Dodaj do ulubionych

Mastka jak długo czekać - proszę o pomoc i doradę!

09.07.07, 00:20
Witam wszystkich;

Mam 2,5 letniego synka. Od około dwóch miesięcy zauwazyłam u niego, że na
siusiaczku zbierała mu się gruda - lakarka pediatra powiedziała mi, że to
mastka. Kazała masowac w kierunku ujścia i odciągac napletek. Stosuję sie do
jej wskazówek jednak zauważyłam kolejne małe zgrubienie - jakby tamto rozbiło
się na dwie części:( Zapytałam ją o to bo bardzo się martwie ale stwierdziła,
że jeśli napletek ładnie się odciąga (a tak jest) pozostaje jedynie czekac az
wydzielina wydostanie się na zewnatrz... Twierdzi, że wizyta u chirurga
zwykle konieczna jest gdy u maluszka zauwazana jest stulejka - wówczas
wydzielina moze mieć problemy w wydostaniu się na zewnątrz. "Walczymy" już z
mastką dwa miesiące i zaczynam się martwić - czy to norlamne??? Jak długo
może to potrwać??? Mamy i nie tylko bardzo prosze o pomoc, doradę - iść do
inego lekarza czy to musi potrwać :(

Z GÓRY WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ ZA KAŻDĄ POMOC
pozdrawiam
Obserwuj wątek
      • kaczorek5554 blagam o pomoc dr 13.09.07, 00:40
        Panie doktorze czy to w takim razie nie może być mastka? Jestem
        przerazona tym wszystkim a to nadal nie znika - jest w połowie
        siusiaczka. Co może być mojemu synkowi????????? BŁAGAM O
        POMOC........
          • kaczorek5554 Re: blagam o pomoc dr 13.09.07, 14:16
            Dziękuję za słowa otuchy... Napletek własnie bardzo ładnie schodzi a
            czytałam, że mastka gromadzi sie na samymywa dole a te dwie kuleczki
            sa tak w połowie siusiaczka - czy możliwe, ze to tam mastka sie
            nazbierała? One sa białawe widac przes skórkę, przesuwają się i
            synka to nie boli jak się dotyka? Pytam ponieważ znalazłam na forum
            informację, że moga to byc jakieś włókniaki lub guzki:( stąd mój
            niepokój. Wizytę mam u urologa dziecięcego dopiero za 9 dni:( Jutro
            ide do innego pediatry zobaczę co on powie... Nie ukrywam, że się
            martwię i może dlatego troszke panikuję:( i szukam pomocy, dorady,
            ciepłego słowa...
              • zona757 Re: blagam o pomoc dr 14.09.07, 13:39
                Moj synek ma 8,5 mies i tez miewal i nadal ma takie grodki.Zbiera sie to,choc od
                urodzenia myjemu mu siusiaczka,po odciagnieciu napletka.Zbiera sie,a po jakims
                czasie przesowa w dol,poczym wychodzi samo,lub ja sciagam palcem.Nie martw sie
                wiec,wszystko jest ok.Nigdy mi do glowy nie przyszlo zeby pojsc z tym do
                lekarza.moim zdaniem to calkiem naturalne.Moze sie myle...
              • agata288 Re: blagam o pomoc dr 15.09.07, 20:51
                moniko skąd wiesz jak wyglądają skoro ich nie widzialas.z opisu
                chyba trudno to wywnioskowac.i nie pisz zdenerwowanej mamie ze
                panikuje bo to chyba normalne.nie mialas tak przy pierwszym dziecku?
                wszystko wiedzialas a jak sie cos dzialo to bylas spokojna?
                moj synek ma roczek-nie odciagam napletka bo lekarka powiedziala
                zeby robic to podczas kąpieli dopiero jak maly skonczy roczek ale
                jakby maly cos takiego mial a z wizytą u lekarza musialabym
                czekactezbym szukala porady gdzie sie da. i przykro by mi bylo gdyby
                ktos nazwal mnie panikarą.lepiej panikowac niz zlewac problem.
                • mala_malgo Re: blagam o pomoc dr 16.09.07, 21:40
                  Popieram wypowiedź!!! Też jestem mamą 1 dziecka. Synek ma 11 mies i
                  napletek niewiele daje się odciągać - kilka milimetrów; ale gdyby
                  coś mnie niepokoiło to szukałabym pomocy wszędzie gdzie się da. Nikt
                  nie wie wszystkiego od razu!!!
                  • kaczorek5554 Re: blagam o pomoc dr 17.09.07, 02:26
                    Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie i zrozumienie... To chyba
                    normalne, ze się martwię:( Byłam u innego pediatry - potwierdził, że
                    to mastka i tak po prostu czasami się dzieje u chłopców:( niestety
                    musi sie to jakoś wydostać na zewnątrz... Lekarka zaleciła przez 10
                    dni mocno odciągac napletek 5-6 razy dziennie i przemywac Rivanolem
                    a jak idzie spać zakładac mu jednak pampersa a na siusiaczka robic z
                    gazy okład z Rivanolu - podobno powinno poskutkować i głeboko w to
                    wierzę bo w przeciwnym razie czeka nas wizyta u chirurga:( Wstepnie
                    mam ja już umówioną za niecałe 2tyg bo jeśli nic by się nie zmieniło
                    nie chcę z tym zwlekać:( wierzę jednak, ze będe mogła ją odwołać. Na
                    chwilę obecną wydaje mi się, że minimalnie te kuleczki pod skórką
                    zmniejszają się... jeszcze chyba za wczesnie by to ocenić.

                    Serdecznie pozdrawiam
                    • monikacc Re: blagam o pomoc dr 19.09.07, 23:16
                      Kaczorek nie zgadzaj sie na żadna wizyte u chirurga, odklejony na siłe napletek
                      przykleja sie z powrotem, moje koleżanki jak nienormalne latały po kilka razy na
                      ten zabieg a dzieci zwijały sie z bólu, moich synów jedna lekarka tez posłała do
                      chirurga ale powiedziałam że w życiu nie pozwole zeby moi chłopcy cierpieli i
                      mój pediatra zalecił oklady z riwanolu i smarowanie na noc detromycyną i to
                      pomogło, bez żadnych zabiegów, nie rozumiem matek które zgadzaja sie na
                      odciąganie napletka na siłe to okropny ból dla dzieci!!!
                      • kaczorek5554 Re: blagam o pomoc dr 19.09.07, 23:55
                        Witaj;

                        Bardzo dziękuję Ci w ogóle za odpowiedź na mojego posta... Szczerze
                        mówiąc to sama już nie wiem, co mam robić:( Problem w tym, że
                        napletek nie jest przyklejony a mastka nie chce wyjść:( Nie wiem czy
                        może trzeba jeszcze dłużej poczekać? Lekarka druga u której byłam
                        potwierdziła, że to mastka i stwierdziła, że jeśli po 10 dniach nie
                        zejdzie to musimy iść do chirurga bo jak ona powiedziała: "jest to
                        zbyt drastyczne i ona tego nie zrobi" - zabrzmiało to dla mnie
                        tragicznie:( Sama już nie wiem co robić - podobno mastka w takiej
                        postaci nie może zalegac ponieważ doprowadzić może do infekcji. Może
                        ten napletek nie do końca schodzi i dlatego lekarka uważa, ze pewnie
                        chirurg ma go mocniej odciągnąć - sama już nie wiem:( Na pewno synek
                        nie ma stulejki z tym nie mamy problemu.

                        Z góry wszystkim dziękuję za pomoc i doradę...
                        • monikacc Re: blagam o pomoc dr 20.09.07, 10:00
                          Mastka to naturalna wydzielina, nie jes absolutnie żadnym zagrożeniem, jeśli
                          napletek schodzi to wszystko jest ok. Codziennie sprawdzaj siusiaka jeśli wdałby
                          sie stan zapalny do siusiak będzie czerwony i zacznie zbierać się ropa, na pewno
                          tego nie przeoczysz ;) mój młodszy syn ma 7 lat i cały czas napletek mu się
                          odkleja, ma mastkę i nie zamierzam nic z tym robić, niech natura sama działa ;)
    • azulek Re: Mastka jak długo czekać - proszę o pomoc i do 20.09.07, 17:16
      Mój synek ma 2 lata i 2 m-ce i od kilkunastu miesięcy obserwuję na jego siusiaku
      opisywane w tym wątku grudki. Jakieś pół roku temu zgłosiłam to pediatrze, a ona
      stwierdziła, że albo jest to zbierająca się mastka albo włókniak. Skierowała nas
      do chirurga i okazało się, że jest to jednak mastka, a synek ma po prostu
      stulejkę. Chirurg zalecił smarowanie maścią Diprolene i odciąganie napletka rano
      i wieczorem przez 4 tygodnie. Niewiele to dało, siusiak zaczął się robić
      czerwony, odciąganie wyraźnie sprawiało mu ból. Niedawno odwiedziliśmy naszą
      panią pediatrę i wróciliśmy do sprawy. Lekarka zaleciła stosowanie tej samej
      maści razem z Clotrimazolem (to zaczerwienienie to było zakażenie grzybiczne,
      skutek uboczny stosowania Diprolene)ale nie przez 4 tygodnie, a 4 m-ce. Napletek
      był jednak tak mocno sklejony, że była tylko maleńka szczelina umożliwiająca
      wypływanie moczu, a uniemożliwiająca wydostawanie się mastki. Pani doktor
      stwierdziła, że w jej przekonaniu kuracja niewiele pomoże i nie obejdzie się bez
      zabiegu chirurgicznego w okolicy 3 urodzin. Tymczasem po dwóch tygodniach
      regularnego stosowania zaleconych maści i odciągania siuraczka, szczelinka
      przekształciła się już w spory otwór, przez który widać już "główkę" siusiaka.
      Jeszcze trochę, a mam nadzieję, że napletek na tyle się odklei, że stulejka
      przejdzie do historii. Grudki mastki jakby się "rozpadły" i po kąpieli
      obserwuję, jak biała maź wydostaje się na zewnątrz. Skwapliwie oczyszczam ją
      wacikiem zmoczonym w przegotowanej wodzie. Cały problem z siurkiem oczywiście
      wynikał z tego, że kiedy po urodzeniu synka zadałam naszej lekarce pytanie:
      "odciągać czy nie odciągać", otrzymałam odpowiedź, żeby nie odciągać, bo
      napletek z czasem odklei się sam. Bardzo wielu lekarzy ostatnio jest
      zwolennikami nie ingerowania w napletek, co kończy się zwykle ingerencją
      chirurgiczną.
      • kaczorek5554 Re: Mastka jak długo czekać - proszę o pomoc i do 20.09.07, 23:42
        Witam wszystkie Mamy;)

        bardzo dziękuję Wam za każde informacje i dorady, które są dla mnie
        na wage złota. Dzisiaj mija już 6 dzień intensywnej kuracji
        zalecanej przez lekarkę czyli 5-6 razy odciąganie napletka i
        przemywanie rivanolem a na spanie okład z gazika oczywiście
        namoczonego riwanolem. Optycznie ie wydaje mi się aby coś się
        zmieniało ale napletek teraz schodzi ślicznie więc moze to jeszcze
        kwestia jego "wyćwiczenia" i w końcu mastka wyjdzie... Zauwazyłam
        dzisiaj takie pojedyncze "biało-serowate" grudeczki więc moze coś w
        ońcu się ruszy - sama już nie wiem. Może jeszcze napletek jest
        przyklejony w którymś miejscu mimo, ze mi optycznie wydaje się
        inaczej (aż tak sie na tym nie znam) i dlatego mastka nie wychodzi
        idealnie. Może nie będzie konieczności jakoś siłą ingerowac w to
        chirurgicznie... piszecie sporo o maściach moze to by nam jakoś
        pomogło. Sama już niew iem co o tym myśleć. W poniedziałek mam
        kontrolę u pediatru a wieczorem u urologa-chirurga poleconego przez
        pediatre z kliniki chorurgiczno-urologicznej w Ligocie więc powinien
        znac się na rzeczy:) Lekarka polecała mi go bo podobno nie nalezy do
        osób, które zaraz chcą wszystko robić siłą tylko szukają wcześniej
        innych rozwiązań tak więc chciałabym dla swojego spokoju aby
        zobaczył to specjalista i ocenił co dalej... a tymczasem będziemy
        walczyli dalej z mastką do poniedziąłku:( Synek jak mnie już widzi z
        rivanolem i wacikami to niezbyt bidulek jest zadowolony:( ale to
        przeciez dla jego dobra...

        Dziękuję raz jeszcze
        • kaczorek5554 Re: Mastka jak długo czekać - proszę o pomoc i do 25.09.07, 00:07
          Witam wszystkie Mamy i nie tylko;)
          Byłam dzisiaj z synkiem na kontroli u pediatry i równiez dzisiaj
          miałam iśc do chirurga-urologa bo już wczeniej miałam umówioną
          wizyte jednak nie poszliśmy... Lekarka powiedziała,ze mastka się
          powolutku zmniejsza, badania moczu są w porządku i posiew również
          tak więc na pewno nie ma żadnego stanu zapalnego... Lekarka kazała
          czekac ponieważ nie jest zwolenniczka odciągania na siłe napletka.
          Twierdzi, że chirurg zrobi to raz-dwa pod znieczuleniem ale dramat
          będzie dopiero później z siusianiem i jak stwierdziła miała już
          kilka przypadków po takim zabiegu gdzie wdały się stany ropne i
          infekcje więc jeśli jest jakikolwiek postep radzi jeszcze poczekac
          minimum tydzień i nadal przemywać riobic okłady - jej zdaniem
          chirurg to ostatecznosc!!!! Dlatego odwołaliśmy na chwile obecną
          chirurga i będziemy dalej "walczyli" z ta mastką i mam nadzieję, że
          w końcu się wydostanie;)

          pozdrawiam
          • mamakubusia9 Re: Mastka jak długo czekać - proszę o pomoc i do 25.09.07, 18:01
            Kuba tez miał podobne problemy, początkowo nie dało się odciągnąć
            napletka, był tylko mały otworek. Jak zwykle pediatra kazała to
            zostawić i nic nie robić. Ja byłam innego zdania i przy każdej
            kąpieli mąż odciągał, otworek robił się coraz większy, a Kuba wcale
            nie cierpiał. Koło roczku zaczęła mu sie zbierac mastka i zrobiło mu
            się zapalenie. Na początku też mieliśmy przepisane różne maści,
            smarowalismy, lekko odciągając (napletek nie schodził z całej
            żołędzi) Ale tylko pozbylismy się infekcji, ale mastki nie, która
            była dokładnie pod żołędzią a my nie potrafilismy na tyle odciągnąć
            napletka. Wreszcie poszliśmy z Kuba do zaprzyjaźnionego urologa-
            chirurga i on polecił aby jednak odciągnąć całkiem napletek,
            zgodziłam sie na to. Na szczęście kolega zrobił to bardzo
            umiejętnie, napletek cały się zsunął, mastka wyszła (myślałam, że
            jest bardziej płynna). Kuba trochę popłakał, ale nie uważam to za
            jakieś cierpienie. Potem w domu kazał nam stosować jeszcze maści i
            odciągać codziennie cały napletek. Wszystko mu przeszło i do dziś
            dnia nie było juz kłopotów z siusiakiem Kubusia (ma 2,5roku)
            Wiem, że różni są lekarze i większość odciąga napletek na siłę, a to
            jest niedobre bo zrosty powodują jeszcze większe zmniejszenie
            napletka. Trudno cos radzić, ale nam pomógł urolog-chirurg :)
            • kaczorek5554 Re: Mastka jak długo czekać - proszę o pomoc i do 26.09.07, 10:46
              My wstrzymamy sie jeszcze do następnej środy i zobaczymy jak to
              będzie wyglądało. Na chwilę obecna nie miałam sumienia na własną
              reke męczyć synka skoro pediatra powiedziała, ze to się zmniejsza i
              na chwile obecną nie poszłaby z tym do chirurga. Zobaczymy jak to
              będzie wyglądało za tydzień i co powiej. Jakby co kolejna wizyte u
              chirurga-urologa mamy wyznaczoną na 8.10. U nas napletek schodzi
              jednak ale nie do końca. Jakby po jednej stronie schodził ładnie a
              tak na połowie siusiaczka dookoła jest przylepiony i w tym problem.
              Mastka powolutku w badzo małych ilościach wydostaje się tam, gdzie
              napletek schodzi - zobaczymy, staram się jeszcze być dobrej myśli...

              pozdarwiam serdecznie
              • kaczorek5554 Drogie mamy doradźcie co mam robic? 02.10.07, 23:22
                Witam wszystkie mamy;
                Byłam ostatnio w kontoli z tą mastką u pediatry - powiedział, ze
                zmniejszyła się i mam nie iść do chirurga więc odwołałam wizytę. Ja
                osobiście nie widze dużych zmian:( trudno mi to ocenic obiektywnie
                bo przemywam mu tego siusiaczka sześć razy dziennie rivanolem:(
                Napletek całkiem odkleja się tak na 1/3 siusiaczka i pewnie dlatego
                mastka nie moze się wydostać:( Zapytałam tą lekarkę czy jest moze
                jakas maść, która ułatwi jego odchodzenie a ona mi powiedziała, ze
                mam tylko na końcu smarowac siusiaczka neomecyną... Moze powinnam
                iść na konsultacje do tego chirurga-urologa? Może da nam jakąs maśc
                i powie,zeby jeszcze troszeczke poczekać i nie koniecz musi mu zaraz
                odciągac napletek... Jak myślicie co robic? Nie wiem jak długo tak
                odciągać ten napletek i sześć razy na dzien przemywac rivanolem czy
                to w ogóle może przynieść jakiś skutek??? Dodam, ze zrobiliśmy juz
                badanie ogóle moczu plus posiew i wszystko jest ok wiec infekcji na
                pewno mały zadnej nie ma.
                Czekam na każdą informację i doradę;)

                Pozdrawiam
                • lulek13 Re: Drogie mamy doradźcie co mam robic? 07.10.07, 18:36
                  No, co mama to inne zdanie, co lekarz to inna opinia. Mam syna i
                  dokładnie pamiętam dzień przed pierwszymi urodzinami. Siusiak twardy
                  i mocno zaczerwieniony, lekka gorączka. Mój pediatra po zbadaniu
                  synka zalecił wizytę u chirurga. Wiadomo, rodzice cierpią razem z
                  dziecmi. Skończyło się na interwencji chirurgicznej, pożniej
                  miejscowo antybiotyk, rivanol. I problem zniknął tak szybko jak się
                  pojawił. Nie było w tym mojej winy jak mi powiedzial chirurg.
                  Napletek mojego synka, był mocno "przyklejony". Teraz ma 3 latka i
                  żadnych problemów. Natomiast moje koleżanki dopiero teraz
                  doświadczają problemów z napletkiem u swoich 3-latków.

                  Pamiętam też badanie lekarskie w przychodni (pierwsze) i na siłę
                  odciągany napletek!!! To było niepotrzebne. Zmieniłam lekarza.
                  • kaczorek5554 Re: Drogie mamy doradźcie co mam robic? 09.10.07, 01:45
                    Witam serdecznie;

                    Dzisiaj byłam u chirurga - długo zwlekaliśmy z ta wizytą poniewaz
                    liczyliśmy, ze po wcześniejszych zaleceniach pediatry problem jednak
                    zniknie ale tak się nie stało... Chirurg dzisiaj obejrzal synka i
                    diagnoza była nastepująca: Mastka to naturalny stan fizjologiczny,
                    mozna w sekunde odciagnąć do końca napletek (ponieważ częściowo już
                    sie odkleił) i wówczas pięknie wyjdzie cała mastka. Nalezy się
                    jednak liczyć, że po ból będzie dla malucha taki duży, ze nie bedzie
                    dał się tak w ogóle dotknąć a będzie trzeba aby uniknąc infekcji i
                    przylepienia się napletka. U nas napletek po prostu nie schodzi do
                    końca - chirurg zalecił by siusiaczka w ogóle nie ruszać a z czasem
                    dalszego odklilejania napletka mastka sama sie wydostanie... tak też
                    zrobiliśmy... Przyznam, że teraz jestem już spokojniejsza...
                    Pewnie u każdego maluszka wygląda to inaczej i na pewno diagnoza
                    będzie inna u maluszka posiadającego mastke który ma stulejke, u
                    tego u którego napletek w ogóle nie chce się odkleić a inna także u
                    malucha gdzie zaczal on już sie odklejać. Teraz po prostu będziemy
                    czekać... odciagac napletek w kąpieli tyle, ile się sa. Lekarz nie
                    określił ile to potrwa... natura podobno sama zdecyduje...

                    Pozdrawiam i raz jeszcze dziękuję!
                    • melka12 Dałam się namówić na odklejanie i strasznie żałuję 18.10.07, 16:36
                      Synek ma 3 latka. Zawsze napletek dawało odciągnąć się tylko tak że
                      widać było czubek siusiaka. Zbierała mu się mastka, ale pediatra
                      radził nic nie robić i czekać. Teraz miał drugi raz w ciągu roku
                      stan zapalny leczony maściami. Po drugim zapaleniu poszłam z nim do
                      urologa, który od razu zalecił zabieg odklejania napletka ponieważ
                      wg niego nieodklejenie grozi stulejką i operacją. Zdecydowaliśmy się
                      na zabieg w znieczuleniu maśćią emla. Moje dziecko nie boi się
                      lekarzy pokazuje chętnie co mu tam każą i ufnie się położył na
                      leżance - pan doktor kazał go trzymać za ręce (dwie osoby) a
                      pielegniarki trzymały go za nóżki. Podczas zabiegu strasznie
                      krzyczał widać było że z bólu a nie z histerii. Myślałam, że
                      zwariuję. Potem był obolały, nie mógł sam iść, mimo, że dostał od
                      razu doustnie środek przeciwbólowy. Doktor kazał odciągać codziennie
                      myć i smarować rivanolem. Dwa dni go męczyliśmy - mąż trzymał siłą a
                      ja odciągałam i smarowałam - wrzask był przy tym i błagania plus
                      siusiak po każdym dotknięciu puchł jak bania i robił się bordowo
                      siny. Mały strasznie cierpiał - stwierdziliśmy, że jeśli jeszcze raz
                      mamy mu to zrobić to zwariujemy - cały dzień chodził i
                      pytał "będziecie mi dzisiaj ściskać sisiaka" z błaganiem w oczach.
                      Daliśmy spokój na dwa dni, potem zaczęłam go prosić żeby w kąpieli
                      do której dodawałam korę dębu sam odciągał ile może - odciąga do
                      połowy (znacznie więcej niż przed zabiegiem) mastka się wymywa
                      przynajmniej częściowo, dalej mówi,że go boli, potem maczamy
                      siusiaka w rivanolu albo polewamy parafiną dla natłuszczenia. I tak
                      dwa razy dziennie. Mam nadzieję, że później jakoś napletek sam
                      zejdzie jak będziemy go tak ćwiczyć bo na odklejanie wołami mnie już
                      nie zaciągną. Jeśli będę miała drugiego synka to od początku będę mu
                      odciągała powoli napletek w kąpieli tak żeby nie urazić nie naderwać
                      i mam nadzieję pomoże (czytałam dużo postów i generalnie mamy które
                      odciągały nie mają problemów z przyklejaniem się chyba, że dziecko
                      ma prawdziwą stulejkę i nic się nie da wyciągnąć). Odklejania na
                      siłę nie polecam.
      • 117monika Re: Mastka jak długo czekać - proszę o pomoc i do 18.12.14, 20:30
        witam moj synek ma 2 latka i tez od nie dawna mam mastke ale skórka mu nie schodzi do konca lekarz mowil ze mam kapac syna w korze debu i robic okłady z rywanolu oraz delikatnie masowac mastke tak aby wydzielina mogla sie wydostac. Robimy juz tak 2 tydzien troszke pomaga ale nie za bardzo i troszke sie martwie czy moze nie zmienic lekarza
        • anku1982 Re: Mastka jak długo czekać - proszę o pomoc i do 18.12.14, 23:33
          Mam wrażenie że w dzisiejszym świecie wszystko musi być szybko. U naszego syna też napletek nie schodził z siusiaka, była dziurka na tyle duża aby swobodnie sikać i aby nie robił się balonik. Gdy miał 2 lata miał kurację maścią sterydową - 6 tygodniową, po której skóra rozeszła się i delikatnie zaczęła schodzić, ale po odstawieniu maści z powrotem wszystko wróciło. Pediatra kazała czekać. W wieku 4 lat byliśmy u chirurga dziecięcego która powiedziała że mamy jeszcze czekać i też zaleciła kurację sterydową, po której również już tym razem częściowo wszystko się cofnęło, a skórę można było odciągnąć tylko na główce siusiaka. W wieku 5 lat sami przeprowadziliśmy 3 kurację sterydową, po której skóra ładnie odeszła i nic się nie cofa, a dziecko w kąpieli samo dba o jej odciąganie. Uważam że trzeba znaleźć mądrego lekarza, ale samemu też nie panikować.
          • anitat Re: Mastka jak długo czekać - proszę o pomoc i do 19.12.14, 23:27
            Eh, a gdyby tak kaźdy matka prawidłowo dbała o higienę syna i powolutku delikatnie ściągała napletek od malutkiego to w większości przypadków nie byłyby potrzebne ani kuracje sterydowe ani interwencje chirurgów (odklejanie). Same teź się myjecie tylko tak z "wierzchu" ?
            Mam dwóch synów, nie wyobraźam sobie źe nie byliby myci dokładnie. Napletek ściągałam
            delikatnie od początku, problemów brak. Jeden jest juź nastolatkiem.
            • boo-boo Większych głupot nie czytałam 20.12.14, 12:26
              Gdybyś tak się odrobinę dokształciła to byś wiedziała po co facetowi napletek musi schodzić (zapytaj męża jak nie wiesz), a dlaczego "od małego" dziecku nie musi.
              Nie przyrównuj higieny intymnej chłopca do higieny intymnej dziewczynki- rozumiem, że dla córek kilkumiesięcznych lub kilkuletnich polecasz irygację- bo to tak jak byś porównała obrzezanie chłopca do obrzezania dziewczynki.
              Poszukaj wykładu dr Gastoła to może cię oświeci nieco w temacie.
              --
              "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
              • anitat Re: Większych głupot nie czytałam 20.12.14, 23:16
                Jestem dokształcona w temacie. A kilkunastu nefrologów i urologów w Polsce przerobiłam i moja wiedza po części pochodzi od nich. Starszy syn miał wadę nerki a młodszy ma kamicę nerkową. Dzięki prawidłowej higienie między innymi nie mieli nigdy zumów zapoczątkowanych drogą wstępującą, choć wymazy spod napletka potrafiły pokazać nawet pałeczkę ropy błękitnej. 90% z tych lekarzy zalecało lekkie zsuwanie napletka od małego.
                I tego będę się trzymać.
                A co do Gastoła to kaźdy ma swoją opinię. Mój brat jest "ofiarą" tego lekarza. Jego leczenie skończyło się prawie obrzezaniem i konieczną plastyką napletka w wieku nastu lat. Niepotrzebnie się tylko nacierpiał.
                • boo-boo Re: Większych głupot nie czytałam 21.12.14, 14:33
                  Jak na razie to temat wątku dotyczy dzieci zdrowych bez żadnych chorób i wad (czyli nie twoich w przypadku których postępowanie pewnie musi być inne). Tylko w Polsce chyba na dzień dobry dzieciom od niemowlęctwa na siłę grzebie się przy napletkach.
                  --
                  "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
    • trusia29 polecam - wykłąd znanego urologa 19.12.14, 23:35
      Drogie mamy, polecam ten wykład, sama rozwiałam dzięki niemu wszelkie wątpliwości. Mam 2,5 letniego synka, napletek częściowo tylko się odsuwa, delikatnie podczas kąpieli myjemy siusiaka lekko tylko naciągając.

      www.mp.pl/wideo01/?id=453&l=1019&u=23230057
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka