Dodaj do ulubionych

Pani doktor, co Pani na to?

18.06.11, 13:23
wolnemedia.net/prawo/przegrana-sanepidu-w-sprawie-szczepien/
Obserwuj wątek
    • od.czasu.do.czasu Re: Pani doktor, co Pani na to? 18.06.11, 14:24
      No właśnie... jakiś czas temu zostawiłam tu wątek o dziwnym zachowaniu dziecka po szczepieniu.
      W poradni zaburzeń odporności gdzie dziecko było szczepione oczywiście problemu nie widzieli- bezpieczna jak woda święcona ta szczepionka.
      Zgonili zachowanie dziecka na 2 inne rzeczy- jeden pobyt w szpitalu już mamy który wykluczył podejrzenia Poradni.

      To bardzo trudna dla mnie decyzja o "nieszczepieniu" dziecka.
      Dziecko jest chore, poza szczepionkami zaraz po urodzeniu dostało 1x Prevenar i drugą dawkę na żołtaczkę- żadnych podstawowych jeszcze nie było- konieczna opinia neurologa (za kilka dni idziemy do szpitala).
      I co ja mam zrobić? Nie szczepić?


      --
      ... KLIKNIJ ...
      ... na forum od 2005 r...
    • kaseta77 Re: Pani doktor, co Pani na to? 19.06.11, 10:42
      tylko jakby tak wszyscy nie szczepili to mielibyśmy powrót pewnych chorób o które w tej chwili nie musimy się martwić. U mojego dziecka od września w przedszkolu w jego grupie ma chodzić chłopiec który jest nieszczepiony ponieważ rodzice nie wyrażają zgody. Zastanawiam się nad złożeniem protestu bo nie życzę sobie żeby moje dziecko było narażane na zachorowanie. Jeżeli nie chcą szczepić to pozostawiam ich sumieniu ale uważam że takie dziecko w przedszkolu stanowi zagrożnie dla kilkudziesięciu innych dzieci i wobec tego nie powinno chodzić do publicznego przedszkola. Coś za coś niestety. Moje dziecko odkąd poszło do przedszkola bardzo choruje organizm jest osłabiony i nie chcę narażać go na dodatkowe zachorowania na poażne choroby.
      • ania_dentystka Re: Pani doktor, co Pani na to? 19.06.11, 22:56
        W Stanach żadne nieszczepione dziecko nie pójdzie do przyzwoitej szkoły czy przedszkola. Po prostu nie zostanie przyjęte. Obowiązku szczepień nie ma.
        Natomiast gdyby jednak tam się znalazło i stało się źródłem zachorowań innych dzieci rodzice nieszczepione + właściciele placówki nie wypłaciliby sie z odszkodowaniami.
        Szkoda, że polskie prawo tego nie reguluje.
        Szczepienia nie są niczym niebezpiecznym. Powikłania zdarzają sie niezwykle rzadko. Szczepie siebie, szczepię dzieci.
        • hanusina_mama Re: Pani doktor, co Pani na to? 19.06.11, 15:22
          Moje dziecko na szczepienia reaguje gorączką. Widać ten typ tak ma i nie zamierzam z tego powodu robić afery.
          Akurat do wygłaszania morałów czuję się upoważniona, bo mam z tym do czynienia na co dzień. Poważne powikłania poszczepienne zdarzają się niezwykle rzadko, dużo częściej natomiast powikłania po chorobach u nieszczepionych dzieci, także śmiertelne.
          --
          http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10722;30/st/20110111/n/Hanusia/dt/6/k/c4ff/age.png
          • od.czasu.do.czasu Re: Pani doktor, co Pani na to? 19.06.11, 17:53
            Szkoda, że moje niepełnosprawne dziecko musiało akurat być w tym odsetku dziecko z odczynem poszczepiennym.
            Mieć dylemat czy chować roślinkę z powikłaniami poszczepiennymi czy przejść wszystkie zakaźne choroby (tak samo jak matki które szczepiły bo nic one nie dały) to nie za dobra sprawa.


            --
            ... KLIKNIJ ...
            ... na forum od 2005 r...
            • hanusina_mama Re: Pani doktor, co Pani na to? 19.06.11, 18:39
              Przykre, że Twoje dziecko to spotkało.
              Pamiętaj, że szczepienia są nie tylko przeciw takim chorobom, jak ospa czy różyczka, które zwykle mijają bez większych problemów, ale np gruźlica czy krztusiec, błonica itp. Ostatnio w krótkim czasie widziałam dwójkę maluchów z posocznicą pneumokokową, jednemu z nich się nie udało. Każdy ma swoje racje. Ale bilans korzyści i ryzyka jest oczywisty.
              --
              http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10722;30/st/20110111/n/Hanusia/dt/6/k/c4ff/age.png
              • od.czasu.do.czasu Re: Pani doktor, co Pani na to? 19.06.11, 18:58
                Póki nie zaszczepiłam było dla mnie oczywiste, chore dziecko- szczepić MUSZĘ.
                Ale dostała jedną dawkę Prevenaru i drugą Hepavaxu (chyba tak się nazywa) i takie cyrki są a podobno to bardzo łagodne szczepionki, aż strach pomyśleć jak mi dziecko wykręci po tych mocniejszych.



                --
                ... KLIKNIJ ...
                ... na forum od 2005 r...
                    • hanusina_mama Re: Pani doktor, co Pani na to? 19.06.11, 21:42
                      od.czasu.do.czasu napisała:

                      > forum.gazeta.pl/forum/w,907,125871386,125871386,_Dretwienie_szczeki_po_szczepieniu_POMOCY.html
                      >
                      >
                      Przeczytałam. Minęło? Jaką macie chorobę podstawową?
                      Wcale nie jest powiedziane, że to ma związek ze szczepieniem.
                      A nie mylisz zachowania Twojego dziecka z takimi prężeniami, napinaniami, jak się zwykle u niemowlaków zdarzają? Takie okazywanie emocji- radości, wkurzenia. Mojej dziuni zdarza się tak mocno żuchwę wysuwać, że aż jej się głowa trzęsie, do tego cała sztywna, nóżęta wyprostowane jak struna. I do tego warczy ;)


                      --
                      http://lb1f.lilypie.com/a5f6p2.png
                        • od.czasu.do.czasu Re: Pani doktor, co Pani na to? 20.06.11, 06:50
                          Może i nie szczepienie, ale dziwnym trafem zaczęło się zaraz po powrocie z poradni.
                          Spędzam z tym dzieckiem 24h i tylko ja więc zauważyłabym wcześniej, a to się zaczęło od tego dnia i z dnia na dzień się nasilało. Potem doszły drgawki i "obrzucało" ją.
                          Po prostu boję się zaryzykować, te "ataki" są przerażające.


                          --
                          ... KLIKNIJ ...
                          ... na forum od 2005 r...
                          • hanusina_mama Re: Pani doktor, co Pani na to? 20.06.11, 11:10
                            Jeśli zaraz po powrocie z poradni to raczej trochę za wcześnie na tego typu powikłania. Ale w końcu będzie leżała na neurologii, to się specjaliści wypowiedzą. A czy jakiś lekarz widział te "ataki"? Najlepiej, gdyby udało Ci się je nagrać np telefonem kom. Sama nagrywałam bezdechy u mojej dziuni i to dużo wniosło do sprawy, bo czasem trudno jest opisać co się dzieje.
                            Jeśli chodzi o z. Kartagenera w kontekście szczepienia Prevenarem, to nie tyle dekstrokardia jest problemem, co dyskineza rzęsek i problemy oskrzelowe. Mam nadzieję, że jesteś świadoma, jak istotne jest w tym przypadku szczepienie. Jeżeli neurolodzy wykluczą związek ze szczepieniem, to szczep koniecznie.
                            Inna równie ważna sprawa - nie spędzaj z dzieckiem 24h na dobę, bo zwariujesz. Na pewno jest ktoś kto się godzinkę pozajmuje, żebyś mogła wyjść na spacer.
                            --
                            http://lb1f.lilypie.com/a5f6p2.png
                            • od.czasu.do.czasu Re: Pani doktor, co Pani na to? 20.06.11, 13:42
                              Ona nie ma dyskinezy rzęsek, ma ZK a to co innego.
                              Wiem, że Prevenar musi być dokończony. Resztę skonsultuje z pulmonologiem.
                              Nagrałam telefonem i pokazałam wszystkim którzy wątpili.
                              Wychowuje dziecko sama więc jestem "skazana" na 24 godziny z nią.
                              Napisała o dekstrokardii i przełożeniu trzew właśnie żeby podkreślić ZK a nie dyskinezę bo w dyskinezie nie ma przełożenia trzew.



                              --
                              ... KLIKNIJ ...
                              ... na forum od 2005 r...
                              • hanusina_mama Re: Pani doktor, co Pani na to? 20.06.11, 13:54
                                od.czasu.do.czasu napisała:

                                > Ona nie ma dyskinezy rzęsek, ma ZK a to co innego.
                                Ale bardzo często idą ze sobą w parze. Automatycznie pomyślałam, że u Was też występuje.

                                > Napisała o dekstrokardii i przełożeniu trzew właśnie żeby podkreślić ZK a nie d
                                > yskinezę bo w dyskinezie nie ma przełożenia trzew.
                                Odwrócenie trzewi (w tym także dekstrokardia) to tylko jedna ze składowych tego zespołu. Jeżeli macie rozpoznany z. Kartagenera to macie też NNZP i rozstrzenie oskrzeli. Samo odwrócenie trzewi to jeszcze nie zespół. Nie sądzę, żeby coś się zmieniło w temacie od czasu, kiedy ostatnio się tym zajmowałam. A może...

                                > Wychowuje dziecko sama więc jestem "skazana" na 24 godziny z nią.
                                Na pewno znajdzie się ktoś z rodziny, znajomych, chociaż na godzinkę.

                                --
                                http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10722;30/st/20110111/n/Hanusia/dt/6/k/c4ff/age.png
    • dagli.occhi.azzurri Re: Pani doktor, co Pani na to? 19.06.11, 13:18
      Oczywiście, że zgodnie z prawem, nie można zmusić matki do zaszczepienia swego dziecka. Zgadzam się z tym, że nie można zmusić, bo matki nie szczepią ze względu na skutki uboczne działania szczepionek... ale co mają na to powiedzieć inne matki, świadome chorób, epidemii, które mogą nastąpić wskutek nie szczepienia dzieci. Będziemy mieli "mały, wielki, powrót do przeszłości". Ja szczepię swoje dzieci, w sytuacji szczepionek obowiązkowych, dodatkowe szczepienia również, ale nie wszystkie. Jedno wiem na pewno, że nie chciałabym, aby moje dziecko chodziło do przedszkola z dzieckiem, które nie ma obowiązkowych szczepień.
      --
      Słońce i morze... Żyć nie umierać!
      • kasiulkkaa Re: Pani doktor, co Pani na to? 19.06.11, 13:56
        nie chciałabym, aby moje dziecko chod
        > ziło do przedszkola z dzieckiem, które nie ma obowiązkowych szczepień.
        A czego się obawiasz? Przecież twoje dziecko jest szczepione, więc zabezpieczone szczepionkami. No chyba że sama nie wierzysz w skuteczność szczepień :).

        A z drugiej strony, uzupełniłaś swoje szczepienia? I wszyscy z otoczenia dziecka? Ojciec, dziadkowie, dalsza rodzina? Szczepionki przestają działać po ok. 10 latach, niektóre wcześniej, więc jeśli nie masz aktualnych szczepień, to twoje dziecko na co dzień ma do czynienia z nieszczepionymi ludźmi i przedszkole niewiele w tym temacie zmieni.
        Przy okazji dowiedz się, czy wychowawcy w przedszkolu są zaszczepieni. I sąsiedzi. Pani kasjerka w sklepie. Ksiądz na ambonie. Itd. itd.
        • od.czasu.do.czasu Re: Pani doktor, co Pani na to? 20.06.11, 14:00
          Ta dyskusja w ogóle nie ma znaczenia, każdy rodzić i tak zrobi jak zechce.
          Moje dziecko do przedszkola nie idzie więc nie mam obaw że jakaś nieodpowiedzialna matka przyprowadzi swoje dziecko bo nie będzie miała co z nim zrobić.
          A jak wyląduje z dzieckiem w szpitalu, to mam w dokumentach że dziecko ma mieć izolatkę więc też się średnio przejmuję.

          Miliardy dzieci rocznie jest szczepionych i miliardy przechodza wszystike choroby.
          Ja nie chorowałam na żadną zakaźną.


          --
          ... KLIKNIJ ...
          ... na forum od 2005 r...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka