Dodaj do ulubionych

Perthes u 4-latka, bardzo proszę o radę P. doktora

29.11.07, 22:31
witam, okazało sie, że mój synek ma chorobę Perthesa, byliśmy
ostatnio u ortopedy, który to zdiagnozował i on dał nam skierowanie
na oddział ortopedi AMG, i powiedział, że musi przejśc jak
najszybciej operację. wczoraj pojechaliśmy na oddział, a tam lekarz
stwierdził, że nie ma potrzeby operacji i mamy zarejestrować sie do
przyszpitalnej poradni. Cieszę, się, ze obedzie się bez operacji,
ale martwi mnie to, że wyznaczono nam termin wizyty dopiero za 1,5
miesiaca!!! Wszyscy mówią, że ta choroba musi być leczona
natychmiast, że nie mozna czekać, trzeba odciążyć chorą nogę i
rehabilitować - co mam robić, przecież nie mogę tyle czekać na
wizytę. Bardzo proszę Pana doktora o radę. Acha, jesteśmy z
Trójmiasta, niestety nie stać nas na wyjazd do specjalistycznych
ośrodków do łodzi lub Poznania, chciałabym leczyć synka tutaj, ale
co mam robić przez te 1,5 miesiaca?????
Obserwuj wątek
    • emilatys Re: Perthes u 4-latka, bardzo proszę o radę P. do 30.11.07, 10:32
      Witaj nika!

      Cieszę się, że jednak obędzie się bez operacji Twojego Synka.
      Mój synek miał niecałe 3 latka kiedy zachorował. Też była potrzeba
      odciążenia nogi - polega to na tym, że dziecko nie chodzi, trzeba mu
      zorganizować zabawy na siedząco. Na tym właśnie polega "leczenie"
      choroby perthesa. Rehabilitacja mojego synka to ćwiczenia polegające
      na odwodzeniu nóżek. Można również z dzieckiem iść na magnetoterapię
      i laseroterapię (w moim odczuciu laseroterapia przynosi lepsze
      efekty). Bardzo wskazany jest basen - najlepiej pływanie żąbką lub
      jakiekolwiek ruchy nóżkami we wodzie, byle nie dotykać dna. W naszym
      przypadku wizyty były co 2-3 miesiące, wtedy lekarz robił usg i
      sprawdzał jak odbudowuje się kość. Niestety przebiegu choroby nie
      można przyspieszyć. Choroba musi przejść przez wszystkie 4 etapy, od
      martwicy do całkowitej odbudowy kości. W Poznaniu i w Łodzi nie ma
      jakiś ekstra specjalistycznych klinik, po prostu dziewczyny z forum
      napisały kto leczy ich dzieci i jakim lekarzom ufają. Na pewno w
      Twoim mieści znajdzie się dobry ortopeda. Obecnie nie leczy się
      dziecka gipsami tylko odciąża nóżkę w inny sposób (np. moje dziecko
      przez 2 miesiące miało zakaz chodzenia, potem mógł troszkę chodzić,
      po domu poruszał się na pupie)- przynosi to podobne efekty jak
      leczenie gipsem, więc po co dzieci męczyć.
      Na pewno dostałaś jakies zalecenia co do postępowania z synkiem.
      Może na tą pierwszą wizytę umów się prywatnie do ortopedy - zawsze
      to będzie trochę szybciej.
      Jeśli Twoje Dziecko ma chorobę perthesa, należy mu się orzeczenie o
      niepełnosprawności (na czas choroby, która jest mija po jakimś
      czasie i Synek będzie zupełnie zdrowy). Orzeczenia takie wydaje
      Ośrodek Pomocy Rodzinie przy starostwie. Dzięki takiemu orzeczeniu
      będziesz mogła ubiegać się o zasiłek pielęgnacyjny na synka ok.
      150zł, a jeśli twój dochód jest niski to dodatkowo jeszcze inne
      zasiłki.
      • nika001 Re: Perthes u 4-latka, bardzo proszę o radę P. do 30.11.07, 22:16
        Dzięki za informację, no właśnie nie dostałam jeszcze żadnych
        zaleceń, dopiero mam mieć wizytę za 1,5mca, ale mam zamiar póść
        jeszcze do tego lekarza, co mówił o operacji - niech mi powie co mam
        robić i wypisze zaświadczenie na komisję orzekająca o
        niepełnosprawności. Czekam do środy na tego lekarza, mam nadzieję,
        że dostanę wszelkie zalecenia...
    • nika001 Jak wytłumaczyć to dziecku? 01.12.07, 23:17
      Jak mam wytłumaczyć to synkowi??? Prawdopodobnie skończy sie to na
      noszeniu i poruszaniu na wóżku inwalidzkim, bo taki maluch przecież
      nie da rady chodzić na kulach. Synek chodzi do przedszkola, ale nie
      jest to przedszkole integracyjne, nie wiem czy pozwolą mi
      przyprowadzać synka, bo przecież to będzie duży kłopot dla pań
      opiekunek, a zazwyczaj jak są jakieś inne problemy (np. moczenie) to
      juz kręca nosem. W jaki sposób mam rozmawiać z dyr,przedszkola i
      opiekunkami??? Ps - zapomniałam napisać, że synek bardzo mało mówi,
      więc nawet jak cos mu tłumaczę, to on nie potrafi o nic zapytać -
      będzie to dodatkowy stres, bo boję sie że nie bedzie rozumiał
      dlaczego zabrania mu sie chodzić i skakać...


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka