Dodaj do ulubionych

jaka prowizja w takiej sytuacji ???

27.04.10, 16:01
mam pytanie do doświadczonych pośredników...obecnie na rynku niestety często
jest tak,że prowizję płaci tylko Kupujący,a Sprzedający nie godzi się na
zapłacenie żadnej.Co w takiej sytuacji wpisać na umowie pośrednictwa w miejscu
wynagrodzenia? Jak wiadomo pośrednicy nie mogą pracować bez umów pośrednictwa
oraz bez wynagrodzenia...wpisujecie więc np. symboliczne 1.22zł brutto ?
proszę o opinie
Obserwuj wątek
      • decort Re: jaka prowizja w takiej sytuacji ??? 27.04.10, 22:03
        1 zł + vat? Sorry - musisz mieć taką ofertę? A kupujący Ci powie, że to
        sprzedający powinien płacić prowizję! I co wtedy? Zawsze i na całym świecie jest
        tak, że ostatecznie płaci kupujący, za wszystko. Ale prowizja sprzedającego
        powinna być wliczona w jego cenę. Jeśli nie chce się na to zgodzić to do widzenia.
          • jeepwdyzlu Re: jaka prowizja w takiej sytuacji ??? 04.05.10, 14:35
            Pewnie żyjemy w różnych światach, w tym który ja znam prowizje płaci
            tylko sprzedający.
            -------
            ale jesteś naiwny
            sprzedający UWZGLĘDNIŁ prowizje w cenie..
            Podobnie jak sprzedawca chleba VAT (płacisz go oddzielnie czy
            pozostawiasz tę kwestię piekarni? Nie - płaci piekarnia ale z
            Twoich - konsumenta pieniędzy... Bez obowiązku zapłaty vat
            kupowałbys chleb 7% taniej)

            i tak czy siak - ZAWSZE to płaci KUPUJĄCY
            decort ma 100% racji
            jeep
            • ernest31 Re: jaka prowizja w takiej sytuacji ??? 07.05.10, 10:35
              jeepwdyzlu napisał:

              > Pewnie żyjemy w różnych światach, w tym który ja znam prowizje płaci
              > tylko sprzedający.
              > -------
              > ale jesteś naiwny
              > sprzedający UWZGLĘDNIŁ prowizje w cenie..

              hm, można to różnie rozumieć, ja mam taką teorię:
              1) pomimo "uwzględnienia w cenie" jak piszesz, sprzedający musi
              zapłacić konkretną sumę maklerowi zawsze od ceny końcowej, co w każdym
              przypadku będzie "bolące" dla sprzedającego no bo o tę sumę mniej
              dostanie do ręki, innymi słowy, prowizja wcale nie jest w cenie
              b) w końcu o cenie decyduje jednak kupujący, wedle zasady: przedmiot
              jest tyle wart ile ktoś chce za nią zapłacić, nie musisz sprzedać ? ok,
              on nie musi kupić zważywszy, że podaż jest zawsze większa od popytu,

              nie podawaj ekstremalnych przykładów one nie świadczą nic albo prawie
              nic na rynku nieruchomości, to margines
              • ams70 Re: jaka prowizja w takiej sytuacji ??? 17.05.10, 21:54
                Sorry,ale chyba jeszcze mało wiesz o sprzedaży , albo jakoś opacznie
                ją rozumiesz.Jeżeli Sprzedający płaci prowizję , to zawsze przy
                negocjacji ceny bierze pod uwagę ile musi zapłacić do biura i ile mu
                zostanie i poniżej pewnej ceny nie bedzie schodził.Jakakolwiek cena
                by to nie była zawsze prowizja w tej cenie będzie wliczona , wię
                kupujący zawsze ją zapłaci.Może lepiej żeby płacił świadomie .
                • ernest31 Re: jaka prowizja w takiej sytuacji ??? 28.05.10, 11:12
                  ams70 napisał:

                  > Sorry,ale chyba jeszcze mało wiesz o sprzedaży , albo jakoś opacznie
                  > ją rozumiesz.Jeżeli Sprzedający płaci prowizję , to zawsze przy
                  > negocjacji ceny bierze pod uwagę ile musi zapłacić do biura i ile mu
                  > zostanie i poniżej pewnej ceny nie bedzie schodził.Jakakolwiek cena
                  > by to nie była zawsze prowizja w tej cenie będzie wliczona , wię
                  > kupujący zawsze ją zapłaci.Może lepiej żeby płacił świadomie .

                  Masz dziwny sposób rozumowania. Co znaczy świadomie ? Kupujący
                  akceptując cenę robi to świadomie i jest mu dokładnie obojętne ile w
                  cenie jest prowizji skoro mu cena odpowiada. On kiedyś będzie a może
                  już był sprzedającym i zna procedurę.
                  Zawsze i wszędzie jest tak, że marżę, prowizję, akcyzę, VAT i inne
                  dodatki do ceny płaci ten ostatni, znaczy kupujcy traktując to jako
                  cenę brutto. Są wyjątki. Jeżeli strony zgodzą się na pokrycie kosztów
                  solidarnie z czym często może być problem, więc żeby tego uniknąć
                  lepsza jest zasada, płaci jedna strona czyli zleceniodawca. W sumie na
                  jedno wychodzi a mniej ewentualnych problemów. Jeśli do przekonania
                  zleceniodawcy i klienta twoje słowa nie wystarczą o słuszności takiej
                  procedury, masz komputer (jak wiadomo jest to duże liczydło) i zrób
                  rachunek ekonomiczny w kilku wersjach, który ich przekona. Każdy kto ma
                  krztę rozumu wie, że kupując pudełko zapałek płaci w cenie wszystkie
                  podatki, marże, akcyzy i jak to się zwie a jedank kupuje i nie marudzi.
                  Pisząc, że to handel nie chciałem nikogo obrażać bowiem wiadomo, że
                  handel zapałkami a domami to pewna różnica. Jednak ten co sprzedaje
                  zapałki gdybyśmy się uparli też tylko pośredniczy.
      • staraagentka Re: jaka prowizja w takiej sytuacji ??? 02.05.10, 12:32
        A co w takiej sytuacji?
        Zgłasza się klient i prosi o pośrednictwo w kupnie domu na osiedlu
        POd Zielonym Listkiem. Oświadcza, że biuro ma się zająć tylko nim
        nie godzi się na obsługę przez jednego pośrednika obu stron
        transakcji, ale płaci pełne koszty pośrednictwa.
        Czyli pośrednik daje ogłoszenie "kupię .......sprzedający nie płaci
        wynagrodzenia , wynagrodzenie płaci kupujący... / wszystko to
        zgodnie z par. 26 standardów zawodowych / i co zgłasza się
        właściciel domu - oczywiście dlaczego ma podpisywać umowę z
        pośrednikiem ?, dlaczego ma płacić skoro płaci kupujący ? a nadto
        pośrednik zgodnie z życzeniem kupującego nie może obsługiwać obu
        stron transakcji / par. 24 standardów/ .Ktoś powie ale są MLS-y i
        inne wspólne bazy......ale jak właściciel nie chce pośrednika do
        sprzedaży? Czyli kupujący może pośrednikowi zarzucić niedopełnienie
        należytej staranności bowiem nie pomógł mu kupić
        nieruchomości ,która była wystawiona na sprzedaż / np. prywatny
        baner na domu/?

        Dlaczego pośrednicy uważają ,że kupujący nie powinien płacić
        wynagrodzenia a sprzedający musi?
        • bezpocztyonline Re: jaka prowizja w takiej sytuacji ??? 02.05.10, 19:22
          staraagentka napisała:

          > A co w takiej sytuacji?

          W takiej sytuacji proponuję sprzedającemu umowę pośrednictwa w sprzedaży jego
          nieruchomości na rzecz mojego klienta poszukującego, gdzie - zgodnie z umową i
          przepisami - moją prowizję płaci mi tylko kupujący (wtedy taki zapis mam w
          umowie dla sprzedającego). Nie zobowiązuję się do reklamowania nieruchomości
          sprzedającego (bo przecież on mi kosztów nie odda), natomiast mogę oferować
          mojemu klientowi kupującemu (którego już mam, lub który mi się zgłosi do biura),
          który mi zapłaci prowizję. Mogę też sprawdzić stan prawny nieruchomości - bo
          umowę pośrednictwa i dodatkowe pełnomocnictwa mam.

          Oczywiście taka nieruchomość nie będzie do współpracy z innymi pośrednikami,
          tylko praktycznie na rzecz tego konkretnego klienta, któremu się zamarzyła ta
          konkretna nieruchomość.
          • czarneslonce Re: jaka prowizja w takiej sytuacji ??? 02.05.10, 22:47
            To nie do końca można zrobić - jeśli zawierasz umowę pośrednictwa, nie możesz
            robić tego bez wynagrodzenia.
            Ja robię inaczej - daję do podpisania ofertę sprzedaży (lub wynajmu).
            W tym momencie dysponuję papierem, w którym są dane sprzedającego i
            nieruchomości (łącznie z ceną, dzięki czemu unikam sytuacji, że sprzedający
            powie "ale cena była XXX, widocznie się pan agent pomylił").
            I jest tam zgoda oferującego na przekazywanie tej oferty przeze mnie moim klientom:)
            Dzięki temu jestem w zgodzie z prawem, bo nie świadczę usługi pośrednictwa
            bezprowizyjnie, nie wykonuję czynności na rzecz obu stron transakcji i
            jednocześnie (jako, że z założenia pracuję dla klientów poszukujących i to oni
            mi płacą) właściciele nie mogą mi zarzucić, że jakichś tam czynności nie
            wykonałem, bo jako, że nic mi oni nie płacą, to ja nie mam wobec nich zobowiązań.
            • bezpocztyonline Re: jaka prowizja w takiej sytuacji ??? 03.05.10, 07:57
              czarneslonce napisał:

              > To nie do końca można zrobić - jeśli zawierasz umowę pośrednictwa, nie możesz
              > robić tego bez wynagrodzenia.

              Nie robię tego bez wynagrodzenia. Mam napisane w umowie ze sprzedającym, że
              pobieram wynagrodzenie od klienta kupującego na podstawie mojej umowy z klientem
              kupującym.

              Dokładnie odwrotnie zresztą robię, jeśli mam ofertę typu "pełną prowizję biura
              płaci sprzedający".

              Wtedy to w umowie dla klienta kupującego mam dane tylko tej konkretnej oferty i
              moje zobowiązanie do pośredniczenia w jej zakupie (ale nie ma zobowiązania do
              poszukiwania innych ofert dla takiego klienta). I informacja, że pełne
              wynagrodzenie za obsługę ponosi mój klient sprzedający na podstawie umowy
              pośrednictwa ze mną.

              Nie piszę, że działam bez prowizji (bo to nieprawda), piszę, że pobieram
              prowizję od jednej strony (bo to mogę), mam zawsze zgodę na reprezentowanie też
              drugiej strony transakcji (bo to muszę mieć), działam zawsze na podstawie umowy
              pośrednictwa (bo to muszę).
              • staraagentka Re: jaka prowizja w takiej sytuacji ??? 03.05.10, 14:45
                mam zawsze zgodę na reprezentowanie też
                > drugiej strony transakcji (bo to muszę mieć),

                A jak się zamawiający / o dolicha czy to jest zamawiający?/ nie
                zgodzi?
                Czy ubezpieczyciel uzna taką umowę aby wypłacić ew. odszkodowanie? W
                razie czego -odpukać.

                POdsumowując tę dyskusję mam pytanie:
                Dlaczego pośrednicy ustalają DLA SIEBIE dość pomysłowe standardy
                zawodowe a potem kombinują jak się do nich zastosować aby wilk był
                syty i owca cała?
                • jeepwdyzlu Re: jaka prowizja w takiej sytuacji ??? 04.05.10, 10:16
                  Dlaczego pośrednicy ustalają DLA SIEBIE dość pomysłowe standardy
                  zawodowe a potem kombinują jak się do nich zastosować aby wilk był
                  syty i owca cała?
                  -----
                  standardy wymysliło kilku brzuchatych panów
                  lata temu
                  dziś - nie przystają do rzeczywistości
                  zreszta jak ich wszystkie pomysły dotyczace tego zawodu..
                  jeep
                    • decort Re: jaka prowizja w takiej sytuacji ??? 04.05.10, 22:29
                      DO STARAAGENTA: ale z czym masz problem? jesli to "kupujacy" zleca Ci usługę,
                      bez zgody na działanie na rzecz drugiej strony, to przecież możesz korzystać z
                      MLS-u oraz ogłoszeń właścicieli, po prostu wówczas nie bierzesz prowizji ze
                      strony sprzedającego. Gorzej gdy ofertę dla takiego "kupującego" masz we własnej
                      bazie, wtedy jest kłopot, ale jeśli "kupujący" wynagradza Cię satysfakcjonująco
                      - możesz skorzystać z oferty innego biura (mimo, ze posiadasz ją we własnej) lub
                      innego pośrednika we własnym biurze. Oczywiście ta ostatnia wersja to jest
                      bzdura, i kolejne wymuszanie na nas kombinowania, ale cóż zrobić. Poruszałem ten
                      temat na spotkaniach członków - i oni (100%) oprócz mnie nie potraktowali tego
                      poważnie, nawet jako problem teoretyczny.
                      • staraagentka Re: jaka prowizja w takiej sytuacji ??? 05.05.10, 14:01
                        ale z czym masz problem pyta decort:

                        Czy naprawdę pośrednicy nie widzą absurdów ,które ich/nas obowiązują?
                        Pisanie w umowie z klientem ,że płaci im inny klient na podstawie
                        innej umowy, sprzedawanie swojej oferty przez innego pośrednika bo
                        klient nie godzi się na obsługę drugiej strony itp a co jeśli masz
                        umowę na wyłączność ? Decort pisze,że korzystam z oferty MLS-u czy
                        oferty właściciela ....i tu już są opinie ,że jak nie masz umowy/
                        lub inny pośrednik/ ze sprzedającym to nie możesz kupić takiej
                        nieruchomości.
                        Oczywiście można to potraktować jako folklor zawodu........ale czy
                        tak musi być?
                        • decort Re: jaka prowizja w takiej sytuacji ??? 05.05.10, 22:20
                          nie byłem dość precyzyjny: chodzi o to, że jeśli "kupujący' zleca Ci
                          poszukiwanie nieruchomości bez zgody na działanie dla 2-giej strony transakcji
                          to nie ma problemu, ponieważ możesz wyszukiwać dla niego ogłoszeń z MLS lub
                          wśród ofert prywatnych; i nie musisz mieć umowy z właścicielem w takim wypadku,
                          ponieważ tylko reklamowanie ofert (publiczne, w tym w środkach masowego
                          przekazu) bez podpisanej umowy jest zabronione; a proponowanie zainteresowanym
                          nieruchomości nie.
                • zegmarek Re: jaka prowizja w takiej sytuacji ??? 05.05.10, 19:25
                  I tu jest pies pogrzebany.
                  W Polsce jedni stanowią ułomne prawo a drudzy kombinują jak je obejść.
                  Mam czasami wrażenie , że kombinują na zapas.
                  Pośredniki nie wolno ogłaszać , nieruchomości na którą nie zawarł stosownej
                  umowy. Nie wolno mu też reklamować ,że wykonuje usługę nie odpłatnie.
                  A teraz konkretna odpowiedź.
                  Zgłasza się do mnie klient i oświadcza - Pragnę kupić dom na Grunwaldzie i tylko
                  Grunwaldzie. Podpisuje umowę na szukanie stosownej oferty.
                  Przeglądam rożne nośniki i znajduję ofertę bezpośrednią.
                  By ją przedstawić swojemu klientowi nie potrzebuję ,żadnej umowy z
                  właścicielem. Czynność , którą wykonuję jest prezentacją oferty konkretnej
                  osobie (klientowi ). Taka prezentacja nie jest reklamowaniem.
                  Oczywiście w takich przypadkach nie pobieram żadnego wynagrodzenia od właściciela.
                  Podpisywanie umowy na 1,20 może tylko ośmieszać pośrednika. Nie mówiąc już o tym
                  , że każda umowa rodzi skutek prawny niezależny o wysokości wynagrodzenia.
                  Prowadziłem już umowy pośrednictwa gdzie drugą stroną był Urząd . Oczywiście
                  chodzi o licytację .
                  Czy nie mam prawa przedstawić klientowi oferty , która wprawdzie będzie zbywa w
                  drodze licytacji ale spełnia kryteria klienta. A może mam z Urzędem podpisać
                  umowę na 1,20 zł.
                  Mój przedwojenny lwowski profesor zwykł był mawiać. " Myśleć należy wszędzie
                  nawet w toalecie bo można sobie ręce pobrudzić.
                  • ernest31 Re: jaka prowizja w takiej sytuacji ??? 07.05.10, 11:09
                    Pisałem o tym wielokrotnie, powtórzę zapytaniem. Czym właściwie
                    handluje pośrednik w Polsce ? Zleceniami kupna ? Czy zleceniami
                    sprzedaży ? Czy w waszej ofercie wystawiacie deklaracje kupna czy
                    oferty nieruchomości do sprzedaży ? Jak to się ma do siebie procentowo ?
                    Oglądając np. wystawy (okna) czy ogłoszenia pośredników, trudno
                    doszukać się poważnej propozycji kupna czegoś konkretnego. Nie
                    oszukujmy się, to co się pojawia, to przeważnie bajer reklamowy, jakie
                    to możliwości ma ten czy owy pośrednik - tania reklam.
                    Można też wyrazić to inaczej: czy do sklepu stoi kolejka po towar,
                    który ma dopiero dotrzeć (było tak wiem ale to już historia) czy po
                    towar, który w sklepie sprzedają ? Czy sprzedawca reprezentuje
                    sprzedającego czy kupującego ?
                    Nie wciskajcie mi tylko bajeru, że ta (wasza) branża to nie to samo co
                    handel. To jest handel nieruchomościami. Masz towar i wystawiasz go na
                    sprzedaż a więc reprezentujesz właściciela towaru. On ci płaci pensje,
                    prowizje, premie czy jak by to nie nazwać co nie zwalnie cię oczywiście
                    od dobrego, poważnego traktowania kupującego, to twój obowiązek jako
                    dobrego handlowca. On jest twoim klientem ale nie jest zleceniodawcą.
                    Także kupujący może być zleceniodawcą, np. wówczas gdy nie znajdzie nic
                    odpowiedniego w twojej ofercie i zleci ci znalezienie czegoś
                    konkretnego, wpłacając na poczet odpowiednie wadium w wysokości twojej
                    późniejszej prowizji. Tak, w takim przypadku będziesz jego
                    reprezentował pod warunkiem, że proponowana mu nieruchomość nie będzie
                    pochodziła z twojej oferty.
                    Tak pracuje olbrzymia większość biur pośredników na świecie. Możliwe,
                    że jacyś indiwidulani pracują nieco inaczej ale to naprawdę wyjątki i
                    raczej nielegalnie czyli nie zgodnie z przepisami w danym kraju.
                    • jeepwdyzlu Re: jaka prowizja w takiej sytuacji ??? 07.05.10, 12:11
                      u nas jest inaczej
                      niestety, bo w efekcie mało kto prauje na umowach wyłacznych
                      kupujacy płacą prowizje więc jak mogą - unikają pośrednictwa
                      rozmywa się odpowiedzialność pośrednika...
                      Masz racje ernest (szkoda ze tak rzadko tu piszesz)
                      teraz - mamy patologię..

                      jeep
                    • staraagentka Re: jaka prowizja w takiej sytuacji ??? 07.05.10, 16:17
                      Pisałem o tym wielokrotnie, powtórzę zapytaniem. Czym właściwie
                      > handluje pośrednik w Polsce ? Zleceniami kupna ? Czy zleceniami
                      > sprzedaży ? Czy w waszej ofercie wystawiacie deklaracje kupna czy
                      > oferty nieruchomości do sprzedaży
                      I tu się myslisz ernest: POśrednik nie handluje
                      zleceniami.Pośrednik podejmuje czynnosći zmierzające do zawarcia
                      umów zbycia, nabycia nieruchomości / i dalej że również prawami do
                      nieruchomości/
                      Możemy więc podejmować czynności zmierzające do zawarcia umowy
                      zbycia czyli sprzedaży lub nabycia czyli kupna . Cała Twoja teoria
                      na temat handlu nijak się ma do pośrednictwa bo pośrednictwo to nie
                      handel.
                      • jeepwdyzlu Re: jaka prowizja w takiej sytuacji ??? 08.05.10, 16:45
                        pośrednictwo to nie handel...
                        czynności zmierzające do zawarcia umów...
                        wynagrodzenie niezależne od przyszłych relacji pomiędzy sprzedającym a kupującym...
                        pośrednik - zawód zaufania publicznego
                        doradca
                        -------
                        Ha!
                        Pytam zatem: dlaczego to k. nędzy KLIENCI nas takimi nie odbierają?

                        Bo to mrzonki. Nie dorośliśmy do zasad które sami sobie wymyśliliśmy. I rynek to
                        zweryfikował. Klienci nas unikają, decydenci zabierają nam licencje, a ernest -
                        słusznie - uważa za ZWYKŁYCH handlowców...

                        Czas przyjąć to do wiadomości koledzy..
                        jeep

                        • zegmarek Re: zowu powrócił jedyny sprawiedliwy. 12.05.10, 21:38
                          Przez pewien czas był na forum spokój. Obecnie powrócił jedyny sprawiedliwy
                          wśród pośredników . Naprawdę nie mogę zrozumieć jak ktoś kto tak nie lubi
                          kolegów i koleżanek pośredników może się tym strasznym zawodem parać. A może
                          tylko jest taki przewrotny. Przecież wcześniej nazywał Ernesta trollem i kazał
                          spadać z tego forum teraz wychwala Ernesta pod niebiosa. Chociaż tak na
                          marginesie to ja się z Ernestem zgadam . Pośrednik to handlowiec. Z tą tylko
                          różnicą , że jest specjalistą od rynku nieruchomości.
                          A Jeep zamiast rozpaczać na forum i obrażać pośredników powinien swoje cenne
                          rady w cielić w życie. Wówczas wszyscy klienci zapukają do jego biura a on jako
                          najlepszy z pośredników wykasuje konkurencję .
                          Mam jednak wrażenie , że jepp mocniejszy jest w mowie jak w czynach.



                          Marek Obtułowicz
    • ams70 Re: jaka prowizja w takiej sytuacji ??? 17.05.10, 22:45
      art 24 standardów zawodowych okresla , że pośrednik może pobierać
      prowizję od obydwu stron transakcji , pod warunkiem uzyskania ich
      zgody. !!!!!!
      W mojej umowie jest punkt o tym , iz zleceniodawca , obojetne czy
      jest sprzedającym , czy kupujacym zgadza sie na pobieranie prowizji
      od obydwu stron transakcjji i dokąd nie beda powszechne na naszym
      rynku umowy wyłącznościowe, będę je stosował.
      W całej transakcji działam na korzyść obydwu stron.Dla sprzedającego
      szukam klienta i pilnuję aby sprzedaż przebiegła bez zakłuceń, a dla
      kupującego udostępniam moją bazę danych do wyboru , czyli efekt
      moich starań i pilnuję , żeby nie wtopił w jakieś bagno.Więc
      powiedzcie dlaczego nie mieliby płacic obydwoje,jeżeli daję radę
      zaspokoić wymaganie obydwu stron.
      Poza tym wydaje mi sie ,że lepiej brać prowizję w niższych
      wysokościach od obydwu stron,gdzie łącznie daje to sensowną prowizję
      i strony które wiedzą za co płacą, niz namawiać sprzedającego na
      zapłacenie wyzszej prowizji, celem zaspokojenia moich kosztów i
      wmawianie kupujacemu , że on nic nie płaci( oczywiście za wyjątkiem
      umów na wyłączność )
      Jeżeli klient się na ten mój warunek nie zgadza, to waia condio.
      W sumie istotą pośrednika , jest w dużej mierze dyplomacja i
      umiejętność pogodzenia stron , które mają rozbieżne interesy- a to
      nie jest łatwe.
      Przemyślcie koledzy i koleżanki , czy na czas kształtowania się tego
      rynku w Polsce , nie lepiej zastosować tego rodzaju środki.
      Pozdrawiam Mariusz Stefański
      • jeepwdyzlu Re: jaka prowizja w takiej sytuacji ??? 18.05.10, 13:20
        Panie Mariuszu!
        opłata z 2 stron - to juz jest od lat
        i zaprowadziło nas na manowce
        Już kilka środowisk przestawia się na nie pobieranie wynagrodzenia
        od kupującego.. A kilka pozostałych - powaznie o tym myśli..
        czemu?
        bo klienci nas unikają..
        jasne - nie tylko z powodu prowizji

        co do faktu, ze za wszystko i tak płaci kupujący - pełna zgoda..
        ale psychologicznie - przerzucenie całosci opłat na sprzedającego ma
        sens.. Bo decyzję podejmuje kupujący.. I chetniej ją podejmie płacąc
        mniej niz więcej..
        Co do nierozumienia roli pośrednika - niech kazdy pozostanie przy
        swoim zdaniu..
        ukłony
        jeep
        • ams70 Re: jaka prowizja w takiej sytuacji ??? 18.05.10, 20:38
          Prawdopodobnie mamy różne doświadczenia.Ponieważ nie pracuje w tym
          od wczoraj ,doświadczyłem już różnych przypadków.Wasze rozwiązanie
          ma sens , jezeli w takim np. Krakowie, przynajmniej 75 % posredników
          zacznie stosować te zasady w tym samym momencie,ale to wymaga pewnej
          współpracy,której za bardzo nie widać.Inaczej klienci zaczynaja
          wydziwiać- dlaczego tu jest tak a tam inaczej?
          Więc na razie pozostanę przy swojej metodzie, może za jakiś czas
          ktoś mądry ( ha ha)wprowadzi nowe mądre przepisy, które nie bedą
          zmuszały nas do kombinacji.
          Pozdrawiam Mariusz Stefański

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka