Dodaj do ulubionych

posiew i badania moczu, interpretacja wyników.

05.12.08, 16:58
Panie doktorze i drogie forumowiczki,
proszę o pomoc w interpretacji wyników badań u pieciomiesięcznego synka. Byłam
u dwóch pediatrów i mam dwie skrajne opinie na temat tych wyników.
Na badanie moczu dostaliśmy skierowanie, bo mały zaczął troszkę wymiotować.
Trwało to kilka dni i przeszło, związane było chyba z kaszką, którą zaczęłam
mu za wcześnie podawać, bo jak przestałam mu ją podawać to wszystko minęło.
Mały ma 5 miesięcy. Badania zrobiliśmy i okazało się, że wyhodowały się
pałeczki coli 10 do potęgi szóstej.
Badanie moczu było w normie poza leukocytami (było 100) oraz PH =8.

Zrobiliśmy badanie jeszcze raz, ale tym razem trafiliśmy do lekarza, który
stwierdził, że się nie ma co przejmować, ale na wszelki wypadek wypisał
skierowanie na usg brzucha. (byliśmy u innego lekarza po skierowanie na
badanie moczu, bo do naszej lekarki nie było miejsc).

W nowym badaniu moczu wyszło znowu PH =8, leukocyty już 500, a posiew tak
samo: pałeczki coli 10 do szóstej.
W usg wszystko dobrze, w pęcherzu 25 ml moczu.

I teraz konsternacja.
Lekarz, który skierował nas na usg i na drugie badanie moczu stwierdził, że
jest wszystko ok. Że u dziecka jałowo jest ciężko pobrać mocz i że nie ma się
czym przejmować, wszystko jest dobrze.

Lekarka, która nas skierowała na badania na samym początku podczas planowej
wizyty nie zaszczepiła dziecka, bo stwierdziła, że jest chory i na dodatek
mocz zalega w pęcherzu. kazała robić przymoczki z rivanolu, psikać jeszcze
czymś aktybakteryjnym (nie pamiętam nazwy w tym momencie) i zrobić jeszcze
jedno badanie. Jak tym razem wyjdzie dobrze, to dziecko zaszczepi a jak nie to
skieruje do szpitala na nakłucie aby pobrali mocz jeszcze raz do badania.
Dzisiaj zaniosłam mocz do badania jeszcze raz.
Wiecie pewnie jak trudno pobrać mocz do badania u niemowlaka :D

ale nie wiem już sama, co o tym myśleć.
Dlaczego jeden lekarz mówi, że wszystko dobrze, a drugi nei sczepi mi dziecka,
bo jest chore?
Denerwuję się tym bardzo.
Edytor zaawansowany
  • mama_frania 05.12.08, 18:20
    Jak są leukocyty w moczu w takiej ilości to jest infekcja. Jak się hoduje e.coli
    10 do 6 w połaczeniu z leukocytami to nie jest to kwestia zanieczyszczenia tylko
    infekcji. jak pobierałaś mocz? do woreczka czy łapałaś do jałowego kubeczka
    (polecam to drugie, owszem przy niemowlaku trudne i czasami czasochłonne ale
    wierz mi da się). ja bym przed pójściem do szpitala spróbowała jak najszybciej
    pobrac mocz po raz kolejny i udać się z wynikiem do innego lekarza niż ten co
    sprawę zbagatelizował.
    --
    Franek 04.02.2006
    Gabrysia 09.09.2008
  • herbacia 05.12.08, 18:37
    A czy taka infekcja jest trudna do wyleczenia?

    Łapałam do jałowego kubeczka. Wymyłam mu wszystko, położyłam na przewijaku i
    czekałam aż nasiusia i udało się złapać. Po myciu polałam jeszcze rivanolem.

    Problem jest z tym, że nie mogę odsunąć napletka, ponieważ podkrwawia.
    Próbowałyśmy z pediatrą w gabinecie, ale jak ona chciała mi pokazać, jak to
    zrobić, to małemu zaczęła lecieć krew. I zostało stwierdzone, że ja mam sama nie
    próbować, tylko umyć ile się da z zewnątrz.
  • mama_frania 05.12.08, 21:53
    zależy jaki szczep bakterii, Powinnaś mieć podany antybiogram na posiewie- tam
    jest napisane na jakie antybiotyki jest ta bakteria wrażliwa. U nas e.coli
    pojawiała się kilkakrotnie w pierwszym roku życia synka, ale w mniejszej ilości,
    synek ma wadę ukladu moczowego stąd mocz kontrolujemy co mc. Od 2 lat na
    szczęście nie ma infekcji, więc udało się ją zwalczyć.
    Co do pobrania moczu to wydaje się być prawidłowo. podobno rivanol powinien być
    świeży, bo jak odstoi trochę to mogą się w nim bakterie namnażać. Powtórz szybko
    badanie i idź do innego pediatry. A czy synek ma inne objawy typu gorączka,
    niespokojny sen, płacz przy siusianiu?
    --
    Franek 04.02.2006
    Gabrysia 09.09.2008
  • herbacia 05.12.08, 22:32
    Objawów chorobowych kompletnie nie ma. Zero gorączki, śpi dobrze. Z płaczem przy
    siusianiu to trudno mi powiedzieć, wydaje mi się, że nie. Ale z drugiej strony
    może to momenty, gdy płacze to akurat sika, a ja nie wiem, bo w jest w pieluszce.
    Przybiera na wadze dobrze.
    Rivanol miał dwa dni - tzn. był dwa dni otwarty.
    Czytałam, że u chłopców infekcje są rzadziej niż u dziewczynek ze względu
    właśnie na budowę układu moczowego, a tu widzę, że nie tylko u mojego synka jest
    taki kłopot:(
    Dzięki mamo_frania za odpowiedzi!! Pozdrawiam!
  • kasia_750 06.12.08, 18:44
    U mojej córki pierwszy ZUM wykryto w wieku 5 tygodni - oprócz płaczu (kolki?)
    jedynym objawem, który mógłby o czymś świadczyć było ulewanie, ale niewielkie.
    Przy kolejnym ZUMie (2,5 miesiąca) nie było ŻADNYCH objawów. Badanie moczu
    powtarzaliśmy ze względu na zalecenia szpitalne (wyszły podwyższone leukocyty +
    bakterie w posiewie 10 do 5). Leczenie ponownie w szpitalu. U córki wykryto
    refluks, więc badania moczu powtarzamy regularnie, dostaje osłonowo furagin. Na
    szczęście kolejnej infekcji jak dotąd nie było (w tej chwili ma 17 miesięcy).
    Jak dla mnie wyniki Twojego syna jednoznacznie wskazują na infekcję - leukocyty
    w badaniu ogólnym + bakterie w ilości 10 do 6 (!) w posiewie, w dodatku
    wykonywanym dwukrotnie. Ekspertem nie jestem, nie wiem jak wygląda sytuacja w
    przypadku chłopców (czy bakterie tylko spod napletka mogą dawać taki obraz) i
    jak się ma do tego wynik usg. Ale nie rozumiem po co lekarz kieruje na badanie
    moczu skoro dla niego taki wynik oznacza, że jest ok. Posiew jałowy na pewno ok,
    ale bakterie 10 do 6 też ok... Nie wiem w takim razie jaki wynik wg lekarza jest
    nieprawidłowy... 10 do 7????
    Idź do innego lekarza lub faktycznie pobierz ponownie mocz w szpitalu. Tak
    poważnej infekcji (jeżeli wynik posiewu jest wiarygodny) nie można lekceważyć.
    Trzeba jak najszybciej rozpocząć leczenie.
    Polecam forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=22158
    Może spróbuj jeszcze tam napisać.
  • mama_frania 06.12.08, 18:50
    ja bym szpital traktowała jako ostateczność. U nas bakterie były kilka razy (jak
    już wcześniej pisałam) ale na szczęście udawało się leczyć w domu- furagin,
    urotrim. Pierwszy raz zapalenie było jak synek mial chyba 4 m-ce a objawiło się
    brakiem apetytu i płaczem po nocach.
    Dodam jeszcze, ze USG wykazuje tylko wyższe stopnie refluksu (akurat u nas jest
    taka wada- USg było ok)- pewniejszym badaniem jest cystografia- ale to już do
    omówienia z lekarzem. My robiliśmy cystografię po trzecim ZUMie- wyszedł
    jednostronny refluks II stopnia.
    --
    Franek 04.02.2006
    Gabrysia 09.09.2008

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.