Dodaj do ulubionych

46 osób zatrzymanych podczas Marszu Wyzwolenia ...

  • create 24.05.09, 15:24
    Lobby nikotynowe ciężko walczyć aby utrzymać monopol na rynku, angażuje w
    swoje akcje publiczne służby scigania
  • freiman 24.05.09, 15:43
    w twoim wywodzie zupełny brak logiki , jak myślisz kto najbardziej zarobiłby na
    legalizacji maryśki? jasne że koncerny tytoniowe , mają już wszystko do
    produkcji , tylko sadzić krzewy , a chyba nie myślisz że mógłbyś sobie sam
    produkować skręty z roślinek w doniczkach albo w ogródku , to jasne że taka
    legalna marihuana była by obłożona takimi samymi licencjami i akcyzą jak tytoń
  • fidelxxx 24.05.09, 15:58
    A od kiedy ganja to tytoń?
  • akodo78 24.05.09, 16:21
    Za to Tusk może mówić że palił!A Palikot może pić publicznie alkohol, który jest
    jednym z najsilniejszych narkotyków i powoduje w Polsce najwiecej problemów
    (śmierć, gwałty, rozboje, patologie itp)



    --
    wiadomosci.wp.pl/kat,48996,title,Wszyscy-to-robia-a-PO-wpadla,wid,10190898,wiadomosc.html
  • em_obywatel 24.05.09, 16:32
    Alkohol zabija szybciej niż marihuana. Szybciej powoduje zmiany w mózgu i
    prowadzi do wyniszczenia organizmu dużo szybciej niż marihuana. Jednak pice wódy
    jest w europejskiej cywilizacji usankcjonowane tradycją i tyle. Trzeba
    społeczeństwu uświadomić, że alkohol to też narkotyk.
    --
    www.obywatel-emigrant.blogspot.com/
  • kalkstain 24.05.09, 17:33
    To oczywiste, że alko zabija szybciej niż marichuana, ponieważ marichuana nie zabija wcale- nie zawiera substancji, która mogłaby byc potencjalnie śmiercionośna. Chyba, że ktoś umrze ze śmiechu:)
  • pszeszczep666 24.05.09, 17:37
    pisze się marihuana, a poza tym pełna zgoda
  • barry.the.babtist 24.05.09, 20:54
    później czytają to dzieciaki i powtarzają głupoty, że marihuana nie
    jest szkodliwa.

    Nasłuchałem się w młodości takich właśnie "urban legends" (niestety
    nie mogę znaleźć polskiego odpowiednika tego wyrażenia) o tym, że
    niby marihuana w ogóle nie szkodzi, albo że jest znacznie mniej
    szkodliwa niż papierosy, a tymczasem :

    mediweb.pl/abuse/wyswietl.php?id=201
    Poza tym, trzeba być idiotą, żeby być za legalizacją marihuany. Tak
    jak ktoś pisał albo zainteresowałyby się tym koncerny, albo wyszliby
    z podziemia obecni "producenci". Tak czy tak mają oni tyle pieniędzy,
    że uskutecznili by lobbing (albo zwykłe łapówkarstwo) za tym, żeby
    wprowadzić pozwolenia, przepisy bhp, opinie, badania, ekspertyzy -
    wszystko żeby ograniczyć zwykłym ludziom możliwość domowej hodowli.

    Na koniec państwo nałożyłoby na to podatek VAT, akcyzę i zakazała
    wszędzie palenia (tak jak to się dzieje z papierosami) - ale co tam
    ludzie jaraliby się tym jaki to wolny kraj mamy.

    Także smakoszom zielonego powinno zależeć na tym, żeby marihuana
    pozostała nielegalna!
  • nick3 24.05.09, 22:00
    Typowy pewny siebie moralizujący Polaczek (strasznie "dojrzały", bo
    pouczający innych:)


    Legendami są właśnie te opowieści o strasznej szkodliwości
    marihuany, które powtarzają takie "nie-dzieciaki" jak ty.

    Dym substancji smolistych marihuany rzeczywiście jest rakotwórczy
    (jak każdy dym).

    Ale (pomijajac już fakt, że dym marihuany oprócz substancji
    rakotwórczych zawiera silne substancje o stwierdzonym działaniu
    antynowotworowym) istnieje zasadnicza róznica pomiędzy marihuaną a
    tytoniem:

    Ile dymu wdycha w ciągu tygodnia palacz marihuany a ile palacz
    tytoniu???


    Papierosów ludzie palą często ok. 20 dziennie.

    Joint z marihuaną zawiera znacznie mniej suszu niż papieros.

    I nie sądzę, by wielu użytkowników marihuany paliło choćby jedną
    dziesiątej tej ilości jointów, co palacze tytoniu palą - papierosów.


    Więc twój "rozstrzygający zarzut" jest chybiony (tak samo jestem
    gotów do dyskusji na temat domniemanego szkodliwego wpływu MJ na
    mózg).

    A co człowieka obraziłeś, to twoje.


    > Poza tym, trzeba być idiotą, żeby być za legalizacją marihuany.

    Tylko że ci "idioci" są jak dotąd jedynymi, którzy przeprowadzili
    kraj o poważnych problemach z przestępczością narkotykową ku
    zupełnej normalności.

    Chodzi o Portugalię.

    Kiedy inne sposoby nic nie pomagały, postanowiono w 2001 roku,
    pomimo zaciekłego oporu prawicy, zalegalizować marihuanę i zobaczyć,
    co stąd wyniknie.

    Pozytywne efekty przeszły wszelkie oczekiwania.

    Dziś w Portugalii już nie istnieją przeciwnicy legalności
    marihuany
    :



    bleedingheartshow.wordpress.com/2009/04/21/doomsday-averted-drug-decriminalisation-in-portugal/



    Także, oczywiście, nie mają w Portugalii miejsca wszystkie
    wyimaginowane przez ciebie negatywne konsekwencje legalizacji.


    Przeczytaj artykuł.
  • nick3 26.05.09, 14:32
    ważny głos z prestiżowego pisma medycznego "Lancet" (z roku 1995) za
    depenalizacją używania marihuany. Już pierwsze zdanie mówi samo za
    siebie:

    The smoking of cannabis, even long term, is not harmful to health.




    www.norml.org/index.cfm?Group_ID=3476


    The Lancet
    (The Lancet is a British medical journal)
    Volume 346, Number 8985, November 11, 1995, p. 1241
    Editorial

    Deglamorising cannabis

    The smoking of cannabis, even long term, is not harmful to health.
    Yet this widely-used substance is illegal just about everywhere.
    There have been numerous calls over the years for the legalisation,
    or at least decriminalisation, of soft drugs, among which cannabis
    remains the most popular with all social groups. In this highly
    contentious area, the Dutch attitude has been often mentioned as the
    voice of sanity. In the Netherlands, customers of coffee shops can
    buy up to 30 g of cannabis for about 10 pounds ($15) although the
    drug is technically illegal. The shops are not allowed to advertise,
    or to sell cannabis to individuals aged under 16 years.

    Prominent among those currently calling for legislative reform --
    and going further by making constructive proposals -- are police
    chiefs and city medical officers, people who know only too well that
    the existing policies in most countries are ineffective and
    unworkable.

    Meanwhile, politicians have largely remained silent, seemingly
    afraid of offending powerful segments of the electorate or merely of
    being perceived as weak in the face of rising crime figures. When
    the occasional politician raises her head above the parapet -- as
    the British opposition MP Clare Short did recently in calling for a
    fresh debate on decriminalisation of cannabis -- the response is
    tediously predictable: widespread condemnation from political
    colleagues and overwhelming support from those who have to cope with
    the end result of political inertia.

    In the case of Ms. Short, not only was she speedily reprimanded by
    the party leader, but also party officials claimed that their non-
    legalisation stance was entirely logical since legalisation of
    cannabis would "increase the supply, reduce the price, and increase
    the usage". According to a Home Office report earlier this year, the
    number of people taking cannabis has doubled in a decade -- without
    any help from "liberal" measures. Perhaps the politicians' real fear
    was that freedom to use soft drugs would automatically progress to
    increased use of substances such as cocaine and heroin. If so, they
    must have overlooked the recent Dutch government review which
    pointed out that decriminalisation of possession of soft drugs has
    not led to a rise in the use of hard drugs.

    If the Dutch approach is so successful, why are changes afoot in The
    Hague to tighten up that country's drug policy? First Amsterdam's
    mayor proposed closing down half the city's coffee shops that sell
    cannabis, and in doing so he rejected a report by his health
    department in favour of legalisation of soft drugs. Then the Dutch
    government, which had made an election promise to legalise cannabis,
    last month issued a discussion paper which mirrored the Amsterdam
    plan. If, as expected, the Dutch parliament agrees the latest
    proposals, half the country's 4000 cannabis-selling coffee shops
    will close and the amount that can be sold to an individual will be
    cut to 5 g. Since the government's own review provides no ammunition
    for such a change in policy, the real reason behind the new measures
    must lie elsewhere. One need look no further than the Netherlands'
    neighbours and co-signatories of the Schengen agreement, which
    introduced a border-free zone between the Netherlands, France,
    Germany, Spain, Luxembourg, and Belgium. When France, in particular,
    threatened to end the agreement, claiming that the Netherlands was
    the major supplier of Europe's drugs, some action had to be taken
    and the coffee shops became the scapegoat.

    Leaving politics aside, where is the harm in decriminalising
    cannabis? There is none to the health of the consumers, and the
    criminal fraternity who depend for their succour on prohibition
    would hate it. But decriminalisation of possession does not go far
    enough in our view. That has to be accompanied by controls on
    source, distribution, and advertising, much as happens with tobacco.
    A system, in fact, remarkably close to the existing one in Dutch
    coffee shops. Cannabis has become a political football, and one that
    governments continually duck. Like footballs, however, it bounces
    back. Sooner or later politicians will have to stop running scared
    and address the evidence: cannabis per se is not a hazard to society
    but driving it further underground may well be.

    The Lancet
    655 Avenue of the Americas
    New York, NY 10010
    Tel: (212) 633 3800
    Fax: (212) 633 3850

    The Lancet
    42, Bedford Square
    London, WC1B 3SL
    Tel: +44 (0) 171 436 4981
    Fax: +44 (0) 171 323 6441

  • tomxp 24.05.09, 22:25
  • poborowy102 24.05.09, 17:01
    Znowu się w szafie schował gdy zobaczył demonstrację???
  • freiman 24.05.09, 18:10
    nie chodzi o to co to jest ganja , tylko o to że nawet jak będzie legalna to
    będziesz mógł jej tylko używać a nie produkować, produkcją zajmą się na 100%
    koncerny tytoniowe , czyli nie mają , jak pisze create , powodów aby blokować
    legalizację
  • nick3 24.05.09, 22:04
    Mylisz się. Koncerny wiedzą, że ganję każdy będzie sadził na własny
    użytek i że zysk z tego będą miały bardzo wątpliwy.

    Dlatego wolą utrzymać ją nielegalną.
  • adeinwan 24.05.09, 17:17
    No więc koncerny tytoniowe przerzucą się na gandzię i nie będą nas już truć
    fajkami :)
  • awuk 24.05.09, 19:12
    create napisał:

    > Lobby nikotynowe ciężko walczyć aby utrzymać monopol na rynku,
    angażuje w
    > swoje akcje publiczne służby scigania


    Ten ciemnogródek nie przeszkadza ci ćpać. Niestety, ze skutkiem
    widocznym. Już ci sie język plącze. To już tak stale ?
  • olias 24.05.09, 15:25
    a to ci numer. to teraz policja sama będzie co jakiś czas w różnych
    miastach organizować te Marsze Wolnych Konopii.
  • agent.orange 24.05.09, 15:25
    Narkotyki niszą mózg ;-) Oto najlepszy przykład, przyjść z dragami na marsz
    poparcia ;-)
  • funny5 24.05.09, 15:37
    Tobie juz "zniszyly"
  • burakpl4 24.05.09, 17:23
    Sądy niewydolne, policja beczy, ze niedoinwestowana i brakuje na to,
    na tamto, więzienia ponoć przepełnione i czym w związku z tym
    zajmuje się to koorefskie państwo?
    Ano łapie łebków na ulicy, przeszukuje, zagląda do majtek i
    skarpetek czy aby nie mają grama przy sobie. A jak mają to - areszt,
    przesłuchania, rozprawa - bo to najważniejsze dla tego państwa karać
    i prześladować za pierdoły.
  • kalkstain 24.05.09, 17:35
    Na to się zawsze znajdą pieniądze
  • felippee 24.05.09, 15:25
    Dzielni policjanci, powinni dostać po blancie i flaszce wódki w
    nagrodę.
  • borys996 24.05.09, 15:25
    ,,,żeby na takim marszu mieć przy sobie dragi.
  • tege 24.05.09, 15:37
    Dokładnie to samo pomyślałem ;]
  • 3miastoorg 24.05.09, 15:26
    delegalizacja konopi i kryminalizowanie posiadaczy, użytkowników i producentów - to zło wyrządzane społeczeństwu. Tworzenie rynku dla mafii i skazywanie części ludzi związanych z narkowtykami na deprawacje. Powinni tego zaprzestac.
  • mikolaj.plank 24.05.09, 15:35
    brawo! Państwo nie daje sobie rady z emeryturami, służbą zdrowia i kilkoma
    innymi obszarami za które jest odpowiedzialne. No to znajduj sobie takie
    aktywności, gdzie na pewno sobie poradzi. Nie damy rady z niepłacącym podatków i
    ZUS-u chłopstwem, pielęgniarki dalej pracują za 1000 PLN, no to chociaż pogonimy
    kota palaczom - tytoniu i trawki - patrzcie jacy jesteśmy silni. Qrwa
    --
    moje awantury
  • nieogolonypysk 24.05.09, 15:27
    takiej wolności doczekaliśmy się 20 lat po upadku komunizmu. Wstyd mi, że w
    moim ojczystym kraju wyczynia się takie rzeczy. Chory, policyjny kraj i chore
    akcje milicji, k*rwa ich wszystkich mać!
    Chyba czas wyemigrować do jakiegoś normalnego kraju, chociażby do Republiki
    Czeskiej.
  • positum 24.05.09, 15:42
    Chory policyjny kraj - okazuje się, że manipulowani strachem kretyni są
    najsilniejszą siłą polityczną RP, a Holandia wynajmuje swoje więzienia Belgii,
    bo stoją puste.
  • nieogolonypysk 24.05.09, 15:45
    positum napisał:

    > Chory policyjny kraj - okazuje się, że manipulowani strachem kretyni

    Otóż to. Straszenie terrorystami, pedofilami, narkomanami, różnymi odmianami
    grypy przy jednoczesnym karmieniu tandetną rozrywką w stylu tańca z gwiazdami
    robi swoje.
  • nieogolonypysk 24.05.09, 15:31
    Wyłapując małolatów z trawką, studentów pijących piwo w parku na ławce i
    pseudopedofilów w internecie. A wszystko to ku aprobacie plebsu.
    Tymczasem dodzwonienie się na 112 często graniczy z cudem.
  • mimovoli 24.05.09, 15:53
    ciekawe ilu uczestników manifestacji zatrzymano z innego powodu niż
    "posiadanie"? i inne pytanie: ilu "stoczniowców" zatrzymała by policja za
    "uczestnictwo" w manifestacji z każdego innego powodu niż "posiadanie". wydaje
    mi się że przymiotnik POKOJOWA pasuje tylko do jednego z tych dwóch przykładów.
    a zło jakie wyrządzają używki (to inne imię narkotyków. narkotykami są też:
    alkohol, papierosy, czekolada, kawa, lekarstwa itp.) nie jest złem gorszym od
    innego zła wyrządzanego na świecie.
    to problem strasznie marginalny i nie ma co się napinać i kaznodzieić na ten
    temat. państwo jest od czegoś innego i chyba o to chodziło tym co manifestowali.
    a państwo im pokazało FIGĘ Z MAKIEM.
  • podniebny_warchlak 24.05.09, 16:19
    > narkotykami są też:
    > alkohol, papierosy, czekolada, kawa, lekarstwa itp.)

    Ba, najgorszym i najbardziej rozplenionym narkotykiem jest tlen!
    100% ludzi jest od niego uzaleznionych. MYsle ze na poczatek
    powinienes dac dobry przyklad spoleczenstwu i pokazac ze z
    uzaleznieniem od tlenu tez mozna wygrac. Do dziela!
  • morane 25.05.09, 07:13
    > Ba, najgorszym i najbardziej rozplenionym narkotykiem jest tlen!
    > 100% ludzi jest od niego uzaleznionych. MYsle ze na poczatek
    > powinienes dac dobry przyklad spoleczenstwu i pokazac ze z
    > uzaleznieniem od tlenu tez mozna wygrac. Do dziela!

    I do tego tlenem można się poważnie zatruć. Powoduje to
    konwulsje, nudności, zaburzenia wzroku, zawroty głowy,
    irytację. Powaga
    pl.wikipedia.org/wiki/Zatrucie_tlenowe
    www.nurkomania.pl/medycyna_zatrucie_tlenem.htm
  • dom321 24.05.09, 15:32
    Konopi. Nie ośmieszaj się.
  • blue911 24.05.09, 15:34
    Kazdego kto uwaza,ze marycha to nieszkodliwe ziolko zapraszam na
    cmentarz mlodych ludzi,ktorzy od narkotykow lub w wyniku zadania sie
    ze srodowiskiem,ktore je rozprowadza - zmarli przedwczesnie lub
    zostali zabici!
    Nigdy nie zapomne swojej kolezanki,ktora niemal na moich oczach
    zginela od strzalu swojego ex-amanta i osierocila 6-letnia coreczke
    za to,ze chciala od niego odejsc.
    A chodzilo wlasnie o "niewinne" wspolne palenie trawki i tego
    nastepstwa. Byly jeszcze inne sprawy,ale tu nie miejsce na elaboraty.
  • nieogolonypysk 24.05.09, 15:40
    Nie widzę związku jednego z drugim ale zastanawiam się od czego masz umysł tak
    przeżarty.
  • blue911 24.05.09, 15:58
    nieogolonypysk napisał:

    > Nie widzę związku jednego z drugim ale zastanawiam się od czego
    masz umysł tak
    > przeżarty.

    Zginiesz od broni,ktora walczysz,bohaterze. I mysle,ze wiem czemu
    bronisz tego raka w spoleczenstwie? Los pisze najbardziej
    nieprawdopobne scenariusze.
  • nieogolonypysk 24.05.09, 16:46
    blue911 napisał:

    > Zginiesz od broni,ktora walczysz,bohaterze. I mysle,ze wiem czemu
    > bronisz tego raka w spoleczenstwie? Los pisze najbardziej
    > nieprawdopobne scenariusze.

    "Rak w społeczeństwie". Rzeczywiście masz coś nie tak z głową...
  • blue911 24.05.09, 16:50
    nieogolonypysk napisał:


    >
    > "Rak w społeczeństwie". Rzeczywiście masz coś nie tak z głową...

    Cieszy mnie,ze Cie rozbawilem.
  • nieogolonypysk 24.05.09, 16:51
    blue911 napisał:

    > nieogolonypysk napisał:
    >
    >
    > >
    > > "Rak w społeczeństwie". Rzeczywiście masz coś nie tak z głową...
    >
    > Cieszy mnie,ze Cie rozbawilem.

    Do tego utwierdziłem się w przekonaniu, że w Ameryce można się jedynie zwinąć
    umysłowo.
  • blue911 24.05.09, 16:56
    nieogolonypysk napisał:

    >
    > Do tego utwierdziłem się w przekonaniu, że w Ameryce można się
    jedynie zwinąć
    > umysłowo.

    Tak: wszyscy zazdroscimy wolnosci intelektualnych i geniuszu jaki
    rozwija sie pod strzechami w nadwislanskich domach. Bedziemy
    organizowac kursy polskiej innowacyjnosci dla przygnebionych i
    zacofanych Hamarykanow!
    Masz racje: goscie stojacy na rogu ulicy,dziadkowie siedzacy w
    McDonald's albo wloczacy sie po shopping mall'u nie naleza do gwiazd
    inteligencji. Tylko,ze....to nie ONI rzadza Ameryka! I swiatem.
  • karoryfel 24.05.09, 17:48
    Czyli koleś zabił swoją żonę na oczach swojej chorej, 6 letniej córeczki, bo ta
    żona nie chciała z nim palić marichuany?
  • blue911 24.05.09, 17:52
    karoryfel napisał:

    > Czyli koleś zabił swoją żonę na oczach swojej chorej, 6 letniej
    córeczki, bo ta
    > żona nie chciała z nim palić marichuany?

    Nie badz cyniczny. Zabil ja na naszych oczach w pracy,bo nie chciala
    dalej z nim sypiac,mieszkac i uczestniczyc w narkotycznych orgiach.
    Zrobila blad rzez kilka miesiecy,bo sie z nim zadala w chwili
    depresji,ale jej to minelo i chciala wrocic do "normalnego" zycia.
    Znajac ja z poprzednich lat nawet "zalatwilem" jej prace- i to nie
    byla zadna moja laska. Dobra znajoma.
  • napadywacz 24.05.09, 17:55
    blue911 napisał:

    > karoryfel napisał:
    >
    > > Czyli koleś zabił swoją żonę na oczach swojej chorej, 6 letniej
    > córeczki, bo ta
    > > żona nie chciała z nim palić marichuany?
    >
    > Nie badz cyniczny. Zabil ja na naszych oczach w pracy,bo nie chciala
    > dalej z nim sypiac,mieszkac i uczestniczyc w narkotycznych orgiach.
    > Zrobila blad rzez kilka miesiecy,bo sie z nim zadala w chwili
    > depresji,ale jej to minelo i chciala wrocic do "normalnego" zycia.
    > Znajac ja z poprzednich lat nawet "zalatwilem" jej prace- i to nie
    > byla zadna moja laska. Dobra znajoma.


    No to zaraz, zabił ją za trawkę, czy z powodu tego, że nie chciała z nim sypiac
    i mieszkać? Chorobliwy zazdrośnik tak czy tak by ją zabił. Jaki tu argument o
    marihuanie?
  • blue911 24.05.09, 18:06
    napadywacz napisał:

    > > byla zadna moja laska. Dobra znajoma.
    >
    >
    > No to zaraz, zabił ją za trawkę, czy z powodu tego, że nie chciała
    z nim sypiac
    > i mieszkać? Chorobliwy zazdrośnik tak czy tak by ją zabił. Jaki tu
    argument o
    > marihuanie?

    Bo on sam byl narkomanem i nie panowal nad soba: gdyby byl przytomny
    w czasie tego wydarzenia albo nie mial objawow "glodu" w stanie
    trzezwym to pewnie postapilby bardziej logicznie? A ona gdyby nie
    kusila ja ciekawosc i chec przezycia "czegos nadzwyczajnego" moze
    byc nie stala sie jego kochanka?? I pozniej ofiara. Nota bene: w
    kilka minut po jej zabiciu sam odebral sobie zycie,jak uslysal,ze
    policja wjechala na plac przy naszej firmie.
  • napadywacz 24.05.09, 18:19

    > Bo on sam byl narkomanem i nie panowal nad soba: gdyby byl przytomny
    > w czasie tego wydarzenia albo nie mial objawow "glodu" w stanie
    > trzezwym to pewnie postapilby bardziej logicznie?

    A tak się trząsł z powodu braku marihuany, że miał głód? Pierwszy w historii
    przypadek uzależnienia fizycznego. no chyba że był uzależniony np. od heroiny.
    Ale jeżeli od trawki, to uznaję ten argument za bzdurę

    A ona gdyby nie
    > kusila ja ciekawosc i chec przezycia "czegos nadzwyczajnego" moze
    > byc nie stala sie jego kochanka?? I pozniej ofiara.

    Gdyby to było legalne, odpoadłby Ci argument o ciekawości i chęci przeżycia,
    czyli... wszystkie argumenty...

    Nota bene: w
    > kilka minut po jej zabiciu sam odebral sobie zycie,jak uslysal,ze
    > policja wjechala na plac przy naszej firmie.

    No to osoba chora psychicznie, niezależnie czy na narkotykach czy alkoholu
    zachowa się tak samo. Nadal nie widzę udziału marihuany w przytoczonej sytuacji.
    No chyba, że sypniesz "od trawki zaczynał", no ale z tym argumentem nie chcę
    walczyć, już dużo się wypowiedzieli naukowcy na ten temat.
  • blue911 24.05.09, 18:26
    napadywacz napisał:

    >

    >
    > No to osoba chora psychicznie, niezależnie czy na narkotykach czy
    alkoholu
    > zachowa się tak samo. Nadal nie widzę udziału marihuany w
    przytoczonej sytuacji
    > .
    > No chyba, że sypniesz "od trawki zaczynał", no ale z tym
    argumentem nie chcę
    > walczyć, już dużo się wypowiedzieli naukowcy na ten temat.

    Trafiles w sedno! Wlasnie oboje od niewinnej trawki zaczynali,a
    potem organizm...chce wiecej i szuka wiekszych przezyc. Tak -
    gateway drug to jest celne okreslenie.
    Ja tez zapalilem kila razy 30 lat temu,ale nie mam charakteru
    podatnego na nalog i odlozylem. Na zawsze. I tez lubie pobalowac i
    napic sie i czasami z laskami numery wywijac. Ale po co ma to byc
    tragedia?
  • napadywacz 24.05.09, 18:37
    blue911 napisał:

    > napadywacz napisał:
    >
    > >
    >
    > >
    > > No to osoba chora psychicznie, niezależnie czy na narkotykach czy
    > alkoholu
    > > zachowa się tak samo. Nadal nie widzę udziału marihuany w
    > przytoczonej sytuacji
    > > .
    > > No chyba, że sypniesz "od trawki zaczynał", no ale z tym
    > argumentem nie chcę
    > > walczyć, już dużo się wypowiedzieli naukowcy na ten temat.
    >
    > Trafiles w sedno! Wlasnie oboje od niewinnej trawki zaczynali,a
    > potem organizm...chce wiecej i szuka wiekszych przezyc. Tak -
    > gateway drug to jest celne okreslenie.
    > Ja tez zapalilem kila razy 30 lat temu,ale nie mam charakteru
    > podatnego na nalog i odlozylem. Na zawsze. I tez lubie pobalowac i
    > napic sie i czasami z laskami numery wywijac. Ale po co ma to byc
    > tragedia?


    Żeby nie być gołosłownym:

    en.wikipedia.org/wiki/Gateway_drug_theory
    A raczej jedno z ostatnich zdań
    One reason the risk factor for abusing drugs in cannabis users is higher is
    because few people try hard drugs prior to trying cannabis, not because cannabis
    users increasingly try hard drugs such as amphetamines. Further research has
    shown that people with a disposition to resort to cannabis use are more likely
    to live longer and healthier lives then users of other "social drugs" such as
    alcohol.

    Angielski kolega umie, czy tylko niemiecki? Tłumaczyć?

    PS. NAUKOWCY-WYKSZTAŁCIUCHY to napisały
  • blue911 24.05.09, 18:52
    napadywacz napisał:


    > Angielski kolega umie, czy tylko niemiecki? Tłumaczyć?
    >
    > PS. NAUKOWCY-WYKSZTAŁCIUCHY to napisały

    Angielski kolega umNie i nie tylko,ale to jest tylko semantyka i
    jedna z teorii zeby nie nazwac wymowka.
    Z moich obserwacji zyciowych i nie pozuje na zadnego specjaliste
    marycha jest ,choc nie musi byc, "brama wjazdowa". Nic nie jest 100-
    procentowe wiec wyjatkow jest sporo. Moja siostrzenica wiele lat
    temu zaczela ta droga kroczyc,ale udalo sie ja przywrocic
    do "zmyslow". Znikala z domu,zaczela sie wulgarnie wyrazac wobec
    starszych,szantazowac,ze ucieknie z domu z dilerami,ktorzy
    maja "tyle kasy,ze Was wszystkich moga wykupic na pniu" itd.
    Az ktoregos wzialem ja na bok i dostala po gebie ode mnie. Potem
    zaczalem jej tlumaczyc fakty i ja zawstydzac jako slaba jednostke.
    Zorganizowalem wspolna wycieczke do wiezenia w weekend tam,gdzie
    mlodzi siedza na dozywocie za handel. Duzo z nia rozmawialem. Na
    szczescie udalo sie,skonczyla college i narazie ma sie dobrze i nie
    wyczuwam w niej chwiejnosci. To bylo 15 lat temu. Oby tak dalej.
  • nikodem_73 24.05.09, 18:57
    Correlation does not imply causation!

    Równie dobrze możesz twierdzić, że piwo jest "bramą wjazdową" do popijania
    denaturatu pod mostem.
  • blue911 24.05.09, 19:13
    nikodem_73 napisał:

    > Correlation does not imply causation!
    >
    > Równie dobrze możesz twierdzić, że piwo jest "bramą wjazdową" do
    popijania
    > denaturatu pod mostem.

    Swoje teorie stosuj u siebie w domu! Rezultaty beda,gwarantuje.
    Widzialem matki placzace jak ich dzieci zakute w kajdany sa
    prowadzone na roprawe. "A on taki spokojny chlopiec byl?? on nie
    mogl tego zrobic!". Hahahah: nie zycze Ci takiego
    scenariuza,filozofie.
  • nikodem_73 24.05.09, 20:03
    To nie moja "teoria", tylko jedna z podstawowych zasad analizy. Już pisałem o
    tym niżej, ale specjalnie powtórzę - wśród heroinistów blisko 70% miało
    wcześniej styczność z nielegalną marijuaną, a blisko 100% z legalnym tytoniem.
    Nikt jednak nie stawia tezy, że palenie papierosów jest "bramą" do bycia heroinistą.
  • napadywacz 24.05.09, 18:59
    No jak naukowe fakty nie przemawiają, to ja już nie mam słów. To co
    prezentujesz, to już nie jest opinia, tylko zabobon. Masz swoje zdanie - chwała
    Ci za to, ale jakoś nie przemawia do mnie obalanie naukowych argumentów. A ile
    lat miała siostrzenica? Nie była może w okresie młodzieńczego buntu? Jak byłem
    młody, to opowiadałem takie rzeczy swoim rodzicom, że hoho.

    A tak na marginesie, jeżeli siostrzenica była pojeb... to będzie i nic tego nie
    zmieni. Wyśmiewanie się z niej, groźby, kary. Jeżeli ktoś się głupim urodził, to
    głupim pozostanie. Chociażby zaprzeczając naukowym faktom lub uparte trzymanie
    się jakiejś (swojej, niezrozumiałej) opinii.

    Zorganizowalem wspolna wycieczke do wiezenia w weekend tam,gdzie
    > mlodzi siedza na dozywocie za handel.

    Rozuumiem, że na Tajwan wiozłeś swoją siostrzenicę??
  • blue911 24.05.09, 19:23
    napadywacz napisał:

    > No jak naukowe fakty nie przemawiają, to ja już nie mam słów.

    Nie slyszalem jeszcze o University of Wikipedia!?!?! To nie sa zadne
    naukowe fakty tylko wyrywkowe domniemania. Wiki pisza internauci.
    Jak byłem
    > młody, to opowiadałem takie rzeczy swoim rodzicom, że hoho.
    Miala 16 lat.
    >
    > A tak na marginesie, jeżeli siostrzenica była pojeb... to będzie i
    nic tego nie
    > zmieni.
    Nie pojeb tylo miala zachwianie ego i zaczela rewidowac wpajane
    wartosci w buntowniczym wieku. Wiem,ze zalujesz,ze nie wpadla w
    narkomanie,ale widac wystarczyl jej maly pstryczek w nos i odzyskala
    rownowage. Tez watpilem czy to odniesie skutek: ale udalo sie tym
    razem. Moze ona po prostu czekala,ze ktos ja wesprze?

    >
    > Zorganizowalem wspolna wycieczke do wiezenia w weekend tam,gdzie
    > > mlodzi siedza na dozywocie za handel.
    >
    > Rozuumiem, że na Tajwan wiozłeś swoją siostrzenicę??

    Nie - w N.Jorku. Tu tez jest wielu takich "naukowcow" m.in. z Rosji
    i Polski ,ktorzy mysla,ze dragi to nic zlego i ze ogranicza im sie
    swobode wolnosci obywatelskich.
  • napadywacz 24.05.09, 19:42
    > Nie slyszalem jeszcze o University of Wikipedia!?!?! To nie sa zadne
    > naukowe fakty tylko wyrywkowe domniemania. Wiki pisza internauci.

    Tam troszkę niżej są źródła - tymi źródłami są NAUKOWE publikacje, w tym
    przypadku przytoczę nawet Panu szanownemu tytuł:

    ^ Zimmer Ph.D, Lynn: "Marijuana Myths Marijuana Facts", pages 32–37. The
    Lindesmith 1997

    Ph.D to chyba pan doktor, a czy jest internautą, to nie wiem, wiem, że napisał
    książkę o ww. tytule.

    > Wiem,ze zalujesz,ze nie wpadla w
    > narkomanie,ale widac wystarczyl jej maly pstryczek w nos i odzyskala
    > rownowage.

    Czy ty nie rozumiesz, że mam to w d... Mi nie chodzi o to czy Ty popadniesz, czy
    on popadnie. Ja wyrażam SWOJE poglądy. Nie narzucam Ci, że masz robić to czy to.
    Chcę zapalić skręta - idę, kupuję, palę, nie chcesz kupować skręta - nie
    idziesz, nie kupujesz i nie palisz. Cieszę się, że amerykański nastolatek nie
    popadł w narkomanię. Bardziej bym się jednak cieszył, jeżeli to polski
    nastolatek nie popadł by w w uzależnienie, bo mógłby spróbować i ocenić.

    > Nie - w N.Jorku. Tu tez jest wielu takich "naukowcow" m.in. z Rosji
    > i Polski ,ktorzy mysla,ze dragi to nic zlego i ze ogranicza im sie
    > swobode wolnosci obywatelskich.

    NIKT tutaj nie powiedział, że dragi nie są złe. Oprócz kilku demagogicznych
    wypowiedzi. Narkotyki są złe - nikt tego nie neguje. natomiast wybór czym się
    zabijesz - czy alkoholem, czy papierosami, czy skokiem z mostu, czy trawką - to
    jest TWÓJ wybór. i tylko TWÓJ. Jak ktoś tu mądrze wspomniał - bardziej ufam
    rodzinie, która potrafiła by mnie wyciągnąć z szamba, niż państwowemu aparatowi,
    który nakazuje mi co mogę robić, a co nie.

    Chcesz - ponosisz konsekwencje, nie chcesz - nie ponosisz. Rozumiesz o jakiej
    wolności cały dzień dyskutujemy? Czy nadal uparcie będziesz mi wciskał co
    Polakom można a co nie?
  • blue911 24.05.09, 20:05
    napadywacz napisał:

    > > Nie slyszalem jeszcze o University of Wikipedia!?!?! To nie sa
    zadne
    > > naukowe fakty tylko wyrywkowe domniemania. Wiki pisza
    internauci.
    >
    > Tam troszkę niżej są źródła - tymi źródłami są NAUKOWE publikacje,
    w tym
    > przypadku przytoczę nawet Panu szanownemu tytuł:
    >
    > ^ Zimmer Ph.D, Lynn: "Marijuana Myths Marijuana Facts", pages 32–
    37. The
    > Lindesmith 1997
    >
    > Ph.D to chyba pan doktor, a czy jest internautą, to nie wiem,
    wiem, że napisał
    > książkę o ww. tytule.

    Mnie to nie przekonuje. Ludzie moga sie mylic ,a poza tym sa
    tacy,ktozy maja w tym biznes zeby tak pisac.
    >
    > > Wiem,ze zalujesz,ze nie wpadla w
    > > Cieszę się, że amerykański nastolatek nie
    > popadł w narkomanię. Bardziej bym się jednak cieszył, jeżeli to
    polski
    > nastolatek nie popadł by w w uzależnienie, bo mógłby spróbować i
    ocenić.
    Skoro moja siosrzenica to....raczej Polka ?! Nie jestem jeszcze
    spokrewniony z Rockefellerami i nie jestem pewien czy to byloby
    takie dobre? Haha.

    > > Nie - w N.Jorku. Tu tez jest wielu takich "naukowcow" m.in. z
    Rosji
    > > i Polski ,ktorzy mysla,ze dragi to nic zlego i ze ogranicza im
    sie
    > > swobode wolnosci obywatelskich. Jak ktoś tu mądrze wspomniał -
    bardziej ufam
    > rodzinie, która potrafiła by mnie wyciągnąć z szamba, niż
    państwowemu aparatowi
    > ,
    > który nakazuje mi co mogę robić, a co nie.
    >

    Troche odnosze wrazenie jakbys czytal mi jakas ulotke
    propagandowa ,a nie mowil od siebie? Ale niewazne.
    Pal albo nie pal, zyj albo zabijsie to Twoja sprawa. Tu jest dyskusja
    o tym czy zalegalizowac pewne miekkie narkotyki.
    Moje stanowisko jest NIE. Albo lepiej: nie teraz! Bez obrazania,ale
    polskie spoleczenstwo dopiero raczkuje w temacie demokracji i wielu
    niedokladnie wie co dobre ,a co zle i sporo cwaniaczkow wykorzystuje
    to dla swoich interesow bez wzgledu na to jakie sa konsekwencje.
    Bieda,wiezienie czy smierc innego dla nich jest niewazna. Wazny jest
    biznes. Powtarzam: jak dojrzejemy kiedys do etapu swiadomosci
    spolecznej i dobrobytu panstw takich jak Holandia czy Szwajcaria to
    mozna podyskutowac. Nie uczy sie poczatkujacych narciarzy na
    Kasprowym tylko na oslich laczkach. Jeden zjazd z Kasprowego dla
    amatora to pewna smierc! kapujesz kolego?
  • nikodem_73 24.05.09, 20:12
    Stary - gdybyś ze swojego ego rzucił się na poziom merytoryczny to żaden lekarz
    nie poskładałby tego do kupy.

    > Mnie to nie przekonuje. Ludzie moga sie mylic ,a poza tym sa
    > tacy,ktozy maja w tym biznes zeby tak pisac.

    Tak samo jak są tacy co mają interes aby pisać dokładnie odwrotnie. Tyle, że
    brak penalizacji nie oznacza nakazu spożywania. To po prostu
    pozostawienie decyzji w rękach dorosłych obywateli, z których każdy
    odpowiada za siebie

    > Pal albo nie pal, zyj albo zabijsie to Twoja sprawa. Tu jest dyskusja
    > o tym czy zalegalizowac pewne miekkie narkotyki.

    Tia. "Pal, ale tylko to co inni uznają za dobre" :> Wolność pełną gębą :>

    > Moje stanowisko jest NIE. Albo lepiej: nie teraz! Bez obrazania,ale
    > polskie spoleczenstwo dopiero raczkuje w temacie demokracji i wielu
    > niedokladnie wie co dobre ,a co zle i sporo cwaniaczkow wykorzystuje
    > to dla swoich interesow bez wzgledu na to jakie sa konsekwencje.

    Widać USA także jest raczkującą demokracją :>

    > Nie uczy sie poczatkujacych narciarzy na
    > Kasprowym tylko na oslich laczkach. Jeden zjazd z Kasprowego dla
    > amatora to pewna smierc! kapujesz kolego?

    Ciekawe czy Washington z kolegami podzieliliby Twój pogląd. :>

    I pytanie z gatunków podstawowych - jak w prawie definiuje się "narkotyk"? :>
  • napadywacz 24.05.09, 20:23
    > Mnie to nie przekonuje. Ludzie moga sie mylic ,a poza tym sa
    > tacy,ktozy maja w tym biznes zeby tak pisac

    No tak, Einstein też może się mylić. Powiem Ci co mi ostatnio powiedział pewien
    bardzo mądry człowiek:
    "Jeżeli nie potrafisz udowodnić, że tak nie jest, to tak jest". Opiera się na
    tym matematyka, fizyka, psychologia i wszystkie inne dziedziny nauki. Podważasz
    autorytet współczesnej nauki. Pewnie, że ludzie mogą się mylić. Poparte
    badaniami naukowymi stwierdzenia są prawdą, dopóki nie udowodnisz, że są
    nieprawdą. Więc jak? Masz jakieś argumenty przeciwko tej publikacji?
    Przeprowadziłeś jakieś badania? Udowodniłeś, że tak nie jest? Nie. Więc to
    prawda. I koniec kropka. Jak udowodnisz coś innego, poprzesz obiektywnymi
    badaniami, porozmawiamy.

    Jaki mogę mieć interes, żeby palić? Hmm, lubię? Wolę palić niż chlać? Komu to
    nie na rękę?

    > Pal albo nie pal, zyj albo zabijsie to Twoja sprawa. Tu jest dyskusja
    > o tym czy zalegalizowac pewne miekkie narkotyki.
    > Moje stanowisko jest NIE.

    Tu jest dyskusja czym się możesz zabić a czym nie. Dlaczego mogę chlać na umór,
    palić fajki aż zzielenieję, a nie mogę zapalić skręta w domu? Dlaczego to
    państwo (bez wyraźnyxh, uzasadnionych przyczyn) każe mi mówić co i jak?

    Nie uczy sie poczatkujacych narciarzy na
    > Kasprowym tylko na oslich laczkach. Jeden zjazd z Kasprowego dla
    > amatora to pewna smierc! kapujesz kolego?

    Nie kapuję. Bo u nas nie można nawet na oślich łączkach jeździć. Ba, gdybym miał
    oślą łączkę, to na pewno nie rzuciłbym się na Kasprowy. A na Kasprowy, jeżeli
    ktoś chce, może lecieć, ja mu nie bronię - tylko uprzedzić go najpierw, że może
    sobie nogi połamać, lub stracić życie. Wybiera SAM. Nie Ty będziesz mu dyktował.
  • blue911 24.05.09, 20:33
    napadywacz napisał:

    > > Mnie to nie przekonuje. Ludzie moga sie mylic ,a poza tym sa
    > > tacy,ktozy maja w tym biznes zeby tak pisac
    >
    > No tak, Einstein też może się mylić. Powiem Ci co mi ostatnio
    powiedział pewien
    > bardzo mądry człowiek:
    > "Jeżeli nie potrafisz udowodnić, że tak nie jest, to tak jest".
    Opiera się na

    Niby masz racje w tym co mowisz ,ale wyczuwam ,ze albo nie pojmujesz
    celu tej dyskusji albo w jakis celu udajesz ,ze nie rozumiesz?
    To znaczy,ze wieszanie ludzi albo skazywanie na ciezkie kary
    wiezienia za przemyt albo przymusowe leczenie w pewnych wypadkach
    stosowane w wiekszosci krajow na swiecie to jakas niepotrzebna
    szopka? I farsa dla samej farsy czy dla jakiejs rozrywki?
    O czym my tu w ogole mowimy? Moze Wy tam juz jestescie tak
    zdegenerowani i prawo dla Was jest tak nierealna rzeczywistoscia ,ze
    juz zupelnie oderwalo Was od realiow zycia?! Ja jestem przeciwnikiem
    panstwa policyjnego i wiele razy na innych forach (na zywo)
    zabieralem na ten temat glos,ale to co tu czytam jezy mi wlos na
    glowie.
  • empeczy 24.05.09, 19:08
    że ja pie... xd
  • pndapetzim 24.05.09, 19:27
    Nono, pozazdrościć, że byłeś naocznym świadkiem/uczestnikiem tylu dramatycznych
    incydentów z narkotykami w roli głównej. Wygląda na to, że Twój życiorys mógłby
    stać się kanwą całkiem niezłego kolejnego filmiku propagandowego z cyklu
    anti-drugs. Nie zapominaj jednak o dodaniu pierwiastka realizmu
  • blue911 24.05.09, 19:31
    pndapetzim napisał:

    > Nono, pozazdrościć, że byłeś naocznym świadkiem/uczestnikiem tylu
    dramatycznych
    > incydentów z narkotykami w roli głównej. Wygląda na to, że Twój
    życiorys mógłby
    > stać się kanwą całkiem niezłego kolejnego filmiku propagandowego z
    cyklu
    > anti-drugs. Nie zapominaj jednak o dodaniu pierwiastka realizmu

    Cos TY! to wszysko klamstwa co pisze. Problem narkotykow nie
    istnieje wsrod mlodych - to propaganda prawicowa.LOL.
  • western_star 24.05.09, 20:11
    Problemy narkomanii, alkoholizmu, prostytucji itp. niewatpliwie istnieja.
    Zupelnie inna jednak sprawa jest ze piszesz totalne bzdury, udowadniajac
    ewidentnie ze nie masz o nich najmniejszego pojecia.









    blue911 napisał:

    > pndapetzim napisał:
    >
    > > Nono, pozazdrościć, że byłeś naocznym świadkiem/uczestnikiem tylu
    > dramatycznych
    > > incydentów z narkotykami w roli głównej. Wygląda na to, że Twój
    > życiorys mógłby
    > > stać się kanwą całkiem niezłego kolejnego filmiku propagandowego z
    > cyklu
    > > anti-drugs. Nie zapominaj jednak o dodaniu pierwiastka realizmu
    >
    > Cos TY! to wszysko klamstwa co pisze. Problem narkotykow nie
    > istnieje wsrod mlodych - to propaganda prawicowa.LOL.
  • blue911 24.05.09, 20:22
    western_star napisał:

    > Problemy narkomanii, alkoholizmu, prostytucji itp. niewatpliwie
    istnieja.
    > Zupelnie inna jednak sprawa jest ze piszesz totalne bzdury,
    udowadniajac
    > ewidentnie ze nie masz o nich najmniejszego pojecia.
    >
    >
    > Powiem Ci ,ze to jedna z milszych ignorancji.
    Zycie na trzezwo wiem....to nie lada wyzwanie dla niektorych.
    Prawda: swiat jest czasem obrzydliwy i nie kazdy ma sile na to
    patrzec.
  • pndapetzim 24.05.09, 20:27
    Przyznajesz tym samym to co niemal każdy tu piszący widzi - zerowa znajomość
    zagadnienia i nieudolna próba zatuszowania tego faktu poprzez snucie historii
    wyssanych z palca?
  • blue911 24.05.09, 20:40
    pndapetzim napisał:

    > Przyznajesz tym samym to co niemal każdy tu piszący widzi - zerowa
    znajomość
    > zagadnienia i nieudolna próba zatuszowania tego faktu poprzez
    snucie historii
    > wyssanych z palca?

    Alez ja nie pretenduje byc zadnym znaffffca tylko dyskutuje jako
    zwykly smiertelnik,ktory jednak widzial inna strone zwierciadla.
    Przeraza mnie jak lekko niektorzy podchodza do tematu odurzania sie
    i nie przeszkadzania w tym nawet z minmalna ingenrecja prawa.
    A gdzie szansa dla tych,ktorzy zrobili zly zakret w zyciu i moga
    latwo sie z tego wydostac tylko potrzebuja lekkiego wsparcia?
    Dlaczego nie stworzyc mechanizmu ,ktory by to umozliwial? Ciezkim
    przypadkom sie nie pomoze ,wiadomo. Ale nie wszystkie sa tragiczne:
    jest wiele zdezorientowanej mlodziezy,ktorej moznaby i trzebaby
    pomoc. O takich tu mowa. Ale jak wszystko bedzie legalne i nikt nie
    bedzie oglaszal zadnych ostrzezen no,to niewiem na co mlody czlowiek
    w i tak juz zdemoralizowanej Polsce moze liczyc? Pracy nie, zarobkow
    nie, kariery bez akceptacji IPN nie....tylko sie wieszac!!!???
  • pndapetzim 24.05.09, 20:48
    O minimalnej ingerencji prawa jeszcze nie było mowy, raczej piszą tu przeciwnicy
    maksymalnej ingerencji. Większe szanse na wsparcie dla zagubionych i stworzenie
    mechanizmów leczenia rokuje legalizacja, edukacja i rzetelna informacja niż
    spychanie całego zjawiska do podziemia.

    Nie rozmawiamy o tym, czy narkotyki powinny być czy nie, bo one po prostu są i
    jak uczy doświadczenie kwestia legalizacji ma znikomy wpływ na liczbę ludzi po
    nie sięgających.
  • blue911 24.05.09, 20:54
    pndapetzim napisał:

    > O
    >
    > Nie rozmawiamy o tym, czy narkotyki powinny być czy nie, bo one po
    prostu są i
    > jak uczy doświadczenie kwestia legalizacji ma znikomy wpływ na
    liczbę ludzi po
    > nie sięgających.

    Ja mysle jednak ,ze stan w jakim sie obecnie znajduje PL wymaga
    dyskusji sierowanej na inne,znacznie wazniejsze tematy. Mysle,ze
    temat narkotykow choc wazny to nie jest najwieksza tragedia narodu?
    Ja bym sie martwil malejaca suwerennoscia i przepascia
    gospodarcza,ktora nas czeka. Nie mowiac o technologicznej,ktora sie
    powieksza kazdego miesiaca. No i wolnosci....religijnej. Tzn.
    mozliwosc nieuprawiania jej dla tak sobie zyczacych. Jest
    przerazajace w jakim stopniu w polskich domach panuje terror
    koscielny i uzaleznianie wielu waznych decycji rodzinnych od opinii
    ksiedza proboszcza.
  • pndapetzim 24.05.09, 20:59
    To wszystko prawda, ale ten akurat artykuł dotyczy podejścia państwa do tematu
    używek; są to jednak wszystko tematy poniekąd ze sobą powiązane. Naprawy państwa
    należy dokonać takimi właśnie małymi krokami.
  • western_star 24.05.09, 17:53
    Piszesz wyjatkowo nielogiczne bzdury.
    Daruj sobie te wypociny, wlacz RM, odlacz internet, relax.
  • pndapetzim 24.05.09, 17:59
    Zastanwiam się czy kolega blue911 nie robi sobie z nas przysłowiowych jaj. Te
    niestworzone historie są żywcem wyjęte z propagandowych ulotek i nie można się w
    nich doszukać jakiejkolwiek poszlaki świadczącej o jakimkolwiek powiązaniu ze
    światem realnym
  • blue911 24.05.09, 20:25
    pndapetzim napisał:

    > Zastanwiam się czy kolega blue911 nie robi sobie z nas
    przysłowiowych jaj. Te
    > niestworzone historie są żywcem wyjęte z propagandowych ulotek i
    nie można się
    > w
    > nich doszukać jakiejkolwiek poszlaki świadczącej o jakimkolwiek
    powiązaniu ze
    > światem realnym
    Musze Cie zmartwic: podalem oba przypadki z wlasnego doswiadczenia.
    Nie jestem zadnym fachowcem ani medycyny,ani od leczenia
    narkomanow,ale mowie to czym sie kieruje w zyciu i narazie to mi sie
    sprawdza. I polecam innym taki poglad dopoki ludzkosc nie wymysli
    czegos lepszego. A jesli czytaja to jacys zablakani mlodzi ludzie to
    mam nadzieje,ze rozroznia ziarno od plew.
  • ondskan 24.05.09, 20:15
    Gdyby trafka byla legalna, to nie mafia zajmowalaby sie jej rozprowadzaniem i chcacy na chwile oderwac sie od rzeczywistosci nie musieliby sie narazac na takie head-shoty.
    --
    Nakarm mnie
  • blue911 24.05.09, 20:42
    ondskan napisał:

    > Gdyby trafka byla legalna, to nie mafia zajmowalaby sie jej
    rozprowadzaniem i c
    > hcacy na chwile oderwac sie od rzeczywistosci nie musieliby sie
    narazac na taki
    > e head-shoty.
    Marks i Engels tez mysleli o idealnym swiecie,a rzeczywistosc i
    kapital swiatowy szybko sprowadzily te teorie na ziemie. A raczej do
    piwnicy!
  • jusup 24.05.09, 15:42
    Picie alkoholu też prowadzi do wielu dramatów.
    Ba, jeżdżenie samochodem również.

    Ale ja znam wielu, co piją alkohol, jeżdżą samochodem i palą trawkę - i nic się
    im nie stało.
    Nie chodzi tu o promowanie przez państwo palenia trawy jako czegoś bezpiecznego.
    Chodzi o to, by państwo nie wsadzało ludzi za to że sobie zapalą - bo większości
    to nie zaszkodzi, jak komuś zaszkodzi - no cóż, robił to na własny użytek i na
    własne ryzyko, a poza tym - w niewielki sposób ogranicza to samo zjawisko, daje
    zarobek przestępcom, a cała ta walka mocno kosztuje podatników. P
  • nieogolonypysk 24.05.09, 15:48
    Ważne, że społeczeństwo widzi jak rząd Tuska walczy z "przestępcami" i
    "degeneratami". Lepiej zamknąć takiego "narkomana", bo następnego dnia może
    sprzedać "narkotyk" mojemu albo twojemu dziecku pod szkołą. Oto tok myślenia
    przeciętnego obywatela naszego ciemnogrodu. S
  • blue911 24.05.09, 16:03
    jusup napisał:

    > Picie alkoholu też prowadzi do wielu dramatów.
    > Ba, jeżdżenie samochodem również.
    >
    > Ale ja znam wielu, co piją alkohol, jeżdżą samochodem i palą
    trawkę - i nic się
    > im nie stało.

    Dowcipny filozof z Ciebie: poczekam az tragedia zajrzy do grona
    Twojej rodziny. Wspolczuje dzieciom ojca ,jesli takowe masz.
  • em_obywatel 24.05.09, 16:30
    Człowieku, od wódki ludzie też giną. Śmiertelną dawkę alkoholu można dostać w
    każdym supermarkecie. Marihuaną nie da się upalić na śmierć. Jeżeli marihuana
    jest nielegalna, to nielegalne powinny być tez papierosy i alkohol. Nie może być
    tak, że bardziej szkodliwy narkotyk jest powszechnie dostępny a posiadanie mniej
    szkodliwego narkotyku jest zakazane. Alkohol niszczy mózg szybciej niż
    marihuana. Do tego prowadzi do chorób układu pokarmowego, wątroby, serca i
    układu krwionośnego.
    --
    www.obywatel-emigrant.blogspot.com/
  • nieogolonypysk 24.05.09, 16:41
    > poczekam az tragedia zajrzy do grona
    > Twojej rodziny.

    Albo inaczej, "inaczej byś mówił, gdybyś miał dzieci/ gdyby to było Twoje
    dziecko, siostra, matka/ gdyby to Ciebie spotkało" - ten sam prymitywny sposób
    argumentacji, w polityce charakterystyczny dla populizmu.

    > Wspolczuje dzieciom ojca ,jesli takowe masz.

    A ja mogę współczuć sobie i innym trzeźwo myślącym osobom jeśli Ty masz dzieci.
    Kolejne pokolenie z głupotą przekazaną w genach.

  • blue911 24.05.09, 16:45
    nieogolonypysk napisał:


    >
    > Albo inaczej, "inaczej byś mówił, gdybyś miał dzieci/ gdyby to
    było Twoje
    > dziecko, siostra, matka/ gdyby to Ciebie spotkało" - ten sam
    prymitywny sposób
    > argumentacji, w polityce charakterystyczny dla populizmu.
    >
    Wysmiewaj sie do woli. Twoje prawo,Twoje zycie,Twoja rodzina.
  • nieogolonypysk 24.05.09, 16:53
    blue911 napisał:

    > Wysmiewaj sie do woli. Twoje prawo,Twoje zycie,Twoja rodzina.

    Pozostaje mi jedynie ubolewać, że ludzie głupi mają w demokracji takie samo
    prawo głosu jak mądrzy.
  • blue911 24.05.09, 16:58
    nieogolonypysk napisał:

    > blue911 napisał:
    >
    > > Wysmiewaj sie do woli. Twoje prawo,Twoje zycie,Twoja rodzina.
    >
    > Pozostaje mi jedynie ubolewać, że ludzie głupi mają w demokracji
    takie samo
    > prawo głosu jak mądrzy.

    Maja,fasadowo. Demokracja konczy sie w momencie wejscia do firmy,by
    rozpoczac kolejny dzien pracy. Tam rzadza prawa mafii - tej
    korporacyjnej,hehe.
  • nieogolonypysk 24.05.09, 17:01
    blue911 napisał:


    > Maja,fasadowo. Demokracja konczy sie w momencie wejscia do firmy,by
    > rozpoczac kolejny dzien pracy. Tam rzadza prawa mafii - tej
    > korporacyjnej,hehe.

    Całe szczęście pracuję w przedsiębiorstwie państwowym.
  • blue911 24.05.09, 17:07
    nieogolonypysk napisał:

    > blue911 napisał:
    >
    >
    > > Maja,fasadowo. Demokracja konczy sie w momencie wejscia do
    firmy,by
    > > rozpoczac kolejny dzien pracy. Tam rzadza prawa mafii - tej
    > > korporacyjnej,hehe.
    >
    > Całe szczęście pracuję w przedsiębiorstwie państwowym.

    Czyli w Drug Enforcement Administration? hahaha.
  • napadywacz 24.05.09, 17:12
    > Wysmiewaj sie do woli. Twoje prawo,Twoje zycie,Twoja rodzina.

    No właśnie. Przeszkadza Ci, że palę? jakąś krzywdę Ci robie siedząc w domu i
    paląc skręta? Jestem dzieckiem alkoholika i o alkoholu mam gorsze zdanie niż o
    trawce. Jakoś wpływa to na model mojej rodziny? Wiem tylko, że nigdy w życiu nie
    będę pił jak mój ojciec, jego dziadek, jego pradziadek.
    Ja dałem się załapać z 0,15 g marihuany. Mam za to iść siedzieć? Chcesz płacic
    za to?
    A sytuacja, która przytoczyłeś, dobitnie stwierdza, że czy by chodziło o trawkę,
    czy o alkohol - amant-zazdrośnik tak czy tak by ją stuknął. Kropka
  • blue911 24.05.09, 17:33
    napadywacz napisał:


    > Ja dałem się załapać z 0,15 g marihuany. Mam za to iść siedzieć?
    Chcesz płacic
    > za to?
    > A sytuacja, która przytoczyłeś, dobitnie stwierdza, że czy by
    chodziło o trawkę
    > ,
    > czy o alkohol - amant-zazdrośnik tak czy tak by ją stuknął. Kropka

    Wypowiedz jest nie na temat: przypadkow ludzkich jest tyle co ludzi
    na swiecie i nie ma prawodawstwa,ktoreby uwzglednilo kazda
    okolicznosc. Spieramy sie tylko o zasade. Skoro tak jestes za
    wolnoscia to ja chce jezdzic czolgiem po ulicy? Historia mojego
    zycia i mojej rodziny nie wskazuje na to ,ze bede uzywal armatki i
    strzelal do ludzi lub tratowal gasienicami inne pojazdy stojace mi
    na drodze. No,to jak?
  • napadywacz 24.05.09, 17:37
    Dopóki nie wjedziesz na niczyj ogródek/samochód, nie zrobisz nikomu krzywdy,
    pojazd będzie sprawny, będzie miał ubezpieczenie, zapłacone podatki - masz moje
    święte przyzwolenie.
  • blue911 24.05.09, 17:41
    napadywacz napisał:

    > Dopóki nie wjedziesz na niczyj ogródek/samochód, nie zrobisz
    nikomu krzywdy,
    > pojazd będzie sprawny, będzie miał ubezpieczenie, zapłacone
    podatki - masz moje
    > święte przyzwolenie.
    OK: jutro zglaszam sie w Wydziale Komunikacji! Po co ja sie tyle lat
    z tym krylem?? O! tylko 50 innych tez chce miec taka rozrywke. Co
    tam quady!
  • napadywacz 24.05.09, 17:45
    Dla przypomnienia - posiadanie czołgu w Polsce jakoś nie jest nielegalne. Ja nie
    mogę iść sobie przed komisariat i zapalić, bo zaraz jakis karierowicz mnie
    dopadnie za skręta.

    Ja bardziej zastanawiam się co Ci szkodzi, że posiadam przy sobie skręta?
  • blue911 24.05.09, 18:00
    napadywacz napisał:


    >
    > Ja bardziej zastanawiam się co Ci szkodzi, że posiadam przy sobie
    skręta?

    1.Nic: marnuj sobie zycie,byle nie innym. Sa tacy z silnym
    charakterem,ktorzy w nalog nie wpadna i nie siegna w mocniejsze
    dragi. Ale to jest garstka: wiekszosc jest ulegla. Poza tym nie
    chodzi tu o palenie tylko zachwalanie takiego stylu zycia.
    2.bywam w PL dosc czesto i nie zauwazylem prywatnych czolgow
    jezdzacych po ulicach??
    3.zrobilem kiedys z kolega w Austrii takie zawody na kregielni:
    bedziemy za kazda seria rzutow kula pic wiecej piwa i badac ilosc
    trafionych kregli. Hahha: bardzo szybko nasze wyniki zaczely spadac
    w dol po kolejnych piwskach! To byla tylko zabawa,ale w taki sam
    sposob spada Twoja produktywnosc,zdolnosc do prowadzenia auta i
    wplywu na podejmowanie zyciowych decyzji. A to juz nie jest gra! Czy
    to po alkoholu czy tym bardziej po roznych srodkach usmierzajaco-
    oszalamiajacych. Brales kiedy silne srodki p-bolowe? To podobne.
  • napadywacz 24.05.09, 18:15
    blue911 napisał:

    > napadywacz napisał:
    >
    >
    > >
    > > Ja bardziej zastanawiam się co Ci szkodzi, że posiadam przy sobie
    > skręta?
    >
    > 1.Nic: marnuj sobie zycie,byle nie innym. Sa tacy z silnym
    > charakterem,ktorzy w nalog nie wpadna i nie siegna w mocniejsze
    > dragi. Ale to jest garstka: wiekszosc jest ulegla. Poza tym nie
    > chodzi tu o palenie tylko zachwalanie takiego stylu zycia.

    Po pierwsze - NIGDY nie brałem innych "narkotyków". Jakoś zachowanie znajomych
    po innych środkach nie wyadaje mi się atrakcyjne. Schizy, psychozy, panika, lęk,
    smutek, depresja - takie efekty uboczne to nie dla mnie.

    > 2.bywam w PL dosc czesto i nie zauwazylem prywatnych czolgow
    > jezdzacych po ulicach??

    Bo mało kogo stać.

    > 3.zrobilem kiedys z kolega w Austrii takie zawody na kregielni:
    > bedziemy za kazda seria rzutow kula pic wiecej piwa i badac ilosc
    > trafionych kregli. Hahha: bardzo szybko nasze wyniki zaczely spadac
    > w dol po kolejnych piwskach! To byla tylko zabawa,ale w taki sam
    > sposob spada Twoja produktywnosc,zdolnosc do prowadzenia auta i
    > wplywu na podejmowanie zyciowych decyzji.

    Jakoś nie zauważyłem. Znam wszystkie skutki uboczne marihuany, naczytałem się
    tego więcej, niż niejeden lekarz. Zaczynając od demagogii (narkotyk-brama) a
    kończąc na raporcie WHO, którego zapewne nie czytałeś. Jakoś moja żona nie
    zauważa zmian w psychice, ba po trawce jestem podobno jeszcze bardziej kochany
    niż na trzeźwo. Auta nie prowadzę nawet po kawie, jeżdżę zgodnie z przepisami.
    Płacę podatki, nigdy bym nikomu nic nie ukradł (oprócz MicroSoftu), daję ludziom
    potrzebującym. Taki typowy ćpunek jestem. A to wszystko przez cannabis

    A to juz nie jest gra! Czy
    > to po alkoholu czy tym bardziej po roznych srodkach usmierzajaco-
    > oszalamiajacych. Brales kiedy silne srodki p-bolowe? To podobne.


    Dostałem kiedyś w szpitalu (po wypadku spowodowanym przez PIJAKA) na połamany
    kegosłup Dolargan - taki opioid, nawet silniejszy niż morfina. Po wyjściu ze
    szpitala dowiedziałem się o jego skutkach ubocznych i że jest BARDZO SILNIE
    UZALEŻNIAJĄCY. I co? Żyję! Nie biorę dolarganu, morfiny, amfetaminy, kwasu,
    heroiny i innych środków, które powodują uzależnienie fizyczne.

    Najbardziej wkurw... jest szukanie dealera. Bo pomyśleć, że pieniądze które
    wydaję na utrzymywanie mafii wolałbym przeznaczyć do budżetu państwa.

    Ty podatki płacisz gdzie indziej, więc bardziej jesteś hipokrytą, niż
    obiektywnym głosem w dyskusji.
  • blue911 24.05.09, 18:38
    napadywacz napisał:

    > blue911 napisał:
    >
    > > napadywacz napisał:
    > >
    > >
    > > >
    > > > Ja bardziej zastanawiam się co Ci szkodzi, że posiadam przy
    sobie
    > > skręta?
    > >
    >
    > Po pierwsze - NIGDY nie brałem innych "narkotyków". Jakoś
    zachowanie znajomych
    > po innych środkach nie wyadaje mi się atrakcyjne. Schizy,
    psychozy, panika, lęk
    > ,
    > smutek, depresja - takie efekty uboczne to nie dla mnie.

    To chwala,ale to nie zmienia sensu dyskusji. Moze narazie nie
    siegasz,a moze sie oklamujecie i wmawiasz sobie,ze nie siegasz
    lub,ze nie chcesz siegac albo po prostu jestes wyjatkiem z silnym
    charakterem? I tez chwala. Ale tu mowa o ustawie dla wszystkich wiec
    z natury rzeczy trzeba brac przecietne zachowania i reakcje. I zadna
    ustawa nie jest bez brakow.
    >
    > > 2.bywam w PL dosc czesto i nie zauwazylem prywatnych czolgow
    > > jezdzacych po ulicach??
    >
    > Bo mało kogo stać.

    Obawiam sie jednak,ze powodem jest co innego. Haha!
    >
    3. Podatki place gdzie indziej,bo obecny rzad w PL uznaje takich
    ludzi jak ja za niepozadanych (jezdze do kraju,ale wiem jak mnie w
    urzedach traktuja),ale tysiace nas zagranica ciezko pracuje zeby w
    Polsce kiedys byli madrzejsi ludzie przy sterze i powoli nam sie to
    udaje. Choc oszolomstwo i skorumpowanych fanatykow trudno wyplenic
    to jednak argumety im sie koncza coraz wyrazniej.
    Jestem Polakiem i moze kiedys znow wroce wiec mam prawo do dyskusji.
  • napadywacz 24.05.09, 18:46
    > 3. Podatki place gdzie indziej,bo obecny rzad w PL uznaje takich
    > ludzi jak ja za niepozadanych (jezdze do kraju,ale wiem jak mnie w
    > urzedach traktuja),ale tysiace nas zagranica ciezko pracuje zeby w
    > Polsce kiedys byli madrzejsi ludzie przy sterze i powoli nam sie to
    > udaje. Choc oszolomstwo i skorumpowanych fanatykow trudno wyplenic
    > to jednak argumety im sie koncza coraz wyrazniej.
    > Jestem Polakiem i moze kiedys znow wroce wiec mam prawo do dyskusji.

    Tak ciężko pracujesz, że podatki płacisz w Austrii i wypowiadasz się na temat
    systemu w Polsce. Hipokryzja. To tak samo, jakbym teraz dyskutował sobie z
    Niemcami o tym co u nich wolno, a czego nie. Jesteś Polakiem z pochodzenia, masz
    Polską narodowość, ale za pełnoprawnego obywatela naszego zafajdanego państwa
    bym Cię nie nazwał. Nie płacisz na urzędy, szpitale, policję, więc masz to w
    d... co tutaj się wyprawia. A z emigracji zapewne aktywizujesz polska młodzież i
    wprowadzasz ogromne zmiany w polskim społeczeństwie. I jeszcze masz czelność
    mówic ludziom, co wolno, a czego nie i jakie to będzie miało przyszłe skutki.
    Dla Ciebie, mieszkającego w Austrii... Bzdura
  • blue911 24.05.09, 19:06
    napadywacz napisał:
    > Tak ciężko pracujesz, że podatki płacisz w Austrii i wypowiadasz
    się na temat
    > systemu w Polsce. Hipokryzja. To tak samo, jakbym teraz dyskutował
    sobie z
    > Niemcami o tym co u nich wolno, a czego nie. Jesteś Polakiem z
    pochodzenia, mas
    > z
    > Polską narodowość, ale za pełnoprawnego obywatela naszego
    zafajdanego państwa
    > bym Cię nie nazwał. Nie płacisz na urzędy, szpitale, policję, więc
    masz to w
    > d... co tutaj się wyprawia. A z emigracji zapewne aktywizujesz
    polska młodzież
    > i
    > wprowadzasz ogromne zmiany w polskim społeczeństwie. I jeszcze
    masz czelność
    > mówic ludziom, co wolno, a czego nie i jakie to będzie miało
    przyszłe skutki.
    > Dla Ciebie, mieszkającego w Austrii... Bzdura

    Nie wiem skad ta Austria choc Mozarta lubie? Mieszkam w USowie.
    Widze,ze Wam niezle mozgi piora w kraju? Nie pierwszy glosisz takie
    teorie.
    1.zacznijcie wybierac ludzi do wladz,a nie ogrod zoologiczny
    2.jak bylismy tam i chcielismy ulepszac kraj to banda oszolomow
    zbuntowala narod (czyli Was) przeciwko wszelkim reformom;
    grozily nam przesladowania lub bieda albo oferowano nam wyjazd?
    Wiesz co wybralem.
    A pomagac krajowi mozna zewszad: zarowno z bliska jak i z daleka.
    Jak narod odzyska rozum i przyjmie spowrotem tych,co chca i potrafia
    cos zmienic to na pewno wielu z nas wroci.
    Ale nie po to zeby od lotniska juz byc pietnowanym,ponizanym
    lub "rozliczanym" za niepopelnione grzechy.
    Wielu po prostu sie boi zeby madrzejsi nie wrocili,bo straca koryto.
    Tyle na temat.
    Sprobuj sie sam kiedys z czyms w kraju wychylic,a powiekszysz nasze
    grono. Hehe!
    3.w kazdym kraju na swiecie honoruje sie narodowosc niezaleznie od
    miejsca zamieszkania. Wiec Polska tez musi te prawa uznawac. A
    ksiedzu nic do tego.
  • napadywacz 24.05.09, 19:50
    No tak, przecież Polak mieszkający w Polsce niczym się nie różni, od tego Polaka
    co mieszka za granicą. oprócz tego, że utrzymuje swoje państwo.

    1. Zacznij przyjeżdżać na wybory lub głosuj u siebie

    2. Nie znam sytuacji, nie będę się wypowiadał.

    > A pomagac krajowi mozna zewszad: zarowno z bliska jak i z daleka.
    > Jak narod odzyska rozum i przyjmie spowrotem tych,co chca i potrafia
    > cos zmienic to na pewno wielu z nas wroci.

    No tak, pomożesz swoim powrotem, jak już będzie wszystko pasowało.

    > 3.w kazdym kraju na swiecie honoruje sie narodowosc niezaleznie od
    > miejsca zamieszkania. Wiec Polska tez musi te prawa uznawac. A
    > ksiedzu nic do tego.

    No tak, przecież Polak mieszkający w Polsce niczym się nie różni, od tego Polaka
    co mieszka za granicą. Oprócz tego, że utrzymuje swoje państwo.

    Wiesz, miałbym Twoje zdanie za bardziej cenne, jeżeli mieszkałbyś tutaj, płacił
    podatki i kształtował (nawet lokalne) społeczeństwo, niż ujadał zza oceanu. nie
    wiesz jaka tu jest sytuacja, nie wiesz, że policjanci wolą przetrzepać 3
    małolatów zamiast zabrać się do roboty. Wszystko postrzegasz pewnie przez
    pryzmat statystyk, natomiast prawdziwe życie jest troszeczkę inne od Twoich
    wyobrażeń.

    Naszą dyskusję skończę moim prywatnym wnioskiem:

    LEGALIZE IT!
  • blue911 24.05.09, 20:15
    napadywacz napisał:

    > No tak, przecież Polak mieszkający w Polsce niczym się nie różni,
    od tego Polak
    > a
    > co mieszka za granicą. oprócz tego, że utrzymuje swoje państwo.
    >
    >
    Nie chce byc niemily,ale posrednio to MY Was utrzymujemy.
    UE jak i Ameryka sle ciezkie pieniadze na finasowanie roznych
    projektow m.in. w PL i czesc z tego trafia do obywateli,czesc z tego
    jest wykradana przez panow na stanowiskach albo marnotrawiona,a to
    co placicie w podatkach to jest zwrot tego co Wam dali.
    Bo ,znow bez wymawiania i oskarzen PL nic wlasciwie nie wytwarza (w
    swoim imieniu) tylko jedynie biznes poruszaja obce firmy,ktore
    krocie z tego zysku wywoza zagranice tym samym okradajac narod,ale
    to jest inna dyskusja dlaczego tak sie dzieje.
    A wszystkie instytucje budzetowe zyja z pracy ludzi,ktore najpierw
    im nie doplacaja za wytworzone dobra i uslug ,a potem kasuja z
    spowrotem w postaci wielu podatkow.
  • napadywacz 24.05.09, 20:26
    Teraz jesteś bezczelny. Czyli z Twojej wypowiedzi wynika, że jestem utrzymywane
    za Twoje, ciężko zarobione pieniądze w Stanach Zjednoczonych.

    Straciłem ochotę na dyskusję z Tobą.
  • blue911 24.05.09, 20:46
    napadywacz napisał:

    > Teraz jesteś bezczelny. Czyli z Twojej wypowiedzi wynika, że
    jestem utrzymywane
    > za Twoje, ciężko zarobione pieniądze w Stanach Zjednoczonych.
    >
    > Straciłem ochotę na dyskusję z Tobą.

    Czesciowo tak. I nie ma co tu sie unosic,bo ani ja ani Ty temu nie
    zawinilismy.
    Skoro sie Polsce sprzedaje np.sprzet wojskowy albo uruchamia jakies
    fabryki i daje sie kredyty z budzetu kongresu USA to na to
    wychodzi....
    Czy to taka nowosc?
  • nikodem_73 25.05.09, 00:05
    O ile pieniądze z UE to rzecz dyskusyjna (składkę trzeba płacić regularnie, a to
    co się dostanie z powrotem i co się wykorzysta to zupełnie odmienna historia) to
    pieniądze z USA to już kompletna bzdura. Mały hincik - na sprzedaży
    zwykle zarabia sprzedający. A kredyt należy spłacić z odsetkami.
  • blue911 25.05.09, 02:01
    nikodem_73 napisał:

    > O ile pieniądze z UE to rzecz dyskusyjna (składkę trzeba płacić
    regularnie, a t
    > o
    > co się dostanie z powrotem i co się wykorzysta to zupełnie
    odmienna historia) t
    > o
    > pieniądze z USA to już kompletna bzdura. Mały hincik - na
    sprzedaży
    > zwykle zarabia sprzedający. A kredyt należy spłacić z odsetkami.

    Jeszcze jeden maly hincik: poszukaj artykulu w NY Times z okresu
    kiedy finalizowano transakcje dostaw F-16 (chyba to bylo niezdielne
    wydanie kilka lat temu?). Napisane wyraznie jest "jak to mozliwe,ze
    taki biedny kraj jak PL stac na zakup tak drogich mysliwcow?
    Odpowiedz: bo specjalna rezolucja Kongres USA podjal decyzje o
    udzieleniu Polsce niskooprocentowanych kredytow na wiele lat" w tym
    wlasnie celu.
  • nikodem_73 25.05.09, 02:12
    No i? To w USA kryzys sięgnął tak głęboko, że kredyt oznacza "darmo" z definicji?

    A może kupując dom na raty uważasz, że zawdzięczasz coś bankowi?
  • nikodem_73 24.05.09, 20:05
    To pewnie wiesz, że USA jest największym na świecie (szacunki) konsumentem
    marijuany per capita? I to pomimo prohibicji?
  • blue911 24.05.09, 20:49
    nikodem_73 napisał:

    > To pewnie wiesz, że USA jest największym na świecie (szacunki)
    konsumentem
    > marijuany per capita? I to pomimo prohibicji?

    I jak to ma sie do naszego tematu? Prostytucja tez jest w wiekszosci
    stanow nielegalna i istnieje.
  • nikodem_73 25.05.09, 00:07
    I to też jest dobry przykład, że penalizacja nie likwiduje zjawiska a jedynie
    przenosi je do podziemia. Po prostu bezmyślne karanie nir przekłada się
    na jakiekolwiek realne zyski (poza tym, że wszyscy mogą poklepać się po plecach
    jak to odwalają kawał świetnej, nikomu niepotrzebnej, roboty).
  • stendahl 25.05.09, 01:50
    Dziś legalizujemy zioła,jutro fetę, pojutrzę brauna? Czy nie taki
    jest plan Obrońcy Ćpania? Nie ma jak to rzucić parę wolnościowych
    hasełek dla promocji poniżającej działalności a róbta-co-chceta
    pokolenie to kupi.
  • nikodem_73 25.05.09, 02:20
    Nie jestem "Obrońcą Ćpania". Jestem obrońcą prawa jednostki do decydowania o
    sobie. Nie jestem własnością państwa aby te mówiło mi w jaki sposób wolno mi
    zmarnować sobie życie.

    Jeśli masz mentalność niewolnika to Twoja rzecz. Nie daje Ci to jednak prawa do
    mówienia innym jak mają żyć.
  • blue911 25.05.09, 02:06
    nikodem_73 napisał:

    > I to też jest dobry przykład, że penalizacja nie likwiduje
    zjawiska a jedynie
    > przenosi je do podziemia. Po prostu bezmyślne karanie nir
    przekłada się
    > na jakiekolwiek realne zyski (poza tym, że wszyscy mogą poklepać
    się po plecach
    > jak to odwalają kawał świetnej, nikomu niepotrzebnej, roboty).

    Jesli przejdzie ustawa o legalizacji marychy to sprawicie najwieksza
    radosc lobbystom karteli narkotycznych. Im o to chodzi zeby
    dzieciaki wachaly najpierw slabe,legalne srodki,a potem juz
    kadra "marketerow" w terenie bedzie pracowac nad tym zeby jak
    najwiecej z nich przeszlo do uzywania hard drugs. Gratuluje madrosci
    piszacych tu obroncow "wolnosci" wyboru. Mam nadzieje,ze do Waszej
    rodziny kiedys zawita ta tragedia: wtedy nie bedziecie juz na mnie
    tak wrogo patrzec.
  • nikodem_73 25.05.09, 02:15
    Akurat kartelom nielegalność jest bardzo na rękę - podaż jest ograniczana. W
    razie czego można na konkurencję podpuścić policję. To już praktykowano w USA w
    latach 30tych z alkoholem. Tam też mafii nie zależało wcale na zniesieniu
    prohibicji.
  • blue911 25.05.09, 05:52
    nikodem_73 napisał:

    > Akurat kartelom nielegalność jest bardzo na rękę - podaż jest
    ograniczana. W
    > razie czego można na konkurencję podpuścić policję. To już
    praktykowano w USA w
    > latach 30tych z alkoholem. Tam też mafii nie zależało wcale na
    zniesieniu
    > prohibicji.

    Cwaniaczku,widze ze wygadany jestes? Ciekawe jak Twoja historia
    zycia sie uklada,bo na forum to kazdy moze kozaka udawac. Zycze Ci
    zeby kiedys Ty albo Twoja rodzina doswadczyly dobroci swobodnego
    dostepu do narkotykow! Amen. Szkoda mi wiecej czasu na Ciebie.
  • morcio 25.05.09, 10:59
    blue911, prosze cie, nie wracaj nigdy do Polski. Wszystkim zrobisz dobrze.
  • blue911 25.05.09, 15:44
    morcio napisał:

    > blue911, prosze cie, nie wracaj nigdy do Polski. Wszystkim zrobisz
    dobrze.

    Pewnie,ze nie! A przynajmniej dopoki sie nie ugotujecie w
    kociolku,ktory sami sobie przygotowaliscie.
    Dotad nie wiedzialem co oznaczalo tajemnicze haslo "pokolenie
    JPII",ale nareszcie mi wyjasniliscie. Po prostu jest to zgromadzenie
    osob,ktore ma za nic wszelkie prawa,dobre obyczaje i uwaza,ze
    najlepszy biznes to narkobiznes no i....agencje towarzyskie. Wstyd
    mi za ten kraj,hehe.
  • rlnd 25.05.09, 16:40
    Sledze te dyskusje i sledze i wlasnie widze jak sie kolega "blue..." pogrzebal
    powyzszym akapitem. Gratuluje braku argumentow i uciekania sie do wyzwisk i
    przytykow osobistych ...
  • blue911 25.05.09, 18:18
    rlnd napisał:

    > Sledze te dyskusje i sledze i wlasnie widze jak sie
    kolega "blue..." pogrzebal
    > powyzszym akapitem. Gratuluje braku argumentow i uciekania sie do
    wyzwisk i
    > przytykow osobistych ...

    Mozesz mnie obrazac i wyzywac,mozesz sprowadzac
    najwiekszych "znaffcuw" tematu i cytowac artykuly "naukowe" robione
    na zamowienie. Ale ja wyznaje prosta zasade w zyciu i polecam ja
    innym: "Say NO to drugs!". Bez wyjatkow i wymowek. Nie do kazdego to
    trafi i nie kazdego da sie uratowac,ale jesli to przekona choc kilka
    wahajacych sie osob to warto bylo by oplutym na forum kilka razy.
    Sorry,ze psuje Wam biznes. Moj juz dawno popsuliscie i zamiast sie
    mscic i gonic cienie wymyslilem nowy. Polecam to samo.
    A,ze Polske pogrzebaliscie? Na to juz nic nie poradze.
  • rlnd 26.05.09, 14:18
    Ja Ciebie obrazam ?
    A co to jest w takim razie:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=95721803&a=95741492
    Z powyzszego widac, ze zabraklo Ci argumentow to wziales sie za wyzwiska i
    osobiste wycieczki.

    PS1. skoro "say NO to drugs!" to czy tez "say NO to alcohol" ?
    PS2. O jakim biznesie Wasc pleciesz ? O jakim grzebaniu Polski ?
  • positum 24.05.09, 15:48
    o czym ty człowieku bredzisz? Nie pij wódki od rana, bo ewidentnie masz coś z
    bańką nie w porządku.
  • rechott 24.05.09, 16:01
    > Kazdego kto uwaza,ze marycha to nieszkodliwe ziolko zapraszam na
    > cmentarz mlodych ludzi,ktorzy od narkotykow lub w wyniku zadania sie
    > ze srodowiskiem,ktore je rozprowadza - zmarli przedwczesnie lub
    > zostali zabici!

    Po pierwsze, od tytoniu umiera kilkadziesiąt tysięcy osób rocznie więc dlaczego
    jest dozwolony a marihuana nie? Każdy ma mózg, niech oceni czy to dla niego.
    Jeżeli wybierze źle, trudno - poniesie tego konsekwencje.
    Po drugie, gdyby zalegalizować tą używkę to "środowiska, które je rozprowadza"
    by nie było. Byłyby legalne punkty sprzedaży. Zyskaliby wszyscy (państwo przez
    podatki). Straciliby bandyci, którzy teraz czerpią krociowe zyski, dlatego
    legalizacji marihuany nie będzie jeszcze długo...
  • blue911 24.05.09, 16:08
    rechott napisał:


    > Po pierwsze, od tytoniu umiera kilkadziesiąt tysięcy osób rocznie
    więc dlaczego
    > jest dozwolony a marihuana nie?

    1.czy po zapaleniu kilku paperosow zaczynasz
    wyczyniac "niestworzone" rzeczy? czy po nich demontuje sie system
    motywacyjnmy i zaczynasz opuszczac sie w pracy,szkole i stajesz sie
    sklonny do ryzykownych zachowan i opadaja Ci bariery moralne? Pomysl
    zanim napiszesz albo zbadaj temat zanim zaczniesz klepac frazesy o
    pseudo wolnosciach. Nie chwale komuny,ale czy byla wtedy narkomania
    tak rozpowszechniona?
    2.jak dojrzaly czlowiek decyduje sie na narkotyki to jego sprawa -
    mnie chodzi glownie o dzieci,ktore sie taka dobrocia czestuje w
    szkolach i dyskotekach juz od ....8 roku zycia czasami!
  • rechott 24.05.09, 16:16
    > 1.czy po zapaleniu kilku paperosow zaczynasz
    > wyczyniac "niestworzone" rzeczy? czy po nich demontuje sie system
    > motywacyjnmy i zaczynasz opuszczac sie w pracy,szkole i stajesz sie
    > sklonny do ryzykownych zachowan i opadaja Ci bariery moralne

    Nie, ale nie chodzi o zachowanie a o skutki.
    Do tego typu zachowań, które opisałeś idealnie pasuje alkohol, który również nie
    zakazany.

    > 2.jak dojrzaly czlowiek decyduje sie na narkotyki to jego sprawa -
    > mnie chodzi glownie o dzieci,ktore sie taka dobrocia czestuje w
    > szkolach i dyskotekach juz od ....8 roku zycia czasami!

    Chyba łatwiej kontrolować tego typu zachowania, mając obrót pod kontrolą.
    Powtórzę więc, ta używka jest nielegalna, bo grupy przestępcze zbijają na niej
    kokosy. Dlatego nie zostanie zalegalizowana a nie dlatego, że jest bardziej
    szkodliwa od alkoholu.
  • blue911 24.05.09, 16:19
    rechott napisał:


    >
    > Nie, ale nie chodzi o zachowanie a o skutki.
    > Do tego typu zachowań, które opisałeś idealnie pasuje alkohol,
    który również ni
    > e
    > zakazany.
    >
    Alkohol powoduje takie zachowania tylko w stanie upojenia. Trzeba
    pic na umor kilkanascie lat zeby rzucilo Ci sie na psychike. On
    rujnuje organizm,ale nie psychike - po wytrzezwieniu jestes w
    zasadzie nie do poznania.
    > > 2.jak dojrzaly czlowiek decyduje sie na narkotyki to jego
    sprawa -
    > > mnie chodzi glownie o dzieci,ktore sie taka dobrocia czestuje w
    > > szkolach i dyskotekach juz od ....8 roku zycia czasami!
    >
    > Chyba łatwiej kontrolować tego typu zachowania, mając obrót pod
    kontrolą.
    > Powtórzę więc, ta używka jest nielegalna, bo grupy przestępcze
    zbijają na niej
    > kokosy. Dlatego nie zostanie zalegalizowana a nie dlatego, że jest
    bardziej
    > szkodliwa od alkoholu.
    Czyli przestepcy zasiadaja w sejmie i PE i feruja ustawy?
  • rechott 24.05.09, 16:30
    > Alkohol powoduje takie zachowania tylko w stanie upojenia. Trzeba
    > pic na umor kilkanascie lat zeby rzucilo Ci sie na psychike. On
    > rujnuje organizm,ale nie psychike - po wytrzezwieniu jestes w
    > zasadzie nie do poznania.

    A z marihuaną jest inaczej? Rozumiem, że jak zapalę dzisiaj, to będę wyczyniał
    "niestworzone rzeczy" do końca życia.
    Po wytrzeźwieniu po marihuanie także jesteś "w zasadzie nie do poznania",
    oczywiście jak zaczniesz przesadzać (tak jak z alkoholem) to ci zrujnuje psychikę.

    > Czyli przestepcy zasiadaja w sejmie i PE i feruja ustawy?
    Moim zdaniem jesteś naiwny, jeżeli nie wierzysz w różne grupy nacisku powiązane
    i finansowane przez zorganizowaną przestępczość.
  • blue911 24.05.09, 16:39
    rechott napisał:

    > > Alkohol powoduje takie zachowania tylko w stanie upojenia. Trzeba
    > > pic na umor kilkanascie lat zeby rzucilo Ci sie na psychike. On
    > > rujnuje organizm,ale nie psychike - po wytrzezwieniu jestes w
    > > zasadzie nie do poznania.
    >

    >
    > > Czyli przestepcy zasiadaja w sejmie i PE i feruja ustawy?
    > Moim zdaniem jesteś naiwny, jeżeli nie wierzysz w różne grupy
    nacisku powiązane
    > i finansowane przez zorganizowaną przestępczość.

    Taka polityke popieral Buszek i dlatego glosowalem przeciwko niemu
    do oporu. Przeciez to on (swiadomie lub nie) wspieral terroryzm i
    finansowal plantatorow narkotykow. Po nim przyjda inni,ale moze
    bedzie kilka lat na oddech?
  • em_obywatel 24.05.09, 16:36
    Jesteś kandydatem do igNobla, za twoje odkrycie, że alkohol nie rujnuje psychiki.
    --
    www.obywatel-emigrant.blogspot.com/
  • blue911 24.05.09, 16:43
    em_obywatel napisał:

    > Jesteś kandydatem do igNobla, za twoje odkrycie, że alkohol nie
    rujnuje psychik
    > i.

    Czy odbiera sie ja w Toruniu? Juz jade! Tylko peleryny czarownika
    nie mam jeszcze.
    Rujnuje ,ale nie po kilku seansach. Czlowiek jak kazde stworzenie
    dazy do kazdej przyjemnosci (chocby zgubnej),a marycha (lecz nie
    tylko)bardzo uaktywnia centra przyjemnosciowe w mozgu. I w stanie
    trzezwym bardzo zaczyna Ci tego brakowac...wtedy szukasz czestszych
    okazji.
  • pndapetzim 24.05.09, 17:04
    Jako, że nie masz pojęcia o czym piszesz, polecam Ci byś podniósł swój poziom
    edukacji przez zapoznanie się z opiniami specjalistów, odsyłam na początek do
    raportów WHO.
  • blue911 24.05.09, 17:12
    pndapetzim napisał:

    > Jako, że nie masz pojęcia o czym piszesz, polecam Ci byś podniósł
    swój poziom
    > edukacji przez zapoznanie się z opiniami specjalistów, odsyłam na
    początek do
    > raportów WHO.

    Znalem kilka narkomanek osobiscie przez krotki okres: mnie takie
    raporty nie sa potrzebne. Mialem okazje obserwowac "nieszkodliwosc"
    marychy: jedna nie zyje,zabita, druga poszla w ciezsze narkotyki i
    wdala sie w handel (nie wiem czy zyje czy siedzi?),a trzecia
    dogorywa w mieszkaniu kupionym jej przez rodzicow (zeby ich nie
    kompromitowala cpajac na ulicy,bo ma znane nazwisko w pewnych
    kregach). W wieku 31 lat wyglada na 98! A jak miala 22 to byla
    przepiekna laska.
  • pndapetzim 24.05.09, 17:26
    :) Ale nie widze tu wpływu konopii bo znać kogoś kto palił i został zabity to
    nie jest argument mimo wszystko. A owo dogorywanie i ćpanie na ulicy to rzecz
    jasna mówisz już o jakichś innych środkach, jeżeli nie to radzę Ci, opublikuj
    ten przypadek. Będzie to przełom w wiedzy medycznej, bo ta dotychczasowa
    utrzymuje jednak, że marihuana nie powoduje uzależnienia fizycznego.

    blue911 napisał:

    > Znalem kilka narkomanek osobiscie przez krotki okres: mnie takie
    > raporty nie sa potrzebne. Mialem okazje obserwowac "nieszkodliwosc"
    > marychy: jedna nie zyje,zabita, druga poszla w ciezsze narkotyki i
    > wdala sie w handel (nie wiem czy zyje czy siedzi?),a trzecia
    > dogorywa w mieszkaniu kupionym jej przez rodzicow (zeby ich nie
    > kompromitowala cpajac na ulicy,bo ma znane nazwisko w pewnych
    > kregach). W wieku 31 lat wyglada na 98! A jak miala 22 to byla
    > przepiekna laska.
  • blue911 24.05.09, 17:36
    pndapetzim napisał:

    > :) Ale nie widze tu wpływu konopii bo znać kogoś kto palił i
    został zabity to
    > nie jest argument mimo wszystko.
    Nie zostala zabita dlatego,ze palila tylko dlatego,ze weszla (przez
    ciekawosc ,a moze niedowartosciowanie) w pewne srodowisko i niewinne
    harce przeobrazily sie w styl zycia i poszla w ciezsze dragi. A
    potem ,w momencie,reflesji chciala se wyzwolic. A brama okazala sie
    zamknieta!
  • napadywacz 24.05.09, 17:49
    > Nie zostala zabita dlatego,ze palila tylko dlatego,ze weszla (przez
    > ciekawosc ,a moze niedowartosciowanie) w pewne srodowisko i niewinne
    > harce przeobrazily sie w styl zycia i poszla w ciezsze dragi.

    Czyli nie zabiła jej trawka, tylko jej ciekawość i niedowartościowanie. pewnie
    gdyby mogła sobie kupić w sklepie to już nie była by taka ciekawska. Rozumiesz
    logikę?
  • pndapetzim 24.05.09, 17:50

    > Nie zostala zabita dlatego,ze palila tylko dlatego,ze weszla (przez
    > ciekawosc ,a moze niedowartosciowanie) w pewne srodowisko i niewinne
    > harce przeobrazily sie w styl zycia i poszla w ciezsze dragi. A
    > potem ,w momencie,reflesji chciala se wyzwolic. A brama okazala sie
    > zamknieta!
    ---------------------
    Innymi słowy gdyby legalizacja była faktem nie miałoby to miejsca
  • admiral_0000 24.05.09, 17:59
    A żebyś Ty wiedział, ile u nas ludzi po pijaku zabili albo sami zginęli - za
    kółkiem...

    Zaprawdę powiadam Ci - żadna marycha nie zabiła tylu ludzi co alkohol.

    Ale cóż - pić życia rozkosz - cytując klasyka, biorę się za kolejny antałek
    wina, bo obiadek z wolna zaczyna przechodzić w kolacyjkę:-)
    --
    "... za wszystko co uczynił Warszawie, Michał Borowski powinien byc
    rozstrzelany..."
    Z Oświadczenia Brygady Młodzieżowej Zbrojnych Proletariuszy na rzecz Komunizmu.
  • blue911 24.05.09, 16:17
    U Holendrow marycha jest legalna (jeszcze). Burdele juz likwiduja.
    Mam propozycje: moze najpierw zbudujemy panstwo tak zamozne i tak
    niezalezne i z historia podbojow takich,jak Holandia,a POTEM
    bedziemy sie wzorowac na ich wolnosciach? Mysle,ze bardzo daleko nam
    nie tylko do Holendrow? Bywam czesto w PL i zawsze przezywam szok -
    mieszkajac gdzie indziej bardzo wyraznie widac braki jakie ma nasz
    kraj. Jestesmy jednym z najbardziej nieporadnych organizmow
    spolecznych w Europie ,jesli nie na swiecie. Az dziw bierze,ze
    indywidualni ludzie wydawaloby sie do rzeczy ,wielu z nich z
    wyksztalceniem sa tak chaotycznym i zacofanym narodem.
  • elwojciecho 24.05.09, 16:26
    blue911 napisał:

    Bywam czesto w PL i zawsze przezywam szok -
    > mieszkajac gdzie indziej bardzo wyraznie widac braki jakie ma nasz
    > kraj. Jestesmy jednym z najbardziej nieporadnych organizmow
    > spolecznych w Europie ,jesli nie na swiecie

    To wynika z narodowego zamiłowania do gorzały.
    Długi weekend, grill i 3/4 odpoczywających napierdzielonych w trzy
    dupy.
  • admiral_0000 24.05.09, 18:03
    elwojciecho napisał:


    > To wynika z narodowego zamiłowania do gorzały.
    > Długi weekend, grill i 3/4 odpoczywających napierdzielonych w trzy
    > dupy.

    Święte słowa panie kochany :-) :-)
    --
    "... za wszystko co uczynił Warszawie, Michał Borowski powinien byc
    rozstrzelany..."
    Z Oświadczenia Brygady Młodzieżowej Zbrojnych Proletariuszy na rzecz Komunizmu.
  • blue911 24.05.09, 18:09
    elwojciecho napisał:


    >
    > To wynika z narodowego zamiłowania do gorzały.
    > Długi weekend, grill i 3/4 odpoczywających napierdzielonych w trzy
    > dupy.

    W takim razie nalezy rozdac bron palna mlodziezy w szkole! Ta sama
    zasada: madrzejsi nie beda strzelac,a glupsi sie wytluka. Fajnie.
  • napadywacz 24.05.09, 18:21
    A co ma Twoja wypowiedź do legalizacji marihuany?
  • blue911 24.05.09, 19:28
    napadywacz napisał:

    > A co ma Twoja wypowiedź do legalizacji marihuany?

    Po prostu kontynuuje Twoj tok myslenia....hehe.
  • elwojciecho 25.05.09, 09:08
    > W takim razie nalezy rozdac bron palna mlodziezy w szkole! Ta sama
    > zasada: madrzejsi nie beda strzelac,a glupsi sie wytluka. Fajnie.

    wskaż mi tu analogię do tematu, sam sobie nie radzę
  • napadywacz 24.05.09, 17:17
    blue911 napisał:

    > rechott napisał:
    >
    >
    > > Po pierwsze, od tytoniu umiera kilkadziesiąt tysięcy osób rocznie
    > więc dlaczego
    > > jest dozwolony a marihuana nie?
    >
    > 1.czy po zapaleniu kilku paperosow zaczynasz
    > wyczyniac "niestworzone" rzeczy? czy po nich demontuje sie system
    > motywacyjnmy i zaczynasz opuszczac sie w pracy,szkole i stajesz sie
    > sklonny do ryzykownych zachowan i opadaja Ci bariery moralne? Pomysl
    > zanim napiszesz albo zbadaj temat zanim zaczniesz klepac frazesy o
    > pseudo wolnosciach. Nie chwale komuny,ale czy byla wtedy narkomania
    > tak rozpowszechniona?

    Żadnych z tych objawów nie uświadczyłem. Ba, regularnie paląćtrawkę niedawno
    zdobyłem awans. Dzieci nie bije, żony też. Powtarzam jeszce raz - jaka ja Ci
    krzywdę robie? Czy śmiech dla Ciebie jest rzeczą "niestworzoną"?

    > 2.jak dojrzaly czlowiek decyduje sie na narkotyki to jego sprawa

    No nareszcie nie narzucasz komuś swoich pogladów

    > mnie chodzi glownie o dzieci,ktore sie taka dobrocia czestuje w
    > szkolach i dyskotekach juz od ....8 roku zycia czasami!

    Tak jest TERAZ!! Po depenalizacji/legalizacji nie wiesz jak by było, więc sie
    proszę na ten temat nie odzywaj, chyba, że przeprowadziłeś badania w innym kraju
    o podobnym ustroju/przekroju społeczeństwa/historii.
  • blue911 24.05.09, 17:39
    napadywacz napisał:

    > No nareszcie nie narzucasz komuś swoich pogladów
    >
    > > mnie chodzi glownie o dzieci,ktore sie taka dobrocia czestuje w
    > > szkolach i dyskotekach juz od ....8 roku zycia czasami!
    >
    > Tak jest TERAZ!! Po depenalizacji/legalizacji nie wiesz jak by
    było, więc sie
    > proszę na ten temat nie odzywaj, chyba, że przeprowadziłeś badania
    w innym kraj
    > u
    > o podobnym ustroju/przekroju społeczeństwa/historii.
    Widze ,ze roi tu sie od naukowcow i ekspertow tematu! A moze Wam za
    to placa (tacy panowie daleko w gorach )zeby forsowac pewne zmiany
    legislacyjne? Heheh.
  • napadywacz 24.05.09, 17:53
    Nie, nie wiem tego, tak jak Ty, ale nie feruję już na przyszłość wyroków, bo nie
    wiem co by się stało. Wiem, że na pewno nie będzie brania z "ciekawości" -
    będzie można kupić w sklepie, to i zakazany owoc jakoś mniej będzie smakował.
  • western_star 24.05.09, 17:57
    Nikt im nie placi, wiedza co pisza.
    W przeciwienstwie do ciebie.




    blue911 napisał:

    > napadywacz napisał:
    >
    > > No nareszcie nie narzucasz komuś swoich pogladów
    > >
    > > > mnie chodzi glownie o dzieci,ktore sie taka dobrocia czestuje w
    > > > szkolach i dyskotekach juz od ....8 roku zycia czasami!
    > >
    > > Tak jest TERAZ!! Po depenalizacji/legalizacji nie wiesz jak by
    > było, więc sie
    > > proszę na ten temat nie odzywaj, chyba, że przeprowadziłeś badania
    > w innym kraj
    > > u
    > > o podobnym ustroju/przekroju społeczeństwa/historii.
    > Widze ,ze roi tu sie od naukowcow i ekspertow tematu! A moze Wam za
    > to placa (tacy panowie daleko w gorach )zeby forsowac pewne zmiany
    > legislacyjne? Heheh.
  • blue911 24.05.09, 18:13
    western_star napisał:

    > Nikt im nie placi, wiedza co pisza.
    > W przeciwienstwie do ciebie.
    >
    >
    >
    >
    Pewnie - po co studiowac,walczyc o tytuly,szukac dobrej pracy i
    jezdzic golfem skoro mozna nic nie robic, walic laski po
    kolei,handlowac marycha i jezdzic mercem albo rollsem?
    Popieram! Tylko...czy chcialbys zeby Twoj corka byla np.taka....Inka?
    Abo jej podobne?
  • napadywacz 24.05.09, 18:20
    Z braku argumentów przerzuciłeś się na Geobelsowską propagandę?
  • blue911 24.05.09, 20:57
    napadywacz napisał:

    > Z braku argumentów przerzuciłeś się na Geobelsowską propagandę?

    Trzeba urozmaicac konwersacje.
  • admiral_0000 24.05.09, 21:00
    skoro mozna nic nie robic, walic laski po
    > kolei,handlowac marycha i jezdzic mercem albo rollsem?
    > Popieram! Tylko...czy chcialbys zeby Twoj corka byla np.taka....Inka?
    > Abo jej podobne?

    Pozwalam sobie zauważyć kolego, że taki system z takimi zyskami na merca czy
    rollsa może funkcjonować tylko w przypadku, jeśli jest nielegalny.

    W przypadku zalegalizowania staje się przeciętnie opłacalną ciężką harówką jak
    uprawa tytoniu czy chmielu, z której nierzadko trudno na polo odłożyć, nie
    mówiąc o mercu
    --
    "... za wszystko co uczynił Warszawie, Michał Borowski powinien byc
    rozstrzelany..."
    Z Oświadczenia Brygady Młodzieżowej Zbrojnych Proletariuszy na rzecz Komunizmu.
  • adeinwan 24.05.09, 17:22
    Za komuny była najgorsza narkomania - słyszałeś o kompocie etc. ? Dzis tego nie
    ma. Dziś się kurzy trawę, która jest mniej szkodliwa od wódki.
  • golarz.filip 24.05.09, 22:46
    hej Blue
    Moze najpierw zapal a potem zabieraj głos w dyskusji. Tak naprawdę nie wiesz
    jakie działanie ma marihuana. Po co się udzielasz jak nie masz zielonego pojęcia
    o czym piszesz. pzdr
  • puch4cz 24.05.09, 17:03
    Patologia byla jest i bedzie. Ale dlaczego trawa ma byc z tym scisle powiazana?
    Jeszcze nie slyszalem o nikim, ktoby po paleniu wpadl w szal i kogos zabil, za
    to po alkoholu?... No i zdrowotnie, od palenia trawy sie nie umiera.
    --
    Takich trzech, jak nas dwóch, to nie ma ani jednego - powiedział piąty i w
    czwórkę wyszli...
  • adeinwan 24.05.09, 17:20
    > Kazdego kto uwaza,ze marycha to nieszkodliwe ziolko zapraszam na
    > cmentarz mlodych ludzi,ktorzy od narkotykow lub w wyniku zadania sie
    > ze srodowiskiem,ktore je rozprowadza - zmarli przedwczesnie lub
    > zostali zabici!

    Aleś mądry... Przecież ryzyko związane z kontaktami z mafią to właśnie efekt
    zakazu. Po legalizacji marihuanę będą produkować i sprzedawać uczciwi, niegroźni
    ludzie.
  • blue911 24.05.09, 21:00
    adeinwan napisał:

    > > Kazdego kto uwaza,ze marycha to nieszkodliwe ziolko zapraszam na
    > > cmentarz mlodych ludzi,ktorzy od narkotykow lub w wyniku zadania
    sie
    > > ze srodowiskiem,ktore je rozprowadza - zmarli przedwczesnie lub
    > > zostali zabici!
    >
    > Aleś mądry... Przecież ryzyko związane z kontaktami z mafią to
    właśnie efekt
    > zakazu. Po legalizacji marihuanę będą produkować i sprzedawać
    uczciwi, niegroźn
    > i
    > ludzie.

    Hahahah! Boze.....to chyba jakis kanal komedii ,a nie dyskusja na
    wazny badz co badz temat! Co za infantylne argumenty niektorzy
    prezentuja.
  • adeinwan 24.05.09, 21:31
    Sam jesteś infantylny... Mafia zawsze przejmuje zakazane interesy, bo tu nie ma
    liczącej się konkurencji, więc ceny usług/towaru są horrendalne. Podobnie było z
    alkoholem w USA okresu prohibicji - handlem zajmowały się różne Ale Capony, dziś
    robią to zwykli sklepikarze.
  • blue911 24.05.09, 21:44
    adeinwan napisał:

    > Sam jesteś infantylny... Mafia zawsze przejmuje zakazane interesy,
    bo tu nie ma
    > liczącej się konkurencji, więc ceny usług/towaru są horrendalne.
    Podobnie było
    > z
    > alkoholem w USA okresu prohibicji - handlem zajmowały się różne
    Ale Capony, dzi
    > ś
    > robią to zwykli sklepikarze.

    Ciekawa rzecz: jak tylko raz wspomnialem o braku wolnosci religijnej
    w PL to cala dyskusja zamarla! Hahaha: jakies to charakterystyczne
    i...smutne.
  • blue911 24.05.09, 22:15
    blue911 napisał:

    > adeinwan napisał:
    >
    > > Sam jesteś infantylny... Mafia zawsze przejmuje zakazane
    interesy,
    > bo tu nie ma

    > Ciekawa rzecz: jak tylko raz wspomnialem o braku wolnosci
    religijnej
    > w PL to cala dyskusja zamarla! Hahaha: jakies to charakterystyczne
    > i...smutne.


    ....jakiez....mialo byc
  • figo222 24.05.09, 15:40
  • zalobanarodowa 24.05.09, 15:47
    Przesłuchać ćpunów skąd mają narkotyki. Zatrzymać dilerów od których kupili.
    Przesłuchać skąd biorą to ścierwo. W ten sposób po nitce do kłebka dotrzeć do
    plantatorów. Zniszczyć plantacje, posadzić osoby. W ten sposób wyplenić
  • nieogolonypysk 24.05.09, 15:49
    zalobanarodowa napisała:

    > Przesłuchać ćpunów skąd mają narkotyki.

    Ćpunów do kamieniołomów a tych, którzy sprzedają powiesić ku radości gawiedzi. :-(
  • positum 24.05.09, 15:56
    A myślisz, że jak to policja robi? Przesłuchują, biją, straszą, przekupują,
    docierają po nitce do kłębka, niszczą plantacje. I co? Od 2000 roku złapano i
    osądzono 300 tysięcy młodych ludzi z ilością do 3 gramów marihuany, którzy
    nikomu nic złego nie zrobili, natomiast dostęp i powszechność marihuany w Polsce
    wzrosła wielokrotnie od stanu z lat 90'.
    Obejrzyj sobie ten filmik:
    video.google.com/videoplay?docid=-8077200685820665259
  • nieogolonypysk 24.05.09, 16:44
    positum napisał:

    > A myślisz, że jak to policja robi? Przesłuchują, biją, straszą

    Dlatego ja to "coś" nazywam milicją. Niewiele się zmieniło w kwestii podejścia
    do obywatela.
  • ksionc_proborzdz 24.05.09, 16:24
    A ty myślisz, że policjanci to idioci? Przecież tak właśnie robią. Co z tego,
    skoro cena grama utrzymuje się na stałym poziomie, a z zaopatrzeniem nie ma
    najmniejszych problemów. Ta walka jest z góry skazana na porażkę.
  • tomxp 24.05.09, 20:51
    zalobanarodowa napisała:

    > Przesłuchać ćpunów skąd mają narkotyki. Zatrzymać dilerów od których kupili.
    > Przesłuchać skąd biorą to ścierwo. W ten sposób po nitce do kłebka dotrzeć do
    > plantatorów. Zniszczyć plantacje, posadzić osoby. W ten sposób wyplenić

    ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

    alez dorga zalobonarodowa prubojom juz siedemdziesiat lat a oczekiwanych efektow
    tego rozwiazania brak. zakazane uzywki dostepne sa . powszechnie. a co tam do
    nich interesni biznesmeni dosypujom aby zmaksymalizowac zyski... stanowi
    zagrozenie zdrowia/zycia dla konsumentow tychze.

    w mojej opinii rowiazania ktore nie przynosza oczekiwanych efektow, przez dlugi
    dosc juz czas musza byc zmienione. zdrowy rozsdek by to nakazywal

    no wiec o co tu chodzi, to jest kuriozalne...
  • presentation1 24.05.09, 15:49
    Wolnosc dla chorych.
    --
    www.bloguez.com/POLSKA/
  • maruda.r 24.05.09, 15:54

    "Jednak podczas manifestacji, jak podaje komunikat zamieszczony na stronach
    internetowych KSP, "uwagę funkcjonariuszy zwróciło nienaturalne zachowanie
    kilkudziesięciu osób (...) jak się okazało posiadały one przy sobie marihuanę
    i amfetaminę"."

    *******************************

    Strach pomyśleć o konsekwencjach ochrony występów kabaretowych czy cyrkowych
    przez policję - wszak tam wszyscy zachowują się nienaturalnie.

    Skoro demonstracją odbyła się bez incydentów, to co chciała policja udowodnić?
    Swoją nieskończoną głupotę? Przecież to wiadomo.

  • bernard46 24.05.09, 15:55
    idiotyzm.....
  • last.man.standing 24.05.09, 15:57
    Reakcja policji prawidłowa. Nikt mi nie wmówi, że ten kraj będzie miał pożytek z
    gościa trzymającego w kieszeni trawkę lub amfę. Do pierdla. Posiedzi, przemyśli
    i może się zmieni. Kumplom którym się udało nie zostać złapanymi też to da do
    myślenia.
  • positum 24.05.09, 16:02
    A może napisz coś na temat jaki ten kraj ma pożytek z twojej osoby? Tak w kilku
    zwięzłych zdaniach poproszę.
  • last.man.standing 24.05.09, 16:16
    Poczytaj sobie kilka wywiadów ze śp. Kotańskim, zerknij na stronę Monaru a
    dopiero później zacznij stukać na forum.
  • ksionc_proborzdz 24.05.09, 16:25
    > Poczytaj sobie kilka wywiadów ze śp. Kotańskim, zerknij na stronę Monaru
    Obiektywnych opinii o produkcie też szukasz u sprzedawcy?

    Nadal nie powiedziałeś, jaki pożytek jest z Ciebie.
  • positum 24.05.09, 16:47
    A wiesz, że śp. Marek Kotański jest na liście Wildsteina? Donosił SB.

    Ale napisz w końcu jaki z Ciebie ten kraj ma pożytek, bo nie mogę się doczekać!
  • last.man.standing 24.05.09, 17:10
    > A wiesz, że śp. Marek Kotański jest na liście Wildsteina? Donosił SB.

    Nic o tym nie wiem. Nawet jeśli to dużo zrobił żeby odkupić grzechy.

    Fragment wywiadu z Markiem Kotańskim dotyczącym marihuany.

    "To może być początek zła - w dziewięćdziesięciu paru procentach moi pacjenci
    zaczynają od palenia trawy, a kończą w straszliwy sposób na braniu innych
    narkotyków"

    Nie obraź się - całą Niedzielę nie będę starał się Ciebie przekonać.
    Jeżeli argument 19% nie przekonał Ciebie to nic nie zrobię.
  • pndapetzim 24.05.09, 17:15
    Możemy pójść dalej i zauważyć, że większość z nich jeszcze wcześniej piła mleko.
    Argument tzw. "gateway drug" już dawno został obalony i przytaczanie go jest
    zwykłą demagogią.
    Podobnie możemy stwierdzić, że każdy pijący denaturat zaczynał od piwa.
    Sięganie po te i inne środki uwarunkowane jest wieloma czynnikami, m.in.
    indywidualnymi skłonnościami psychicznymi, wpływem środowiska etc.




    last.man.standing napisał:

    > > A wiesz, że śp. Marek Kotański jest na liście Wildsteina? Donosił SB.
    >
    > Nic o tym nie wiem. Nawet jeśli to dużo zrobił żeby odkupić grzechy.
    >
    > Fragment wywiadu z Markiem Kotańskim dotyczącym marihuany.
    >
    > "To może być początek zła - w dziewięćdziesięciu paru procentach moi pacjenci
    > zaczynają od palenia trawy, a kończą w straszliwy sposób na braniu innych
    > narkotyków"
    >
    > Nie obraź się - całą Niedzielę nie będę starał się Ciebie przekonać.
    > Jeżeli argument 19% nie przekonał Ciebie to nic nie zrobię.
  • last.man.standing 24.05.09, 17:37
    Jeśli wyśmiewasz "argument 19%" pisząc, że równie dobrze picie mleka może
    prowadzić do twardych narkotyków to cóż... Nie odpowiem Ci już chyba niczym.

    > Sięganie po te i inne środki uwarunkowane jest wieloma czynnikami, m.in.
    > indywidualnymi skłonnościami psychicznymi, wpływem środowiska etc.

    I tutaj sam chyba strzeliłeś sobie gola.

    Dobrej Niedzieli.
  • pndapetzim 24.05.09, 17:48
    last.man.standing napisał:

    > Jeśli wyśmiewasz "argument 19%" pisząc, że równie dobrze picie mleka może
    > prowadzić do twardych narkotyków to cóż... Nie odpowiem Ci już chyba niczym.
    -------------------------------------

    Napisałem jedynie, że następstwo w czasie 2 faktów nie implikuje przyczynowości.
    W przeciwnym razie (czyli zgodnie z Twoją logiką) przykład z mlekiem jest
    analogiczny do przykładu trawy.



    >
    > I tutaj sam chyba strzeliłeś sobie gola.
    ------------------------------
    Nie wydaje mi się
  • minister90 24.05.09, 17:38
    Brak u Ciebie umiejętności czytania ze zrozumieniem i logicznego myślenia.
    Alkoholicy zaczynają od piwa, mordercy od gier czy plastikowych zabawek,
    narkomani od trawki... każdy?! znacząca większość paląca czy pijąca nigdy nie
    będzie uzależniona i tyle.
  • anwad 24.05.09, 16:48
    Taki pożytek, że co mądrzejsi przemyślą jego słowa.
  • tele_sfor 24.05.09, 16:02
    Równie dobrze powinni więc wsadzac "do pierdla" palących papierosy i
    chlejących wódę. To tez używki, też niebezpieczne, nawet bardziej od
    marychy... No, ale tu monopol ma państwo, czerpiąc z tego giga kase.
    Palących maryche jest nieporównywalnie mniej, więc interes sie nie
    opłaca, więc ich w świetle kulawego prawa mozna zamykac.
    revelstein.blox.pl
  • last.man.standing 24.05.09, 16:27
    Każda z używek jest zła i do każdej trzeba mieć inne podejście.

    1) Gdybyś prześwietlił życiorysy tysiąca osób palących papierosy i tysiąca osób
    palących trawkę - to w której grupie zauważyłbyś przypadki sięgania po coraz
    cięższe narkotyki? (ale odpowiedz sobie uczciwie).

    2) co do chlejących wódę - znam kilka osób, które stykają się z tym problemem na
    co dzień (np. MOPS) i przymusowe leczenie alkoholików byłoby wybawieniem zarówno
    dla alkoholików jak i dla ich rodzin.

    3) Palących marychę jest nieporównywalnie mniej głównie ze względu na politykę
    karną państwa polskiego. Poczytaj sobie wywiady z osobami sąsiadującymi z
    holenderskimi coffee shopami.
  • admiral_0000 24.05.09, 21:06
    Odpowiem Ci - w grupie pierwszej. Większość z tych co palą szlugi bardzo często,
    w zasadzie prawie zawsze sięga po alkohol, który jest klasyfikowany jako
    najcięższy narkotyk.

    PS. teina w herbacie też jest używką, uzależnia i do pijaczy herbaty należałoby
    podchodzić indywidualnie.
    --
    "... za wszystko co uczynił Warszawie, Michał Borowski powinien byc
    rozstrzelany..."
    Z Oświadczenia Brygady Młodzieżowej Zbrojnych Proletariuszy na rzecz Komunizmu.
  • arszenikt 24.05.09, 16:12
    lecz sie
  • elwojciecho 24.05.09, 16:22
    > Reakcja policji prawidłowa. Nikt mi nie wmówi, że ten kraj będzie
    miał pożytek
    > z
    > gościa trzymającego w kieszeni trawkę lub amfę. Do pierdla.
    Posiedzi, przemyśli
    > i może się zmieni. Kumplom którym się udało nie zostać złapanymi
    też to da do
    > myślenia.

    Jaki pożytek ma kraj z ludzi pijących alkohol? Zdelegalizować,
    zapasy zniszczyć. Ludzie złapani z kroplą alkoholu powinni iść do
    więzienia. Dadzą się wydymać starszym kolegom z celi, przemyślą
    sprawę i odechce im się pić. Co więcej, osobnicy którzy zjedzą zbyt
    dużo owoców i w ich żołądkach wytworzy się promil promila alkoholu
    też powinni trafić do więzienia. Wsiądzie taki za kierownicę i
    stanie się mordercą. A jak ktoś zapali papierosa przy mnie, także
    powinien trafić do więzienia. To zamach na moje życie. A jak raka
    dostanę? Posiedzi, da się przecwelować i przemyśli. A jak wiatr
    zawieje i żar wpadnie mi do oka? To co, do więzienia go, pokocha się
    z kolegami i przemyśli, bo jak człowiek się pokocha, to lepszy
    nastrój ma i skory do przemyśleń rozmaitych

    Mogę tak jeszcze długo. Aż wszystkich zamkniemy. I wtedy Ci
    zamknięci pomyślą w końcu, jak ich dupy zabolą, niech sobie ten
    studencina zapali blanta jak ma ochotę. Jeśli zrobi po tym krzywdę
    komuś, wtedy się pomyśli nad sankcjami.

    Jednak sytuacja, kiedy chcąc kupić trochę zielska, musisz pokazać
    dowód osobisty, a do budżetu państwa skapnie parę groszy z tytułu
    akcyzy jest komuś mocno nie na rękę. Komu?

    Dyskusja tak na prawdę nie tyczy się nieszczęsnej trawki tylko
    modelu państwa, w jakim chcielibyśmy żyć. Ktoś lubi mieć bat nad
    głową, innemu marzy się chociaż odrobina swobody i możliwość
    samostanowienia o sobie. Komuś wydaje się, że granicą działań
    jednego człowieka jest wolność drugiego, a ktoś jest
    fanem "legalnego wpie..." od państwa, co powinien być rozdawany na
    lewo i na prawo.

    Dziękuję za uwagę.
  • last.man.standing 24.05.09, 16:35
    Cześć,

    > Komuś wydaje się, że granicą działań
    > jednego człowieka jest wolność drugiego

    Nie zgodzę się z tym, że to dobry argument na legalizację miękkich. Jeśli
    wprowadzasz do społeczeństwa zło (a za takie uważam narkotyki) to to zło prędzej
    czy później do Ciebie powróci. Do jednego powróci w postaci narkomana który
    zaczepi na ulicy (miałem raz tak na dworcu w Katowicach). Do innego powróci w
    postaci odurzonego kierowcy jadącego z naprzeciwka. Inny człowiek będzie miał
    podwyższone podatki bo będzie musiał wspierać ośrodki leczące uzależnionych.
  • elwojciecho 24.05.09, 17:06
    last.man.standing napisał:

    > Cześć,
    >
    > > Komuś wydaje się, że granicą działań
    > > jednego człowieka jest wolność drugiego
    >
    > Nie zgodzę się z tym, że to dobry argument na legalizację
    miękkich. Jeśli
    > wprowadzasz do społeczeństwa zło (a za takie uważam narkotyki) to
    to zło prędze
    > j
    > czy później do Ciebie powróci. Do jednego powróci w postaci
    narkomana który
    > zaczepi na ulicy (miałem raz tak na dworcu w Katowicach). Do
    innego powróci w
    > postaci odurzonego kierowcy jadącego z naprzeciwka. Inny człowiek
    będzie miał
    > podwyższone podatki bo będzie musiał wspierać ośrodki leczące
    uzależnionych.


    Wyrwałeśjedno zdanie z kontekstu i wokół niego budujesz swoją
    wypowiedź.

    Napisałem, że komuś wydaje się, że granicą działań jest wolność
    drugiego człowieka, kiedy ktoś inny potrzebuje nad sobą bata w
    postaci rozmaitych restrykcji i sankcji. Było to przyczynkiem do
    wywodu o modelu państwa. A Ty mi o wprowadzaniu zła :)

    Zło już jest.

    Narkotyki są od dawna - sprawa tyczy się legalizacji i kontroli
    państwa nad tym procederem. Idąc Twym tropem - czy państwo w trosce
    o dobro obywateli nie powinno odciąć ich od już istniejącego zła,
    delegalizując alkohol i papierosy.

    Czy chcesz tego czy nie - odprowadzając podatki już płacisz za
    leczenie uzależnionych. Czy wobec tego nie lepiej leczyć ich z ich
    własnych pieniedzy - akcyza i podatek.

    Popracuj troszkę nad swoimi argumentami :)
  • last.man.standing 24.05.09, 17:24
    > czy państwo w trosce
    > o dobro obywateli nie powinno odciąć ich od już istniejącego zła,
    > delegalizując alkohol i papierosy.

    Tak sobie teraz myślę, że pewnie znalazłaby się tam gdzieś osoba, która
    umierając z powodu jednej z tych używek żałowała, że ktoś siłą nie odciągnął jej
    zawczasu od papierosów albo alkoholu.

    Po drugie polskie państwo już wkrótce "odetnie" palaczy od papierosów w
    miejscach publicznych jak przystanki czy knajpy. Jestem absolutnie za.

    Po trzecie jesteś chyba bardzo naiwny myśląc, że pieniądze z akcyzy na miękkie
    narkotyki pokryłyby ewentualne koszty społeczne legalizacji trawki. Czy myślisz,
    że pieniądze z akcyzy na papierosy są kierowane na opiekę dla osób
    poszkodowanych przez ten nałóg?
  • elwojciecho 24.05.09, 18:18
    > Tak sobie teraz myślę, że pewnie znalazłaby się tam gdzieś osoba,
    która
    > umierając z powodu jednej z tych używek żałowała, że ktoś siłą nie
    odciągnął je
    > j
    > zawczasu od papierosów albo alkoholu.

    No widzisz - model państwa. Chcę sam stanowić o tym, co będę
    konsumował. Jeśli w sklepie mogę legalnie kupić truciznę w postaci
    tytoniu czy alkoholu, to chcę również móc kupić truciznę w postaci
    inszych środków, których większa szkodliwość wcale nie jest
    udowodniona. Od ewentualnego odciągnięcia siłą mam przyjaciół i
    rodzinę. Im ufam bardziej niż państwu.

    > Po drugie polskie państwo już wkrótce "odetnie" palaczy od
    papierosów w
    > miejscach publicznych jak przystanki czy knajpy. Jestem absolutnie
    za.

    To żaden argument. Dalej możesz w kiosku kupić tytoń.

    > Po trzecie jesteś chyba bardzo naiwny myśląc, że pieniądze z
    akcyzy na miękkie
    > narkotyki pokryłyby ewentualne koszty społeczne legalizacji
    trawki. Czy myślisz
    > ,
    > że pieniądze z akcyzy na papierosy są kierowane na opiekę dla osób
    > poszkodowanych przez ten nałóg?


    Proponuję jedynie rozwiązanie. To, że żyjemy w kraju pełnym absurdów
    to porażająca i oczywista oczywistość. Przyznasz jednak, że
    sprawiedliwsza jest sytuacja w której jestem leczony ze śmiertelnego
    nałogu spowodowanego przez złowieszcze konopie za pieniądze, które
    pochodzą z dystrybucji tegoż specyfiku.
    Bioroąc pod uwagę pewną analogię (podatek drogowy, a nawierzchnia
    szos) wiem, że to nie jest kraj. Polska to twór krajopodobny, ale to
    my sami jesteśmy gospodarzami.

    Zaczął mi się robić oftop, więc pora kończyć.



  • pndapetzim 24.05.09, 17:08
    Zło nadciąga, wieszajmy czosnek na szyi i pukajmy w niemalowane.
    Nie ma ŻADNEJ korelacji między ilością heroinistów a legalizacją marihuany.
    Pod
    rozwagę:www.nrc.nl/international/article2246821.ece/Netherlands_to_close_prisons_for_lack_of_criminals

    last.man.standing napisał:

    > Cześć,
    >
    > > Komuś wydaje się, że granicą działań
    > > jednego człowieka jest wolność drugiego
    >
    > Nie zgodzę się z tym, że to dobry argument na legalizację miękkich. Jeśli
    > wprowadzasz do społeczeństwa zło (a za takie uważam narkotyki) to to zło prędze
    > j
    > czy później do Ciebie powróci. Do jednego powróci w postaci narkomana który
    > zaczepi na ulicy (miałem raz tak na dworcu w Katowicach). Do innego powróci w
    > postaci odurzonego kierowcy jadącego z naprzeciwka. Inny człowiek będzie miał
    > podwyższone podatki bo będzie musiał wspierać ośrodki leczące uzależnionych.
  • zarone 24.05.09, 16:26
    Masz rację, gó...arstwo myśli sobie, że demokracja to są tylko ich
    prawa. A co z obowiązkami. Mam w pracy kolegę. Prawdopodobnie często
    sobie popala, bo gdy zapoznaje go z moim poglądem w tej sprawie
    strasznie się wkurza. Zwolennicy legalizacji brędzą z reguły, że
    legalizując narkotyki zabierze się zyski mafii. Totalna bzdura.
    Mafia będzie i tak je sprzedawać tyle, że bez akcyzy. A co z
    młodzieżą i dziećmi. Im przecież nie można by sprzedawać narkotyków.
    Mafia weszła by w tę niszę rynkową.
  • nieogolonypysk 24.05.09, 16:50
    zarone napisał:


    > A co z
    > młodzieżą i dziećmi. Im przecież nie można by sprzedawać narkotyków.

    Od 16 lat powinno być dostępne, tak jak piwo i wino w Niemczech.
  • puch4cz 24.05.09, 16:59
    Powiedz mi dlaczego mafia nie wchodzi w nisze rynkowa do sprzedawania szlugow i
    wody nieletnim? Bzdury piszesz. Jakim prawem panstwo moze truc obywateli
    szlugami i woda nieuchronnie prowadzacymi do smierci, ale dorosly czlowiek nie
    moze zapalic sobie jointa? To jest wlasnie chore. Nie wasz zasrany interes co
    kto sobie robi, szczegolnie w kraju gdzie alkoholizm jest na porzadku dziennym.
    --
    Takich trzech, jak nas dwóch, to nie ma ani jednego - powiedział piąty i w
    czwórkę wyszli...
  • zdzichu_bhp 24.05.09, 18:38
    "A co z młodzieżą i dziećmi. Im przecież nie można by sprzedawać narkotyków.
    Mafia weszła by w tę niszę rynkową."

    To ich jeszcze w tej niszy nie ma??? Chyba nie wierzysz w to co piszesz? Teraz
    to nawet nie jest nisza tylko caly rynek mozna rzec spekrum od dzieci do dziadow
    starych. Jakby byl legal to by dopiero byla nisza. Moze latwiejsza do kontroli
    bo mniejszy zakres? Nie wiem nie znam sie na kontroli nad niszami.
    --
    ...głupich nie sieją - sami się rodzą...

    Właściciele agencji towarzyskiej różnią się tym od władzy, że posiadają
    umiejętność ogarnięcia burdelu.
  • nikodem_73 24.05.09, 18:53
    Jassne. Podobnie jak znakomita większość dochodów mafii w Polsce to obecnie
    handel wódą i papierosami bez akcyzy :>
  • admiral_0000 24.05.09, 21:13
    Myślę, że nie koniecznie. Jeśli tylko ustanowi się rozsądny poziom akcyzy nie
    będzie żadnej mafii. Tak jak nie ma obecnie żadnej mafii na rynku spirytusowym.
    Kiedyś, na początku lat '90 była ale wiązało się to z systemem podatkowym i
    kwestią transformacji ustrojowej.
    --
    "... za wszystko co uczynił Warszawie, Michał Borowski powinien byc
    rozstrzelany..."
    Z Oświadczenia Brygady Młodzieżowej Zbrojnych Proletariuszy na rzecz Komunizmu.
  • cerbkk 24.05.09, 16:27
    @last.man.standing:
    zgadzam się z Tobą, Państwo powinno chronić obywateli nawet przed ich
    własną głupotą..
    krótka odpowiedź na temat alkoholu/papierosów:
    są one SZKODLIWE ale nie znaczy to że mamy wprowadzać WIĘCEJ
    szkodliwych rzeczy !! proste ??!!
    alkohol jest bardzo zakorzeniony w społeczność i nie da sięgo tak
    szybko wyplenić, zresztą jeden legalny sposób lekkiego 'odlotu' dla
    fanów tego typu rozrywki powinien być..

  • adeinwan 24.05.09, 17:13

    > Reakcja policji prawidłowa. Nikt mi nie wmówi, że ten kraj będzie miał pożytek
    > z
    > gościa

    Ludzie nie żyją po to, by kraj miał z nich pożytek.

    >posiedzi, przemysli i moze sie zmieni

    O tak, szczegolnie gdy bedzie gwalcony w celi i straci wiele lat, ktore moglby
    spedzic przy nauce. Zacznij myśleć.

    p.s.

    Alkoholików też będziesz wsadzał?
  • admiral_0000 24.05.09, 21:15
    Jak wszyscy to i babcia ;-)
    --
    "... za wszystko co uczynił Warszawie, Michał Borowski powinien byc
    rozstrzelany..."
    Z Oświadczenia Brygady Młodzieżowej Zbrojnych Proletariuszy na rzecz Komunizmu.
  • zdzichu_bhp 24.05.09, 18:21
    Lekka parafraza:

    Nikt mi nie wmówi, że ten kraj będzie miał pożytek z gościa trzymającego w
    kieszeni wódke albo jabola. Do pierdla. Posiedzi, przemyśli i może się zmieni.
    Kumplom którym się udało nie zostać złapanymi za posiadanie też to da do myślenia.

    Tak by moglo wygladac zdanie jezeli ludzie uswiadomili sobie ze najwiekszym
    zagrozeniem w polsce, dzialajac patologicznie i smialo mozna powiedziec o nim
    narkotyk jest alkohol. Mysl do przeanalizowania wiec myslcie ludzie troche a nie
    to co Wam powiedza.
    --
    ...głupich nie sieją - sami się rodzą...

    Właściciele agencji towarzyskiej różnią się tym od władzy, że posiadają
    umiejętność ogarnięcia burdelu.
  • fidelxxx 24.05.09, 15:57
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • wen_yinlu 24.05.09, 15:59
    Nie ma to jak zajmować się sprawami dla kraju najważniejszymi... Wytrzepywać
    "susz roślinny" pojedynczym osobom z portek gdy tylu ludzi nie stać na
    najmniejsze nawet własne mieszkanie.
    Grunt to show, współczesna polska polityka to cyrk zupełnie oddzielony od
    WAŻNYCH spraw zwykłych ludzi.
  • thegreatmongo 24.05.09, 16:04
    STOP. DZisiaj w wyborczej byla definicja sadu najwyzszego, ze trzeba posiadac
    przynajmniej tyle, zeby mozna raz uzyc!!! Wiec nie ''kazdej ilosci'' tak jak
    jest napisane!!!

    Poprawcie to.
  • wiezablaznow 24.05.09, 16:07
    Taaaaaa, nie ma nic zlego w waleniu gorzalym napierd... zony i dzieci,
    jezdzeniem po pijaku itd.Nikt jakos nie zamierza zamykac gorzelni.Ale jesli
    chodzi o maryske to juz wielkie halo.Jesli ktos ma ochote niech pali.Marycha
    jest z pewnoscia mniej szkodliwa spolecznie niz woda.NIe twierdza ze jest
    zdrowa, wspaniala itd. ale wydaje mi sie (a ze zdarzalo sie uzywac obvu tych
    poroduktow wiec wiem co mowie) ze wiele mnie zla czynia ludzie po M niz po gorzale.

    --
    Man is the only religious animal.In the holy task of smoothing his brother's
    path to the happiness of heaven,he has turned the globe into a graveyard...


    Moj nr. telefonu to :773 629 0118-wejdz n www.t-mobile.com --i wyslij sms:)
  • kap0 24.05.09, 16:10
    dlaczego idioto wyzwolenia konopi piszesz z duzej litery
  • arszenikt 24.05.09, 16:16
    delegalizacja marihuany jest wbrew konstytucji!!! poniewaz konstytucja
    gwarantuje nam wolnosc religijna, wiec jesli ktos jest rastafarianinem, wtedy
    prawo zabrania mu wykonywania swoich obrzedow religijnych!!!!! Typowy poPRLowski
    PARADOKS! Czy naprawde w tym kraju nie ma nikogo kto by godnie sprawowal wladze
    i wrezcie zrobil tu pozadek???
  • nikodem_73 24.05.09, 18:47
    Za prawdę powiadam Ci - jeśli kościół rastafariański działa legalnie w Polsce
    (nie chce mi się sprawdzać) to podczas rewizji w domu możesz spokojnie się
    powołać na to. Istnieje niezerowe prawdopodobieństwo, że prokuratura nie postawi
    Ci zarzutów (ew. postawi lecz będzie domagać się od sądu odstąpienia od
    wyznaczenia kary).
  • junk666 24.05.09, 16:21
    Nie możemy nikomu zabronić robić czegoś co dotyczy tylko jego i w wyniku czego
    nikt inny nie doznaje krzywdy. To jest jego sfera prywatna i może w niej robić
    cokolwiek co tylko zapragnie. Jego życie, jego organizm, jeżeli taki jest jego
    indywidualny wybór to niech sobie go niszczy papierosami,alkoholem czy marihuaną.
    Oczywiście zaraz zaczniecie przytaczać stereotyp ćpuna wcześniej czy później
    wyłudzającego strzykawką pieniądze na dworcu. Prawda jest taka że to są skrajne
    przypadki.
  • joanna19694 24.05.09, 16:27
    Mafia polityków trzyma w ryzach handel.Nie popuszczą bo mają z tego
    miliardy.
    Szkoda mi ludzi którzy w MARICHUANIE widzą zło a nie tam gdzie ono
    jest naprawdę!
  • arszenikt 24.05.09, 16:32
    amen.
  • anwad 24.05.09, 16:41
    Od marihuany się zaczyna. Jak w Holandii, gdzie zalegalizowano miękkie
    narkotyki, a sprzedawane są twarde. Miękkie narkotyki to wcale nie jest mniejsze
    zło.
  • fidelxxx 24.05.09, 16:47
    No, nie to co u nas. U nas zakazane są i miękkie i twarde, a handel kwitnie.
    Minusem jest to, że w przeciwieństwie do Holandii, budżet Polski nie wzbogaca
    się na handlu narkotykami.
  • anwad 24.05.09, 16:50
    W Holandii jest to problem społeczny na o wiele większą skalę.
  • puch4cz 24.05.09, 18:05
    Nie widze w tym nic dziwnego, ilu zbakanych ludzi ma ochote na jakies
    przestepstwa, itp?
    --
    Takich trzech, jak nas dwóch, to nie ma ani jednego - powiedział piąty i w
    czwórkę wyszli...
  • puch4cz 24.05.09, 17:01
    typowe pier* o szopenie. Wiesz ilu ludzi zaczyna i KONCZY na marihuanie? A
    dlaczego nikt nie spyta ile ludzi zaczyna od alkoholu i nikotyny?
    --
    Takich trzech, jak nas dwóch, to nie ma ani jednego - powiedział piąty i w
    czwórkę wyszli...
  • cagepl 25.05.09, 12:27
    Ja zaczynałem od herbaty... skończyłem na kawie, piję teraz kilka filiżanek
    dziennie co grozi mojemu zdrowiu i podwyższa ciśnienie - ale to legalne.

    Zaczynałem od palenia papieru w szkole, a potem papierosy. Teraz dym nikotynowy
    zatruwa moje płuca (i miliony innych ludzi) - to też jest legalne.

    Zaczynałem od MARIHUANY i na marihuanie skończyłem. Dym również zatruwa moje
    płuca i boję się, czy nie ma chemicznych dodatków bo produkcja jest w czarnej
    strefie. Gdyby była legalna, w sklepie nie byłoby oferty twardszych narkotyków =
    mniejszy dostęp, a ja bym był pewien jakości produktu.

    KAŻDY KTO TWIERDZI, ŻE MARICHUANA PROWADZI DO TWARDYCH NARKOTYKÓW niech się
    poważnie zastanowi nad swoimi słowami. Każdy decyduje jakie używki chce brać.
    Wszystko jest szkodliwe, jeżeli używane zbyt często.
  • anwad 24.05.09, 16:39
    Gdyby rzeczywiście zażywanie narkotyków uderzało tylko w narkomanów, to w imię
    wolności nie można by im tego zabronić. Tak się jednak składa, że te negatywne
    konsekwencje dotykają także innych ludzi.
  • ausir 24.05.09, 17:17
    Przecież tak samo jest z alkoholem.
  • wowgamers 24.05.09, 16:41
    Wszystko co mówisz jest niby prawdą ale to nie o to chodzi... to raczej chodzi o
    to żeby ci np nikt po buchu w dupe samochodem nie wjechał, albo żeby nie złapał
    jakiejś chorej wizji w środku tłumu ludzi i nie zaczął odwalać chorych rzeczy...
  • fidelxxx 24.05.09, 16:48
    Widać, że marihuanę na zdjęciach jedynie widziałeś.
    No i najważniejsze nie dopuszczać narkomanów do aut.
    A na jazdę po wódzie to przymyka się oko, bo "jakoś się uda dojechać".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka