Dodaj do ulubionych

obniżone limfocyty,podwyższone neutrofile,co robić

22.10.07, 19:32
mam 6 letniego syna,ma limfocyty w rozmazie autom.35,9% (norma od 45%) i
neutrofile58,8%(ok 30%).dostał biostaminę.Ale nie wiem czy to wystarczy.Czy
powinnam zrobić jakieś inne badania?Ciagle jest chory,gorączkuje,ma
powiększone węzły na szyji.Okropną chrypkę.Lekarz go zbadał i nic osłuchowo
nie ma. Dostał nawet 38,9 stopni C.Chcę zrobić badania krwi prywatnie,ale nie
wiem jakie.Martwię się o niego bo nasłuchałam się o poważnych chorobach z tym
związanych. Bardzo proszę o radę.Plytki P-LCR 15,9%,hemoglobina dobra 13,9.
Bardzo proszę o radę.
Edytor zaawansowany
  • 24.10.07, 15:09
    A jaka jest ogólna liczba leukocytów? 6-latek ma prawo mieć przewagę neutrofili w rozmazie. Od jak dawna jest chory, jakie jeszcze komórki są w rozmazie i w jakiej ilości?? Czy ma zapalenie gardła? Czy poza biostyminą dostaje jakieś leki?
  • 30.10.07, 19:31
    witam,nie dawno mial kontrolne bad.teraz ma:Neut.w rozmazie
    44,6%,limf-57%,OB22,żelazo 7,6umol/l,wysyc.transf.12,5%.mocz:lekko metny,nikly
    slad bialka,cialka ket+++ OSAD nablonki niel,leukocyty 10-14-16,erytr wylugow
    1-2-3,nieliczne bakterie,liczne pasemka śluzu.USG nerki-zapal.odmiedniczkowe
    nerki.Poza eukaliptuskiem nic nie bral,wczesniej antybiotyk,ale byl blady,mial
    since pod oczami,teraz jest po serii 10 antyb.dozylnych.Nadal ma powiększone
    wezły na szyji.Te jedne są od 4 lat,pod żuchwą są od niedawna.ciągle kaszle,poci
    się nocą mocno.lekarz juz mu zakonczyl leczenie.Boję się że jednak cos
    niegra.prosze o radę
  • 31.10.07, 22:36
    Czy taki wynik badania moczu jest sprzed leczenia, czy po leczeniu? Z kolei ten rozmaz wygląda bardzeiej na wirusowy. Chłopiec ma prawo być osłabiony po infekcji. Co do kaszlu - nie ma żadnych zmian osłuchowych? Starajcie się nawilżać powietrze w pokoju w którym mały śpi.
  • 01.11.07, 11:07
    synek mial wyniki w trakcie antybiotyku,osłuchowo jest czysty,ale nadal
    kaszle,powietrze jest nawilżane.teraz nie dostal juz zadnego skierow,na mocz.ide
    do urologa prywatnie,bo pediatra tak naprawde juz zakonczyl lecz.mimo ze czekamy
    na wynik alat.malo tego zauwazylam że ma lekkie nabrzmienie na prawej
    pachwince.juz sama nie wiem czy sie mam martwic,czy moze jeszcze gdzies sie udac
    ale nie wiem gdzie.
  • 03.11.07, 10:31
    Nabrzmienie na prawej pachwince może być powiększonym węzłem chłonnym - nie ma się co nim przejmować. Koniecznie skontrolujcie jeszcze badanie ogólne moczu - najlepiej jeszcze przed wizytą u urologa.
  • 10.11.07, 09:55
    Panie doktorze bardzo proszę o Pana zdanie,ewent.jakąś diagnozę w sprawie
    Tomcia.przedstawie od początku.
    dziecko od polowy sierpnia jest chore do teraz z 3ema przerwami po3-5dni.Jest
    bardzi blady,since pod oczami.Bolą go kostki w rączkach i nogi,kolanka.ma
    zawroty głowy,czesto gorączkę,stan podgorączkowy przewlekle.09.10.07limf w
    rozm.aut.35,9%,neut 58,8%,żelażo inne ok.24.10.07-limf.ok-w rozm,aut-51,6%, a w
    recznym 57%,biochemia-żelazo 7,6% wysyc transf,12,5%elektroforeza bial.-albumina
    52,9% alfa2 13,6%,bialko calk ok.-77,0g/I,mocz-lekko metny,troche bialka,ciałka
    ket+++,OSAD-nablonki nieliczne,leuk.10-14-16,makrofagi
    1-1-1,erytr,wylug.1-2-3,nieliczne bakt.liczny sluz, OB 22,CRP
    0,5,Hemoglob-13,5.Węzły są nadal powiększone,Tomek je normalnie,usg
    nerki-zapal.odmiedniczkowe.Urolog zlecił badanie na sprawdzenie czy ma
    refluks(na 14.11.07)Znowu jest chory.Od wrzesnia w przedszkolu był3tyg.Ciągle od
    sierp.coś sie dzieje.wieczne infekcje,przeziębienia.Temp.jest tak
    blady,że"świeci"Panie Doktorze co Pan powiedziałby na ten przypadek,na te
    wyniki,objawy,Bo tu bylam u 2 lek.każdy mówi co innego,a ja już nie wiem czy mam
    sie bac czy nie.Dodam,że często boli go głowa,brzuszek,poci się jak śpi,jest
    osowiały.Jak na niego patrze,widzę że to dziecko jest chore,wygląda inaczej niż
    dzieci w zerówce.Tylko on tak choruje.inne dzieci tydzien są chore a potem
    mieś.nic.A Tomek ?Nie wiem czy on tak naprawdę od sierp.wogóle był zdrowy choć
    na 1 dzień,szedl do szkoly bo wyglądał lepiej,ale zaraz po 3 dniach był
    chory,nie wiem czy to normalne.Panie doktorze bardzo prosze powiedzieć,dlaczego
    mój syn jest ciągle chory.Ja chcę mu pomóc,ale jak? Dziękuję.
  • 12.11.07, 20:23
    Czy to jest pierwszy rok przedszkola dla dziecka? W badaniach które przytaczasz anemii nie ma, bladość związana jest więc najpewniej z infekcjami. Koniecznie powtórz badanie ogólne moczu, miał sprawdzany kiedyś poziom glukozy we krwi? Piszesz że ciągle jest chory, jakie objawy dominują u niego - czy jest to infekcja górnych dróg oddechowych, czy ma też bóle brzucha, wymioty, biegunki? Jak przez ten czas był leczony? Nie jest alergikiem, nie chrapie w nocy, nie odddycha przez usta głównie?
  • 13.11.07, 10:46
    tak to pierwszy rok przedszkola.nie miał robionej glukozy.miewa
    zapal.gardła,oskrzeli raz miał zapal.płuc.ma bule brzucha,ostatnio często.nie ma
    biegunek i wymiotów.mial podawane antybiotyki,w tym też dożylne.raczej nie
    chrapie,teraz oddycha przez usta jak śpi ale ma katar.od sierpnia głownie miał
    antybiotyki,teraz ma furagin.wczoraj miał granatowe paznokcie u rączek.zanim
    zaczął tak chorować{sierpien} też był blady.przed sierpniem przez rok wogóle nie
    chorował.to zaczęło się nagle.blady jest od ponad 2 lat,ma straszne sińce pod
    oczami,ale dopiero teraz jego lek.zaint.się tą bladością,ale jeszcze
    szuka,drąży.jestem i on też zmęczona tym,chciałabym aby wreszcie
    wyzdrowiał,chodził do szkoły.Jak inni.
  • 13.11.07, 20:08
    Sprawdźcie przy okazji tę glukozę. Pierwszy rok wśród innych dzieci niestety bywa koszmarem dla maluchów i ich rodziców.
  • 14.11.07, 10:59
    Panie Doktorze bardzo dziękuję, na pewno zrobimy glukozę.Ciągłe chorowanie
    dziecka to koszmar. Mam nadzieję, że wreszcie będzie wszystko jasne i to się
    zakończy. Jeszcze raz dziękuję. Na pewno dam znać jak się wszystko
    skończyło.Pozdrawiam.
  • 20.11.07, 14:48
    Witam ponownie. Zrobiłam glukoze(95) jest dobra. Tomek kaszlał więc nie chodził
    do przedszkola. Nie miał z dziećmi kontaktu. W tym czasie nagle dostał 38.3
    st.C,pojechałam na wieczorową. Okazało się że dostał zapalenie oskrzeli, mało
    tego zapalenie ucha w początkowym stadium. Nie może wyzdrowieć, ciągle coś się
    dzieje. Cystografia jest odraczana, bo kaszle. Bierze antybiotyk(baktrim) ale
    poprawa nie jest bardzo widoczna. Sama nie wiem czy lekarze"trafiają".Nie wiem
    co myśleć, że tak choruje. TEż myślałam,że to kontakt z dużą grupą w przedszkolu
    tak na niego działa, ale teraz długo już siedzi w domu. Sama nie wiem dlaczego
    tak jest, że ciągle jest chory.
  • 20.11.07, 14:56
    witam. Glukoza 95/dobra. Niestety nagle tomek dostał 38,3 stC nie chodząc od
    ponad tygodnia do przedszkola z powodu kaszlu/osłuchowo był czysty,dostał
    mukosolwan. Pojechałam na wieczorową i okazało się że dostał zapalenie
    oskrzeli,ma też w fazie pocz.zapalenie ucha.Dostał baktrim.Ale słabo mu
    przechodzi. Nie miał kontaktu z grupą a jednak zachorował. Nie rozumiem dlaczego
    on ciągle jest chory. Nie wiem i nie jestem już pewna czy jednak wszystko jest
    ok.czy lekarze 'trafili".Martwi mnie ta cała sytuacja.
  • 21.11.07, 18:50
    Jeszcze jedno, bo już nie pamiętam, chłopiec był oglądany przez laryngologa, nie ma przerośniętego III migdałka?
  • 25.11.07, 17:59
    Panie doktorze, Tomek nie był u laryngologa. Pediatra oglądał gardło i pod wzgl.
    migdałków nic nie było nie tak. Teraz dostaje leki pod kątem alergii. Pediatra
    podejrzewa ze to alergiczne dolegliwości, ale nie ma pewności. Lek ma brać
    tydzień i wtedy do kontroli, czy minął ten okropny kaszel. Lek ma od 4 dni,
    jeszcze kaszle. Czekamy, czy coś się zmieni. Ciągle tak naprawdę nic nie wiemy
    na pewno.
  • 25.11.07, 19:56
    a robiła pani badania pod kątem pasozytów?lambie,owsiki,pasozyty i
    inne ?dziecko może być osłabone i przez to te choroby.należałoby też
    zrobic wymaz z nosa z gardła tak dla pewności.Ja nie jestem
    ekspertem ale dużo naczytałam się i mam alergika w domu przez to
    natknełam się na dużo postów o robalach które moga dawać objawy
    alergi a niekoniecznie są alergią.Proszę poszukać o objawach
    lambi,gronkowca i wielu innych co te robale wywołują,bo to nie
    zawsze jest ból brzuszka i porówna dziecka objawy.Być może tu leży
    problem skoro nic do tej pory nie znaleziono dlaczego tak często
    choruje.
    Powodzenia w szukaniu przyczyn.
  • 30.01.08, 11:02
    Panie doktorze,pomocy!!!!
    Znowu chodzi o Tomka,on do tej pory jest chory,to już prawie luty!Jestem
    załamana. Tomek bierze inhalacje brał szereg antyb.i nic.Na szyjce ma jeszcze
    bardziej powiekszone węzły chłonne,pod żuchwą taki jak jajo kurze, zrobiły się
    też od str.karku.Wczoraj zrobiłam usg jamy brzusznej-splenomegalia.w pażdż.miał
    robioną krew-limfocyty 57%,żelazo 7,6umol/l.albumina 52,9%,alfa2 13,6%,białko
    całk.miał w normie.OB 22,neut.44,6%.Wczoraj dostałam skiero.na krew. ale bardzo
    się martwię,boję się że coś się dzieje.Nie wiem co robić.On aż sinieje pod
    oczami,jest biały jak papier.Poci się,ma koszmary w nocy,jest strasznie
    nerwowy.Byłam u laryngologa-migdały ok.Bardzo proszę o radę,proszę, ja już nie
    wytrzymuję napięcia.Nie wiem co się dzieje.Może powinnam z nim gdzieś pojechać?
  • 30.01.08, 11:23
    Czy to aby nie jest mononukleoza zakaźna???
    Czy któryś z lekarzy-pediatrów wspomniał chociaż o takiej możliwości???
    Powiększone węzły chłonne podżuchwowe wyglądają wtedy, jak kurze jaja i
    powiększają się również te na karku przy uszach! I są wysokie wskaźniki zapalne
    i temperatura też wysoka...
    Wszystko pasuje...
    Zapytaj koniecznie o tę chorobę... w przedszkolu bardzo łatwo ją złapać...
    dzieciaki jedzą wspólnie - to choroba przenosząca się przez ślinę - choroba
    pocałunków (a nie wiadomo, jak są czyszczone sztućce, czy naczynia w Waszym
    przedszkolu...)
    Pozdrawiam
    Gosia
  • 30.01.08, 12:03
    Tomek nie ma wysokiej goraczki, w przedszkolu nikt nie ma takich
    problemów.Dzieci chorują ale nie az tak. Mam też córkę i ona nie ma takich
    objawów, a po pol roku,gdyby to była mononukleoza,pewnie coś by się działo.
    Lekarz raczej tego nie podejrzewa, bo coś zauważył w rtg płuc-klatce
    piersiowej,ale jeszcze dokladnie nie wiem,zabrał zdjęcie do konsultacji z innym
    lekarzem.
  • 31.01.08, 13:14
    Boże!

    Kochana, jak ja Ci współczuję! Chyba najgorsze co może być to
    niewiedza co za cholerstwo przypałętało się do dziecka, i, co za tym
    idzie - nie mozna pomóc dziecku.

    Napisz koniecznie, jak to się skończyło... Sama mam w domu 3,5 latka
    z którym też miałam i mam różne przejścia, więc rozumiem Cię
    doskonale i trzymam kciuki!

    Daj znać,

    Pozdrawiam
  • 03.02.08, 19:42
    I jak morfologia tym razem? Zrobiliście też ob, crp?
  • 03.02.08, 20:08
    wyniki z 01.02.2008-PLT 387G/l,(do 350 norma),rozmaz- lymph 44,3%(norma od
    45),Neut 52,4%,rozmam ręcz.limfocyty 58%(do 50 norma), OB
    23mm,biochemia-kreatynina w sur.35,2umol/l(od 62 norma) LDH-L 255U/L(norma do
    225),białko w surowicy-82,4g/l,CRP-1,1 a było wcześniej 0,5. P-LCR 21,5%,
    hemoglobina ok -14,1g/dl,MCV 82,6 MCH 28,3,MCHC 34,2 ,RDM 13,4. dopiero za ok 2
    tyg.będzie nowa elektroforeza białek.Jestem bardzo zaniepokojona, naprawdę nie
    wiem co robić,zastanawiam się nad pojechaniem do jakiegoś specjalisty,ale nie
    wiem czy nie przesadzam,boję się i proszę Panie doktorze o jaknajszybszą
    odpowiedż.Z góry dziękuję.
  • 23.04.08, 13:38
    panie dr.
    mój syn był u hematologa. mam najnowsze wyniki. co Pan na to:proszę o
    interpretacje.leukocyty 9.8*,erytrocyty ok 5,0,hemog 13,7,hematokr.0,41,MCV
    82,5fl,MCH 27,5 pq,MCHC 33,3 g/dl, PLYTKI 451*,
    neuroc% 50,5, limf% 39,5(45-70),monoc%7,RDW-CV 13,4%,RDW-SD 39,2fl,PDW
    10,8fl,MPV 9,6fl,P-LCR 22%,białko całk.7,6*(6-7,6)g/dl,CRP 0,46.
    wezły są bardzo nadal powiekszone,śledziona również.Ostatnio płyki byly
    387.leukoc.w morf.ogólnej byly w normie.OB mial 23,teraz ma 10.Na 1ej wizycie
    dostał naproxen w tabl i IRS19.Teraz Tomek nadal kaszle i poci się.Miesiac temu
    zakonczyl ta kurację.Hematolog powiedział że to zaburzony uklad odporność.i mu
    po tym przejdzie, a jest wg.mnie inaczej.On kaszle i ma pow.wezły od
    września.Praktycznie ciągle jest jak przeziebiony.Blady i siny pod
    oczami.wiem,że coś sie dzieje.Proszę mi powiedzieć co robic i na co zwrócic
    uwagę.Intuicyjnie wiem że coś jest nie tak. proszę Doktorze,proszę mi cokolwiek
    odpowiedzieć.
  • 23.04.08, 21:38
    a czy było sprawdzane serduszko dziecka? po tylu infekcjach mogą byc
    powikłania na wsierdziu.
    pisałaś o granatowych paznokciach.
    słabe, blade, z sińcami pod oczami i kaszlące bywają dzieci z wadami
    serca.
    tak tylko sugeruję, jak już szukasz i robisz różne badania.
    --
  • 24.04.08, 00:46
    piszesz ze wusg wyszła splenomegalia,to jest powiekszenie śledziony i to dosyc
    duze,takie powiekszenie moze byc w przebiegu wielu chorob krwi,nikt tym sie nie
    zainteresował????
    Gdzie ty wogole mieszkasz???Musisz znaleźć dobrego lekarza,na pewno prywatnie,no
    bo widac ze z dzieckiem cos złego sie dzieje,az dziwne ze do tej pory dziecko
    nie mialo zrobionych szczegolowych badan w szpitalu.
  • 24.04.08, 09:48
    serduszko było sprawdzane w usg i nic tam nie znaleziono. dziekuję
  • 26.04.08, 01:29
  • 02.05.08, 15:41
    Czy w tym czasie robiliście rtg klatki piersiowej? Jeżeli nie, to warto zrobic. Poza tym badania wirusologiczne w kier. zakażenia EBV, zakażenia toxoplazmozą, toxocarozą. Oprócz tego kał na pasożyty o ile jeszcze nie było. W usg brzucha nie było powiększonych węzłów chłonnych? Chłopiec nie ma też powiększonych węzłów nadobojczykowych? Morfologia w zasadzie prawidłowa, trochę więcej monocytów... W 6 roku zycia chłopiec ma prawo mieć przewagę neutrofili.
  • 08.05.08, 17:03
    Synek miał rtg klatki- opis-prawidłowy, w usg jamy brzusznej-powiększona
    śledziona,powiększone węzły na szyjce,z boku, podrzuchwowe,lekko z tyłu w
    karczku.mam umówioną prywatnie wizytę u dr.Moskwa-Sroka w Gorzowie wlkp.do tej
    pory byłam w zielonej g. miał robioną tylko morfologię.Węzły powiększone do 3,5
    cm.dostał 21 dni(augumentin i bactrim).Po jednym podaniu bactrimu zaczął mi
    bardzo zwracać,zrobił się blady jak papier,słabł,teraz ma ciągłe zawroty głowy i
    pod oczkami jest siny.nie miał badań na wirusy,lekarze uważali że to nie
    konieczne,bo brał mnóstwo antybiotyków,nie ma związku. Tomek bardzo się
    poci,jest nerwowy.kał był ok.czekam na tę wizytę.już sama nie wiem co robić,
    kiedy na niego patrzę,łzy same się cisną, boję się, gdzięś wewnątrz widzę że coś
    się z nim dzieje,czuję to.Choć może to dziwne.sama nie wiem
  • 16.05.08, 23:25
    Warto jeszcze, dla spokoju skonsultować się z hematologiem/onkologiem dziecięcym.
  • 19.05.08, 09:04
    w tej chwili czekamy na wyniki, te o których Pan min.pisał+immunologia.Byłam u
    hematologa prywat. Powiedział,że Tomek ma objawy białaczki, ale wg.niego w
    wynikach tego nie ma, bo ma dobrą hemoglobinę.Teraz znowu leje mu się z
    nosa,kaszle bez przyczyny...a na szyji znowu węzły,+ jeden nowy na ok 2cm i
    kolejny na niecały 1 cm. No i oczywiście dalej podżuchwowy i te z boku
    szyjki.Lekarz nie wie co jest z dzieckiem,kieruje się poziomem hemoglobiny.Uważa
    że zwiększone płytki i monocyty nie są takie straszne itd. a jednocześnie
    podkreśla że ma takie a nie inne objawy. Ja nie wiem do kogo się zwrócić, gdzie
    mam iść, aby wreszcie po 10 miesiącach ktoś wreszcie postawił diagnozę.Proszę mi
    pomóc, choćby zaproponować jakiegoś lek. cokolwiek.Bardzo proszę.
  • 24.05.08, 21:02
    Czytam informacje na forum i jetsem przerazona,jak to mozliwe zeby
    do tej pory dziecko bylo w taki sposob leczone,,i nie zrobiono mu
    specjalistycznych badan...to wyglada jak jakis
    eksepryment ,antybiotyk za antybiotykiem a jak nie zadziala to inny
    lek...nie pomogl to moze alergia i znowu leki...to jakis
    absurd...nie dziwie sie ze jestes przerazona...ale po tym co piszesz
    kazdy by sie wykonczyl a co dopiero mowic o malym dzecku...mam
    nadzieje ze to poprostu jakies zaburzenie odpornosci i szybko da sie
    cos na to poradzic...naprawde wspolczuje ...wierze ze wkrotce
    wszystko sie wyjasni...pozdrawiam
  • 29.05.08, 01:14
    pisal gdzis kiedys dziewczyna na forum,ze jej dziecko mialao na szyi taki jakby
    guzek,lekarze oczywiscie nie kazali sie przejmowac,ale sie powiekszał,morfologia
    nic nie wyjasniala,w koncu trafiła do madrego lekarza,szpital bdania,miedzy
    innymi tomografia,chyba trafiła na heamatologie,okazalo sie ze to nowotwór.Pisze
    to bo w tym przypadku morfologia nic nie wniosła,wiec moze Twoje dziecko powinno
    miec dokładne badania,co to za hematolog ktory powiedzial ze wyglada to na
    bialaczkei nic nie zrobił w tym kieunku,idz do innego,ktory zrobi w koncu cos.
  • 29.05.08, 11:22
    ja też uważam że morfologia nie jest jedynym znakiem w rozpoznaniu
    choroby.czekam na wyniki immunoglobulin itd.ale teraz mam dołek na maksa. Tomek
    nagle zasłabł, byłam u lek.rodzinnego, niby zapalenie gardla, ale uważam że to
    ma związek z tym co się z nim dzieje.wymiotuje,bolą go nogi. Dziwne! bo czy przy
    gardle się dziecko tak czuje? chyba nie.mam ochote nagadać tym wszystkim lek.
    którzy od 10 mieś.nic mądrego nie zrobili. Im dawać, dawać... a oni co?Mam już
    dosyć .
  • 30.05.08, 11:41
    nam przy biegunce z 39,5 gdy nie schodziła temp po nurofenie dali
    skierowanie - nie skorzysłałam , dalam sobie 1 dzień i przeszło,
    zacząła goraczka spadac, a Tobie dziecko 3 letnie? słabnie i czakasz
    już 10 mieś ztymi objawami co piszesz. Nie wiem skąd jestes, ale ja
    nie wyszłabym ze szpitala bez wyleczonego dziecka lub trafnej
    diagnozy. Wystarczy trafny opis na skierowaniu i nie odmówią Ci
    przyjęcia!
    --


    b3.lilypie.com/O4UDp2.png
  • 30.05.08, 11:39
    Wiesz, ja nie chce straszyc... Moja znajoma miała synka chorego na chłoniaka i
    morfologia bardzo długo tego nie wykazywała. Identycznie było u mojej tesciowej.
    Natomiast objawy są bardzo zbieżne... Bardzo szybciutko pobiegłabym do onkologa
    - lepiej wykluczyc i się nie bać. Nie czekaj na skierowanie od lekarza
    rodzinnego, bo możesz sie w ogóle nie doczekać, a to już trwa potwornie długo!!!
    Musisz wziąć sprawę w swoje ręce i nie szczędzić na to kasy!!! POwodzenia!!! I
    napisz, co dalej z maleńkim!!!
  • 31.05.08, 20:17
    ratunku.tomek znalazł sie w szpitalu, pojechał z temp. okropnym gardłem,
    zagrzybiałą jamą ustną, wysypką na węzłach-szyja,pachy,brzuch,pachwinki.
    leuk.14000,crp 67,ob 30, dostał antyb.zinat,ale ja jestem załamana, nic
    konkretnego mi nie mówią i nigdzie tego niekonsultują,z żadnym hematologiem,nic
    konkret.tyle że leuk. wczoraj mial 25000,a teraz 14000. ratunku, błagam co
    robić?????
  • 10.06.08, 17:09
    witam,maly byl w szpitalu 8 dni. teraz jest w domu, nadal ma podw.leuk.12000, OB
    12,z dłoni schodzi mu skóra jak z węża,do mięska,masakra-smarujemy.mam skier. do
    szczecina do por.hematologicznej-na 23.06 jedziemy.wyszło mu EBV-IgG
    podwyższone.mam nadzieję że wreszcie zacznie się coś wyjaśniać i mały dostanie
    leki, że zacznie nam wracać powoli do zdrowia. nie wiem. teraz czekamy, koral777
    trzymaj kciuki,mocno.
  • 10.06.08, 18:09
    tunia31 jak to wszystko przeczytałam, to włos mi się zjeżył... trzymaj się
    Dziewczyno i zdrowia dla małego życzę... oby w końcu go ktoś porządnie
    zdiagnozował... i oby zaczęli go porządnie leczyć...
    P.S. a czy to nie przy szkarlatynie schodzi skóra z dłoni...?
  • 30.05.08, 16:23
    to skandal,że lekarze tyle czasu męczą dziecko zamiast natychmiast skierować go
    na badania w szpitalu. Natychmiast powinnaś udać się do onkologa, po to żeby
    wykluczyć białaczkę. Nie rozumiem jak hematolog może podejrzewać i nic nie
    zrobić. Moja córeczka też ma powiększone węzły chłonne w związku z tym zapisałam
    ją na wizytę do onkologa w CZD w Międzylesiu. Twoja opowieść mnie przeraziła.
    Jestem z Wami i trzymam kciuki za zdrowie małego.
  • 31.05.08, 20:13
    tomek jest w szpitalu,zawiozłam go w złym stanie. ma straszne wyniki,owrzodzoną
    jamę ustną,wysypke na węzłach chłonnych,czekam,czekam,boje się
  • 31.05.08, 22:15
    Przede wszystkim walcz informacje!!!! To Twoje prawo i bombarduj lekarzy o
    każdą najdrobniejszą chociaż informację!!! Szukaj dobrego lekarza i ratuj swoje
    dziecko - to nie jest normalne!!!! Dosyć czekanie, aż NFZ coś zrobi!! Potem może
    być już za późno. Zastanów się nad przyjazdem do Warszawy - jednak tutaj jest
    większa szansa na dobrą diagnozę i pomoc maluszkowi!!! Dziewczyno NIE CZEKAJ
    DŁUŻEJ!!!!!
  • 01.06.08, 21:35
    te wyniki co przytoczyłaś leukocyty, crp, ob niejednokrotnie dziecko ma w pelni
    zdrowe które właśnie przechodzi megainfekcje.
    Najgorsze, że za każdym natrafiasz na nową ekipe lekrzy i nikt nie rozgryza
    problemu caosciowo. Tu jedynie możesz miec pretensje do lakarza 1 kontaktu,
    który zapewne ma z dzieckiem najczesciej kontakt.

    O jedno Cie prosze nie wypisuj dziecka za wczesnie dopuki nie będziesz pewna że
    wyniki sa ok, jesli nie będą popros na pismie że dziecko nie ma innych
    podejżewanych przez Ciebie chorób.

    b3.lilypie.com/O4UDp2.png
  • 30.06.08, 00:51
    Tunia,co u Was????
  • 02.07.08, 19:49
    No właśnie, jak tam Tomek?
  • 20.07.08, 16:34
    tomek został przyjęty na oddział dzienny w szczecinie.Zrobiono mu szereg
    badań.29 lipca mamy kolejną wizytę u hematologa. Jedyne czego się dowiedziałam
    to to, że ma OB 23, niczego więcej nam nie powiedzieli.Kartę mamy otrzymać przed
    wizytą. Nic nie wiem.Nadal! Tomek ma nadal powiększone węzły, nadal słabnie,
    doszły bóle brzuszka(może przez tę śledzionę).Siniaki pod oczami mnie
    dobijają,nie mogę już na to patrzeć.Już po zrobieniu kilku kroków narzeka na
    bóle kości, po kilku metrach spaceru jest tak zmęczony,że nie może iść
    dalej.Poci się strasznie. Za tydz.wizyta.Czekamy,czekamy... rok czekamy na diagnozę.
  • 23.07.08, 20:26
    Nie pokusił się nikt jeszcze o zrobienie małemu biopsji szpiku?
  • 24.07.08, 15:35
    Niestety nie, zawsze z góry twierdzenie-"to nie nowotwór","wyniki nie są takie
    złe".usłyszałam nawet sugestie,że powowdem może być alergia.Ale ja nie wiem czy
    od alergii ma się powiększone węzły i śledzionę.Do tego zasłabnięcia,
    bladość...we wtorek szczecin, zobaczymy jakie ma wyniki. Mi osobiście i może
    przez intuicyjnie wydaje mi się,że lekarz powinien skupić się i zastanowić czy
    Tomka kłopoty nie są związane z jego wynikiem EBV IgG,który był powdyższony.
    Trochę o tym czytałam.Mam przeczucie,że oni wszyscy sprawdzają go w złym
    kierunku. Nie jestem przeciwko lekarzom, ale jak można tak długo domyślać się co
    jest mojemu dziecku?!Ja też już myślałam o tym bad.szpiku, ale przecież nie mogę
    mówić specjalistom, co powinni robić. Może jestem w błędzie, ale wg.mnie Tomek
    był zakażony EBV, nikt tego nie zdiagnozował i stąd takie dolegliwości i takie
    przez ten czas objawy. EBV nagle się zahamowało, ale teraz w jego organiżmie
    mogło dojść do pewnych zmian/skutki zakażenia EBV. Test na mononukleozę jest
    ujemny, a więc może trzeba by było sprawdzić czy nie wpłynęło to na krew.Wiem
    jakie mogą być skutki zakażenia EBV.Logiczne dla mnie jest,że skoro nie było to
    dotąd wiadome i nie był w tym.kier.diagnozowany, to mogło to się na
    nim"odbić".Na pierwszej wizycie niestety dr.też o tym wyniku nic nie powiedział,
    tylko tyle, po spojrzeniu na wyniki tylko ze szpitala"wg.mnie to nie nowotwór,
    powodem może być sprawa laryngolog. lub alergiczna".Sama nie wiem. W głębi serca
    boję się aby czegoś nie przeoczyć.To trwa rok, więc jak się nie bać?Słyszałam,że
    to dobry szpital, chcę im zaufać, ale jestem już tak pełna obaw, że ciężko mi
    już zaufać lek.Co Pan myśli o tym EBV?
  • 30.07.08, 19:37
    Witam. Jesteśmy po Szczecinie. Lek. powiedział nam to, co ja podejrzewałam.
    Tomek miał EBV. Jego organizm jest jeszcze słaby, ale za kilka miesięcy będzie
    lepiej. Za 3 mieś. kontrolne wyniki w tym kier.Krw.białe w morfologii teraz ma
    11,5 tys. OB 22,IgM lekko ponad normę.Hemoglob.dobra, lim.% w rozmazie poniżej
    normy,neut%-podwyższone,monoc.9, Lekarz powiedział,że wyniki są ok. Panie
    doktorze czy ponad 11000 białych krw. to normalne?Dodam że od 3 tyg.tomek nie
    mial infekcjii. Wiem,że podw. krw.białe bywają przy infek.
    Z jednej strony, mamy diagnozę/EBV, a z drugiej zastanawiam się jak długo musimy
    czekać aby wyniki były zgodne z normami.
  • 19.08.08, 14:01
    witaj. U nas powoli się kręci.Ja dochodzę do siebie bo tej batalii.Tomek nie
    najgorzej, tylko że najmniejszy wysiłek sprawia,że mały pada ,robi się aż czarny
    pod oczami.Tyle że nic tak złego się nie dzieje. Nadal ma duże węzły, ale teraz
    już inaczej na to patrze-skoro to EBV. Daje mu witaminy, staram się go pilnować
    aby się nie męczył...Z tego co wiem, wiele nie mogę. Wierzę,że wirus da mu
    wreszcie spokój,choć będzie w nim zawsze.Aby się nie "obudził", szczególnie
    dlatego,że Tomek przeszedł go bardzo,bardzo ciężko.pozdrawiam.
  • 19.08.08, 14:53
    Trzymajcie sie Tunia! Tyle przeszliście!!!Życzę Wam dużo dużo dużo
    zdrówka!!!!!!!!!!!!!!!
    Teraz będzie juz lepiej!!!!!!!!!!!!!!!
    Pozdrawiam serdecznie, ucałuj Tomka!
    --
    Mama Pa(-trynia i -wełka)
  • 20.08.08, 17:24
    witaj Iskierka.
    Dziękuję za pozdrowienia.Ale dzisiaj pojawiły się nie pewności.
    O 6 rano mały obudził mnie,żle się czuł,miał mdłości, ból głowy. Już ponad
    miesiąc było jak dla mnie suuuper.Do dziś. Nagle stan podgorączkowy(37,5) niby
    nic, ale dla nas to czerwone światło. Najgorsze,że boli go lewy węzeł,tak,że nie
    mógl swobodnie kręcić głową. I ten ból głowy,właściwie od jakiegoś
    czasu.Wg.lek.przeszedł ciężko EBVa.Wirus się zahamował,kiedy jednak coś zaczyna
    być nie tak, boję się.Nie ma konkretów na temat:jak może zachowywać się organizm
    po zakażeniu/tylko tyle-przewlekłe przemęczenie.Zastanawiam się tylko kiedy
    obkurzą się węzły.I ciekawi mnie to,że mimo,że tomek ma pow.śledzionę, lekarze
    nie kazali się tym w ogóle przejmować.sama już nie wiem. Może po prostu to
    przewrażliwienie, może wystraszyłam się dzisiaj, że coś się dzieje. Nie
    wiem.pozdrawiam.tunia
  • 20.08.08, 17:37
    Panie dr. mam pytanie.
    Jak to jest z tym wirusem EBV? U Tomka wyszło,że to miał, przebył ciężko.Od
    miesiąca nie miał żadnego zapal.gardła. Ale nadal ma duży węzeł
    podżuchwowy,który go boli.Powiększoną śledzioną nie kazali się
    przejmować(10cm).Dzisiaj rano obudził mnie ,żle się czuł,miał mdłości i od
    jakiegoś czasu bóle głowy nad prawym okiem.Zespól przemęczenia ma
    ewidentnie.37,5 st.C.OB22.leuk.12000,wiem że przy mononukl.to normalne-teraz to
    wiem.Jak długo może mieć podw.OB i takie objawy? Skoro wg.lekarzy
    hematologicznie jest ok.tyle ze przebył mononukl.Kiedy ją przechodził,nikt tego
    nie wiedział, nie robiono bu badań, przeszedł ją b.ciężko!Jak upewnić się,czy
    wirus nie zostawił jakiegoś powikłania, na co zwrócić uwagę, co zrobić,jakie
    badanie-ewentualnie. Bo tak całkiem "cacy" na razie nie jest.Choć dla mnie teraz
    to jest o niebo lepiej.Ale najgorsze te jego osłabnięcia,oblewa się potem,jest
    mu duszno.Tak na serio, to wkurzam się, bo w szczecinie,powiedzieliśmy o tym
    wszystkim, a lekarz"z wyników tego nie widać""tomek zdrowieje"Tak,ja lek.nie
    jestem, z wyników tego może i nie widać, ale ja widzę jak boli go głowa,oblewa
    się blady potem..Czy tak może wyglądać zdrowienie po tak przebytym
    zak.wirusem,jakie miał Tomek?Do tej pory cieszyłam się,że mamy diagnozę. Jednak
    rano,gdy znowu coś się zaczęło z nim dziać, wystraszyłam się i już nie wiem, co
    myśleć.
  • 09.09.08, 14:44
    P.doktorze,mam pytanie.Jeżeli to była mononukleoza, czy to normalne,że Tomek ją
    przechodził aż tak długo?czytałam,że trwa kilka tyg.a po ustąpieniu w okresie 4
    tyg.węzły i śledziona zmniejszają się.Tomka problemy trwały rok, teraz zaczyna
    nadał łapać infekcje.Węzły są nadal pow.śledziona również.Jak to naprawdę jest z
    tą mononukleozą.Czy może to normalne ,że Tomek będzie już tak chorował,nie
    będzie miał odporności?Bo ja nie rozumiem.Myślałam,że będzie spokój,a wszystko
    ciągnie się dalej.zastanawiam się czy on miał tę mononukl.diagnozę postawiono w
    oparciu o jeden wynik IgG EBV.
  • 09.09.08, 15:32
    Po mononukleozie powinien po ok. pół roku dojść do siebie. Nawet
    przyjmujac, ze nie przestrzegal diety, więc moze miec problemy z
    watroba, to chyba za długo.
    Prblem w tym, że mononukleoza nie wyklucza innych chorob.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • 10.09.08, 12:28
    No właśnie,też myślę,że to za długo.Boję się,że coś jest jednak nie tak,skoro to
    tyle trwa.Nadal ogromne węzły i śledziona zamiast się zmniejszać,jest coraz
    większa.Leuk.podwyższone,wiem,że to normalne,ale skoro on już jest po,to chyba i
    leuk.powinny dochodzić do normy,a tak nie jest.Ciągle OB ponad 23.Nie podoba mi
    się to.Boję się,że mononukleoza zostawiła coś po sobie,ale teraz jak
    sprawdzić,czy tak się stało?Po 20.09 mamy znowu robić wyniki.Co na to powie
    lek.?Nie wiem.Oby "szarpanina"nie zaczęła się na nowo.Zaczął się kolejny rok...W
    głowie mam już taki zamęt,że nie wiem czego się chwytać.Lek.zawsze wiedzą
    swoje.A ja twierdzę że to za długo trwa.
  • 12.09.08, 10:43
    Przyznam, że nie słyszałem żeby tak długo ciągnęły się problemy
    związane z zakażeniem EBV.
    Czy poza poziomem immunoglobulin, miał chłopiec robione jakieś
    badania immunologiczne: subpopulacje ilmfocytów, NBT, podklasy
    immunoglobulin?
  • 12.09.08, 18:47
    Nie,takich badań nie miał robionych. W poniedziałek idę do pediatry,bo znowu
    jest chory.Porozmawiam z nią o takich badaniach.
  • 26.09.08, 19:38
    p.doktorze,rozmawiałam z lek. Jest za tym, by zrobić te badania.Ale jedyny
    problem to to,że czeka aż Tomkowi przejdzie ten"osłuchowo
    czysty,mokry"kaszel.Wtedy wyniki.Jednak te immunologiczne to niby do
    wrocławia.Tam do immunologa się czeka. Ja moge w poniedz.ale w poniedziałek tam
    jest problem z dostaniem się-jedno dziecko,w poniedz.jest przyjmowane przez
    prof.Jestem sama z dziećmi i nijak nie mogę w inny dzień,bo nie mam z kim.To
    jakiś koszmar.Nie wiem,czy ja się z tego wreszcie obudzę.szczerze mówiąc już mam
    dosyć,jestem zmęczona.Mało tego, to na forum jeszcze ciągle spotykam się z
    insynuacją,że to białaczka.Pierwszy tydz.września tomek był w szkole, drugi-był
    chory,w trzecim był 3 dni.Teraz znowu jest w domu.Od początku szkoły był 14
    dni.Immunologów jak na lekarstwo.Najbliżej wrocław,ale jak widać to nie jest
    proste.Już nie dopuszczam myśli,że z Tomkiem może dziać się coś innego niż
    zwykły problem immunologiczny,czy EBV-choć przy tym stoi teraz ?.
  • 26.09.08, 18:56
    Miałam tatę chorego na białaczkę i u brata męża dziecko było chore
    na białaczkę.Przykro mi to pisać,ale prawdopodobnie na 99% twoje
    dziecko ma białaczkę limfatyczną.Bratanek męża miał podobne
    objawy:pocenie nocne,wysoka gorączka,często łapał infekcje,był
    apatyczny,blady,kulał.To straszne że lakarze tak cię odsyłają.Nic
    nie piszesz co się stało dalej.W ostatnim wpisie napisałaś że było
    miesiąc spokoju,a potem znowu wszzystko wrócił...Napisz proszę co u
    Was słychać.Bardzo się przejęłam Waszą historią.Pozdrawiam
  • 28.09.08, 20:13
    Jak zaczelam czytac o objawach to sie mocno zdenerwowalam bo dokladnie takie
    same byly u nas. Dziecko zostalo zdiagnozowane w szpitalu zakaznym w ciagu 3
    dni. Badania krwi zajmowaly ze 3 strony wydruku. Jechalismy do szpitala z sercem
    na ramieniu bo juz nam po glowie rozne mysli chodzily.:(((((
    Okazalo sie ze to nie ebv ale cmv.
    Syn ma to cmv, bardzo czeste infekcje i do tego bardzo dlugo trwajace.
    Ma zaburzona odpornosc, ale jakos sobie radzimy. Lekow nabral sie w zyciu tyle,
    ze teraz miedzy tymi lekami podajemy mu Aloes i Lymphomyosot krople.

    Trzymam kciuki za Tomka!!
    Oby sie dobrze skonczylo!!!
    Bede o Was myslec zebyscie dali rade z tego wyjsc i to jak najszybciej!!

    --
    Strona z ocenami produktów dladzieci
  • 01.10.08, 12:31
    t
  • 01.10.08, 12:39
    tunia31 co z Twoim dzieckiem???Poruszyłas serca chyba wszystkich
    ktorzy przeczytali te koszmarne informacje na temat zdrowia Twojego
    synka.Mam nadzieje ze teraz odpiszesz ze wszystko w porzadku ze
    najgorsze rokowania zostaly wykluczone.Modle sie za Was.Za Ciebie
    abys miala sile przejsc przez ta gehenne , a za Twojego synka aby
    pokonał wszystkie przeciwnosci losu.Trzymajcie sie.Powodzenia!
  • 02.10.08, 12:10
    Jutro mamy kontrol u pediatry. Kaszel trwa 3 tyg.a tak naprawdę ponad rok z
    kilkudniowymi przerwami.Teraz dostał antyb.syropu i nic, kaszle.Węzły nadal
    powiększone,zauważyłam duże pogrubienie z boku szyjki.Jutro ma dać skierow,na
    wyniki,usg śledziony.Wiem,czuję,że pedj.coś podejrzewa,ostatnio kazała mi
    przychodzić na samym końcu,aby nie miał kontaktu z chorymi.Boję się,co w końcu
    się okaże?Bardzo mi ciężko,wszystko mnie drażni,nie mam siły.Staram się jak
    mogę.Jak będą wyniki,dam znać co i jak.
  • 03.10.08, 14:28
    Tunia, Pan Doktor i Inni

    moj 4letni synek jest dzieckim bardzo energicznym i prawie wcale nie
    chorującym. Od września poszedł do przedszkola i miewał dość częto
    krwawienie z nosa. Zaniepokojona zrobiłam badania i też limfocyty
    obniżone a nutrofile podwyższone. OB 12. Dokładne wyniki w wątku z
    02.10.08 pt.:Krew z nosa i badania. Z Mikołajkiem tak nic się nie
    dzieje jest trochę zakatarzony i nerwowy, ale uśmiechniętny i
    rozbrykany. Proszę napiszcie czy takie wyniki są zawsze niepokojące,
    Pan Doktor pisał że neutrofile mogą być u 6 latka podwyższone a czy
    u 4ro larka też i co z limfocytami czy tez mogą być obniżone?
    Strasznie się denerwuję po przejściach Tuni. Czy powinnam naciskać
    na lekarza w sprawie wykonania innych badań. Przestraszona Mamasza.
  • 04.10.08, 13:24
    Mamasza, u mojego synka najbardziej niepokojące wtedy były jego bardzo duże
    węzły chłonne, był i jest od tamtego czasu blady jak papier i siny pod
    oczami.Ciągle jest chory,ma przewlekły katar i okropny kaszel-osłuchowo jest
    czysty.Przy najmniejszym spacerku jest zmęczony i cały mokry.Miewa
    zasłabnięcia.Myślę,że skoro miał jakąś infekcję to i wyniki mogą trochę od normy
    odbiegać.Może ma alergię?Trochę się nasłuchałam od lekarzy.Moim zdaniem powinnaś
    za jakieś 3 miesiące zrobić kontrole badań,sprawdzić czy OB wróciło do
    normy.Pamiętaj jednak,że nie rób badań jeśliby dziecko brało antybiotyk.Poczekaj
    ok.10 dni,aby wyniki były wiarygodne.Natomiast może zróbcie poziom żelaza.Jeśli
    Hb jest dobra i żelazo też, i nic nie będzie się z nim działo, to może po prostu
    był osłabiony.Być może to lekkie osłabienie odporności.Ale ja myślę,że jeżeli
    nie będzie się nic działo i nie będzie non stop łapał infekcji, to nie
    zamartwiaj się tak.Moja historia z dzieckiem jest jak widzisz długa...Jeszcze
    nic nie wiemy napewno.Nie chciałabym, aby powodowała strach u każdej mamy.Może
    czujność,tak.Strach nie jest w takich sytuacjach najlepszym doradcą.Ważne jest
    obserwowanie własnego dziecka i informowanie lekarza o nietypowych
    "objawach"zauważonych u dziecka.Mój syn jest ciągle chory.Jestem czujna.Kiedy
    idę do lek.mówię mu wszystko.Czasami okazuje się,że te informacje są
    potrzebne,bo lekarz podczas zwyklego bad.w gabinecie nie może widzieć
    wszystkiego.Obserwuj,czy coś się dzieje i nie bój się.Myślę,że z twoim dzieckiem
    wszystko jest dobrze.Mam nadzieję,że nie zacznie nagle ciągle chorować(po 3xw
    mieś).Opanuj swój nie pokój.Bedzie ok.pozdrawiam.Tunia
  • 04.10.08, 15:17
    Tunia
    Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź. Byłam wczoraj u lekarza i
    powiedział mi dokładnie to samo. Mam nadzieję, że u Tomka też
    wszystko będzie ok. Pozdrawiam Was gorąco i trzymam kciuki.
    Mamasza
  • 05.10.08, 23:02
    Daj znać Tunia, jak będziecie mieli kolejne wyniki.
  • 06.10.08, 14:07
    za tydz.w poniedz.wyniki(musimy odczekać po antybiotykach) a we wtorek,za
    tydzień-kontrolne usg śledziony.Odezwę się jak odbiorę.Dziękuję Panu za
    zainteresowanie się tą historią.
    Pozdrawiam.Tunia
  • 07.10.08, 08:56
    Dziękuję iskierko. Na tym forum odezwało się do mnie wielu dobrych ludzi.W realu
    nie mam ich tylu.Raczej nasza rodzina ma swoje zdanie.Nie mam z ich strony
    takiego zrozumienia jak ze str.forumowiczów.Dziękuję wszystkim.I ja mam
    nadzieję,że to wreszcie się zakończy.Tomek wyzdrowieje...Pozdrawiam.
  • 10.10.08, 17:56
    Panie dr.dzisiaj odebrałam wyniki .Są naprawdę dobre! Morfologia jest
    dobra.wszystko w normie,OB CRP też,tylko PCT podwyższone(ale nie wiem co to może
    znaczyć).Retikulocyty- 5 promili.Rozmaz mikroskopowy-Monocyty 5,limfocyty
    38,eozynocyty 5,seg52,bazo-brak,pałki brak,(wszystkie normy są wpisane w słupku
    wartości %)-tu nie wiem czy wszystko ok.Wreszcie normalne WBC!!!7,1.Wreszcie
    normalne płytki-365.RDw-CV też myślę,że ok-12,7%.
    we wtorek USG śledziony. kiedy zobaczyłam te wyniki,pomyślałam,że teraz to może
    po EBV dopiero zaczyna wracać do normy.Może ta ostatnia długa zresztą choroba,
    to wynik okresu jesiennego,przesilenie...To dziwne,że ponad rok chorował,nawet
    jeśli miał EBV,ale może jednak zdaża się,że kiedy choroba przebiegała
    "ostro",to czasami to trwa aż tyle.Mam nadzieję,że zacznie wracać wszystko do
    normy.Nie wiem tylko,co z tym poceniem i męczeniem się, ale może i to zacznie
    mijać?pozdrawiam.
  • 11.10.08, 08:59
    Acha.Sprawdziłam te limfocyty-rozmaz.Jeszcze zaniżone,norma(45-70).Wyniki mają
    dodane normy dla dorosłych.P.dr. czy poza tym i PCT,rozmaz jest ok?
  • 11.10.08, 15:40
    Moim zdaniem rozmaz jak najbardziej prawidłowy u 6-latka powinna już być przewaga neutrofili w rozmazie. Cieszę się, że badania się poprawiają.
  • 14.10.08, 16:32
    Panie dr.!! Nareszcie!! Tomka śledzionka wraca do normalnych rozmiarów.Lepsze
    wyniki,usg. Zaczyna się coś dziać.Tak się cieszymy,tak bardzo!!! Dziękuję za
    okazywaną pomoc, dobre rady przez ten cały koszmarny rok.
    Dziękuję za wszystkie, również za modlitwy,które też na pewno pomogły!Gorąco
    wierzę, że już teraz będzie tylko lepiej.Pozdrawiam serdecznie.
  • 15.10.08, 07:28
    No, trzymaliście nas w napięciu, to była najbardziej dramatyczna
    sytuacja w historii forum, śledziłam i trzymałam kciuki.
    Przeszliście koszmar, należą Wam sie wakacje.
    Jesteś bardzo dzielna, gratuluje WAM i życzę dużo zdrówka.
    Pozdrawiam:)
  • 15.10.08, 17:49
    tuniu31 bardzo sie ciesze ze wszystko wraca do normy.NARESZCIE!!!Nie
    ma nic gorszego jak chore dziecko.Odpedzaj od siebie zle mysli.Musi
    byc lepiej.Pozdrawiam i zycze Wam spokoju i powodzenia.
  • 17.10.08, 15:41
    Tak się cieszymy z dochodzenia do zdrowia Tomka. Ale dzisiaj odebrałam wyniki
    mojej 3,5 letniej Olgi.Limfocytoza,atypowe limfocyty,neut.4,68,
    lymph.5,36,mono 0,55,płytki413,MCV 75,9 PCT 0,39 żelazo 166.
    Czy dobrze rozumiem?czy teraz to samo przejdzie moja młodsza córka?węzły
    powiększone.a mi opadły ręce,łzy w oczach..Proszę tylko Boga,by ona przeszła EBV
    łagodniej.Bo to na to wygląda,prawda?
  • 20.10.08, 00:36
    Spokojnie, wcale nie musi to odpowiadać zakażeniu EBV, podobne
    wyniki mogą być przy wielu innych wirusówkach.
  • 06.10.08, 10:17
    Tuniu sprawdź maila.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.