Dodaj do ulubionych

proszę mnie oswiecic....

16.11.09, 21:05
czyzby najbardziej zlodziejski fach,,,??
przekopuje ogłoszenia dniami i nocami...oo jest cos!!!dzwonie do agenta.
ook udaje sie umowic godz.
spotkanie pod klatka...oczywiscie umowa..
i oglądam, wypytuje...
oki jak sie zdecyduje -to musze wyłozyc 12 tys..??2.9%
na Boga co dla mnie zrobiles agencie???? odebrales moj tel i przejechales 5
km......
Edytor zaawansowany
  • time.is.over 16.11.09, 22:16
    Już Cię oświecam... :-)
    Pośrednik/Agent SPRZEDAL Ci INFORMACJĘ o danej nieruchomości. To od
    Ciebie zależy jak DALEJ ułożycie sobie kwestie transakcyjne!
    Informacja to bardzo cenny towar (na zachodzie i USA niezwykle
    ceniony i wynagradzany)
    A propos, czy zdecydowałaś się na tę nieruchomość? Co było dalej?
    I jeszcze jedno, gdybyś wiedziała (posiadała informację, wiedzę),
    że w najbliższej kumulacji totka padną takie to a takie cyfry a
    kumulacja wynosi np. 10.000.000,00 złotych to za ile taką
    informację byś sprzedała?
    Pozdrawiam serdecznie ślęczącą po nocach POTENCJALNĄ
    nabywczynię "interesującej" nieruchomości.
    Tomek/Pośrednik z licencją
  • decort 16.11.09, 22:26
    tak, odebrał Twój telefon, ale najpierw dał Ci możliwość zadzwonienia do siebie
    - poinformował Cię, że interesująca Cię nieruchomość jest na sprzedaż, zmieścił
    jej opis i cenę. Inaczej nie znalazłabyś tej interesującej Cię nieruchomości.
    Jeśli nie kupisz tej nieruchomości będzie szukał dla Ciebie następnych. Może
    kupisz 20-tą obejrzaną z nim nieruchomość, a może żadną bo zmienisz zdanie, on
    ponosi to ryzyko, ale pracuje dla Ciebie. Jeśli kupisz 1-szą pokazaną przez
    niego nieruchomość - jego zysk, ale i Twój - już nie musisz więcej szukać i
    ślęczeć po nocach. Sama wiesz zapewne jak to jest wyczerpujące :-)
  • aga_wa1 16.11.09, 22:31
    on napracowal sie nad umieszczeniem tego ogloszonka za wynagrodzenie od
    sprzedajacego...taki drobny niuansik..o ktorym zapominacie?
  • time.is.over 16.11.09, 22:55
    niuasik interesujący... Kto dał Ci prawo zaglądania do obcej
    kieszeni? Wścibska jesteś! Relacje pomiędzy sprzedającym a
    pośrednikim/agentem są tylo i wyłącznie ich wzajemną relacją! Tobie
    nic do tego!
    I najważniejsze...proszę szczegółowo nam wyłożyć źródlo pozyskanych
    przez Ciebie pieniędzy na zakup nieruchomości! Dokładnie. Kredyty,
    oszczędności własne (jak powstawały itp.). Widzisz trudność? NO
    WIDZISZ!
    Pozdrawiam serdecznie
    Tomek
  • aga_wa1 16.11.09, 22:29
    a jednak,,
    tutaj to tylko informacja nr.tel.
    nier mówcie mi ze to POŚREDNICTWO..
    własnie ,,niech mi sprzeda własnie tego totolotka...
    to jego praca..jak sadze za te 12 kawalkow...
    a nie-na tekst-to moze cos innego... podsyla mi oferte-chociaz widzialam to
    bezposrednio..bo to akurat bylo bardzo ogólnodostępne..
    nazwijcie sie :cokolwiek na telefon" a nie posrednicy...
  • time.is.over 16.11.09, 22:56
    Coś Pani za dużo wina wypiła...
  • emilly_davisson 16.11.09, 23:19
    Oczywiście, masz rację.

    Ale Aga - czego się spodziewałaś zaglądając na to forum? Jesteś na
    forum "pośrednicy i agencje nieruchomości" - z niezrozumiałych dla
    większości względów nazwanego forum EKSPERCKIM (dla porównania
    poziomów warto odwiedzić faktycznie eksperckie forum "NOTARIUSZE").

    Tematem tego forum są rozmowy pośredników z pośrednikami i agentami
    o swojej wizji pośrednictwa w obrocie nieruchomościami, oraz
    przekonywanie wątpiących klientów, którzy niekiedy trafią na
    forum, o tym, że jedyną słuszną i etyczną drogą postępowania jest
    postępowanie przedstawione przez pośrednika. Pośrednicy zawsze mają
    rację !

    Czy już Ci udzielono porady, że jak nie chcesz, to po prostu nie
    kupuj od pośrednika ? Albo, że żaden pośrednik nie chciałby mieć
    takiego klienta jak Ty? Uuu... to jeszcze nic. Jeśli wdasz się w
    dyskusję podtrzymując swoje stanowisko i przekonywująco
    uzasadniając je merytorycznie, możesz się co najwyżej spodziewać,
    wirtualnego zrównania z ziemią (cechuje w tym szczególnie jeden
    pan "ekspert").

    Bądźmy sprawiedliwi - niekiedy zdarzają się ciekawe i mądre
    dyskusje.
  • zegmarek 17.11.09, 08:55
    W nauce fizyki jest prawo , które mówi , że jeżeli na jakieś ciało zadziałamy
    siłą to ciało odpowie taką samą siłą.
    Nie bronię kolegów i koleżanek. Czasami sam jestem zbulwersowany stylem odpowiedzi.
    Jednak nie mogę zrozumieć co jest obraźliwego w stwierdzeniu , że można nie
    korzysta z usługi pośrednika.
    Ogólnie wiadomo , że usługa pośrednika do tanich nie należy. Ale czy to jest
    powód do obrażania pośrednika.
    Forum to zostało stworzone by można było uzyskać podstawowe informacje na
    tematy związane z nieruchomościami.
    Ale przecież większość dyskutantów nie zasięga rady pośrednika tylko szuka na
    tym forum sposobu na nie płacenie wynagrodzenia lub wyżywa się na pośredniku za
    to ,że sam nie potrafi osiągnąć żadnego sukcesu.

    A wracając do meritum
    Pewnemu kierowcy w malutkiej miejscowości zepsuł się samochód. Ponieważ nie było
    tu żadnego mechanika udał się do kowala.
    Kowal spojrzał na silnik podrapał się w głowę i uderzył w blok silnika młotem
    kowalskim . Silnik zaczął pracować . Na pytanie ile się należy kowal
    odpowiedział - 1000 zł.
    Panie pan zwariowała krzyknął kierowca za co tyle pieniędzy.
    Kowal spokojnie odpowiedział. Za uderzenie młotem w silnik 50 zł.
    Za to , że wiedziałem gdzie uderzyć 950 zl.


    Marek Obtułowicz
  • al_gon 17.11.09, 14:01
    albo...

    Dzwoni kobieta o człowieka, który naprawia pralki. Mowi, że było u niej już
    tylu, że ma już dość. Przychodzi mechanik, otwiera klape wyjmuję jedną cześć i
    podmienia ją nową. Cena: 250 zł, czas to około 2 minut. Babka pyta za co takie
    pieniądze? Mechanik z powagą odpowiada, że za cześć 10 zł a za informację, któa
    to cześć 240 zł.
  • jeepwdyzlu 17.11.09, 12:16
    dla porównania
    poziomów warto odwiedzić faktycznie eksperckie forum "NOTARIUSZE").
    -----
    aha - od 10 listopada 9 (!) wątków z pytaniami, na które NIKT uie
    odpowiedział...
    Prawdziwi eksperci - zaiste..
    co do meritum - nawet tu - na tym forum - są dyskusje zarówno o
    przyszłości zawodu pośrednika, jak i wysokości pobieranych
    wynagrodzeń..
    Tylko zamiast zakładać agresywnie zaczepny wątek - warto wcześniej
    poczytać..
    jeep
  • aga_wa1 17.11.09, 16:11
    więc tak-przeczytalam calkiem watków sporo jako ze lubię wiedziec
    czasem;)
    i pytanie dotyczylo niejako meritum sprawy dot.pośrednictwa-za co
    2,9% %(czyli 12 tys)i co za to moze zrobic dla mnie posrednik.
    ok-przedstawiliście mi swoje stanowisko(niektórzy nawet w całkiem
    wyważony sposób)

    nie zmieniło to mojego pogladu na fakt pozostawania "jeleniem' z
    ktorego w kułak się smieje "pośrednik".

    ale jestesmy 1:1 jak widzę desperację multiplikowania ogłoszeń 15
    min po pojawieniu się bezpośredniego z wielkim napisem agencjom
    dziekujemy;)))
    no i mogę sobie ogłosic casting na najsypmatyczniejszego któremu dam
    zarobic;)))pozdrawiam
  • time.is.over 17.11.09, 20:59
    aga_wa1 napisała:

    > więc tak-przeczytalam calkiem watków sporo jako ze lubię wiedziec
    > czasem;)
    > i pytanie dotyczylo niejako meritum sprawy dot.pośrednictwa-za co
    > 2,9% %(czyli 12 tys)i co za to moze zrobic dla mnie posrednik.
    > ok-przedstawiliście mi swoje stanowisko(niektórzy nawet w całkiem
    > wyważony sposób)
    >
    > nie zmieniło to mojego pogladu na fakt pozostawania "jeleniem' z
    > ktorego w kułak się smieje "pośrednik".
    >
    > ale jestesmy 1:1 jak widzę desperację multiplikowania ogłoszeń 15
    > min po pojawieniu się bezpośredniego z wielkim napisem agencjom
    > dziekujemy;)))
    > no i mogę sobie ogłosic casting na najsypmatyczniejszego któremu
    dam
    > zarobic;)))pozdrawiam

    Szanowna POTENCJALNA klientko!
    "Casting" to Ty (we własnym mniemaniu i głębokiej nieswiadomości
    plus niewiedzy) mozesz sobie urządzać. Jednak konsekwencje swoich
    działań niestety to Ty poniesiesz.
    I już widzę chętnych pośredników/agentów do świadczenia uług na
    Twoją rzecz... (wręcz kolejkę!)
    Rozkoszny Tomek (przystojny, niebieskooki, czarujący uśmiech i
    mający wszelkie ciekawe propozycje nieruchomości w małej kieszonce
    dzinsów 501 Levis). Hough!

  • decort 18.11.09, 20:55
    Skoro widzisz te bezpośrednie ogłoszenia właścicieli na równi z naszymi to dzwoń
    do właściciela - w czym problem?! I o co pretensje? Nie bardzo rozumiem. Masz
    kobieto wybór przecież. Ale gdy w sprawie jakiejś interesującej Cię
    nieruchomości znajdujesz ogłoszenia tylko pośredników to, owszem, wybór masz
    ograniczony (albo to kupisz albo nie), ale wybór jakiś masz, możesz nie
    skorzystać z usług pośrednika (skoro go/ich tak nienawidzisz) i nie kupić
    oferowanej przez niego/nich nieruchomości. To dość proste, prawda?
  • zegmarek 19.11.09, 06:56
    Człowiek w życiu ma zawsze dwa wyjścia.
    Bo albo się urodzi albo go wyskrobią.
    Jeżeli już się jednaka urodził to też nie ma co się martwić.
    Znowu ma dwa wyjścia.
    Bo albo będzie wojna albo nie.
    Jak już zaatakujemy jakiś Talibów też jeszcze nie ma co się martwić.
    Bo albo go zmobilizują albo nie.
    Ja go jednak zmobilizują i wyślą na wojnę to też nie trzeba się martwić. Znów są
    dwa wyjścia , bo albo go zabiją albo nie.
    Jeżeli go tam zabiją to w prawdzie jest zmartwienie ale dalej są dwa wyjścia.
    Pójdzie człowiek do nieba albo do piekła.
    Jeżeli za to że zabijał trafi do piekła to też nie musi się trapić. Dalej ma dwa
    wyjścia. Będą go smażyć albo nie.
    W przypadku kiedy go zaczną smażyć to wprawdzie można się zdenerwować ale nie
    martwić , przecież dalej są dwa wyjścia.
    Bo albo człowieka zjedzą albo nie.
    Jednak gdyby człowieka zjedli , to już trzeba się martwić. Wówczas ma się już
    tylko jedno wyjście.




    Marek Obtułowicz
  • wroclawianka3 19.11.09, 19:59

    Do osób pracujących w biurach nieruchomości !!!

    Macie za dużo w d...e ( SORY) chcecie zarabiać po 100 tyś
    miesięcznie tak jak to było kiedyś ale te czasy się skończyły
    niestety dla Was .
    Mam do sprzedania mieszkanie ,dzwonicie do mnie i proponujecie
    prowizję 2,5 do 3 plus vat od sprzedającego i od kupującego ,
    proponuję 1 % od sprzedającego i co? macie to gdzieś , bo co to te
    3800 zarobić netto jak można nic nie zarobić - NIE ROZUMIEM Was
  • decort 19.11.09, 20:44
    a ten 1% to zapewne proponujesz doliczyć do swojej ceny? A w ogóle to Jesteś za
    tym żeby to sprzedający płacił prowizję? Tak jak jest na "całym świecie"?
    No comments.
  • wroclawianka3 19.11.09, 21:11

    Ja rozumiem ,że prowizja musi być niech ona będzie po jednej i po
    drugiej stronie ale normalna taka na ,którą jest każdego stać .Po
    drugie może na całym świecie tak jest ale my żyjemy w Polsce i
    zarobki mamy polskie a nie światowe ,czy nie lepiej obniżyć
    prowizję i mieć więcej klientów
  • placek358 19.11.09, 22:13
    Twoja pazerność budzi podziw! Mam nadzieję, że dni takich jak Ty, na
    rynku, są policzone!
    Skąd wziąłeś swoje zas....e 2,9 % ? Promuj 7,45% ! Darmozjadzie!
    --
  • zegmarek 20.11.09, 09:55
    Do wrocławianki

    Gdyby pośrednik sprzedawał jedno mieszkanie w miesiącu i nie miał kosztów
    zapewne taka kwota byłaby przyzwoita.
    Z twojej wypowiedzi wynika ,że pracujesz na etacie i co miesiąc odbierasz
    określoną kwotę. Ta kwota to twój dochód po opodatkowaniu.
    Prowizja do przychód nie dochód.

    Do placka358
    Proponuję leczyć kompleksy w odpowiedniej do tego poradni. Forum to miejsce
    wymiany poglądów i sporów . Nie jest to jednak miejsce dla gadania głupot.
    Proponuję zajrzeć do słownika co oznacza wyraz darmozjad.


    Marek Obtułowicz
  • kmiarek 20.11.09, 12:04
    W sumie to nie byłoby to złe. Wtedy sprzedający sam decyduje:
    poświęca swój czas na ogłoszenia, czy płaci pośrednikowi. Rozumiem
    też tzw. oferty na wyłączność. Ale na naszym rynku pośrednictwo
    polega na tym, że ludzie wyszukują oferty osób prywatnych i potem je
    włączają jako "swoje". Przez co w zasadzie każde sensowniejsze
    mieszkanie jest w kilkudziesięciu miejscach (co ma też swoje plusy,
    jeśli każdy ma własne zdjęcia: można doskonale zobaczyć wnętrze
    nieruchomości). Dla niektórych to nie praca nad sprawdzeniem stanu,
    legalności, ale podać adres i... 50tys zarobione. I to jest już
    typowe bycie darmozjadem.

    Czy jest ważne, do czyjej ceny doliczyć te 1%? Tak myślą tylko
    prymitywni ludzie nie mający pojęcia o rachunkach. W efekcie i tak
    każdy płaci: kupujący, bo inaczej by więcej utargował, sprzedający,
    bo by na wiekszą obniżkę musiał się zgodzić, aby ktoś to kupił.
    Kupując mieszkanie za 700tys prowizja 50tys to jednak już coś jest.
  • zegmarek 20.11.09, 12:43
    Ciągle te same mity
    Po pierwsze naprawdę rzadko jeden pośrednik kasuje dwie strony. Najczyściej jest
    tak , oferta jest sprzedawana w ramach MLS-u.

    po drugie
    takie drogie mieszkanie pośrednik sprzeda raz w roku.
    Pamiętaj również , że kwota prowizji to nie dochód pośrednika a przychód.





    Marek Obtułowicz
  • jeepwdyzlu 20.11.09, 14:49
    zegmarku - punkt pierwszy - jasne - masz rację
    punkt drugi - sory ale co to obchodzi płącącego?
    ma kwotę do zapłacenia i Twoje koszty go nie interesują...

    wracamy do punktu wyjścia - usługi pośredników kosztują
    zdaniem zegmarka - jak kogos nie stac - trudno
    zdaniem moim - czas na urealnianie wynagrodzeń w interesie całego
    środowiska - uważam (ale jestem odosobniony przyznaje szczerze), że
    rosnie grupa ludzi unikająca pośredników. Grupa, która przy
    urealnieniu kosztów naszego działania - wróciła by do nas...

    jeep
  • popielcowa 20.11.09, 17:12
    jeepwdyzlu napisał:
    Grupa, która przy
    > urealnieniu kosztów naszego działania - wróciła by do nas...

    mnie zdarzyło się trafić na pośrednika, który nawet życzył sobie,
    zębym umowę napisała... w tym przypadku już totalnie chciał się
    ograniczyć do przekazania adresu (i żeby chociaż wiedział, gdzie to
    mieszkanie jest...).
    sorry, ale za to 2,9%?? ja rozumiem - nie obchodzi mnie nic: papiery
    mieszkania, umowa, negocjacje, notariusz, ale samo przekazanie
    adresu??? i w międzyczasie jeszcze foch, że pierwsze pokazane
    mieszkanie nie będzie przeze mnie kupione...
    albo urealnienie kosztów albo zmiana zasad pośredników - nie ma
    innej drogi
  • zegmarek 20.11.09, 20:14
    Niby masz rację ale............
    Za kiepską jakoś kiepskie wynagrodzenia zgoda. Tylko ,że złoszczą mnie tego typu
    wypowiedzi . Jakiś agent kazał mi napisać umowę , jakiś agent podniósł cenę o
    sto tysięcy , jakiś agent nie znał miasta i tak dale.
    Chciałbym by napisano Ferdek Kiepski z biura do Matoły nie potrafi sprawdzić
    planu zagospodarowania przestrzennego.
    Wówczas istnieje możliwość wysłania ferdkowi wypowiedzi i poznać również jego
    spojrzenie na sprawę. A jeżeli się okaże ,że Ferdek to naprawdę matoł ,
    skierować jego sprawę do KOZ-y.

    Mam jednak wrażenie ,że we większości postów nie chodzi poprawę jakości tylko o
    typową Polską postawę opluwania. Wystarczy wejść na inne fora i wypowiedzi są w
    podobnym stylu.

    Marcinkiewicz to alfons bo ma młodą kochankę .
    Tusk to kretyn
    Kaczyński alkoholik i debil i tak dalej.
    Czy to dyskusja ? Zapewne to pytanie pozostanie retoryczne.



    Marek Obtułowicz
  • aga_wa1 21.11.09, 23:46
    ok....proszę bardzo-konkrety z frontu...
    pani z MADA za (jakies 12 tys netto) od kupujacego ktory sam zadzwonil-w
    trakcie prezentacji-nie wie czy dziala klimatyzacja w mieszkaniu......bo w
    pilocie nie ma baterii.....w trakcie "rozmowy" kilkukrotnie odbiera tel....bez
    slowa przepraszam..( tak niekulturalną ignorancję rzadko sie spotyka-nie mowiac
    juz o interesach)
    jednym słowem zlewka totalna.
    pani z NET trzykrotnie dzwoni z suuuuuuuuuuuuuuper ofertami..no tak tylko ze to
    przyziemie od 1,5 roku na rynku....pani-naaaaprawde..ja tam nie bylam, tego nie
    widzialam, nooo to nie..(argument :nie wiem, bo nie widzialam padl przy kazdej z
    rozmow)\
    z Enter nie odpisali w ogóle na e-maila w sprawie konktetnego zapytania.
    dwóch było prawie ok. jeden był (za darmo) prowizja tylko sprzedający(ale tutaj
    kosmiczna cena za metr, drugi prowizja tylko kupujacy
  • jeepwdyzlu 22.11.09, 10:22
    nie no straszni ci pośrednicy
    co za pijawy
    nie mają w kieszeni baterii do pilota
    prezentują oferty wprowadzone rok temu
    nie odpisują na maile...

    wieści z frontu
    wiesz co - jeśli traktujesz zakup nieruchomości jak walkę
    nic sensownego nie kupisz
    jeep
  • aga_wa1 22.11.09, 17:19
    wiesz co..masz rację.....
    zrewidowałam swój stosunek..
    jak mogłam wogóle pomyśleć ze ktos kto ma lokal w wyłącznosci i pokazuje go od
    miesiąca zainwestuje 6 zł w baterie....
    albo że będzie umiał powiedzieć na jakim piętrze jest oferowany mi
    towar...przeciez go nie widział i nic nie wie-mówi przecież...

    od teraz nie bedę zadawac żadnych pytan. będę nosić baterie, żarówki i latarkę
    ze sobą.....cdn
  • wroclawianka3 22.11.09, 17:22

    Rozumiem ,że uważasz,że bez pośrednika nie można kupić dobrej
    nieruchmości ? co za bzdura .
    Ja i wszyscy moi znajomi nie korzystają z biura
    nieruchomości ,kupiłam dom -bez pośrednika ,dziąłkę też bez
    pośrednika , mieszkanie też bez pośrednika zaoszczędziała jakieś 35
    tyś , bo bez pomocy biura i co nie udało się ? kupiłam coś
    gorszego ? udało , bo niby czemu miałoby się nie udać ?
  • popielcowa 23.11.09, 14:24
    jeepwdyzlu napisał: ]
    > prezentują oferty wprowadzone rok temu
    >

    to nie chodzi o to, że stara oferta tylko że prezentowana jako OKAZJA.
  • jeepwdyzlu 23.11.09, 15:30
    to nie chodzi o to, że stara oferta tylko że prezentowana jako
    OKAZJA.
    --------
    może była. może cena była niższa niż rok temu...
    może wybudowano obok linie metra, wyasfaltowano szosę, w pobliżu
    powstało osiedle - mogło się przez rok wiele wydarzyć, co zmienia
    percepcje oferty...
    a Twój zarzut dotyczący NIE napisania umowy. Bezzasadny jest.
    Posrednik nie ma uprawnień (chyba że równolegle jest prawnikiem) do
    proponowania kształtu umów wiążących strony..
    Brak odpowiedzi na maila odwołującego umowę? Może np czekał na
    telefon.. Może to on opowiada o klientach burakach...

    Nie wiem jak było ale zwracam Ci uwagę, że każdy ma swoja prawdę...
    Ukłony
    jeep
  • popielcowa 23.11.09, 21:53
    jeepwdyzlu napisał:
    a Twój zarzut dotyczący NIE napisania umowy. Bezzasadny jest.
    > Posrednik nie ma uprawnień (chyba że równolegle jest prawnikiem)
    do proponowania kształtu umów wiążących strony..

    po prostu ... ten argument przerósł moje wyobrażenia. słowo,
    nieczęsto brakuje mi języka w gębie, ale teraz zabrakło. nie ma
    uprawnien....

    nie będę już odwiedzać tego forum, bo argmenty są naprawdę coraz
    niżej.

    aha. nie czekał na telefon bo byliśmy UMÓWIENI na maila.
  • jeepwdyzlu 24.11.09, 10:39
    Posrednik nie ma uprawnień (chyba że równolegle jest prawnikiem)
    do proponowania kształtu umów wiążących strony..

    po prostu ... ten argument przerósł moje wyobrażenia. słowo,
    nieczęsto brakuje mi języka w gębie, ale teraz zabrakło. nie ma
    uprawnien....

    nie będę już odwiedzać tego forum, bo argmenty są naprawdę coraz
    niżej.
    -------------------
    ale popielcowa to jest prawda
    :-)
    jeep
  • popielcowa 23.11.09, 14:21
    zegmarek napisała: > Mam jednak wrażenie ,że we większości postów nie chodzi
    poprawę jakości tylko
    > o
    > typową Polską postawę opluwania. Wystarczy wejść na inne fora i wypowiedzi są
    > w
    > podobnym stylu.

    wiesz co? ja nie wiem, czy inni chcą opluwać czy nie. ja wielokrotnie tu pisałam
    o tym, ze nie moge odżałować "mojego" Łukasza, któremu na prawdę i z czystym
    sumieniem zapłaciłabym prowizję.
    ale to, co spotkało mnie "po Łukaszu" to jakiś dramat. i niestety nie bardzo
    jest możliwość wprowadzenia w życie > Za kiepską jakoś kiepskie wynagrodzenia
    zgoda.> (zapłata?).

    do KOZ-y? i co napiszę? że pośrednik chciał, zebym napisała umowę? że kiedy
    transakcja się nie udała (i wysyłam w tej sprawie maila) to nawet nie odpisze z
    głupim "dziękuję i pozdrawiam" (a może mail nie dotarł? hmmm, raczej nie, bo
    jestem zdania, że tylko niewysłane maile nie docierają).
  • zegmarek 20.11.09, 19:58
    Nie wydaje mi się byś maił rację . Przecież idąc tym tokiem rozumowania każdy
    klient w każdym miejscu może powiedzieć . Co mnie obchodzą twoje koszt. Twoju
    usługa ma być tańsza.
    Jeżeli sprzedam jedno mieszkanie w miesiącu a statystyka pokazuje ,że tak się
    dzieje w przepadku większości pośredników ( nie mylić agencji z pośrednikiem )
    to gdybym zgodził się na jeden procent to było by to w granicach powiedzmy
    3,500 zł. - minus koszty. To lepiej byłoby pracować na etacie.

    Problem wysokości prowizji wraca jak bumerang . Co jakiś czas spotykam na swojej
    drodze osobę , która w ten sposób próbuje pozyskać klientów. Mija jakiś czas i
    albo ta osoba nie pracuje w tym zawodzie albo stosuje stawki wyższe niż 1 %.

    Osobiście uważam , że bardziej niż o stawkach należy rozmawiać o jakości
    świadczonej usługi.

    A tak na marginesie jeep , stale podkreślasz , że jesteś zwolennikiem obniżenia
    stawek. A Przecież na wolnym rynku każdy ustala swoją kalkulację cóż więc stoi
    na przeszkodzie byś stosował stawkę niższą .
    Jeżeli się utrzymasz będzie to tylko dowód ,że miałeś rację .





    Marek Obtułowicz
  • decort 20.11.09, 21:00
    właśnie - gdyby nie mój charakter - spokojnie mógłbym z rodziną zasilić szeregi
    bezrobotnych, wraz z moimi pracownikami - i oczywiście nie kosztowałoby to moich
    klientów aż tak dużo, ale jednak coś tak. I podatków bym nie musiałbym
    odprowadzać! Raj.
    Ktoś tu pisze o cenach europejskich w kontekście naszych wynagrodzeń, a
    zarobkach polskich. No, bardzo słusznie - tyle że to dotyczy wszystkiego, nie
    tylko naszych usług, które nota bene są procentowe (więc jeśli ceny
    nieruchomości spadną to i koszt naszej usługi też).
  • kmiarek 23.11.09, 10:05
    >Gdyby pośrednik sprzedawał jedno mieszkanie w miesiącu i nie miał
    kosztów zapewne taka kwota byłaby przyzwoita.
    Ale ponieważ ma koszty, to woli nie zarobić nic, niż pracować za
    te 3800 netto. Wszak kolejne mieszkanie w ofercie to raptem kilka
    dodatkowych ogłoszeń w internecie, czyli koszt kilkudziesięciu-
    kilkuset złotych. To typowe dla Polaka: albo duzo, albo nie robię,
    bo się nie opłaci.

    > Po pierwsze naprawdę rzadko jeden pośrednik kasuje dwie strony.
    Naprawdę? A ja spotykając się z problemem w praktyce mogę
    powiedzieć, że rzadko jest, żeby posrednikowi starczała prowizja od
    jednej strony.

    > takie drogie mieszkanie pośrednik sprzeda raz w roku.
    Niewiele mnie to obchodzi. Mnie obchodzi, dlaczego to ja miałbym
    być tym jeleniem, który by miał płacić tą "prowizję roku".
    Zauważ, że posrednik sprzedaje takie mieszkanie raz w roku nie bez
    powodu. Pośredników jest całe mnóstwo. Na samym otodom każde
    mieszkanie jest w zasadzie u 5-10 pośredników. Może za dużo osób w
    branży? I dodatkowo jest to na tyle wysoka kwota, żeby się opłaciło
    samemu poszukać. Szczególnie, że wg niektórych pośrednik tylko
    przekazuje adres, nic więcej nie robi. I w tym konkretnym przypadku
    też nie zarobi, bo w zasadzie wszystkie te ich ogłoszenia są kopiami
    oryginalnego ogłoszenia internetowego osoby prywatnej. A ja umiem
    przeszukiwać internet. Przy mniejszych prowizjach mieliby klienta...
    ale niestety zachłanność nie popłaca.

    > Jeżeli sprzedam jedno mieszkanie w miesiącu a statystyka
    pokazuje ,że tak się dzieje w przepadku większości pośredników ( nie
    mylić agencji z pośrednikiem ) to gdybym zgodził się na jeden
    procent to było by to w granicach powiedzmy
    3,500 zł. - minus koszty.
    A tak to przynajmniej bez problemu: 0 przychodów minus koszty (bo
    najpierw wypytuję się pośredników o mieszkanie, a jak mnie
    interesuje, to szukam oryginalnej oferty). Oczywiście nigdy nie
    proszę o pokazanie, więc odrobina kosztów (dojazdu) faktycznie
    mniejsza. Lepiej?

    > Co jakiś czas spotykam na swojej drodze osobę , która w ten sposób
    próbuje pozyskać klientów. Mija jakiś czas i albo ta osoba nie
    pracuje w tym zawodzie albo stosuje stawki wyższe niż 1 %.
    Tu niestety działa odpowiedzialność zbiorowa. Skoro zdecydowana
    większość bierze 2,9% +VAT, to biorący mniej i tak ma tyle samo
    klientów, bo ci uważają, że pośrednik = zdzierca. A trudno dotrzeć
    małemu pośrednikowi z kampanią do ludzi: ja nie zdzieram! Na reklamę
    trzeba zbyt wiele pieniędzy.
  • zegmarek 23.11.09, 16:40
    Ponieważ większość twoich stwierdzeń to banialuki , proponuję byś założył swoją
    firmę i dopiero powrócimy do dyskusji.

    Marek Obtułowicz
  • jatopier 23.11.09, 21:19
    Sposób zaimpregnowania Pana/Pani na fakty jest, zaprawdę, imponujący!
    Tak, tak wiem! Ja niczego sobą nie reprezentuję, więc nie mam
    zasranego prawa z Tobą polemizować, a, już na pewno, krytykować...
    Zgodnie z którąś z Twoich rad - sprawdziłem w słowniku. I na taką
    postawę język polski przewiduje określenie: "bufonada"! Jeśli nie
    rozumiesz - sprawdź sam!
    P.S. Mam własną firmę, śmiem nawet domniemywać, że zatrudniam kilka-
    kilkanaście razy więcej pracowników. Więc nie wytaczaj tu "armat" o
    nierozumieniu zjawiska przychodów, kosztów, zysków itp.
    Pozdrawiam! Dobranoc!

    zegmarek napisała:

    > Ponieważ większość twoich stwierdzeń to banialuki , proponuję byś
    założył swoją
    > firmę i dopiero powrócimy do dyskusji.
    >
    > Marek Obtułowicz
  • kmiarek 24.11.09, 09:24
    Ponieważ nie potrafisz rzeczowo i merytorycznie odpowiedzieć, więc
    postanowiłeś odpowiedzieć starym, sprawdzonym sposobem ludzi z
    marginesu: "nie znasz się", "głupi jesteś", "bredzisz", "piszesz
    banialuki". W ten sposób taka osoba sądzi, że pokazuje swoją
    wyższość i nie musi podkulać ogona z powodu faktu, że w zasadzie nie
    ma co powiedzieć.

    PS. Ja nie muszę zakładac swojej firmy, żeby wiedzieć, że pośrednicy
    nieruchomości są traktowani z reguły jak złodzieje i naciagacze. Ale
    Ty trwaj w błogim przeświadczeniu, że wykonujesz najbardziej
    poważany i potrzebny zawód świata.
  • rusekklusek 13.02.10, 22:33
    oświecam... !

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.