Dodaj do ulubionych

Rejestr klauzul niedozwolonych

14.10.09, 09:06
www.pfrn.pl/page/812
Czyli mam rozumieć że procenty przeszły do lamusa?
A co z tą wyłącznością? Dla mnie to niezrozumiałe, to po jaką
cholerę zawierać umowe na wyłączność? Czy mi się wydaje, czy
niedługo będziemy mieli zakaz pracowania za pieniadze wedlug UOKIK,a
klient będze miał wybór czy nam zapłaci za usługę czy nie wedlug
swojego widzimisię, co na to nasze szanowne federacje? moze by tak
coś zrobiły, zamiast pierdzieć w stołki?
Edytor zaawansowany
  • zegmarek 14.10.09, 12:32
    No cóż jest kolejny przykład demokracji urzędniczej. Urzędnicy mając ciepłe
    posadki płacone z kieszeni podatników na siłę pokazuję jaki to ich urząd jest
    ważny. I jaką z jaką to troską dbają o słabszą stronę konsumenta. Nic to ,że
    konsument na różnych forach udziela porad jak wystawić do wiatru sprzedawcę ,
    pośrednika , budowlańca by nie zapłacić należnego wynagrodzenia. Dla urzędnika
    nie ma znaczenia prawo do swobodnego zawierania umów. ON urzędnik wie najlepiej.
    Osła można do swoich racji przekonać marchewką. Urzędnika nie przekona nic.
    Osobiście dla mnie te zmiany nie mają znaczenia.
    Po prostu w umowie na piszę za wykonanie zlecenia zleceniodawca zapłaci
    wynagrodzenie w wysokości np 22.000 zł. a w przypadku braku wyłączności - w
    przypadku zbycia nieruchomości samodzielnie zobowiązany jest do zapłaty
    wynagrodzenia za wykonane czynności w wysokości...................
    Marek Obtułowicz
  • jeepwdyzlu 14.10.09, 14:46
    nie urzędnik
    tylko sąd

    i działa w interesie konsumenta
    sami się prosiliśmy
    nie wynagrodzenie tylko PROWIZJA
    i kwoty netto...

    a klauzule wyłączności?
    też były z sufitu.. I nie dawały się obronic przed sądami
    powszechnymi. Od lat
    Nie zauważasz zmian na rynku zegmarku.. Przykre
    jeep
  • decort 14.10.09, 19:51
    Hej, koledzy, jest nie jest źle:
    Wpis 1662:
    "cena to wartość wyrażona w jednostkach pieniężnych, którą kupujący jest
    obowiązany zapłacić przedsiębiorcy za towar lub usługę, w cenie uwzględnia się
    podatek od towarów i usług" .
    Oni, oczywiście, nie myślą za bardzo o nas, ale tu akurat nieźle wymyślili -
    choć to bzdura, w dodatku nie specjalnie korzystna dla konsumentów.
    Co do wyłączności - to ja naprawdę nie wiem, kto tam pracuje, ale z pewnością
    sami idioci. To jest totalne zaprzeczenie idei wyłączności i propozycja czegoś
    co wdrożył mój znajomy pośrednik, właściciel firmy - wyłączność tak, ale z
    wykluczeniem znajomych, sąsiadów, rodziny i klientów, którzy sami odpowiedzieli
    na ogłoszenia właściciela (zwłaszcza to ostatnie jest fajnie!). To po co
    wyłączność?! Mój przykład: baner na domu do sprzedania z moimi telefonami, w
    necie zdjęcia domu, z podaną lokalizacją (nie trudno znaleźć) - właściciel na
    pewnym etapie zwierzył się, że sąsiedzi, oraz różni inni zainteresowani
    zgłaszali się do niego bezpośrednio, i on ich przyjmował i rozmawiał z nimi;
    sprzedałem ten dom, ale właściwie przypadkiem w tych okolicznościach.
  • zegmarek 15.10.09, 13:19
    Decyzje polskich sądów są delikatnie mówiąc kontrowersyjne. Ty jeep pragniesz na
    forum uchodzić za geniusza i jedynego sprawiedliwego.
    A ja powtarzam to co wskazuje praktyka zawodowa o której większość sędziów nie
    ma zielonego pojęcia. A swoje werdykty opiera na prawie stanowionym przez posłów
    , którzy również mocno są oderwani od reali . A o wykonywaniu tego zawodu nie
    wspomnę.
    Ciekawe jaka będzie przyszłość wszystkich MLS-ów bez możliwości przyjmowania
    ofert na wyłączność.
    Mnie osobiście to nie uderza bo od lat pracuję tylko z klientami z polecenia ,
    którzy nawet nie pomyślą by mnie oszukiwać.
    A nie rozważna decyzja sądu cofa ten zawód wstecz. Do czasu wyścigu szczurów ,
    podkradania ofert przez klientów i pseudo pośredników. Do ogłoszeń nie
    kompletnych w których pośrednik zajmuje się nie przedstawieniem oferty tylko
    maskowaniem lokalizacji. Znowu powrócą kretyńskie telefoniczne rozmowy typu " A
    gdzie położony jest dom odpowiedź w Poznaniu. To wiem ale konkretnie. Proszę
    przyjechać do biura i podpisać odbiór oferty. Ale ja mieszkam 300 km od
    Poznania. A ja muszę mieć potwierdzenia , że to Panu pokazałem . W tym miejscu
    mądry klient odkłada słuchawkę i ponurak mówi , jest pan kretynem i odkłada
    słuchawkę.
    Po twoich wypowiedziach coraz bardziej dochodzę do wniosku , ty właśnie jesteś
    tego typu pośrednikiem (chociaż wątpię czy masz licencje) , który uznaje ,że
    najlepsza metoda pracy to podpisywać tysiąc umów a wówczas jest szansa ,że jakąś
    uda się sprzedać i otrzymać wynagrodzenie co łaska.
    Marek Obtułowicz
  • jeepwdyzlu 15.10.09, 15:05
    Po twoich wypowiedziach coraz bardziej dochodzę do wniosku , ty
    właśnie jesteś
    tego typu pośrednikiem (chociaż wątpię czy masz licencje) , który
    uznaje ,że
    najlepsza metoda pracy to podpisywać tysiąc umów a wówczas jest
    szansa ,że jakąś
    uda się sprzedać i otrzymać wynagrodzenie co łaska.
    ------------------
    no cóż
    kilka razy prosiłem Cię, żebyś przyjął do wiadomości, ze to jest
    forum...
    czyli miejsce WYMIANY opinii
    Nie roszczę sobie praw do posiadania racji. Po prostu prezentuję
    swoją opinię. Bywa - że kontrowersyjną. Ty zegmarku - nie po raz
    pierwszy nie zgadzajac sie z moim zdaniem - próbujesz mnie obrazić.
    Mam tego dość. Oświadczam, że nie będę komentował Twoich postów.
    Liczę na wzajemność.
    jeep
  • zegmarek 15.10.09, 20:29
    Twoje wypowiedzi nie są dyskusją a tylko próbą gloryfikacji swojej osoby.
    Dyskusja to przedstawianie rzeczowych argumentów.
    Ale by je przedstawiać trzeba naprawdę znać ten zawód.

    Marek Obtułowicz
  • jkrak 16.10.09, 00:13
    do geniusza zegmarka : czytajac zadufany w sobie ton ze pracujesz
    tylko z klientami z polecania nasuwa sie odpowiedz : nie masz co
    robic ..co tlumaczy twoja aktywnosc na tym forum ;o) , masz stare z
    komunistycznych czasów ciągoty pt Ja Wielki pośrednik placie mi
    szaraki bo ja mam licencje , ja mogę , ja mam wyłaczność ;o)
    spuścizna po korporacjach pierdząc w fotel ..i zastanawiajac sie
    czymu nie mam nic do roboty ...a prawda jest taka że trzeba wziąśc
    sie do roboty bo mamy czasy konkurencji , trzeba być milym dla
    klienta , kompetentnym i nie obrażac sie że sa posrednicy co robia
    za mniejsze pieniążki bo to glupie ...to tak jak by sie obrażac na
    reala że sprzedaje taniej niż obok sklep ...takie życie i tyle
  • zegmarek 16.10.09, 08:08
    Przeważnie mam zasadę nie odpowiadania na grubiańskie i prostackie posty tym
    razem zrobię wyjątek.
    Ktoś już na tym forum powiedział , że jest chamski na forum a w biurze jest
    chodzącą kulturą . Nie bardzo chce mi się wierzyć w takie rozdwojenie jaźni.
    Ale wracamy do tematu. Pośrednikiem jestem od roku 1992. Gdybym nie miał pracy
    już dawno musiałbym zmienić zawód.
    Byłem zawsze przeciwnikiem licencji ale skoro prawnie zostały ustalone to
    uważam ,że należy to respektować. Nie jest moją winą , że żyję w kraju , w
    którym człowiek nie łamiący prawa jest uznawany za debila i komucha z ciągotkami
    komunistycznymi.
    Od kilku lat nie jest też członkiem ,żadnej organizacji pośredników ponieważ
    uważałem, że reprezentują one interes tylko zarządu i są swoistym towarzystwem
    wzajemnej adoracji. Mimo to biorę udział w zjazdach ogólnopolskich gdzie staram
    się wypowiadać w sprawach ważnych dla środowiska. I tym różnię się od osób
    pijących pianę na forum internetowym.
    Nigdy nie lekceważyłem klienta i dlatego też nigdy ich mi nie brakowało. Nie
    zależnie czy był kryzys czy nie. Osobiście nawet wolę czasy trudne ponieważ
    wówczas naprawdę widać różnicę między profesjonalistą a krzykaczem z forum .
    Zawodowiec przyjmuje ofertę , którą zleca mu klient i wykonuje wszystkie
    czynności za swojego klienta. Krzykacz zawiera 1000 umów otwartych często nie
    zawiera żadnej umowy i cieszy się jak przypadkowo , którąś zrealizuje. Kiedyś
    Jarek Krajewki jeden z lepszych poznańskich pośredników powiedział , Nie sztuką
    jest mieć 100 umów i żadnej nie sprzedać . Sztuką jest mieć 10 umów i sprzedać 9.
    Dawno zauważyłem ,że jest czas konkurencji i nigdy się nie obrażam na kogoś , że
    stosuje inne stawki. Każdy ma swoje kalkulacje. Jeżeli ktoś ma inne stawki a
    mimo to zarabia to jest to oczywiście jego sprawa i ma do tego pełne prawo.
    W swoich wypowiedziach sygnalizowałem tylko ,że od wielu lat pojawiają się
    konkurencji , którzy uważają ,że jedyną receptą
    na brak klienteli jest obniżenie wynagrodzeń. Mija jakiś czas i biuro to znika
    z rynku a prowadzący albo zmienia zawód albo zaczyna pracę w innym biurze.
    Cena jest elementem istotnym , pośrednik to jednak nie dyskont . Tam nie liczy
    się żadna jakoś a tylko . Ja posiadam również sklepy do , który przychodzi
    sporo klientów chociaż ceny są około 30% wyższe . I gwarantuję ci ,że nie
    przychodzą dlatego , że pierdzę w komunistyczny fotel. Przychodzą bo mają dobry
    towar i profesjonalnego sprzedawcę.
    Powiedziałeś ,że jest konkurencja . Ja o tym pamiętam i wiem ,że klient ,zawsze
    wybierze dobrego fachowca
    Rodzi się tylko pytanie , kto tak naprawdę jest klientem biura.
    Czy można nazwać klientem osobę , która podpisuje umowę z piętnastoma
    pośrednikami z każdym ustala inną cenę a na końcu umieszcza w prasie ogłoszenie
    własne w którym podaje cenę niższą niż ustalił w agencji. W biznesie nazywa się
    to nieuczciwa konkurencja.
    Dodatkowe by było zabawnej jak sprzeda osobiście to nawet nie raczy wypowiedzieć
    zawarte z pośrednikami umowy. Zresztą jak ma wypowiedzieć kiedy sam już nie
    pamięta z kim zawarł .
    Sąd orzekł na podstawie suchej litery prawa , że wyłączność jest be. Sąd zrobił
    to podobno dla dobra klienta. W Stanach Zjednoczonych w których rynek
    nieruchomości jest z większymi tradycjami nikt na taki pomysł nie wpadł.
    Dlaczego ponieważ tam podstawową zasadą jest otrzymanie wynagrodzenia jeżeli
    pracowałeś. U nas przyjęto zasadę pracuje tylko ten kto ma umowę o pracę.
    Pozostali mogą pracować za darmo.
    Ja za darmo pracować nie zamierzam. I możesz to nazywać komunistycznymi nawykami.

    Z poważanie
    Marek Obtułowicz
  • decort 17.10.09, 04:08
    100% racji
  • decort 15.10.09, 21:38
    nie mam już dziś siły odnieść się w całości do Twojego postu, ale w/g Tej Ustawy
    o cenach, do której odnosi się UOKiK, nasze wynagrodzenie to nie jest
    "PROWIZJA", a cena/ wynagrodzenie za usługę.
  • decort 15.10.09, 21:39
    to był, oczywiście, post do jeep....'a
  • jeepwdyzlu 16.10.09, 09:56
    sami się prosiliśmy
    nie wynagrodzenie tylko PROWIZJA
    i kwoty netto...

    -------
    decort ja wiem ze to POWINNO byc wynagrodzenie
    Natomaist większość kolegów traktuje je jako prowizję
    oraz w umowach pisze kwoty netto...
    Nie odrózniasz kiedy pisze o naszych (niekoniecznie moich czy
    Twoich, ale nas jako środowisko) praktykach - z przekąsem i
    ironicznie..
    Szkoda
    jeep
  • decort 17.10.09, 04:04
    spoko jeep... ja nie odnoszę się aż tak bardzo osobiście, po prostu Ty
    poruszyłeś ten temat. Co do Ustawy o Cenach dokładnie przejrzę ją do końca
    weekendu. Oni tam piszą o prowizji wyrażanej w procentach, ale "prowizja" jest
    m.in. "marżą", która też może być wyrażona w %. Ale czy prowizja=marża lub
    odwrotnie - dociec w tej Ustawie mam kłopot. Trzeba to dokładnie przeczytać.
    Pozdro
    decort
  • ria2478 15.10.09, 13:10
    z tego co się na szybko doczytałem, to chyba chodzi o to że zapis 3% + 22% vat
    jest niezgodny bo zawiera dwie składowe i to procentowe.
    więc chyba można zapisać np: 3,66% brutto. ??? 2,44 % brutto itd...

    a klauzulę wyłączności inaczej sformułować.
    Pozdrawiam,
  • monka1077 15.10.09, 16:15
    A ja to zrozumiałam tak że wynagrodzenie pośrednika musi być
    wyrażone w pieniądzu,aby klient nie musiał dodatkowo liczyć ile tak
    naprawdę zapłaci, a to że cena powinna być podana brutto to już
    dodatkowa sprawa.
  • bromva 15.10.09, 16:43
    powinno być brutto. bo o VAT to nie każdy pamięta, jak negocjuje z pośrednikiem ;)
  • sebadepesz 16.10.09, 13:59
    witam. a ja uważam, że jeśli ktoś skończył 8 klas szkoły podstawowej
    (przepraszam teraz podstawowej 6 +3 gimnazjum) to chyba na tak
    trudnym i wymagającym przedmiocie jakim jest matematyka zapoznał się
    z takim zjawiskiem jak procent od sumy. Wyrok sądu wskazuje na to,
    że albo nasz kraj jest krajem imbecyli co nie potrafią wyliczyć 2% z
    np 200.000 zł, albo nie potrzebna jest nam edukacja...NO BO PO CO????
    i jedna i druga konkluzja jest niestety bardzo ale to bardzo smutna.
    Poza tym problem z instytucją uokik jest szerszy..dlaczego np. sieć
    żabka musi zapłacić karę za reklamę pt "zamykamy żabki..."??? czy
    ktoś zmarł na zawał z pwodu tej reklamy, czy czuje się oszukany???
    ODPOWIEM: NIE!!! NIE CZUJĘ SIĘ OSZUKANY!!! DLACZEGO W TAKIM RAZIE W
    MOIM IMIENIU KTOŚ SIĘ WYPOWIADA???
    Przykłady można mnożyć...prawda jest tak jak w jednym z pierszych
    postów...siedzi urzędnik i coś dla szefa musi wymyślić. (jeżeli to
    jest sędzia to cały czas jest on urzędnikiem państwowym, a przy
    najmniej opłacanym z kasy państwa, czytaj: z naszych również)
    popieram Pana Marka, bo piszę bardzo ciekawe spostrzeżenia.
    jak klient porponuje mi zerowe wynagrodzenie bo inni pośrednicy tak
    się z nim umówili, to ja mu życzę tego samego w jego pracy
    pozdrawiam
  • decort 17.10.09, 03:54
    popieram
  • al_gon 16.10.09, 18:10
    Nie wiem o co cały szum i chamskie odzywki.
    Ja mam w umowie zapis:
    Zamawiający za wykonanie czynności pośrednictwa zapłaci Pośrednikowi
    wynagrodzenie w wysokości ………….. (………….. plus 22% podatku VAT) od ceny sprzedaży.

    I w pierwszym miejscu pisze 3,66% brutto a w drugim 3% netto. I po
    sprawie. W tym roku po raz kolejny przeczepał mije umowu a dokładnie przeczepała
    IH na zlecenie uokik. Wniosek? Wymazać jedno słowo po słowach ...wadu właściwego
    pośrednika... kazali wyeliminowac posrednika. A wiec spory rozwiazujemy w sadzie
    wlasciwym. Tyle. Kombinowanie, obrazanie i wymiociny na forum nic nie wnosza.
    Pisac kwoty brutto i kwoty netto plus vat. I sprawa jest czysta.
  • monka1077 16.10.09, 22:54

    W zakwestionowanym postanowieniu umownym wynagrodzenie pośrednika za
    wykonaną usługę pośrednictwa zostało określone w sposób niezgodny z
    obowiązującymi przepisami tj. art. 3 ust 1 pkt. 1 ustawy z dnia 5
    lipca 2001 o cenach, który stanowi, że cena to wartość wyrażona w
    jednostkach pieniężnych.
    NO WŁAŚNIE NIE W % Panie al_gon.
    definicja jednostki pieniężnej
    jednostka pieniężna,; suma pieniężna,; znak pieniężny.
    Nie można wynagrodzenia okreslać w %,skonsultowane z UOKIK, dziękuję
    za uwagę, i radzę zmienić umowę.
  • al_gon 19.10.09, 12:58
    Pani monkoIleśtam

    Jak wcześniej napisałem - w tym roku przetrzepała mnie inspekcja handlowa na
    wniosek UOKiKu i ten zapis zaakceptowali. Proszę więc wstrzymać sie z "dobrymi
    radami".
  • edimerc 20.10.09, 09:48
    Art.3 ust.1 pkt 1 tylko definiuje pojęcie ceny i mówi o tym, że
    składnikiem cenotwórczym jest także VAT. Art. 2 mówi zaś, że strony
    umowy mają swobodę ustalania cen, z zastrzeżeniem art. 4, 5 i 8. W
    tych artykułach nie ma zakazu określania ceny w procencie. Sąd
    stwierdził, że "Cena za usługę pośrednictwa wyrażona w wielu
    składniach określonych procentowo jest ceną ustaloną z naruszeniem
    obowiązujących przepisów, nie jest jednoznaczna, wymaga podjęcia
    przez konsumentów dodatkowych czynności do jej ustalenia, jest
    niekorzystnie ukształtowana dla konsumenta". W WIELU składnikach,
    gdy więc będzie w jednym (czyli brutto), choćby procentowym, jest
    OK. Rozumowanie sądu było proste - konsument nie musi nawet wiedzieć
    co to jest VAT. Co to jest procent to już jednak każdy wie,
    bez "dodatkowych czynności". I stąd ta klauzula.
    Ponadto z art. 1 ust. 2 pkt 2 wynika, że "przepisów Ustawy nie
    stosuje się do cen ustalanych na podstawie odrębnych ustaw, w
    zakresie uregulowanym tymi ustawami". A nasze wynagrodzenia są
    akurat ustalane na podstawie UoGN która mówi że "Sposób ustalenia
    lub wysokość wynagrodzenia za czynności pośrednictwa w obrocie
    nieruchomościami określa umowa pośrednictwa." SPOSÓB to np. właśnie
    jako procent od wartości transakcji.
    Dziękujemy za uwagę, dobre rady proszę zachować dla siebie. A umowy
    faktycznie trzeba zmienić na brutto (co nie wyklucza, że jak ktoś ma
    ochotę i klient zaakceptuje, kwotowo), zgodnie z przepisami od
    21.09.2009.
  • zolty2002 19.10.09, 11:01
    Najśmieszniejsza jest reakcja klinetów. Jak opowiadam, że UOKIK i
    inne przepisy nie pozwalają mi wpisu wynagrodzenia w procentach to
    pukają się w czoło. Żaden nie potwierdził, że ten przepis jest dla
    jego dobra. Uszczęśliwianie klientów wbrew ich woli! Czy w ogóle
    ktoś rozpatruje czego tak naprawdę chcą klienci?!
    Oprócz tego, że chcą za darmo oczywiście....
  • jeepwdyzlu 19.10.09, 12:15
    koledzy
    broniące skandalicznej maniery wyliczania wynagrodzeń w oderwaniu
    zarówno od prawa jak i zwyczajów na rynku - są smutne..
    Świadczą wyłącznie o oderwaniu się pośredników od realiów rynku,
    arogancji (klienci jakoby pukają się w czoło, haha)

    Większość z was nie rozmawia z klientami, w ogóle ich nie ogląda.
    Wysyłacie do miasta niewykształconą, zatrudnianą na czarno tłuszczę..

    Nie zauwazyliście, że wszystko się zmieniło.
    Klienci juz NIGDY nie będą nam płacić po 3 % z każdej strony. szanse
    na objęcie większość transakcji straciliśmy na zawsze.
    Nie doceniacie potęgi internetu. Nie rozumiecie, czy się skończy
    upowszechnianie takiej technologii jak domoklik. Nie widzicie
    implikacji map googla.
    Nic dziwnego. Jesteście w większości niedouczonymi, przez lata
    przecenianymi pseudofachowcami.
    Stwierdzam to ze smutkiem jako wieloletni pośrednik.
    I nie obrażajcie się. Nie piszę tego bezpośrednio do Was czy o Was.
    Ci pośrednicy aktywni na tym forum - są - jestem tego pewien -
    chlubnymi wyjątkami. Piszę o NAS - jako korporacji. Korporacji która
    straciła swoją sznasę...
    Powiem Wam jak to się skończy:
    za pół roku nie będzie licencji
    za 5 lat nie będzie was (NAS) na rynku
    jeep
  • monka1077 19.10.09, 16:34
    Czy ową inspekcje miał Pan w zeszłym tygodniu? Bo wpisy tych klauzul
    niedozwolonych pojawiły sie właśnie w zeszłym tygodniu. I nawet
    jeśli tak by było,to widocznie było to niedopatrzenie urzędnika że
    nie zwrócił Panu na to uwagi.Poruszyłam temat aby zwrócić uwagę na
    nowość,że "procenty" są klauzulą abuzywną, czy nam się to podoba czy
    nie, w co oczywiście nie musi Pan wierzyć,zawsze można przedzwonić
    do UOKIK i na własne uszy usłyszeć.Pozdrawiam.
  • al_gon 20.10.09, 10:35
    Rany boskie jak Ty pięknie potrafisz wszystko wytłumaczyć. Kontrole miałem na
    przełomie lipca/sierpnia. Mam protokół pokontrolny. W głębokim poważaniu mam to,
    co przeoczył urzędnik jeśli w ogóle coś przeoczył. Nie wiem dlaczego z góry
    zakładasz, że urzędnik coś przeoczył. Ja mam napisane z jednej z kontroli, która
    miałem 3 lata temu, że mam podawać netto i brutto. I w tym ostatnim protokole
    jest informacja, że zmiany zostały wprowadzone. A więc nie przeoczył.
    Kontaktowanie się z jakimkolwiek urzędem na zasadzie "ja sobie przedzwoniłam i
    się dowiedziała, i teraz ja wiem najlepiej" jest błędem - z urzędami w taki
    istotnych sprawa komunikujemy się na piśmie.
  • monka1077 20.10.09, 15:30
    al_gon napisał:

    > Rany boskie jak Ty pięknie potrafisz wszystko wytłumaczyć.
    Kontrole miałem na przełomie lipca/sierpnia. Mam protokół
    pokontrolny. W głębokim poważaniu mam to co przeoczył urzędnik jeśli
    w ogóle coś przeoczył. Nie wiem dlaczego z góry
    > zakładasz, że urzędnik coś przeoczył.
    jak już napisałam, miałes kontrole na przelomie lipca/sierpnai,wpis
    do rejestru nastąpił dwa tygodnie temu.

    Ja mam napisane z jednej z kontroli, która
    miałem 3 lata temu, że mam podawać netto i brutto.
    matko Boska w przeciągu trzech lat dużo się pozmieniało,to ze wtedy
    bylo dobrze nie oznacza ze teraz tez tak jest.
    I w tym ostatnim protokole,jest informacja, że zmiany zostały
    wprowadzone. A więc nie przeoczył.
    Nie nie przeoczył ponieważ w lipcu/sierpniu nie było jeszcze tych
    zapisów jako klauzul niedozwolonych.
    > Kontaktowanie się z jakimkolwiek urzędem na zasadzie "ja sobie
    przedzwoniłam i się dowiedziała, i teraz ja wiem najlepiej" jest
    błędem - z urzędami w taki istotnych sprawa komunikujemy się na
    piśmie.
    Co do ostatniego zdania to faktycznie się zgodzę, co do reszty to
    powiem tak, gdybym nie napisała tego tutaj na forum nawet byś nie
    wiedział o tych klauzulach bo miałes kontrolę 3 lata temu,rozumiem
    że w swojej pracy posilkujesz się KC z 1945 roku???
  • al_gon 20.10.09, 16:22
    Dawno nie widziałem tak opornej duszy. KONTROLE Z TEGO ROKU WYKAZAŁY, ŻE MOJE
    UMOWY SĄ NAPISANE ZGODNIE Z LITERĄ PRAWA. To nie było tak, że urzędnicy
    przyszli, przeczytali i wydali protokół. Umowy zabrali ze sobą i gdyby było by
    coś nie tak lub coś w danej sprawie by się działo, to by to zasygnalizowali.

    Ciekawy jestem jak chcecie opisać wysokość wynagrodzenia w umowie skoro jest ono
    prowizyjne? Załącznikiem, gdzie będzie adres mieszkania bedzie cena i
    wynagrodzenie? A moze jakaś specialna tabela z wyliczeniami? I co wtedy?
    Przyjdzie pani z IH i powie: nie nie nie, tak nie wolno.
  • jeepwdyzlu 20.10.09, 16:47
    al
    wpis klauzuli niedozwolenej ukazał sie w okreslonej dacie
    ten rejestr jest dynamiczny...
    POWINIENEŚ zmodyfikować umowy. Kontrola wykazała że jest ok w DNIU
    kontroli..
    a wynagrodzenia? Ustalaj nie prowizyjnie... Jak? Kwotowo. I pamietaj
    że podajesz cene brutto.
    Pozdrawiam
    jeep
  • zegmarek 20.10.09, 08:10
    Kiedy powstawało to forum z założenia miało służyć poprawie relacji między
    pośrednikiem a klientami biur ,dyskusji pośredników na temat zasad wykonywania
    zawodu oraz wyjaśniania niektórych problemów z zakresu rynku nieruchomości.
    Początkowe posty tak nawet wyglądały , było parę osób znających ten fach. I co z
    tego pozostało. Osoby , które szukają usprawiedliwienia moralnego dla oszukania
    pośrednika oraz kliku frustratów którym w tym zawodzie nie udało się osiągnąć
    sukcesu i tu próbują wykazać ,że całe zło pochodzi od ich kolegów i koleżanek.
    Prawo polskie wg. nich jest idealne , klienci są idealni i gdyby tylko w Polsce
    zamiast 30.000 pośredników było tylko kilku takich dobrych jak oni to rynek by
    kwitł.
    Niestety w życiu nic nie jest czarne albo białe . Najczęściej jest to kolor szary.
    Jeden z dyskutantów chociaż trochę z nonszalancją powiedział dobrze.
    Urząd ochrony konsumentów zrobił klientom niedźwiedzią przysługę.
    Do tej pory wpisywałem w umowę 3% + VAT mogę wpisywać np 3,26% brutto lub np. 3%
    brutto. Jednak wówczas był dopisek w umowie " od rzeczywistej ceny transakcji "
    Teraz pojadę do klienta i obliczę 3% od ceny ofertowej i wpiszę do umowy .
    Obecnie często różnica między ceną ofertową wynosi około 20%.
    A tak na marginesie , jeden z postowiczów napisał "broniące skandalicznej
    maniery wyliczania wynagrodzeń w oderwaniu
    zarówno od prawa jak i zwyczajów na rynku " . Takie stwierdzenie wyraźnie
    wskazuje , że osoba ta nie ma pojęcia o rynku pośrednictwa.
    W Polsce zwyczajowo brało się prowizję wyliczaną w procentach. Tak samo jak w
    większości krajów zachodnich. Zresztą tradycją i zwyczajem pośrednictwa ogólnie
    pojętego jest pobieranie wynagrodzenia prowizyjnego.
    Dlatego można dyskutować co jest lepsze dla klienta czy prowizja czy kwota.
    Jednak posługiwanie się nieprawdziwymi stwierdzeniami nie daje dobrego
    wyobrażenia o danym dyskutancie .
    Również obrażanie koleżanek i kolegów będąc ukrytym za nickiem nie jest
    eleganckie. Chociaż elegancja umarła wraz z II RP.
    Teraz szczytem elegancji jest zwymyślać dyskutanta od , komuchów.
    Oczywiście zgadzam się ,że w pogoni za zyskiem część pośredników gdzieś zgubiła
    zasady. Pytaniem - czy tylko Pośrednicy ?
    Co do nieuczenia to też raczej byłby ostrożny z takimi stwierdzeniami. Przyczyny
    wpadek pośredników upatrywałbym raczej w czym innym ale to już w innym poście .
    Ten mia dotyczyć klauzul i raczej na tym powinna skupić się dyskusja.
    A co niektórym bardzo znerwicowanym kolegom zadaję pytanie - czy nie czas
    pomyśleć o zmianie zawodu ?

    Marek Obtułowicz
  • jeepwdyzlu 20.10.09, 10:42
    i sam obiecywałem to samo
    zrobie jednak wyjatek

    To smutne, że jesteś wobec naszego środowiska bezkrytyczny. A w
    dyskusji posługujesz sie manipulacją. Tak - posrednicy nagminnie
    ustalają wynagrodzenie w procentach netto od kwoty transakcji. Tak -
    taka jest praktyka rynku. CAŁKOWICIE oderwana od RYNKU jako całości.
    od rynku usług, od praktyki ustalania cen przez szewców, adwokatów,
    księgowych. Tylko my pośrednicy i niektórzy budowlańcy ustalaja z
    klientem kwoty netto. KAZDYn inny - czy w sklepie czy w taksówce,
    czy w hotelu podaje kwote brutto. POMIMO faktu, że tez płaci vat.
    To nazywam ODERWANIEM od realiów. I słusznie sąd zakazał takich
    praktyk. Co do dalszej czesci działań sądów i interpretacji umów z
    klauzula wyłaczności - tu zostało wylane dziecko z kąpielą i
    będziemy mieli jako środowisko kłopoty. I my i nasi Klienci. Nie
    jestesmy jednak całkowicie bez winy - stosowaliśmy zapisy o
    wyłączności często bez umiaru.

    co do frustracji...

    Mylisz krytyczne podejście z krytykactwem..
    Jestem posrednikiem który odniósł sukces. Lubię swój zawód i
    wykonuję go z przyjemnością. Niemniej dostrzegam jacy są w
    korporacji ludzie, jakie tolerowane praktyki, jak nas postrzegaja
    klienci...
    Cieszy mnie zegmarku Twoje podejście do zawodu i obowiązków,
    niemniej nalezysz do nielicznych wyjątków.
    Piszesz, że czas na odejście z zawodu....
    Szkoda, że to Ty własnie napisałeś...
    Takie to polskie - żydzi do izraela, syjoności do syjamu, czarna
    owca spie...j stąd bo psujesz nam (mnie)forum...
    Straciłeś nie tylko poczucie humoru i dystans do siebie, ale również
    ogładę i styl. Podpisywanie sie nazwiskiem niestety tego nie zmienia.
    Kto tu ma depresję... ?
    jeep
  • edimerc 20.10.09, 09:52
    > Klienci juz NIGDY nie będą nam płacić po 3 %
    > za pół roku nie będzie licencji
    > za 5 lat nie będzie was (NAS) na rynku

    Kononowicz?
  • jatopier 20.10.09, 21:57
    No żebyś sięnie zdziwił....
    Kononowicz
  • romantyczna-2 20.10.09, 12:44
    A co z umowami kupujących? Przecież to analogiczna sytuacja. Jeżeli
    mamy wpisywac kwotę wynagrodzenia, to należałoby podpisywać za
    każdym razem umowę, a nie karte oglądań. Poza tym rownież uważam, że
    sąd stwierdził, iż wynagrodzenie ma być wyrażane w jednostkach
    pieniądza. To jest jedna wielka bzdura, w dodatku nijak nie
    chroniąca konsumenta. Umowa na wyłączność traci rację bytu, mimo, że
    na świecie głównie są takie umowy. Gdzie są stowarzyszenia i
    federacja? Na początku listopada idę na szkolenie w tym temacie,
    zobaczymy co mają do powiedzenia "niby fachowcy".
  • jeepwdyzlu 20.10.09, 14:35
    Gdzie są stowarzyszenia i
    federacja? Na początku listopada idę na szkolenie w tym temacie,
    zobaczymy co mają do powiedzenia "niby fachowcy".
    -------
    no własnie
    taki jest poziom pośredników
    federacja jak ma się zachować?
    zabić sędziów?
    przykuć sie do mostu poniatowskiego?
    poczytaj może konstytucję i zadaj sobie trud sprawdzić jak są
    umocowane sądy....

    a na szkoleniach spotkasz fachowca z dziedziny z jakiej będziesz się
    szkolić.. Np od podziałów geodezyjnych, albo praw spadkowych...

    zapisz się do jakiegos stowarzyszenia, zopbacz jakie ma cele
    statutowe, a na koniec pytaj o jej rolę...

    a juz do rozpuku mnie rozbawiłaś pytaniem o Klienta Kupującego..
    CZEMU Twoje wynagrodzenie ma zależeć od CENY?
    Naprawdę nie wiem..
    Tak sie przyzwyczaiłaś. Czas na zmiany...
    jeep
  • maglinka 21.10.09, 10:21
    jeepwdyzlu napisał:

    > CZEMU Twoje {romatyczna} wynagrodzenie ma zależeć od CENY?
    > Naprawdę nie wiem..
    > Tak sie przyzwyczaiłaś. Czas na zmiany...

    Racja, kupujący woli taniej byle spełniało kryteria,
    więc wynagradzanie od ceny jest wbrew jego interesom
  • romantyczna-2 23.10.09, 14:31
    zapisz się do jakiegos stowarzyszenia, zopbacz jakie ma cele
    > statutowe, a na koniec pytaj o jej rolę...

    wyobraż sobie jestem członkiem stowarzyszenia i uważam, że ich
    głównym celem jest bicie piany

    CZEMU Twoje wynagrodzenie ma zależeć od CENY?
    > Naprawdę nie wiem..

    Ano widzisz praktyka jest taka, że w umowach podawało się %, i w
    zależności od ceny wynagrodzenie mogło być różne i najczęściej było
    to z korzyścią dla klienta. Dziś klient obejrzy dom za 2 mln i
    będzie miał wpisane wynagrodzenie proporcjonalne do tej kwoty,
    natomiast kupi dom za 1 mln i co? Poza tym do tej pory umowa była
    jedna właśnie na poziomie procentowym+ karta oglądań, przy
    dzisiejszych założeniach - wynagrodzenie równa się kwota, też traci
    konsument.
    Ja najchętniej brałabym wynagrodzenie od jednej strony -
    sprzedającego i to jego interesów pilnowałabym. Ale do tego
    potrzebna jest umowa na wyłączność, która właśnie została utrącona.

  • jeepwdyzlu 23.10.09, 16:40
    dalej mi nie wyjasniłaś, czemu klient kupujący dom za 2 mln ma
    płacic dwa razy więcej niż ten kupujący za milion

    co do utrącenia umów z klauzulami wyłacznosci: przesadzasz.
    Wystarczy zmodyfikowac umowy - wpisać jakie czynności zobowiązujesz
    sie podjąć - umieć udowodnić, że ich dokonałaś (np wydruki z
    portali, maile do potencjalnych klientów, kopie ogłoszeń prasowych) -
    i spokojnie mozesz dochodzić w sądzie swojego wynagrodzenia (w
    razie sporu z Klientem)
    Własnie jestem po rozmowach z prawnikami i analizie dokonanej przez
    mądrzejszych ode mnie: sąd ukrócił praktyke żądania wynagrodzenia
    BEZ WZGLĘDU na okoliczności, kiedy pośrednik domaga się prowizji nie
    kiwając nawet palcem. Takie przypdaki były (PFRN nie protestował)

    co do stowarzyszeń - możemy sobie dyskutować nawet 100 lat
    Minister i tak stowarzyszenia ma w dupie i nie konsultuje ze
    środowiskiem niczego..
    Ciekawe dlaczego?
    jeep
  • romantyczna-2 23.10.09, 17:56
    my nie rozmawiamy o sytuacji" ile powinien płacic klient".Płacic
    powinien tyle, na ile się umówimy i ile wspólnie wynegocjujemy. Tak
    ja biorę wynagrodzenie proporcjonalne do ceny, taka forma
    wynagrodzenia mi odpowiada i co dziwne odpowiada moim klientom. Ale
    ponieważ mamy swobodę zawierania umów, to chciałabym, żeby nikt poza
    osobami zainteresowanymi nie dyskutował czy to jest mało, czy dużo.
    Bo to co dla jednego wydaje się dużo, dla innych znaczy niewiele.
    Nie tylko w pośrednictwie wynagrodzenie zwyczajowo przyjmuje się w%,
    płacisz w % notariuszowi, prawnikowi, sprzedawcy samochodów itd,
    mało tego nawet opłaty sądowe są uzależnione od wartości świadczeń o
    które się sądzimy. Tak jest na całym świecie. Możesz się umówić na
    kwotę, jak tak ci wygodnie, twój biznes, możesz pracować za darmo,
    możesz nawet dokładać, ale nie wchodż w butami w cudzą kieszeń.Mamy
    wolny rynek i to ja decyduję, czy jem zupę za 5zł, czy za 20zł,
    mimo, że według twojego sposobu myślenia jej ugotowanie kosztowało
    tyle samo. Tak samo decyduje klient, czy chce skorzystać z usługi
    pośrednictwa za 5000, czy 50000. Ma wybór. I o to chodzi, żeby miał
    wybór, bo po równo to jest gó...(tak już było).
  • jeepwdyzlu 25.10.09, 15:35
    na ile się umówisz - Twoja sprawa bez dwóch zdań
    co do praktyk ustalania wynagrodzenia w procentach od wartości -
    uważam, że się kończą... Ty nie i też dobrze.
    Dyskutujemy tu nie tyle o poziomie wynagrodzeń (też, ale nie tylko),
    ale sposobie budowania ceny usługi. I nie ja tę dyskusje wywołałem -
    tylko sąd i UOKiK - patrz I post dyskusji...
    Więcej luzu i usmiechu życzę
    jeep
  • pinusek 28.10.09, 02:47
    No widzisz "bidoku"... Z kim tu musisz polemizować... Z "nadętymi"
    bufonami w typie zegmarka, albo z jakimiś "nastroszonymi"
    romantycznymi.... Twoja chęć dotknięcia normalności jest regularnie
    torpedowana przez takie "poprzednioepokowe" dziwadła...
    Rób swoje, jeepie, tęp tych darmozjadów!
  • zegmarek 28.10.09, 09:54
    Wynagrodzenie procentowe jest abuzywne.
    Prześledźmy powstała sytuację.
    Pośrednik uparcie podaje wynagrodzenie procentowe jednak jako składnik brutto.
    Taka umowa jest nieważna tylko w zakresie klauzuli niedozwolonej. Klient nie
    chce płacić odwołuje się do sądu .
    No i mam problem ............. ?
    Ciekawe jak z nim poradzą sobie sądy ?

    PS
    Ponieważ jestem niereformowalnym bufonem z komunistycznym rodowodem można
    sobie podarować dalsze opluwanie mojej skromniej osoby. I tak to na mnie nie
    działa.

    A jak mawiał mój śp. tatuś jak ma być kilku debili i bufonów niech będzie tylko
    jeden.
  • al_gon 28.10.09, 11:09
    zegmarek napisała:

    > Wynagrodzenie procentowe jest abuzywne.
    > Prześledźmy powstała sytuację.
    > Pośrednik uparcie podaje wynagrodzenie procentowe jednak jako składnik brutto.
    > Taka umowa jest nieważna tylko w zakresie klauzuli niedozwolonej. Klient nie
    > chce płacić odwołuje się do sądu .
    > No i mam problem ............. ?
    > Ciekawe jak z nim poradzą sobie sądy ?
    >
    > PS
    > Ponieważ jestem niereformowalnym bufonem z komunistycznym rodowodem można
    > sobie podarować dalsze opluwanie mojej skromniej osoby. I tak to na mnie nie
    > działa.
    >
    > A jak mawiał mój śp. tatuś jak ma być kilku debili i bufonów niech będzie tylko
    > jeden.

    Hihi co zrobi sad? Zastosuje wynagrodzenie zwyczajowo przyjete...czyli
    procentowe...no ale niee, sekunda, wynagrodzenie procentowe jest abuzywne....


    I jeszcze odp dla jeepa. Roznica pomiedzy kupnem domu za 1000 000 i 5000 000
    jest taka, ze odpowiedzalnisc jest wieksza. Bo jak spartole robote za 5 000 000
    to zaolace wiecej.
  • jeepwdyzlu 28.10.09, 11:15
    zegmarek skąd Ty ciagle o tym komunistycznym rodowodzie?
    nie zauważyłem takich inwektyw w stosunku do Ciebie
    a Ty - z uporem maniaka ubierasz sie w piórka krzywdzonego...
    Co do obrażania dyskutantów - nie jesteś bez winy...
    Niemniej - absolutnie protestuję przciwko "opluwaniu" Twojej
    szacownej osoby...
    jeep
  • zegmarek 29.10.09, 07:27
    Widocznie niedokładnie czytasz posty. Użyte przeze mnie określenia zostały w
    nich użyte. Zapewne można mi zarzucić ,że jestem kontrowersyjny ale nigdy nie
    byłem chamski. No cóż kultura umarła wraz z II RP.
    Z drugiej strony czy można mieć pretensję do kogoś ukrytego za nickiem , że
    potrafi tylko obrażać. I tak przecież jest kulturalniejszy od niektórych
    polityków i na szczęście nie mówi " spieprzaj dziadu "
    A co do rodowodu - no cóż młodość spędziłem w komunie a ponieważ byłem wówczas
    człowiekiem młodym skorym do zabaw nie przejmującym się zdobywaniem tzw dóbr.
    Zapewne dlatego wspominam te czasy z sentymentem i dlatego wszelkie z tym
    związane epitety nie robią na mnie wrażenia. A jako starego kabareciarza
    wszelkie tego typu epitety tylko mnie bawią.


    Marek Obtułowicz
  • arturx2 28.10.09, 21:40
    > Wynagrodzenie procentowe jest abuzywne.
    Abuzywna to jest klauzula w brzmieniu, w jakim została wpisana do
    rejestru. Skąd niby wnioskujesz, że wynagrodzenie procentowe jest
    zakazane? Równie dobrze mógłbyś wywodzić, że w ogóle sąd
    wynagrodzenia zakazał.
    Masz poniżej tekst rozporządzenia MF. Przeczytaj sobie na głos, może
    zrozumiesz. A jeśli nie, to naślij jakiś ABW czy PIH na Ministra
    Finansów, że jeszcze własnego rozporządzenia nie uchylił.
  • zegmarek 29.10.09, 07:51
    arturx2 napisała:

    Wynagrodzenie procentowe jest abuzywne.
    Abuzywna to jest klauzula w brzmieniu, w jakim została wpisana do
    rejestru. Skąd niby wnioskujesz, że wynagrodzenie procentowe jest
    zakazane? Równie dobrze mógłbyś wywodzić, że w ogóle sąd wynagrodzenia zakazał.
    Masz poniżej tekst rozporządzenia MF. Przeczytaj sobie na głos, może
    zrozumiesz. A jeśli nie, to naślij jakiś ABW czy PIH na Ministra

    Postanowienie sądu obowiązuje również ministra.
    Wpis nr 1662

    "Zamawiający za wykonanie czynności objętych niniejszą umową zobowiązuje się
    zapłacić wynagrodzenie w wysokości 3% (słownie: trzech procent) + 22% VAT
    ostatecznej ceny nieruchomości."

    W zakwestionowanym postanowieniu umownym wynagrodzenie pośrednika za wykonaną
    usługę pośrednictwa zostało określone w sposób niezgodny z obowiązującymi
    przepisami tj. art. 3 ust 1 pkt. 1 ustawy z dnia 5 lipca 2001 o cenach, który
    stanowi, że cena to wartość wyrażona w jednostkach pieniężnych, którą kupujący
    jest obowiązany zapłacić przedsiębiorcy za towar lub usługę, w cenie uwzględnia
    się podatek od towarów i usług oraz podatek akcyzowy (…) i § 10 ust 2
    rozporządzenia z 10 czerwca 2002 r. w sprawie szczegółowych zasad uwidaczniania
    cen towarów przeznaczonych do sprzedaży, który stanowi, że przy określaniu cen
    za kilometr i inne stawki przeliczeniowe, które powinny zawierać wszystkie
    elementy składowe ceny. Do stawek przeliczeniowych mogą być włączone także
    koszty materiałowe.

    Cena za usługę pośrednictwa wyrażona w wielu składniach określonych procentowo
    jest ceną ustaloną z naruszeniem obowiązujących przepisów, nie jest
    jednoznaczna, wymaga podjęcia przez konsumentów dodatkowych czynności do jej
    ustalenia, jest niekorzystnie ukształtowana dla konsumenta, nie zachowana
    również została równowaga stron. W ocenie Sądu takie określenie ceny stanowi
    rażące naruszenie interesów konsumenta.

    Oczywiście możesz zapisać 22% VAT + 3 % prowizji. Zapis będzie inny niż
    zapisany w rejestrze.

    Życzę powodzenia

    Marek Obtułowicz
  • loriblu 07.11.09, 22:05
    Zaglądam tu od czasu do czasu mając nadzieję, że coś się zmieniło,
    ale jak czytam takiego IDIOTĘ jak jeepw...., który miezy innymi
    pisze:
    > dalej mi nie wyjasniłaś, czemu klient kupujący dom za 2 mln ma
    > płacic dwa razy więcej niż ten kupujący za milion
    to wiem że znowu długo tu nie będzę zaglądać.
    I dziwię się wszystkim szanującym sie pośrednikom, i Panu Panie
    Marku że uczestniczycie w tych dyskusjach.

    Klauzule abuzywne, nie mówię że mnie nie zdenerwowały, ale pracuję w
    nieruchomosciach od 10 lat - przez ten czas raz byłam w sądzie. Z
    roku na rok moja firma ma sie coraz lepiej, gsdyby doba miała 3 razy
    więcej godzin też miałabym co robić, a własnych nieruchomości mam
    (skromnie mówiąc) sporo - i to wszystko przez te upodlone
    pośrednictwo.
    Ambitnym polecam lekturę " Bogaty Ojciec, Biedny Ojciec"
    Głupim, zmianę zawodu, a co do pobierania konsultacji (w spr.
    nieruchomosci) u prawników nie pośredników życzę powodzenia - ich
    wiedza jest powalająca hahahaha - wyznaję zasadę kto jest od
    wszystkiego, ten jest do .....
  • jeepwdyzlu 09.11.09, 12:37
    ale jak czytam takiego IDIOTĘ jak jeepw...., który miezy innymi
    pisze:
    > dalej mi nie wyjasniłaś, czemu klient kupujący dom za 2 mln ma
    > płacic dwa razy więcej niż ten kupujący za milion
    to wiem że znowu długo tu nie będzę zaglądać.
    -------------
    rzeczywiście siłą twoich argumentów zmiotła mnie do kąta...
    zresztą ponieważ:
    Z
    > roku na rok moja firma ma sie coraz lepiej, gsdyby doba miała 3
    razy
    > więcej godzin też miałabym co robić, a własnych nieruchomości mam
    > (skromnie mówiąc) sporo
    ---------
    rozumiem, że masz racje podwójnie....


    I też loroblu pozdrawiam Cie bardzo bardzo serdecznie
    i miłego dnia życzę
    jeep - idiota
  • arturx2 27.10.09, 22:50
    Rozporządzenie Ministra Finansów w sprawie szczegółowych zasad
    uwidaczniania cen towarów i usług oraz sposobu oznaczania ceną
    towarów przeznaczonych do sprzedaży z dnia 10 czerwca 2002 r. (Dz.
    U. 99, poz. 894)
    Na podstawie art. 12 ust. 3 ustawy z dnia 5 lipca 2001 r. o cenach
    (Dz. U nr 97, poz. 1050) zarządza się, co następuje:

    § 10.
    (...)
    2. Przy określaniu cen za usługi mogą być podawane stawki godzinowe,
    stawki procentowe, ceny za kilometr i inne stawki przeliczeniowe,
    które powinny zawierać wszystkie elementy składowe ceny. Do stawek
    przeliczeniowych mogą być włączone także koszty materiałowe.
  • miniaa23 08.11.09, 17:06
    czy ktoś mi może pomóc w kwestii zawarcia umowy z agencją nieruchomości:chodzi mi dokładniej o to czy po upływie 6 miesięcznej umowie pozostaje jeszcze jeden rok karencji.Moje pytanie czy ten okres karencji ma moc prawną ,jesli tak to prosiłabym jakieś "paragrafy" by obalic tą umowe>Z góry serdecznie dziękuje
  • zegmarek 09.11.09, 07:29
    Kiedy podpisywałaś umowę to ją przecież czytałaś. Teraz kiedy zapewne na
    wskutek działania pośrednika możesz kupić lub zbyć nieruchomość pytasz grzecznie
    pośredników czy istniej prawna możliwość oszukania ich koleżanki lub kolegi.

    Zapis , o który pytasz jest w większości umów pośrednictwa i służy zapobieganiu
    oszukiwaniu pośredników.
    Marek Obtułowicz

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.