Dodaj do ulubionych

4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o poradę

03.05.11, 18:19
Witam,

już nie wiem co robić i co myślec. Nasza 8 miesięczna córeczka już 4 razy miała zapalenie oskrzeli w ciągu ostatnich 4 miesięcy.
Wszystko zaczęło się w październiku zeszłego roku gdy zdiagnozowano u niej prawostronne zapalenie płuc (miała wtedy zaledwie 2 miesiące) Pediatra stwierdziła że ma duszności, chociaż w szpitalu stwierdzili że to jeszcze nie są duszności. Zastosowano Amoksiklav dożylnie. Po ok. 7 dniach zaczęła robić brzydkie śluzowe kupki i zrobiono jej posiew. Wyszłyśmy ze szpitala po 10 dniach a po następnych 7 dniach odebraliśmy wyniki posiewu. Wynik: Klebsiella pneumoniae ESBL (-) liczne.
Nasz pediatra powiedział że antybiotyk, który dostała zwalcza te bakterie i że nawet jak były to pewnie ich już nie ma. Powiedziała żeby tylko podawać jej probiotyki i tyle.
Do grudnia było OK. W grudniu natomiast starsza przyniosła ospę wietrzną. I po dwóch tygodniach u młodszej również wystąpiły objawy aczkolwiek bardzo niewielkie. W połowie stycznia starsza złapała jakiegoś wirusa w przedszkolu i przywlekła do domu. Młodsza oczywiście od razu podłapała. Efekt był taki: jakieś 2 dni kataru, potem od razu mokry kaszel na wieczór w środę, a w czwartek koło południa zdiagnozowane zapalenie oskrzeli (wtedy też bardzo ciężko oddychała, słychać było że się męczy jakby miała astmę) - dostała Zinnat + syrop prawoślazowy + coś osłonowego. Luty bez chorób ale obie przesiedziały w domu.
W marcu starsza poszła do przedszkola i znowu ta sama historia. Młodsza zaraz katar, po kilku dniach od razu mokry kaszel a na drugi dzień od pojawienia się kaszlu zapalenie oskrzeli i antybiotyk tutaj w zasadzie bez duszności - augumentin ES + inhalacje z soli fizjologicznej, berodualu i pulmicortu + flavamed + syrop prawoślazowy + coś osłonowego do antybiotyku.
W kwietniu poszła do żłobka i po dwóch tygodniach znowu zapalenie oskrzeli antybiotyk i inhal. z berodualu + flavamed + syrop prawoślazowy + coś osłonowego do antybiotyku. Antybiotyk skończyła w piątek a we czwartek znowu zapalenie oskrzeli i zinnat, nastyna, inhalacje, leki wykrztuśne + zyrtec + wapno (tym razem byłyśmy u laryngologa gdyż katar po 3 tygodniach i wcześniejszym antybiotyku nadal ciekł jej z noska i w końcu zamienił się w zielony czyli bakteryjny).
pediatra zasugerowała że to może alergia ale alergolog po zbadaniu (w zasadzie po obejrzeniu) stwierdziła ze wykwitów alergicznych brak, astmy brak i ona tu alergii nie widzi - dała skierowanie do laryngologa. Więc dlaczego córka tak często choruje, zwykły katar zmienia sie zaraz w zapalenie oskrzeli. Dziecko w kwietniu dostało już 3 antybiotyki co zapewne zdrowe dla niej nie jest.
Czy ktoś może miał podobną sytuację, może powinnam zmienić lekarza albo jeszcze raz wybrać się do alergologa ale prywagnie, jakiegoś sprawdzonego, który chociażby jakieś testy z krwi zrobi bo na skórne jeszcze za mała. Ja zdaję sobie sprawę z tego ze dzieci w żłobkach i przedszkolach często chorują ale żeby każdy katar kończył się zapaleniem oskrzeli? to już chyba nie jest normalne, chociaż może ja jestem przewrażliwiona?
Dodam tylko że starsza cóka teraz ma zalecone testy alergiczne w czerwcu (chociaż alergolog przepisała je bardzo od niechcenia bo stwierdziła że tak czy inaczej to ona ani w jednym ani w drugim przypadku alergii nie widzi. Starsza do ok. 8 misiąca życia była na mieszance Bebilonie pepti bo ponoć miała alergię na białko mleka krowiego, ale potem wprowadziliśmy stopniowo jogurty i inne pokarmy mleczne i okazało się że nic się nie dzieje. Przez pierwszy rok życia dostawała również wysypki na wszystkie pokarmy które nie były ze słoiczka. W skoiczkach jadła wszystko natomiast warzywa nawet z babcinego niepryskanego ogródka ją uczulały chociaż alergolog stwierdziła że to nie jest alergia tylko po prostu wysypka i tyle. Już sama nie wiem o co chodzi. Za to ma uczulenie na niektóre kosmetyki i proszki do prania - od razu dostanie po nich swędzocej wysypki i skóra robi się strasznie szorstka.
Natomiast młodsza od początku je wszystko, nie reagowała wysypką na żadne pokarmy które wprowadzałam jej do diety. Ale może te choroby są jednak na podłożu alergicznym? w styczniu zaczęłyśmy rozszerzać dietę i zaczęły się te ciągłe zapalenia oskrzeli. Sama już nie wiem co o tym myśleć.

Z góry dziękuję za wszelkie rady i sugestie.

pozdrawiam,
majusia198273
Obserwuj wątek
    • zuzi.1 Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 03.05.11, 20:58
      U mnie syn w wieku 6 m-cy przeszedł zapalenie oskrzeli i o mały włos byłoby również zapalenie płuc, dzięki lekarzowi uniknęliśmy pobytu w szpitalu, też jadł wszystko, nie miał żadnych kolek itp. w po pójściu do przedszkola ciągłe infekcje, 3 dni w przedszkolu, 2-3 tyg w domu i tak w kółko. Zrobiliśmy mu testy alergiczne, na moją wyrażną proźbę, okazało się, ze ma gigantyczne uczulenie na roztocza, średnie na pleśnie i psa. No i dzięki odpowiednim lekom (głównie Seretide) dziecko zaczęło z tego wychodzic. Radzę Ci zrobic młodszej i starszej też testy na alergię, nie czekaj na wskazanie lekarza, czasem intuicja matki jest lepsza niż niejeden dobry lekarz. Gdyby nie moja decyzja o zrobieniu testów, dalej syn dostawałby antybiotyki, zamiast innych, właściwych leków.
      • majusia198273 Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 04.05.11, 08:57
        dzięki, mam nadzieję że nie jestem po prostu przewrażliwiona ale czuję że coś jest nie tak i że te ciągłe zapalenia oskrzeli to nie jest przypadek. Boję się że w końcu młodsza nabawi się astmy oskrzelowej.
        Niby jak chorują to zawsze razem więc tak jakby się od siebie zarażały ale z drugiej strony zrozumiałabym gdyby miały katar, kaszel czyli taka zwykła infekcja a tutaj każdy katar kończy się zapaleniem oskrzeli, nawet pediatra już ręce rozkłada i daje skierowania do różnych lekarzy ale oni najwyrażniej leczyć na kasę chorych nie mają zamiaru przynajmniej takie odnoszę wrażenie.
        Jutro idziemy prywatnie do alergologa/pulmunologa. Może on nam powie coś nowego a ponoć to jeden z lepszych specjalistów więc liczę na to że może w końcu czegoś się dowiem.
        Z tymi testami to niestety jest gorzej. W prywatnej przychodni są piekielnie drogie i mnie po prostu na nie nie stać, ledwo co wyskrobałam kaskę na tego alergologa ale chcę to po prostu skonsultować z innym lekarzem. A od tej pani u której byliśmy na NFZ to ciężko wydębić jakieś badania, nawet na zwykłą morfologię z rozmazem nie chciała dać skierowania tylko kazała iść do pediatry.
        • zuzi.1 Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 04.05.11, 10:05
          Słuchaj, my chodziliśmy do b. dobrego pediatry pulmunologa i co z tego, na oko nic Ci lekarz nie powie, muszą byc wyniki testów alergicznych, żeby było wiadomo z czym macie do czynienia, wówczas będzie wiadomo jak to leczyc, u mojego syna nie było żadnych innych oznak alergii oprócz tych zapaleń oskrzeli, nie było żadnych zmian skórnych, duszności itp. jedynie w przedszkolu ciągłe infekcje, które ucinaliśmy po kilku dniach, aby nie przerodziły się właśnie w zapalenie oskrzeli lub płuc... Radzę Ci odpuścic starszej przedszkole a młodszej żłobek, żebys za chwilę nie miała problemu z astmą oskrzelową, to naprawdę nie są żarty. A co do kasy... niestety zdrowie dzieci jest ważniejsze, tata powinien się w takiej sytuacji wykazac zaradnoscią, a Ty powinnas zając się zdrowiem dzieci, jeżeli nie chcesz potem żałowac. Ja już na samym początku ciągłych infekcji powinnam była syna wypisac z przedszkola, a tego nie zrobiłam...Niestety nie byłam świadoma zagrożen, a skuteczne lekarstwo dostał dopiero po 2 latach bezskutecznej walki z infekcjami Flixotide. Dzis walczymy z nadreaktywnością oskrzeli a byc może i z astmą...ale tym razem pomaga mu Seretide. Postawiłam też na wzmocnienie układu odpornościowego, w okresie wrzesień-kwiecien dostaje olej z wątroby rekina (nie tran z dorsza) i to mu bardzo pomaga. Zrób ponadto dzieciom badania układu odpornościowego, koniecznie.
          • majusia198273 Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 04.05.11, 12:06
            Tak wiem że zdrowie dzieci ważniejsze i wcale tego nie bagatelizuję, ale tutaj akurat zaradność taty nie ma nic do rzeczy bo on i tak już staje na rzęsach żeby kaski było więcej i wszystko jest ok jeśli ja też pracuję, natomiast to ciągle za mało na rezygnację z pracy.
            Oczywiście biorę taką opcję pod uwagę ale dla nas to oznacza więcej niż tylko chwilowe problemy finansowe. Z resztą to nie temat na tego posta.
            Badania alergiczne musimy zrobić, starsza jest zapisana na czerwiec, większy problem mam z młodszą bo na NFZ lekarz nie za bardzo chce zapisać a prywatnie owszem można wszystko tylko z czego to wszystko opłacić?
            po to nam właśnie ta konsultacja u innego alergologa. Jeśli on uzna że sa potrzebne testy to przynajmniej powie jakie zrobić, co dokładnie będzie potrzebne. Wtedy po prostu pójdę do naszego lekarza w przychodni i poproszę o skierowanie na konkretne badania i nie wyjdę z gabinetu póki ich nie dostanę i tyle.
            a powiedz mi jeszcze cos o tych badaniach układu odpornościowego? jak takie badania wyglądają, czy można je zrobić dziecku które nie skończyło jeszcze roku i czy można to zrobić na NFZ i jaki lekarz na takie badania może skierować?
            jeśli chodzi o tran to dostają obie ale własnie ten z wątroby dorsza, jutro będę w aptece to poproszę o ten z wątroby rekina.
            U moich dziewczyn też w sumie nie ma żadnych szczególnych oznak alergii i na pierwszy rzut oka wygląda na zwykłe przeziębienie przywleczone z przedszkola.

            • momago Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 04.05.11, 12:48
              "Kiedy nie należy stosować tranu/oleju z wątroby rekina bez konsultacji z lekarzem?
              - w okresie intensywnego nasłonecznienia - latem oraz podczas wyjazdów do ciepłych krajów (organizm wytwarza wówczas witaminę D w ilościach pokrywających codzienne zapotrzebowanie),
              - u dzieci poniżej 2 roku życia".

              W sprawie tranu skonsultuj się z lekarzem. Z tymi zapaleniami oskrzeli to jest tak, że nie wszystkie wymagają leczenia antybiotykiem, większość ma jednak podłoże wirusowe. U małych dzieci bardzo ważne jest odciąganie kataru i częste oklepywanie pleców żeby nie dopuścić do zalegania wydzieliny. Bardzo polecam inhalacje czosnkiem i z sody.
              • majusia198273 Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 04.05.11, 13:50
                Preventic Junior - a jest to olej z wątroby rekina - może być stosowany u dzieci od 6 miesiąca życia. Jest to preparat w syropie a nie w kapsułkach. Przynajmniej taki znalazlam w internecie. Nie wiem czy jest jeszcze coś innego ale na tym jest wyraźnie napisane ze można podawać niemowlętom od 6 miesiąca życia.
                Natomiast co do zapalenia oskrzeli to ja też nie jestem za ciągłym podawaniem antybiotyku z tym że u nas pierwsza infekcja skończyła się w szpitalu z zapaleniem płuc i teraz jak tylko coś się dzieje to lekarz przepisuje antybiotyk, to chyba po to żeby uniknąć dalszego rozwoju choroby. Może to nie jest rewelacyjne rozwiązanie, też mi się to nie podoba ale też boję się że jak jej tego antybiotyku nie podam to skończy się w szpitalu tym bardziej że u niej wszystko rozwija się ekspresowo.
                Pierwsza wizyta w szpitalu nie była przyjemna. W ciągu 10 dni aż 6 razy miała zmieniany wenflon i nie chcę żeby musiała to przeżywać po raz kolejny.
                Inhalacji z czosnku nie robimy ale wcześniej wieszałam rozgnieciony przy łóżeczku w pieluszce i chyba muszę do tego wrócić. Poza tym robimy inhalacje z soli fizjologicznej i oczywiście oklepujemy wg instrukcji pokazanej podczas pobytu w szpitalu.
                A te inhalacje z czosnku jak robisz? w gorącą wodę i głowa nad miską?
                • momago Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 04.05.11, 14:47
                  Tak jak Ty - rozgniatam czosnek, zawijam w gazik i wieszam na ubranku albo na łóżeczku, często wymieniam. Soda ma działanie przeciwzapalne więc może zamiast soli fizjologicznej spróbuj sody. Ja też mam dwoje dzieci, starsza w przedszkolu, młoda pierszy raz zachorowała ok.4m.ż. - gorączka, mokry kaszel, katar. Za radą lekarza robiłam jej te inhalacje 3 razy dziennie i oklepywałam co godzinę. Udało się bez antybiotyku. Potem miałam takie akcje jeszcze kilka razy. Nie pamiętam dokładnie, ale od ok.8 m.ż., jak tylko zaczynał się katar, stawiałam bańki. Tak jak napisałaś - infekcje u małych dzieci przebiegają bardzo szybko dlatego reagować trzeba na samym poczatku.

                  A co do tranu, to bardziej chodziło mi o porę roku. Raczej podaje się od września/października do końca marca. Teraz kończy się sezon "grypowy", zregenerujecie się przez wakacje. Za kilka miesięcy maluch będzie już starszy i jeśli zaraz we wrześniu nie dostanie antybiotyku, to jest szansa że następny sezon będzie mniej chorowity.
                  • majusia198273 Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 04.05.11, 15:15
                    o tych porach roku to nie wiedziałam, przed chwilą sprawdziłam to na naszym opakowaniu z tym że od tranu norweskiego czyli z wątroby dorsza nic na ten temat nie ma. Jedynie o tym żeby podczas podawania tranu nie podawać innych preparatów z wit. A i D no chyba ze po konsultacji z lekarzem.
                    O bańkach właśnie intensywnie myślę od kilku dni. Wiem że kiedyś były bardzo popularne, mi z resztą też rodzice kiedyś stawiali, a teraz lekarze chyba o nich zapomnieli a niektórzy chyba nie wierzą w ich działanie tak samo jak w działanie czosnku. Jak powiedziałam lekarzowi, że starszej robię syrop z czosnku a młodszej wieszam przy łóżeczku to się dziwnie na mnie spojrzał, ale stwierdził ostatecznie że skoro pomaga to sobie mogę wieszać. A u nas właśnie ten czosnek wyleczył starszą z zielonego kataru który nawet po antybiotyku jej nie przechodził.
                    Teraz taki syrop jest standardowo na wyposażeniu w lodówce.
                    Dzięki za wszystkie rady. Spróbuję jeszcze z tą sodą bo tego jeszcze nie testowałam a może faktycznie dziewczynkom pomoże, tym bardziej że starsza właśnie mi się rozkłada po 1 dniu w przedszkolu :(

    • grudniowa29 Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 03.05.11, 21:18
      ja nic nie poradze apropo chorob..Ale ja starszego brata po prostu "zawiesilam" na pol roku w przedszkolu..bo ciagle zarazal mala, a tez miala 4 miesiace.Odkad nie chodzi sa zdrowi.Wiem, ze jak pojdzie od wrzesnia znow beda pewnie choroby,ale mam nadzieje, ze mala jak wtedy bdzie starsza to tez inaczej spojrze moze na te choroby niz u takiego maluszka..
      • majusia198273 Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 04.05.11, 09:06
        ja niestety dłużej na wychowawczym nie mogłam siedzieć ze względów finansowych. Rozważałam opiekunkę dla dzieciaków ale dla dwójki to znacznie przekracza moje możliwości finansowe i taniej mi wychodzi żłobek z przedszkolem mimo tego że prywatnie bo na państwowe to nie mam co liczyć.
        Poza tym to nie rozwiązuje problemu bo jak nie teraz to będą chorowały później tego się niestety nie uniknie. Tylko, że co innego zwyke przedszkolne infekcje a co innego jak za każdym razem jest antybiotyk i zapalenie oskrzeli albo płuc. Po ostatnim zwolnieniu w pracy byłam zaledwie 3 dni i kolejne zwolnienie, i kolejny antybiotyk.
      • majusia198273 Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 04.05.11, 19:31
        hmm o refluksie nie pomyślałam, nasz pediatra też nie. Starsza miała refluks (stwierdzony na usg) ale ona od urodzenia bardzo ulewała w sumie to połowę tego co wypiła to zwracała. Jak się spionizowała to problemy minęły. Młodsza nie ma żadnych typowych objawów, nigdy nie ulewała, je normalnie...więc do głowy by mi nie przyszło, że może mieć refluks no chyba że jakiś utajony, jutro spróbuję podpytać lekarza.
        co do szczepień to nie jestem przekonana co do ich zbawiennej mocy. Obowiązkowe tak, pneumokoki jeszcze wzięliśmy pod wpływem impulsu ale im częściej zagłębiam się w ten temat dochodzę do wniosku że one jeszcze bardziej przeciążają organizm małego dziecka.
        • majusia198273 Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 04.05.11, 22:00
          Dziękuję pani dr za odpowiedź bo wcześniej w pośpiechu tego nie zrobiłam.
          a jeszcze tak nawiązując do tych szczepień.... mam chwilkę czasu bo maluchy śpią więc mogę teraz wyjaśnić moje wątpliwości. Otóż rozmawiałam z kilkoma lekarzami o szczepieniach dodatkowych. Jedni polecają inni odradzają, ja się na tym nie znam i jest mi ciężko ocenić czy one faktycznie są takie dobre czy nie.
          np. rota - jeden lekarz powiedział nam że koniecznie trzeba zaszczepić, a drugi że to zupełnie niepotrzebne bo jesteśmy normalną rodziną i nie pozwolimy się dziecku odwodnić. Z pneumokokami było podobnie. A na ospę wietrzną nawet nasza pediatra własnych dzieci nie szczepiła bo uważa że lepiej przechorować.
          Ja po prostu w obliczu tak różnych opinii wśród pediatrów nt szczepień dodatkowych, już troszkę głupieję bo ja się na tym nie znam ale też nie wiem czy mam zaufać temu lekarzowi co je poleca czy temu co odradza.
          Poza tym czasami mi się wydaje ze jednak takie przeładowanie szczepieniami faktycznie bardziej obciąża mały organizm
    • czarna_12 Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 04.05.11, 22:52
      starsze z przedszkola wszystko przynosi a maleństwo sobie nie radzi i zwykły katar schodzi niżej ja sie nie dziwię u mnie tez tak było masa antybiotyjów do ukonczenia roku,w koncu zrezygnowałam z pracy starsze z przedszkola i był spokój minęło 3 miesiące mała chyba troche podrosła nabrała sił i lepiej radziła sobie z infekcjami.
      • majusia198273 Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 05.05.11, 11:30
        no tak ale jak już wcześniej pisałam ja nie mogę sobie w tej chwili pozwolić na rezygnację z pracy.
        poza tym starsza też sobie nie radzi, to nie jest tylko kwestia młodszej córy. Tylko starszą dzięki bogu alergolog skierowała na testy skórne. Niby powiedziała że alergii nie widzi ale kazała przyjść i testy zrobić natomiast młodszą odprawiła z kwitkiem.
        • momago Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 05.05.11, 11:51
          Alergię nie zawsze widać. Moja strasza córka miała uczulenie m.in. na roztocza i jedynym tego objawem były ciągle powiększone węzły chłonne na szyi i częste infekcje (katary nawet dwa razy w miesiącu). Po odczuleniu infekcje się skończyły. Strasza nie choruje, młoda niestety tak, ale z każdą infekcją coraz łagodniej.
          • majusia198273 Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 05.05.11, 11:59
            no więc waśnie a nam pani alergolog po wyglądzie dziecka stwierdziła że alergii nie widać.
            A co do tego propolisu to starsza córka ma 3 lata i 2 miesiące. Do tej pory podaję jej czasem miód ale w sumie to nie wiem czy jej nie uczula bo skórnych wyprysków nie ma ale tak jak pisałaś czasem alergii nie widać gołym okiem.
            • momago Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 05.05.11, 12:26
              Akurat propolis jest silnym alergenem więc zwykle reakcja jest skórna i dosyć intensywana (tak przynajmniej wynika z mojego doświadczenia). Trzeba spróbować.
              A co do alergii - mnie się wydaje, że nie widać alergii, które są przewlekłe (tzn.alergen podawany jest od dłuższego czasu, pierwsze reakcje zostały zbagatelizowane - tak jest np. z mlekiem, glutenem). Generalnie ja się na alergiach nie znam, tyle tylko co od naszego lekarza -że obniża odporność. W pierwszym roku przedszkola moja strasza córka była zasmarkana przez cały czas (2 tygodnie w przedszoklu, tydzień w domu) - nasz lekarz uważał, że tak ma być, że uczy się odporności. Mnie to wkurzało, bo zdrowo odżywiana, itd. W wakacje przerwa w chorowaniu i w drugim roku przedszkola powtórka z rozrywki. Wtedy właśnie nasz lekarz uznał, że to już nie jest normalne i kazał zrobić testy na alergie. I tak to się skończyło. Swojej młodszej córce dałam czas do drugiego roku życia na wychorowanie się :-) Mam nadzieję, że się dostosuje :-)
              • majusia198273 Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 05.05.11, 19:10
                astma oskrzelowa wiruso zależna - taka diagnoza padła dzisiaj u alergologa. Mamy skierowanie na testy alergiczne z krwi, CRP i krew z rozmazem ręcznym. Dostaliśmy lek montessan i mamy się pokazać z wynikami.
                Generalnie lekarz się zdziwił że poprzedni alergolog nas odprawił z kwitkiem. Ale po rozmowie z tym panem mam wrażenie, że ktoś się w końcu zainteresował na poważnie zdrowiem mojego dziecka. I przede wszystkim zalecił zrezygnowanie z antybiotyków przy następnej infekcji chyba że będzie ona przebiegała z bardzo wysoką gorączką ale do tej pory temperatura była zaledwie podwyższona i ponoć niepotrzebnie dziecko było faszerowane antybiotykami.
                co do alergii to może faktycznie coś przeoczylam, pojawiały się czasem wysypki ale po paru dniach znikały, pediatra mówiła że jak się pojawia i znika mimo że ciągle dostaje np. to samo mleko to na pewno nie alergia. Dodam że młodszą staraliśmy się bardziej obserwować bo starsza w pierwszym roku życia reagowała wysypką na wszystkie dania które nie pochodziły ze słoiczków dla dzieci. Ale u młodszej wprowadzanie nowych pokarmów szło w sumie dość gładko.
                Troszkę mnie ta astma przeraża ale ponoć to ta lepsza wersja z która może zaniknąć po jakimś czasie czy jakoś tak. Tak to przynajmniej tłumaczył nam lekarz. Teraz tylko mamy czekać na kolejną infekcje i wtedy porobić badania.
                • momago Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 05.05.11, 21:14
                  majusia198273 napisała:
                  starsza w pierwszym roku życia reagowała wysypką na wszystkie dania które nie pochodziły ze słoiczków dla dzieci
                  To mogła być tylko wrażliwość na jakieś konserwanty, pestycydy z oprysków, itp. - niekoniecznie zaraz alergia

                  Nareszcie jakiś rozsądny lekarz :-) Jeśli chodzi o antybiotyki, to mam takie same zdanie. Myślę tylko, że zwykła wirusówka też może przebiegać z wysoką gorączką więc to akurat nie powinno być jedynym wskazaniem do antybiotyku.
                  • majusia198273 Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 06.05.11, 08:27
                    o tej wysypce na pokarmy też mówiła poprzednia alergolog tzn. że to nie alergia tylko po prostu nadwrażliwość na jakieś składniki.

                    u nas do tej pory młodsza nie miała nigdy bardzo wysokiej temperatury, dlatego ten alergolog u którego byłyśmy wczoraj podejrzewa że były to właśnie wirusówki i antybiotyki nie były potrzebne.
                    Generalnie mam się ich wystrzegać, nie wiem co na to nasza pediatra ale będzie się musiała dostosować a jak nie to będziemy musieli poszukać innego lekarza. Niby ten nasz alergolog jest też pediatrą ale jak na złość przyjmuje tylko prywatnie a każda taka wizyta to 135zł, a biorąc pod uwagę że przynajmniej dwa razy w miesiącu jesteśmy u lekarza to chyba musiałabym jakiś skok na bank zorganizować he he :)
                • momago Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 05.05.11, 22:37
                  Tak, w Vega M. Nie miałam pojęcia, że moje dziecko może mieć jakiekolwiek alergie. Nie kojarzyłam częstych katarów z uczuleniem. Nasz pediatra nam to zasugerował i bez badań skierował tam. Odczulane były roztocza i mleko. Ja naprawdę widzę poprawę - węzły niepowiększone, zero kataru przez cały sezon (jedna angina - leczona bez antybiotyku).
                      • mama2boy Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 06.05.11, 08:55
                        Fajnie się czyta to co piszesz. Ja nie mam żadnych szans na zmianę pediatry, bo miejscowość w której mieszkam jest mała i żadnego wyboru właściwie, a do większego miasta daleko. U nas dr-y nie są tak "mądrzy" i leczą ciągle antybiotykami. U moich dzieci na ogół infekcje przebiegają bezgorączkowo i w chwili, kiedy słyszę, że ma gardło bądź anginę, to czasem wątpię... w diagnozę, ale ja medycyny nie kończyłam! Choć widzę, że warto by było! Wpadamy w błędne koło leczenia, bo chwili kiedy podaje się antybiotyk, za chwilę jest drugi! Jak trwa to za długo udaję się prywatnie do pulmunologa, bądź pediatry, ale przy mojej dwójce to czasem majątek. Prazeboleję to, bo następnej infekcji nie pozwolę leczyć od tak antybiotykiem! Bez żadnych badań! Skierowań nie dają i muszę chodzić prywatnie, a dzieci chorują... Może nie aż tak często, ale jak wpadają w trans to raz miesiącu jest normą. Całe lato potrafią siedzieć na dworze z lodami w ręku, bo tylko kursy do zamrażalnika robią i w "majtkach" biegają, a jak przychodzi jesień to aż do wiosny tydzień zdrowi dwa tygodnie chorzy! Wkurza mnie stwierdzenie o wrodzonej obniżonej odporności, jak dziecko ma mieć odporność, jak ciągle podaje się antybiotyki.
                        Może byłoby łatwiej leczyć w domu, gdyby jeden z drugim dali się położyć do łóżka i wyleżeli choroby, oczywiście z jakimiś naturalnymi wspomagaczami, bo tak zawsze się staram, ale moje urwisy nie chcą leżeć w łóżkach.
                        Co do alergii, to czekamy na badania do października, bo teraz pylą dziadostwa i bierzemy syropy: xyzal, flonidan (każde dziecko inny).
                        • momago Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 06.05.11, 09:13
                          Dzieci nie muszą leżeć podczas choroby, chyba że same chcą. Jak moje leżą, to znaczy że sprawa robi się poważna :-) Próbuj domowych (babcinych) sposobów - ziółka do picia, czosnek, bańki, nacieranie i oklepywanie pleców, masowanie stóp. Generalnie nie jadamy mleka, ale nasz lekarz zawsze nam o tym przypomina podczas infekcji - zero mleka i słodyczy.
                          • mama2boy Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 06.05.11, 09:27
                            Jak czytam, to "widzę", ze masz mądrego dr-a, aż Ci zazdroszczę. Nad moim ubolewam :-(
                            Nikt, tzn. żaden dr nie powiedział jeszcze, że zero mleka i słodyczy. Wiem, że jeśli jest gorączka, to mleka i jego przetworów nie podaje się. Ogólnie moje dzieci nie spożywają mleka w jakiś zastraszających ilościach, a ja nie nalegam, bo jest wiele innych istotnych produktów w żywieniu. Ze słodyczami też nie ma jakiejś przesady, ale pójdę za Twoją radą... Odstawiamy w trakcie infekcji. Bańki zakupię :-)
                            • momago Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 06.05.11, 10:09
                              Teraz dopiero zwróciłam uwagę, że wymieniamy się doświadczeniami jeszcze w innym wątku :-) Mleko i słodycze wzmagają produkcję śluzu, który sprzyja infekcjom bo pasą się na nim bakterie. Organizm w naturalny sposób chce go z siebie wywalić - katar, kaszel a my zamiast mu na to pozwolić - blokujemy wciskając krople do nosa, dając antybiotyki. Tak to mniej więcej wygląda, w dużym uproszczeniu. Moja starsza córka od 3 lat chodzi do przedszkola i możesz wierzyć albo nie, ale nie było jeszcze infekcji którą leczyłabym antybiotykiem (w pierwszych latach chorowała jak inne dzieci - co dwa tygodnie). Więc albo ona jest wyjątkowym przypadkiem :-) albo babcine sposoby naprawdę działają. Zobaczymy jak będzie z drugą - póki co broni się sama. Nie wiem jaki jest Twój stosunek do homeopatii, my się czasem wspomagamy.
                              • mama2boy Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 06.05.11, 12:03
                                Staram się leczyć naturalnie, bynajmniej zawsze zaczynamy naturalnie, a kończy się antybiotykiem. Homeopatii nie neguję. Używam u dzieci krople Euphorbium S i jak zaczyna się infekcja podaję Engystol, ale to tylko dwa produkty jakie znam. Babcine sposoby w moim przypadku nie są stosowane, prawdę mówiąc nie mam się kogo poradzić...
                                Muszę bardziej się "wciągnąć" w leczenie domowymi sposobami, bo widzę, że koło antybiotykowe się nakręca. Najgorsze jest to, że nie mam za bardzo wsparcia ze strony naszego lekarza, ani dobrej porady tylko dostaję receptę.
                                • momago Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 06.05.11, 13:06
                                  Z Engystolem nie mam doświadczeń, ja podaję Oscillococcinum - według ulotki, jest wiele leków na gardło, katar. Jeśli zdecydujesz się je stosować to poczytaj trochę o zasadach homeopatii.
                                  Rzeczywiście łatwiej jest gdy masz pod bokiem lekarza, który leczy dziecko a nie chorobę, patrzy całościowo na wszystkie problemy. Może warto takiego poszukać w okolicy. Informacji o naturalnym wspieraniu organizmu szukaj na portalach eko. Nie musisz stosować wszystkiego co polecają, obserwuj dzieci i kieruj się intuicją. Najważniejszy jest początek, tzn. pierwsza jesienna infekcja - jeśli uda się ją pokonać własnymi siłami to z każdą następną będzie coraz łatwiej.
    • poczworna Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 09.05.11, 00:46
      Zapalenie oskrzeli u tak małych dzieci to nastepstwo infekcji,jak wiadomo wirusowej.U Was sprawa jest jasna-malucha zaraża starsze dziecko,które chodzi do przedszkola.Nie dziw się-to proste i jasne.Konsekwencja błahego kataru u niemowlaka jest zapalenie oskrzeli-a to nieleczone może spowodowa zapalenie płuc.Gdy dziecko ma katar-musisz odpowiednio go usuwać ,płukac nos itp.,ale...to i tak może (najczęściej)nie pomóc-zależy od "mocy" wirusa...
      Nawet dziecko bez gorączki z dośc nasilonym katarem,które zakszle zaledwie parę razy(a właśnie powinno odksztuszać -dzieci najczęściej tego nie robią-kaszlą za mało,stąd wydzielina spływa do oskrzeli,a późnie i niżej)-powinno być dobrze osłuchane.Gdy wydzielina jest w oskrzelach-czyli mamy zapalenie-trzeba włączyć odpowiednie leczenie,aby ją stamtąd usunąć.Niestety-lekarz w przychodni stwierdzając,że jest zapalenie oskrzeli daje od razu antybiotyk.Ba-nawet bywa,że stwierdza,iż gardło jest zaczerwienione ,atao takie małe dziecko-to trzeba antybiotyk-na wszelki wypadek.Tylko że antybiotyków nie daje sie na wszelki wypadek,a na konkretny przypadek.Każdy antybiotyk -nie w porę-osłabia siły obronne organizmu.Mój synek pierwsze zapalenie oskrzeli miał w wieku 4 miesięcy.Bez antybiotyku.Do ukończenia roku miał ze 4-5 razy zapalenie oskrzeli,z tym,że tylko raz dostał antybiotyk-bo niestety mój lekarz wyjechał i zmuszona byłam"poddać" się innej lekarce...Raz baardzo silny katar przeszedł w silne zapalenie ucha,które musiało byc w końcu leczone antybiotykiem doustnym(lżejsze-leczymy miejscowo-mój lekarz zawsze zagląda do ucha-jest więc w stanie wychwycić tzw ucho kataralne).Resztę zapaleń oskrzeli u moich dzieci leczymy bez antybiotyku-wydzielina musi byc rozpuszczana i odksztuszana,ew.jeśli wystepuje obturacja(skurcz)oskrzeli -należy dodatkowo je "rozszerzyć "-na to są leki inne niż antybiotyki.
      Niestety-więcej chorują niemowlaki,które mają starsze rodzeństwo-najgorzej-przedszkolne.
    • poczworna Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 09.05.11, 01:04
      jakieś 2 dni
      > kataru, potem od razu mokry kaszel na wieczór w środę, a w czwartek koło połudn
      > ia zdiagnozowane zapalenie oskrzeli (wtedy też bardzo ciężko oddychała, słychać
      > było że się męczy jakby miała astmę) - dostała Zinnat + syrop prawoślazowy + c
      > oś osłonowego. Młodsza zaraz katar, po kilku dniach od razu mokry kaszel a na drugi dzień od pojawienia się kaszlu zapalenie oskrzeli i antybiotyk tutaj w zasadzie bez duszności - augument in ES + inhalacje z soli fizjologicznej, berodualu i pulmicortu + flavamed + syrop prawoślazowy + coś osłonowego do antybiotyku.
      znowu zapalenie oskrzeli anty biotyk i inhal. z berodualu + flavamed + syrop prawoślazowy + coś osłonowego do antybiotyku. Antybiotyk skończyła w piątek a we czwartek znowu zapalenie oskrzeli i zinnat, nastyna, inhalacje, leki wykrztuśne + zyrtec + wapno (tym raze
      > m byłyśmy u laryngologa gdyż katar po 3 tygodniach i wcześniejszym antybiotyku
      > nadal ciekł jej z noska i w końcu zamienił się w zielony czyli bakteryjny).
      > pediatra zasugerowała że to może alergia ale alergolog po zbadaniu (w zasadzie
      > po obejrzeniu) stwierdziła ze wykwitów alergicznych brak, astmy brak i ona tu a
      > lergii nie widzi - dała skierowanie do laryngologa. Więc dlaczego córka tak czę
      > sto choruje, zwykły katar zmienia sie zaraz w zapalenie oskrzeli. Dziecko w kwi
      > etniu dostało już 3 antybiotyki co zapewne zdrowe dla niej nie jest.
      > Czy ktoś może miał podobną sytuację, może powinnam zmienić lekarza albo jeszcze
      > raz wybrać się do alergologa ale prywagnie, jakiegoś sprawdzonego, który choci
      > ażby jakieś testy z krwi zrobi bo na skórne jeszcze za mała. Ja zdaję sobie spr
      > awę z tego ze dzieci w żłobkach i przedszkolach często chorują ale żeby każdy k
      > atar kończył się zapaleniem oskrzeli? to już chyba nie jest normalne, chociaż m
      > oże ja jestem przewrażliwiona?

      >
      > pozdrawiam,
      > majusia198273
      A co robisz,gdy dziecko ma katar???
      Jak u pomagasz pozbyc się go?
      W tych przypadkach,które zacytowałam powyżej-nie powinno się moim zdaniem od razu dawać antybiotyku!!!

      Niestety,wszyscy lekarze,których znam, poza jednym-moim-daliby.Szukaj więc dobrego lekarza-ale od razu Ci powiem,ze w przychodniach NFZ to niestety chyba jednak na próżno.Ja robię tak,że gdy mam wątpliwości,czy już coś jest w oskrzelach,czy nie-ide do przychodni,aby lekarz dziecko osłuchał-wiem,ze robi to dobrze-jest doświadczony i dotychczas potwierdzało sie to u mojego,"prywatnego" lekarza.Jesli okaże się ,że jest cos w oskrzelach-"przychodniany" doktor przepisuje oczywiście antybiotyk-a ja jadę prywatnie do mojego lekarza-i po paru dniach po zapaleniu oskrzeli nie ma śladu-bez antybiotyku.Gdybym dawała leki,któreprzepisuje mi doktor w mojej przychodni NFZ -to moje dzieci po prostu żarłyby antybiotyki i tyłki miały raz do roku kłute serię antybiotyków-tak sie u nas leczy infekcje wirusowe.Najgorsze,że rodzice to akceptują...
      • poczworna Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 09.05.11, 01:10
        Dodam,że za wczesnie podany antybiotyk -na infekcję wirusową-po prostu nie działa-nie ma sie do czego "przyczepić",osłabia tylko organizm,który ma walczyć z infekcją wirusową.Stąd te serie antybiotyków jeden po drugim-no TRAGEDIA!!!
        ANTYBIOTYK NIE DZIAŁA,BO NIE MA NA CO.Ponadto każdy katar robi się końcu żółty i zielony-to nie powód,aby dawać antybiotyk o ogólnym działaniu!!!
        • majusia198273 Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 09.05.11, 20:41
          niektórzy po prostu nie mają takiego komfortu żeby sobie wybrać takiego lekarza który nie leczy kazdego kataru antybiotykami, lub ich po prostu nie stać na prywatne wizyty u lekarza raz w miesiącu, szczególnie jak mają więcej niż jedno dziecko a dzieciaki chorują razem.
          To jest spory wydatek, a do tego jeszcze leki.
          Poza tym, ja nie jestem lekarzem, nie studiowałam medycyny i nie jestem w stanie odróżnić bakteryjnego zapalenia oskrzeli od wirusowego, i kiedy lekarz mi mówi że konieczny jest antybiotyk to ja mu wierzę bo ufam, że z tą wiedzą jaką posiada po wielu latach studiów krzywdy mojemu dziecku nie zrobi. Tym bardziej że jak raz zaprotestowałam to usłyszałam "że jak nie chcę to nie muszę podawać antybiotyku, ale że jak dzieciak znowu wyląduje w szpitalu z zapaleniem płuc to będę mogła mieć do siebie pretensję"......
          co ja niby mam takiemu lekarzowi powiedzieć? co mam sobie sama wypisać leki dla dziecka takie które wyleczą je z zapalenia oskrzeli i jednocześnie nie będą antybiotykami? na ślepo to ja mogę z własnym zdrowiem eksperymentować a nie ze zdrowiem mojego dziecka.
          masz szczęście że masz takiego lekarza, który potrafi wyleczyć dziecko bez używania antybiotyków, bo mój tego nie potrafi. Zawsze zaczynami od zwykłych leków a i tak efekt jest taki sam, być może źle dobrane leki ale ja tego nie jestem w stanie sprawdzić.
          Gdy tylko zaczyna się katar to zapuszczamy od razu sól fizjologiczną albo sól morską, oczyszczamy nosek fridą, często układamy na brzuszki żeby wydzielina spływała, i robimy inhalacje z soli fizjologicznej i oklepujemy plecki a mimo to i tak schodzi zawsze na oskrzela. Co niby więcej mogę zrobić przy katarze? A jak nosek jest bardzo przypchany to euphorbium albo nasivin
      • momago Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 09.05.11, 08:35
        cyt: "Najgorsze,że rodzice to akceptują..."

        Wiesz co, rodzice to akceptują bo mają prawo mieć zaufanie do lekarza, który pracuje w publicznej placówce zdrowia. Nie idą przecież do kowala.
        Ja też mam takie szczęście jak Ty, mam lekarza który od 6 lat leczy moją córkę i nigdy antybiotykiem. Uważa że antybiotyk jest lekiem ratującym życie a nie niegroźnym specyfikiem na katar. Nie pozwala nawet stosować leków przeciwzapalnych i sterydowych.
        Niestety szara rzeczywistość jest inna. Nie jest tajemnicą, że lekarze współpracują z koncernami farmaceutycznymi a za przepisywanie określonych leków nają profity. Poza tym świadomość przeciętnego rodzica jest taka, że jeśli dziecko kaszle przez dwa tygodnie to jedyne co może pomóc to antybiotyk. Jeśli lekarz nie chce wypisać bo nie widzi takiej potrzeby, to rodzic wychodzi obrażony że lekarz kretyn nie zna się i idzie do drugiego co wypisze.
        Wiesz ile ludzi bierze antybiotyki na własną rękę? Tacy pacjenci wyśmialiby lekarza, który na przeziębienie zaleca bańki albo czosnek.
        • poczworna Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 09.05.11, 12:55
          MOMAGO-zgadzam się z Tobą-w 100%-i też nad tym boleję.Nie mamsiły juz tłumaczyć,opowiadać innym rodzicom,znajomym-jak to leczymy się bez antybiotyków.Oczywiście najczęście-bo wśród mojej czwórki dzieci-każde jest inne-zdarzyło się i zapalenie płuc po zaledwie 3-dniowej gorączce-i trzeba dać antybiotyk.Ale wiem,że bedzie on trafiony-w odpowiednimczasie i dawce.Mój lekarz sam mówi,że daje proste leki-również nie bierzemy żadnych przeciwzapalnych,a już sterydów unikamy jak ognia.Ale też,gdy jedna moja córka w wieku 6 mies. miała duszności-to musiał być steryd-i już.Jak piszesz-niektóre leki są po to,aby ratować życie.
          • mama2boy Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 09.05.11, 13:01
            Zazdroszczę takiego leczenia! W moim miasteczku antybiotyki przepisuje się lekką ręką. Czasem brak mi słów, a ręce opadają. mam dwóch synów i każdy jest inny pod względem chorowania i odporności. Bywało, że starszy syn (6 lat) cały rok miesiąc w miesiąc dostawał antybiotyki. Młodszy (4 lata) choruje rzadziej... choć w tym roku zaliczył antybiotyk w marcu na zapalenie oskrzeli i już w kwietniu dwa antybiotyki z przerwą 4 dniową. Wierz mi, nie chciałabym takiego leczenia dla swoich dzieci, ale jak już nie mam siły to chodzę prywatnie i leczenie jest inne.
          • momago Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 09.05.11, 13:53
            Jasne, że są sytuacje kiedy antybiotyk trzeba podać. My też podaliśmy jak córka złapała yersinię - miałam wtedy tylko telefoniczny kontakt z naszym lekarzem, nie widział dziecka - po tym jak opisałam objawy kazał jechać do szpitala. Pojechałam. W ciągu tygodnia byłam w przychodni rejonowej co najmniej 2 razy i w szpitalu dwa razy i dwa razy odesłali nas do domu - bez badań z diagnozą na oko rotawirus. Piątego dnia gorączki 40 stopni pojechałam do innego szpitala i powiedziałm, że się stamtąd nie ruszę dopóki się nie dowiem co dolega córce. Pobrali jej krew i biegiem na oddział izolacyjny z podejrzeniem posocznicy. Lekarz który przyjmował nas do oddziału był bardzo zdziwiony, że nikt nie zorientował się że to bakteryjne zakażenie. Objawy były podobno książkowe. Tak to u nas wygląda - na katar antybiotyk, a
            poważne sprawy są lekceważone. Nie mam zaufania i już.
    • natasza2004 Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 10.05.11, 09:06
      Witam, nie przeczytałam wszystkich odpowiedzi, ale uważam, że powinność iść do pulmonologa. Mój synek ma teraz 13 miesięcy jak miał 9 to już miał 3 razy zapalenie oskrzeli, mój pediatra kazał iść do pulmonologa, mały przeszedł badania z krwi na alergię nic nie wykazała - ale one często one wychodzą, wydzielinę z oskrzeli i inne badania- wyszły dobrze, ale pulmonolog powiedział, że trzeba wdrożyć leczenie w kierunku astmy( astmę stwierdza się dopiero ok 15 roku życia), bo 3 zapalenia oskrzeli na ten wiek dziecka to jest dużo, i świadczy o nadwrażliwości oskrzeli i trzeba zapobiegać kolejnym zapaleniom, które osłabiają oskrzela w konsekwencji może rozwinąć się pełnoobjawowa astma. Synek na stałe ma włączone singular 4 a w razie zaostrzenia pulmicort i atrovent. Od czterech miesięcy mamy spokój. A przedtem były ciągłe infekcje i pobyty w szpitalu.
      • majusia198273 Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 10.05.11, 19:40
        dzięki, pulmunologa już odwiedziłyśmy. W sumie to alergolog, pulmonolog i pediatra w jednym. Córa ma stwierdzoną astmę oskrzelową wirusozależną tak nam powiedział, i dostała leki przeciwastmatyczne więc z tego co piszesz to chyba jesteśmy na dobrej drodze, z tym że córa znowu chora :( ale leki bierzemy dopiero od czwartku i ponoć dopiero po kilku tygodniach może nastąpić poprawa więc cierpliwie czekamy. Testy też musimy zrobić, pewnie jutro się wybierzemy.
        • natasza2004 Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 11.05.11, 23:13
          najważniejsze, że trafiliście do dobrego lekarza, który rozpoczął leczenie. Na pewno już teraz będzie lepiej. Miejmy nadzieję, że nasze dzieci wyrosną z tej choroby.Ja jestem tego najlepszym przykładem też w dzieciństwie miałam astmę i ok 11-12 roku życia z niej wyrosłam, ale byłam leczona.Też mam synka w przedszkolu, który przynosi do domu różne dziwne choróbska, mam nadzieję że od września już będzie lepiej. Powodzenia i życzę dużo zdrowia dla córeczki.
          • natasza2004 Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 12.05.11, 09:12
            chciałam ci jeszcze napisać, że u synka jak tylko zaczyna się katar zaczynam stosować inhalacje z pulmicortu 1 ml 125mg/ml dwa razy dziennie, zawsze pomaga i na razie katar nie zakończył się zapaleniem oskrzeli jak dawniej. Teraz już jestem mądrzejsza i wiem jak postępować przy początku infekcji właśnie stosując pulmicort i inhalacje z soli fizjologicznej.
            • majusia198273 Re: 4 zap. oskrzeli w 4 m-ce -niemowle/proszę o p 13.05.11, 18:12
              dzięki, u nas już w sumie lepiej od zeszłego piątku córa dostaje montessan i inhalacje z atroventu pulmicortu i soli fizjologicznej. Ma je dostawać niezależnie czy jest chora czy nie. W niedzielę pojawił się katar, w poniedziałek był już kaszel a we wtorek było tak tragicznie że oboje z mężem byliśmy przekonani że to zapalenie oskrzeli i że w środę trzeba będzie z nią iść do lekarza. Ale o dziwo rano było dużo lepiej, nawet temperatura się nie pojawiła więc stwierdziliśmy że jeszcze poczekamy do czwartku i wtedy niezależnie od tego co się będzie działo to idziemy do lekarza. We czwartek to już prawie jak zdrowe dziecko ale poszliśmy na kontrolę i okazało się że oskrzela czyste. Natomiast kaszel ma teraz typowo astmatyczny czyli suchy w nocy, mokry nad ranem i powysiłkowy też się pojawia. Ale na oskrzela jej nie zeszło więc chyba te leki przynosza jakieś pozytywne efekty. Bardzo mnie to cieszy bo to znaczy że w końcu idziemy w dobrym kierunku pod względem leczenia. Boję się tylko żeby jej ta astma na całe życie nie została ale z drugiej strony to można z tym żyć więc może niepotrzebnie panikuję. W sumie najważniejsze, że wiemy jak jej pomóc.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka