Dodaj do ulubionych

3latka chodzi na paluszkach

15.04.08, 21:19
Moja 3letnia córka ciągle chodzi na paluszkach. Po upomnieniu przez kogoś chwile chodzi normalnie, ale później znowu wraca do stąpania na palcach.Co może być tego powodem?
Edytor zaawansowany
  • betty-226 15.04.08, 21:26
    Od zawsze tak chodzi? W butach też? Biega również na palcach?
    --
    "Życie - stary sposób na zbieranie zdziwień > Kończy się dość jednak nieszczęśliwie- bowiem śmiercią. > I choć tyle miewa znaczeń... > Nie słyszałem, by skończyło się inaczej." [Poniedzielski]
  • bmaguda 16.04.08, 22:03
    Nie pamiętam czy od zawsze...ale chyba tak, teraz po prostu rzuca się to w oczy (no i męczą się jej nóżki przy dłuższej wędrówce). W każdym bądź razie wszystko jedno czy jest w buciorach zimowych, czy na bosaka - ciągle chodzi na paluchach. Bieganie jakoś bardziej normalnie wygląda.
    Do chodzika ją włożyłam raz, ale za wysoka była i zaraz wypadła, więc ten powód odpada (starsza córka korzystała z chodzika, ale chodzi normalnie)
  • igale 16.04.08, 22:33
    I dopiero teraz to zauważyłaś? Powinnaś wybrać się na rehabilitacje
  • betty-226 16.04.08, 22:40
    W tej sytuacji powinniście wybrać się do pediatry po skierowanie do ortopedy. Szkoda, że nie zauważyliście wsześniej, nie zwróciliście uwagi lekarzowi np. na bilansie dwulatka. Mała może tak chodzić ze względu na przykurcz ścięgien achillesa. To może być też przykurcz wtórny - powstały w wyniku chodzenia na palcach.
    Choćby to, że męczą jej się nóżki, świadczy o tym, że ten sposób chodzenia, to nie do końca jej wolny wybór.
    --
    "Życie - stary sposób na zbieranie zdziwień > Kończy się dość jednak nieszczęśliwie- bowiem śmiercią. > I choć tyle miewa znaczeń... > Nie słyszałem, by skończyło się inaczej." [Poniedzielski]
  • ksmx 17.04.08, 19:58
    A organizm się broni.
  • ksmx 17.04.08, 20:00
    Wg mnie trzeba dmuchać na zimne. Zrobienie usg brzucha to też nie jest głupi
    pomysł. Czy córka się poci? Jakiś ubytek masy ciała?
  • betty-226 17.04.08, 20:03
    Czemu usg brzucha?
    --
    "Życie - stary sposób na zbieranie zdziwień > Kończy się dość jednak
    nieszczęśliwie- bowiem śmiercią. > I choć tyle miewa znaczeń... > Nie słyszałem,
    by skończyło się inaczej." [Poniedzielski]
  • ksmx 17.04.08, 20:09
    Dla świętego spokoju ale wierz mi, że są przesłanki.
  • betty-226 17.04.08, 20:16
    A, dzięki, na tak obszerną ifnormację właśnie liczyłam :D
    --
    "Życie - stary sposób na zbieranie zdziwień > Kończy się dość jednak
    nieszczęśliwie- bowiem śmiercią. > I choć tyle miewa znaczeń... > Nie słyszałem,
    by skończyło się inaczej." [Poniedzielski]
  • kasiak37 17.04.08, 20:27
    tez jestem ciekawa co ma usg brzucha do chodzenia na pietach.Powiedz cos,moze
    sie czegos nowego dowiemy:)
    --
    Landryna
  • ksmx 17.04.08, 20:30
    Ok. Czytałem na paru forach gdy matki chodziły z dziećmi do lekarza, wiele wiele
    razy. Pocenie się, właśnie bardzo często chodzenie na palach, zaparcia...różne
    objawy. Potem się okazywało, że to nowotwory wieku dziecięcego wykryte o rok za
    późno. Uważam, że należy takie rzeczy sprawdzać dla świętego spokoju. Tak mi się
    właśnie rzuciło właśnie to chodzenie na palcach ale przyczyn może być mnóstwo.
    Niektóre dzieci tak lubią i tyle ;)
  • betty-226 17.04.08, 20:33
    Niektóre lubią. Ta mała widać nie bardzo, bo ją to męczy.
    Myślę, że należy zacząć od ortopedy.

    Rozumiem zaparcia, pocenie nadmierne, przewlekłe czkawki, przykry zapach z ust. Ale jakoś trudno mi z tym połączyć chodzenie na palcach.
    --
    "Życie - stary sposób na zbieranie zdziwień > Kończy się dość jednak nieszczęśliwie- bowiem śmiercią. > I choć tyle miewa znaczeń... > Nie słyszałem, by skończyło się inaczej." [Poniedzielski]
  • ksmx 17.04.08, 20:36
    Poszukaj np. neuroblastomy. Dziecko chodzi na palcach bo już są przerzuty do
    kości i szpiku.
  • kasiak37 17.04.08, 21:32
    nie rozumiem po co wywlekasz takie czarne scenariusze?Dziewczyna pyta co moze
    byc przyczyna wiec najlepiej zeby udala sie z dzieckiem do specjalisty,najpierw
    ortopedy.Co dalej bedzie wiadomo po tej wizycie wiec nie strasz takimi
    przypuszczeniami.
    --
    Landryna
  • betty-226 17.04.08, 21:52
    Kasiak, w sumie to same wywlekłyśmy dopytując o to usg ;)

    Ale tak na prawdę, nie ma stresu. Samo chodzenie na palcach nie świadczy o takich strasznościach. Musiałby wystąpić zespół objawów, a wcześniej na pewno inne.
    --
    "Życie - stary sposób na zbieranie zdziwień > Kończy się dość jednak nieszczęśliwie- bowiem śmiercią. > I choć tyle miewa znaczeń... > Nie słyszałem, by skończyło się inaczej." [Poniedzielski]
  • kasiak37 17.04.08, 21:53
    no tak ale do tej pory nic nie wiemy o tym usg:P
    --
    Landryna
  • ksmx 17.04.08, 21:57
    No skoro się pyta co może być przyczyną to ja odpowiadam, że nowotwory też. Nie
    chciałem tego pisać ale warto wiedzieć bo lekarze pierwszego kontaktu rzadko
    kiedy badają brzuch palcami, niestety właśnie o tym świadczą statystyki w Polsce.
    Czyli jak? Najlepiej zapomnieć i ignorować ze strachu tak?
  • betty-226 17.04.08, 22:03
    Ignorować nie. Ale najpierw trzeba mieć podstawy do podejrzeń, tak?
    Od razu przerzuty na kości?
    Nie chciałabym się o tym rozgadywać na wątku o chodzeniu na palcach, ale historie nowotworów u dzieci wyglądają najczęściej tak, że jest mnóstwo objawów, które wiąże się z innymi dolegliwościami, bo nikomu nie przyszedłby do głowy nowotwór. I leczy się te symptomy z marnym skutkiem.

    A przyczyny chodzenia na palcach (w przypadku, kiedy jest to odosobniony symptom)? Może to być przykurcz ścięgien achillesa - jak już wcześniej napisałam, może to być obniżone napięcie mięśniowe, ale wtedy raczej małej nie męczyłyby się nóżki. Może też wzmożone. Obniżone i wzmożone oczywiście tylko umownie, nie neurologicznie. Albo też jakieś zmiany ortopedyczne. Trudno zgadywać, nie znając historii.
    --
    "Życie - stary sposób na zbieranie zdziwień > Kończy się dość jednak nieszczęśliwie- bowiem śmiercią. > I choć tyle miewa znaczeń... > Nie słyszałem, by skończyło się inaczej." [Poniedzielski]
  • kasiak37 17.04.08, 23:07
    a mozesz mi zalinkowac te statystyki?Kazdy pediatra na wizycie bada dziecku brzuch.
    --
    Landryna
  • ksmx 17.04.08, 23:22
    Spokojnie spokojnie. Chodziło mi tylko o statystyki wykrywalności nowotworów
    dziecięcych w Polsce. Naprawdę wystarczy trochę pogrzebać aby wysnuć wniosek, że
    coś jest nie tak jak być powinno. W innych krajach są lepsze statystyki bo
    wykrywa się wczesne stadia. W Polsce raczej rzadko.
  • betty-226 17.04.08, 23:24
    Kasiak, niestety nie każdy pediatra bada brzuch. Nasz bada owszem, regularnie, dokładnie. Ale dwie lekarki, które zaliczyliśmy w czasie poszukiwań dobrego pediatry i potem trzecia z doskoku - nie dotknęły nawet brzucha młodego. A badanie kontrolne polegało na osłuchaniu.
    No ale... może one były wyjątkami :D
    --
    "Życie - stary sposób na zbieranie zdziwień > Kończy się dość jednak nieszczęśliwie- bowiem śmiercią. > I choć tyle miewa znaczeń... > Nie słyszałem, by skończyło się inaczej." [Poniedzielski]
  • kasiak37 17.04.08, 23:33
    no wlasnie Betty,to byly kobiety z tych statystyk:P
    --
    Landryna
  • kasiak37 17.04.08, 23:35
    Ksmx sorry ale ja umiem czytac ze zrozumieniem natomiast TY,jak pewien prezydent
    pewnie co innego chcesz przez to powiedziec:
    "Nie
    chciałem tego pisać ale warto wiedzieć bo lekarze pierwszego kontaktu rzadko
    kiedy badają brzuch palcami, niestety właśnie o tym świadczą statystyki w Polsce."
    --
    Landryna
  • ksmx 18.04.08, 13:52
    Kontekst koleżanko, kontekst...a kontekst to późna wykrywalność chorób
    nowotworowych, za którą wg mnie można obarczyć przede wszystkim lekarzy
    pierwszego kontaktu, a u dzieci lekarzy pediatrów.

    Jeśli jesteś lekarzem to mogło Cię to urazić ale każdy z nas szaraczków
    doskonale wie jak wygląda spotkanie z lekarzem pierwszego kontaktu...

    To już nawet nie chodzi o dzieci ale w ogóle...Nikt mi nie wmówi, że Polacy nie
    chodzą do lekarza. Przychodnie są oblegane....terminy odległe...

    Kilka cytatów z sieci:

    www.erodzina.com/index.php?id=2,113,0,0,1,0
    "Drugim po raku sutka nowotworem złośliwym, pod względem częstości występowania
    w Polsce, jest rak szyjki macicy. Dane statystyczne wykazują, że pod względem
    wykrywalności tego właśnie nowotworu i spowodowanej nimśmiertelności, nasz kraj
    plasuje się na ostatnim miejscu w Europie."

    www.senat.gov.pl/k6/kom/kz/2006/008z.htm
    "W statystykach, niestety, jesteśmy w ogonie Europy i przyjęta w lipcu ubiegłego
    roku ustawa o ustanowieniu programu wieloletniego "Narodowy program zwalczania
    chorób nowotworowych" oznaczała przekonanie struktur politycznych, władz
    politycznych państwa, ustawodawczych, że ranga zagadnienia wymaga wieloletniego
    planowania i musi być powiązana z zabezpieczeniem środków finansowych."

    A jeśli chodzi o padanie palpacyjne czy jakoś tak, z kim nie rozmawiam to rzadko
    to się zdarza. Zresztą czemu się dziwić skoro lekarz musi przyjąć 60 osób
    dziennie bo inaczej za mało zarobi.
  • betty-226 18.04.08, 13:56
    Ojjj proszę, rak szyjki macicy jest w ogóle poza marginesem.
    Późna wykrywalność, duża śmiertelność - owszem, ale tylko i wyłącznie z winy kobiet.
    --
    "Życie - stary sposób na zbieranie zdziwień > Kończy się dość jednak
    nieszczęśliwie- bowiem śmiercią. > I choć tyle miewa znaczeń... > Nie słyszałem,
    by skończyło się inaczej." [Poniedzielski]
  • bmaguda 18.04.08, 09:46
    U mojej młodej - poza chodzeniem na palcach - nie ma żadnych innych objawów
    świadczących o jakiejkolwiek chorobie. Nota bene chorowała pierwszy i jak dotąd
    jedyny (odpukać)raz mając 1 miesiąc (nie licząc kataru, który jej się czasem
    zdarza). Teraz jest wielką, silną i pyskatą babą ;)(do tego wygląda na co
    najmniej 5 lat). Ale skubana chodzi na palcach - ja się zastanawiam czy to nie
    może być jakieś wariactwo na tle nerwowym czy coś. Ona jest b. wrażliwa
    uczuciowo i się "stresuje" nawet ładnym widokiem za oknem czy każdym innym
    ciekawym zjawiskiem (zarówno pozytywnym jak negatywnym) - staje wtedy na
    czubkach palców i macha do tego rękami. Tak czy owak pewnie wkrótce odwiedzimy
    naszego lekarza rodzinnego, to się może dowiem, co jest prawdziwą przyczyną.
  • kasia5583 18.04.08, 19:29
    Witaj, moja córka Wiktoria też chodziła na paluszkach, odkryłam to w wieku około
    2,5 roku zwiedziliśmy rzeszę ortopedów i za każdym razem okazywało się że
    wszystko jest ok. Od chodzenia na palcach porobiły jej się dodatkowe kostki.
    Mało widoczne ale czuć pod skórą, lekarz nadal utrzymuje że wszystko jest w
    porządku. Mała od kiedy zauważyliśmy że chodzi na palcach nosi obuwie
    ortopedyczne. Polecam firmę POSTĘP, kapcie takie lniane wiązana od samego
    początku jak łyżwy. Są za kostkę bo konieczne jest aby obuwie miało sztywne
    zapiętki. Dzisiaj ma prawie sześć lat i nie chodzi już na paluszkach.
    Ale "podwójne" kostki pozostały, nie skarży się jednak na to. Może mój przypadek
    coś pomoże. Pozdrawiam:-)
  • kasia5583 19.04.08, 17:58
    I jeszcze dodam, że raz dziennie trzeba zamieniać butki, lewy na prawą nóżkę i
    prawy na lewą nóżkę. Niech chodzi tak przez godzinkę dziennie.
  • betty-226 19.04.08, 18:15
    Myślę, że takie zalecenia leżą w gestii lekarza :)
    Buty ortopedyczne mogą nie mieć zastosowania.
    --
    "Życie - stary sposób na zbieranie zdziwień > Kończy się dość jednak
    nieszczęśliwie- bowiem śmiercią. > I choć tyle miewa znaczeń... > Nie słyszałem,
    by skończyło się inaczej." [Poniedzielski]
  • kasia5583 20.04.08, 09:58
    To są takie buty ogólnie dostępne. Lekarz ortopeda zaleca nawet chodzenie w tych
    butach zdrowym dzieciom, tzn, takim które nie mają żadnych problemów ze stopami
    i chodzeniem. U mojej teściowej w pracy jest to obowiązkowe obuwie pracownicze.
    One mają po prostu usztywniane zapiętki sięgające za kostki. Warto poczytać
    troszkę na temat zdrowego obuwia.
  • betty-226 20.04.08, 12:43
    Wybacz, ale mam inny pogląd na ten temat - dodam, że pogląd mocno wyrobiony, więc nie odsyłaj mnie, proszę, do lektury o zdrowym obuwiu.
    Uważam, że stopy prawidłowo rozwijają się na boso. Dlatego "profilaktycznie" w życiu nie wsadziłabym dziecka w takie buty.
    Także nie wszystkim "chorym" stopom takie obuwie pomoże. Dlatego na miejscu autorki wątku, nie próbowałabym walczyć z problemem na własną rękę za pomocą butów ortopedycznych..., bo to może jeszcze zaszkodzić.
    --
    "Życie - stary sposób na zbieranie zdziwień > Kończy się dość jednak nieszczęśliwie- bowiem śmiercią. > I choć tyle miewa znaczeń... > Nie słyszałem, by skończyło się inaczej." [Poniedzielski]
  • kasiak37 20.04.08, 12:55
    Betty to nie do Ciebie,zle sie podpisalo:)
    --
    Landryna
  • naughty-angel 21.04.08, 22:18
    Moja droga! Chciałam Cię pocieszyć- jak byłam mała też chodziłam
    cały czas na palcach ku przerażeniu mojej babci. Czemu tak? Nie
    wiem, widocznie takie "widzimisię". Nikt mnie specjalnie nie oduczał
    (oprócz wspomnianej babci:)). Z czasem sama zaczęłam chodzić na
    całych stopach, bo to nie sprawiało mi problemu, jednak chyba nie
    bylo tak fajne jak chodzenie na palcach. Bez butów ortopedycznych,
    bez badan, bez rehabilitacji. Obecnie nic mi nie jest, nie mam
    ŻADNYCH problemów, z powodzeniem trenuje sporty walki, więc raczej
    nie upośledziło mnie takie chodzenie:). Jeśli Cię jednak martwi ta
    sytuacja- idź do ortopedy i wtedy będziesz spokojniejsza:)
    pozdrawiam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka