Dodaj do ulubionych

Rozrzutność kobiet spowodowała kryzys

25.05.09, 20:24
Ciekawe...zaden rozmowca nie oskarzyl imigrantow hmmm przypadek czy prowokacja???
Ale dobrze ze ludzie w sobie znajduja czlowieczenstwo ( czasami jego brak) i ze wszyscy jestesmy w tym bagnie, i chyba jak razem w to weszlismy razem musimy wyjsc. Z drugiej strony swiatowe trendy same prowokuja more money more money to bedziesz more trendy... zatracenie w blyszczace dresy...
Edytor zaawansowany
  • quant34 25.05.09, 20:34
    Każdy "winny" kryzysu jest dobry, byleby tylko nie wskazać tego prawdziwego.
    Okazuje się, że winne mogą być nawet kobiety, bo wydawały na kosmetyki...
    Ciekawe tylko jak wydatki irlandzkich kobiet mogły spowodować kryzys hipoteczny
    w USA, od którego cały kryzys się zaczął :) PRawda jest taka, że kryzys został
    spowodowany przekrętami amerykańskiej mafii bankowo-finansowej i szukanie
    winnych w innych krajach niż USA tej prawdy nie zmieni. Irlandczycy oberwali
    skutkami chciwości amerykańskich bankierów, tak samo jak cała reszta świata. Ich
    wydatki mogły mieć wpływ co najwyżej na skalę tych skutków.
  • drex1 26.05.09, 08:56
    "PRawda jest taka, że kryzys został
    > spowodowany przekrętami amerykańskiej mafii bankowo-finansowej i
    szukanie
    > winnych w innych krajach niż USA tej prawdy nie zmieni'

    Nie do końca, kryzys musiał wczesnie czy później przyjśc a wynika to
    z systemu finansowego. Jezeli caly rozwoj świata polega na
    kredytowniu i zadłużaniu, to branie kredytów w skali globalnej
    pozwala gospodarce sie krecić.Gdy kredyt z jakichś powodów staje sie
    niedostępny..caly system pada i ne ma jak spłacac długów.
    A teza jakoby nadmierne wydawanie "kredytowych pieniędzy" bylo
    przyczyną kryzysu jest odwracanie kota ogonem... Nawet teraz
    receptą "ekonomów" świata na wyjście z krysysu spowodowanych taniki
    kredytami jest.....jeszcze wiecej kredytów i jeszcze tanszy pieniądz!

    Czyli Titanic tonie (system pieniadza opartego na długu) ,ale grajmy
    do końca
  • iluminacja256 26.05.09, 09:36
    >Zarabiała ze 3 tysiące euro, a na zakupy latała do Paryża i
    >Mediolanu. Kupowała najnowsze kolekcje Prady, Marca Jacobsa, Toma
    >Forda.

    Po jasna cholere przedrukowywać takie artykuły i to jeszcze w Dzień
    Matki? Doskonała wiekszosc kobiet w Polsce 6 razy zastanowi sie
    zanim kupi cos z Promodu czy Zary, bo to polski
    wariant "ekskluzywnosci" - spora ilosc Polaków zyje pod kreską i na
    granicy biedy , a kobiety po bozemu nei pracują tylko wychowują7
    dziecko zrobione bez antykoncepcji...Zenada...
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 26.05.09, 12:21
    Hahaha, niech ktoś mi jeszcze mówi, że na Zachodzie jest większe
    równouprawnienie i mniejszy patriarchalizm!

    W rzeczywistości w Polsce tradycje emancypacyjne są historycznie dużo starsze
    niż na Zachodzie. Już w średniowieczu kobiety polskie miały własne majątki.
    Nigdy w historii Polski nie było tak, jak w krajach anglosaskich jeszcze w XIX
    wieku, że dziedziczyć mogli tylko męscy potomkowie, a żona i córki zmarłego
    zostawiane były na pastwę losu.

    A dodatku Polska to kraj, w którym od kilkuset lat nie żyło się lekko. Za
    rozbiorów to Polki były, jakby to dziś określić, menedżerkami majątków, często
    bardzo dużych, jak majątki ziemskie, które produkowały i zarabiały same na
    siebie. Polacy w tym czasie siedzieli w więzieniach, na Sybirze, albo
    organizowali kolejne powstanie.

    W kraju, w którym od kilkuset lat nie żyło się łatwo, wszyscy są oszczędni.
    Estrogen zmusza kobiety do wielkich zakupów? Widać w Polsce kobiety są zupełnie
    pozbawione estrogenu... ;-]

    --
    Uwolnić SONDĘ! Więcej: sonda.astro4u.net
  • rock73 26.05.09, 12:34
    anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:
    > W rzeczywistości w Polsce tradycje emancypacyjne są historycznie dużo starsze
    > niż na Zachodzie. Już w średniowieczu kobiety polskie miały własne majątki.
    > Nigdy w historii Polski nie było tak, jak w krajach anglosaskich jeszcze w XIX
    > wieku, że dziedziczyć mogli tylko męscy potomkowie, a żona i córki zmarłego
    > zostawiane były na pastwę losu.

    Nie wiem czy tak było, bo ogólnie jestem słaby z historii. Ale to co piszesz, to
    miód na uszy każdego faceta, który w kółko słyszy, że będąc facetem i do tego
    Polakiem, nic innego nie robi, tylko dyskryminuje kobiety.
  • rikol 26.05.09, 14:14
    Niestety na historii sie takich rzeczy nie uczy, kobiety na lekcjach historii
    nie istnieja. Rzeczpospolita Obojga Narodow byla krajem wyjatkowo tolerancyjnym
    na tle owczesnej Europy. Wszedzie wojny religijne, a do Rzeczpospolitej ciagnely
    zastepy przesladowanych Zydow, arian i wszelkich innych innowiercow. Stad
    rozkwit kraju.

    Jesli chodzi np. o bicie kobiet, byly publikowane statystyki pokazujace, ze
    Skandynawowie bija kobiety tak samo czesto jak np. Hiszpanie. Natomiast sa
    ogromne roznice w postawie panstwa wobec przemocy i dyskryminacji. I tego
    wlasnie Polacy sie powinni uczyc. Tymczasem w Polsce publicznie mozna
    powiedziec, ze bicie jest ok - co jest nie do pomyslenia w zachodniej Europie.
    Mezczyzni 'z Zachodu' swieci nie sa, ale tam kobiety wspiera panstwo - w walce z
    przemoca czy w walce o alimenty i godne zycie dla dzieci. W Polsce kobiety, nie
    wspominajac o dzieciach, sa na koncu spraw do zalatwienia, moze w wolnym czasie
    damy paniom kwiatka i niech haruja z usmiechem, bo to przeciez NASZE matki Polki sa.

    Polki sa ogromnie przedsiebiorcze na tle kobiet z Europy Zachodniej. Niestety
    panstwo polskie gnebi jak tylko moze male i srednie firmy, po to, zeby
    zagranicznym koncernom wyprowadzajacym pieniadze z Polski bylo lepiej.
  • rock73 26.05.09, 16:24
    No tak, czyli jednak będąc mężczyzną i będąc Polakiem nie mam szansy uniknąć
    oskarżeń, bo to przecież oczywiste, że Polacy biją żony i publicznie mówią, że
    to ok. :-( Chyba muszę iść do domu i pobić trochę żonę, bo jeszcze powiedzą, że
    jestem Żydem.
  • norymberga3 26.05.09, 13:04
    to przecież portret epoki! Syn dziedziczy, córki i druga żona siedzą
    na łaskawym chlebie.
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 26.05.09, 14:35
    norymberga3 napisała:

    > to przecież portret epoki! Syn dziedziczy, córki i druga żona siedzą
    > na łaskawym chlebie.

    Dokładnie. Zmierzam do tego, że w krajach anglosaskich ta powłoka
    równouprawnienia jest wbrew pozorom o wiele cieńsza i słabiej zakorzeniona w
    obyczajach, niż w Polsce. Wystarczy głupi kryzys - który przy prawdziwym
    kryzysie, jaki większość z nas przeżyła w Polsce lat 80. jest maleńkim pikusiem
    - aby cała ta nowomodna powłoka opadła z Anglosasów. Zaraz zaczynają się tak
    absurdalne oskarżenia wobec kobiet, że w Polsce najbardziej szmatławe media
    wstydziłyby się to publikować. Oni w głębi duszy są o wiele bardziej
    patriarchalni od nas.

    Natomiast Polki wbrew pozorom są o wiele bardziej wyemancypowane niż większość
    kobiet z krajów zachodnich. Tylko one tego ani specjalnie nie zauważają, ani się
    nie obnoszą z hasłami feministycznymi. Bo to nie o to chodzi, żeby biegać na
    manify, tylko o to, żeby założyć firmę, zarabiać na siebie i rodzinę, umieć
    oszczędnie gospodarować. Śmiem twierdzić, że rozpieszczonym przez dobrobyt
    społeczeństwom Zachodu o wiele trudniej to przychodzi. Gdy jest dobrobyt, fajnie
    jest być Hausfrau, żyć z pieniędzy męża, ładnie pachnieć i nie wykazywać się
    przedsiębiorczością.
    --
    Uwolnić SONDĘ! Więcej: sonda.astro4u.net
  • rikol 26.05.09, 14:47
    Paradoksalnie, zbawienne dla pozycji spolecznej kobiet byly dwie wojny swiatowe
    oraz PRL. W czasie wojny mezczyzni byli na froncie, a kobiety pracowaly w
    fabrykach, robily bomby, byly tez mechanikami - co pokazalo mezczyznom, ze
    kobiety sa w stanie wykonywac takie rzeczy. W PRL istnial obowiazek pracy, poza
    tym istniala doskonala infrastruktura prokobieca: zlobki i przedszkola. Byla tez
    legalna aborcja, a dzietnosc byla wyzsza niz obecnie, kiedy aborcja jest
    nielegalna. W niepodleglej Polsce 3/4 przedszkoli zlikwidowano i kobiety
    ubezwlasnowolniono; chca czy nie chca, musza rodzic i siedziec w domu z dziecmi.
  • rikol 26.05.09, 14:03
    Takze w Rzeczpospolitej Obojga Narodow to szlachcianki zarzadzaly majatkiem. Z
    kolei po rozbiorach mezczyzn nie bylo w domu, gineli w powstaniach czy na
    Syberii, wiec sila rzeczy wszystkim musialy sie zajmowac kobiety. Kobiety sa
    sila rewolucji, ale po rewolucji sa odsuwane od wladzy. Tak bylo i w czasie
    rewolucji francuskiej, i w czasie rewolucji solidarnosciowej w Polsce. Baby do
    roboty, smietanke spijaja mezczyzni.

    Co do artykulu, to zauwaz, ze opisuje on sytuacje w Irlandii. Irlandia jest
    jeszcze bardziej zdominowana przez Watykan niz Polska - komisja ds. pedofilii
    wsrod ksiezy ksiezom-pedofilom gwarantuje anonimowosc i bezkarnosc.
    Odszkodowania zaplaci panstwo - czyli podatnicy.
  • rikol 26.05.09, 14:49
    Jeszcze lepiej bylo u Wikingow; mezczyzni cala zdobycz przekazywali kobietom i
    to one tym zarzadzaly. Czesc mezczyzn ginela w czasie podboju, a pozostawiony
    kobiecie majatek zabezpieczal rodzine na wypadek smierci mezczyzny.
  • rock73 26.05.09, 12:31
    iluminacja256 napisał:

    > [...] spora ilosc Polaków zyje pod kreską i na
    > granicy biedy , a kobiety po bozemu nei pracują tylko wychowują7
    > dziecko zrobione bez antykoncepcji...Zenada...

    Poważnie, znasz takie miejsca, gdzie kobiety powszechnie nie pracują (zawodowo,
    oczywiście) i mają po 7 dzieci? Bo ja nie.
  • iluminacja256 26.05.09, 12:36
    Znam . Duze wojewódzkie miasto w kwartałami takiej biedy, ze włosy
    stają deba. One nie pracują, bo dziedziczą biede i brak edukacji,
    powielają wzorce swoich matek, które jednak miały lepeij , bo poł
    zycia spędziły w fabrykach.
  • alfalfa 26.05.09, 12:51
    iluminacja256 napisał:
    > powielają wzorce swoich matek, które jednak miały lepeij , bo poł
    > zycia spędziły w fabrykach.

    O, dużo lepiej bo drugie pół życia w kolejkach, trzecie pół życia w
    kuchni a czwarte w kościele, prawda?
    A.
  • iluminacja256 26.05.09, 12:58
    Twoj post nie ma zbytniego sensu - pracujac w fabryce mialas
    socjal , opieke lekarska i kolonie dla dzieci, a przede wszystkim -
    własne pieniadze - gigantyczna roznica w kontekscie niezapłaconego
    czynszu, wyłaczonego pradu i "prac interwencyjnych przy
    porzadkowaniu skwerów miejskich" przez 2 miesiace w roku.
  • rikol 26.05.09, 14:27
    Nie zapominaj o emeryturze. DZis 'zacheca sie' kobiety do pozostania w domu
    (zamykajac zlobki i przedszkola), ale niestety mezowskiej emerytury ani
    dziedziczyc nie mozna, ani tez zona nie ma prawa do mezowskiej emerytury w
    przypadku rozwodu.
  • rock73 26.05.09, 16:32
    iluminacja256 napisał:

    > Znam . Duze wojewódzkie miasto w kwartałami takiej biedy, ze włosy

    Cóż mogę powiedzieć... nie wiem, nie widziałem, mogę tylko wierzyć albo nie
    wierzyć. Może i są takie miejsca. Ale na pewno nie jest to "znakomita większość"
    Polski. Nigdy osobiście nie znałem żadnej rodziny z siedmiorgiem dzieci, a
    kobietę niepracujących zawodowo i będących w wieku produkcyjnym widziałem parę
    razy tylko.
  • agagin 26.05.09, 12:46
    Dokladnie, zgadzam sie, przedruk i do tego chybiony.

    A poza tym wypowiadaja sie tu na forum ludzie mieszkajacy glownie w
    Polsce i nie macie pojecia jak jest w Irlandii. Dublin jest jednym z
    najdrozszych miast w europie jesli chodzi o zakupy. Taniej wychodzi
    raz na jakis czas poleciec do Londynu, Paryza czy NY i tam zrobic
    zakupy, zwlaszcza ze ceny biletow to moze z 50 euro (do NY jakies
    200). Tutaj tez nie ma porzadnej odziezy i marek. O dobre buty czy
    odziez naprawde ciezko.

    Poza tym to nie kobiety zaciagaja hipoteki pod mieszkania, latwiej o
    to mezczyznie. Zwlaszcza ze w Irlandii sporo kobiet wychowuje dzieci
    i nie pracuje, albo pracuje na pol etatu (jak sie ma 4-8 to
    opiekunka sie nie oplaca). To kraj czysto konsumpcyjny, tu wszystko
    kreci sie wokol handlu, tak sie rozwinal i tak sie pograzyl.
  • rikol 26.05.09, 14:06
    w Anglii z kolei jeszcze w latach 60. kobiety nie mogly miec konta w banku czy
    wziac kredytu; w praktyce kobieta nie mogla byc niezalezna finansowo od mezczyzny
  • likamon 25.05.09, 23:25
    Na początek obecnej dekady w GW czytałem artykuł o polskim małżeństwie. Akurat
    wtedy w Polsce mieliśmy kryzys (choć niektórzy twierdzą, że on trwa od 1939
    r.) Owo małżeństwo wspominało tłuste lata 90, kiedy jadali tylko włoskie
    żarcie, kupione w najdroższym sklepie Warszawy. Oczywiście posypywali swoje
    głowy popiołem. Człowiek wręcz miał wrażenie, że nigdy więcej nie wezmą do ust
    nawet oliwki.
    Minęło kilka lat, zbliżamy się do podobnego momentu w dziejach. Irlandczycy
    już w tym momencie są. Ale ten moment w końcu minie...... Znów będzie można
    się zadłużać i żyć na kredyt, jeść we włoskich knajpach, oddalać się od Boga,
    aż w końcu znowu przyjdzie kryzys, a my posypiemy głowy popiołem. No cóż życie
    to sinusoida.
    Ja tylko czekam chwili, kiedy ja będę mógł jadać w tych włoskich
    restauracjach, robiąc zakupy wyłącznie w Mediolanie, w czasie targów mody;)
    Ciekawe czy on nastąpi?:)
  • lawirant 26.05.09, 09:38
    siedź i czekaj a napewno nastąpi... pieniądze Cię same znajdą

    likamon napisał:

    > Na początek obecnej dekady w GW czytałem artykuł o polskim
    małżeństwie. Akurat
    > wtedy w Polsce mieliśmy kryzys (choć niektórzy twierdzą, że on
    trwa od 1939
    > r.) Owo małżeństwo wspominało tłuste lata 90, kiedy jadali tylko
    włoskie
    > żarcie, kupione w najdroższym sklepie Warszawy. Oczywiście
    posypywali swoje
    > głowy popiołem. Człowiek wręcz miał wrażenie, że nigdy więcej nie
    wezmą do ust
    > nawet oliwki.
    > Minęło kilka lat, zbliżamy się do podobnego momentu w dziejach.
    Irlandczycy
    > już w tym momencie są. Ale ten moment w końcu minie...... Znów
    będzie można
    > się zadłużać i żyć na kredyt, jeść we włoskich knajpach, oddalać
    się od Boga,
    > aż w końcu znowu przyjdzie kryzys, a my posypiemy głowy popiołem.
    No cóż życie
    > to sinusoida.
    > Ja tylko czekam chwili, kiedy ja będę mógł jadać w tych włoskich
    > restauracjach, robiąc zakupy wyłącznie w Mediolanie, w czasie
    targów mody;)
    > Ciekawe czy on nastąpi?:)
  • titus_flavius 26.05.09, 07:09
    Nie rozumiem, jaki ma mieć związek rozrzutność kobiet z tym, że
    pracują zawodowo. Na chłopski rozum przecież, gdyby nie pracowały to
    by przecież miały więcej czasu na wydawanie pieniędzy? A jak facet
    nie pracuje, to chyba to on zarządza rodzinnym budżetem i robi
    zakupy?
  • bratprezydenta 26.05.09, 08:13
    Jaguar w garażu, norka na szyi i osioł który na to pracuje.
    No cóż, wizja migreny powoduje że my mężczyźni chętniej sięgamy do
    kart kredytowych:)
  • ilja_kolbow 26.05.09, 08:53
    titus_flavius napisał:

    > Nie rozumiem, jaki ma mieć związek rozrzutność kobiet z tym, że
    > pracują zawodowo ...

    po prostu pracując zawodowo mają własny dochód i przez to łatwy
    dostęp np. do własnych kart kredytowych. Problem nie zawsze polega
    na rozrzutnym obchodzeniu się z zarobionymi pieniędzmi (chociaż to
    też bardzo ważne), ale głównie na bezsensownym wykorzystywaniu
    udzielonych kredytów.
  • wnukstalina 26.05.09, 09:30
    Stwierdzenie, że "rozrzutność kobiet spowodowała kryzys" sugeruje,
    że to wszystkie kobiety są rozrzutne. Uogólnienie fałszywe i
    niesprawiedliwe.

    1. Nie wszystkie, ani nawet nie większość. Jest sporo kobiet które
    byłyby lepszymi ministrami finansów niż większość facetów. Są też
    kobiety sknery takie, że w pale się nie mieści. Wiele kobiet w
    Polsce po prostu musi być oszczędna, bo pogrążą siebie i dzieci
    pozostawione jakże często wyłącznie na ich głowie.

    2. Gdyby nie skłonność kobiet do "zagospodarowywania" środków
    zarobionych przez ich facetów świat już dawno wpadłby w jeszcze
    gorszy kryzys nadprodukcji, w konsekwencji masowego bezrobocia i w
    końcu zwykłej biedy. Kobiety "napędzają" ten świat również tą drogą.

    3. Są oczywiście, nierzadkie przypadki jednostek chorobowych - manii
    natręctw, zakupoholizmu, kompulsywnych zakupów. W łagodniejszej
    formie kobieta może regulować sobie niepowodzenia w jakiejś
    dziedzinie przez ciągłe kupowanie sobie czegoś. Posiadanie karty
    (kart) kredytowej/ych, którą/e w razie czego spłaci ktoś inny, mąż
    czy troskliwi rodzice jeszcze to ułatwia.
  • kosmiczny_swir 26.05.09, 10:13
    Prawda, prawda, prawda. Kobiety nie maja monopolu na rozrzutnosc. My mezczyzni
    po prostu mamy inne gadzety, ktore maja lepsze "usprawiedliwenie", bo sa
    uztyeczne ]:->. Samochod osobowy z 250KM mocy jest chyba zbedny z uzytkowego
    punku widzenia. Tak samo jak konsola do gier i inne gadzety.

    --
    __________________________
  • rikol 26.05.09, 14:54
    Kobietom sprzedaje sie inne rzeczy niz mezczyznom. Natomiast w momencie, kiedy
    rynek danej plci jest juz nasycony, zaczyna sie marketing do drugiej plci.
    Przykladem jest makijaz 'tylko dla mezczyzn', niczym sie nie rozniacy od
    makijazu dla kobiet. Przykladem jest rowniez rozowy samochod 'tylko dla kobiet',
    ktorego kolor ma odstraszac mezczyzn, co moze sprawi, ze w rodzinie beda 2
    samochody, a nie jeden. Podzial na produkty kobiece i meskie to jest efekt
    marketingu tylko i wylacznie. Jeszcze 200 lat temu porzadny mezczyzna malowal
    sie codziennie, nosil bizuterie i koronki - na rowni z kobietami.
  • godeep 26.05.09, 17:01

    rikol napisała:

    > Jeszcze 200 lat temu porzadny mezczyzna malowal
    > sie codziennie, nosil bizuterie i koronki - na rowni z
    > kobietami.


    I mógł mieć żonę poniżej piętnastego roku życia. Mniam...

    --
    Oto Polska
  • keradk 30.05.09, 00:23
    ciekawe tylko dlaczego ogromna większość reklam w TV jest skierowana
    do kobiet... przychodzi mi do glowy kilka pomyslow, ale nie lubie
    jak sie mnie głupio obraża wiec nie powiem jakie to powody:)
  • qpgg 26.05.09, 08:29
    Pamiętam jak około 15 lat temu GW pisała, jak to w Ameryce ludzie żyją na
    kredyt. Był to oczywiście artykuł pochwalny, i w zasadzie namawiający do tego,
    abyśmy też nie bali się brać kredytów na różne bzdury.
  • adiat 26.05.09, 08:47
    Tak więc się okazuje że nie tylko Polak jest mądry po szkodzie.
    No i oczywiści wiemy co spowodowało kryzys: zamilowanie kobiet do
    kosmetyków. jest to tak proste, że proponuję zamknąć wszystkie
    uczelnie ekonomiczne na calym świecie.
  • aiello 26.05.09, 08:53
    Bez przesady, chyba popadamy w lekką paranoję? Bez kredytu nie miałabym
    mieszkania, ale dla mnie to oczywiste, że zadłużam się na tyle, ile będę mogła
    bez problemu spłacić. Nie przyszłoby mi do głowy, żeby brać kredyt na ciuchy od
    Prady. Zawsze byli ludzie, którzy brali kredyty i tacy, którzy brali ogromne
    kredyty, których potem nie mogli oddać. Życie na kredyt nie jest niczym złym,
    jeśli znamy swoje limity oczywiście.
  • rock73 26.05.09, 12:39
    Kredyt kredytowi nierówny. Są kredyty inwestycyjne: na firmę, mieszkanie,
    samochód, i kredyty konsumpcyjne: na kosmetyki, ciuchy, wakacje. Nie ma prostej
    odpowiedzi czy warto brać kredyt, bo to zależy od tego na co się bierze, jakie
    są odsetki, i co się będzie z tego miało. Tak samo jak nie ma jednej odpowiedzi
    na pytanie czy warto kupić samochód.
  • mika82 26.05.09, 08:54
    Rewelacyjna prowokacja :) Pozdrawiam wszystkie pracujące kobiety... Wspaniały
    artykuł... Powinien się teraz podnieść krzyk urażonych kobiet :) A ja się z
    tego tylko smieję :)
    --
    Pozdrawiam
    Monika
  • krosta_na_dupie 26.05.09, 09:04
    Faceci kochają próżne, kapryśne i rozrzutne niewiasty. Jak to mawia
    moja koleżanka - "kobieto, trzeba umieć się sprzedać, facet doceni
    tylko tę, w którą musi sporo zainwestować" - i jest w tym sporo
    prawdy. Nie znam osobiście kobiety, która odniosła sukces albo
    takiej dobrze zarabiającej, świetnie wykształconej i płynącej z
    prądem kariery, która miałaby równie przebojowego i zaradnego
    mężczyznę. Dlaczego nie? Bo dla takiego faceta stanowi swoistą
    konkurencję, godzi w jego ego, "obraża" godność i zmusza do jeszcze
    większego wysiłku, na który ten facet przeważnie nie ma już ochoty,
    będąc wymiętym przez własną karierę (często trzymającą się na
    włosku) lub zmęczonym ciągłą pogonią za pieniędzmi, jak automat.
    Faceci kochają "kruche" kobietki pełne wad i słabości, które
    potrzebują wsparcia, choćby miały ich pociągnąć na samo dno. Gdyby
    było inaczej, czy świat byłby pełen tak bezmyślnych kobiet, które
    doprowadzają do ruiny rodziny dla marnych fatałaszków z firmową
    metką albo innych pierdółek, które czynią je "trendy"? Pomijam
    zwykły zakupoholizm, który nie jest tylko słabością kobiet. Ale w
    tym artykule chyba nie o to chodzi.
  • michaelm3 26.05.09, 14:21
    krosta_na_dupie napisała:

    > Faceci kochają próżne, kapryśne i rozrzutne niewiasty
    Faceci kochają "kruche" kobietki pełne wad i słabości, które
    > potrzebują wsparcia, choćby miały ich pociągnąć na samo dno.


    Powiem tak: nie wiem skąd czerpiesz takie mądrości ale absolutnie się z Tobą nie zgadzam. Tak jak większość moich znajomych, dobrze wykształconych, nieźle ustawionych, kochamy kobiety inteligentne, niezależne, z charakterem, mające własne zdanie i wiedzące czego chcą! To nas w nich pociąga!!! A takie rozmemłane wywłoki, ciapy, którym trzeba wiecznie pomagać i pilnować, żeby sobie krzywdy nie zrobiły nie wzbudzają w nas nawet litości ale pogardę!!!
  • keradk 30.05.09, 00:26
    szkoda ze inteligentnych kobiet jest tak przeraźliwie mało... ja
    znam ze trzy, a to i tak sporo...

    pozdrawiam moją piękną:)
  • andrze.r 26.05.09, 09:06
    Wiekszość kasy na bzdety wydają kobiety typu ubrania, kosmetyki solaria itd, mieć taką w domu kobietę to można cały majątek stracić. W ogóle cały ten pęd konsumpcyjny jest chory dotarł już do Polski, dla ludzi liczy się tylko ile masz a nie jakim jesteś innym człowiekiem. Staram się nie ulegać temu pędowi kupuję tylko rzeczy niezbędne do życia jedzenie jakieś ubranie, jeżdżę starym 10 letnim samochodem, nie znoszę życia na pokaz.
  • iluminacja256 26.05.09, 09:27
    Oczywiscie, ze kobiety wydaja na bzdety, a męzczyzni na powazne
    sprawy typu piwo, wódka, fajki, bilety na mecze piłkarskie i
    samochody.

    Ciekawa jestem ilu to facetów uganiałoby się za kobietami, ktore nie
    wydają na bzdety typu komstyki, ubrania itp tzn chodza w jednych
    pzretartych dzinsach na tyłku i myją sie mydłem biały jeleń.
  • iqcyco 26.05.09, 09:40
    Zdziwiłabyś się ale dla minie wypindrzona kobieta to raczej pusto w głowie...
    wole brzydką i źle wyglądającą ale inteligentną, niż jakąś choinkę na którą
    można popatrzeć ale nic więcej.

    Osobiście jeżdżę 13 letnim samochodem, nie pijam wódki, nie pale, mecze są dla
    mnie nudne, nie żyje na pokaz chociaż moja pensja to wielokrotność średniej
    krajowej. Posiadam to czego naprawdę potrzebuje do życia, ubieram się skromnie.
    To marketingowcy generują nam sztuczne potrzeby, na mnie to nie działa
    (przynajmniej tak mi się wydaje...)
  • iluminacja256 26.05.09, 09:53
    >Zdziwiłabyś się ale dla minie wypindrzona kobieta to raczej pusto
    w głowie

    Wcale mnie to nie dziwi, operujesz samymi stereotypami.


    > wole brzydką i źle wyglądającą ale inteligentną,

    No to sobie taką znajdz i badz szczęsliwy. Ja zdecydowanie wole
    inteligentnego i dobrze wyglądającego faceta, która zmienia dzinsy
    czesciej niz raz na 6 lat, kiedy spadna mu z siedzenia i uzywa
    perfum/antyperspirantu , bo nie uwaza, ze to "zbedny wydatek", I
    lubię, kiedy kupi mi kwiaty, zamaist opowiadać o tym, ilokrotnością
    jest jego pensja i jak cenna jest moja brzydota. .

  • black-emissary 26.05.09, 11:55
    iluminacja256 napisał:
    > No to sobie taką znajdz i badz szczęsliwy. Ja zdecydowanie wole
    > inteligentnego i dobrze wyglądającego faceta, która zmienia dzinsy
    > czesciej niz raz na 6 lat, kiedy spadna mu z siedzenia i uzywa
    > perfum/antyperspirantu , bo nie uwaza, ze to "zbedny wydatek"

    Bo nie ma stopni pośrednich pomiędzy kupowaniem designerskich ciuchów na kredyt
    a noszeniu 6 lat gaci z ciuchlandu...
  • iluminacja256 26.05.09, 12:05
    Tak samo jak nie ma stopni pośrednich między brzydką, niezadbana i
    inteligentna, a ładną, zadbaną i głupia jak pustak na budowie .


    Zdaje sie, ze ktos cos mówił o stereotypach - kto kupuje Pradę na
    kredyt w Polsce? Chyba modelki.
  • black-emissary 26.05.09, 12:12
    Artykuł traktuje o ludziach (wbrew tytułowi - nie tylko kobietach), którzy
    właśnie kupują luksusy na kredyt. W Polsce też tacy są. Nie wiem czy kupują
    Prady, ale znam sporo osób, które pobierały kredyty na odnowę kuchni w
    marmurach, kupno lepszego samochodu (choć stary wciąż bezproblemowo jeździł) czy
    wielkiej plazmy.

    To Ty tutaj przeciwstawiłaś życie ponad stan życiu w brudzie i oszczędzaniu na
    mydle, co jest równie głupie jak ta Prada na kredyt. Najzdrowszy jest zawsze
    złoty środek. I do niego - jak sądzę - odwoływał się przedmówca krytykujący
    wypindrzenie i sztucznie tworzone przez marketingowców potrzeby.
  • iluminacja256 26.05.09, 12:17
    >kupno lepszego samochodu (choć stary wciąż bezproblemowo jeździł)

    Owszem i na to bierze kredyt facet, a arrtykuł jest poswiecony temu,
    ze głupia baba bierze kredyt na ciuchy. Dla mnie to artykuł z
    ksiezyca, ale zdazyłam sie juz dowiedziec z komenatzry pod nim, z e
    kobiety w swojej masie sa glupie, puste, rozrzutne, są blacharami,
    wydaja 200 zł na kosmetyki i na bluzke ktorą ząozą dwa razy -
    cudowne sa testereotypy prawda? No własnie...


  • black-emissary 26.05.09, 13:23
    iluminacja256 napisał:
    > Owszem i na to bierze kredyt facet, a arrtykuł jest poswiecony temu,
    > ze głupia baba bierze kredyt na ciuchy. Dla mnie to artykuł z
    > ksiezyca, ale zdazyłam sie juz dowiedziec z komenatzry pod nim, z e
    > kobiety w swojej masie sa glupie, puste, rozrzutne, są blacharami,
    > wydaja 200 zł na kosmetyki i na bluzke ktorą ząozą dwa razy -
    > cudowne sa testereotypy prawda? No własnie...

    Artykuł ma durny tytuł, ale w środku znajduje się też sporo przykładów męskiej
    rozrzutności.
  • dzonkasar 26.05.09, 17:15
    > Artykuł ma durny tytuł, ale w środku znajduje się też sporo
    > przykładów męskiej rozrzutności.

    Artykuł maprowokacyjny tytuł, w żadnym razie nie głupi. Sprowokował
    fajną dyskusję.
  • keradk 30.05.09, 00:27
    jak fajnie jest poczytac bande naparzających sie wzajemnie
    feminazistek:) cud miód!
  • mrarm 26.05.09, 12:43
    Dla mnie ktoś, kto kupuje ciuch za pareset zł jest po prostu próżny.
  • zdzicho_waciak 26.05.09, 12:50
    Ale to przecież jakiś facet powiedział, że ktoś, kto ma 50 lat i nie ma rolexa
    zmarnował sobie życie. :-)))))) No wiem, u pań ciuchy i dodatki uwypuklają
    urodę, u panów - podkreślają ich status społeczny, ale to w końcu na jedno wychodzi.
    --
    Jeszcze tu jestem, mój kocie. I staram się trzymać fason...
  • black-emissary 26.05.09, 13:06
    zdzicho_waciak napisał:
    > No wiem, u pań ciuchy i dodatki uwypuklają urodę, u panów -
    > podkreślają ich status społeczny, ale to w końcu na jedno wychodzi.

    Dokładnie na to samo. Ci panowie lecą tylko na odpowiednio atrakcyjne panie, a
    te panie na odpowiednio atrakcyjne portfele.
    Szkoda tylko, że później się płodzą.
  • iluminacja256 26.05.09, 12:55
    A ktos kto ma Nokie młodsza niz 3310 i ipod to juz w ogole król
    szpanu i zajzajeru.
  • iqcyco 26.05.09, 13:05
    współczuje światopoglądu... według którego na świcie są tylko: chamscy żule oraz
    szarmanccy przystojni.

    No cóż niektórzy lubią jak świat jest prosty, bo i życie wtedy wydaje się
    prostsze, nie trzeba wtedy dużo myśleć i zastanawiać się bo i po co skoro jest
    tylko białe albo czarne.
  • andrze.r 26.05.09, 09:45
    Jeżeli dla większości mężczyzn w Polsce jedyną prymitywną rozrywką jest piwo, wódka papierosy, samochody i mecze piłkarskie to nie znaczy że wszyscy są tacy chyba że tylko z takimi masz do czynienia właśnie tacy faceci lubią puste lale tzw blachary spalone w solarium których jedyną rozrywką są zakupy ciuchów i kosmetyków.
  • iluminacja256 26.05.09, 10:42
    To przezabawne, ze kiedy usłysząłeś o tym, co jest dla facetów
    rozwrywką aż toba zatrzesło - ale jakoś tego samego problemu nie
    było przy stereotypie pt. kobiety sa rozrzutne i wydaje na bzdety.

    No to zobaczyłeś drugi koniec kija pt stereotyp - kobiety, to
    kobiety tamto...

  • titta 26.05.09, 11:08
    No jeszcze do tego trzeba dodac dziesiatki roznych ustrojstw (GPS
    jak porusze sie na drodze praca-dom), gierek, bajerow do komorki itp.
    Plus kompletny brak orietowania sie ile co kosztuje.

    Zawsze jakies wyfiokowane panienki beda ale ogromna wiekszasc kobiet
    jest o niebo bardziej rozsadna od facetow. Gdyby nie one
    te "oszzcedne" biedactwa po prostu niezauwazyly, ze zycie minelo.
  • tim.tirimtim 26.05.09, 11:44
    Zgadzam się w 100%. Mój chłopak (który zarabia 3 razy tyle, co ja) zawsze się
    dziwi, że mimo tego, że kupuję ciuchy sobie i jemu, od czasu do czasu idę do
    kosmetyczki i fryzjera itd., kupuję żarcie, płacę część rachunków, udaje mi się
    co miesiąc przelać małą sumkę na konto oszczędnościowe.
    Wystarczy odrobina rozsądku - czasem brakuje jej obu płciom ;)
  • rikol 26.05.09, 15:02
    Co znaczy 'wyfiokowana'? Nie widze sensu stawiania w opozycji kobiety oszczednej
    i zadbanej. Pewnie, dbanie o siebie kosztuje i rzeczywiscie, kobiety biedne nie
    maja na to pieniedzy, ale chyba nie powiesz, ze te biedne staja sie przez to
    jakies uduchowione i madrzejsze. Nie oznacza to tez, ze zadbana od razu jest
    glupia - raczej zarabia i ma dosc pieniedzy, zeby o siebie zadbac. Osobiscie nie
    znosze typu 'cierpietnicy', ktora na siebie nic nie wyda, tylko kaze sie
    podziwiac za ofiarnosc. Wiekszosc ludzi ma ograniczone fundusze i musi wybierac,
    czy pozwolic sobie w tym miesiacu na obiad w restauracji czy kupic cos dziecku;
    czy pojechac w tym roku na wakacje czy zrobic remont. Nie mozna miec
    wszystkiego. Kazdy chcialby miec tyle pieniedzy, zeby wydawac na wszystko, co mu
    sie spodoba, beztrosko. Niestety, tacy ludzie to moze kilka procent
    spoleczenstwa, a i potrzeby rosna wraz z majatkiem.
  • el_quatro 26.05.09, 10:00
    > Ciekawa jestem ilu to facetów uganiałoby się za kobietami, ktore nie
    > wydają na bzdety typu komstyki, ubrania itp tzn chodza w jednych
    > pzretartych dzinsach na tyłku i myją sie mydłem biały jeleń.

    Co przetartych dzinsow to zgoda, ale 'bialy jelen' jest OK. Ja sie tym myje sie
    tym od jakiegos czasu: mydlem i zelem. Mydlo pachnie tylko mydlem, a zel prawie
    wcale nie pachnie

    Dobra i tania opcja dla alergikow. Mydlo raczej dla koneserow, ale zel jest w
    porzadku
  • iluminacja256 26.05.09, 10:45
    Chodziło mi o calokształt higieny oparty tylko na mydle białay
    jeleń - po co krem czy nawilzaja camaseczka, neich sie łuszczy i
    marszczy :)

    I polemizowałabym czy to taki swietny byt dla alergików :) - osoby z
    suchą skóra i atopią zabija na odległosc.
  • retrospekcjaa 26.05.09, 11:57
    Te kremy i nawilżające maseczki to pic na wodę i manipulacja
    przemysłu kosmetycznego, ja ich nie kupuję, choć mnie na nie stać,
    bo by mi sie nie chciało je wklepywąc regularnie, a kasę wolę
    wydawać na podróże, wyjazdy, elektronikę, książki itp, a wyglądam o
    wiele młodziej i ładniej niż wiele moich rówieśniczek, które tylko
    kupują te zachwalane i reklamowane kremy buhaha!!!
  • iluminacja256 26.05.09, 12:09
    No to cudownei , ja jednak wize diametralna róznicę po uzyciu kremu
    i bez jego uzycia , tym bardziej za za 35 zł w podróz nie pojadę.
  • michuwroclaw 26.05.09, 11:44
    Popadasz w skrajności. Nikt nie mówi, że masz chodzić w jednych majtkach całe
    życie i myć się szarym mydłem, ale kupowanie kosmetyków za 200 złotych
    miesięcznie (co nie jest niczym niesamowitym u kobiet, jak sama dobrze wiesz),
    wyrzucanie bluzki bo ma "już"dwa miesiące itp. jest chore. Poza tym współczuję
    ci, że takich facetów spotykasz w swoim życiu, o jakich piszesz. Pomijam fakt,
    że oskarżanie faceta o to, że kupuje samochód jest co najmniej śmieszne.
    Zwłaszcza, jak macie jeden samochód w rodzinie to faktycznie, zakup dla niego. A
    ty i dzieci to przypadkiem nim jeździcie. Ale wracając do wymienionych
    rzeczy-jakoś dziwnie się składa, że ja nie palę, jak obliczyłem na piwo wydaję
    maksymalnie 20 złotych miesięcznie, wódki nie piję poza własnymi urodzinami co
    jak (chyba) wiesz nie zdarza się zbyt często w ciągu roku...na mecze chodzę
    baardzo rzadko a jak chodzę to z kobietą, która jest zachwycona, że może zrobić
    coś innego niż jej puste koleżanki. Proponuje kiedyś się przejść. Tak czy
    inaczej jest to raz może dwa razy w roku. Jakby policzyć wszystkie te wydatki w
    ciągu roku to starczyłoby (może) na miesiąc życia typowej kobiety...możesz
    zaprzeczać, ale fakt jest taki, że jesteście w swojej masie straszliwie próżne i
    puste (oczywiście są wyjątki, ale jak wiadomo one tylko potwierdzają...).
  • iluminacja256 26.05.09, 12:12
    możesz
    > zaprzeczać, ale fakt jest taki, że jesteście w swojej masie
    straszliwie próżne
    > i
    > puste (oczywiście są wyjątki, ale jak wiadomo one tylko
    potwierdzają...).


    A wy głupi i chamski w swojej jednostkowosci, o czym swiadczy fakt ,
    jak zatytułowaś swój post do mnie :)


    Jakby policzyć wszystkie te wydatki w
    > ciągu roku to starczyłoby (może) na miesiąc życia typowej kobiety

    No to mało wiesz o typowej kobiecie .
  • michuwroclaw 26.05.09, 12:28
    Niestety dużo...
  • iluminacja256 26.05.09, 12:38
    Zatem pozostaje mi wspólczuć towarzystwa w jakim sie obracasz.
  • librek 28.05.09, 13:19
    Jeśli byłaby ładna , to mogłaby być bez kosmetyków.
    Na poważnie; wmówiono wszystkim , a głównie kobietom, że jak
    będziemy używali takie czy inne kosmetyki, bieliznę , diety itp ,
    to będziemy zdrowsi , ładniejsi , bardziej atrakcyjni , będzie
    łatwiej o pracę, partnera, zadowolenie. Ale tak nie jest , bo ciągle
    jest coś nowszego , "lepszego" i nie nadążamy finansowo, to bierzemy
    kredyty. Wyścig na targowisku próżności. Wszystko sztuczne, od
    zębów, włosów , biustu po życzliwość...
  • vlepek 26.05.09, 09:09
    na nic więcej! Dla osób prywatnych powinny być tylko i wyłącznie
    pożyczki/kredyty hipoteczne i to na dodatek na jedną nieruchomość na osobę! Nie
    powinno być żadnych kredytów konsumpcyjnych! ŻADNYCH.

    Kredyty powinny być dla firm na inwestycje i finansowanie działalności!
  • lejla81 26.05.09, 09:25
    Wiesz, banki też trochę z tych kredytów żyją. Przecież nie pożyczają
    bez perspektywy na zysk. A co do rozrzutności - to mi się wydaje, że
    jesteśmy z moim mężem w równy sposób rozrzutni, tylko rozrzucamy na
    inne rzeczy: on na gadżety elektroniczne, których raz użyje, a potem
    się kurzą po kątach, ja na jedzenie (zawsze kupię za dużo), zabawki
    dla dziecka (którymi dziecko się raz pobawi), jedzenie po
    restauracjach, płyty, książki... Oczywiście tego wszystkiego można
    nie kupowac, ale co to by było za życie. Jedynie mam wyrzuty
    sumienia ze względu na to jedzenie, którego zawsze trochę się
    wyrzuci. Jeśli chodzi o ciuchy i kosmetyki, kosmetyczki, fryzjerów
    itp. to jestem minimalistką, chociaż ostatnio wydałam 1000 na ciuchy
    (z kredytu oczywiście), ale biorąc pod uwagę fakt, że przez
    poprzednie 10 miesięcy nie kupiłam sobie dosłownie nic, to chyba nie
    jest zbyt dużo.
  • itg 26.05.09, 09:38
    hehhe, rozrzutność nie zależy od płci tylko od charakteru a głównie chyba od
    wychowania...u mnie to ja chcę oszczędzać, nie zgadzam się na żadne pożyczki i
    raty, wszystko na gotówkę i zawsze coś odłożone na czarną godzxinę, nigdy nie
    wydaję tyle ile mam tylko ile potrzeba - im więcej kasy zostanie tym lepiej, a
    mój mąż uważał, że kasa jest po to, żeby wydawać a nie leżeć i póki leży na
    kupce to by ciągnął aż by nie zobaczył, że został 1 papierek...teraz wprawdzie
    docenia odkładanie,ale na te odłożone ma 100 pomysłów: jak było 500zł to może
    aparat fotograficzny, później - dobrze, że nie wydaliśmy bo jest 1500 na kamerę,
    2000 zł to może telewizor...dodam, że wszystko mamy sprawne, ale są nowe
    lepsze...także mężczyźni też bywają nakręceni na samochody i coraz to nowsze
    sprzęty, a kobiety bywają oszczędne i woleć przeznaczać pieniądze na dom i
    wspólne atrakcyjne spędzanie czasu z rodziną.
  • dean08 01.06.09, 11:42
    Kwestia wychowania: moja babcia przez całe życie wzięła jeden kredyt na
    opryskiwacza do ciągnika (spłaciła go w dwa miesiące) i chyba jej wnukom została
    nieufność do kredytów...
  • rudarchewa 26.05.09, 09:22
    "Zajęła moje miejsce i jest zbyt zajęta, by zajmować się mną."

    Biedne dzieci zagubione w dżungli.
    Oto sedno problemu - pracujące kobiety nie mają czasu, żeby opiekować się
    sfrustrowanymi mężczyznami ;/ Żałosne. A kryzys to wymówka dobra jak każda
    inna. W rzeczywistości niemal każdy pracownik danej branży o podobnym statusie
    materialnym straci tyle samo.

    Idąc za tą logiką należałoby zwolnić wszystkich, którzy zaciągnęli jakiś
    kredyt w ciągu ostatnich dwóch lat. Bo są winni kryzysu, bo nie oszczędzają,
    bo mają wygórowane potrzeby konsumpcyjne.
  • bubster 26.05.09, 09:24
    "Zajęła moje miejsce i jest zbyt zajęta żeby zajmować się mną".
    I oto chodzi.
    Mężczyzna stracił pracę, kobieta nie, czuje się więc gorszy, cierpi
    jego męskość.
    No i oczywiście nikt mu nie niańczy...
    --
    _____________________________________
    Nic ciekawego - seksu nie ma, prochów nie ma, tylko praca i praca....
  • lawirant 26.05.09, 09:34
    obwinianie kobiet za krysys to oczywiscie demagogia. jak wszyscy
    wiemy jakiekolwiek wydatki napędzają jedynie koniunkturę.
    Glupota niektórych kobiet to inna sprawa. Jeżeli zarabiam 3 a wydaje
    5 to tonę - proste. Tych ambicji na 'damę' ... no comment.

    Za kryzys odpowiedzialna jest międzynarodowa finansjera (wszyscy
    wiemy kto zaś), która za wypromowanie kryzysu, za doprowadzenie
    banków, każdego z osobna dodatkowo chojnie się wynagradza.

    Specyika kobiet... to prawda, że wolą wydać pieniążki na nowe
    bluzeczki niż nowego na mopa do biura czy sklepu... stary przecież
    jeszcze pociągnie :)
  • m.bohdanowicz 26.05.09, 09:37
    Fascynujące, jak jesteśmy podobni do Irlandczyków. Każdy z nas chce zrobić
    "interes życia". Codziennie. Rzecz, usługa, której uczciwa cena to poniesiony
    koszt+wykonana praca, dostaje nową, super cenę: zysk. Zysk jest 100%-200% i
    więcej. Jak myślicie, dlaczego domy i drogi są takie drogie? Dlaczego to
    wszystko jest tak cholernie drogie jak piwo w Kilkenny i ciągle drożeje?
  • ichmordy 26.05.09, 09:41
    Zobaczcie jak chińskie żony szantażują mężów na zakupach.
    www.youtube.com/watch?v=7RDVbO1320I
    Kobiety nie panują nad sobą , wcale nie dziwie się że dla pieniędzy gotowe są zostać nawet prostytutkami , żeby mieć na kosmetyki itp.
    Prawda jest taka że trzeba korzystać z życia dopóki się da. Oczywiście w pełni można jedynie za pomocą pieniedzy bo żyjemy w systemie kapitalistycznym , całe nasze życie od nich zależy.
    Prawda jest taka że chciwi ludzie spowodowali kryzys , jak również taka że my im na to pozwoliliśmy.
    Powinien być większy nadzór nad światem finansów oraz zlikwidowane raje podatkowe. Wszystko się sprowadza do tego że przestępcy kradną pieniądze , fałszują , naciągają banki i instytucje.
    A my płacimy kryzysem za przestępczość. Najwięszą przestępczością jest korporatokracja USA sami widzimy jakie są skutki ich działań. Mnóstwo bezdomnych , bez pracy , bez pieniędzy amerykanów !

    Opieram się przede wszystkim na fascynującej przerażającej książce Johna
    Perkinsa, człowieka, który przez dwadzieścia lat był jednym z tysięcy ludzi
    zwanych „hitmenami”, ludzi wykonujących określone, tajne, oszukańcze zadania dla
    „amerykańskiego imperium korporatokracji”. Nie znalazłem polskiego odpowiednika
    wyrazu „hit man”. Jednak już w pierwszym akapicie wstępu do wspomnianej ksiązki
    John Perkins wyjaśnia znaczenie tego terminu. Cytuję: „Ekonomiczni hitmeni
    (EHM), to wysoko opłacani profesjonaliści, którzy oszukują państwa na całym
    globie na biliony dolarów. Przelewają pieniądze z Banku Światowego, Agencji USA
    dla Międzynarodowego Rozwoju (USAiD) i innych organizacji „pomocy dla zagranicy”
    do schowków olbrzymich korporacji i kieszeni nielicznych bogatych rodzin, które
    kontrolują naturalne zasoby planety. Ich narzędzia to szalbiercze raporty
    finansowe, sfałszowane wybory, łapówki, szantaż, seks i morderstwa. Uczestniczą
    w grze tak starej jak imperium, lecz takiej, która przybrała nowe i zatrważające
    wymiary w czasie globalizacji. Powinienem o tym wiedzieć; byłem EHM”. Perkins
    napisał te słowa w 1982 roku, we wstępie do książki, którą zamierzał wówczas
    napisać i dedykować prezydentom Ekwadoru, Jaime Roldós i Panamy, Omar Torrijos.
    Obydwaj zginęli w wypadkach samolotowych „Ich śmierć nie była przypadkowa.
    Zostali zamordowani ponieważ przeciwstawiali się bractwu szefów korporacji,
    rządów i banków, których celem jest globalne imperium”.

    Źródło:
    pracownia4.wordpress.com/ksiazki/john-perkins-hit-man-wyznania-ekonomisty-od-brudnej-roboty/recenzja-ksiazki-perkinsa/

    Jak zmienić rzeczywistość na lepsze ?
    Można zagłosować na Prawo i Sprawiedliwość żeby coś zmieniło się.
    Najlepszy okres gospodarczy był za rządów koalicji PiS , czy to przypadek ? W większości są uczciwi i są związani z dawnym rządem Olszewskiego który upadł po przewrocie z udziałem min. Tuska , Wałęsy , Niesiołowskiego. Wystarczy zobaczyć film "Nocna Zmiana" jego twórca został aresztowany oficjalnie przez organy władzy z powodu długów albo nieoficjalnie z powodu właśnie tego filmu . Wiadomo że Tusk jest przy władzy więc przeciwników politycznych pałuje , odurza gazem , aresztuje podobnie jak Łukaszenko na biednej Białorusi.
    Odsyłam do kilku filmiku z udziałem Ruchu Odbudowy Polski (ROP) Jana Olszewskiego pt.
    "PO sprzedaje Polske Niemcom"
    www.youtube.com/watch?v=nvrDaW6aAC4
    "Nocna Zmiana"
    www.funtivi.pl/zobacz/2061_nocna_zmiana
    --
    Od cudów jest Bóg ,
    od czynów Prezydent ,
    a Premier jest do niczego :D
  • iluminacja256 26.05.09, 09:44
    > Kobiety nie panują nad sobą , wcale nie dziwie się że dla
    pieniędzy gotowe są z
    > ostać nawet prostytutkami , żeby mieć na kosmetyki

    A teraz to przerób na indywidualizm - kobiety nei panują nad soba,
    moja matka/córka/zona jest kobieta, jest gotowa zostawąc
    prostytutką , zeby mieć na koemstyki . Lepiej ? Widzisz co robią
    uogólnienia? Produkuja idiotów.
  • z.bialek 26.05.09, 09:54
    Wszyscy biją się w piersi, niektórzy w swoje :D
  • norymberga3 26.05.09, 10:08
    - Masz też w zanadrzu parę filmików, jak to mężowie (meksykańscy)
    szantażują swoje żony?
    - Znam kilka przykładów ilustrujących tezę, że mężczyźni nie panują
    nad sobą i dla pieniędzy/władzy/seksu gotowi są się sprostytuować.
    - Wytłumacz mi jak to jest możliwe, aby "tysiące ludzi" - "hitmenów"
    tajnie i oszukańczo przeprowadzało olbrzymie operacje finansowe,
    ładowało miliardy w kieszenie "nielicznych bogatych rodzin" i pies z
    kulawą nogą o tym nie wie? Dopiero niejaki Perkins musiał uświadomić
    zbaraniałe społeczeństwo? Próbowałeś kiedyś zawiązać spisek/założyć
    stowarzyszenie/grupę nacisku/lobby/szajkę i utrzymać to w tajemnicy?
    - Przestępców i oszustów wszelkiej maści jest w bród. Niektórzy
    współpracują z sobą i "doją" legalną gospodarkę. Ale na Boga, nie
    wierzmy we wszechświatowe spiski! "Protokoły mędrców Syjonu" chcesz
    nam sprzedać?
    - Aha - PIS i wszystko jasne! Uświadomiłam sobie kolejny raz, jak
    prymitywny musi być elektorat PiS -u, który łyka taką propagandę,
    jacy nienawistnicy gromadzą się pod tym sztandarem - gotowi każdego
    obrzucić błotem kretyńskich pomówień.
  • kaboom1993 26.05.09, 10:45
    > Jak zmienić rzeczywistość na lepsze ?
    > Można zagłosować na Prawo i Sprawiedliwość żeby coś zmieniło się.

    ROTFL!

    > Najlepszy okres gospodarczy był za rządów koalicji PiS , czy to
    > przypadek ?

    Za rzadow Pisu byl szczyt kredytowej banki. Czy to przypadek?

    > W większości są uczciwi

    W wiekszosci wszyscy sa uczciwi. Inaczej wiekszosc siedzialaby w wiezieniach.

    > i są związani z dawnym rządem Olszewskiego

    No, to akurat argumentem, zeby na nich NIE glosowac.

    > który upadł po
    > przewrocie z udziałem min. Tuska , Wałęsy , Niesiołowskiego.

    Po przewrocie? Demokratycznie wybrani reprezentanci narodu odwolali nieudolny
    rzad zajmujacy sie agentami zamiast gospodarka. Jesli to przewrot, to gdzie
    trybunal stanu dla "zamachowcow"? Chyba sie za duzo Kurskiego naogladales.

    > Wystarczy zobaczyć film "Nocna Zmiana"

    O właśnie...

    > jego twórca został aresztowany oficjalnie przez organy wła
    > dzy z powodu długów albo nieoficjalnie z powodu właśnie tego filmu

    ROTFL! Teorie spiskowe maja to do siebie, ze nie trzeba ich udowadniac. mozna
    powiedziec kazda bzdure.

    > Wiadomo że
    > Tusk jest przy władzy więc przeciwników politycznych pałuje ,
    > odurza gazem ,

    Mówisz o tych chuliganach na ulicy?

  • ichmordy 26.05.09, 13:48
    Sam jesteś cyniczny , wystarczy nawet GW poczytać żeby zrozumieć i naiwnych sobie poszukaj bo takich jest coraz mniej.
    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,6650484,Kurski__sprawa_zatrzymania_Michala_B__wyglada_na_szyta.html
    Partii Libertas również grożono i zniszczono szyld przed biurem senatora Libertasu , groźby były skierowane głównie do osób które odeszły z PO. Złożyli doniesienie na policję że groził im członek PO.
    Wogóle PO zachowuje się jak mafia , więc to nie są teorie spiskowe tyko fakty.Ludzi chcą zniewolić bo za dobrze się wszystkim wiodło.
    Od tysięcy lat takie praktyki są stosowane więc to nie jest nic nowego i żadne teorie spiskowe , poczytaj historyczne książki i dokumenty a napewno znajdziesz potwierdzenie moich słów. Ale co ja z cynikiem będe gadał , ludzie przeczytają i zrozumieją że korporacyjni wyzyskiwacze stoją za kryzysem.
    Nie dla PO !
    --
    Od cudów jest Bóg ,
    od czynów Prezydent ,
    a Premier jest do niczego :D
  • knidyjka 26.05.09, 14:50
    mózg ci wyprał Popartas,że takie bzdury tu głosisz?
    Może sam trochę pomyśli,przeanalizuj,przypomnij sobie to i owo,wyobraź...a nuż
    jakaś myśl ci zaświta;/
  • ichmordy 26.05.09, 16:26
    Masz racje Tusk tyle cudów naobiecywał , wszystko mi się przypomina .
    Wzrosty płac , drugą Irlandię ,powroty emigrantów , brak POlicji politycznej , wzrost zatrudnienia , mniejsze podatki hehehe I co zrealizował ? ZERO !
    Poszedł grać w piłke na boisku - niespełniony kopacz piłkarski hahaha

    Ale z jakim impetem zajął się kastracją pedofili hahaha prawdziwy ekspert dyplomowany chociaż skończył studia historyczne hehehe czyli zna się na torturach itp bzdetach politycznych. I jeszcze o strajkach zapomniałbym - te grupy społeczne które nie strajkowały przeciw rządom PO i Tuskowi można na palcach policzyć hehehe
    Ten obrazek z filmu Nocna Zmiana wszystko mówi.
    www.rp.pl/galeria/2,1,310612.html
    Poznaliście Tuska , wtedy też rządził i zrobił dziurę budżetową taką samą jaka jest teraz . Jednym słowem nieudacznik !
    --
    Od cudów jest Bóg ,
    od czynów Prezydent ,
    a Premier jest do niczego :D
  • noddeat 26.05.09, 09:57
    Seksistowski artykuł na stronie głównej czołowej gazety kraju, który należy do
    Unii Europejskiej (chyba). Trudno...
  • zdzicho_waciak 26.05.09, 10:10
    Zamknąć Gazetę Wyborczą!!!

    :-)))))))))))
    --
    Jeszcze tu jestem, mój kocie. I staram się trzymać fason...
  • monia11 26.05.09, 10:06
    No tak, Irlandczycy to stare szowinistyczne świnie. Kobieta tylko do
    garów a jakikolwiek przejaw inteligencji u baby - krzyż i egzorcyzmy!
  • sila 26.05.09, 10:23
    Największą rozrzutnością jest wydawanie pieniędzy na GAZETY :p
  • chojowaty 26.05.09, 10:17
    zastanawia mnie jedno-dlaczego tak sie dzieje w krajach katolickich ?czyżby posłuchałY JPII i pokochały styl życia AMERYKANEK i wszystko co pochodzi z USA?
  • mela-blonda 26.05.09, 10:22
    Prima aprilis? W maju?
  • ml130676 26.05.09, 10:27
    To, o czym wspomina jeden z bohaterów artykułu, czyli fakt
    uświadomienia sobie przez wielu ludzi na "zgniłym Zachodzie", że
    chciwość i żądza wzbogacenia się za wszelką cenę, choćby na chwilę i
    kosztem rychłego upadku w dół, "staczając się po równi pochyłej",
    póki co, jest w Polsce nieuświadomione w społeczeństwie, ale i my
    wkrótce się opamiętamy, już za chwileczkę, już za momencik...
    Dziś sytuacja, o której mówi ów człowiek jest w naszym kraju na
    porządku dziennym - pogarda chwilowo wzbogaconych względem tych
    przeciętnych, niezamożnych lub obrzydzenie wobec biedaków,
    odchodzenie od wiary, duchowości, potrzeb niematerialnych, niechęć
    wobec tych, którzy się nie dorobili i nie dorabiają za wszelką cenę,
    filozofia: "nie masz kredytu, nie żyjesz" albo "nie masz
    domu/mieszkania pod hipotekę, przegrałeś życie" itd. Ja żyję, moim
    zdaniem, przeciętnie, to, że nie stać mnie na wiele przyjemności,
    nie oznacza, że pogrążam się otchłani rozpaczy, nie czuję się
    nędzarzem, choć wiele osób próbuje mi to wmówić, bo jak to? Nie mam
    własnego mieszkania, nie mam modnego samochodu, nie jeżdżę na modne
    wakacje, nie bywam w eleganckich restauracjach, skoro pan Czesio, co
    ma stragan z pietruszką bywa, skoro Zosia, która wprawdzie nie
    pracuje i żyje z pensji męża, który dodatkowo jeszcze dorabia po
    godzinach, żeby spłacić ich kredyt na mieszkanie w apartamentowcu,
    jeździ dwa razy w roku na wakacje do ciepłych krajów (też na
    kredyt), a ja nie. Jak ja w ogóle jeszcze funkcjonuję? Towarzysko
    jestem "wyoutowana", bo nie mam się czym pochwalić, niczego drogiego
    sobie ostatnio nie kupiłam, a nie mam nawet czasu w tyłek się
    podrapać, bo próbuję ratować posadę z przeciętną płacą, mało tego,
    nie robię kariery, choćby tylko jako pic na wodę opowieści dla
    znajomych, ja chyba jestem jakimś pasożytem, a już na pewno
    odmieńcem. To prawda, że ludzie wraz ze wzrostem stanu posiadania
    odwracają się od tych, którzy nie dorównują im bogactwem, na
    zasadzie, że trzeba równać w górę, a nie w dół, niektórzy wręcz
    nabierają podejrzeń, że zaraz zostaną ograbieni przez "zawistnych"
    konkurentów do dzierżenia berła sukcesu. Pseudoprzyjaźnie, a potem
    pseudowspółczucie, jak się człowiekowi noga powinie. To prawda, że
    za czasów moich rodziców ludzie byli bliżej siebie, spotykali się
    towarzysko, z sympatii, a nie żeby załatwić interesy, bo a nóż przy
    przyjacielskim grillu da się zarobić kolejną złotówkę albo Euro. Mój
    znajomy twierdzi, że nie ma sensu przyjaźnić się z ludźmi, od
    których nie można uzyskać żadnych wymiernych korzyści, że stratą
    czasu jest obracanie się w towarzystwie dla samego faktu spędzenia
    wolnego czasu, a czas to przecież pieniądz, więc nie ma zmiłuj, na
    bok sentymenty. Zwłaszcza w czasach kryzysu. Polacy są świetnymi
    kompanami w okresach wojen i plag, a wyjątkowo podłymi sąsiadami dla
    siebie w czasie pokoju. Jeden drugiego w łyżce wody by utopił.
  • norymberga3 26.05.09, 11:11
    skoro masz czas na pisanie długich postów na forach. Niepotrzebnie
    się czepiasz polskiego społeczeństwa - wszystko w światowej normie,
    jeśli chodzi o pogardę dla "nieudaczników", postawę "moja chata z
    kraja" lub gościnność czy postawy prospołeczne. Może tylko ilość
    malkontentów jest większa... niestety i Ciebie mam tu na myśli.
    Chciwość i pazerność to cecha rozpowszechniona w każdej
    społeczności, skłonność do szukania winy poza sobą także.
  • kurs_latania 26.05.09, 12:04
    Też siedzisz na forum i też masz nie-krótkiego posta. "Uwielbiam"
    ludzi, co wypominają innym, że np. w czasie pracy siedzą na necie,
    jakby oni nie siedzieli. Niewiele masz do powiedzenia, za to
    przysr... lubisz i to bardzo, a innym malkontencję wypominasz,
    żałosne.
  • norymberga3 26.05.09, 13:02
    uwagi to były raczej żartobliwe. Ktoś się skarży na brak czasu i
    wypisuje kilometrowe posty. Też pisuję w czasie pracy, ale nie
    dorabiam do tego ideologii! Przeciwnie, bardzo sobie cenię ten luz i
    nie zamieniłabym go na lepiej płatną pracę.
  • titta 26.05.09, 11:17
    Duzo w tym racji...ale...
    Nigdy nie bralam kredytu, za to mam jakies tam oszczednosci. Mam
    stara komorke, rower zamiast samochodu. Nie mam telewizora, za to
    mam dobrze wyposarzona kuchnie. I mnostwo pzyjaciol z calego swiata.
    Wiec nie jest tak zle jak piszesz :)
    Ludzi dzielacych innych na "przydatnych" i "bezwartosciowych" omijam
    szerokim lukiem. Radze to zaczac robic to samo.
  • dtpoczta 26.05.09, 10:31
    Tak, tak a a drugej wojnie światowej winni byli Żydzi, czasem wstyd,
    że społeczeństwo nauczyło takie imbecyla pisać!!!
  • mimbla.londyn 26.05.09, 10:49
    Prowokacja . Dla kazdego cos milego np :
    "
    Blogerka o pseudonimie Irish Mammy

    Od zawsze mężczyźni twierdzili, że dać babie kasę, to przepuści.
    Teraz mówią, że kobiety spowodowały kryzys. Bzdura. To mężczyźni
    piastują większość stanowisk w polityce czy bankach. Kobiety jedynie
    wykonują ich polecenia. Odpowiedzmy uczciwie na pytania: (Która płeć
    przewodziła w branży budowlanej i podnosiła ceny domów ponad cenę
    rzeczywistą? (Która płeć co roku wymieniała samochody? (Która płeć
    marzyła o byciu maklerem giełdowym i żonglowała ogromnymi sumami nie
    swoich pieniędzy?

    To mężczyźni są chciwi. Chcą więcej pieniędzy, władzy i wpływów.
    Wydawali kasę, by imponować. "


    ; )





    --
    fotoforum.gazeta.pl/71,1,795.html
    Piekna Polska - Roztocze forum
  • wnioski-1 26.05.09, 10:57
    oj, jacy biedni ci panowie, ,ktorzy przestali byc macho i nie moga sie z tym
    pogodzic. Nie wiadomo, czy smiac sie czy plakac, jak zrzucaja wine za kryzys
    na kobiety. Zenujace. Kto zarzadza bankami , funduszami inwestycyjnymi,
    korporacjami itd. W wiekszosci mezczyzni. Jak jest sukces to oczywiscie oni
    wypinaja piers do przodu i sie chwale. Ale jak cos poszlo nie tak to juz oni
    nie maja z tym nic wspolnego tylko winne sa kobiety i to dlatego, ze
    zarabiaja. Wstyd panowie z Irlandii.
  • zdzicho_waciak 26.05.09, 10:59
    Po pierwsze: śmieszne są niektóre reakcje..., zwłaszcza tych, którzy przeczytali
    tylko tytuł artykułu... Autor przecież nie dowodzi, że kobiety są winne
    kryzysowi, a przedstawia tylko pewne poglądy, mniej lub bardziej powszechne
    wśród Irlandczyków... Ale niektórym polityczna poprawność rzuca się na mózg tak,
    że wszędzie już widzą myślozbrodnię...

    Po drugie: większość pokornie zgadza się, że źle jest, gdy ludzie (nieważne
    mężczyźni czy kobiety) żyją na kredyt. Ale przyjmujemy za oczywiste, że na
    kredyt żyją całe państwa... I może tu należałoby szukać źródeł kryzysu, a nie
    spekulować, kto jest bardziej rozrzutny... W końcu państwa opiekuńczego w
    rozrzutności nie przebiją nawet kobiety...
    --
    Jeszcze tu jestem, mój kocie. I staram się trzymać fason...
  • dirty_pretty_thing 26.05.09, 11:05
    Widzę, że nie tylko w Polsce pisze się durne artykuły na podstawie komentarzy
    pod artykułami na portalach internetowych.
    No ale w końcu kryzys, po co zatrudniać kogoś myślącego, lepszy debil który za
    pomocą Ctr+c i Ctr+v skleci artykuł.
  • aagulha 26.05.09, 11:40
    Nie przypominam sobie, żeby pan Madoff, który przepierniczył ileś
    tam miliardów cudzych dolarów, ujawnił się jako kobieta. Tak samo
    nie widziałam tłumów kobiet wśród zarządu AIG, który wypłacał sobie
    milionowe premie w związku z kryzysem. Natomiast tzw.
    whistleblowerem, który doprowadził do ujawnienia afery Enronu, była,
    owszem, kobieta.
    A co do komentowania faktu, że większość kobiet chce zadbać o siebie
    i atrakcyjnie wyglądać - to co, jakby wszystkie chodziły z kołtunem
    i we włosienicach, to kryzysu by nie było?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.