Dodaj do ulubionych

Moja 2,5 latka je tylko mleko

17.07.17, 16:02
Witam. Baaardzo prosze bez zlosliwosci.
Jestem mama 2,5 letniej dziewczynki. Karmilam ja piersia 16 miesiecy. W wieku 5 miesiecy dostalam polecenie od pediatry zeby rozszerzac diete z powodu anemii. Malutka jadla najpierw po kilka lyzeczek deserkow, potem troszke obiadkow. Do 12 mies pila mleko z piersi i jadla owoce i obiadki ale to nie byly duze ilości. Raz sloiczek a 5 razy tylko po kilka lyzeczek. W wieku 16 mies pediatra kazala odstawic mala od piersi-bo wtedy zacznie jesc-. Nic to nie dalo. Zaczelam dawac corce bebiko. I tak jest do tej pory. Bylam u kilku pediatrow. Jeden kaze podawac apetizer, drugi glodzic. Mala nie ma anemii. Corka je chetnie tylko slodycze i przekaski typu paluszki, krakersy itp. Ja wiem ze to jest cholernie zle ze ona to je ale nawet jak odstawilismy wszystkie zapychacze i mleko do minimum to ona i tak nic innego nie zje. Probowalismy jedzenia z dziecmi, robi ze mna posilki, proponujemy jej obiady czy cokolwiek innego niz mleko, kolorowe posilki tez nie dzialaja. Nic nie dziala. Nie zmuszam jej do niczego. Czasami(raz na dwa tyg) skubnie bulko albo chleba.
Mala nie dotyka nic miekkiego czym sie moze ubrudzic. Nie tknie rozpuszczonej czekolady, musu, jogurtu. Daje jej dotykac raczkami roznych faktur ale dojdzie tylko do czegos miekkiego czym sie moze ubrudzic i od razu wyciera raczki i piszczy.
Ja juz nie wiem co zrobic. Martwie sie o jej zdrowie. Napewno brakuje jej witamin i mineralow ale ja nie wiem co mam zrobic. Jakies badania, jakis lekarz? Moze mi ktos cos podpowie? Tylkp blagam bez zlosliwosci bo ja juz wysiadam
Edytor zaawansowany
  • 17.07.17, 19:14
    Propoonowalabym znalezc sensownego pediatre, ktory pokieruje na badania. Na pewno pelna morfologia z rozmazem, poziom zelaza.
    Sprobowalabym calkowicie odstawic przekaski. I zaczac ograniczac mleko.
    Corka nie ma zadnych alergii, nietolerancji?
    Dobrze byloby zeby obejrzal ja specjalista SI-wyglada, ze ma jakas nadwrazliwosc.
    Mowi? Nie ma problemu z zuciem pokarmow?
  • 17.07.17, 21:55
    Corka pieknie mowi nie ma problemu z zuciem. Jak juz cos ugryzie to zuje, nie krztusi sie.
    Nie ma zadnych alergii.
    Probowala niedawno nalesnika i jadla sam chrupiacy brzeg a jak doszla do miekkiego srodka to juz nie tknela. Dziekuje za odp
  • 18.07.17, 13:49
    Witam serdecznie. Mój syn ma zaburzenia integracji sensorycznej i podobnie, jak Twoja córka toleruje tylko pokarmy o określonej strukturze. Nadal nie lubi dotykać miękkiego jedzenia np. banana lub pokarmów, którymi może się ubrudzić. Je bardzo wybiórczo, chociaż po dwóch latach terapii SI czasami da się namówić na spróbowanie czegoś nowego. Podobnie jak juuuu7 uważam, że nie zaszkodzi skonsultować się z terapeutą SI i psychodietetykiem. Pozdrawiam. Kasia
  • 18.07.17, 13:52
    Ps. Nawet nie wspomnę do czego się uciekaliśmy, aby syn zjadł coś poza tymi 4 rzeczami, które lubi. Życzę Ci wytrwałości i pamiętaj, żeby nigdy nie zmuszać córki do jedzenia. Bo takie wspaniałe rady słyszeliśmy od osób, które nigdy nie borykały się z wybiórczością u swoich dzieci.
  • 18.07.17, 15:57
    Witam,
    podobnie jak wyżej sugerowałabym konsultację u terapeuty integracji sensorycznej,
    pozdrawiam i dużo cierpliwości!
  • 23.07.17, 22:58
    Dziekuje wszystkim za rady. Napewno zapisze corke do terapeuty.
  • 27.07.17, 22:09
    Dokladnie to samo chcialam napisac co Pani doktor. Mij syn ma zaburzenia integracji sensorycznej i tez nie lubi takich konsystencji.
  • 27.07.17, 19:44
    Jutro mamy wizyte u terapeuty.trzymajcie kciuki zeby to bylo to i zeby skonczyly sie nasze problemy
  • 27.07.17, 22:13
    Moj syn uczeszcza od roku na terapie i nie zmienilo mu sie nastawienie co do wszelakich konsystencji. Dalej nie lubi sie brudzic, chodzic na boso, bluzek z kolnierzykami czy guziczkami, z jaxda na rowerze jest diwnie, bo w dwa dni zalapal, a teraz po roku przerwy kiedy wsiadl na rower to na nowo musi sie uczyc jezdzic:-/
  • 28.07.17, 23:59
    anetam1984- a jak jest u was z terapią, w sensie ile razy w tygodniu,ile godzin,czy w wakacje macie , czy nie?pytam, bo mój syn też ma zaburzenia integracji , mamy si i wwr i ciągle "jakieś ale" od strony poradni
  • 31.07.17, 11:35
    Wiesz co mieliśmy raz w tyg, po 45 minut w szkole. Bylo za darmo, bo u mnie ceny jak z kosmosu prywatnie. Z tym, że po pierwsze moj syn często choruje więc i terapię opuszczał, po drugie syn tak się zraził do pani psycholog, że jak miał do niej iść to cały się trzasl.
  • 31.07.17, 11:38
    Więc u nas moze i efektów nie ma za dużych, bo i chodził w kratkę. Bardzo fajna była psycholog, ktora robiła nam prywatnie diagnozę, bardzo chciałabym, aby do niej uczęszczał, syn bardzo ja polubił, fajnie współpracowali, ale no niestety trochę za drogo.
  • 31.07.17, 19:10
    rozumiem, że tylko psychologa i panią od integracji mieliście, tak?Ale jak?45 minut na obydwie terapie?
  • 04.08.17, 16:54
    Pani, ktora robilia nam diagnoze to byla psycholog i terapeuta SI w jednym. Mielismy 3 spotkania, dwa to byla diagnoza syna, a na 3 dala mi pisemna diagnoze i wszystko wyjasnila. Ta w szkole to widnieje ogolnie jako psycholog, ale skoro prowadzi taka terapie to musi byc i terapeutka. Taka terapia w szkole trwala 45 minut raz w tyg, ale ja zadowolona nie bylam, bo oprocz mojego syna byla jeszcze z nim dwojka dzieci, a kazde mialo inne zalecenia i powinny miec inne cwiczenia, a kazdy robil to samo.
  • 19.08.17, 20:14
    To może być neofobia żywieniowa. Poszukaj ośrodka Neuromind we Włocławku - można się z nimi skontaktować na fb lub mejlowo, umówić na konsultację. Prawie nikt w Polsce nie zajmuje się dziećmi z tym problemem. Terapia SI - jak najbardziej. Pozdrawiam.
  • 20.08.17, 11:28
    Ja karmiłam w zasadzie tylko piersią do 3 roku życia - bo też nic innego nie chciał jeść - i wyrósł wspaniały zdrowy chłopak 180 wzrostu, dziś ma 15 lat, nie choruje. pozdrawiam
  • 20.08.17, 18:47
    Dzień dobry, nie chce absolutnie być złośliwy, ale wiem, że podczas wojny, głodni ludzie jedli nawet korę brzozy, a w skrajnych przypadkach piasek i tynk (stad zresztą wizęlo się powiedzenie o jedzeniu tynku ze ścian z głodu). Może długie spacery i w miły słoneczny dzień sprawią, że dostępne jedynie naleśniki i np banany zaczną smakować ;)

    Pozdrawiam!
  • 20.08.17, 22:20
    Odstawic słodycze i krakersy. To ma bardzo dużo kalorii i żadnej wartości.
  • 20.08.17, 23:09
    Nie miałam tego problemu ze swoimi dziećmi, choć były niejadkami, ale ja bym po prostu przestała dawać mleko i przegłodziła dziecko, ale tak naprawdę. Syn kiedyś długo pił mleko w nocy (z butli), aż się stało to dla mnie uciążliwe, bo miał już ponad rok i stwierdziłam, że nie musi już jeść w nocy. Którejś nocy nie dałam mu mleka, tylko wodę w butelce. Ryk był niesamowity, podobnie jak następne dwie noce, ale w końcu przestał się budzić na mleko. Pewne rzeczy trzeba po prostu przeforsować dla zdrowia własnego i dziecka. Nie zje np.pomidorków koktajlowych? Moje brzdące wręcz za nimi szalały. Sadzaj ją przy sobie przy posiłkach, dawaj kosztować jedzenie ze swojego talerza, może to coś da
  • 21.08.17, 09:20
    Nie chcę straszyć, jedynie naprowadzam. Córka przyjaciółki robiła to samo, jak skończyła trzy latka okazało się że ma spaktrum autyzmu. W tym afazję mowy. Od roku intensywana rehabilitacja, Wczesne Wspomaganie Rozwoju, zajęcia w przedszkolu z logopedą, oraz terapeutą. Teraz ma 4 lata, je wszystko, jest na dobrej drodze. Proszę zwróć uwagę na zachowanie typu, jak ma chociaż kroplelkę na bluzeczce, biegnie żeby ją przebrać? Nie lubi mieć brudnych rączek? Nie lubi jeździć zapięta w wózku, foteliku? Wybierz się z córcią do poradni psychologiczno- pedagogicznej. Poproś o testy w kierunku autyzmu, aspergera. Pozdrawiam
  • 21.08.17, 14:50
    wybacz ale nie mogę się powstrzymać mimo Twoich usilnych próśb, jedyna rada jest taka, że to TY MUSISZ IŚĆ DO LEKARZA i to takiego od głowy.
  • 21.08.17, 16:30
    Wiem jak trudne dla mamy może wydawać się przegłodzenie dziecka, ale nie ma w tej sytuacji chyba lepszego sposobu. U nas ten problem występował bardzo krótkotrwale dopóki córka piła mleko. Ograniczyliśmy mleko do 1 butelki dziennie ( na wieczór) żadnych przekąsek. Spróbuj od podania jej serka bakuś czekoladowego na śniadanko - kojarzy się ze słodyczami ( w tubce) , gdy skończy podaj mus w tubce owocowy. Jeżeli przejdzie, to zmieniaj smaki serków i musów, w ten sposób przemycisz trochę owoców i przyzwyczaisz ją do ich smaku. Pilnuj żeby przez kolejne 3 h nie jadła nic a następnie spróbuj z jajeczkiem na miękko, paróweczką dziecięca do rączki czy bananem. Kolejne 3 h przerwy lub chwilę dłużej i spróbuj podać obiadek czy zupkę. Niech nie będzie to zupka dziecięca. Mała przyzwyczaiła się już do wyrazistych smaków w przekąskach, wiec niech to będzie domowy obiadek, który może jeść rączką ( jeżeli unika karmienia przez ciebie) . Nie zrażaj się, nie panikuj że je za mało. Podawaj płyny ( słomka lub buteleczka z dzióbkiem), ale pilnuj, żeby piła małe porcje i raczej po posiłku. Będzie ci ciężko, ale tak naprawdę wszystko zależy do twojej konsekwencji. 2-3 dni będą trudne, ale potem powinno być już o wiele lepiej.
  • 24.08.17, 20:45
    Z tego co Pani opisuje Pani córka ma problemy z integracją sesoryczną Proponuje Pani znaleźć dobrą poradnię psychologiczną-pedagogiczną,Żeby wystawili Pani orzeczenie o wczesnym wspomaganiu rozwoju i zacząć jak najwcześniej terapię. Mam ten sam problem z synem intensywna terapia z terapeutą i w domu i robi bardzo duże postępy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.