Dodaj do ulubionych

niedotlenienie okołoporodowe- zamartwica

13.11.07, 10:20
witam.
moja córcia ma 6 mies. urodziła sie z niedotlenieniem okołoporodowym
( przedłużająca II faza porodu, siłami natury, bez naciecia krocza)
dostała 3,6,8,10 pkt.
miała robione 3 razy usg przezciemiaczkowe, wyszło ok. u neurologa
byłysmy tez jest ok. jesteśmy w poradni neonatologicznej. dziecko
rozwija sie prawidłowo. turla sie na podłodze, sama siedzi.
mówi "mamo" i reszte po swojemu, woła rrrr....( jak traktor). jest
bardzo pogodnym, non stop smiejacym sie dzieckiem
naczytałam sie o tych niedotlenieniach i boję sie że moga wystapić
jeszcze jakieś paskudne niespodzianki. strasznie sie tego boje.
kiedy takie rzeczy sie ujawniają?
czy moje dziecko ma szanse na normalne zycie?
jak można temu zapobiec?
może ktoś pocieszy mnie przedstawiając mi podobna historie i powie
ze jego sytuacja była podobna i ze wszystko jest w porzadku.
panie doktorze a co pan na to??
Edytor zaawansowany
  • 100krotka14 13.11.07, 11:02
    Hej moja córcia też urodziła się z niedotlenieniem, i w zamartwicy
    (przydusiła się pępowina)- w pierwszej minucie dostała tylko 1 pkt,
    a na końcu 8 pkt. Podobno troche jej tą punktację zaniżyli -
    powiedział mi tak gin obecny przy porodzie. przez rok byliśmy pod
    kontrolą neurologa, która nie stwierdziła nieprawidłowości w
    rozwoju. Teraz mała ma 15 miesięcy i jest bardzo żywym dzieckiem
    cały czas w biegu, zaczeła chodzić jak miała 11 m-cy. Mówi mama,
    tata, baba, dziadźa, i po swojemy, wie jak robi kotek, piesek, kurka
    itp. Pozdrawiam
  • 0grzybka1 13.11.07, 11:05
    Witaj. Głowa do góry. Jestem mamą dwulatka. Syn urodził się w zamartwicy przez
    cc po 4 godz. porodu siłami natury. Dostał na początku 3 punkty, na koniec 9.
    Jest zdrowym, rezolutnym, rozgadanym chłopcem. Jesteśmy pod stałą kontrolą
    neurologa, ale nic się nie dzieje, tak poprostu chodzimy,kontrolnie. Rozwija sie
    prawidłowo. Jest zdolny, inteligentny i bardzo lubi książki. Chodziliśmy przez
    jakieś pół roku na rehabilitację, ze względu na wzmożone napięcie mięśniowe. Ale
    i to już mamy za sobą.
    Tak jak napisałam na początku: głowa do góry. Twoje dziecko też ma szanse na
    normalny rozwój. Trzeba byc pod stałą kontrolą specjalisty i uważniej obserwować
    pociechę. Jesteśmy żywym przykładem, że poród w zamartwicy to nic strasznego,
    jak sie okazuje po czasie.
    Pozdrawiam i życzę zdrówka.
  • kasia.lysik 13.11.07, 14:42
    Witam,moja córka ma obecnie 11 lat. Urodziła się w silnej
    zamartwicy. Pani neonantolog naopowiadała nam strasznych rzeczy o
    tym, co nas czeka w przyszłości. Nie chcę nawet tego przytaczać na
    forum bo większość mam których dzieci znalazły się w podobnej
    sytuacji mogłabym przestraszyć. Nie poddaliśmy się. Przez 8 miesięcy
    jeżdziliśmy z córką na rehabilitację raz w tygodniu a potem jszcze
    codziennie ćwiczyłam z nią sama rano i wieczorem. Szczepiona była
    dopiero po zakończeniu ćwiczeń. Dziś jest zdrową i mądrą
    dziewczynką. Więc nie martw się wszystko będzie dobrze.
  • fajnyszkrabek 13.11.07, 19:21
    dziekuje za tych kilka odpowiedzi. mimo to bardzo sie martwie. mam
    dosyc chodzenia z nią od lekarza do lekarza. od neonatologa po
    neurologa a po drodze jeszcze kilku sie zaliczy. jak długo trzeba
    dziecko kontrolować? jak długo do neurologa trzeba chodzić?
    ciagle tylko jakies badania. wszystko było by w porządku gdyby nie
    to że " ktoś" nie chciał skrócić porodu.
    a teraz ja i moje dziecko musimy cierpieć.
    to jest skandaliczne! i bardzo smutne
  • asicho-72 13.11.07, 19:48
    witam was serdecznie ja nie mam tak dobrych wiadomości mój synuś urodził sie w
    zamartwicy był reanimowany dostał 2\4\6 Ap pierwsze 2tyg spędziliśmy na oiomie
    potem 2m w klinice neurologicznej w katowicach podejrzewali mnóstwo chorób
    ;Willi Prader, SMA,genetyczne i jak na razie wszystkie wykluczyli miał też
    robiony rezonans i też wyszedł ok jak na razie nie mamy diagnozy co jest Sebkowi
    mały jest rehabilitowany od 3m życia dziś ma 27m nie siedzi nie chodzi
    wszystko rozumie mówi jest bardzo wesoły ale nie poddamy sie będziemy walczyć o
    to by nasz synuś był normalnym zdrowym dzieckiem
  • fajnyszkrabek 14.11.07, 11:19
    to mnie pani zmartwiła. wiem ze trzeba walczyć. moja córcia narazie
    rzowija sie prawidłowo. ale boje sie o jej przyszłość. czy to nie
    wyjdzie po jakimś czasie. ma robione na bieżąco wszystkie badania.
    typu usg głowki, neurolog, neonatolog, ortopeda itp.
    myśłałam że odezwie sie ktos kto mnie pocieszy a nie jeszcze
    bardziej zmartwi.
    mam nadzieje że z pani dzidziusiem bedzie wszystko w porządku. musi
    być!!!!
  • enigmatic2 14.11.07, 12:06
    Moja druga córka jest z niedotlenienia okołoporodowego 5/7/8p. i ... ja też :)
    Po 5 m-cach nie było śladu skutków niedotlenienia u córy. Ja też jestem
    całkowicie zdrowa - nie mam problemów neurologicznych ani fizycznych. Mój
    przyjaciel jest z zamartwicy - miał problemy z przełykaniem, ale jako kilkulatek
    z tego wyrósł. Jest dziś całkowicie zdrowym mężczyznom.

    Tylko obydwoje mamy hopla na punkcie oddychania :)

    Mam nadzieję, że pocieszyłam. Ja o przyszłość córki w ogóle się nie boję :)
  • kurdkowa 14.11.07, 12:45
    Jeżeli dziecko rozwija sie prawidłowo to raczej wątpię, że nagle
    wyszłoby coś co mogłoby być skutkiem zamartwicy;);)Mój kuzyn urodził
    się w zamartwicy, mocno zduszony pepowiną, było to 23 lata temu,
    rozwijał się prawidłowo od czasu wyjścia ze szpitala...i tak mu
    zostało do dzisaj- wysportowany, mądry facet;);)
  • asicho-72 15.11.07, 19:11
    nie chciałam pani zmartwić nas lekarz uprzedził i kazał sie przygotowac na
    najgorsze nie dawali szans mojemu maleństwu mówili że nie przeżyje AAAAAAAAAA ja
    powiedziałam temu lekarzowi [a bardzo dużo mu zawdzięczam ] że ja tak łatwo sie
    nie poddam nie umiem bo bym pokazała zdjęcia jak dziś wygląda Sebastian życze
    zdrówka i wiary w to że nasze dzieci beda zdrowe
  • solpa1983 02.02.09, 22:25
    Witam,
    Niemartw się niedawno przeglądałam swoją książeczkę zdrowia, moja
    mama gdy mnie rodziła miała masę komplikacji, urodziłam się z
    zamartwicą;( Mama rodziła mnie 24h i też "ktoś" nieskrócił porodu,
    pępowinę miałam owiniętą wokół szyi, "cucili" mnie tak napisali w
    książeczce;( mama mówiła że ledwo mnie uratowali;) wyrosłam na kawał
    baby hihihihi może nie taki duży;)) z czasem wszystko się
    ustabilizuje;)) pozdrawiam
  • kathrin1982 06.05.08, 11:49
    witam przeczytalam o pani coreczce ktora takze urodzila sie w silnej zamartwicy
    czy moglabym sie dowiedziec ile corka po urodzeniu przebywala w szpitalu pod
    respirtatorem? moj syn walczy juz 2 tyg, teraz ma zapalenie pluc, a dopiero po
    wyleczeniu lekarze beda badac jego glowke, wszyscy wokol mnie strasza ze te
    dzieci sa juz do konca zycia chore, czy mogla by mi pani cos wiecej napisac o
    pani histori? pozdrawiam
  • manki3 14.11.07, 15:14
    Hej ! Mam nadzieję, że Cię pocieszę ! Mój Michaś urodził sie również
    niedotleniony start miał słabiutki po przedłużającym sie porodzie
    ostatecznie zakonczonym cc dostał w pierwszej minucie 3/5/6 punktów
    w skali Apgar. Naczytałam się po wyjściu ze szpitala strasznych
    rzeczy na temat skutków takiego niedotlenienia i dosłownie
    oszalałam, skończyło się na mojej nerwicy, ponieważ "na chama"
    doszukiwałam się objawów wszystkich możliwych chorób od porażenia
    mózgowego do autyzmu . Obserwowałam go i płakałam w ukryciu bo
    myślałam że bedzie chory, upośledzony. Chodziłam na własną rękę po
    lekarzach i wszyscy jak jeden mąż mówili że dziecko rozwija się
    bardzo dobrze a może nawet lepiej jak na swój wiek. Odetchnęłam
    gdzies tak po skonczeniu przez niego 2 latek, jak juz chodził i
    zaczynał mówic ale to co przeżyłam to moje:( Dziś Michaś jest
    zdrowym już prawie pieciolatkiem, wygadany, wysportowany i
    wspaniały!!! O porodzie już też zapomniałam . U Ciebie na pewno
    bedzie tak samo !!! Głowa do góry i ciesz się maluszkiem bo
    strasznie szybko te dzieciaki rosną
    Pozdrówka
  • fajnyszkrabek 14.11.07, 19:46
    dziekuje bardzo drogie mamy że mnie pocieszyłyście. mam nadzieje że
    juz nie bede sie az tak martwić ale dopóki moja teraz 6,5 miesieczna
    córcia nie skończy 18 lat to ch6yba znadje sobie jeszcze sporo
    powodów do zmartwień. taki to już jest " wszystkich mam"
    pozdrowienia
  • mikolaj_danko 19.11.07, 19:05
    Słyszałem o dzieciach ocenionych na 1 pkt Apgar, które wyszły prawie bez szwanku. Jeżeli wystąpią jakieś deficyty u malucha to powinny się ujawnić w Iym roku życia.
  • asia101dm 19.11.07, 21:03
    Ja mam 4 letnią córeczkę po takich problemach i jak miała 14
    miesięcy to już mówiła pełnymi zdaniami głowa do góry
  • anna_2506 20.11.07, 19:36
    Witam..
    2 tygodnie temu urodziłam córeczkę,jeszcze nie doszłam do siebie po
    tym szoku porodowym a pozniej cięciu-bo działo się coś z dzieckiem,
    po przebudzeniu się z narkozy dowiedziałam się ,że moja coreczka
    otrzymała 2 pkt a w 10 minucie 7 pkt Abgar..Martwie się o corcie,
    pocieszeniem jest to,że corka w 3 dobie wyszla z imkubatora i
    radzila sobie dobrze.Ale mnie ciągle smutno i łzy płyną-dbalam o
    ciąże, 40 tygodni przeszlam bez szwanku,usg wskazywało na to,że
    wszystko jest w porządku,a ja nie wiem co było tego przyczyną-
    lekarze nie potrafili mi odpowiedzieć na moje
    wątpliwości..twierdzą,że nie wiedzą.My z corcia musimy jeździć na
    monitorowanie,jak długo? niewiem.
  • fajnyszkrabek 23.11.07, 17:22
    ja tez nie wiem co było przyczyna. tetno biło równiutko podczas
    całego porodu. tylko 2 faza trwała 35 min i połozna mnie nie
    nacinała wiec długo musiałam ja "stekać". jak sie urodziła to tez
    słyszałam od razu głosny płacz. nie wiem jak to może być że tylko3
    pkt dostała. 1,5 godz. lezała pod tlenem o czym dowiedzialam sie
    dopiero z książeczki zdrowia. to moje pierwsze dziecko. myslałam że
    ja na wazenie tylko zabieraja i dopiero jak ja bede na sali to mi ją
    przywiozą. i akurat tak było. ja wchodzilam na sale a za mną
    wózeczek z małą wjechał.
    jestem pełna nadziei że dziecku nic nie bedzie

  • mikolaj_danko 25.11.07, 13:02
    Niestety, czasem takie sytuacje są nie do przewidzenia i przebieg ciąży nie ma na nie wpływu.
  • anna_2506 14.12.07, 00:04
    fajny szkrabku, mam nadzieję,że nic naszym maluchom nie
    będzie..narazie moja mala radzi sobie ok:)Pięknie się do mnie
    uśmiecha-próbuje gaworzyć..mam oczywiscie chwile niedobre-zmartwień
    czy bedziemy mogły cieszyć się zdrowiem, czasami wydaje mi się,że
    mała jest zbyt nerwowa, i boję się o to ,że może być to przyczyną
    pierwszą tej zamartwicy..Może też na zapas się schizuje-ale wtedy
    nie byłybyśmy mamami:)
  • 2kinia 28.11.07, 13:29
    Mój synuś urodził się z 7 pkt, potem 8, a następnie 9 punktami w
    skali Apgar. Wszyscy twierdzą, że z synkiem wszystko ok (pediatra i
    neurolog), ale nie wykonuje żadnego z odruchów, tzn. odruch chwytny,
    szukania piersi, odruch Babińskiego no i ma obniżone napięcie
    mięśniowe. Czy to bardzo poważne zaburzenie neurologiczne? Napiszcie
    proszę jeżeli macie podobne rozterki lub jeżeli wiecie coś na ten
    temat bo oszaleję!
  • gabi_10 28.11.07, 13:42
    No to się przeraziłam. Moja córka przyszła na świat przez planowane
    cc w 39 tc.W pirwszej minucie miała 8 pkt, w trzeciej spadła na 3-
    określono to jako zamrtwice. w 10 minucie skoczyła na 9 pkt. Ma 13 m-
    cy-a nawet sama nie siada! Pediatra to bagatelizuje, stwierdził, że
    to wina noszonej przez dziecko ortezy (przez 8 m-cy)...Ortopeda
    kazal sie nie przejmować, az do ostatniej wizyty- w ubiegłym
    tygodniu, kiedy wyraził głębokie zdumienie ze moje dziecko nie było
    badane przez neurologa! A ja nie miałam pojęcia ze powinnam do
    niego iść! Umysłowo córeczka rozwija sie bardzo dobrze, mam wrażenie
    że nawet w niektórych rzeczach przegania rówieśnikó-ale ruchowo-
    NULL!!!Dzisiaj mamy pierwszą wizyte u neurologa....Martwie się...
  • fajnyszkrabek 29.11.07, 15:48
    jak tam po wizycie u neurologa???
    mam nadzieje że wszystko w porządku

    a tak poza tym to przez te niedotlenienie wszystkie choroby śnia mi
    sie po nocach

    skąd to sie bierze!!!
  • gabi_10 30.11.07, 07:52
    ufff:-)
    na szczescie jest w porządku-neurologicznie córa zdrowa, a
    zaburzenia rozwoju saz wiązane z długotrwałym noszeniem ortezy:-)
    fajnyszkrabek-ja tez schizuje na zapas....
  • fajnyszkrabek 30.11.07, 16:37
    ja tylko czekam jak córa bedzie chodzić i mówic i wtedy dopiero
    odetchne


    teraz w grudniu jedziemy na badania metaboliczne. tez tyle sie o tym
    naczytałam że kolejny problem mam w głowie. tylko osiwieć
    a nasze szkraby przeciez takie kochane sa.
  • zolanna 05.06.13, 16:22
    Witam,

    moja dwutygodniowa córka dostała 10 pkt, ale kilka dni zauważyłam u niej brak odruchu chwytnego.
    Jutro wizyta u neurologa - bardzo się boję.
  • kamilek2006 01.12.07, 01:49
    mam nadzieję, że cie pocieszę,
    mój Kamilek urodził się również w zamartwicy, otrzymał tylko 1 punkt
    (!) była to poważna niewydolność oddechowa, by reanimowany, przez
    dwie doby pomagała mu oddychać maszyna, lekarze nie byli w stanie
    zapewnić mnie czy mój synuś bedzie żył, sama rozumiesz, że w takiej
    chwili nie myslałam o nastęoptwach niedotlenienia ,a prosiłam Boga
    aby Kamilek przeżył. Mały był bardzo dzielny, urodził sie ze sporą
    wagą bo 4130, lekarze mówili, że może to właśnie wpłyneło że był na
    tyle silny aby sie wybronić. Po wyjsciu ze szpitala bylismy pod
    stała opieka lekarzy, tez momentami miałam dośc chodzenia od jednego
    do grugiego, to ciagłe męczenie dziecka tymi badaniami, jego płacz
    jak widział kogokolwiek w białym fartuchu. bylismy pod stała opieka
    pediatry, neurologa, psychologa dziecęgo , logopedy,
    ortopedy,ponieważ podrodze stwierdzono u niego wzmożone napięcie
    mięśniowe, początkowo w obrębie strefy barkowej następnie kończyn
    dolnych, dziś Kamilek ma 16 m-cy, jest pogodnym bardzo dobrze
    rozwijającym się chłopcem, zaczał stawić oierwsze kroki mając 10
    miesięcy, dziś nawet parapet nie stanowi dla niego przeszkody ;-),
    potrafi powiedzieć mama, tata, baba, dziadzia, ciocia... z łatwościa
    określa swoje potrzeby, w swój sposób daje nam znać że chce pić i
    jeść oraz z wielkim zniecierpliwieniem mówi- daj (!) do dziś
    odwiedza nas Pani doktor, która reanimowała moje dziecko i ostatnio
    powiedziała, że życzyła by sobie aby wszystkie dzieci, ktore rodzą
    sie na 10 punktów rozwijały sie tak jak Kamilek, jaki z tego
    wniosek, niska punktacja zaraz po porodzie i trudny poczatek wcale
    nie przekreslaja możliwości na normaly rozwój dziecka.owszem ten lęk
    i obawa zawsze bedzie nam towarzyszyć, ale tak się dzieje chyba
    zawsze nawet jak przychodzi na świat zupełnie zdrowe dzieciatko.
    mam nadzieję ze po przeczytaniu naszej historii trochę się uspokoisz.

    pozdrawiam
    jola
  • fajnyszkrabek 02.04.08, 10:27
    witam ponownie. objecała że odezwe sie jak moja córcia zacznie
    chodzi.
    minęlo własnie 11 mies. od tego ( nieszczęsnego) wydarzenia.
    przeszłyśmy dużo badań, wizyt u neurologa i neonatologa.
    w przyszłym tygodniu idziemy juz na ostatnie. córcia 1 maja kończy
    rok.
    raczkowała w wieku 7 mies , 7,5 zaczeła sama wstawac. 8 mies-
    chodzic przy meblach a 10,5 - sama chodzic.
    jestem teraz pełna nadziei. lekarze zaczeli mnie uspokojac że w
    przyszłosci można bedzie zapomniec o " zamartwicy".

    DROGIE MAMY.
    zycze Wam zeby u Was też było podobnie. zeby te nerwy związane z "
    nieszczęsnymi punktami Apgar" nie musiałay wam towarzyszyc do końca
    życia!!!!


    pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za wszystkie wypowiedzi
  • woda-niegazowana 02.04.08, 11:08
    Baaaardzo chciałabym Cię "pocieszyć" a może raczej przedstawić problem z trochę innej strony.
    Ostra zamartwica nie jest tak groźna jak niewielkie, ale przewlekłe niedotlenienie płodu często nie wyłapywane ( może trwać nawet kilka tygodni przed porodem). Dla "przyszłości" dziecka najważniejsza jest punktacja po 10 minutach ( u Twojej córki to 10 pkt !!! ).
    Moja córka urodziła się ( poród zabiegowy- vacum- niepowodzenie, kleszcze wyjściowe ) na 3/ 6/ 8 pkt. ( w większości szpitali nie ocenia się już po 3 min. ). Leżała w inkubatorze 1.5 doby, była na Luminalu przez 2 dni. Teraz ma 8 lat i jest wszystko dobrze.
    Twoja córcia była i jest pod kontrolą specjalistów i nie ma sensu martwić się na zapas, a wręcz projektować sobie czarnego scenariusza.
    Ciesz się zdrowiem swojego dziecka i zagnębiaj bo to na Ciebie źle wpływa. WSZYSTKO jest i będzie dobrze :-)))))
  • fajnyszkrabek 04.04.08, 09:55
  • nowakk3 04.04.08, 10:35
    Moj synek 5,5 lat - urodził sie na 1 p. - nie oddychał, tylko lekko
    biło mu serce. Trwało to na szczęście krótko. Teraz jest wszystko
    OK. Do tej pory nie mieliśmy żadnych problemów neurologicznych.
  • danio04 16.04.08, 22:59
    witam
    mój syn ma 3 lata i 9 miesięcy,urodził sie z niedotlenieniem i miał tylko 1 pkt
    Apgar w pierwszej minucie życia i kolejno 4,4,6.
    Z początku nie było żadnych problemów rozwojowych,ale kiedy miał 2 lata i
    ciągle nie mówił,zaczęłam się trochę martwić,do dzisiaj jedyne co mówi to "mama".
  • pioszek 03.02.09, 09:50
    Witam , mo syn w tym wieku także używa kilku słów. Miał 9 pkt, ale w
    wieku 3 m-cy silnie zadławił się lekiem...Czy synek przedmówcy już
    mówi?
  • zapytjka 18.04.08, 11:07

    Ja sama urodziłam sie w zamartwicy :( Późno zaczęlam chodzic bo majac 18 niesiecy pomijając etap raczkowania.(btw gdyby dzisiaj jakieś dziecko mialo taki problem odrazyu byłoby rehabilitowane a ja sama jakos doszłam do siebie) Wcześnie za to zaczęłam mówic i to odrazu ,,po dorosłemu,, czyli nie mowiłam piesecek, kjójicek, bajanek, tylko pieseczek, króliczek baranek :) We wczesnej podstawowce przyznam, że miałam problemy z nauką pisania liczenia i czytania co do tej pory ma swoje odbicie w tym że czuję panikę jak mam cos na głos przed kims przeczytać. Nie potrafie tez za bardzo biegle liczyc w pamięci :) Problemy te mogły byc jednak spowidowane tym że w tamtym czasie w domu była bardzo nieciekawa atmosfera... Może ten stres miał wpływ na moje kłopoty. Później wszystko sie wyrównało i przez resztę szkoły nalezałam do uczniów nie najgorzej uczących się (takich na 4 z minusem)
    Trudno mi jednak prorokowac czy na to wszystko mialo wplyw niedotlenienie czy poprostu taka jestem i już!

    Pech chcił że mój syn także urodzil sie w zamartwicy... :(((((
    4 w pierwszej i 9 w piatej minucie.
    Czuję dokładnie to samo co jedna z dziewczyn, caly czas czuje o niego tak ogromny lęk że nie da sie tego opisac. Panicznie wręcz boje sie porażenia mózgowego, cały czas widzę u niego objawy różnych poważnych chorób. Wydaje mi sie że nie rozwija sie prawidłowo, że za wolno :( Neurolog stwierdził tylko lekka asymetrie ciała jednak uznał że nie sa potrzebne cwiczenia. Maly ma skończone 4 mż i nie za wiele umie. Ładnie bawi sie raczkami, jest wesoły , radosny chwyta obyrącz zabaweczki ale z motryka troche jest na bakier- nie ma najmniejszej ochoty przekręcac sie na boczki i nie cierpi lezec na brzuszku. Mam z jego powodu ogromne wyrzuty sumienia- obwiniam siebie że przyszedł na swiat w tak ciężkim stanie (podobno zachłysnal sie wodami płodowymi).
    Znam kilka osób ktore urodziły sie w zamartwicy i nie zostawilo to na nich najmniejszego sladu - to mnie pociesza.
    Czuję tak ogromny strach o niego w kazdej minucie że mam wrażenie ze ten strach odbiera mi radość z bycia mamą. Kocham maluszka tak bardzo i zrobiłabym wszystko zeby był zdrowy. Maż oczywiście uważa że przesadzam i ze tylko doszukuje sie w nim wyimaginowanych ulomności. Najgorsze były pierwasze 2-3 miesiące które przepłakałam po kątach. Mały rozwija sie prawidłowo jednak w mojej ocenie baardzo wolno. Jest w normie jednak w tej dolnej granicy normy. Pocieszam sie tym że to jeszcze nic nie znaczy bo maly jest duzy (8 kg) i byc może przez to jest mu ciezkorobic różne wygibasy i fikolki :)

    Ktos pisał ze czyjeś dziecko nie mówi majac 3 latka - moja siostra w tym wieku mówiła tylko mama, tata , daj, am - mama jakos specjalnie sie nie przejmowała bo wiedziala że będzie ok no i było i jest1 Teraz jest duszą towarzysta, straszna z niej gaduła, z kazdym znajdzie wspolny temat. Ciężko czasem ja uciszyc i przegadac bo potrafi zakrakac na śmierć :)

    Wszystkim niskoapgarowcom zyczę zdrówka :)
  • danio04 18.04.08, 12:17
    piszę w sprawie przekręcania sie maluszka,martwi się pani ze jeszcze tego nie
    robi,nie musi sie pani martwić,mój syn robił to dopiero po 8 miesiącu,(ur z 1
    pkt apgara)chodzić zaczął dokładnie w dniu swoich pierwszych urodzin,więc
    ruchowo dogonił swoich rówieśników,
  • mama-stefcia 18.04.08, 23:32
    Jak roznać porażenie mózgowe u noworodka?

    Stan noworodka oceniamy za pomocą znanej chyba wszystkim skali Apgar. Noworodki, które dostały mniej niż siedem punktów w tej skali (na dziesięć możliwych), powinny być jeszcze w szpitalu zbadane przez neurologa dziecięcego. A potem drugi raz, parę tygodni później (ale przed upływem dwóch miesięcy). Niski wynik w skali Apgar nie przesądza o tym, że będą jakieś problemy, bo nawet przy trzech, czterech punktach wszystko może być w porządku, chodzi jednak o to, by takie dziecko było uważniej obserwowane przez lekarzy. Badanie neurologiczne wskazane jest także u wcześniaków, nawet tych, które dostały dużo punktów.

    Na co powinni zwrócić uwagę rodzice, kiedy są już ze swoim noworodkiem w domu?

    Po pierwsze na to, jak dziecko się układa - czy leżąc na brzuchu lub na plecach nie wygina się nienaturalnie w którąś stronę. Może to być zupełnie niewinne i wynikać z ułożenia dziecka w macicy. Jeśli jednak po kilku tygodniach ta asymetria nadal trwa, dziecko powinien obejrzeć neurolog, który zbada też jego odruchy i dopiero na tej podstawie będzie mógł orzec, czy są powody do niepokoju. Innym ważnym objawem jest drżenie rączek i nóżek. U noworodka bywa ono wyrazem zwykłej niedojrzałości układu nerwowego i często mija samo. Ale czy to jest norma rozwojowa, czy też zwiastun problemu, ocenić może tylko lekarz, najlepiej neurolog.

    A u niemowląt? Jakie objawy powinny niepokoić rodziców?

    Kiedy w trzecim miesiącu życia podciągamy niemowlę za rączki z pozycji na wznak, główka nie powinna opadać bezwładnie. Inne niepokojące objawy to kłopoty ze ssaniem i połykaniem, zbyt wolny lub zbyt szybki wzrost obwodu główki. Warto wiedzieć, że u donoszonego noworodka obwód główki w ciągu pierwszych trzech miesięcy powinien wzrosnąć o 6 cm, a w ciągu następnych trzech o 3 cm. U dwu-, trzymiesięcznego dziecka naszą uwagę powinno także zwrócić nadmierne napięcie mięśni nóg i rąk, które wcześniej mogło być trudne do uchwycenia. U dzieci starszych, powyżej trzeciego miesiąca, niepokojąca jest również pewna asymetria w sprawności rąk czy nóg, np. sięganie po zabawkę stale jedną rączką.

    A jeżeli niemowlę zaciska kciuk w dłoni? Czy to też jest powód do niepokoju?

    Teoretycznie dziecko ma prawo tak robić do końca czwartego miesiąca, ale czasem już w trzecim miesiącu lekarz widzi, że kciuk jest nadmiernie zaciśnięty. Później (zazwyczaj powyżej szóstego miesiąca) może wystąpić jeszcze inny niepokojący objaw: kiedy bierzemy dziecko pod pachy i trzymamy je w powietrzu, krzyżuje ono wyprostowane nóżki.

    Co pomaga neurologowi postawić diagnozę?

    Przede wszystkim USG przezciemiączkowe, całkowicie bezpieczne i niosące dużo informacji. Jeżeli dziecko dostało niewiele punktów w skali Apgar, powinno się zrobić USG już na oddziale noworodkowym i powtórzyć po drugim tygodniu życia. Prawidłowy wynik oznacza, że na 95 proc. wszystko jest w porządku. Może się co prawda zdarzyć, że USG jest prawidłowe, a dziecko ma objawy porażenia, bo ta metoda nie daje wglądu w sam mózg. Ale właśnie dlatego, że badanie jest zupełnie nieszkodliwe, dopóki nie zarośnie ciemiączko, można je robić wielokrotnie. Tomografia i rezonans magnetyczny wymagają znieczulenia, co nie jest dla dziecka całkiem obojętne, więc te badania wykonuje się wyjątkowo.

    A jeśli diagnoza się potwierdzi? Jak można pomóc dziecku?

    Podstawową metodą jest rehabilitacja, która, mówiąc w dużym uproszczeniu, pobudza powstawanie nowych połączeń w mózgu. Mózg ma pewną liczbę komórek, które mogą się różnicować w zależności od potrzeby i zastępować te zniszczone. U małych dzieci mózg jest znacznie bardziej plastyczny i dlatego tak ważne jest, by rehabilitację rozpocząć już w pierwszym półroczu. Te same ćwiczenia dadzą nieporównanie większe efekty u dziecka trzymiesięcznego niż u dziecka dziewięciomiesięcznego.

  • mama-stefcia 18.04.08, 23:35
    Co dzieci z okołoporodowymi zaburzeniami neurologicznymi czeka w dalszym życiu?

    Dzięki trafnej diagnozie i wczesnej rehabilitacji udaje się odtworzyć utracone połączenia nerwowe i zdecydowana większość dzieci odzyskuje normalną sprawność ruchową. Kiedy spotykamy naszych pacjentów, gdy mają sześć, siedem lat, często nic nie wskazuje na to, że kiedyś się u nas leczyli. Wiele osób sądzi wprawdzie, że wczesne uszkodzenia mogą mieć związek z zaburzeniami koordynacji ruchowej i dysleksją, ale niełatwo to udowodnić. A nawet jeśli takie kłopoty szkolne wystąpią, to przy pomocy rodziców i pedagogów z czasem wszystko się wyrówna.

    Co powinno zwrócić twoją uwagę

    Przedstawione w tej tabelce objawy mogą być związane z uszkodzeniem układu nerwowego.

    To ty najdłużej jesteś z dzieckiem. Twoje spostrzeżenia mogą być bardzo cenne. Jeśli podzielisz się nimi z pediatrą, będzie mógł postawić diagnozę i albo rozwiać twoje wątpliwości, albo zalecić rehabilitację.

    Pod koniec 1. miesiąca życia

    • Dziecko ma skłonność do odchylania głowy i wyginania się do tyłu.

    • Nie leży prosto, przekrzywia się w lewo lub w prawo.

    • Jest ospałe.

    • Ma drżenia rączek i nóżek.

    • Ma niespokojny wzrok, oczopląs.

    • Ma bardzo napięte mięśnie nóg i rąk (trudno je ubrać).

    • Niespokojnie ssie, szarpie się, krztusi, wymiotuje.

    Pod koniec 3. miesiąca życia

    • Dziecko nie skupia wzroku na osobach i przedmiotach.

    • Kiedy podciągamy je za ręce z pozycji leżącej, główka opada w tył.

    • Kiedy bierzemy je na ręce, nie potrafi utrzymać główki.

    • Jest nadmiernie wrażliwe na głos lub dotknięcie (reaguje krzykiem, drżeniem, sztywnieje ze strachu).

    • Ma trudności z odwodzeniem nóżek (sprawia to kłopot przy przewijaniu).

    Pod koniec 6. miesiąca życia

    • Dziecko nie przekręca się na boki.

    • Nie bawi się rączkami, nie chwyta zabawek, mocno zaciska piąstki, kciuki chowa w dłoni.

    • Ma ubogą mimikę, nie reaguje na głos matki.

    • Mięśnie rąk i nóg ma mocno napięte.

    • Obciąga palce stóp, co wygląda jak u baletnicy.

  • kathrin1982 05.05.08, 17:13
    Witam mam na imię ksia od 2 tyg jestem matka, moje dziecko urodzilo sie w 41 tyg ciazy i po cc stwierdzono bardzo silne niedotlenienie okoloporodowe, po urodzeniu dostal 2 punkty, od tamtego czasu przebywa na intensywnej terapi dla noworodkow, mam pytanie czy ktoras z mam moglaby mi opowiedzien o nastepstwach niedotlenienia oraz ile czasu takie noworodki spedzaja na oiomie, prosze o odpowiedzi
  • fajnyszkrabek 06.05.08, 10:02
    wydaje mi sie ze to zalezy do zdrowia a główinie od jego poprawy.
    musisz dowiadywac sie od lekarza prowadzacego. jakie badania mu
    wykonuja i jaki jest jego stan.

    a napisz jeszcze jaki poród miałaś? jak długo trwał i dlaczego
    cesarka?

    ps. maluszki sa bardzo silne. a twoja miłośc i cierpliwośc sprawi że
    niedlugo bedziesz go miała u siebie w domku
  • kathrin1982 06.05.08, 11:46
    cesarskie ciecie mialam dlatego iz porod naturalny trwal 17 h ale bez jakich
    kolwiek postepow i dlatego lekarze zdecydowali na cc tylko troche za pozno;/
    jestem zalamana cala ciaza bez problemow, badania prenatalne wszystko super a tu
    nagle przez taki porod moje dziecko walczy o zycie, a co najgorsze boje sie jak
    sie to wszystko zakonczy. dltego chcialabym sie dowiedziec jak w przyszlosci te
    dzieci funkcjonuja.
  • danio04 09.05.08, 18:46
    witam
    proszę się nie martwić na zapas,z tego co ostatnio czytałam większość dzieci
    wychodzi z tego beż żadnych problemów,mój syn w pierwszej minucie dostał tylko 1
    pkt a i tak bardzo szybko doszedł do siebie,przebywał w szpitalu tylko dwa i pół
    tygodnia później przez rok był pod kontrolą neurochirurga i jeździliśmy w tym
    czasie na specjalną gimnastykę ponieważ stwierdzono u niego zbyt mocne napięcie
    mięśniowe,teraz ma już prawie 4 latka i na ostatnich badaniach(miesiąc temu)
    stwierdzono że rozwojowo jest na etapie prawie pięciolatka,normalnie już nie
    chodziliśmy do lekarza z powodu przebytego niedotlenienia,tylko że mój syn
    ciągle nie mówi i lekarze szukając przyczyny tego powiedzieli że to nie wina
    tego niedotlenienia....
  • woda-niegazowana 09.05.08, 19:03
    A z jakiego konkretniej powodu synek trafił na oiom ??? Chodzi mi o to czy jest na własnym oddechu, czy ma oddech wspomagany, czy zastępczy ??? Czy ma drgawki???? Jakie są wyniki badań usg główki- czy ma wylewy dokomorowe ????
    No i jeszcze jedna ważna rzecz- czy nie przyplątało sie jeszcze dodatkowo coś np. jakaś infekcja ?????
    Noworodki mają bardzo dużą możliwość regeneracji dlatego nie trzeba sie martwic na przyszłość. Życzę zdrówka dla synka :-))))
  • kathrin1982 12.05.08, 08:47
    witam:) moj synek trafil na oiom bo nie potrafil sam oddychac, mozna powiedziec
    ze oddychala za niego aparatura. Jednak musze z radoscia przyznac ze dokladnie
    od wczoraj synka przewiezli na patologie noworodka gdyz stwierdzono u niego
    znaczna poprawe tzn potrafi sam oddychac i obny to juz trwalo wiecznie. szczerze
    mowiac lekarze nie mowia za wiele odnosnie wynikow badan, ale nie zaobserwowalam
    drgawek ani tez nie slyszalam zeby mial jakies wylewy. wiem ze mial bardzo
    powazne zapalenie pluc jednak na dzien dzisiejszy jego plucka sa juz w duzo
    lepszym stanie, wiem ze czeka go jeszcze mnostwo badan, wyglada tak zdrowo z
    czego sie bardzo ciesze, ale no martwie sie jak sie bedzie rozwijal.Ale w glebi
    serca wierze ze wszytstko bedzie dobrze:)
  • woda-niegazowana 13.05.08, 13:31
    Bardzo się cieszę, że Twój synek ma się już lepiej. Dobrze, że od razu trafił na oiom bo zwlekanie może zaszkodzić ( znam to :-(((( ).
    Dowiedz się o wyniki usg mózgu, bo to może być poważne powikłanie po niewydolności oddechowej. Jeżeli masz taką możliwość to karm synka piersią bo pokarm zdrowszy, a i jest to coś na kształt rehabilitacji.
    POWODZENIA :-D
  • kathrin1982 15.05.08, 20:07
    witam dowiedzialam sie dzis od lekarza ze moj synus mial wylew dokomorowy II
    stopnia, Jestem przerazona:(( czy ktoras z mam wie cos o takim wylewie? co
    wogole oznacza II stopien? prosze o odpowiedzi z gory dziekuje.
  • fajnyszkrabek 15.05.08, 22:32
    czasami wylewy sie zdarzają niestety. ale jak mi to lekarz
    powiedział " siniaków sie nie operuje i musza sie wchłonąc". u
    naszej córci było tak samo. tylko że miała wylew do nadnercza. po 3
    mies nie było juz ani śładu tylko trzeba kontrolowac i powtarzac
    badanie. w razie potrzeby skontaktowac sie z dobrym neurologiem
  • kathrin1982 17.05.08, 14:30
    witam:) jak wiecie wczesniej pisalam o moim synku ktory urodzil sie silnie
    niedotleniony, dostal 2 punkty na oiomie walczyl o zycie, w tej chwili przebywa
    na patologi noworodka, i tak wczoraj rozmaiwalam jego pania doktor prowadzaca i
    stwierdzila ze w mozgu nie stwierdzono niedotlenienia oraz nie widac juz zadnego
    wylewu, i wyglada na to ze moj syn bedzie normalnym zdrowym chlopcem, a po
    lekarz neurolog takze stwierdzil sprawnosc psycho ruchowa na poprawna:) Boze tak
    sie ciesze nawet nie macie pojecia:) jednak synek musi jeszcze polezec na
    patologi gdyz jest jeszcze oslabiony i zaczol wymiotywac;/ Ale czy to jest
    mozliwe ze przy tak ciezkim stanie, lekarze praktycznie nie dawali szans
    przezycia, z glowka jest wszystko ok? A moze poprostu Cud no i moja wiara:)
    Pozdrawiam Mamusie
  • oli.nek 17.05.08, 20:53
    dwójka z trójki dzieci mojej koleżanki miała super problemy przy porodzie. jedno
    2 drugie 3 pkt. wylewy etc. reszty nie opiszę. w każdym razie dzieci te są
    całkowicie zdrowe i sprawne ruchowo a co do inteligencji to można śmiało
    powiedzieć, że powyżej średniej. same piątki a jedno to wręcz na geniusza się
    zapowiada - zanim poszedł do pierwszej klasy przeczytał więcej książek o chemii
    niż ja w całym życiu... nie, no ja nie przeczytałam żadnej ;))

    dziecko jest wstanie wytrzymać więcej niż dorosły a rosnący organizm potrafi się
    o wiele szybciej regenerować niż dorosłego, który się już raczej fizycznie nie
    rozwija a komórki obumierają jak wiadomo. więc cieszymy się razem z tobą :)
  • woda-niegazowana 18.05.08, 08:24
    II stopień wylewu to nieduży wylew, tym bardziej, że jak piszesz wchłonął się już.
    Dzieci, a szczególnie noworodki mają takie możliwości regeneracji, że trudno ocenić czy ma szanse, czy nie. Bardzo często z teoretycznie beznadziejnych stanów wychodzą bez szwanku.
    Pytasz czy to możliwe, że po tak ciężkim stanie wszystko z główką może być dobrze???? Tak :-))) Jeżeli szybko były podjęte odpowiednie działania i niedotlenienie było krótkotrwałe to dziecko poradzi sobie.
    Był taki chłopiec przywieziony z innego szpitala, któremu nikt ( po cichu ) nie dawał szans (sepsa z zaburzeniami oddychania, z drgawkami), a on pięknie się zebrał, wyszedł karmiony piersią i co rok przyjeżdża na swoje urodziny z tortem :-)))))
    Życzę pełnego i szybkiego powrotu do zdrowia :-D


    A co z karmieniem piersią??????
  • kathrin1982 18.05.08, 21:46
    Karmienie piersia? i wlasnie tu mam problemy;/ maluszka nie mam przy sobie i
    tylko odciagam pokarmu ale to jest za malo;/ w ciagu dnia udaje mi sie tylko
    odciagnac ok 20 ml;/ i nie wiem co robic zeby bylo go wiecej a nie mam
    mozliwosci przystawiania malego;/ poza tym martwie sie bo moj maluszek nie chce
    za bardzo jesc i wogole wymiotuje ale to moze przez to szpitalne mleko?
    chcialabym podawac mojemu dziecku moj pokarm tylko jak go naprodukowac;]
    dziekuje wszystkim mamusiom za wyrozumialosc i pomoc:) Pozdrawiam
  • czuszkaa 18.05.08, 22:36
    zadaj pytanie lub poszukaj informacji na forum karmienie piersią
    wklejam linka i zycze powodzenia.

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570
    --
    Emilka - 20.11.2007
  • woda-niegazowana 19.05.08, 14:29
    Czy nie ma możliwości, żebyś położyła się na oddział skoro dziecko już jest karmione ????? Pytam, bo tu gdzie pracuję każda mama która chce karmić jest przyjmowana na oddział i walczymy o pierś.
    Jeżeli nie, to może możesz chociaż przystawiać dziecko jak przychodzisz w odwiedziny??? Każde przystawienie do piersi zwiększa laktację. A co do odciągania to najlepiej jak byś to robiła w odstępach czasu takich jak karmione jest dziecko- przypuszczam, że co 3 godziny. Nawet jeśli odciągniesz mało nie przejmuj się, ważne, żeby pobudzić produkcję pokarmu.
    Nie wiem dokładnie co w tym jest, ale dzieci po przejściach z butelek jedzą gorzej. Niestety ostatnio nie było mamy dużego dzidziusia, ani wcześniaka przyjętego z innego szpitala, która zdecydowałaby się na karmienie naturalne. A to małe dzieci w domu i nie chcą się "położyć", a to w innym szpitalu zablokowali im laktację ( :-(((( ).
    Porozmawiaj z ordynatorem o przystawianiu i może się uda. Trzymam kciuki :-))))
  • kathrin1982 20.05.08, 13:30
    no wlasnie chcialam sie pochwalic bo od jutra bede se swoim synusiem:) poloze
    sie na oddzial gdyz on jest gotowy do wypisu do domku no ale musi zaczac
    normalnie jesc, bo jak narazie nie chce ssac z butelki, no i jak sie poloze to
    bede miala mozliwosc przystawienia go do piersi moze akurat mu sie spodoba i
    zacznie normalnie jesc:) zyczcie mi powodzenia no i zebysmy szybciutko wyszli:)
    Dziekuje za dobre rady:)
  • anna4371 19.05.08, 15:11
    witam ja teą mam problem z maluszkiem urodził sie w ciężkij
    zamartwicy dostał tylko 1pktna koniec doszedł do 4pkt 12dni na
    ojomie niestety efekty niedotlenienia sa wzmozone napiecie i zmiany
    w mózgu neurolog mówi ze jest bardzo zle zle my sie nie poddajemy i
    cwiczymy tak bym chciała zeby wszystko skonczyło sie dobrze
    pozdrawiam wszystkie mamy a maluszkom zycze zdrowia
  • woda-niegazowana 19.05.08, 19:18
    Dobrze, że jesteś dobrej myśli, bo u noworodka dosłownie cuda mogą się zdarzyć. Znam przypadki, że cofają się zmiany wewnątrzmaciczne mózgu.
    Życzę cierpliwości i duuuuuużo zdrowia :-)))
  • kathrin1982 20.05.08, 08:22
    Prosze sie nie martwic moj synek tez lezal ponad 2 tyg na oiomie z silnym
    niedotlenieniem lekarze praktycznie nie dawali szans ale udalo:) dzis jest juz
    na patologi i ma sie znacznie lepiej:) Prosze sie nie poddawac i mocno wierzyc w
    dzidzisia a napewno bedzie lepiej:) pozdrawiam
  • anna4371 20.05.08, 15:18
    bardzo bym chciała zeby wszystko skończyło sie dobrze zapomniałam
    napisać ze w pierwszej minucie nasz syn dostał 1pkt za zabarwienie
    skóry reanimacja trwała 20min dostał 3 razy adrenaline prosto w
    serce po 18dnich trafilismy do domku ale w lipcu czeka nas kolejny
    pobyt w szpitalu bo nasz synus bedzie miał robiony rezonans główki
  • woda-niegazowana 20.05.08, 20:23
    Po tym co jeszcze dopisałaś muszę Ci powiedzieć, że trafiłaś chyba na dobry szpital. Śmiem twierdzić, że są też takie, gdzie nie uratowaliby Ci dziecka .
    Jeszcze raz życzę DUUUUUUUŻO zdrówka
  • anna4371 21.05.08, 22:18
    szpital był beznadziejny bo to oni doprowadzili do tej sytuacji
    trzymali mnie 10godzin a do szpitala zgłosiłam sie z powodu braku
    ruchów płodu a oni nic z tym nie robili dopiero pózniej jak sie
    zaczoł tracić puls to robili cesarke na cito byłam przecieta a
    jeszcze nie znieczulona tyle tylko mielismy szczescia w tym
    nieszczesciu ze sala do ciecia była wolna bo miała tam wjechać inna
    pacjentka no i oczywiscie najważniejsze ze był tam ordynator z
    noworodków i podjoł sie reanimacji naszego synusia bo gdyby go nie
    było to wpisali by nam poprostu martwy noworodek pozdrawiam i zycze
    zdrowia
  • anotni522 23.05.18, 14:46
    jak się ma Pani synek. Jestem w podobnej sytuacji, dwa tygodnie na oiomie , wczoraj odłączyli aparaturę pomagająca synkowi oddychać, wyszły zmiany na renozansie mózgu, syn rusza się ale źrenice pozostają jakby martwe
  • aniazavonlea 20.05.08, 11:45
    Moja corcia urodziła się w zamartwicy dostala kolejno 2,8,9 punktow,
    przedluzający sie porod, odmowienie cesarki i niedotlenienie.
    corka urodziła sie duża i silna i od początku wszytsko było ok, usg glowki nie
    wykazalo zmian i wylewow, ćwiczyłam z nią na poczatku ale tylko zapobiegawczo.
    Miałam to samo co Ty, czytałam duzo o niedotleniniach balam sie porazenia ale
    dziecko zaczeło chodzic przed rokiem i świetnei sie rozwija! Zatem wszytsko ok.
    Ja zawsze mówiłam ze dziewczynki są silniejsze! Moja bez szwanku wyszła z tego
    niedotlenienia a rozija sie szybciej niz rozwiesnicym mowi wiecej itd. Dzieci
    potrafia wyjśc cało z poważnych niedotlenien...i szybko się regenerują..ja juz
    zapomnialam jak sie bałam ale lepiej dmuchac na zimne..
  • bercia_26 20.05.08, 20:25
    Witam.Mój synuś ma 3 miesiące i 1 tydzień.Urodził sie przez cesarskie
    cięcie.Dostał 9 pkt(1 dojęto za kolor skory).W szpitalu robili usg głowy i
    wyszła powiększona komora boczna.Dostaliśmy na wizytę kontrolna i okazało sie,
    ze to był wylew II stopnia.Mamy kolejna kontrole 5 czerwca.Stwierdzono, ze
    wszystko jest w normie.Prywatnie doodatkowo pojechałam do neurologa-tez
    stwierdził, że wszystko ok.Zlecił rehabilitację, wizyte u okulisty i mierzenie
    główki raz w tygodniu.Na rehabilitacji byłam tylko 2 razy, bo nie jest konieczna
    i jest to raczej forma kontroli.Teraz ide za 3 tygodnie.Pozostała mi jeszcze
    wizyta u okulisty.Dziecko rozwija się prawidłowo, jest super
    człowieczkiem.Zastanawiam się dlaczego wcześniej nic nie wykryto, dostał
    przecież 9 pkt.Powiem Wam szczerze, że cieszę się że wszystko dobrze, ale tak
    strasznie się boje.Ta nie pewność.Jestem pełna wiary, że będzie dobrze, ale
    strach pewnie będzie mi towarzyszył długo.
  • ju8 22.05.08, 21:46
    Witam,

    moja cora urodzila sie w zamartwicy 2/5/7.
    Usg wykazalo wylewy, poszerzone komory boczne byly dosc znacznie. Przy okazji wzmozone napiecie, nietolerancja laktozy, ech,
    Zaciskala kciuki przez kilka miesiecy, nawet nie wiecie jak sie cieszylam kiedy w koncu sama chwycila do raczek zabawke.
    Oczywiscie caly czas byla rehabilitowana, stala opieka neurologa I ortopedy.
    Miala ok. roku jak neurolog powiedzial ze bedzie dobrze, ryczelismy z mezem z radosci...

    Teraz mala ma 4 lata I jest zupelnie zdrowa dziwczynka:)
    --
    Moja Madzia ma dzisiaj
    tiny.pl/qj82
  • sabko 23.05.08, 18:20
    To ja też napiszę pocieszający wątek. Moja córka urodziął się w bardzo ciężkim
    stanie dostała 2,4,6 pkt. Przez 10 dni leżała na OIOM-ie. Miała wylewy,
    podejrzenia zapalenia opon mózgowych, zachłystowe zapalenie płuc i jeszcze kilka
    innych schorzeń. Dodam, że wszystko przez odklejenie łożyska które nastąpiło
    podczas porodu.
    Dziś małą ma 3 latka. Odkąd wyszłyśmy ze szpitali po miesiącu od urodzenia
    praktycznie nigdy nie chorowała, nie potrzebowała też rehabilitacji ani innego
    wspomagania rozwoju . Jest bardzo sprawna fizycznie, i intelektualnie. W wieku
    2,5 lat poszła do przedszkola. Jest najmłodsza a radzi sobie świetnie.
    Jestem bardzo dumna z mojej Oliwki i mogę potwierdzić że fatalny start niczego
    nie przekreśla :-)
    --
    szczęśliwa mama Oliwki ( 08.03.2005) i Jasia ( 21.05.2007)

    mam książki zawsze pod ręką ;-)
  • bercia_26 23.05.08, 20:13
    Nawet nie wiecie ile pocieszenia dają takie wypowiedzi.Ja codziennie modle się,
    aby nasz synuś wyszedł z tego bez żadnych urazów.Na dzień dzisiejszy jest super
    i mam nadzieje, że tak zostanie.
  • tumki 24.05.08, 19:26
    Dobrze, że istnieje takie forum, że ludzie dzielą się swoimi
    doświadczeniami.
  • gwiazdka.3 24.05.08, 20:59
    Codziennie zaglądam na tę stronę. Dziękuję za wszystkie wypowiedzi!!!
  • woda-niegazowana 24.05.08, 23:36
    Życzę wszystkim dzieciakom duuuuużo zdrówka, a rodzicom wiary i cierpliwości.
    Jednocześnie chciałam podziękować Jurkowi Owsiakowi i wszystkim którzy wspierają Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. To dzięki nim można ratować więcej dzieci, znacznej części zaoszczędzić powikłań związanych z leczeniem. Niestety są szpitale, gdzie darowany sprzęt stoi w piwnicach, a dzieci transportowane są do innych szpitali ( w momencie kiedy transport pogarsza rokowanie :-(((( ).
    Kochane mamy :-))) Wiem, ze każda z was bardzo chce i jest przekonana, że urodzi zdrowe dziecko, ale czasem warto się zorientować co może "zaproponować" oddział neonatologiczny.
    Jeszcze raz DUUUUUUUUŻO zdrówka :-))))
  • kathrin1982 30.05.08, 10:23
    Witam wszystkie mamy,moj synus jest juz ze mna:) Po 20 dniach na oiomie i 13 na
    patologi noworodka wkoncu jest juz z nami. Wypis dostal bardzo szczegolowy ze
    szpitala na 6 stron;/Jest Kochany nie daje czasami mi zyc bo ma problemy z
    piciem ze smoczka wiadomo po sondzie do zoladka u takiego dzidziusia ciezko mu
    sie nauczyc ssania, ale dziennie walczymy cierpliwie zeby wkoncu nauczyl sie
    pic. fakt po tak ciezkim stanie czekaja go kontrole u specjalistow ale to
    dopiero za 3,4 mc:) Jak narzie jak na 1,5 miesieczne dziecko wszystko jest
    prawidlowe:) i Oby tak dalej:) Kochane mamy uwierzcie cuda sie zdarzaja:) trzeba
    tylko mocno wierzyc:) pozdrawiam
  • gwiazdka.3 30.05.08, 15:54
    Pozdrawiamy mocno Pania i synka. życzymy duuuuuuuuuuuuuużo
    zdrowka.Trzymajcie się!!!!!!!!!!!!
  • woda-niegazowana 30.05.08, 16:36
    Przepraszam, że z uporem maniaka ja znowu z tą piersią.....
    Malutki nie chce jej ssać ???? Często dzieci po przejściach wolą i lepiej sobie radzą z piersią.

    Oczywiście gratulacje i dużo zdrówka :-))))
  • gwiazdka.3 30.05.08, 16:09
    Prosze napisać ile synuś miał punktów w kolejnych minutach (jak
    dochodził do siebie?)
  • kathrin1982 04.06.08, 15:47
    Witam mamuski:) moj synek dostal 2 punkty a nastepnie 3,4. Po przewiezieniu na
    oiom lekarze nie dawali mu szans, jednak po 2 tyg jego stan tak sie poprawil ze
    mogl trafic juz na patologie. Po miesiacu w szpitalu wkoncu mam juz go przy
    sobie:) Caluje i zycze duzo cierpliwosci no i oczywiscie duzo wiary:)
  • s.ivona 30.05.08, 17:24
    ja sama jestem przypadkiem dziecka z zamartwicy. gdy sie urodzilam
    byla fioletowa, nie plakalam, nie oddychalam.
    teraz mam juz hmmm...nascie lat:), dwoje dzieci i mam sie swietnie:)

    serdecznie pozdrawiam. glowa do gory! bedzie ok:)
    --
    Iwona & Szymon (24.06.04) & Magdalena (25.09.06)
  • bercia_26 04.06.08, 16:41
    Jutro jedziemy na kontrolne usg.Tak bardzo się denerwuje.Widzę po synusiu, ze
    jest wszystko ok, ale zawsze ten strach.....
  • gwiazdka.3 06.06.08, 12:15
    Mój neurolog twierdzi, że nawet 0 punktów w piwrwszej i 0 punktów
    w trzeciej minucie nie przesądza o tym, że musi być żle.
  • gwiazdka.3 06.06.08, 12:18
    Do kathrin 1982 Punktacja rosła. To super!!!!!!!! Życzę zdrówka.
  • anna4371 06.06.08, 17:02
    moje dziecko zaczeło sie do mnie uśmiechać jestem taka szczesliwa a
    neurolog mówi ze jest bardzo żle a mały robi swoje ale lekarz z
    rechabilitacji mówi nam ze nasz syn ma jak narazie wszystkie odruchy
    prawidłowe POZDRAWIAM WSZYSTKIE MAMY BEDZIE OK NE MOŻEMY SIE PODDAĆ
  • gwiazdka.3 09.06.08, 13:47
    Bardzo chciałabym porozmawiać telefonicznie lub na gadu-gadu z
    Paniami SABKO i WODA-NIEGAZOWANA. Czy jest taka możliwość? Jeśli
    tak, to z góry dziekuję.
  • woda-niegazowana 09.06.08, 14:38
    Jestem wyjątkowo niekumata w komputerze :-(
    Dowiem się o gadu-gadu i nie ma problemu dam znać ( chyba, ze jesteś w stanie
    mnie poinstruować na forum).Na podanie numeru telefonu jakoś nie mogę się
    zdecydować, bo tyle "dziwnych" ludzi jest.
    Pozdrawiam i obiecuję, ze postaram się coś załatwić ( dla własnej korzyści też
    :-))) ).
  • gwiazdka.3 09.06.08, 17:56
    Serdecznie dziękuję za tak szybką reakcję.Nie jestem w stanie
    poinstruować Pani jak zakłada się gadu-gadu, bo sama tego nie
    zakładałam, tylko mój znajomy.chciałabym bardzo podzielić się z
    Panią swoim problemem, porozmawiać. Pani dzięki Bogu ma już to za
    sobą!!!!!!! Serdecznie pozdrawiam tak wyjątkową osobę i życzę
    zdrówka z nadzieją, że kiedyś się usłyszymy.
  • woda-niegazowana 12.06.08, 08:35
    Właśnie założyłam gg. ( sama :-) ).
    Jak chcesz to pisz 6472568.
    Nie zawsze mam czas, żeby zasiąść przy komputerze, ale jak już zasiądę to zazwyczaj mam trochę czasu.
    Pozdrawiam.
  • gosia7608 09.06.08, 20:20
    ja też miałam przedłużającą się II fazę, ale ja miałam naciete
    krocze. Moje malenstwo dostalo 6,7,10,10. Uwazam, ze to winna
    poloznej i lekarki, ktory odbieral porod!!! Ja bylam wrecz pewna, ze
    bede miala naciete krocze, bo malenstwo wazylo ponad 4 kg, a one do
    konca chcialy, abym rodzila silami natury. Nie martw sie!!! Ja
    wierze , ze moje malenstwo jest zdrowe!!! i twoje rowniez. pozdro
  • fajnyszkrabek 09.06.08, 22:09
    jestem autorka tego tematu, chce podzielić sie z Wami moimi
    przezyciami. od porodu minęło 13 mies. stan mojej córci po porodzie
    jest opisany na samym początku.
    dziecko było 3 razy na instruktarzu u rehabilitanta, 4 razy usg
    główki ( nic nie wykazało). w poradni neonatologicznej i
    neurologicznej. w ciagu tego roku troszeczke sie nachodziłysmy po
    tych lekarzach ale chyba było warto. bo zawsze z gabinetu
    wychodziłam z uśmiechem na twarzy. na szczescie te biegania juz sie
    skonczyły. p. neurolog pokazujemy sie kontrolnie co 3 mies.

    a to sukcesy mojej córci ( chwalę się:-))

    5mies- obracanie sie z placków na brzyszek
    5,5 mies. odwrotnie
    6- pełzanie do tyłu
    6,5 do przodu
    7 mies.- samodzielnie usiadła ( nigdy jej nie sadzaliśmy chyba że na
    kolanach)
    7,5- zaczeła raczkować, wstawać i powoli chodzic przy meblach (
    praktycznie odbyło sie to w ciągu kilku dni)
    10 mies- samodzielnie zaczeła chodzić


    teraz ma 13 mies. jest super zdrowym dzieciaczkiem. sporo mówi jak
    na swoj wiek, rozumie . ładnie je a do tego jest bardzo
    grzeczniutka. w nocy sie nigdy nie budziła a wiec bardzo nie
    odczulismy "słodkiego cieżaru" bycia rodzicami.



    ps. dziekuje za tyle odpowiedzi. jestem szczęśliwa że nasza historia
    tak sie zakończyła. mam nadzieje że już nic na wierzchnie wyjdzie.
    jak ktos bedzie chciał pogadac to prosze napisac podam numer gg
  • gwiazdka.3 10.06.08, 07:25
    Gratuluję sukcesu! Bardzo chciałabym z Pania porozmawiać. Proszę o
    numer gg. Pozdrawiam!
  • fajnyszkrabek 10.06.08, 12:27
    51136589- pisac nawet jak jestem niewidoczna
  • gwiazdka.3 10.06.08, 19:04
    Nie mogę porozmawiac na gg, bo nie ma corki, a ja sie nie znam. Proszę napisać
    czy dziecko było rehabilitowane? Jak długo?
  • madzioraa_23 12.06.08, 10:25
    Witajcie dziewczyny:) fajnie ze sie ze soba kontaktujecie i rozmawiacie o swoich
    pociechach. ciesze sie ze wszystko po tak trudnych chwilach z waszymi szkrabkami
    jest oki. Moj synek ma obecnie 14 mc, urodzil sie niedotleniony(dluga II faza
    porodu, zablokowal sie w kanale szyjki, owinal sie pepowina), lekarze dlugo
    zwlekali z decyzja o cieciu, przestal oddychac, wtedy dopiero szybko cieli.
    Bartek dostal 5,7,8 pkt, mial wylew dokomorowy II stopnia, krwawienie
    srodczaszkowe. od urodzenie mial juz 9 razy robione usg glowki, w wieku 10 mc
    tomografie komputerowa. byl rehabilitowany gdyz nie podnosil glowki, zaciskal
    piastki, jednak szybko sobie z tym poradzil. W wieku 6 mc zaczal raczkowac, 9
    stawac przy meblach, obecnie slicznie chodzi, jest pogodnym dzieciaczkiem:) ale
    niestety komplikacje przy porodzie "daly" wodoglowie, naszczescie nieaktywne. Co
    chwile kontrola usg glowki u chirurga, gdyz ciemiaczko jeszcze spore, kontrola u
    neurologa raz w mc, w poradni zaburzen metabologicznych tez juz nas tam znaja.
    Ale jestem silnej wiary ze wszystko bedzie ok, musi byc ok. tego tez wam zycze
    dla waszych pociech. pozdrawiam was serdecznie
  • elcik23 16.06.08, 22:11
    witam, urodziłam bliźniaki w 36 tygc. alanek dostal 8 pkt, natomiast
    gracjanek 1,5,7,7. zachłysnąl się wodami, z racji wczesniactwa
    obydwa szkraby lezały 3 doby w inkubatorze. stan dzieci przy wypisie
    dobry. mam już synka 3-letniego i porównując bliźniaki to rozwijają
    sie dobrze, silnie trzymają głowkę krećą na lewo i prawo aha mają6
    tyg, dużo śpią i dużo jedzą he he. ale wystraszyłam sie jak
    przeczytałam co to jest i jak tak czytam wasze drogie mamy
    pocieszenia , bo nie sądziłąm żę coś złego nie daj Boże może sie
    dziać. chcialabym sie dowiedzieć jak czesto i gdzie ja mam iśc z
    moim gracjankiem, poniewą do tej pory byliśmy w poradni patologii
    noworodków i gracjan nawet ładniej wypadł niż alan, i jest ok ale
    nikt mi nie mówiła o wizytach u neuologa czy innego lekarza. czy was
    mamy lekarze kierowli czy ktoś wam o tym mówił. prosze napiszcie
    gdzie i kiedy ja mam iść,bo nastepną wizyte mam w połowie lipca czy
    może poczekać do tej wizyty? i w jakim okresie można zauważy cże coś
    jest nie tak? dopiero za parę m-cy? kiedy bedzie okres siadania czy
    mówienia?
    pozdrawiam
  • madzioraa_23 17.06.08, 09:04
    Moj synek jescze w szpitalu po porodzie mial usg glowki, i pozniej skierowali
    nas do neurologa i chodzimy do dzis. Nie martw sie na zapas, jezeli nikt cie nie
    skierowal to najwidoczniej nie ma takiej potrzeby. Poczekaj do nastepnej wizyty
    i sie zapytasz. pozdrawiam i zycze zdrowka dla chlopcow:)
  • elcik23 18.06.08, 10:56
    dziekuje
  • woda-niegazowana 17.06.08, 13:07
    Tak jak napisała moja "przedmówczyni" nie martw sie na zapas.
    Punktacja Apgar jest bardzo subiektywna, ale jednocześnie logiczna czego często nie widać w punktach. Dość częstym "błędem" jest za szybkie ocenianie dziecka. Po narodzinach maluch ma 1 min. żeby się zebrać i przestawić na życie poza łonem matki gdzie są zupełnie inne warunki (dzieci są tam sinawe, a wysoki poziom hemoglobiny nie "dopuszcza do niedotlenienia). Kiedy dzidzius sie urodzi musi zrobić parę oddechów, żeby się zaróżowić ( jego układ oddechowy i krwionośny totalnie zmieniają zasady pracy). Na to potrzebna jest ok. 1min. Zbyt szybkie ocenianie dziecka doprowadza do zaniżenia punktacji i potem być może stresów rodziców. Czy Twój synek był wentylowany, miał podawany tlen po porodzie ??( powinno to być napisane w książeczce).
    Był potem leczony oprócz leżenia w inkubatorze ???
  • elcik23 18.06.08, 10:55
    dzękujeę za tak szybkie odpowiedzi:) wymagał resyscytacji i masażu
    serca zaraz po porodzie, potem włożyli obydwu zresztą do inkubatorów
    i mięli podawany tlen, też mięli usg główki obydwoje w szpialu i do
    tej pory nic więćej, tyle tylko e byli badani w tej poradni
    patologii noworodków i lekarz powiedziała że są zdrowymi i silnymi
    chopakami. jestem skierowna do poradni audiologicznej- już raz
    byliśmy ale badanie nie wyszło( choć ja sie tym nie martwię bo widze
    że gracjan słyszy reaguje na odgłosy, na mój głos, zrywa sie jak coś
    spadnie czy stuknie:) i jszce do okulisty idiemy i tyle. także
    uspokoiłyście mnie trochę kochane:) ja równiez zyczez z całego serca
    zdrowia waszym i naszym dzieciom, przeciez to tylko dzieci słodkie
    robaczki niczemu nie winne
    pozdrawiam
  • kathrin1982 23.06.08, 22:01
    witam mamunie:) dawno mnie tu nie bylo i widze mam przybylo;] kochane ciesze sie
    ze mozemy smialo tu popisac, wyzalic sie i podzielic doswidczeniamni;[ jak
    wiecie moj synek jest juz ze mna, najgorsze mamy za soba;] oczywiscie ma
    skierowanie na mnostwo kontroli ale najwazniejsza kontrola dokladnie uj
    neurologa skonczyla sie pomyslnie;] nawet lekarze mowia ze moj synek jak po
    takiej przeszlosci to wyglada bardzo dobrze no i jak narazie rozwija sie
    prawidlowo i oby tak dalej;] usg glowki nic nie wykazlo;] jednak musimy cwiczyc
    jego glowke bo czesciej synek daje glowke na prawa strone ale cwiczymy oby
    patrzyl bardziej na lewo no i widac juz poprawe;] dzis ma 1 mc i 4 tyg i jesy
    naprawde kochany;] i pomyslec ze naprawde bylo tragicznie ale jak patrze dzis na
    niego i jego usmieszki to dziekuje Bogu ze tak sie to skaczylo;] nas rowniez
    czeka wizyta u audiologa ale widze ze sluch ma dobry no i wzrok takze;] tak wiec
    drogie mamunie wierzcie mi ze nawet z najgorszego wypadku dzidziusie maja szanse
    wyjsc calo;] wiem to na wlasnym przykladzie;]
  • komis_007 30.06.08, 01:09
    Witam od 4 dni jestem tatą, moja żona urodziła przez cesarskie cięcie, poniewarz
    odkleiło się łożysko. nasza córeczka odrazu trafiła na ojom nie mogła sama
    oddychać. po dobie odłączono tlen zaczeła snama oddychac dostaje jakieś leki i
    nadal jest w stanie jaby spała lekarze mówią ze to silne niedotlenienie i obrzek
    mózgu i narazie mic więcej nie mówią, powtarzają tylko że trzeba czekać. nawet
    niewiem ile punktów dostała w drógiej dobie miała drgawki. a teraz na nic nie
    reaguje tylko leży. jak to długo może potrwać może ktoś podpowie.
  • woda-niegazowana 30.06.08, 08:07
    Przy odklejającym sie łożysku może być naprawdę groźnie. Dziecko traci czerwone krwinki które przenoszą tlen. Organizm dziecka produkuje je, ale nie są one dojrzałe i nie mogą w pełni spełniać swojej funkcji.
    To, że dziecko jest "uśpione" to dobrze, bo wszystkie bodźce zewnętrzne powodują u takiego dzidziusia bardzo żywe reakcje, co może powodować właśnie drgawki. Jeżeli krwawienie było niewielkie i krótkie to myślę, że córeczka szybciutko "zbierze" się (widziałam dzieci z nieoznaczalną hemoglobiną które wychodziły ). Musicie czekać co wyjdzie na USG i w innych badaniach, ale tak jak pisałam wcześniej noworodek jest nieprzewidywalny jeżeli chodzi o wszelkie regeneracje.
    Życzę zdrówka córeczce, a wam spokoju i cierpliwości :-)
  • komis_007 30.06.08, 16:52
    dziekuje bardzo za odpowiedz dziś maleńka nadal nie pokazuje objawów
    polepszenia tylko to że gdy dotyka się ja za nóżke to ona tę nózkę
    pręguje tz.wyciąga. dzis po rozmowie z lekażem nadal nie dostałem
    żadnych konkretnych informacj wiem tylko że trzeba czasu bo on sam
    nie jest w stanie powiedzieć co się będzie działo.maleńka dostaje
    także pokarm mamy przez sondę od 2 dni.lekaże narazie wylkuczyli złą
    prace nerek powiedzieli ze nerki filtrują chociaż mała jest
    zacewnikowana.doktor prowadzący powiedział że to dyło bardzo długie
    niedotlenienie.i że jeszcze będa robione badania pod może pod koniec
    tygodnia gdy zniknie obrzęk mózgu. wczoraj w nocy także ochrzciliśmy
    mała ma na inię OLIWIA-MARIA.bardzo ją kochamy i będziemy wytrwale
    czekać.
  • woda-niegazowana 30.06.08, 19:46
    Życzę dużoooooooo zdrówka dla Oliwki i coraz lepszych wyników badań ( dobra praca nerek to bardzo dużo).
    Chyba pisałam już wcześniej, że dostałyśmy kiedyś dziecko z innego szpitala prawie z plamami opadowymi ( jak uzgadniali przyjęcie to dziecko miało średnie zaburzenia oddychania) przyjechało zaintubowane w stanie krytycznym ( takie było od paru godzin tylko nikt tego nie powiedział ). Nikt oprócz rodziny nie wierzył, ze dziecko przeżyje, nerki nie pracowały, duże zmiany w mózgu, wyniki krwi beznadziejne, a jednak dzidzius zebrał się i w stanie całkiem dobrym wyszedł do domu. Jaka jest jego dalsza przyszłość też nikt dokładnie nie wie, ale na chile obecna jest dobrze. Trzymajcie się, niech żona dba o pokarm ( karmienie piersią to dobra rehabilitacja, a pokarm wspaniałe lekarstwo :-D ).
    Życzę zdrówka i dajcie znać od czasu do czasu :-))
  • komis_007 10.07.08, 14:11
    oliwka skończyło juz 2tyg. nadal jest w spiączce dostaje jakieś leki
    przeciw drgawkowe lekaż mówi że jej stan fizyczny stabilzuje się
    uczy nas karmic ją przez sondę.nadal czekamy na konsultacje
    neurologiczną. mała nie płacze nie otwiera oczek tylko czasem gdy
    bieże sie ją na ręce.lekaż powiedział ze mózg jest bardzo mocno
    uszkodzony nie wiem co dalej będzie i odchodzę od zmysłow. dziękuję
    za pozdrowienia!!!
  • anna4371 10.07.08, 23:02
    prosze sie tak nie przejmować nam tez mówili za stan syna jest
    beznadziejny ze moze umrzeć a on pozbierał sie i jest w miare dobrze
    ma zmiany w mózgu ale zachowuje sie normalnie ma jeszcze wzmozone
    napiecie ale i ono zaczyna puszczać niech pan pamieta ze u dzieci
    wszystko jest mozliwe naszej kolezance lekarze mówili ze dziecko ma
    tylko 1%na przezycie stan agonalny dziecko sie pozbierało miała
    wylewy dokomorowe 4 stopnia i pare innych chorób na dzien dzisiejszy
    dziewczynka ma 7 lat i jest całkowicie zdrowa a lekarze mówili ze
    bedzie roslinka grunt to pozytywne myslenie pzdrawiam
  • madzioraa_23 11.07.08, 11:08
    Zycze zdrowka dla coreczki, aby jak najszybciej byla juz w domku z wami. goraco
    pozdrawiam
  • komis_007 21.07.08, 23:53
    Witam ponownie. z nasza córą jest chyba lepiej ale to tylko nasze
    spostrzeżenia lekarze nadal rozkładają ręce neurolog powiedział ze
    nie widzi zmiany od dnia narodzin do dzisiaj. lecz my widzimy że
    mała jes bardziej ożywiona karmimy ja nawet buteleczką zaczeliśmy
    takrze rechabilitację za kilka dni będzie juz nawet w domu. chcemy
    jej stan skonsultować jeszcze z innymi lekarzami mamy kontakt do
    prof.Sergiusz Józwiaka i do pani G.banaszek z Warszawy czy to
    dobrzy lekarze? może ktoś się z nimi zetkną. czytając w ww opisów
    nasza córka ma wyrazne objawy (odchylania głowy, nieopanowanych
    oczek mocno wywróconych ku góże,je łapczywie połykając przy tym
    powietrze, pręży nogi) pozatem miała kolejne badanie usg i lekarz
    powiedział ze nie wdzi poprawy oraz pogorszenia. co robić dalej
    podpowiedzcie. pozdrawiam i dziękuję.
  • woda-niegazowana 22.07.08, 11:30
    Myślę, że dalej musicie czekać. Mimo wszystko to córeczka jest "świeżo" po przejściach i potrzeba jeszcze czasu. Czy żona myślała o karmieniu piersią ??? To dobrze działa jako rehabilitacja, a i pokarm jest niezastąpiony :-)
    Życzymy zdrówka i cierpliwości :-D
  • fajnyszkrabek 08.08.09, 10:45
  • olikrys 31.08.08, 20:16
    6 miesięcy temu znalazłam się w takiej samej sytuacji jak Ty i Twoja
    żona. Różnica polega na tym, iż moje dziecko miało 0 w skali abgard.
    Miałam miesiąc wyjęty z życiorysu - OION i oddział noworodkó do
    pierwszego miesiąca. Lekarze mówili, iż nie można tak od razu
    przekreślić dziecka, że będzie chore, bo noworodki mają to do
    siebie, iż szybko wychodzą z tego typu stanu. Przeżyłam horror.
    Bardzo wcześnie rozpoczęliśmy rehabilitację. Kontunuuję ją do dnia
    dzisiejszego. Efekty są niesamowite. Praktycznie dziecko jest już na
    dobrej drodze. Niektórzy lekarze powiedzieli nawet, iż rehabilitacja
    jest już niepotrzebna. Proszę napiszcie co z Waszym maleństwem - jak
    potoczyły się jego losy. Pozdrawiam.
  • komis_007 10.09.08, 22:14
    witam ponownie dawno mnie tu nie było bo przy maleństwie jest dużo
    pracy. od 1,5mies jesteśmy w domu rechabilityjemy sie dwoma
    sposobami ndt-bobath i vijtom. znikneły drgawki, nawet więcej śpimy
    maleńka czasami ma różne nastroje. to co nas niepokoi to odhylanie
    główki do tyłu i brak kontaktu wzrokowego dziecka nie można niczym
    zaciekawić zdawało by się jakby była w innym (swoim świecie).
    robilismy niedawno usg i zmiany w mózgu sa dosyc duże tak
    powiedziała nam pani robiąca badanie lecz czekamy na opinię
    neurologa. mamy takrze skierowanie do okulisty ta czeka nas badanie
    dna oka. lecz jesteśmy pełni nadzieji i dalej walczymy na tej naszej
    (wojnie) pozdrawiam wszystkich.
  • gwiazdka.3 11.09.08, 20:35
    Szanowny Panie! Życzymy dzidzi duuuużo zdrówka. Wiezrzymy, ze
    wszystko ułoży się dobrze:) Pozdrawiamy mocno!
  • olikrys 13.09.08, 12:25
    Witam. Ja też rehabilituję maleństwo metodą Bobath i Voita. Także
    dostałam skierowanie do okulisty. Byliśmy już tam 3 razy. Jesteśmy
    pod ich stała kontrolą ( Katowice ) , bo małej ucieka jedno oczko.
    Obecnie zrobiłam jej na 6 miesięcy USG przez ciemiączko i czekam na
    wizytę u neurologa. Lekarz wykonujący to badanie powiedział, że ma
    nieznacznie poszerzone struktury. Interesuje mnie , jak często
    robicie ( ile razy w tygodniu ) regabilitację waszemu maleństwu. Ja
    robię to 5 razy w tygodniu. Pozdrawiam.
  • komis_007 15.09.08, 13:16
    witam maleństwo rechabilitujemy ndt 2 razy u rechabilitanta 1w
    tygodniu vojta u rechabilitanta i 4razy dziennie vojtą w domku sami.
    ale pozatem załapaliśmy się do ośrodka dziennej pomocy i tam możemy
    spotykać sie ile chcemy pozatem mała wiekszość dnia przesypia i
    musimy ją wybudzać a szkoda. pozdrawiamy i życzymy zdrówka.
  • tekam68 05.10.08, 01:28
    komis-007 co u was słychać?
  • komis_007 05.10.08, 15:23
    witam u nas nie najciekawiej. pare dni temu wróciliśmy ze szpitala
    bo maleńka łapneła infekcję, tam nas rozłożyli na łopatki pytałem
    się nawet lekarki iednej lekarki czy ja ona idzie do pracy to mysli
    że idzie ludzi leczyć czy w żęzni bydło katować. bo z moich
    spstrzeżeń to oni leczą ale nie wiedzą czym i co. pozatem wytrwałw i
    uparte starania o skierowanie do CZDw warszawiw po wytrwałych bojach
    z lekarzem udało się. mamy nadzieję że tam coś nam więcej powiedzą.
    a maleńka jak to maleńka raz spokój raz krzyk nadal nie skupia
    wzroku i nie ma z nią kontaktu. usypianie po karmieniu trwa zaledwie
    od 1,5 do 2 godziny a po krutkim snie trzeba ją budzic na następny
    posiłek. pozatem często ma napady drgawek i mocne pręzenia.
    robiliśmy ostatnio usg i zmiany są poważne. ALE DALEJ WALCZYMY I
    NIEPODAJEMY SIĘ WIĘŻYMY ŻE WSZYSTKO BĘDZIE OK. POZDRAWIAMY.
  • tekam68 07.10.08, 00:25
    komis-007 trzymajcie się dzielnie, trzymam kciuki. Dobrze, że macie to
    skierowanie do CZD, lekarze tam dobrzy a i diagnostyka na poziomie. Może dajcie
    czasem malutkiej pospać dłużej? :)
    Pozdrawiam, odzywaj się czasem.
  • fajnyszkrabek 02.10.08, 21:16
    a co to za brak zainteresowania. może ktos sie odezwie? chetnie bym
    dowiedziała sie czegos wiecej
  • anna4371 17.10.08, 23:27
    Mam pytanie czy wasze dzieciaczki rozwijaja sie prawidłowo bo mój synus ma 7
    miesiecy i nie robi prawie nic lezy nawet nie obraca sie na boczki jest po
    ciezkiej zamartwicy
  • olesienka 29.10.08, 14:10
    a byliście u neurologa? czy nie zalecił jakieś rehabilitacji? z tego co wiem to
    na boczki dziecko powinno się przewracać w 5-6 miesiącu, tak mówiła nasza
    rehabilitantka. Moja córcia urodziła się również w zamartwicy 2,5,8,9 APGAR -
    rehabilitowałam ją najpierw Vojtą, później Bobath - na dzień dzisiejszy rozwija
    się prawidłowo (ma pewne niedociągnięcia, ale to drobiazgi, które ewentualnie
    mogą powodować wady postawy, ale takie rzeczy zdarzają się również dzieciakom
    "bez przeszłości". Jesteśmy pod obserwacją specjalistów, bo rożnie to może być,
    rehabilitację niestety przerwaliśmy, bo mała się zbuntowała. Córcia ma 10 miesięcy.
  • anna4371 29.10.08, 19:43
    Oczywiscie jestesmy pod stała kontrola nie tylko neurologa i wszedzie nas
    strasza ze jest zle ale my sie nie poddajemy i dalej rehabilitujemy naszego
    synusia wiele osób mówi ze takie dzieci długo nic nie robia a pózniej nadrabiaja
    straty tylko mi juz czasami brakuje sił a rehabilitujemy sie vojta
  • kathrin1982 19.12.08, 17:14
    witam drogie mamy, ja rowniez jestem po przejsciach z moim dzieckiem, 2 punkty
    apgar zamartwica, niedotlenienie, wylew dokomorowy, pierwszy miesiac na
    intensywnej terapi pozniej patologia noworodka, synkowi nie dawali szans na
    zycie, a nawet jezeli to bedzie roslina, a dzis synek ma praiwe 8 mc siedzi sam,
    mowi tata mama baba, jest bardzo pogodny, i kontaktowy, lekarze mowia ze to cud
    ze synek sie tak pozbieral, oczywsice jestesmy rchabilitowani ale mam nadzieje
    ze nadal wszystko bedzie dobrze:) nawet nie dopuszczam do siebie mysli ze moze
    cos byc nie tak z moim dzieckiem:) drogie mamy najwazniejsza jest wiara:) pozdrawiam
  • malgosiapr3 27.10.09, 10:55
    Witam, jestem mamą 2 tygodniowej Oli. Ciąża przebiegała wzorcowo, Mała urodziła
    się przez zaplanowane cięcie cesarskie terminowo. Dostała 10 pkt. Przez pierwsze
    12 godzin życia wszystko było w porządku, potem kilka razy na dobę zaczęła
    spadać jej saturacja. Lekarze szukali przyczyny, aż znaleźli - niedotlenienie
    wewnątrzmaciczne. USG mózgu ok, EEG wskazało, że spadki sat. to drgawki
    padaczkowe. A wynik rezonansu magnetycznego pokazał zmiany w prawej półkuli mózgu.
    Nie wiem co dalej będzie, bardzo się boję, lekarze mówią, że czas pokaże. A
    najgorsze jest to, że Ola zachowuje się jak normalne dziecko, nie widać aby coś
    jej było. Odruchy, napięcie mięśni, źrenice ok, saturacja od tygodnia 96-100%.
    Za 2 tygodnie powtórka rezonansu, wierzę, że wszystko będzie dobrze, musi być,
    nie dopuszczam innej możliwości.
    Trzymajcie kciuki za moja córeczkę. Pozdrawiam.
  • kabiq 25.08.08, 11:45
    Witam,

    Mój synek urodził się z 6 p. Apgar (brak oddechu), po 3 minutach
    8p., po 5min. 9p., po 10min. 10p.
    W szpitalu powiedziano, że wszystko powinno być ok. Nie zrobiono mu
    USG przezciemiączkowego (nawet nie wiedziałem, że powinno być
    zrobione). Jesteśmy umówieni na wizytę u neurologa.
    W tej chwili (syn ma 5 tygodni) wygląda na to, że rozwija się
    normalnie (jest ciekawy świata, skupia uwagę na poruszających się
    przedmiotach i ludziach, odpowiada uśmiechem na uśmiech, leżąc na
    brzuchu ładnie unosi główkę).
    Jedyne co nas niepokoi to raz na jakiś czas drżą mu nóżki (to
    wygląda bardziej jak tik nerwowy, niż drżenie). Trwa to bardzo
    krótko (1-2sek.) i pojawia się 1-3 razy dziennie (najczęściej po
    przebudzeniu lub napinaniu ciała np. przy robieniu kupki).
    Czytałem, że drżenie może być objawem porażenia mózgu i to nas
    przeraziło.
    Czy ktoś miał podobne doświadczenia?
  • mama_oliwki1 11.09.08, 23:22
    witam moze sie dołącze do dyskusji.... jestem mamą Oliwci która ma
    ju ponad 4 latka urodziła się jako wcześniak ponad miesiąc w
    inkubatorze, wylewy III stopnia , niedotlenienie, leukomolaccje....
    duuuuzo tego ( roślinka tak sugerowali lekarze). Oliwcia bardzo
    późno wszystko robiła( skupianie wzroku, kontakt z otoczeniem,
    świadomy uśmiech) do 2 roku życia była dzieckiem leżącym . jak
    skończyła 2 latka przekręciła się na bok ( tak na bok nie na brzuch)
    i od tego czasu nadrabia . teraz jest mądrą dziewczynka która śpiewa
    piosenki( zaczeł mówić jak miała 3 latka) jest bystra i najkochańsza
    na świecie, fakt nie chodzi tylko raczkuje ale to juz mnie nie
    załamuje bo walczymy dalej . Chodzi mi o to że kazde dziecko ma
    własny tryb, nie można na początku mówić ze dziecko będzie roślinką
    lub że będzie ok , czasami dzieciaki na pozór zdrowe nie rozwijaja
    sie w ''książkowym tempie'' a czasami dzieciaczki po przejściach
    potrafia zadziwić . Najważniejsze to kochać bezgranicznie , walczyć
    i nie zastanawiać sie i nie martwić na zapas. Pozdrawiam wszystkich
    i życze duuuużo zdrowia wam i waszym pociechom
    --
    zdięcia Oliwci www.bobasy.pl/oliwcia04
    coś o Oliwci www.klanatu.ovh.org/oliwka/oliwka.htm
  • olikrys 21.09.08, 21:38
    Witam. Nasza mała też miała drżenie nóżki. Było to na OIONie w
    inkubatorze. Wiem , że miała podawany luminal - lek uspakajający i
    robione badanie wykluczające porażenie mózgowe.
  • alegra0 22.09.08, 12:10
    nie martw się na zapas i tylko obserwuj uważnie małąwiem co
    przeżywasz bo przeszłam przez to samo.Moja mała urodziła się po 32
    godzinach w końcu przez wakum, jak ją wyciągali to pępowina się jej
    zaciskała na szyi. Apgar miała 4,6,8,9 w dodatku ok 3 mc-a zaczęła
    podnosić główkę i nagle przestała, myślałam że dostanę zawału.
    jednak to było osłabienie spowodowane chorobą. Neurolog trzymał
    kontrolę nad małą. Teraz ma 4,5 roku super mądra, wygadana no i może
    efekt owego ostrego niedotlenienia nie siedzi na miejscu. W ciągłum
    ruchu, ale to nie ADHD bo miała robione EEG. Żywe srebro tzw.
    potrzebowałam mnustwo sił aby się oswoić z tym że oczy muszę mieć do
    okoła głowy. Jak miała1,5-2 latka to to była prawdziwazmiana dla
    mamusi. Będzie dobrze nie martw się na zapas bo się wpędzisz w
    chorobę. Dbaj o siebie również.
  • fajnyszkrabek 26.09.08, 21:53
    witam. jestem autorka tego watku. widzę ze jest na niego
    zainteresowanie.:-)
    postanowiłam sie odezwac.
    moja córcia ma teraz prawie 1 rok i 5 mies. jest bardzo zdrową i
    mądra dziewczynką. biega jak oszalała. wchodzi wszędzie gdzie tylko
    może. od krzesla po parapet. oczy trzeba miec styłu głowy.( w
    rodzinie mowią ze jest nadpobudliwa a to tylko zywa iskra)
    zaczyna mówic. składac dwa słowa. naśladowac zwierzeta. buduje wieze
    z klocków
    potrafi umyc zabki, robi na nocnik. wie gdzie szafka z ubrankami i
    buciki jak powiem że idziemy na dworek.
    jestem naprawde z niej dumna. cały czas jest pod kontrola neurologa.
    mam nadzieje że nic nam sie juz gorszego niz te niedotlenienie nie
    przytrafi. zaczynam wierzyc że organizm dziecka jest bardzo
    wytrzymały. a ona jest dowodem na to.

    pozdrawiam wszystkich dotkniętych podobnym problemem.
    ps. najwazniejsze jest wierzyc że wszystko bedzie dobrze
  • akasia70 03.10.08, 16:20
    Dzień dobry !

    Moja córka urodziła się pół roku temu.Porod silami natury po 10h
    zakonczony CC.Ostre niedotlenienie 4-7-8-9.Po wyciagnieciu doszła do
    siebie sama.W inkubatorze spedziła cała noc bez tlenu,jedynie
    maska.USG głowki pokazuje (4-krotne) asymetrie (miesci sie jeszcze w
    normach) komor bocznych.Nie wiem czy jest to spowodowane wylewami
    czy tez taka jej uroda.Ma obnizone napiecie miesniowe.Odchyla głowę
    do tylu :-( Jest pod stala opieka osrodka rehabiltacji dziennej 2x w
    tygodniu NDT-bobath i w domciu Vojta.W rozwoju intelektualnym nie
    dostrzegam niepokojacych symptomow.Łapie zabawki,smieje sie,skupia
    wzrok,patrzy gdzie upada zabawka,interesuje sie obrazkami (skupia
    wzrok).Rozwoj fizyczny tez nie najgorzej.Obracała sie na
    brzuszek,ale teraz to tylko robi na prawy bok.Pelza do tylu.Podpiera
    sie.
  • tatahaneczki 23.11.08, 00:47
    Witam.
    Jestem tatusiem 7 miesięcznej Hani.Haneczka urodziła się w zamartwicy
    okołoporodowej miała 2 – 5 – 7 punktów apgar . Żona miała bardzo ciężki i
    wyczerpujący poród w gorączce 41stopni ciężko mi o tym pisać, ale nieszczęśliwym
    zakończeniem całego porodu była śmierć Gosi po 3 dniowej śpiączce na intensywnej
    terapii. To była dla mnie największa tragedia życiowa jaka mnie mogła spotkać ,
    ale to nie koniec horroru na drugi dzień po porodzie Haneczka trafiła na
    intensywną terapię w stanie krytyczny ale stabilny 3 tygodnie w śpiączce
    farmakologicznej w inkubatorze , potem następne trzy tygodnie na patologii
    noworodka . Diagnoza dwukomorowy wylew, niedotlenienie, podwyższone napięcie w
    kończyn górnych oraz dolnych, małogłowie ( mały przyrost obwodu główki do klatki
    piersiowej). Jak się Haneczka troszkę pozbierała wypis ze szpitala , zalecenia
    kontrola neurologiczna ,okulistyczna lekko zezuje (nie odwodzi oczek na
    zewnątrz) oraz rehabilitacja psychofizyczna. Pierwsze tygodnie rehabilitacji to
    NDT-bobath potem stopniowo Vojta ale ostrożnie aby nie powiększyć napięcia w
    kończynach, taki balans między pomocą a ryzykiem podwyższonego napięcia. Na
    chwile obecną vojta 4 x dziennie w domu , oraz w ośrodku rehabilitacji 2 x w
    tyg. Ndt-bobath , 2 razy w tyg. logopeda oraz 1 x w tyg. pedagog. Na chwile
    obecną przyplątały się jakieś drgawki rączek oraz główki kilka razy dziennie
    nawet dosyć często podejrzenie padaczki ale neurolog po eeg nie jest w stanie
    powiedzieć w stu procentach . Hania miała też robiony rezonans magnetyczny na
    szczęście po wylewie wszystko się normuje i mózg bez zmian. Obecnie moja
    Haneczka w wieku 7 miesięcy wodzi wzrokiem uśmiech się na głos macha rączkami
    oraz nóżkami jest ciekawa świata główkę unosi do góry, ale jeszcze nie siada nie
    obraca się na boki ani nie przekręca się na brzuszek. Napięcie pomału ustępuje w
    leżeniu na brzuszku bardzo wysoko unosi główkę oraz podnosi się na rączkach
    usiłuje pełzać jest silną dziewczynką. Walczymy z Hanią o jej normalne życie i
    jesteśmy dobrej nadziei, że nam się powiedzie, bo już widać małe efekty.
    PS. powodzenia wszystkim na ich małych „polach bitew”, wspierajcie się, bo
    powiem wam w pojedynkę naprawdę bardzo ciężko.
  • paulikkk 17.10.08, 22:51
    Witam! Jestem mamą 3,5 letniego synka. Urodził się przez cc w 37 tyg, w ciężkiej
    zamartwicy wewnątrzmacicznej-0 pkt. potem 2 i 4. Był intubowany, reanimowany.
    Trafił na oiom. Dobę był w inkubatorze, następnie już w łóżeczku grzewczym.
    Później jednak nie było z nim żadnych problemów, aczkolwiek neurolog podczas
    każdej wizyty straszyła nas:( że nic jeszcze nie wiadomo...(na początku słabo
    trzymał główkę). Od urodzenia był też pod opieką poradni rehabilitacyjnej,
    jednak nie była ona konieczna (oprócz takich ćwiczonek stymulacyjnych), byliśmy
    tylko pod obserwacją. Obecnie mój synek jest zdrowy. Rozwija się pięknie, w tej
    chwili chodzi do przedszkola, śpiewa piosenki, recytuje wierszyki, "czyta" sam
    książeczki(zna na pamięć;), w wieku 2,5 roku znał wszystkie literki. Jest bystry
    i inteligentny, ruchowo również wszystko super. Byliśmy też u psychologa na
    ocenie rozwoju i na podstawie testów został oceniony na całe 9 miesięcy do
    przodu. Mam nadzieję, że nic już mu nie grozi. Neurolog mówiła, że mogą wystąpić
    problemy w wieku przedszkolnym, związane z nadpobudliwością psychoruchową, w
    szkole problemy z nauką. W wiek przedszkolny wkroczyliśmy i odetchnęliśmy znowu
    głęboko z ulgą. Teraz będziemy czekać na szkołę, mając jednak nadzieję, że i w
    tym okresie będzie z nim wszystko dobrze:)
    Życzę wszystkim wiary i siły. Czasem faktycznie te dzieci mają nadprzyrodzone
    chyba siły przetrwania najgorszego. Pozdrawiam:)
  • aniate23 19.12.08, 21:47
    Witam wszytkich:) jestem mama 14 miesiecznej Izy, która urodziła sie
    z niedotlenieniem, w zamartwicy w 40 tyg. ciązy. Apgar:4,5,9,9. W
    szpitalu była 3 tyg: 10 dni pod respiratorem, na pocztaku na
    wysokich parametrach tlenowych, ale jest stan byl stabilny, nie bylo
    pogorszenia i nic wiecej sie do niej nie przyplatało. rehabilitacje
    podjelismy w 2 tyg zycia ze wzg. na wzmozone napiecie miesniowe.
    mielismy 10 spotkan z pania rehebilitantka, w sumie do 6 miesiaca. W
    6 miesiacu córka posadzona siedziała, w 7 sama siadła i zaczeła
    raczkowac, a w 10 chodzic:) Rozwija sie bardzo dobrze, nie choruje (
    Maż mawia ze "załapała" taka odpornosc w szpitalu.Jedyne co nas
    martwi to słuch- mala nie przeszła badania w szpitalu i po dalszej
    diagnostyce mamy niedosłuch 40 db:( wiem ze córka w szpitalu dostała
    lek ototoksyczny-amikin. wiem ze dzieci po takich przejsciach czyli
    niedotlenieniu moga miec problemy ze słuchem.chcialam zapytac Jak to
    jest u Waszych dzieciaczków???Zycze Im duuzo zdrowia i pozdrawiam
    serdecznie:)
  • anna4371 20.12.08, 09:25
    Witam mój synuś tez jest po ciężkiej zamatrwicy i niestety tez ma
    niedosłuch jest już zaaparatowany ale lekarz mówił ze jego
    niedosłuch nie powinien mieć wpływu na rozwój mowy ma 50db tego
    niedosłuchu ale niestety jest opózniony w rozwoju ma 9 miesiecy a
    jest na etapie 3 miesiaca tak strasznie sie o niego martwie ale te
    wszyskie wypowiedzi tutaj daja mi ciagle nadziej ze i u nas wszystko
    sie poukłada pozdrawiam wszystkich
  • aniate23 20.12.08, 12:51
    Witaj:) moja córka tez ma juz aparaty, od miesiaca. a ile miesiecy
    ma Twoj Synek? nie martw sie, on wsyztko moze jeszcze nadrobic, my z
    córka tez cwiczylismy a pozniej to sama zaskoczyła, miej nadzieje!!!
    a z tym nidosłuchem ja mam nadzieje ze z Tego wyjdzie, cały czas
    wierzymy, jest jeszcze mała i nic nie jest przesadzone:)moze
    pogadamy na gg?moj nr:6255183

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka