Dodaj do ulubionych

Z tarczą czy na tarczy?

08.07.09, 09:12
Rany Boskie! Polskim publicystom bardziej zależy na tej amerykańskiej tarczy,
niż samym Amerykanom... Tarczy, z której my nic dobrego nie będziemy mieli
(patrz np.
tutaj).
Żeby nie głupota, myślałabym, że prowokacja...

--
Moje jedynie słuszne poglądy nawszystko
Edytor zaawansowany
  • alakyr 08.07.09, 09:30
    Anuszka, czy Ty nie wiesz że od 20 lat celem naszych polityków i
    żurnalistów jest przedstawianie Rosji jak największego wroga świata?
    Oczywiście wszyscy z nas się śmieją a my dalej swoje.
    Czy możesz sobie wyobrazić jakie biznesy moglibyśmy robić z Rosją
    gdyby nie banda patriotycznych kretynów?
  • bmc3i 08.07.09, 09:53
    alakyr napisał:

    > Anuszka, czy Ty nie wiesz że od 20 lat celem naszych polityków i
    > żurnalistów jest przedstawianie Rosji jak największego wroga świata?
    > Oczywiście wszyscy z nas się śmieją a my dalej swoje.
    > Czy możesz sobie wyobrazić jakie biznesy moglibyśmy robić z Rosją
    > gdyby nie banda patriotycznych kretynów?


    A dlaczego te biznesy mialyby byc wieksze, niz biznesy z Pakistanem posiadajacym
    populacje wiekszą o 40 mln od Rosji? Dlaczego mialyby byc wieksze, niz interesy
    z Hiszpanią, o podobnym do Rosji PKB i znacznie wiekszym od rosyjskiego PKB per
    capita np.?


  • alakyr 08.07.09, 10:20
    Zrobić Ci wykład gospodarczo - ekonomiczny? Nie chce mi się i nie
    mam czasu. Zapytam tylko co ma Pakistan i Hiszpania co byłoby nam
    potrzebne? Jak daleko i przez ile granic musiałbyś wozić towary
    wzajemnej wymiany? Do Madrytu jest dalej i drożej niż do Moskwy.
  • bmc3i 08.07.09, 10:23
    alakyr napisał:

    > Zrobić Ci wykład gospodarczo - ekonomiczny? Nie chce mi się i nie
    > mam czasu. Zapytam tylko co ma Pakistan i Hiszpania co byłoby nam
    > potrzebne? Jak daleko i przez ile granic musiałbyś wozić towary
    > wzajemnej wymiany? Do Madrytu jest dalej i drożej niż do Moskwy.

    Prosze bardzo - odpowiadam. Hiszpania ma przede wszystkim potrzebną nam
    elektronikę, ktorej dla celow cywilnych Rosja nie ma wcale. Co ma pakistan -
    niezmiernie potrszebny nam rynek zbytu, wiekszy niz rosyjki. A co ma Rosja?
    Jedynie surowce naturalne, ale to zaopatrzenie jedynie z naszej strony, a biznes
    to tylko dla nich.

  • alakyr 08.07.09, 12:50
    Nie gniewaj się ale na gospodarce w skali makro specjalnie się nie
    znasz.
  • bmc3i 08.07.09, 13:22
    alakyr napisał:

    > Nie gniewaj się ale na gospodarce w skali makro specjalnie się nie
    > znasz.


    Nie gdniewam sie, bo i Twoj "argument" to taki "forumowy" właśnie.
  • areabis 08.07.09, 09:37
    Polacy w polityce globalnej są karaluszkami . M. in. dzięki politykom , jakich
    mamy , kompletnie nieudolnemu ministrowi spraw zagranicznych , który przegrywa
    wszystko po kolei (ani jednego sukcesu!) , dzięki obcym mediom , które kręcą
    tu dla kogoś lody . Piszecie bzdety , mości panowie .
  • bmc3i 08.07.09, 09:51
    W ciagu ostatnich dwoch miesiecy, od kiedy Iran i Korea Północna
    zintensyfikowaly swoje proby nuklearne i rakietowe, zarówno Obama jak i
    Sekretarz Obrony Gates, kilkakrotne juz mowili, iż jesli iranckie i koreanskie
    prpogramy balistyczne i nuklearne w dalszym ciagu będą sie tak szybko
    rozwijaly, USA w żadnym wypadku nie s;powolnia swojego programy antybalistycznego.

    Takie wypowiedzi padaly wielokrotnie - a to w trakcie wizyty Gates w szkole
    lotniczej US Air Force, a to przy wizycie Gatesa w bazie antybalistycznej na
    Alasce, a to podczas wizyty Obamy na Kapitolu, etc, etc...

  • maruda.r 08.07.09, 12:05
    bmc3i napisał:

    > Takie wypowiedzi padaly wielokrotnie - a to w trakcie wizyty Gates w szkole
    > lotniczej US Air Force, a to przy wizycie Gatesa w bazie antybalistycznej na
    > Alasce, a to podczas wizyty Obamy na Kapitolu, etc, etc...

    ****************************

    Gates jest jedynie pieskiem na łańcuchu koncernów zbrojeniowych i jego zdania
    trudno uznać za miarodajne. To tylko reklama.

  • bmc3i 08.07.09, 12:12
    maruda.r napisał:

    > bmc3i napisał:
    >
    > > Takie wypowiedzi padaly wielokrotnie - a to w trakcie wizyty Gates w szko
    > le
    > > lotniczej US Air Force, a to przy wizycie Gatesa w bazie antybalistycznej
    > na
    > > Alasce, a to podczas wizyty Obamy na Kapitolu, etc, etc...
    >
    > ****************************
    >
    > Gates jest jedynie pieskiem na łańcuchu koncernów zbrojeniowych i jego zdania
    > trudno uznać za miarodajne. To tylko reklama.
    >


    Zdanie Obamy w trakcie posiedzenia senackiej komisji rowniez nie jest miarodajne?
  • jedrus.4 08.07.09, 09:53
    Niezly, rzeczowy komentarz. Ostatnio rzadkosc w Gazecie Wyborczej.
  • easy.teraz 08.07.09, 10:47
    "Niepokoi mnie jednak, że po tej wizycie Amerykanie mogą ostatecznie
    zrezygnować z budowy tarczy antyrakietowej w Europie"

    Dlaczego mniej rakiet w Europie budowanych na okoliczność dość
    abstrakcyjnego agresora może być przyczyną niepokoju?
  • bmc3i 08.07.09, 11:40
    easy.teraz napisał:

    > "Niepokoi mnie jednak, że po tej wizycie Amerykanie mogą ostatecznie
    > zrezygnować z budowy tarczy antyrakietowej w Europie"
    >
    > Dlaczego mniej rakiet w Europie budowanych na okoliczność dość
    > abstrakcyjnego agresora może być przyczyną niepokoju?


    bo zasada si vis pacem para bellum od tysiącleci sprawdza sie zawsze i
    bez wyjatkow. Niestety, ludzie wciaz musza poznawać jej prawdziwośc na nowo, bo
    nie żyja przez tysiaclecia.
  • easy.teraz 08.07.09, 12:08
    Amerykanie wiedzą jak dbać o swoje bezpieczeństwo i jeśli zrezygnują
    z budowy tarczy w Europie to zastępią ją rozwiązaniem bardziej
    efektywnym. Mam wrażenie, że nam chodzi wyłącznie o pieniądze
    wynikające z instalacji system w naszym kraju, a także o
    propagandowe bardziej niż realne zwiększenie naszego bezpieczeństwa.
  • bmc3i 08.07.09, 12:15
    easy.teraz napisał:

    > Amerykanie wiedzą jak dbać o swoje bezpieczeństwo i jeśli zrezygnują
    > z budowy tarczy w Europie to zastępią ją rozwiązaniem bardziej
    > efektywnym. Mam wrażenie, że nam chodzi wyłącznie o pieniądze
    > wynikające z instalacji system w naszym kraju, a także o
    > propagandowe bardziej niż realne zwiększenie naszego bezpieczeństwa.

    Problem w tym, ze nie ma jeszcze dzis rozwiazania bardziej efektywnego w
    stosunku do kosztow. Technicznie bardziej sprawny od GBI jest system Aegis BMD,
    ale w stosunku do kosztów stalego utrzymywania tego okrętów tego systemu na
    Baltyku lub morzu śródziemnym, Aegis nie jest w zaden sposob konkurencyjny wobec
    GBI w Europie srodkowej.

  • maruda.r 08.07.09, 12:08
    bmc3i napisał:

    > bo zasada si vis pacem para bellum od tysiącleci sprawdza sie zawsze i
    > bez wyjatkow.

    ****************************

    Ta zasada zawsze - prowadziła do wojny, bo utrzymanie nadmiaru wojsk i
    uzbrojenia odbywa się kosztem podatników, ci się burzą i wówczas państwo próbuje
    ukierunkować ich agresję na zewnętrznego wroga. Jesteś nieprawdopodobnie naiwnym
    człowiekiem.

  • bmc3i 08.07.09, 12:16
    maruda.r napisał:

    > bmc3i napisał:
    >
    > > bo zasada si vis pacem para bellum od tysiącleci sprawdza sie zaws
    > ze i
    > > bez wyjatkow.
    >
    > ****************************
    >
    > Ta zasada zawsze - prowadziła do wojny, bo utrzymanie nadmiaru wojsk i
    > uzbrojenia odbywa się kosztem podatników, ci się burzą i wówczas państwo próbuj
    > e
    > ukierunkować ich agresję na zewnętrznego wroga.

    Ciekawa teoria.
  • herr7 08.07.09, 11:33
    Dlaczego redaktor Węglarczyk boleje nad tym, że Amerykanie mogą
    zrezygnować z budowy tarczy antyrakietowej i "zaszczycić" nas swoją
    bazą? Pierwszy powód i to najważniejszy to taki, że "poświęcenie"
    tarczy na rzecz poprawy stosunków z Kremlem po raz kolejny
    przypomina nam, że Ameryka traktuje nas całkowicie instrumentalnie i
    kieruje się tylko i wyłącznie swoim interesem, a nie interesem kraju
    wasalnego, jakim jest Polska. To z kolei przypomina nam wydarzenia w
    Teheranie, Jałcie i Poczdamie, gdzie zachodni alianci woleli
    zapomnieć o interesach swojego junior-partnera, jakim była wówczas
    Polska, na rzecz wspólnego celu, jakim było pokonanie hitlerowskich
    Niemiec.

    Powód drugi to taki, że polskie elity polityczne i dziennikarskie,
    które z budowy obcych instalacji rakietowych wbrew logice uczyniły
    rację stanu są po raz kolejny ośmieszane przez "najważniejszego
    partnera politycznego" Polski. Inaczej mówiąc, redaktor Węglarczyk
    będąc głupcem po raz kolejny na głupca wyszedł. Co mnie zresztą nie
    martwi...
  • maruda.r 08.07.09, 12:10
    herr7 napisał:

    > Dlaczego redaktor Węglarczyk boleje nad tym, że Amerykanie mogą
    > zrezygnować z budowy tarczy antyrakietowej i "zaszczycić" nas swoją
    > bazą?

    **************************

    Bo red. Węglarczyk ma mentalność niewolnika i musi znaleźć sobie pana, któremu
    będzie służył. Inaczej nie potrafi egzystować.

  • a-ve 08.07.09, 12:16
    "Każde spotkanie prezydentów USA i Rosji jest ważne dla Polski. Większość
    decyzji, które zapadają na takich szczytach, ma mniejsze lub - częściej -
    większe znaczenie dla pozycji Polski w Europie, dla naszej gospodarki i dla
    naszego bezpieczeństwa."

    Ze polskie bezpieczeństwo zależy od USA - to mantra, którą się Polaków od 20
    lat ogłupia. Ale Węglarczyk idzie dalej sugerując, że także polskie kontakty
    gospodarcze i polska pozycja w Europie są w rękach USA. Czyli USA (jak widać
    razem z Rosją) decydują, JAK i CZY PL będzie się rozwijać?
    Jeśli tak, to czy istnieje coś o czym Polska sama decyduje i PO CO właściwie
    ma rząd?

    "a my powinniśmy być wdzięczni za to, że prezydent USA nie zapomniał o
    Ukrainie i Gruzji "

    My, jacy "my"? A co na to Gruzini i Ukraińcy? Czy zwłaszcza ci ostatni też
    mają być wdzięczni?


    "oraz że przypomniał Rosjanom, iż nie ma demokracji bez wolnych mediów i
    prawdziwych wyborów."

    Mnie się zawsze nasuwa w takiej sytuacji pytanie: o jaką demokracją tu chodzi?
    Iracką, afgańską, czy może tą na Guantanamo i w Bagramie? USA powinny to
    zawsze doprecyzować, bo demokracji u nich bez liku, dla każdego coś miłego.

    "Niepokoi mnie jednak, że po tej wizycie Amerykanie mogą ostatecznie
    zrezygnować z budowy tarczy antyrakietowej w Europie."

    Czemu głęboko patriotyczny zespół GW tak się martwi, że Polska może się nie
    stać państwem frontowym USA? Czytając takie opinie nietrudno zrozumieć, czemu
    GW hołubi takich patriotów jak Kasparow - to samo podejście do interesów
    państwa, w krórym żyją.
  • alakyr 08.07.09, 13:09
    Podpisuję się pod Twoim tekstem oboma rękami. Tak wyglada pozycja
    Polski po 20 latach prowadzenia własnej/?/ polityki zagranicznej. Z
    sasiadami jesteśmy skłóceni a rzekomy przyjaciel z odległej
    galaktyki ma nas gdzies /i słusznie/.
  • bmc3i 08.07.09, 13:27
    a-ve napisała:


    > "oraz że przypomniał Rosjanom, iż nie ma demokracji bez wolnych mediów i
    > prawdziwych wyborów."
    >
    > Mnie się zawsze nasuwa w takiej sytuacji pytanie: o jaką demokracją tu chodzi?
    > Iracką, afgańską, czy może tą na Guantanamo i w Bagramie?


    Co to mam byc, panie kolego? Przedstaw moze w konkretach jakies zarzuty wobec
    "demokracji irackiej" - popisz sie wiedza na jej temat, a dwa to dlaczego akurat
    iracka a nie amerykanską demokrację, australijską, czy europejską? Piszac o
    europejskiej przy tym, nie mam na mysli rosyjkiej, bo mowa o demokracji, a nie
    systemie autokratycznyjm.




    USA powinny to
    > zawsze doprecyzować, bo demokracji u nich bez liku, dla każdego coś miłego.
    >

    To wymień w punktach te "formy bezliku demokracji"

  • antyreakcjonista 08.07.09, 18:01
    No no to w Rosji jest autorytaryzm, wladza wybiera sie sama a media sa zniewolone, hihi chcialoby sie zec tragedia chlopku roztroku ze cyrylicy nie znasz;)
    Ja rozumiem rowniez ze Irak moze poszczycic sie demokracja z najwyzszej polki a codziennie rzesze zabitych robia to ze szczescia ze ja otrzymali od wspanialej Ameryczki;))
    --
    Czy dojrzeliśmy do zmian??? www.youtube.com/watch?v=4MyLoeJocLs
    Głos Rosji po polsku www.ruvr.ru/index.php?lng=pol
    Głos Rosji po angielsku www.russiatoday.com
  • bmc3i 08.07.09, 18:11
    antyreakcjonista napisał:

    > No no to w Rosji jest autorytaryzm, wladza wybiera sie sama a media sa zniewolo

    De facto. Jesli ustepujacy prezydent po prostu wyznacza swojego następne, jak
    Jelcyn Putina, a Putin Miedwiediewa, to jak to nazwać?

    Acha, mieliscie wybory.... rozumiem. Szkoda tylko że kandydacie opozycji, to wg
    prezydenckich mediow faszysci, ktorzy w calej Rosji nie mogli nawet znaleźć sali
    w jakiś świetlicy, bo wszedzie nastepowala awaria prądu, akurat tuz przed
    spotkaniem wyborczym, lub zupelnie przypadkowao zatrzymywala ich na 48 godzin
    policja na dworcu, gdy udawali sie na spotkanie z wyborcami....

    Orwell sie kłania
  • antyreakcjonista 08.07.09, 18:21
    Wiesz koles klamstwa wypisujesz a z nimi nie da sie polemizowac, Miedwiediew zostal wybrany poniewaz polecil go Putin ktory w wyniku swojej dzialalnosci uzyskal w tym kraju ogromne zaufanie, zostal wybrany w demokratycznych wyborach, jakos nie wiedze zebys sie podniecal gdy w Stanach znane osobistosci popieraly Obame, jednostronne zaslepienie?
    Z reszta twojego postu nie ma co, ucz sie cyrylicy przekonasz sie osobiscie jaki tam w mediach panuje "totalitaryzm"
    --
    Czy dojrzeliśmy do zmian??? www.youtube.com/watch?v=4MyLoeJocLs
    Głos Rosji po polsku www.ruvr.ru/index.php?lng=pol
    Głos Rosji po angielsku www.russiatoday.com
  • bmc3i 08.07.09, 18:26
    antyreakcjonista napisał:

    > Wiesz koles klamstwa wypisujesz a z nimi nie da sie polemizowac, Miedwiediew zo
    > stal wybrany poniewaz polecil go Putin ktory w wyniku swojej dzialalnosci uzysk
    > al w tym kraju ogromne zaufanie, zostal wybrany w demokratycznych wyborach, jak
    > os nie wiedze zebys sie podniecal gdy w Stanach znane osobistosci popieraly Oba
    > me, jednostronne zaslepienie?
    > Z reszta twojego postu nie ma co, ucz sie cyrylicy przekonasz sie osobiscie jak
    > i tam w mediach panuje "totalitaryzm"


    Oczywiscie. Same klamstwa. Wyobraź sobie ze bardzo dobrze znam zarowno cyrylice
    jak i jezyk rosyjki. Ale powiem Ci cos wiecej, niewiele gorzej od rosyjkiego
    znam tez ukrainski, i czytuje zarówno rosyjskie media jak też ukrainskie.
    Niewiele rzadziej niz anglojęzyczne, ktore czytam na codzień. Wiec przestań
    koles bredzić, tylko poczytaj czasem cos wiecej niz komsomolką prawde i wyborcza.

    Wtedy bedziesz wiedzial o czym pisze, jelsi masz minimum inteligencji.
  • alakyr 08.07.09, 19:20
    Oczywiście Twoje umiejetności uprawniają Cię do dezawuowania każdego
    kto inaczej widzi Rosję niż Ty. Mimo że znają rosyjski, trochę
    czytają, na pewno nie tyle co Ty ale jednak, trochę tułali się po
    świecie. No nic, zazdroszczę Ci tej jedynej prawdy jaką posiadłeś,
    ja mam ciągle dylematy.
  • bmc3i 08.07.09, 19:29
    alakyr napisał:

    > Oczywiście Twoje umiejetności uprawniają Cię do dezawuowania każdego
    > kto inaczej widzi Rosję niż Ty. Mimo że znają rosyjski, trochę
    > czytają, na pewno nie tyle co Ty ale jednak, trochę tułali się po
    > świecie. No nic, zazdroszczę Ci tej jedynej prawdy jaką posiadłeś,
    > ja mam ciągle dylematy.
    >


    Jak na razie, to kazdy "tarczofob" na tym forum wyzywa zwolennikow tego systemu
    od róznych, a juz jeśli dla kogoś Rosja nie jest ulubionym krajem, to jest
    półgłówkiem i debilem.

    Tak to wyglada na tym forum, a nie odwrotnie. Prosilbym wiec o nieodwracanie
    kota ogonem.
  • alakyr 08.07.09, 19:09
    Bmc, Twój sposób dyskusji na postach jest trochę dziecinny i opiera
    się nie na wymianie poglądów tylko na pytaniach typu: a dlaczego? a
    wymień przykłady, a udowodnij że nie jesteś wielbłądem. Jeżeli
    pewnych rzeczy nie rozumiesz to trudno, nie naszą rolą jest
    uzupełnianie Twojej wiedzy. Chcesz się dzielić poglądami, dobrze,
    będziemy dyskutować ale jezeli Twój wkład to tylko zadawanie pytań w
    stylu jak wyżej to sorry, baw się sam.
  • bmc3i 08.07.09, 19:30
    alakyr napisał:

    > Bmc, Twój sposób dyskusji na postach jest trochę dziecinny i opiera
    > się nie na wymianie poglądów tylko na pytaniach typu: a dlaczego? a
    > wymień przykłady, a udowodnij że nie jesteś wielbłądem. Jeżeli
    > pewnych rzeczy nie rozumiesz to trudno, nie naszą rolą jest
    > uzupełnianie Twojej wiedzy.

    "Nasza"? Czyli stanowicie jakąś zorganizowaną grupę?



    Chcesz się dzielić poglądami, dobrze,
    > będziemy dyskutować ale jezeli Twój wkład to tylko zadawanie pytań w
    > stylu jak wyżej to sorry, baw się sam.
  • alakyr 08.07.09, 20:08
    Oczywiście że stanowimy pewną grupę, nieliczną na razie ale grupę
    ludzi, którym zależy żeby Polska była normalnym krajem żyjącym
    przyszłością, rozwiązującym teraźniejsze problemy, krajem, który
    jest stworzony dla pomyślności i rozwoju jego obywateli. Mamy gdzieś
    internacjonalistyczne powołanie Polski do naprawiania wschodu czy
    zachodu. Chcemy dobrze żyć dla siebie a jak nam zostanie to
    podzielimy się z innymi ale ie na odwrót. Wszystko co nam
    przeszkadza w osiągnięciu tego celu odrzucamy jako szkodliwe.
  • snellville 08.07.09, 21:13
    alakyr napisał:

    > Oczywiście że stanowimy pewną grupę, nieliczną na razie ale grupę
    > ludzi, którym zależy żeby Polska była normalnym krajem żyjącym
    > przyszłością, rozwiązującym teraźniejsze problemy, krajem, który
    > jest stworzony dla pomyślności i rozwoju jego obywateli. Mamy gdzieś
    > internacjonalistyczne powołanie Polski do naprawiania wschodu czy
    > zachodu. Chcemy dobrze żyć dla siebie a jak nam zostanie to
    > podzielimy się z innymi ale ie na odwrót. Wszystko co nam
    > przeszkadza w osiągnięciu tego celu odrzucamy jako szkodliwe.


    Od kiedy zostales liderem tej grupy....???
    Taki dupek jak ty powinien zyc odizolowany od swiata.
    To co cie otacza w tym kraju jest wazniejsze niz twoje kocmoluchu samolubne zycie.
  • alakyr 08.07.09, 22:12
    Nie będę się z Tobą przerzucał dupkami, z Twojej reakcji wynika że
    gdzieś Tam ukrytą głęboko masz funkcję myślenia, która każe Ci
    wściekać się na inaczej myślących bo oni mogą mieć rację.
    Życzę Ci dobrze ale Polska dopiero wtedy zacznie się rozwijać,
    znaczyć tyle ile powinna jak wymrą tacy jak Ty.
  • bmc3i 08.07.09, 22:15
    alakyr napisał:

    > Nie będę się z Tobą przerzucał dupkami, z Twojej reakcji wynika że
    > gdzieś Tam ukrytą głęboko masz funkcję myślenia, która każe Ci
    > wściekać się na inaczej myślących bo oni mogą mieć rację.


    A nie przychodzi co do glowy inna mozeliwosc - ze czasami czlowiek wscieka sie,
    widzac swoją bezsilnosc wobec glupoty innych?

    > Życzę Ci dobrze ale Polska dopiero wtedy zacznie się rozwijać,
    > znaczyć tyle ile powinna jak wymrą tacy jak Ty.
  • alakyr 09.07.09, 08:51
    Mógłbym odpisać Ci: masz rację, jak czytam te posty to sie wściekam
    na głupotę, zaściankowość, zakompleksienie tego narodu. Ale się
    zastanawiam co sprawiło że jest jak jest i dochodzę do wniosku że to
    wina edukacji, doktryny kościoła no i ograniczenia intelektualnego
    kolejnych ekip rządzących a także miernota /albo co gorzej cynizm
    mediów/. To wszystko sprawia że przeciętny Polak karmiony jest na
    codzień informacjami o wartości poniżej przciętnego tabloidu
    niemieckiego czy angielskiego. No i co taki Polak mysli jak ktoś ma
    inne, obrazoburcze poglądy? Wścieka się bo nie rozumie, nie umie
    myśleć, bo ktoś nie wie że coś jest święte i to podważa używając
    racjonalnych argumentów.
    Sorry za te gorzkie słowa ale to nie tylko moja opinia.
  • snellville 08.07.09, 22:24
    alakyr napisał:

    > Nie będę się z Tobą przerzucał dupkami, z Twojej reakcji wynika że
    > gdzieś Tam ukrytą głęboko masz funkcję myślenia, która każe Ci
    > wściekać się na inaczej myślących bo oni mogą mieć rację.
    > Życzę Ci dobrze ale Polska dopiero wtedy zacznie się rozwijać,
    > znaczyć tyle ile powinna jak wymrą tacy jak Ty.


    Dobrze wiesz ze racji nie masz.
    Odpowiedz mi tylko na moze glupie pytanie.
    Jesli ktos wlamuje ci sie do mieszkania to dzwonisz na policje ktora ma bron czy
    tez na parafie do ksiedza ktory ma kropidlo??
    Masz jeszcze jedno wyjscie zaniesc zlodziejom twoje dobra do ich
    samochodu,wydaje mi ze ta opcja najbardziej by ci pasowala.
    Cykor jestes i tyle............boisz sie wszystkich i wszystkiego.
  • alakyr 09.07.09, 08:57
    A jak nikt się nie włamuje i nie ma zamiaru, mieszkasz w spokojnej
    dzielnicy a Ty zkładasz kolejne alarmy, rozciągasz drut kolczasty,
    wychodzisz do ogrodu tylko po to żeby zobaczyć czy nikt się nie
    skrada to co sąsiedzi myślą o Tobie? Facet ma odchyły, jeszcze nie
    takie żeby go zamknąć ale nie ma sensu z nim gadać, dzień dobry i
    dowidzenia to tyle, niech sobie żyje, dziwak jeden.
  • bmc3i 09.07.09, 11:32
    alakyr napisał:

    > A jak nikt się nie włamuje i nie ma zamiaru, mieszkasz w spokojnej
    > dzielnicy a Ty zkładasz kolejne alarmy, rozciągasz drut kolczasty,
    > wychodzisz do ogrodu tylko po to żeby zobaczyć czy nikt się nie
    > skrada to co sąsiedzi myślą o Tobie?

    Problem w tym, ze porownujac z sasiadami z zachoidu, wschodu, polnocy i
    poludnia, Polasa nie tylko nie stawia drutu kolczastego wokol siebie, ale
    jeszcze rozbiera drewniany plotek i zrywa jedyny żywoplot wokol swojej posesji,
    czyniac wejscie do nie calkowicie plaskie, wolne i otwarte. Z calym szacunkiem -
    tylko Ty personalnie o tym nie wiesz, ajkie poteznew zasieki stawiaja wokol
    swoich nieruchomosci inne panstywa europejskie.

    W ciagu ostyatnich 10 lat tylko, budzety obronne na zakupy uzbrojneia w
    panstwach starego NATO wzrosly srednio o ponad 40%, a stan n aszych sil
    zbrojnych zaczyna przypominac stan przeciwzawalowy, marynarka wojenna natomiast
    wlasnie wydaje przedostatnie tchnienie.



    Facet ma odchyły, jeszcze nie
    > takie żeby go zamknąć ale nie ma sensu z nim gadać, dzień dobry i
    > dowidzenia to tyle, niech sobie żyje, dziwak jeden.


    Zwlaszcaa jak sasiedzi sami stawiaja pole minowe i plot z drutu kolczastego pod
    wysokim napieciem.

  • alakyr 09.07.09, 12:59
    Sorry, jaki płotek zrywamy sami? My chcemy nowego potężnego
    ogrdzenia. A że nasza armia i przemysł obronny wygląda a właściwie
    nie wygląda to tylko nasza wina. Powinniśmy mieć swoją średnią ale
    nowoczesną armię mającą zaplecze we własnym kraju. Nie po to żeby
    samodzielnie walczyć z ruskimi czy niemcami tylko po to żeby była w
    stanie stowarzyszyć się z innymi w razie zagrożenia i stanowić
    ważący element. A my kasujemy swoją armię, swoje zaplecze i w zamian
    za to zapraszamy innych.
    Brońcie nas, my jesteśmy wspaniali, nam się należy bo wyzwolilismy
    was spod jarzma. Piłsudzki a nawet Gomułka przewraca się w grobie.
    Co do zbrojeń zachodu to uwazaj, oni wymieniają teraz sprzęt, który
    wprowadzili do uzbrojenia w latach 70-tych a i tak nie sa w stanie
    prowadzić samodzielnie większych operacji. Obecnie wartość bbojowa
    ich wojsk en'block jest troche lepsza niż naszych ale od
    amerykańskich dzieli ich cała epoka. I nie mów że mają wspaniałe
    jednostki komandosów, sił szybkiego reagowania, mają, oby dwie
    dywizje tak jak nasz Grom i Brygada kawalerii powietrznej.
  • bmc3i 09.07.09, 23:25
    alakyr napisał:

    > Sorry, jaki płotek zrywamy sami? My chcemy nowego potężnego
    > ogrdzenia. A że nasza armia i przemysł obronny wygląda a właściwie
    > nie wygląda to tylko nasza wina. Powinniśmy mieć swoją średnią ale
    > nowoczesną armię mającą zaplecze we własnym kraju. Nie po to żeby
    > samodzielnie walczyć z ruskimi czy niemcami tylko po to żeby była w
    > stanie stowarzyszyć się z innymi w razie zagrożenia i stanowić
    > ważący element. A my kasujemy swoją armię, swoje zaplecze i w zamian
    > za to zapraszamy innych.
    > Brońcie nas, my jesteśmy wspaniali, nam się należy bo wyzwolilismy
    > was spod jarzma. Piłsudzki a nawet Gomułka przewraca się w grobie.
    > Co do zbrojeń zachodu to uwazaj, oni wymieniają teraz sprzęt, który
    > wprowadzili do uzbrojenia w latach 70-tych a i tak nie sa w stanie
    > prowadzić samodzielnie większych operacji. Obecnie wartość bbojowa
    > ich wojsk en'block jest troche lepsza niż naszych ale od
    > amerykańskich dzieli ich cała epoka. I nie mów że mają wspaniałe
    > jednostki komandosów, sił szybkiego reagowania, mają, oby dwie
    > dywizje tak jak nasz Grom i Brygada kawalerii powietrznej.


    przepraszam, ale Ty na prawde nie wiesz o czym piszesz.

    Spojrz na Turcje, dla przykladu. PKB porownywalne do PKB Polkski, PKB per capita
    duzo nizsze od naszego per capita, a naszxe naklkady nma armie sa wrecz smieszne
    przy nakladach tureckich....


    Spojrz na Holandie. panstwoi kilkarotnie mnijesze od Polski, z 4-krotnie mnijsza
    liczba ludnosci, o nbardzo niewiele wiekszym od naszeogo PKB, a przede wszsytkim
    nieporownywalnie mniej od poskli zagrozone, dzieki znacznie lepszemu polozeniu
    geopolitycznemu. Tymczasem naklady na obronnos prawie trzykrotnie wyzsze od
    polski. Takich F-16, tylko troche starszych wersji od polskiej, maja 3-krotnie
    wiecej od naszego lotnictwa. stanu ich maryunarko wojennej nawet nie ma co
    porownywac z nasza, a kupuja jeszcze nowsze okrety nawodne i podwodne, a obok
    Hiszpanii, okrety holenderskie uczesnticza w niamal kazdym amerykanskim tescie
    "tarczy antyrakietowej" NA pACYFIKU i zastanawiaja sie nad kupnemk dla swoich
    okretow systemu Aegis BMD. I tak dalej, i tak dalej. Mozna bnyloby dlugpo
    wymieniac. A podkreslam ponownei, sa duzo mniej zagrozeni od Polski, dzieki
    lepszemu otoczeniu sasiedzkiemu.

    I anprawdee, wygladasz na czlowieka ktory w przeciwienstwie do innych liudzi o
    twoich pogladach potrafi normalnie rozmawiac, wiec nie kompromitu sie wylaszajac
    na tematy poglady jaakby wprost wziete z Onetu, ze Iskandery w obwodzie
    kaliningradzkim nie sa do ataku na Plolske, lecz na niemcy, bo kazdy kto ma choc
    tyle wiedzy na temat iskandewrow co brudu za paznokciem wie, ze iskandery
    fizycznei nie sa w satnie z tamtad doleciec dalej niz poza granice Poslki.
  • alakyr 10.07.09, 08:36
    Widzisz w jednym z postów napisałem jaki jest mój stosunek do naszej
    armii. Aż taki debil nie jestem i zawsze uwazałem i nadal uważam że
    nasz stosunek do armii powinien być bliski tureckiemu.
    Natomiast sprzeciwiam się zastępowaniu tej armii i przerzucaniu
    podstawowej jej funkcji jaką jest obrona terytorium na innych.
    To jakaś paranoja, nasze wojsko ma służyć tylko jako mięso w misjach
    i tło w mszach kościelnych? A rzeczywistą obronę ma przejąć
    amerykanin, niemiec, holender? A wszystko dlatego że przyjęliśmy
    model gospodarowania w którym na armię nie ma kasy?
  • bmc3i 10.07.09, 09:55
    alakyr napisał:

    > Widzisz w jednym z postów napisałem jaki jest mój stosunek do naszej
    > armii. Aż taki debil nie jestem i zawsze uwazałem i nadal uważam że
    > nasz stosunek do armii powinien być bliski tureckiemu.
    > Natomiast sprzeciwiam się zastępowaniu tej armii i przerzucaniu
    > podstawowej jej funkcji jaką jest obrona terytorium na innych.
    > To jakaś paranoja, nasze wojsko ma służyć tylko jako mięso w misjach
    > i tło w mszach kościelnych? A rzeczywistą obronę ma przejąć
    > amerykanin, niemiec, holender? A wszystko dlatego że przyjęliśmy
    > model gospodarowania w którym na armię nie ma kasy?


    I tu sie po raz pierwszy z Toba calkowicie zgadzam.
    Ale coz, jakie spoleczenstwo, takie jego wladze. Jesli spoleczenstwo uwaza ze
    sily zbronjne sa nam nie potrzebne, bo zadna wojna nam nie grozi, a jakby co to
    i tak "NATO nas obroni", to ewidentnie sami szykujemy sobie powtorke z 1939
    roku. I slusznie, bo jak sie jestak glupim, ze nie chce sie przeznaczac
    pieniedzy na wlasną armie, oczekujac za to aby inni przeznaczali pieniadze na
    swoje armie, aby w razie czego mogli umierać za Gdańsk, to potem sie budzi z
    reka w nocniku. A jeszcze wladze przeciez z ksiezyca nie sa, lecz z tego
    wlasnie glupiego spoleczenstwa. Jak spoleczenstwo glupie, to i one. TRak weiec
    kupuja sprzet wojskoiwy, glownie boorac pod uwage jego przydatniosc w
    zagranicznych wojenakach, a nie przydatnosc do obrony kraju na miejscu..

    A jak trzeba szukac, rezerw finansowych, bo budzet niedomaga, to nie szuka si
    enigdzie indziej, tylkjo w budzecie MON. Mon jak wiadomo, jest przefinansowany i
    ma ogromne rezerwy.....


  • bmc3i 08.07.09, 21:14
    alakyr napisał:

    > Oczywiście że stanowimy pewną grupę, nieliczną na razie ale grupę
    > ludzi, którym zależy żeby Polska była normalnym krajem żyjącym
    > przyszłością, rozwiązującym teraźniejsze problemy, krajem, który
    > jest stworzony dla pomyślności i rozwoju jego obywateli. Mamy gdzieś
    > internacjonalistyczne powołanie Polski do naprawiania wschodu czy
    > zachodu. Chcemy dobrze żyć dla siebie a jak nam zostanie to
    > podzielimy się z innymi ale ie na odwrót. Wszystko co nam
    > przeszkadza w osiągnięciu tego celu odrzucamy jako szkodliwe.

    Jasne. I z tego powodu gdy ktoś nie faworyzuje Rosji wbrew faktom, nazywacie go
    rusofobem?

  • alakyr 08.07.09, 22:16
    Nikt Rosji nie faworyzuje chyba że za fawor uznajesz domaganie się
    zakończenia 20 letniej polityki wschodniej, której podstawą jest
    traktowanie Rosji jak wroga. Uważam że należy z tym skończyć i
    przejść do normalnych sąsiedzkich stosumków jakie mamy np. z
    Niemcami. Jeżeli to jest faworyzowanie to gratuluję logiki myślenia.
  • bmc3i 08.07.09, 22:25
    alakyr napisał:

    > Nikt Rosji nie faworyzuje chyba że za fawor uznajesz domaganie się
    > zakończenia 20 letniej polityki wschodniej, której podstawą jest
    > traktowanie Rosji jak wroga.

    No jasne ze nikt nie faworyzuje. Gdy rosja rozmieszcza przy poslkiej granicy
    pociski balistyczne, to jest wszystko w porzadku, bo ten kraj "ma prawo do
    bezpieczeństwa", w przypadku Polski to prawo juz nie obowiazuje, bo
    rozmieszczenie pociskow ziemia-powietrze jedynie (a nie ziemia-ziemia) jest
    aktem wrogim wobec Rosji i rusofobicznym/



    Uważam że należy z tym skończyć i
    > przejść do normalnych sąsiedzkich stosumków jakie mamy np. z
    > Niemcami. Jeżeli to jest faworyzowanie to gratuluję logiki myślenia.
  • alakyr 09.07.09, 09:21
    Widzisz znowu musielibyśmy rozdziubywac tym razem materie wojskową.
    Jaki wpływ na bezpioeczeństwo Polski ma rozmieszczenie Iskanderów w
    Obwodzie Kaliningradzkim? moim zdanie żaden. Owszem, ma wpływ na
    bezpieczeństwo Nato ponieważ one mogą dolecieć do centrów łączności
    czy dowodzenia w Niemczech. Po drugie Iskandery sa groźne tylko
    wtedy jeżeli są uzbrojone w głowice jądrowe, jeżeli nie to ładunek
    jaki przenoszą to powiedzmy 100-200 kg trotylu. Jeżeli takie ładunki
    maja wpływ na bezpieczeństwo Polski to biedny ten kraj.
    To tyle.
  • bmc3i 09.07.09, 11:46
    alakyr napisał:

    > Widzisz znowu musielibyśmy rozdziubywac tym razem materie wojskową.
    > Jaki wpływ na bezpioeczeństwo Polski ma rozmieszczenie Iskanderów w
    > Obwodzie Kaliningradzkim? moim zdanie żaden. Owszem, ma wpływ na
    > bezpieczeństwo Nato ponieważ one mogą dolecieć do centrów łączności
    > czy dowodzenia w Niemczech.

    Masz racje piszac ze "twom zdaniem" Twoje zdanie ma sie bowiem nijak do faktow.
    Iskandery maja bowiem taki zasieg, ktory pozwoli im zaatakowac cele WYŁĄCZNIE na
    terytoium Polski. W zwizku z traktatem INF zakazujacym Stanom Zjednocoznym i
    Rosji produkcji i posiadania rakiet śrdniego po posredniego zasiegu, Rosja nie
    moze wobec miec pociskow balistycznych o zasiego przekraczajacym 500 km. Stad
    iskandery maja zasieg ponizej tego limitu, a wiec sa w stanie zaatakowac
    terytorium Polski, polskie skupiska ludnosci - Gdansk, Warszawe, Poznani,
    Krakow, itd, m polskie centra przemyslowe, polskie centra komunikacyjne i
    wojskowe, ale juz nie centra w Niemczech. Nie maja wystarczajacego zasiegu na
    dolecenie do niemiec. Iskandery w owodzie kaliningradzkim i na Bialorusi sluzyc
    moga wylacznei do ataku na Polske.



    Po drugie Iskandery sa groźne tylko
    > wtedy jeżeli są uzbrojone w głowice jądrowe, jeżeli nie to ładunek
    > jaki przenoszą to powiedzmy 100-200 kg trotylu. Jeżeli takie ładunki
    > maja wpływ na bezpieczeństwo Polski to biedny ten kraj.
    > To tyle.


    Wystarczy ze Iskandery z glowica konwencjonalną zaatakuja wezel komunikacyjny w
    Krzyżu, aby na kilka tygodni sparalizowana zostala cala komunikacja kolejowa
    północno-zachodniej Polski.
  • alakyr 09.07.09, 13:07
    Jak myślisz co może zrobić 200 kg trotylu na stacji w Krzyżu? Po
    mojemu dziura będzie miała jakieś 10m średnicy, owszem padnie
    elektronika ale mamy sterowania ręczne. W czasie wojny takie skutki
    usuwało sie w ciągu parunastu godzin.
    Powtarzam, biedny ten kraj, nawet paręnascie szt. Iskanderów może go
    unicestwić. Jak Rokita, ratuuujcie, niemcy mnie biją.
  • bmc3i 09.07.09, 23:30
    alakyr napisał:

    > Jak myślisz co może zrobić 200 kg trotylu na stacji w Krzyżu? Po
    > mojemu dziura będzie miała jakieś 10m średnicy, owszem padnie
    > elektronika ale mamy sterowania ręczne. W czasie wojny takie skutki
    > usuwało sie w ciągu parunastu godzin.
    > Powtarzam, biedny ten kraj, nawet paręnascie szt. Iskanderów może go
    > unicestwić. Jak Rokita, ratuuujcie, niemcy mnie biją.


    Kilkanscie iskanderow moze wystarczyc, aby zniszczyc wszystkie polskie centra
    dowodzenia i komunikacyjne, wszystkie dowodztwa rodzajow wojsk i centra
    lacznosci. Na to nier portadzi zaden kraj, jesli nie ma odpoedznich srodkow
    obrony przed takimi pociskami.

    Ajedynym jak na razie systemem obrony na swiecie przeciwko nim, sa amerykanskie
    PAC-3 i Thaad. Jest jeszcze francuski Aster SMTP, ale Francuzi nie udowodnili
    jeszcze jego skutecznosci, a wrecz przeciwenie, maja problemy w zwalczaniu kilku
    celow jednoczesnie.,
  • kapitan.kirk 10.07.09, 07:35
    alakyr napisał:

    > Powtarzam, biedny ten kraj, nawet paręnascie szt. Iskanderów może
    go
    > unicestwić. Jak Rokita, ratuuujcie, niemcy mnie biją.

    Hmm, no wiesz - to właściwie trochę argument w drugą stronę :-)
    Skoro bowiem te Iskandery takie kiepskie i nieskuteczne, to po co
    grozi sie ich wprowadzeniem do ObwKal i właściwie skąd ten krzyk o
    trochę artylerii przeciwlotniczej zdolnej do ich zwalczania...?
    Przecież jeśli Iskandery - Twoim zdaniem - nie są skutecznym
    środkiem napadu na cele naziemne (choć trudno powiedzić skąd ta
    konstatacja, bo "100 kg" trotylu to doprawdy nie jest
    najistotniejszy z ich ładunków...), to tym bardziej nie są nim
    przeciwrakiety, które wszak z definicji nie mogą służyć w ogóle do
    atakowania celów naziemnych i w ogóle nie mogą być użyte zanim
    przeciwnik nie zaatakuje swoimi rakietami balistycznymi...

    Rzecz nie w Iskanderach czy w ich braku - ale w tym, że Rosjanie
    podnoszą raban, gdy Polska stara się o polepszenie swojej obrony
    przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, jednocześnie uważając za rzecz
    zupełnie oczywistą i niemalże prawo natury, że ich rakiety
    balistyczne wycelowane w Polskę i przeciwlotnicze/przeciwrakietowe
    podobnej klasy co PAC (tyle, że znacznie liczniejsze) mogą od wielu
    lat stacjonowac przy naszej granicy i w ogóle nic nam do tego.

    Pzdr

    --
    A poza tym, Kartagina powinna zostać zburzona!
  • speedy13 10.07.09, 09:11
    Hej

    No właśnie - kirk zauważył tu chyba niepokojącą rzecz:

    kapitan.kirk napisał:

    >
    > Rzecz nie w Iskanderach czy w ich braku - ale w tym, że Rosjanie
    > podnoszą raban, gdy Polska stara się o polepszenie swojej obrony
    > przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, jednocześnie uważając za
    rzecz
    > zupełnie oczywistą i niemalże prawo natury, że ich rakiety
    > balistyczne wycelowane w Polskę i przeciwlotnicze/przeciwrakietowe
    > podobnej klasy co PAC (tyle, że znacznie liczniejsze) mogą od
    wielu
    > lat stacjonowac przy naszej granicy i w ogóle nic nam do tego.

    Oczywiście podział na uzbrojenie ofensywne i defensywne jest
    cokolwiek sztuczny, bo jedno i drugie można wykorzystać do ataku i
    obrony. Niemniej Rosjanie nie protestowali jakoś specjalnie głośno,
    gdy Polska zakupiła 48 nowoczesnych wielozadaniowych myśliwców o
    ogromnych możliwościach uderzeniowych, z bardzo szerokim
    asortymentem uzbrojenia powietrze-ziemia, które potencjalnie zdolne
    są do precyzyjnego ataku na cele położone setki km w głąb
    rosyjskiego terytorium. Ani np. nie protestowali, gdy polska
    marynarka zakupiła bardzo nowoczesne pociski przeciwokrętowe RBS15
    a w tej chwili kupuje jeszcze nowocześniejsze NSM dla obrony
    wybrzeża - a jedne i drugie bardzo dobrze nadają się również do
    atakowania celów lądowych. Sprawia to wrażenie, jakby Rosjanie nie
    obawiali się że Polska/NATO ich zaatakuje - bo wiedzą doskonale że
    tego nie zrobi - ale jakby obawiali się, że gdy sami kiedyś zechcą
    zaatakować Polskę to mogą ponieść za duże straty...

    --
    Pozdrawiam
    Speedy
  • bmc3i 10.07.09, 09:59
    speedy13 napisał:

    > Oczywiście podział na uzbrojenie ofensywne i defensywne jest
    > cokolwiek sztuczny, bo jedno i drugie można wykorzystać do ataku i
    > obrony. Niemniej Rosjanie nie protestowali jakoś specjalnie głośno,
    > gdy Polska zakupiła 48 nowoczesnych wielozadaniowych myśliwców o
    > ogromnych możliwościach uderzeniowych, z bardzo szerokim
    > asortymentem uzbrojenia powietrze-ziemia, które potencjalnie zdolne
    > są do precyzyjnego ataku na cele położone setki km w głąb
    > rosyjskiego terytorium. Ani np. nie protestowali, gdy polska
    > marynarka zakupiła bardzo nowoczesne pociski przeciwokrętowe RBS15
    > a w tej chwili kupuje jeszcze nowocześniejsze NSM dla obrony
    > wybrzeża - a jedne i drugie bardzo dobrze nadają się również do
    > atakowania celów lądowych. Sprawia to wrażenie, jakby Rosjanie nie
    > obawiali się że Polska/NATO ich zaatakuje - bo wiedzą doskonale że
    > tego nie zrobi - ale jakby obawiali się, że gdy sami kiedyś zechcą
    > zaatakować Polskę to mogą ponieść za duże straty...
    >


    Ciekawe spojrzenie. W ten sposob jeszcze nie myslalem.
  • alakyr 10.07.09, 21:59
    Kapitanie, zgodzisz się ze mną że rakiety strategiczne, operacyjne,
    taktyczne powstały w założeniu jako nośniki głowic jądrowych.
    Uzbrojenie i stosowanie tych rakiet z głowicani konwencjonalnymi nie
    ma sensu /koszt-efekt/. Jeden samolot narobi dziesięciokrotnie
    więcej szkód. Dopiero wprowadzenie pocisków manewrujących
    spowodowało że rakieta stała się opłacalnym i skutecznym środkiem
    napadu ale pod warunkiem masowego zastosowania.
    Moim zdaniem Rosjanie robią raban nie oto że Polska będzie miała
    lepszą obronę ale że obronę tą zapewnią amerykanie.
    Rosja nie powiedziała by złamanego słowa, zresztą nie miałaby
    podstaw gdybyśmy jako polska armia kupili 5 baterii Patriotów czy S-
    300 a nawet zakupili Thaady.

  • bmc3i 10.07.09, 23:52
    alakyr napisał:

    > Kapitanie, zgodzisz się ze mną że rakiety strategiczne, operacyjne,
    > taktyczne powstały w założeniu jako nośniki głowic jądrowych.
    > Uzbrojenie i stosowanie tych rakiet z głowicani konwencjonalnymi nie
    > ma sensu /koszt-efekt/. Jeden samolot narobi dziesięciokrotnie
    > więcej szkód.

    Amerykanie sa innego zdania, od lat szczypiąc się z zainstalowaniem glowicy
    konwencjonalnej w Trident II, przed czym powstrzymuje ich tylko pewien maly
    niuans, zupelnie innego rodzaju....




    Dopiero wprowadzenie pocisków manewrujących
    > spowodowało że rakieta stała się opłacalnym i skutecznym środkiem
    > napadu ale pod warunkiem masowego zastosowania.
    > Moim zdaniem Rosjanie robią raban nie oto że Polska będzie miała
    > lepszą obronę ale że obronę tą zapewnią amerykanie.
    > Rosja nie powiedziała by złamanego słowa, zresztą nie miałaby
    > podstaw gdybyśmy jako polska armia kupili 5 baterii Patriotów czy S-
    > 300


    Juz powiedzieli, i to nie zlamane slowo jedynie, lecz nawet cale zdanie. Wg slow
    szefa rosyjkich sil powieterznych: "Patrioty w Polsce, to zagrozenie dla
    lotnictwa Rosji"



    a nawet zakupili Thaady.
    >
    >

    Dlaczego "nawet"?

  • alakyr 11.07.09, 12:11
    bmc, tym razm się czepiasz, pisałem o genezie rodzaju broni a nie
    wyspecjalizowanym potrzebom jednego czy dwóch uderzeń.
    Wyrwałeś z kontekstu opinię rosyjską. Patrioty w Polsce w rękach
    amerykańskich to zagrożenie dla lotnictwa Rosji, a nie jest?
    Gdyby podlegały polskiej doktrynie obronnej, polskiemu dowództwu
    komentarz rosyjski byłby pewnie inny.
  • bmc3i 11.07.09, 13:17
    alakyr napisał:

    > bmc, tym razm się czepiasz, pisałem o genezie rodzaju broni a nie
    > wyspecjalizowanym potrzebom jednego czy dwóch uderzeń.
    > Wyrwałeś z kontekstu opinię rosyjską.

    A jak brzmial wypowiedz rosyjka, ze wiesz iz wyrwalem ja z kontekstu?



    Patrioty w Polsce w rękach
    > amerykańskich to zagrożenie dla lotnictwa Rosji, a nie jest?


    Nie chodzilo o zadne patioty w rekach amerykanskich, lecz o nasze wlasne. A
    jest? Moze mi powiesz, co rosyjskie lotnictwo ma do roboty nad Polską?



    > Gdyby podlegały polskiej doktrynie obronnej, polskiemu dowództwu
    > komentarz rosyjski byłby pewnie inny.
  • kapitan.kirk 14.07.09, 08:11
    alakyr napisał:

    > Kapitanie, zgodzisz się ze mną że rakiety strategiczne,
    operacyjne,
    > taktyczne powstały w założeniu jako nośniki głowic jądrowych.
    > Uzbrojenie i stosowanie tych rakiet z głowicani konwencjonalnymi
    nie
    > ma sensu /koszt-efekt/. Jeden samolot narobi dziesięciokrotnie
    > więcej szkód.

    Raczej nie do końca się zgodzę. Bo akurat rakiety bliskiego zasięgu
    (czyli - wg rosyjskiej terminologii - taktyczne i taktyczno-
    operacyjne) mogą z powodzeniem i skutecznie wykorzystywać głowice
    konwencjonalne - klasyczne, kasetowe, antyradarowe (a oprócz nich
    np. chemiczne). Przy dokładności trafienia rzędu 70m (jaką
    najczęściej podaje się w odniesieniu do systemów bezwładnościowytch
    w Toczkach i w Iskanderach-M), jest to dość skuteczny środek walki
    stricte konwencjonalnej i w tej roli rosyjscy rakietowcy się od
    dawna szkolą. W Gruzji np. wystrzelono kilkanaście Toczek i
    Iskanderów, bynajmniej bez jądrowych głowic... Oczywiście lotnictwo
    teoretycznie uderzać może precyzyjniej (choć akurat rosyjskie, to
    niekoniecznie ;-), ale rakiety też mają swoje zalety, np. krótszy
    czas dolotu do celu czy większą zwykle odporność na obronę
    przeciwlotniczą.

    > Moim zdaniem Rosjanie robią raban nie oto że Polska będzie miała
    > lepszą obronę ale że obronę tą zapewnią amerykanie.

    Tu się zgadzam :-)
    Pzdr

    --
    A poza tym, Kartagina powinna zostać zburzona!
  • snellville 08.07.09, 22:36
    alakyr napisał:

    > Nikt Rosji nie faworyzuje chyba że za fawor uznajesz domaganie się
    > zakończenia 20 letniej polityki wschodniej, której podstawą jest
    > traktowanie Rosji jak wroga. Uważam że należy z tym skończyć i
    > przejść do normalnych sąsiedzkich stosumków jakie mamy np. z
    > Niemcami. Jeżeli to jest faworyzowanie to gratuluję logiki myślenia.


    Jakimi sasiadami???...chcesz powiedziec ze moze graniczymy z nimi przy
    Kaliningradzie gdzie jest n....bane rakiet i innego militarnego zlomostwa???
    To jest twoj sasiad???...ty jestes walniety w leb!!!
  • alakyr 09.07.09, 09:27
    Snelvill, nie mam siły do Ciebie, weź sobie mapę i popatrz. Weź
    porecznik geografii gospodarczej Europy, poczytaj co, gdzie w jakim
    kraju się produkuje, co i dokąd się wozi, kto i jakie ma bogactwa
    naturalne, wypij browara dla rozjaśnienia umysłu, popatrz gdzie leży
    w tej układance nasz kraj i wyciagaj wnioski.
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 08.07.09, 13:36
    > Czemu głęboko patriotyczny zespół GW tak się martwi, że Polska może się nie
    > stać państwem frontowym USA?

    Ja się zastanawiałam, czy polscy patriotyczni dziennikarze są sami tacy głupi,
    czy ktoś im płaci? A może ktoś ich wykorzystuje nieświadomych?

    Wszyscy szaleńcy, jacy w Polsce wpływali na politykę zagraniczną, jakoś tak w
    ostatecznym rozrachunku działali na korzyść Rosji. Ciekawe, nie?


    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • rs_gazeta_forum 08.07.09, 15:06
    anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:
    > Ja się zastanawiałam, czy polscy patriotyczni dziennikarze są sami
    > tacy głupi, czy ktoś im płaci? A może ktoś ich wykorzystuje
    > nieświadomych?

    Chyba żadna z tych opcji. Mechanizm prawdopodobnie jest ten sam, co w przypadku
    podlizywania się przez polskich notabli klerowi. Oni po prostu liczą na korzyści
    ze swojej postawy, w przypadku publicystów czy to w postaci zaproszenia na jakąś
    imprezę, czy przysłowiowe już wykłady.

    > Wszyscy szaleńcy, jacy w Polsce wpływali na politykę zagraniczną,
    > jakoś tak w ostatecznym rozrachunku działali na korzyść Rosji.
    > Ciekawe, nie?

    Raczej oczywiste :). Szaleństwo czy głupota konkurenta zawsze da się
    wykorzystać, a jego rodzinie zawsze wyjdzie koniec końców na niekorzyść.
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 08.07.09, 16:41
    > Chyba żadna z tych opcji. Mechanizm prawdopodobnie jest ten sam, co w przypadku
    > podlizywania się przez polskich notabli klerowi. Oni po prostu liczą na korzyści
    > ze swojej postawy, w przypadku publicystów czy to w postaci zaproszenia na jakąś
    > imprezę, czy przysłowiowe już wykłady.

    No wiem, wiem, już chyba kiedyś dyskutowaliśmy o tym. Tylko że przecież wszyscy
    polscy dziennikarze naraz nie pojadą na wykłady do USA. Pan Węglarczyk chyba nie
    jest tak naiwny, że Stany coś mu dadzą za jego patriotyczne komentarze w
    Gazecie. Gdyby to były jakieś znane postacie - politycy, albo ot, chociażby
    Michnik - to bym rozumiała. Ale nie rozumiem tego owczego pędu szeregowych
    dziennikarzy. Co oni z tego mają?

    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • bmc3i 08.07.09, 18:23
    anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

    > > Chyba żadna z tych opcji. Mechanizm prawdopodobnie jest ten sam, co w prz
    > ypadku
    > > podlizywania się przez polskich notabli klerowi. Oni po prostu liczą na k
    > orzyści
    > > ze swojej postawy, w przypadku publicystów czy to w postaci zaproszenia n
    > a jakąś
    > > imprezę, czy przysłowiowe już wykłady.
    >
    > No wiem, wiem, już chyba kiedyś dyskutowaliśmy o tym. Tylko że przecież wszyscy
    > polscy dziennikarze naraz nie pojadą na wykłady do USA. Pan Węglarczyk chyba ni
    > e
    > jest tak naiwny, że Stany coś mu dadzą za jego patriotyczne komentarze w
    > Gazecie. Gdyby to były jakieś znane postacie - politycy, albo ot, chociażby
    > Michnik - to bym rozumiała. Ale nie rozumiem tego owczego pędu szeregowych
    > dziennikarzy. Co oni z tego mają?
    >

    A co Ty masz z umieszczenia w swoim nicku fragmentu adresu polskiej uczelni?
  • rs_gazeta_forum 08.07.09, 18:28
    anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:
    > Tylko że przecież wszyscy polscy dziennikarze naraz nie pojadą na
    > wykłady do USA.

    Nie muszą wszyscy. Zwróć uwagę na wzajemne powiązania - Węglarczyk zdaje się już
    siedział w USA, związał swoje losy, swoje nadzieje w jakiś sposób z tym krajem,
    to prawie implikuje konieczność takiego, a nie innego sposobu reagowania na
    amerykańskie interesy jak na własne, a przynajmniej głośnego tego ogłaszania.
    Węglarczyk (znów zdaje się) jest dość znaczącym dziennikarzem Wyborczej - inni
    tamtejsi dziennikarze też będą grali więc na tę nutę, nie dlatego, że sami są w
    kręgu USA, ale dlatego, że są w kręgu Węglarczyka.
  • anuszka_ha3.agh.edu.pl 08.07.09, 23:22
    > Zwróć uwagę na wzajemne powiązania - Węglarczyk zdaje się już
    > siedział w USA

    Heh, w Moskwie też siedział...

    --
    Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
  • a-ve 09.07.09, 00:17
    anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

    >Pan Węglarczyk chyba nie jest tak naiwny, że Stany coś mu dadzą za jego
    >patriotyczne komentarze w Gazecie. Gdyby to były jakieś znane postacie -
    >politycy, albo ot, chociażby Michnik - to bym rozumiała. Ale nie rozumiem
    >tego owczego pędu szeregowych dziennikarzy. Co oni z tego mają?

    Stałą posadą i niezłą pensję w opiniotwórczym piśmie... To mało?

    Michnik, gdyby chciał, mógłby sobie czasem pozwolić na płynięcie pod prąd
    własnej gazety. Węglarczyk napewno nie. Co różni Węglarczyka od Michnika to
    stopień wolności.
  • darthmaciek 08.07.09, 13:55
    bo obecnosc tak istotnej strategicznie bazy amerykanskiej w Polsce,
    sprawia, ze wszelkie marzenia Moskwy o powrocie Polski do jej strefy
    wplywow staja sie niemozliwe - i to na bardzo dlugie lata ; Mokswa o
    tym dobrze wie i dlatego z taka furia z tym projektem walczy - nie
    dlatego, ze tarcza jej zagraza, lecz dlatego, ze chroni Polske przed
    ruska hiena.

    Nie moge zrozumiec, jakim cudem tylu Polakow nie moze dostrzec TAK
    PROSTEJ i ELEMENTARNEJ RZECZY! Tarcza jest wazna dla USA - ale dla
    Polski jest BEZCENNA! I dlatego jest takim wielkim problemem dla
    Moskali!
    --
    Iran nie moze zdobyc broni atomowej. Delenda est Carthago...
  • bmc3i 08.07.09, 13:59
    darthmaciek napisał:

    > bo obecnosc tak istotnej strategicznie bazy amerykanskiej w Polsce,
    > sprawia, ze wszelkie marzenia Moskwy o powrocie Polski do jej strefy
    > wplywow staja sie niemozliwe - i to na bardzo dlugie lata ; Mokswa o
    > tym dobrze wie i dlatego z taka furia z tym projektem walczy - nie
    > dlatego, ze tarcza jej zagraza, lecz dlatego, ze chroni Polske przed
    > ruska hiena.
    >
    > Nie moge zrozumiec, jakim cudem tylu Polakow nie moze dostrzec TAK
    > PROSTEJ i ELEMENTARNEJ RZECZY! Tarcza jest wazna dla USA - ale dla
    > Polski jest BEZCENNA! I dlatego jest takim wielkim problemem dla
    > Moskali!


    To tezy tak zawziecie zwalczane przez rosne anuszki, ewy i inne plorgi, ze zaraz
    zostaniesz nazwany kretynem, juz za sam fakt wspomnienia o nich.
  • rs_gazeta_forum 08.07.09, 15:11
    Kretynem zostaniesz nazwany za takie głupie posty.
  • kylax 08.07.09, 14:05
    Wystarczy zwyczajna, stosunkowo nieduza, baza sil NATO.

    --
    1. A democracy will continue to exist up until the time that voters discover
    that they can vote themselves generous gifts from the public treasury. From that
    moment on, the majority always votes for the candidates who promise the most
    benefits from the public treasury, with the result that every democracy will
    finally collapse due to loose fiscal policy.

    2. A war does not decide who is right, it only decides who is left
  • darthmaciek 08.07.09, 14:27
    oczywiscie ze jakakolwiek obecnosc wojsk amerykanskich w
    Polsce, nawet dosc symboliczna, wystarczy, zeby Ruska Hiena nie
    powazyla sie podejsc za blisko... ale ja tez troche racji mam, bo
    widzisz, mala baze latwo ewakuowac pod wplywem pierwszego lepszego
    widzimisie jakiegos kolejnego prezydenta USA (a co jesli bedzie taki
    sam glupek jak "Orzeszek" Carter albo "Rozporek" Clinton?) - jednak
    TAKIEJ bazy, jaka ma powstac w ramach tarczy antyrakietowej, nie
    wycofuje sie ani nie rozmontowuje ot tak sobie...

    Pozdrowienia
    --
    Iran nie moze zdobyc broni atomowej. Delenda est Carthago...
  • pendrek_wyrzutek 08.07.09, 16:30
    darthmaciek napisał:

    > oczywiscie ze jakakolwiek obecnosc wojsk amerykanskich w
    > Polsce, nawet dosc symboliczna, wystarczy, zeby Ruska Hiena nie
    > powazyla sie podejsc za blisko...

    Tak jak w Gruzji.

    Polskę chroni przed Rosją brak strategicznego znaczenia oraz brak
    zainteresowania ze strony Rosji. Polska jest potrzebna Rosji tak jak
    rower rybie albo Łotwa Polsce.

    --
    Delendum Est Caput Mitorajae

    Pędrek Wyrzutek
  • bmc3i 08.07.09, 21:23
    pendrek_wyrzutek napisał:

    > darthmaciek napisał:
    >
    > > oczywiscie ze jakakolwiek obecnosc wojsk amerykanskich w
    > > Polsce, nawet dosc symboliczna, wystarczy, zeby Ruska Hiena nie
    > > powazyla sie podejsc za blisko...
    >
    > Tak jak w Gruzji.
    >
    > Polskę chroni przed Rosją brak strategicznego znaczenia oraz brak
    > zainteresowania ze strony Rosji. Polska jest potrzebna Rosji tak jak
    > rower rybie albo Łotwa Polsce.
    >


    Szczególnie że lezy wprost na równinie środkowoeuropejskiej, akurat na drodze
    Rosji do Niemiec.
  • snellville 08.07.09, 21:32
    Czego te barany nie rozumieja,pytam sie ciebie bmc3i???
    Polska jest rynkiem Europy,cos jak srodek miasta dla kupcow zeby pohandlowac.
    My tylko nie potrafimy tego wykorzystac i za kazdym razem zostawiaja syf u nas w
    kraju gdy sie targ konczy a my pozniej przez lata po tych ch....ach sprzatamy.
  • bmc3i 08.07.09, 21:57
    snellville napisał:

    > Czego te barany nie rozumieja,pytam sie ciebie bmc3i???
    > Polska jest rynkiem Europy,cos jak srodek miasta dla kupcow zeby pohandlowac.
    > My tylko nie potrafimy tego wykorzystac i za kazdym razem zostawiaja syf u nas
    > w
    > kraju gdy sie targ konczy a my pozniej przez lata po tych ch....ach sprzatamy.


    Musisz tylko wyjasnic o kogo pytasz, bo jesli o forumowiczów, to cóż, niektorzy
    wciaz jak w XVIII wieku wierzą, że jak sie Polska rozbroi, to nikt nas nie
    zaatakuje, a jak ma sie zbroić to pytają "na wojnę z kim sie szykujemy". Coż,
    Polak i przed "nie bedziemy umierac za Gdańsk" głupi, i po tych stwierdzeniach.
    Niestety, że Zydzi mądrzejsi od Polaków i wiecej w swiecie osiagają niż Polacy,
    wszyscy wiedzą. Ale z jakichs powodów wciąz i wciąż nie chcemy uczyc sie od nich.
  • snellville 08.07.09, 22:07
    Widzisz,ten typ tak ma i nic na to nie poradzimy ze tacy jestesmy.
    "Zastaw sie a postaw sie"....wiem ze sam taki jestem,widocznie tak ma byc.
    Najbardziej mnie wkurza naiwnosc polska,nie potrafimy powiedziec "nie"lub "tak"
    i wara.
    Nooo moze po paru glebszych...hehehe
  • bmc3i 08.07.09, 22:14
    snellville napisał:

    > Widzisz,ten typ tak ma i nic na to nie poradzimy ze tacy jestesmy.
    > "Zastaw sie a postaw sie"....wiem ze sam taki jestem,widocznie tak ma byc.
    > Najbardziej mnie wkurza naiwnosc polska,nie potrafimy powiedziec "nie"lub "tak"
    > i wara.
    > Nooo moze po paru glebszych...hehehe


    Wiec chyba polskiej żubrówki sie pod ta napiję zaraz. Bo a kurat ucze sie do
    jakiegos tam egzaminu, wiec na koniec zrelaksuje sie w ten sposób :)

    Powinnismy przyjac 2 izraelskie załozenia, ktore przyjeli po - 1. juz nigdy
    wiecej, chocby siłą, nie dopuscimy do holokaustu,

    a drugie:

    2. umiesz liczyc, licz na siebie.
  • snellville 08.07.09, 22:31
    bmc3i napisał:

    > snellville napisał:
    >
    > > Widzisz,ten typ tak ma i nic na to nie poradzimy ze tacy jestesmy.
    > > "Zastaw sie a postaw sie"....wiem ze sam taki jestem,widocznie tak ma byc
    > .
    > > Najbardziej mnie wkurza naiwnosc polska,nie potrafimy powiedziec "nie"lub
    > "tak"
    > > i wara.
    > > Nooo moze po paru glebszych...hehehe
    >
    >
    > Wiec chyba polskiej żubrówki sie pod ta napiję zaraz. Bo a kurat ucze sie do
    > jakiegos tam egzaminu, wiec na koniec zrelaksuje sie w ten sposób :)
    >
    > Powinnismy przyjac 2 izraelskie załozenia, ktore przyjeli po - 1. juz nigdy
    > wiecej, chocby siłą, nie dopuscimy do holokaustu,
    >
    > a drugie:
    >
    > 2. umiesz liczyc, licz na siebie.


    HHEHEHE...zawsze cenilem kulure zydowska mozna sie sporo nauczyc.
    Masz racje,nie bierzemy przykladu z innych bo przeciez my lepiej "wiemy".
    Stany nauczyly mnie dwie rzezy....pracowac i byc dumnym kim jestes.
    Chyba tez otworze piwo chociaz jestem w pracy....no to na zdrowie.!!!!
  • bmc3i 08.07.09, 22:42
    snellville napisał:

    > HHEHEHE...zawsze cenilem kulure zydowska mozna sie sporo nauczyc.
    > Masz racje,nie bierzemy przykladu z innych bo przeciez my lepiej "wiemy".
    > Stany nauczyly mnie dwie rzezy....pracowac i byc dumnym kim jestes.
    > Chyba tez otworze piwo chociaz jestem w pracy....no to na zdrowie.!!!!


    Ty lepiej nie, chyba że zaraz Ci sie shifta skończy i masz break do jutra :)
  • snellville 08.07.09, 22:47
    Wlascicielem jestem,nawet zona mnie nie wyrzuci bo jestem po rozwodzie....hehehe
  • bmc3i 08.07.09, 22:48
    snellville napisał:

    > Wlascicielem jestem,nawet zona mnie nie wyrzuci bo jestem po rozwodzie....heheh
    > e


    A to w ogole mozesz sobie tygodniowego offa zrobic :)
  • snellville 08.07.09, 22:59
    Nie bardzo,latwiej jest pracowac dla kogos po wyjsciu z zakladu nie martwisz sie
    nawet gdy sie spali.
    Mnie nie ma, business nie idzie,cos takiego jak by mnie wakacje kosztowaly
    podwojnie.
    Mam warsztat samochodowy w Atlancie,moje asy mechanicy zarabiaja tylko wtedy gdy
    ja dam im prace....pracuja na akord, jesli tak to sie nazywa prawidlowo po polsku.
  • bmc3i 08.07.09, 23:26
    snellville napisał:

    > Nie bardzo,latwiej jest pracowac dla kogos po wyjsciu z zakladu nie martwisz si
    > e
    > nawet gdy sie spali.

    Wiem, wiem jak to jest.

    > Mnie nie ma, business nie idzie,cos takiego jak by mnie wakacje kosztowaly
    > podwojnie.
    > Mam warsztat samochodowy w Atlancie,moje asy mechanicy zarabiaja tylko wtedy gd
    > y
    > ja dam im prace....pracuja na akord, jesli tak to sie nazywa prawidlowo po pols
    > ku.


    Mozesz piszac do mnie odpowiadac amerykasnkimi okresleniami. Znam je, a polskimi
    czasami trudno krótko i precyzyjnie okreslic zjawiska ze Stanow.
  • bmc3i 08.07.09, 14:28
    kylax napisał:

    > Wystarczy zwyczajna, stosunkowo nieduza, baza sil NATO.
    >


    Ktora w kazdej chwili mozna zwinąc z Polski, a i tak wzbudzala by rownie
    gwaltowne protesty ze strony Rosji, jak baza rakietowa. Wowczas, oznaczalaby
    bezposrednie przygotowania NATO do konwencjonalnego ataku pancernego na Moskwe.


    Nawet, gdyby to byl tylko szpital wojskowy,....
  • a-ve 08.07.09, 15:37
    darthmaciek napisał i nie wiadomo - śmiać się czy płakać. Jak naiwni ludzie mogą
    być, to aż nie do wiary.

    Nie pomogł przykład Gruzji, gdzie USA mają wielkie, wielomiliardowe interesy
    (rurociąg(i), dostęp do Azji Centr. itd.), gdzie wsadziły miliardy w uzbrojenie
    gruzińskiej armii i trzymały tam pełno doradców wojskowych.

    MIMO to USA nie zrobiły NIC, by ratować Gruzinów, gdy przyszła pora wygarbowania
    im skóry przez Rosję. NIC nie zrobili - ale głupi i tak nie pojmie, co to oznacza.

    A przecież w PL nie ma ani rurociągów ani tranzytu do Azji, ani bliskości Iranu
    (na wypadek ataku Gruzja ma cenne położenie), ani też USA nie wpakowały
    miliardów w polską armię. Raczej z niej wypompowały miliardy jeśli już.
    W Polsce nie ma konpletnie NIC, czego chciałoby się USA w razie czego przed
    Rosją bronić. Nic oprócz polskich marzeń, ale za to GIs nie pójdą ginąć. Gdyby
    przyszło co do czego, to USA szybko zwinęłyby najważniejsze elementy tarczy
    czyniąc ją bezwartościową i zabrałyby te swoje 150 żołnierzy.

  • bmc3i 08.07.09, 21:26
    a-ve napisała:

    > darthmaciek napisał i nie wiadomo - śmiać się czy płakać. Jak naiwni ludzie mog
    > ą
    > być, to aż nie do wiary.
    >
    > Nie pomogł przykład Gruzji, gdzie USA mają wielkie, wielomiliardowe interesy
    > (rurociąg(i), dostęp do Azji Centr. itd.), gdzie wsadziły miliardy w uzbrojeni
    > e
    > gruzińskiej armii i trzymały tam pełno doradców wojskowych.
    >
    > MIMO to USA nie zrobiły NIC, by ratować Gruzinów, gdy przyszła pora wygarbowani
    > a
    > im skóry przez Rosję. NIC nie zrobili - ale głupi i tak nie pojmie, co to ozna
    > cza.
    >
    > A przecież w PL nie ma ani rurociągów ani tranzytu do Azji, ani bliskości Iranu
    > (na wypadek ataku Gruzja ma cenne położenie), ani też USA nie wpakowały
    > miliardów w polską armię. Raczej z niej wypompowały miliardy jeśli już.
    > W Polsce nie ma konpletnie NIC, czego chciałoby się USA w razie czego przed
    > Rosją bronić.

    Nie to co Afganistan...

    I wlasnie dlatego ze w Polsxce nie ma ropy, dzieki ktorej moca decyzji
    Prezydenta, USA przystapia do wojny w obronie Polski, potrzebujemy amerykasnkiej
    bazy w Polsce, aby w razie ataku na Polske, USA zostaly nawet bez wlasnej woli
    wciagniete do wojny przez agresora.

  • rs_gazeta_forum 08.07.09, 16:04
    darthmaciek napisał:
    > bo obecnosc tak istotnej strategicznie bazy amerykanskiej w Polsce,
    > sprawia, ze wszelkie marzenia Moskwy o powrocie Polski do jej
    > strefy wplywow staja sie niemozliwe - i to na bardzo dlugie lata ;
    > Moskwa o tym dobrze wie i dlatego z taka furia z tym projektem
    > walczy - nie dlatego, ze tarcza jej zagraza, lecz dlatego, ze
    > chroni Polske przed ruska hiena.

    Patrzysz na to z punktu widzenia Polski, nie Rosji (przepraszam z góry za
    wszelkie uogólnienia, ale taka jest logika postów).
    Z punktu widzenia Rosji obecność Amerykanów w Polsce nie oznacza głównie
    wymknięcia się Polski z jej strefy wpływów, a wzmocnienie amerykańskich
    możliwości nacisku na samą Rosję.
    Oczywiście możesz w swojej optyce pozostawać, ale takie przecenianie swojej (tu
    Polski) roli jest dość żałosne, a jeszcze żałośniej się kończy, bo prowadzi do
    błędnych przewidywań zachowań innych podmiotów (tu USA czy Rosji) i w efekcie do
    własnych rzeczywistych błędnych zachowań.

    > Nie moge zrozumiec, jakim cudem tylu Polakow nie moze dostrzec TAK
    > PROSTEJ i ELEMENTARNEJ RZECZY! Tarcza jest wazna dla USA - ale dla
    > Polski jest BEZCENNA! I dlatego jest takim wielkim problemem dla
    > Moskali!

    Elementarny problem jest zupełnie inny. Jest to mniemanie, że człowiek jest
    postrzegany przez sąsiadów jako silny, gdy chodzi pod ich płotem z wielką
    maczugą. Na ten problem cierpi zarówno Rosja, w stosunku do USA choćby, i Polska
    (z zachowaniem wszelkich proporcji) w stosunku do Rosji. Stąd zapewne Twoje
    zdumienie, bo sam stawiasz złe wagi przy ocenie elementarności zjawisk i problemów.

    Wracając do problemu, co jest dla Polski bezcenne - na pewno nie jest nią
    obecność JAKICHKOLWIEK OBCYCH wojsk na jej terenie. Ty sam demonizujesz tę bazę,
    widząc w niej cudowne panaceum dla obrony przed uzależnieniem od Rosji. Przy
    okazji - nadajesz jej tę wagę błędnie oceniając przyczynę nerwowej reakcji Rosji
    na jej plany, o czym było wyżej.

    Oczywiście, tu się z Tobą jak najbardziej zgodzę, obecność takiej bazy w Polsce
    przy konflikcie Polska - Rosja oznacza wmieszanie weń także USA, gdyby Rosjanom
    przyszło na myśl rozwiązywać ten konflikt przez militarne zajęcie Polski.
    Ale podkreślanie takiego właśnie scenariusza jako głównego przewidywalnego nie
    jest rzeczą rozsądną.

    Kto miałby taki konflikt wywołać?
    Rosja? To by oznaczało, że weszła już na pole konfliktu z państwami UE i także
    USA, a wtedy żadna baza nie ma wielkiego znaczenia politycznego, poza tym, że
    zostanie w pierwszej kolejności zniszczona, co akurat dla Polski ma duże
    znaczenie negatywne w sensie czysto ludzkim.
    Nb. dla Rosji wejście militarne na teren Polski to niewielki pikuś w porównaniu
    z możliwościami, jakie daje ekspansja gospodarcza.

    Pozostaje rozważenie wariantu Polski jako przyczyny sprawczej takiego konfliktu.
    W tym przypadku rzeczywiście Polska zyskuje na obecności obcych wojsk u siebie.
    Na zasadzie gó...arza, który czuje się silny i Cię zaczepia, bo za plecami ma
    dużego starszego brata, który zapewne zareaguje na jego krzyk. Oczywiście USA
    nie jest bratem i takie nadzieje byłyby bezpodstawne, ale gó...arz to gó...arz.

    Dochodzę niestety do smutnego wniosku, że stosujesz w swojej argumentacji pewien
    skrót myślowy i dostrzegając korzyść w pewnym, zresztą niezbyt chlubnym dla
    Polski scenariuszu widzisz ją jako bardzo ogólną. Oczywiście nie dopuszczam
    myśli, że ten scenariusz traktujesz jako podstawowy.
  • alakyr 08.07.09, 20:27
    Darthmaciek, skąd się urwałeś? Przynajmniej od 30 lat Rosjanie nie
    myślą o najechaniu zachodu. Najechanie Polski od 20 lat jest
    niemożliwe. Tak że skąd u Ciebie taka bezcenność dla Polski tarczy
    nie wiem.
    Tarcza Rosjanom się nie podoba z dwóch względów
    1. Stanowi precedens ulokowania pod ich nosem broni, która może
    razić cele na całej europejskiej czeęsci Rosji.
    2. System radarowy tarczy widzi z detalami wszystko co dzieje się w
    Rosji w odległości powiedzmy 700 km albo i więcej.
    Reasumując jakbyś skomentował fakt budowy na Kubie podobnego systemu
    tylko rosyjskiego?
  • snellville 08.07.09, 21:19
    alakyr napisał:

    > Darthmaciek, skąd się urwałeś? Przynajmniej od 30 lat Rosjanie nie
    > myślą o najechaniu zachodu. Najechanie Polski od 20 lat jest
    > niemożliwe. Tak że skąd u Ciebie taka bezcenność dla Polski tarczy
    > nie wiem.
    > Tarcza Rosjanom się nie podoba z dwóch względów
    > 1. Stanowi precedens ulokowania pod ich nosem broni, która może
    > razić cele na całej europejskiej czeęsci Rosji.
    > 2. System radarowy tarczy widzi z detalami wszystko co dzieje się w
    > Rosji w odległości powiedzmy 700 km albo i więcej.
    > Reasumując jakbyś skomentował fakt budowy na Kubie podobnego systemu
    > tylko rosyjskiego?


    Ciekaw jestem na czym ta twoja opinia o nienajazdzie sie opiera???
    Niemcowi predzej zaufam nizli ruskiemu.
    Moze ruska zone masz ???
    Czy ty kiedys w tym twoim marnym pacyfistycznym zyciu zrozumiesz ze slabszy nie
    ma nic do gadania???
  • alakyr 08.07.09, 22:22
    Piszesz jak Japończyk którego wyciągnęli z dżungli 20 lat po wojnie
    a biedaczek nie wiedział że się skończyła. Przez takie teksty
    wszyscy w Europie się z nas napieprzają i współczują ruskim.
  • bmc3i 08.07.09, 22:09
    alakyr napisał:

    > Darthmaciek, skąd się urwałeś? Przynajmniej od 30 lat Rosjanie nie
    > myślą o najechaniu zachodu. Najechanie Polski od 20 lat jest
    > niemożliwe. Tak że skąd u Ciebie taka bezcenność dla Polski tarczy
    > nie wiem.
    > Tarcza Rosjanom się nie podoba z dwóch względów
    > 1. Stanowi precedens ulokowania pod ich nosem broni, która może
    > razić cele na całej europejskiej czeęsci Rosji.


    Teza dla maluczkich, nie majacych pojecia o pociskach GBI


    > 2. System radarowy tarczy widzi z detalami wszystko co dzieje się w
    > Rosji w odległości powiedzmy 700 km albo i więcej.


    700 km powiadasz? To dziwne, ze nie protestują przeciw radarowi z Wielkiej
    Brytanii ktory pod dziesiecioleci obserwuje i nasluchuje Rosję aż do Uralu.


    > Reasumując jakbyś skomentował fakt budowy na Kubie podobnego systemu
    > tylko rosyjskiego?

    Na kubie? To 150 km na poludnie od mojej malej wysepki... Cóż, nic. Albo co
    najwyuzej to samo, co niedawno robili w Waszyngtonie przy pokazji
    przyjacielskiej wizyty rosyjksich okrętów na Karaibach. Podśmiechujki...

    A tak powaznie, gdyby Rosjanie chceili zamontowac kolo stanow podobne pociski
    jak Amerykanie w Polsce, to aby byly skuteczne musialyby byc rozmieszczone
    gdzies na północy Kanady...
  • alakyr 09.07.09, 09:45
    Podważasz możliwość rażenia wszystkiego co lata w przestrzeni
    powietrznej Rosji? To zmień źródła wiedzy.
    Radary z Angli nasłuchuja /jak piszesz/ emisji elektromagnetycznych
    wysyłanych przez środki łączności natomiast nie "widzą" co się
    dzieje w powietrzu i na ziemi. Radar w Czechach jest majnowszym
    radarem pozahoryzontalnym, który potrafi określić jaki samolot
    właśnie lata 200 m nad ziemią koło Kazania, z jaką szybkością i
    jakie manewry wykonuje, w co jest uzbrojony.
    A gdyby coś takiego wybudować na Kubie, ho, ho.
  • bmc3i 09.07.09, 11:57
    alakyr napisał:

    > Podważasz możliwość rażenia wszystkiego co lata w przestrzeni
    > powietrznej Rosji? To zmień źródła wiedzy.



    Jezus.... Czlowieku, zalamujesz mnie. Nie tylko podwazam, ale twierdze wprost ze
    klamiesz.

    > Radary z Angli nasłuchuja /jak piszesz/ emisji elektromagnetycznych
    > wysyłanych przez środki łączności natomiast nie "widzą" co się
    > dzieje w powietrzu i na ziemi.

    Radary w UK sa radarami antybalistycznymi, wykrywajacymi pociski balistcyzne,
    okreslajacymi ich trajektoie i wstepnie okreslajacymi ich cele. Maja tez
    mozliwosc nasluchu



    Radar w Czechach jest majnowszym
    > radarem pozahoryzontalnym,



    Gdzies Ty cos takiego wyczytal? Sprawdz co to jest "radar pozahoryzontalny", do
    czego sluzy, i jaka jest jakość odczytów takiego radaru w skutek interferencji z
    jonosfery.....


    który potrafi określić jaki samolot
    > właśnie lata 200 m nad ziemią koło Kazania, z jaką szybkością i
    > jakie manewry wykonuje, w co jest uzbrojony.

    W tym zdasniu nie ma ani slowa prawdy. Jestes kompletnym ignorantem w tym
    zakresie. Podobnie jak w zakresie Iskanderow - co wyjasnilem ci wyzej.

    GBR nie jest zadnym radarem pozahoryzontalnym. Nie ma nic wspolnego z takimi
    radarami. Absolutnie nic! Radar GBR w Kawajalejn ktory ma byc przeniesiony do
    czech, do pracy potrzebuje danych z radaru w UK, ktory musi wykryc startujacy
    pocisk bnalistyczny i przsekazac informacje o nim do GBR w czechach, aby ten
    mogl go sledzic, namierzac, dokonywac dyskryminacji pozoratorow i przekazywac
    dane o tym do wyrzutnie pociskow GBIw Polsce, a po jego styarcie, to samego
    pocisku. Do momentu oddzielenia sie glowicy kinetycznej EKV, ktora od tej pory
    przechodzi na samodzielne naprowadzanie za pomocą teleskopu na podczewrwien, w
    celu trafienie glowicy jadrowej pocisku balistycznego w tzw. "hot spot" o
    srednicy kilku do kilkunastu centymetrow.


    > A gdyby coś takiego wybudować na Kubie, ho, ho.
  • alakyr 09.07.09, 13:14
    Brawo, wiesz tyle ile ma wiedzieć przeciętny człowiek czytajacy
    encyklopedie. Programy rozwojowe, DARPA, to już wymaga troche
    wyobraźni i myślenia przestrzennego. Pamiętaj że to co mamy dzis
    jest bazą do tego co bedzie jutro. Myslę że Rosjanie zdają sobie
    sprawe z tego co będzie jutro i wiedzą co ich czeka.
  • bmc3i 09.07.09, 23:34
    alakyr napisał:

    > Brawo, wiesz tyle ile ma wiedzieć przeciętny człowiek czytajacy
    > encyklopedie.




    Pokaz encyklopedie w ktorej to mozna wyczytac....


    Programy rozwojowe, DARPA, to już wymaga troche
    > wyobraźni i myślenia przestrzennego. Pamiętaj że to co mamy dzis
    > jest bazą do tego co bedzie jutro. Myslę że Rosjanie zdają sobie
    > sprawe z tego co będzie jutro i wiedzą co ich czeka.


    Swietny, bardzo merytoryczny argument. Szkoda ze to pisze Polak, ktory jako taki
    powinien myslec bardziej o interesie swojego i swoej babci domu i mamy, zeby im
    nic nie spadlo na glowe, zamiast o intersie Rosjan....

    Jak rozumiem, rosjanie maja prawpo obawiac sie o swoje bezpieczenstwo, a
    [poslkie bnezpieczenstwo Ty masz zanic. A moze Ty wcale ni jesstes Polakiem... ?
    Internet zapewnia anonimowosc, a to by wiele wyjasnialo, skoro wkwestii
    zniszczeni apolskich centrow roznego roadzaju potrafisz powidzie tylko "co to za
    kraj....?

  • kapitan.kirk 08.07.09, 22:36
    alakyr napisał:

    > Darthmaciek, skąd się urwałeś? Przynajmniej od 30 lat Rosjanie nie
    > myślą o najechaniu zachodu. Najechanie Polski od 20 lat jest
    > niemożliwe. Tak że skąd u Ciebie taka bezcenność dla Polski tarczy
    > nie wiem.

    A ja się domyślam - stąd, że sytuacja geopolityczna Polski jest dziś
    zupełnie inna niż 10 lat temu, a wtedy była jeszcze krańcowo różna
    niż 20 lat temu. Kto zatem twierdzi, że wie na pewno, co będzie za
    10 lat, ten nie wie nawet co teraz mówi ;-)

    > Tarcza Rosjanom się nie podoba z dwóch względów
    > 1. Stanowi precedens ulokowania pod ich nosem broni, która może
    > razić cele na całej europejskiej czeęsci Rosji.

    Jakie cele "na europejskiej części Rosji"? Przeciwpociski GBI mogą
    zwalczać tylko rakiety balistyczne w kosmosie, w dodatku zbliżające
    się do ich bazy z odległości nie mniejszej niż 1500 km (a najlepiej
    ponad 2000 km).

    > 2. System radarowy tarczy widzi z detalami wszystko co dzieje się
    w
    > Rosji w odległości powiedzmy 700 km albo i więcej.

    Na wschodniej granicy z NATO funkcjonują od dawna cztery podobne
    radary rosyjskie - w tym dwa nad granicy z Polską o zasięgu 1500 km
    oraz najnowszy (2007) w Lechtusi nad Zatoką Fińską, o zasięgu 4000
    km (z detalami ;-)

    > Reasumując jakbyś skomentował fakt budowy na Kubie podobnego
    systemu
    > tylko rosyjskiego?

    Nijak - przecież radzieckie rakiety przeciwlotnicze (w tym dalekiego
    zasięgu) stacjonowały na Kubie przez kilkadziesiąt lat i nikt o to
    nie miał pretensji. Chryja zrobiła się dopiero wtedy, gdy usiłowano
    umieścić tam rakiety balistyczne z głowicami jądrowymi.

    Pzdr

    --
    A poza tym, Kartagina powinna zostać zburzona!
  • alakyr 09.07.09, 19:54
    Kapitanie a przy okazji bmc, przecytałem wasze dyskusje techniczne
    na innych wpisach, nie powiem napewno jesteście pasjonatami danych
    technicznych. Nie będę się spierał czy taki radar ma takie
    możliwości czy inne czy rakieta antybalistyczna może mieć inną
    głowicę czy nie. Jedno tylko sprawdziłem. Z półwyspu Kola jest
    najbliżej do wschodniego wybrzeża USA a rakieta wystrzelona z
    Redzikowa może razić głowice na całej trajektori. Tak że z tym
    Marokiem to coś nie tak.
    Jedno mnie interesuje, dlaczego amerykanie mając już działający
    system obrony przeciwrakietowej oparty na flocie forsują tak drogi i
    kontrowersyjny system tłumacząc że to tylko dla tych 3 czy 4 rakiet
    irańskich?
    Drugia sprawa to dlaczego Rosjanie, skoro jak piszecie ten system w
    niczym im nie zagraża tak protestują.
  • bmc3i 09.07.09, 23:43
    alakyr napisał:

    > Kapitanie a przy okazji bmc, przecytałem wasze dyskusje techniczne
    > na innych wpisach, nie powiem napewno jesteście pasjonatami danych
    > technicznych. Nie będę się spierał czy taki radar ma takie
    > możliwości czy inne czy rakieta antybalistyczna może mieć inną
    > głowicę czy nie. Jedno tylko sprawdziłem. Z półwyspu Kola jest
    > najbliżej do wschodniego wybrzeża USA


    Na polwyspie Kolskim nie ma ani jednej rosyjkiej rakiety miedzykontynentalnej.
    Nie ma tam zadnej bazy ICBM., To celowa - jak sadze - dezinformacja, bo innego
    wyjasnienia podawania nieporawdziwej informacji nie ma.




    a rakieta wystrzelona z
    > Redzikowa może razić głowice na całej trajektori.



    Juz to kapitan tlumaczyl wileokrotnie - GBI z redzzikowa nie moze gonic lecacego
    nsa polnoc ICBM, chociazby dlatego ze nie moze go atakowac "od tylu". To piocisk
    kinetycxzny,m ktory dziala przez dostarczenie celowi wlasnej energii
    kinetycznej, czyli mowiac prostyum jezykmim, przez CZOLOWE, w najgorszym
    wypoadku boczne zderzenie, a nie od tylu.




    Tak że z tym
    > Marokiem to coś nie tak.
    > Jedno mnie interesuje, dlaczego amerykanie mając już działający
    > system obrony przeciwrakietowej oparty na flocie forsują tak drogi i
    > kontrowersyjny system tłumacząc że to tylko dla tych 3 czy 4 rakiet
    > irańskich?



    Dlaatego ze system SM-3 na okretach aegis BMD jest sytemem warstwy terminalnej
    (koncowej - a wiec juz w atmosferzse, podczas powrotu glowic ku Ziemi), a nie
    srodkowej lotu pociskow balistycznych Poza tym sm-3 block IA ktorymi dzis
    amerykanie dysponuja sa zbyt wolne do zwalczania pociskow miedzykontnentalnych.
    Dopiero pracuja razem z Japonia nad SM-3 Block II i Block IIA ktore maja byc
    zdolne do zwalczania ICBM. Ale to zajmie jeszcze kilkanascie lat.

    A pockis GBI z Vandenberg, Alaski i ewentualnie z Polski, skonstruowane do
    zwalczania ICBM w fazie srodkowej sa juz gotowe.




    > Drugia sprawa to dlaczego Rosjanie, skoro jak piszecie ten system w
    > niczym im nie zagraża tak protestują.


    Z powodow czysto politycznych.
  • alakyr 10.07.09, 08:18
    Nie będę się sprzeczał o szczegóły techniczne, zestrzelenie satelity
    przez rakiete Standard o czymś jednak świadczy.
    Co do półwyspu Kolskiego to małe pytanie, masz w domu globus? To
    popatrz jak lecą rakiety na wschodnie wybrzeże USA, napewno nie
    przez biegun północny tylko mniej wiecej równolegle do polskiego
    wybrzeza.
  • bmc3i 10.07.09, 10:02
    alakyr napisał:

    > Nie będę się sprzeczał o szczegóły techniczne, zestrzelenie satelity
    > przez rakiete Standard o czymś jednak świadczy.
    > Co do półwyspu Kolskiego to małe pytanie, masz w domu globus? To
    > popatrz jak lecą rakiety na wschodnie wybrzeże USA, napewno nie
    > przez biegun północny tylko mniej wiecej równolegle do polskiego
    > wybrzeza.

    Naie ma na tym polwyspie baz ICBM. Cztery najblizsze znajduja kilkatysiecy km
    sie na poludnie, poludniowy zachod i poludniowy wschod od polwyspu, pomiedzy
    polwyspem a Moskwa.
  • alakyr 10.07.09, 22:11
    Oczywiście że nie ma silosów ani rakiet lądowych, za blisko granicy.
    Ale czytałem chyba w dwóch źródłach - płw. Kola zamyka Morze Białe,
    które Rosjanie używają jako akwen operacyjny swoich okrętów
    uzbrojonych w rakiety balistyczne. Z ich strony ma to sens, ich
    okręty nie moga operować na otwartych morzach bo są non stop
    tropione, natomiast Morze Białe jest łatwe do upilnowania.
    Jeżeli tak jest to baza w Redzikowie stanowi dla nich problem.
  • bmc3i 10.07.09, 23:56
    alakyr napisał:

    > Oczywiście że nie ma silosów ani rakiet lądowych, za blisko granicy.
    > Ale czytałem chyba w dwóch źródłach - płw. Kola zamyka Morze Białe,
    > które Rosjanie używają jako akwen operacyjny swoich okrętów
    > uzbrojonych w rakiety balistyczne. Z ich strony ma to sens, ich
    > okręty nie moga operować na otwartych morzach bo są non stop
    > tropione, natomiast Morze Białe jest łatwe do upilnowania.
    > Jeżeli tak jest to baza w Redzikowie stanowi dla nich problem.


    Na plw Kola nie ma stacjonarnych baz ICBM. Moge tam sie znalezc 15 mobilnych
    wyrzutni Topoli-M na platformie samochodowej, ale one rownie dobrze moga sie
    znalezc na środku syberii.

    Co do SLBM... Dla rosyjkich strategicznych oklretow podwodnych, duzo wieksze
    zagrozenie stanowia amerykanskie Seawolfy i Virginie, niz jakies 10 pociskow
    kinetycznych z Polski, ktore musalyby rosyjskie Siniewy gonic ....

  • alakyr 11.07.09, 12:19
    Jeżeli wpłyną na Morze Białe przez cieśninę o szerokości parunastu
    kilometrów, chronioną przez rosyjski SOUS i dziesiątki stale
    dużurujących okrętów. To najbardziej chronione miejsce na całej
    granicy morskiej Rosji, tam masz stocznie w Siewierodwińsku.
    największe bazy okrętów podwodnych. Nie sądzę żeby Amerykanie
    ryzykowali próbę przełamania tej obrony i utratę takich okretów.
  • bmc3i 11.07.09, 13:25
    alakyr napisał:

    > Jeżeli wpłyną na Morze Białe przez cieśninę o szerokości parunastu
    > kilometrów, chronioną przez rosyjski SOUS i dziesiątki stale
    > dużurujących okrętów.

    Juz w latach osiemndziesiatych pokazały ze potrafia to zrobic, i to znacznie
    glosniejsze od wspolczesnych seawolfow i Virgini, los Angeles.




    To najbardziej chronione miejsce na całej
    > granicy morskiej Rosji, tam masz stocznie w Siewierodwińsku.
    > największe bazy okrętów podwodnych. Nie sądzę żeby Amerykanie
    > ryzykowali próbę przełamania tej obrony i utratę takich okretów.

    Juz przelamywali ciesnine Gorlo, tak przechodzac w jedna jak i w z powrotem
    druga strone


  • darthmaciek 10.07.09, 09:57
    armia Rosji jest dzis zaledwie cieniem potegi jaka dysponowal ZSRR,
    ale czy naprawde sadzisz, ze jest slabsza od polskiej?

    W istocie, jedyne co nas chroni przed Rosja to przymierze z USA - i
    w zwiazku z tym, im bardziej scisle sa nasze wiezi ze Stanami, tym
    bezpieczniejsi jestesmy

    Co do Twoich innych punktow:

    - pociski ktore beda stacjonowac w Polsce nie nadaja sie do
    atakowania celow naziemnych i nawet nie posiadaja glowic
    wybuchowych - niszcza rakiety w powietrzu poprzez zderzenie z nimi

    - USA i inne kraje swiata obserwuja Rosje z kosmosu 24 godziny na
    dobe... jeden radar dokladnie nic nie zmienia, ale oczywiscie mozna
    zawsze znalezc preteksty do uzasadniania stanowiska Moskwy

    - jesli Rosjanie chca budowac radary i instalowac systemy obrony
    przeciwrakietowej na Kubie, ja nie mam nic przeciwko temu...
    --
    Iran nie moze zdobyc broni atomowej. Delenda est Carthago...
  • alakyr 11.07.09, 12:23
    Napisałem Ci dość szczegółową odpowiedź ale ją zjadło. W skrócie
    zawiera na jedno pytanie: PO CO MIELI BY NAJEŻDŻAĆ POLSKĘ?? Co ma
    Polska czego nie mają Rosjanie a chcieli by to mieć?
  • bmc3i 11.07.09, 13:27
    alakyr napisał:

    > Napisałem Ci dość szczegółową odpowiedź ale ją zjadło. W skrócie
    > zawiera na jedno pytanie: PO CO MIELI BY NAJEŻDŻAĆ POLSKĘ?? Co ma
    > Polska czego nie mają Rosjanie a chcieli by to mieć?


    przez Polske prowdzi jedyna dobra droga z Rosji na Zachód. Ta droge Rosjanie od
    wiekow starali sie opanowac.

  • alakyr 11.07.09, 13:35
    OK, masz rację ale pytanie po co? pozostaje bez odpowiedzi. Po co
    Rosjanom droga do Europy? Chyba tylko po to żeby ją podbić co w
    teraźniejszości brzmi nawet nie śmiesznie a idiotycznie.
  • bmc3i 11.07.09, 13:40
    alakyr napisał:

    > OK, masz rację ale pytanie po co? pozostaje bez odpowiedzi. Po co
    > Rosjanom droga do Europy? Chyba tylko po to żeby ją podbić co w
    > teraźniejszości brzmi nawet nie śmiesznie a idiotycznie.


    Zeby miec strefe buforową? A nawet jesli nie wprost podbic, chcemy byc po raz
    kolejny w ciaguy kilkudziesieciu lat, rosyjska gubernia?
  • alakyr 11.07.09, 21:03
    BMC, sznuję twoją wojskową wiedzę techniczną ale po co to wszystko
    ludzie budują za bardzo nie wiesz.
  • bmc3i 13.07.09, 18:33
    alakyr napisał:

    > BMC, sznuję twoją wojskową wiedzę techniczną ale po co to wszystko
    > ludzie budują za bardzo nie wiesz.


    Zaraz zapewne zasypiesz mnie teoriami spiskowymi....
  • alakyr 13.07.09, 21:54
    Nie mam najmniejszego zamiaru, to stwierdzenie faktu.
  • darthmaciek 11.07.09, 13:37

    co miala niewielka w gruncie rzeczy Polska, czego nie mialaby
    gigantyczna Rosja?

    Nie daje Ci to troche do myslenia?

    --
    Iran nie moze zdobyc broni atomowej. Delenda est Carthago...
  • alakyr 11.07.09, 21:07
    Naprawdę chcesz żeby wytłumaczyć czym różni się świat sprzed
    dziesięcioleci od dzisiejszej globalnej, elektronicznej wioski?
  • bmc3i 13.07.09, 18:34
    alakyr napisał:

    > Naprawdę chcesz żeby wytłumaczyć czym różni się świat sprzed
    > dziesięcioleci od dzisiejszej globalnej, elektronicznej wioski?


    Byłoby miło i zapewne ciekawie....
  • kylax 08.07.09, 14:04
    A pan Weglarczyk niech zajmie sie programami o gotowaniu, a nie polityka, bo o
    swiecie to on malo wie.

    --
    1. A democracy will continue to exist up until the time that voters discover
    that they can vote themselves generous gifts from the public treasury. From that
    moment on, the majority always votes for the candidates who promise the most
    benefits from the public treasury, with the result that every democracy will
    finally collapse due to loose fiscal policy.

    2. A war does not decide who is right, it only decides who is left
  • snellville 08.07.09, 15:43
    Jakos niemiaszki nie nazekaja ze od 60 lat maja amerykanska baze u siebie.
    Moim zdaniem nasz rzad powinien bardziej stanowczo zadeklarowac swoje
    niezadowolenie i poprostu czekac.
    Nie wazne jaka bedzie reakcja USA czy Rosji...nic nam nie zrobia,ale napewno
    wezma ta opinie pod uwage.
    W tej chwili wygladamy jak pies pod stolem czekajacym na ochlap.
  • pendrek_wyrzutek 08.07.09, 16:45
    snellville napisał:

    > Jakos niemiaszki nie nazekaja ze od 60 lat maja amerykanska
    > baze u siebie.

    Bo przgrali wojnę. Pokonani nie mają nic do gadania.

    --
    Delendum Est Caput Mitorajae

    Pędrek Wyrzutek
  • snellville 08.07.09, 16:57
    Niemiaszki juz od dawna nie czuja sie przegranymi ale bazy jakos jeszcze kochaja.
  • bmc3i 08.07.09, 23:30
    snellville napisał:

    > Niemiaszki juz od dawna nie czuja sie przegranymi ale bazy jakos jeszcze kochaj
    > a.


    Kochają kochają. Wywiezienie Ramstein im nie grozi, ale gdy za rzadów her
    Gerharda amerykanie chcieli wywieźć z Niemiec swoja dywizje pancerna, a z Polski
    padla propozycja, zeby umiescili ja w Polsce, her Gerhard natychmiast polecial
    po prosbie do DC, zeby uncle Sam nie zabieral jej znad Renu...

  • jacek1948 08.07.09, 15:57
    a po co Polsce tarcza? aby grozic ruskim. to niepowazne, nasz kraj jest maly i
    powinnismy miec z sasiadami dobre stosunki. dawniej nie mielismy i wiadomo jak
    sie skonczylo.
  • snellville 08.07.09, 16:05
    jacek1948 napisał:

    > a po co Polsce tarcza? aby grozic ruskim. to niepowazne, nasz kraj jest maly i
    > powinnismy miec z sasiadami dobre stosunki. dawniej nie mielismy i wiadomo jak
    > sie skonczylo.

    Czy ty mozesz pomyslec logicznie?????
    Nigdy tych dobrych stosunkow nie mielismy i nigdy nie bedziemy mieli bo z
    ruskimi sie nie da.
    Dlatego tarcza jest potrzebna zeby te stsunki moze sie poprawily.
    Nikt ze slabym sie nie liczy kolego,dlatego te stosunki zawsze byly do dupy.
  • travistravis 08.07.09, 16:13
    literacki "polaroid" na temat obamy. ciekawe opowiadanie polecam inne
    spojrzenie na prezydenta
    wordsinvaders.pl/obama-jedzie-do-dallas
  • jan3211 08.07.09, 16:28
    Sikorski zainstalowany w Polsce do montażu "tarczy" poniósł klęskę
    wraz z Tuskiem. Jednak on podda się kolejnej "transformacji"
    politycznej i okaże się zwolennikiem przezydenta Obamy ?
    Sikorski to jest dopiero kameleon ?
  • polonski 08.07.09, 16:39
    Niamcy pomogą nam przygotować tarczę tak aby ruscy mogli do niej Polaków łatwo
    przywiązać.
  • gosc_ze_smolenska 08.07.09, 18:14
    naprawde takiego nie oczekiwalem: w takiej ostrej sprawie i taki
    bardzo umiarkowany komentarz! Miejmy nadzieje, ze guzik "reset" na
    swoim comuterze znalazl nie tylko Obama ale i najbardziej agresywni
    dziennikarze. Pare uwag dla pana redaktora: rosjanie na pewno nie
    traktuja amerykanow jako wrogow, tylko uwazaja polityke pewnych elit
    amerykanskich za zagrozenie. Dosyc naiwnie brzmi rowniez
    porownywanie "przebieglej" dyplomacji rosyjskiej
    i "niedoswiadczonej" polityki mlodego amerykanskiego prezydenta.
    Niech sie pan nie martwi. Amerykanie na pewno sobie poradza. Jest
    oczywiscie bzdura, ze rosyskie media nie wspominali spotkanie Obamy
    z opozycja. Po prostu napisac w google po rosyjsku: Obama w Moskwie,
    czy Obama vstretilsia s oppozicijej i bedzie mial Pan mnostwo
    publikacji na ten temat miedzy innymi ze wszystkich najbardziej
    znanych gazet/ czasopism rosyjskich.
  • bmc3i 08.07.09, 18:40
    gosc_ze_smolenska napisał:

    > naprawde takiego nie oczekiwalem: w takiej ostrej sprawie i taki
    > bardzo umiarkowany komentarz! Miejmy nadzieje, ze guzik "reset" na
    > swoim comuterze znalazl nie tylko Obama ale i najbardziej agresywni
    > dziennikarze. Pare uwag dla pana redaktora: rosjanie na pewno nie
    > traktuja amerykanow jako wrogow, tylko uwazaja polityke pewnych elit
    > amerykanskich za zagrozenie.


    I pewno dlatego ze nie traktują Amerykanów jak wrogów, robili wszystko aby
    Kazachstan wypowiedzial USA umowę o korzystanie z lotniska dla celow
    tranzytowych przerzutu zaopatrzenia do Afganistanu, łącznie z obietnica
    udzielenia Kazachstanowi 2 mld kdolarow kredytu w zamian za wyrzucenie Amerykanów...

    A gdy Kazachstan spełnił ich życzenie, po czym Amerykanie zawarli z z Kazachami
    nowa umowę w tej sprawie, rosysjcy przedstawiciele wyrazali oburzenie z powodu
    "przekupstwa NATO, ktore przekupuje najbliższych sojuszników Moskwy".





    Dosyc naiwnie brzmi rowniez
    > porownywanie "przebieglej" dyplomacji rosyjskiej
    > i "niedoswiadczonej" polityki mlodego amerykanskiego prezydenta.
    > Niech sie pan nie martwi. Amerykanie na pewno sobie poradza. Jest
    > oczywiscie bzdura, ze rosyskie media nie wspominali spotkanie Obamy
    > z opozycja. Po prostu napisac w google po rosyjsku: Obama w Moskwie,
    > czy Obama vstretilsia s oppozicijej i bedzie mial Pan mnostwo
    > publikacji na ten temat miedzy innymi ze wszystkich najbardziej
    > znanych gazet/ czasopism rosyjskich.
  • gosc_ze_smolenska 08.07.09, 18:59
    chyba pomyliles Kazachstan z Tadzykistanem: jezeli masz na mysli
    lotnisko Ajni, ktore chca sobie wydzerzawic Amerykanie. Tadzycy
    chcieli, zeby Rosjanie zainwestowali 5 milionow (nie mlrd) dolarow +
    placili za dziezawe, na to Rosjanie nie przystaneli. Ale to jest
    przeciez normalne: bierze ten, kto oferuje wieksza cene.
  • bmc3i 08.07.09, 19:35
    gosc_ze_smolenska napisał:

    > chyba pomyliles Kazachstan z Tadzykistanem: jezeli masz na mysli
    > lotnisko Ajni, ktore chca sobie wydzerzawic Amerykanie. Tadzycy
    > chcieli, zeby Rosjanie zainwestowali 5 milionow (nie mlrd) dolarow +
    > placili za dziezawe, na to Rosjanie nie przystaneli. Ale to jest
    > przeciez normalne: bierze ten, kto oferuje wieksza cene.


    Tak, pomyslilem, ale Kirgistan, Republika Kirgiska, a nie Tadźykistan, i
    lotnisko Baszkik w Manas, a nie Ajni. Rosyjka oferta 2 mld dol kredytu tylko za
    wypowiedzenie amerykanom umowy.
  • gosc_ze_smolenska 08.07.09, 21:45
    Tadzycy bardzo chytrze postapili: targowac sie i z Rosja i USA,
    otrymujac pieniadze od obydwu zainteresowanych stron. Kto da wiecej,
    ten otrzyma kontrole nad baza. Szczerze mowiac dziwie sie
    naszym "przebieglym" dyplomatom, ktorzy albo nie chca albo nie
    umnieja zrozumiec, ze tadzycy sa po prostu inni. I to ze zrobili
    Rosjan troche w konia, to jest normalne.
  • snellville 08.07.09, 21:59
    gosc_ze_smolenska napisał:

    > Tadzycy bardzo chytrze postapili: targowac sie i z Rosja i USA,
    > otrymujac pieniadze od obydwu zainteresowanych stron. Kto da wiecej,
    > ten otrzyma kontrole nad baza. Szczerze mowiac dziwie sie
    > naszym "przebieglym" dyplomatom, ktorzy albo nie chca albo nie
    > umnieja zrozumiec, ze tadzycy sa po prostu inni. I to ze zrobili
    > Rosjan troche w konia, to jest normalne.

    Utrzymanie pracy dla zakladow zbrojeniowych w USA JEST BARDZO WAZNE.
    Cala ta wojenka z Afganistanem jest o dupe potluc.
    Bambo wie ze jesli nie da pracy dla firm zbrojeniowych to go sami Amerykanie
    odstrzela.
    Wiec pojechal sie targowac z ruskimi "ile trzeba dac zeby zarobic".
    Cala ta bajka o ograniczeniu rakiet jest tylko dla publiki.
    Ruscy i tak nie dotrzymaja slowa,Bambo jest za glupi zeby pertraktowac z
    fiutynem i ruskim preziem.
  • bmc3i 08.07.09, 22:02
    snellville napisał:

    > gosc_ze_smolenska napisał:
    >
    > > Tadzycy bardzo chytrze postapili: targowac sie i z Rosja i USA,
    > > otrymujac pieniadze od obydwu zainteresowanych stron. Kto da wiecej,
    > > ten otrzyma kontrole nad baza. Szczerze mowiac dziwie sie
    > > naszym "przebieglym" dyplomatom, ktorzy albo nie chca albo nie
    > > umnieja zrozumiec, ze tadzycy sa po prostu inni. I to ze zrobili
    > > Rosjan troche w konia, to jest normalne.
    >
    > Utrzymanie pracy dla zakladow zbrojeniowych w USA JEST BARDZO WAZNE.
    > Cala ta wojenka z Afganistanem jest o dupe potluc.
    > Bambo wie ze jesli nie da pracy dla firm zbrojeniowych to go sami Amerykanie
    > odstrzela.


    Jak na razie, rrobi wszystko aby Boeing zwolnił 30 tysiecy pracownikow w 36
    stanacxh tylko z powodu zamniecia linii produkcyjnej C-17, w sytuacji gdy
    europejski konkurencyjny program A400M gruchnał na glebę, a RAF zapowiada zakupy
    C-17 zamioast 56 A400M, to samo Francuzi...

  • bmc3i 08.07.09, 21:59
    gosc_ze_smolenska napisał:

    > Tadzycy bardzo chytrze postapili: targowac sie i z Rosja i USA,
    > otrymujac pieniadze od obydwu zainteresowanych stron. Kto da wiecej,
    > ten otrzyma kontrole nad baza. Szczerze mowiac dziwie sie
    > naszym "przebieglym" dyplomatom, ktorzy albo nie chca albo nie
    > umnieja zrozumiec, ze tadzycy sa po prostu inni. I to ze zrobili
    > Rosjan troche w konia, to jest normalne.

    Tadżykistan to nie Kirgistan.

  • konbar 08.07.09, 23:47
  • gosc_ze_smolenska 09.07.09, 06:37
    To sie odnosi w sumie i do Tadzykistana i Kyrgyzstana. Rzady obydwu
    krajow chetnie flirtuja i z Rosja i z USA i ich niedalikim duzym
    sasiadem. Jak kiedys padlo w jednym bardzo popularnym rosyjskim
    filmie: Pietrucho, Wschod to jest bardzo delikatna sprawa. Wiec, co
    sie dziwic: takie sa ich racje stanu.
  • tuco-benedicto-pacifico 09.07.09, 18:51
    O k...a, bartmen zrobił się na sanczo pansę
  • zethes 10.07.09, 23:47
    Tarcza antyrakietowa : prawdy i fikcje

    W doktrynie tej zawarto plan uzyskania przewagi militarnej w technologiach rakietowo-jądrowych poprzez eliminację rakiet przeciwnika, czyli ZSRR.
    W czasach prezydentury Ronalda Reagana powstała wybujała i dość fantastyczna, bardziej koncepcja niż konkretne przedsięwzięcie, doktryna pod szumną nazwą "gwiezdne wojny"
    Wiara w nowe technologie pozwalała mieć nadzieje, że przy pomocy np. laserów można będzie szybko i skutecznie zestrzeliwać rakiety przeciwnika, nawet jeżeli będzie ich spora ilość i będą się poruszały błyskawicznie.
    Realizm musiał zastąpić te wybujałe ambicje, bo wielkie lasery można oczywiście wyprodukować, wprowadzić na orbitę, wycelować itd. Pozostaje natomiast problem podstawowy: skąd taki laser ma czerpać energię potrzebną do wielokrotnych strzałów? Dlatego obecnie i przez przynajmniej następnych 30 lat, przy zestrzeliwaniu rakiet przeciwnika trzeba się będzie posługiwać klasycznymi technologiami sprzed pół wieku. Oczywiście znacznie ulepszonymi dzięki postępowi technicznemu oraz m.in. możliwościom nawigacyjnym, wynikającym chociażby z powszechnie już znanego systemu GS.

    Wyimaginowane zagrożenie

    Obecna amerykańska doktryna obronna zakłada, że terytorium USA i przy okazji Kanady powinno być po zainstalowaniu głównych komponentów tzw. tarczy antyrakietowej całkowicie bezpieczne od ataku rakietowego jakiegokolwiek państwa. Nieprzypadkowo napisaliśmy "jakiegokolwiek", bo zdaniem administracji George’a W. Busha zagrożenie stanowią "państwa bandyckie" jak Iran, Korea Północna czy Syria, ale za wroga uważa się tradycyjnego przeciwnika, czyli Rosję, a poniekąd również i Chiny. To tylko propaganda amerykańska, a w ślad za nią niestety i polskie środki masowego przekazu usiłują wmówić opinii publicznej, że tarcza skierowana jest wyłącznie przeciwko rakietom Kim Dzong Ila czy irańskich ajatollahów.
    Korea Północna, jeżeli chodzi o technologie rakietowe, nie osiągnęła poziomu, w którym jej rakiety mogłyby dolecieć na terytorium USA. Z kolei Iran ściśle kooperuje w dziedzinie rakiet balistycznych właśnie z Koreą Północną i posiadane przez niego rakiety są po prostu mutacjami rakiet koreańskich. Co prawda rakieta "Szachab III", której próby ostatnio przeprowadzono w państwie ajatollahów, posiada zasięg nieco ponad 2000 km, ale to teoria, bo sterowanie nią pozostawia na razie dużo do życzenia. Eksperci twierdzą – i to bez złośliwości – że niemiecka A-4, popularnie określana jako V-2, sterowana przez dwa żyrokompasy, była bardziej celna. Chiny, które jeszcze w latach 80. udzielały Korei Północnej daleko idącej pomocy wojskowej, aktualnie ograniczają się do przekazywania niewielkiej ilości broni konwencjonalnej, a techników rakietowych z tego kraju wycofywały sukcesywnie od roku 1994.
    Dlatego rozwój technologii rakietowej w wydaniu Koreańczyków dość gwałtownie przyhamował. Rakieta Taepodang 2, szumnie reklamowana jako pocisk, którym można zaatakować nie tylko Japonię, ale również Hawaje, okazała się w znacznym stopniu niewypałem technicznym – obie próby odpalenia zakończyły się zniszczeniem pocisku raz po trzech, a następnie po 19 minutach lotu. Syria ma natomiast wyłącznie stare poradzieckie rakiety przeciwlotnicze klasy "Wołchow" i "Oka", te same zresztą, które zainstalowane są jeszcze w niektórych dywizjonach w naszym kraju. Analitycy sądzą, że ani Iran, który ma przecież zaplecze finansowe, ani głodująca Korea, przed upływem minimum 10-12 lat nie osiągną postępów w technice
    rakietowej na tyle istotnych, żeby zagrozić Stanom Zjednoczonym.

    Sieć światowa

    Stara zasada mówi jednak, że przezorny zawsze ubezpieczony. Trudno się zatem dziwić, że administracja amerykańska, mając perspektywę co najmniej dziesięciu lat w zapasie, stara się już teraz stworzyć antidotum na ewentualny atak rakietowy. Według planu, w czternastu punktach na całym globie mają zostać umieszczone bazy z wyrzutniami antyrakiet balistycznych. Dwie z tych baz już w zasadzie istnieją. Jedna na Alasce, druga w Kalifornii. Kolejne, o czym się za bardzo światowej opinii publicznej nie informuje, budowane są na wyspie Midway w archipelagu Hawajów, japońskiej Okinawie oraz amerykańskim Samoa. Prawdopodobnie kolejne będą zlokalizowane na japońskiej wyspie Hokkaido, Grenlandii i kanadyjskiej Ziemi Baffina. Później przyjdzie kolej na dalsze.
    Natomiast radary dopplerowskie o wysokim stopniu rozdzielczości, współpracujące z systemem antyrakietowym, już istnieją w kilkunastu miejscach na ziemi. Najbliżej nas jest instalacja na Półwyspie Jutlandzkim i radary w Szkocji i brytyjskich Hebrydach. Instalacja w Polsce jest ważnym elementem w systemie, szczególnie po tym, jak Norwegia nie wyraziła zgody na wyrzutnie na Spitsbergenie. W tym rejonie Amerykanie na pewno zainstalują pływającą bazę – wyrzutnię antyrakiet, ale utrzymanie okrętu o wyporności około 70 tys. ton (byłego lotniskowca klasy Forrestal) w stałej gotowości oznacza duże koszty.

    Jankesi nad Wisłą

    Tylko człowiek o niewielkim ilorazie inteligencji może wierzyć, że Kim Dzong Il wyśle swoje rakiety, których zresztą nie ma, torem równoleżnikowym poprzez terytorium Polski na Stany Zjednoczone. Również irańskie rakiety, jeżeli je islamiści zbudują, musiałyby nadłożyć około 2500 km, żeby lecąc optymalną trasą nad biegunem północnym zboczyć nad terytorium Polski, aby dać się tam zestrzelić. Rakiety startujące z terytorium Iranu najlepiej jest zestrzeliwać z obszaru sąsiedniej Turcji, natomiast te, które przeniknęłyby przez pierwszą strefę obrony, byłyby strącane z końcówki włoskiego buta.
    W czasach prezydentury Ronalda Reagana powstała wybujała i dość fantastyczna, bardziej koncepcja niż konkretne przedsięwzięcie, doktryna pod szumną nazwą "gwiezdne wojny"

    ciag dalszy ...
  • zethes 10.07.09, 23:50
    Uderzenie w Rosję

    Amerykański system antyrakietowy ma przybrać charakter globalny, a akurat baza
    na polskim wybrzeżu najbardziej zagraża rosyjskim instalacjom rakietowym na
    półwyspie Kola. Właśnie ten półwysep ma z punktu widzenia geopolityki i
    balistyki najbardziej dogodne położenie, żeby zaatakować Stany Zjednoczone.
    Dobrze wiedziały o tym władze ZSRR i już w czasach Chruszczowa zaczęto
    sukcesywnie zamieniać Półwysep Kolski w olbrzymią bazę wyrzutni rakietowych. Nie
    bacząc na trudności logistyczne i koszty, budowano tam setki silosów rakietowych
    i stacji naprowadzania. Uzupełniano te instalacje nowszymi typami rakiet w
    okresie rządów Breżniewa. Powoli Rosja odbudowuje, choć może jeszcze nie
    całkowicie, potęgę militarną i polityczną.
    Systematycznie wymienia się w silosach na wspomnianym półwyspie rakiety
    starszych modeli na bardzo nowoczesne. Obecnie w ok. 450 silosach bazuje
    jednogłowicowy "Topol M". Ten pocisk, bardzo trudny do przechwycenia, był
    głównym orężem zagrażającym Stanom Zjednoczonym. Dlatego przyspieszano rozbudowę
    globalnego systemu antyrakietowego. Z bazy na polskim wybrzeżu zamierzano
    unieszkodliwić co najmniej 300 "Topoli M" we wstępnej fazie lotu nad Morzem
    Barentsa. Antyrakiety amerykańskiego systemu NMD mają bowiem możliwość nie tylko
    startowania przed poruszającym się lotem balistycznym pociskiem i
    unieszkodliwiania go przez bezpośrednie trafienie, ale również atakowania z tzw.
    wyższej paraboli rakiet w chwilę po starcie, nawet jeżeli wyrzutnie tych
    ostatnich znajdują się do 1500 km bliżej potencjalnego celu, czyli w tym
    przypadku USA.
    Wojny między Rosją a USA nikt rozsądny nie przewiduje przynajmniej w najbliższej
    przyszłości, ale taki wariant zawsze w polityce musi istnieć. Potencjalnie
    instalacja w Polsce naruszałaby względną równowagę. Potencjalnie, bo rosyjskie
    rakiety byłyby z dużym prawdopodobieństwem zestrzelone w pierwszej fazie lotu,
    właśnie z bazy w Polsce – pozostałe niszczyłyby przeciwpociski z pływającej bazy
    oraz z Alaski i Ziemi Baffina. W ten sposób rakiety z Półwyspu Kolskiego
    przestałyby być elementami politycznego nacisku.

    Nowy wyścig zbrojeń

    Oczywiście Rosja nie siedzi z założonymi rękami. Na arenie dyplomatycznej
    lansuje z dużym powodzeniem tezę, że Stany Zjednoczone naruszyły układ ABM o
    zakazie budowy więcej niż dwóch lokalnych-operacyjnych systemów antyrakietowych.
    Natomiast w dziedzinie militarno-technicznej wprowadziła do gotowości bojowej
    nową, wielogłowicową wersję "Topola M", mianowicie RS-24 – "Topol S". Ta rakieta
    może być odpalana również z okrętów podwodnych klasy Tajfun i Delta 2.
    Dotychczas Rosjanie użytkowali tylko 12 ze swoich olbrzymich Tajfunów. Pozostałe
    21 stało w bazach w Siewieromorsku i Zapadnoj Licy. W chwili obecnej pięć z nich
    przechodzi remonty, w ramach których instalowane są również zasobniki z
    pociskami RS-24. Nie wiadomo jeszcze, czy starsze okręty klasy Delta 2 również
    zostaną przezbrojone w wielogłowicowe RS-24, ale wszystko wskazuje, że tak, a na
    pochylniach w różnych fazach budowy znajdują się kolejne cztery okręty podwodne,
    zupełnie nowego typu.
    Amerykańska koncepcja budowy globalnego systemu antyrakietowego NMD już
    rozpętała nową fazę wyścigu zbrojeń. Tyle, że tym razem to Rosja ma pieniądze, a
    USA grozi wielki kryzys ekonomiczny. Polska ze swoim serwilizmem wobec Wielkiego
    Brata zza oceanu całkowicie utraciła podmiotowość polityczną. Z przerażeniem
    odbieramy wypowiedzi ministra Klicha, że będziemy zabiegać o wzmocnienie naszego
    systemu obrony pociskami "Patriot". Minister może być mało profesjonalny, ale
    gdzie są doradcy w mundurach? Pociski "Patriot" to technologia sprzed 20 lat.
    Niewiele zrobią, gdyby to one miały przechwytywać rosyjskie SS-23 oraz "łuny" i
    "toczki", a także zupełnie nowe "Iskandery", bo tego typu rakiety są wymierzone
    w nasze terytorium. Po stworzeniu bazy na pewno zostaną uzupełnione bardzo
    mobilnymi, chociaż nienowymi SS-20 na ruchomych wyrzutniach w rejonie Smoleńska.
    Tu jest potrzebny nowoczesny amerykański operacyjny system antyrakietowy THAAD,
    którego sprawność jest wielokrotnie wyższa od przestarzałego systemu "Patriot",
    nawet zmodernizowanego do mutacji "Patriot 3".

    DROGI SKANSEN DLA POLAKOW

    Na dzień dzisiejszy i chyba też w około dziesięcioletniej perspektywie, nie
    otrzymamy nowoczesnych antyrakiet systemu THAAD od naszego Wielkiego Brata.
    Zresztą ten system jest horrendalnie drogi – w porównaniu z nim
    najnowocześniejszy rosyjski system antyrakietowy o charakterze operacyjnym,
    S-400, jest około sześciokrotnie tańszy, mimo to eksperci oceniają jego
    możliwości jako znacząco wyższe od systemu amerykańskiego.
    My jednak otrzymać możemy tylko "Patrioty" i to jedynie te znacząco starszej
    generacji. Amerykanie wykombinowali sobie, że przecież można na naiwności
    Polaków sporo zarobić. W Europie wojska amerykańskie posiadają łącznie 16
    baterii "Patriotów". Ponieważ podsłupskie Redzikowo, gdzie ma być zlokalizowana
    baza antyrakietowych pocisków klasy NMD, leży w pobliżu przeciwlotniczego
    poligonu w Wicku Pomorskim, to baterie "Patriotów" mogłyby być wysyłane do Wicka
    na ćwiczenia, a przede wszystkim strzelania. Tym sposobem Amerykanie mieliby
    załatwione za friko ćwiczebne strzelania, za które na poligonach Niemiec czy
    Holandii musieliby sporo płacić. Przy okazji taka bateria – 6 ruchomych wyrzutni
    po 4 kasety każda – chroniłaby też bazę antyrakiet balistycznych.
    Amerykanie w obecnej fazie dają do zrozumienia, że w przyszłości Polska mogłaby
    kupić dalsze 2-4 baterie "Patriotów", bo skoro mają własne "Patrioty" Niemcy,
    Włochy, Grecja, Holandia i jeszcze parę innych państw, to czemu nie my. Chwilowo
    jest jednak drobna przeszkoda – w 2004 r. zaprzestano produkcji tego systemu
    rakiet. Ale czego się nie robi dla przyjaciół – producent może wznowić
    produkcję, jeżeli administracja sobie zażyczy. Problem tylko w kosztach. Dla
    amerykańskich sił zbrojnych koszt baterii rakiet "Patriot" to z wozami
    technicznymi, trzema ruchomymi stacjami radarowymi, które są tu najdroższe i z
    całym oprzyrządowaniem, wynosi ok. 360 mln dolarów. Nam jednak bardzo wstępnie
    proponuje się zakup kompletnej baterii za, bagatela, jakieś 600 mln dolarów, do
    tego dojdą koszty szkolenia, serwisu itd. Już znamy ten problem z powodu zakupu
    fabrycznie nowych, ale przestarzałych generacyjnie samolotów F-16. Też płacimy
    horrendalne sumy i utrzymujemy w toku gotowości produkcyjnej olbrzymią
    instalację technologiczną w Fort Worth. Inaczej koszty te musiałby pokryć
    podatnik amerykański.
    Wracając do systemu antyrakietowego: Amerykanie sugerują zakup przestarzałych
    pocisków, licząc, że naiwni Polacy po raz kolejny się nabiorą. Ta transakcja,
    jeżeli dojdzie do skutku, będzie nas kosztowała Polskę licząc jakieś 3-4,5 mld
    złotych. Byłoby to kolejne po wielkim i bardzo niekorzystnym dla Polski
    kontrakcie na zakup samolotów F-16, zasilenie budżetu USA przez polskiego podatnika

    Kiedyś wielki polski poeta Jan Kochanowski napisał, że Polak i przed szkodą i po
    szkodzie głupi. Czy po raz kolejny ta sytuacja się powtórzy?


  • bmc3i 11.07.09, 00:01
    zethes napisał:

    > Uderzenie w Rosję
    >
    > Amerykański system antyrakietowy ma przybrać charakter globalny, a akurat baza
    > na polskim wybrzeżu najbardziej zagraża rosyjskim instalacjom rakietowym na
    > półwyspie Kola.

    Na polwyspie Kola nie ma ani jednej rosyjskiej bazy ICBM, a nawet za czasów ZSRR
    niegdy nei bylo.

  • alakyr 11.07.09, 12:42
    Tekst robi wrazenie, szkoda że nie całkiem odpowiada prawdzie. Zgoda
    że doktryna obrony amerkańskiego terytorium zakłada każdy wariant
    napadu, również rosyjskiego. Nieprawdą jest że obecnie amerykanie są
    przygotowanie do przechwycenia wszystkich głowic. Ich system da
    sobie radę równoczeście z 10-30 głowicami, dodaj do tego 3 razy tyle
    głowic pozornych. Nie da sobie rady z atakiem 500, 1000 głowic.
    Przesadzasz z ilościami Tajfunów i Topoli. Tajfunów rosjanie
    wybudowali bodajże 3, na dziasiaj w służbie jest jeden.
    Topoli a zwłaszcza Topoli M rosjanie mają kilkadziesiąt jednostek.
    Ich potencjał na razie jest niewielki.
  • bmc3i 11.07.09, 13:29
    alakyr napisał:

    > Tekst robi wrazenie, szkoda że nie całkiem odpowiada prawdzie. Zgoda
    > że doktryna obrony amerkańskiego terytorium zakłada każdy wariant
    > napadu, również rosyjskiego. Nieprawdą jest że obecnie amerykanie są
    > przygotowanie do przechwycenia wszystkich głowic. Ich system da
    > sobie radę równoczeście z 10-30 głowicami, dodaj do tego 3 razy tyle
    > głowic pozornych. Nie da sobie rady z atakiem 500, 1000 głowic.
    > Przesadzasz z ilościami Tajfunów i Topoli. Tajfunów rosjanie
    > wybudowali bodajże 3, na dziasiaj w służbie jest jeden.
    > Topoli a zwłaszcza Topoli M rosjanie mają kilkadziesiąt jednostek.
    > Ich potencjał na razie jest niewielki.


    Te taksty maja sie tak do prawdy, jak piesc do oka.
  • bmc3i 11.07.09, 00:00
    Kolejny bełkot, bez pojecia.

    Ciuekawe co powiedzieliby rosjanie na te opinie o polnocnokoreanskich ICBM,
    skoro sa robione na podstawie starych sowieckich pociskow SLBM R-27, ktorymi
    Sowieci przez lata straszyli USA, a Thepodong-2 nawet wprost wykorzystuje 2
    stopien napedowy R-27...
  • zethes 11.07.09, 00:08
    Polska walcząca o nowy wyścig zbrojeń
    To Polska głupia i Polska wielkich urojeń !
  • bmc3i 11.07.09, 00:18
    zethes napisał:

    > Polska walcząca o nowy wyścig zbrojeń


    Nowy wyscig zbrojen od lat juz trwa, tylko naiwne dzieci kwiaty nie wiedzą co
    sie w swiecie dzieje, bo czytaja jedynie wypociny Eugeniusza J. i Izabeli J.,
    celowo wprowadzajace dezinformacje.


    > To Polska głupia i Polska wielkich urojeń !
  • greg-7 11.07.09, 00:31
    Niektórzy nie wiedzą co piszą. Dzięki tarczy niedługo będziemy mieć
    pozycję podobną do Turcji czy Izraela. Rosja raz na zawsze się
    odczepi bo do tej pory rości sobie jakieś pretensje i traktuje
    Polskę jako swoją strefę wpływów. Niemcom też się to nie podoba ale
    oni grają o znacznie wyższą pulę.
  • zethes 11.07.09, 07:32
    Polska walcząca o nowy wyścig zbrojeń
    To Polska głupia i Polska wielkich urojeń !
  • alakyr 11.07.09, 12:45
    Tu się z Tobą zgadzam ale zakładam że Polska powinna mieć swoje siły
    zbrojne na miarę standardow naszych sasiadów. W tym sensie wyścig
    zbrojeń naszej armii jest niezbędny.
  • minerve 11.07.09, 08:01
    DO greg-7 /

    O ile mi wiadomo Polska nie graniczy z Iraniem, Irakiem i Syrią (tak jak Turcja)

    oraz Polska nie graniczy z Libanem, Jordanią, Egiptem (tak jak Izrael)

    A pierwszym determinującem czynnikiem wielkiej polityki jest położenie geograficzne,

    To znaczy że będąc na Marsie nie prowadzi się takiem samej polityki jak będąc na
    Księżycu …
  • greg-7 11.07.09, 14:12
    > A pierwszym determinującem czynnikiem wielkiej polityki jest
    położenie geografi
    > czne,

    Według mapy Polska graniczy z Rosją - jednym z najbardziej
    agresywnych państw na świecie, zresztą już od wieków. Porównywanie
    Rosji do różnych pionków jest po prostu niepoważne, a Niemcy do
    popkojowych państw też nie należą.
  • pendrek_wyrzutek 12.07.09, 20:45
    greg-7 napisała:

    > Według mapy Polska graniczy z Rosją - jednym z najbardziej
    > agresywnych państw na świecie, zresztą już od wieków.

    Rosja zawsze była agresywna. Zaczęła się od najazdu
    Vikingów/Waregów na Ruś, potem najechali Rosje Mongołowie,
    Litwini, Polacy, Szwedzi i Napoleon. Po każdym
    takim najeździe Rosja powiększała swoje terytorium i wpływy.

    Czas na trzecią wyprawę na Moskwę z udziałem Polaków, najlepiej
    w roku 2012 aby były równe dwustuletnie odstępy.

    ---------
    Delendum Est Caput Mitorajae

    Pędrek Wyrzutek
  • minerve 13.07.09, 16:03
    A wszystko dlatego ze kiedyś :

    Rosyjski niedżwiedź zgwałcił owieczke, pod barana nosem,
    Wiecie co się urodziło ? Barany co mówią niedźwiedzim głosem.
  • minerve 13.07.09, 16:08
    Rosyjski niedżwiedź zgwałcił polską owieczke, pod barana nosem
    Wiecie co się urodziło ? Barany co mówią niedźwiedzim głosem.

  • greg-7 13.07.09, 17:55
    Po każdym
    > takim najeździe Rosja powiększała swoje terytorium i wpływy.

    Cóż z tego że powiększali, zruszczali jak teraz to utracili.
    Niedawno spod kurateli wyrwała się Gruzja, kolej na cały Kaukaz.
    Schyłek imperium coraz bliżej, trzeba skrzyknąć sąsiadów i skończyć
    z nimi.
  • bmc3i 13.07.09, 18:40
    pendrek_wyrzutek napisał:


    > Rosja zawsze była agresywna. Zaczęła się od najazdu
    > Vikingów/Waregów na Ruś, potem najechali Rosje Mongołowie,
    > Litwini, Polacy, Szwedzi i Napoleon. Po każdym
    > takim najeździe Rosja powiększała swoje terytorium i wpływy.
    >




    Ciagle ta biedną Rosje jakies zakapiory najeżdzały, a ona tylko sie bronila. A
    to najzezdzajac Szwedów w Inflantach, A to Chowńskiego na Polske Wysylajac, A to
    przed Litwinami w Wilnie sie bronila, a to przed koazakami Bohuna w Kijowie
    bronic sie musiala, a to na kprzed najazdem turckim na Krymie, a to na berlin
    sie wyprawiajac w 1920 roku aby tam sie okopac na obronnych pozycjach, a to w
    Warszawie chciala sie troche pobronic, itd, itd.

    O obronnej ekspansji ksiestwa moskiwskiego na daleki wschod nawet nie
    wspominamy, bo to oczywista oczywistosc.




    > Czas na trzecią wyprawę na Moskwę z udziałem Polaków, najlepiej
    > w roku 2012 aby były równe dwustuletnie odstępy.
    >
    > ---------
    > Delendum Est Caput Mitorajae
    >
    > Pędrek Wyrzutek
  • minerve 13.07.09, 23:35

    do bmc3I i Pendrek wyrzutek:

    "Czas na trzecią wyprawę na Moskwę z udziałem Polaków ?" ...

    Po jednej, drugiej, trzeciej wódce
    Każdy ma się za dowódcę.


  • bmc3i 14.07.09, 00:08
    Daj sobie spokoj z wierszykami, bo to nawet na okreslenie sztubactwo nie zasluguje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.