierowcy przebic
    na lotnisko bral tych co byli i zaraz jechal dalej. kolej to samo-
    wiekszosc polaczen odwolanych a te co byly kursowaly ot tak,
    kompletnie niezgodnie z rozkladem.
    acha, no i jeszcze jedna sprawa. kolega pofatygowal sie w niedzielna
    noc zeby mnie odebrac ze stansted i kiedy zauwazyl co sie dzieje
    udal sie do informacji, gdzie powiedzieli mu ze wlasnie wyladowalem
    w Luton (sic!!!) i poradzili czekac, bo autokary juz sa podstawiane.
    stracil kase na parking zarwal pol nocy bo przedstawicielka
    ryanaira, nie miala pojecia o co kaman. ze juz nie wspomne ze przez
    te poltorej godziny w chlodzie na plycie w birmingham nikt nie
    zaproponowal chocby herbaty czy kubka wody, a ludzi z niemowlakami
    na rekach bylo calkiem sporo... Tanie linie lotnicze.
    chociaz po zastanowieniu i tak niezle ze od razu pojawily sie busy
    jak by to bylo w Polsce to nie bylo by w ogole co marzyc o zadnym
    transporcie(zreszta ryanair z tego co slyszalem zostawil juz na
    lodzie Polakow w Berlinie sweo czasu i biedacy musieli dojezdzac na
    wlasna reke).
    Generalnie uzywajac popularnego ostatnio, szczegolnie wsrod
    politykow, okreslenia-HANBA
  • jacksparrow1 02.02.09, 15:51
    Trzeba miec troche nie tak pod deklem zeby wybierac sie w podroz z
    malymi dziecmi niepewnymi liniami lotniczymi.a tanie linie lotnicze
    takimi sa.Jakby nie bylo od lat juz znamy historie tanich linii
    lotniczych - a to odwolane loty, a to jakies inne kwiatki.Nie mowie
    ze zalamanie pogody to ich wina, ale na bileciku maja napisane ze nie
    ponosza oni odpowiedzialnosci i ze moga skasowac lot w kazdej
    chwili.To pcha sie jeden z drugim na takie linie z malym dzieckiem.No
    i prosze.Wielki opad sniegu, samolot przekierowany na inne lotnisko,
    balagan na owym lotnisku bo i inne samoloty przekierowywane tam.A ze
    tani przewoznik to ma w d swoich pasazerow bo inni przewoznicy
    zainteresowani sa tym by pasazerowie byli zadowoleni z ich uslug i
    staraja sie by ich pasazerowie byli obsluzeni pierwsi i jak
    najszybciej a ci od tanich lini lotniczych - who cares?

    No i zdjecia z ilosci sniegu - well jakos nie wyglada mi to na 30
    cm.NIe twierdze ze gdzies tam owych 30 cm nie ma, ale jak juz pisze
    sie o tych ogromnych ilosciach to dajcie zdjecie z ta ogromna iloscia
    sniegu, a nie ledwie chodnik przykryty sniegiem i paraliz miasta.
    JAk u mnie zapowiadaja 50 cm sniegu to dzieciaki sie zastanawiaja czy
    zamkna szkole czy jednak beda musialy isc do szkoly i raczej jest tak
    ze ida , chyba ze opad sniegu zaczal sie nad ranem i nie zdazyli
    odsniezyc wszystkicg drog, badz wiadomo ze burza sniezna bedzie
    trwala godzinami wiec odwoluja szkole.A tak - 30 cm, to pikus.

  • garnek_z_neolitu 02.02.09, 16:51
    No jasne. British Airways czy LOT nie poodwolywaly lotow, prawda? Zreszta,
    podobna sytuacje mialem z Air Francem w Paryzu a ostatnio z Virgin Airlines i
    lotem z NY.
  • jacksparrow1 02.02.09, 19:29
    Nie zrozumiales.Pogoda pogoda i przekierowanie samolotu na inne
    lotnisko to normalka.ostatnio maz czekal 2 godziny na swoj samolot w
    Edmonton bo przekierowali samolot do Calgary bo w okolicy Edmonton
    sie huraganik przewalal.ic wielkiego.I inne linie przy zalamaniu
    pogody lot odwolaja, ale nie zostawia pasazerow samym sobie i niech
    sie martwia.Ulokuja ich w hotelu na koszt linii, a tanie linie NIE i
    to jest roznica.LOT, Air France, Air Canada, czy cokolwiek wiekszego
    bedzie sie staralo zrobic wszystko zeby pasazer szybko i sprawnie
    przeszedl przez owe zamieszanie.A nie zostawic go i niech sie sam
    martwi.Mysmy zebrali szmalec i to najwazniejsze.O to mi chodzilo a
    nie ze odwolywanie lotow czy przekierowywanie samolotow na inne
    lotniska bo warunki na docelowym sa fatalne to domena tanich linii
    lotniczych.Choc przyznac musisz ze odwolanie lotu bo nie ma kompletu
    pasazerow to domena wlasnie reinara czy jak sie to cudo pisze.
  • qks 02.02.09, 12:37
    w Edynburgu tez zima :D snieg snieg snieg!!!
  • princess_ola 02.02.09, 13:36
    W Manchesterze tez snieg! Wszyscy sie ciesza od ucha do ucha
    slizgajac sie na nieposypanych niczym chodnikach!
  • uartig_varulv 02.02.09, 14:29
    Przyszlam do pracy jako pierwsza z mojego zespolu, chociaz bylam
    spozniona 45 minut... Mialam szczescie, ze moj pociag jechal i byl
    tylko troche opozniony [ale do i z pociagu musialam isc na
    piechote]. Nie wiem czy bede miala tyle samo szczescia w drodze
    powrotnej -- w tej chwili pociagi do mojego domu juz nie jezdza
    normalnie. W Polsce kupilam sobie dlugi i cieply plaszcz puchowy,
    wiec przynajmniej nie zmarne jak utkne w pociagu lub na dworcu...

    W Londynie stan na chwile obecna jest niezbyt ciekawy: zadne
    autobusy nie jezdza, wiekszosc linii metra zamknieta przynajmniej w
    czesci, wszystkie pociagi opoznione, a do tego taksowki prawie nie
    jezdza...
  • alex.xxxx 02.02.09, 14:43
    czytać się tych bzdur nie da.leży tu maksymalnie kilka centymetrów śniegu.ciężko
    nawet powiedzieć,że leży ze względu na plusową temperaturę.angielscy kierowcy
    panikują zawsze gdy z pogodą dzieje się cokolwiek...i nie rozumiem dlaczego
    gazeta robi taką aferę ze śniegu padającego w anglii?!w zeszłym roku było go tu
    więcej lol xxx
  • topshopxx 02.02.09, 14:51
    alex.xxxx napisała:

    > czytać się tych bzdur nie da.leży tu maksymalnie kilka centymetrów śniegu.ciężk
    > o
    > nawet powiedzieć,że leży ze względu na plusową temperaturę.angielscy kierowcy
    > panikują zawsze gdy z pogodą dzieje się cokolwiek...i nie rozumiem dlaczego
    > gazeta robi taką aferę ze śniegu padającego w anglii?!w zeszłym roku było go tu
    > więcej lol xxx

    Nie ma to jak polscy kierowcy - prawdziwi twardziele : po wodce, przez lod,
    snieg, zaspy. Polski narod gora ! Nawet w pilce recznej zajelismy 3 miejsce a
    ten glupi nagielski narod zadnego. Tez nie wiem skad ta afera w mediach, w
    koncu o czym tu pisac jak tylko miasto stoi w miejscu, biznesy, szkoly
    zamkniete, wypadki na drogach lawinowo, lepiej niech napisza cos o nowym
    teledysku dody a nie takimi glupotami zawracaja sobie glowe.
  • alex.xxxx 02.02.09, 15:28
    ktoś chyba nie umie czytać ze zrozumieniem.nigdy nie powiedziałam że polscy
    kierowcy są jakkolwiek lepsi od angielskich.nie mam zamiaru porównywać nacji.to
    było tylko stwierdzenie faktu.nawet gdy pada deszcz, co jest tu dość częstym
    zjawiskiem,powiększają się korki.mieszkam w anglii już dość długo i cenię ten
    kraj w wielu aspektach,ale nie jestem też bezkrytyczna.każde miejsce na świecie
    ma minusy i plusy.pogoda na wyspach należy na pewno do minusów
  • cafem 02.02.09, 15:43
    Maksymalnie pare centymetrow? Tuz pod Londynem mamy ponad 30cm. I cale biuro ma wolne od pracy! :)
    Wokol mnie:
    [URL=http://img82.imageshack.us/my.php?image=dscn3686sg6.jpg][IMG]http://img82.imageshack.us/img82/4825/dscn3686sg6.th.jpg[/IMG][/URL]

    [URL=http://img218.imageshack.us/my.php?image=dscn3687qc5.jpg][IMG]http://img218.imageshack.us/img218/6821/dscn3687qc5.th.jpg[/IMG][/URL]
  • aurora-83 02.02.09, 15:23
    ...wlasnie zbieram sie z roboty 3 godz wczesniej dzieki "silnym
    opadom sniegu" :) balwana sobie ulepie w wolnym czasie :)
    Ostatnio z Warszawy wylatywalam przy minus 20 stopniach... a tu
    kilka cm sniegu i Zjednoczone Krolestwo lezy....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.