Dodaj do ulubionych

Nie miała baba firmy, nie miała kłopotu

12.07.09, 23:00
Urzędnicy to bardzo specyficzna kasta ludzi. A przede wszystkim nie są zdolni
do przyjęcia do wiadomości, że to oni są dla ludzi nie nie ludzie dla nich. I
jeszcze długo przedsiębiorcy będą ze swych podatków będą utrzymywać te bandy
darmozjadów.
Obserwuj wątek
    • karw123 Nie miała baba firmy, nie miała kłopotu 13.07.09, 00:27
      To wszystko zależy od tego co jest celem człowieka. Jeśli celem tej Pani jest
      udowodnienie, że urzędy i prawo w Polsce są popieprzone to brawo, udało się,
      choć niewiele to wnosi, bo wszyscy to wiedzą i nie trudno to zaobserwować.

      Natomiast jeśli celem jest rejestracja firmy, to najlepiej wynająć kancelarię do
      tego, mają to obcykane, wszystko załatwią, wystarczy czekać. Trochę kasy to
      kosztuje, ale z pewnością lepiej przeznaczyć czas na pracę a nie bieganie po
      urzędach.
              • pawciu2 a po co sie ta baba na firme porywa? 13.07.09, 10:12
                Jesli ktos nie umie poradzic sobie z zalozeniem firmy (na prawde, nie
                jest to problemem!!!), to jak on sobie poradzi z jej prowadzeniem!

                Ludzie, ja zalozylem firme, i nie pamietam jak to wygladlo, ale bylo
                bardzo sympatycznie. Zakladalem firme w gdanksu, na "urlopie".
                Pojechalem raz, potem na dwa dni nad jeziorko i drugi raz i firma
                powstala bez problemu. Jedynym zgrzytem bylo wyrobienie pieczatki -
                ktora do niczego nie jest potrzebna, ale panie w urzedzie (i na
                poczcie czasem) chcialy pieczatke.

                A! To chyba bylo tak: urzad miasta, GUS, przerwa, odebrac jakis
                papier, bank i zus.


                ALE: bardzo dobrze, ze nie jest to takie proste. Wyobrazcie sobie ze
                pani, ktora tego nie umie zrobic zaklada firme kliknieciem w
                internecie, a potem stwierdza, e tam... firma sratatata. I za rok
                dostaje rachunek z ZUS na 10 000 zl. A takie przypadki sie zdarzaja,
                bo ten glupi zus pozwala zadluzac sie ludziom na ogromne kwoty i
                zbiera od tego duze odsetki.
                [co prawda teraz pierwszy rok, to jakies grosze - 4 tys ]


                ech ludziska.
                a jak ktos chce firme, zeby placic podatki lepsze, albo zeby nie
                musiec chodzic na urlopy (bo tacy tez sa), to tym bardziej powinno to
                byc utrudnione.

                A!! Jeszcze lokal wynajmowalem, bo to tez trzeba adres zglosic, ale
                chyba wystarczy adres zameldowania, jak ktos nie wynajmuje.
                  • pawciu2 Re: a po co sie ta baba na firme porywa? 13.07.09, 13:35
                    :)
                    to bylo konstruktywne.

                    na prawde, zalozenie firmy to nie jest zaden problem.
                    problemem jest samowola urzadnikow i np. US nie powinien
                    miec mozliwosci egzekwowania czegokolwiek bez wyroku sadu.

                    A nie - US mowi : daj mi milion, a potem ty plac lub idz do
                    wiezienia, a potem sie procesuj.

                    Albo kiedy kazdy US ma wlasne przepisy, bo jest przepis ktory mowi,
                    ze prawo stanowi szef urzedu skarbowego.


                    p
                    • 1410_tenrok ale ty naprawde jestes ofiarą systemu 17.07.09, 17:49
                      i opowiadasz banialuki!
                      Urzędnik jest od tego, aby pracować sprawnie, a nie być jak ruski nadzorca. Dla
                      homo sovieticusa jest to jasnym, że muszą być przeszkody, bo na przykład - jak
                      to napisałes - zakładacz firmy poniesie porażke. To wyobraź sobie koles, że
                      wedle danych statystycznych ze 100% zakładanych firm, po 2 latach istnieją
                      jedynie 30%! (nie będę pisał, ile ich istnieje po latach 10, bo po co ludzi
                      załamywać). Czy może z tego powodu gdzieś na świecie postępuje sie jak w Polsce
                      i ludziom wszystko uniemożliwia? Nie. Tyle, że w cywilizowanych krajach urzędnik
                      ma człowiekowi pomagać, a tu urzędnik ma być na urzędzie.
                      Wszystkie te regony, nipy, zus to jedna wielka ściema, a ich obsługanci są
                      nikomu do niczego niepotrzebni! Po diabła jest regon? Jedynie po to, aby
                      urzednik w GUSie mógł odłożyć twoje akta do odpowiedniego pudełka. I nic poza
                      tym. Kompletnie nic z tego nie wynika. Taka jest prawda.

                      To nie wina rządu, że w urzędach pracują kretyni! Po prostu! Jaki kraj, taki
                      urząd! Wystarczy przekroczyć dowolną (niestety!) granicę na zachodzie, południu
                      czy północy, aby sie o tym, natychmiast przekonać. Dlaczego w takiej Australii
                      trwa to 1-2 dni, podobnie zresztą jak w kilkudziesieciu innych krajach, będących
                      przed Polską na liście przyzjazności panstwa dla biznesu.

                      Trucie o jeziorku i opalaniu, to wstawiaj innym. Podobnie, jak ten mądrala
                      (chyba sami tu tacy), co mówi, że należy se wynająć kancelarię i oni zrobią
                      wszystko za nas. Wasze złote myślei są osłabiające! A urzędnicy od zakładania
                      firm, to banda kretynów! Ich złośliwość wynika z ich podejścia do tych, którzy
                      swoją ciężką pracą łożą miliardy na ich lenistwo!

                      Zasadniczym kłopotem Polski jest mentalność homo sovieticusa, który całe
                      dziesięciolecia był karmiony oszustwem, że tzw. prywaciarz to złodziej.
                      Niestety, prawda jest odwrotna. To nasze własne panstwo jest złodziejem!
                • radeks11 Re: a po co sie ta baba na firme porywa? 13.07.09, 14:31
                  Bo to nie jest problem, ale ja już trzeci raz składam wniosek do KRS z powodu drobnych błędów:
                  - zła nazwa skrócona firmy - bo spółka jawna musi zawierać nazwisko, nawet w nazwie skróconej - jedyne co możesz skrócić to Spółka Jawna na Sp. jaw.
                  - Zatajenie (to jest dobre) prowadzonej dzialalności (w umowie był kod ogólny PKD + wszystkie 4 kody składające się na ten kod a we wniosku tylko te 4.
                  - Brak prawa do lokalu (brakowało umowy). Muszę podpisać umowę z nieistniejącą firmą, bo ustawodawca wprowadził dla niej błędne koło.

                  I oczywiście za każdym razem zniosek sprawdza kto inny i znajduje inne błedy. Nie można błędów poprawić, tylko trzeba wniosek składać od nowa.

                  Błedne koło
                  Spółka jawna nie ma formy "w organizacji" i zaczyna działać dopiero po wpisaniu do KRS. Ale, żeby wpisać się do KRS trzeba mieć prawo do lokalu, w moim przypadku umowę najmu. A tą chciałbym podpisać jako firma, ale nie mogę, bo nie mam wpisu do KRS.


                  (dez)Informacja
                  Tu największy w****rw. Bo przez tych palantów straciłem 2 tygodnie. Co informacja to nieprawidłowa. Przykładowy dialogi:

                  1.
                  - chciałem się dowiedzieć do z wpisem do KRS nr. xxxx?
                  - Papiery zostały odesłane
                  G***no prawda - papiery sobie leżały, a odesłane zostało pismo, w które mogłem mieć wgląd - ale po co mnie o tym poinformować? Tak było za 1 razem

                  2.
                  - chciałem się dowiedzieć do z wpisem do KRS nr. xxxx?
                  - zwrot
                  - a czy mogę zobaczyć pismo?
                  - nie
                  - czemu nie? Ostatnio pismo szło 2 tygodnie, ja nie mam tyle czasu
                  - nie może Pan, bo jest po 15 a czytelnia tylko do 15.

                  3.
                  - chciałbym sprawdzić akta o nr xxxx
                  - a kim pan jest?
                  - współwłascicielem, spółka jawna
                  - potrzebuje Pan pełnomocnictwo pozostałych właścicieli

                  No to ściągam pozostałych współwłascicieli - okazuje się, że wydaja mi akta na dowód, bez żadnego
                  pełnomocnictwa

                  Sąd gospodarczy na Czerniakowskiej 100 (Warszawa)
                  12 osób obsługuje interesantów. Z czego aktywnie tylko 2, bo są one podzielone na wydziały, a kolejka (i to jaka) jest tylko do wydziału XIII, czyli dla Warszawy. Pozostałe osoby przekładaja papierki. Podobno mają tego sporo do przełożenia.


                  Nie można się wk****ić? Jeden z moich profesorów mówił, że wszystko co teraz jest łatwe kiedyś było trudne.
                  Za drugim razem założenie firmy to będzie pikuś tyle, że jeżeli chodzi o sąd do się dopiero uczę.

                  • raknor Re: a po co sie ta baba na firme porywa? 13.07.09, 15:33
                    z KRSem przygoda moja

                    nie wiem jak było wcześniej, ale "jedno okienko" prowadziło totalny bajzel.

                    Spółkę cywilną rejestrowaliśmy (oczywiście dwa podmioty w UM) ze startem
                    działalności od 4 maja br. Później się okazało ze nasi partnerzy wymagają jednak
                    spółki jawnej jako formy prowadzenia działalności.

                    Pierwsza wizyta w sądzie, zabrali kopie dokumentów rejestracyjnych, NIP, REGON
                    spółki umowę wpis do działalności z UM itp, było przy tym trochę zamieszania, bo
                    ani w biurze podawczym, ani w dziale który zajmuje się administracją wniosków
                    nikt nie umiał odpowiedzieć jak należny wypełnić pozycje, które sprawiały nam
                    trudność. Pomogło dopiero przeglądania akt wcześniej złożonych wniosków i
                    wzorowanie się na nich. Wypełniliśmy dokumenty rejestracyjne i czekamy na
                    przekształcenie spółki cywilnej w jawną. mija trzy tygodnie - okazuje się że
                    zapisy umowy spółki w zakresie określającym działalność gospodarczą są zbyt
                    ogólne, należało się posłużyć opisami do kodów PKD. Dodatkowo nie złożyliśmy
                    dokumentów do rejestracji w US ZUS i GUS (choć to wszystko już mamy na spółkę
                    cywilną, więc jak nam powiedziano przy składaniu wniosku - miało wystarczyć.

                    Druga wizyta w sądzie. Składamy kolejny aneks do umowy spółki i pismo z
                    ustalonymi z pracownikami sądu wyjaśnieniami że posiadamy już NIP i REGON spółki
                    a także jesteśmy zgłoszeni do ubezpieczenia. Czekamy 5 tygodni - odrzucenie
                    wniosku - brak dokumentów aktualizujących REGON, NIP i zgłoszenia do ZUS.

                    Trzecia wizyta w sądzie. Na biurze podawczym nie wiedzą dokładnie czego brakuje
                    we wniosku, idziemy do pokoju gdzie zajmują się administracją przyjętych
                    wniosków, tam ogólnie stwierdzają że są potrzebne formularze, który sąd wysyła z
                    odpisem z KRS do US ZUZ i GUS. Powrót do biura podawczego, tam jedne dokumenty
                    daje nam pracownik, drugie kierownik działu, w końcu nie wiedza co dać i dzwonią
                    gdzieś "bo sędzia nie napisał które formularze, więc nie wiedzą co nam wydać"
                    Wydali np wniosek chyba RS1 - zgłoszenie/aktualizacja danych (GUS) i RS2 -
                    wykreślenie podmiotu z rejestru GUS, tłumaczymy że jakie wykreślenie, trzeba
                    chyba tylko zgłosić zmianę formy prawnej, że to będzie ten sam REGON, więc nie
                    będziemy nic wykreślać, ale na nic to skończyło się na tym że skierowano nas do
                    GUS by tam wypełnić wnioski sądowe (niezły ubaw) bo oni nie wiedza co jest
                    potrzebne. Przez telefon udało się wyjaśnić w US, GUS i ZUS co dokładnie potrzeba.

                    Mam nadzieję, czekam na razie 2 tygodnie, że tym razem, po konsultacjach z ZUS,
                    US i GUS, dokumenty które im sąd przekazuje będą kompletne.



                    Kiedyś po prostu dostałbym spis do KRS i załatwił to sam w góra tydzień, ale
                    teraz jest łatwiej, bujamy się już z tym dwa i pół miesiąca i nie wiadomo czy
                    się uda.

                    W tym czasie oczywiście firma stoi i ponosi jedynie koszty, nie może zarabiać.
                    Bardzo mi się podoba to ułatwienie dla przedsiębiorców.

                    Choć może to tylko kwestia kompetencji zatrudnionych osób.



                    --
                    - Co jest najważniejsze w kung-fu? Pyta uczeń mistrza. - Nie popełniać błędów.
                    - A jak się tego nauczyć mistrzu? - Popełniając wiele, wiele błędów.
                    • raknor Re: a po co sie ta baba na firme porywa? 13.07.09, 15:40
                      Doprecyzyję, kiedyś złożylibyśmy wniosek z przekształceniem, poczekali raz -
                      dostali odpis z RKS i sami w tydzień "załatwili" aktualizację w US, GUZ i ZUS,
                      teraz jest "szbybciej prościej i w ogóle" bo są te "ułatwienia"

                      Pomysł może dobry, ale należało by zacząć od przeszkolenia pracowników, więcej
                      by to dało niż rewolucyjne dla nich zmiany.
                      Ja oczywiście rozumiem, że błędy we wniosku (nie było ich de facto) to moja
                      wina, ale nie rozumiem dlaczego osoba pracująca w tym dziale w sądzie, nie ma
                      kompletnie pojęcia jakie dokumenty powinienem złożyć, nie mówię nawet o ich
                      treści ale zwyczajnie o tym które druki są potrzebne ....



                      --
                      - Co jest najważniejsze w kung-fu? Pyta uczeń mistrza. - Nie popełniać błędów.
                      - A jak się tego nauczyć mistrzu? - Popełniając wiele, wiele błędów.
                      • raknor Re: a po co sie ta baba na firme porywa? 13.07.09, 16:13
                        przy okazji fikcja jednego okienka,
                        zarejestrujesz w nim działalność ale tylko jednoosobową, w przypadku np spółki
                        cywilnej dostaniesz co prawda REGON i NIP (jeżeli go jeszcze nie masz) ale tylko
                        dla wspólników, po NIP i REGON spółki i tak trzeba się przejść osobiście, ZUS
                        też przysłał pismo by się do niego zgłosić i ustalić pewne kwestie ws płacenia
                        składek -

                        Więc po co te zmiany ???? które tylko wydłużają czas rejestracji a i tak trzeba
                        chodzi w kilka miejsc??



                        --
                        - Co jest najważniejsze w kung-fu? Pyta uczeń mistrza. - Nie popełniać błędów.
                        - A jak się tego nauczyć mistrzu? - Popełniając wiele, wiele błędów.
            • 1stanczyk Chciales napisac "swobode" taniego cwaniactwa 13.07.09, 12:17
              zeby nie posunac sie dalej w insynuacjach.

              To dla Twoje "wygody" chcesz zebysmy pozostali europejska Afryka tak bys swoim
              "radzeniem sobie" mogl "korzystac" z burdelu w naszej administracji.
              Ta Twoja "strategia" ma krotkie nogi, bo skazuje nas po prostu, wczesniej czy
              pozniej, zwyczajna izolacje tak jak nasza korupcja, nasze infrastruktura i
              nasze cwaniackie bezmogowie ktorego jest znamieniem naszego zacofania nie tylko
              zreszta ekonomicznego.

              Re: Uważam, że burdel w urzędach to zaleta, nie w
      • thehard Re: Nie miała baba firmy, nie miała kłopotu 13.07.09, 07:48
        Hm, na tej samej zasadzie zamiast seksić ze stałą partnerką lepiej korzystać z
        usług call girls. Też to mają obcykane, nie trzeba sobie zaprzątać głowy jej
        zaspokojeniem ale można w tym czasie pracować. Oczywiście też to kosztuje trochę
        kasy.
        --
        A może to normalne, że się inaczej marzy
        Inaczej się przeżywa i pije się po pół
        I żeby to zrozumieć, potrzeba się zestarzeć
        Lub rzucić się ze schodów - najlepiej głową w dół
      • agata789 Re: Nie miała baba firmy, nie miała kłopotu 13.07.09, 10:59
        Człowieku, naprawdę jesteś taki głupi czy piszesz z kancelarii
        prawnej? Kobieta, która chce założyć firmę jednoosobową ma płacić
        haracz kancelarii? A niby z czego ma płacić, jak jeszcze nie ma
        firmy, więc nie zarabia?

        To w końcu firmę zakłada sie po to, żeby wytwarzać produkty/usługi i
        sprzedawać je na rynku w celu zarobienia pieniędzy, czy po to, aby
        zarobione wcześniej pieniądze przepompować do kieszeni urzędników,
        prawników oraz innych świń, nierobów i złodziei?
      • 1stanczyk A moze celem jest po prostu zmiana tego 13.07.09, 11:21
        nienormalnego stanu rzeczy, a nie stale wykazywanie wlasnych umiejetnosci
        improwizacji i "radzenia sobie" w kazdej sytuacji, ktore tylko przekonuje
        odmozdzone panienki w okienkach o ich "swietych urzedniczych racjach".
        Odwolywanie sie do kancelari prawniczej w celu zwyklej rejestracji firmy jest
        niczym innym jak przyznaniem nie tylko odmozdzonym panienkom w okienkach ale
        rowniez odpowiedzialnym za to wladzom prawa do tolerowania istniejecego burdelu
        oplacanego z naszych podatkow.
        Wiadomo, ze podejmujac kazde dzialanie trzeba wybierac pomiedzy tym co mozna
        samemu zrobic a co mozna zlecic innym. Ale w imie czego tolerowac istniejacy od
        lat burdel w naszej adminustracji hojnie oplacajac go dwukrotnie: raz podatkami
        a za drugim razem angazujac kancelarie.
        To tak jakby przyznawac racje nie tylko odmozdzonym panienkom w okienkach ale
        rowniez tym, ktorzy sa za taka sytuacje odpowiedzialni.
        Re: Nie miała baba firmy, nie miała kłopotu
    • negatron Re: Nie miała baba firmy, nie miała kłopotu 13.07.09, 00:32
      Żeby oni się jeszcze znali na tym co robią, to można by przeboleć ich arogancje.
      Ale jeśli, np. babka w skarbowym opowiada mi bzdury i generalnie ja mam większe
      pojęcie o tym, co ona powinna wiedzieć, no to już po prostu ręce opadają. A to
      nie jest niestety jednostkowa sytuacja.
    • gtpress Nie miała baba firmy, nie miała kłopotu 13.07.09, 03:06
      dalo mi sie zarejestrowac i po paru miesiacach wyrejestrowac,
      wrocilem za Ocean, zapamietalem jednego Goscia spod Urzedu GUS przy
      ul. 1 Sierpnia w Warszawie, podobno parkingowy.....
      - daj mi piatke....
      - za co ?
      - za to, ze parkujesz przed urzedem......
      - zaplacilem, poprosilem o fakture VAT-u
      - w odpowiedzi uslyszalem, spier.........
    • micro5 Nie miała baba firmy, nie miała kłopotu 13.07.09, 07:09
      Przepisy dotyczące zakładania i funkcjonowania firm i działalności
      gospdarczej są tak mądre jak osoby przygotowujące ustawy i je
      zatwiedzające patrz Sejm, Senat. Przpisy dotyczące ZUS-u są tak
      idiotyczne i bezmyślne a przecież zatwierdzili to POsłowie i
      senatorowie i nikt za to nie ponosi odpowiedzialności. Pajac Palikot
      lata z atrybutami bo nic innego w swojej komisji nie potrafi. Ot
      durny Kraj a jeszcze durniejsi wyborcy ustawodawców
      • w.s3 Re: Nie miała baba firmy, nie miała kłopotu 13.07.09, 07:35
        A kto te ustawy ma uchwalić.Trener,aktor,rolnik,ludzie ze średnim i
        podstawowym wykształceniem.Prawnicy w sejmie to chyba najmniej
        kompetentni ludzie.Co chwalą ustawę to natychmiast idzie do poprawki
        bo niekompatybilna z pozostałymi lub niezgodna z konstytucją.A MY za
        to płacimy.Trzeba sie wynosić gdzieś, gdzie choć nie przeszkadzają
        żyć i działać.
        • p.s.j Re: Nie miała baba firmy, nie miała kłopotu 13.07.09, 09:59
          > .Prawnicy w sejmie to chyba najmniej
          > kompetentni ludzie.Co chwalą ustawę to natychmiast idzie do poprawki
          > bo niekompatybilna z pozostałymi lub niezgodna z konstytucją.

          Nie do końca się zgodzę. Projekty ustaw, wychodzące z biura
          legislacyjnego (czyli od prawników) są w przeważającej większości przypadków
          przynajmniej formalnie poprawne, tj. osadzone w systemie już istniejących
          przepisów, i jak napisałeś - kompatybilne.

          Niestety potem zaczyna się właściwa część procesu ustawodawczego, i pojawiają
          się liczne, a śmiałe poprawki poselskie, potem senackie... z reguły robione na
          "zdrowy, chłopski rozum" naszych narodowych reprezentantów - i są właśnie jak ów
          rozum: ani zdrowe, ani rozumne.

          A już zupełnie odrębną kwestią jest to, że można zapisać w ustawie "białe", a
          urzędnicy w działaniu i tak będą upierać się, że to znaczy "szare", a może w
          niektórych przypadkach i "czarne" (jak ów brak REGONU, który faktycznie jest li
          tylko numerem statystycznym, i nie ma ustawowych podstaw, by się go domagać).
          --
          试释是事!
          Shi shi shi shi!
        • agata789 Re: Nie miała baba firmy, nie miała kłopotu 13.07.09, 11:06
          w.s3 napisał:

          > A kto te ustawy ma uchwalić.Trener,aktor,rolnik,ludzie ze średnim
          i
          > podstawowym wykształceniem.Prawnicy w sejmie to chyba najmniej
          > kompetentni ludzie.Co chwalą ustawę to natychmiast idzie do
          poprawki
          > bo niekompatybilna z pozostałymi lub niezgodna z konstytucją

          Myślisz, że to wynika z nieudolności? Jak rząd chce, to wprowadza
          nowe prawo w trzy tygodnie. Tak było np. z ustawą przepompowującą
          blisko miliard PLN z kieszeni podatnika do kasy bandytów z firm
          deweloperskich i banków. Sejm uchwalił ją w imponującym tempie, no,
          ale widocznie COŚ z tego ma (tzn. posłowie mają).

          Z gnębienia małych firm też pewnie coś ma. Nie wierzę, żeby nie
          można było poprawić istniejącego stanu rzeczy, zwłaszcza że Polska
          może skorzystać z wielu dobrych, gotowych wzorów (patrz UK). Tylko
          że wtedy posłowie i "prawnicy" straciliby łapówy od wielkich
          korporacji, którym bardzo zależy, żeby polskie firmy się nie
          rozwijały.
    • polskie_pieklo Nie miała baba firmy, nie miała kłopotu 13.07.09, 07:32
      Miałem firmę w Australii. Założyłem ją w 20 minut przez internet i od razu
      miałem australijski REGON. Przez dwa lata prowadzenia działalności ani razu
      nie byłem w żadnym urzędzie. Z księgową widywałem się raz na rok i za
      zrobienie całej rocznej księgowości płaciłem ok 400PLN rocznie. W Polsce płacę
      200PLN miesięcznie (to podobno i tak tanio) a w urzędach byłem już tyle razy,
      że nawet nie potrafię tego zliczyć....
    • kontoaktywne polskie absurdy 13.07.09, 07:44
      A ja jakieś pół roku temu rejestrowałem spółkę z.o.o. Regon załatwiało się od
      ręki. Panienka w okienku wydawała mi Regon na podstawie złożonych dokumentów.
      Wszystko trwało 5 min. Komuś się to nie podobała i stworzył ustawę o jednym
      okienku. Jak to wygląda. Wniosek do Regon i NIP składasz w KRS-ie. Sąd nie jest
      uprawniony do badania tych wniosków i odsyła je adresatom oczywiście ze
      stosownym interwałem, bo komu zależy. Jeśli są jakieś błędy te instytucje
      wzywają do uzupełnienia braków i wszystko trwa tygodniami. Nie mówiąc poza tym,
      że KRS-y nie ruchliwe. Idea polegać powinna na tym, że przedsiębiorca składa w
      okienku urzędu gminy, sądu wniosek i dostaje informacje, że wszystko w tym
      okienku może odebrać w określonym terminie. Np. za 3, 7 dni. Niestety u nas to
      wygląda tak, że jest jedno okienko, a i tak wszystko załatwisz samemu. Brawo
      nowa ustawa. A to Polska właśnie !!!
    • fenix77 Re: Nie miała baba firmy, nie miała kłopotu 13.07.09, 07:45
      No to gratuluję pomyślunku- jesteś - podobnie jak autorka tekstu biurokratycznym
      analfabetom- nic nie umiesz i chcesz by urzednik za ciebie załatwiał- daj
      troszke od siebie albo przynajmniej coś poczytaj a potem gadaj, założenie firmy
      zajeło mi 2 dni- ale poczytalem coś niecoś popytałem i wiedzialem jak sie do
      tego zabrać i że nie należy tego robić w okresie wakacyjnym, gdy wszyscy także w
      urzędach są na urlopach i nie da rady załatwić sprawy szybciej, ale to kwestia
      wyobraźni- a tak apropo artukułu to autorka jest zabawna . pisze nam że:

      "Oczywiście, mogłam pójść do lekarza prywatnie, tak jak chodziłam, kiedy byłam
      nieubezpieczona. Tylko dlaczego miałabym za niego płacić i teraz, skoro od 1
      lipca płacę też składki?

      Od lat płacę podatki. Nigdy nie korzystałam z pomocy państwa. Nie chcę, żeby
      mnie utrzymywało, bo potrafię utrzymać się sama. Nie musi mi nawet pomagać,
      życzyłabym sobie tylko, żeby mi nie przeszkadzało. Tymczasem od kilku dni
      zamiast na pracę cały swój czas poświęcam na próby odgadnięcia: "Co państwo ma
      na myśli?".

      To jak jest z tymi składkami płaci je czy nie - bo skoro była nieubezpieczona to
      chyba ich nie płaciła - a fakturkę od dokora pewnie też zapomniała wziąźć -
      niech on podobnie jak i ona zasila szarą strefę- wymiana barterowa bez państwa,
      a potem sie dziwi że nie ma dobrze wyszkolonych urzedników- jak nie dostają kasy
      z jej podatków to szybko odchodzą na swoje i też podatków nie płacą i suma
      sumarum w systemie kasy jest coraz mniej i system pada.

      A swoją drogą fajne jest stwierdzenie- płacę podatki- w ustach kogoś kto od 3
      dni ma firmę. chętnie zobaczę jakie podatki ta pani płaci.




      Oczywiście, mogłam pójść do lekarza prywatnie, tak jak chodziłam, kiedy byłam
      nieubezpieczona. Tylko dlaczego miałabym za niego płacić i teraz, skoro od 1
      lipca płacę też składki?

      Od lat płacę podatki. Nigdy nie korzystałam z pomocy państwa. Nie chcę, żeby
      mnie utrzymywało, bo potrafię utrzymać się sama. Nie musi mi nawet pomagać,
      życzyłabym sobie tylko, żeby mi nie przeszkadzało. Tymczasem od kilku dni
      zamiast na pracę cały swój czas poświęcam na próby odgadnięcia: "Co państwo ma
      na myśli?".
      • skrot.myslowy do fenix77 13.07.09, 09:11
        Nie wypominaj innym analfabetyzmu, jeśli sam jesteś na bakier z ortografią,
        interpunkcja i składnią zdań w języku polskim.

        Gratuluję dobrego samopoczucia.
      • steniasz a ja Ci zycze.. 13.07.09, 09:27
        moj drogi przedsiebiorco azeby twoja nowa firma funkcjonowala
        sprawnie przez okres 5 lat a po 5 latach zycze Ci zeby urzednicy
        zmienili tylko numer administarcyjny w adresie siedziby firmy (o
        zmianie ulicy nie wspomne). Wowczas zobaczysz co znaczy "troska
        Panstwa" o obywatela. Zobaczysz jak bedziesz musial we wpisie do
        ewidencji zmieniac pkd ktore w tym czasie zmieni sie z 10 razy i
        nikt nie bedzie w stanie napisac czym zajmuje sie twoja firma
        zobaczsz jak bedziesz musial biegac po urzedach typu zus, gus i
        skarbowka zeby zmienic tylko numerek ktory zmienili Ci urzednicy
        przy zmianie numeracji adresow. Zobaczysz jak w skarbowce babka
        zarzada akt wlasnosci z nowym adresem i nowym numerem i bez tego nie
        przyjmie ci zmian. Potem doczepi sie podczas kontroli ze dlaczego
        masz wystawiane i przyjmowane fv na taki adres skoro widnieje taki
        adres i ustalanie dat zmian. Chodzi o to ze to co ma byc latwe
        utrudnia sie w zamysle i dlatego jest tak jak jest. Dlatego potem
        czytanie i dowiadywanie sie nic nie pomaga
      • agata789 Re: Nie miała baba firmy, nie miała kłopotu 13.07.09, 11:14
        > No to gratuluję pomyślunku- jesteś - podobnie jak autorka tekstu
        biurokratycznym analfabetom- nic nie umiesz i chcesz by urzednik za
        ciebie załatwiał- daj troszke od siebie.

        "DAJ OD SIEBIE????" Czego Ty się najarałeś z samego rana? Od siebie
        to ja daję co miesiąc połowę tego, co uczciwie zarobiłam, z czego
        nieroby w urzędach otrzymują swoje 13 pensji plus premie. To ONI
        MAJĄ SŁUŻYĆ MNIE, a nie ja im. To JA JESTEM ICH PRACODAWCĄ, a nie
        oni - moim. Gdyby wszystkie firmy prywatne wyjechały z tego pop*go
        kraju, to świnie z urzędów wyzdychałyby z głodu, bo nie miałby kto
        na nie robić, a do żadnej uczciwej pracy nie są zdolne. Gdyby
        natomiast całe to towarzystwo wysłać na Sybir, to reszta, czyli
        uczciwi Polacy, poradziliby sobie sto razy lepiej.

        Żal mi Ciebie, biedny, zngnojony przez urzędników człowieku. Dałeś
        się sprowadzić do roli śmiecia we własnym kraju i na dodatek jesteś
        z tego dumny.
      • arturkosmal Re: Nie miała baba firmy, nie miała kłopotu 13.07.09, 11:53
        > A swoją drogą fajne jest stwierdzenie- płacę podatki- w ustach kogoś kto od 3
        > dni ma firmę. chętnie zobaczę jakie podatki ta pani płaci.

        pit z pracy/innych dochodow (bo ta firma to pewnie nie pierwsze w zyciu jej zrodlo dochodow).
        vat przy kazdym zakupie w sklepie.
        zadowolony ?
      • mmena Re: Nie miała baba firmy, nie miała kłopotu 13.07.09, 12:51
        > A swoją drogą fajne jest stwierdzenie- płacę podatki- w ustach
        kogoś kto od 3
        > dni ma firmę. chętnie zobaczę jakie podatki ta pani płaci.

        Chocby VAT. Zapewne placi tez akcyze.
        Slyszales o takich podatkach, panie "cos niecos popytalem"? A moze
        zapomniales o nie spytac?

        > To jak jest z tymi składkami płaci je czy nie - bo skoro była
        nieubezpieczona t
        > o
        > chyba ich nie płaciła

        To tez dosc proste (o to tez zapomniales "cos niecos spytac"?).
        Zalozyla firme wiec placi skladki. Nie ma znaczenia czy firma ma 3
        dni czy 3 lata.

        - a fakturkę od dokora pewnie też zapomniała wziąźć -

        No prosze cie!!! Wziac!!! Nie ma takiego slowa jak wziasc. I ty
        nazywasz autorke analfabetka?

        > niech on podobnie jak i ona zasila szarą strefę- wymiana barterowa
        bez państwa,
        > a potem sie dziwi że nie ma dobrze wyszkolonych urzedników- jak
        nie dostają kas
        > y
        > z jej podatków to szybko odchodzą na swoje i też podatków nie
        płacą i suma
        > sumarum w systemie kasy jest coraz mniej i system pada.

        Brednie. Nie wiesz czy wziela fakture, czy nie. Jesli leczy sie w
        jednym z centrow medycznych to rachunek dostala od reki. Czy
        chciala, czy nie.

        chcesz by urzednik za ciebie załatwiał- daj
        > troszke od siebie
        Przeciez daje. Nie zauwazyles dzieki komu urzednicy maja pensje? Ona
        im placi, a oni maja ruszyc d.. i zalatwic co trzeba.

        Jestes urzednikiem? Moze wartoby troche poczytac o podatkach,
        ubezpieczeniach i jezyku polskim?
    • predaton Nie miała baba firmy, nie miała kłopotu 13.07.09, 07:52
      Proszę przyjechać do Krakowa, gdzie firmę zakłada się w zależności od kolejki: od pół godziny do 3 godzin - wychodzi się z regonem, załatwionym ZUS i US.

      Chociaż tyle, że wypisywanie takich głupot trochę zmniejszy konkurencję na rynku:)
    • orwell2009 Własna Firma 13.07.09, 08:22
      Hasło „JEDNO OKIENKO” jest dobre dla polityków. Na co jest biznesmen
      który nie potrafi przejść w miarę prostej procedury. Jest ona jak
      przysłowiowy test na inteligencje odsiewający sprawnych
      przedsiębiorców od ludzi których nie chcielibyśmy spotkać w roli
      kontrahenta…
      Gorzej wygląda sprawa wyrejestrowania firmy. Tutaj przydało by
      się „JEDNO OKIENKO I ostateczna decyzja”. Aby zamknąć firmę trzeba
      mieć na to pieniądze i trzeba być rozliczony na ZERO !!!! – z US i
      ZUS. Nawet prowadząc działalność uczciwie bez wałów jest to bardzo
      trudne. Nawet sprawna firma księgowa może mieć z tym kłopot - z US
      można jakość sobie poradzić. Natomiast zmienność interpretacji
      przepisów przez ZUS jest straszna. Od kilku lat ZUS może przypomnieć
      sobie o nas wstecz (prawo zadziałało wstecz) o 10 lat a gdy sobie
      przypomni gnębić nas do „usra… śmierci”. ZUS może wydać ci
      zaświadczenie „o nie zaleganiu” a potem interpretować przepisy z
      2000 roku inaczej niż ówczesna urzędniczka ZUS. Jeżeli nie masz
      wykładni ZUS na piśmie (a pewnie i to nic nie da) mogą cię
      podsumować z zaległościami +10 lat odsetek. Przykład: zawieszanie
      działalności. Obecnie ZUS wyczekuje do ostatniego roku z 10 i się
      przypomina… Trybunał Konstytucyjny interpretuje działanie wstecz
      dochodzenia składek przez ZUS na korzyść tej przestępczej
      instytucji. Natomiast gdy oni źle wypłacą rentę, emeryturę czy
      chorobowe to możesz żądać ich wyrównania tylko do 3 lat. Gdzie tu
      równość prawa? TK również interpretuje „równość „ na korzyść
      ZUS.
      www.twoja-firma.pl/wiadomosc/1601537,zus-dluzej-sciaga-skladki-niz-je-oddaje-platnikom.html
      forumprawne.org/zabezpieczenie-spoleczne/18629-zadluzenie-w-zus-ie.html
      www.zus.pl/default.asp?id=1&p=&idk=858
    • brsdtv Re: Nie miała baba firmy, nie miała kłopotu 13.07.09, 08:41
      Wpisanie do ewidencji - 5 dni (ok 20 minut czekania w kolejce),
      Regon - od ręki, ZUS - od ręki (kolejka ok 5 minut), Skarbówka od ręki (oni mnie
      zaskoczyli bo brakowało mi jednego papierka i powiedzieli żeby za miesiąc
      przynosząc PIT go po prostu im podrzucić). Całą firmę (nie licząc wcześniejszej
      jednokrotnej wizyty w Urzędzie Miejskim) założyłem w może dwie godziny jednego
      popołudnia.

      Wszystkie te sprawy załatwiałem KILKA LAT TEMU kiedy nawet nikt nie mówił o
      jednym okienku, a teraz jest lepiej. Można oczywiście jak autorka tekstu szukać
      dziury w całym i starać się wynajdywać kłopoty. Widać tej Pani nie zależało na
      firmie, albo po prostu zależało na problemach - każda inna osoba jaką znam dba o
      swoje sprawy i ich pilnuje, a wtedy założenie firmy trwa dosłownie kilka dni.

      A artykuł po prostu głupi.
      • p.s.j Re: Nie miała baba firmy, nie miała kłopotu 13.07.09, 10:21
        > Wszystkie te sprawy załatwiałem KILKA LAT TEMU kiedy nawet nikt nie mówił o
        > jednym okienku, a teraz jest lepiej.

        lepiej? To spróbuj załatwić od ręki REGON.
        Teraz procedura wygląda tak

        ewidencja - 5 dni
        REGON - 5 dni (czekanie na wpis do ew.) + 7 dni poczta + 1-7 dni GUS (nikt nad
        nimi w okienku nie stoi, więc wydają w wolniejszym tempie) + 7 dni poczta =
        dostajesz REGON
        NIP - 5 dni (czekanie na wpis do ew.) + 7 dni poczta + 14-21 dni US + 7 dni
        poczta = dostajesz NIP
        (przy założeniu, że nie ma _żadnych_ braków formalnych. Ponieważ nie mogą ci
        powiedzieć tego "na żywo", bo dostają wnioski pocztą, muszą ci wysłać pocztą
        wezwanie... 14 dni na sam obrót korespondencji).

        Ergo:
        wpis do ew. = 5 dni
        REGON = 20-27 dni
        NIP = 33-50 dni.

        Ale za to w jednym okienku! :P
        --
        试释是事!
        Shi shi shi shi!
    • konto_calkiem_nowe zakladanie dzialalnosci w Krakowie 13.07.09, 08:42
      w listopadzie 2007 roku zakladalem dzialalnosc w Krakowie
      poszedlem, wypelnilem papiery, zalozenie dzialalnosci trwalo 30 minut, w tym
      czekanie 15 minut na swoj numerek
      od razu obok jest pokoj z paniami z GUS, 5 minut pozniej mialem REGON
      obok jest tez okienko z US i ZUS, pracownicy sa pomocni i wszystko trwa chwile,
      calosc da sie zalatwic w max godzine

      bylem w szoku, bo pamietam kilka lat wczesniej zakladalem dzialalnosc w slaskim,
      na REGON czekalem w tygodnie i musialem jechac z mojego miata do Katowic,
      wsyztsko razem trwalo okolo miesiaca
      w Krakowie mialem w w sumie w 3 godziny zalozona dzialalnosc, zgloszana do US i
      ZUS, wyrobione pieczatki itp i jedyne na co czekalem to europejski NIP, ale ze
      fakture i tak wystawialem po miesiacu to w niczym mi to nie przeszkadzalo ze te
      4 tygodnie musze czekac
      • agata789 Re: zakladanie dzialalnosci w Krakowie 13.07.09, 11:42
        konto_calkiem_nowe napisał:

        > w listopadzie 2007 roku zakladalem dzialalnosc w Krakowie
        > poszedlem, wypelnilem papiery, zalozenie dzialalnosci trwalo 30
        minut, w tym
        > czekanie 15 minut na swoj numerek...

        Widocznie trafiłes na urząd z "dobrymi panami urzędnikami". Zdarza
        się, tak jak zdarzają się wygrane na loterii. A przecież sprawną
        obsługę powinno nam gwarantować państwo, na utrzymanie którego
        płacimy co miesiąc ogromne haracze. Nie może być tak, że jesteśmy na
        łasce czy niełasce urzędników, tak jak kiedyś chłopi pańszczyźniani
        na łasce swoich panów. Wtedy też nie wszyscy gnębili chłopów.
        Niektórzy byli dobrzy. Tylko że za utrzymywanie ustroju feudalnego w
        czasach, gdy inni mieli już kapitalizm, płacimy zacofaniem do dziś.
    • crichton1 REGON 13.07.09, 09:18
      Ja dwa razy REGON dostałem od ręki (pierwszy raz przy zakładaniu firmy, a drugi
      raz przy zmianie profilu działalności). Nie doświadczyłem również żadnego chaosu
      z numerkami ani urzędnikami. Zważywszy na ilość ludzi, którzy zostali obsłużeni
      przede mną, uważam, że poszło dość sprawnie. Na wpis do ewidencji czekałem dwa
      dni, a całą resztę (łącznie ze wspomnianym REGONEM) załatwiłem w pół dnia. Nie
      korzystałem co prawda z "jednego okienka", bo wtedy niczego takiego nie było,
      więc wszędzie fatygowałem się osobiście (UM, GUS, US, ZUS). Nie ma się co
      oszukiwać. Mamy nadmiernie przerośniętą biurokrację i proces rejestracji firmy,
      którego złożoność odziedziczyliśmy po poprzednim systemie, pomimo upływu 20 lat
      jest bardzo daleki od ideału. Z drugiej strony jednak nie ma co przeginać w
      drugą stronę. Firmę rejestruje się zazwyczaj tylko 1 raz (chyba że później
      nastąpi zmiana siedziby firmy, wtedy wszystkie urzędy trzeba obskoczyć jeszcze
      raz). Jeśli dla kogoś załatwienie tych prostych w sumie formalności jest
      przeszkodą w założeniu firmy w ogóle, to powinien się zastanowić nad sensem
      zakładania firmy, bo może sobie nie poradzić z prowadzeniem samej firmy.
      • p.s.j Re: REGON 13.07.09, 10:06
        > Ja dwa razy REGON dostałem od ręki (pierwszy raz przy zakładaniu firmy, a drugi
        > raz przy zmianie profilu działalności).

        Ale teraz nie dostaniesz, bo znany z pro-businessowych ciągot PSL wprowadził
        "jedno okienko", i teraz masz _obowiązek_ złożyć wniosek o REGON do Urzędu
        Gminy, albo sądu rejestrowego KRS, a oni prześlą pocztą wniosek do GUSu... kiedyś.

        --
        试释是事!
        Shi shi shi shi!
    • oloros Re: Nie miała baba firmy, nie miała kłopotu 13.07.09, 09:21
      w Stanach firmy sie w ogole nie rejestruje
      rejestracja nastepuje z chwila zaplacenia pierwszego podatku
      firme o charakterze spolki z o o - trzeba miec trzy rzeczy - dostep
      do internetu, 50 dolarow i 5 minut czasu!!!!!!!!!
      wpisujesz i zwrotna poczta w ciagu 5 minut dostajesz automatycznie
      numery , kody etc
      wiecej jest zachodu - tez przez internet przy wyrejestrowaniu -
      trzeba 15 minut i kilka dni potwierdzenia ze twoje podatki sa
      zaplacone

      ty i twoja firma ma sie zajac zapewnieniem satysfakcji klientom a
      nie urzednikami
      zyjemy w Panstwie Totalitarnym - REzimie gdzie rzadzi Pan Urzednik
      to jest Polsks Urzednikow -
      zalozenie firmy to jest tylko poczatek gehenny - pozniej jest
      jeszcze gorzej
      dlatego moja firma zarejestrowana jest poza Polska - ale i tak
      dzialajac na rynku mam tu ogromne ilosci klopotow - do nich
      zatrudnienie sa ludzie ktorzy to zalatwiaja
      dlatego Polska jak zreszta socjalistyczna i etatystyczna Europa
      wlecze sie w ogonie - nie rozwija sie - i niech propaganda bzdur nie
      opowiada bo ludzie srednio bystrzy wiedza jak jest
      z perspektywy USA Polska to jest skanesen a prawie cala Europa to
      jest co najwyzej Muzeum no i czasem mozna dobrze zjesc
      srodek swiata dawno juz opuscil Europe - on nawet przesuwa sie z
      Ameryki - nastepny wiek to jest rejon Pacyfiku - tam sie robi terAZ
      INTERESY
      jakby im ktos opowiedzial im o tym jak sie w Polsce firme
      rejestruje - nie zrozumieli by tego NIGDY
      wykopcie ta cala bande - te przepisy i utrudnienia dzialaja tylko
      tak - Jak mi dasz - szybko zalatwimy
      pozniej kazdy krok firmy bedzie taki sam
      jak za Cara Romanowa - urzednik jest od lupienia tubylcow- pobiera
      haracz
      tym samym jest wlada polityczna - okazja do lupu - rwac ile sie da i
      w nogi
      ta metod nawet w czasach neandertalczyka dlugo nie dzialala

      • oloros Re: Nie miała baba firmy, nie miała kłopotu 13.07.09, 09:32
        poza tym w Polsce - jak i w calym possowieckim obozie ludzie sa
        przekonani zejak ktos dziala na wlasna reke - od zwyklego kupca do
        wielkiego wlasciciela to musi BYC ZLODZEJ
        oni nie moga sobie wyobrazic ze ktos moze byc uczciwy, pracowite, ze
        daje prace ludziom, przynosi bogactwo cael spolecznosci
        nie taki czlowiek moze byc tylko zlodziejem
        pochodzi to wlasnioe stad ze oni nigdy nie zyli w normalmych
        spolecznosciach a kilka pokolen w zlodziejskich i bandyckim
        panstwach - gdzie glownym Bandyta BYLo PANSTWO - i w Polsce tak
        dalej jest
        w tym krajach wzbogacic mozna sie na dwa sposoby
        Krasc albo wygrac na Loterii
        pojecie ucziweg bisnesmensnie istnieje
        wiec dobrzeze ich urzednicy pilnuja - niech placa haracze te syny
        prynajmnie tyle mam z tego - Ja czlowiek Pracy
        z tym ze praca jest rozumiana zawsze jako najemna - pod warunkiem ze
        sie trzeba spocic - inna praca jest podejrza =- Zydy i ozne inne
        cwaniaki sami rozumienie mieskajac w Polsce wielu ma to we
        Krwi!!!!!!!!
    • marini2 taka jest "prawda ekranu" 13.07.09, 09:26
      w telewizorni to wszystko wygląda pieknie i cacy, natomiast szara
      rzeczywistość wygląda inaczej.
      Jeśli w telewizorni mówią o ułatwieniach dla przedsiebiorców, to
      trzeba rozumieć że np. Pan Kulczyk ma jeszcze łatwiej wyciagnać kasę
      od Państwa, natomiast szary zwykły przedsiębiorca będzie dojony
      przez urzedników, gdyż ma taki prikaz z góry, bo brakuje pieniędzy w
      skarbcu.
      A propos złożyłem pit w marcu, i jeszcze do tej pory nie otrzymałem
      zwrotu nadpłaconego podatku.
    • atrynity Nie miała baba firmy, nie miała kłopotu 13.07.09, 09:27
      przepraszam bardzo, ale to jakaś wyjątkowa sierota musiała być...
      ja rejestrowałam firmę w jeden dzień.
      Wysłałam zgłoszenie internetem, tego samego dnia zadzwoniła Pani z urzędu
      żebym przyjechała po wpis, przyjechałam przejrzałyśmy podpisałam i tyle, potem
      poszłam po regon - dostałam od razu tego samego dnia, potem założyłam konto, i
      tego samego dnia jeszcze byłam w US. miałam regon więc mogłam wystawiać
      faktury. na nip i nip Eu rzeczywiście czekałam trochę ponad tydzień, ale to
      wszystko.

      podobnie było jak zakładałyśmy spółkę... co prawda nie miałyśmy ambicji
      załatwiać tego w 1 okienku - bo jest dość oczywiste, że te dokumenty wożone
      przez urzędników wożą się trochę dłużej, ale beeez przesady. Jak ktoś chce to
      wszystko zrobi sprawnie, a jak ktoś ma postawę roszczeniową to się zatnie i tyle.
      • p.s.j Re: Nie miała baba firmy, nie miała kłopotu 13.07.09, 10:16
        > podobnie było jak zakładałyśmy spółkę... co prawda nie miałyśmy ambicji
        > załatwiać tego w 1 okienku -

        Tu nie ma ambicji - masz ustawowy obowiązek załatwienia tego w jednym okienku,
        co wydłuża np. uzyskanie tego nieszczęsnego REGON o 2-3 tygodnie.

        Co było, a nie jest... wiesz sama. Przyrównywanie zakładania firm przed 2009 a
        obecnie przypomina utyskiwanie, że przed wojną jabłka były smaczniejsze, a
        korków samochodowych nie było.

        --
        试释是事!
        Shi shi shi shi!
      • agata789 Re: Nie miała baba firmy, nie miała kłopotu 13.07.09, 11:29
        Jak ktoś chce to
        > wszystko zrobi sprawnie, a jak ktoś ma postawę roszczeniową to się
        zatnie i tyle.

        POSTAWĘ ROSZCZENIOWĄ???? Kobieto, czy Ty zdajesz sobie sprawę z
        tego, co piszesz? Płacisz połowę swoich uczciwie zarobionych
        dochodów na utrzymanie coraz droższej bandy urzędników, i uważasz,
        że wymaganie od nich uczciwego wykonywania swojej pracy
        jest "postawą roszczeniową"? To może zacznij płacić również swoim
        pracownikom za nicnierobienie - na pewno się ucieszą!

        Roszczeniową postawę to mają hordy nierobów w urzędach, które co
        roku dostają trzynaste pensje i podwyżki, "bo im się należy".
      • hanishl Re: Nie miała baba firmy, nie miała kłopotu 02.08.09, 20:44
        atrynity napisała:

        > przepraszam bardzo, ale to jakaś wyjątkowa sierota musiała być...
        > ja rejestrowałam firmę w jeden dzień.

        atrynity jesteś geniuszem , widać wszyscy inni to chodzące niezguły.
        Podziwiam .Z wrodzoną skromnością i z lekka przesadną finezją gratuluję
        Hanish
    • men_53 Nie miała baba firmy, nie miała kłopotu 13.07.09, 09:34
      REGONU może i nie musisz od razu mieć, ale pieczęć firmowa jest
      potrzebna. Z REGONEM i NIP.
      Dopóki nie zarejestrujesz f-my nie możesz przyjąć ani wystawić f-ry.
      A właściwie, przyjąć mozesz, ale nie mozesz jej wykazać do zwrotu
      podatku. W przeciwnym przypadku czeka Cię nieprzyjemne spotkanie z
      urzednikami fiskusa i kara finansowa. Skoro nie mozesz przyjąć f-ry
      nie możesz też nic kupić na firmę, tzn. wydzierżawić lokalu, kupic
      mebli czy komputera. Itd, itd. Jesli załamujesz sie na tym etapie -
      lepiej daj spokój. To dopiero pierwszy, malutki schodek urzedniczej
      paranoi.
    • pitland.pl Nie miała baba firmy, nie miała kłopotu 13.07.09, 09:36
      od kilku lat jest trend pisania artykułów, w których nie ma za wielu informacji fachowych. Założenie jest takie, że taki tekst przeczyta więcej osób w tym te, które nie rozumieją informacji fachowych. W efekcie z artykułu nie dowiemy się na czym polega problem nowego systemu rejestracji firm, jakie są jego wady i zalety. Co chciano osiągnąć.

      A sprawa jest prosta - pojawił się nowy bardzo rozbudowany formularz EDG-1, który składa się w gminie.. EDG-1 jest formularzem modułowym - gmina przekazuje informacje do potrzebne do załatwienia sprawy rejestracji poszczególnym urzędom - GUS, ZUS, US. Teoretycznie nie trzeba do nich pójść, ale np. w US samodzielnie trzeba złożyć VAT-R by zostać VAT-owcem. I krążenie dokumentów między urzędami w zależności od regionu kraju odbywa się szybko lub wolno. Twórcy nowego systemu mieli zadanie niemożliwe do wykonania - nie rozwalać obecnego systemu urzędów i jednocześnie przyspieszyć załatwienie sprawy rejestracji nie ponosząc nakładów informatycznych bo o ile się nie mylę urzędy nie korzystają z łączy internetowych załatwiając rejestrację firmy a z poczty.
      --
      pitland.pl udostępnił darmowe formularze podatkowe NIP PIT PCC CIT VAT
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka