• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Jak długo trwa grypa żołądkowa?

  • 16.01.11, 11:48
    Witam wszystkich
    Chciałam Was zapytać i panią doktor oczywiście, czy grypa żołądkowa może trwać jeden dzień, czy też może się tak zdarzyć, ze wróci powiedzmy na trzeci dzień?
    Mały zwymiotował wczoraj 5 razy, ostatnie wymioty to po prostu żółć, bo nie miał czym wymiotować, do tego 2 luźne stolce, miał stan podgorączkowy i strasznie bolał go brzuszek, taki stan trwał od 5:30 do 19:00, z tym że ostatni raz zwymiotował o 14:00... byliśmy u lekarza, który stwierdził że to tzw. grypa żołądkowo - jelitowa i że mały na pewno będzie jeszcze miał biegunkę, że tak właśnie wygląda przebieg choroby, dzień dobrze, na drugi nowe objawy i tak się ciągnie....trochę mnie nastraszyła!
    Jak długo to możne trwać, bo na razie jest ok, trzymamy go na diecie, nie wiem, czego mogę się spodziewać...
    Ma ktoś jakieś doświadczenia w tej materii?
    Pozdrawiam
    --
    *najpierw musi być gorzej, żeby mogło być lepiej*
    Edytor zaawansowany
    • 16.01.11, 12:29
      Do 7 dni nawet trwa,u nas syn tez tak przechodził, byl dzien spokoju,a na nastepny jeszcze wymioty.Biegunka przewaznie pojawia sie po wymiotach.
    • 16.01.11, 12:36
      to zależy od rodzaju wirusa i od ogranizmu.

      my jesienią przechorowaliśmy się wszyscy. moją mamę jeden dzień ponudziło, zwymiotowała może raz, a na drugi dzień było ok. tesciowa czuła się tak źle, że wylądowała na zakaźnym i była tam tydzień. moja starsza leczona w domu zdychała przez 4 dni, a ja z młodszą byłam w szpitalu - młoda na pediatrii, ja się leczyłam dochodząco na sorze. mnie trzymało 5 dni, z czego drugi rzut wymiotów miałam na 3 dzień - zwalczyłam lekami.

      a młodsza córka siedziała w szpitalu tydzień, wymiotując cały czas i nie mając biegunki niemal wcale.

      recepty nie ma niestety :( ale drugi i nawet trzeci rzut choroby może się pojawić - zalezy, jak się wirusy zdążą namnozyć.
    • 16.01.11, 14:12
      Mój syn w ubiegłym roku miał grypę żołądkową 3x (co 2 miesiąc) i za każdym razem wyglądało tak samo: wymioty (ok. 5, 6 razy) 2 lub wcale luźne stolce , no i wysoka temp. Przez 1 dobę, potem bez wymiotów, temp. sięnormowała i oczywiśćie ścisła dieta przez 3 dni. Pediatra nauczyła mnie: nic ciepłego, i nic na cukrze. Pierwsza doba tylko pić. Czopki p-wymiotne (vomitus heel), pić orsalit, sok kubuś marchwiowo-bananowy, podawać picie łyżeczkami, najwcześniej 20 min. po wymiotach, bo zwróci. Obniżać gorączkę. Potem można podać, pieczone jabłko, chrupki kukurydziane ( bez cukru) , ryż, krupnik na cielęcinie, i powoli próbować z dnietą. U nas jak pisałam teak samo :1 doba- wymioty, gorączka, często luźne stolce - tylko oicie
      2- temp.normuje się, bez wymiotów, wprowadzanie pokarmów
      3 - doba, dieta
      4 doba, zdrowy, oslabiony
      Cały czas obserwować czy dziecko się nie odwadnia. Dużo pić, orsalit + ten Kubuś
      U nas działa, powodzenia
      • 16.01.11, 15:54
        surowizna na jelitówkę? no gratuluję tej pani doktor! :/

        prędzej bym samego banana podała niż sok - zdecydowanie.
        • 16.01.11, 16:16
          o zapomniała, w drugiej dobie moża banana - jak najbardziej, co do soku, chodzi tu o uzupełnienie głównie makroelementów, które traci dziecko wymiotując. Sok robiony jest na bazie przegotowanej wody, niesłodzony, a marchew i banan (mimo , że "surowy", jest tak przetworzony, że nie działa jak "surowizna") Gwarantuję, że po tym soku nic złego się nie dzieje, a nawet powiem, że dzieje się wiele dobrego.
          • 16.01.11, 17:22
            wiesz, jak dziecko wymiotuje wodą, a potem juz zółcią, bo nie ma czym - w zyciu nie zaryzykowałabym podania Kubusia.

            mojej córce w szpitalu dali surowe jabłko, była na ścisłej biegunkowej diecie - oczywiście wróciło, a lekarze byli zdumieni surowym jedzeniem w ostrej fazie infekcji.

            co do elektrolitów - można je uzupełnić w inny sposób, gotując choćby zupę porządnie osoloną z marchwii i ryżu. ale Kubuś? no nie dam się przekonać ;)
            • 16.01.11, 20:30
              Dziękuje Wam za tak liczne posty - jak zawsze można na Was liczyć!
              Oczywiście dzisiaj młody w formie cały dzień, jest na diecie, je nie wiele, nie zmuszamy go, pije, ale nie podaje soków, daje mu o troszku odgazowanej coli, rumianek, herbatkę czarną lekko osłodzoną, paluszki słone, chrupki kukurydziane i zupkę ryżową z marchewką, przyznaje zjadł nie wiele, ale najważniejsze że dobrze się czuje....co będzie jutro nie wiem, mam nadzieje że będzie dobrze...stolec dzisiaj miał normalny...zobaczymy.
              Napisze Wam w każdym razie,
              Dobrej nocy Wam życzę:)
              --
              *najpierw musi być gorzej, żeby mogło być lepiej*
              • 18.01.11, 18:57
                Wygląda na to, że była to jednodniówka:)
                Żadne nowe objawy się nie pojawiły, ani tym bardziej stare, apetyt wraca powoli, trochę boi się, ze jeśli coś zje to zwymiotuje - taka reakcja obronna, ale jest ok...mój mąż wczoraj w nocy walczył z wymiotami, na drugi dzień był bardzo osłabiony, ale dzisiaj jest ok, natomiast mnie wogóle nie ruszyło:)
                Pozdrawiam
                --
                *najpierw musi być gorzej, żeby mogło być lepiej*
                • 20.01.11, 21:41
                  u mojej córki grypa w postaci biegunki i jeden raz wymiotów trwała ... 3 tygodnie. 1 dzień biegunki i spokój i tak powracało 3 razy. Moja lekarka uświadomiła mi, że wirusy żyją w organizmie właśnie 3 tygodnie. I faktycznie po tym czasie się skończyło. Jako dietę zaleciła - rosół czerwony od marchewki, ryż, a że córka lubi słodkie to miód na chlebie. Przyznam, że bałam się tego miodu, ale nic się po nim nie stało.
                  • 22.01.11, 13:44
                    U nas kilka dni bolał go brzuszek
                    i w sumie na tym się skończyło - na szczęście:)
                    --
                    *najpierw musi być gorzej, żeby mogło być lepiej*
            • 22.01.11, 18:28
              Też sie dziwię Kubusiem...w życiu bym nie podała. Ja lecze i siebie i dziecko głodówką i przegotowaną wodą. Szybko przechodzi...
              • 23.01.11, 09:41
                No właśnie pytam lekarza, jak długo to może trwać - bo byliśmy u niego w pierwszy dzień choroby...rozbieżność czasowa jest dość duża: od 1 do nawet 3 tygodni, zazwyczaj jednak 7-9 dni!
                Taką odpowiedz usłyszałam, dał mi do zrozumienia że każdy przechodzi ją indywidualnie w zależności od organizmu, powiedział też że po wymiotach często następny etap to biegunka, ale jeśli to tzw. żołądkowa, to nie koniecznie muszą być.
                Może u mojego synka tak ładnie i krótko trwało, ponieważ już kiedyś chorował na jelitówkę i może organizm "nauczył" się jak z nią walczyć...
                --
                *najpierw musi być gorzej, żeby mogło być lepiej*
    • 22.01.11, 18:20
      filipinka.1 napisała:

      > byliśmy u lekarza, który stwierdził że to tzw. grypa żołądkow
      > o - jelitowa i że mały na pewno będzie jeszcze miał biegunkę, że tak właśnie wy
      > gląda przebieg choroby, dzień dobrze, na drugi nowe objawy i tak się ciągnie...
      > .trochę mnie nastraszyła!
      Pierwszy raz słyszę, nigdy tak nie miałam ani też moje dziecko. Dzień, dwa wymioty, potem z dzień biegunka, potem jeszcze osłabienie ale generalnie szybko sie do zdrowia wraca.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.