Dodaj do ulubionych

przyjazne państwo

  • sp_zoo 04.10.09, 11:12
    można wierzyć, że państwo socjalistyczne może być przyjazne?
    można wierzyć, że rozdawnictwo pieniędzy skrojonych od podatników może być dla kogokolwiek korzystne?
    można wierzyć w sensowność jakichkolwiek poczynań ze strony urzędników unii jewropejskiej?
    widać można, ale z czego ta wiara wynika?
  • jeepwdyzlu 05.10.09, 14:29
    histeryzujecie
    płacimy LINIOWY podatek
    nieduzy, 19 %
    płacimy 750 zł na ubezopieczenie zdrowotne i emerytalne
    vat przerzucamy na Klientów
    co nie przeszkadzxa nam ODLICZAĆ od tego vatu co sie da...
    Maklerów trzymamy na umowach z firmami (działalność), albo
    zleceniach, albo najniższych krajowych a prowizje wypłacamy na
    czarno...
    I narzekamy, narzekamy, narzekamy....
    jeep
  • zegmarek 05.10.09, 19:45
    Mam dziwne wrażenie , że albo nie prowadzisz żadnej działalności albo w 80%
    jesteś w szarej strefie . Mój artykuł dotyczył firm działających legalnie i
    zatrudniających na legalną umowę o pracy.
    Marek Obtułowicz
  • jeepwdyzlu 06.10.09, 10:29
    Mam dziwne wrażenie , że albo nie prowadzisz żadnej działalności
    albo w 80%
    jesteś w szarej strefie . Mój artykuł dotyczył firm działających
    legalnie i
    zatrudniających na legalną umowę o pracy.
    -----------
    który to raz zrzędu zegmarku w sytuacji kiedy nie zgadzasz sie z
    moją opinią robisz wycieczki osobiste....
    zarzucałes mi brak licencji, brak klientów, teraz siedzenie w szarej
    strefie...

    Ile znasz biur nieruchomości zatrudniajacej wszystkich maklerów na
    etatach?
    I płacących wielotysięczne prowizje przez listę płac?
    zegmarku to Ty jesteś oderwany od rzeczywistosci....
    jeep
  • zegmarek 07.10.09, 07:29
    To nie kwestia osobistych wycieczek ale zrozumienia tego co się czyta.Ja dobrze
    wiem jakie są Polskie i nie tylko polskie realia.
    Wiem ,że około 30 % firm działa w szarej strefie.
    W moim artykule próbowałem się odnieść do problemu dlaczego tak jest.
    Podałem w nim kilka podstawowych przyczyn. Ponieważ twoja wypowiedź świadczyła ,
    że te przyczyny są ci nie znane. Dlatego są trzy możliwości. Albo masz bardzo
    dużą firmę i dlatego problemy małej nie są ci znane ( w to raczej wątpię bo nie
    miałbyś czasu przesiadywać na forum ) lub masz małe biuro pracujące w szarej
    strefie.
    I bynajmniej nie roszczę sobie monopolu na rację .
    Jeżeli coś mnie denerwuje to wypowiedzi dyletantów i to najczęściej nie na temat
    dyskusji. To zdanie nie jest skierowane do Ciebie.
    Przecież to widać ,że różne malinki i.t.p osoby siedząc w pracy na koszt
    pracodawcy wypowiadają się na tematy o których nie mają zielonego pojęcia. I
    robią to na wszystkich forach. A na każdym z nich są jedynymi sprawiedliwymi.
    Przypomina mi to pewną panią , która przed kliku laty zgłosiła się do biura z
    propozycją zatrudnienia jej na stanowisku agenta. Kiedy spytałem ją jakie ma w
    tym zakresie doświadczenie oświadczyła , że duże bo właśnie sprzedała swoje
    mieszkanie. Tak mnie to rozbawiło ,że przyjąłem panią na trzy miesięczny okres
    próbny. Efekt , po trzech tygodniach i nie podpisaniu ani jednej umowy o
    wykonanie usługi pośrednictwa kandydatka na pośrednika zwolniła się z pracy
    oświadczając ,że nie miała pojęcia ,że to taka trudna i stresująca praca.
    A wracając do dyskusji.
    Będę miej zgryźliwy jeżeli będzie ona na temat. Np jaka powinna być stawka
    pośrednika . Powinna być taka a taka taka dlatego albo dlatego . Wypowiedzi
    na zasadzie pośrednik to złodziej trudno nazwać merytorycznym. A fakt ,że
    malinka płaci codziennie vat w sklepie nie czyni z niej doradcy podatkowego.

    Marek Obtułowicz
  • maglinka 07.10.09, 14:55
    :D)))))))))))
  • decort 05.10.09, 20:04
    jak zakładałem 1-szą firmę 6lat temu, przezornie skorzystałem ze zwolnienia z
    VAT - klienci bardzo chętnie przyjmowali wówczas ode mnie rachunki /dowód
    wykonania usługi i zapłaty za nią/, płacili mniej o te 22% i bardzo byli
    zadowoleni. Jak wszedłem na VAT zaczęły się schody, kombinowanie, 'niemoralne
    propozycje', w końcu obniżanie prowizji brutto, nawet zarzuty - dlaczego oni,
    klienci indywidualni, mają ten Vat płacić, i że pewnie to my pośrednicy coś
    kombinujemy.
  • maglinka 05.10.09, 21:58
    decort napisał:

    > jak zakładałem 1-szą firmę 6lat temu, przezornie skorzystałem ze zwolnienia z
    > VAT

    Zwolnienie było dla ciebie, aby ulżyć ci przy rozkręcaniu firmy czy dla twoich
    finansowo upośledzonych klientów?
  • decort 05.10.09, 22:21
    i jedno i drugie. Bardziej to drugie. A ty nie nie należysz do tych
    "upośledzonych" klientów? Wolisz mi zapłacić 10.000zł czy 12.200zł?
  • maglinka 06.10.09, 15:29
    Przy każdych zakupach w spożywczym, drogerii i u fryzjera ludzie słyszą tylko cenę brutto
  • decort 07.10.09, 19:15
    no, to my jesteśmy uczciwsi - przynajmniej mniej więcej wiadomo ile zarabiamy na
    transakcji.
    A co do państwa. Przyjazne z pewnością nie jest. Ciut się poprawia, ale i tak
    tzw. szary obywatel, do których pośrednicy zasadniczo się zaliczają, jest na
    straconych pozycjach. A komplikacja i sprzeczność przepisów, z każdego kto nie
    ma sztabu prawników, i rzeczywiście domaga się sprawiedliwości oraz stara się
    żyć i postępować zgodnie z logiką, a nie kombinuje; czyni malutkim i skazanym co
    najmniej na drogę przez mękę.
    Ja swoim ludziom prowizje, powyżej pensji muszę wciskać na siłę (mnie to wchodzi
    w koszty, ale im obniża dochód o 40%); jak chcę im dać premię na koniec roku to
    robię to z własnych środków, żeby nie musieć jej poddać ZUSowi i podatkowi
    dochodowemu (który już zapłaciłem od swojego dochodu) itp. A jestem legalistą, i
    wszelkie łamanie czy omijanie prawa budzi we mnie opór, zwłaszcza, gdybym ja
    miał to robić.
  • jatopier 07.10.09, 21:03
    "jak chcę im dać premię na koniec roku to
    robię to z własnych środków, żeby nie musieć jej poddać ZUSowi i
    podatkowi
    dochodowemu (który już zapłaciłem od swojego dochodu) itp. A jestem
    legalistą, i
    wszelkie łamanie czy omijanie prawa budzi we mnie opór, zwłaszcza,
    gdybym ja miał to robić"


    Z własnych środków? Żeby nie płacić ZUS'owi czy US? LEGALISTA?
    Wszystkiego najlepszego z taką moralnością...
  • decort 07.10.09, 21:14
    nie zarzucaj mi niemoralności - masz jakieś w ogóle pojęcie o podatkach i ZUSie?
    Bo z Twojej wypowiedzi wynika, że nie. Załóżmy, ze mój dochód wynosi w XII 50
    tys zł - (odprowadziłem od tego podatek, załóżmy 19%), chcę ludziom łącznie
    wypłacić 20 tys - to muszę od tych 20tys odprowadzić dodatkowo 19% podatku
    dochodowego(pracowniczego - co pomniejsza odpowiednio ich premię) oraz dodatkowo
    pomniejszyć premię pracowniczą o 20% (ZUS po stronie pracownika) i dopłacić 21%
    ZSUSu (który leży po stronie pracodawcy).
  • zegmarek 08.10.09, 06:57
    Masz rację i jej nie masz.
    Masz rację ,że obciążenia fiskalne szczególnie ZUS są w Polsce za wysokie. Nie
    masz racji oszukując obie te instytucje . Prawo jest prawem , złe prawo należy
    zwalczać ale do czasu jego obowiązywania należy je respektować. Bo przecież
    między innymi stąd się biorą nasze problemy. Ty uważasz , że obciążenia są za
    wysokie i samowolnie je redukujesz . Klient uważa , że wynagrodzenie jest za
    duże i też oszukuje. A każdy twierdzi ,że jest uczciwy. A potem te " uczciwe
    pieniądze " kładzie na tacę w niedzielę w kościele.
    Dorze ,że jestem ateistą


    Marek Obtułowicz
  • jatopier 08.10.09, 15:31
    " A jestem legalistą, i
    wszelkie łamanie czy omijanie prawa budzi we mnie opór, zwłaszcza,
    gdybym ja
    miał to robić."
    Ja "czepiam się" bardziej Twojej deklaracji, a nie oceniam (choć
    chyba mógłbym), w kategoriach samego postępowania.
    Masz rację. Nie wiem co to podatki, ZUS, procenty itp. Zwrócę Ci
    jednak uwagę, że w swoim precyzyjnym wyliczeniu popełniasz błąd
    lub "nadużycie": "Załóżmy, ze mój dochód wynosi w XII 50
    > tys zł - (odprowadziłem od tego podatek, załóżmy 19%)".
    Uczciwie zapłacony za pracowników ZUS i ich wynagrodzenie brutto
    byłoby dla Ciebie kosztem uzyskania przychodu, więc nie od 50.000 zł
    zapłaciłbyś swoje 19% , tylko od kwoty znacznie mniejszej.
  • decort 08.10.09, 20:04
    nie, nie - miałem na myśli dochód netto, to co mi zostaje już na czysto, po
    opłaceniu wszystkiego.
    Zegmarek - nie martw się; jest w porządku. Podałem to jako przykład, a nie
    rzeczywistość. Raz wypłaciłem ludziom w ten sposób premie. Premie finansowe i
    inne, zawsze są uznaniowe, a ponieważ nie wszyscy pracownicy to rozumieją (i
    przyzwyczają się do cykliczności pewnych świadczeń) więc przeszliśmy na inny
    model wyrażania swego uznania.
    Prawo, tj. jego idiotyzmy, zarówno te dotykające mnie osobiście, jak i moich
    klientów bardzo mnie wkurza niekiedy, ale go nie łamię. Chociaż ? Jednak łamię -
    nie zatrudniłem strażaka. No, tak - jakby dobrze poszukać to by się jeszcze coś
    pewnie znalazło.
  • zegmarek 09.10.09, 07:40
    Strażaka już nie trzeba , ale inne absurdy zostały. Np. nierówność podmiotów
    gospodarczych , kretyńska biurokracja nakładająca na przedsiębiorcę co raz to
    nowe obowiązki. Stworzenie grupy świętych krów pod nazwą pracownicy. Oczywiście
    przepraszam tą sporą grupę pracowników , którzy pracują rzetelnie. Powstanie
    zakładów produkcyjnych pod nazwą Wyższe Szkoły produkujące rzesze bezrobotnych
    matołków o aspiracjach menadżerów.
    Kretyńskie zapisy kP oraz KK prze , które nie mogę powiedzieć pracownikowi ,
    że takie sprzątanie to paranoja bo od razu muszę liczyć z odpowiedzialnością za
    mobing . Pracownik może kraść towar handlowy ale ja nie mogę poniesionej
    straty odliczyć od jego pensji.
    Oczywiści zaraz zaczną w godzinach pracy pisać posty na koszt przedsiębiorcy
    różni wszech geniusze by mi na ubliżać.
    Ułatwię im życie . Sam wiem , że jestem cham, komuch, kretyn, ćwok ,złodziej ,
    nierób, niedouczony pośrednik i.t.p
    Proszę więc o obrzucanie epitetami nowej generacji.

    Marek Obtułowicz
  • jeepwdyzlu 09.10.09, 09:38
    nie zegmarku
    nie jesteś ćwokiem
    a racje masz niestety w 100%
    ale...
    zwracam uwagę - że Państwo to my
    to my wybieramy ćwierćinteligentów na radnych, posłów, burmistrzów...
    to my nie reagujemy gdy kolega wsiada pijany do auta
    to my nie wstajemy od stołu, gdy szwagier załatwia lewą rentę
    to my dajemy lekarzowi łapówkę (nie wiedzieć za co)
    to tu ludzie nie wstydzą sie zadać pytanie - jak oszukać pośrednika..

    mamy to państwo ułomne. Fakt.
    ale to nasza wina
    moja
    i Wasza

    jeep
  • decort 09.10.09, 20:32
    "takie państwo jacy obywatele", ale nie my - jeep ... Jesteś większym idealistą
    niż ja, a to prawie niemożliwe! Od jakiegoś czasu nie godzę się na my.
    Większość, która decyduje? Nie należę do niej. Nie chcę. A wyboru brak, bo
    większość decyduje. W Polsce panuje ideologia, a nie pragmatyzm. Emeryci i
    artyści, i inne "upośledzone" grupy społeczne głosują na PO zupełnie wbrew
    logice i swoim interesom. Itd.
  • jeepwdyzlu 10.10.09, 12:17
    od lat ludzie wykształceni, ambitni, dynamiczni - są na wewnętrznej
    emigracji.. Uciekają w prywatność.
    Efekt? Negatywna selekcja. Już na poziomie samorządu uczelnianego
    (spróbujcie sobie przypomnieć kto z waszych kolegów tam się pchał),
    potem w firmach, samorządach korporacji, radach nadzorczych....
    Każdy porządny człowiek chce NIE miec z tym nic wspólnego..
    I co mamy? Mamy na każdym poziomie brak społecznego zaufania.
    Przyjaciele adwokaci psy wieszają na swojej korporacji, ale ŻADEN
    nie chce słyszeć o kandydowaniu do władz. Koledzy lekarze uważają
    organizację swoich szpitali za skandaliczną, ale oni sa przecież
    pochłonięci zarabianiem pieniędzy. Koledzy z uczelni po
    habilitacjach zajmują sie już tylko kolekcjonowaniem kochanek i
    samochodów... Przyjaciele - poważni biznesmeni - mają w roku 5 dni
    urlopu a i tak nie rozstają się z 3 komórkami...
    Mam tak dalej?
    To dlatego uchwalenie plany zagospodarowania przestrzennego w koziej
    wólce wiąże się z łapówkami, nie mówiąc o ustawach do tyczących
    hazardu...
    Pobałażamy sobie - my wykształcona elita. Zamiast zacząć zmieniać
    ten kraj - zajmujemy się małymi prywatnymi sprawami...
    A na PO decort - mimo że głosuję na liberałów od 20 lat - więcej
    głosu nie oddam. I nie każdy głosujący na PO jest zaraz krytykiem
    PISu.
    pozdrawiam i miłego weekendu!
    jeep
  • decort 10.10.09, 14:58
    ja też głosowałem na liberałów, w tym PO (raz na PiS; tzw sierota po POPiSie);
    bo wydawało mi się, że to moja partia. A teraz to już nie wiem. Zniechęcony
    zajmę się tym co "koledzy", o których piszesz. Nie wiem tylko z jakich powodów
    moja Ciotka, emerytka też jest za PO i za EURO. Zupełnie tego nie rozumiem, do
    garka nie ma co włożyć, a ona mi mówi, że bała się CBA /znaczy podsłuchów itp/ -
    zaznaczam, że jest zupełnie normalna.
    Miłego weekend'u.
  • maglinka 10.10.09, 19:04
    Decort, strasznie zgorzkniały się ostatnio wydajesz

    Wielu ludzi głosuje, bo wierzy że wygrana partii XYZ załatwi im pracę, mieszkanie, sex, małżeństwo ;) a potem jest rozczarowana że samemu trzeba się zmagać z życiem

    Ciotka pewnie wybiera co wydaje jej się lepsze dla kraju, nie oczekując że rząd osobiście zajmnie się jej jedzeniem

  • decort 12.10.09, 20:47
    to fakt, sam zuważyłem, chyba sobie odpocznę :-)))
    Pozdrawiam
  • zegmarek 10.10.09, 15:57
    A ja znowu zachowam się jak gnida. Po waszych wypowiedziach mam wrażenie ,że
    Polska to kraj komunistycznych kelnerów. On też zawsze mówili " TO nie ja to
    kolega " To co napisaliście popieram. Z poprawką tytułową. Takie państwo jacy
    obywatele.

    Marek Obtułowicz
  • jeepwdyzlu 13.10.09, 13:52
    zegmarek pisze: ....Polska to kraj komunistycznych kelnerów. On też
    zawsze mówili " TO nie ja to kolega...
    ---------
    Nie zrozumiałes mnie
    Ja nie zrzucam odpowiedzialnosci z siebie
    Wręcz przeciwnie
    jeep

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka