Co na odporność dla dzieci!!! Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Zaczął się wrzesień a wraz z wrześniem infekcje.Rano zimno,że aż strach po południu mega upały.Syn 3,5 lata od września miał już anginę,później kaszel,a dziś zaczęły się jakieś problemy żołądkowo-jelitowe!!!
    Co mogę zakupić w aptece co naprawdę pomoże uodpornić w miarę dziecko?! Czy Wy mamy coś polecacie bo naprawdę poskutkowało?! Jest tego wszystkiego w aptece po dziurki w nosie ale nie chodzi o to żeby kasę wydać na darmo tylko żeby coś pomogło.Moze jest jakiś środek cud na receptę czy tez nie
    --
    Dwa wspaniałe łobuzy i Aniołek
    • tran, ew biostymina przez miesiąc, ew preparat z kwasami omega i szczepienie p grypie
    • Na odporność dobre są kwasy Omega 3, tran, witamina C. Warto też stosować przez kilka dni probiotyk np Lactoral. Probiotyki wpływają pozytywnie na florę bakteryjną przewodu pokarmowego a od tego w znacznej mierze zależy odporność organizmu. Trzeba też pamiętać żeby nie przegrzewać dziecka bo w tedy też łatwo o infekcję.
      • Dziękuję bardzo.U nas raczej dzieciaki przegrzewane nie są i dużo czasu spędzamy na polu bo mieszkam na wsi więc prawie od rana do wieczora :) tylko jak to w przedszkolu,dzieci kichają i prychają i nie trudno w takiej "wylęgarni bakterii" o infekcje.Postaram się zakupić to co zostało mi zaproponowane.Dzieki
        --
        Dwa wspaniałe łobuzy i Aniołek
      • to co poleciłaś jest dobre dla dzieci jako zbilansowana dieta, ale nie ona sama odpowiada za odporność. Odporność trzeba nabyć a nie tędy droga.
    • Swojemu dziecku na odporność podaje olej z wątroby rekina w kapsułkach, lactoral i herbatkę z żurawiną. Staram się żeby dziecko jak najwiecej przebyewało na świeżym powietrzu to powinno je trochę zahartować.
    • Witam, a ja podaje mojemu 3 latkowi syrop Immulina. to ekstrakt z Alg morskich. Sobie i mezowi kupilam tabletki. Mam nadzieje ze jesien i zima minie bez infekcji. Czy ktos moze zazywa tez Immuline?
    • Podawałam swojej trzylatce pod koniec sierpnia biostyminę, teraz tran i probiotyk. Jak na razie obyło się bez przedszkolnej infekcji.
    • Mamy za sobą 3-miesięczną terapię Immunoglukanem, łykamy tran z kwasami Qmega, preparaty z vit. C, herbatkę słodzimy miodem, również z czarnego bzu. Korzystamy ze "świeżego" (Kraków) powietrza, i wszystko na nic :-( Chłopaki chorują na infekcje gardła, ciągłe katary od końca sierpnia. Zaczyna się katar, po tygodniu kaszel, po kolejnym tygodniu choroba się kończy a za 4-5 dni wszystko od nowa. Od września poszli do przedszkola a byli w nim dopiero 14 dni, bo ciągle chorzy. Normalnie ręce opadają...
    • Polecam syrop z czosnku, cytryny i miodu (dwa ząbki czosnku, sok z połowy cytryny i łyżka miodu, wszystko w szklance wody).

      --
      • tak,tak. Taką właśnie "miksturę" zaczęłam stosować od dwóch tygodni u maluchów i zaczynaja być efekty (pozytywne oczywiście :-) ) Od września przeszliśmy różne badania, wizyty u specjalistów alergolog, laryngolog , sterty leków: jak nie te to tamte... łacznie z na odporność.... i nic. Dopiero po zrobieniu "syropku" tak jakby lepiej...
        Tyle że ja mam taki przepis:
        12 ząbków czosnku, sok z 1/2 cytryny, 2 stołowe łyżki miodu, to wszystko mieszamy w szklance przegotowanej (zimnej!) wody ( miód w ciepłej traci wartości), na dwa dni odstawić do lodówki. Dzieciom podaję 2 x dziennie po 3ml.
        Naprawdę warto...
        • Miód nie traci wartości w ciepłej wodzie. Nawet rozpuszczony we wrzątku nie traci wartości - osłabia się tylko aktywność niektórych składników.
          Miód jest naturalnym antybiotykiem, tak samo jak czosnek.
          I taka ciekawostka - aktywność antybiotyczna miodu wzrasta nawet do 220 razy gdy go rozcieńczymy z wodą.

          • Dekrystalizacja miodu przeprowadzana jest w temp 40-42 st. Powyżej tej temp enzymy, które właśnie stanowią głównie o pozytywach miodu - ulegają rozpadowi. A zatem - jeśli chcemy, aby miód nie był pozbawiony swych właściwości - lepiej rozpuszczać go w temp nie wyższej niż 42st. Zwłaszcza, że człowiek również nie powinien pić napojów o temperaturze wyższej niż 40-42st, aby nie poparzyć błony śluzowej przewodu pokarmowego.

          • czyli : traci na wartości...
            • Warzywa też tracą na wartości podczas gotowania a jednak zupę dzieciom gotujesz. Nie jadają przez cały rok tylko surowych jarzyn ;-)
              Jeśli miód trzymasz w szafce w kuchni lub lodówce, to tam też traci swoje wartości (głównie enzymy właśnie).
              • momago napisała:


                > Jeśli miód trzymasz w szafce w kuchni lub lodówce, to tam też traci swoje warto
                > ści (głównie enzymy właśnie).
                To w takim razie po cholerę podajemy go jako "lek" na odporność?
                Twoje słowa to bzdura, wnioskuję z nich,że miód nie traci swoich właściwości tylko... w ulu
                :-P
                To w takim razie po cholerę podajemy go jako "lek" na odporność

        • Napisz mi czy przecedzasz tą miksturę przez gazę. Ile lat mają Twoje dzieci, bo ja mam 5 i 7 latka i nie jestem pewna co do ilości podawanej mikstury? Czy może powodować duszności, bo w grudniu zrobiłam taką miksturę, ale jestem astmatykiem i prawie mi oddech odebrało.
          • może, jeśli masz uczulenie na któryś ze składników. syropek skuteczny.
            --
            mama Julka
          • Ja nie przecedzam mikstury. Wszystko samo osiada na dnie kubka, ale przed podaniem mieszam. A dzieciaki mają po 4,5 roku, piją to od prawie roku.
            --
          • nie, nie przecedzam.
            Moje dzieci w maju kończą 4 latka. Córka sąsiadki, która stosuje miksturkę ma 5,5latek. To są naturalne składniki, więc w tym wieku spokojnie już można...
            Co do duszności... Miód również jest silnym alergenem, więc nie każdy może go stosować. Może to on sprawił właśnie u Cibie te dolegliwośi?
            Dzieciom na początek spróbuj podać mniejsze ilości i zobaczysz jakie będą efekty. Jeśli dotychczas nie miały podobnych reakcji do Ciebie, nie są uczulone na miód, to myślę że spokojnie możesz podać.
            • Podaję im herbatę z miodem 1x dziennie 1 łyżeczka i nie zauważyłam żadnych reakcji alergicznych. Podawałam im taką miksturę w grudniu, ale złapały infekcję z zapaleniem oskrzeli, starszy z dusznością, więc trudno powiedzieć, czy od tego. Młodszy bez duszności. Nie jestem pewna również, co do mojej receptury, którą dostałam od kogoś. Zaprzestałam podawania po mojej reakcji i po ich infekcjach. Teraz chłopaki są tylko na tranie i witaminie c.
              • receptura mikstury, którą podaję jest sprawdzona w kilku [rzypadkach, zresztą z pozytywnymi efektami:-) Myślę, że mogę spokojnie Ci ją polecić.
                Jeśli po hertbacie z miodkiem nic się dzieciom nie dzieje, to uważam, że i tak mikstura nie powinna wywołać takich reakcji u pociech jak u Ciebie.
                Natomiast mimo sprzecznego zdania którejś z mam na forum, nadal twierdzę, że miód nalezy rozpuszczać w chłodnym napoju. Tak więc herbatę przed dodaniem miodu należy ostudzić. Zdanie opieram nie tylko na nieodzownych tradycjach (babcia, mama) ale również na wyraźnie wskazówki 3-ch lekarzy, a nawet pani farmaceutki w aptece. Poza tym wychodzę z założenia, że skoro w chłodnym napoju miód nie traci właściwości a istnieje ryzyko przy ciepłych , wolę dostosować się do pierwszej zasady ;-)
                • Tu się z Tobą zgadzam, co do temperatury rozpuszczania miodu. Ja najpierw wystudzam herbatę do temperatury zdatnej do spożycia przez dziecko i rozpuszczam miód. Moje dzieci piją letnie, nie lubią gorących, więc miód nie traci swoich wartości. Przygotuję miksturę wg Twojej receptury.
        • dziewczyny a co dać maluszkowi (6 mcy) na odporność? Starszy 3,5 poszedł do przedszkola i oczywiście po 3 dniach przyniósł katar. Potem był kaszel, ale katar i tak był najgorszy, zielony, lepki, nie można go było niczym zwalczyć. Maluszek zaraził się od niego ale do tego stopnia że był "zalany" glutami. Nigdy czegoś takiego nie widziałam. Skończyło się antybiotykiem dla małego, starszak nadal męczył się bez do czasu gdy maluszek znowu od niego złapał i drugi raz wylądował na antybiotyku. Zrobiliśmy wymaz z nosa i okazało się że to bakteria Moraxella catarchallis. Augumentin bądź erytromycyna na to działa. Dostali antybiotyki z clarytromycyną (pochodna erytromycyny) zresztą wszyscy w domu polegliśmy i dla nas też skończyło się antybiotykiem. Trwało to wszystko ponad miesiąc. Na razie bakteria wybita ale starszak idzie do przedszkola. Aż się boje pomyśleć co może maluszkowi przynieść. Jak ich wzmocnić? bo taki syrop to chyba dla takiego malca raczej być nie może.
          • To faktycznie masz nieciekawie. Ja mam 4 latka przedszkolaka i 7 m-czniaka. Na szczescie ten mały z 2razy miał katar złapany od brata. Choc starszak choruje czesto poki co maluch ok, karmiony piersią. W styczniu starszak miał zapalenie płuc. w lutym złapał katar taki mega zielony i ropiały mu oczy. Ostatnio deska ratunku były banki. Kupiłam bezogniowe, postawiłam. Nie wiem na ile to pomogło, bo kupiłam też syrop pneumolan i zadziałało. Katar minął. Myślę że ten syrop duzo pomógł. Jest na zatoki, odporność. Zamierzam mu dawać przez cały czas aż się zrobi ciepło. Od jakiegoś czasu podaję też tran mollers. Pozdrawiam
            • No i temp w domu 20 stopni max. A w nocy 18.
              • no musze sie wlaczyc by sprostowac jedna bzdura - ze lepsze na kaloryferze reczniki niz nawilzacz. nic bardziej blednego - owszem, daje pozory wilgoci ale nawilzac pracuje caly czas i rozchodzi sie po wiekszej przestrzeni.
                na kaloryferze recznik lezy najczesciej nie na calym a i schnie szybko, musialabys w nocy wstawac i moczyc raz jeszcze....

                ja mam cory, obecnie pieciolatki i chorowanie zaczelo sie z chwila pojscia do przedszkola/zlobka w wieku dwoch lat

                stanelo na tym, ze maja astmatyczne tendencje, prawdopodobnie sa alergikami,b o maja silne AZS ale tu nie diagnozuja tak alergii u takich amluchow

                wlasciwie nic nie dodam nowego, tylko podpisze sie pod dziewczyami: dieta, syropki naturalne, banki, powietrze...
                moje corki w tym roku przedszkolnym jak choruja, to lzej....i oby tak pozostalo
                ale jesienia trojke dzieci i siebie uodpornialam Broncho Vaxom wiec moze to tez efekt?
                nie wiem i pewnie sie nie dowiem...
                --
                http://img535.imageshack.us/img535/8458/signaturein.gif
                Póki mi starczy sił, będę marzyć i będę żyć. Czasu jest coraz mniej więc wykorzystać chcę każdy dzień
    • Na odporność przede wszystkim ruch na świeżym powietrzu. Dodatkowo warto wspomagać się tranem, kwasami omega 3, probiotykami np Lactoral, troszke czosnku. Warto też w sezonie grzewczym założyć nawilżacz na grzejniki.
      • aniapal9 napisała:

        > Na odporność przede wszystkim ruch na świeżym powietrzu.

        Tu akurat Ameryki nie odkryłaś. Co w sytuacji, kiedy dzieci są naprawdę dużo na dworze???

        >Dodatkowo warto wspomagać się tranem, kwasami omega 3, probiotykami np Lactoral, troszke czosnku.

        Co w sytuacji, kiedy to nie działa?

        >Warto też w sezonie grzewczym założyć nawilżacz na grzejniki.

        Lepszy od nawilżaczy jest mokry ręcznik na grzejnik.
        Mamy również specjalny preparat donosowy, który wspomaga śluzówkę nosa.

        Czasem preparaty na odporność nic nie dają, a dzieci muszą się po prostu wychorować.
        Czasem warto spróbować homeopatię, w którą niektórzy nie wierzą...
        • ...a czasem warto wybrać się do sanatorium...pomaga ponoć , tylko trzeba jechać kilka razy z rzędu,my mamy za sobą pierwszy raz...zobaczymy jak będzie, bo mój syn tez ma niską odporność, podawałam już różne mikstury, szczepionki, wyjazdy co roku nad morze, spacery, grota solna itp. i nic...mam nadzieje ze teraz będzie lepiej:)
          --
          *najpierw musi być gorzej, żeby mogło być lepiej*
          • Czasem trzeba taki okres osłabionej odporności po prostu przejść. Mija z czasem. Mój syn w wieku 3 lat chorował często. Po dwóch latach uodpornił się. To byl naturalny proces. Teraz ma 7 lat, trenuje regularnie piłkę nożną. Dbam o dietę, z dodatkowych rzeczy kupujemy mu tran w kapsułakch dla dzieci. To podobno wzmacnia odporność
    • My stosujemy tran moller 1 łyżeczka na noc,oprócz tego syropki np. Lipomal,Bioaron C a teraz akurat synek pije Arovital z lipą i aronią.Staram się oczywiście nie przesadzać z tymi syropami jak się skończy to robimy przerwę,dziecka nie przegrzewam,a oprócz tego pobyt na świeżym powietrzu obowiązkowo bez względu na pogodę (chyba że pada lub jest wielki mróz),Kubuś całą zimę nie chorował...pozdrawiam
    • Parę razy pojawił się już ten preparat, ja też go polecam. Immulina w syropie, był czas że zmieniłam dziecku na Bioaron i może to przypadek ale synek zaczął częściej chorować, po powrocie do Immuliny jest jakby znowu tych infekcji mniej.
      • Przetestowałam immulinę przez 1.5 mca u córy, ale jakichś super efektów nie było - niemniej było nieznacznie lepiej. Natomiast przerzuciłam córę na tran do picia i codziennie rano dostaje łyżkę - już mamy przeszło 1ną butelkę za sobą i widzę znaczące zmiany - organizm jest mocniejszy, lepiej radzi sobie z infekcjami, których jest też mniej (a tak zawsze co ząb - to infekcja była). Może to też kwestia tego, że po tranie zaczęła więcej jeść i bardziej urozmaiconą ma dietę dzięki temu, a może również tego, że teraz się zrobiło ciepło i mniej infekcji przez to też jest? Ciężko powiedzieć.

        Co do sztucznej witaminy C typu cebion, to lekarka powiedziała, żeby samemu na własną rękę takowej nie podawać, bo mogą się tworzyć złogi w nerkach. Jeśli już, to lepiej naturalną, która jest zawarta.. w świeżych owocach i warzywach:)
    • Faktycznie w aptekach trochę tego jest, ale chyba takim najbardziej standardowym i prostym rozwiązaniem jest podawanie dziecku tranu. Albo w postaci syropu jako suplement diety. Badania wykazują, że przy regularnym stosowaniu odporność organizmu wzrasta.
      • Tu masz rację tran, tran, tran. I żadnych sztucznych witamin!
        To nie jest tak, że jestem totalną natralistką. Przerobiłam to na swoich dzieciach i podawanie witamin w postaci dostępnych w aptece suplementów diety mija się z celem. To niepotrzebne wywalanie kasy i beznadziejna wiara w polepszenie odporności dziecka.
      • Dobrze jest też przeszukać fora internetowe tam Mamy wymieniają się różnymi doświadczeniami i zawsze coś doradzą i podpowiedzą. Ja tak często robię i jeszcze nie zawiodłam się. A kwasy omega, które podaję dzieciom właśnie poleciły mi kobietki na forach :)
    • A tam, a tam witaminki! Przerobiłam to! Wg mnie tylko tran i czysta witamina c, najlepiej w naturalnej postaci! i oczywiście ruch na świeżym powietrzu, dotleniony i dobrze przewietrzony organizm! Przy katarze przefiltrowany mrozikiem (w zimie) nos i nie ma nic lepszego.
    • Czytałam, że nie ma większego znaczenia czy podaje się tradycyjny tran o rybim smaku i zapachu, czy suplementy z kwasami omega 3, bo to praktycznie to samo. Czy widzicie jakąś różnicę?
    • zurson - marna ta reklama. Nick specjalnie założony do reklamowania specyfiku o wątpliwej skuteczności? Maaaaało wiarygodne.....
      --
      Gadający sześciolatek...
      ...i brykający maluch
    • Zapewne nie jest łatwo gruntownie i realnie zwiększyć odporność organizmu. Polecam poczytać zaburzenia-odpornosci.blogspot.com Sprawa jest potraktowana ciekawie... i raczej zgadzam się z postawionymi tam tezami - dla mnie było to zaskakujące. Warto mieć świadomość mitów, na temat których nawet się nie zastanawiamy.
      • Tak,sprawa jest rzeczywiście potraktowana ciekawie,jak wiele innych.Artykuł...ble ble ble a na końcu super środek zwiększający odporność,oczywiście w skladzie ma skladniki,o których jest mowa w artykule.I jak to się nazywa?Artykul sponsorowany.

        Ja na córce wypróbowalam różne rzeczy,myślę,że najbardziej efektywny był olej z wątroby rekina Bio Marine,drogi,ale naprawdę warto i Immunotrofina w syropie.Córka ma 5 lat i zapewne jej odporność z wiekiem się poprawila,ale tfu tfu...naprawdę jest teraz dobrze.Dodam,ze poszla do przedszkola jako 3 latek i przez dwa lata byla moze z 25 razy...Szokkk prawda??Dostawala nawet szczepionke Ribomunyl i inne rzeczy i nic...chorowala W tym roku bylismy na wakacjach nad morzem i daje te specyfiki o ktorych pisalam wczesniej..
    • No wiec ja polecam Colostrum. Rewelacyjnie działa na odporność. Jedno opakowanie colostrum w kapsulkach i mozna zapomniec o chorobach przez calą zimę (przynajmniej u mojego czterolatka tak to dzialało, u innych moze podobny skutek osiagnei się po 2 opakowaniach) . Polecam szczególnie osobom, ktore dbaja o zdrowy styl zycia, zdrowe odzywianie i nie lubia podawać swoim dzieciom chemicznych farmaceutyków. Stosuję colostrum Genactiv i bardzo sobie chwale, polecilam tez siostrze i kolezance, tez podają dzieciom i twierdzą ze sie sprawdza. Colostrum, (czyli po polsku "siara";) ) jest bardzo popularna na zachodzie, szkoda że w Pl nie stosuje się naturalnych srodków na szeroka skalę. Tu mozna więcej o tym przeczytac: kobietamag.pl/twoje-dziecko-ciagle-choruje-podaj-mu-colostrum/
      • syn też ciągle chorował na zapalenie oskrzeli, anginę i tak na zmianę. przy okazji wyszła też alergia. też próbowaliśmy brać coś na odporność, ale dopiero pobyt w sanatorium dał taki efekt że przez kolejne 12m-cy miał 1 raz anginę i nic poza tym. w tym roku też był w marcu w sanatorium i póki co 1 raz niewielki katar. nawet lekarz stwierdził że czasami taki pobyt więcej daje niż kilkumiesięczne leczenie.
    • Witam. Mojej córce to nawet leki nie pomagaja. Odkąc skończyła 2 latka stale choruje. MIała nawet riobione badania pod kątem anemii i astmy, ale wszystko jest w normie. Pani doktor powiedziała ze to wina słabej odpornosci i kazała podawac witamine C i nie przegrzewać dziecka. Ale ja nie przegrzewam wit c nie pomaga.....Po prostu jakiś koszmar. A nie bede czekać az cos poważnego się rozwinie. Czy jak zaczne podawać Biovilon to pomoże wzmocnić odporność? Bo nie wiem czy jest skuteczny.
    • dziecku od maleńkiego podaje Bobik DHA, który wzmacnia odporność, dostarcza kwasy omega 3 i witamine d, która ma ogromny wpływ na prawidłowy wzrost i rozwoj kości. dzieki niemu moje dziecko dobrze sie rozwija i w zime nie chorowało.
    • a ja jestem ciekawa co sie kryje za tymi wszystkimi sztucznymi produktami. ile cukru, ile wzmacniaczy smaku, ile konserwantów... czy to warto? czy nie lepiej naturalne soki, owoce i warzywa im dwac? przeciez one zawierają mnóstwo witamn - te same co w tych sztucznych rzeczch. jak dziecko nie lubi warzyw czy niektorych owocow to soki naturalnie wyciskane - takie to każdy lubi. rumiane policzki są takie soki, ktore ja kupuje. i tam nie ma ani grama sztucznosci. tylko sok z owoców. i to jest dopiero bomba witaminowa. tym lepsza,bo naturalna.
    • My ostatnio postawiliśmy na syrop Bioaron C i póki co jest już 2 tydzień jak dziecko go przyjmuje. Co prawda on jest od 3 roku życia ale niewiele nam brakuje i już sięgnęłam po ten właśnie, wiem że są dla młodszych dzieci ale stwierdziłam że te 3-4 tygodnie jakie nam brakują do 3 lat nie zaszkodzą.
    • długo podajesz? kiedy były widoczne efekty? do tego dajesz coś jeszcze? Jakiś tran czy coś?
    • Proponuję troszkę dzieciaka podhartowac a nie faszerować chemią...
    • Najlepiej pójść do lekarza po konkretny syrop na odporność. U nas specyfiki bez recepty się nie sprawdzały :)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.