Dodaj do ulubionych

Mnie się ta Polska podoba

15.02.09, 06:02
Jaruzel w tej bandzie byl jedynym...
Edytor zaawansowany
  • pogromca_gamonia 15.02.09, 06:05
    ktory wyraznie sie troszczyl o przyszlosc Polski. Czy mogl to robic
    lepiej? Zapewne. Ale pamietajac ze byl glownie otoczony skorumpowanym
    szmacielstwem, tumanami, prymitywamy i czwolstwem to mi sie wydaje ze
    postepowal w miare OK. W przeciwienstwie do dwoch ponurych qrdupli
    ktorych mamy dzisiaj.
  • krzych.korab 15.02.09, 07:56
    utopionego we krwi powstania.
  • j-50 15.02.09, 08:20
    Dlatego PW jest nadal hołubionym w narodzie. Zupełnie przegrane - i
    to już na etapie planowania to założono. Kto parł do tego? Pijak
    Okulicki i jego kamaryla. Bozia go słusznie za to pokarała. Za dużo
    pił z Andersem - kolejnym alkoholikiem.
  • 10svb 15.02.09, 09:30
    Jaruzelski sam obalił komunizm przy niewielkim udziale Solidarności i Papieża.
  • j-50 15.02.09, 09:55
    W rzeczywistości - tak było. Ale wcale nie tak, że Jaruzelski do
    tego dążył od początku. Tak po prostu wyszło w międzyczasie. Ale bez
    Jaruzela byłoby to zupełnie niemozliwe. I na tym właśnie problem
    polega.
  • blue911 15.02.09, 12:30
    10svb napisał:

    > Jaruzelski sam obalił komunizm przy niewielkim udziale
    Solidarności i Papieża.

    Bo taka jest prawda: Zachodowi byly porzebne fotograficzne postacie
    i papierowi bohaterzy. Bo na swiecie nikt nie mial pojecia co sie
    wtedy w PL dzialo. I,prawde mowiac,nie interesowalo ich to. Ale
    Polakom bedzie trzeba 150 wiecej lat zeby to zrozumiec i popelnia
    jeszcze wiele powaznych bledow miedzyczasie.
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 15.02.09, 13:40
    "Z punktu widzenia marksizmu był to zwrot zasadniczy. Marksizm zakładał
    społeczną, a de facto państwową, własność środków produkcji. Przez lata byliśmy
    temu wierni. Ale tabu społecznej własności powodowało..."

    "Słowo kapitalizm było wstydliwe, nawet wyklęte."

    "Fundamentalny był problem własności. Ale istniał też inny problem doktrynalny.
    Kierownicza lub, inaczej nazywając, przewodnia rola partii."

    To niesamowite. Ten człowiek mówi jak kapłan jakiejś religii. Dopiero teraz
    zrozumiałam, jak to możliwe, że Jaruzelski - który przecierpiał lata na Sybirze
    i stracił tam ojca - stał się wiernym funkcjonariuszem systemu komunistycznego.
    Czy dlatego, że był ograniczonym trepem? Czy dlatego, że był cynicznym graczem?
    Nie!

    Teraz dopiero to sobie uprzytamniam: On wierzył w komunizm jak w religię.

    Te zdania u góry cytowane jako żywo przypominają mi rozważania katolickich
    księży, przedkładających doktrynę nad rzeczywistość. Pojęcia tabu, wyklęte
    koncepcje, doktryna... Takimi słowami posługują się ludzie opisujący
    rzeczywistość z punktu widzenia własnej głębokiej religijności.

    Nawet te przeżycia łagrowe pasują do układanki - to coś w rodzaju syndromu
    sztokholmskiego. Coś w rodzaju postawy Hioba: Pan dał, Pan wziął. Gdy system
    zabiera nam wszystko - racjonalizujemy sobie tragedię, ubóstwiając system.
    Myślę, że gdyby młody ziemianin Jaruzelski poszedł na księdza, to ze swoją
    żarliwością mógłby zostać nawet papieżem...

    --
    Świat: Jak to działa?
  • pensioner63 15.02.09, 14:19
    anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:
    > To niesamowite. Ten człowiek mówi jak kapłan jakiejś religii.
    > Teraz dopiero to sobie uprzytamniam: On wierzył w komunizm jak
    > w religię. Te zdania u góry cytowane jako żywo przypominają
    > mi rozważania katolickich księży, przedkładających doktrynę
    > nad rzeczywistość. Pojęcia tabu, wyklęte koncepcje, doktryna...

    Również wspomnienia o starych przywódcach KPZR nie mogących już zrozumieć
    otaczającej ich zmieniającej się rzeczywistości przypominają staruszków papieży.
    Oni też żyjąc w celibacie, wspinając się przez całe życie po szczeblach
    kościelnej drabiny, na starość docierają na jej szczyt gdzie korzystając z
    dogmatu nieomylności sprawują feudalną władzę. W efekcie przeciwstawiają się
    jakimkolwiek zmianom. Upierają się, że zgoda na prezerwatywy powstrzymujące
    rozprzestrzenianie się AIDS w Afryce, jest sprzeczna z wolą Boga. Nie
    dopuszczają myśli, że celibat i dyskryminacja kobiet są anachronizmem. Itd.

    Oba - komunizm i kościół katolicki to pozostałości feudalizmu i monarchizmu we
    współczesnym świecie.
  • noducks 15.02.09, 15:56
    wolna, demokratyczna polska to w duzej mierze tez panska zasluga.
    tylko plankton niegdysiejszej opozycji, ktory sami nic prawie nie
    zrobil i niczym nigdy nie ryzykowal, a ktory dzieki jakiemus
    szatanskiemu hichotowi historii doszedl w polsce do wladzy, osmiela
    sie wylewac pomyje na tego wielkiego czlowieka
  • rat_123 15.02.09, 15:51
    Anuszka

    J byl pragmatykiem ale nie fanatykiem slepo wierzacym w “komunizm”

    Twoja konkluzja oparta jest na tych kilku frazesach wspomnianych w
    wywiadzie.

    Jednakze patrzac z innej perpektywy, ani w Twoich cytatach, ani w
    calej tej rozmowie, ani w calej jego dzialalnosci nie ma dowodu na
    jego fanatyczna wiare w komunizm I jego idée. Nawet w tym wywiadzie
    J najwyrazniej kpi z z frazesow komunistycznej biblii mowiac
    np “Brezniew powiedzial”.

    J. byl pragmatycznym inteligentnym facetem z motywacja do robienia
    czegos i osiagania celow w swoim zyciu. Nie mial skrupulow moralnych
    ale to byla cena za dazenie do osiagania jego celu. Byl w tym
    cynicznie zimny nawet amoralny w swoich kalkulacjach i dzialaniach
    (np stan wojenny).

    J wiedzial, ze pozycje i wladze otrzymal od Sovietow. Wiedzial czego
    oni chca. Byl przekonany, ze moze to robic tylko w ramach ich
    systemu. A ten system opieral sie na pewnej teorii. Te frazesy to
    byly ogniwa tej teorii. Znal je, bo musial znac ten system, aby
    fukncjonowac skutecznie i tu je powtorzyl.
    Ale nie ma w nim slepowierzacego w komunizm. Jest pragmatyczny. W
    latach 46- i pozniej, kiedy zachod zostawil nas na pastwe sovietow,
    zaden bohater najbardziej “bohaterski” nic by tu nie pomogl. Bo
    zachod chcial miec spokoj i nikt nie chcial ginac za pomysly z W-wy.
    J sadzil, ze rzaden inny system tylko kopia z Moskwy byl mozliwy w
    Polsce.

    Jego dzialalnosc w okresie Solidarnosci rowniez dowodzi jego
    pragmatyzmu a nie fanatycznej wiary w komunizm. Widzial nadchadzacy
    upadek sovieckiego systemu ale nie widzial jasno co ma byc w Polsce
    po komunizmie.

    Tak, z jego inteligencja i motywacja do dzialania z pewnoscia
    rowniez zaszedlby rowniez wysoko I w innej dziedzinie/hierarhii, np
    naukowej, a tym i koscielnej.

    PS Tym nie mniej Twoj tekst bardzo mi sie podoba.

  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 15.02.09, 16:51
    rat_123,
    Jedno drugiemu wbrew pozorom nie przeczy. To co mówi Jaruzelski teraz, to jest z
    perspektywy lat. On mówi jak stary ksiądz, który utracił wiarę ;-). Zgadzam się,
    że już w latach 80. chyba nikt w aparacie komunistycznym nie wierzył w doktrynę
    - Jaruzelski pewnie też. Ale mimo to oni tę doktrynę utrzymywali, "podawali do
    wierzenia". Nawet jeśli prywatnie wiedzieli, że to fikcja, to uważali, że
    publicznie muszą się zachowywać tak, jakby w tę fikcję wierzyli. Przypomina to
    jakąś podupadającą religię. Ale jednak religię.

    Mimo wszystko sądzę, że Jaruzelski za młodu naprawdę wierzył w komunizm. W
    latach 80. może już nie, ale wcześniej tak. Inaczej dlaczego mówiłby: Widziałem,
    że skuteczne byłoby to i to, ale byłoby to niezgodne z... doktryną! Cóż to za
    argument? Kto u diabła przejmuje się "doktrynami" w polityce? Ja myślę, że on
    mówił z pozycji człowieka, który rozczarował się wyznawaną przez siebie religią,
    ale wciąż traktuje ją jak religię...

    --
    Świat: Jak to działa?
  • j-50 15.02.09, 15:54
    Bieda w Polsce przedwojennej była straszliwa. Na wsi gotowano zupę z
    lebiody na przednówku. Mało kto miał buty. A ten co je miał, to
    nosił je na plecach i zakładał dopiero przed sama szkołą lub
    kościołem. Majtek powszechnie nie noszono, bo to był zupełnie zbędny
    luksus. Na wsi powszechnym odzieniem była długa koszula zgrzebna, a
    niektórzy mieli portki na goły tyłek. Cukier był niewielu znany i
    rzdko go kupowano. Jego cena była zresztą wyższa niż w eksporcie z
    Polski - podatnik do tego dopłacał. Cukierki kupowano dzieciom na
    sztuki i tylko od święta. Podstawą pożywienia był ziemniak z
    mlekiem - biedniejsi popijali wodą. Chleb nie każdy miał na codzień.
    Masło było do niego od święta. Jedzenie było obowiązkowo pod
    kluczem, zwłaszcza dla dzieci. Dzieci robiły w polu i w lecie nie
    chodziły do szkoły podczas robót polowych. Zwykle edukacja kończyła
    się na czwartej klasie podstawówki. Mało kto umiał po takie edukacji
    czytac i pisać, dlatego po wojnie objęto także dorosłych powszechnym
    uczeniem czatania i pisania. Wiele dzieci z rodzin wielodzietnych
    było oddawanych na tzw. "wyrobek". Zwykle za samo pożywienie.
    No i teraz zastanów się - czym była Polska dla Jaruzelskiego? Było
    to dla niego coś na podobieństwo obozu koncentracyjnego.
    To co piszę to nie są żadne bajki. To jest rzeczywistość opisywana
    przez moich rodziców. Dziadek był rolnikiem z kielecczyzny,
    najmującym się okresowo jako cieśla. Jak zbudował komuś chatę, to
    obwieszczał w rodzinie, że będzie wreszcie jedzenie. Matka
    opowiadała, że jak jednego razu któreś z dzieci po tym
    powiedziało "to my teraz będziemy same masło jedli?", to dziadek
    złapał za kija i waląc po tyłku wrzeszczał: "a z chlebem, a z
    chlebem!". Drugi dziadek był policjantem na Kresach. Pomimo tego, że
    policjant nieźle zarabiał wtedy, to rodzina mieszkała w kurnej
    chacie, a dzieci szły na wyrobek. Z tego też powodu mój ojciec nie
    widział w czasie wojny innego wyjścia, tylko sam się zgłosił na
    roboty u bauera. Dopiero tam (gospodarstwo pod Szczecinem) zobaczył
    jak wygląda prawdziwe gospodarowanie rolnicze. Sam jeden obrabiał
    kilkadziesiąt krów i kilkaset świń. Niczego nie targał, bo wszystko
    było w prosty sposób zmechanizowane. Po wojnie stwierdził, że w
    życiu nie wystąpi o odszkodowanie od Niemców za swą pracę. Bo w
    Polsce przedwojennej miał wielokroć gorzej niż u tego bauera.
    No i teraz sobie to wszystko przemyśl moja droga!
  • 1stanczyk 16.02.09, 00:27
    pajacowatych rzadow postsolidarnosciowych pomiotow wraz z postkomunistycznym
    rynsztokiem.
    To wlasnie te lata pyskatych, patetycznych, pretensjonalnych jednym slowem
    skrajnie debilnych rzadow sa najlepszym swiadctwem kto czym i na ile mogl sie
    przysluzyc szczesliwym dziejowym zmianom w przeszlosci.
    Czesto, w odniesieniu do tego co dzialo sie przez ostatnich dwadziescia lat, ma
    sie wrazenie, ze rzadzace postsolidarnosciowe pomioty bardziej musialy szkodzic
    procesowi zmian niz pomgac.
    Dzisiaj przypisuja sobie zaslugi z tamtych lat w ktore, po prostu po dwudziestu
    latach ich udzialu w rzadzeniu naszym krajem, trudno jest uwierzyc.
    Trudno uwierzyc by te pyskate, pretensjonalne, patetyczne, pajace wyklocajace
    sie o samolot, o krzeslo na posiedzeniu UE, ciagajace sie po sadach z byle
    jakiego powodu, szabrujace skromny dorobek PRL-u, szukajace w bushowskim
    swiatowym awanturnictwie naszego prestizu, nie mowiac ich historycznych i
    mocarstwowych schizofreniach czy przywiazaniu i honorowaniu wszelkiego naszego
    tajnego donosicielskiego scierwa mogly rzeczywiscie przyczynic sie do
    czegokolwiek w dziejowym procesie zmian.

    I w tym aspekcie postawa WJ, po oddaniu wladzy, moze byc dla nich tylko
    niedosciglym przykladem.

    Re: Jeszcze parę takich wywiadów i się okaże, że
  • takikushi 15.02.09, 06:17
    Komunizm obalił John dolar, a raczej jego brak. Gdyby cały ten socjalizm
    działał jak to wymyślił se tow. Lenin, to by trwał do dzisiaj i nikt by go nie
    obalił, nawet chyba nie próbowałby. I nie byłoby jakichkolwiek kryzysów, za to
    kolejne 5latki do nadgonienia. Nie wiem co sp..., że tak wyszło, bo zaplanować
    coś takiego chyba nie sposób. Jednak szacunek dla WJ.
  • senta.fa 15.02.09, 09:30
    Inaczej byś gadał w lochach NKWD albo na Sołowkach.

    Chociaż nie... Ty pewnie byłbyś z tych, co strażnikom gadali, że "gdyby tylko towarzysz Stalin wiedział, co tu się z ludźmi wyprawia, to by zrobił porządek".

    --
    „Żyj tak, byś mógł powiedzieć Bogu w dniu Sądu Ostatecznego: Byłem bardzo dobrym człowiekiem, choć w Ciebie nie wierzyłem.” — Kurt Vonnegut

    „Lewicowość jest czymś w rodzaju fantazji masturbacyjnej, dla której świat faktów nie ma większego znaczenia.” — George Orwell
  • wybitniemadry 15.02.09, 06:18
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • minipolak 15.02.09, 06:24
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • wsiowy_gupol 15.02.09, 09:07
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • zat4ra 15.02.09, 06:39
    Medrca tu prawdziwego trzeba, a takich nie ma.
    Ostatnim byl Buddha ;-)

    Jednak General Jaruzelski, czarna postac strasznych czasow, dzis, po latach, wydaje sie czlowiekiem z klasa i rozumem, gorujacym nad neofitami polskiej ewolucji, takimi jak Kaczynscy chociazby.
    --
    Nie Bedzie Niemiec Gniotl Nam Plaszcz
    Ni Skuwal Kajdanami
  • jarkoni 15.02.09, 06:52
    zat4ra napisał:

    > Medrca tu prawdziwego trzeba, a takich nie ma.
    > Ostatnim byl Buddha ;-)
    >
    > Jednak General Jaruzelski, czarna postac strasznych czasow, dzis, po latach, wy
    > daje sie czlowiekiem z klasa i rozumem, gorujacym nad neofitami polskiej ewoluc
    > ji, takimi jak Kaczynscy chociazby.

    Popieram...
  • blue911 15.02.09, 12:34
    jarkoni napisał:

    > zat4ra napisał:
    >
    Takich jak Kaczynscy to powinno sie przed Trybunal postawic za
    zdrade stanu. Jaruzel nie byl perfekt,ale zalezalo mu na dobru kraju.
    Wezcie pod uwage w jakich okolicznosciach dzialal!
  • misiu-1 15.02.09, 08:34
    zat4ra napisał:

    > Jednak General Jaruzelski, czarna postac strasznych czasow, dzis,
    > po latach, wydaje sie czlowiekiem z klasa i rozumem, gorujacym nad
    > neofitami polskiej ewolucji, takimi jak Kaczynscy chociazby.

    Trzeba Ci przyznać rację. Towarzysze od wódki i agenci generała, poupychani w
    mediach, wykonali dużą pracę, żeby tak Ci się wydawało.
  • wsiowy_gupol 15.02.09, 09:09
    misiu-1 napisał:

    > Trzeba Ci przyznać rację. Towarzysze od wódki i agenci generała, poupychani w
    > mediach, wykonali dużą pracę, żeby tak Ci się wydawało.
    to, że tobie zrobili wodę z mózgu nie znaczy, że wszyscy dali się ogłupić. ale
    jak dorośniesz to jest szansa, że też zmądrzejesz przy okazji (ale gwarancji ci
    nie dam)
  • misiu-1 15.02.09, 09:36
    wsiowy_gupol jesteś, przeto ci wybaczę.
  • ja.ja222 15.02.09, 10:45
    Wybacz sobie i rodzicom, że z niedostatku oleum olej w głowe ci wlali
  • zat4ra 15.02.09, 13:30
    >Trzeba Ci przyznać rację. Towarzysze od wódki i agenci
    >generała,? poupychani w mediach, wykonali dużą pracę,
    >żeby tak Ci się wydawało.

    W jakich mediach durny bolszewicki pisuarze? W BBC I Sky News (bo te TV glownie ogladam)? Wy, pisuary, macie taka obrzydliwa ceche by kazdemu kto ma inne zdanie niz wy, implikowac glupote i bycie "zmanipulowanym mediami". Rzygac sie chce kiedy bredzi o tym ciagle naczelny psychopata, Klamczynski. I jak widac wielu ma nasladowcow.

    A co mi powiesz kiedy oznajmie ze Kuklinski slusznie zrobil zdradzajac Imperium Zla, Moskwe, bo tak uwazam? Obwody ci sie przepala w tym malym, wypelnionym schematami mozdzku?
    --
    Nie Bedzie Niemiec Gniotl Nam Plaszcz
    Ni Skuwal Kajdanami
  • zigzaur 15.02.09, 15:03
    Nie będzie Niemiec gniótł nam płaszcz
    ni skuwał kajdanami.
    W obronie stanie mej rząd nasz,
    zwołan esemesami!

    Twierdzą mi fotel w business class
    bom ja wybraniec mas
    bom ja wybraniec mas!

    (Jeśli ktoś ma lepsze koncepcje, to niech zmodyfikuje albo uzupełni)
  • zat4ra 15.02.09, 22:52
    Udalo Ci sie, dobry rytm :-)
    Pozwole sobie pouzywac troche.
    --
    Nie Bedzie Niemiec Gniotl Nam Plaszcz
    Ni Skuwal Kajdanami
  • koham.mihnika.copyright 15.02.09, 11:20
    wygadaniu wypowiedzi M Thatcher. Powinien swoja komunistyczna buzke trzymac na
    klodke.
    I tak sie nie da wybielic towarzyszu generale, bedziecie do smierci tylko ruskim
    agentem.
    --
    "Power is the ultimate aphrodisiac" - prezes JK za Henry Kissingerem.
    koham.mihnika© - alter ego koham.mihnika
  • blue911 15.02.09, 12:37
    koham.mihnika.copyright napisał:


    > I tak sie nie da wybielic towarzyszu generale, bedziecie do
    smierci tylko ruski
    > m
    > agentem.

    Nie martw sie: gorsze czasy nadchodza i nie wiadomo czy Polska
    wyjdzie z tego obronna reka? Jeszcze bedziesz zalowal,ze to mowiles.
    Malo wiesz o brudnym swiecie polityki. Tam nie ma sentymentow,synku.
    Zyje w USowie od ponad 25 lat i niejedno widzialem.
  • 1stanczyk 15.02.09, 13:03
    "bedziecie do smierci tylko ruskim agentem."

    Daj nam Boze wiecej takich "ruskich agentow", ktorzy jak WJ potrafili w duzo
    trudniejszych niz dzisiajsze czasy oceniac na biezaco zmieniajaca sie sytuacje i
    wybierac najmniej tragiczna dla nas przyszlosc.
    Obecne nasze pajace polityczne nie dorastaja do piet umiejetnosciom WJ.


    Re: nie mam qwa nawet tego czytac. zwlaszcza po

  • cruq 15.02.09, 14:14
    sekretarka kaczora, choc nadgorliwy byl i zabijal niwinnych ludzi, a
    jak przyjezdzal brezniew to oddawał kał w spodnie (za bermanem)
    --
    CETERUM CENSEO MOSCOVIAM ESSE DELENDAM
  • 1stanczyk 15.02.09, 15:06
    co czytasz, moze nie pamietasz tamtych lat .....

    Jakby nie mial nic "do gadania" to nie byloby "stanu wojennego".
    Jakby nie mial nic "do gadania" to niewykluczone, ze dzisiaj nie moglbys sobie
    bezkarnie, nawet na Internecie, pozwolic na podobny belkot!

    Re: a co on miał oceniac, do gadania mial tyle co
  • truten.zenobi 15.02.09, 07:11
    "Okazało się, że wspólny interes nie daje takiej efektywności jak
    osobisty interes właściciela."

    to zdanie najlepiejświadczy jak ówczesna władza była oderwana od
    realiów...

    przedsiębiorstwa państwowe to nie był "wspólny interes"!
    można mówić długo i namiętnie o patologiach tam występujących ale
    wszystko sprowadzało się do tego że szary obywatel nie miał ani
    wpływu na to co się tam dzieje, ani nie mógł korzystać z efektów
    pracy zakłądu ani nie był wynagradany stosownie od efektów swojej
    pracy..

    tak więc mówienie o "wspólnym interesie" jest jakąś totalną pomyłką
    przy całym moim szacunku dla Pana Jaruzelskiego (za 1989!) myślę że
    takie podejście jest wypieraniem pewnych faktów ze swojej
    świadomości... wybielaniem siebie i systemu.
    --
    Imagine there's no countries
    It isn't hard to do
    Nothing to kill or die for
    And no religion too
  • jantar15 15.02.09, 10:49
    truten.zenobi napisał: przedsiębiorstwa państwowe to nie był "wspólny interes"!
    > można mówić długo i namiętnie o patologiach tam występujących ale
    > wszystko sprowadzało się do tego że szary obywatel nie miał ani
    > wpływu na to co się tam dzieje, ani nie mógł korzystać z efektów
    > pracy zakłądu ani nie był wynagradany stosownie od efektów swojej
    > pracy.. Za to
    dziś jest wynagradzany i ma przeogromny wpływ na to, co się dzieje, stąd te
    ciągotki na ZACHÓD.
  • truten.zenobi 15.02.09, 19:47
    stąd te
    > ciągotki na ZACHÓD.
    dokładnie tak... widać niewiele wyciągnięto wnosków z upadku
    gospodarczego prl'u

    ale mnie bardziej chodziło o to że WJ pomimo wszysto uważał PP za
    wspólny interes, czyli albo faktycznie nie wiedział co się dzieje
    albo teraz nie chce o tym pamiętać...
    --
    "mam dosyc tego kraju
    czerwono czrnej mafi"
  • adam_mich 15.02.09, 11:37
    > szary obywatel nie miał ani wpływu na to co się tam dzieje, ani
    > nie mógł korzystać z efektów pracy zakładu

    Przecież nie chodzi o zakład jeden, czy drugi ! Taki to był "wspólny" kraj, że jak chciałeś coś powiedzieć, coś zrobić to lądowałeś w więzieniu. Jaruzelski się martwił, że nie starczy mu wojska do trzymania w ryzach "wspólnego" kraju i słał prośby do Rosjan. Czy nie zastanawiałeś się dlaczego czynny generał był przewodniczącym KC i najwyższą władzą w państwie ? A teraz to on gada MY POLACY, nie udało się NAM itp.
  • truten.zenobi 15.02.09, 19:51
    to znaczy poniekąd ma rację w 89 mieliśmy swoją szansę i znaowu nam
    się nie udało... były też inne kraje socjalistyczne ale w nich możan
    było kupować bez kartek, były mieszkania itp..
    nie za wszystko WJ odpowiada..

    ale zwóciłem uwagę na coś innego jakby całkowity brak zrozumienia
    realiów, ekonomii itp... albo całkowite zaślepienie ideologiczne..
    --
    "mieszkam w wysokiej wieży, otoczonej fosą
    Mam parasol, który chroni mnie przed nocą.."
    >>Sztywny Pal Azji<<
  • blue911 15.02.09, 12:39
    truten.zenobi napisał:

    >
    >
    > przedsiębiorstwa państwowe to nie był "wspólny interes"!
    > można mówić długo i namiętnie o patologiach tam występujących ale
    > wszystko sprowadzało się do tego że szary obywatel nie miał ani
    > wpływu na to co się tam dzieje, ani nie mógł korzystać z efektów
    > pracy zakłądu ani nie był wynagradany stosownie od efektów swojej
    > pracy..
    >
    >Widze,ze nigdy nie pracowales w kapitalistycznym przedsiebiorstwie?
    Sprobuj i wtedy pogadamy. Durniu. Dzis niedziela wiec lagodnie Cie
    nazwalem.
  • j-50 15.02.09, 07:13
    Autorów zmian było wielu. Potrzebne jednak było przyzwolenie ze
    strony władz ZSRR i PZPR. Bez tego byłaby tylko siłowa konfrontacja.
    Gdyby z kolei Jaruzelski miał poglądy jak Honecker, to jego rozmowy
    z Gorbaczowem nie miałyby żadnego sensu. Przykładem jest rozwiazanie
    rumuńskie - bo tak by wtedy w Polsce było. Durniów jednak w Polsce
    nadal nie brak. Wciąż wierzą oni tylko w czerń i biel - jak
    daltoniści.
    W porównaniu z ZSRR i Chinami byliśmy niewielkim krajem. Tu łatwiej
    było kontrolować sytuację w okresie przemian. Tak jak w
    laboratorium, które gwarantuje lepszą kontrolę eksperymentu niż w
    warunkach przyrodniczych. Ale idiotów nic nie przekona. Nawet to, że
    wyprowadzenie wojska w kolejnej awanturze wewnętrznej doprowadziłoby
    w tym okresie do wzmocnienia betonu w całym obozie komunistycznym.
    Jeśli ktoś wierzy w to, że zamordyzm nie jest skuteczną formą
    władzy, to niech spojrzy na sytuację w Korei Płn. i w dawniejszym
    Iraku. Utrzymywanie władzy zamordystycznej może trwać b. długo - aż
    do wyginięcia narodu.
  • zigzaur 15.02.09, 08:42
    W Rumunii było inaczej i z innych powodów.

    Nicolae Ceausescu został szybko i krwawo sprzątnięty, zresztą przez swoich
    najbliższych współpracowników (Ion Iliescu i inni), na polecenie Moskwy i to z
    zemsty.

    Ceausescu miał w Moskwie fatalną reputację z powodu niezależnej polityki:
    1. W czasach, kiedy to "maoistowskie" Chiny były dla Moskwy większym wrogiem niż
    USA (za czasów prezydentury Forda i Cartera), Rumunia utrzymywała zupełnie
    przyjazne i poprawne stosunki z Pekinem.
    2. Ceausescu (oraz jego poprzednik Georgiu Dej) nie udzielał się w tzw.
    "układzie warszawskim": nie uczestniczył we wspólnych manewrach, nie zrobił
    najazdu na Węgry (1956) i Czechosłowację (1968), nie zgadzał się na wywieranie
    zbrojnego nacisku na Jugosławię Tity.
    3. Rządzona przez Ceausescu Rumunia utrzymywała pełne stosunki dyplomatyczne i
    ożywioną wymianę handlową z krajami przez Moskwę wyklętymi: Izraelem, RPA i
    Chile. Inne kraje "układu" nie miały pełnych stosunków dyplomatycznych z tymi
    państwami.

    Nic dziwnego, że Ceausescu był na Kremlu znienawidzony i przy pierwszej okazji
    go sprzątnięto przy zachowaniu pełnej władzy tej samej partii.

  • j-50 15.02.09, 09:03
    Chiny też na Czechosłowację nie najechały - chwała im za to! Ani
    Węgrów nie rozdziewiczały. Ani nawet u nas w Poznaniu nie strzelały.
    A już tym bardziej na Wybrzeżu. Chwała zatem Chinom! My "za chiny
    ludowe" nie oddamy Chin!
    Posługujesz się Waszmość szczególną logiką. Rumunia jesdt przykładem
    dla kogo? W jakich geopolitycznych okolicznościach była wtedy Polska
    w porównaniu z Rumunią?
    Ja jestem na tyle stary, że pamietam gazety, w których Tito był
    rysowany z nożem w zębach. Bo on wtedy poszedł na Chiny, w przeprzek
    ruskim. Jugosławia i tak wyszła na tym jak Zabłocki na mydle. Miałem
    kiedyś w moim laboratorium gościa z Jugo. Całkiem fajny. Mój kolega
    go wtedy spytał, co jugole zrobią jak Tito zdechnie. I za to o mało
    nie dostał w mordę od jugola. Potem się okazało, że mój koleś miał
    rację - bo Tito zdechł, a jugolstwo się rozpadło. Co zatem
    zamierzasz koleś udowadniać?
  • zigzaur 15.02.09, 09:24
    Po pierwsze, Chiny leżą w Azji a nie w Europie i nigdy nie miały realnych
    możliwości grzebania w europejskich sprawach.

    Po drugie, skoro w inwazji na Czechosłowację w 1968 wzięły udział jednostki z
    Bułgarii i NRD, to i Rumuni teoretycznie mogli.

    Po trzecie, aż tak wielkiej różnicy w sytuacjach geopolitycznych Polski i
    Rumunii nie ma.

    Po czwarte, istotnie Tito był na Kremlu znienawidzony, zwłaszcza w latach
    pięćdziesiątych. Czy sądzisz, że gdyby w Bukareszcie siedzieli ludzie tak
    posłuszni Moskwie jak w Sofii czy wschodnim Berlinie, to Moskwa cofnęłaby się
    przed najazdem na Jugosławię?

    Po piąte, Jugosławia była zlepkiem ludów o zupełnie zróżnicowanej kulturze.
    Między mieszkańcami Słowenii a mieszkańcami np. Czarnogóry jest większa przepaść
    cywilizacyjna niż np. między Słoweńcami a Austriakami. Taki zlepek rozleciał się
    już w roku 1941 a drugi raz po śmierci Tity. Zresztą, to samo można powiedzieć
    też o Włoszech. Mieszkańcy Turynu patrzą na mieszkańców Sycylii jak na zupełnie
    inną rasę.

  • j-50 15.02.09, 09:50
    W komuszej Europie tylko dwqie siły istniały: ZSRR i Chiny. Były to
    jednocześnie siły armijne oraz teoretyków komunizmu. Po 56 rozeszły
    się drogi komunistów z ZSRR i Chin. W tym czasie Tito najpierw
    stawiał na wewnętrzne siły nacjonalistyczne i lawirował pomiedzy
    ZSRR i Zachodem. Dlatego był prz500 mln rąbnęli mnisi z Lubina
    (dolnośląskie). Nikt nie siedzi, z tego co wiem. Ale słupy już dawno
    zostały wyeksmitowane z mieszkań. Słupami zaś były babcie ciężarne i
    moherne. Dlatego był przedstawiany w komuszej prasie z nożem w
    zębach. Nie widziałeś tego? Dopiero potem Chiny się rozeszły z ZSRR
    i Tito był w chińskich objęciach. Podobnie było z Caeausescu, który
    próbował kopiować Titę. W międzyczasie objawił się, nawet wcześniej,
    albański zakapior Hodża.
    W relacji do tego wszystkiego wszyscy inni zakapiorzy byli
    postrzegani: najpierw Bierut, potem niemieccy (w tym Honecker),
    potem zdrajcy madziarscy i czescy, a w międzyczasie beton partyjny w
    Polsce. Jaskieś bułgarie możemy wrzucić do klopa. No i tak się
    kaosik stało, że tylko w Polsce pojawił się zakapior, który okazał
    się wcale nie być zakapiorem. I był nim Jaruzelski. To on właśnie
    doprowadził Polskę do prezemian i wolności. Oczywiście dmuchacz
    balonek z Popowa był mu asystentem. Nie dlatego, że był taki mądry.
    Był pieszczoszkiem władzy i pasującym Michnikowi. U nas zatem
    bardziej Michnik kierował wszystkim, aniżeli pijacki dmuchacz babek
    i oponek z Popowa.
  • zigzaur 15.02.09, 10:05
    Czy Wałęsa ci żonę uwiódł, że go tak nienawidzisz?

    Dlaczego uważasz, że Chiny miały jakikolwiek wpływ na komunizm w Europie? Paru
    walniętych w łeb "lewicowych intelektualistów" mogło się fascynować Mao ale
    jednocześnie te arschlochy uważały, że samochód, świeże bułeczki, paszport i
    konto bankowe to jest oczywista oczywistość, bo nie wyobrażały sobie realnego
    życia w komunizmie.

    Tito był w znacznym stopniu prozachodni, bo dzięki Zachodowi objął władzę. Po
    prostu, gdy po amerykańskiej inwazji na Sycylię Włochy skapitulowały, okupująca
    Jugosławię armia włoska skapitulowała przed powstańcami Tito i przekazała jej
    ogromne ilości broni i sprzętu wojskowego. Dlatego (a także z powodu terenów
    górskich) Tito stał się niezależnym czynnikiem polityczno-wojskowym. Ceausescu
    owszem częściowo kopiował Tito ale był w znacznie trudniejszej od niego
    sytuacji: Jugosławia graniczyła z krajami neutralnymi i NATO (przez Adriatyk z
    Włochami) zaś Rumunia graniczyła z CCCP. I to raczej niezależna postawa Rumunii
    chroniła Jugosławię.
  • j-50 15.02.09, 10:18
    Rumunia była odpryskiem komuny. Wcześniej była sojusznikiem
    wszystkich: Polski, Rosji i Niemiec hitlerowskich. Była zatem
    politycznym zerem. Rumunia zatem weszła w okres po II wś. z wybitnie
    fatalnym bilansem. Miała liczne konflikty terytorialne - z Bułgarią,
    Węgrami, ZSRR i innymi. Tylko ZSRR stabilizował wtedy sytuację
    Rumunii, a także i Polski. Ja stale uważam, że Rumunia jest
    pseudopaństwem. Jest obszarem pretensji państw ościennych: Węgier,
    Bułgarii i Rosji. No i oczywiście Austrii - ale w przyszłości.
    Rumunia jest bytem ponad rzeczywistość. Oni walczyli kiedyś z
    Rzymem, ale potem się podpisali pod Rzymem. Jak byłem w Rumuniii za
    komucha, to mogłem gadać tam tylko dwoma językami: niemieckim i
    francuskim. Najbardziej skuteczny był niemiecki. O francuskim to
    Rumuni mieli tylko mgliste wyobrażenia. W każdym razie - tam nie
    można było szprachać po słowiańsku. Kobitki były fajne, jak wszędzie.
  • zigzaur 15.02.09, 11:26
    Niemniej jednak Rumunia jest krajem 2,5 raza ludniejszym od Węgier a Bukareszt
    jest miastem większym od Budapesztu, jakby ktoś nie wiedział.

    Jako twór polityczny Rumunia istnieje od dawna. Księstwa Mołdawii i Wołoszczyzny
    istniały już w średniowieczu. Potem były obszarem ścierania się wpływów Węgier,
    Polski, Turcji i innych państw.

    Spory terytorialne z sąsiadami istotnie były ale to jest w tym regionie
    normalne. Takie Węgry też miały spory terytorialne ze wszystkimi swymi
    sąsiadami, że nie wspomnę o krajach położonych bardziej na południe: Serbia i
    sąsiedzi.
    Popularność języka niemieckiego w Rumunii wynika z dużej grupy ludności
    niemieckiej w Siedmiogrodzie. Tam kiedyś Krzyżacy chcieli zorganizować swe państwo.
  • j-50 15.02.09, 13:28
    Chłe, chłe! W samym Bukareszcie nie mogłem się z nikim inaczej
    porozumieć, jak tylko po niemiecku. Ci zaś co uważali, że umieja po
    francusku - to tylko tak sami uważali. Bo oni sam j. rumuński
    traktują za francuski. Bo podpadli kiedyś pod Rzym. To tak jak Polak
    uważa, że zna ruski. "Wicie, rozumicie towariszczu!".
  • cruq 15.02.09, 14:17
    ale co to ma wspolnego z jaruzelem, ktory toutes les proportions
    gardees był takim "edgarem" brezniewa.
    --
    CETERUM CENSEO MOSCOVIAM ESSE DELENDAM
  • zigzaur 15.02.09, 14:39
    Widocznie niemiecki jest tam popularny z powodu dużego napływu turystów z
    Niemiec oraz ożywionych kontaktów gospodarczych z Niemcami.
    Kolejny dowód na niezależność Ceausescu.

    Trochę się osłuchałem z rumuńskim ale podobieństwo do francuskiego jest
    niewielkie, może bardziej do włoskiego. Język rumuński jest naszpikowany
    słowiańskimi słowami.
  • giewont 15.02.09, 13:13
    zigzaur napisał:

    > Czy Wałęsa ci żonę uwiódł, że go tak nienawidzisz?
    >
    > Dlaczego uważasz, że Chiny miały jakikolwiek wpływ na komunizm w Europie?

    Powiedzmy, że dyskusyjne ale w tym wątku to bez znaczenia.

    Paru
    > walniętych w łeb "lewicowych intelektualistów" mogło się fascynować Mao ale
    > jednocześnie te arschlochy uważały, że samochód, świeże bułeczki, paszport i
    > konto bankowe to jest oczywista oczywistość, bo nie wyobrażały sobie realnego
    > życia w komunizmie.

    Zgoda poza walnięciem w łeb. To są niezwykle przytomni ludzie i doskonale wiedzą
    co robią.

    > Tito był w znacznym stopniu prozachodni, bo dzięki Zachodowi objął władzę.

    Równie dobrze dzięki Stalinowi i jego agentom na najwyższych szczeblach rząddu
    JKM. Np. czetnicy Mihajlovica stracili znaczenie gdy w establiszmencie służb JKM
    przez agentów Stalina /a dokładniej NWO/ została przepchnięta myśl, że nie warto
    dzielić pomocy na zwalczające się ugrupowania tylko wszystko co można /broń,
    pieniądze, materiały, wspomaganie wywiadu/ dać Tito.

    Po
    > prostu, gdy po amerykańskiej inwazji na Sycylię Włochy skapitulowały, okupująca
    > Jugosławię armia włoska skapitulowała przed powstańcami Tito i przekazała jej
    > ogromne ilości broni i sprzętu wojskowego.

    Uzgodnione między wszystkimi stronami. Patrz wyżej. Anglikom zależało tylko na
    Grecji i tylko to dostali. Jugosławię uzgodniono z góry dla Stalina i to bodaj
    już w 43.

    > Dlatego (a także z powodu terenów
    > górskich) Tito stał się niezależnym czynnikiem polityczno-wojskowym.

    Gdyby sprawy toczyły się zwykłą drogą a ZSRR nie rządził w grze wywiadów
    Jugosławia w 45 byłaby kapitalistyczna. A już zwłaszcza w sytucji gdyby desant
    Aliantów szedł wg planów Churchilla.

  • zigzaur 15.02.09, 14:43
    Uważasz europejskich sympatyków komunizmu za przytomnych ludzi? Ja nie.

    Dlaczego miano uzgadniać "Jugosławię dla Stalina"? Stalin Jugosławii nie opanował.

    Dla Brytyjczyków inwazja na kierunku francuskim była najważniejsza. Po postu,
    Anglia była stale zagrożona nalotami bombowymi a potem pojawiły się V1 i V2.
    Jaki był sens wojowania w terenie górskim Półwyspu Bałkańskiego, gdy groziły
    naloty na Londyn?
  • ready4freddy 15.02.09, 11:47
    zigzaur napisał:


    Zresztą, to samo można powiedzieć
    > też o Włoszech. Mieszkańcy Turynu patrzą na mieszkańców Sycylii jak na zupełnie
    > inną rasę.
    >

    zajzajer, skup sie na ruskich i raczej nie wypowiadaj o sprawach, ktorych do
    konca nie rozumiesz :)
    --
    hey, I just got a call from some crazy blankety-blank claiming he found a real
    live dead alien body.
  • fotoamator13 15.02.09, 07:18
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • marsjaninzwenusa 15.02.09, 07:21
    Trzeba oddać sprawiedliwość uwczesnej władzy, że wycofali się w
    sposób pokojowy, bez rozlewu krwi. Mając po swojej stronie beton w
    milicji (zomo) i w siłach zbrojnych mogliśmy mieć wariant rumuński w
    znacznie gorszym wydaniu.
    Ponieważ nic nigdy nie przebiega tak, jak chcieliby wszyscy oraz nie
    można zadowolić wszystkich na raz, zawsze bedą odzywać się głosy
    szczekające na sposób przebiegu transformacji.
    Czy to będą towarzysze partyjni odsunięci od żłobu, czy ludzie,
    którym nie powiodło się w nowych czasach.
  • j-50 15.02.09, 07:39
    To była spirala, po której rozwijała się sytuacja. Władza była po
    stronie komucha i to komuch właśnie miał swobodę decyzji, a nie
    jakiś dmuchacz oponek w Popowie, mieniący się "elektrykiem". Zawsze
    istniała możliwość rozwiązania takiego, jak w Korei Płn. Wtedy
    komuszej Polsce nie groziłby żaden najazd zewnętrzny. Nawet lepiej:
    byłaby gwarancja "bratniej pomocy" w walce z kontrrewolucją.
    Caucescu miał pecha, bo jego kraj był na uboczu głównych traktów
    armijnych i był stale w konflikcie z ZSRR. My byliśmy w zupełnie
    innej sytuacji. Na naszym terytorium rezydowało dowództwo ruskie,
    pilnujące traktu na zachód - do Niemiec i wybrzeży Atlantyku.
    Popatrzmy w przeszłość ZSRR. Tam było wcześniej kilka "przemian".
    One kończyły się wzięciem za mordy. Pierwszym był Stalin, drugim
    Chruszczow, trzecim Breżniew, czwartym Gorbaczow. Potem już było
    tylko pikowanie na pysk i akceptacja zmian ustrojowych. No i Polska
    na tym wygrała w sensie dążenia do wolności. Ale ja bym przestrzegał
    dmących w surmy zwycięskie przed dalszymi skutkami tego. Wolność
    bowiem wyznacza zupełnie nowe obowiązki. Nie ma takich obowiązków
    papuga w klatce.
  • j-50 15.02.09, 07:58
    Nie wszystkim się udało tak jak Polsce. Jugosławia rozpadła się
    wskutek tego na mgławicę maleńkich państewek. Czechosłowacja
    rozpadła się na Czechy i Słowację, choć obu tym narodom byłoby
    lepiej razem - ale Czesi za bardzo chcieli w tym rządzić. Rumunia
    utraciła część swego terytorium - raczej bezpowrotnie. Nowa Ukraina
    ma zupełnie nowe problemy, których się raczej nie spodziewała -
    zgodnie ze skoczną wykładnią pojęcia wolności. Państwa nadbałtyckie
    odziedziczyły problem narodowościowy, z którym będą się borykały
    przez całe dekady i przez to będą musiały ograniczać wolności
    obywatelskie. Białoruś - wystarczy, że ichni kacyk dostanie "ptasiej
    grypy" i strzeli kopytami - i już mamy rebelkę. Kaukaz stał się
    zarzewiem konfliktu. Jakieś kazachstany - nawet nie warto bałakać.
    Pytanie - ile czeczenii jeszcze się objawi u ruskich. Nawet kałmuki
    będą chciały mieć swoje państwo. Bo państwo to władza ludzi z
    układu. I oni widzą w tym swój interes, a nie narodowy. Podobnie
    zresztą jak Kaczyńscy. Sprawa się może rozstrzygnąć gdzieś nad
    Amurem. Już dawniej była ruska piosenka: "Tam na granicy z Turcjej,
    a możet z Pakistanom - połasa niejtralnaja, sprawa gdie kusty! Tam
    naszi pograniczniki, s naszim kapitanom - a po ichniej staranie
    ichnije posty!".
  • zigzaur 15.02.09, 08:46
    Jaką niby część terytorium utraciła Rumunia po 1989?
  • j-50 15.02.09, 09:06
    Rumunia utraciła swe wschodnie terytoria. Stało się to jako skutek
    przemian związanych z całym procesem od Chruszczowa po Gorbaczowa.
    Rumunia może o tych ziemiach zapomnieć.
  • zigzaur 15.02.09, 09:25
    Które? Podaj jakieś miasta na tym obszarze.

    Jeśli masz na myśli Besarabię ze stolicą w Kiszyniowie, to ten obszar został
    zrabowany przez Stalina latem 1940 a potem przerobiony na tzw. mołdawską
    republikę sowiecką.
  • j-50 15.02.09, 10:05
    Rumunia straciła swoje tereny już wcześniej. Ceausescu tylko to
    zaklepał - wojując z ZSRR. Myśmy też wojowali z ZSRR - i też żeśmy
    tereny utracili. Ukraina wojowała tylko z Polską, a nie z ZSRR. I
    dlatego za Chruszczowa zyskała Krym. Polska może się czuć zwolniona.
    Ma przechlapane. Zachodnie nasze tereny są gwarantowane głównie
    przez ruskich. A wschodnie są anektowane za aprobatą naszych
    zachodnich sojuszników. Tak naprawdę, to mamy tylko Jurę Krakowsko-
    Częstochowską. A może i mniej.
  • zigzaur 15.02.09, 10:13
    No toć właśnie napisałem: Besarabię Rumunia straciła w 1940. Obecna Mołdawia
    (czy Mołdowa) nie jednoczy się z Rumunią w jedno państwo, bo zapewne sami Rumuni
    uważają, że tam straszna bida (w porównaniu z Rumunią) i nie stać ich na
    odbudowę tak jak w NRD.

    Polskie zachodnie tereny są gwarantowane przez ruskich???????????????????
    Teraz?????????????????????
  • j-50 15.02.09, 10:21
    Rzecz w tym, że Rumuni nie są żadnym narodem. Oni się przypisują do
    historii na zasadzie przyklejenia dupy do sedesu.
  • polakslowian 15.02.09, 10:48
    jest taka na przymus. Zyje w Galaczu i ludzie tu sie nazywaja Moldawiani
    najpierw, Rumunii drugie. 'Rumunia' ma wieksza znaczenie tylko w obszarach
    Bukaresztu i w regionu 'Olteni'. W Siedmogrodu i Moldawii, czucia byc Rumunem sa
    male.
  • zigzaur 15.02.09, 11:27
    A niby dlaczego nie są? Odrębność językowa od wszystkich sąsiadujących nacji
    jest faktem.
    A czy tacy np. Serbowie czy Rosjanie są narodem?
  • j-50 15.02.09, 13:33
    To jest taka odrębność językowa, jak Niemców zawołżańskich w Rosji.
  • angrusz1 15.02.09, 07:38

    Zostawmy tego człowieka w spokoju .
    Niech historia go oceni .
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 15.02.09, 13:53
    Najpierw Jaruzelski pyta:

    "Nie pamiętam, czy pan siedział w 1988 r.?"

    A chwilę później mówi:

    "W 1986 r. miała miejsce generalna amnestia. Od tego czasu - w odróżnieniu od
    innych państw regionu - w Polsce nie było już więźniów politycznych."

    Skleroza, czy uważa do dziś Żakowskiego za kryminalistę? 8-|

    --
    Świat: Jak to działa?
  • janek-007 15.02.09, 07:53
    Szacunek dla gen. W.Jaruzelskiego. General zrobił lepiej lub gorzej to co było
    możliwe w tamtych czasach i to na co pozwalała sytuacja geopolityczna i układ
    sił. Reformy wyszły tak jak wyszły bo te reformy przeprowadzali nie kto inny jak
    właśnie Polacy ze swoimi wadami, kompleksami i zapóźnieniem cywilizacyjnym.
    Szkoda tylko ze tylu ludzi tak wile zapłaciło, i dalej płaci, za konieczne
    reformy z tamtego czasu i także tego ze mamy tylu głupkowatych i miernych
    polityków. Dzisiaj już nie ma sensu sprzeczać się o szczegóły i o to co by było
    gdyby bo wtedy traci się z pola widzenia szerszy horyzont. Kości zostały rzucone
    i los Polski zależy od samych Polaków i od tego czy Naród ma dosyć tzw,
    inteligencji zbiorowej. Moim zdaniem Polska jest do wygrania potrzebny jest
    tylko jakościowy skok na polskiej scenie politycznej.
  • celast 15.02.09, 08:01
    Tak,to prawda trudno te czasy obiektywnie ocenić, zwłaszcza jeśli brak
    tzw.twardych argumentów przeciwko słowom i ocenom generała. Jednak nie sposób
    nie zauważyć klasy i kultury w jego wypowiedziach i ocenach ludzi i zdarzeń z
    tamtego okresu, a także logiki w ocenie sytuacji i działaniu. Można generała nie
    lubić, można źle oceniać okres jego rządzenia, można też,przywołując w pamięci
    tamten czas,porównać klasę i kulturę wypowiedzi tzw. elit politycznych dzisiaj,
    a także ich "dalekosiężne perspektywy" działania i przewidywanie skutków
    rządzenia i zastanowić się czy gdyby dzisiejsi politycy mieli klasę generała,
    czy działanie polityków nie byłoby bardziej cywilizowane i skuteczniejsze, a
    kraj byłby lepiej i efektywniej zarządzany? Zamiast wylewać kubły pomyj lepiej
    pomyśleć,zastanowić się nad jakością obecnych "elit"politycznych i ich wpływem
    na życie społeczeństwa.
  • j-50 15.02.09, 08:14
    Już nie jesteśmy w klatce jak papuga. Ale to wymaga
    odpowiedzialności za swe działania, umiejętności wybierania do
    rządzenia ludzi właściwych. To dlatego odrzucono w wyborach skoczną
    karykaturę. Jednak trzeba sobie uświadomić to, że podstawia się nam
    zupełnie nie tych winnych obecnej sytuacji. Jesli bowiem nawet
    uznać, że byli esbecy i postkomuniści są winnymi naszych trudności -
    to przecież odpowiada za to wyborczo ogół narodu! Tak samo jak
    odpowiada za wybór ciemniaków do rządzenia. Dyktatura ciemniaków nie
    skończyła się bowiem z upadkiem komuny. Ale za to skoczny
    doprowadził do upadku głównej siły kontrolującej sytuację - do
    upadku Solidarności. Teraz jest już tylko dyktatura skocznych
    oligarchów oraz katabasów - wespół w zespół. Nie ma u nas demokracji.
  • karolinamarcin 15.02.09, 08:05
    dziw bierze,że Ktoś jeszcze pyta Jaruzela. Wojciech Jaruzelski jest
    jednym z oskarżonych w sprawie ,,stanu wojennego''. Sięgnie po każdą
    możliwość,aby przedstawić swoją ,,chorą wizję''. Kłamstwo i
    konfabulacja, tyle można powiedzieć o wynurzeniach tego ,,mordercy''
    ze stanu wojennego. Tylko sprytny układ jaki został zawarty w
    1989r., obronił się przed osądzeniem. Wywiad nie ma żadnej wartości
    poznawczej i dowodowej, przecież nie przyzna się do swoich win i
    błędów, mam na myśli, np: dokumenty z których wynika,że to
    Jaruzelski prosił o ewentualną interwencję ZSRR w Polsce,a nie jak
    on twierdzi,że groziła nam interwencja ZSRR. Tyle....
  • wsiowy_gupol 15.02.09, 09:20
    karolinamarcin napisał:

    > dziw bierze,że Ktoś jeszcze pyta Jaruzela. Wojciech Jaruzelski jest
    > jednym z oskarżonych w sprawie ,,stanu wojennego''. Sięgnie po każdą
    > możliwość,aby przedstawić swoją ,,chorą wizję''. Kłamstwo i
    > konfabulacja, tyle można powiedzieć o wynurzeniach tego ,,mordercy''
    > ze stanu wojennego. Tylko sprytny układ jaki został zawarty w
    > 1989r., obronił się przed osądzeniem. Wywiad nie ma żadnej wartości
    > poznawczej i dowodowej, przecież nie przyzna się do swoich win i
    > błędów, mam na myśli, np: dokumenty z których wynika,że to
    > Jaruzelski prosił o ewentualną interwencję ZSRR w Polsce,a nie jak
    > on twierdzi,że groziła nam interwencja ZSRR. Tyle....
    ale ty oczywiście czytałeś te dokumenty i stąd twoja niezachwiana pewność? a
    jakby się ukazały dokumenty, że jednak było inaczej to na pewno byłyby
    sfałszowane, prawda? takim półmózgom jak ty trudno nawet udowodnić, że sikasz
    własnym fiutem, a nie podstawionym przez "układ"
  • rahul 15.02.09, 10:03
    Aż dziw mnie bierze, że teraz kiedy społeczeństwo jest podobno tak wykształcone,
    wypisuje takie bzdury. Najpierw proponuję analizę ustroju socjalistycznego oraz
    praw i zasad wówczas panujących a potem oskarżanie innych.

    A tak na marginesie to ja do Jaruzelskiego dorzuciłbym Wałęsę, bo on również
    jest wielu rzeczom winien.
  • smyk11 15.02.09, 08:06
    Panie Żakowski,
    ile Panu zapłacili za tą adwokaturę Jaruzelskiego?
    Dlaczego wszyscy zaczynają opowiadać tą historię
    dopiero gdzieś od 1981 roku. A co było wcześniej?
    Wcześniej był normalny spisek przeciw Gierkowi, do
    którego został wykorzystany BOLEK. Później wszystko
    wyśliznęło się towarzyszom z rąk, więc jedyne co było
    możliwe była UCIECZKA DO PRZODU.
    Ot, cała historia.
  • bandycki.uklad.po.wrocil 15.02.09, 08:12
    Pięknie!Kolejny michnikowski pretorian będzie rozgrzeszał kogoś takiego i
    pewnie jeszcze - jak Michnik - wybaczy mu w imieniu wszystkich
    Polaków.Żakowski powiedz to rodzinom zabitych górników, albo tym tysiącom
    ludzi, którzy przez gnoja przemierali głodem bo nigdzie nie mogli znaleźć
    pracy.Jacy pracoiwnicy takie media:
    Gazeta Wybiórcza - Maleszka,
    Polityka - Passent,
    TVN - Suboticz.
    --
    "Dla mnie typowym fanatykiem nienawiści i agresji jest ADAM MICHNIK aczkolwiek
    niewątpliwie inteligentny. Reprezentuje rodzaj fanatyzmu, którym najbardziej
    się brzydzę, ponieważ pod pozorami troski o człowieka, o wolność, o demokrację
    lansuje twardą antykościelną, antypolską linię polityczną” - poseł PO Stefan
    Niesiołowski
    --
    "Michnik jest manipulatorem. To człowiek złej woli, kłamca, oszust
    intelektualny" - Zbigniew Herbert
    --
  • j-50 15.02.09, 08:43
    A ja panie bandyta wyżej sobie cenię Adama Michnika niż całe kohorty
    bandytów w rodzaju Pana! Rzecz nie polega bowiem na tym kto jest w
    większości - ale kto ma rację. I to jest głównym problemem
    demokracji. Biorąc demokracyjnie rzecz - dominują zupełnie
    niekumaci. To było podstawą wszelkich rewolucji krwawych. Gdy jednak
    pojawili się tacy, którzy to zrozumieli, to pojawił się jednocześnie
    bandyta-szympans.
    Ja w ogólności współczuję panu Michnikowi. Bo to jest człowiek,
    który rozum ma o miliardy lat świetlnych lepszy niż skoczny. To
    Michnik, a nie skoczny TW walczył o Polskę. I stało się tak pomimo
    tego, że pan Michnik wcale nie tajniaczył swego żydowskiego
    pochodzenia. A w czym był wtedy gorszy? U nas jest sama mieszanina.
    Parę milionów pochodzi od Mongołów, parę milionów od Niemców, parę
    milionów od Szwedów - a reszta to są produkty działalności
    kiecuszych fiutów. I tak właśnie jest!
  • propagandhi 15.02.09, 10:10
    :) no i wyszło szydło z worka. albo kompleksy albo ruska propaganda, bo oni też dowartosciowują się takimi bredniami o pochodzeniu Polaków. Fakty są takie, że Polska jest najbardziej jednorodnym genetycznie krajem w Europie środkowej wschodniej i południowej. Mamy największy procent haplotypu R1a1, więc ani niemcy ani szwedzi ani mongołowie.
    --
    -Kyle, pozwól mi coś wyjaśnić. Żyjesz w demokratycznym społeczeństwie i ta demokracja prawnie zakazuje molestowania. To prawo określa nam co możemy a co nie możemy powiedzieć. I co możemy robić.
    -Czy to nie jest faszyzm?
    -Nie, bo nie nazywamy tego faszyzmem. Rozumiesz?
  • j-50 15.02.09, 10:37
    Wyszlo to co wyszło. Jak komuś pasuje kaczuch - to ja szambo
    oczywiście omijam. Wasześ oczywiście lubujesz się w nurzaniu w
    szambie. Jak kaczysyn. Czy zatem obrazisz się Waszmość, gdy nazwę
    cię kaczysynem?
  • propagandhi 15.02.09, 13:54
    generalnie podejrzewam że masz niezłe problemy z psychiką, więc nazywaj mnie swoim chorym umysłem jak chcesz
    --
    -Kyle, pozwól mi coś wyjaśnić. Żyjesz w demokratycznym społeczeństwie i ta demokracja prawnie zakazuje molestowania. To prawo określa nam co możemy a co nie możemy powiedzieć. I co możemy robić.
    -Czy to nie jest faszyzm?
    -Nie, bo nie nazywamy tego faszyzmem. Rozumiesz?
  • zigzaur 15.02.09, 08:17
    aby
    - zamordować Grzegorza Przemyka
    - prześladować jego matkę oraz adwokatów
    - starać się zwalać winę na lekarzy i sanitariuszy
    - utrudniać śledztwo, co było przestępstwem nawet wg prawa PRL?
  • j-50 15.02.09, 08:24
    - czy istniała konieczność zamordowania Olewnika?
    - czy istniała konieczność dozwolenia na rabunek 500 mln PLN przez
    mnichów z Lubina?
    - czy istniała w ogóle konieczność zwrotu kiecuchom mienia przez
    nich zagrabionego?
    - komu ponadto mienie zwrócono i jaka "kumisja" tego strzeże bez
    możliwości odwołania?
    Pytań jest oczywizda więcej - ale kto by na to zwracał uwagę? Bo z
    pewnością nie zigzaur!
  • zigzaur 15.02.09, 08:32
    Jakich mnichów z Lubina?
    Kto, twoim zdaniem, zabił Olewnika?
  • j-50 15.02.09, 08:55
    500 mln rąbnęli mnisi z Lubina (dolnośląskie). Nikt nie siedzi, z
    tego co wiem. Ale słupy już dawno zostały wyeksmitowane z mieszkań.
    Słupami zaś były babcie ciężarne i moherne.
    Sprawa Olewnika, to sprawa rządów po 89. Wszyscy wiedzieli, że jest
    SB i postkomuna. Pan Mazowiecki postawił sprawę jasno - gruba
    kreska. To zaś oznaczało remanent w państwie. Ale skoczny nie
    zamierzał takiego remanentu czynić. Bo to by objawiło jego
    słabosilność. Wolał wrzeszczeć, że wszystkiemu winien jest komuch.
    Takie czarno-białe widzenie. Nawet na reklamach dawane było: czarne
    jest czarne, a białe jest białe. Dla mnie to tylko oznacza, że są
    rządy czarnych kiecuchów i innych. Podobnie złodziejnych.
    Sprawa Olewnika jest bocznym wątkiem licznych afer. Są w nich ci
    sami ludzie SLD. I dlatego właśnie powieszono tych trzech. Jaruzel
    nic do tego nie ma. Gdy się buduje struktury partyjne i struktury
    władzy, to z góry należy przewidywać, że trafią tam same tylko
    szwance. Berz względu na kolor partyjny. Dlatego zupełną
    durnowatością było i jest kojarzenie przekrętów tylko z lewicą. Tam
    są wszyscy - wespół w zespół. Tam księża łoili kasę, łoili ją ci od
    hailowania, ci od rolników, dawni cinkciarze i wszelcy mający
    możliwości łojenia kasy.
  • zigzaur 15.02.09, 09:27
    Tylko co to ma wspólnego z zamordowaniem Grzegorza Przemyka przez MO i osobistym
    zaangażowaniem Jaruzelskiego w zacieranie śladów zbrodni?
  • j-50 15.02.09, 10:40
    A co to ma wspólnego z zamordowamniem niejakiego Olewnika? A co to
    ma wwspólnego z zamordowaniem wielu innych? Nie słyszałeś o nich?
  • zigzaur 15.02.09, 11:28
    Przemyk został zamordowany za czasów rządów Jaruzelskiego, Olewnik nie.
    Artykuł jest o Jaruzelskim i jego programie politycznym.
  • j-50 15.02.09, 13:39
    Ale Jaruzel to tu wyjaśnia - i tak właśnie było!
  • szydlo4 15.02.09, 11:42
    Taki jakiś, robiący tu na tym forum zawodowo.
  • wsiowy_gupol 15.02.09, 09:24
    zigzaur napisał:

    > aby
    > - zamordować Grzegorza Przemyka
    > - prześladować jego matkę oraz adwokatów
    > - starać się zwalać winę na lekarzy i sanitariuszy
    > - utrudniać śledztwo, co było przestępstwem nawet wg prawa PRL?
    taaa.... wiedziałem, że gwiazda przemyka musi zabłysnąć na forum. co w nim było
    takiego wyjątkowego, że wyciąga się jego zwłoki i macha jak sztandarem przy byle
    okazji? i wcześniej, i później wielu jemu podobnych dostało po ryju, niektórych
    też zabito, ale o nich nikt jakoś nie chce pamiętać... jednak wpływy rodziców w
    partii musiały coś znaczyć, skoro tak to nagłośniono w tamtych czasach....
  • zigzaur 15.02.09, 09:36
    Jakie wpływy rodziców w partii??????????????????????????

    Matka Grzegorza Przemyka była działaczką jakiegoś kościelnego komitetu
    dobroczynnego, który nic wspólnego z polityką nie miał, ewentualnie tylko
    udzielił pomocy materialnej rodzinie bezprawnie wyrzuconego z pracy.

    Grzegorz Przemyk został śmiertelnie pobity przez patrol MO na komisariacie zaś
    Kiszczak i Jaruzelski osobiście starali się zwalać winę na lekarzy i
    sanitariuszy pogotowia ratunkowego. Parę osób zostało niewinnie aresztowanych i
    skazanych. Matactwo ze strony MO oraz PRL-owskiego wymiaru sprawiedliwości
    zostało udowodnione przed sądem.
  • wsiowy_gupol 15.02.09, 16:33
    no ja cie.... to wtedy były jakieś niezależne sądy? jakiś prokurator nie bał
    się, że panowie generałowie mu pistolet do głowy przyłożą i będzie sądził co
    najwyżej misie na syberii?? to trzeba z niego jakiegoś superbohatera zrobić!
    chociaż wymiar sprawiedliwości i sąd to chyba wu nas jednoznaczne pojęcie, a ty
    je wyraźnie rozgraniczasz.
    poważnie wierzysz, że gdyby generałowie na to nie pozwolili to sprawa zostałaby
    wyjaśniona? i naprawdę uważasz, że kościół nie miał wtedy nic wspólnego z
    polityką? myślę, że jesteś naiwny, chociaż i inne określenia przychodzą mi do
    głowy...
  • grba 15.02.09, 08:33

    I Sekretarzem KC PZPR,
    Prezesem Rady Ministrów,
    Ministrem Obrony Narodowej,
    Przewodniczącym Komitetu Obrony Kraju,
    Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych,
    Naczelnym Dowódcą Sił Zbrojnych na wypadek wojny,
    Przewodniczącym Rady Państwa...
    stał na czele Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego.

    Z taką władzą mógł zrobić naprawdę dużo. Tymczasem zafundował nam impas,
    zapaść... W 1986 roku w Jugosławii Cyganka skupowała "waluty" demoludów, korony
    czechosłowackie, marki z NRD, forinty, bułgarskie lewy, a nawet rumuńskie leje.
    Zapytałem ją, czy kupuje złote. - Daj pane pokukat (Pokaż pan). Pokazałem. - Ne
    pane, ne... I tak spadliśmy na zupełne dno.
  • zigzaur 15.02.09, 08:44
    Dokładnie. Czasy rządów Jaruzelskiego (1982-1989) to regres gospodarczy,
    dziadowska emigracja, załamanie gospodarcze, apatia, powszechna nędza. To
    cofnięcie Polski do czasów Gomułki.
  • billy.the.kid 15.02.09, 09:06
    dzisiejszy regres to czasy kurdupli,donaldów i paru innych przygłupów.
  • zigzaur 15.02.09, 09:31
    Jaki regres?

    1. W supermarketach kolejki do kas, aż trudno się przecisnąć między załadowanymi
    wózkami.
    2. Przybywa coraz więcej restauracji, w centrum miast co drugi parterowy lokal
    jest restauracją. Trudno o wolny stolik, na kelnera czeka się bardzo długo.
    3. W biurach podróży już letnie wczasy są wykupione.
    4. Sprzedaż telewizorów plazmowych idzie pełną parą. W Media-Marktach i
    Saturnach również kolejki do kas. Totalne wykupywanie komputerów, zmywarek,
    nowoczesnych lodówko-zamrażarek.
    5. Coraz większy tłok na szosach, coraz trudniej zaparkować. Lawinowo rośnie
    ilość terenówek (a podobno benzyna taka droga). Samochody osobowe z silnikiem o
    pojemności poniżej 2 litrów stają się rzadkością, choć ludzie jeżdżą głównie po
    mieście, bo autostrad jest mało.
    6. Pracownicy nie szanują pracy, są aroganccy wobec klientów i pracodawców.
    Widocznie nikt nie boi się bezrobocia.
  • rad.ekg 15.02.09, 16:16
    zigzaur napisał:

    > Jaki regres?
    >
    > 1. W supermarketach kolejki do kas, aż trudno się przecisnąć między załadowanym
    > i
    > wózkami.
    > 2. Przybywa coraz więcej restauracji, w centrum miast co drugi parterowy lokal
    > jest restauracją. Trudno o wolny stolik, na kelnera czeka się bardzo długo.
    > 3. W biurach podróży już letnie wczasy są wykupione.
    > 4. Sprzedaż telewizorów plazmowych idzie pełną parą. W Media-Marktach i
    > Saturnach również kolejki do kas. Totalne wykupywanie komputerów, zmywarek,
    > nowoczesnych lodówko-zamrażarek.
    > 5. Coraz większy tłok na szosach, coraz trudniej zaparkować. Lawinowo rośnie
    > ilość terenówek (a podobno benzyna taka droga). Samochody osobowe z silnikiem o
    > pojemności poniżej 2 litrów stają się rzadkością, choć ludzie jeżdżą głównie po
    > mieście, bo autostrad jest mało.

    Tak zwany konsumpcjonizm. Zamiast sluzyc komunie sluza zydom i mamonie.

    > 6. Pracownicy nie szanują pracy, są aroganccy wobec klientów i pracodawców.
    > Widocznie nikt nie boi się bezrobocia.

    Zypelnie jak za komuny.
  • zigzaur 15.02.09, 16:32
    Wydając pieniądze na konsumpcję, często na kredyt, ludzie wyrażają swój optymizm
    i służą SOBIE samym.
  • rad.ekg 15.02.09, 22:51
    Tak zigzaur. Ci w julesej tez tak mysleli przez ostatnie 30 lat. Popatrz co sie
    tam teraz porobilo. We can do it!
  • wsiowy_gupol 15.02.09, 09:27
    zigzaur napisał:

    > Dokładnie. Czasy rządów Jaruzelskiego (1982-1989) to regres gospodarczy,
    > dziadowska emigracja, załamanie gospodarcze, apatia, powszechna nędza. To
    > cofnięcie Polski do czasów Gomułki.
    no tak, generałowi nie chciało się stać w fabryce przy produkcji, tylko robił
    strajki, związki zawodowe, okupacje i te inne..... stąd ten regres i ta
    nędza.... robić mu się nie chciało....
  • zigzaur 15.02.09, 09:33
    W owych czasach polska klasa robotnicza stała przy tokarkach i pracowicie
    toczyła sworznie do gąsienic czołgów T55, stacjonujących np. w NRD.
    Tylko że od tego tyrania nie przybywało ani mieszkań, ani lodówek, ani jedzenia
    ani nawet papieru toaletowego.
  • wsiowy_gupol 15.02.09, 16:39
    zigzaur napisał:

    > W owych czasach polska klasa robotnicza stała przy tokarkach i pracowicie
    > toczyła sworznie do gąsienic czołgów T55, stacjonujących np. w NRD.
    > Tylko że od tego tyrania nie przybywało ani mieszkań, ani lodówek, ani jedzenia
    > ani nawet papieru toaletowego.
    heh... że też z tych sworzni do czołgów to udawało się i rower, i maszynę do
    szycia, i nawet telewizor zmontować... w tych naszych fabrykach musieli pracować
    cudotwórcy, przy których mcgywer wysiada.
    ja nawet wychowywałem się w bloku zbudowanym z takich sworzni, karmiony byłem
    też takimi sworzniami w butelce - owocowe były.
    chłopie, zanim coś palniesz to przemyśl sprawę chociaż ze dwa razy. nasz kraj
    żywił wtedy pół zsrr....
  • j-50 15.02.09, 09:37
    A skoczny był TW i rozpierdzielił S. Poza tym, że donosił na swych
    współpracowników. Gdy juz został "wyedukowany" na "elektryka" -
    odładowanmia akumulatorów wózków widłowych. W cześnie dmuchał
    balonki w traktorach i popowskie kobitki. Przez to dorobił się
    nieślubnego z gwałtu. Gdy tenże nieślubny zmarł, to całe Popowo
    stanęło u wrót cmentarza i skocznemu preziowi nie dało uczestniczyc
    w pogrzebie. Bo go znali jako alkoholika i gwałciciela.
  • silesius.monachijski6 15.02.09, 08:53
    To fajnie, ze sie ruskiemu agentowi Polska podoba; niefajnie tylko, ze Polska
    wiernemu sludze Zwiazku Sowieckiego emerytura placi; idz se Wojtus do Putina
    po kaske; juz jeden order ci dal, to i kaski pewnie nie poskapi, tyle dla
    ruskich zrobiles;
  • wsiowy_gupol 15.02.09, 09:28
    silesius.monachijski6 napisała:

    > To fajnie, ze sie ruskiemu agentowi Polska podoba; niefajnie tylko, ze Polska
    > wiernemu sludze Zwiazku Sowieckiego emerytura placi; idz se Wojtus do Putina
    > po kaske; juz jeden order ci dal, to i kaski pewnie nie poskapi, tyle dla
    > ruskich zrobiles;
    no popatrz, a ty wybrałeś faszystowskie srebrniki....
  • pogromca_gamonia 15.02.09, 10:01
    buuuhaha, przeciez to pijaczyna i nieudaczne wyalienowane monstrum
    geriatrii...
  • robert0204 15.02.09, 09:32
    Trzeba bylo rozdac bron kazdemu w 81( i niechby sobie ruscy wchodzili), to teraz bylbys kims.
    A tak - szkoda gadac..


    --
    "Lewica – to w najlepszym przypadku nieróbstwo, kradzieże i powszechna gnojówka – a w najgorszym mordy i rzezie. Jedyna autentyczna wartość Lewicy to zawiść: zabrać drugiemu to, co on zarobił!"
  • 88i88 15.02.09, 09:33
    Niezwykły człowiek, z pewnością wielki i niepowtarzalny. Ale ofiara chińskiego
    powiedzenia "obyś żuł w ciekawych czasach"
    --
    Ekspresowa naprawa komputerówSosnowiec
  • von.g 15.02.09, 09:40
    jak widze panoszących się SB-ków , takich jak moj sasiad , dalej patrzacych z
    wyzszoscia na reszte spoleczeństwa , ale to chyba własnie koszt tej
    transformacji. Moglismy się wszyscy nawzajem pozabijac , ale zycie niewinnych
    milionow nie jest warte zycia tych gnid.

    Nie wiem czy Jaruzelski jest bohaterem czy nie , fakt faktem udało się pokojowo
    przejsc z komuny do wolnosci. Co ciekawe Kaczki juz tupaly nieciepliwie nózkami
    by coś dla siebie zagarnąć.


    --
    "Peace and justice are two sides of the same coin." -
    Dwight D. Eisenhower
  • zigzaur 15.02.09, 10:10
    Za czasów Jaruzelskiego istotnie przeszło się od totalitaryzmu do niepodległości
    przy NIEWIELKIEJ STOSUNKOWO ilości ofiar. Czy jednak tylko z dobrej woli
    Jaruzelskiego? Poczytaj jego przemówienia z 1982 i 1983. Był niesłychanie
    wojowniczy, zresztą stylem wzorował się na Hitlerze.

    Należy pamiętać o tym, że wydarzenia w Polsce w latach 1980-82 wywarły niemały
    wpływ na Europę Zachodnią. Prawie we wszystkich krajach socjaldemokraci utracili
    władzę a ster rządów przejęła prawica, w tym bardzo silne osobistości jak
    Margaret Thatcher czy Helmut Kohl z ekipą.
  • j-50 15.02.09, 13:47
    Panie zajzajer - a obecna Tante Krause z obecnych Niemiec nie
    realizuje hitlerowskiego Drang nach Osten? Deutschland, Deutschland
    über alles - über alles in der Welt!
  • zigzaur 15.02.09, 14:47
    Kto to jest ta "Tante Krause" ?????????????????????

    Pieśń "Deutschland, Deutschland über alles, über alles in der Welt!" powstała w
    czasach Wiosny Ludów i miała pierwotnie znaczenie ANTYMONARCHISTYCZNE,
    ANTYHABSBURSKIE i ANTYCENTRALISTYCZNE. Preferowała więź narodowo-kulturową
    Niemców zamiast więzi dynastycznej i dlatego CELOWO została napisana do melodii
    austriackiego hymnu.
    W cesarskiej Austrii śpiewanie tej pieśni było ZABRONIONE, bo było uważane za
    PARODIOWANIE hymnu państwowego.
  • gobi05 15.02.09, 09:43
    Zdumiewające jak można kota wykręcać...
    Chwilami jednak widać (o ile nie jest
    to wynik obróbki Żakowskiego) ciekawe
    przebłyski, np. "twarda łapa właściciela".

    W pierwszej chwili rozum mi stanął dęba,
    już już miałem pisać sążnistą polemikę..
    i opadłem. Nie można polemizować z taką
    ilością półprawd, kłamstw i nieścisłości.
    To się nie da.

    Czytałem zatem jak poezję typu "A kto będzie koniom
    grzywy zaplatał?" i "Kraju mój, gdzie bursztynowy
    świerzop..." (co to jest k...a świerzop?).
    Tekst bardzo pouczający, ale nie o tamtych czasach,
    lecz o tym człowieku. A także o sposobach mącenia.

    --
    Edukacja - wyrównać szanse. Ale szanse do czego?
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=82480115
  • aekielski 15.02.09, 10:05
    Jedynym błędem generała było wprowadzenie stanu wojennego. Zamiast tego należało doprowadzić do demokratycznych wyborów.Siłowe rozwiązania w Polsce mogą przynieść efekt przejściowy. Z czasem społeczeństwo opowie się zawsze po stronie tych przeciwko którym użyto siły.
  • dixxi 15.02.09, 10:52
    Przeciez od 1989 r. Polska jest bananowa kolonia globalnych mafii-
    fiansjery, nieustannie pladrowana i dobijana, rzadzona przez
    kacykow, ktorzy sa slugami obcego kapitalu, a nie reprezentantami
    woli i interesow Polakow. To kraj, gdzie wiekszosc obywatelu jest
    nedzarzami pozbawionymi wszelkich poraw.

    I ta Polaka mu sie podoba? To swiadczy byc moze o zmeczeniu
    przesladowaniami (co byloby zrozumiale) albo o konformizmie wobec
    zlodziejskiego kapitalu dla swietego spokoju, ale ladne to nie
    jest. General bardzo stracil w moich oczach twierdzac, ze
    sprawiedliwosc spoleczna warto zniszczyc w imie zyskow kapitalistow
    i abstrakcyjnego "wzrostu", bo to zxnaczyt, ze uznal te antywartosci
    za wazniejsze od luudzkiego zycia. Obecny gigantyczny swiatowy
    kryzys pokazuje, czym naprawde jest kapitalizm - to system
    generujacy zbrodnie, nedze, wojny, tragedie. I ten system zbrodni
    pan Jaruzelski nadal popiera?
  • borru 15.02.09, 11:12
    Trzy kroki w tył dixxi. łeb do przodu i teraz biegiem..tak w ścianę=- i popraw
    raz jeszcze...,

    Bo Jaruzelski tylko powiedzial że mu się ta Polska podoba- Polska w której
    każdy ma prawo decydować o tym jaka ma być ta Polska...Że mu podoba się demokracja.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.