Dodaj do ulubionych

Pawlak kopnął nas w dupę. Może miał rację?

17.03.10, 10:15
Komunikat nr 7



Otrzymaliśmy z Ministerstwa Gospodarki do konsultacji nowy tekst
projektu ustawy datowany na 8. 03.2010 rok „o ograniczaniu barier
administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców”.



Słuszne były nasze wcześniejsze protesty co do zamiarów likwidacji
zawodu pośrednika w obrocie nieruchomościami. Tak
zwane „prekonsultacje” poprzedziły tekst projektu, który zgodnie z
informacją MG wchodzi do uzgodnień międzyresortowych. Ministerstwo
nadal chce bezwzględnie zlikwidować licencje pośredników w obrocie
nieruchomościami i pozostało głuche na argumenty środowiska.

Proponowany projekt nie jest projektem realnej naprawy gospodarki a
jest ideologicznym wyrazem rewolucyjnego zapału niezorientowanych w
materii prawnej polityków. Rozwiązania dla rynku nieruchomości są
wzorcowym przykładem bałaganu myślowego. Zaproponowane zapisy są
wewnętrznie sprzeczne. Źle to wróży całej ustawie.

Znamienny jest brak szacunku Ministerstwa wobec środowiska rynku
nieruchomości - wobec obywateli, którzy ustawowo zostali przymuszeni
do zdobywania uprawnień aby wykonywać wybrany zawód. Około 15
tysięcy obywateli naszego kraju razem wydało na uprawnienia zawodowe
pośredników sumę ponad 100 milionów złotych. Uzasadnienie do
projektu w zakresie rynku nieruchomości obraża ciężko pracujących
specjalistów. Oto fragmenty uzasadnienia:



„Wykonywanie czynności zmierzających do zawarcia umów sprzedaży,
najmu lub dzierżawy nieruchomości nie wymaga szczególnych
kwalifikacji zawodowych. Każdy przedsiębiorca funkcjonujący w
obrocie gospodarczym posiada podstawowe umiejętności, którymi musi
wykazać się pośrednik np.: sprawne przeprowadzanie transakcji,
korzystanie z rejestrów i ewidencji, prezentacja ofert.
Najważniejsze z punktu widzenia konsumenta umowy, przy których
zawieraniu może uczestniczyć pośrednik to umowy sprzedaży
nieruchomości – jednak należy zauważyć, iż prawidłowość takiej umowy
poświadcza notariusz, a nie pośrednik i de facto na notariusza
nałożony jest ciężar odpowiedzialności za rzetelność transakcji
(sprawdzenie ksiąg wieczystych etc.). W praktyce pośrednictwo
ogranicza się do przedstawienia np. oferty sprzedaży nieruchomości
bez uprzednich oględzin i sprawdzenia stanu prawnego nieruchomości.
Większość biur i agencji nieruchomości nie zatrudnia osób
posiadających licencje zawodowe (na rynku działają biura
niezatrudniające licencjonowanych pośredników, bądź zatrudniające
takiego pośrednika na kilkanaście oddziałów). 70% transakcji
sprzedaży nieruchomości dokonywanych jest poza pośrednikami. Wysoki
poziom prowizji pobieranych przez pośredników od obydwu stron
transakcji jest odwrotnie proporcjonalny do jakości i rzetelności
świadczonych przez nich usług (średnia w przypadku umów sprzedaży
wynosi 7% wartości transakcji, w przypadku umów najmu to wysokość
miesięcznego czynszu).



Więcej (tekst ustawy uzasadnienie ) znajdziecie Państwo pod adresem
bip.mg.gov.pl/Projektowane+akty+normatywne/Dzialalnosc+gospodarcza/.


mój kometarz:
to koniec licencji czy się nam to podoba czy nie
dla rynku - to zła wiadomość, bo standard obsługi Klientów jeszcze
się pogorszy..
Niemniej - w ocenie ministra jest sporo gorzkiej prawdy. Kto bez
winy - niech rzuca kamieniem...
jeep

Obserwuj wątek
    • al_gon Re: Pawlak kopnął nas w dupę. Może miał rację? 17.03.10, 10:38
      Pawlak, wydawało by się, mądry człowiek a pierdoły społeczeństwu wciska. Ci co
      mają licencje, a jest nas większość, zrzesza się w licencjonowanych mlsach a ci
      co jej nie maja to będą musieli słono zapłacić aby w nich być. Zawód ten zamknie
      się całkowicie na nowych. Takie mam przekonanie.

      Aczkolwiek ma on sporo racji, bo kazdy potrafi przegladac rejestry i ewidencje.
      Ale co z tego cze potrafie otworzyc ksiazke i ja przejrzec jak nie mam zielonego
      pojecia co w niej pisze itp.?

    • ksedor Re: Pawlak kopnął nas w dupę. Może miał rację? 17.03.10, 18:15
      Mam nadzieję, że ta ustawa przejdzie a licencje nie będą wymagane,
      rozwiąże to moje problemy z pracownicą która ma licencję i niby
      powinna wiedzieć o co chodzi w tym całym pośrednictwie a praktyka
      pokazuje, że ma problem z wypisaniem wniosku do KW i gdzie wogóle
      wydają odpisy... jakie są wymagane dokumenty przy sprzedaży
      mieszkania i wiele innych banalnych pytań... jak ona zdobyła tą
      licencję to nie wiem... nadmienię iż referencje miała wspaniałe.
      Pracowała w znanych agencjach, przed zatrudnieniem oczywiście
      dzwoniłam do jej byłych pracodawców i padały same pochwały pod jej
      adresem. Nie rozumiem co ona tam robiła skora nie zna podstaw...
      Dodam jeszcze, iż ja jako przedsiębiorca nie posiadam licencji,
      byłam zmuszona zatrudnić pośrednika z licencją i po co? Chyba tylko
      po to żeby robić za nią robotę... Oby ta ustawa przeszła jak
      najszybciej!
      Odnośnie Pośredników z licencją, ukończyliście kursy, szkoły, to
      czego sę nauczyliście to Wasze, nikt nie będzie kazał Wam wyrzucać
      licencji do kosza, przynajmniej nie będzie trzeba jezdzić na te "
      durne" przymusowe szkolenia, będzie wybór chcesz się szkolić i być
      specjalistą, profesjonalistą to się ucz... a jak nie to nie... Rynek
      zweryfikuje...

      jkrak napisał
      nic tylko domagać sie od ministerstwa wzrotu za licencje ...i być
      może nawet studia podyplomowe , praktyki ...

      a czy ten który wydał kasę np na studia prawnicze, zdobył jakieś
      licencje a dzisiaj kopie rowy to otrzymuje zwrot kosztów? To czego
      się nauczyłeś to Twoje nikt Ci tego nie zabierze.

      Pośrednicy z licencją, głowa do góry... i tak jesteście przynajmniej
      trzy kroki do przodu od tych bez licencji, nasze społeczeństwo lubi
      samych specjalistów i profesjonalistów lecz nie lubi płacić za
      profesjonalizm... a za brak profesjonalizmu idzie do sądu...
      Niestety to my Polacy!!!



      • jkrak Re: Pawlak kopnął nas w dupę. Może miał rację? 17.03.10, 21:36
        generalnie i tak nas nie kochają , wiekrzosc prywatnych ogłoszeń ma
        adnotacje bez pośredników a te które nie maja te adnotacji to tylko
        dlatego że sprzedający nie zauważyl że trzeba zaznaczyć okienko ;o)
        uważam że pośrednictwo zniszczyli właściciele i poniekąd starzy
        pośrednicy zasiedzili w realjach komunizmu i kasty a'la
        prawniczej ...wydawało im sie że maja monopol na uszcześliwianie za
        grybą kase klientów .zatrudniane masy tzw asystenów z rotacją fomuły
        1 powodowało wypaczenie profesionalnego podejscia do indywidualnego
        klienta ,,,liczenie tylko na łut szcześcia i statystyke im wiecej
        asystenów tym wiecej ogloszen i może ktoś sie złapie ..stad mamy
        kopiowanie , olewactwo itp ..coż wymagać od kogoś 20-paroletniego co
        sie zalapal bez wiedzy i doswiadczenia do takiej pracy ze chce
        zarobic ...wina jest tego co go do tego przymusil i mu pozwolil na
        to by ta praca pod " jego kierunkiem " zeszla na psy , w koncu on i
        tak za 2-4 miesiace zmieni prace na inna . i jaki efekt tego mamy ze
        dzis dzwonie do klientki w sprawie zamieszczonego ogloszenia i
        dostaje wyklad ze pokaze mi mieszkanie tak jak jej mówila pani z
        innej agencji ze przyprowadzi klienta spisze chwile przed umowe ...a
        zdjecia to kiedys tam dawala i bym sobie je odnalazl i
        obejrzal ....to mamy efekty czego uczą klienta , jeszcze chwila to
        ja bede traktowany podejrzanie ...bo chce troche inaczej to robic ;o)
      • decort Re: Pawlak kopnął nas w dupę. Może miał rację? 17.03.10, 22:23
        No, cóż. Bywa. Mój kumpel pracuje w Min. Gospodarki - Urzędnik. Mówi, że takiego
        burdelu w życiu nie widział, ale od kolegów z innych ministerstw ma podobne
        dane. Tam nikt nie zajmuje się tym czym powinien i co ma na tabliczce. Fachowców
        z danej dziedziny w poszczególnych departamentach jest po 1-2 osoby, i one
        "kwaszą atmosferę" pozostałym, oraz nikt z ich zdaniem się nie liczy.
        Przekładają papiery, piją kawę, jedzą ciastka i ogólnie są bardzo zadowoleni. Na
        podkomisjach sejmowych, ustawotwórczych, na których z obowiązku bywa - posłowie
        ziewają, czytają gazety, nauczyciel biologii decyduje o np. sprawach paliwowych.
        I cud boski, że to państwo w ogóle funkcjonuje.
    • lic_po Re: Pawlak kopnął nas w dupę. Może miał rację? 18.03.10, 09:47
      "> „Wykonywanie czynności zmierzających do zawarcia umów sprzedaży,
      > najmu lub dzierżawy nieruchomości nie wymaga szczególnych
      > kwalifikacji zawodowych. "
      ZGADZA SIĘ

      Każdy przedsiębiorca funkcjonujący w
      > obrocie gospodarczym posiada podstawowe umiejętności, którymi musi
      > wykazać się pośrednik np.: sprawne przeprowadzanie transakcji,
      > korzystanie z rejestrów i ewidencji, prezentacja ofert.
      ZGADZA SIĘ

      > Najważniejsze z punktu widzenia konsumenta umowy, przy których
      > zawieraniu może uczestniczyć pośrednik to umowy sprzedaży
      > nieruchomości – jednak należy zauważyć, iż prawidłowość takiej
      umowy
      > poświadcza notariusz, a nie pośrednik i de facto na notariusza
      > nałożony jest ciężar odpowiedzialności za rzetelność transakcji
      > (sprawdzenie ksiąg wieczystych etc.).
      ZGADZA SIĘ

      W praktyce pośrednictwo
      > ogranicza się do przedstawienia np. oferty sprzedaży nieruchomości
      > bez uprzednich oględzin i sprawdzenia stanu prawnego
      nieruchomości.
      ZGADZA SIĘ


      > Większość biur i agencji nieruchomości nie zatrudnia osób
      > posiadających licencje zawodowe (na rynku działają biura
      > niezatrudniające licencjonowanych pośredników, bądź zatrudniające
      > takiego pośrednika na kilkanaście oddziałów).
      ZGADZA SIĘ


      70% transakcji
      > sprzedaży nieruchomości dokonywanych jest poza pośrednikami.
      PEWNO SIĘ ZGADZA

      Wysoki
      > poziom prowizji pobieranych przez pośredników od obydwu stron
      > transakcji jest odwrotnie proporcjonalny do jakości i rzetelności
      > świadczonych przez nich usług
      DEMAGOGIA. POZIOM USŁUG JEST PODOBNY, NIEZALEŻNIE OD WYSOKOŚCI
      PROWIZJI

      niestety, szanowni państwo pośrednicy, same prawdy ktoś tam w tym
      ministerstwie napisał, czy nam się to podoba czy nie. zawod
      pośrednika w obecnej formie prędzej czy później zniknie. raczej
      prędzej.
        • al_gon Re: Pawlak kopnął nas w dupę. Może miał rację? 18.03.10, 13:13
          W Polsce każdy wie najlepiej. Wg Pawlaka każdy sprzedawca obuwia, marchewki,
          instalator sanitarny, grajek weselny, mechanik samochodowy czy sprzedawca gazet
          wie jak czytać np księgi wieczyste itp.

          Ja mu gratuluje poczucia humoru. I żeby nie było, że się bezpodstawnie czepiam
          ale od wczoraj skontaktowałem ze swoimi przyjaciółmi/znajomymi prowadzącymi
          swoje interesy. Tylko sprzedawca warzyw wiedział "jak czytać kw" ale to dlatego,
          ze akurat na dniach dostał zawiadomienie z sądu o wpisie go jako właściciela. A
          dokładnie wydawało mu się, że wiedział bo już mi zapowiedział, że wpadnie do
          mnie z odpisem zebym na niego zerknął.

          Takze gratuluję Panu Pawlakowi poczucia humoru.

        • lic_po Re: Pawlak kopnął nas w dupę. Może miał rację? 18.03.10, 13:43
          jkrak napisał:

          > pewnie i prawda ....tylko z czystej ciekawosci spytam ....czy W
          UE ,
          > USA , sa niemoty że też tego sami nie potrtafia robić ..a jednak
          ten
          > zawód jest i ma sei dobrze lub bardzo dobrze ?


          zgadza się. sęk w tym, że mu mentalnie nigdy nie będziemy w UE, nie
          mówiąc już o USA. Polak wszystko wie najlepiej, sam najlepiej się
          zna, jest najlepszym prawnikiem , lekarzem, budowlańcem, politykiem
          czy pośrednikiem (branża nieważna).
          Ja nie krytykuję takiej postawy, ponieważ wiem że sam taki jestem.
          WIele razy przyłapuję się na myśli, że ja to bym zrobił lepiej, albo
          że ten to się nie narobił, a zarobił. Jak coś chcę kupić to szukam
          jak najlepszego za najtańsze. Szukam też w necie, najlepiej prosto
          od producenta bo może uda się taniej niż w sklepie obok. Tacy po
          prostu jesteśmy. Nic na to nie poradzimy.
          • jkrak Re: Pawlak kopnął nas w dupę. Może miał rację? 18.03.10, 14:11
            dlatego długo będziemy biede pleść ...w mysl zasady ja nie dam
            zarobić tobie ty mnie ..umre zarobiony majac lat 60 ...niemcy ,
            anglicy żyja sobie lużno , zpesuje im sie piecyk wzywają
            majstra ,cos z pradem lektryk ..zyli tak przez 50 lat , mniejsze
            bezrobocie , szanują sie , maja czas na kawe , wino przy stoliku a
            polak ...lata i lata ...i tak nie dogoni, życie mu przez palce
            przechodzi
            • jeepwdyzlu jest wyjście 18.03.10, 15:40
              przesadzasz...
              ludzie korzystaja z fachowców
              od lat nic sam nie zrobiłem ani w aucie, ani w piecu gazowym, nie
              piszę sam pism procesowych, nie leczę się itd itp...

              Powiedzmy sobie koledzy prawdę:
              standardy pracy mamy niskie (pracujemy na umowach otwartych)
              a wynagrodzenia za wysokie...

              dlatego nas nie kochają...
              musimy przestac się uważać za elitę
              przyjąć do wiadomości, że musimy obniżyc stawki
              przestać wysyłać do miasta wiesniaków buraków czyli
              naszych "asystentów"...

              jeep
    • bezpocztyonline Re: Pawlak kopnął nas w dupę. Może miał rację? 18.03.10, 15:56
      jeepwdyzlu napisał:


      > „Wykonywanie czynności zmierzających do zawarcia umów sprzedaży,
      > najmu lub dzierżawy nieruchomości nie wymaga szczególnych
      > kwalifikacji zawodowych. Każdy przedsiębiorca funkcjonujący w
      > obrocie gospodarczym posiada podstawowe umiejętności, którymi musi
      > wykazać się pośrednik np.: sprawne przeprowadzanie transakcji,
      > korzystanie z rejestrów i ewidencji, prezentacja ofert.

      Przykład nr 1:
      wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35768,7656622,Wlasciciel_lombardu_bezprawnie_zabral_dom_rodzinie.html
      "Roman L. prowadzi niewielką firmę transportową. W 2002 roku chciał kupić nowe
      auto, ale bank odmówił pożyczki, gdyż zalegał m.in. ze składkami na ZUS. L.
      wpadł na pomysł, aby pożyczyć pieniądze, spłacić zadłużenie w ZUS, a potem z
      czystym kontem ubiegać się o kredyt w banku. Wtedy z kredytu spłaciłby
      krótkoterminową pożyczkę zaciągniętą na spłatę ZUS i kupił auto.

      Poprzez pośrednika finansowego L. trafił do lombardu Roberta C. Umówili się, że
      ten pożyczy państwu L. 160 tys. zł, które spłacą po pół roku. Zastawem miały być
      dom, w którym mieszkali z czwórką dzieci, i 3,5 ha ziemi przy wrocławskim lotnisku.

      4 grudnia 2002 roku strony stawiły się u notariusza. Wtedy właściciel lombardu
      zaproponował, aby zamiast wpisu na hipotece nieruchomości pożyczający podpisali
      umowę przewłaszczenia nieruchomości, w myśl której, jeśli nie spłacą pożyczki,
      pożyczkodawca stanie się właścicielem domu i gruntu. Robert C. argumentował, że
      tak będzie szybciej. Roman L., widząc pieniądze na stole, zgodził się i
      podpisał. Państwo L. zaczęli zgodnie z umową spłacać odsetki - 12 tys. zł
      miesięcznie. W sumie 54 tys. zł.

      Jednak gdy L. chciał wziąć kredyt, Robert C. jako nowy właściciel nieruchomości
      (zgodnie z umową przewłaszczenia) nie zgodził się na obciążenie jej hipoteki.
      Bank nie udzielił więc kredytu, a małżeństwo nie miało z czego spłacić pożyczki
      zaciągniętej w lombardzie.

      Gdy 4 czerwca 2003 roku minął termin spłaty, Robert C. uznał, że pożyczkobiorcy
      nie wywiązali się z umowy, więc zgodnie z nią jest teraz właścicielem
      nieruchomości. A ponieważ Roman L. z rodziną nie chcieli sami opuścić domu,
      wszczął postępowanie egzekucyjne.
      Rankiem 18 października 2007 roku pod dom L. przy ul. Rakietowej podjechała
      ciężarówka. Komornik spakował na nią ich rzeczy. - Nie mieliśmy się gdzie
      podziać - opowiada ze łzami Danuta L. - Dwie noce spaliśmy w aucie na stacji
      benzynowej, a dzieci po znajomych. Do dziś wynajmujemy mieszkanie, a nasz dom
      stoi pusty, ograbiony. Ten człowiek doprowadził go do ruiny.

      Małżeństwo starało się sądownie unieważnić umowy pożyczki i przewłaszczenia
      nieruchomości. Ale bezskutecznie."



      > Najważniejsze z punktu widzenia konsumenta umowy, przy których
      > zawieraniu może uczestniczyć pośrednik to umowy sprzedaży
      > nieruchomości – jednak należy zauważyć, iż prawidłowość takiej umowy
      > poświadcza notariusz, a nie pośrednik i de facto na notariusza
      > nałożony jest ciężar odpowiedzialności za rzetelność transakcji
      > (sprawdzenie ksiąg wieczystych etc.).

      Bo na pośrednika oczywiście nie :D To ciekawe za co te skargi do KOZ-y klienci
      ślą? Za co te odszkodowania z ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej? I po
      co te ubezpieczenia? Tego pan minister nie napisał?


      > W praktyce pośrednictwo
      > ogranicza się do przedstawienia np. oferty sprzedaży nieruchomości
      > bez uprzednich oględzin i sprawdzenia stanu prawnego nieruchomości.

      Widać, że pan minister nie rusza się poza Warszawę, a i swoją wiedzę o świecie
      bierze li tylko z artykułów w prasie. Na podstawie artykułów w tej samej prasie
      można by uznać, że wykonywanie opieki rodzicielskiej nad dziećmi w praktyce
      ogranicza się do chlania wódy i zamykania dzieci w szafach.

      > Większość

      ?????

      > biur i agencji nieruchomości nie zatrudnia osób
      > posiadających licencje zawodowe

      ????????? Toż to zakrawa na sprawę karną! Jest stosowny przepis panie ministrze!


      > (na rynku działają biura
      > niezatrudniające licencjonowanych pośredników,

      No to "większość" czy "zdarzają się takie"?

      > bądź zatrudniające
      > takiego pośrednika na kilkanaście oddziałów).

      Panie ministrze, proszę szybko wykonać telefon do ministra infrastruktury!

      > 70% transakcji
      > sprzedaży nieruchomości dokonywanych jest poza pośrednikami.

      Możliwe, ale jaki z tego wniosek?

      70% chorych (grypa etc.) też się leczy domowymi sposobami. Czy to znaczy, że
      lekarze nie potrzebują posiadać stosownego wykształcenia i są niepotrzebni?

      > Wysoki

      ???

      Ciekawe, jaki poziom prowizji pan minister uważa za "wysoki"?
      2-3% to "wysoki poziom prowizji"?

      > poziom prowizji pobieranych przez pośredników od obydwu stron
      > transakcji jest odwrotnie proporcjonalny do jakości i rzetelności
      > świadczonych przez nich usług

      Przyznać się, Warszawiacy, kto źle obsłużył pana ministra!

      > (średnia w przypadku umów sprzedaży
      > wynosi 7% wartości transakcji

      ????? Koledzy pośrednicy, bierzecie "średnio" 7%???

      Nawet jakby zsumować obie strony transakcji, to mi wychodzi znaacznie miej.

      Na jakich to danych opierał się pan minister, że ustalił nam prowizję na 7%?
      Poproszę o statystyki, z góry dziękuję.

      >, w przypadku umów najmu to wysokość
      > miesięcznego czynszu).

      I to taka wielka kwota?

      Przy umowie najmu człowiek się naharuje tyle samo (prawie), co i przy sprzedaży.

      Za to strony mają pewność, że wszystko jest jasne i dopięte, obowiązki i prawa
      każdej ze stron znane, wynajmuje NAPRAWDĘ właściciel (a nie ktoś przypadkowy),
      pośrednik za strony myśli o wszystkim.


      Reasumując: kopnięcie będzie bolesne, bo skutki będą nieodwracalne lub trudno
      odwracalne.

      Ale zawiniło stowarzyszenie warszawskie, które nic nie robiło w sprawie dzikich
      "przedsiębiorstw usługowo-handlowych" działających na dziko pod szyldem "biura
      wynajmu mieszkań" czy "biura handlu nieruchomościami". Ktoś z warszawskich
      pośredników się tu chyba na tym forum złościł na warszawskie stowarzyszenie, że
      sprawę ignoruje i odmawia zainteresowania tym prokuratury.

      Dzikie warszawskie biura zepsuły skutecznie opinię nam wszystkim -
      licencjonowanym pośrednikom.
      • jeepwdyzlu nie masz racji 18.03.10, 16:50
        Reasumując: kopnięcie będzie bolesne, bo skutki będą nieodwracalne
        lub trudno
        odwracalne.

        Ale zawiniło stowarzyszenie warszawskie, które nic nie robiło w
        sprawie dzikich
        "przedsiębiorstw usługowo-handlowych" działających na dziko pod
        szyldem "biura
        wynajmu mieszkań" czy "biura handlu nieruchomościami". Ktoś z
        warszawskich
        pośredników się tu chyba na tym forum złościł na warszawskie
        stowarzyszenie, że
        sprawę ignoruje i odmawia zainteresowania tym prokuratury.

        Dzikie warszawskie biura zepsuły skutecznie opinię nam wszystkim -
        licencjonowanym pośrednikom.
        --------------------
        Nie
        To nie tylko warszawskie środowisko
        Wszyscy skrewiliśmy
        pfrn okazał sie maszynka do zarabiania pieniędzy, nikt warszawiaków
        nie wyciął w wyborach do władz..
        nikt nie reagował oburzeniem...

        co środowisko zrobiło do przestawienia pracy WYŁĄCZNIE na umowy z
        klauzula wyłączności?
        co zrobiliśmy, żeby zmienic sposób pracy maklerów?
        reagowaliście, gdy koledzy kradli ludziom zdjęcia?
        oferowali nieruchomosci bez umów?
        ile razy siedliście napisać skargę do KOZ widząc jak zlewane są
        interesy biednych naiwnych ludzi???

        bezpoczty szanuje Twoje wypowiedzi, ale....
        czytasz pismo pawlaka jak chcesz
        jest skandaliczne - ale niestety w większości prawdziwe. weź
        pracowników biur.. udajesz ze nie rozumiesz, że w biurze jest JEDEN
        pośrednik? taki jest wymóg ustawowy...

        Zbiegają się dwie sprawy: odwrócenie polityki rządu wobec zawodów
        regulowanych...
        Ale i nasze zaniedbania.. Więcej - juz to pisałem - zostalismy
        ukarani za arogancję.. Nie odebraniem licencji - to wg mnie nie ma
        żadnego znaczenia.. Jesteśmy ukarani upadkiem prestiżu naszego
        zawodu i odwróceniem się od nas dużej części Klientów...
        I to nie jest wina kolegów z Warszawy...
        jeep
        • jkrak Re: nie masz racji 18.03.10, 17:41
          fakt , nikt nas nie kocha
          bo i za co ? że ludzie slysza ze nie trzeba , podpiszemy umowe jak
          bedziemy miec klienta i idzie opinia w swiat ze tak sie robi , a
          prowizja ,nich sie pan nie martwi ..dopiszemy do ceny no i idzie
          swiat te same zdjecia rozne ceny ( opinia posrednik przycioł )
          moja opinia - całkowity zakaz zatrudninia nie posredników ,przy
          obecnym bo jeszcze nie zniesionym dostepie do licencji , jesli ktos
          zainteresowany bez problemu licencje dostanie , jest szansa ze po
          jakimś czasie poziom obsługi wzrosnie gdy oni nabedą doswiadczenie a
          niewatpliwy limit spowoduje ze albo powstanie specjalizacja albo
          zaczna w świadomosci pojawiac sie umowy na wylacznosc z wiekrza
          staranoscia wypromowania konkretnej oferty a nie tak jak
          teraz ...byle wiecej , siejemy jak karabin maszynowy , moze cos
          wpadnie ..do tego potrzebni naganiacze i mamy tego skutek ;o\
        • bezpocztyonline Re: nie masz racji 18.03.10, 18:25
          jeepwdyzlu napisał:


          > co zrobiliśmy, żeby zmienic sposób pracy maklerów?

          Nie wiem, jak tam u was w Warszawie, u nas w terenie wystarczy wykonać telefon
          do odpowiedzialnego pośrednika.

          Moi asystenci zresztą są uczeni i kontrolowani, bo ich praca (i wiedza) rzutuje
          na moją markę i postrzeganie mojego biura.

          Jednak odnoszę wrażenie, że w ogromnej większości biur na moim terenie osoby
          obsługujące poszczególne oferty (asystenci pośredników = maklerzy = agenci)
          znają i stan prawny i stan faktyczny nieruchomości. CZASAMI nie rozumieją
          pewnych zawiłości prawnych, ale nawet jeśli, to od tego przecież jest
          odpowiedzialny za nich pośrednik.


          > reagowaliście, gdy koledzy kradli ludziom zdjęcia?

          W sensie formalnej skargi? Nie. Jak na razie zawsze wystarczył telefon do
          pośrednika, którego pracownik zdjęcia ukradł. Z reguły bywają to pracownicy
          którzy krótko pracują (jeśli nie odeszli wcześniej, to znikają niedługo po
          wykryciu kradzieży).

          > oferowali nieruchomosci bez umów?

          Nooo, nie, ale wątpię, bym się tym faktycznie spotykała.
          Nie sądzę, by oferowanie nieruchomości bez umowy było faktycznie nagminne.
          Inaczej mógłby się taki pośrednik wyłożyć przy współpracy z innymi biurami, a
          taka współpraca u nas w terenie jest czymś normalnym. U was w Warszawie trochę z
          tym chyba trudniej.

          > ile razy siedliście napisać skargę do KOZ widząc jak zlewane są
          > interesy biednych naiwnych ludzi???

          Nie pisuję skarg do KOZ na innych pośredników. Po prostu staram się uważniej w
          razie czego z nimi współpracować, jeśli widzę, że czegoś nie dopilnowują, lub
          starają się ukryć. To w końcu ja jestem od pilnowania interesów moich klientów.
          Ale też od dopilnowania bezpieczeństwa transakcji.
          • jkrak Re: nie masz racji 18.03.10, 20:15
            ;o)) haha ....ja nie , my nie ...czyli ufoludki ;o) , tak teraz
            mysle że komornik chyba cieszy sie wiekrzą sympatią niż
            pośrednik ;o)) ..ciekwe skad taka krzywdząca opinia ,,,ech te
            pomówienia bezpodstawne ;o\
            pawlak ..kończ waść wstydu oszczedz ;o)
            kto bez winy niech pierwszy kamieniem ...haha
            • decort Re: nie masz racji 18.03.10, 22:34
              Nie, no zaraz z tym "nikt nas nie kocha ...." itp. Czyżby? Śmiem twierdzić, że
              wszyscy nas kochają. Ale... za darmo. Chyba zegmarek to poruszył. Tak jak m.in.
              lekarzy i prawników. Oficjalnie jesteśmy be, ale jak ktoś czegoś potrzebuje
              prywatnie, to z porady, opinii czy wyceny chętnie skorzysta. BEZPłATNIE.
              I owszem, Polacy znają się na wszystkim najlepiej. Tylko, kurczę, po co?
              Załóżmy, że jestem, i moi koledzy udzielający się na tym forum, najgorszymi
              pośrednikami na świecie /co możliwe :-)/, ale i tak będziemy bardziej
              kompetentni od Kowalskiego, poza tym to jest nasz zawód, my całymi dniami nie
              robimy niczego innego, tylko to. A Kowalski? Ma własną pracę, rodzinę, może
              jakieś hobby itp. Więc nawet zakładając, że jesteśmy beznadziejni zawsze
              będziemy lepsi od Kowalskiego, bardziej w temacie, możemy Kowalskiego odciążyć
              przynajmniej w sprzedawaniu/kupowaniu nieruchomości. Niektórzy z nas może mają
              kłopot z czytaniem dokumentów, ale: 1) jest to mniejszość - co się pewnie nieco
              zmieni po zniesieniu licencji, 2) mamy radców prawnych lub notariuszy, z którymi
              stale współpracujemy, którzy nam zawiłe kwestie wyjaśniają, oraz do dyspozycji
              pośredników którzy nie mają z tym kłopotów; 3) naszym głównym zadaniem jest
              handlowanie a nie udzielanie porad prawnych. I nie jest tak, że pośrednik nie
              ponosi żadnej odpowiedzialności i że na końcu i tak notariusz weryfikuje
              dokumenty. Fakt, że na końcu weryfikuje. Ale... pod tzw. należytą staranność
              (pośredników) można wszystko podciągnąć, tzn. klient może. Np. to, że pośrednik
              czegoś wcześniej nie sprawdził i wyszło dopiero przy umowie końcowej (podstawa
              do obniżenia lub pozbawienia pośrednika wynagrodzenia); doszło do transakcji -
              coś poszło nie tak - mamy pretensje do notariusza, ale w pierwszej kolejności do
              pośrednika, bo tego łatwiej "ugryźć"", prawda? Więc zdecydujcie się Państwo
              czego o nas oczekujecie.
    • jin18 Re: Pawlak kopnął nas w dupę. Może miał rację? 18.03.10, 22:41
      Moim zdaniem, tak jak jest teraz, jest źle ! Jesteśmy obrzucani
      błotem, opluwani i opadamy na samo dno w konwulsjach, próbując
      bronić się przed zasłużoną krytyką. Podnosząc, przy tym argumenty, o
      których słuszności, wydaje mi się tylko my jesteśmy przekonani.
      PARANOJA !
      Tak, mamy schizę, na punkcie własnej ważności ! To stan chorobowy.
      Otrząśnijmy się. Prawie wszystko, co zamyślili sobie nasi "ojcowie
      założyciele" - to dziś patologia - jest wypaczane w codziennej
      pracy!
      Postuluje, przyznajmy się sami przed sobą. Sprzedajemy na wolnym
      rynku swoje usługi, które wcale nie są skomplikowane i trudne do
      naśladowania. Cenę tych usług ustala rynek i nie ma znaczenia czy są
      licencje, czy ich nie będzie. Dla klienta tak naprawdę liczy się coś
      innego - marka firmy, zadowolenie znajomych, długość działania na
      lokalnym rynku itd. ( patrz podręcznik ekonomii ).
      POSTULUJĘ - sami dobrowolnie, poprośmy o likwidację licencji. One
      tak naprawdę przeszkadzają nam : INKWIZYCJA (KOZ, Sądy Koleżeńskie,
      Komisje Etyki), poronione Standardy, rozbudowane struktury
      Stowarzyszeń i Federacji dające utrzymanie działaczom, którzy
      zapomnieli jak wygląda praca pośrednika. No i super patent PFRN -
      masowa produkcja licencji, sprzedawanych dziś po kilka tysięcy
      złotych. Produkt/pośrednik od razu wymaga serwisu - szkoleń !
      Zrozumcie, tak dłużej już być nie może. To MATRIX - część ostatnia,
      scenariusz nie powstał jednak w Hollywood, tylko na Wisłą, lub Wartą
      - tytuł "Samounicestwienie".
        • decort Re: jin Twoja diagnoza 19.03.10, 21:33
          Tak, problem polega jednak na tym, że to wszystko nie zostanie zlikwidowane. A
          jedynie licencje. No, to jest pewna ulga, oczywiście. Ale ja przemyśliwam czyby
          np. celowo nie podpaść i utracić licencję? I być wreszcie wolnym przedsiębiorcą,
          na równi z innymi, bez żadnych kajdan, stowarzyszeń i KOZ nad sobą.
          • jin18 Re: jin Twoja diagnoza 20.03.10, 10:20
            Wiecie co, własnie uświadomiłem sobie, że nasza kochana Federacja -
            nie zabrała głosu w naszej "owiec" obronie. Ciekawe, dlaczego szkoda
            im papieru, czsu. A może oni wiedzą więcej od nas ? Hej może ktoś to
            czyta i oświeci mnie.
            • jkrak Re: jin Twoja diagnoza 20.03.10, 10:58
              oswiecam ....federacja zajeta jest kasowaniem ostatnich których
              naciagneła na kursy , szkolenia etc wszytko pod płaszczykiem
              szczególnej staraności ....o własny portfel ;o))
              co ma zabierać głos jak widzą że nie mają nic do powiedzenia ...inni
              politycy inne realja , stary pryk nie dogadał sie z "młodym"
              politykiem pawlakiem ;o)) w końcu jeżdzi hybrydą ...to gdzie mu
              skansen ;o) bedzie tłumaczył

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka