Dodaj do ulubionych

Strach i blokada psychiczna 4-latka przed kupą

09.04.08, 10:57
Witam.
Mam ogromny problem. Moja 4-letnia córeczka, bardzo boi robić sie
kupę. Kupa wogóle jest ze wszystkich sił przetrzymywana w
organiźmie, na czwarty, czy piaty dzień, siada co 5 min na nocnik i
tak nic z tego nie wychodzi, wstaje, by za 5 min znowu zawołać, że
chce kupę, usiądzie na nocniku i jeżeli się uda to znowu ją wciśnie
do srodka.
Zmuszona przez organizm, robi ją w końcu, w wielkim krzyku i łzach,
a kupa jest ogromna.
Z problemem borykamy się juz kilkanaście miesięcy, przeszłyśmy już
wielu lekarzy, kazdy powtarza, że jest zablokowana psychicznie i
przepisuje, środki rozluźniające, aby mała zapomniała, że
kupa "boli". Problem jest w tym, że ona "wyrobiła" sie tak,
w "wciskaniu" kupy spowrotem, że rozluźniony miękki stolec jest w
stanie przetrzymać przez kilka dni, i problem się powtarza od
początku.
Proszę mi coś doradzić.
Dziękuję
Edytor zaawansowany
  • 09.04.08, 11:45
    Jakie środki mała bierze?
    Co robicie, żeby zwalczyć jej blokadę psychiczną?
    Może mała czuje za dużą presję. Może temat kupy stał się tematem przewodnim.
    Mój syn miał zaparcia nawykowe jak miał 2 lata. Ale dość szybko sobie poradziliśmy. Jenak wiem, że to trudne zagadnienie i wymaga działania wielotorowego.
    --
    "Życie - stary sposób na zbieranie zdziwień > Kończy się dość jednak nieszczęśliwie- bowiem śmiercią. > I choć tyle miewa znaczeń... > Nie słyszałem, by skończyło się inaczej." [Poniedzielski]
  • 09.04.08, 12:18
    Zaczynając od początku dawaliśmy jej:
    Laktuloza. laktuloza mip, dhypalac, colon C, xenna,regulax.
    Pilnujemy jej diety, codziennie jabłko, na kolację otręby przenne ze
    sliwkami, zero słodyczy.O kupie prawie przestalismy z nią rozmawiać
    ponieważ nie przynosiły skutku nasze roznowy, jednak to wszystko nie
    pomaga, a ja z dnia na dzień jestem coraz bardziej przerazona, bo
    zamiast być lepiej jest poprostu gorzej..
  • 12.04.08, 20:49
    betty, czy możesz napisać jak poradziliście sobie z problemem u Twojego synka?
    moja 2,5 latka ma chyba podobny problem. lekarka go zignorowała i kazała
    przeczekać, kazała podawać lakcid, tymczasem przy każdym wypróżnianiu się jest
    ogromny ryk i kwik, chodzenie na palcach, jęczenie przez pół dnia pt. 'nie chcę
    robić kupki', 'boli mnie pupa' itp. a po wypróżnieniu i kilku chwilach zdwojona
    energia i euforia. i tak w kółko. dbamy o dietę, na razie nie udało jej się
    powstrzymać dłużej niż 2 dni, ale męka podczas załatwiania się jest przepotworna.
    dzieje się tak od 2 miesięcy, dokładnie od momentu infekcji, podczas której
    wymiotowała i miała biegunkę. poza tym zbiegło się to wszystko z siadaniem na
    nocnik no i może bardziej napiętą sytuacją w domu (kłótnie). stawiam na problem
    natury psychicznej, ale przecież mogę się mylić - jakie badania powinno się
    zrobić, żeby wykluczyć (lub zdiagnozować) fizjologiczną przyczynę? badanie kału?
    mam dość niekonkretną lekarkę, spojrzała tylko na pupę dziecka nawet jej nie
    dotykając i stwierdziła że 'tu nic nie ma', brzuch też ok.
    będę wdzięczna za jakieś wskazówki. pozdrawiam. k.
  • 12.04.08, 23:08
    Katiszek, ja nie brałam pod uwagę żadnej choroby czy zaburzenia funkcjonowania jelit czy czegoś w tym guście. Wiedziałam, że to blokada w główce. Raz mały miał zatwardzenie i zabolało przy robieniu. Od tamtej pory zwyczajnie się bał.
    Na początku działałam trochę chaotycznie. Nie wiedziałam jak się do tego zabrać, ani też nie wiedziałam, że to się będzie przeciągać w czasie. Już nawet oddałam mu pieluchy, żeby tylko tę kupę robił. Ale w pieluchy też nie chciał. Czasem popuszczał, ale przy okazji płakał.
    Na początku dawałam czopki. Ale czopki też potrafił w końcu powstrzymać.
    Myślę, że u nas poszło dość łatwo i szybko (3-4 tygodnie). Dawałam Lactulosum zgodnie z zaleceniami na ulotce i Lacidofil. Gotowałam kompot z suszonych śliwek i mieszałam pół na pół z każdym podawanym w ciągu dnia płynem. Piekłam bułeczki z wszystkim, co mogło tylko pomóc ;) otręby, siemie lniane, rodzynki... Nie pamiętam dokładnie. Korzystałam z rozpisek diet bogatoresztkowych. Zlikwidowałam zapierające produkty. Hmmm... Od czasu do czasu podawałam czopek. Kupa była jak trzeba, na pewno nie powodowała bólu. Ale on ciągle płakał przy wypróżnianiu.
    Stosowaliśmy z mężem przeróżne sposoby zabawiania go podczas siedzenia na nocniku. A to tańce :-/ a to obwąchiwanie przez pluszowego kota ;), a to ktoś razem z nim się w łazience wysilał.
    I po prostu z czasem płakał coraz mniej, coraz częściej kupę robił i problem zniknął jak dotąd bezpowrotnie.
    Choć nie powiem, zdarzyło mi się, że już traciłam cierpliwość i jak długo nie robił kupy, sadzałam go na nocnik z nakazem. Ryczał i robił...
    --
    "Życie - stary sposób na zbieranie zdziwień > Kończy się dość jednak nieszczęśliwie- bowiem śmiercią. > I choć tyle miewa znaczeń... > Nie słyszałem, by skończyło się inaczej." [Poniedzielski]
  • 27.04.08, 18:30
    my mamy ten sam problem meczymy sie juz dwa lata nie pomagaja zadne
    lekarstwa laktuloza,duphalac,debridat ani rozmowy juz nie wiem co
    robic idziemy w czerwcu do gastroenterologa moze cos zaradzi
  • 27.04.08, 20:03
    O matko jak to czytam to mnie to przeraża i to w dużym stopniu i
    najprawdopodobniej czeka mnie to samo właśnie pożegnałyśmy się z pieluchami mała
    ma 2.5 roku woła siusiu w dzień na dworze nawet w nocy nauczyła się tego w 4 dni
    bez kompletnie żadnego stresu ale niestety mamy problem z kupką zawsze robiła ją
    do południa i czasami wieczorem a teraz pierwszego i drugiego dnia zrobiła
    wieczorem i normalnie przeraził mnie jej krzyk i płacz mimo że mała nie cierpi
    na zaparcia po prostu na jej widok zaczęła okropnie się drzeć na 3-4 dzień
    wyszło że zrobiła popołudniu było przy tym już trochę mniej płaczu dziś jeszcze
    nie wiem ale wyraznie widać że mała wstrzymuje nawet cały dzień panicznie sie
    jej boi tłumaczę ale do niej nic nie dociera może też powinnam zrobić badania
    jak tak to jakie a może wystarczy przeczekać i samo się wszystko unormuje jak
    myślicie
    --
    Moje dwie księżniczki
    Kate - 26.08.2005
    Monika - 13.10.2006
  • 27.04.08, 20:16
    Koleżanka córki, 5 l. Kiedyś miała twardy stolec, poraniła się, potem było
    trzymanie kupy nawet przez tydzień i siadanie na toalecie pod przymusem, po
    czopkach. Pani doktor zaleciła lewatywy przez parę dni i dupholac (sorry, nie
    wiem, czy dobrze pamiętam). W dwa tygodnie było po problemie. Więc może to jest
    rozwiązanie?
    --
    Jede Wahrheit braucht einen Mutigen, der sie ausspricht.
  • 27.04.08, 21:15
    U nas też kupy to był wielki problem do momentu zrobienia przez mała
    kupy z krwią(ma 4,5 roku).Trafiłam do świetnej pani chirurg i
    dostałam kilka rad: dużo picia(bo mała mało piła),dieta,nasiadówki z
    kory dębu, dhupalc, procto-glyvenol(maść) dodam że przed dhupalac
    była parafina. No a teraz powoli odstawilismy rady i kupki są co 2
    dni.
  • 27.04.08, 21:18
    Zapomniałam do tego mała piła melise wieczorem. Pozdrawiam
  • 28.04.08, 09:49
    U nas sytuacja bardzo podobna.Problem z kupą trwa już 10 m-cy. Trafiliśmy do
    gastrologa, która zleciła test perstaltyczny jelita grubego, który wykazał
    nagromadzenie znaczników w dość nietypowych miejscach i w związku z tym
    musieliśmy wykonac badanie wlew doodbytniczy (podanie kontrastu do jelita
    grubego) i z tego badania wyszło że mała ma wydłuzone jelito grube jedyna rata
    na to to leki zmiękczające kupe ćwiczenia tłoczni brzucha.Poprostu treści
    pokarmowe trawią się w jelicie 24 godziny a u nas 73 godziny i kupa robi sie
    bardzo twarda i zbita.
  • 29.04.08, 13:30
    Kiedys juz pisałam o swoim przypadku. Mój syn obecnie 5 letni miał
    zaparcia nawykowe przez ponad 3 lata, teraz robi kupę co drugi dzień
    i nie ma z tym wiekszego problemu. Blokada zaczęła sie kiedy miał
    tzw. grypę jelitową gdy potrafił już ładnie trzymać kupki. Potrafił
    je trzymać nawet do 7 dni. Kupa była zbita wielka czasem pekał odbyt
    a on ryczał wniebogłosy. Biegał, skakał ale nie chciał usiąść na
    nocnik, czy potem toaletę. Czasem było juz ja widać ale wciągał i
    trzymałkolejny dzień, czy dwa. Oczywiście stosowalismy diety,
    wszlekie rozluźniacze itp. lekarz juz rozkładał ręce. Jedna z mam
    której córka 10-letnia ma zaparcia poradziła żeby nigdy nie mówć o
    problemie wśród znajomych przy synu. On ma byc przeświadczony, że
    nie ma problemu, że to nie jest jego wina. Nam ręce opadały, ale
    przytulaliśmy go gdy płakał z bólu, rozpieszczaliśmy go, bo według
    porad dzieci potrzebują dużo czułości w takich przypadkach. POmógł
    tylko system nagród, syn uwielbia słodycze, czekoladki kinderki,
    gumy. Żeby je dostać jako nagrodę musiał zrobić kupkę - wszystko
    oczywiście łagodnie. Było też trochę smaochodów za kupkę, po to żeby
    zapomniał o kupie a myślał bardziej o nagrodzie. Trwało to może z
    rok, nie wiem czy sie udało, mam nadzieję że tak. Oczywiście kupę
    zrobi tylko w domu. Może właśnie system nagród, obiecasz, że dasz
    córce coś co bardzo lubi, lalkę, słodycze (pomimo, że to one
    powodują często zaparcia - w tym wypadku kupki sa miękkie), ale
    tylko za kupki. Musi to być rzecz dla której jest w stanie zrobić
    wszystko. jest to ciężki problem, ale nie możecie sie przy dziecku
    denerwować, czy rozmawiac na ten temat przy nim. Dietka, dużo
    płynów, rozluźniacze i nagrody.
    --
    Mama Beniamina (10.05.2003) i Oleny (03.09.2006)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.