• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

obniżone limfocyty,podwyższone neutrofile,co robić Dodaj do ulubionych

  • 22.10.07, 19:32
    mam 6 letniego syna,ma limfocyty w rozmazie autom.35,9% (norma od 45%) i
    neutrofile58,8%(ok 30%).dostał biostaminę.Ale nie wiem czy to wystarczy.Czy
    powinnam zrobić jakieś inne badania?Ciagle jest chory,gorączkuje,ma
    powiększone węzły na szyji.Okropną chrypkę.Lekarz go zbadał i nic osłuchowo
    nie ma. Dostał nawet 38,9 stopni C.Chcę zrobić badania krwi prywatnie,ale nie
    wiem jakie.Martwię się o niego bo nasłuchałam się o poważnych chorobach z tym
    związanych. Bardzo proszę o radę.Plytki P-LCR 15,9%,hemoglobina dobra 13,9.
    Bardzo proszę o radę.
    Edytor zaawansowany
    • 24.10.07, 15:09
      A jaka jest ogólna liczba leukocytów? 6-latek ma prawo mieć przewagę neutrofili w rozmazie. Od jak dawna jest chory, jakie jeszcze komórki są w rozmazie i w jakiej ilości?? Czy ma zapalenie gardła? Czy poza biostyminą dostaje jakieś leki?
      • 30.10.07, 19:31
        witam,nie dawno mial kontrolne bad.teraz ma:Neut.w rozmazie
        44,6%,limf-57%,OB22,żelazo 7,6umol/l,wysyc.transf.12,5%.mocz:lekko metny,nikly
        slad bialka,cialka ket+++ OSAD nablonki niel,leukocyty 10-14-16,erytr wylugow
        1-2-3,nieliczne bakterie,liczne pasemka śluzu.USG nerki-zapal.odmiedniczkowe
        nerki.Poza eukaliptuskiem nic nie bral,wczesniej antybiotyk,ale byl blady,mial
        since pod oczami,teraz jest po serii 10 antyb.dozylnych.Nadal ma powiększone
        wezły na szyji.Te jedne są od 4 lat,pod żuchwą są od niedawna.ciągle kaszle,poci
        się nocą mocno.lekarz juz mu zakonczyl leczenie.Boję się że jednak cos
        niegra.prosze o radę
        • 31.10.07, 22:36
          Czy taki wynik badania moczu jest sprzed leczenia, czy po leczeniu? Z kolei ten rozmaz wygląda bardzeiej na wirusowy. Chłopiec ma prawo być osłabiony po infekcji. Co do kaszlu - nie ma żadnych zmian osłuchowych? Starajcie się nawilżać powietrze w pokoju w którym mały śpi.
          • 01.11.07, 11:07
            synek mial wyniki w trakcie antybiotyku,osłuchowo jest czysty,ale nadal
            kaszle,powietrze jest nawilżane.teraz nie dostal juz zadnego skierow,na mocz.ide
            do urologa prywatnie,bo pediatra tak naprawde juz zakonczyl lecz.mimo ze czekamy
            na wynik alat.malo tego zauwazylam że ma lekkie nabrzmienie na prawej
            pachwince.juz sama nie wiem czy sie mam martwic,czy moze jeszcze gdzies sie udac
            ale nie wiem gdzie.
            • 03.11.07, 10:31
              Nabrzmienie na prawej pachwince może być powiększonym węzłem chłonnym - nie ma się co nim przejmować. Koniecznie skontrolujcie jeszcze badanie ogólne moczu - najlepiej jeszcze przed wizytą u urologa.
              • 10.11.07, 09:55
                Panie doktorze bardzo proszę o Pana zdanie,ewent.jakąś diagnozę w sprawie
                Tomcia.przedstawie od początku.
                dziecko od polowy sierpnia jest chore do teraz z 3ema przerwami po3-5dni.Jest
                bardzi blady,since pod oczami.Bolą go kostki w rączkach i nogi,kolanka.ma
                zawroty głowy,czesto gorączkę,stan podgorączkowy przewlekle.09.10.07limf w
                rozm.aut.35,9%,neut 58,8%,żelażo inne ok.24.10.07-limf.ok-w rozm,aut-51,6%, a w
                recznym 57%,biochemia-żelazo 7,6% wysyc transf,12,5%elektroforeza bial.-albumina
                52,9% alfa2 13,6%,bialko calk ok.-77,0g/I,mocz-lekko metny,troche bialka,ciałka
                ket+++,OSAD-nablonki nieliczne,leuk.10-14-16,makrofagi
                1-1-1,erytr,wylug.1-2-3,nieliczne bakt.liczny sluz, OB 22,CRP
                0,5,Hemoglob-13,5.Węzły są nadal powiększone,Tomek je normalnie,usg
                nerki-zapal.odmiedniczkowe.Urolog zlecił badanie na sprawdzenie czy ma
                refluks(na 14.11.07)Znowu jest chory.Od wrzesnia w przedszkolu był3tyg.Ciągle od
                sierp.coś sie dzieje.wieczne infekcje,przeziębienia.Temp.jest tak
                blady,że"świeci"Panie Doktorze co Pan powiedziałby na ten przypadek,na te
                wyniki,objawy,Bo tu bylam u 2 lek.każdy mówi co innego,a ja już nie wiem czy mam
                sie bac czy nie.Dodam,że często boli go głowa,brzuszek,poci się jak śpi,jest
                osowiały.Jak na niego patrze,widzę że to dziecko jest chore,wygląda inaczej niż
                dzieci w zerówce.Tylko on tak choruje.inne dzieci tydzien są chore a potem
                mieś.nic.A Tomek ?Nie wiem czy on tak naprawdę od sierp.wogóle był zdrowy choć
                na 1 dzień,szedl do szkoly bo wyglądał lepiej,ale zaraz po 3 dniach był
                chory,nie wiem czy to normalne.Panie doktorze bardzo prosze powiedzieć,dlaczego
                mój syn jest ciągle chory.Ja chcę mu pomóc,ale jak? Dziękuję.
                • 12.11.07, 20:23
                  Czy to jest pierwszy rok przedszkola dla dziecka? W badaniach które przytaczasz anemii nie ma, bladość związana jest więc najpewniej z infekcjami. Koniecznie powtórz badanie ogólne moczu, miał sprawdzany kiedyś poziom glukozy we krwi? Piszesz że ciągle jest chory, jakie objawy dominują u niego - czy jest to infekcja górnych dróg oddechowych, czy ma też bóle brzucha, wymioty, biegunki? Jak przez ten czas był leczony? Nie jest alergikiem, nie chrapie w nocy, nie odddycha przez usta głównie?
                  • 13.11.07, 10:46
                    tak to pierwszy rok przedszkola.nie miał robionej glukozy.miewa
                    zapal.gardła,oskrzeli raz miał zapal.płuc.ma bule brzucha,ostatnio często.nie ma
                    biegunek i wymiotów.mial podawane antybiotyki,w tym też dożylne.raczej nie
                    chrapie,teraz oddycha przez usta jak śpi ale ma katar.od sierpnia głownie miał
                    antybiotyki,teraz ma furagin.wczoraj miał granatowe paznokcie u rączek.zanim
                    zaczął tak chorować{sierpien} też był blady.przed sierpniem przez rok wogóle nie
                    chorował.to zaczęło się nagle.blady jest od ponad 2 lat,ma straszne sińce pod
                    oczami,ale dopiero teraz jego lek.zaint.się tą bladością,ale jeszcze
                    szuka,drąży.jestem i on też zmęczona tym,chciałabym aby wreszcie
                    wyzdrowiał,chodził do szkoły.Jak inni.
                    • 13.11.07, 20:08
                      Sprawdźcie przy okazji tę glukozę. Pierwszy rok wśród innych dzieci niestety bywa koszmarem dla maluchów i ich rodziców.
                      • 14.11.07, 10:59
                        Panie Doktorze bardzo dziękuję, na pewno zrobimy glukozę.Ciągłe chorowanie
                        dziecka to koszmar. Mam nadzieję, że wreszcie będzie wszystko jasne i to się
                        zakończy. Jeszcze raz dziękuję. Na pewno dam znać jak się wszystko
                        skończyło.Pozdrawiam.
                        • 20.11.07, 14:48
                          Witam ponownie. Zrobiłam glukoze(95) jest dobra. Tomek kaszlał więc nie chodził
                          do przedszkola. Nie miał z dziećmi kontaktu. W tym czasie nagle dostał 38.3
                          st.C,pojechałam na wieczorową. Okazało się że dostał zapalenie oskrzeli, mało
                          tego zapalenie ucha w początkowym stadium. Nie może wyzdrowieć, ciągle coś się
                          dzieje. Cystografia jest odraczana, bo kaszle. Bierze antybiotyk(baktrim) ale
                          poprawa nie jest bardzo widoczna. Sama nie wiem czy lekarze"trafiają".Nie wiem
                          co myśleć, że tak choruje. TEż myślałam,że to kontakt z dużą grupą w przedszkolu
                          tak na niego działa, ale teraz długo już siedzi w domu. Sama nie wiem dlaczego
                          tak jest, że ciągle jest chory.
                      • 20.11.07, 14:56
                        witam. Glukoza 95/dobra. Niestety nagle tomek dostał 38,3 stC nie chodząc od
                        ponad tygodnia do przedszkola z powodu kaszlu/osłuchowo był czysty,dostał
                        mukosolwan. Pojechałam na wieczorową i okazało się że dostał zapalenie
                        oskrzeli,ma też w fazie pocz.zapalenie ucha.Dostał baktrim.Ale słabo mu
                        przechodzi. Nie miał kontaktu z grupą a jednak zachorował. Nie rozumiem dlaczego
                        on ciągle jest chory. Nie wiem i nie jestem już pewna czy jednak wszystko jest
                        ok.czy lekarze 'trafili".Martwi mnie ta cała sytuacja.
                        • 21.11.07, 18:50
                          Jeszcze jedno, bo już nie pamiętam, chłopiec był oglądany przez laryngologa, nie ma przerośniętego III migdałka?
                          • 25.11.07, 17:59
                            Panie doktorze, Tomek nie był u laryngologa. Pediatra oglądał gardło i pod wzgl.
                            migdałków nic nie było nie tak. Teraz dostaje leki pod kątem alergii. Pediatra
                            podejrzewa ze to alergiczne dolegliwości, ale nie ma pewności. Lek ma brać
                            tydzień i wtedy do kontroli, czy minął ten okropny kaszel. Lek ma od 4 dni,
                            jeszcze kaszle. Czekamy, czy coś się zmieni. Ciągle tak naprawdę nic nie wiemy
                            na pewno.
                            • 25.11.07, 19:56
                              a robiła pani badania pod kątem pasozytów?lambie,owsiki,pasozyty i
                              inne ?dziecko może być osłabone i przez to te choroby.należałoby też
                              zrobic wymaz z nosa z gardła tak dla pewności.Ja nie jestem
                              ekspertem ale dużo naczytałam się i mam alergika w domu przez to
                              natknełam się na dużo postów o robalach które moga dawać objawy
                              alergi a niekoniecznie są alergią.Proszę poszukać o objawach
                              lambi,gronkowca i wielu innych co te robale wywołują,bo to nie
                              zawsze jest ból brzuszka i porówna dziecka objawy.Być może tu leży
                              problem skoro nic do tej pory nie znaleziono dlaczego tak często
                              choruje.
                              Powodzenia w szukaniu przyczyn.
                          • 30.01.08, 11:02
                            Panie doktorze,pomocy!!!!
                            Znowu chodzi o Tomka,on do tej pory jest chory,to już prawie luty!Jestem
                            załamana. Tomek bierze inhalacje brał szereg antyb.i nic.Na szyjce ma jeszcze
                            bardziej powiekszone węzły chłonne,pod żuchwą taki jak jajo kurze, zrobiły się
                            też od str.karku.Wczoraj zrobiłam usg jamy brzusznej-splenomegalia.w pażdż.miał
                            robioną krew-limfocyty 57%,żelazo 7,6umol/l.albumina 52,9%,alfa2 13,6%,białko
                            całk.miał w normie.OB 22,neut.44,6%.Wczoraj dostałam skiero.na krew. ale bardzo
                            się martwię,boję się że coś się dzieje.Nie wiem co robić.On aż sinieje pod
                            oczami,jest biały jak papier.Poci się,ma koszmary w nocy,jest strasznie
                            nerwowy.Byłam u laryngologa-migdały ok.Bardzo proszę o radę,proszę, ja już nie
                            wytrzymuję napięcia.Nie wiem co się dzieje.Może powinnam z nim gdzieś pojechać?
                            • 30.01.08, 11:23
                              Czy to aby nie jest mononukleoza zakaźna???
                              Czy któryś z lekarzy-pediatrów wspomniał chociaż o takiej możliwości???
                              Powiększone węzły chłonne podżuchwowe wyglądają wtedy, jak kurze jaja i
                              powiększają się również te na karku przy uszach! I są wysokie wskaźniki zapalne
                              i temperatura też wysoka...
                              Wszystko pasuje...
                              Zapytaj koniecznie o tę chorobę... w przedszkolu bardzo łatwo ją złapać...
                              dzieciaki jedzą wspólnie - to choroba przenosząca się przez ślinę - choroba
                              pocałunków (a nie wiadomo, jak są czyszczone sztućce, czy naczynia w Waszym
                              przedszkolu...)
                              Pozdrawiam
                              Gosia
                              • 30.01.08, 12:03
                                Tomek nie ma wysokiej goraczki, w przedszkolu nikt nie ma takich
                                problemów.Dzieci chorują ale nie az tak. Mam też córkę i ona nie ma takich
                                objawów, a po pol roku,gdyby to była mononukleoza,pewnie coś by się działo.
                                Lekarz raczej tego nie podejrzewa, bo coś zauważył w rtg płuc-klatce
                                piersiowej,ale jeszcze dokladnie nie wiem,zabrał zdjęcie do konsultacji z innym
                                lekarzem.
                                • 31.01.08, 13:14
                                  Boże!

                                  Kochana, jak ja Ci współczuję! Chyba najgorsze co może być to
                                  niewiedza co za cholerstwo przypałętało się do dziecka, i, co za tym
                                  idzie - nie mozna pomóc dziecku.

                                  Napisz koniecznie, jak to się skończyło... Sama mam w domu 3,5 latka
                                  z którym też miałam i mam różne przejścia, więc rozumiem Cię
                                  doskonale i trzymam kciuki!

                                  Daj znać,

                                  Pozdrawiam
                            • 03.02.08, 19:42
                              I jak morfologia tym razem? Zrobiliście też ob, crp?
                              • 03.02.08, 20:08
                                wyniki z 01.02.2008-PLT 387G/l,(do 350 norma),rozmaz- lymph 44,3%(norma od
                                45),Neut 52,4%,rozmam ręcz.limfocyty 58%(do 50 norma), OB
                                23mm,biochemia-kreatynina w sur.35,2umol/l(od 62 norma) LDH-L 255U/L(norma do
                                225),białko w surowicy-82,4g/l,CRP-1,1 a było wcześniej 0,5. P-LCR 21,5%,
                                hemoglobina ok -14,1g/dl,MCV 82,6 MCH 28,3,MCHC 34,2 ,RDM 13,4. dopiero za ok 2
                                tyg.będzie nowa elektroforeza białek.Jestem bardzo zaniepokojona, naprawdę nie
                                wiem co robić,zastanawiam się nad pojechaniem do jakiegoś specjalisty,ale nie
                                wiem czy nie przesadzam,boję się i proszę Panie doktorze o jaknajszybszą
                                odpowiedż.Z góry dziękuję.
                              • 23.04.08, 13:38
                                panie dr.
                                mój syn był u hematologa. mam najnowsze wyniki. co Pan na to:proszę o
                                interpretacje.leukocyty 9.8*,erytrocyty ok 5,0,hemog 13,7,hematokr.0,41,MCV
                                82,5fl,MCH 27,5 pq,MCHC 33,3 g/dl, PLYTKI 451*,
                                neuroc% 50,5, limf% 39,5(45-70),monoc%7,RDW-CV 13,4%,RDW-SD 39,2fl,PDW
                                10,8fl,MPV 9,6fl,P-LCR 22%,białko całk.7,6*(6-7,6)g/dl,CRP 0,46.
                                wezły są bardzo nadal powiekszone,śledziona również.Ostatnio płyki byly
                                387.leukoc.w morf.ogólnej byly w normie.OB mial 23,teraz ma 10.Na 1ej wizycie
                                dostał naproxen w tabl i IRS19.Teraz Tomek nadal kaszle i poci się.Miesiac temu
                                zakonczyl ta kurację.Hematolog powiedział że to zaburzony uklad odporność.i mu
                                po tym przejdzie, a jest wg.mnie inaczej.On kaszle i ma pow.wezły od
                                września.Praktycznie ciągle jest jak przeziebiony.Blady i siny pod
                                oczami.wiem,że coś sie dzieje.Proszę mi powiedzieć co robic i na co zwrócic
                                uwagę.Intuicyjnie wiem że coś jest nie tak. proszę Doktorze,proszę mi cokolwiek
                                odpowiedzieć.
                                • 23.04.08, 21:38
                                  a czy było sprawdzane serduszko dziecka? po tylu infekcjach mogą byc
                                  powikłania na wsierdziu.
                                  pisałaś o granatowych paznokciach.
                                  słabe, blade, z sińcami pod oczami i kaszlące bywają dzieci z wadami
                                  serca.
                                  tak tylko sugeruję, jak już szukasz i robisz różne badania.
                                  --
                                  • 24.04.08, 00:46
                                    piszesz ze wusg wyszła splenomegalia,to jest powiekszenie śledziony i to dosyc
                                    duze,takie powiekszenie moze byc w przebiegu wielu chorob krwi,nikt tym sie nie
                                    zainteresował????
                                    Gdzie ty wogole mieszkasz???Musisz znaleźć dobrego lekarza,na pewno prywatnie,no
                                    bo widac ze z dzieckiem cos złego sie dzieje,az dziwne ze do tej pory dziecko
                                    nie mialo zrobionych szczegolowych badan w szpitalu.
                                  • 24.04.08, 09:48
                                    serduszko było sprawdzane w usg i nic tam nie znaleziono. dziekuję
                                    • 26.04.08, 01:29
                                • 02.05.08, 15:41
                                  Czy w tym czasie robiliście rtg klatki piersiowej? Jeżeli nie, to warto zrobic. Poza tym badania wirusologiczne w kier. zakażenia EBV, zakażenia toxoplazmozą, toxocarozą. Oprócz tego kał na pasożyty o ile jeszcze nie było. W usg brzucha nie było powiększonych węzłów chłonnych? Chłopiec nie ma też powiększonych węzłów nadobojczykowych? Morfologia w zasadzie prawidłowa, trochę więcej monocytów... W 6 roku zycia chłopiec ma prawo mieć przewagę neutrofili.
                                  • 08.05.08, 17:03
                                    Synek miał rtg klatki- opis-prawidłowy, w usg jamy brzusznej-powiększona
                                    śledziona,powiększone węzły na szyjce,z boku, podrzuchwowe,lekko z tyłu w
                                    karczku.mam umówioną prywatnie wizytę u dr.Moskwa-Sroka w Gorzowie wlkp.do tej
                                    pory byłam w zielonej g. miał robioną tylko morfologię.Węzły powiększone do 3,5
                                    cm.dostał 21 dni(augumentin i bactrim).Po jednym podaniu bactrimu zaczął mi
                                    bardzo zwracać,zrobił się blady jak papier,słabł,teraz ma ciągłe zawroty głowy i
                                    pod oczkami jest siny.nie miał badań na wirusy,lekarze uważali że to nie
                                    konieczne,bo brał mnóstwo antybiotyków,nie ma związku. Tomek bardzo się
                                    poci,jest nerwowy.kał był ok.czekam na tę wizytę.już sama nie wiem co robić,
                                    kiedy na niego patrzę,łzy same się cisną, boję się, gdzięś wewnątrz widzę że coś
                                    się z nim dzieje,czuję to.Choć może to dziwne.sama nie wiem
                                    • 16.05.08, 23:25
                                      Warto jeszcze, dla spokoju skonsultować się z hematologiem/onkologiem dziecięcym.
                                      • 19.05.08, 09:04
                                        w tej chwili czekamy na wyniki, te o których Pan min.pisał+immunologia.Byłam u
                                        hematologa prywat. Powiedział,że Tomek ma objawy białaczki, ale wg.niego w
                                        wynikach tego nie ma, bo ma dobrą hemoglobinę.Teraz znowu leje mu się z
                                        nosa,kaszle bez przyczyny...a na szyji znowu węzły,+ jeden nowy na ok 2cm i
                                        kolejny na niecały 1 cm. No i oczywiście dalej podżuchwowy i te z boku
                                        szyjki.Lekarz nie wie co jest z dzieckiem,kieruje się poziomem hemoglobiny.Uważa
                                        że zwiększone płytki i monocyty nie są takie straszne itd. a jednocześnie
                                        podkreśla że ma takie a nie inne objawy. Ja nie wiem do kogo się zwrócić, gdzie
                                        mam iść, aby wreszcie po 10 miesiącach ktoś wreszcie postawił diagnozę.Proszę mi
                                        pomóc, choćby zaproponować jakiegoś lek. cokolwiek.Bardzo proszę.
                                        • 24.05.08, 21:02
                                          Czytam informacje na forum i jetsem przerazona,jak to mozliwe zeby
                                          do tej pory dziecko bylo w taki sposob leczone,,i nie zrobiono mu
                                          specjalistycznych badan...to wyglada jak jakis
                                          eksepryment ,antybiotyk za antybiotykiem a jak nie zadziala to inny
                                          lek...nie pomogl to moze alergia i znowu leki...to jakis
                                          absurd...nie dziwie sie ze jestes przerazona...ale po tym co piszesz
                                          kazdy by sie wykonczyl a co dopiero mowic o malym dzecku...mam
                                          nadzieje ze to poprostu jakies zaburzenie odpornosci i szybko da sie
                                          cos na to poradzic...naprawde wspolczuje ...wierze ze wkrotce
                                          wszystko sie wyjasni...pozdrawiam
                                          • 29.05.08, 01:14
                                            pisal gdzis kiedys dziewczyna na forum,ze jej dziecko mialao na szyi taki jakby
                                            guzek,lekarze oczywiscie nie kazali sie przejmowac,ale sie powiekszał,morfologia
                                            nic nie wyjasniala,w koncu trafiła do madrego lekarza,szpital bdania,miedzy
                                            innymi tomografia,chyba trafiła na heamatologie,okazalo sie ze to nowotwór.Pisze
                                            to bo w tym przypadku morfologia nic nie wniosła,wiec moze Twoje dziecko powinno
                                            miec dokładne badania,co to za hematolog ktory powiedzial ze wyglada to na
                                            bialaczkei nic nie zrobił w tym kieunku,idz do innego,ktory zrobi w koncu cos.
                                            • 29.05.08, 11:22
                                              ja też uważam że morfologia nie jest jedynym znakiem w rozpoznaniu
                                              choroby.czekam na wyniki immunoglobulin itd.ale teraz mam dołek na maksa. Tomek
                                              nagle zasłabł, byłam u lek.rodzinnego, niby zapalenie gardla, ale uważam że to
                                              ma związek z tym co się z nim dzieje.wymiotuje,bolą go nogi. Dziwne! bo czy przy
                                              gardle się dziecko tak czuje? chyba nie.mam ochote nagadać tym wszystkim lek.
                                              którzy od 10 mieś.nic mądrego nie zrobili. Im dawać, dawać... a oni co?Mam już
                                              dosyć .
                                              • 29.05.08, 15:22
                                                boszeee jakja ci współczuje,mam nadzieje,że wszsytko wróci do normy!
                                                --
                                                Nasz Remik ma juz...
                                                MAŁŻEŃSTWEM jesteśmy już...
                                                WESOŁE MAMUŚKI-najlepsze forum,które uzależnia
                                                • 30.05.08, 11:41
                                                  nam przy biegunce z 39,5 gdy nie schodziła temp po nurofenie dali
                                                  skierowanie - nie skorzysłałam , dalam sobie 1 dzień i przeszło,
                                                  zacząła goraczka spadac, a Tobie dziecko 3 letnie? słabnie i czakasz
                                                  już 10 mieś ztymi objawami co piszesz. Nie wiem skąd jestes, ale ja
                                                  nie wyszłabym ze szpitala bez wyleczonego dziecka lub trafnej
                                                  diagnozy. Wystarczy trafny opis na skierowaniu i nie odmówią Ci
                                                  przyjęcia!
                                                  --


                                                  b3.lilypie.com/O4UDp2.png
                                              • 30.05.08, 11:39
                                                Wiesz, ja nie chce straszyc... Moja znajoma miała synka chorego na chłoniaka i
                                                morfologia bardzo długo tego nie wykazywała. Identycznie było u mojej tesciowej.
                                                Natomiast objawy są bardzo zbieżne... Bardzo szybciutko pobiegłabym do onkologa
                                                - lepiej wykluczyc i się nie bać. Nie czekaj na skierowanie od lekarza
                                                rodzinnego, bo możesz sie w ogóle nie doczekać, a to już trwa potwornie długo!!!
                                                Musisz wziąć sprawę w swoje ręce i nie szczędzić na to kasy!!! POwodzenia!!! I
                                                napisz, co dalej z maleńkim!!!
                                      • 31.05.08, 20:17
                                        ratunku.tomek znalazł sie w szpitalu, pojechał z temp. okropnym gardłem,
                                        zagrzybiałą jamą ustną, wysypką na węzłach-szyja,pachy,brzuch,pachwinki.
                                        leuk.14000,crp 67,ob 30, dostał antyb.zinat,ale ja jestem załamana, nic
                                        konkretnego mi nie mówią i nigdzie tego niekonsultują,z żadnym hematologiem,nic
                                        konkret.tyle że leuk. wczoraj mial 25000,a teraz 14000. ratunku, błagam co
                                        robić?????
                                        • 10.06.08, 12:15
                                          • 10.06.08, 17:09
                                            witam,maly byl w szpitalu 8 dni. teraz jest w domu, nadal ma podw.leuk.12000, OB
                                            12,z dłoni schodzi mu skóra jak z węża,do mięska,masakra-smarujemy.mam skier. do
                                            szczecina do por.hematologicznej-na 23.06 jedziemy.wyszło mu EBV-IgG
                                            podwyższone.mam nadzieję że wreszcie zacznie się coś wyjaśniać i mały dostanie
                                            leki, że zacznie nam wracać powoli do zdrowia. nie wiem. teraz czekamy, koral777
                                            trzymaj kciuki,mocno.
                                            • 10.06.08, 18:09
                                              tunia31 jak to wszystko przeczytałam, to włos mi się zjeżył... trzymaj się
                                              Dziewczyno i zdrowia dla małego życzę... oby w końcu go ktoś porządnie
                                              zdiagnozował... i oby zaczęli go porządnie leczyć...
                                              P.S. a czy to nie przy szkarlatynie schodzi skóra z dłoni...?
    • 30.05.08, 16:23
      to skandal,że lekarze tyle czasu męczą dziecko zamiast natychmiast skierować go
      na badania w szpitalu. Natychmiast powinnaś udać się do onkologa, po to żeby
      wykluczyć białaczkę. Nie rozumiem jak hematolog może podejrzewać i nic nie
      zrobić. Moja córeczka też ma powiększone węzły chłonne w związku z tym zapisałam
      ją na wizytę do onkologa w CZD w Międzylesiu. Twoja opowieść mnie przeraziła.
      Jestem z Wami i trzymam kciuki za zdrowie małego.
      • 31.05.08, 20:13
        tomek jest w szpitalu,zawiozłam go w złym stanie. ma straszne wyniki,owrzodzoną
        jamę ustną,wysypke na węzłach chłonnych,czekam,czekam,boje się
        • 31.05.08, 22:15
          Przede wszystkim walcz informacje!!!! To Twoje prawo i bombarduj lekarzy o
          każdą najdrobniejszą chociaż informację!!! Szukaj dobrego lekarza i ratuj swoje
          dziecko - to nie jest normalne!!!! Dosyć czekanie, aż NFZ coś zrobi!! Potem może
          być już za późno. Zastanów się nad przyjazdem do Warszawy - jednak tutaj jest
          większa szansa na dobrą diagnozę i pomoc maluszkowi!!! Dziewczyno NIE CZEKAJ
          DŁUŻEJ!!!!!
          • 01.06.08, 21:35
            te wyniki co przytoczyłaś leukocyty, crp, ob niejednokrotnie dziecko ma w pelni
            zdrowe które właśnie przechodzi megainfekcje.
            Najgorsze, że za każdym natrafiasz na nową ekipe lekrzy i nikt nie rozgryza
            problemu caosciowo. Tu jedynie możesz miec pretensje do lakarza 1 kontaktu,
            który zapewne ma z dzieckiem najczesciej kontakt.

            O jedno Cie prosze nie wypisuj dziecka za wczesnie dopuki nie będziesz pewna że
            wyniki sa ok, jesli nie będą popros na pismie że dziecko nie ma innych
            podejżewanych przez Ciebie chorób.

            b3.lilypie.com/O4UDp2.png
            • 30.06.08, 00:51
              Tunia,co u Was????
              • 02.07.08, 19:49
                No właśnie, jak tam Tomek?
                • 20.07.08, 16:34
                  tomek został przyjęty na oddział dzienny w szczecinie.Zrobiono mu szereg
                  badań.29 lipca mamy kolejną wizytę u hematologa. Jedyne czego się dowiedziałam
                  to to, że ma OB 23, niczego więcej nam nie powiedzieli.Kartę mamy otrzymać przed
                  wizytą. Nic nie wiem.Nadal! Tomek ma nadal powiększone węzły, nadal słabnie,
                  doszły bóle brzuszka(może przez tę śledzionę).Siniaki pod oczami mnie
                  dobijają,nie mogę już na to patrzeć.Już po zrobieniu kilku kroków narzeka na
                  bóle kości, po kilku metrach spaceru jest tak zmęczony,że nie może iść
                  dalej.Poci się strasznie. Za tydz.wizyta.Czekamy,czekamy... rok czekamy na diagnozę.
                  • 20.07.08, 19:29
                    tunia do jakiego szpitala was przyjeli?na Unie Lubelska?
                    jestem ze Szczecina,mamy dobre szpitale,mam nadzieje,że wkoncu
                    zaczną go prawidłowo leczyć,trzymaj się tuniu,uściskaj synka.
                    --
                    Nasz Remik ma juz...
                    MAŁŻEŃSTWEM jesteśmy już...
                    WESOŁE MAMUŚKI-najlepsze forum,które uzależnia
                  • 23.07.08, 20:26
                    Nie pokusił się nikt jeszcze o zrobienie małemu biopsji szpiku?
                    • 24.07.08, 15:35
                      Niestety nie, zawsze z góry twierdzenie-"to nie nowotwór","wyniki nie są takie
                      złe".usłyszałam nawet sugestie,że powowdem może być alergia.Ale ja nie wiem czy
                      od alergii ma się powiększone węzły i śledzionę.Do tego zasłabnięcia,
                      bladość...we wtorek szczecin, zobaczymy jakie ma wyniki. Mi osobiście i może
                      przez intuicyjnie wydaje mi się,że lekarz powinien skupić się i zastanowić czy
                      Tomka kłopoty nie są związane z jego wynikiem EBV IgG,który był powdyższony.
                      Trochę o tym czytałam.Mam przeczucie,że oni wszyscy sprawdzają go w złym
                      kierunku. Nie jestem przeciwko lekarzom, ale jak można tak długo domyślać się co
                      jest mojemu dziecku?!Ja też już myślałam o tym bad.szpiku, ale przecież nie mogę
                      mówić specjalistom, co powinni robić. Może jestem w błędzie, ale wg.mnie Tomek
                      był zakażony EBV, nikt tego nie zdiagnozował i stąd takie dolegliwości i takie
                      przez ten czas objawy. EBV nagle się zahamowało, ale teraz w jego organiżmie
                      mogło dojść do pewnych zmian/skutki zakażenia EBV. Test na mononukleozę jest
                      ujemny, a więc może trzeba by było sprawdzić czy nie wpłynęło to na krew.Wiem
                      jakie mogą być skutki zakażenia EBV.Logiczne dla mnie jest,że skoro nie było to
                      dotąd wiadome i nie był w tym.kier.diagnozowany, to mogło to się na
                      nim"odbić".Na pierwszej wizycie niestety dr.też o tym wyniku nic nie powiedział,
                      tylko tyle, po spojrzeniu na wyniki tylko ze szpitala"wg.mnie to nie nowotwór,
                      powodem może być sprawa laryngolog. lub alergiczna".Sama nie wiem. W głębi serca
                      boję się aby czegoś nie przeoczyć.To trwa rok, więc jak się nie bać?Słyszałam,że
                      to dobry szpital, chcę im zaufać, ale jestem już tak pełna obaw, że ciężko mi
                      już zaufać lek.Co Pan myśli o tym EBV?
                    • 30.07.08, 19:37
                      Witam. Jesteśmy po Szczecinie. Lek. powiedział nam to, co ja podejrzewałam.
                      Tomek miał EBV. Jego organizm jest jeszcze słaby, ale za kilka miesięcy będzie
                      lepiej. Za 3 mieś. kontrolne wyniki w tym kier.Krw.białe w morfologii teraz ma
                      11,5 tys. OB 22,IgM lekko ponad normę.Hemoglob.dobra, lim.% w rozmazie poniżej
                      normy,neut%-podwyższone,monoc.9, Lekarz powiedział,że wyniki są ok. Panie
                      doktorze czy ponad 11000 białych krw. to normalne?Dodam że od 3 tyg.tomek nie
                      mial infekcjii. Wiem,że podw. krw.białe bywają przy infek.
                      Z jednej strony, mamy diagnozę/EBV, a z drugiej zastanawiam się jak długo musimy
                      czekać aby wyniki były zgodne z normami.
                      • 18.08.08, 23:39
                        • 19.08.08, 14:01
                          witaj. U nas powoli się kręci.Ja dochodzę do siebie bo tej batalii.Tomek nie
                          najgorzej, tylko że najmniejszy wysiłek sprawia,że mały pada ,robi się aż czarny
                          pod oczami.Tyle że nic tak złego się nie dzieje. Nadal ma duże węzły, ale teraz
                          już inaczej na to patrze-skoro to EBV. Daje mu witaminy, staram się go pilnować
                          aby się nie męczył...Z tego co wiem, wiele nie mogę. Wierzę,że wirus da mu
                          wreszcie spokój,choć będzie w nim zawsze.Aby się nie "obudził", szczególnie
                          dlatego,że Tomek przeszedł go bardzo,bardzo ciężko.pozdrawiam.
                          • 19.08.08, 14:53
                            Trzymajcie sie Tunia! Tyle przeszliście!!!Życzę Wam dużo dużo dużo
                            zdrówka!!!!!!!!!!!!!!!
                            Teraz będzie juz lepiej!!!!!!!!!!!!!!!
                            Pozdrawiam serdecznie, ucałuj Tomka!
                            --
                            Mama Pa(-trynia i -wełka)
                            • 19.08.08, 22:57
                              tuniu,usciskaj Tomeczka!!!
                              niech chłopczyk wraca do zdrówka jak najszybciej
                              pozatym zapraszam do siebie na forum jesli masz ochote.
                              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45637
                              --
                              Nasz Remik
                              Małżeństwem jesteśmy...
                              WESOŁE MAMUŚKI-najlepsze forum,które uzależnia
                              • 20.08.08, 17:24
                                witaj Iskierka.
                                Dziękuję za pozdrowienia.Ale dzisiaj pojawiły się nie pewności.
                                O 6 rano mały obudził mnie,żle się czuł,miał mdłości, ból głowy. Już ponad
                                miesiąc było jak dla mnie suuuper.Do dziś. Nagle stan podgorączkowy(37,5) niby
                                nic, ale dla nas to czerwone światło. Najgorsze,że boli go lewy węzeł,tak,że nie
                                mógl swobodnie kręcić głową. I ten ból głowy,właściwie od jakiegoś
                                czasu.Wg.lek.przeszedł ciężko EBVa.Wirus się zahamował,kiedy jednak coś zaczyna
                                być nie tak, boję się.Nie ma konkretów na temat:jak może zachowywać się organizm
                                po zakażeniu/tylko tyle-przewlekłe przemęczenie.Zastanawiam się tylko kiedy
                                obkurzą się węzły.I ciekawi mnie to,że mimo,że tomek ma pow.śledzionę, lekarze
                                nie kazali się tym w ogóle przejmować.sama już nie wiem. Może po prostu to
                                przewrażliwienie, może wystraszyłam się dzisiaj, że coś się dzieje. Nie
                                wiem.pozdrawiam.tunia
                    • 20.08.08, 17:37
                      Panie dr. mam pytanie.
                      Jak to jest z tym wirusem EBV? U Tomka wyszło,że to miał, przebył ciężko.Od
                      miesiąca nie miał żadnego zapal.gardła. Ale nadal ma duży węzeł
                      podżuchwowy,który go boli.Powiększoną śledzioną nie kazali się
                      przejmować(10cm).Dzisiaj rano obudził mnie ,żle się czuł,miał mdłości i od
                      jakiegoś czasu bóle głowy nad prawym okiem.Zespól przemęczenia ma
                      ewidentnie.37,5 st.C.OB22.leuk.12000,wiem że przy mononukl.to normalne-teraz to
                      wiem.Jak długo może mieć podw.OB i takie objawy? Skoro wg.lekarzy
                      hematologicznie jest ok.tyle ze przebył mononukl.Kiedy ją przechodził,nikt tego
                      nie wiedział, nie robiono bu badań, przeszedł ją b.ciężko!Jak upewnić się,czy
                      wirus nie zostawił jakiegoś powikłania, na co zwrócić uwagę, co zrobić,jakie
                      badanie-ewentualnie. Bo tak całkiem "cacy" na razie nie jest.Choć dla mnie teraz
                      to jest o niebo lepiej.Ale najgorsze te jego osłabnięcia,oblewa się potem,jest
                      mu duszno.Tak na serio, to wkurzam się, bo w szczecinie,powiedzieliśmy o tym
                      wszystkim, a lekarz"z wyników tego nie widać""tomek zdrowieje"Tak,ja lek.nie
                      jestem, z wyników tego może i nie widać, ale ja widzę jak boli go głowa,oblewa
                      się blady potem..Czy tak może wyglądać zdrowienie po tak przebytym
                      zak.wirusem,jakie miał Tomek?Do tej pory cieszyłam się,że mamy diagnozę. Jednak
                      rano,gdy znowu coś się zaczęło z nim dziać, wystraszyłam się i już nie wiem, co
                      myśleć.
                    • 09.09.08, 14:44
                      P.doktorze,mam pytanie.Jeżeli to była mononukleoza, czy to normalne,że Tomek ją
                      przechodził aż tak długo?czytałam,że trwa kilka tyg.a po ustąpieniu w okresie 4
                      tyg.węzły i śledziona zmniejszają się.Tomka problemy trwały rok, teraz zaczyna
                      nadał łapać infekcje.Węzły są nadal pow.śledziona również.Jak to naprawdę jest z
                      tą mononukleozą.Czy może to normalne ,że Tomek będzie już tak chorował,nie
                      będzie miał odporności?Bo ja nie rozumiem.Myślałam,że będzie spokój,a wszystko
                      ciągnie się dalej.zastanawiam się czy on miał tę mononukl.diagnozę postawiono w
                      oparciu o jeden wynik IgG EBV.
                      • 09.09.08, 15:32
                        Po mononukleozie powinien po ok. pół roku dojść do siebie. Nawet
                        przyjmujac, ze nie przestrzegal diety, więc moze miec problemy z
                        watroba, to chyba za długo.
                        Prblem w tym, że mononukleoza nie wyklucza innych chorob.
                        --
                        Mops i kot

                        img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
                        • 10.09.08, 12:28
                          No właśnie,też myślę,że to za długo.Boję się,że coś jest jednak nie tak,skoro to
                          tyle trwa.Nadal ogromne węzły i śledziona zamiast się zmniejszać,jest coraz
                          większa.Leuk.podwyższone,wiem,że to normalne,ale skoro on już jest po,to chyba i
                          leuk.powinny dochodzić do normy,a tak nie jest.Ciągle OB ponad 23.Nie podoba mi
                          się to.Boję się,że mononukleoza zostawiła coś po sobie,ale teraz jak
                          sprawdzić,czy tak się stało?Po 20.09 mamy znowu robić wyniki.Co na to powie
                          lek.?Nie wiem.Oby "szarpanina"nie zaczęła się na nowo.Zaczął się kolejny rok...W
                          głowie mam już taki zamęt,że nie wiem czego się chwytać.Lek.zawsze wiedzą
                          swoje.A ja twierdzę że to za długo trwa.
                      • 12.09.08, 10:43
                        Przyznam, że nie słyszałem żeby tak długo ciągnęły się problemy
                        związane z zakażeniem EBV.
                        Czy poza poziomem immunoglobulin, miał chłopiec robione jakieś
                        badania immunologiczne: subpopulacje ilmfocytów, NBT, podklasy
                        immunoglobulin?
                        • 12.09.08, 18:47
                          Nie,takich badań nie miał robionych. W poniedziałek idę do pediatry,bo znowu
                          jest chory.Porozmawiam z nią o takich badaniach.
                        • 26.09.08, 19:38
                          p.doktorze,rozmawiałam z lek. Jest za tym, by zrobić te badania.Ale jedyny
                          problem to to,że czeka aż Tomkowi przejdzie ten"osłuchowo
                          czysty,mokry"kaszel.Wtedy wyniki.Jednak te immunologiczne to niby do
                          wrocławia.Tam do immunologa się czeka. Ja moge w poniedz.ale w poniedziałek tam
                          jest problem z dostaniem się-jedno dziecko,w poniedz.jest przyjmowane przez
                          prof.Jestem sama z dziećmi i nijak nie mogę w inny dzień,bo nie mam z kim.To
                          jakiś koszmar.Nie wiem,czy ja się z tego wreszcie obudzę.szczerze mówiąc już mam
                          dosyć,jestem zmęczona.Mało tego, to na forum jeszcze ciągle spotykam się z
                          insynuacją,że to białaczka.Pierwszy tydz.września tomek był w szkole, drugi-był
                          chory,w trzecim był 3 dni.Teraz znowu jest w domu.Od początku szkoły był 14
                          dni.Immunologów jak na lekarstwo.Najbliżej wrocław,ale jak widać to nie jest
                          proste.Już nie dopuszczam myśli,że z Tomkiem może dziać się coś innego niż
                          zwykły problem immunologiczny,czy EBV-choć przy tym stoi teraz ?.
    • 26.09.08, 18:56
      Miałam tatę chorego na białaczkę i u brata męża dziecko było chore
      na białaczkę.Przykro mi to pisać,ale prawdopodobnie na 99% twoje
      dziecko ma białaczkę limfatyczną.Bratanek męża miał podobne
      objawy:pocenie nocne,wysoka gorączka,często łapał infekcje,był
      apatyczny,blady,kulał.To straszne że lakarze tak cię odsyłają.Nic
      nie piszesz co się stało dalej.W ostatnim wpisie napisałaś że było
      miesiąc spokoju,a potem znowu wszzystko wrócił...Napisz proszę co u
      Was słychać.Bardzo się przejęłam Waszą historią.Pozdrawiam
      • 28.09.08, 20:13
        Jak zaczelam czytac o objawach to sie mocno zdenerwowalam bo dokladnie takie
        same byly u nas. Dziecko zostalo zdiagnozowane w szpitalu zakaznym w ciagu 3
        dni. Badania krwi zajmowaly ze 3 strony wydruku. Jechalismy do szpitala z sercem
        na ramieniu bo juz nam po glowie rozne mysli chodzily.:(((((
        Okazalo sie ze to nie ebv ale cmv.
        Syn ma to cmv, bardzo czeste infekcje i do tego bardzo dlugo trwajace.
        Ma zaburzona odpornosc, ale jakos sobie radzimy. Lekow nabral sie w zyciu tyle,
        ze teraz miedzy tymi lekami podajemy mu Aloes i Lymphomyosot krople.

        Trzymam kciuki za Tomka!!
        Oby sie dobrze skonczylo!!!
        Bede o Was myslec zebyscie dali rade z tego wyjsc i to jak najszybciej!!

        --
        Strona z ocenami produktów dladzieci
    • 01.10.08, 12:31
      t
    • 01.10.08, 12:39
      tunia31 co z Twoim dzieckiem???Poruszyłas serca chyba wszystkich
      ktorzy przeczytali te koszmarne informacje na temat zdrowia Twojego
      synka.Mam nadzieje ze teraz odpiszesz ze wszystko w porzadku ze
      najgorsze rokowania zostaly wykluczone.Modle sie za Was.Za Ciebie
      abys miala sile przejsc przez ta gehenne , a za Twojego synka aby
      pokonał wszystkie przeciwnosci losu.Trzymajcie sie.Powodzenia!
      • 02.10.08, 12:10
        Jutro mamy kontrol u pediatry. Kaszel trwa 3 tyg.a tak naprawdę ponad rok z
        kilkudniowymi przerwami.Teraz dostał antyb.syropu i nic, kaszle.Węzły nadal
        powiększone,zauważyłam duże pogrubienie z boku szyjki.Jutro ma dać skierow,na
        wyniki,usg śledziony.Wiem,czuję,że pedj.coś podejrzewa,ostatnio kazała mi
        przychodzić na samym końcu,aby nie miał kontaktu z chorymi.Boję się,co w końcu
        się okaże?Bardzo mi ciężko,wszystko mnie drażni,nie mam siły.Staram się jak
        mogę.Jak będą wyniki,dam znać co i jak.
        • 03.10.08, 14:28
          Tunia, Pan Doktor i Inni

          moj 4letni synek jest dzieckim bardzo energicznym i prawie wcale nie
          chorującym. Od września poszedł do przedszkola i miewał dość częto
          krwawienie z nosa. Zaniepokojona zrobiłam badania i też limfocyty
          obniżone a nutrofile podwyższone. OB 12. Dokładne wyniki w wątku z
          02.10.08 pt.:Krew z nosa i badania. Z Mikołajkiem tak nic się nie
          dzieje jest trochę zakatarzony i nerwowy, ale uśmiechniętny i
          rozbrykany. Proszę napiszcie czy takie wyniki są zawsze niepokojące,
          Pan Doktor pisał że neutrofile mogą być u 6 latka podwyższone a czy
          u 4ro larka też i co z limfocytami czy tez mogą być obniżone?
          Strasznie się denerwuję po przejściach Tuni. Czy powinnam naciskać
          na lekarza w sprawie wykonania innych badań. Przestraszona Mamasza.
          • 04.10.08, 13:24
            Mamasza, u mojego synka najbardziej niepokojące wtedy były jego bardzo duże
            węzły chłonne, był i jest od tamtego czasu blady jak papier i siny pod
            oczami.Ciągle jest chory,ma przewlekły katar i okropny kaszel-osłuchowo jest
            czysty.Przy najmniejszym spacerku jest zmęczony i cały mokry.Miewa
            zasłabnięcia.Myślę,że skoro miał jakąś infekcję to i wyniki mogą trochę od normy
            odbiegać.Może ma alergię?Trochę się nasłuchałam od lekarzy.Moim zdaniem powinnaś
            za jakieś 3 miesiące zrobić kontrole badań,sprawdzić czy OB wróciło do
            normy.Pamiętaj jednak,że nie rób badań jeśliby dziecko brało antybiotyk.Poczekaj
            ok.10 dni,aby wyniki były wiarygodne.Natomiast może zróbcie poziom żelaza.Jeśli
            Hb jest dobra i żelazo też, i nic nie będzie się z nim działo, to może po prostu
            był osłabiony.Być może to lekkie osłabienie odporności.Ale ja myślę,że jeżeli
            nie będzie się nic działo i nie będzie non stop łapał infekcji, to nie
            zamartwiaj się tak.Moja historia z dzieckiem jest jak widzisz długa...Jeszcze
            nic nie wiemy napewno.Nie chciałabym, aby powodowała strach u każdej mamy.Może
            czujność,tak.Strach nie jest w takich sytuacjach najlepszym doradcą.Ważne jest
            obserwowanie własnego dziecka i informowanie lekarza o nietypowych
            "objawach"zauważonych u dziecka.Mój syn jest ciągle chory.Jestem czujna.Kiedy
            idę do lek.mówię mu wszystko.Czasami okazuje się,że te informacje są
            potrzebne,bo lekarz podczas zwyklego bad.w gabinecie nie może widzieć
            wszystkiego.Obserwuj,czy coś się dzieje i nie bój się.Myślę,że z twoim dzieckiem
            wszystko jest dobrze.Mam nadzieję,że nie zacznie nagle ciągle chorować(po 3xw
            mieś).Opanuj swój nie pokój.Bedzie ok.pozdrawiam.Tunia
            • 04.10.08, 15:17
              Tunia
              Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź. Byłam wczoraj u lekarza i
              powiedział mi dokładnie to samo. Mam nadzieję, że u Tomka też
              wszystko będzie ok. Pozdrawiam Was gorąco i trzymam kciuki.
              Mamasza
            • 05.10.08, 23:02
              Daj znać Tunia, jak będziecie mieli kolejne wyniki.
              • 06.10.08, 14:07
                za tydz.w poniedz.wyniki(musimy odczekać po antybiotykach) a we wtorek,za
                tydzień-kontrolne usg śledziony.Odezwę się jak odbiorę.Dziękuję Panu za
                zainteresowanie się tą historią.
                Pozdrawiam.Tunia
                • 07.10.08, 00:06
                  tuniu ,trzymam za Tomeczka kciuki żeby już wkoncy wyszedł z tego
                  chorowania,żebyś ty wkoncu odpoczeła od tego wszystkiego,naprawde
                  życze wam jak najlepiej iczesto o was myśle,pozdrawiam.
                  --
                  Nasz Remik
                  Nasz Ślub
                  WESOŁE MAMUŚKI-najlepsze forum,które uzależniahttp://www.polchat.pl/emotwar/img/buzki.gif
                  • 07.10.08, 08:56
                    Dziękuję iskierko. Na tym forum odezwało się do mnie wielu dobrych ludzi.W realu
                    nie mam ich tylu.Raczej nasza rodzina ma swoje zdanie.Nie mam z ich strony
                    takiego zrozumienia jak ze str.forumowiczów.Dziękuję wszystkim.I ja mam
                    nadzieję,że to wreszcie się zakończy.Tomek wyzdrowieje...Pozdrawiam.
              • 10.10.08, 17:56
                Panie dr.dzisiaj odebrałam wyniki .Są naprawdę dobre! Morfologia jest
                dobra.wszystko w normie,OB CRP też,tylko PCT podwyższone(ale nie wiem co to może
                znaczyć).Retikulocyty- 5 promili.Rozmaz mikroskopowy-Monocyty 5,limfocyty
                38,eozynocyty 5,seg52,bazo-brak,pałki brak,(wszystkie normy są wpisane w słupku
                wartości %)-tu nie wiem czy wszystko ok.Wreszcie normalne WBC!!!7,1.Wreszcie
                normalne płytki-365.RDw-CV też myślę,że ok-12,7%.
                we wtorek USG śledziony. kiedy zobaczyłam te wyniki,pomyślałam,że teraz to może
                po EBV dopiero zaczyna wracać do normy.Może ta ostatnia długa zresztą choroba,
                to wynik okresu jesiennego,przesilenie...To dziwne,że ponad rok chorował,nawet
                jeśli miał EBV,ale może jednak zdaża się,że kiedy choroba przebiegała
                "ostro",to czasami to trwa aż tyle.Mam nadzieję,że zacznie wracać wszystko do
                normy.Nie wiem tylko,co z tym poceniem i męczeniem się, ale może i to zacznie
                mijać?pozdrawiam.
              • 11.10.08, 08:59
                Acha.Sprawdziłam te limfocyty-rozmaz.Jeszcze zaniżone,norma(45-70).Wyniki mają
                dodane normy dla dorosłych.P.dr. czy poza tym i PCT,rozmaz jest ok?
                • 11.10.08, 15:40
                  Moim zdaniem rozmaz jak najbardziej prawidłowy u 6-latka powinna już być przewaga neutrofili w rozmazie. Cieszę się, że badania się poprawiają.
                  • 14.10.08, 16:32
                    Panie dr.!! Nareszcie!! Tomka śledzionka wraca do normalnych rozmiarów.Lepsze
                    wyniki,usg. Zaczyna się coś dziać.Tak się cieszymy,tak bardzo!!! Dziękuję za
                    okazywaną pomoc, dobre rady przez ten cały koszmarny rok.
                    Dziękuję za wszystkie, również za modlitwy,które też na pewno pomogły!Gorąco
                    wierzę, że już teraz będzie tylko lepiej.Pozdrawiam serdecznie.
                    • 15.10.08, 07:28
                      No, trzymaliście nas w napięciu, to była najbardziej dramatyczna
                      sytuacja w historii forum, śledziłam i trzymałam kciuki.
                      Przeszliście koszmar, należą Wam sie wakacje.
                      Jesteś bardzo dzielna, gratuluje WAM i życzę dużo zdrówka.
                      Pozdrawiam:)
                    • 15.10.08, 17:49
                      tuniu31 bardzo sie ciesze ze wszystko wraca do normy.NARESZCIE!!!Nie
                      ma nic gorszego jak chore dziecko.Odpedzaj od siebie zle mysli.Musi
                      byc lepiej.Pozdrawiam i zycze Wam spokoju i powodzenia.
                  • 17.10.08, 15:41
                    Tak się cieszymy z dochodzenia do zdrowia Tomka. Ale dzisiaj odebrałam wyniki
                    mojej 3,5 letniej Olgi.Limfocytoza,atypowe limfocyty,neut.4,68,
                    lymph.5,36,mono 0,55,płytki413,MCV 75,9 PCT 0,39 żelazo 166.
                    Czy dobrze rozumiem?czy teraz to samo przejdzie moja młodsza córka?węzły
                    powiększone.a mi opadły ręce,łzy w oczach..Proszę tylko Boga,by ona przeszła EBV
                    łagodniej.Bo to na to wygląda,prawda?
                    • 20.10.08, 00:36
                      Spokojnie, wcale nie musi to odpowiadać zakażeniu EBV, podobne
                      wyniki mogą być przy wielu innych wirusówkach.
    • 06.10.08, 10:17
      Tuniu sprawdź maila.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.