duże migdały- obejdzie się bez wycinania? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Córka 4 lata zaczeła we wrześniu debiut w przedszkolu, niestety już we wrześniu było zapalenie gardła, za miesiąc zapalenie ucha (przeszło szybko ale płyn w uszach utrzymywał sie jeszcze przez 2 miesiące- byliśmy 4 razy u kontroli mimo ze córka na nic sie nie uskarżała), po drodze przyplątało sie jeszcze zapalenie oskrzeli i końcem grudnia zapaleie płuc. za każdym razem jak byliśmy u lekarza, słyszłam zę migdały ma duże. Opinie laryngologów były różne, jeden radzi wycinąc drugi czekać. Obecnie córka przez 2 mieisące nie chodziła do przedszkola i była zdrowa, nawet kataru nie miała. Córka ma próchnice, leczymy zęby u dentysty (piszę o tym bo przeczytałam gdzieś że próchnica może wpływać na powiększenie migdałów). Moje pytanie brzmi, czy migdały jeśli są duże ale nie będa powodować ciagłego chorowania to muszą być wycinane czy można je tak zostawić i obserwować) Córka piła immunotrofinę przez 2 miesiące , żadnej poprawy, nie wiem czy ją faszerować czyms innym.
    • Migdaly nie powoduja ciaglego chorowania. One zwalczaja infekcje. O ile mi wiadomo, to migdalow obecnie nie wycina sie. Nie wiem u jakich laryngologow bylas, ale radze ich zmienic.

    • Ja mam podobny dylemat .Tyle tylko,że syn ma 8 lat .Jedni laryngolodzy mówią ciąć inni czekać .
      Syn chorował b.dużo w tym roku o wiele mniej mimo wielkich migdałów :).W wieku około 5,5 roku zycia miał usunięty tylko 3 migdał ( on powodował niedosłuch - płyn w uszach, chrapanie częste infekcje ).Po jego usunięciu urosły boczne .Nie ma żadnych objawów ubocznych .Nie ma bezdechów, angin ....więc nie podcinamy .Lekarze twierdzą,że jak je ruszymy to i tak odrosną .U niego reagują bardzo na infekcje.
      Jeżeli byłby bezdech, anginy ( ale nie jedna czy dwie :)) to podcięłabym je, jak jest niedosłuch i zalega ciągle płyn ...do usunięcia 3 migdał .
      W wieku 4 lat migdały szybko odrastają ( powód częste infekcje).
      U nas każdy nowy pediatra jak zerknie w gardło syna łapie się za głowę ( rany jakie migdały )
      ale nasz alergolog -laryngolog , i inny laryngolog mówią "czekać" nic się nie dzieje to nie ruszać .
      Pozdrawiam
      • > U niego reagują bardzo na infekcje.

        Bo taka jest ich rola!
        • Córka nie chrapie, śpi z zamknietą buzią, nie ma bezdechów, nie zauważyłam żeby miała problemy ze słuchem. I dlatego tak się zapieram przed ewentulanym wycięciem. Lekarze natomiast mam wrażenie wina za całe to chorowanie obarczają migdały. a ona poszła do przedszkola a wczęsniej nie chorowała stąd też mogą być te choroby.
          • > iem. Lekarze natomiast mam wrażenie wina za całe to chorowanie obarczają migdał
            > y.

            Powiekszone migdaly nigdy nie sa przyczyna choroby tylko jej nastepstwem.
            Nie ma absolutnie zadnych dowodow naukowych, ze wyciecie migdalow w jakikolwiek sposob zmniejsza ilosc infekcji i za granica migdalow sie juz nie wycina.
            Hartujcie swoje dzieci - nie stymulujcie im sztucznie ukladu odpornosciowego jakimis szczepionkami, czy bog wie czym.
    • U nas to samo, po (1,5 roku temu) wycięciu trzeciego bardzo urosły boczne. Infekcje są często. Czasami przechodzą bez antybiotyku i tylko w nocy znacznie chrapie. Ale co pewien okres 3-4 miesiące, pojawia się infekcja kiedy po prosty je rozsadza. Z nocy na noc chrapanie coraz większe, aż do bezdechów, w dzień dziecko czuje się świetnie, ale oczywiście niewyspane po nocy. Gorączki brak, gardło nie boli, tylko katar - w jeden dzień kicha mocno i się leje, w inny wysparkuje tylko rano. Wiem wtedy, mimo, że czekam długo, że bez antybiotyku nie przejdzie. Wtedy po 2 dawkach noc dużo lepsza bez bezdechów, lepiej schodzi katar i wszystko wraca do normy. Ja też czekam i nie chcę ciąć - syn alergik. Miał ostatnio badane migdały endoskopowo - są powiększone i trzeci trochę odrósł, ale tragedii nie ma - chyba że chrapanie, albo częste bezdechy nie dadza mu konfortu snu. Czekam więc.
      Ja osobiście wycięłam migdały boczne mając 28 lat i nadal choruję na garło. Syn nie ma typowych angin z gorączką - ASO w normie. Migdały tak reagują na infekcję, ale najbardzie dokuczliwe jest to nagłe powiększanie się co jakiś czas. Obserwuję i patrzę czy to jakieś okresy alergiczne ( marzec, październik i teraz kolejny raz ).
    • ja niestety byłam zmuszona do zgody na drugi zabieg u córki - odbył się 3 tyg. temu. :(

      córka niestety chrapała bardzo, łapała bezdechy, no i dołączył się niedosłuch, nie było się więc nad czym zastanawiać.

      migdały boczne odrosły bardzo szybko, po 4 miesiącach od pierwszego zabiegu. dziecko nie chorowało praktycznie na gardło, raczej na dolne drogi, nigdy nie miało klasycznego zap. ucha - nic, co przykułoby naszą uwagę. ale po infekcjach niestety migdały się nie zmniejszały, a po ostatniej były tak wielkie, że zaczęły nachodzić na siebie.

      jak zauwazyłam, że pojawił się niedosłuch, byłam pewna że odrósł też migdał nr 3 - ale o dziwo, nie odrósł. problemem były tylko boczne.

      mam nadzieję, że więcej odrastania nie będzie. lekarz wprost powiedział, że dziecko było za bardzo stymulowane lekami na odporność / szczepionki - 3 serie, do tego inne leki lub homeopatyki czy wyciągi roślinne/. nie po to się migdały przycina, żeby je stymulować na nowo. błędem jest więc podawanie szczepionek na odporność na wyrost. u nas tak było, dziecko nie miało od zabiegu ani jednej choroby bakteryjnej, a mimo to dostało szczepionkę.

      jeśli migdały nie dają się we znaki - czekajcie z zabiegiem. ja czekałam długo, nie przeszło, zaczęło szkodzić, więc się zdecydowałam.
      • u nas tez problem ten sam.
        mala nie choruje duzo od dwoch lat chodzi do przedszkola.
        migdaly sa strasznie wielkie. coreczka chrapie( mysle, ze ostatnoi mniej, bezdechy tez byly) buzia caly czas jest otwarta i jezyk ma na wierzchu.
        bylam u trzech lekarzy i trzech mowi to samo- wyciac. Ja nie mieszkam w Polsce, za mieisac mamy date wyciecia i co jeszcze, tutaj wycinaja wszystko!
        mala jest alergiczka, ile mozemy tyle eliminujemy, ma prawie 4 lata.
    • nie musza być wycinane jesli nie upośledzaja drożnosci dróg oddechowych i nie ma ciągłych chorób ale decyzje podejmuje laryngolog
    • ja od dziecka mialam przerosniete migdaly jak to mowili lekarze, czesto chorowalam z wiekiem bylo coraz gorzej czasami bylo tak ze podczas zapalenia gardla jeszcze sie powiekszaly prawie sie dusilam, lekarze wpominali o wycieciu ja juz jako nastolatka potem dorosla nie chcialam o tym slyszec choc bylo coraz gorzej. w wieku 30 lat zdecydowalam sie na wyciecie migdalow a oddziale bylo jeszcze kilka doroslych osob z tym problemem, po wycieciu pierwsze dni byly ciezkie ale po wygojeniu sie ran poczulam ze zyje minelo 8 lat od tamtej pory prawie nie choruje chyba ze cos zlapie od dzieci ( zazwyczaj katar ) zapalenie gardla mialam raz podobnie z oskrzela. wiem jedno jesli ktores dziecko bedzie mialo ten problem zdecyduje sie na wyciecie migdalkow choc wiem ze nie jest to przyjemne ale oplaca sie na przyszlosc przynajmniej w moim przypadku.
      • Hej.Mam pytanie do mam dzieciaków, które miały zabieg: czy przed zabiegiem dziecko może chodzić na basen i czy nadal robić inhalacje? Pani dr dała na trzy tygodnie ćwiczenia, które mają pomóc zlikwidować wodę w uszach (żeby nie robić drenażu podczas wycinania) a ja zapomniałam zapytać o basen i inhalacje. Będę dzwoniła do niej we czwartek z tymi pytaniami ale może któraś z mam wie.Pozdrawiam
        • nebulizacje z soli fizj. i pulmicortu ja robiłam nawet w szpitalu, przez zabiegiem - na zalecenie lekarza. z basenem bym jednak uważała, żeby infekcji nie złapać.

          natomiast jak chodzi o płyn w uszach - czamu od razu proponują wam dreny? to bez sensu - moje obie córki podczas zabiegu migdałowego miały paracentezę / czyli nacięcie błony bębenkowej i odsączenie płynu z ucha srodkowego/, ale po tym zabiegu już kłopot nie powrócił, i żadne dreny nie były potrzebne, bo winne stanom uszu były migdały. oczywiście, w przypadku młodszej to drugi zabieg sprawę załatwił, i dopiero po tym drugim zabiegu lekarze powiedzieli, że jeśli ucho wciąż nie będzie odpowiednio upowietrzone, to trzeba będzie wkroczyć z drenażem.

          od zabiegów niedługo minie odpowiednio 6, 4 i 3 lata, i jest ok, dzieci zdrowe, słyszące - i to wszystko bez drenów ;) wg mnie drenaż to ostateczność.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.