Dodaj do ulubionych

Dwa wypadki: dwóch 20-latków w BMW nie żyje

15.07.09, 07:48
tjaaa/.. wprowadzic licencje na jazde BMW po 30 roku życia, albo i
po 40 ...
Obserwuj wątek
        • eszka_ko BMW i półgłówki... 15.07.09, 10:43
          ... bo inaczej tego nie można nazwać. Wczorajsza historia: stacja
          benzynowa, podjeżdżam żeby sprawdzić ciśnienie w oponach, a tam
          dżolo na oko dwudziestoparoletni, z równie dżolerską laską wewnątrz
          autka właśnie próbują rozgryźć, jak to z tym kompresorem. Czekam
          zatem. Gość lata dookoła, laska ani się ruszy. Trwało to około 20
          min, a najlepszy był koniec: ze szpanem i piskiem miało odbyć się
          ruszenie, i prawie się udało, gdyby nie fakt, że gość odjechał... z
          przyczepioną sprężyną do pompowania kół:)))))) Efekt: prawie
          rozwalony wentyl i o mało co nie wyrwany kompresdor. Dżolo czerwony
          jak burak ruszył odpinać toto z koła i wk... odjechał. ALe miałam
          ubaw!!!
        • koprofag4 Re: Ten co na drzewo to OK 15.07.09, 13:52
          co prawda siedzac przed kompem to sie latwo madrzyc ale...mysle, ze
          gdybym mial taka sytuacje jak gosc z cytryny, to zrobilbym wszystko
          zeby wziac sprawce na czolowke (zakladając rzecz jasna, ze nie jade
          z rodzina, ale 90% moich przebiegow robie solo) - a wtedy ciekawe
          kto by lepiej na tym wyszedl - nie mam co prawda BMW ale mam za to
          10 poduszek - mysle ze w przeciwienstwie to kierowcy 20 letniej
          bejcy wyszedlbym z tego wypadku
          • dbracer Re: Ten co na drzewo to OK 15.07.09, 14:07
            Zaje***ty tok rozumowania...
            Przy sumarycznej prędkości w okolicach 200kmh, wyhamowanie na
            odcinku długości strefy zgniotu zamieniłoby cię w worek krwawej
            pulpy. Dzięki poduszkom co najwyżej można by było otworzyć ci trumnę
            na nocne czuwanie.

            Dzięki kompletowi poduszek, systemom kontroli jazdy i innym cudom,
            sądzisz, ze da się oszukać prawa fizyki? Tacy kierowcy giną częściej
            na drogach, niż dziadki w fiacikach czy budowlańcy w poldkach.
          • sokolasty Re: Ten co na drzewo to OK 15.07.09, 14:25
            koprofag4 napisał:

            > co prawda siedzac przed kompem to sie latwo madrzyc ale...mysle, ze
            > gdybym mial taka sytuacje jak gosc z cytryny, to zrobilbym wszystko
            > zeby wziac sprawce na czolowke (zakladając rzecz jasna, ze nie jade
            > z rodzina, ale 90% moich przebiegow robie solo) - a wtedy ciekawe
            > kto by lepiej na tym wyszedl - nie mam co prawda BMW ale mam za to
            > 10 poduszek - mysle ze w przeciwienstwie to kierowcy 20 letniej
            > bejcy wyszedlbym z tego wypadku


            Zaraz, jeszcze raz, bo coś mam nadzieję mi umyka. Czy jeżeli jedziesz samochodem
            i zaczyna wyprzedzać Cię BMW, Ty przyspieszasz, aby nie wpuścić je z powrotem na
            właściwy pas i wystawić na czołowe zderzenie?
              • koprofag4 Re: Ten co na drzewo to OK 16.07.09, 17:09
                chyba mnie nie zrozumiales

                przyspieszanie w momencie gdy ktoś Cię wyprzedza to raz że idiotyzm,
                a dwa, że wykroczenie - robisz niebezpieczną sytuację na drodze

                miałem na myśli raczej fakt, że z naprzeciwka nagle mi ktoś
                wyskakuje i znajduje się na moim pasie - wiadomo, że hamuję, ale nie
                zjezdzam (nie mam gdzie,obok są drzewa)

                kiedyś widziałem coś takiego - bogu ducha winny samochód zjechał,
                wpadł do rowu, dachował a sprawca po prostu pojechal dalej i tyle go
                widzieli

                i taka własnie sytuację miałem na myśli

                poza tym, nadal będę się upierał, że wolę zaliczyć czołówkę niż
                chociażby boczne z drzewem - boczne uderzenia są zdecydowanie
                bardziej niebezpieczne dla pasażerów - inna sprawa, że jak to
                powiedział przedmówca przy 200km/h to Ci to nie robi róznicy

                titanic też by lepiej na tym wyszedł, gdyby jego kapitan nie
                próbował brać góry bokiem (co przyznaje nawet wydawało się
                logicznie) tylko przyłożył w nią centralnie:)

                i to czy bmw czy nie bmw to nie ma nic do rzeczy - brat jeździ 3
                letnią piątką i uważam, że to naprawdę swietny wózek - ale ja
                osobiście wolę japońce

                trochę się rozpisałem: Tobie i paru innych zalecam czytanie ze
                zrozumieniem, nie musiałbyś się silić wówczas na głupiomądre
                odpowiedzi

                mam nadzieję, że teraz już jasno napisałem jaki był sens mojej
                wcześniejszej wypowiedzi
      • rychu_666 Re: Bo BMW nie nadaje sie do szybkiej jazdy... 15.07.09, 08:36
        oj tam zaraz. choć sam jeżdżę folksdojczem to uważam bmw generalnie za ładne
        auta i bardzo przyzwoite. tylko że dresiki jeżdżą starymi dorżniętymi trupami, w
        których wykonują tzw. 'tuning optyczny' + wiertarka w tłumik, a przeglądy
        załatwiają na wsi za flaszkę.
      • prawdziwy.jonek Re: Bo BMW nie nadaje sie do szybkiej jazdy... 15.07.09, 10:33
        a.anonym napisał:

        > Konstrukcyjne gowno, przereklamowany i psujacy sie badziew.

        zaloze sie za jezdzisz golfem:)
        ja tam nie narzekam na bmw, ma 5 i zrobione w tej chwili 280 tysiecy km a koszty
        sa znikome to znaczy olej opony paliwo i czesto łączniki w przednim zawieeszeniu.
        a jezeli chodzi o badziewie to jest takie samo jak twoje i inych marek przy
        uderzeniu w drzewo z duza predkoscia.
        • milu100 Re: Bo BMW nie nadaje sie do szybkiej jazdy... 15.07.09, 13:36
          a jak zachowujesz się na drodze? wyprzedasz na trzeciego, jedziesz 150km/h gdy
          można 70km/h, skręcając w lewo omijasz wszystkich czekających na skręcających
          prawym pasem, przejeżdżasz na czerwonym, wymuszasz pierszeństwo, nie
          zatrzymujesz się przed przejściem mając zielona strzałkę, parkujesz na miejscu
          dla niepełnosprawnych, itd...?

          z obserwacji w sporej części przypadków takie zachowania dotyczą kierowców BMW.
          W pozostałych przedstawicieli handlowych we wszelkiej maści innych samochodach.
    • thehard będziesz miał wypadek 15.07.09, 08:07
      Już sama nazwa przestrzega
      --
      A może to normalne, że się inaczej marzy
      Inaczej się przeżywa i pije się po pół
      I żeby to zrozumieć, potrzeba się zestarzeć
      Lub rzucić się ze schodów - najlepiej głową w dół
      • sokolasty Re: tych 2 pierwszych nie szkoda - bardzo dobrze 15.07.09, 08:48
        dddupa napisał:

        > stało, że 2 potencjalnych morderców zginęło i nie zamordowało nikogo innego, sz
        > koda tylko tej niewinnej ofiary, która została zamordowana przed trzeciego mord
        > ercę....


        Szkoda, choć nie wiemy, czy np. kierownik Citroena nie przyspieszał będąc
        wyprzedzanym wystawiając młodziaka na BMW na czołówkę.
      • arlet-studi Marka auta nie ma znaczenia...tylko logika. 15.07.09, 11:50
        Piszący niech się najpierw zastanowią co piszą!!!
        Jacy mordercy? Płytkość wypowiedzi jest żenująca!!!
        To byli młodzi ludzie...młodzi kierowcy, niedoświadczeni...a
        przeciętne BMW ma od 150 KM - do tego jest to auto z napędem na tylną
        oś...To jest trochę tak jakby 6 latek brał udział w teście
        ortograficznym...tylko, że dokładnie nie zna jeszcze liter!!!
        Jazda autem to nie gra komputerowa...tylko rzeczywistość i przeróżne
        sytuacje na drogach. I nie to ile lat ma BMW ma znaczenie...może być
        prosto z fabryki...Osoba jeżdżąca bardzo szybko nie mająca
        doświadczenia spowoduje wypadek czy kolizję każdym autem. Błędy
        popełniają także kierowcy z wieloletnim doświadczeniem, bo sytuacje
        na drogach są przeróżne. Niemniej jednak początkujący kierowcy nie
        powinni jeździć samochodami z silnikami o dużej mocy.
        • rikol Re: Marka auta nie ma znaczenia...tylko logika. 15.07.09, 12:35
          Jesli maja prawo jazdy, to oznacza, ze moga jezdzic takim autem, Z PREDKOSCIA
          DOZWOLONA NA DANEJ DRODZE, DOSTOSOWANA DO WARUNKOW NA DRODZE. Natomiast zaden
          egzamin nie ustrzeze przed glupota. Bardzo dobrze, ze zabili sie sami i nie bylo
          ofiar. Gorzej bylo w przypadku Otylii Jedrzejczak, ktora 'swietnym kierowca
          bedac' (a jakze, nawet roku nie miala prawa jazdy), jechala z predkoscia 120-180
          km/h (rozne wersje byly), wyprzedzala chyba na czwartego. Zabila brata. Gdyby
          jechala zgodnie z przepisami, to brat by zyl.
          • arlet-studi Re: Marka auta nie ma znaczenia...tylko logika. 15.07.09, 14:04
            No.....i co jej zrobili? Nic....innego to rozszarpaliby na
            strzępy...następna kulejąca dziedzina...a podobno prawo jest takie samo
            dla wszystkich? Za granicą za przekroczenie szybkości o 50 km/h
            odbierają prawko, a jej go nie odebrano mimo, że zginął człowiek!
            Szkoda słów...
    • offal Stereotyp ? 15.07.09, 08:25

      Jak tu nie twierdzić że młody kierowca w BMW to potencjalny morderca
      na drodze ? O co chodzi z tym BMW ? Dlaczego ta marka jest taka
      popularna wśród debili których nie stać na dobry samochód i jeżdzą
      20-sto letnim szrotem wyklepanym z przystanku autobusowego ?

      Ciekawe czy pojazdy w/w morderców były pełnoletnie albo od nich
      starsze ...
      • fletcher_live Re: Stereotyp ? 15.07.09, 09:44
        Stereotyp to bardziej ludzie oceniający tak właścicieli BMW. W większości nie
        stać ich na dobry samochód, jeżdżą rozsypującym się 10. letnim fiatem i w taki
        sposób realizują swoje frustracje.
        1. Nikt nie pisał, że to było stare BMW, mogła być nówka.
        2. A kierowca Hondy Civic powodujący wypadek... tu będzie jakaś inna teoria?
        3. 20. letnie BMW kupione za 3-6k zanim wygląda tak jak można zobaczyć na
        drodze, to trzeba dołożyć 10-20k.
        Wg pkt 1 i 3 wracamy do początku mojej wypowiedzi o frustratach :)))
        • rychu_666 Re: Stereotyp ? 15.07.09, 10:26
          > 1. Nikt nie pisał, że to było stare BMW, mogła być nówka.
          > 2. A kierowca Hondy Civic powodujący wypadek... tu będzie jakaś inna teoria?
          > 3. 20. letnie BMW kupione za 3-6k zanim wygląda tak jak można zobaczyć na
          > drodze, to trzeba dołożyć 10-20k.

          ad 1: no dobra, masz rację. mogło to być nowe auto, ale z tego co obserwuję to
          większość cwaniaków jeżdżących w sposób niebezpieczny samochodami marki bmw to
          młode szczury, a ich auta są dorżnięte i skatowane na maksa. rzadko się widuje
          gościa w szacownym wieku w bmw, który prowadzi z zachowaniem kultury jazdy.
          wbrew stereotypom, częściej się zdarzają grzeczni starsi panowie w mercedesach :>

          ad 2: honda jest akurat na tej samej półce co bmw: to są bardzo fajne auta, ale
          niestety są to też marki ulubione przez bezmózgie dzieciaki, które lubią narobić
          hałasu, spalić gumę i rozpieprzyć się na najbliższym płocie.

          ad 3: to bez znaczenia. ważne, że to bmw ;) a jak coś to zawsze można dorobić
          angel eyes, wymienić klamki i dorobić podwójny chromowany wydech :p
          • qulag a AUDI? 15.07.09, 12:39
            aż dziwne, że nikt nie wspomina o kierowcach AUDI...


            jak dla mnie to jest nawet gorsza plaga niż kierowcy BMW - po prostu 95%
            kierowców AUDI czy to młodych czy to starszych mocno SZARŻUJE!! przynajmniej u
            mnie na wschodzie ;) jak ktoś się pcha na trzeciego to najczęściej jest to
            kierowca AUDI, szczególnie jakiejś starej 80-tki czy 100-tki, ci w nowszych i
            droższych modelach mają trochę wiecej oleju w głowie choć nie zawsze...


            zła renoma BMW w Polsce spowodowała, że to właśnie Audi jest takim autem dla
            drogowych ścigantów-amatorów - wielu tatusiów ma właśnie Audi i regularnie
            próbuje zabić swoją rodzinkę i jeszcze rodzinkę jadącą z naprzeciwka wpychając
            się na trzeciego i przekraczając 150km/h na wąskiej drodze powiatowej...




            ogólnie widać marki BMW i Audi w Polsce to takie marki leczące kompleksy - jak
            ktoś kupuje ponad 10-letnie auto takiej marki to na pewno ma jakieś ostre
            kompleksy i będzie tym autem wyraźnie łamał przepisy drogowe... tak na moje oko
            w 95% kierowców starych Audi i BMW tak właśnie jest...


            co innego nowsze auta tych marek - tu już zdarza się więcej "normalnych"
            kierowców, ba sam bardzo lubię te auta :> ale też fakt, że różne piątki czy
            a-szóstki mocno łamią przepisy i narażaja innych na drodze...
        • milu100 Re: Stereotyp ? 15.07.09, 13:47
          na kilkunastoletnie BMW stać każdego, znam takich co twierdzą, że takie
          kilkunastoletnie BMW jest lepsze niż niejedna nówka z salonu, może mają rację
          nie wiem,

          wiem, że przejechałem się kiedyś 20 kilkunastoletnią BMW 3 z 2,5 litrowym
          silnikiem, nie zorientowałem się nawet kiedy przekroczyłem 120km/h w mieście,
          jednak o lepszości samochodu nie koniecznie musi świadczyć jego przyspieszenie i
          prędkość maksymalna, sam jeżdżę samochodem mającym niezłego kopa, ale z takich
          za którymi nie ogląda się nawet złodziej i jakoś nie mam parcia aby z każdego
          skrzyżowania ruszać z piskiem opon i poza miastem jechać 200km/h,
          ta marka robi coś z mózgiem, ale ludzie z konkretna psychiką kupują te pseudo
          sportowe auta
      • anders76 Re: Stereotyp ? 15.07.09, 10:58
        Prooblem z BMW to nie jego wiek tylko wbudowana niestabilnosc + bardzo dobry
        silnik + brak umiejetnosci mlodego kierowcy + slabiutkie blachy nie chroniace
        ludzi. Dotyczy to glownie seri 300 i ta seria jest nadreprezentowana w
        statystykach wypadkow, zwlaszcza z mlodymi kierowcami, mierzacymi sily na
        zamiary. Latwo zaczyna poslizg a potem i umiejetnosci i mocy silnika brak dla
        poslizgu kontrolowanego, pozatem taki poslizg wymaga wiecej miejsca niz jeden
        pas ruchu. No i skutki widac w statystyce.
    • arczello Dwa wypadki: dwóch 20-latków w BMW nie żyje 15.07.09, 08:31
      Polacy, dlaczego nie potraficie wyprzedzać? Ile razy przyjeżdżam do Polski to
      co drugi samochód podczas wyprzedzania próbuje mnie zepchnąć do rowu, na
      pobocze, na drzewo. Akurat mam dosyć solidną brykę ale nie szarżuję. A próbują
      mnie spychać nawet całkiem malutkie samochodziki. Skąd w was takie zachowanie,
      tyle nienawiści do drugiego użytkownika drogi?
      • bambussi wystarczy lekko zjechać na pobocze na 2,3 sekundy 15.07.09, 08:55
        a dajesz delikatnie na pobocze podczas wyprzedzania - żeby nie
        zmuszać wyprzedzającego do przekraczenia osi drogi? dzięki temu
        manewr jest bezpieczeniejszy dla wszystkich

        bo jeśli nie, to sie nie dziw - oni cię nie spychają, krzywdy ci nie
        zrobią, oni kończąc manewr tuż przed twoją maską i dając lekko na
        hamulec dają ci do zrozumienia, żebyś na drugi raz używał wstecznego
        lusterka i nie trzymał się osi jezdni podczas wyprzedzania przez
        inny pojazd

        proste i bezpieczne - ale wielu wciąż tego nie rozumie...
        • swan_ganz Re: wystarczy lekko zjechać na pobocze na 2,3 sek 15.07.09, 09:09
          oni kończąc manewr tuż przed twoją maską i dając lekko na
          hamulec dają ci do zrozumienia, żebyś na drugi raz używał wstecznego
          lusterka i nie trzymał się osi jezdni podczas wyprzedzania przez
          inny pojazd


          rób tak dalej a pewnie kiedyś trafisz i na mnie a wtedy na
          najbliższych światłach na których się zatrzymamy skopię ci doopę...
          Ciekawe czy w konsekwencji tego zdarzenia nauczysz się
          czegokolwiek....
          --
          Swan
          ** Just say no to drug reps **
          nofreelunch.org/
            • swan_ganz Re: wystarczy lekko zjechać na pobocze na 2,3 sek 15.07.09, 14:20
              > spróbuj, wzywam policję i ciągam cię po sądach, masz ochotę?


              podejmuję takie ryzyko (to już sprawdzone) a wiesz dlaczego? Bo
              jestem w stanie udowodnić ci twoje niebezpieczne zachowanie na
              drodze powodowane tylko i wyłącznie twoją złośliwością a nie
              warunkami drogowymi.... Mam kamery z przodu i z tyłu samochodu oraz
              twardy dysk gdzie zapisywane są dane z tych kamer i systemu GPS z
              ostatniego kwadransa jazdy... I zawsze mogę ostatni taki kwadrans
              zapisać na tym twardym dysku do późniejszego wykorzystania...
              Przekonała się o tym ostatnio jakaś kobieta, która na trasie
              łazienkowskiej w Warszawie spowodowała ze mną kolizję notabene;
              jechałęm wtedy BMW) a ponieważ była z koleżanką to ustaliła sobie z
              nią na potrzeby policji wersję zdarzeń zupełnie inną niż faktyczne
              zdarzenia... Trzeba było widzieć jej minę gdy jako dżentelmen
              poprosiłem policjantów by najpierw kobiety złożyły swoje zeznania do
              protokołu i je podpisały a potem zaprosiłem całe towarzystwo do
              swojego samochodu gdzie odtworzyłem zapis z prawdziwych zdarzeń....
              I teraz panie oprócz odpowiedzialności za spowodowanie wypadku mają
              dodatkowo sprawę karną za skłądanie fałszywych oświadczeń... :-)

              --
              Swan
              ** Just say no to drug reps **
              nofreelunch.org/
              • prawdziwy.jonek Re: wystarczy lekko zjechać na pobocze na 2,3 sek 16.07.09, 23:15
                swan_ganz napisał:

                > Przekonała się o tym ostatnio jakaś kobieta, która na trasie
                > łazienkowskiej w Warszawie spowodowała ze mną kolizję notabene;
                > jechałęm wtedy BMW) a ponieważ była z koleżanką to ustaliła sobie z
                > nią na potrzeby policji wersję zdarzeń zupełnie inną niż faktyczne
                > zdarzenia... Trzeba było widzieć jej minę gdy jako dżentelmen
                > poprosiłem policjantów by najpierw kobiety złożyły swoje zeznania do
                > protokołu i je podpisały a potem zaprosiłem całe towarzystwo do
                > swojego samochodu gdzie odtworzyłem zapis z prawdziwych zdarzeń....
                > I teraz panie oprócz odpowiedzialności za spowodowanie wypadku mają
                > dodatkowo sprawę karną za skłądanie fałszywych oświadczeń... :-)
                >

                ej chlopce chlpoce!
                ales sie gosciu naogladal filmow! i ci sie wydaje ze mozesz wszystko! a wiec jak
                bys na mnie trafil to najpierw bym ci morde stlukl a potem te twoje kamerki i na
                koncu ten twardy czy moze miekki dysk.
                a tak poz wszystkim to jak to? obydwie prowadzily pojazd? nie bardzo rozumie.
                • jaroslawjerzy Re: wystarczy lekko zjechać na pobocze na 2,3 sek 17.07.09, 10:01
                  Oj, Panowie, Panowie... Jak dzieci w piaskownicy. "A ja mam kamery",
                  "A ja bym cię stłukł i twoje kamery też"... Może jeszcze tatusiami
                  się nawzajem postraszcie... A najlepiej od razu po prostu wyciągnijcie januszki, porównajcie długość i będzie pozamiatane.

                  Co do pobocza - nie zawsze takowe jest, poza tym jeśli jest
                  oddzielone linią ciągłą to nie wolno na nie wjeżdżać. Przepisy się
                  kłaniają. Oczywiście, dobrym zwyczajem jest zjechać na prawo - inna
                  rzecz, że przepisy i tak nakazują jechać możliwie najbliżej prawej
                  krawędzi jezdni...

                  A debile i bandyci za kierownicami pozostaną debilami i bandytami -
                  bez względu na to, czy w BMW, czy w Mercu, Audi, Hondzie czy maluchu.
                  Niebezpieczny kretyn to niebezpieczny kretyn i tyle.
          • swan_ganz Re: wystarczy lekko zjechać na pobocze na 2,3 sek 15.07.09, 09:36
            > A jak debilu złapie prawym kołem pobocze i wyląduje w rowie lub
            na drzewie, to kto będzie winny? Najgorsi są cwaniacy tacy jak ty!


            pewnie miał na myśli miejsca gdzie są szerokie pobocza (np. takie
            jak na trasie W-wa - lublin)... Nie sądzę by oczekiwał, że ktoś da
            mu marginesik zjeżdżając w krzaki... :-)

            Zawsze jak ktoś na trasie mnie dogania daję taki "marginesik" z tej
            prostej przyczyny, że skoro ten z tyłu mnie dogonił to oznacza to,
            że on szybciej jedzie niż ja więc postaram się ułatwić mu manewr
            wyprzedzania mnie; to kwestia kultury jazdy ale jeśli kiedyś zagapię
            się i tego marginesika nie dam a ten palant po wyprzedzeniu mnie
            depnie przed moją maską po hamulcach w celach edukacyjnych to ja już
            mu urządzę lekcję drogowego suivre vivre....

            --
            Swan
            ** Just say no to drug reps **
            nofreelunch.org/
              • swan_ganz Re: wystarczy lekko zjechać na pobocze na 2,3 sek 15.07.09, 09:53
                > Zjeżdżanie na pobocze jest ZABRONIONE.
                Na poboczu może być pieszy, rowerzysta, furmanka, zaparkowany
                awaryjnie samochód. Pobocze może się w każdej chwili skończyć.


                dużo chyba nie jeździsz, co? Pobocza nie kończą się nagle a furmanki
                czy rowerzyści nie spadają na nie z nieba; wszystko co się na nim
                porusza naprawdę widać z daleka... :-)
                I jeśli coś uniemożliwia zjechanie na takie pobocze to oczywiście
                nikt nie będzie oczekiwał, że wbrew rozumowi zjedziesz na nie i
                skasujesz jakiegoś furmana.... Ale w sytuacji gdy jest ono puste i
                szerokie, widoczność dobra a ty mimo intensywnego ruchu aut z
                przeciwka będziesz blokował wolną jazdą innych, którzy chcieliby
                nieco szybciej niż ty pojechać... Prędzej czy później wzbudzisz
                agresję u kogoś kto za tobą jedzie i dopiero wtedy będzie
                niebezpiecznie...
                Jakbyś porozmawiał z ofiarami wypadków drogowych to wiedziałbyś, że
                większość z nich powoduje włąśnie agresja za kierownicą i brak
                umiejętności współdziałania u kierowców, którzy w trasę wyruszają
                niczym ongiś wojownicy na wojnę.....
                Po co prowokować niebezpieczne sytuacje na jezdni ?
                --
                Swan
                ** Just say no to drug reps **
                nofreelunch.org/
                • pogromca_kretynow ....zjechac na pobocze, hmm..... 15.07.09, 12:30
                  Ciekawa ta Wasza dyskusja. Jezeli jade z predkoscia istotnie
                  mniejsza od dpouszczalnej (staram sie tego nie robic) to jasne jest
                  ze zjade na pobocze, oczywiscie pod warunkiem ze jest taka
                  bezpieczna mozliwoscc. Ale jesli predkosc dopuszczalna wynosi do
                  90km/h a ja jada te ok. 90 km/h to nie zjade na pobocze. NIGDY.
                  • swan_ganz Re: ....zjechac na pobocze, hmm..... 15.07.09, 12:38
                    Ale jesli predkosc dopuszczalna wynosi do
                    90km/h a ja jada te ok. 90 km/h to nie zjade na pobocze. NIGDY.


                    i pewnie dlatego prędzej czy później będziesz miał pewnie niefajne
                    zdarzenie na drodze....

                    1. korona ci z głowy spadnie jak komuś umożliwisz manewr
                    wyprzedzania nawet wtedy gdy jedziesz z przepiso maksymalną
                    prędkością?

                    2. dlaczego rościsz sobie pretensje do nauczania innych kierowców w
                    zakresie bezpieczeństwa na drodze? Co wogóle miałaby cię obchodzić
                    prędkość z jaką poruszają się inni ? Masz jakąś misję do spełniania
                    na ziemi czy jak?
                    --
                    Swan
                    ** Just say no to drug reps **
                    nofreelunch.org/
                    • everettdasherbreed Re: ....zjechac na pobocze, hmm..... 15.07.09, 22:44
                      A czy po prostu nie można przyjąć postawy "zero tolerancji dla wariatów"?

                      Szalonych zaopatrzeniowców i akwizytorów należy po prostu eliminować jako kierowców.

                      Ja osobiście jeżdżę z prędkością ROZSĄDNĄ czyli odpowiadającą stanowi drogi i
                      pojazdu. Uważam, że znaki drogowe i przepisy znacznie ZANIŻAJĄ dozwoloną
                      prędkość. Oznakowanie dróg jest dobierane pod starego rozklekotanego żuka z
                      niesprawnym układem kierowniczym i hamulcowym.
                      • prawdziwy.jonek Re: ....zjechac na pobocze, hmm..... 16.07.09, 23:34
                        everettdasherbreed napisał:

                        > A czy po prostu nie można przyjąć postawy "zero tolerancji dla wariatów"?
                        >
                        > Szalonych zaopatrzeniowców i akwizytorów należy po prostu eliminować jako kiero
                        > wców.
                        >
                        > Ja osobiście jeżdżę z prędkością ROZSĄDNĄ czyli odpowiadającą stanowi drogi i
                        > pojazdu. Uważam, że znaki drogowe i przepisy znacznie ZANIŻAJĄ dozwoloną
                        > prędkość. Oznakowanie dróg jest dobierane pod starego rozklekotanego żuka z
                        > niesprawnym układem kierowniczym i hamulcowym.

                        a ciekawe z kad ty mozesz wiedziec kto jest wariatem drogowym?
                        bo dla mnie to ty jestes tym wariatem.
                  • prawdziwy.jonek Re: ....zjechac na pobocze, hmm..... 16.07.09, 23:32
                    pogromca_kretynow napisała:

                    > Ciekawa ta Wasza dyskusja. Jezeli jade z predkoscia istotnie
                    > mniejsza od dpouszczalnej (staram sie tego nie robic) to jasne jest
                    > ze zjade na pobocze, oczywiscie pod warunkiem ze jest taka
                    > bezpieczna mozliwoscc. Ale jesli predkosc dopuszczalna wynosi do
                    > 90km/h a ja jada te ok. 90 km/h to nie zjade na pobocze. NIGDY.

                    ales ty glab!!!!!
                    i jeszcze jedno nigdy nie mow nigdy!!!!
                    raz taki maluchem tez probowal mi udowodnic ze sie nie usunie(akurat jechalem
                    duzym zestawem) wiec jak byl po srodku naczepy i sie mu przyblizyla do lusterka
                    a z prawej slupki stukaly po drugim lusterku to juz nie byl taki odwazny:)
                    i czemu nie dasz innym jechac 110 na 90?? nawet policjanty radary maja ustawione
                    20 wiecej niz dopuszczalna.
                • milu100 Re: wystarczy lekko zjechać na pobocze na 2,3 sek 15.07.09, 14:02
                  > dużo chyba nie jeździsz, co? Pobocza nie kończą się nagle a furmanki
                  > czy rowerzyści nie spadają na nie z nieba; wszystko co się na nim
                  > porusza naprawdę widać z daleka... :-)

                  kończą, kończą, jak nie znasz drogi to w każdej chwili może zaskoczyć cię
                  zwężenie na mostku, może wyjechać coś z bramy, drogi podporządkowanej, itp..
                  wiele zależy od drogi, możesz zjechać na 2-3 sekundy a tu okazuje się, że
                  zamiast jednego wyprzedza cie 5 innych i z 2-3 sekund robi sie ich 15, ja
                  zjeżdżam tylko wtedy gdy znam drogę, w innym przypadku nie ma zmiłuj
                  • prawdziwy.jonek Re: wystarczy lekko zjechać na pobocze na 2,3 sek 16.07.09, 23:40
                    everettdasherbreed napisał:

                    > Pas ruchu jest do jazdy a pobocze jest do postoju albo ruchu obiektów powolnych
                    > (pieszy, rower, furmanka, traktor, pojazd holowany itd.).
                    >
                    > Ja po prostu nie współdziałam z wariatami drogowymi. Jestem wręcz
                    > zainteresowanych ich eliminacją. Nawet fizyczną.

                    ale wam sie pier........li po tych zakurych lbach, nie macie zielonego pojecia
                    kulturze na drodze, nie moge sie doczekac kiedy wprowadza badania
                    psychotechniczne dla wszystkich kierowcow(w tej chwili sa tylko dla zawodowych
                    powyzej 3,5 tony) i wtedy przynajmniej 50% glabow i psycholi nie dostanie prawa
                    jazdy, moze jakas kultura sie wykluje na tych naszych drogach.
              • prawdziwy.jonek Re: wystarczy lekko zjechać na pobocze na 2,3 sek 16.07.09, 23:23
                everettdasherbreed napisał:

                > Zjeżdżanie na pobocze jest ZABRONIONE.
                > Na poboczu może być pieszy, rowerzysta, furmanka, zaparkowany awaryjnie
                > samochód. Pobocze może się w każdej chwili skończyć.
                >
                > Gdy mnie jakiś cvvelek w BMW chce wyprzedzić w niedozwolonym miejscu, to włącza
                > m
                > lewy kierunkowskaz.

                a co ty glabie jestes niewidomy? noto jak siadasz za kolko? kto ci prawko wydal?
                cokolwiek jest na marginesie to jest widoczne(oczywiscie w dzien) ,
                a reszty nie chce mi sie komentowac, wynika z niej ze jestes glabem debilowatym
                i trudno jest sie poruszac po polskich drogach dzieki takim debilom co to sami
                ne jada ale innym tez nie dadza normalnie sie poruszac po drogach.
            • tsoprano nie cwaniacz 15.07.09, 09:48
              tak tak będziesz kopał tyłki innym na skrzyżowaniu, tak tak będziesz dawał
              lekcję suivre vivre błuuuhahahahaha
              a kim ty qrwa jesteś uważaj żeby ciebie ktoś nie poczołgał
              wielki pan się znalazł qrwa jego mać
              • swan_ganz Re: nie cwaniacz 15.07.09, 10:45
                zawsze może się zdażyć, że to ktoś mnie skopie doopę a nie ja komuś
                i trzeba się z takim zakończeniem liczyć; oczywistością jest, że
                podejmując jakąkolwiek akcję w jakiejkolwiek sytuacji należy
                wcześniej skalkulować reakcję.... W każym razie ja nie pękam... :-)

                Ostatnio np. na parkingu pod hipermarketem zauważyłem, że dwóch
                dresów bez karków parkuje na miejscu dla inwalidów.... Na zwróconą
                im uwagę, że wprawdzie ustawodawca myślał o inwalidach uchwalając
                stosowną ustawę więc takie miejsce im się należy skoro akurat tam
                się zatrzymali ale myślał o tych z upośledzeniem fizycznym a nie
                psychicznym..... I wiesz co? Spodziewałęm się, że będzie zadyma a tu
                okazało się, że mimo braku karków dresy mają poczucie humoru i mimo,
                że wyraźnie ich swoim dowcipem prowokowałem to roześmieli się i
                przeparkowali samochód....
                Dziwne nie? Niby dresy a jednak z klasą..... Ucz się od nich bo tego
                typu nauka jest znacznie fajniejsza i bardziej przyjemna niż oklep
                gdzieś na ulicy... Innymi słowy; jak wyjeżdżasz na ulicę to spróbuj
                z ludźmi współdziałać a nie z nimi walczyć..
                --
                Swan
                ** Just say no to drug reps **
                nofreelunch.org/
            • seydlitz Re: wystarczy lekko zjechać na pobocze na 2,3 sek 15.07.09, 10:55
              głupi pustaku, koleś pisał, żeby trochę usunąć się bliżej pobocza.

              Co to oznacza bliżej pobocza - 10-100cmcw...u ze skur.i.nej matki?
              Manewr wyprzedzania trzeba wykonywać bezpiecznie a nie zmuszać innych kierowców
              do jazdy po poboczu. Taki debil jak ty też chciał mnie do tego kiedyś zmusić, a
              na poboczu rowerzysta.na jego szczęście zdążył uciec przed czołówką na lewą
              stronę do rowu, mam nadzieję że się zabił.
              • tepicpo Re: wystarczy lekko zjechać na pobocze na 2,3 sek 15.07.09, 12:38
                seydlitz napisała:

                > głupi pustaku, koleś pisał, żeby trochę usunąć się bliżej pobocza.
                >
                > Co to oznacza bliżej pobocza - 10-100cmcw...u ze skur.i.nej matki?
                > Manewr wyprzedzania trzeba wykonywać bezpiecznie a nie zmuszać innych kierowców
                > do jazdy po poboczu. Taki debil jak ty też chciał mnie do tego kiedyś zmusić, a
                > na poboczu rowerzysta.na jego szczęście zdążył uciec przed czołówką na lewą
                > stronę do rowu, mam nadzieję że się zabił.
                ja wyrażam taka nadzieję w stosunku do ciebie :P

                --
                PO=Pachołki Obłudy
              • prawdziwy.jonek Re: wystarczy lekko zjechać na pobocze na 2,3 sek 16.07.09, 23:45
                seydlitz napisała:

                > głupi pustaku, koleś pisał, żeby trochę usunąć się bliżej pobocza.
                >
                > Co to oznacza bliżej pobocza - 10-100cmcw...u ze skur.i.nej matki?
                > Manewr wyprzedzania trzeba wykonywać bezpiecznie a nie zmuszać innych kierowców
                > do jazdy po poboczu. Taki debil jak ty też chciał mnie do tego kiedyś zmusić, a
                > na poboczu rowerzysta.na jego szczęście zdążył uciec przed czołówką na lewą
                > stronę do rowu, mam nadzieję że się zabił.


                nadzieja matka glupich.
        • andrea001 Re: wystarczy lekko zjechać na pobocze na 2,3 sek 15.07.09, 09:31
          acha - a to nie wiesz, że takie dawanie lekko na pobocze to złamanie
          przepisów ruchu drogowego? pobocze nie służy do ustępowania drogi
          tym śpieszącym się bardziej...wyprzedzać można w tych miejscach
          gdzie to jest bezpieczne i kiedy jest to możliwe - proste i
          bezpieczne tylko wielu tego nie rozumie... Jak mi burak światłami
          miga bo on przecież szybko jedzie to nigdy nie puszczam, jak chce
          mnie na pobocze wsadzić to się nie daję a jak mi hamuje przed nosem
          to najwyżej jego będzie strata jak dostanie po dupie...
          • swan_ganz Re: wystarczy lekko zjechać na pobocze na 2,3 sek 15.07.09, 09:41
            jak mi hamuje przed nosem to najwyżej jego będzie strata jak
            dostanie po dupie...


            twoja niestety też.... Poza tym w przypadku takiej kolizji winien
            zawsze jest ten z tyłu bo "niezachował bezpiecznej odległości"....
            Dlatego warto zainwestować w samochodową "czarną skrzynkę" w pamięci
            której zapisany jest ostatni kwadrans jazdy. Tylko wtedy masz szansę
            udowodnić takiemu burakowi, że wypadek to on spowodował a nie ty...

            --
            Swan
            ** Just say no to drug reps **
            nofreelunch.org/
              • jaroslawjerzy Re: wystarczy lekko zjechać na pobocze na 2,3 sek 17.07.09, 10:15
                O, to ja akurat mam szczęście - narzeczoną mam nawet już nie studentkę,
                a magister prawa :D

                A tak w ogóle - ludzie, po co Wam tyle agresji? Teraz ochłońcie
                troszkę, poczytajcie to, co powypisywaliście do siebie nawzajem, prężąc
                e-muskuły i życząc śmierci - i zastanówcie się nad własnym zachowaniem
                na drogach. Agresja, wściekłość... Coś Wam to mówi?
            • prawdziwy.jonek Re: wystarczy lekko zjechać na pobocze na 2,3 sek 16.07.09, 23:52
              swan_ganz napisał:

              > jak mi hamuje przed nosem to najwyżej jego będzie strata jak
              > dostanie po dupie...
              >

              >
              > twoja niestety też.... Poza tym w przypadku takiej kolizji winien
              > zawsze jest ten z tyłu bo "niezachował bezpiecznej odległości"....
              > Dlatego warto zainwestować w samochodową "czarną skrzynkę" w pamięci
              > której zapisany jest ostatni kwadrans jazdy. Tylko wtedy masz szansę
              > udowodnić takiemu burakowi, że wypadek to on spowodował a nie ty...
              >
              wez juz zejdz na ziemie i nie pitol o tych czarnych skrzynkach,
              samolot sie rozpadl i do tej pory szukaja czarnych skrzynek, sa ponoc
              niezniszczalne:) a ty pitolisz o jakims badziewiu, jak dostaniesz strzala to
              pewnie pierwsze szlak trafi ta twoja czarna skrzynke.
          • prawdziwy.jonek Re: wystarczy lekko zjechać na pobocze na 2,3 sek 16.07.09, 23:48
            andrea001 napisała:

            > acha - a to nie wiesz, że takie dawanie lekko na pobocze to złamanie
            > przepisów ruchu drogowego? pobocze nie służy do ustępowania drogi
            > tym śpieszącym się bardziej...wyprzedzać można w tych miejscach
            > gdzie to jest bezpieczne i kiedy jest to możliwe - proste i
            > bezpieczne tylko wielu tego nie rozumie... Jak mi burak światłami
            > miga bo on przecież szybko jedzie to nigdy nie puszczam, jak chce
            > mnie na pobocze wsadzić to się nie daję a jak mi hamuje przed nosem
            > to najwyżej jego będzie strata jak dostanie po dupie...

            no nie wiem osle czy to bedzie jego wina jak mu naprawia dupe z twojego oc a
            tobi przylaza 500 zlotych i 6 czy 8 pkt za kolizje.
        • dbracer Re: wystarczy lekko zjechać na pobocze na 2,3 sek 15.07.09, 10:04
          > a dajesz delikatnie na pobocze podczas wyprzedzania - żeby nie
          > zmuszać wyprzedzającego do przekraczenia osi drogi? dzięki temu
          > manewr jest bezpieczeniejszy dla wszystkich

          Przepisy stanowią jasno:
          1. wykroczeniem jest utrudnianie manewru wyprzedzania - nie
          nakładają obowiązku ułatwiania jakimkolwiak kosztem,
          2. jazda po poboczu jest zabroniona i zagrożona mandatem i punktami -
          do jeżdzenia służy pas ruchu,
          3. wyprzedzanie odbywa się na drodze jednojezdniiowej o dwóch pasach
          ruchu w przeciwne strony po LEWYM pasie ruchu.

          > bo jeśli nie, to sie nie dziw - oni cię nie spychają, krzywdy ci
          nie
          > zrobią, oni kończąc manewr tuż przed twoją maską i dając lekko na
          > hamulec dają ci do zrozumienia, żebyś na drugi raz używał
          wstecznego
          > lusterka i nie trzymał się osi jezdni podczas wyprzedzania przez
          > inny pojazd

          Takie zachowanie to typowo polska "kultura jazdy" w stylu "ja ci
          pokażę jak się jeździ" & "ja cię nauczę".

          A jadąc po poboczu narażasz się na spotkanie z pieszymi (zwłaszcza
          nocą), rowerzystą (zwłaszcza nocą) lub samochodem, który zatrzymał
          się "na siusiu" (zwłaszcza nocą)...

          > proste i bezpieczne - ale wielu wciąż tego nie rozumie...

          A zatem, ani bezpieczne, ani proste.
          • swan_ganz Re: wystarczy lekko zjechać na pobocze na 2,3 sek 15.07.09, 10:14
            nocą nie daje się "marginesików" i nikt rozsąny zjeżdżania na nie o
            tej porze ich nie oczekuje z powodów które wymieniłeś ale w dzień?

            Niedawno rozmawiałem z chłopakiem, który w wypadku stracił obie
            nogi... Otóż był wyprzedzany i w czasie wykonywania tego manewru i
            on przyspieszył dojeżdżając do poprzedzającej go ciężarówki czym
            zamknął wyprzedzającemu możliwość bezpiecznego zakończenia manewru a
            w między czasie pojawił się na drodze jadący z przeciwka tir....
            Nie wiedzieć czemu dzieciak z którym rozmawiałęm założył sobie, że
            ten który go wyprzedzał pójdzie na czołówkę z tym tirem a nie, że go
            zwyczajnie zepchnie do rowu... Pomylił się w ocenie sytuacji i w
            konsekwencji nie zobaczył cudzej czołówki tylko wylądował w rowie...
            Dziś już wie na czym polegał jego błąd ijestem pewien, że poruszając
            się na wózku inwalidzkim już nigdy go ponownie nie popełni bo dziś
            pewnie pozwoli się wyprzedzić....
            Głupota kierowców jest główną przyczną dramatów na jezdniach a nie
            nadmierna szybkość czy zły stan dróg...

            --
            Swan
            ** Just say no to drug reps **
            nofreelunch.org/
        • dbracer PS 15.07.09, 10:14
          Oczywiście można udzielać lekcji kultury w bardziej zdecydowany
          sposób, ale trzeba być do tego twardzielem i mieć jaja na miejscu.

          Mojego ojca (zawodowy kierowca z ponad 4Mkm praktyki), jeżdżacego
          3.5t blaszakiem, wyprzedzał matiz, prędkość mojego staruszka coś
          koło 110-115, z przeciwka normalny ruch, ale kierowcy matiza
          spieszyło się na weekend. Na pokładzie kierowca, pasażerka z boku
          (żona?), z tyłu dwoje dzieci, a na dachu thule. Za to, że mu nie
          zjechał na margines, to gość wyprzedzając go przywalił bokiem w jego
          bok.
          Gdyby ojciec odbił w jego stronę (miałby czas), to matiz, przy
          odrobinie szczęścia wylądowałby w lewym rowie, przy braku poszedłby
          na czoło z kimś z przeciwka...

          Niestety... Mojego ojczulka to niczego nie nauczyło i dalej każe
          wyprzedzać się na wąskich drogach pod prąd...
          • adas313 Re: PS 15.07.09, 11:38
            Jeśli:

            - droga była wąska (pewnie ograniczenie do 90...),
            - Twój Rodzic już jechał 110,
            - a z naprzeciwka był ruch

            to śmiem twierdzić, że zabierający się w takiej sytuacji za wyprzedzanie
            kierowca owego Matiza był stuprocentowym idiotą.
          • sokolasty Re: PS 15.07.09, 13:02
            dbracer napisał:


            Za to, że mu nie
            > zjechał na margines, to gość wyprzedzając go przywalił bokiem w jego
            > bok.

            Że co, że matiz w akcie zemsty chciał bok przytrzeć ciężarówce? Coś mało wiarygodne.
              • sokolasty Re: PS 15.07.09, 14:29
                dbracer napisał:

                > Niestety prawdziwe, oglądałem przedrapanie na boku auta.

                Nie o przetarcie mi szło, jedynie o celowe działanie matiza (a nie dziurę w
                drodze, podmuch wiatru itp.), do tego w "akcie zemsty".
                • swan_ganz Re: PS 15.07.09, 14:46
                  > Nie o przetarcie mi szło, jedynie o celowe działanie matiza (a
                  nie dziurę w drodze, podmuch wiatru itp.), do tego w "akcie zemsty".


                  trzeba by być naprawdę autentycznym kretynem by jadąc matizem
                  zamachnąć się na jakąś cieżarówkę.... :-)
                  Podziwiam kierowców takich małych samochodów gdy biją swoje życiowe
                  rekordy prędkości na kiepskich polskich drogach... Często widać jak
                  na nierównościach drogi wypadają im plomby z zębów bo aż tak ich w
                  tych samochodach rzuca ale nawet i wtedy nie odpuszczają gazu
                  wciśniętego do dechy.. I tak jadą aż trafi im się naprawdę duży garb
                  na jezdni bo wtedy dopiero kończą testy szybkości swoich bryk gdzieś
                  w rowie :-)
                  Ten z postu przedpiścy musiałbyć takim włąśnie testerem i szkoda
                  tylko, że podejmuje swoje próby z rodziną na pokładzie
                  --
                  Swan
                  ** Just say no to drug reps **
                  nofreelunch.org/
                  • sokolasty Re: PS 15.07.09, 14:57
                    trzeba by być naprawdę autentycznym kretynem by jadąc matizem
                    zamachnąć się na jakąś cieżarówkę.... :-)


                    Stąd też moje zdumienie.
                    • swan_ganz Re: PS 15.07.09, 15:03
                      u mnie większe zdumienie budzi w ogóle pomysł przekraczania setki
                      samochodami tego typu... Trzeba mieć w kompletnej pogardzie życie
                      nie tylko innych uczestników ruchu ale przede wszystkim własne...
                      --
                      Swan
                      ** Just say no to drug reps **
                      nofreelunch.org/
        • prawdziwy.jonek Re: wystarczy lekko zjechać na pobocze na 2,3 sek 15.07.09, 18:48
          bambussi napisał:

          > a dajesz delikatnie na pobocze podczas wyprzedzania - żeby nie
          > zmuszać wyprzedzającego do przekraczenia osi drogi? dzięki temu
          > manewr jest bezpieczeniejszy dla wszystkich
          >
          > bo jeśli nie, to sie nie dziw - oni cię nie spychają, krzywdy ci nie
          > zrobią, oni kończąc manewr tuż przed twoją maską i dając lekko na
          > hamulec dają ci do zrozumienia, żebyś na drugi raz używał wstecznego
          > lusterka i nie trzymał się osi jezdni podczas wyprzedzania przez
          > inny pojazd
          >
          > proste i bezpieczne - ale wielu wciąż tego nie rozumie...

          no tak daje na pobocze i po garach zeby czasem go nikt nie wyprzedzil bo on ma
          ochote jechac 50/h i nikomu nie wolno jechac szybciej wiec jak go chca
          wyprzedzic to troche wiecej gazu w swojej bryce i sie dziwi czemu mu zajezdzaja
          droge bo sie chca po prostu schowac.
      • drobna_uwaga Re: Dwa wypadki: dwóch 20-latków w BMW nie żyje 15.07.09, 08:58
        A może jedziesz z przepisową prędkością i kiedy ten mały samochodzik Cię
        wyprzedza, Ty dla zabawy przyśpieszasz? I Twoja dobra fura okazuje się za dobra
        dla tego małego samochodzika, a jego kierowca w wyżyłowanych 90 koniach,
        zapakowany z cała rodziną po prostu się ratuje?

        Tu ciężko mówić o nienawiści. Nigdy mnie nikt nie próbował zepchnąć z drogi, ale
        jak mnie ktoś wyprzedza to zawsze zwalniam. Ze względu na niego i tych z
        przeciwka. Jak będę potrzebował, później sobie go wyprzedzę.
        • swan_ganz Re: Dwa wypadki: dwóch 20-latków w BMW nie żyje 15.07.09, 09:18
          jak mnie ktoś wyprzedza to zawsze zwalniam. Ze względu na niego
          i tych z przeciwka. Jak będę potrzebował, później sobie go
          wyprzedzę.


          ja też tak postępuję ale czasem włąśnie tacy jak z twojego postu
          kierowcy mnie wkurzają... Wyprzedzam takiego przed terenem
          zabudowanym z taką różnicą prędkości, że tamten nawet po jajach nie
          zdążył się podrapać po czym za kilometr czy dwa wjeżdżam w teren
          zabudowany więc zwalniam i w tym czasie ten co go przed chwilą
          wyprzedzałem, dojeżdża do mnie i zaczyna mnie wyprzedzać bo takiemu
          to wszystko jedno czy jedzie przez jakąś wieś czy też pole; ma
          zawsze taką samą prędkość. I robi to z rodziną na pokładzie zupełnie
          tak jakby miał gdzieś w zapasie kilka innych "rodzin" i jak się ta
          aktualna w wypadku popsuje to on sobie jakąś inną pełnosparwną z
          zapasu wyciągnie ....



          --
          Swan
          ** Just say no to drug reps **
          nofreelunch.org/
          • masakra_teksanska Re: Dwa wypadki: dwóch 20-latków w BMW nie żyje 15.07.09, 09:44
            swan_ganz napisał:

            > to wszystko jedno czy jedzie przez jakąś wieś czy też pole; ma
            > zawsze taką samą prędkość. I robi to z rodziną na pokładzie zupełnie
            > tak jakby miał gdzieś w zapasie kilka innych "rodzin" i jak się ta
            > aktualna w wypadku popsuje to on sobie jakąś inną pełnosparwną z
            > zapasu wyciągnie ....


            :D dobre
            >


            --
            "Czarna passa została przełamana przy olbrzymich zasługach Leło Benhowera"
      • lol76 Ignatz 15.07.09, 10:10
        hahahahaha - marketoid w fabii z kratka... hahaha ale sie usmialem
        od rana.
        Dobre spostrzezenie i nazewnictwo... dzieki!!!
      • swan_ganz Re: Dwa wypadki: dwóch 20-latków w BMW nie żyje 15.07.09, 10:25
        obok marketoidów w fabiach z kratką najniebezpieczniejsze istoty
        na Ziemi


        faktycznie jest coś w tym co napisałeś.... Niedawno wyprzedzałam
        takiego w Jankach; "pruł" jak szalony powożąc fabią w dyzlu. W
        srodku do szyba na jakimś drucie miał zamocowaną nawigację, na dachu
        antenę do cb radia i wielkie napisy "Apteki świata" oraz "żyj
        zdrowo" :-)
        Przez to cbradio już w Jankach rzucał co chwilę pytania;" mobilki -
        jak tam ścieżka do Zakopanego?" i nikt jakoś nie chciał z biedakiem
        gadać... Wyprzedziłęm go i po jakimś czasie zniknął mi z pola
        widzenia ale nie z eteru gdzie co chwilę brzmiało to jego zapytanie
        o tą "ścieżkę".... I tak do samego Krakowa męczyłem się z gnojkiem
        gdzie wreszcie jego pytanie nabrało sensu... :-)
        --
        Swan
        ** Just say no to drug reps **
        nofreelunch.org/
          • swan_ganz Re: Dwa wypadki: dwóch 20-latków w BMW nie żyje 15.07.09, 14:59
            > A drugi, to właśnie ci co odpowiadają z całą
            powagą "Czyściutko, kolego, miałeś do samego Wrocławia" na pytanie
            padające w Jankach...

            a że po drodze w między czasie zdażyły się trzy wypadki, usatwiły
            się trzy suszarki i dwa fororadary pedałów ze Straży Miejskich oraz
            pojawiły się na trasie dwa nieoznakowane to już się taki pytający
            nie dowie :-)

            Czasem jak cisza w eterze trwa zbyt długo to w ramach testu radyjka
            (bo kiedyś przyjdzie ten moment, że właśnie się popsuje) pytam o
            ścieżkę do Rzymu albo Madrytu bądź Moskwy.... I też zwykle dostaję
            wtedy odpowiedź, że do samego celu mam czyściutko :-)
            --
            Swan
            ** Just say no to drug reps **
            nofreelunch.org/
        • prawdziwy.jonek Re: Dwa wypadki: dwóch 20-latków w BMW nie żyje 17.07.09, 00:10
          swan_ganz napisał:

          > obok marketoidów w fabiach z kratką najniebezpieczniejsze istoty
          > na Ziemi
          >

          >
          > faktycznie jest coś w tym co napisałeś.... Niedawno wyprzedzałam
          > takiego w Jankach; "pruł" jak szalony powożąc fabią w dyzlu. W
          > srodku do szyba na jakimś drucie miał zamocowaną nawigację, na dachu
          > antenę do cb radia i wielkie napisy "Apteki świata" oraz "żyj
          > zdrowo" :-)
          > Przez to cbradio już w Jankach rzucał co chwilę pytania;" mobilki -
          > jak tam ścieżka do Zakopanego?" i nikt jakoś nie chciał z biedakiem
          > gadać... Wyprzedziłęm go i po jakimś czasie zniknął mi z pola
          > widzenia ale nie z eteru gdzie co chwilę brzmiało to jego zapytanie
          > o tą "ścieżkę".... I tak do samego Krakowa męczyłem się z gnojkiem
          > gdzie wreszcie jego pytanie nabrało sensu... :-)

          moglbys wytlumaczyc o co ci chodzilo w tej wypowiedzi?