Dodaj do ulubionych

ciąża. karmienie piersią a palenie tytoniu

28.09.07, 20:51
Witam, od razu napisze że chyba jestem złą matką, a napewno ze słabą
wolą, dlatego ze w ciąży paliłam, a i teraz kiedy mały ma miesiąc
nie potrafię się pozbyć tego wstretnego nałogu. Za każdym razem jak
sięgaam po papierosa mam wyrzuty sumienia że szkodzę małemu, ale nie
potrafie tego przerwać. jak bardzo szkodze małemu? od razu napisze
że urodził się w 37 tygodniu ciaży owinięty pępowiną, z małym
niedotlenieniem, ale w ogólnym stanie dobrym.
Obserwuj wątek
        • szamalka Re: ciąża. karmienie piersią a palenie tytoniu 30.09.07, 18:03
          A ja poprostu współczuje autorce tego wątku, bo zdaje sobie sprawe z
          tego że źle robi a jednak nadal to robi; chociaż też nierozumiem jak
          można palić w ciąży - to egoizm ale stało się i czasu nieda się
          cofnąć. Niewydaje mi się, że robienie jej wyrzutów pt."co z ciebie
          za matka" coś da. Ja przed ciążą paliłam parę lat ale jak się
          dowiedziałam o ciąży to od razu rzuciłam, trochę mnie ciągneło do
          papieroska przy kawie ale wtedy od razu myślałam tak: moje zdrowie
          moja sprawa ale skoro jestem w ciąży (chcianej i planowanej) niemogę
          truć mojego dziecka. Zresztą lekarz mi powiedział, że widać po
          łożysku czy się paliło i gdyby moje maleństwo urodziło się chore,
          słabe itp to bym sobie tego nigdy niedarowała, że je powoli trułam i
          niedałam szans na normalny rozwój.
          Przed każdym papierosem zastanów się czy chciałabyś aby ktoś palił
          przy twoim dziecku? Czy ty paliłabyś przy takiej małej istotce?
          Jeśli to niepomoże to staraj się ograniczyć palenie do minimum,
          zwlekaj z każdym papierosem, gdy będziesz szła zapalić to spróbuj to
          odwlec, tzn zrób coś co miałaś zrobić po paleniu wtedy zajmiesz się
          na jakiś czas. Nieobiecuj sobie, że jutro już niezapalisz że ten to
          już ostatni bo to nieprawda, tylko będziesz miała wyrzuty sumienia.
          Lepiej sama spróbuj założyć sobie limit: palę 1 papierosa dziennie,
          połącz to z jakąś czynnością np. popołudniową herbatą. Jak ci się
          chociaż raz to uda to po czasie zauważysz, że w sumie to mogłabyś
          niepalić, że cały dzień czekałaś na tą chwile i to takie super
          niejest. Przepraszam, że się rozpisałam ale dla mnie kawa+papieros
          to zawsze było nieodłączne ale jak widać niema rzeczy niemożliwych i
          można przestać palić. Sama mówię znajomym, że nie rzuciłam ale
          przerwałam na czas karmienia, niestety niejestem mocna z charakteru
          a palenie jest wg mnie uzależnieniem psychicznym.
          Pamiętaj też, że wychodzenie na dwór na papierosa i mycie później
          rąk, zębów niejest rozwiązaniem problemu bo również dym ma mnóstwo
          szkodliwych substancji, osadzają się na twoich włosach, ubraniu i
          itak je przeniesiesz do dziecka; jeśli już musisz palić a karmisz
          piersią to pal po karmieniu a nie przed, żeby do następnego
          karmienia było jak najwięcej czasu.
          I jeszcze raz przemyśl czy naprawdę warto? Podejdź do łóżeczka jak
          twoje maleństwo słodko śpi, spójrz na nie i odpowiedz sobię na
          pytanie: czy jest coś czego niezrobisz dla tego małego człowieczka?
          Ja dla mojego synka zrobiłabym wszystko, naprawdę. Daj swojemu
          dziecku szanse na zdrowy rozwój, do palenia zawsze możesz wrócić a
          dziecko tylko raz ma dzieciństwo, niedługo urośnie i niecofniesz
          czasu nawet jak byś chciała. Powodzenia, uwierz w siebie ;)
          • saimirka Re: ciąża. karmienie piersią a palenie tytoniu 30.09.07, 22:07
            szamalka, dla mnie jesteś wielka!!!!!!!!!!!!
            to co napisałaś świadczy o tym jak mądra kobietą jesteś a nie
            szablonem- "przestań palić"! "co z Ciebie za matka"! to powiedzieć
            każdy głupi potrafi
            ja w ciąży również paliłam moja córeczka urodziła się z wadą
            serca :(((((
            podobno moje palenie nie było tego przyczyna ale mimo wszystko czuję
            się temu choc po części winna i gdy urodzilam Emilkę, spojrzałam na
            nią........... nie wiem, ale nie przełknęłabym deka dymu w tym
            momencie nie miałabym serca mimo tego że w ciązy nie miałam oporów
            to teraz nie wyobrazam sobie zapalić papierosa ktore przeciez tak
            uwielbiam paliłam 7 lat...
            wiem że gdy skoncze karmić wroce do palenia, juz doczekac sie nie
            moge, papierosy mi się wręcz śnią, jeju ale to głupie, ale kto nigdy
            nie zaznał tegoż nałogu pomysli sobie, że niezła idiotka ze mnie,
            ale taka jest prawda... karmić zamierzam mniej więcej do 10-12
            miesiąca życia córci i na ten czas fajki zawieszone!definitywnie!
            tak jak pisała szamalka spójrz na tą swoją istotkę popatrz jaka jest
            malutka bezbronna, pomysl sobie że jest w pełni uzależniona od
            Ciebie wszystko co niezbedne do jej prawidlowego funkcjonowania i
            rozwoju pobiera od Ciebie, całą ciąże fundowałaś jej nikotynę,
            oszczędź choć teraz niech to mleczko które z taką rozkosza z takim
            smaczkiem z Ciebie spija, będzie pozbawione trucizny, pozwól jej
            dorastać poza łonem w zdrowiu, odżywiaj się dobrze i wmów sobie że
            zaprzestajesz palenia choćby na te najważniejsze 3 miesiące, tyle
            ile wytrzymasz, ona Ci w pełni ufa więc nie zawiedź jej!
            zyczę pwodzenia!

            --
            Emilia (TOF,PA+IVS), ur.21.04.2007, g.23.56, waga 3810, 58 cm.
            fotoforum.gazeta.pl/5,2,saimirka.html
            Patrycja

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka