Dodaj do ulubionych

Właśnie czytam

05.11.09, 12:53
Wodę różaną i chleb na sodzie Marshy Mehran

A Wy?
--
Są tacy, co mają rozum, a są tacy, co go nie ma ją, i już
Edytor zaawansowany
  • maniaczytania 05.11.09, 13:00
    "Ogrod letni" Paulliny Simons
    --
    hmm, co by tu napisac?
  • anetapzn 05.11.09, 13:03
    Dzieci Hitlera- G. Knopp
  • quimby01 09.12.10, 11:07
    Siema! ja właśnie czytam Zbliżenia Wiśniewskiego. Polecam wszystkimsmile
  • psyche_alo 09.06.11, 19:58
    S. King - "Pod kopułą"
    --
    `Padał tylko śnieg, taki gęsty i zimny, że nawet w grobach marzły ludzkie popioły`
  • ojuciasan 05.11.09, 18:18
    "Xavras Wyżryn i inne fikcje narodowe" Dukaja.
  • psyche_alo 12.05.12, 22:51
    "Niewierny"
    --
    `Padał tylko śnieg, taki gęsty i zimny, że nawet w grobach marzły ludzkie popioły`
  • dziewczynka_pawelka 05.11.09, 20:14
    Ja bardzo ambitnie wink "Jak wytrzymać z mężczyzną" Chmielewskiej.


    --
    Później, późnym popołudniem, gdy cienie będą dłuższe i smutniejsze niż są,
    później, przeczuwam to podskórnie, wszystko nagle utnie się, przemieli na
    proch... Jeszcze pocieszam się, że jestem, rozkoszne czując dreszcze od nadmiaru
    i żądz...
  • marjanna1 05.11.09, 20:18
    "The Blind Assasin" Margaret Atwood a przed chwila skonczylam "Unless"
    Carol Shields.

    --
    Poziomki uzyskujemy poprzez przewracanie pionków.

    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/t/wbpfIrJ/counter.png
  • babeczka27 06.11.09, 10:26
    Dziecka chore, to i lektura z serii łatwej, lekkiej i przyjemnej.
    Czyli kończę 'Przed świtem' i zerkam już na "19 minut" Picoult smile
  • bacha1979 06.11.09, 10:59
    Moja afrykańska miłość. Biała Masajka wraca do Barsaloi
    Przyszła przed wczoraj i w związku tym Dom nad Rozlewiskiem znowu musi poczekać,
    zaczęłam, ale ta jest znacznie bardziej ciekawa.
    --
    My
    i
    Kamila...
    ----------
  • mmascarpone 09.11.09, 08:49
    "dzieci Arbatu" -kiedys bedac nastolatka sluchalam w Trójce,teraz
    chętnie sobie przypomnę czytając
    --
    Są tacy, co mają rozum, a są tacy, co go nie ma ją, i już
  • ewa.mila 09.11.09, 09:07
    "Talki w podróży"
  • annamaria0 09.11.09, 20:38
    Dobra ksiazke o losach Polki w Londynie - i napisana przez Angielke!
    (w dodatku polskie slowa prawie wszystkie sa bezbledne - wielka
    rzadkosc.
    Jesli sa tu osoby z UK, polecam:
    Poles Apart
    --
    backwards-in-high-heels.blogspot.com/
  • anetapzn 10.11.09, 13:49
    annamaria0 napisała:

    > Dobra ksiazke o losach Polki w Londynie - i napisana przez Angielke!
    > (w dodatku polskie slowa prawie wszystkie sa bezbledne - wielka
    > rzadkosc.
    > Jesli sa tu osoby z UK, polecam:
    > Poles Apart

    Właśnie od kilku dni zastanawiam sie nad ta ksiazką. Rozumiem, ze polecasz?smile
  • anetapzn 10.11.09, 13:51
    Sięgnęłam po "Dom na Zanzibarze" Doroty Katende. Zaczęłam wczoraj i muszę
    szczerze przyznać, ze wciągnęła mnie. Ciekawie napisana, poza tym autorka
    dokonała tego o czym marzy wiele z nas- znalazła odwagę, zeby spełnić swoje
    marzeniasmile. Polecam na pochmurne wieczory.
  • annamaria0 10.11.09, 13:59
    Polecam. Nie jest to arcydzieło, autorka chwilami przejaskrawia
    stereotypy, i to zarówno dot. Anglików, jak i Polaków, ale przeczytać
    warto, bo wiele sytuacji emigracyjnych i przede wszystkim doświadczeń
    i uczuć bohaterki opisano bardzo prawdziwie. Widać, że autorka bardzo
    zaprzyjaźniła się z Polką, która była pierwowzorem ksiązkowej Marty.
    --
    backwards-in-high-heels.blogspot.com/
  • mmascarpone 18.11.09, 11:22
    teraz sięgnęłam po przerażająco lekką książkę o przychodni
    pediatrycznej dla bogaczy w NY pt Najdroższe dzieci autorstwa Judy
    Goldstein,Sebastian Stuart.
    --
    Są tacy, co mają rozum, a są tacy, co go nie ma ją, i już
  • doroteja_z_brzozy 10.01.10, 19:00
    jak tak czytam, co czytacie... trochę poraża... jakieś same
    czytadła.... to co się Wam wydaje czytaniem to czytadłowanie.
    to już lepiej wcale nie czytać niż zamulać się szitem.
  • ojuciasan 10.01.10, 19:08
    doroteja_z_brzozy napisała:

    > jak tak czytam, co czytacie... trochę poraża... jakieś same
    > czytadła.... to co się Wam wydaje czytaniem to czytadłowanie.
    > to już lepiej wcale nie czytać niż zamulać się szitem.

    To niech Cię nie poraża, szkoda zdrowia - lepiej zdradź nam, co takiego sama
    czytasz, może skorzystamy na Twoim smaku literackim wink
  • doroteja_z_brzozy 10.01.10, 23:50
    ojuciasan: lepiej zdradź nam, co takiego sama czytasz, może
    skorzystamy na Twoim smaku literackim wink

    mój nie mój wink jest tyle dobrej literatury angielskiej,
    niemieckojęzycznej... wystarczyłoby ograniczyć się do ostatnich
    dziesięciu noblistów na przykład, oczywiście wybrać to co
    najbardziej odpowiada. a i klasyki jest do przeczytania tyle, te
    wszystkie "Czarodziejskie Góry" wink
    zastanawiam się, jak ludziom zwyczajnie nie szkoda czasu na
    tandetę smile
  • ojuciasan 11.01.10, 03:12
    doroteja_z_brzozy napisała:

    > ojuciasan: lepiej zdradź nam, co takiego sama czytasz, może
    > skorzystamy na Twoim smaku literackim wink
    >
    >wystarczyłoby ograniczyć się do ostatnich
    > dziesięciu noblistów na przykład, oczywiście wybrać to co
    > najbardziej odpowiada. a i klasyki jest do przeczytania tyle, te
    > wszystkie "Czarodziejskie Góry" wink
    >

    To tak, jasne, ale te wszystkie "Czarodziejskie góry" to zazwyczaj każdy już w
    czasach pierwszej młodości przeczytał, a potem co? - aż tyle tych gór w końcu
    nie ma wink A którego noblistę najbardziej lubisz? Zdradzisz nam?
  • mmascarpone 11.01.10, 11:08
    To wlasnie mialo być forum dla czytających,bez zadęcia
    Doroteja,poszukaj sobie może ambitniejszego towarzystwa

    Ja czytam Za podszeptem diabła

    Wczoraj skończyłam cudne czytadło pt Zaklęci w czasie
    --
    Są tacy, co mają rozum, a są tacy, co go nie ma ją, i już
  • doroteja_z_brzozy 11.01.10, 18:56
    mmascarpone: "bez zadęcia Doroteja,poszukaj sobie może
    ambitniejszego towarzystwa..."

    mmascarpone, nie tak nerwowo wink dziwię sie jedynie, że kiedy jest
    wybór i można czytać naprawdę dobrą literaturę, ludzie czytają
    zamulające śmieci. czytanie jako zabijanie czasu? jak gapienie się w
    telenowele?
    ale ok, już nie będę smile
  • mela54 24.08.10, 22:42
    Oj,miałam się nie odzywać, ale nie mogę...Moim zdaniem to, co reprezentuje
    doroteja_z_brzozy to po prostu silenie się na oryginalność. Ja uważam, że jak
    książkę dobrze się czyta, czyli po prostu sprawia nam przyjemność to co czytamy,
    to ta książka spełnia swoją rolę. Dość się naczytałam "mądrej literatury"
    studiując, a i praca moja wymaga, aby od czasu do czasu o coś fachowego
    zahaczyć. Na co dzień lubię literaturę łatwą, lekką i przyjemną i wcale się tego
    nie wstydzę. Pozdrawiam
  • doroteja_z_brzozy 11.01.10, 19:10
    ojuciasan: "ale te wszystkie "Czarodziejskie góry" to zazwyczaj
    każdy już w czasach pierwszej młodości przeczytał, a potem co? - aż
    tyle tych gór w końcu nie ma A którego noblistę najbardziej lubisz?
    Zdradzisz nam?"

    ależ jest tych Gór" mnóstwo, tyle, że nie dasz rady przez całe swoje
    życie. I jeszcze jedno: to co czytasz w czasach "pierwszej" młodości
    odbierasz póżniej znacznie pełniej. Ja tak miałam z Gombrem wink.
    Kiedy czytam, lubię wiedzieć, że autor był szczery. W tym sensie
    czytadła uważam za literaturę pozbawioną szczerości, obliczoną na
    popularność ( i oczywiście sukces komercyjny). Przeczytaj jeszcze
    raz "Wilka Stepowego" na przykład.
    Z noblistów... wielu, najbardziej Jelinek smile
  • ojuciasan 11.01.10, 19:22
    Miła Dorotko, może w takim razie podyskutujemy o "tych wszystkich
    Czarodziejskich Górach"?... Literatura to mój zawód, więc nie musisz mnie
    przekonywać, bardzo chętnie o tym z Tobą porozmawiam wink A co takiego
    najbardziej cenisz u Jelinek?
  • doroteja_z_brzozy 11.01.10, 22:38
    ojuciasan: "Miła Dorotko"

    nie jestem Dorotka tylko dorotej(k)a wink

    u Jelinek: zadziorność, zaangażowanie w krytykę głupoty kobitek,
    ostrość widzenia, język giętki i jeszcze parę by się znalazło smile

    ojuciasan, skąd taki nick? smile
  • ojuciasan 12.01.10, 00:03
    doroteja_z_brzozy napisała:

    > ojuciasan: "Miła Dorotko"
    >
    > nie jestem Dorotka tylko dorotej(k)a wink
    >

    O, przepraszam smile Nie zwróciłam uwagi, myślałam, że Dorota.

    > u Jelinek: zadziorność, zaangażowanie w krytykę głupoty kobitek,
    > ostrość widzenia, język giętki i jeszcze parę by się znalazło smile

    Ja bym tego nie nazwała "zaangażowaniem w krytykę głupoty kobitek", ale niech
    tam wink Ale czy na pewno ostrość widzenia? Ostrość z pewnością, ale z tym
    widzeniem... Nie bardzo dostrzegam nawet taką możliwość, gdy ktoś żyje od lat
    totalnie odcięty od świata zewnętrznego. Chyba, że to takie spojrzenie "do
    środka" wink

    >
    > ojuciasan, skąd taki nick? smile

    Z literatury. Japońskiej wink
  • agnik77 23.11.09, 21:19
    A ja skończyłam Klinikę Sebastiana Fitzka i zakupiłam już kolejne wink Makabryczna gra i Terapia, czekam teraz na kuriera wink
    --
    gra wstępna dla mężczyzn to... rozpięcie rozporka wink
    agnik77 tongue_out

    Cipolandia-bardziej cipowy punkt widzenia
  • anetapzn 15.12.09, 10:23
    Aktualnie próbuję przebrnąc przez "Krew niewiernych" Julii Navarro. Ale jakoś
    nie wciągnęła mnie mimo, ze jestem na 104 stronie. Dobrze, ze to pożyczone z
    biblioteki, a nie kupione....
  • mmascarpone 15.12.09, 13:09
    Ja przeczytalam ostatnio
    Hotel paradise Martha Grimes-kryminal , dziewczynka w roli Sherlocka
    w roli głównej
    Układ krażenia- Aleksandra Minkowskiego
    Dziewczynę która igrala z ogniem ( w 8 godzin bez przerwy,z
    wypiekami na twarzy)
    Z pamiętnika niemlodej juz mężatki M.Samozwaniec

    a teraz prezent od męża Simona Mawera Ewangelia Judasza
    i juz sie boję bo moj ślubny nie ma jakoś ręki do kupowania
    ciekawych książęk wink
    --
    Są tacy, co mają rozum, a są tacy, co go nie ma ją, i już
  • maniaczytania 15.12.09, 22:59
    teraz czytam "Co widzialy wrony" Ann Marie MacDonald
    i "Piate dziecko" Doris Lessing.
    --
    hmm, co by tu napisac?
  • nana_c 09.01.10, 18:54
    maniaczytania napisała:

    > "Piate dziecko" Doris Lessing.

    Swietna ksiazka, daje wiele do myslenia.

    Ja akurat czytam otrzymana od kolezanki ksiazke rzeczowa- "Sprzedane"- Sex
    sklaves , the trafficking of women in Asia.
    Fatalna, znaczy tresc i problem sad
  • sibeliuss 16.12.09, 10:02
    Pamiętnik z Powstania Warszawskiego, M. Białoszewskiego
    --
    [O!]
  • marjanna1 16.12.09, 11:30
    "Jonathan Strange & Mr. Norrell" Susanna Clarke i "The Accidental" Ali
    Smith i "Hoffman's Honger" Leon de Winter.

    --
    Poziomki uzyskujemy poprzez przewracanie pionków.
  • annamaria0 16.12.09, 20:41
    marjanna1 napisała:

    > "Jonathan Strange & Mr. Norrell" Susanna Clarke

    Ciekawe cy Ci się spodoba, ja czytałam parę lat temu i podobała mi
    się, od tamtego czasu wybieram się do Yorku i wciąż się wybrać nie
    mogę.
    Swoją drogą, bardzo mnie rozśmieszyła wtedy recenzja tej książki w
    Merlinie (nie sprawdzałam, może jeszcze jest), której autor nie
    załapał, że przypisy są równie zmyślone, co cała historiasmile
    --
    backwards-in-high-heels.blogspot.com/
  • annamaria0 16.12.09, 20:43
    Skończyłam Behind the scenes at the Museum (też głównie dzieje się w
    York!) Kate Atkinson (dobra), zaczęłam Then We Came to an End J.
    Ferris, już zapowiada się doskonale.
    --
    backwards-in-high-heels.blogspot.com/
  • marjanna1 17.12.09, 19:17
    annamaria0 napisała:

    > marjanna1 napisała:
    >
    > > "Jonathan Strange & Mr. Norrell" Susanna Clarke
    >
    > Ciekawe cy Ci się spodoba, ja czytałam parę lat temu i podobała mi
    > się, od tamtego czasu wybieram się do Yorku i wciąż się wybrać nie
    > mogę.
    > Swoją drogą, bardzo mnie rozśmieszyła wtedy recenzja tej książki w
    > Merlinie (nie sprawdzałam, może jeszcze jest), której autor nie
    > załapał, że przypisy są równie zmyślone, co cała historiasmile

    Wciagnelo mnie od poczatku, mam nadzieje, ze tak zostanie.
    A co do recenzji, to nie wiem czy to zle swiadczy o czytajacym, czy
    dobrze o autorze, ze potrafi stworzyc tak autentyczne przypisy. wink



    --
    Poziomki uzyskujemy poprzez przewracanie pionków.
  • ojuciasan 16.12.09, 16:32
    "Czarny pająk" - klasyczne niemieckie opowieści z dreszczykiem. Odświeżam sobie.
    Nie mam co czytać sad Czekam na prezenty pod choinką!
  • kamkap 17.12.09, 13:56
    Pokonani Gołowkiny. Przeczytałam o tej książce na jakimś blogu.
    Wielkie tomisko, ponad 800 stron.
    Rosja, czasy po rewolucji. Jestem na ok. 200 stronie. Bardzo ciekawa, a przy
    okazji jest tu trochę historii Rosji
  • mela772 23.03.11, 12:18
    czytałam lat temu kilka,piękna powieść, fakt, że ktoś się jeszcze teraz do niej dokopał - miło, bardzo miłosmile polecajmy więc razem innym
    z tego typu Aksionowa - trylogia, podobne tło, podobne perypetie bohaterów
  • anetapzn 17.12.09, 16:09
    Zapowiada się nieżle. Czytałam już tego autora Lampart poluje w ciemności i
    bardzo mi sie podobało.
  • mmascarpone 17.12.09, 18:25
    Rzucilam Ewangelię... w kat,straszna nuda! Teraz czytam Miłość
    Peonii
    --
    Są tacy, co mają rozum, a są tacy, co go nie ma ją, i już
  • anetapzn 21.12.09, 13:35
    mmascarpone napisała:

    > Rzucilam Ewangelię... w kat,straszna nuda!

    Tez mi nie podeszła. Chyba większosć o tej tematyce, ala Kod Leonarda... mnie
    poprostu nie wciąga. Za to W. Smith- super. Polecamsmile.
  • anetapzn 21.12.09, 13:36
    anetapzn napisała:

    > mmascarpone napisała:
    >
    > > Rzucilam Ewangelię... w kat,straszna nuda!
    >
    > Tez mi nie podeszła. Chyba większosć o tej tematyce, ala Kod Leonarda... mnie
    > poprostu nie wciąga. Za to W. Smith- super. Polecamsmile.

    Miało być po prostu.sad((
  • ojuciasan 21.12.09, 14:55
    anetapzn napisała:
    >
    > Chyba większosć o tej tematyce, ala Kod Leonarda...
    > mnie
    > > poprostu nie wciąga.

    Mnie wciąga - o ile jest dobrze napisane. Np. "Spisek sykstyński" Vandenberga
    był naprawdę świetny!
  • anetapzn 23.12.09, 10:00
    ojuciasan napisała:

    > anetapzn napisała:
    > >
    > > Chyba większosć o tej tematyce, ala Kod Leonarda...
    > > mnie
    > > > poprostu nie wciąga.
    >
    > Mnie wciąga - o ile jest dobrze napisane. Np. "Spisek sykstyński" Vandenberga
    > był naprawdę świetny!
    Tego nie czytałam, dzięki za podpowiedż, poszukam w bibliotece. Kod Leonarda..
    Dana Browna mnie bardzo wciągnął. Z podobnych pozycji to jeszcze Gliniana biblia
    mi sie podobała. A co do pozostałych pozycji, to mam wrażenie że sa coraz
    bardziej nieudolnym naśladownictwem
    np. Browna. Odpada Ewangelia Judasza, Ostatni Templariusz itd.
    Ale sięgnę teraz po tą, którą polecasz.smile
  • ojuciasan 23.12.09, 16:08
    Jest naprawdę dobra, szczególnie, że została napisana wiele lat przed Brownem i
    Brown do pięt jej nie sięga, inny poziom. Ale jest to chyba książka życia
    Vandenberga, następne to już były niewypały.
  • robertaa 21.12.09, 16:15
    Ktoś tu na forum przyrównał Choromańskiego do Zafona zatem,
    zaopatrzyłam się dziś w "Zazdrość i medycynę". Wieczorkiem jak uśpię
    szkodniki i bigos będzie się sam robił, to się zaczynam.
    --
    mam ciało osiemnastolatki - trzymam je w tapczanie
  • ojuciasan 21.12.09, 16:49
    robertaa napisała:

    > Ktoś tu na forum przyrównał Choromańskiego do Zafona zatem,
    > zaopatrzyłam się dziś w "Zazdrość i medycynę". Wieczorkiem jak uśpię
    > szkodniki i bigos będzie się sam robił, to się zaczynam.

    To ja smile Ale raczej "Kotły beethovenowskie" albo "Słowacki wysp tropikalnych"
    bym polecała, szczególnie gdy chodzi o "zafonowskie" w (oczywiście polskim
    wydaniu) klimaty...
  • ojuciasan 21.12.09, 16:56
    robertaa napisała:

    > Ktoś tu na forum przyrównał Choromańskiego do Zafona zatem,
    > zaopatrzyłam się dziś w "Zazdrość i medycynę". Wieczorkiem jak uśpię
    > szkodniki i bigos będzie się sam robił, to się zaczynam.

    Odpisałam już wcześniej, ale gdzieś mi wcięło post... To ja z tym Choromańskim
    smile Ale, jeśli chodzi o takie trochę "zafonowskie" (w polskim wydaniu - no i
    pomijam tu fakt, że Choromański był pierwszy!) klimaty, to polecałabym raczej
    "Kotły beethovenowskie" (zwłaszcza), albo np. "Słowacki wysp tropikalnych"...
  • anetapzn 23.12.09, 10:03
    A konkretnie - Lampart poluje w ciemności. 504 strsmile Lubię grube pozycje. To
    kontynuacja- poprzednie trzy części bardzo mi sie podobały.
  • anetapzn 23.12.09, 10:01
    robertaa napisała:

    > Ktoś tu na forum przyrównał Choromańskiego do Zafona zatem,
    > zaopatrzyłam się dziś w "Zazdrość i medycynę".
    Zazdrość i medycyna jest suupersmile. Daj znać czy ci sie podoba.
  • ojuciasan 23.12.09, 16:12
    anetapzn napisała:

    > robertaa napisała:
    >
    > Zazdrość i medycyna jest suupersmile. Daj znać czy ci sie podoba.

    Pewnie, że jest suuper smile Choromański w ogóle jest super! Tylko może mniej z
    tym Zafonem można ją porównywać... "Kotły" bardziej.
  • robertaa 25.12.09, 19:57
    Podobała się bardzo. Na kolana nie powala ale na jakiś czas będzie w
    czołówce. Choromański robi to, co uwielbiam (zarówno w książkach jak
    i filmach - mam nadzieję że słowo film nie jest tu zakazanewinkczyli
    powroty do tych samych sytuacji z różnych perspektyw, nie raz i nie
    dwa. Trochę klimaty podobne do "Obojętnych" Moravii, podobnie
    skrajne uczucia w stos do jednej osoby, zmieniające się z szbkością
    światła, tok rozumowania, pokrętna logika i trochę depresyjne
    zakończenie.
    Jak wrócę do domu biegnę do biblioteki, baaardzo jestem ciekawa
    innych jego książek.
    --
    mam ciało osiemnastolatki - trzymam je w tapczanie
  • ojuciasan 25.12.09, 23:33
    Wszystkie jego książki są super - z wyjątkiem "Dygresji na temat kaloszy" (jak
    dla mnie), a najbardziej: "Kotły Beethovenowskie", "Słowacki wysp tropikalnych",
    "Różowe krowy i szare scandalie", "Schodami w górę, schodami w dół" i
    "Opowiadanie wariackie" smile
  • robertaa 26.12.09, 00:08
    a co sądzisz o "Mężczyzna i kobieta"?
    --
    mam ciało osiemnastolatki - trzymam je w tapczanie
  • ojuciasan 26.12.09, 03:28
    Chodzi Ci o ten film Leloucha? Oglądałam go dawno temu... Nie bardzo pamiętam,
    byłam smarkata. To chyba nie moje klimaty. Ale ja w ogóle nie jestem zbyt wielką
    kinomanką wink
  • robertaa 26.12.09, 13:31
    nie o film, tylko o książkę Choromańskiego. Chciałam sobie coś kupić
    a tylko to jest w internetowym Matrasie.
    --
    mam ciało osiemnastolatki - trzymam je w tapczanie
  • ojuciasan 26.12.09, 15:17
    www.dekadaliteracka.pl/?id=1601
    Faktycznie. To dość oryginalny wybór opowiadań. Teraz rozumiem, czemu o tym
    wcześniej nie słyszałam. A`propos, bardzo fajny ten tekst o Choromańskim.
  • anetapzn 28.12.09, 09:17
    To własnie czytam teraz od wczoraj i oderwać sie nie mogę. Sięgnęłam po tą po tą
    pozycje za sprawą tegorocznego Świętego Mikołajasmile, ale byłam sceptycznie
    nastawiona- taka "cegła" 821str.....a tu bardzo, ale to bardzo miła
    niespodzianka - super wciągająca lektura, ale tylko dla tych lubiących klimat
    przedwojennej Anglii, dokładne opisy obyczajów, mieszkań, uczuć, flilizaneksmile.
    Te opisy, które moim zdaniem stanowią o uroku powieści można przyrównać do
    opisów u A. Christie. Polecam gorącosmile.
  • ojuciasan 28.12.09, 14:43
    Pilcher czytałam parę lat temu "Przesilenie zimowe" i pamiętam, że podobało mi
    się, całkiem dobrze się to czytało, ale... nie na tyle, żeby do niej wracać.
    Podobał mi się klimat szkockiej zimy (nawet działo się to w czasie świąt) i
    owszem, te angielskie detale - jednak zdecydowanie wolę Agathę.
    Chyba tematyka za bardzo kojarzy mi się z sagą wink
  • marjanna1 03.01.10, 14:48
    "Suezkade" Jan Siebelink - o ile sie nie myle jego ksiazki nie sa
    przetlumaczone na jezyk polski, a szkoda.
    Chyba sie tez zabiore za "Fikolki na trzepaku" Malgorzaty
    Kalicinskiej.

    --
    Poziomki uzyskujemy poprzez przewracanie pionków.
  • wasil_ka 04.01.10, 14:34
    Moja siostra moja miłośc - rewelacja! Polecam. Szczególnie dla osób
    które lubią potrzaskane amerykańskie społeczeństwo (I really like
    them!)
    No i na druga nogę - ostatni tom Zmierzchu - Przed świtem S.Meyer.
  • doroteja_z_brzozy 11.01.10, 22:47
    anetapzn:
    "czytam teraz od wczoraj i oderwać sie nie mogę."

    oj aneta, aneta. Rosamunda to kicz w pełnej krasie smile
  • f-ox 12.01.10, 04:17
    doroteja_z_brzozy napisała:
    >
    > oj aneta, aneta. Rosamunda to kicz w pełnej krasie smile

    Możliwe, nie znam akurat tejże - ale, Doroteo, gdybyś lepiej znała historię
    literatury, a mniej starała się szokować przypisywanym sobie znawstwem, to
    załapałabyś pewnie już dawno temu, że niejeden z obecnych klasyków, co to
    "wielkimi pisarzami byli", pisywało w swoim czasie "kicze" i "czytadełka", które
    dopiero potomność uznała za ważne dzieła literackie. W końcu taka "Anna
    Karenina", "Madame Bovary" albo "Czerwone i czarne" to de facto "tylko"
    "romansidła", że nie wspomnę już o Dumasie czy Hugo, którzy nałogowo pisali dla
    kasy tanie powieścidełka w odcinkach wink) Zdziwiłabyś się, gdybyś przeczytała
    napastliwe recenzje ówczesnych mędrków! No cóż - okazuje się, że się nieźle
    przed obliczem Historii zbłaźnili wink A co w literaturze przetrwa - werdykt
    należy do przyszłych pokoleń, a nam wypada wykazać się odrobiną pokory, bo można
    czasem podzielić ich niechlubny los.
  • annamaria0 12.01.10, 11:48
    Takich przykładów jest mnóstwo - taki Dickens był za życia autorem
    masowym, drukowanym w odcinkach. Jane Austen, obecnie najbardziej
    analizowany anglojęzyczny autor po Szekspirze, była początkowo
    wydawana anonimowo, bo wydawca obawiał się, że nikt nie kupi
    "lekkiej i zabawnej satyry towarzyskiej" napisanej przez kobietę.
    Itd. itp.
    --
    backwards-in-high-heels.blogspot.com/
  • ojuciasan 12.01.10, 15:33
    Potwierdzam i popieram smile Doroteja najwyraźniej zapomniała, że nikt nie rodzi
    się klasykiem. Ani noblistą wink A żeby nauczyć się samemu oceniać lub choćby
    "wyczuć" instynktownie pismo nosem - trzeba przede wszystkim czytać dużo bardzo
    różnorodnej literatury. Co polecam Doroteji serdecznie!
  • doroteja_z_brzozy 12.01.10, 19:46
    Ojucia: "Doroteja najwyraźniej zapomniała, że nikt nie rodzi
    się klasykiem. Ani noblistą..."

    Ojucio, doroteja niczego nie zapomniała, a tym bardziej
    najwyraźniej wink

    "A żeby nauczyć się samemu oceniać lub choćby
    "wyczuć" instynktownie pismo nosem - trzeba przede wszystkim czytać
    dużo bardzo różnorodnej literatury. Co polecam Doroteji serdecznie."

    Nie zgodzę się. Tracić czas na kiepszczyznę kiedy jest tyle dobrego
    wokół?
    A ocena to nie jest instynkt - choć "nosa" trzeba mieć - to jest
    (choćby minimalna) wiedza: teoria literatury, teoria powieści, kicz
    w literaturze itd.itp. wink
  • ojuciasan 12.01.10, 19:56
    Ale żeby to ocenić - najpierw trzeba przeczytać!... I to dużo przeczytać, żeby
    nauczyć się rozróżniać szmirę od pereł. To takie proste wink
  • doroteja_z_brzozy 12.01.10, 20:20
    ojucia: "....żeby nauczyć się rozróżniać szmirę od pereł. To takie
    proste"

    ależ ojuciu wink, próbuję powiedzieć, że to nie jest właśnie takie
    proste na jakie "wygląda" smile

    mentorski ton? jestem szorstka... bo z brzozy wink
  • ojuciasan 12.01.10, 23:29
    doroteja_z_brzozy napisała:
    >
    > ależ ojuciu wink, próbuję powiedzieć, że to nie jest właśnie takie
    > proste na jakie "wygląda" smile
    >
    Chyba się nie zrozumiałyśmy wink To jest naprawdę bardzo proste: zrozumieć, że
    tylko aktywne czytanie różnorodnej literatury może - z czasem - pozwolić na
    wartościowanie jej.

    > mentorski ton? jestem szorstka... bo z brzozy wink

    Nie jesteś szorstka. Jesteś... powiedzmy to delikatnie: troszkę zbyt pewna
    siebie wink
  • annamaria0 12.01.10, 20:30
    Mieszczaństwa? Raczej ziemiaństwa, które posiadało też kamienice
    miejskie, ale głównie rezydowało na wsi, i to tu się dzieje akcja
    jej powieści (ta wiejskość to ważny motyw np. w Emmie). Mieszkam 17
    mil od domu, w którym Jane Austen napisała swoich 6 powieściwink
    Pilcher nie zajmie miejsca obok Austen, Dickensa czy tym bardziej
    Szekspira, ale ja nie mam kompleksów, czytając ją, bo czytam także
    klasykę. Są tacy, którzy powiedzieli ci, że tracisz czas na
    literaturę piękną, bo życie jest za krótkie na fikcje, i należy
    czytać literaturę faktu i książki naukowe, bo z nich się czegoś
    nauczysz, natomiast czytając powieści tylko tracisz czas.
    Snobizm, zwłaszcza literacki, uważam za rzecz dobrąsmile, ale równie
    dobre jest to,że nikt nam nie dyktuje,co czytać. W czasach, gdy
    słowo pisane wypierają media wizualne, KAZDE czytanie jest dobre.

    backwards-in-high-heels.blogspot.com/
  • doroteja_z_brzozy 12.01.10, 22:34
    annamaria: "...ale ja nie mam kompleksów, czytając ją, bo czytam
    także klasykę."

    annomario, nie o kompleksie pisałam tylko o mnogości dobrej
    literatury. a ponieważ czasu mało, szkoda go na Pilchery i im
    podobne producentki. smile
    ziemiaństwo, jasne smile
  • annamaria0 13.01.10, 11:08
    doroteja_z_brzozy napisała:

    > annamaria: "...ale ja nie mam kompleksów, czytając ją, bo czytam
    > także klasykę."
    >
    > annomario, nie o kompleksie pisałam tylko o mnogości dobrej
    > literatury. a ponieważ czasu mało, szkoda go na Pilchery i im
    > podobne producentki. smile
    > ziemiaństwo, jasne smile

    Wybacz, że się powtórzę - znam takich, co mówią, że szkoda czasu na
    powieścismile nawet Manna czy Jelinek. Each to their ownsmile
    Jak Tobie szkoda - świetnie, mnie nie szkoda żadnej minuty spędzonej
    na czytaniu, nawet jeśli spędziłam 5 minut na czytaniu o nowych
    wiosennych trendach w modzie, co zapewne też uznasz za rozrywkę
    niskich lotówwink.
    --
    backwards-in-high-heels.blogspot.com/
  • anetapzn 13.01.10, 11:44
    annamaria0 napisała:

    W czasach, gdy
    > słowo pisane wypierają media wizualne, KAZDE czytanie jest dobre.

    Dokładnie tak.

    >
    > backwards-in-high-heels.blogspot.com/
  • doroteja_z_brzozy 12.01.10, 19:28
    annamaria0: "taki Dickens[...] Jane Austen..."

    annomario! Dickens był niezrównany w opisach, ten język na tamte
    czasy był szokująco ekspresyjny, Jane Austen świetnie
    psychologizująca, kapitalnie poruszająca się w meandrach "duchowych"
    ówczesnego mieszczaństwa.
    Za co można chwalić Rosamunde?????????
  • ojuciasan 12.01.10, 19:52
    Ale my jej wcale nie bronimy wink Przynajmniej ja nie bronię, bo Rozamundy nie
    bardzo znam. Też nie lubię taśmowej produkcji, umizgującej się do tanich gustów.
    Uważam nawet, że taka pseudo-literatura jest zjawiskiem szkodliwym (ale nie mam
    na myśli Pilcher, bo jak wspomniałam - zbyt słabo znam). Chodziło raczej o
    mentorski ton, jaki przybierasz - z tym zawsze należy być ostrożnym wink
  • doroteja_z_brzozy 12.01.10, 19:15
    f-ox: "ale, Doroteo, gdybyś lepiej znała historię
    literatury, a mniej starała się szokować przypisywanym sobie
    znawstwem"

    zaszokowałam znawstwem? wink
    moja ocena dotyczy tu i teraz. czytając powieść nie rozmyślam nad
    faktem, że stanie się ona (być może) kiedyś tam "klasyką" bo w ten
    sposób do każdej "popełnionej" podchodziłabym kunktatorsko: "ach,
    może to będzie klasyka!" Otóż Rosamunde nie będzie i Wy,
    jako "wieleczytające" powinnyście bez problemu odróżnić to co dobre,
    ciekawe od "wciągającego". "Wciąganie" to żadna kategoria.
    Rosamunde "produkuje" powieści niemal taśmowo. "Szkielet" jest
    zawsze ten sam tylko, wypełnia go tylko inną "kulisą". Podlane to
    wszystko, nie przeczę, wyidealizowaną - a przez to przyjemną -
    idyllicznością Kornwalii. Jeśli to jest literatura, której chcecie
    bronić...wink
  • anetapzn 13.01.10, 11:41
    doroteja_z_brzozy- szczerze, to żal mi Ciebie. Tak żal. Zastanawiam się właśnie
    po przeczytaniu Twojej wypowiedzi, jak trzeba być zadufanym w sobie, przekonanym
    o swojej nieomylności, żeby tak napisać, jak Ty. Rozumiem, że może Ci sie nie
    podobać pozycja, którą ja sie zachwycam, czy ktokolwiek inny, ale można to w
    normalny sposób napisać. Jest tyle różnorodnej literatury, że każdy znajdzie coś
    dla siebie. Mnie akurat nie szkoda czasu na czytanie R. Pilcher, podobnie, jak
    nie szkoda mi na czytanie Chmielewskiej, Mankella, czy Tołstoja. Ojuciasan ma
    rację- bardzo protekcjonalny masz ton, chociaż uważam, że to i tak za delikatnie
    napisane.
  • marjanna1 13.01.10, 14:26
    Myślę, że czas zakończyć tę dyskusję, gdyż de gustibus non est
    disputantum. W związku z tym niech każdy czyta to na co ma ochote a
    inni niech się nauczą to szanować.

    --
    Poziomki uzyskujemy poprzez przewracanie pionków.
  • doroteja_z_brzozy 13.01.10, 18:22
    anetapzn: "...bardzo protekcjonalny masz ton..."

    ojej, dziewczyny: aneto, ojucia, annomario, co Wy takie
    obrażywalskie, zamiast bronić się, walczyć argumentując...
    dopiero teraz przeczytałam, że forum ma być "bez zadęcia" itd.
    zadęłam (bardziej w róg niż się), bo uważałam, że to ważne: jakość.
    sorry. nie bedem wink
  • ojuciasan 13.01.10, 18:47
    Przepraszam, ale odnoszę wrażenie, że właśnie próbowałam z Tobą dyskutować(?)...
    Chyba jednak nie o dyskusję Ci szło?
  • iffy 04.01.10, 16:55
    Jak zawsze mistrzyni Doris Lessing dostarcza mi niezwykłych przeżyć.
    Polecam też "Krótki i niezwykły żywot Oscara Wao" J. Diaza - jak dla mnie
    arcydzieło literatury!
  • jarkoni 04.01.10, 17:15
    Ale 'Listy z podrozy do Ameryki' Sienkiewicza. Kiedys, mlodymi laty, juz
    czytalem, a to niesamowity i swiezy obraz Ameryki konca xix wieku...
  • joanka-r 05.01.10, 22:23
    Jerzy Pilch ''Spis cudzołożnic'', to obecnie lezy nadczytane w pokoju dziennym, w sypialni mam ''Miłosć w czasach zarazy''-García Márquez'a. Zanabyłam w biedronce.
    --
    ''Nie jestem głównym, tylko podrzędnym eksperterm tego forum'' by Metodiw.
  • ojuciasan 05.01.10, 22:52
    Trylogię Millenium Larssona. I nie narzekam, choć chyba jednak wolę Mankella. No
    i już czekam na nową książkę Theorina, która ma wyjść chyba w lutym smile
  • ewqad 07.01.10, 13:03
    A ja jestem na etapie "Krolowej w kolorze karminu" Renaty
    Czarneckiej; historia opowiadajaca romanse i malzenstwo Barbary
    Radziwillowny, zaczelam tez czytac George Orwell "Corka Proboszcza"
    i Lea Jacobson "Amerykanska Gejsza"...


    --
    Ciagnij, ciagnij, bo rosnie...powiedzial maz do zony, nalewajac jej
    piwo do szklanki...
  • bacha1979 07.01.10, 14:00
    Ani życie, ani wojna. Czeczenia oczami kobiet- Petra Prochazkova, pożyczyłam
    wczoraj i przeczytałam cos ponad 80 stron.
    Biografia Coco Chanel znowu czeka, bo niestety nie jest tak dobra jak sie
    zapowiadała.
    --
    My
    i
    Kamila...
    ----------
  • attenna11 07.01.10, 19:20
    Ja konczę trylogię Millenium Stiga Larssona...... polecam smile
    --
    "Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie
    pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja
    będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać"
  • baaasiiia 09.01.10, 13:08
    "Monopol na zbawienie" Szymona Hołownii - Mikołaj przyniósłsmile.
    Lubię czytać jego prozę - za dystans, poczucie humoru, błyskotliwość i, przede
    wszystkim, za mądre, bez zadęcia pisanie o sprawach wiary i Boga

    --
    "Cudza głupota nie jest dowodem twojej mądrości"
    /W.Wiercioch/
  • katja_24 09.01.10, 18:33
    "Marzenia i koszmary" S. Kinga. Niezbyt mi pasuje, ale chcialam, to
    mam wink
    --
    "Mężczyźni wolą kobiety ładne niz mądre, ponieważ łatwiej im
    przychodzi patrzenie niż myślenie" S. Lec
  • ewazuza 09.01.10, 19:43
    Mankella
    --
    http://img34.glitterfy.com/328/glitterfy9094131495D34.gif
    http://s2.pierwszezabki.pl/017/017401970.png?1296
  • ruda.ja 10.01.10, 12:35
    Millenium Stieg Larson

    --
    pomagamy Jędruli smile
  • kamkap 11.01.10, 11:04
    Ósemka.
    Ciekawa i wciągająca historia, choć szachów nie lubię i nie umiem w nie grać smile
  • bacha1979 14.01.10, 08:02
    "Moje skradzione życie" autorstwa Renee Villancher. Tzn. ja nie czytam, ja to
    połykam, zaczęłam wczoraj i przeczytałam coś ponad 80 stron.
    --
    My
    i
    Kamila...
    ----------
  • marjanna1 14.01.10, 09:37
    "Tong" (w Polsce wydane pod tytułem "Smak języka") Jo Kyung-Ran.
    Bardzo jestem ciekawa, bo jej styl został porównany, przez krytyka New
    York Times, do Haruki Murakami.
    I nadal "Jonathan Strange & Mr. Norrell", ponieważ się nią delektuję.
    smile
    --
    Poziomki uzyskujemy poprzez przewracanie pionków.
  • beata0405 22.03.10, 15:07
    Podzielam entuzjazm. ja ta książke przeczytałam w ciagu jednego
    dnia !! Niesamowita opowieść
  • millaisa 31.08.10, 15:05
    "Klub Matek Swatek" Ewy Stec - rewelacyjna powieść! Uśmiałam się do łez!
  • katja_24 15.01.10, 13:19
    "Potwor z Florencji" Duoglas Preston
    --
    "Mężczyźni wolą kobiety ładne niz mądre, ponieważ łatwiej im
    przychodzi patrzenie niż myślenie" S. Lec
  • anetapzn 15.01.10, 14:07
    "Mężczyzna na balkonie" Maj Sjowal, Per Wahloo.
  • agatabaka 19.01.10, 16:13
    A ja sie właśnie zabieram za "Zaginiony symbol" Browna. Na forach
    zauważyłam bardzo różne opinie na temat tej książki, dlatego sama
    muszę sprawdzić. Poprzednie był super.
  • ojuciasan 11.02.10, 03:51
    P.D. James "Niewinna krew", nie najnowsza książka, ale dopiero niedawno wpadła
    mi w ręce. I - czapki z głów smile Z pozoru kryminał, a jednak nie kryminał,
    świetny warsztat, niebanalny temat, całość: psychologiczna maestria. Bardzo
    polecam!
  • 1a7 14.02.10, 17:50
    "Toksyny" Janiny L. Cunnelly,
    podoba mi się.
  • ojuciasan 17.02.10, 15:41
    A ja skończyłam "Millenium" i uważam, że ostatni tom jest najlepszy. Pierwszy
    mnie chwilami nudził (uważałam, że z powodzeniem mógłby być skrócony o połowę),
    drugi irytował dość zdecydowanie, a trzeci dopiero naprawdę mi się podoba...
    Szkoda. Pisarz rozwojowy, jeszcze młody, pełen zapału - i już koniec...
  • jarkoni 15.03.10, 15:47
    A ja dzisiaj jako staroświecki i stary facet z sentymentem czytałem
    Przymanowskiego "Czterej pancerni i pies".
    Nie śmiejcie się tylko za głośno...
    --
    Rozwód..i co dalej?
  • joanka-r 16.03.10, 13:00
    Ja zaczęłam ''Intruza'', Stephenie Meyer , póki co może być...a ma się ponoć rozkrecić.....
    --
    ''Kobiety dochowują tajemnic, grupowo- po 20-30 osób''
  • ojuciasan 16.03.10, 19:54
    Nikt się nie śmieje! Sama bym sobie poczytała. Mam sentyment, zwłaszcza do
    Szarika smile A jak tam Marusia - ciągle tak samo piękna? wink
  • anetapzn 18.01.10, 14:36
    Stieg Larson- właśnie zabieram sie z I tom jego trylogii. Dam znać, jak skończę,
    jak mi sie czytało. Sama jestem ciekawa- tyle wspaniałych opinii czytałam i
    słyszałam.
  • anetapzn 22.01.10, 11:16
    anetapzn napisała:

    > Stieg Larson- właśnie zabieram sie z I tom jego trylogii. Dam znać, jak skończę
    > ,
    > jak mi sie czytało. Sama jestem ciekawa- tyle wspaniałych opinii czytałam i
    > słyszałam.
    No i skończyłam I tom. SUPER. Nie żałuję wydanych pieniażków, ani poświeconego
    czasu. Jutro biorę się za kolejny tom.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka