3 tydzień zapalenia oskrzeli :( Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam!
    Synek (7 miesięcy) już trzeci tydzień ma problemy z oskrzelami.
    1 tydzień - bez gorączki, straszny katar, mocny kaszel, który powodował, że mały prawie się dusił
    2 tydzień - bez gorączki, bez kataru, kaszel sporadyczny, ale straszne rzężenie i "ciężki oddech" (szczególnie przy zasypianiu)
    Zaczyna się właśnie trzeci tydzień - brak kataru i gorączki, czasem kaszel z odrywaniem się flegmy, którą mały często najpierw żuje :) a potem wypluwa, lekkie rzężenie (raczej w pozycji leżącej, w siedzącej i "stojącej" jest lepiej), ale doszła chrypka i zanikanie głosu jak mały wchodzi na wyższe tonacje. Byliśmy we wtorek na kontroli, niby jest lepiej, ale nadal musimy robić inhalacje, oklepywać. Nie mamy już przychodzić na kontrolę, chyba, że nagle zrobi się gorzej.
    Moje pytania:
    1) Jak długo może to jeszcze trwać? Strasznie się martwię, że będą jakieś powikłania, wpływu sterydów, którymi robimy inhalacje (co prawda została zmniejszona dawka)
    2) Czy mogę chodzić z synkiem na spacery bez strachu, że po antybiotyku (Zinnat) i w trakcie ciągłego stosowania inhalacji jego stan może znów się pogorszyć?
    3) Czy tak długie wychodzenie z tego zapalenia oskrzeli może mieć związek z tym, że synek jest alergikiem (narazie wiemy, że na mleko krowie)?
    4) Czy mam obawiać się, że jak w tak młodym wieku mój synek tak długo przechodzi to zapalenie oskrzeli i być może jest ono związane z alergią, to będzie często się powtarzać?
    Chyba trochę przesadzam co? Ale taka już ze mnie strachliwa mama :D
    • Po antybiotyku lepiej tydzień nie wychodzić bo odporność jest obniżona. Jeśli kaszel jest jusz mokry, ładnie się odrywa, mały odksztusza to jesteście na dobrej drodze.
      Wziewne sterydy nie zaszkodzątak od razu. Moje dziewczynki biorąberodual z krótkimi przerwami, a nie obserwuję u nich nic z objawów ubocznych - no może niebawem poproszę o konsultację kardiologiczną ale tak na wszelki wypadek.
      Wiem, że mamie jest ciężko patrzećna chorobę dziecka. Ja przechodzęto ciągle od nowa www.mojechorowitki.blogspot.com
      Powiem ci, że przy tej chorobie ważne jest aby dużo poić dziecko i dobrze oklepywać- tzn nie pukać plecy, a robić to dość energicznie; dziecko powinno mieć wtedy główkę znacznie niżej niż pupę. Klepać tak kilka razy dziennie, nie tylko po inhalacjach - to według moich obserwacji przynosi najlepsze efekty.
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/nzjd9n731ml4fer7.png
    • można wychodzić na dwór i nie ma powodów do obaw z racji stosowania wziewnych sterydów, to,że jest alergikiem może sprzyjać częśtszym zapaleniom oskrzeli ew przedłużaniu się ich
      • Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Chyba zakupię sobie nebulizator, bo na wypożyczenie z przychodni poszło już tyle kasy, że chyba starczyłoby już na nasz własny :) Mały ma się lepiej, chrypka minęła prawie całkowicie, ale nadal rzęzi mu przy oddychaniu... Na spacerkach krótkich byliśmy, dziecko niezmiernie szczęśliwe i takie ciekawe świata :) Ja już tak się nie stresuję, są straszniejsze choróbska. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję!
        • Jeśli Twoje dziecko ma potwierdzoną alergię to niestety może się okazać, że częściej będzie zapadało na choroby dróg oddechowych (zapalenie oskrzeli, płuc). Przy częstych zapaleniach oraz dusznościach inhalacje z berodualu i sterydów są nieodłącznym elementem leczenia chorób pulmonologicznych, zatem warto abyś zakupiła sprzęt do nebulizacji.
          Mój syn ma na razie podejrzenie alergii (testy planujemy zrobić w tym miesiącu) oraz podejrzenie astmy z racji częstych zapaleń oskrzeli i płuc - inhalacje robimy od października ubiegłego roku dwa razy dziennie, zatem sprzęt jest niezbędny do leczenia, zwłaszcza, że po antybiotykoterapii nadal stosuje się wziewy, gdyż mają one przedłużone działanie i zalecane są do długotrwałego stosowania.
          --
          Kuba-moje słonko
          • Nebulizator kupujemy lada dzień, bo jak narazie to inhalacji końca nie widać! Czasami lekko zarzęzi małemu i czasem zakaszlnie, więc na wszelki wypadek do końca tygodnia jeszcze będę inhalować. Tylko jedna rzecz mnie martwi - zaglądam małemu do buzi wczoraj (chciałam sprawdzić czy kolejne zęby idą, bo się strasznie ślini) i zauważyłam na wewnętrznej stronie policzków biały osad - coś jak pleśniawka. Czy to aby nie efekt inhalacji? No i jak sobie z tym poradzić? Czy czasem nie będzie tego coraz więcej? dodam, że inhaluje małego 3 razy dziennie:
            1 inhalacja: 1/3 ampułki ventolin, 1/2 ampułki pulmicort, 1 ml soli fizjologicznej
            2 inhalacja: 1/3 ampułki ventolin, 1 ml soli fizjologicznej
            3 inhalacja: 1/3 ampułki ventolin, 1/2 ampułki pulmicort, 1 ml soli fizjologicznej
            • Moj synek wlasnie po zinnacie dostal plesniawek, stosowalismy Nystatyne
              • Mój syn po Zinnat oraz po inhalacjach też miał biały osad na języku. Stosowaliśmy Nystatynę - zawiesinę, którą wlewałam do buzi, syn trzymał kilka sekund na języku, po czym łykał - działało.
                --
                Kuba-moje słonko
            • kupuj, kupuj ten nebulizator, bo na mur historie beda sie powtarzac i jeszcze nie raz bedzie sprzet potrzebny. Po pulmicorcie grzybica jamy ustnej jest jak najbardziej mozliwa, dlatego trzeba zawsze pamietac o przeplukaniu ust po inhalacji/nebulizacji, jesli karmisz piersia, przystawienie do piersi po pulmicorcie jak najbardziej wskazane.
            • Tak jak piszą inne mamy. Buzię trzeba wypłukać. Jak moja miała 8 miesięcy i stosowałyśmy tubę z ventolinem i flixotide to lekarz prosił by po każdej inhalacji albo przystawić do piersi albo podać jakiś płyn. Ale ja zanim przystawiłam do piersi to brałam wacik gazy, owijałam wokół palca i przecierałam buzię od środka, policzki języczek dziąsełka itd. tzreba o to dbać.
              teraz małą inhaluję i ten sam lekarz prosił żeby i wypłukać dziecku buzię, umyć zęby, języczek i skórę wokół nosa i ust- ten obszar który zakrywa maseczka podczas inhalacji. Jeszcze jakaś mądra mama poradziła żeby przez inhalacją posmarować dziecku buzię kremem-to dodatkowo zabezpieczy skórę wokół ust i nosa przed podrażnieniem.

              Zdrówka życzę :)--
              http://www.suwaczek.pl/cache/acb0fc8557.png

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.