Dodaj do ulubionych

Lęk przed szczepieniami-Medialna nagonka?

22.10.08, 11:49
Panie doktorze nie ukrywam, że jestem strasznie wystraszona nowinami, ktore
daje sie usłyszeć w telewizji oraz informacjami pochodzącymi z innych żródeł
np forum. Okazuje się, że szczepionki niosą za sobą ogromne niebezpieczenstwo
w postaci uszkodzen mózgu, autyzmu. W przychodniach każą szczepići nie
potrafia odpowiedzieć czy to oby napewno bezpieczne. Ostatnia wiadomosc z
tvn24 wstrząsneła mną :
www.tvn24.pl/2166773,0,0,2,1,na-dobre-czy-na-zle,wideo.html
25 i 26 pazdziernika ma odby się konferencja pt "Autyzm i szczepienia: Czy
istnieje związek?" Uniwersytet Warszawski
ul. Miecznikowa 1
Warszawa
Mam zamiar udać się na nią. Gdyby szczepienia nie miały związku z autyzmem to
nie byłoby tylu kwestii spornych.

Od jednego lekarza usłyszałam , że szczepionki nowej generacji są tak
nafaszerowane metalami cięzkimi, aby wydłuzyc ich wazność, że wogole nie
powinno sie ich stosowac.
Mój synek dostał szczepionke DiTe Per -pentaxim, nie długo po przyjeciu owej
szzcepionki znalazłam artykułu:
fakty.interia.pl/news/szczepionka-pentaxim-wycofana-z-rynku,1077212?source=rss
o wycofaniu, zapewne była to inna seria, ale czy mozna miec pewnosc ze
pentaxim jest wogole bezpieczny?
Czemu u nas stosuje się szczepienia przeciwko gruźlicy kiedy to w innych
krajach: Niemcy odchodzi się od tego szczepienia.
I ogólne moje pytanie czy taka ilosc szczepionek w pierwszym roku zycia
dziecka jest konieczna? Czy stoja za tym wielkie koncerny farmaceutyczne
którym lekarze boja sie przeciwstawiac?
Przepraszam za chaos w moim poscie..ale niedługo czeka nas szczepionka
przeciwko rózyczce, swince, odrze..i wogole zastanawiam się czy ją podac
dziecku... wiem ze zawsze są mozliwe skutki uboczne ale teraz tak dużo słychac
o smierci maluchów lub kalectwie wywołanymi prawdopodobnie szczepieniami,że
nie mogę przestac o tym myslec w obawia o zycie i zdrowie Synka. Proszę o
komentarz i wytłumaczenie kwestii spornych. Z góry badzo dizekuję.
Edytor zaawansowany
  • moni-ka7 22.10.08, 18:28
    ale cie wystraszyli.a jak wyobrazasz sobie zycie swojego dziecka bez
    szczepien?biezesz odpowiedzialnosc za jego zdrowie?ja tez bardzo
    balam sie odry swinki i rozyczki.naczytalam sie w internecie
    niestworzonych rzeczy .o autyzmie metalach ciezkich i zapaleniach
    mozgu.szczegolnie niektore mamy sieja postrach wsrod innych miej
    doswiadczonych.niektore podaja sie nawet za lekarzy aby wzmocnic
    swoja wiarygodnosc.radze ci sluchaj swojego zaufanego pediatry a nie
    sensacji w internecie.a co do autyzmu to teza ta juz dawno zostala
    obalona przez naukowcow.
  • kasiak37 22.10.08, 19:40
    ja mieszkam w Niemczech,faktycznie nie szczepi sie tutaj przeciw gruzlicy ale
    gruzlica to jak wiadomo choroba wynikajaca z warunkow ekonomicznych i socjalnych
    wiec trudno tu porownywac PL do DE.Ale co do reszty szczepien to szczepi sie jak
    najbardziej.Moja corka dostawlala infanrix hexa,do tego prevenar,szczepionke
    przeciw Men A i C a dzis priorix tetra.I nie uwazam ze to nagonka firm
    farmaceutycznych bo za wszystkie szczepienia placi kasa chorych wiec gdyby nie
    byly one potrzebne to nie finansowano by ich.A tak na marginesie to kazdy
    przemysl oparty jest na osiagnieciu zyskow,nie tylko farmaceutyczny.Pampersow
    czy mleka dla dzieci tez nie produkuja charytatywnie.
    --
    Landryna
  • edyta.bujak 22.10.08, 20:12
    Jak sie nazywa ta szczepionka p/men.A? Pytam, bo ja slyszalam tylko
    o szczepionce p/men.C i taka tez zaszczepilam moje dzieci ("NeisVac-
    C")
  • kasiak37 22.10.08, 20:40
    szczepionka meningokoki a i c Merieux.
    --
    Landryna
  • gabi_10 23.10.08, 09:06
    Najważniejsze to zachować zdrowy rozsądek. Zanim wprowadzi się
    szczepionkę na rynek- jest badana-i bynajmniej nie przez
    przedstawincieli firm faraceutycznych, tylko przez specjalistów.
    Szczepionki sa po to by pomagac, a nie szkodzić. Oczywiście podane
    zdrowemu dziecku, przechowywane i transportowane w odpowiednich
    warunkach. Tez bałam sie szczeoienia MMR, głównie z powod wypowiedzi
    spanikowanych mam. Zwróć uwagę, że większość informacji móiwących o
    szkodliwośći szczepien pochodzą ze srdnio wiarygodnych źródeł-dla
    mnie najwiarygodniejsze są raporty WHO, a z tych jasno wynika, że
    zmniejszyła sie liczba zachorowań na cięzkie choroby tam, gdzie
    zaczeto podawac szcezpionki. Ryzyko związane ze sczezpieniemai także
    istniej-i mie jest to okryte wielka tajemnica-wystraczy przeczytac
    ulotke dołaczona do szczepionki...a związku autyzmu ze
    szczezpieniami nie udowodniono-ale żyjemy w czasach, w których
    chemia obecna jest wszedzie, prawie każde dziecko ma na coś alergię-
    równie dobrze mozna udowadaniac że to jest przyczyną...W każdym
    razie jest mniejsze ryzyko że dziecko stanie si autystyczne po
    sczezpieniu, niż ze nez szczepienia złapie odre a po niej poodrowe
    zapalenie mózgu....Ja tez boje sie skutków ubocznych-i przed kazdym
    szczepieniem schizuje-ale nie mniej boje sie podawac np.
    antybiotyk....Teraz z niecierpliwościa czekam na termin szczepinia
    przeciw meningo, bo bede spokojniejsza o dziecko- a wciąż w okolicy
    stwierdzaja nowe zakażenia meningokami. Wydaje mi sie ze mniej ja
    narazam szczeiąc ją, niz zostawiając nieszczepioną...
  • gabrielle76 23.10.08, 11:56
    Trzeba byc ostroznym ale nie mozna swirowac, ja szczepiłam córke według
    kalendarza szczepień płatnymi szczepionkami, zaczepiłam ja równiez na
    meningokoki szczepionką Meningitec ale na szczepienie MMR sie nie zgodziłam i
    póki co nie zgodze, córka ma teraz 2 latka
  • dica 25.10.08, 02:19
    Też jestem zdania, że bezpieczeństwo MMR nie jest takie oczywiste. U
    mojego synka przed szczepieniem lekarz zalecił badania odporności, a
    z powodu lekkiego jej obniżenia odroczył szczepienie. Synek w lutym
    skończy 4 latka i nie jest szczepiony, choć Sanepid mnie już ściga.
    Poza tym był szczepiony wg kalendarza, więc coś jest w tym MMR, że
    akurat przed tym szczepieniem lekarz się zawahał. Na razie nie
    szczepię. Nie satysfakcjonuje mnie postawa Światowej Organizacji
    Zdrowia, że nie udowodniono związku między szczepieniem MMR a
    autyzmem. Mam wątpliwości, bo nie udowodniono też BRAKU tego związku.
  • kasiak37 25.10.08, 11:48
    przeciez nie tylko MMR jest do wyboru.Jest jeszcze priorix i priorix tetra z
    dodatkowa ospa.
    --
    Landryna
  • gabrielle76 25.10.08, 12:55
    po prorixie da takie same powikłania jak po MMR, nawet kiedys priorix był kiedyś
    gorszy bo zawierał rtęć:/ a szczepienie jednego dnia 3 zywymi wirusami plus
    jeszcze ospa to jest juz po prostu chore :/
  • kasiak37 25.10.08, 13:05
    infanrix hexa zawiera 6 w 1 i uwaza sie ja za bezpieczna szczepionke.Moja corka
    byla szczepiona wlasnie ta + do tego prevenar.Nigdy zadnego problemu tak samo
    jak i ostatnio po priorixie tetra.
    --
    Landryna
  • kask_a 25.10.08, 14:38
    dzisiaj w FAKTACH TVN planowany materiał o powikłaniach
    poszczepiennych i raport z konferencji
  • mikolaj_danko 27.10.08, 20:38
    Jeżeli któraś z forumowiczek była na w/w konferencji, mogłaby w skrócie przedstawić jej wnioski, gdyż pomimo szczerych chęci nie udało mi się na nią dotrzeć... Bardzo byłbym wdzięczny.
  • kerstink 28.10.08, 13:20
    Nie da sie tego przedstawic w skrocie. Organizatorzy obiecali, ze beda dostepne
    slajdy.

    Glowny wniosek: cos jest na rzeczy i czas konczyc z gloryfikacja szczepien.
  • kasiak37 28.10.08, 14:58
    a czyj to wniosek Kerstnik?Twoj?
    --
    Landryna
  • moni-ka7 29.10.08, 20:40
    no wlasnie takie teorie niech lepiej wyglaszaja naukowcy.
  • ania.moc 29.10.08, 23:15
    rodzice co maja lęk przed szczepionkami - całkowicie popieram !!! tz
    nie lęk lecz zastanowienie sie nad tym co dla dziecka jest dobre .
    ci co sie nie boją nie mieli chyba nigdy problemu ze szczepionkami
    tz ich dzieci po nich były całkiem zdrowe a ja zapraszam na str
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=907&w=79327307&a=79327307
    lub jak ktos woli temat; KOSZMAr !!!! po szczepieniu BCG
  • arogancja72 30.10.08, 14:08
    Jak do tej pory nie ma dowodów na związek szczepień z autyzmem.
    Wzrost przypadkó autyzmy jest raczej związany z lepszą diagnostyką.
    Nie szczepiąc dzieci wyrządzi się im większą krzywdę i zwiększy
    umieralność. Nie panikujcie bo nie ma nic gorszego.
  • malibali 30.10.08, 16:21
    a są dowody na brak związku mięzy szczepieniami a autyzmem?
  • madziulec 30.10.08, 16:25
    A powiedz tak szczerze - sa ludzie, ktorzy dobrowolnie oddadza swoje dzieci jako
    kroliki doswiadczalne?
    Nie.
    Bo nie ma prob medycznych prowadzonych na ludziach.

    Ogolnie nawet jest problem, by przeprowadzic jakies tam badania kliniczne lekow.
    Wiec jak sprawdzic tak naprawde czy szczepionka wywoluje autyzm???
    Czy masz mozliwosc sprawdzenia jak dziecko to konkretne rozwijaloby sie bez tej
    szczepionki? Nie. Moze dobrze a moze tak samo zachorowaloby. Tego wlasnie nei
    wie nikt... I to jest taki dylemat lekarzy, naukowcow.

    A przy tym olbrzymia tragedia matek, ktore szukaja zrodla swojej tragedii i
    nalezy to zarowno uszanowac, jak i zrozumiec.
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • malibali 30.10.08, 16:50
    jestem tego samego zdania. Nie przemawia do mnie fakt braku dowodów
    na związek szczepionek z autyzmem, jeśli nie ma dowodów na brak
    takiego związku. Jeżeli nagle pojawiło się ileeś zachorowań i to w
    niedługim czasie po szczepieniu to świadczy to o tym, że jakiś
    związek jednak jest. Ale koncerny farmaceutyczne są bogate i myśle,
    że stać je na wiele... Też mam małe dziecko i czekają mnie
    szczepienia i też nie wiem, co mam zrobić.
  • gabrielle76 30.10.08, 14:21
    Nie panikowac ale tez nie wierzyć ślepo w szczepionki
  • kasiak37 30.10.08, 14:40
    ale to komentarze rodzicow...wiec jak dla mnie zrodlo malowiarygodne.
    --
    Landryna
  • madziulec 30.10.08, 14:57
    Sama mam dziecko chore, mozliwe, ze nieuleczalnie.
    Czy sama przed soba, przed innymi przyznalabym, ze np w ciazy zaniedbalam
    cokolwiek? Nie.
    Zwalilabym wszystko na lekarzy, na leki.

    Wiem, ze moje dziekco mialo wzmozone napiecie i oslabione, a ja bralam slynny
    fenoterol, ok, zwalam na fenoterol. A tymczasem mozliwe, ze przyczyna lezy
    zupelnie gdzie indziej.

    I tak samo u dzieci z autyzmem. Ci rodzice sa zrozpaczeni. Przeciez kazdy chce
    miec zdrowe, piekne dziecko. To najnormalniejsze w swiecie. Nie chce miec
    chorego dziecka, dziecka, ktore tak jakby zatrzyma sie w rozwoju. Najszybciej i
    najprosciej zwalic na lekarzy, szczepionki itp.

    I smutne jest to, ze mozliwe, ze jest jakis wplyw, a mozliwe, ze go nei ma.
    Jednak iles innych matek, ktore tez sie boja o swoje dzieci (naturalne, bo
    przeciez sa matkami) tez przestana szczepic.
    Jakie to bedzie mialo skutki - tego jeszcez nie wiemy i nei jestesmy w stanie
    przewidziec. Ale zaczyna to wygladac nieciekawie.
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • arogancja72 30.10.08, 15:38
    Chyba bardziej jest to kwestia produkcji danej szczepionki. Ja sama
    usłyszała, że szczepionki płatne są lepiej oczyszczone. Być może, że
    jakieś schorzenia są spowodowane szczepionką, ale bez nich dzieci
    będą umierały czy chorowały na polio, gruźlicę, koklusz, WZW itp. A
    mediom wierzyć nie należy, gdyż pokażą tylko to co przynosi
    pieniądze. Jak na razie przekazują szczątkowe informacje, które mogą
    wyrządzić więcej złego jak dobrego.
  • madziulec 30.10.08, 16:05
    A wyobrazasz to sobie, by ktos jak idiota przestawial linie produkcyjna??
    Ja nie.

    To jest mniej wiecej pewnie to samo, gdzie sok o nazwie X jest sprzesawany za
    zakladajny 5 zl w opakowaniu 1 litorwym, bo ma nazwe X, a potem bez nazwy w
    sklepach sieci za cene 2 razy nizsza (ten sam sok..).
    To samo sie pewnie dzieje ze szczepionkami.
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • malibali 30.10.08, 16:26
    niezupełnie tak to wygląda, chyba, że jedna firma robi te
    szczepionki.
  • gabrielle76 30.10.08, 17:02
    A dla mnie właśnie najbardziej wiarygodne sa opinie dzieci które zachorowały po
    szczepieniu i nie potrzebuje dowodów od lekarzy, wystarczą mi podejrzenia że to
    może byc po szczepionce. Każde dziecko rodzi sie inne i kazde z nich powinno
    miec dobrany kalendarz szczepień indywidualnie do stanu jego zdrowia. Nie
    powinno sie szczepic dziecka od razu po urodzeniu, wczesniaki powinny byc
    szczepione z opóżnieniem itd
  • ania.moc 30.10.08, 18:03
    popieram całkowicie co napisałaś -gabrielle76 Jestem mamą wczesniaka
    z powikłaniem poszczepiennym
  • aaapsik2 30.10.08, 19:22
    najsmutniejsze,a może najtragiczniejsze jest to że i jednej stronie jak i drugiej brak równowagi,środka...
    albo szczepimy jak leci,albo wcale a chyba nie o to chodzi

    szczepionki pomogły na wiele chorób,ale wydaje mi się że to poszło za daleko
    coraz to młodsze dzieci obejmuje kalendarz szczepień,nie wspominając o dodatkowych szczepionkach,reklamowanych gdzie się da i grających na uczuciach rodziców

    Ci z rodziców których dzieci miały problemy po szczepieniach głośno nawołują i przekonują by nie szczepić

    powinniśmy zwolnić,bo coraz więcej jest głosów że coś jest nie tak,ile jest mam na tym forum które piszą o powikłaniach,a ile na innych... tych dzieci jest coraz to więcej!
    zaniechanie szczepień może dać koszmarne skutki których nie jesteśmy w stanie przewidzieć,jak i tego co bedzie gdy nadal bedziemy dodawać szczepienia do kalendarza

    ktoś tu napisał,ze może jest wpływ a może go nie ma,wydaje mi się że jednak trzeba brać pod uwagę to że wpływ jest,pocieszanie się tym że mojemu dziecku nic nie było jest mydleniem sobie oczu,bo jeśli spotkało to kogoś innego to z każdą następną szczepionką mamy szanse by i nas to spotkało

    co do autyzmu,jest przecież wiele opracowań naukowych,badań gdzie "coś jest na rzeczy"wiele badań potwierdziło że u dzieci z autyzmem poziom przeciwciał odry był wyższy niż u dzieci zdrowych(czy nie dlatego zaczeto wiązać mmr z autyzmem?)

    dlaczego tak łatwo jest powiedziec rodzicom zdrowych dzieci że to jakieś wymysły???
    dlaczego uważa się matki czy lekarzy którzy szukają przyczyn tych powikłań właśnie w szczepieniach za zrozpaczonych desperatów szukających dziury w całym,przecież jeśli coś budzi wątpliwości to zdrowy rozsądek nakazuje ostrożność ,zwłaszcza jeśli chodzi o dzieci...
    ktoś napisał że doszukiwanie się winy w szczepieniach jest najprostsze-nie sądzę
    w świetle tych dyskusji,ogólnego przeświadczenia że szczepienia są dobre i wywołują jedynie stan podgorączkowy,nagonki by szczepić na wszystko to chyba jest o wiele trudniejsze

    W obliczu tego typu konferencji dziwi mnie ten opór,ta ściana
    te zaprzeczenia wielu mam
    przeświadczenie że ze szczepieniami jest wszystko ok...

    --
    Kochaj wszystkich, ufaj niewielu, nie czyń krzywdy nikomu.
  • arogancja72 31.10.08, 09:23
    Mądre słowa padły na tym forum z Twoich ust aaapsi2. Zastanawiam się
    po co szczepić różyczkę, świnkę i odrę. Miałam wszystkie te
    choróbska, nikt mnie na nie nie szczepił i żyję. Te choroby
    usunęłabym z kalendarza szczepień. Z kolei nie wyobrażam sobie
    niezaszczepić dziecka na pneumokoki czy meningokoki. Rotawirusa nie
    szczepiłam bo nie ma to większego sensu. Pamiętajcie jednak, że
    zanim powstanie "solidna" odporność musi upłynąć nieco czasu.
    Czasami szczepienie zabezpiecza na krótki czas i aby powstała
    odporność trzeba szczepienie powtórzyć. Niemowlęta są szczególnie
    podatne na zakażenia, gdyż ich układ udpornościowy jest jeszcze
    niedojrzały i nie zostały wytworzone przeciwciała. Poza tym nie ma
    jednoznacznych dowodów na związek autyzmu ze szczepieniami, nikt
    tego nie dowiódł. To co słyszymy to tylko spekulacje.
  • domissia 04.11.08, 18:57
    ty żyjesz, natomiast ci co zmarli na podostre stwardniające
    zapalenie mózgu w następstwie odry nie napiszą, poronione dzieci
    matek, które zakaziły się różyczką w ciąży też, może napisze jakiś
    facet bezpłodny po świnkowym zapaleniu jąder
  • kerstink 31.10.08, 10:46
    Podczas konferencji przedstawiono wyniki badan nad szczurami, ktore byly
    szczepione thiomersalem w ilosci odpowiadajacej szczepieniom dla dzieci. Szczury
    rozwinely zachowania podobne do autyzmu.

    Mowa byla rowniez o wlywie szczepien na funkcjonowanie ukladu odpornosciowego i
    jaki moze byc zwiazek z SIDS.

    Kilka razy zwrocono uwage na fakt, ze masowe szczepienia wprowadzono w momentach
    gdy dane choroby juz zdecydowanie rzadziej wystepowaly. Skad wiec wniosek, ze za
    pomoca szczepien zwalczono te choroby ?
    Wykresy tego typu znajduja sie na krtytycznych stronach internetowych, trzeba
    tylko chciec je szukac. Wiecej, mozna je sobie samemu wyprodukowac, bo dane
    takie mozna znalezc.
    Dodam, ze w badaniach nad szczepionkami jej skutecznosc mierzona jest na
    podstawie liczby przeciwcial, ktore znajduja sie po jakims czasie we krwi - jest
    pytanie, czy napewno to swiadczy o nabytej odpornosci. Patrzac na epidemie odry,
    ktore od czasu do czasu wystepuja, i podczas ktorych zarazaja sie zarowno dzieci
    szczepione jak i nieszczepione, mozna miec watpliwosci. Argument, ze choroba
    bedzie przynajmniej lzejsza jest zbudowana na przekonaniach, a nie faktach.

    Podczas konferencji mowiono o tym, co sie dzieje za kulisami: problemy zwiazane
    z opublikowaniem krytycznych prac i innych staraniach, zeby fakty nie ujrzaly
    swiatla dziennego.
  • kerstink 31.10.08, 10:50
    Dodam jeszcze, ze np. alergia powinna byc przeciwwskazaniem do szczepien. Dr
    Geier mowil, ze tak jest w USA. No i popatrcie, jakie sa realia w Polsce.
  • gabrielle76 31.10.08, 10:55
    W Polsce nie liczy sie pojedyńcze dziecko i jego dobro , liczy się dobro (
    powiedzmy) ogółu. Dla dobra całego społeczeństwa mozna poświęcic kilkoro osobników
  • arogancja72 31.10.08, 11:59
    Problem polega tylko na tym, że aby badania były wiarygodne trzeba
    je przeprowadzić na ludzich. Wyniki uzyskane na zwierzętach nie są
    miarodajne. A niestety dzięki szczepieniom wyeliminowano wiele
    chorób i być może lekarze już nawet nie wiedzą jak je leczyć.
    Zadajcie sobie pytanie jakie korzyści odniosą koncerny
    farmaceutyczne na takich sporach i wątpliwościach. Za chwilę ktoś
    ogłosi wyprodukowanie rewelacyjnej i całkowicie bezpiecznej
    szczepionki. A gdyby tak znów ludzie chorowali na polio czy
    gruźlicę. Jawi się obraz morza mamony.
  • protozoa 31.10.08, 12:27
    W jednym z poprzednich postów napisałaś, że chorowałas bez większego uszczerbku
    na odrę, świnke i rózyczkę. Ty - tak, ja równiez ( na odrę i różyczkę), ale całe
    mnóstwo ludzi zapłaciło za przechorowanie wysoką cenę - głuchote, zapalenie opon
    mózgowych itd. Część zmarło w wyniku powikłań po odrze.
    O polio nie wspomnę - w latach 60-tych ub. stulecia w Europie i USA chorowało b.
    duzo ludzi, jedni zmarli inni zostali "tylko" kalekami. Dzięki POWSZECHNYM
    szczepieniom polio w wielu krajach nie wystepuje. Ale to nie znaczy, ze nie
    można go przywlec chocby z krajów Trzeciego Świata.
    A morze mamony.... tak, firmy farmaceutyczne zarobia, ale na chorych. Gdy
    przestanie się szczepić - powszechnie i obowiązkowo - zaczną się zachorowania, a
    wtedy firmy farmaceutyczne górą. Moga swobodnie dyktować ceny. Matka dla ciężko
    chorego dziecka kupi leki za każdą sumę. I będzie ona wielokrotnie wyższa niz
    koszty szczepionki. Bo od dawna wiadomo, że lepiej i taniej jest zapobiegac niż
    leczyć.
  • amelia.3 31.10.08, 13:49
    Jestem mama 6 m-cznej dziewczynki. Mieszkam w Anglii. W naszym
    kalendarzu nastepne szczepienie jest dopiero w 13 miesiacu. I jest
    to mmr. Mam wiele czasu do namyslu i jeszcze wiecej watpliwosci
    zwiazanych z tym szczepieniem.
    Jako ze z twoich postow wywnioskowalam ze jestes lekarzem prosze o
    pomoc bo juz sama nie wiem.
    Mialam kontakt z 3 dziecmi zaszczepionymi szczepionkami mmr.
    1. Ma obecnie 3 lata. Od dnia szczepienia przez 2 miesiace non stop
    w szpitalu, bo non stop na cos chory. A to b. wysoka goraczka.
    2. Ma obecnie 17 m-cy. W dzien szczepienia widzialam to dziecko.
    Mialo niedowlad obu nozek, ktor pojawilo sie w 3 godz od
    szczepienia. Dzis porusza sie normalnie.
    3. obecnie 2 latka i nie bylo mu nic.
    Moje pytanie jest takie. Skad mam wiedziec,ze nie zaszkodze dziecku
    szczepiac je ta szczepionka. Z drugiej strony boje sie, ze nie
    zaszczepie i dziecko nie daj boze zlapie to paskudztwo.
    Szczerze mowiac jestem na rozdrozu....
  • protozoa 31.10.08, 15:55
    Każdy człowiek może zachorować po lekach. Zdarzaja się reakcje alergiczne na
    antybiotyki, paracetamol, ba nawet na leki....przeciwuczuleniowe. Nikt nigdy
    nikomu nie da gwarancji.
    Pozostaje pytanie czy ryzykować zachorowanie na naprawdę ciężka chorobe jaka
    jest odra ( a właściwie powikłania po odrze) czy też szczepić, w sytuacji gdy
    ryzyko powikłania jest niewielkie. O tym powinien zadecydowac lekarz prowadzący.
    Ja wiem co zrobiłam w przypadku moich własnych dzieci.
    Synowie są z 1990 roku, a wtedy w Polsce było obowiązkowe tylko szczepienie
    przeciwko odrze szczepionka monowalentną. Zdecydowałam kupic za niemałe
    pieniądze Trimovax ( odra, świnka, rózyczka) i zaszczepić. Dzieci, choc
    bliźnięta urodzone z niska masą, nie miały żadnej !!!!!!! reakcji poszczepiennej.
    Jestem zwolenniczka szczepień, ale jestem tez zdania, że choć powinny być
    powszechne i obowiązkowe, z punktu widzenia epidemiologicznego jest to istotne,
    to każde dziecko ( i dorosły, bo ludzie dorośli też powinni być szczepieni)
    powinno miec indywidualny kalendarz szczepień. Nie wszystko w jednym roku.
    Moje dzieci w zasadzie uchowały sie bez antybiotyków ( jeden z synów brał raz w
    życiu, drugi wcale), ale nie oznacza to, ze gdyby była potrzeba sama pierwsza
    nie wypisałabym stosownej recepty. A widziałam strząs po antybiotyku ( nie
    powiem jakim, bo zaraz będzie psychoza). I człowiek o mało nie przepłacił
    życiem. Nigdy przedtem nie miał reakcji uczuleniowej, nikt z rodziny nie był
    uczulony.
  • arogancja72 31.10.08, 14:04
    Zgadzam się z Tobą. Dlatego uważam, że można rozważyć rezygnację ze
    szczepienia odry, różyczki czy świnki, ale nie z innych chorób.
    Madialna nagonka spowoduje strach przed szczepieniami i rezygnację z
    nich przez wiele matek z obawy przed powikłaniami. A to z kolei
    powrót tych chorób, które jak się wydaje zwalczyliśmy. Ja jestem jak
    najbardziej za szczepieniami.
  • kask_a 31.10.08, 14:14
    na ile lat MMR zabezpiecza np. przed świnką?
  • madziulec 31.10.08, 14:24
    A potem niech ta nasza coreczka, ta wychuchana ksiezniczka wyjdzie za maz i
    zajdzie w ciaze.

    I cholera wtedy przez przypadek zajdzie w ciaze.


    Jak sie wtedy kochani dziadkowie poczujecie? Jak mordercy?
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • amelia.3 31.10.08, 14:41
    szczerze mowiac niewiele zrozumialam z twojego postu...
  • madziulec 31.10.08, 14:55
    Powiedzialam, zeby zrezygnowac ze szczepienia na rozyczke.

    Mamy potem nasza wychuchana ksiezniczke - coreczke, juz dorosla, wydajemy ja za
    maz, a ona decyduje sie na dziecko i .. styka sie z rozyczka.

    Coz. Rozyczka powoduje wady rozwojowe u plodu.

    Jak wtedy czujemy sie my? Ci, ktorzy nei zaszczepilismy na rozyczke naszej
    coreczki??? Mordercy??? Czy Ci, ktorzy skazalismy nasza wspaniala coreczke na
    posiadanie kalekiego dziecka?


    Gratuluje myslenia.

    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • amelia.3 31.10.08, 15:01
    Nie rozumiem skad tyle zlosci w twoich wypowiedziach. Ja jako matka
    jak powiedzialas wychuchanej ksiezniczki martwie sie ze owa
    ksiezniczka nie doczeka momentu zamozpujscia czy ewentualnej ciazy.
    Nie musisz wyladowywac swojej zlosci na matce ktora pyta a nie
    stawia tezy...wcale mi nie pomagasz w podjeciu decyzji.
    Zadajac pytanie na tym forum oczekiwalam uslyszec argumenty zarowno
    za jak i przeciw aby moc podjac wlasciwa moim zdaniem decyzje. To
    wszystko.
    Pozdrawiam zlosnice:)
  • madziulec 31.10.08, 15:06
    Alez ja nie jestem zla.
    Ja mam syna, wiec takiego dylematu nie mam, bo on nie zajdzie w ciaze. Chociaz
    cholera wie???
    Z drugiej strony moze jakas wlasnie matka moze nie zaszczepi swojej corki i jako
    babcia przezyje tragedie poronienia z pwoodu rozyczki, albo zobacze dziecko z
    wadami rozwojowymi?
    Powiem Ci, ze ja mam dziecko tylko z wada rozwojowa ukladu moczowego. Ta wada da
    sie wyleczyc (operacyjnie nawet). Niektore wady nie dadza sie wyleczyc.
    Gluchota niby da sie, da sie wszczepic implant, ale czeka sie bardzo dlugo.

    Wiec tu nie ma idealnej decyzji. To nie gra, gdzie nacisniesz "save" i wrocisz
    jesli zrobisz cos zle.

    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • eronus 07.11.08, 16:56
    część osób traci odporność na różyczkę, tak jak ja. Byłam szczepiona w wieku 15
    lat a w wieku 30 lat musiałam się znowu zaszczepić - bo planowałam ciążę.
    Zaszczepiłam sie MMR-em i też spotkałam sie z tematem autyzmu. Ale powiązania z
    autyzmem dotyczą niemowląt a nie dorosłych osobników. więc nie jestem przekonana
    co do szczepienia niemowląt tą szczepionką.
  • madziulec 31.10.08, 14:56
    "Różyczka, choć jest mniej niebezpieczna dla dzieci, bardzo zagraża kobietom w
    ciąży, zwłaszcza w pierwszych jej miesiącach. Jeśli ciężarna zostanie zarażona
    wirusem różyczki do 14 tygodnia ciąży, tak jak w czasie, pierwszych trzech
    miesięcy jej trwania, wiąże się to z bardzo dużym ryzykiem poronienia.
    Najbardziej groźny dla płodu jest okres pierwszych 5 tygodni ciąży. A jeśli nie
    dojdzie do samego poronienia u kobiety ciężarnej spowodowanego, działaniem
    wirusa różyczki, to rozwijającemu się dziecku, zagrażają poważne powikłania.
    Różyczka uszkadza płód powodując wady wrodzone, takie jak upośledzenie umysłowe
    dziecka, wadę serca, utratę słuchu i utratę wzroku."

    www.we-dwoje.pl/rozyczka,artykul,8038.html
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • amelia.3 31.10.08, 15:18
    a czy sa dostepne oddzielne szczepionki przeciwko tym chorobom, zeby
    nie bombardowac malego czlowieczka taka iloscia paskudztwa??
  • gabrielle76 31.10.08, 15:37
    Szczepienie MMR jest powtarzane w wieku 10 lat i wtedy to szczepienie ma sens i
    zabezpiecza dziewczynkę na przyszłośc kiedy stanie sie kobieta i bedzie chciała
    mieć dzieci. A jaki sens jest szczepic na różyczkę roczna dziewczynkę skoro na
    bank przez 10 lat w ciąże nie zajdzie :/
  • gabrielle76 31.10.08, 15:41
    Dodam jeszcze że mam 2 letnią córke która nie była szczepiona MMR i nie mam
    zamiaru jej tym szczepić w najblizszym czasie(pozostałe szczepienia oczywiscie
    miała wszystkie + meningokoki). Mój syn dostał MMR jak miał 10 lat i w tym wieku
    powinno sie szczepic na rózyczkę dziewczynki.
  • justcam 04.11.08, 15:42
    są osobne szcepienia na te choroby aczkolwiek nie wiem czy dostepne
    w Polsce wiem o tak owych że są dostępne w UK- oczywiście w ten czas
    płatne.
    Mowi się że najniebezpieczniejsza z tych chorób jest odra i ze na
    nią dzieci umierają ,ale zapominają dodać że na te chorobę umierają
    dzieci tylko w krajach gdzie glodują inaczej w krajach Trzeciego
    Świata.
    W UK od roku 1992 - 2006 w roku 2006 zmarło tylko jedno dziecko na
    Odrę i powikłań procetowo też było bardzo mało. Dobrze jest też
    wiedzieć że przez ten okres około roku 1998 wyszczepialność na MMR
    spadła do 60% z powodu afery związanej z powikłaniami autyzmu po tej
    szczepionce. Zostały tak owe obalone z powodu ze zostały
    przeprowadzone tylko na 12 dzieciach jednak nikt się nie pofatygował
    badań doprowadzić do końca, a lekarzowi odebrano prawa lekarskie.
    Obecnie wyszczepialność wzrosła do 80%w UK. Aczkolwiek drugą dawke w
    wieku 3-5 lat podawana jest tylko w 65% w UK.
    Apropo związku autyzmu ze szczepieniami to trzeba zaznaczyć że w
    roku 2008 dr Poling udowodnił że jego córka po tym szczepieniu
    zapadła na autyzm, a dodatkowo że jest grupa dzieci która ma
    specyficzny gen i te dzieci po tym szczepieniu zapadna na
    autyzm .Nikt nie wie jak wiele dzieci ma tak owy gen.
    Niestety wykonanie takiego testu jest bardzo, bardzo drogie więc
    nie ma co liczyc na tego typu badania.
    Od tego roku po raz pierwszy weszło w prawie USA mozliwość
    dochodzenia na drodze sądowej powikłań autyzmu
    po tej szczepionce! jest to bardzo istotny detal. Wcześniej rodzice
    byli pozbawieni takiej mozliwości gdyż uznawano to za niemozliwe.
    Brak informacji o skutkach ubocznych szczepien , tuszowanie i nie
    rejestrowanie wstrząsów poszczepiennych jest bardzo zadziwiające
    dlaczego tak trudno o statystyki. Dlaczego dopiero na sympozjum w
    Warszawie głosno powiedzieli o diagramach które wykazują że wiele
    szczepionek zostałao wprowadzonych dopiero po ich naturalnym spadku
    prawie do zera a firmy które je sprzedaja prezentuja diagramy od
    momentu wprowadzenia szczepien i reklamują się zobacz odkąd
    szczepimy choroby nie ma- dlaczego tak postepuja ? dlaczego
    manipulują informacjami ? dlaczego mówią że na odre dzieci umierają
    nawet w UK skoro od 1992- 2006 zmarło jedno dziecko ... Dlaczego
    przy szczepieniu mówią tylko o zaczerwienieniu opuchliźnie i
    temperaturze?
    a co z innymi objawami jak matka ma je rozpoznać po szczepieniu jak
    nie wie jakie mogą wystapić?
    Dlaczego USA sprzedawało dalej szczepienia po których u nich
    wystepowały szerokie powikłania do biedniejszych kraji między innymi
    Polska DLACZEGO? mogła bym tak pytać, pytać ...
    z tąd mój niepokój i wątpliwości i każdego co "nie boi się pytać"
  • protozoa 31.10.08, 16:03
    Epidemiolodzy nie są zgodni. W zasadzie po pełnym cyklu szczepienia ( 2 razy)
    nie ma potrzeby doszczepiania, ale może warto sprawdzić przeciwciała? Sama się
    nad tym zastanawiam w przypadku własnych synów.
    Wiem natomiast, że co 8-10 lat trzeba powtarzać szczepienia przeciwko tężcowi i
    błonicy, a co 15-20 polio ( zwłaszcza, gdy się sporo podróżuje po swiecie).
    Co 10 lat trzeba sprawdzać przeciwciała przeciwko wzwB i ewentualnie ( gdy miano
    jest poniżej 10 - doszczepić).
  • verdana 31.10.08, 17:01
    Ja syna doszczepilam na swinke - znam kilku facetow bezplodnych
    wlasnie po przejsciu swinki. Moja kuzynka zaplacila za świnke
    zapaleniem opon mozgowych i powiklaniami, ktore trwaja cale zycie.
    jestem w 100% przekonana, ze szczpienia moga pojedynczym dzieciom
    zaszkodzić, podobnie jak pojednynczym dzieciom szkodza - i to
    bardzo - powszechnie przyjmowane lekarstwa. Aby uniknąc tego
    niebezpieczenstwa nalezaloby dziecku w ogóle nic nie podawać.
    Zgony i powiklania w przypadku chorob zakaźnych sa znacznie bardziej
    prawdopodobne niż powiklania poszczepienne. Nie widac tego, póki
    prawie wszyscy szczpia. Jesli przecienkom uda się przekonac wiecej
    rodziców, by nie szczpili, choroby wroca i zabija co ktoreś
    nieszczepione dziecko. Odra na przyklad, o czym się zapomina, byla
    jedna z najcieższych chorob, czesto smiertelną.
    Ile razy w jednym przedszkolu jest epidemia zapalenia opon - tyle
    razy jest panika. Trzeba pamietac, ze nie szczepiąc, będziemy caly
    czas zyli w taki przedszkolu, gdzie wkazdej chwili nasze dziecko
    może zarazic się i zachorować. Albo i umrzec.
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • zib-bi 31.10.08, 18:11
    Szczepić czy nie? wybór tylko i wyłącznie rodziców. ja wiem jak to jest jak się
    patrzy na umierające dziecko. Ale jeśli rodzice świadomie się na takie ryzyko
    decydują..to ich sprawa. Ja zadbałam o wszystkie szczepienia obowiązkowe.
  • gabrielle76 31.10.08, 19:12
    zib-bi zaprzeczasz samej sobie, bo szczepisz tylko na obowiazkowe ale uważasz że
    rodzice którzy nie szczepia narażają dzieci na ryzyko. Ty nie szczepiąc na
    dodatkowe szczepienia narażasz własne dziecko i Twoje dziecko jest bardziej
    narażone na meningo i pneumokoki niz moja córka na odre.
  • zib-bi 01.11.08, 08:13
    gabrielle76 być może zaprzeczam sama sobie, ale jak moje dziecko zachorowało na
    sepsę, było bardzo małe. Nie miało nawet roku, więc o tym szczepieniu nie
    zdążyłam wtedy jeszcze nawet pomyśleć.
  • przeciwcialo 04.11.08, 08:46
    Nie trzeba siegac tak daleko- z moja 11 letnia córka chodził chłopak
    z ubytkiem słuchu po swince. Na pamiatke został mu aparat słuchowy.
  • kmyczek 31.10.08, 21:39
    od dwóch lat zastanawiam się o zaszczepieniu mojego dziecka na pmeumokoki i
    meingokoki i właśnie teraz jak już się zdecydowałam i mamy umówioną wizytę na
    szczepienie rozpętała się dyskusja w mediach i nie tylko na temat szczepień. To
    co tu przeczytałam spowodowało że znowu zaczęłam się zastanawiać czy oby na
    pewno ją szczepić na którąś z tych szczepionek. Czy te szczepionki są bezpieczne
    i jest sens na nie szczepić??
  • kasiak37 31.10.08, 22:26
    wiec powiem Ci tak.Tu gdzie ja mieszkam pneumokoki szczepi sie w
    standardzie,placi za to kasa chorych.Meningo to moja decyzja,tez refundowama z
    kasy chorych.Wiec nie wierze ze te szczepienia nie sa potrzebne skoro sa w 100%
    refundowane.
    --
    Landryna
  • gabrielle76 31.10.08, 23:14
    szczep mała, ja tez nie wierze slepo w szczepionki ale szczepiłam córke 2 latka
    pól roku temu na meningokoki, sepsa przez nie wywołana jest piorunujaca i moze
    zabic w ciagu kilku godzin, pneumokoki tez niebezpieczne, szczep ;) Mozna sobie
    odpuscic szczepienia typu ospa
  • madziulec 31.10.08, 23:40
    Ja mam to szczescie, ze naprawde trafilam na madrego lekarza.
    I on np. odradzil szczepienie na ospe, stwierdzajac przy okazji, ze widzial
    wiele dzieci zaszczepionych, ktore i tak chorowaly.
    Moje dziekco chorowalo juz na ospe, bardzo lagodnie ja przeszlo.

    Na grype pan dokrot tez mowi, by nei szczepic.
    Ale na wiele innych zaleca. I ja go slucham.

    (PS Podobnie nei wlepia nam antybiotyku gdy nei trzeba)
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • 1anyzek 01.11.08, 08:56
    U mnie też pneumo i meningokoki w standardzie nawet nie
    zastanawiałam się nad tym natomiast jak chciałam zaszczepić córke na
    ospe syn chorował jak miał półtora roku i źle ją zniósł więc
    chciałam to małej oszczędzić lekarz mało z gabinetu mnie nie
    wyrzucił ani ospa ani grypa reszte kazał szczepić, do kogoś w końcu
    trzeba mieć zaufanie same nie jesteśmy w stanie zgłębić wiedzy
    całego świata żeby ochronić nasze maleństwa
  • ania.moc 02.11.08, 22:15
    jak widać problem szczepień ciągle istnieje Jesli wszystkie
    szczepionki były by takie super to juz dawno wszyscy lekarze byli by
    jednego zdania ze trzeba szczepic i koniec !bo to nie daje powikłań
    aaaa tu jednak tak nie ma ! sprawa szczepień powinna byc dobierana
    indywidualnie do dziecka i to przez mądrego lakarza. w innym wypadku
    rodzice i co gorsza dzieci mają spory problem po szczepieniach - tak
    jak moje dziecko
  • arogancja72 04.11.08, 14:57
    Pogrzebałam nieco w necie i zasięgnęłam opinii pediatrów. Jak wynika
    z publikacji związek szczepień MMR z autyzmem został obalony i nie
    znaleziono żadnych przesłanek świadczących, że te szczepienia
    wywołują autyzm. W niektórych krajach zachodnich rodzice, którzy nie
    zaszczepili dzieci przeciwko odrze, a które zachorowały, a potem
    miały powikłania wytoczyli procesy autorowi publikacji w "Lancecie".
    Analizowano też nagrania rodzinne tych rodzin, których dzieci miały
    autyzm. Jak się okazało dzieci te jeszcze przed podaniem szczepionki
    wykazywały zachowania o znamionach autyzmu.
  • kerstink 02.11.08, 22:31
    Tu ciekawy aspekt zwiazany z polio:

    www.impfschaden.info/polio.htm
    Polio jest dosyc mloda choroba. Co prawda istnieja obrazy ze starego Egyptu,
    ktore maja pokazac chorych na Polio, ale pierwsze opisy takich chorych sa z ok.
    roku 1840. W roku 1838 Jakob von Heine opowiadal na spotkaniu we Freiburgu o
    paralizu nog u dzieci. Dwa lata pozniej on opisuje te chorobe jako poliomyelitus
    w swojej monografii. Pierwszy opis epidemii jest z roku 1887 przez Medina w
    Sztokholmie. Od tego czasu wystepuja sezonowe epidemie o wzrastajacej sile w
    krajach uprzemyslowionych. (Vaccines, Pliotkin&Ohrenstein, Saunders Press, 3rd
    Edition)
    Ani Paracelsus, ani Hippokrates nie znali tej choroby. Ten fakt prowadzi do
    przypuszczen przez niektorych autorow, ze zrodlo choroby zwiazane jest z wysoka
    produkcja toksyn, ktora jednoczesnie nastapila. W roku 1915 doszlo do bardzo
    silnej epidemii polio w obszarze Nowego Jorku. W tym czasie tez pierwszy raz
    wyprodukowano w duzych ilosciach chlorobenzen (glowny skladnik dla produkcji
    DDT). W roku 1942 znowu wystepowala epidemia, znowu po masowej produkcji
    chlorobenzenu. Ten zwiazek z DDT potwierdzono w latach 1952 i 1953 w
    amerykanskim i szwajcarskim badaniu. Odkryto, ze powodem paralizu u cielat byl
    DDT w mleku. Gdy tak zatrute mleko bylo spozywane przez ludzi, oni tak samo jak
    cieleta zachorowali na polio. Kritische Analyse der Impfproblematik, Anita
    Petek-Dimmer, S.305-309)

    Podobny zwiazek znalazl dr Henry Kumm, kierownik badan nad polio w USA od roku
    1953. Przed tem pracowal intensywnie nad choroba frambezja. W roznych
    publikacjach doniesiono, ze poprzez leczenie frambezji arsenem w roku 1936 w
    Somalii doszlo do epidemii polio. (Kritische Analyse der Impfproblematik, Anita
    Petek-Dimmer, S.305-309)

    --

    Wiec jak to jest z polio naprawde ?
  • madziulec 02.11.08, 22:37
    www.impfschaden.info/impfen/polio-impfung.html a moze to przetlumaczysz????

    wydaje sie byc ciekawsze niz opis choroby ;)
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • mikolaj_danko 03.11.08, 20:21
    Akurat polio, jest dość dobrze poznaną chorobą, podważanie jej związku z infekcją wirusową jest bardzo odważne. To że zatrucia niektórymi substancjami chemicznymi powodują porażenia moim zdaniem etiologii wirusowej nie wyklucza. Wątpię żeby duże chlorobenzen był produkowany w dużych ilościach tylko raz na 27 lat.
    Bardzo Cie prosze Kerstink o przytoczenie wspominanych przez Ciebie statystyk. Te do których kiedyś tam podawałaś linka dowodziły czegoś wręcz przeciwnego.

    Kurcze, pisałem już kiedyś że nie będę zabierał głosu w dyskusjach na temat zasadności szczepień, ale nie mogę się czasem powstrzymać...
  • kerstink 03.11.08, 21:02
    mikolaj_danko napisał:

    > Akurat polio, jest dość dobrze poznaną chorobą, podważanie jej związku z infekc
    > ją wirusową jest bardzo odważne. To że zatrucia niektórymi substancjami chemicz
    > nymi powodują porażenia moim zdaniem etiologii wirusowej nie wyklucza. Wątpię ż
    > eby duże chlorobenzen był produkowany w dużych ilościach tylko raz na 27 lat.

    A moze zatrucie chlorobenzenem powoduje obnizenie odpornosci tak, ze wirusy
    polio z latwoscia sie zagniezdzaja, moze jest jakis wspolny mianownik ? Nie mam
    pojecia, rowniez jak to jest z produkcja chlorobenzenu. Mozna sprawdzic podane
    zrodla. Jest to na tyle ciekawe, ze ta strona internetowa jest dosyc powazna
    strona (co pewnie zwolennicy szczepien podwazaja).

    > Bardzo Cie prosze Kerstink o przytoczenie wspominanych przez Ciebie statystyk.
    > Te do których kiedyś tam podawałaś linka dowodziły czegoś wręcz przeciwnego.

    To znaczy jakie statystyki ?

    > Kurcze, pisałem już kiedyś że nie będę zabierał głosu w dyskusjach na temat zas
    > adności szczepień, ale nie mogę się czasem powstrzymać...

    Wybacze ;-)
  • kerstink 03.11.08, 21:58
    Tu:
    www.aegis.ch/neu/polio.html
    tez ciekawe fragmenty:

    Dzisiejsze starsze pokolenie jeszcze ze strachem pamieta o tej chorobie. Polio
    wystepowalo przede wszystkim latem, i dlatego przypuszczano, ze patogen znajduje
    sie w wodzie. Dr B. Sandler z Nowej Karoliny, USA, opublikowal w roku 1941 swoja
    prace, w ktorej udowodnil, ze zarazenie wirusem polio nie jest mozliwe, jesli
    odzywiamy sie bez fabrycznego cukru i maki rafinowanej (Sandler B.P., Amer J
    Pathol., 17, p. 69, 1941). Pozwolono mu testowac swoja hipoteze podczas epidemii
    polio w Nowej Karolinie, nie doszlo do dalszych zarazen.

    ....

    Polio wystepowalo do ok. 200 lat temu prawie zawsze bez paralizu. Nie bylo
    epidemii polio. Dopiero pod koniec 19tego wieku nagle zaczela sie pojawiac forma
    z paralizem. Dokladnie w tym momencie zaczely sie pierwsze masowe szczepienia na
    czarna ospe. Chodzilo o oslabienie odpornosci z powodu szczepien na czarna ospe
    (Plotkin, Orenstein, Vaccines, W.B. Saunders Company, 3. Edition, 1999).

    ---

    Moim zdaniem jest to bardzo ciekawe.
  • madziulec 03.11.08, 23:07
    A czemuz to nie przetlumaczylas tamtego linka???
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • protozoa 04.11.08, 15:18
    Mikołaj, czytając "rewelacje" tej czy innej pani na temat szkodliwości szczepień
    nie powinno się zabierac głosu - ja tez to sobie obiecywałam. Tym nie mniej
    lekarzowi nóż się w kieszeni otwiera, bo nam łatwo sobie wyobrazić co będzie się
    działo za kilka lat gdy na skutek takich "rewelacji" przestanie się szczepic dzieci.
    Ten czy inny laik czyta publikacje, które rozumie w 30%, wychwytuje to co jest
    po jego myśli i podaje jako jedyną prawdę.
    Ktoś kto nie jest lekarzem nie ma możliwości spojrzenia krytycznego na
    publikacje, porównania z innymi publikacjami, dyskusji z kims kto sie na tym zna.
    Informacje, że dziecko X,Y czy Z ciężko zachorowało, przestało mowic są
    chwytliwe. Matki, co naturalne, boja się o dzieci i.... nie szczepią. Bo tu i
    teraz dziecko nie jest bezpośrednio zagrożone. A kiedy pojawi się
    niebezpieczeństwo na szczepienia jest już za późno i zamiast zapobiegac trzeba
    leczyć. Leczenie jest dłuższe, trudniejsze, a często mniej skuteczne.
    To, że tu i teraz nie ma epidemii lub masowych zachorowań na wiele chorób
    zawdzięczamy tylko i wyłącznie szczepieniom.
    Ty - jako pediatra wiesz więcej na temat krztuśca. Ja nie widziałam go, nie
    potrafiłabym rozpoznać, bo gdy miałam zajęcia i staz z pediatrii zachorowania
    się nie zdarzały właśnie ze względu na masowe, powszechne i obowiązkowe
    szczepienia. Podobnie z odrą - sama chorowałam, u pacjenta nie widziałam. Polio
    - to samo. Widziałam tylko skutki polio.
    Odwrotnie z WZW B - widziałam sporo i chorych i skutków choroby. Dziś- znacznie
    mniej, bo sa szczepienia. Jesli ktoś zachoruje to nieszczepiony.
    Ej, my sobie możemy podywagować, ale mamy i tak wiedzą swoje. Reflekcje
    nadchodzą zwykle za późno.
  • arogancja72 04.11.08, 15:35
    Cieszą mnie Twoje słowa Protozoa. Uważam, że Pan Doktor i Ty
    powinniście uderzyć ręką w stół. Ja mam wykształcenie biologiczne,
    więc takie rewelacje czytam z dozą nieufności, choć przyznam, że
    jako matka byłam nieco zaniepokojona. Ale od czego zdobyta kiedyś
    wiedza i źródła informacji. Faktem jest, że wielu chorób się
    pozbyliśmy tylko dzięki szczepieniom. Jeśli wpadniemy w panikę i
    przestaniemy szczepić dzieci choroby te powrócą i zbiorą ogromne
    żniwo. Cóż jak napisałaś wiele osób z przeczytanego tekstu rozumie
    30% i interpretuje go tak jak im jest wygodniej. Wylejcie kubeł
    zimnej wody na głowy siejących ferment, a uratujecie wiele dzieci.
  • protozoa 04.11.08, 16:33
    Ty zrozumiesz tekst, przeczytasz go krytycznie, to samo zrobi biotechnolog,
    farmaceuta, weterynarz, stomatolog, genetyk itd. Ale czy zrozumie to księgowa
    albo fryzjerka? Wątpię! Pewnie nie zaszczepi. Pamiętam bzdury jakie opowiadała
    mi kiedyś fryzjerka gdy zapytałam czy zaszczepiła się przeciwko wzwB!
    Wszyscy rodzice chcą dla swoich dzieci jak najlepiej, rozumiem lęki, nie
    rozumiem podgrzewania atmosfery i opowiadania historyjek rodem z magla.
  • justcam 04.11.08, 17:08
    Zastanawiajacy jest brak informacji o skutkach ubocznych szczepien ,
    tuszowanie ich i nie rejestrowanie wstrząsów poszczepiennych.
    Dlaczego tak trudno o statystyki? Dlaczego dopiero na sympozjum w
    Warszawie głośno powiedzieli o diagramach które wykazują że wiele
    szczepionek zostałao wprowadzonych dopiero po naturalnym spadku
    epidemii prawie do zera(między innymi odra), a firmy które je
    sprzedaja prezentuja diagramy od momentu wprowadzenia szczepień i
    reklamują się zobacz odkąd szczepimy choroby nie ma- dlaczego tak
    postępują ?
    dlaczego manipulują informacjami ?
    Dlaczego mówią że na odre dzieci umierają nawet w UK (gdzie ok. 1998
    roku wyszczepialnośc tu spadła do 60%, a obecnie dochodzi do 80%)-
    skoro od 1992- 2006 zmarło tu na odre jedno dziecko ... Dlaczego tak
    trudno dojść do tych informacji?
    Dlaczego przy szczepieniu informują tylko o zaczerwienieniu,
    opuchliźnie i temperaturze?
    a co z innymi objawami jak matka ma je rozpoznać po szczepieniu jak
    nie wie jakie mogą wystapić?
    Dlaczego USA sprzedawało dalej szczepienia po których u nich
    wystepowały szerokie powikłania do biedniejszych kraji między innymi
    Polska DLACZEGO? mogła bym tak pytać, pytać ...
    z tąd mój niepokój i wątpliwości i każdego co "nie boi się zadawać
    pytania"
  • arogancja72 04.11.08, 17:55
    O ile dobrze pamiętam w 1998r wprowadzono szczepionkę MMR. Kiedy
    wybuchła panika dotycząca autyzmu matki przestały szczepić dzieci i
    siłą rzeczy pojawiły się przypadki odry z powikłaniami. Teraz autor
    artykułu został pozwany do sądu. A każdy lek nie tylko szczepionka
    posiada informacje o skutkach ubocznych. Podawane są tylko
    informacje sprawdzone i nikt nie będzie na takiej ulotce pisał
    niesprawdzonych informacji.
  • mikolaj_danko 04.11.08, 20:08
    Do kerstink: chodziło mi o stastyki/dane potwierdzające, że szczepienia nie wpłynęły znacząco na zapadalność/śmiertelność danych chorób zakaźnych, gdyż te w podobnym tempie spadały w latach poprzedzających wprowadzenie szczepień.
    To że różne zanieczyszczenia środowiska/jedzenia czynią nas bardziej podatnymi na różne infekcje to pewne, dociec które najbardziej, wyeliminować je... myślę że praktycznie jest niemożliwością.
    To że firmy farmaceutyczne zatajały i pewnie zatajają niekorzystne dla siebie dane dotyczące leków też niestety jest faktem, dlatego staramy się wypracować narzędzia ograniczające/eliminujące(?) ten proceder.
  • amelia.3 04.11.08, 20:46
    Sama nie wiem, co mam myśleć. Z wykształcenia jestem weterynarzem.
    Może o zdrowiu ludzi wiem niewiele, ale potrafię odczytać wyniki
    badań i mniej więcej się orientuję. Do tej pory moja córka była
    szczepiona wg kalendarza. To te rewelacje w tv i na forach wzbudziły
    mój niepokój. I tak naprawde żadnej szczepionki się tak nie boję jak
    mmr. Każda inna jak pneumokoki uważam za obowiązkowe. I powinny być
    bezpłatne w Polsce.
  • arogancja72 05.11.08, 08:10
    Droga Amelio.3!Skoro jesteś lekarzem weterynarii powinnaś mieć
    wiedzę na temat szczepionek. Zwierzęta aż tak bardzo od ludzi się
    nie różnią. Zapewne słyszałaś o zapadalności na nosówkę tuż po
    szczepieniu przeciwko tej chorobie. Czy spowodowało to zaprzestanie
    szczepień? Nie. Szczepienia spowodowały także spadek zachorowalności
    na wściekliznę, choć nadal pojawiają się ogniska tej choroby wśród
    zwierząt wolnożyjących, a jak jest tego przyczyna nie trzeba
    wyjaśniać. Na studiach miałaś też zapewne metodykę badań naukowych i
    powinnaś wiedzieć, że kluczem do sukcesu jest prawidłowe ustawienie
    modelu, właściwe dobranie metody statystycznej i prawidłowe
    opracowanie wyników.
  • kerstink 04.11.08, 21:37
    mikolaj_danko napisał:

    > Do kerstink: chodziło mi o stastyki/dane potwierdzające, że szczepienia nie wpł
    > ynęły znacząco na zapadalność/śmiertelność danych chorób zakaźnych, gdyż te w p
    > odobnym tempie spadały w latach poprzedzających wprowadzenie szczepień.

    Mam nadzieje, ze beda slajdy z konferencji. W miedzyczasie odsylam do dawnej
    dyskusji:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=907&w=71702741&a=72307922
    i do ksiazki 'Szczepienia - niebezpieczne, ukrywane fakty', choc wykresy w niej
    mi sie nie podobaja, bo os mowiaca o ilosci pzypadkow smiertelnych nie jest
    dobrze oznaczona. Jednak wykresy oddaja to co widzialam w roznych innych miejscach.

    Bledem byloby jednak ograniczyc sie do samych wykresow. Naprawde warto szukac
    informacje o tym, o czym mowia krytycy.

    > To że różne zanieczyszczenia środowiska/jedzenia czynią nas bardziej podatnymi
    > na różne infekcje to pewne, dociec które najbardziej, wyeliminować je... myślę
    > że praktycznie jest niemożliwością.

    Jednak mozna wiele robic, szczegolnie jesli chodzi o diete - ale te dyskusje tez
    juz mielismy.

    > To że firmy farmaceutyczne zatajały i pewnie zatajają niekorzystne dla siebie d
    > ane dotyczące leków też niestety jest faktem, dlatego staramy się wypracować na
    > rzędzia ograniczające/eliminujące(?) ten proceder.

    To znaczy jakie ?
  • mikolaj_danko 05.11.08, 00:19
    Wykresy przytoczone w dawnej dyskusji... Podtrzymuję swoje wnioski na temat ich źródeł w tejże dyskusji przedstawione ;-), czyli że zgodnie z źródłami, śmiertelność malała dzięki postępowi medycyny, a zapadalność znacząco się zmniejszyła po wprowadzeniu szczepień...

    > To znaczy jakie ? - Chociażby zaostrzanie zasad GCP, na których teoretycznie wszelkie badania leków muszą się opierać.
  • kerstink 05.11.08, 08:30
    Moim zdaniem wyraznie widac, ze dlugo przed wprowdzeniem szczepien w tajemniczy
    sposob liczba przypadkow smiertelnych zdecydowanie spadla. Pozniej spadla w
    porownaniu juz nieznacznie po wprowadzeniu szczepien masowych (tez uwazam, ze
    kazde zycie warto ratowac - ale czy najlepszym sposobem sa szczepienia ?).

    Nadal jest pytanie, czy te dane z roznych okresow czasowych mozna w ogole
    porownac, bo mogly sie zmienic procedury, i napewno sie zmienily w okresie 80
    lat. Np. wprowadzajac szczepienia masowe lekarze mogli z gory wykluczyc smierc
    lub powiklanie z powodu samej choroby, jednoczesnie nie liczono powiklan
    poszczepiennych (bo ich po prostu nie bylo ;-)). Szacowano natomiast, ze tylko
    ok. 10% danych dociera do amerykanskiego systemu kontroli, wiec nalezy wszystko
    pomnozyc przez 10. O tym bylo w tamtym watku.
    Rowniez w ktoryms watku, podalam dane publikacji, w ktorej grupa z jakiegos
    kraju skandynawskiego doszla do wniosku, ze liczba wystapien encephalitis (chyba
    tak sie nazywalo) - czyli powaznego powiklania chorob infekcyjnych, przed ktora
    szczepienia maja nas chronic, wcale nie spadla po wprowadzeniu szczepien
    masowych. Zmienilo sie tylko spektrum drobnoustrojow. Moze to swiadczyc o tym,
    ze istotne jest srodowisko, w ktorym moze dojsc do zakazenia - wsuwajac np.
    slodycze i rafinowana make oslabiamy nasze organizmy. No chyba ze Amerykanie w
    koncu wynajduja te jedna jedyna szczepionke uniwersalna, nad ktora ich wojsko
    tam juz pracuje.

    Wiec nie jest tak rozowo jak Pan to tu ujal, i gdybym byla lekarzem to wcale bym
    nie mogla spac spokojnie, juz przy tak malej liczbie aspektow. I dodam jeszcze,
    ze nie trzeba byc lekarzem lub biologiem, zeby zrozumiec wage problemow.

    > > To znaczy jakie ? - Chociażby zaostrzanie zasad GCP, na których teoretycz
    > nie wszelkie badania leków muszą się opierać.

    Nie znam tajemniczego skrotu 'GCP', prosze o wyjasnienie. Jesli to jest cos w
    stylu EBM to akurat szczepienia kiepsko wypadaja pod tym katem.
  • madziulec 05.11.08, 08:48
    Ha!!

    Zobacz, podajesz, ze tylko 10% trafia do amerykanskiego systemu kontroli.
    Ale na takich samych (czyli amerykanskich danych) opierasz swoje stwierdzenia.
    Czyli tak: w jednym przypadku, jesli chodzi o koniecznosc szczepien te dane sa
    do kitu, a le w drugim te same dane juz sa cacy????

    No gdzie konsekwencja?
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • kerstink 05.11.08, 09:05
    Problem, ze innych danych nie ma.

    Sa dwie mozliwosci: albo sie przytoczy te bledne dane z szacowaniem, jaki jest
    blad (np. 10% - z tym ze te 10% moim zdaniem odnosi sie do pozniejszego okresu,
    bo na poczatku wieku to bledy byc moze sa innego rodzaju) i na czym polega (np.
    inna definicja choroby, inne zakresy w badaniach laboratoryjnych, inny system
    zgloszenia etc.), albo sie uznaje, ze nie mamy danych i robi sie prawdziwe proby
    kliniczne. Z ostatnim jest problem, bo zadna komisja etyczna na to nie pozwala,
    badania retrospektywne pod to niestety nie wchodza.

  • arogancja72 05.11.08, 08:22
    Gratuluję odwagi! Niestety polio jest typową chorobą wirusową, a na
    zakażenie mają niewątpliwie wpływ czynniki obniżające odporność i
    niekorzystnie wpływające na wszystkie mechanizmy obronne organizmu.
    Podważanie wirusowego pochodzenia tej choroby jest niezwykle
    odważne. Pytanie tylko czy taka pseugo odwaga we wszystkich Twoich
    sądach nie przyniesie więcej szkody niż pożytku.
  • kerstink 05.11.08, 08:37
    Gdzie bylo napisane, ze tu wirus nie gra roli ? Czytalas przytoczone publikacje ?
    Przeciez moze on byc, tylko oslabiony przez toksyny organizm moze nie miec sily
    sie bronic. Pytanie, czy w takim razie nie trzeba wzmocnic organizm i sie
    odtruwac, aby zapobiegac chorobom ?
    Pan Mikolaj to jakos zrozumial.
  • arogancja72 05.11.08, 13:30
    Przeczytaj sobie dokładnie opowiedź Pana Doktora. A Ty akurat
    Ameryki nie odkryłaś. Osłabienie odporności organizmu zawsze
    zwiękasz ryzyko infekcji wirusowej, bakteryjnej, grzybiczej. Zaś
    sama choroba jest wynikiem infekcji wirusowej. Pan Doktor też Ci
    napisał, że podważanie wirusowej etiologii polio jest odważne.
  • kerstink 04.11.08, 21:58
    I tu jeszcze lepszy tekst podsumowujacy:
    goodlight.net/vacexpert/ohio.htm
    Napisane prawie 10 lat temu, i nic sie nie zmienilo.
  • arogancja72 05.11.08, 08:13
    Widzę, że za wszelką cenę chcesz dowieść swoich racji. Czy jeśli
    jakieś niezaszczepione dziecko zachoruje na polio, pneumokoki czy
    inną chorobę, jako orędowniczka związku MMR z autyzmem i z tego co
    widzę przeciwniczka szczepień, staniesz przed sądem jako siewca
    fermentu. Poczytaj też inne artykuły zamieszczone w necie, a nie
    będące po Twojej myśli.
  • kerstink 05.11.08, 08:45
    Widac, ze nic nie rozumiesz. Nie potrzebuje dowiesc 'swoich' racji, chcialabym
    tylko wiedziec, na czym stoimy naprawde i w tym celu przytocze publikacje i dane
    z konferencji. Ulotki marketingowe firm, tez te w internecie, nie zaliczam do
    powaznych zrodel wiec ich nie przytocze, zreszta matka szukajaca znajdzie je z
    latwoscia, same przychodza.

    A czy pomyslalas kiedys o tym, ze sa dzieci, ktore choruja powaznie po
    szczepieniach ? I co bys temu dziecku mowila, jak wczesniej jeszcze przekonalas
    rodzicow aby szczepic ? Czulabys sie dobrze ?
  • madziulec 05.11.08, 08:51
    A co Ty bys powiedziala swojemu dziecku, ktore w ciazy zachorowaloby na rozyczke
    i urodzilo chore dziecko z wadami genetycznymi???? Czulabys sie dobrze?

    Skoro zadajesz takie pytania to ja Ci zadam wlasnie takie.
    Wczesniej zadalam je z lekka zawoalowane, ale teraz zadam je wprost TOBIE, jak
    czulabys sie jako matka dziewczyny, szczesliwej, ze urodzi dziecko, a rodzi
    niepelnosprawne, wymagajace do konca zycia dziecko, mozliwe, ze umierajace po
    roku???
    Moze poczytasz sobie chociaz forum Strata dziecka? Znasz osoby po stracie? Ja
    znam.. i nei zycze nikomu ani dziecka chorego ani tym bardziej poronienia czy
    straty.

    Wiec przestan i zastanow sie.
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • kerstink 05.11.08, 09:19
    O ile nie przeszla rozyczki do tego momentu, w ktorym planowalaby dziecko: mozna
    sprawdzic poziom przeciwcial, mozna zawsze doszczepic w pozniejszym wieku.
    Pytanie, czy to szczepienie naprawde chroni przed dziko wystepujacymi wirusami i
    na jak dlugo ? Czy bedzie musiala sie szczepic co 5 lat, dopoki nie planuje juz
    dzieci ?

    A szczepiona w mlodym wieku nie ma za bardzo szans normalnie przechodzic
    rozyczke i nabyc trwala odpornosc. Szczepiona jest skazana na ciagla kontrole
    tego faktu.

    Tez nikomu nie zycze straty dziecka, dlatego wlasnie szukam odpowiedzi na moje
    pytania dotyczace szczepien.
  • gabrielle76 05.11.08, 09:30
    uczepiłas sie tej różyczki i piszesz takie bzdury ze az śmiac sie chce :) zrozum
    w koncu ze jeśli nie zaszczepi sie rocznej dziewczynki, to potem jest
    szczepienie w wieku 10 lat. Więc jesli w ciagu tych 10 lat dziewczynka nie
    zachoruje to trzeba ja zaszczepić, a nie wmówisz mi że przez te 10 lat może
    zajść w ciąże.
    Moja 2 letnia córka nie dostała MMR nie wiem kiedy ja zaszczepię, moze za rok
    moze później, w każdym razie dopilnuje zeby przed wiekiem rozrodczym została
    przed różyczką zabezpieczona, więc nie pisz bredni ze jak teraz nie zaszczepiłam
    córki to urodzi dziecko z wadami bo to kompletne bzdury !
  • arogancja72 05.11.08, 10:37
    Myślę, że autorka postu podała tylko taki przykład więc
    niepotrzebnie się jeżysz. Odra też powoduje powikłania i to bardzo
    poważne. Świnka u mężczyzn także. A jeśli jakaś matka uprze się żeby
    nie szczepić córki przeciwko różyczce to nie zaszczepi jej wcale.
    Weż także pod uwagę, że czasami aby uzyskać pełną odporność
    potrzebny jest cykl szczepień a nie jedno.
  • madziulec 05.11.08, 10:44
    Specjalnie dodatkowo podaje taki przyklad, bo skoro wlazimy na grzski grunt
    manipulowania emocjami (czego przepotwornie nie znosze) to manipulujmy nimi do
    konca.

    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • gabrielle76 05.11.08, 11:09
    nam jako 15 letnim dziewczynkom wystarczyła jedna dawka czyz nie?
  • protozoa 05.11.08, 13:01
    Śmiać mi się chce jak słyszę, że dopilnuje szczepień gdy dziecko będzie w wieku
    rozrodczym. W naszym kraju jesli nie zmusza się do szczepień to mało kto szczepi
    ludzi dorosłych. Przykład - tężec. Co 8-10 lat trzeba doszczepiać. Dyżuruję dośc
    często w IP, gdzie trafiaja ofiary wypadków, zranień, pogryzień. Są to osoby
    dorosłe. Zawsze pytam o uodpornienie tzn. ostatnie szczepienie przeciwko
    tężcowi. I na palcach jednej ręki moge policzyć ile osób ma jasną historię
    szczepień. Po prostu ostatnie szczepienie w szkole i .... koniec. Kto by tam
    myslał o szczepieniach. No chyba, że pogonią ( WZW B) przed operacją, albo
    zaszczepia przed wyjazdem ( żółta febra), a inne? ? ? No więc szczepimy od
    początku, ale ile osób kończy cykl szczepień. Myślę, że jak 2-5% to sukces.
  • arogancja72 05.11.08, 13:43
    Oj, ja też nie byłam szczepiona na tężec jako osoba dorosła, a
    pracowałam z końmi w kale których często się ta bakteria znajduje.
    Ale mnie kiedyś mówiono, że tężec się szczepi do 18 roku życia, a
    potem już tylko surowica. Powiedz mi w razie czego, gdzie
    ewentualnie można się zaszczepić i ile kosztuje taka szczepionka.
  • protozoa 05.11.08, 21:41
    Najbardziej kompetentna instytucją w tej sprawie jest SANEPID - sekcja
    szczepień, w Warszawie jest przy ul. Żelaznej. Dr Główczyńska ( chyab nie
    przekręciłam nazwiska) lub dr Płońska udzielą Ci wszelkich informacji, gdzie,
    kiedy i za ile.
  • madziulec 05.11.08, 10:42
    Ale wlasnie tu wychodzi,m ze wy w ogole nie chcecie szczepic.
    Bo szczepienia sa be, w ogole powoduja zaraze, pomor i wszelkie zlo na swiecie.

    Wiec nie odwracaj kota ogonem, bo na innych forach czytam, ze matki znalazly
    sposob na unikanie szczepien czy to w wieku paru miesiecy czy tez lat.
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • gabrielle76 05.11.08, 11:12
    Bzdura i jeszcze raz bzdura! Ja nie jestem przeciwko wszystkim szczepieniom ,
    moja córka ma wszystkie prócz MMR i uwazam ze to źle jeśli sie w ogóle nie
    szczepi dziecka, ale rozumiem rodziców którzy tego nie robią
  • madziulec 05.11.08, 11:37
    Chwilunia.

    Jestem w wieku rozrodczym, o czym swoiadczy to, ze mam dzieckok w wieku 4,5 roku.
    Na rozyczke zaszczepilam sie sama, przed ciaza.

    Czyli od kiedy sa te szczepienia na rozyczke???
    Bo mnie nei objely.

    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • gabrielle76 05.11.08, 12:02
    Ja mam 32 lata i byłam szczepiona obowiazkowo w szkole razem ze wszytskimi
    dziewczynkami w moim wieku, to było w 7 lub 8 klasie, moja siostra ma 27 lat i
    tez była szczepiona w szkole na rózyczkę
  • madziulec 05.11.08, 12:15
    Zobacz, teraz sa szczepienia obowiazkowe i jak widac na naprawde wielu obrazkach
    (wiele for tego dowodzi) matki nei szczepia i obowiazkowosc maja gdzies i nei
    chodzi tu o przesuniecie w czasie.

    Aha, lat mam nieco wiecej to fakt, co nie przeszkadza mi posiadac dzieci.
    Czyli... Moja matka jakis czas temu rowniez mogla dostac galezia w glowe i nie
    zaszczepic mnie gdyby byly szczepienia obowiazkowe.
    Obecnie moje dziecko nie mialoby tylko wady ukladu moczowego, niedosluchu na
    jedno ucho i niedotlenienia, ale pewnie urodzilby sie z wieksza iloscia wad...

    Coz, pech prawda?

    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • gabrielle76 05.11.08, 12:47
    Madziulec przykro mi że masz chore dzieciątko, nie wiem co by było gdyby....
    dobrze ze nie jest gorzej
    Wiesz ja szczepiłam córke płatnymi bo niby lepsze teraz czytam ze sa niby
    gorsze, szczepiłam tez na meningokoki i zamierzam na pneumokoki, ale MMR sie
    cholernie boję i zaszczepię córkę z opóźnieniem. Nie ukrywam że boje sie odry
    choc wiem ze została wyeliminowana, ale strach jest. Starsi synowie maja
    wszystkie obowiazkowe szczepienia plus meningokoki. Nie miałabym odwagi nie
    szczepić w ogóle...
    Szczepienia to na pewno jakies dobrodziejstwo ale nie mozna im slepo ufac
  • betty-226 05.11.08, 12:50
    Odra nie została wyeliminowana.
    --
    ****Bogacz rozdziera szaty, ubogi wychodzi ze skóry.****
  • madziulec 05.11.08, 13:04
    Ja sie wlasnie boje fanatykow.
    W KAZDYM wydaniu, zarowno slepo szczepiacych na wszystko, na glup[i katar
    dajacych antybiotyk, garsciami jedzacych aspiryne, jak tez takich jak Kerstin,
    ktora po prostu zaczyna nam tu wywrzaskiwac, ze szczepienia sa zguba dla ans
    wszystkich.

    I to mnie przeraza.

    Zycie to eni jest gra komputerowa, gdzi emoge sobei grac i patrzec co jest dalej
    i w razie co zrobic save i cofnac i postapic inaczej.
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • arogancja72 05.11.08, 13:51
    Masz rację Madziulec. Skrajności są zgubą, zawsze. Dlatego nie
    szczepię swojego synka przeciwko rotawirusom czy grypie bo to nie ma
    większego sensu. Ale pozostałe choroby obowiązkowo. Niech ma szansę.
  • arogancja72 05.11.08, 13:49
    W medycynie niczemu nie można ślepo ufać. To jest biologia w której
    każdy organizm jest indywidualnością i trudno jest o jakiekolwiek
    uogólnienia. Ale nie można podchodzić do sprawy, że ktoś napisał, że
    szczepienia szkodzą a społeczeństwo jak konie z klapkami na oczach
    posłuchają tego głosu i przestaną szczepić.
  • protozoa 05.11.08, 21:48
    Pewnie, że tak i dlatego każdy człowiek powinien miec INDYWIDUALNY kalendarz
    szczepień składający się z dwóch części - szczepienia obligatoryjne i powszechne
    oraz te dodatkowe ustalone ze specjalistą zajmującym się szczepieniami.
    Np. jeśli dziecko mieszka w mieście to jest mniejsze prawdopodobieństwo, że
    będzie miało do czynienia z kleszczami ( choć są one i w parkach i na
    trawnikach) niz dziecko wiejskie latające na Mazurach po lesie. I w przypadku
    tego pierwszego można odroczyć szczepienie przeciwko kleszczowemu zapaleniu opon
    mózgowych, a u drugiego raczej nie.
    Jeśli dziecko nie chodzi do przedszkola można odłożyc wzw A, jesli nie wyjeżdża
    się do krajów Afryki Północnej w wątpliwe warunki higieniczne ( dot, głównie
    studentów) - mozna sobie darować dur brzuszny itd. Ale potem warto pamiętać, że
    są takie szczepienia i poddać się im przed wyjazdem czy to na Mazury czy do Tunezji.
  • arogancja72 05.11.08, 13:46
    Ja mam 36 lat i na różyczkę, świnkę czy odrę nikt mnie nie szczepił.
    Miałam szczęście, że przechorowałam te choróbska bez powikłań. Teraz
    w ogóle się zdziwiłam, że dzieci na te choroby się szczepi.
  • arogancja72 05.11.08, 10:33
    Tylko dlaczego przytaczasz jedynie te dane które są przeciwko
    szczepieniom, a nie odnosisz się do badań obalających te teorie. Ja
    zabrałam głos w dyskusji dlatego, że z czytanych tekstów rozumiem
    nieco więcej, niż osoby nie mające wykształcenia biologicznego.
    Powikłania są po szczepieniach, po narkozie i po innych lekach.
    Pytanie natomiast jest takie, co tak naprawdę wywołało te
    powikłania. Nie będę tu robić wykładów, bo jeśli jesteś taka
    dociekliwa poczytaj nieco książek o immunologii, fizjologii itp.
    Twoje pytanie nie ma sensu, bo ja jestem zwolenniczką szczepień i do
    nich będę przekonywać. Powikłanie poszczepienne nie musi być winą
    szczepionki, tylko np:indywidualnych predyspozycji organizmu lub
    nawet wcześniejszego zetknięcia się z chorobą, o którym matka nawet
    nie wie. Równie dobrze mogą być powikłania po narkozie, bo akurat
    dana osoba była uczulona na składnich preperatu użytego do narkozy.
    Przykłady można mnożyć. Odpowiedzi na pytanie jak to jest za
    szczepionkami na prawdę nigdy nie znajdziesz. Tylko innym nie rób
    wody z mózgu i czytaj wszystkie doniesienia te za i te przeciw.
  • kerstink 05.11.08, 11:09
    arogancja72 napisała:

    > Tylko dlaczego przytaczasz jedynie te dane które są przeciwko
    > szczepieniom, a nie odnosisz się do badań obalających te teorie. Ja

    Czy w twoim przekonaniu nalezy je schowac pod dywan, bo nie pasuja do
    przekazanego obrazu ? Ktore dane waza wiecej, czy sa jakies dane, ktore mozna
    lekcewazyc w obiektywnej analizy ?

    > zabrałam głos w dyskusji dlatego, że z czytanych tekstów rozumiem
    > nieco więcej, niż osoby nie mające wykształcenia biologicznego.


    > Powikłania są po szczepieniach, po narkozie i po innych lekach.

    Z ta roznica, ze narkoze i leki dajesz w sytuacji zagrazajacej zyciu, a
    szczepienia dajesz na ogol zdrowym dzieciom.

    > Pytanie natomiast jest takie, co tak naprawdę wywołało te
    > powikłania. Nie będę tu robić wykładów, bo jeśli jesteś taka
    > dociekliwa poczytaj nieco książek o immunologii, fizjologii itp.
    > Twoje pytanie nie ma sensu, bo ja jestem zwolenniczką szczepień i do

    Gdyby tak sobie przypomniec, jakie bylo moje pytania:
    'A czy pomyslalas kiedys o tym, ze sa dzieci, ktore choruja powaznie po
    szczepieniach ? I co bys temu dziecku mowila, jak wczesniej jeszcze przekonalas
    rodzicow aby szczepic ? Czulabys sie dobrze ?'
    to twoja odpowiedz jest przynajmniej dziwna.

    > nich będę przekonywać. Powikłanie poszczepienne nie musi być winą
    > szczepionki, tylko np:indywidualnych predyspozycji organizmu lub
    > nawet wcześniejszego zetknięcia się z chorobą, o którym matka nawet

    Czyli, jesli jakies dziecko jest w takiej sytuacji, to zwyczajnie ma pecha ? Czy
    w Polsce bada sie dzieci pod takim katem przed szczepieniami ?

    > Przykłady można mnożyć. Odpowiedzi na pytanie jak to jest za
    > szczepionkami na prawdę nigdy nie znajdziesz. Tylko innym nie rób
    > wody z mózgu i czytaj wszystkie doniesienia te za i te przeciw.

    Szczegolnie sie nie znajdzie, jak sie nie szuka. A wode z mozgu matkom robia
    zmasowane reklamy szczepien.
  • arogancja72 05.11.08, 11:31
    Gdybym cokolwiek chciała schować pod dywan nie szperała bym w necie,
    książkach i własnej głowie szukając odpowiedzi na pytania. Żadnych
    danych nie można lekceważyć pod warunkiem, że zostały pozyskane
    zgodnie z metodyką prowadzenia prac badawczych i doświadczeń. Ty z
    kolei chowasz pod dywan dane, które przemawiają za szczepieniami.
    Dla Twojej wiedzy narkozy nie podaje się tylko w sytuacjach
    zagrażających życiu. Ci co panicznie boją się bólu proszą o narkozę
    np:przy zabiegach stomatologicznych. Moja odpowidź na pytanie w
    Twoim poście nie jest dziwna tylko Ty jej nie zrozumiałaś. Więc
    wyjaśniam:tak na prawdę nie wiadomo czy dane powikłanie było
    spowodowane szczepionką czy innym czynnikiem. Działanie szczepionki
    i tego czynnika mogło zbiegnąć się w czasie. Jeśli czynnik nie
    był "namacalny" winą za powikłanie obarczy się szczepionkę. I nie
    chodzi o to, że ktoś miał pecha. Nie bądź dziecinna. Ja w
    przeciwieństwie do Ciebie czytałam za i przeciw szczepieniom. A wodę
    z mózgu robią takie niesprawdzone doniesienia w żądnych sensacji
    mediach głupio powtarzane przez panikarzy. Przypominam Ci, że do
    szczepień kwalifikuje lekarz pediatra na podstawie wywiadu z
    rodzicami. Inne praktyki nie są stosowane.
  • kerstink 05.11.08, 12:02
    Skoro jest tyle niewiadomych, a obawy istnieja nie tylko ze strony
    'panikujacych' rodzicow i mediow, ale rowniez calej rzeszy myslacych lekarzy, to
    cos w uznanym podejsciu z szczepieniami jest nie tak. Informacje 'za' sa ogolnie
    dostepne, po co mialabym je powtorzyc - sa to dane, ktore matki znaja. Na jakiej
    podstawie twierdzisz, ze czytam tylko informacje 'przeciw' ? Ty z kolei odnosisz
    sie tylko do danych 'za' - jest to twoja sprawa.

    Zgodnie z metodyka prowadzenie prac badawczych to szczepionki powinne byc
    dokladnie przebadane przed wprowadzeniem na rynek. Ze tak nie zawsze jest
    pokazuje np. sprawa szczepionki Hexavac.

    Jesli panicznie sie boje zabiegu stomatologicznego, to moge decydowac sie za
    narkoza, ale nikt mi tego nie kaze. Sama decyduje, jakie sa za i przeciw.

    I bardzo dobrze, ze lekarz pediatra ma obowiazek informowac o szczepieniach, o
    zaletach i wadach, o efektach ubocznych, ze ma robic wywiad i wspolnie z
    rodzicami podjac decyzje - tylko jak to wyglada w praktyce ? Poczytaj na forum,
    to sie dowiesz - ale pewnie te matki tylko panikuja. Przykladowo to na
    konferencji uslyszalam, ze w Stanach alergia jest przeciwwskazaniem do
    szczepienia - jak to jest tutaj ?

    Nie beda dalej dyskutowac z Arogancja i ignorancja, moim celem nie jest nikogo
    przekonac. Nie widze rowniez powodu, dla ktorego mialabym sie dac obrazac
    pisanymi slowami przez takie osoby, tylko bo podchodze inaczej do sprawy.
    Uwazam, ze matki powinne szukac informacje w roznych zrodlach, i powinne miec
    prawo do wyboru, czy szczepic czy nie. Ze taka decyzja nie jest latwa to
    zupelnie co innego. Absurdem dla mnie jednak jest poglad, ze matki sa 'za
    glupie' i nic nie rozumieja, bo brakuje im odpowiedniego wyksztalcenia.
  • arogancja72 05.11.08, 13:39
    Masz rację, że dyskusja nie ma sensu, bo Ty nie masz pojęcia o
    nauce. Aż ręce opadają. Nie szczep swoich dzieci, nikt Ci nie każe.
    Byłaś na jednej konferencji z której zapewne niewiele zrozumiałaś,
    bo język był za trudny. I niestety postulaty tej konferencji uważasz
    za jedyne słuszne. A nauka jest trochę bardziej skomplikowana i jak
    chcesz to udowodnisz wszystko. Nawet to że Kopernik była kobietą.
  • nausica 05.11.08, 20:50
    > to sie dowiesz - ale pewnie te matki tylko panikuja. Przykladowo to na
    > konferencji uslyszalam, ze w Stanach alergia jest przeciwwskazaniem do
    > szczepienia - jak to jest tutaj ?

    To ciekawe rzeczy na tej konferencji mówili, tylko jak one mają się do
    rzeczywistości? Największa alergiczka jaką w życiu spotkałam - córeczka
    znajmoych, obacnie 5 lat. Szczepiona całym kompletem, łącznie z prevenarem i
    mmrII, żadnych przeciwskazań nie było. A do tej pory ma tak silną alergię, że
    nie ma mowy, aby próbować nabiał, gluten, czy jajka, ma też już alergie wziewne.
    Ha, na dodatek dziecko nieszczepione w USA nie dostanie się do żadnego
    przedszkola, czy szkoły. Moja siostra aby uczęszczać nawet na głupi kurs
    językowy musiała być szczepiona.
    Ale oczywiście "tutaj" jest źle...:)))
  • justcam 05.11.08, 12:03
    Niestety badania czy zdania które popierają szczepienia są często
    bardzo ogólnikowe i prezentują sie dobrze tylko pobierznie jak
    zaczynamy sie zastanawiać i analizować okazuje sie że sa strasznie
    dziurawe i wiele im brakuje. Informacje o szczepieniach są zwykle
    bardzo proszczepienne i jeśli naprawde chcesz znaleźć jakieś dane
    statystyki pojawiaja sie problemy, a jak juz dojdziesz do nich
    okazuja się zaskakująco niepewne, albo podważające skuteczność czy
    też sensowność szczepień, gdzie na okładce wydawały sie tak
    beztrosko dobre i bezpieczne. Dla mnie jest to manipulowanie
    informacjami i zastanawia mnie dlaczego tak sie dzieje. Ogólnie
    dostępne informacje są tak bardzo proszczepienne i tuszujące
    powikłania czy też cały system notowania powikłań jest tak bardzo
    niesprawny, że mam wrażenie że za tym stoi kasa - tu już nie chodzi
    o dobro tylko o to aby jak najwięcej wyszczepić bezwzlędu na stan
    zdrowia i bezpieczenstawa dzieci.
  • kerstink 05.11.08, 12:06
    Zaraz zaczna cie oskarzac o teorie spiskowa ;-)
  • madziulec 05.11.08, 12:18
    Nie.

    Bo tak naprawde nie ma mozliwosci, co jakis czas temu napisalam by jakas wyrodna
    matka oddala swoje dziecko na testy szczepien.
    oddalabys???
    Ja nie.
    I tak wlasnie nikt nei oddaje.

    Wiec oczywiscie testuje sie cos tam, skrawki, jakies fragmentaryczne badania,
    ktore nie wiadomo tak naprawde czy potwierdzaja czy zaprzeczaja skutecznosc
    szczepien, bo sa prowadzone na przyklad na swiniach.

    Ale fajnie jest takie badania przytaczac. Ladnie wygladaja. Zarowno w przypadku
    gdy mowimy o skutecznosci jak i o szkodliwosci szczepien
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • kerstink 05.11.08, 12:52
    Ale przeciez nasze dzieci uczestnicza w wielkim badaniu dlugoterminowym!
  • madziulec 05.11.08, 13:05
    JAKIM???????

    Ja nie widzialam ZADNEGO dlugoterminowego badania.

    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • nausica 05.11.08, 21:02
    Jeszcze jedno pytanie do Kerstink:
    Skoro głosisz, że szczepienia nic nie dają, tylko są zagrożeniem, to dlaczego są
    takie skuteczne w eliminowaniu zagrożeń chorób u psów? Wścieklizna np?
    Z moich kilku psów jedyny nieszczepiony na nosówkę - odszedł na nosówkę, drugi
    nigdy nieszczepiony na parwowirozę, ledwo ją przeżył, było już naprawdę kiepsko
    i cud, że się wywinął. Jedyny pies wśród znajomych nieszczepiony na kaszel
    kennelowy odszedł na... kaszel kennelowy. Właściciel pożałował kaski, bo nie
    słyszał o takiej chorobie - żebyś widziała, jak się piesek męczył, jak kaszlał i
    jak mu ropa z nosa leciała.

    A co do szczepienia na różyczkę przed ciążą - gdyby tylko wszystkie ciąże były
    planowane...:))

    I jeszcze taki drobiazg - mnie szczepiono taką nieznaną już dziś szczepionką -
    delbetą. Byłam po niej wręcz sparaliżowana. Ale wszystko ustąpiło i wreszcie
    przestałam chorować. A tak to co rusz angina albo inne świństwo. Ciekawe co
    byście powiedzieli na tak ciężką szczepionkę u swoich dzieci...:)
  • kerstink 06.11.08, 07:49
    Nie czytalam nigdy o szczepieniach dla psow, natomiast widzialam taka prace:
    www.comvet.com/print/vax_print.html
    Feline Post-Vaccinal Sarcoma - A Literature Review
    (Singapore Veterinary Journal (1998) 22: 65-73)
    Shane Ryan BVSc(Hons) MVS MRCVS Companion Animal Surgery Singapore

    Nausica, twoje podejscie jest typowe - nie jest za czyli jest przeciw. To co ja
    robie jest zwracac uwage na fakty, o ktorych zazwyczaj nikt nie mowi (lekarz,
    media, ulotki ...). Nie zaprzeczam, ze szczepienia moga dac pewna tymczasowowa
    odpornosc na dane sczcepy pewnego wirusa, czy na dana bakterie. Ale jest
    pytanie, jakim kosztem. Jesli pozniej moje dziecko w najlepszym przypadku ma
    miec alergie na cale zycie, to ja serdecznie dziekuje, szczegolnie, gdy sa byc
    moze inne sposoby dzialania w przypadku zarazenia sie. Jesli ja czytam, ze w
    roznych lokalnych epidemiach odry zachoruja tak samo dzieci zaszczepione jak i
    niezaszczepione (i tutaj jest pytanie, jak to liczono, bo czasem dla lepszej
    statystyki wlicza sie do niezaszczepionych rowniez tych, co byli szczepieni
    tylko raz, ale te osoby tak naprawde sa zaszczepione; druga dawke szczepien
    wprowadzono dla tej malej czesci, ktora nie reaguja na pierwsze szczepienie - i
    zazwyczaj znowu nie reaguja), to ja zaczynam miec watpliwosci. Potem sie mowi,
    ze przynajmniej dziecko przejdzie chorobe lzej - ale kto to sprawdzil, i jak to
    jest w przypadku mojego konkretnego dziecka ?
    Dlaczego musze szczepic potrojna szczepionka wraz z rozyczka, bo innej dostepnej
    szczepionki nie ma ? Naprawde nie wiem po co - wolalabym, zeby moje dzieci
    przeszly rozyczke normalnie, tak jak ja ja mialam. Ale tak z gory jestem skazana
    na to, gdy moja corka podrosnie, zwrocic jej uwage - bo szczepienia trwalej
    odpornosci nie daja.
    I tak mozna mnozyc pytania, na ktore ogolna propaganda odpowiedzi nie daje.

    W twoim przypadku szczepionka podana byla w celu leczniczym, byla wybrana przez
    ciebie lub rodzicow. To inna sytuacja.
  • arogancja72 06.11.08, 09:24
    Czytając te wszystkie posty coraz bardziej utierdzam się w
    przekonaniu, że dyskusja ta tej bezprzedmiotowa. Ty Kerstink o psach
    nie czytałaś, ale o poszczepiennym mięsaku u kotów owszem. Zauważ że
    etiologia powstania tego nowotworu nie jest znana. Gdyby Twoje
    dzieco zostało pogryzione przez psa pierwszą rzeczą o którą byś
    zapytała to czy zwierzę było szczepione przeciwko wściekliźnie,
    prawda. Twoje wypowiedzi i przytaczane artykuły świadczą dobitnie,
    że szukasz dziury w całym. Ludzkość dałaby wszystko za szczepionkę
    przeciwko AIDS czy Eboli. A powikłania poszczepienne występują i u
    zwirząt i u ludzi i występować będą. Tylko pytanie czy te powikłania
    są skutkiem szczepionki czy innego czynnika. Niestety na nie nie ma
    odpowiedzi. A przeciwników szczepień będzie tylku co ich
    zwolenników. Więc Ty Kerstink nie szczep swoich dzieci, ale też nie
    siej fermentu i poczytaj też inne publikacje oraz posiądź wiedzę z
    dziedziny nauk przyrodniczych. Pozdrawiam.
  • kerstink 06.11.08, 10:28
    Zastanawiam sie, jaki moze byc cel w twoich staraniach, zebym sie tylko nie
    wypowiadala ? Zastanawia mnie rowniez twoja metoda - do naukowych nie nalezy.

    > przeciwko AIDS czy Eboli. A powikłania poszczepienne występują i u
    > zwirząt i u ludzi i występować będą. Tylko pytanie czy te powikłania
    > są skutkiem szczepionki czy innego czynnika. Niestety na nie nie ma
    > odpowiedzi.

    Sama przyznajesz, ze sa powiklania, powody nie znane - no to trzeba powody
    znalezc. Dlaczego wykluczysz szczepienia, ktore sa silna ingerencja w dzialanie
    ukladu odpornosciowego ? 'Ferment' - to twoj argument naukowy ? Zawsze naukowcy
    szukali 'dziury w calym' - a tu nie wolno ?

    Zwyczajnie pozwol matkom decydowac, czy chca to czytac czy nie. Niech sprawdza
    same.
  • madziulec 06.11.08, 11:01
    Badania kosztuja.

    Wiesz ile?
    Pewnie nie. Bo tego zupelnie nie wkalkulowalas nigdy.
    Natomiast kazdy moze napisac prace. Pewnie tez nigdy nie czytalas historii, ze
    jeden czy drugi naukawiec (nie naukowiec a wlasnie naukawiec) opublikowal prace
    bez przeprowadzenia pracy naukowej.
    Bo wlasnie te prace zarowno sa dlugotrwale jak i kosztowne.

    Od pwenego czasu Ty o jednym a tu kazdy Ci tlumaczy, bardzo spokojnie. Ty
    atakujesz, a kazdy z Toba spokojnie. Ty wrzeszczysz, a kazdy na spokojnie...

    Przemysl. Bo takim podejsciem nikogo do swoich przekonan nie naklonisz.
    --
    http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg

    http://zum.org.pl Vortal dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • justcam 06.11.08, 10:49
    ale to nie jest rozmowa , która komus udowadniać że zawsze i
    wszystkie szczepienia są bezsensowne. Problem dotyczy przymusowych
    szczepien podawanych zdrowym dzieciom. Nie rozmawiamy o celowości
    podaniu szczepionki po ugryzieniu przez wściekłe zwierze czy też po
    poważnym wypadku na tężca lub jeśli ktoś wyjeżdza w tereny objete
    groźną epidemią.
    Pytamy o celowość np. szczepienia MMR jeśli doszukując się danych
    okazyje się że np na odre się wcale nie umiera(powikłań też nie ma
    tak wiele) że już 30 lat wcześniej przed wprowadzeniam szczepienia
    odra sama zaczeła znikać , że nie mamy gwarancji że szczepienie
    będzie dawać ochrone dłużej niż 10 lat na różyczke , która jest
    niebezpieczna dla połodów. No i najistotniejsze pytanie dlaczego tak
    kiepsko funkcjonuje rejestr powikłań poszczepiennych? dlaczego tak
    trudno o konkretne dane? Dlaczego ludzie tak mało wiedzą o wygranej
    sprawie w 2008r Hany Poling w USA, gdzie zostaje udowodnione że ta
    szczepionka u pewnej grupy dzieci wywołuje autyzm? Czemu wszystko o
    szczepieniach na pierwszy rzut oka prezentuje się tak beztresowo
    bezpiecznie?
  • nausica 08.11.08, 12:51
    > trudno o konkretne dane? Dlaczego ludzie tak mało wiedzą o wygranej
    > sprawie w 2008r Hany Poling w USA, gdzie zostaje udowodnione że ta
    > szczepionka u pewnej grupy dzieci wywołuje autyzm? Czemu wszystko o
    > szczepieniach na pierwszy rzut oka prezentuje się tak beztresowo
    > bezpiecznie?

    A byłaś kiedyś w sądzie? Uważasz, że sąd może ocenić coś takiego? Ilu ławników
    cokolwiek rozumie z naukowych medycznych badań?

    A wcale nie wszystko prezentuje się bezpiecznie o szczepieniach, czytałaś kiedyś
    ulotki do szczepionek? Jest tam wszystko napisane. Ja czytałam, i to przed
    podaniem dziecku. I jak na razie wszystkie szczepionki podałam.
  • justcam 09.11.08, 12:38
    > A byłaś kiedyś w sądzie? Uważasz, że sąd może ocenić coś takiego?
    Ilu ławników
    > cokolwiek rozumie z naukowych medycznych badań?


    a myślisz, że sprawa ta odbyła sie w zwykłym sądzie cywilnym czy też
    kryminalnym?
  • kerstink 06.11.08, 07:20
    Jakim ? W programie obowiazkowych szczepien, skutki beda wiadome za parenascie
    lat. Tylko szkoda ze nie ma grupy kontrolnej.
  • irka15 05.11.08, 21:59
    a co z chorobami autoimmunologicznymi?
    W ostatnich latach nastapil ich znaczny wzrost. Niektorzy ten fakt wiaza rowniez
    ze szczepieniami.
    Moze powinno sie mowic o szczepieniach nie tylko w kontekscie autyzmu, ale tez
    chorob autoimmunologicznych...

  • kerstink 06.11.08, 07:54
    Powinno sie mowic o wszystkich efektach szczepien.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka