• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

kleszcze - jak sprawdzić czy jest zakażenie Dodaj do ulubionych

  • 11.06.07, 12:48
    Witam,
    wczoraj wyjęłam mojej córce kleszcza. Raczej nie siedział długo w ciele, ale
    chciałabym się dowiedzieć czy można zrobić jakieś badania na wykrycie
    boleriozy oraz odkleszcozwego zapalenia mózgu. Jeżeli tak to po jakim czasie
    można to zrobić i jak takie badania się nazywają? Wolałabym nie czekać na
    obiawy choroby.
    Zaawansowany formularz
    • 13.06.07, 23:05
      Okres wylęgania boreliozy trwa średnio ok. 10 dni, przeciwciała, które się wykrywa we krwi powstają po 2-4 tygodniach, więc obserwuj czy nie pojawia się rumień na ciele dziecka, w miejscu ukąszenia kleszcza. Co do kleszczowego zapalenia mózgu, to okres wylęgania może trwać od kilku dni do ponad 3 tygodni. Przeciwciałą również pojawiają się po ok. 2 tygodniach. Pierwszymi objawami choroby jest zwykle infekcja grypopodobna. Także nie ma sensu teraz robić badań. Obserwuj małą, pamiętając że zdecydowana mniejszość kleszczy przenosi choroby i muszą one trochę posiedzieć w człowieku żeby zarazić.
      • 24.07.07, 11:26
        Mam obecnie podobną sytuację u mojej 2,5-latki - kleszcz został wyjęty jednak
        po min. 2 dobach niezauważony we wgłębieniu pow. karku, we włosach. Nie ma
        rumienia, ale jest spora grudka. Czytałam, że borelioza nie zawsze objawia się
        rumieniem. Chyba też powinnam na wszelki wypadek zrobić badanie krwi w kier.
        boreliozy?

        Właściwie to ewentualne zakażenie boreliozą mniej mnie teraz martwi, ponieważ
        we wykrytą wczesnym etapie można skutecznie przeleczyć (?). Martwi mnie, że
        moja mała kilkanaście godzin po wyjęciu kleszcza zaczęła gorączkować (ok. 38
        st.C) po podaniu paracetamolu na 1,5 dnia wydawała się zdrowa, a teraz znów nie
        wygląda dobrze i ma podwyższoną temperaturę, zaczerwienione gardło, jest
        markotna...

        Mam pytanie: czy rzeczywiście jest szansa (w razie ew. zakażenia ZKM, wiem
        bardzo małe prawdopodobieństwo, ale jednak istnieje), że mała ma jeszcze
        odporność po mnie, jako karmiona naturalnie 12 m-cy? Gdzieś zasłyszałam, że do
        ok. 3 roku życia dzieci mają jeszcze taką odporność.

        I jeszcze jedno pytanie: czy rzeczywiście warto wyjętego kleszcza, takiego
        który mógł siedzieć zbyt długo i zakazić, wpakować do jakieś fiolki i wysłać do
        zbadania na nosicielstwo boreliozy, KZM? Gdybym wiedziała o tym wcześniej na
        pewno zachowałabym usuniętego kleszcza.

        Będę wdzięczna za odpowiedź.

        Pozdrawiam
        • 27.07.07, 19:50
          Jeżeli bezpośrednio po ukąszeniu kleszcza wystapiłu u małej objawy ogólne - gorączka, gorsze samopoczucie - może to być związane z KZM, musicie bacznie obserwować dzieciaka. Co do odporności matczynej u 2,5 latki - to marne szanse, aby jeszcze ją miała. O zanoszeniu kleszcza do laboratorium nic mi nie wiadomo.
          • 31.07.07, 15:33
            Panie Doktorze - bardzo dziękuję za odpowiedź. Na razie widmo KZM zbladło (mała
            właściwie od tygodnia świetnie się czuje), ale mamy diagnozę ze Szpitala
            Zakaźnego o wysokim prawdopodobieństwie zakażenia krętkami boreliozy i już
            kilka dni mała dostaje Duomox.
          • 01.08.07, 02:37
            hmm, kupilam w aptece W Warszawie przyrzad do usuwania kleszczy i jest na nim
            informacja, zeby po usunieciu wsadzic kleszcza do fiolki i oddac do badania w
            kierunku boreliozy... wiec chyba tak sie u nas w Polsce robi - tylko gdzie?
            Moze ktos wie...
            • 01.08.07, 11:56
              Na pewno wiedzą na forum "Borelioza": forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?
              f=26140
              A ja wypatrzyłam tę informację gdzieś w czeluściach netu (porada jakiegoś
              doktora) i postaram się ją znaleźć ponownie.
              • 10.08.07, 15:19
                Znalazłam taką poradę:
                "warto wysyłać kleszcza na badanie do Instytutu Weterynaryjnego w
                Puławach - tel. 81/ 889 30 36 (badaniem zajmuje się pani mgr Bigoraj
                i kosztuje to 104 zł)"
                Na pewno z niej skorzystam następnym razem. Mogłabym zaoszczędzić
                dziecku i sobie wielu stresów...
                • 11.08.07, 04:30
                  dzieki piastka - to bardzo cenna informacja. Moze gdzies w Warszawie
                  tez to robia... musze poszperac
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.