06.01.05, 16:48
Mam szcęście, albo i nieszczęście pracować w Irlandii. Jestem Managerem w
dyskotece, pracuje 12 godzin dziennie, nie dostajac za nadgodziny
ekwiwalentu, moja płaca jest dwu krotnie niższa niz płaca Irlandczyka na tym
samym stanowisku.
I co, i dlaczego? Uciekłem z polski przed wyzyskiem, także zamienił stryjek
siekierke na kijek.
Edytor zaawansowany
  • kasha77 06.01.05, 17:21
    no to jedym słowem dajesz się rolować,zmień pracę i może będzie lepiej...teraz
    to jest prostsze niz kiedyś.nie rozumiem dlaczego tkwisz w tej pracy jeśli
    jesteś tak nie zadowolony..??
  • eirinn 06.01.05, 21:41
    Dlaczego?
    1. Nie jesteś Irlandczykiem.
    2. Zostałeś zatrudniony tylko dlatego, że zgodziłeś się pracować za pieniądze,
    których nie wziąłby żaden Irlandczyk. Właściciel na Tobie oszczędza. Jak
    poprosisz o podwyżkę, to Cię zwolni i albo weźmie tańszego od Ciebie Litwina,
    albo za te same pieniądze zatrudni kuzyna żony.
    3. To Ty byłeś zdesperowany i potrzebowałeś pracy, więc zgodziłeś się na
    proponowane warunki i prawdopodobnie na początku wydawało Ci się, że złapałeś
    Pana Boga za nogi, zwłaszcza jeśli popełniłeś karygodny błąd przeliczenia
    pensji na złotówki, a nie przymierzyłeś jej do irlandzkich kosztów utrzymania.
    Mam wyliczać dalej?
  • tomek3m 07.01.05, 04:52
    Problem w tym, pierwsi którzy, przyjechali zgodzili się na psie pieniądze,
    teraz mamy opinie tanich i zdesperowanych. I niestety smród ten musimy ciągnąć
    za sobą, albo w końcu podetrzeć sobie tyłek.
  • eirinn 07.01.05, 11:56
    Jak to mówi mój kolega: emigracja to nie urlop na Bahamach. Podejmując taka
    decyzję trzeba się pogodzić z faktem, że niestety będzie się obywatelem drugiej
    (oby!!!!!) kategorii. Każdy kraj chroni przede wszystkim swoich rodowitych
    mieszkańców. No chyba, że jest się wysokiej klasy specjalistą sprowadzonym
    przez konkretną firmę, ale w przypadku Polaków są to wyjątki. Jest też droga
    strona tego medalu: napływ taniej siły roboczej sprawia, że płace w kraju mają
    tendencję do zmniejszania się. Tak jest w Irlandii np. w przypadku kreślarzy w
    biurach projektowych. Zostały wręcz "zalane" naszymi architektami, skutkiem
    czego oferują coraz niższe stawki, nawet swoim.
  • radadendron 16.01.05, 17:02
    jak sie zgadzasz pracowac za takie wynagrodzenie to sam sobie jestes winny.
    jezeli masz umiejetnosci to nie widze przyczyny dlaczego tkwisz w tej pracy.
  • macethan 16.02.05, 23:43
    święta racja co eirinn napisał
    niestety tak jest
    pracodawcy b.często wykorzystują pracowników
    płacą im wg. uznania
    sprowadzaja do pracy biednych i nisko wykwalifikowanych ludzi
    żeby móc ich u siebie uwiązac, wręcz zawłaszczyć ich życie na swoje potrzeby
    - niewolnictwo 21 wieku



  • macethan 16.02.05, 23:56
    tomek3m napisał:

    > Mam szcęście, albo i nieszczęście pracować w Irlandii. Jestem Managerem w
    > dyskotece, pracuje 12 godzin dziennie, nie dostajac za nadgodziny
    > ekwiwalentu, moja płaca jest dwu krotnie niższa niz płaca Irlandczyka na tym
    > samym stanowisku.

    ja trafilem na podobną sytuację
    i dlatego z planowanych 6 miesięcy zrobiły sie niecałe 3
    nie dajcie sie wykorzystywać!!!

    w moim miejscu pracy
    jawne wykorzystywanie pracownikow
    skonczyło sie tak:
    dwaj najbardziej potrzebni pracownicy
    wyjeżdzają nagle w szczycie sezonu
    bez jakich kolwiek wcześniejszych zapowiedzi,
    pracodawca zostaje na lodzie
    znalezienie i przeszkolenie nowego personelu
    zajmuje minimum 2 tygodnie
    interes działa ale właściciel musi sam pracowac
    na pełnych obrotach od 6 do 24
    - pięknie?!
  • bir.ke 23.02.05, 13:50
    w zeszle wakacje, kiedy to nastapil zalew sily roboczej (zwl z nowych panstw
    unijnych), stawki w dublinie np. drastycznie spadly, znalam ludzi, ktorzy
    godzili sie pracowac za 3 eur /h (minimalna 7).
    niestety sami psujemy rynek:(
    --
    "I’ve always wanted to look clever, but at the age of twenty years and three
    months I have to admit that I look like a person who has never even heard of
    Jung or Updike."
  • eirinn 23.02.05, 14:25
    Zgadzam się z Tobą, skoro nasi rodacy zgadzają się pracować w koszmarnych
    warunkach za śmieszne pieniądze, to jak potem można żądać od pracodawców, żeby
    innych Polaków traktowali normalnie.
    --
    "Laughter is the evidence of freedom" Bono, October 2004

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka