Dodaj do ulubionych

no i doczekalismy się. KONIEC licencji

08.12.09, 09:52
Zbyszek Kubiński rozsyła po Polsce maila:
KOLEŻANKI KOLEDZY w pośrednictwie w obrocie nieruchomościami.
Dzisiaj nasza FEDERACJA - POROZUMIENIE POLSKIEGO RYNKU NIERUCHOMOŚCI
(F PPRN) z siedzibą w Warszawie i Powszechne Towarzystwo Ekspertów
i Doradców Rynku Nieruchomości (PTEiDRN) otrzymały informację z
Ministerstwa Infrastruktury o projekcie ustawy sporządzonym przez
Ministerstwo Gospodarki o „ograniczaniu barier administracyjnych
dla obywateli i przedsiębiorców”, który podlega konsultacjom
społecznym. Projekt ten znajdziecie na stronie
cml.kpp.org.pl/akty_prawne/?act=1478
W ramach projektu w szczególności przewiduje się likwidację licencji
pośrednika w obrocie nieruchomościami – pośrednictwo ma być
działalnością nie regulowaną prawnie.

Z pisma Ministerstwa Infrastruktury wynika, że nie wiedziało ono o
projekcie nowelizacji. Wynika z tego że więcej na ten temat wie
Konfederacja Pracodawców Polskich niż nasze Ministerstwo. Kładzie to
cień na postępowanie Ministerstwa Gospodarki, które nie raczyło
nawet podjąć konsultacji choć podobno trwają one od 30 listopada.

Rzeczą niepojętą jest, że organ Rządu odsyła w sprawie projektu
ustawy rządowej na stronę organizacji pozarządowej a nie na stronę
Ministerstwa Gospodarki - bo nie może tam odesłać – bo tam tego
projektu nie znaleźliśmy. DZIWNA SYTUACJA!

Na stronie organizacji pozarządowej Projekt ten funkcjonuje jako
Projekt Rady Ministrów z inicjatywy Ministerstwa Gospodarki.

Ocena tej ustawy nie jest jednoznaczna zawiera bowiem całkiem
potrzebne rozwiązania, ale likwidacja licencji nie jest likwidacją
barier swobody działalności gospodarczej bowiem ta działalność jest
swobodna tylko jest tak naprawdę przyzwoleniem na brak kompetencji i
wiedzy przez osoby, które tę działalność wykonują.

--------
krótko mówiąc - koniec pewnej epoki
Może to i lepiej

jeep
Edytor zaawansowany
  • duru79 10.12.09, 14:35
    A ja jestem za zniesieniem licencji pośrednika i za swobodą gospodarczą.

    Swoboda a nie ograniczenia, to nie jakieś zamknięte środowisko.

    Jeżeli związki zrzeszające chcą pomóc to niech działają nad opinią o zawodzie a
    nie pilnujecie swoich stołków.
  • zegmarek 10.12.09, 14:52
    To jakieś totalne nie zrozumienie pojęcia licencja.
    Licencja to nie koncesja . To dokument potwierdzający uprawnienia do wykonywania
    zawodu. Tu nie ma jakiś ograniczeń ilościowych . Jedyne ograniczenie to
    konieczność wykazania się wiedzą.
    A tak na marginesie to losy licencji są mi obojętne. Uprawiałem ten zawód przed
    epoką licencji , w czasie jej obowiązywania i będę wykonywał nawet w przypadku
    zniesienia.



    Marek Obtułowicz
  • duru79 10.12.09, 15:42
    Tak, ale posiadając wiedzę i nie posiadając licencji to nie masz po co wchodzić
    w ten rynek. Jeżeli masz kontakty i chciałbyś prowadzić działalności gospodarczą
    (czytaj buro pośrednictwa) to bez licencji nie ma to sensu.

    W taki sposób zamykamy ten rynek.

    I tak jak mówisz czy posiadasz czy też nie posiadasz licencji i tak to będziesz
    robił, więc do czego jest ta licencja?

    Czy po to aby głównie organizować szkolenia, egzaminy, szkoły zarabiać na
    stażystach?

    Wolał bym zmienić rynek który opierał by się na konkretnych zasadach szczególnie
    czytelnych dla naszych klientów.
  • jeepwdyzlu 10.12.09, 16:19
    coraz więcej pośredników ma mieszane uczucia w kwestiach
    licencjonowania zawodu...
    Ja za licencjami płakac nie będę. Skończą sie gigantyczne lody które
    kręcą panowie z federacji, kretyńskie szkolenia, prowizyjki od
    ubezpieczeń, fikcyjne procedury, legitymacje, odznaki i inne
    dyrdymały..
    Tylu tam geniuszy a podstawowych zapisów ustawy obronic nie
    potrafią... Jakie to prawdziwie polskie. Nie pobierania pieniędzy od
    kupującego nie potarfiliśmy wprowadzić, tolerowaliśmy burdel (np w
    Warszawie) - no to się doczekaliśmy.
    Płakać nie będę
    jeep
  • duru79 10.12.09, 17:07
    Nic dodać nic ująć.

    Czas skończyć z utrzymywaniem Panów Prezesów z różnego rodzaju stowarzyszeń do
    których i tak nikt nie ma zaufania.

    To tak jak z PZPN, beton się trzyma, no jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o
    kasę a nie dobro klientów.

  • zegmarek 10.12.09, 18:07
    Zasady są czytelne i nic tu nie zmieni licencja czy jej brak.
    Zapewne w jakiś mierze ucierpi bezpieczeństwo obrotu. Jednak obawa utraty
    uprawnień była swoistym wymuszaczem dobrej pracy . A te nieliczne kuchy nie są
    wykładnikiem pracy.
    Tak już na marginesie
    Kto posiadał wiedzę i był przedsiębiorczy , to bez problemu zdawał egzamin i
    otrzymywał licencję. Koszt ten i tak był niczym z kosztem założenia
    profesjonalnego biura i wypromowania go na rynku.

    Idę o zakład , że zniesienie licencji nie spowoduje lawinowego powstawania
    biur. Zapewne ujawni się tylko jakaś grupa firm do tej pory krzakowych.
    Marek Obtułowicz
  • decort 10.12.09, 21:48
    wiecie co? - to jakaś bzdura, jeśli nie będzie dodatkowych rozporządzeń, a jak
    wiadomo nasz minister, główny nasz zwierzchnik, jest wyjątkowo powolny w
    wydawaniu takowych. Licencje (nasze) nie mają w Polsce nic wspólnego ze swobodą
    prowadzenia działalności. Licencje chcą zamienić na uprawnienia zawodowe - dla
    mnie bez różnicy. Poza tym propozycja by ubezpieczeni nadal pozostali
    poszczególni pośrednicy, a nie biura, w tym kontekście to już kosmiczna bzdura
    (a bez kontekstu też bzdura). Nie widzę zmiany jakości, ale ostatnio bywam tępy
    w pewnych rzeczach.
    Jestem ogólnie przeciwny licencjom, ale w tym przypadku po prostu nie widzę
    zmiany jakościowej.
  • edimerc 10.12.09, 21:36
    Zniesienie licencji niewiele zmieni. Standardy zawodowe powszechnie
    byly łamane, przynajmniej w Warszawie (znany artykuł wszystkim to
    pokazał). Zresztą te standardy były wydumane, nie przystające do
    sytuacji rynkowej, np. idiotyczne zapisy o obowiązku pobierania
    prowizji od obu stron. Firmowanie licencją było do kupienia prawie
    jawnie, wiele agencji nawet tego listka figowego nie miało.
    Federacja w praktyce z tym nie walczyła, o klientów dbał głównie
    UOKiK, a jeśli w swoich działaniach przesadzał to m.in. dlatego że
    samo środowisko nie eliminowało nagannych zachowań.
    Pewnie że pojawi się jeszcze więcej żarłocznego i bezczelnego
    planktonu. I to już ostatecznie dobije ten zawód. W dobie
    powszechnego internetu pośrednik nie jest już potrzebny. Zaniknie
    tak jak maszynopisanie, repasacja pończoch czy bednarstwo.
  • duru79 10.12.09, 21:57
    Mam takie pytanie z innej beczki czym się ty zajmujesz?

    I co ci takiego zrobili pośrednicy?

    Bo jak widzę to wkładasz wszystkich do jednej beczki a tak nie jest.
  • cynicznie_ironiczny 10.12.09, 22:37
    duru79 napisał:

    > Mam takie pytanie z innej beczki czym się ty zajmujesz?
    >
    > I co ci takiego zrobili pośrednicy?
    >
    > Bo jak widzę to wkładasz wszystkich do jednej beczki a tak nie
    jest.

    Nomen omen - jeżdżeniem na rowerze!
    Mimo, że jestem bardzo niechętny praktykom pośredników (nie im
    samym - personalnie), to sądzę, że ich profesja spokojnie przetrwa.
    Przydają się przy, np. , szukaniu obiektów użytkowych - sam ,
    wielokrotnie korzystałem ( i nawet aktualnie korzystam).
    Oni tylko tak bardzo wq...ją ludzi, którzy z największym
    wysiłkiem "szarpią się" na mieszkanie - dom, a te "wesołki" (vide
    w/w artykuł) każą płacić obu stronom 2,9% + VAT, bo.... tak!
    Czytanie postów "jeepa" i "zeg(m)arka" bywa pouczające... Ukazuje
    róznice między kimś , kto chciałby "cośtam" uelastycznić,
    a "betonem" ("rynkowo aroganckim").
    Uogólnienia są, rzeczywiście, nie na miejscu. Kilka lat temu
    musiałem skorzystać z usług w-wskiej agencji "Drągowski" - no
    przecież znanej! Agentka, pokazująca mi trzy mieszkania, była
    przesympatyczna, zaangażowana, super!
    Doszło do umowy i w biurze formalności załatwialiśmy już z inną
    panią. Wstrętną, arogancką, nawet chwilami bezczelną babą.
    Niby wszystko ok. , ale niesmak pozostał...
    Jej wywyższania się absolutnie nic nie usprawiedliwiało! Właściciel
    zapłacił prowizję (gotówką), ja zapłaciłem 2 raty najmu (gotówką -
    kaucja). Czułem sie jednak jak intruz i śmieć zajmujący czas pracy
    szanownej firmy....
    Myślę jednak, że dobrzy spokojnie przetrwają i będą mieli z
    czego żyć.
  • duru79 10.12.09, 23:29
    W tym kraju można mieć zastrzeżenia praktycznie do każdego zawodu, w każdym
    środowisku znajdzie się jakaś zakała.

    Winę ponoszą i pośrednicy ale również klienci. Czasem czegoś nie pojmują więc
    aby się wyżyć to szkalują.

    Ja na swoją reputację ciężko pracowałem i pracuję, utrzymuję moim zdaniem
    wysokie standardy i tego się trzymam.

    Pracuję w niesławnej Warszawie, i powiem Ci że prowizją 2.9% netto to lekka
    przesada i ja od kliku lat pracuję na prowizji 2% netto i przy nieruchomościach
    powyżej 1 miliona to schodzę niżej jeżeli klient tego wymaga.

    Gdyby było tak, że każdy pracuje na umowie na wyłączność pracował bym na stałej
    prowizji 1,7 % netto od strony sprzedającego. Przy takich umowach mam pewność że
    zarobię obecnie przy tej konkurencji i sytuacji na rynku nie ma możliwość tak
    aby brać tylko z jednej strony.

    Jeżeli sprzedajesz kilka nieruchomości na miesiąc jest super, ale obecnie możesz
    sprzedać jedną nieruchomość na 3 miesiące i co wtedy?

    ZUS nie poczeka.
  • jeepwdyzlu 11.12.09, 09:01
    Doszło do umowy i w biurze formalności załatwialiśmy już z inną
    panią. Wstrętną, arogancką, nawet chwilami bezczelną babą.
    Niby wszystko ok. , ale niesmak pozostał...
    ----------------
    Imeininy, przyjęcie, grono przyjaciół, wódeczka...
    Następny dzień - gospodarz dzwoni do przyjaciela - gościa z
    informacją, że zginęło mu 2.000 zł (leżało na biurku) i czy on o
    czymś nie wie - czy sam nie wziął - bo jest w gronie podejrzanych...
    Deklikwent zaprzeczył, oczywiście bardzo się zdenerwował. Dzwoni po
    jakmiś czasie - mówi - słuchaj - przestałeś do mnie dzwonić -
    naprawdę myślisz, że Ci ukradłem pieniądze?
    Nie - odpowiada gospodarz - pieniądze nie leżały na biurku tylko
    były w portfelu.
    O! - czyli wszystko jasne?
    -No niby tak - odpowiada gospodarz - ale wiesz - nie dzwonię, bo
    niesmak pozostał....


    jeep
  • zegmarek 11.12.09, 09:09
    Nie bardzo rozumiem , skąd pomysł 0 betonie.
    Oczywiście ,że nie zgadzam się w wielu sprawa z JEPPEM . Razi mnie , jego stałe
    podkreślanie ,że inni pośrednicy są be a tylko on jeden jest godny tego zawodu.
    W swoich wypowiedziach staram się być obiektywny. Trudno jednak przyklaskiwać
    każdej nagannej wypowiedzi . Przecież by zachować się profesjonalnie powinno się
    znać relację dwóch stron. W innym przypadku można tylko podpowiedzieć drogę
    ale na pewno nie komentować.
    Kiedy piszę o wysokości wynagrodzeń , to piszę o swoich wynagrodzeniach nie
    znaczy to ,że zabraniam komukolwiek stosować innych rozwiązań .

    Jeżeli to nazywasz betonem to zapewne zawsze będę betonem.
    A tak na marginesie to najlepszą ocenę wystawia mi fakt , że wtym zawodzie
    pracuję 17 lat . Widać klienci cenią beton.

    Z poważaniem
    Marek Obtułowicz
  • jeepwdyzlu 11.12.09, 09:15
    Wczoraj po południu otrzymaliśmy informację z Ministerstwa
    Gospodarki, w której Ministerstwo potwierdziło, iż trwają prace nad
    ustawą o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i
    przedsiębiorców. Cytując za Ministerstwem Gospodarki, „dokument
    został przekazany partnerom społecznym do prekonsultacji, które
    potrwają do końca 2009 roku”.

    Poprosiliśmy Ministerstwo o wyjaśnienie w jaki sposób zostali
    wybrani „partnerzy społeczni” oraz co oznaczają „prekonsultacje” i
    jaki niosą za sobą skutek.
    -----------------------
    konsultacje trwają :-)
    ale nie z nami
    nie wiem czy się śmiać czy płakać...
    jeep
  • monka1077 11.12.09, 10:00
    Nad czym my płaczemy, w tej chwili zdobyć licencję jest bardzo
    prosto, spójrzmy na cyfry, do końca bodajrze 2007 roku wydano 7000
    licencji ( były egzaminy) teraz mamy 2009 rok w ciąg dwóch lat
    liczba licencji się podwoiła, o czym to świadczy? ano o tym że
    wystarczy odbębnić podyplomówkę ( czyt. zapłacić) i zapisać się na
    warsztaty ( czyt. zapłacić)i już........ Zatrudniam osobę po właśnie
    takim trybie nadania licencji, i wiecie co , poziom wiedzy jest
    zastraszający.Licencje to fikcja,przynajmniej fikcja w myśl tego że
    brońmy ich bo to weryfikacja wiedzy, a gó... prawda,na licencjach
    najlepiej wychodzą stowarzyszenia-poczynając od kursów,praktyk po
    złapanie później takiego delikwenta na
    składki,szkolenia,ubezpieczenia.
    A najbardziej wkurza mnie to że stowarzyszenia przypominają sobie o
    nas
    " zwykłach pośrednikach" kiedy im się grunt pod nogami wali,i kiedy
    trzeba chronić ich stołki.
  • jeepwdyzlu 11.12.09, 12:11
    nie nie płaczemy
    wymieniamy sie poglądami...
    jeep
  • duru79 11.12.09, 13:05
    Stanowczo zgadzam się z monka1077, ponieważ w dniu dzisiejszym licencja nie
    gwarantuje profesjonalnej i rzetelnej obsługi.

    Strach przed zniesieniem licencji tylko odczuwają stowarzyszenia itp. bo co
    stracą kasę? Dokładnie !!!

    7000 tys. wydanych licencji to set tysięcy zarobionych pieniędzy przez szefów
    stowarzyszeń.

    Organizują szkolenia tylko co one dają?

    Wejdźmy na galerię zjazdów integracyjnych i rzekomych szkoleń? Kto bywa na tych
    szkoleniach? średnia wieku 50-60 lat(gdzie ci wszyscy młodzi licencjonowani
    pośrednicy którzy pracują w biurach pośrednictwa). Zbiór osób które trzymają się
    kurczowo stanowisk i odzywają się w momencie możliwości utraty stanowisk i pensji:)

    Dajcie swobodę a pracujcie w stowarzyszeniach nad poprawą standardów.
    Nie krzyczcie tylko róbcie, nie blokujcie tylko dajcie się rozwijać!!!

    Poruszano też kwestię konkurencji, jest mało realne wzrost biur pośrednictwa,
    ponieważ otwarcie biura kosztuje, Budowa samej bazy to wydatek kilku tyięcy
    złotych, więc nie ma obawy:)

    W Warszawie na fali bumu otwierano biuro za biurem, jak jest ciężko na rynku
    prez światowy kryzys, masę biur zamkneło swoje podowje.

    W dobie internetu nierzetelni pośrednicy zostaną samoistnie wykorzenieni na
    rynku utrzymają się jedynie profesjonaliści.

    Czy można się z tym nie zgodzić?
  • jeepwdyzlu 11.12.09, 13:26
    Czy można się z tym nie zgodzić?

    -------
    nie
    nic dodac nic ująć

    koniec pewnej epoki
    epoki ułudy zamknięcia korporacji i kontroli napływu do niej nowych
    ludzi
    w dodatku - środowisko wpadło w marazm, nie potrafiło eliminowac
    czarnych owiec i przymykało oko na ewidentne skandale (patrz jakość
    pracy maklerów większości biur np w Warszawie)

    Powiem więcej - nadszedł czas dla profesjonalistów
    Jeśli jeszcze obniżymy wynagrodzenia ... :-)
    jeep
  • duru79 11.12.09, 16:37
    Już tak nie najeżdżajmy na Warszawę, trzeba wiedzieć z kim można współpracować a
    z kim nie. Ja poruszam się na tym rynku i klienci nie narzekają, tylko ja
    trzymam standardy cenowe i obsługi.

    Wiem z jaką agencją można rozmawiać a która to jedna wielka porażka.

  • jeepwdyzlu 12.12.09, 19:26
    To nie o to chodzi że Ty się poruszasz i Ty wiesz.
    Klienci nie wiedzą
    a środowisko toleruje skandaliczne praktyki - co rzutowałi rzutuje na całą branżę..

    No to mamy to co mamy
    jeep
  • ap390 13.12.09, 22:28
    ok, znieśmy licencje, studia - po co komu? Dlaczego w urzędach
    potrzebuja ludzi ze studiami, dlaczego? Bo posiadają konkretną
    wiedzę? Stwórzmy równe szanse dla wszystkich, dlaczego osoba, która
    skończy edukację na poziomie gimnazjum nie może pracować w urzędzie,
    nie może być lekarzem, czy nauczycielem. Studiując nabijają kasę
    uczelniom po co nam to wszystko !
  • duru79 14.12.09, 23:33
    Czytaliście nowe wezwanie do obrony stołków? Stary beton boi się utraty swoich
    profitów, i przez rozsyłani takich wiadomości myśli że spowoduje narodowy zryw:)

    Żenada

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka