Dodaj do ulubionych

błagam o radę ciągłe rozdrażnienie niemowlaka

01.02.14, 15:46
Córka ma 12 tygodni. Już w szpitalu po porodzie miała skurcze brzuszka, które trwają nieprzerwanie do dziś. Może to niewiarygodne, ale naprawdę skurcze (brzuch kurczy się raz lewej strony, raz z pawej) występują co dwie minuty zarówno w dzień, jak i w nocy. Jak Małej uda się mimo to zasnąć i wpadnie w głęboki sen to przez dwie godziny skurczy nie ma, ale gdy się córka wybudza, one znowu atakują. Mała czasami płacze głośno, ale najczęściej stęka, pręży się i kwili.

Mimo stosowania leków odgazowujących (np. sab simplex), rozkurczowych (debridat), delicolu, probiotyków itp. Nic nie pomaga. Badania usg brzucha - ok, ogólny mocz i posiew - ok, nietolerancja laktozy - ok, badania krwi w tym crp itp - ok. Nie jadłam przez dwa tygodnie nabiału - córka nadal miała skurcze. Mała przez ciągły ból jest wiecznie rozdrażniona, płaczliwa, nie wchodzi z nami za często w interakcje. Jest po prostu smutna i wymęczona - a nie taki powinien być niemowlak. Pediatra orzekła, że to kolka i trzeba przeczekać.

Jakie badania mogę jeszcze zrobić? Czy ktoś miał podobny problem?
Obserwuj wątek
    • rozka26 Re: błagam o radę ciągłe rozdrażnienie niemowlaka 01.02.14, 20:33
      U nas jest dokładnie to samo, mała ma 13 tyg. Karmię ją tylko piersią, a ona mimo to pręży się od urodzenia, stęka, kwili, a ostatnio to nawet przestała robić kupki. Myśmy nie robili jej żadnych badań, bo żaden lekarz nie chce się tego podjąć bo mówią, że skoro dziecko dobrze przybiera na wadze to się z tym nic nie robi, tylko że zarówno ona jak i ja jestesmy tym umęczone już. Pisałam tez o tym na forum ,,karmienie piersą'' i tam dziewczyny orzekły że winowajcą może być smoczek, albo łykanie powietrza przy piersi, a wiem że łyka powietrze jak ssie bo tak jej mocno tryska bo mam dużo pokarmu.
    • feronique Re: błagam o radę ciągłe rozdrażnienie niemowlaka 02.02.14, 10:01
      A jak z karmieniem? Jeśli mleka jest zbyt dużo, a do tego kupki wodniste i wręcz wystrzelające, to może to być wina "przeładowania laktozą" (lactose overload) - kiedy dziecko dostaje zbyt dużo mleka I fazy, które jest bardziej wodniste i szybko przelatuje przez układ pokarmowy - na tyle szybko, że laktoza nie zdąży się strawić i zalega w jelitach, gdzie fermentuje i daje objawy takie jak nietolerancja laktozy lub refluks. Dziecko często wtedy chce jeść, bo nowa dawka pokarmu daje chwilowe ukojenie, ale jak tylko mleko przeleci przez jelita znowu zaczyna się męka. Jeśli dodatkowo podajesz dwie piersi przy każdym karmieniu, to dziecko praktycznie nigdy nie ma szans dossać się do mleka II fazy, które jest dużo bogatsze w tłuszcze i choć ma taką samą zawartość laktozy, to jednak jest wolniej trawione i dzięki temu laktoza ma szansę się strawić. Choć 12 tygodni to sporo czasu na ustabilizowanie się laktacji, więc może w Waszym przypadku przyczyn należy szukać gdzie indziej.
            • rozka26 Re: błagam o radę ciągłe rozdrażnienie niemowlaka 03.02.14, 07:14
              tak, ja karmie mala tak czasem, fajna ta pozycja bo odrazu jej sie samej odbija jak sie nalyka powietrza, natomiast minusem jest to ze jak tak lapie i wypuszcza piers to zalewa mnie mlekiem w takiej pozycji ciezko mi opanowac. Szarpie sie przez bol brzuszka i przez to wypada jej brodawka i musze jej pomagac trafic buzia jak noworodkowi he he.
              • feronique Re: błagam o radę ciągłe rozdrażnienie niemowlaka 03.02.14, 11:46
                Rozka, moja córka też miała straszne problemy w radzeniu sobie z silnie tryskającym mlekiem, ale jakoś w okolicy 3-4 miesiąca zaczęło się stopniowo poprawiać - laktację dalej miałam szaloną, ale ona podrosła i już tak jej to nie frustrowało. Wtedy pomogły nakładki na sutki, których używałyśmy przez ponad 3 miesiące, bo dzieki nim mleko nie tryskało aż tak dziko (stosowane za radą doradcy laktacyjnego). Ale ogólnie wtedy szukałam rady i pomocy dość na oślep.
                Teraz przy drugim dziecku już trochę bardziej metodycznie podeszłam do tematu i byłam gotowa na problemy, na szczęście młody radzi sobie z moimi szalonymi piersiami o wiele lepiej, ale i tak stosowałam przez kilka(naście) dni karmienie blokami (czyli x godzin jedną piersią, x drugą) właśnie po to, żeby miał okazję dossać się do tego bardziej tłustego mleka. U nas to nieco poprawiło sytuację i zdaje się, że wyciszyło mu żołądek. Jeśli znasz dobrze angielski to wygoogluj sobie "lactose overload") - jest mnóstwo artykułów na ten temat, które podają przyczyny, objawy i sposoby radzenia sobie z szalejącą laktacją.
                • rozka26 Re: błagam o radę ciągłe rozdrażnienie niemowlaka 03.02.14, 17:00
                  Możesz dokładnie napisać jaki miałaś system karmienia - ja ostatnio karmiłam właśnie dwoma piersiami na jedno karmienie, ale właśnie za radą forumowiczek zaczęłam karmić jedną piersią jak kiedyś karmiłam no i zobaczę efekty. Czyli np karmisz dwa lub trzy karmienia z lewej piersi a potem dwa lub trzy kolejne karmienia z prawej? Nakładki stostowałam z drenem zaraz po wyjściu ze szpitala bo mała nie radziła sobie na początku z moimi dużymi brodawkami a i pokarmu więcej miałam dopiero chyba od 5 doby po porodzie. Oj niestety kiepsko z moim angielskim. Próbuje też kropli delicol - enzym laktaza na nietolerancje laktozy.
                  • feronique Re: błagam o radę ciągłe rozdrażnienie niemowlaka 03.02.14, 18:33
                    Przy córce eksperymentowałam cały czas, ale ogólnie karmiłam zawsze tylko jedno karmienie jedną piersią, a i tak ustabilizowało się to wszystko nieco dopiero jak trochę podrosła (choć idealnie niestety nie było nigdy, a karmiłam rok!). Teraz przy młodym (który ma niecały miesiąc) już nawet przy nawale pokarmu doszłam do sytuacji, gdzie karmiłam cały dzień jedną piersią, a całą noc drugą odciągając trochę - tylko tyle, żeby ulżyć tej nieużywanej piersi, ale nie wiem, czy to coś dało, czy po prostu wystarczyło poczekać. Ty już długo karmisz, więc myślę, że wystarczy po prostu jedna pierś na karmienie, ale jeśli rzeczywiście masz duużo pokarmu, to możesz spróbować blokami - czyli np. 4h jedną piersią, 4 drugą, a jeśi to nie pomoże, to stopniowo wydłużać te okresy, tylko trzeba to robić ostrożnie, żeby nie spowolnić zbytnio laktacji, co mi akurat na pewno nie grozi, bo mogłabym swoim mlekiem rozwiązać problem głodu w Afryce. Teraz robię jedno karmienie - jedna pierś. Czasami jedną piersią karmię dwa razy pod rząd, jeśli wydaje mi się, że poprzednio coś niezbyt dużo wyssał.
        • rozka26 Re: błagam o radę ciągłe rozdrażnienie niemowlaka 04.02.14, 18:48
          tak, ja tez mam nadmiernie pobudzona laktacje przez to ze mala mi ja tak nakreca. Ale to i tak jest nic w porownaniu z tym co mialam pare tygodni po porodzie. Wtedy piersi mi eksplodowac chcialy, to i tak niezle ze udalo mi sie uniknac zapalenia piersi. Mam takie dni ze piersi mam miekkie, a sa i takie ze sa nabrzmiale, wtedy staram sie mniej pic zeby nie nakrecac tego jeszcze bardziej.
    • mruwa9 Re: błagam o radę ciągłe rozdrażnienie niemowlaka 03.02.14, 00:59
      zainwestuj w chuste i nos dziecko w chuscie, pionowo, jak najwiecej. Niech tak probuje ssac piers, jesli sie da, niech zasypia i spi w chuscie. Bez odkladania. Beda z tego same korzysci: bliskosc mamy, pionowa pozycja ulatwia odbijanie i przynosi ulge w przypadku ewentualnego refluksu, a dodatkowo dziecko bedzie mialo naturalny i nieustajacy masaz brzuszka.
    • kindddzia Re: błagam o radę ciągłe rozdrażnienie niemowlaka 03.02.14, 13:54
      u nas bylo to samo, okazalo sie to byc refluksem. Dopiero w okolicach 3 miesicy corce zaczelo sie odbijac, a po kilku tygodniach dopiero ulewala. Wczesniej tez byla, to niby kolka, a chyab brzuch nie mial sily jeszcze na tyle zeby wypchnac do gory pokarm, a kurczyl sie co chwile.
      duzo w pionie, nie przekarmiac, chusta lub nosidlo ergonomiczne - baaaardzo nam pomoglo, gastrotuss baby syropek, ewentualnie leki na recepte.

      Zaczelo stopniowo mijac od okolo 6 miesica zycia
      • rozka26 Re: błagam o radę ciągłe rozdrażnienie niemowlaka 03.02.14, 16:51
        ja właśnie obstawiam dwie rzeczy albo to będzie refluks, mała ulewa od urodzenia sporo choć teraz dużo mniej ulewa niż kiedyś. Albo to może być właśnie nietolerancja laktozy. Na początku myślałam że to wina łykania powietrza, ale coś mi nie grało, bo mała zawsze odbija po karmieniu. I dziś ją tak dokładnie zaobserwowałam i okazuje się że mała podczas karmienia jakby boi się łykać, ssie pierś i w momencie kiedy przełyka i wpada jej do brzuszka zaczyna się wyginać i przerywa jedzenie, rozgląda się i znowu je. Po karmieniu jak daje ją przez ramię do odbicia to jak już ma beknąć to zaczyna się znów prężyć czyli pewnie podnosi się jej treść żołądkowa do przełyku, zresztą jak już uleje to od razu po tym płacze. Ale w sumie mnie to aż tak nie martwi, bo mała przybiera na wadze i jakoś tam je. Problemem dla mnie jest to, że mała nie robi sama kupki, dopiero po wielkich trudach jak dam czopek albo kateter rektalny to wtedy robi dopiero.
          • rozka26 Re: błagam o radę ciągłe rozdrażnienie niemowlaka 04.02.14, 11:55
            Sama kupki nie chce zrobić, robi się czerwona czasem i zaczyna się napinać i prężyć dosłownie jak dorosły który nie może się wypróżnić. A podczas karmienia, w momencie jak ,,wpada'' jej pokarm do żołądka i zaczyna jej bulgotać w brzuszku to wtedy zaczyna się prężyć i stękać i przez sen to samo, jak tylko zaczyna się bulgotanie to mała się wierci, stęka i czasem ją to wybudzi a czasem popręży się trochę i śpi dalej. Pytałam lekarki czemu czasami mała zaczyna płakać jak jej się uleje, to mówi że to jest nieprzyjemne i kwaśne i dlatego płacze. Oj sama nie wiem cóż to może być : refluks? Nietolerancja laktozy? Mam skierowanie na usg brzuszka, ale u nas terminy na lipiec, a prywatnie to 150zł. Podobno zaparcia to jak dziecko robi z trudem twardą, zbitą kupkę jak kulki, albo rulonik taki, ale nasza nie robi takich, jak już jej pomogę zrobić czopkiem albo kateterkiem rektalnym to robi normalną prawidłową kupkę, tylko szkoda że nie sama. Ja rozumiem, że dziecko na piersi po 6 tygodniu może robić rzadko kupkę, ale ona sama jej nie robi wcale.
            • kindddzia Re: błagam o radę ciągłe rozdrażnienie niemowlaka 04.02.14, 12:54
              to pomagaj. Ja tak pomagalam, ma za slabe miesnie pewnie jeszcze. Wcale sie nie rzyzwyczaila i w koncu zaczela sama sobei radzic. Tylko ja nie wkladalam czopka, a przecinalam go wzdluz na 3 czesci i jedna z takich czesci, jak widzialam, ze chce, ale nei moze, to wkladalam trzymajac w palcach i to wystarczylo. Jak my bylysmy male to robilo sie tak termometrem z wazelina. pytalam lekarzy, bo mialam watpliwosci. Pomagac. Nie przyzwyczai sie. A bedzie duza ulga jak ta kupka zrobi sie regularna.
              I naprawde goraco polecam multilac baby - po 3 miesiacu.

              U nas byly dokladnie takie cyrki, tylko moja corcia, charakterna jak niewiadomo co, nie jeczala, nie stekala, nei marudzila, tylko ryczala co sil w plucach. Trauma.
              Jeszcze raz rowznie goraco polece chuste. Gastrotuss baby. Duzo duzo w pionie. Ja po kazdym jednym posilku nosilam przez godzine (!!) nawet w srodku nocy nie odkladalam od razu. Najgorszy byl 4 miesiac zycia i to widac nawet po tym jak przybierala na masie. Bo z tym generalnie u nas tez nie bylo problemow, ale wlasnie gdzies tak 4 - 5 miesi przybrala jak na siebie bardzo malo.

              Mozna tez sprobowac zagescic pokarm. Karmienie bardzo czeste (zeby nie na pusty brzuszek) i nie za obfite. Jesli nie ma nietolerancji laktozy, to nie dajcie sie przekonac, zeby przejsc na jakis nutramigen czy cos podobnego - dopiero sie zaczna cyrki. Jesli chcecie kobinowac ze swoja dieta, to mozna na probe odstawic nabial i gluten na ok 3 tyg

              • kindddzia Re: błagam o radę ciągłe rozdrażnienie niemowlaka 04.02.14, 13:07
                ach i jak zaczniecie rozszerzac diete, to unikajcie kwasnch rzeczy np jablka. Zero sokow owocowych, w ogole malo surowych owocow na poczatek ale np super sie sprawdza bardzo dojrzaly banan na przyklad, potem dojrzala gruszka. A tak to gotowane warzywka najlepiej. Bez cukru, bo to gazy powoduje, a te pogarszaja sprawe, czyli kleiki albo kaszki bezcukrowe
              • rozka26 Re: błagam o radę ciągłe rozdrażnienie niemowlaka 04.02.14, 18:31
                ten syropek co polecasz to probiotyki,a mala bierze BioGaie to tez probiotyki.Ale jak bede u lekarki to wspomne jej o tym syropie. Jak ja daje do chusty to sie wkurza, woli bez, jak tylko bedzie mocno trzymac glowke to na pewno bede ja chustowac. Po karmieniu nosze ja w pionie i zawsze tak do 5 minut odbija. Tak okolo 15 minut po karmieniu jest wesola, smieje sie, gaworzy itp. Tylko jak je i czasem jak spi to meczy ja brzuch
      • rozka26 Re: błagam o radę ciągłe rozdrażnienie niemowlaka 04.02.14, 11:45
        ok, 20 lutego mamy konsultacje u Pani dr od niemowlaków i noworodków zobaczymy co powie, mam nadzieje że coś mądrego :) także jak tylko coś się poprawi u małej i znajdę na nią jakiś sposób na ten jej brzuszek to dam tutaj znać :) i również Ciebie smutasss proszę o info tutaj jakbyś coś odkryła co pomóc może brzuszkom małym tak pół żartem pół serio to pomóc tutaj może pewnie tylko czas he he, no ale pożyjemy, zobaczymy jak to dalej będzie.
    • a.g.r.e.s.t Re: błagam o radę ciągłe rozdrażnienie niemowlaka 04.02.14, 16:23
      Nie twierdzę, że to musi być to i oczywiście szukaj dalej, ale u mnie podobnie było, dopóki dziecko przyjmowało witaminę K. Nie wiem, jaką postać ma ona teraz i czy ciągle jest zalecana, ale za czasów mojego była w postaci tłustych, oleistych kropli. Mam wrażenie, że to one były nietolerowane przez brzuszek mojego synka. Płacze, niepokój, rozdrażnienie ustąpiły, gdy odstawiliśmy witaminę K.
        • rozka26 Re: błagam o radę ciągłe rozdrażnienie niemowlaka 14.02.14, 11:44
          Witam. Czy jest może u Ciebie jakaś poprawa z dzieciaczkiem? Bo u mnie niestety, nie. Mała kupki sama nie chce zrobić, pręży się dalej i stęka, szarpie się dalej przy piersi, ale jeść w sumie je i przybiera, najlepszy okres ma jak jest tak około poł godziny po karmieniu jak jest w foteliku i ogląda ze z zaciekawieniem tv smieje się do nas i gaworzy, ale jak tylko ją dostawiam do piersi to się zaczyna wywijać i puszczać pierś i chwytać, w nocy jedynie czasem ładnie zje na spiocha.
              • rozka26 Re: błagam o radę ciągłe rozdrażnienie niemowlaka 20.02.14, 16:42
                Witam. Mialam sie odezwac po wizycie lekarskiej. Otoz powiedzialam Pani dr ze mala sama kup nie robi, rwie sie i placze przy karmieniu itp. Pani dr na to ze to minie i ze musimy to przetrwac jakos. Zostala zbadana i jest ok. Glowke juz podnosi ladnie. Przybiera ladnie, obecnie ma 3,5 ms i wazy 7100kg. Po 4 ms wprowadzam jej zupke jarzynowa i deserek. Poza tym mala ma lekko zwiekszone napiecie miesniowe. Na ten brak kupki mowila ze to norma przy kp. Morfologie kazala zrobic, nie wiem czemu. A i mala juz majga sie sama z plecow na brzuszek. Lek. pytala czy mala tak ma od urodzenia z tym brzuszkiem, mowie ze tak. Od urodzenia cisnie i steka. To powiedziala ze widocznie ma takie jelito i to minie. Kazala dawac wody troche i bobotic jakby mala miala wzdety brzuch.
              • lea228 Re: błagam o radę ciągłe rozdrażnienie niemowlaka 16.02.14, 13:03
                Witam, mój syn miał takie kolki że zrezygnował z piersi i z butelki, co jakiś czas jeździłam do szpitala żeby go nawodnić, przez 2,5 mca mó syn był karmiony tylko i wyłącznie przez sen, butelka kojarzyła mu się z bólem brzucha, przeszłam gehenne kupowałam różne środki konczac na sib simplex, dotawał tez debridat, małego karmiłam łyżeczką, strzykawką, przez sen - mleko to sowbie wyobraźcie, jak mówiłam lekarzom ze nie cce butelki to mi nie wierzyli, przez ten czas schudłam 15 kg, nie spałam, co 3 godz usypiałam małego, co 3 godz go karmiłam przez sen, zaczeło się jak miał 1,5 mca płakał czasami ponad 8 godz z niewielkim przerwami, ręce mi odpadały...nie miałam siły aż wylądowałam u psychiatry bo nabawiłam sie depresji.... wmawiałam sobie że jestem zła matką która nie radzi sobie z dzieckiem, było bardzo cięzko, ale gdy skończył 3,5 mca nadszedł dzień ..dzień bez płaczu...to był mój najsczesliwszy dzien w życiu ..skończyły sie kolki;) mały szybko zaczał jesc pokarmy stałe juz jak miał 4 mce jadł kaszke z łyżeczki....wytrwałośc, a i syn miał robione badania: miał niedokrwistość i przedł sie zołtaczke do 8 tyg życia, inne badania były ok
                • tucik Re: błagam o radę ciągłe rozdrażnienie niemowlaka 16.02.14, 18:21
                  Ja mam już 7 latka ale miałam to samo i jestem teraz pewna w 100proc., że mojemu zaszkodziły szczepionki w szpitalu...trafiliśmy do neurologa i decyzja była taka, żeby odłożyć w czasie wszelkie dalsze szczepionki. Nie twierdzę, że tak jest u Twojego dziecka ale nie zaszkodzi przejść się za niedługo także do neurologa.
      • rozka26 Re: błagam o radę ciągłe rozdrażnienie niemowlaka 28.02.14, 15:25
        tak bylam odp ci na innym forum. Moja mala tez przeszla antybiotyki ostatnio bo miala Zapalenie ukladu moczowego. Nagle dostala goraczke, wymioty i biegunke zielona. Lezalysmy 3 dni w szpitalu na gastroenterologi i tam dowiedzialam sie wielu waznych informacij o dziecku. To ze nie robila kupki sama wynika z tzw. Dyschezji niemowlecej czyli mala chce zrobic a nie moze. To brak synchronizacji miedzy zwieraczem a wypychaczem. To mija zawsze po 4 lub 6 miesiacu na szczescie. Smutasss, pani dr pokazala mi swietny chwyt na odgazowanie dziecka i pomoc w wyroznieniu. Trzeba mocno i zdecydowanie przycisnac kolanka do brzuszka i tak trzymac kilka sekund i znowu docisnac mocno i przytrzymac. Gwarantuje efekt bedzie na pewno wyjda pruki i kupka. Dowiedzialam sie tez ze wszystkie prezenia, placze przy kp to efekt nie wyksztalconego ukladu pokarmowego i na 100% mija. Poza tym zrob dziecku badanie moczu i usg brzuszka i glowki. Nasza darla sie strasznie i sie okazalo ze miala leukocyty w moczu i stan zapalny. Widzisz mi na forum radzily dziewczyny ze mala ma wchlanianie bezresztkowe a to nieprawda, bo mala ma dyschezje wlasnie, czyli kupa jest a mala nie umie jej wypchnac. Takze zrob badania moczu i usg jak chcesz to tez. A i mala sie rzuca przy karmieniu z prawej piersi bo ma Asymetrie ulozeniowa prawej strony i obnizone napiecie miesniowe co stwierdzil neurolog. Dlatego polecam badanie moczu, usg brzuszk i glowki i konsultacje neurologiczna.


        robic a nie moze bo nie ma synchronizacji
    • j0anna_malg0rzata Re: błagam o radę ciągłe rozdrażnienie niemowlaka 24.02.14, 11:03
      dziewczyny chce sie podzielic moja historia, bo moze podniesie Was troche na duchu, ja wtedy kiedy to sie dzialo bardzo potrzebowalam pozytywnej informacji od innych Mam... a mianowicie 5 lat temu mialam b. podobna historie z moim starszym synem: ciagle kurcze brzuszka uniemozliwiajace spanie, a co za tym idzie stale rozdraznienie i krzyk... Zrobilismy mnostwo badan: posiew kalu, moczu, usg brzucha, bylismy u neurologa nawet i zrobilismy usg przezciemiaczkowe (w kale wyszla bakteria przeleczona antybiotykiem, ale nie wplynelo to na zachowanie / problemy syna). Przerobilismy wszystkie krople i syropy na kolke. Ja ograniczylam diete do minimum (sugerowano nietolerancje pokarmowa). I nic. Generalnie zdrowe, dobrze przybierajace na wadze dziecko (wiec wg lekarzy bez powodu do niepokoju), tylko ciagle placzace i krzyczace (wiec z mnostwem powodow do zmartwien dla rodzicow, ja sie balam, ze mu sie cos stanie od tych krzyków, poza tym balam sie o tempo rozwoju - jak ma uczyc sie nowych rzeczy, skoro ciagle placze...). Ale rzeczywiscie okazalo sie, ze lekarze mieli racje - w ktoryms momencie uklad pokarmowy zaczal dojrzewac i powoli widac bylo, ze problemy z brzuchem mijaja... nie stalo sie to z dnia na dzien, tak jak napisala tu ktoras Pani, ale stopniowo... wprawdzie nadal pozostal niespiochem (zle nawyki:) i krzykaczem, ale mial zdecydowanie mniej powodow do protestu... zadzialo sie to jakos kolo 3-4 m-ca (przy czym byl urodzony w terminie, co moze miec znaczenie, jesli chodzi o tempo dojrzewania ukladu pokarmowego). A teraz jest uroczym i bardzo "normalnym" 5-latkiem.
      A teraz uwaga: aktualnie przezywamy cala historie od nowa, bo mlodszy brat (aktualnie 8 tygodni) ma dokladnie te same problemy... w dzien spi tylko w chuscie, w nocy pobudki co 1 - 1,5 godziny... wieczorem krzyki nie do uspokojenia (nic nie pomaga, ani noszenie, ani piers, ani suszarka, w chuste tez juz o tej porze nie da sie zawiazac...)... I czekamy. Az minie.
      Co nam pomoglo bardzo to chusta (!!!). Polecam, poniewaz to sa jedyne momenty, kiedy mlody spi w dzien dluzej niz 20 minut (nawet 3 - 3,5 godziny!), im wiecej jest w chuscie wyspany i wynoszony, tym krocej krzyczy wieczorem... Plus dodatkowo to co juz tez ktos pisal, ze jesli cofa sie kwasna tresc z zoladka to noszenie w pionie zmniejsza ilosc tych "cofek", dzieki czemu przewod pokarmowy ma szanse odpoczac i sie podgoic.
      Co do morfologii, ktora kazala zrobic Twoja dr to podejrzewam, ze chodzi o CRP, to odpowiednik OB u doroslych, wskazuje, czy jest jakis stan zapalny w organizmie... mysle, ze to dobry pomysl, bo cokolwiek by sie nie dzialo (np. infekcja w ukladzie moczowym, infekcja w jelitach itd) to tam byloby widoczne...
      Takze trzymaj sie, postaraj sie przyzwyczaic corke do chusty (dziecko na poczatku rzeczywiscie moze protestowac) i daj znac co dalej - moze przyda sie innym mamom. Pozdrawiam cieplo!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka