O homoseksualizmie przed mszą
dziwne, ale nikt nie zauważa prostego faktu, że uznanie
homoseksualizmu przez Kościół oznaczałoby jego faktyczny koniec.
podobnie, jak akceptacja dla aborcji czy eutanazji. współczesny
świat z jego relatywizmem przyzwyczaja nas niestety do postawy
chorągiewki. tak sobie myślę, że może Kościół powinien kiedyś
przeprowadzić taką rzeczywistą weryfikację poziomu wiary u swych
wyznawców. i natury targających nimi wątpliwości. może wtedy
wykrystalizowałby się jasny obraz rzeczywistego stanu katolicyzmu w
Polsce. choć obawiam się, że po odsianiu tych którzy są na mszy
tylko ze względu na opinię sąsiadow, może być krucho. jak na Placu
Św. Piotra ostatnimi czasy.