Dodaj do ulubionych

Chwin i Huelle - gdańscy pisarze.

26.07.09, 14:41
Co sądzicie? Którego wolicie? Zapytałam o to samo na forum "Mole książkowe",
ale jakoś nie było zainteresowania... wink
Edytor zaawansowany
  • kasia111177 26.07.09, 14:56
    Ja uwielbiam Chwina - zwłaszcza "Złotego pelikana", który dowodzi
    ogromnej erudycji i świetnego słuchu językowego autora.
    Huelle jakoś mi jeszcze nie wpadł w ręce - a co polecasz?
    --
    http://www.gify.pl/images/ww.gif
  • kasia111177 26.07.09, 14:58
    A i zapomniałam dopisać - choć to pewnie sprawa w ogóle nie mająca
    znaczenia przy wyborze książki, ale Stefan Chwin, jakiego znam ze
    zdjęć wydaje mi się być czarującym, dystyngowanym panem. Nie powiem -
    taki typ meskiej urody podoba mi sięwink
    --
    Mania Czytania
  • ojuciasan 26.07.09, 15:25
    O, jak się cieszę, że jest jakiś oddźwięk smile Masz rację, Chwin jest bardzo
    kulturalnym, dystyngowanym panem wink Huelle to już inne pokolenie, ale też jest
    bardzo sympatyczny. I niepokorny wink Ale obaj to moim zdaniem wspaniali pisarze
    (i nie przemawia przeze mnie patriotyzm lokalny, serio!). Chwina lubię
    najbardziej "Hanemanna" i "Esther", gdyż jest w nich tajemnica, którą uwielbiam.
    A co do Huellego, to polecam... wszystko smile "Weiser Dawidek" (powieść
    magiczna!), "Mercedes Benz" (ciepło i humor), "Castorp" (zagadka, klimat starych
    fotografii), "Ostatnia wieczerza" (książka z kluczem). Opowiadania też
    polecam...
  • kasia111177 26.07.09, 16:12
    Poprzeglądałam recenzje "Ostatniej wieczerzy" i postanowiłam się
    skusićwink
    Jakiś dobry klimat panuje nad morzem, bo wielu współczesnych pisarzy
    stamtad pochodzi, co zreszta mnie nie dziwi, bo sama jestem z
    urodzenia zachodniopomorzankąwink
    --
    http://www.gify.pl/images/ww.gif
  • ojuciasan 26.07.09, 17:06
    Bo to morze daje natchnienie wink Ale "Ostatnia wieczerza" jest chyba najbardziej
    "nietypową" książką Huellego - może zacznij jednak od którejś ze starszych, na
    dobry początek?...
  • kasia111177 26.07.09, 18:26
    Hmm. Oczywiście mogę pójsć za Twoją sugestią, ale mogłabyś mi
    zdradzić, na czym polega owa "nietypowość"? Bo szczerze mówiąc to
    teraz bardzo podsyciłaś moją ciekawośćwink
    ojuciasan ty mnie normalnie na złą drogę sprowadzaszwink
    Najpierw przekonałaś do ebooków, a teraz zachęcasz - skutecznie - do
    zaczytania się w pewnym gdańszczaniniewink
    --
    http://www.gify.pl/images/ww.gif
  • ojuciasan 26.07.09, 18:35
    Sorry wink Nietypowa, bo chyba najbardziej kontrowersyjna, dotykająca różnych
    dwuznacznych współczesnych zjawisk (wspominałam, że z kluczem wink I chyba
    najtrudniejsza (przynajmniej konstrukcyjnie). Sama zobaczysz, jak już
    przeczytasz wink Nie zniechęcam Cię, ale chyba zaczęłabym od "Mercedesa" lub
    "Castorpa" z pięknym wątkiem miłosnym (zwłaszcza, jeśli czytałaś "Czarodziejską
    Górę" Manna). Nie będziesz żałować (znowu kuszę!).
  • ca.melia 12.01.10, 14:53
    > Ja uwielbiam Chwina - zwłaszcza "Złotego pelikana", który dowodzi
    > ogromnej erudycji i świetnego słuchu językowego autora.
    > Huelle jakoś mi jeszcze nie wpadł w ręce - a co polecasz?

    miałam z Chwinem wykłady - okropny facet
    --
    "Mężczyzna to ważna rzecz ale bez przesady" (Krystyna Czubówna)
  • f-ox 26.07.09, 18:57
    Polecałbym "Mercedesa" na początek, ale może dlatego, że lubię stare
    samochody... smile A obu tych pisarzy wysoko oceniam.
  • kasia111177 26.07.09, 22:10
    Mam już "Mercedesa"wink I jak tylko potomstwo raczy swe oczęta zamknąć
    siadam do czytania.
    Wiem, moje dzieci mają nieludzkie pory kładzenia się spać;P

    --
    Mania Czytania
  • ojuciasan 27.07.09, 00:06
    Bez przesady z tą porą, 22.10?... W końcu są wakacje wink
  • abepe 27.07.09, 00:11
    Hej, hej. Mogę dołączyć do rozmowy?smile
    Bardzo lubię twórczość obu panów (choć moja koleżanka była studentką
    Chwina i twierdzi, że to dośc zadufany w sobie facetsmile)
    Nie czytałam jeszcze wszystkich ich książek.
    Z niewymienionych chyba wcześniej:
    Chwin:
    - przepadam za "Krótką historią pewnego żartu" (piękne opisy
    przedmiotów),
    - warto przeczytać "Kartki z dziennika" - bardzo inteligentne,
    sarkastyczne uwagi na temat otoczenia i rzeczywistości,
    - "Żona prezydenta" - widziałam kiedyś na jej temat ciekawą dyskusję
    z autorem, ale specjalnie mnie nie poruszyła,
    - "Dolina Radości" - dobrze by jej zrobiło skrócenie o 1/3, bo autor
    przedobrzył z wymyślaniem zwrotów akcji, czasami miałam poczucie
    przegadania i chęci popisania się erudycją.

    Huelle:
    - wymieniony już wcześniej "Castorp" - cudowny zwłaszcza gdy się zna
    Gdańsk,
    - "Opowiadania na czas przeprowadzki" - czytałam, ale kompletnie nie
    pamietam (nie wiem, o czym to świadczy).
    Wstyd przyznać, ale "Weisera Dawidka" zamówiłam sobie dopiero
    wczoraj.

    Pozdrawiamsmile

    --
    "Dzieje literatury dziecięcej(...)na pewno by wykazały, że bajka
    (...)zawsze była sednem i podstawą duchowego pokarmu małolatków
    (...).Dzieci bzdurzą i(...)chcą być bzdurzone. Potem im to
    przechodzi. Któremu nie przejdzie - zostaje poetą" (J.Tuwim)
  • ojuciasan 27.07.09, 00:21
    Zgadzam się co do "Doliny Radości" Chwina! Lubię jego styl, ale ta mnie
    cokolwiek znużyła wink Co do tego, czy zadufany, to prywatnie niech sobie będzie,
    a co mi tam...
    "Opowiadania na czas przeprowadzki" Pawła Huelle to wczesna twórczość,
    młodzieńcze opowiadania zebrane, tak mi się zdaje: sympatyczne, ale i nic
    nadzwyczajnego - ostatnie podobno są za to rewelacyjne: "Opowieści chłodnego
    morza" (zamierzam kupić jak najszybciej wink
  • abepe 27.07.09, 00:25
    ojuciasan napisała:

    > Zgadzam się co do "Doliny Radości" Chwina! Lubię jego styl, ale ta
    mnie
    > cokolwiek znużyła wink Co do tego, czy zadufany, to prywatnie niech
    sobie będzie
    >
    > a co mi tam...

    Ta uwaga była w odpowiedzi zdanie Kasi, że wygląda na uroczegosmile)


    > "Opowiadania na czas przeprowadzki" Pawła Huelle to wczesna
    twórczość,
    > młodzieńcze opowiadania zebrane, tak mi się zdaje: sympatyczne,
    ale i nic
    > nadzwyczajnego - ostatnie podobno są za to rewelacyjne: "Opowieści
    chłodnego
    > morza" (zamierzam kupić jak najszybciej wink

    Aj, niedawno wyrzuciłam je z koszyka w trakcie koniecznej
    eliminacji. A były w promocjisad(

    --
    "Dziecko (anno radio, kino, kilo, foto i moto)nie obejdzie się bez
    bajki, złudy, wymysłu i czarodziejstwa. Biada niemądrym rodzicom,
    którzy by swe dzieci wychowywać chcieli rzeczowo, logicznie,
    realnie,"zgodnie z obecnym stanem wiedzy"."(Tuwim)
  • ojuciasan 27.07.09, 00:33
    Uroczy i zadufany - te cechy czasem współgrają wink
    "Opowieści chłodnego morza" - nie martw się, na pewno będzie jeszcze niejedna
    okazja.
    A za "Weisera Dawidka" ręczę smile Można się zaczytać i zaczarować!
  • abepe 27.07.09, 11:04
    ojuciasan napisała:

    > Uroczy i zadufany - te cechy czasem współgrają wink
    > "Opowieści chłodnego morza" - nie martw się, na pewno będzie
    jeszcze niejedna
    > okazja.

    Słusznie. Niestety za dużo tych okazji i nie wytrzymuje portfel i
    powierzchnia regałowasmile

    > A za "Weisera Dawidka" ręczę smile Można się zaczytać i
    zaczarować!

    Wiem, wiem. Kupiłam go z 10 lat temu zagranicznej przyjaciółce w
    ramach przybliżania współczesnej prozy polskiej razem z kilkoma
    innymi pozycjami (ona się zatrzymała na "Opium w rosole", bo
    wyjechała z Polski mając 12 latsmile, dlatego wstyd mi, że sama go
    jeszcze nie czytałamsmile
    --
    "Straszna to myśl: dziecko z tzw. zdrowym rozsądkiem i trzeźwym na
    świat patrzeniem" (Tuwim)
  • ojuciasan 27.07.09, 17:03
    abepe napisała:
    ... dlatego wstyd mi, że sama go
    > jeszcze nie czytałamsmile

    Nie ma się co wstydzić! Czasem książka musi zaczekać na swój czas.
    "Wszystko zaczyna się i kończy we właściwym miejscu i czasie" wink
  • abepe 27.07.09, 23:07
    ojuciasan napisała:

    > abepe napisała:
    > ... dlatego wstyd mi, że sama go
    > > jeszcze nie czytałamsmile
    >
    > Nie ma się co wstydzić! Czasem książka musi zaczekać na swój
    czas.
    > "Wszystko zaczyna się i kończy we właściwym miejscu i czasie" wink

    Weiser będzie jeszcze musiał zaczekać. Na półce oczekujących na
    przeczytanie spory tłoksmile)A tu jeszcze mąż mi podrzuca lektury,
    które właśnie skończył i uznał za warte przeczytaniasmile
    --
    "Dziecko (anno radio, kino, kilo, foto i moto)nie obejdzie się bez
    bajki, złudy, wymysłu i czarodziejstwa. Biada niemądrym rodzicom,
    którzy by swe dzieci wychowywać chcieli rzeczowo, logicznie,
    realnie,"zgodnie z obecnym stanem wiedzy"."(Tuwim)
  • kasia111177 25.08.09, 21:00
    Skończyłam właśnie czytać "Opowieści chłodnego morza" i jestem po
    prostu zauroczona. Na swój sposób surowe, chłodne opowieści, a
    jednocześnie pełne emocji, pasji. Do delektowania się wieczorami w
    towarzystwie dobrej herbatkismile
    Oj, gdzie ja byłam, że nie przeczytałąm tego wcześniej.

    --
    http://www.gify.pl/images/ww.gif
  • ojuciasan 26.08.09, 00:14
    Prawda?... Mają swój urok smile
  • ojuciasan 26.08.09, 17:34
    to teraz bierz "Castorpa" wink
  • kasia111177 27.08.09, 22:46
    Biorę w ciemnosmile Człowiek morza się we mnie obudziłsmile
    --
    Mania Czytania
  • ojuciasan 28.08.09, 02:21
    Mam nadzieję, że nie pożałujesz wink
  • f-ox 26.10.09, 15:46
    Dla mnie Huelle to najlepszy i moze nawet jedyny bez zastrzeżeń współczesny
    pisarz polski młodego pokolenia (bo nie licze żyjących klasyków, nawet nie wiem,
    kto jeszcze zyje i czy pisze, wielu ostatnio odeszło, np mój ulubiony
    Herling-Grudziński). Cenie jeszcze Dukaja, ale to już z zastrzeżeniami, innym
    dopiero daję szansę wink
  • jasminkowo 28.10.09, 23:18
    a ja nie podjeme sie porownania tworzcosci obu panow, bo kazdy z nich tworzy cos
    innego, jednyego w swoim rodzaju

    Ksiazki pana Huellego to ksiazki, ktore czyta sie - ze sie tak wyraze - sprawnie
    i z hcecia natychmiastowego dokonczenia, w pewnym sensie relaksujace.

    Pan Chwin to juz cos innego, jego pwoiesci wymagaja naprawde duzego zrozumienia
    i cierpliwosci ze strony czytelnika.
    ich sie nie da ot tak przeczytac sobie, je trzeba zaglebic.

    bylabym niesprawiedliwa piszac, ze tak nie jest w przypadku P. Huellego ale
    skupiam sie na Chwinie

    Ja bardzo lubie czytac ksiazki obu panow, sa dla mnie zupelnie rozne, zupelnie
    inny styl soba przedstawiaja i zupelnie innego myslenia wymagaja.

    Pan Chwin nawiazuje do romantyzmu wlasciwie w kazdej ze swoich ksiazek, stad
    pewnie trudnosci w zrozumieniu przez wiele osob, w przebrnieciu przez
    rozmyslania i opisy...
    ale faktycznie - to ma swoj urok

    no i pozwole sobie zburzyc obraz pisarza - nie jest zadufanym w sobie, nie
    nazwalabym go tak.
    mialam przyjemnosc zdawania egzaminu u pana Chwina i byla to faktycznie przyjemnosc.
    a ze pisarz nie nalezy do gadatliwych....wazy kazde slowo....ja osobiscie lubie
    takie spokojne rozmowy, bez pospiechu i narzucania sobie czegos wzajemniesmile

    uroczy jest, bo tworzy swego rodzaju aure czlowieka z glowa w chmurach

  • ojuciasan 29.10.09, 03:57
    Pewnie masz wiele racji, choć ja jednak wyżej sobie cenię Pawła Huelle, właśnie
    za tę jego niezwykłą lekkość języka - ale to są już subiektywne oceny. Jednak
    mimo różnic, o których wspomniałaś, obaj mają ze sobą coś wspólnego,
    specyficznego dla tego miasta, dla tego morza i dla pewnej odrębności tej krainy
    i ludzi z nią związanych. Wyczuwam tę "gdańskość" w ich książkach i szaleńczo ją
    lubię smile
    A co do tego zadufania - cóż, mnie ono osobiście nie wadzi i nawet, gdyby pan
    Chwin był odrobinę zadufany, to w końcu miałby do tego solidne podstawy, czyż
    nie? wink
  • ojuciasan 29.10.09, 03:59
    f-ox napisał:

    > Dla mnie Huelle to najlepszy i moze nawet jedyny bez zastrzeżeń współczesny
    > pisarz polski młodego pokolenia (bo nie licze żyjących klasyków,
    >
    >

    Jestem skłonna się z tym zgodzić smile
  • nikadaw1 11.01.10, 15:59
    Paweł Huelle urodził się w 1957 roku. więc może nie przesadzajmy z tym "młodym pokoleniem" smile

    najbardziej lubię "Krótką historię pewnego żartu" Chwina - po prostu esencja Gdańska.
    --
    Spacerowiczka
  • ojuciasan 11.01.10, 17:56
    nikadaw1 napisała:

    > Paweł Huelle urodził się w 1957 roku. więc może nie przesadzajmy z tym "młodym
    > pokoleniem" smile
    >
    > najbardziej lubię "Krótką historię pewnego żartu" Chwina - po prostu esencja Gd
    > ańska.

    Czyli jest nawet bardzo młodym pokoleniem, bo porównywałam z "klasykami", czyli
    np. Herlingiem-Grudzińskim, Konwickim, Myśliwskim, Andrzejewskim, Iwaszkiewiczem
    wink Moim zdaniem to jedyny współczesny polski pisarz tej klasy - choć za młody
    jeszcze, żeby o tym wyrokować, zobaczymy, czy przetrwa próbę czasu.
  • marjanna1 12.01.10, 10:41
    No i juz wiem co bede kupowac przy nastepnej wizycie w Polsce. smile
    Bardzo bym chciala czytac wiecej polskich autorow, ale sie przestalam
    orientowac kogo naprawde warto.

    --
    Poziomki uzyskujemy poprzez przewracanie pionków.
  • ojuciasan 12.01.10, 15:28
    marjanna1 napisała:

    > No i juz wiem co bede kupowac przy nastepnej wizycie w Polsce. smile
    > Bardzo bym chciala czytac wiecej polskich autorow, ale sie przestalam
    > orientowac kogo naprawde warto.
    >

    Huellego polecam szczególnie najnowsze "Opowieści chłodnego morza" smile A z
    powieści - poza oczywiście "Weiserem Dawidkiem" - "Castorp" oraz "Mercedes
    Benz".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka