wodniste kupy u niemowlaka Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • witam, mój synek ma 5 tygodni, karmie głównie piersia ewentualnie 1 - 2 razy na dobę mlekiem modyfikowanym nan, od 3 dni synek robi bardzo wodniste kupy, w wiekszosci maja normalny/ prawidlowy kolor ale sa robione jakby pod cisnieniem, czesc z nich jest cuchnaca, syn jest niespokojny w ciagu dnia, prezy sie, placze, kuli nozki, co moze byc przyczyna? --
    Paula http://www.suwaczek.pl/cache/8657802c64.png
    Ola http://www.suwaczek.pl/cache/189c8ba302.png
    Igor http://www.suwaczek.pl/cache/62cd3f0a27.png
    • nie dokarmiałabym mlekiem modyfikowanym-bo po co??
      • czasem karmie na noc zeby dluzej pospal albo jak oprozni dwie piersi i zaraz chce jesc dalej :) czasem tak ma
        a czasem w dzien i wtedy jest spokojniejszy troche
        po piersi w sumie tez czasem pospi ladnie
        ale nie to bylo trescia mojego pytania :) rozumiem ze to sugestia przyczyny ?
        --
        Paula http://www.suwaczek.pl/cache/8657802c64.png
        Ola http://www.suwaczek.pl/cache/189c8ba302.png
        Igor http://www.suwaczek.pl/cache/62cd3f0a27.png
        • przyczyną może byc nieodpowiednio dobrane mm dla Twojego dziecka.W ogole nie widzę problemu,dlaczego nie miałabyś karmić tylko piersią-jesli jesteś z dzieckiem i nie jest konieczna rozłąka-tylko dlatego,żeby w nocy spało???.Wiem,że wiele matek karmi sposobem mieszanym,ale...lekarz,do którego chodzę z dziecmi kiedyś mówił,że pokarm matki jest inaczej trawiony ,a mm inaczej,może to także byc w tym przypadku przyczyna,trudno orzec.
        • No i dzięki temu,że karmisz go na noc od czasu do czasu mm rozregulowujesz mu jego system trawienny, który próbuje się dostosować jakoś do tego świata zewnętrznego.

          "i zaraz ch
          > ce jesc dalej :) czasem tak ma
          > a czasem w dzien i wtedy jest spokojniejszy troche
          > po piersi w sumie tez czasem pospi ladnie"

          To,że dziecko po zjedzeniu chce sobie dalej powisieć na piersi to wcale nie znaczy,że jest głodne- pierś to nie tylko picie i jedzenie to także potrzeba przytulenia się i bliskości mamy.

          Sama chyba widzisz,że mm mu nie służy- twoja wypowiedź o tym świadczy.
          --
          Zmieniłam nicka :)
    • mm może nie służyć,jest ciężej trawione jak równiez twoja dieta, może za dużo pozwalasz sobie z jedzeniem nabiału, słodycze?Niestety czasem w tym wieku pojawiają się koleczki u dzieci a ten płacz, prężenie i kulenie nóżek pasuje jak ulał...
      • Chciałabym jeszcze dodać,że u moich dzieci,jak i u dzieci znajomych wokół mnie-wszystkie dzieci w tym wieku robiły kupy pod większym lub mniejszym ciśnieniem,puszczały bąki itp-samo życie.Układ trawienny jest jescze niedojrzały-czasem trzeba brzuszek pomasować-nóżki"gimnastkować"-zgięte-z wyczuciem przyginać do brzuszka,masując go.Ciepłe okłady na brzuszek-różne metody-szukać,stosować.Czasem i tzw metoda termometru jest konieczna.Z mich obserwacji i przemyśleń,po wykarmieniu moich dzieci,a także patrząc na inne dzieci wokół mnie-jak sie rodziły i były karmione-wynika,iz dobrze jest ,gdy dziecko ma jakies przerwy w karmieniu-przynajmniej 1,5-2 godz.Co temu służy?Spacery,wyrobienie techniki usypiania dziecka.Błędne wg mnie ze wszech miar jest przekonanie,żeby dziecka nie nosic i nie kołysać-szkoda mi takich dzieci-bo to jest im potrzebne jak powietrze.Instynktownie kołysałam i nosiłam dzieci,nie słuchałam babć i innych ,co mówili-"bo przyzwyczaisz"-bzdura.Nie było inernetu,miałam 1 książkę i informacje ze szkoły rodzenia.Na czuja-dziecko w brzuchu kołysa się i czuje bicie serca matki przez tyle miesięcy-i nagle traci to ,co dawało mu ciepło,poczucie bezpieczeństwa.Ludzkie podejście jest naprawde czasem dziwne-teść mój ,gdy moje dziecię miało 2 -3 tygodnie i je uśpiłam-pytał"a zostawiłaś mu lampkę wlączoną,żeby się nie bało?"Trzeba myśleć logicznie,nie?Po co dzieciakowi lampka,jak jeszcze nie tak dawno"po ciemku" czuło się najbezpieczniej na świecie.No i takie sa poglądy czasem-jak z tym noszeniem.Gdy przyjechał ktoś z rodziny-brali dziecko na ręce-no trochę jak zabawke-wiadomo ,każdy na troche przyjeżdża i wraca-więc nosili,bujali ,tylko tak mi się tłumaczyli i pytali,czy można"zeby się nie przyzwyczaiło"-a ja-wręcz przeciwnie- cieszyłam się,że mnie ktoś wyręcza w noszeniu i bujaniu w tym i że dziecko ma dobrze.
        Te powyższe dygresje mają na celu podkreślenie,że dziecko potrzebując bliskości -nie zawsze potrzebuje jeść.Częste,a krótkie karmienie(bo dziecko przysypia,być może z powodu niewyspania-blędne koło-nie wysypia się-jest zmęczone ,aby possać dłużej i efektywnie bo przysypia ze zmęczenia i znów budzi się -bo przecież jest głodne,więć nie zasnie na dłużej)powoduje także ,że zjada pierwszą laktozową fazę pokarmu,łatwo wypływającą,a później właśnie przysypia.Dlatego dobrze jest próbować (podkreslam -próbować)pozwolić się dziecku wyspać,aby lepiej i efektywniej jadło-może rzadziej,ale dłużej.Bywają tzw "skoki rozwojowe"-kiedy to dziecko wisi przy piersi,aby laktacja "wskoczyła" na wyższy poziom-trzeba zwracac na to uwagę.Wiadomo tez ,że noworodek-może jeśc przy włączonym telewizorze i rozmowach,a większe niemowlę-już nie -zwracz uwagę na te wszystkie bodźce i karmienie wymaga spokoju.

        Ja przy pierwszej córce-nakręcona"karmieniem na żądanie"karmiłam,gdy tylko mała zakwękała,bałam się o laktację(wiadomo-poglądy babcine-mało pkarmu itd).Gdy miała miesiąc-nie miałam siły -dziecko kwękało-a dopiero co zjadło.Wtedy moja mama wzięła jakieś grzechotki-zaczęła dziecku pokazywać,pogadała do małej-poszła na spacer.Zobaczyłam,że nie zawsze (no a juz szczególnie,gdy dziecko jest nakarmione)-płacz oznacza głód(w co można sie wpędzić przy hasle"karmienie na żądanie").Piszę oczywiście o sytuacji,gdy dziecko jest zdrowe ,widzi je lekarz(no-mądry,bo naprawdę z tm bywa różnie...)
        Pierwsza córka-może właśnie dlatego,że zbyt często karmiłam-za krótkie byly przerwy-miała dośc mocno nasiloną nietolerancję laktozy,co objawiało się w 3 miesiącu-najczęściej jedną ,ale dużą,wodnistą ,cuchnącą,sfermentowaną kupą-śluzem z pasemkami krwi.Na wadze przybrała bardzo dużo,była pulchnym niemowlakiem.Ale tez i miała alergię(prawdopodobnie) na białko mleka krowiego(choć w badaniach z krwi-to nie wyszło,ale tak bywa-nasilenie krostek na buzi łączyłam jednak z tym,że więcej w mojej diecie przetworów z mleka krowiego było) ).To powoduje zaburzenie pracy śluzówki jelit,uszkadza ją-powoduje upośledzenie trawienia laktozy-wtórne i odwracalne po odpowiedniej terapii-u nas było to na tyle nasilone,że pojawiły sie te pasemka krwi.
        Piszę to wszystko,aby starać się wsłuchiwac w swoje dziecko,ustawić to karmienie w jakiś sposób,dużo spacerować na powietrzu z dzieckiem-pozwolić mu sie wyspać,pozwolić mu być głodnym ale i wypoczętym na tyle,aby efektywnie i długo ssało.Na pewno obawy młodej mamy ,a także tzw"dobre rady" otoczenia nie sprzyjają obiektywnej ocenie sytuacji-ale trzeba próbowac "wsłuchać sie " w swoje dziecko i w siebie-nie odpuszczać.Naprawdę instynkt matki jest bardzo ważny.Aha-zgadzam się,że słodycze w diecie matki-to nic dobrego!
        • [i]no i jeszcze sprawdzone usypiacze-dla wielu mam-oczywista oczywistość-suszarka,okap nad kuchenką,odkurzacz(może za dużo kurzu..? ;-)).Można spróbować-przy ostatnim dziecku-wręcz ratowało mi to życie.Są płyty dla niemowląt-na usypianie-można poszukać w necie ich tytuły to cos w sylu"dobry sen maluszka" itp.I co tam jest nagrane?-szum suszarki,bicie serca mamy-takie tam...polecam!

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.