Ironia, sarkazm, inwektywy to sa wszystko metody
a nie argumenty podobnie zreszta jak pusty smiech.
Nie czytales o owczesnej (z poczatku lat 80-tych) sytuacji w naszym wojsku LWP,
o przegrupowaniach, o roznych utajnionych opracowaniach dotyczacych mozliwosci
uzycia wojska przeciwko strajkujacym i obaw, nie tyle wynikajacych z
niepokojacej ewentualnosci odmowienia przez jednostki wojskowe wykonywania
rozkazow, co przejscia na strone strajkujacych ?
Moze powinienes wiecej czytac .....
"Cholernie jestem ciekaw jaki byłby ten "nie wypaczony" skutek zmian?"
Ano taki, ze nie stracilibysmy blisko dwudziestu lat na polityczne przepychanki
bedace parawanem zwyklego zlodziejstwa i szabrownictwa PZPR-owskiego szamba
wspieranego nasza oglupiala sfora dziennikarska i dawnymi moskiewskimi sluzbami
specjalnymi przywlaszczajacego sobie nasz, bo nie ich, skromny dorobek PRL-u.
I niewykluczone rowniez, ze moze nasz kraj wzbogacilby sie, a nie jak po tych
dwudziestu latach skorumpowanego szabrownictwa, to wyglada obecnie, szczegolnie
w liczbach mowiacych o naszych dlugach, zbiednial.
Przekrecanie tekstow tez jest tylko metoda a nie argumentem.
Nie pisalem,ze PZPR byla przesladowana przez SB.
Pisalem, ze SB sprawowaly poczatkowo, podobnie jak UB, pelna kontrole nad PZPR i
jej ideologicznym podporzadkowaniem moskiewskiemu namiestnictwu w naszym kraju.
Z czasem ta kontrola malala co nie oznacza, ze do czasow Kwasniewskiego
calkowicie znikla.
"No tak to jest własnie ten "zdrowy rozsądek" który miał taką popularność w
pewnych zamkniętych obwodach głosowania gdzie uzyskał
większość. Inni ludzie go nie zrozumią - nawet po wielu małpkach."
Szkoda, ze ci "inni co go nie rozumieja" zamiast rzeczowych argumentow uzywaja
roznych bardziej lub mniej propagandowych metod.
Re: IPN obraża zdrowy rozsądek i poczucie sprawie