Ustawy przewidującej rozstrzelanie tylko dlatego nie wprowadzą, bo od zabitego
nie da się grabić kasy. Ale mogliby wprowadzić odcinanie rąk, to już było i
nieźle funkcjonowało.
Niespostrzeżenie, bo powoli i na oczach wszystkich (a najciemniej jest zawsze
pod latarnią) kończy się demokracja zachodnia. W glorii prawa wprowadza się
coraz większy zamordyzm, kontrole, nakazy i zakazy. Obywatel staje się krową
dojną, której nakłada się coraz bardziej skomplikowany system postronków,
łańcuchów i dzwoneczków. Każdy krok i każde wierzgnięcie są rejestrowane,
każdy urząd ma nieograniczony dostęp do wymion i dojenia.
W wolnych od kontrolowania i dojenia chwilach władze pouczają obywateli via
media o braku wolności w Chinach czy w innym Iranie. Zapominają dodać, że tam
cynizm i pogarda praw człowieka są znacznie mniejsze - za odcięcie od sieci
władze nie śmią żądać od "odciętego" obywatela zapłaty i ponoszenia kosztów
zerwanej przez państwo umowy. Podobno hitlerowcy i staliniści żądali od rodzin
zamordowanych opłaty pogrzebu, ich myśl jest jak widać wiecznie żywa.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.