• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Szczepionka Ismigen Dodaj do ulubionych

  • 22.03.11, 10:54
    Mam pytanie dotyczące wymienionej w temacie szczepionki. Czy to coś podobnego (lepszego?) do IRS 19? Czy byłoby to dobre dla przedszkolaka, któremu ciągle wracają zielone katary?
    Edytor zaawansowany
    • 12.04.11, 14:25
      podtrzymuje temat, mój przedszkolak włśnie dostał ta szczepionke. macie doswiadczenia z tym lekiem? Pomaga?
      • 29.04.11, 13:45
        Podbijam temat
        • 03.05.11, 23:17
          Ismigen jest nową szczepionką w formie tabletek podjęzykowych. Zawiera lizat bakteryjny 13 typów bakterii w tym najczęściej występujących w górnych i dolnych drogach oddechowych. Ważne jest, aby dziecko nie połykało tabletki, tylko trzymało ją pod językiem lub ssało, bo ta forma podania daje większą skuteczność od innych preparatów dostępnych na rynku (m. in. stary preparat IRS19) - preparat nie ulega metabolizmowi, tylko odpowiedź immunologiczna jest już na poziomie gardła.
          W Polsce jest on dostępny od połowy lutego, więc na opinie trzeba będzie poczekać. Za granicą jest dostępny od lat m. in. we Włoszech, gdzie ma on nawet refundację.
        • 27.09.11, 12:16
          dziewczyny , moja córka skończyła już całą ostatnią serię . Już miałam okazję się przekonać o skuteczności. Już dwa razy w zerówce była plaga wirusówek i jak zawsze Moja córka pierwsza leciała po antybiotyk , tak o dziwo przechodzi o 90 % lżej. Jakiś mały katar, jakiś 1 dniowy ból gardła i to wszystko, gdzie reszta maluszków ma zapisany antybiotyk. Dla mnie Ismigen to rewelacja. Mam nadzieję że tak będzie dalej. Trzymajcie kciuki !
    • 12.07.11, 21:02
      Witam.Właśnie dzisiaj moja 6-letnia córcia zaczęła trzecią dawkę tej szczepionki.Mam wrażenie ,że już są efekty.Mała jest alergikiem, z czym wiąże się astma oskrzelowa.Jest od ponad półtora roku na wziewach i singularze . Nasza Pani alergolog kazała nam po drugiej dawce odstawić wziewy i singular.Trochę się obawiałam , jak organizm zareaguje na ostawienie leków, ale o dziwo jest dobrze .Wcześniej bez leków osłonowych nie było mowy, żeby mała normalnie funkcjonowała.Ciągle łapała jakieś infekcje, które za każdym razem kończyły się zapaleniem oskrzeli ,albo gardła.A teraz jest od trzech miesięcy spokój. Nawet ostatnio nasza pediatra zastanawiała się co się dzieje ,że tak dawno małej nie było w przychodni. Jeszcze jedno, co od razu dało się zauważyć.Moja mała ciągle wcześniej kichała, praktycznie zawsze miła zatkany nos.W trakcie brania ismigenu , nie kicha i nosek jest czyściutki. Co prawda wraca to po odstawieniu szczepionki, ale i tak wielki plus , że jak narazie (odpukać) , nie choruje., Moje doświadczenie z tym lekiem mogę podsumować jak na razie jako pozytywne. Zobaczymy jak to będzie za jakiś czas.Czy faktycznie córcia będzie rzadziej chorować. Jak na razie, to plecam.
      • 18.07.11, 10:23
        Moja prawie 5latka skończyła 3 dawkę 2 tygodnie temu (wcześniej cały rok praktycznie nie chodziła do przedszkola, seria antybiotyków i na zmianę katar-zap. oskrzeli- zap. pluc- zap. ucha). Apropo działań ubocznych - przy 2 pierwszych dawkach bezobjawowo, ostatnia seria lekki katar chrypka, pokaszliwanie (nic się z tego nie rozwinęło, po odstawieniu po 2 dniach minęło). Zlecony przez alergologa i laryngologa (przewlekłe wysiękowe ucho, jest przed drenażem). Dodam, że alergolog przez okres brania zaleciła 1x dziennie mukolityk (acc/mukosolwan/ co kto lubi) , antyhistaminik (my akurat Xyzal) i allergodil do nosa (pewnie wszyscy pyłkowcy mają podobnie).
        • 19.07.11, 15:17
          Hej dziewczyny , ja też dostalam szczepionę Ismigen dla mojej 6 letniej córeczki. Do 5 lat nie chorowała w ogóle, poszła do zerówki i masakraaa .Od stycznia 6 antybiotyków (zapalenie oskrzeli, gardło, migdały, uszy ) Pani otalaryngolog wypisała mi te szczepionę i mam nadzieję że pomoże w końcu .Narazie bierzemy 1 serię. Magda nie bardzo lubi te tableki bo są "dziwnie miętowe" jak to określiła , ale na szczęście szybko się rozpuszczają .
        • 21.07.11, 16:13
          Witam.Dzięki za podpowiedź z Xyzalem. Ponieważ podczas podawania trzeciej dawki szczepionki , po około 4 dniach , u mojej małej pokazał się lekki kaszel i ciągłe kichanie. wtedy podałam jej właśnie Xyzal. Pomogło. Kaszel i kichanie jak święta ręką odjął. Wczoraj skończyłyśmy trzecia i ostatnią dawkę ismigenu. Mała czuje się bardzo dobrze. Mam nadzieję ,że w końcu skończy się koszmar z łapaniem coraz to lepszych" kwiatków" chorobowych.
    • 19.09.11, 10:55
      To ja mam jeszcze pytanie apropo Ismigenu.... Czy po paru latach trzeba taka kuracje powtarzac, jak inne szczepionki? Czy to jest jednorazowo? My dostalismy dla synka i wlasnie dzis zaczelismy kuracje, ale nagle przyszlo mi takie pytanie do glowy i nigdzie nie moge znalezc odpowiedzi, a nie daje mi to spokoju...
      --
      Moje Szczęście Kacperek (25.09.2007r.)
      mój suwaczek
      • 15.05.12, 15:10
        Powtarzać co roku!!!!
    • 27.10.11, 12:56
      u nas właśnie trwa podawanie drugiej serii 10 tabletek.
      Po pierwszej nic się złego nie działo. Dziecko 4 lata ogólnie pokasłuje, nie wiem czy od szczepionki, czy po prostu ma kaszel. W kazdym razie poki co konczy się na kaszlu i nie rozwineło się nic wiecej.
      Pediatra mówi, że to właśnie może Ismigen już działa i hamuje rozwój infekcji wirusowej.

      Tak przy okazji pojawiła jej (dziecku) pod okie czerwona szorstka plamka. dosyć już spora. trochę się to zbiegło z podawaniem 1 serii Ismigenu. ale nie wiem, czy może to mieć jakiś związek?
      podczas tej przerwy 20 dni plamka nie chciała znikać.
      • 12.01.12, 10:11
        jak udaje wam sie przekonac dziecko do tego aby ssało ta tabletke? u mnei nei ma o tym mowy, pod jezykiem tez nei wchodzi w gre...mała ma prawei 4 lata, ale pluje tabletka i nei chce jej ssac za zadne skarby... pediatra powiedział, ze moge podawac jej totalnie na czczo rozpuszczona w kropi wody, jednak dzialanie tego bedzie słabsze. Mała ma problem z zapaleniem migdałów, anginami zaczynajacymi sie od zielonego kataru i kaszlu, potem sa powiekszoen migdały z białymi czopami. Brała I dawke podczas takiej infekcji, II dawka równeiz w trakcie choroby mam wrazenie,że zaotrzyła angine, wcale nie jest lepiej, wrecz przeciwnie. Tydzien po lecezniu neistety antybiotykiem jest to samo. Zmieniona mowa, chrapanie w nocy, zatkany nos, czopy na migdałach... Niestety nie jestem w stanie zmusic jej do ssania ismigenu, dlatego mysle, ze nie dziala...A moze nie dziala wcale. Czekam na zmiane pogody, zime z przmrozkiem i byc moze skoncza sie te wstretne choroby. Wczoraj podałam jej biostymine, zobacyzmy jak zareaguje na to, ale jednak gdzies tam czuje, ze i tak skonczy sie wycinaniem migdała.
        • 13.01.12, 09:57
          U mnie też był problem z podawaniem całej tabletki. Wpadłąm na pomysł, rozgniatam tabletki i wsypuję małym pod język. To poskutkowało, nie wypluwają.
          Co do skuteczności... trudno powiedzieć. Jesteśmy po drugiej dawce, ale póki co nie zauważyłam znacznej poprawy. Katary, infekcje gardła jak były tak są :-( Wprawdzie bez antybiotyków, ale taki stan jest od września. Zobaczymy co będzie po trzeciej dawce...
        • 07.02.12, 20:29
          Nasuwa mi się proste pytanie: jak Twoje dziecko ma zyskiwać odporność od tego leku skoro wcale nie przyjmuje tych tabletek? Sama o tym piszesz.

          II cz. Ja właśnie wykupiłam receptę i chciałam zapytać Was jak dokładnie wygląda u Was cykl podawania tych tabletek?
    • 27.10.11, 14:48
      Witam
      My jak na razie po dwóch dawkach- na razie przerwa.
      Ale pierwsza dawka kompletnie rozłożyła młodego-katar, kaszel.(mimo że miał wtedy końcówk antybiotyku to i tak go złapało)
      Po drugiej dawce jakby lepiej-ale nie miał wtedy styczności z dziećmi przedszkolnymi.siedzi w domu po chorobie.
      Zobaczymy jak przyjmie trzecią dawkę
      • 27.10.11, 16:27
        no wlasnie zastanawiam się czy posyłać córkę do przedszkola podczas podawania szczepionki, czy zatrzymać ją w domu
        --
        Wypiecz wymaluj
        Kobieca Strona Świata
        • 26.11.11, 12:33
          u nas teraz teraz trwa podawanie 4 tabletki już III serii. Ale mała ma straszny, suchy kaszel.
          Dodatkowo za tydzień ma testy skórne i nie mogę podawać jej zyrtecu by ten kaszel hamować. I właśnie mam wątpliwości czy kończyć dalej tą serię Ismigenu, czy przerwać i dać resztę już za tydzień po tych testach?
          No bo kaszel jest naprawdę duży i uciążliwy, w dzień i w nocy.
          • 26.11.11, 13:13
            nam lekarka powiedziała, że ismigen powinien być odstawiony na tydzień przed testami. Ustawiła dawki tak,żeby nie przerywać podawania leku i móc zrobić testy.
            • 02.01.12, 22:20
              dzis zaczełam podawac córce 4latka pierwsza serie tab.Ismigen narazie nie puszczam jej do przedszkola ale czy po tych 10dniach moze juz isc czy lepiej ja przetrzymac pare dni w domu jeszcze, ja u was po kuracji dzieciaki mniej choruja ??
              --
              Wychowanie dzieci jest jak walizka.Co włożymy,to wyjmiemy.
              Wojciech Eichelberger
              • 03.01.12, 08:51
                Mój syn, 5-latek, normalnie chodził do zerówki, przyjmując ismigen (brał wrzesień-październik-listopad).
                Choruje znacznie mniej w porównaniu z poprzednimi latami, ale u nas mogło nałożyć się jeszcze wycięcie 3. migdała i przycięcie bocznych w sierpniu. Dlatego zresztą w ogóle dostał ismigen - laryngolog zalecił w celu uodpornienia, bo każda infekcja to zwiększone ryzyko odrostu migdałów.
                • 12.01.12, 20:59
                  Na razie jestem pełna nadziei, u nas kazda infekcja wirusowa komplikowała się i konczyła antybiotykiem, po wycięciu 3 migdała we wrzesniu było jeszcze gorzej niz wczesniej....
                  Ale juz po 2 seriach ismigenu w grudniu Maja zachorowała, dostala owszem ropnego kataru, ale przeszło bez antybiotyku. kaszlała cały grudzień ale przeszło. Teraz od 2 tygodni chodzi do przedszkola, co jest u nas ewenementem / swoistym rekordem. Zobaczymy co dalej!
                  --
                  Maja ur.12.04.2007
                  Arturek ur.03.02.2011
              • 08.02.12, 09:29
                a skąd masz wiadomości, że przy podawaniu Ismigenu dziecko nie może chodzić do przedszkola? Jakaś bzdura... Jeśli jest zdrowe, to nie ma przeciwskazań do uczęszczania do przedszkola. ani alergolog ani pediatra (2-ch) nie mówilo o konieczności pozostania w domu podczas zażywania tego leku. Więc skąd ten pomysł?
    • 08.02.12, 09:35
      Tak, my już jesteśmy po trzciej serii. Ale nadal nie potrafię powiedzieć, czy pomogło czy nie. Tak się złożyło, że trzecia dawkę braliśmy podczas Rota Virusa, zreszta w szpitalu. Po 7-miu dniach pobytu wyszliśmy do domu, a w ósmej dobie oboje dzieci dostało zapalenia oskrzeli. I to dość poważne. U jednego musiałam przedłużyć podawanie antybiotyku z 7-miu do 14 dni, u drugiego lekarz wogóle zmienił antybiotyk, bo na tamten "nie szedł" . Dzis nadal chorzy ( z RV to już 3 tydzień), niby lepiej, ale kaszel ogromny i katary równiez.
      Tak ,że nie wiem, czy w naszym przypadku Ismigen się sprawdził. Póki co to nie wydaje mi się... niestety :-(
      • 05.06.13, 00:26
        Moja 4,5 letnia córka/chorowitka też miała przepisany ismigen od alergologa, ale niestety u nas nie pomógł. Wręcz miałam wrażenie, że jak tylko zaczynała brać kolejną serię to zawsze się rozchorowywała i to z każdym dniem coraz to gorzej - okropny kaszel, katar, gorączka/stany podgorączkowe. Trzeciej serii nie dokończyłam, bo mała dostała zapalenia oskrzeli! Dodam, że odkąd poszła do przedszkola jako 3-latek okropnie choruje - pochodzi góra tydzień, a potem cały miesiąc w domu. Właściwie od maleńkiego łapała infekcje (antybiotyki i inne leki przeciwwirusowe, a później doszły syropy na alergie, singular, avamys...), ale ostatni okres to już jakaś masakra. Przez ostatnie miesiące ciągły kaszel, raz mokry, raz suchy, napadowy, męczący zwłaszcza w nocy, czasem aż z wymiotami, katar, powiększone migdały... Oczywiście mądrzy lekarze przepisywali leki przeciwwirusowe, sterydy w nebulizacji na rzekomą alergię (jak miała 2 latka robiliśmy panele z krwi i wyszło że ma lekką alergie na białko mleka i na kurz) bo osłuchowo nic nie słychać, a poprawy żadnej nie było!Niedawno wylądowała w szpitalu z zapaleniem płuc i objawami sepsy (oczywiście dziecko kaszlało jak wściekłe, gorączka powyżej 39, bóle brzucha, wymioty, zakwaszenie organizmu, 4 razy badana przez lekarzy w tym tygodniu kiedy wylądowała w szpitalu). O dziwo po dożylnych antybiotykach i sterydach przeszedł kaszel, wysoka gorączka, katar. Po tym zdarzeniu totalnie załamana, dostałam namiar na prof. alergologii i pneumonologii z Rabki z Instytutu chorób płuc i od 2 tygodni do niego jeździmy. Miała zrobione mnóstwo specjalistycznych badań, które pokazały, ze córka nie ma alergii,na którą tak usilnie nasi lekarze ją leczyli, ale bardzo duże deficyty odporności (test NbT, Subpopulacje limfocytów, Zdolność candidobójcza granulocytów obojętnochłonnych i inne). Najprawdopodobniej taka się urodziła:( pewnie po mnie to zaburzenie, bo ja ciągle chorowałam jako dziecko i teraz też). Ma też niestety podejrzenie astmy (chociaż to jeszcze do dalszej weryfikacji, bo po tylu infekcjach świsty w oskrzelach mogą się utrzymywać), miała spirometrie i inne badania oddechowe. Wyszła też Helicobakter pyroli - córka często narzeka na bóle brzuszka - oczywiście badania przeprowadzone u nas w mieście dały wynik ujemny, więc nie wiedziałam co robić. Ale teraz czekamy na wizytę u prof. gastrologa, zobaczymy co powie na te wyniki i jakie zaleci ewentualnie dalsze badania i leczenie. Przy pierwszym badaniu prof. od razu spytał, czy wiemy, ze córka ma szmery w koniuszku serca? My oczywiście konsternacja - żaden lekarz nigdy nam tego nie powiedział!!!!! No ale nie każdy jest profesorem.... Tak więc czeka nas jeszcze echo serca, ale o tym będziemy rozmawiać z prof. na następnej wizycie w lipcu.

        Częste choroby i infekcje u naszych pociech leczone są po omacku - lekarze przepisują antybiotyki w ciemno, leki przeciwwirusowe, syropki, i inne kapsułeczki, bez żadnych posiewów, wymazów i specjalistycznych badań. Niestety jak się przekonałam, przyczyną tych wszystkich zakażeń jest niska odporność mojego dziecka, a nie to że "w przedszkolu jest dużo dzieci i każde ma inne bakterie, więc co się dziwić, ze mała je łapie". Ostatni rok to była jakaś gehenna - od jednej choroby do drugiej (nasz lekarz/pediatra rzadko przepisuje antybiotyki i to pewnie była główna przyczyna, ze córka właściwie nie zdrowiała, tylko miała jakby lekkie poprawy między kolejnymi napadami kaszlu). W takich niedoborach odporności antybiotyki są konieczne, bo organizm sam nie potrafi ich zwalczyć i może dojść do poważnego zakażenia. Z usług pediatry, który przyjeżdżał do nas prywatnie odkąd córka skończyła 2 tyg. zrezygnowałam i powiedziałam, ze więcej go do domu nie wpuszczę ( a bywał naprawdę często, tym bardziej, że mamy rocznego synka, który zaczął niestety od córki te infekcje łapać - nie zliczyłabym ile wydaliśmy na niego pieniędzy prze z te lata! Zwykły konował, szkoda tylko, że tak późno się o tym przekonałam.Mógł ze zwykłej przyzwoitości powiedzieć, że już nie wie jak leczyć naszą córkę i polecić jakiegoś specjalistę. No ale wtedy kasiurki mniej dla niego... )
        Profesor z Rabki zalecił teraz córce pulmicort w nebulizacji i singular. W lipcu kolejna wizyta, więc zobaczymy co po tym leczeniu powie. Leki stymulujące odporność córka będzie mieć wdrożone pod koniec sierpnia (tak powiedział prof., ale niestety jeszcze nie wiem co to za leki).
        Nasza córka jest baaaardzo żywym dzieckiem, wesołym, hałaśliwym, pomysłowym, radosnym cwaniaczkiem - jak większość dzieci w jej wieku - i na pierwszy rzut oka nie wygląda na chorowitka, ani nie jest zachudzona, ani mizerna itp. Dlatego teraz już wiem, dlaczego choruje - jej układ odporościowy ma za mało limfocytów do walki bakteriami i wirusami.

        Drogie mamy nie dajcie sobie wmówić, że dzieci chorują i taka już ich natura (zwłaszcza te przedszkolne). Warto drążyć i szukać przyczyn tego stanu, a nie leczyć jedynie skutki (czyli częste infekcje). Poczytajcie na necie o zaburzeniach odporności, a przekonacie się, że to wcale nie jest taka rzadka przypadłość. Oczywiście dzieci z poprawną odpornością, też mogą chorować i nie ma się co martwić, ale są objawy, które w deficycie immunologicznym rzeczywiście mogą na to wskazywać.

        Ja mam nadzieję, że córka nie będzie w pięciolatkach już tak chorować jak dotychczas. Ale to się okaże czy leczenie u prof. Kurzawy coś pomoże. W lipcu zabieramy też synka na komplet badań, aby zawczasu móc działać, a nie jak z córką dopiero teraz, jak już biedna tyle przeszła.

        Jeżeli chodzi o ismigen, bo o nim miało być, ale się trochę rozpisałam - to pewnie zależy od odporności dziecka, czy wytworzy przeciwciała w odpowiedzi na podane bakterie, czy po prostu przyjmie je i poniekąd zaprosi do swojego organizmu, żeby się panosiły (jak w przypadku mojej córki).


        Pozdrawiam i chętnie odpowiem na pytania
        moje gadu 11731208
    • 08.02.12, 11:12
      Mój mały brał Ismigen (3 serie po 10 dni) od sierpnia do października, niestety własnie od października ( we wrześniu poszedł do przedszkola) choruje non stop. W moim mniemaniu Ismigen nie pomógł.
    • 08.02.12, 21:32
      Witam
      Młody skończył wszystkie 3 dawki w tamtym roku- trochę czasu minęło /ok 3 miesiące/-i co mogę stwierdzić- u nas zadziałał.
      Poprzednio wszystkie choroby kończyły się zapaleniem oskrzeli, świstami, a teraz -jakoś inaczej. Kończy się na jakimś małym katarku , trochę kaszlu, leczę go sama wspomagaczami- Bioaron, tran (czasem włączę Pulneo), ale jest inaczej niż było poprzednio.
      Czasem trzeba odczekać trochę czasu , żeby stwierdzić czy zadziałał czy nie .
      Pozdrawiam
      • 09.02.12, 10:38
        mój starszy syn, po 5 zeszłorocznych anginach (w tym 1 z powikłaniami w szpitalu), od 4 dni na I dawce Ismigenu. w czerwcu bedzie mial wycinane migdaly, laryngolog kazał do tego czasu wziać ismigen to bierzemy. od wczoraj pokasłuje, trochę woda z nosa leci, generalnie slychać ze ma zapchany nos. jakoze on ma alergiczna sluzowke nosa to mamy jeszcze brac xyzal. mam nadzieje ze pomoze. do przedszkola nie chodzi.
        --
        Kasia, mama Maćka (10.08.2007) i Michałka (16.03.2010)
        • 16.05.12, 11:13
          U nas Ismigen nie pomógł.
    • 22.05.12, 20:32
      Ja też mam pytanie.

      Lekarka przepisała dla mojego syna tą szczepionkę, tylko że wskazała dawkowanie jedna tabletka dziennie przez 30 dni - czy to jest moźliwe. Wszędzie czytam, że dawkowanie jest jedna tabletka dziennie przez 10 dni i 20 dni przerwy i tak 3 serie. U nas jest inaczej. Czy też ktoś tak miał. Będę wdzięczny za informację.
      • 23.05.12, 11:42
        Nie słyszałam o takim podawaniu. My podajemy zgodnie z ulotką, tak też zaleciła nam pediatra. W twoim przypadku podawalabym tak jak w ulotce, lekarz mógł się zwyczajnie pomylić.
      • 23.05.12, 13:23
        My też podawaliśmy ciągiem przez 30 dni. Pół roku wcześniej mieliśmy BronchoVaxom i podawaliśmy 10 dni a potem 20 dni przerwy. Lekarka powiedziała, że tak trzeba.
        --
        http://www.suwaczek.pl/cache/4c313fab43.png
      • 23.05.12, 14:24
        można tak podawać jak wam lekarz zalecił-to dawka uderzeniowa.

    • 12.10.12, 22:12
      moja córka 5 letnia włąśnie przyjeła 1 dawkę ISMIGENU,już w 1 dniu stosowania pojawiło się kichanie i wodnisty katar,doszedł kaszel mokry w następnych dniach,a po skończeniu 10 tabletek pojawiły się wypryski na języku i gardło jest aż granatowe.Ma katar ropny i kaszel.Nie wiem czy to reakcja na tą szczepionkę,czy poprostu złapała jakiś wirus-bo chodzi do zerówki.A DOKTOR TAK ZACHWALAŁA TĄ SZCZEPIONKĘ,ZE ŻADNYCH SKUTKÓW UBOCZNYCH NIE BĘDZIE.
      • 13.10.12, 23:49
        Też mam ten lek, ale ktoś mi zasugerował, , że w okresie jesiennym nie podawać - bo i tak mnóstwo bakterii i wirusów w powietrzu lata . I nie wiem co robić, a Syn chorowity bardzo...
        --
        • 15.02.13, 11:38
          mój 2 letni synek bierze ją od stycznia. Do żłobka go nie puszczam żeby sie nie zaraził.... tylko martwi mnie jedna rzecz... podczas brania szczepionki mały gorączkuje (38,0-39,2 St.) To chyba jakis skutek uboczny... czy ktoś tak miał ???
    • 05.11.14, 17:32
      Podbijam temat. Nie wiem czy to zbieg okoliczności ale przy pierwszej dawce i przy drugiej synka boli głowa,brzuch i ma teraz temp. 37,5.Organizm walczy? Miał ktos jakieś sensacje?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.