Dodaj do ulubionych

czego mogę oczekiwać od pośrednika jako kupujący

15.08.10, 18:07
Witam, proszę mnie oświecić w kwestii umowy z pośrednikiem. Dopiero
zaczynam szukać mieszkania i zastanowia mnie czego mogę oczekiwać od
pośrednika jako kupujący. Jedną umowę już podpisałam tylko po to
żeby w ogóle zobaczyć mieszkanie. Umowa poza sankcjami co mi zrobią
jak kupię bez ich pośrednictwa nie zwierała żadnych konkretów.
Mieszkanie w realu mi się nie spodobało i zakup nie doszedł do
skutku.
No bo na zdrowy chłopski rozum skoro sama szukam ogłoszeń i dzwonię
do pośrednika, który ma w ofercie interesujące mnie mieszkanie to za
co mam odpalić pośrednikowi 2,5%? Chętnie zapłacę pośrednikowi
jeżeli faktycznie mi pomoże już w finalizacji transakcji. Co powinno
być zawarte w takiej umowie?
Edytor zaawansowany
  • ansansyr 15.08.10, 18:47
    a dlaczego podpisujesz umowy co do których masz wątpliwości ?
    ja takiego postępowania nie rozumiem,
    określ czego byś oczekiwała od posrednika a nastepnie wymagaj aby
    znalazło się to w tresci umowy,
    w przypadku mieszkania minimum tego do czego powinien sie zobowiązać
    pośrednik to
    1-po pierwsze udzielenie ci informacji o rynku i cenach a nastepnie
    wyszukanie mieszkania spełniajacego ustalone kryteria co do
    lokalizacji, wielkości , ceny i co tam jeszcze uznasz za istotne
    2- dokonania prezentacji mieszkania i udzielenie wszelkich informacji
    związanych z prezentowanym ci lokalem ( np. opłaty, podatki) ,
    informacji o otoczeniu i obiektach w sasiedztwie
    3- sprawdzenia stanu prawnego mieszkania
    4- sprawdzenie zadłużeń i obciążeń
    5- sprawdzenie ile osób i kto jest zameldowany w mieszkaniu
    6- pomoc w ustaleniu warunków przyszłej transakcji, terminu , ceny,
    sposobu zapłaty, terminu wydania, kosztach związanych z transakcją
    7- jeśli umowa przedwstępna to pomoc w ustaleniu co należy w tej
    umowie zapisać aby była dla ciebie bezpieczna
    8- pomoc w przekazaniu tobie mieszkania po sfinalizowaniu transakcji
    to standardowe czynności posrednika,

    warte 3 % ???

    jeśli pośrednik jest jednocześnie prawnikiem to zakres czynności może
    być szerszy i obejmować np. doradztwo prawne i sporządzanie lub
    opiniowanie umów,
    możliwe jest też doradztwo podatkowe, inwestycyjne - ale to ty musisz
    wiedzieć czego potrzebujesz i czy ciebie stać na szerszy zakres usług

  • ryjek1975 16.08.10, 14:56
    Byłoby warte 3 %, gdyby pośrednik za to "sprawdzanie", o którym
    piszesz, odpowiadał.
  • bezpocztyonline 16.08.10, 18:25
    ryjek1975 napisał:

    > Byłoby warte 3 %, gdyby pośrednik za to "sprawdzanie", o którym
    > piszesz, odpowiadał.


    --
    elena4.2 napisała:

    > A nas wyznawcow , wali to, co on mówi.
    > Ma robic , mówic i lawirowac tak, aby wyszło na nasze.
  • decort 16.08.10, 20:30
    pośrednik odpowiada za swoje czynności wobec swojego klienta (czyli wobec osoby,
    z którą ma umowę): odszkodowawczo, cywilnie, dyscyplinarnie i karnie. To po
    pierwsze.
    Po 2) sama dzwonisz i szukasz. OK. Na ogłoszenie Pośrednika trafiasz, ponieważ
    on je zamieścił, w innym wypadku nic byś o danej ofercie nie wiedziała. Dzwonić
    nie musisz możesz napisać maila (będzie taniej).
    Po 3)w umowie pośrednictwa potwierdzasz obejrzenie konkretnej nieruchomości,
    jeśli ją kupisz - Pośrednik z mocy prawa ma obowiązek zadbać o Twoje
    bezpieczeństwo, a Ty jemu zapłacić. Możesz poprzestać na tym jednym adresie i
    nie kontynuować współpracy z danym Pośrednikiem.
    Po 3a) w umowie pośrednictwa zlecasz jednocześnie (jeśli nie zrezygnujesz j/w)
    Pośrednikowi dalsze poszukiwanie dla Ciebie innych nieruchomości, bardziej
    odpowiadających Twoim oczekiwaniom (dzwonisz, oglądasz 1 mieszkanie, które sama
    znalazłaś w ofercie Pośrednika, nie podoba Ci się, Pośrednik po tym 1-szym
    spotkaniu lepiej Cię rozumie - szuka innych propozycji, które Ci przedstawia - w
    nadziei, że dobrze zrozumiał Twoje potrzeby i znajdzie odpowiednią dla Ciebie
    nieruchomość). On ma nadzieję, że coś co Ci zaproponuje kupisz, że będzie miał
    okazję sprawdzać te wszystkie dokumenty etc., i że zapłacisz mu za usługę. Tu
    będę nieco cyniczny: A ty masz nadzieję, że on niczego nie znajdzie, że samej Ci
    się uda, np. ubiegniesz go, prowizji nie zapłacisz, a potem na forum napiszesz
    jaki to nieudacznik i darmozjad. Ale: nie wszystkie oferty pojawiają się w
    mediach, nie zawsze zdążysz, i nie masz "oka" do tych niejasnych opisów,
    zwłaszcza w necie, a on ma. Nie tylko "oko", ale i kontakty. Także z innymi
    pośrednikami, którzy z różnych przyczyn trzymają oferty "w szufladzie" i nigdy
    nie wypłyną one w mediach.
    Po 4) treść umowy pośrednictwa: może być kształtowana dowolnie (poza wymaganymi
    przepisami prawa zapisami) - tak więc może się w niej znaleźć wszystko na co
    masz ochotę, o ile jest to zgodne z prawem i o ile druga strona (w tym wypadku
    Pośrednik) je akceptuje. Zatem nie narzekaj; tylko, jeśli chcesz mieć umowę z
    Pośrednikiem odpowiadającą Twoim oczekiwaniom to złóż własne propozycje i
    dogadajcie się. Nic prostszego. Możecie treść umowy uzgodnić mailem i podpisać
    osobiście gdy się spotkacie. Możesz też udać się do biura Pośrednika celem
    ustalenia warunków. Wszystko da się załatwić gdy tylko się chce. I nie trzeba
    się niepotrzebnie denerwować.
    Powodzenia
  • aagata4 18.08.10, 00:10
    ryjek1975 napisał:

    > Byłoby warte 3 %, gdyby pośrednik za to "sprawdzanie", o którym
    > piszesz, odpowiadał.

    Jest jeszcze możliwość nie płacenia tych 3 procent - szukaj ofert z opcją
    "Kupujący nie płaci prowizji" kilka agencji nieruchomości to oferuje.

    pozdrawiam

    Agata
    --
    www.poronienie.pl

  • bezprowizji-fikcja 10.01.11, 15:37
    UWAGA -DO WSZYSTKICH KTÓRZY MYŚLĄ, ŻE MOŻNA KUPIĆ U POŚREDNIKA BEZ PROWIZJI !!!
    0% OD KUPUJĄCEGO? OSZUSTWO NA SZKODĘ KONSUMENTA
    mechanizm działania darmowych pośredników : cena nieruchomości np. 300 000zł
    w tym 2 prowizje : czyli np 3% brutto (9000zł) od sprzedającego i 3 % brutto (9000zł)od kupującego ( bo przecież pośrednik nie rezygnuje z wynagrodzenia, tylko schowa je w cenie)
    czyli 300 000 zł – 18 000zł = 282 000zł - KTO TAK NAPRAWDĘ PŁACI TE PROWIZJE ? KUPUJĄCY!!! MAŁO TEGO, TO NIE KONIEC KOSZTÓW KUPUJACEGO BO OPŁATY JAK PODATKI CZY NOTARIUSZ LICZONE SĄ OD WARTOŚCI NIERUCHOMOŚCI CZYLI :
    2% podatek cyw-prawny od 300 000zł = 6000zł a od 282 000zł = 5640zł
    W TRANSAKCJACH 0% OD KUPUJACEGO WSZYSTKIE KOSZTY- NIE MAJĄC WPŁYWU NA ICH WYSOKOŚĆ POKRYWA KUPUJĄCY I TO ON PONOSI CAŁE RYZYKO GDYŻ:
    CIESZY SIĘ, ŻE POŚREDNIK NIE PODPISAŁ Z NIM UMOWY POŚREDNICTWA – WIĘC NIE UDZIELA MU SWOJEGO UBEZPIECZENIA OC, POŚREDNIK NIE ODPOWIADA PRZED KUPUJĄCYM , KUPUJĄCY NIE MA ROSZCZEŃ DO POŚREDNIKA , BO TEN REPREZENTUJE WYŁĄCZNIE INTERESY SPRZEDAJĄCEGO.
    KUPUJĄCY - JESLI DECYDUJECIE SIĘ KORZYSTAĆ Z USŁUG POŚREDNIKA TO WYNAJMIJCIE GO DZIAŁANIA W WASZYM INTERESIE – WYNEGOCJUJCIE JEGO PROWIZJĘ , KAŻCIE MU NEGOCJOWAĆ Z WŁASCICIELEM BY KUPIĆ JAK NAJTANIEJ PODPISZCIE UMOWĘ ŻEBY TRANSAKCJA BYŁA UBEZPIECZONA I BY UMOWA ZMUSZAŁA POŚREDNIKA DO DZIAŁANIA W WASZYM INTERESIE , SPRAWDZANIA DOKUMENTÓW I SPRZEDAJĄCEGO. LEPIEJ POŚREDNIKOWI ZAPŁACIĆ 1% CZY 2 % ŚWIADOMIE I WIEDZIEĆ ZA CO SIĘ PŁACI I PŁACIĆ 3% NIEŚWIADOMIE I ZA NIC.
    LUDZIE PRZECIEŻ NIE MA NIC ZA DARMO !!!
  • jeepwdyzlu 10.01.11, 15:49
    po pierwsze - nie krzycz i pisz małymi literami
    po drugie
    spora część pośredników NAPRAWDĘ rezygnuje z części prowizji
    więc Twoje wyliczenia są częściowo prawdziwe, częściowo nie
    nie można generalizować..
    ciao
    były jeep
  • mojeblablabla 18.08.10, 17:33
    dziękuję za wyczerpujące informacje. Jeszcze w kwestii pierwszej
    umowy. Podpisałam bo ze zdjęć i opisu mieszkanie wydawało mi się
    idealne więc nawet zakładając że czynnosci pośrednika kończyłyby się
    na pokazaniu mieszkania z opisu wydawało się tego warte. (cena
    mieszkania + prowizja = cena dla mnie do zaakceptowania) Wydawało mi
    się tylko, że za samą informację to jednak trochę za dużo. Jeszcze
    raz dziękuję
  • bezpocztyonline 18.08.10, 19:48
    mojeblablabla napisała:

    > Wydawało mi się tylko, że za samą informację to jednak trochę za
    > dużo.

    1. To informacja pochodząca od pośrednika, (który za jej prawidłowość
    odpowiada), a nie od właściciela (który może mówić, co mu się żywnie podoba).
    Pośrednik oczywiście słucha, co mu właściciel mówi, a potem na spokojnie sam
    dyskretnie sprawdza. Ta "sama informacja" to efekt nieraz długiej pracy pośrednika.

    2. Do sprzedaży nieruchomości potrzeba mieć trochę przygotowanych dokumentów (a
    kupujący, by się nie "wkopać" powinien się domagać przedstawienia mu dodatkowych
    dokumentów, których notariusz wcale nie ma obowiązku żądać). Jakich dokumentów?
    To właśnie wie pośrednik i dba o to, by wszystko zostało przygotowane na czas.

    3. Czasami trzeba wcześnie "wyprostować" stan prawny mieszkania i o to dba
    pośrednik (tzn. wie, informuje, doradza, pomaga).

    4. Pośrednik współpracuje z bankami, doradcami kredytowymi. Bo marzenie
    marzeniem, ale bywa, że w końcu decydujący głos należy do banku.

    To wszystko przy założeniu, że kupujący decyduje się na pierwszą nieruchomość,
    którą mu pokazał pośrednik, a o której ogłoszenie "sam znalazł" na stronie
    internetowej tegoż pośrednika.

    Czyli przy założeniu, że klientowi kupującemu niczego więcej nie trzeba szukać.


    --
    bezpocztyonline
  • decort 18.08.10, 20:01
    Proszę bardzo, ale to nie tylko informacja :-)))) Ogłoszenia są dawane po to by
    ktoś na nie zareagował. By zechciał kupić to co jest ogłaszane. Podobnie jest z
    innymi usługami. Ty nie zechciałaś kupić, nic więc nie płacisz, choć pośrednik
    za ogłoszenie, na które odpowiedziałaś zapłacił, choć przyjechał na własny koszt
    na spotkanie, choć pewnie do Ciebie dzwonił, choć w tym samym czasie nie
    obsłużył innego klienta, który być może coś by kupił. Ale w ogłoszeniu była
    zawarta informacja, że ogłoszenie daje Pośrednik, nie musiałaś korzystać z jego
    usług, bo pośrednikowi trzeba płacić. Poza tym Pośrednik, gdybyś zdecydowała się
    na zakup, musiałby wykonać wiele innych, dodatkowych czynności poza wyżej
    opisanymi, więc wciąż nie jest to "sama informacja".
  • aleksandrap11 19.08.10, 13:48
    a ja takze uwazam ze placenie 3% dla posrednika w sytuacji gdy jestem
    kupujacym i sam znajduje oferte jest przegieciem
    (gdyz to ja do niego zadzwonilam, a on za ogloszenie na gratce czy
    innych tego typu portalach placi grosze, zreszta pieniadze na takie
    rzeczy ma juz ze sporej prowizji od sprzedajacego, ktora to prowizje
    tak czy siak placi kupujacy gdyz jest w cenie!!!!)

    Poza tym dla kupujacych radze zapoznac sie z:
    www.nieruchomosci.com.pl/artykul,Wazne_zmiany_w_standardach,213.html
    ------------------------------------------------
    Ale są też klienci, którzy nie chcą pośrednika – wolą się sami
    reprezentować i zgodnie z nowymi standardami pośrednik nie ma prawa
    wymagać, żeby osoba zainteresowana ofertą podpisała z nim umowę o
    pośrednictwo, jeżeli taką umowę ma już zawartą ze sprzedającym,
    prawda?

    Odpowiedz: Oczywiście, druga strona transakcji nie musi być
    reprezentowana przez pośrednika.


    Zatem jeżeli sprzedawca podpisuje umowę z pośrednikiem, umawia się
    z nim na prowizję i chce być przez niego reprezentowany, a potem
    przychodzi do tego samego pośrednika potencjalny klient i chce
    reprezentować się sam, to ten pośrednik, działając w imieniu i na
    zlecenie sprzedającego, powinien mu udostępnić ofertę, tak?

    Odpowiedz: Zgodnie z zasadą ochrony interesów klienta, na
    rzecz którego pośrednik wykonuje czynności pośrednictwa, taki
    pośrednik nie ma prawa odmówić prezentacji nieruchomości. To jest
    dokładnie określone w standardach zawodowych. Paragraf 2 mówi, że
    „pośrednik powinien postępować w taki sposób, aby chronić interesy
    osób, na rzecz których wykonuje czynności pośrednictwa”,
    a zatem
    ma
    obowiązek lojalności wobec swojego klienta. Wniosek z tego taki, że
    jeżeli pośrednik reprezentuje stronę sprzedającą, a strona kupująca
    nie zgadza się na bycie reprezentowaną przez tego samego pośrednika i
    nie chce podpisać umowy, tak czy inaczej pośrednik ma obowiązek
    zaprezentować tę nieruchomość, ponieważ powinien działać na korzyść
    swojego klienta, a ten oczekuje, że informacje o jego ofercie trafią
    do wszystkich potencjalnie zainteresowanych.
  • bezpocztyonline 19.08.10, 14:50
    aleksandrap11 napisała:

    > a ja takze uwazam ze placenie 3% dla posrednika w sytuacji gdy
    > jestem kupujacym i sam znajduje oferte jest przegieciem

    To są ustalenia, które należy poczynić przed podpisaniem umowy pośrednictwa, a
    nie po. A zwłaszcza nie już po zakupie.

    > (gdyz to ja do niego zadzwonilam,

    A spodziewałaś się, że pośrednik pierwszy raz sam zadzwoni do ciebie?

    > a on za ogloszenie na gratce czy innych tego typu portalach placi > grosze


    No właśnie wcale nie takie grosze

    > zreszta pieniadze na takie rzeczy ma juz ze sporej prowizji od
    > sprzedajacego
    > ktora to prowizje tak czy siak placi kupujacy gdyz jest w
    > cenie!!!!)

    A to już ciebie nie interesuje. Równie dobrze w cenie sprzedający może ukryć
    futro dla żony i wakacje na Seszelach lub inne swoje należności.

    > Paragraf 2 mówi, że
    > „pośrednik powinien postępować w taki sposób, aby chronić interesy
    > osób, na rzecz których wykonuje czynności pośrednictwa”,[/b] a
    > zatem ma obowiązek lojalności wobec swojego klienta.

    Prawda.

    > ponieważ powinien działać na korzyść swojego klienta, a ten
    > oczekuje,

    Co oczekuje sprzedający, to wie tylko on. I jego pośrednik.

    Wcale niekoniecznie musi sprzedający sobie życzyć, by dokładne informacje o
    ofercie łącznie z adresem trafiały do WSZYSTKICH.

    Bywa, że życzy sobie, by transakcję przeprowadzić dyskretnie, by najbliższy
    sąsiad się nie zorientował wcześniej.

    By - jeśli prowadzi firmę - by konkurencja wcześniej nie wykryła, że
    nieruchomość jest sprzedawana.

    Bywa, że życzy sobie, by wiedzieć coś wcześniej o zainteresowanych klientach,
    zanim zostaną mu przyprowadzeni przez pośrednika.

    O życzeniach poszczególnych sprzedających nie wie nawet pani Klos (chyba, że o
    życzeniach swoich konkretnych klientów), wiedzą natomiast pośrednicy, którzy ich
    obsługują.
  • aleksandrap11 19.08.10, 15:07

    No to swietnie kupowac od takiego sprzedajacego co to ma tysiac sekretow, jestem ciekawa co tam jeszcze bedzie ukrywal w porozumieniu z posrednikiem, o czym reszta swiata ma sie nie dowiedziec
    i wlasnie dlatego lepiej dac sobie spokoj z posrednikami jako kupujacy, ktory sam wyszukuje sobie oferty, wymagac tego co oferuje nam prawo a co zostalo ladnie opisane przez Pania (w linku powyzej) z Wrocławskiego SPO-u (Stowarzyszenia Posrednikow Obrotu Nieruchomosciami)

    oczywiscie jest tez mozliwosc zlenienia kupna posrednikowi ale to jest co innego niz odpowiedz na sprzedaz zlecona przez kogos innego i umieszczona w internecie czy gaecie przez posrednika

    zawsze oczywiscie mozna jak sie tylko cos nam nie podoba w zachowaniu posrednika udac sie do SPON-u, jezeli posrednik nie bedzie chcial nas jako potencjalnych kupujacych informowac o nieruchomosci (ja tam nie bede ukrywac nic przed posrednikiem i moze o mnie wiedziec to o co zapyta, oczywiscie do pewnych granic) udajemy sie do SPON-u

    Posrednik nie moze wymagac od kupujacego, ktory sam znalazl oferte, podpisania umowy posrednictwa, mozemy powiedziec ze chcemy sie sami reprezentowac i on musi to respektowac, jezeli nie to do SPON-u badz prawnika mozna sie uda i sprawa wygrana

  • bezpocztyonline 19.08.10, 15:30
    aleksandrap11 napisała:

    > a udac sie do SPON-u, jezeli posrednik nie bedzie chcial nas jako >
    potencjalnych kupujacych informowac o nieruchomosci
    > udajemy sie do SPON-u
    > jezeli nie to do SPON-u badz prawnika mozna sie uda i sprawa
    > wygrana[/b]


    Ale co jest wygrane?

    DOSPON (a nie "SPO" ani "SPON") to stowarzyszenie pośredników działających w
    województwie dolnośląskim (zresztą wcale nie wszystkich).

    DOSPON nie posiada wiedzy o ofercie, jaką ma konkretny pośrednik, który się tą
    ofertą zajmuje.

    Możesz wprawdzie skierować ewentualnie do sądu sprawę, ale co chcesz wygrać?

    Uważasz, że sąd nakaże pośrednikowi udzielić tobie szczegółowej informacji o
    ofercie, bo tak przepisy zinterpretowała była pani prezes zarządu DOSPONU (z
    poprzedniej kadencji?).

    > (ja tam nie bede ukrywac nic przed posrednikiem i moze o mnie
    > wiedziec to o co zapyta, oczywiscie do pewnych granic)

    Zapewne zapyta o bardzo intymne sprawy: takie, jak źródła finansowania zakupu,
    posiadane własne środki finansowe, zdolność kredytowa, sprawdzane banki itp.,
    nieraz zawód, miejsce pracy.

    Do tego plany związane z zakupem danej nieruchomości, stan rodzinny (przy
    zakupie mieszkania czy domu lub działki z pozwoleniem na budowę pytanie wręcz
    podstawowe, pozwalające ustalić, czy powierzchnia i ilość (projektowanych)
    pomieszczeń oferowanej nieruchomości jest wystarczająca).

    No i przede wszystkim: dane osobowe, czyli dowód osobisty.

    > [b]Posrednik nie moze wymagac od kupujacego, ktory sam znalazl
    > oferte, podpisania umowy posrednictwa

    W ogóle nikt od nikogo nie może niczego wymagać.
  • aleksandrap11 19.08.10, 15:51
    bezpocztyonline napisał:


    >> a udac sie do SPON-u, jezeli posrednik nie bedzie chcial nas jako
    >>
    potencjalnych kupujacych informowac o nieruchomosci
    >> udajemy sie do SPON-u
    >> jezeli nie to do SPON-u badz prawnika mozna sie uda i sprawa
    >> wygrana[/b]


    >Ale co jest wygrane?
    nierzetelnosc posrednika, odebranie licencji!

    >DOSPON (a nie "SPO" ani "SPON") to stowarzyszenie pośredników
    >działających w
    >województwie dolnośląskim (zresztą wcale nie wszystkich).
    dokladnie
    DOSPON (dolnoslaskie stowarzyszenie)
    SPON (pisalam ogolnie jako o stowarzyszeniu, wyszlo SPO przez zwykla
    literowke)

    >DOSPON nie posiada wiedzy o ofercie, jaką ma konkretny pośrednik,
    >który się tą
    >ofertą zajmuje.
    oczywiscie ze DOSPON nie posiada takiej wiedzy, ale jezeli zglasza
    sie klient, ktory uwaza ze dane biuro nieruchomosci nie jest
    kompetentne i moze dzialac na szkoda swojego klienta, to wtedy
    udajemy sie do DOSPON

    >Możesz wprawdzie skierować ewentualnie do sądu sprawę, ale co chcesz
    wygrać?
    >Uważasz, że sąd nakaże pośrednikowi udzielić tobie szczegółowej
    >informacji o
    >ofercie, bo tak przepisy zinterpretowała była pani prezes zarządu ?
    >DOSPONU (z
    >poprzedniej kadencji?).
    Pani z tej czy poprzedniej kadencji, mnie to nie interesuje, mnie
    interesuje to ze podala do wiadomosci, ze jako kupujacy mam pelne
    prawo reprezentowac sie sam i nikt do niczego nie moze mnie zmusic
    oczywiscie inaczej jest jak sprzedajacy ma tysiac wymagan co do
    kupujacego, wtedy mam nadzieje wsyztsko to zawarte jest w umowie o
    posrednictwo zawarte ze sprzedajacym (w co watpie) a posrdnik mowiac
    na wstpie ze nie poda lokalizacji nie reprezentuje dobrze
    sprzedajacego, i tutaj poplenia wykroczenie (oczywiscie inaczej jest
    jak sprzedajacy zazyczy sobie aby kupujacy mial takze podpisana umowe
    posrednictwa, ale raczej bardzo rzadko jest taki zapis w umowie)

    >> (ja tam nie bede ukrywac nic przed posrednikiem i moze o mnie
    >> wiedziec to o co zapyta, oczywiscie do pewnych granic)


    >Zapewne zapyta o bardzo intymne sprawy: takie, jak źródła
    >finansowania zakupu,
    >posiadane własne środki finansowe, zdolność kredytowa, sprawdzane
    >banki itp.,
    >nieraz zawód, miejsce pracy.

    >Do tego plany związane z zakupem danej nieruchomości, stan rodzinny
    >(przy
    >zakupie mieszkania czy domu lub działki z pozwoleniem na budowę
    >pytanie wręcz
    >podstawowe, pozwalające ustalić, czy powierzchnia i ilość
    >(projektowanych)
    >pomieszczeń oferowanej nieruchomości jest wystarczająca).

    >No i przede wszystkim: dane osobowe, czyli dowód osobisty.
    Jezeli posrednik wyrazi zgode na pokazanie mi nieruchomosci od reki
    udostepnie te swoje dane, i wtedy nie widze najmniejszego sensu na
    umowe o posrednictwo, skoro juz sobie sama znalazlam oferte, wiec o
    jakie posrednictwo chodzi, moze powinniscie raczej mowic o umowie
    wspomagajacej kupujacego bo posrednictwo jest raczej zlym slowem

    >> Posrednik nie moze wymagac od kupujacego, ktory sam znalazl
    >> oferte, podpisania umowy posrednictwa

    W ogóle nikt od nikogo nie może niczego wymagać.
    Dokladnie, ale powtarzam to jeszcze raz, powinnien dobrze
    reprezentowac sprzedajacego a to wiaze sie z udzielaniem informacji
    na temat nieruchomosci potencjalnemu kupujacemu

    Poza tym chyba tylko w Polsce sa tak chorzy naciagacze bo w Europie
    zachodniej wszystko przebiega calkowcie inaczej, znajdujesz oferte,
    dzwonisz podaja adres, pokazuja i nikt nie mowi nic o jakiejs
    bzdurnej umie na posrednictwo!
  • bezpocztyonline 19.08.10, 16:22
    aleksandrap11 napisała:


    > oczywiscie ze DOSPON nie posiada takiej wiedzy, ale jezeli zglasza
    > sie klient, ktory uwaza ze dane biuro nieruchomosci nie jest
    > kompetentne i moze dzialac na szkoda swojego klienta, to wtedy
    > udajemy sie do DOSPON

    Nie. DOSPON zajmuje się całkiem czymś innym.

    Tym, co sugerujesz powyżej zajmuje się Komisja Odpowiedzialności Zawodowej dla
    pośredników w obrocie nieruchomościami działająca przy Ministerstwie Infrastruktury.

    I zanim by odebrała licencję pośrednikowi, który tobie nie udzielił informacji o
    lokalizacji działki, a któremu ty powiedziałaś, że właśnie możesz już wyciągnąć
    gotówkę na stół (jeśli mówimy o sporej kwocie, a w takich cenach bywają
    nieruchomości we Wrocławiu i okolicach, to nawiasem mówiąc pośrednik powinien by
    coś takiego zgłosić do GIIF-u), to najpierw zapytałaby sprzedającego, czy czuje
    się on z tego tytułu pokrzywdzony. I zbadałaby wszelkie okoliczności sprawy.
    Mogło by się okazać, że pośrednik wcale nie zasługuje na odebranie mu licencji,
    bo działał właśnie słusznie lub na korzyść swojego klienta.

    > a posrdnik mowiac na wstpie ze nie poda lokalizacji nie
    > reprezentuje dobrze sprzedajacego,

    > i tutaj poplenia wykroczenie

    Obawiam się, że mylisz pojęcia.
    Sprawdź najpierw kodeks wykroczeń.

    A propos działek: kilka razy zdarzyło mi się, że - zamiast jechać na prezentację
    - podałam zainteresowanym na ich prośbę (oczywiście za wszelkimi pokwitowaniami)
    pełną mapkę wraz z objaśnieniem, zdjęcia z terenu, objaśniłam punkty graniczne,
    a nawet przekazywałam zdjęcia z zaznaczonymi granicami działki, by mogli sobie
    działkę zobaczyć wcześniej, zanim ja będę mogła im sama działkę w ternie wskazać.

    Ale i tak wtedy okazuje się nieraz, że klient - osoba najczęściej nie obeznana z
    mapą - kompletnie się gubi w terenie, widzi działkę wcale nie tę, której mapę
    dostał, nie widzi punktów granicznych, wszystko mu się myli, nie widzi mediów (a
    to nieraz z bardzo istotna informacja, zwłaszcza jeśli są) itp.

    Dotarcie do wiedzy, że klient uważa, że działkę zobaczył, gdy tymczasem zobaczył
    działkę sąsiada (wcale niekoniecznie najbliższego) nie jest wtedy proste.

    Lepiej i bezpieczniej jest przeprowadzić prezentację samu - wtedy jest pewność,
    że klient wie, która działka jest oferowana.
    I to jest właściwe działanie.

    > jakie posrednictwo chodzi, moze powinniscie raczej mowic o umowie
    > wspomagajacej kupujacego bo posrednictwo jest raczej zlym slowem


    Takie jest sformułowanie ustawowe. Nie do nas należy zmiana ustawy.
  • aleksandrap11 19.08.10, 16:29
    skoro piszesz juz tak ladnie to prosze odpowiedz mi dlaczego nie mozna
    nawet uzyskac informacji o przyblizonej lokalizacji dzialki?
    ja nie chce adresu, ja chce wiedziec ktora czesc wioski to jest, czy
    polnoc czy poludnie etc.
  • bezpocztyonline 19.08.10, 16:49
    aleksandrap11 napisała:

    > skoro piszesz juz tak ladnie to prosze odpowiedz mi dlaczego nie mozna
    > nawet uzyskac informacji o przyblizonej lokalizacji dzialki?
    > ja nie chce adresu, ja chce wiedziec ktora czesc wioski to jest, czy
    > polnoc czy poludnie etc.

    Bo na zdjęciu jest - oprócz kawałka zarośniętej łąki - także parę
    charakterystycznych zabudowań?


    --
    elena4.2 napisała:

    > A nas wyznawcow , wali to, co on mówi.
    > Ma robic , mówic i lawirowac tak, aby wyszło na nasze.
  • aleksandrap11 19.08.10, 17:16
    wiec co ja niby pozniej bede jezdzic po wiosce i szukac danego krzaka
    czy drzewka czy zabudowania, wiekoszosc powaznych klientow nie ma
    czasu na takie cos, bez sensu tlumaczenie

    nawet jezeli zdecyduje sie na podspisanie tej umowy o posrednictwo,
    zaplate prowizji, to chcialabym wiedziec ze dzialka/zabudowanie jest
    w intersujacej mnie okolicy, czy mam tracic pol dnia aby jechac,
    podpisywac umowe i dowiedziec ze ze to nie ta okolica

    jezeli biura nieruchomosci nie zmienia swojego podejscia do klienta a
    beda jedynie skupione na wylapywaniu klientow pod prowizje to
    niestety bedziecie miec ich z roku na roku mniej
  • bezpocztyonline 19.08.10, 17:26
    aleksandrap11 napisała:

    > wiec co ja niby pozniej bede jezdzic po wiosce i szukac danego krzaka
    > czy drzewka czy zabudowania, wiekoszosc powaznych klientow nie ma
    > czasu na takie cos,

    A jednak bywają tacy, którzy tak właśnie jeżdżą.

    Może są według Pani mniej poważni, dysponują mniejszą kwotą (o te kilka tysięcy
    złotych na ewentualną prowizję), za to mają czas.
  • aleksandrap11 19.08.10, 17:45
    czyli to ze nie podajecie lokalizacji odnosi sie do tego ze boicie
    sie ze sprzedajacy rozwiaze z Wami umowe i sprzeda na boku
    kupujacemu?

    czyli nie chodzi o to ze sprzedajacy ma jakies wymagania co do
    kupujacego?

    Jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo ze o pieniadze :) (prowizje),
    trzeba byc rzetelnym i nie krecic to wszyscy beda zadowolenia i
    bedzie wiecej kupujacych z Wasza pomoca, bo beda miec zaufanie a
    takimi tekstami tylko te braki poglebiacie...
  • bezpocztyonline 19.08.10, 18:02
    aleksandrap11 napisała:

    > czyli to ze nie podajecie lokalizacji odnosi sie do tego ze boicie
    > sie ze sprzedajacy rozwiaze z Wami umowe i sprzeda na boku
    > kupujacemu?


    Nie podam lokalizacji działki w terenie do samodzielnego poszukiwania przede
    wszystkim dlatego, że wątpię, czy poszukujący znajdzie na pewno to, co jest
    oferowane.

    A jeśli zobaczy - zamiast oferowanej przeze mnie działki mojego klienta,
    zaopatrzonej w media itp. kawałek sąsiadującego pola albo dzikiej łąki i wyda mu
    się, że to jest właśnie ta oferowana działka, to się zniechęci, zanim się
    wyjaśni sprawa (o ile się w ogóle kiedyś wyjaśni).

    W końcu działka czy dom to nie gorąca bułeczka, którą trzeba koniecznie zobaczyć
    (i kupić!) tego jednego dnia akurat w drodze z pracy czy do pracy przejazdem i
    nie można wygospodarować czasu na spokojną prezentację przeprowadzoną przez
    pośrednika.

    > czyli nie chodzi o to ze sprzedajacy ma jakies wymagania co do
    > kupujacego?

    Sprzedający ma wymaganie, by kupujący był sensowny i konkretny.
    I koniecznie wypłacalny i uczciwy.

    A co można powiedzieć o kimś, kto albo żąda, by pośrednik natychmiast wskazał
    mu dokładny adres przez telefon nic o nim samym (żądającym) nie wiedząc albo w
    ogóle nie będzie zainteresowany kupnem, bo czasu na spokojną prezentację to on
    (żądający) nie ma?

    Tak - proszę mi wybaczyć - nie kupuje nikt nieruchomości.
    Takich klientów nie traktuję poważnie i dziwiłabym się, gdyby mi którykolwiek z
    moich klientów sprzedających czynił z tego tytułu zarzuty. Do tej pory się nie
    zdarzyło, a działam już ładnych ileś lat na rynku.
  • aleksandrap11 19.08.10, 18:26
    Prawda nikt nie kupuje czy to domu czy to dzialki ot tak sobie
    wracajac z pracy do domu

    jednak zamiast zamieszczac informacje: do sprzedania dzialka
    budowlana na Biskupinie, do tego pare kiepskich zdjec, moglibyscie
    chociaz okreslac dokladniejsza jej lokalizacje (i nie mowie tutaj o
    dokladnej ulicy i numerze), bo nie kazda czesc Biskupina jest
    atrakcyjna, klient moze byc zainteresowany ale jak dzwoni i pierwsze
    co slyszy to umowa to rece opadaja
  • decort 19.08.10, 21:26
    sorki, pomijam większość postów powyżej, może tam znalazło się wyjaśnienie, ale
    bardzo proszę jeszcze raz ewentualnie, skąd mianowicie się to wzięło?:
    "Posrednik nie moze wymagac od kupujacego, ktory sam znalazl oferte podpisania
    umowy posrednictwa" (swoją drogą co znaczy sam znalazł - odpowiedział na
    ogłoszenie biura, czy dotarł do właściela?)"; " mozemy powiedziec ze chcemy sie
    sami reprezentowac i on musi to respektowac, jezeli nie to do SPON-u badz
    prawnika mozna sie uda i sprawa wygrana", bo Standardach Zawodowych tego nie ma,
    w UoGN również nie ma, jakieś regionalne rozporządzenie???
  • bezpocztyonline 19.08.10, 22:43
    decort napisał:

    > sorki, pomijam większość postów powyżej, może tam znalazło się wyjaśnienie, ale
    > bardzo proszę jeszcze raz ewentualnie, skąd mianowicie się to wzięło?:
    > "Posrednik nie moze wymagac od kupujacego, ktory sam znalazl
    > oferte podpisania umowy posrednictwa" (swoją drogą co znaczy sam
    > znalazł - odpowiedział na ogłoszenie biura, czy dotarł do
    > właściela?)"; " mozemy powiedziec ze chcemy sie sami reprezentowac > i on musi to respektowac, jezeli nie to do SPON-u badz prawnika
    > mozna sie uda i sprawa wygrana", bo Standardach Zawodowych tego
    > nie ma, w UoGN również nie ma, jakieś regionalne rozporządzenie???

    Jest to osobiste zdanie forumowiczki aleksandrap11 po przeczytaniu przez nią zalinkowanego przez nią wywiadu z byłą prezes zarządu Dolnośląskiego Stowarzyszenia Pośredników w Obrocie Nieruchomościami Ewą Klos-Rychter (wywiad był z zeszłego roku i pani Ewa Klos-Rychter udzielając go była jeszcze panią prezes zarządu DOSPONu).

    Pani Ewa Klos-Rychter interpretowała w rozmowie z dziennikarzem nowe Standardy, ale dziennikarz głównie się interesował sytuacją, gdy do pośrednika zgłasza się klient zainteresowany ogłoszeniem, ale nie chce "być reprezentowany przez pośrednika", czyli nie chce zawierać umowy pośrednictwa.

    Pani Klos-Rychter była zdania, że w takiej sytuacji pośrednik powinien jednak przekazać takiemu klientowi pełne informacje o ofercie, bo przecież działa wtedy na korzyść swojego klienta sprzedającego, który zapewne chciałby, by każdy zainteresowany jego ofertą uzyskał o niej pełne informacje. Tak przynajmniej można by zinterpretować udzielane przez nią odpowiedzi.

    Ale równocześnie można by je zinterpretować też inaczej, bo wyraźnie tak niczego nie formułuje: pani Ewa Klos-Rychter jest - jak pamiętam - nie tylko pośrednikiem, ale i prawnikiem i baaaardzo ostrożnie dobiera słowa. Gładko i naokrągło, byleby nie było się do czego przyczepić.

    "A jak klient zainteresowany nie chce być reprezentowany przez pośrednika?

    Klient nie musi oczywiście być reprezentowany przez pośrednika.

    Czy pośrednik może odmówić informacji o ofercie?

    Pośrednik reprezentuje interesy swojego klienta sprzedającego, a ten chciałby, aby..."

    Itd.

    --
    bezpocztyonline
  • jeepwdyzlu 21.08.10, 00:48
    Jeśli pośrednik ma ze sprzedającym umowę z klauzulą wyłączności -
    MUSI pokazywać nieruchomość każdemu chętnemu, nawet jak
    zainteresowany nie chce podpisać umowy. Jeśli umowa jest otwarta -
    nie ma takiego obowiązku. Może kazać klientowi kupującemu który nie
    chce podpisać umowy spadać na drzewo. Takie jest orzecznictwo KOZ i
    nie ma co dyskutować.
    Z drugiej strony - jeśli ktoś NIE CHCE płacić pośrednikowi - do czego
    ma święte prawo - to po co interesuje się ofertami pośredników???? W
    Polsce kupujący też płaci wynagrodzenie dla pośrednika. To się
    zmienia, ale powoli....
    Pozdrawiam
    jeep (były pośrednik)
  • bezpocztyonline 21.08.10, 09:18
    jeepwdyzlu napisał:

    > Jeśli pośrednik ma ze sprzedającym umowę z klauzulą wyłączności -
    > MUSI pokazywać nieruchomość każdemu chętnemu, nawet jak
    > zainteresowany nie chce podpisać umowy.

    OK, ale dlaczego zainteresowany miałby nie podpisać umowy, która go do niczego
    nie zobowiązuje i jest de facto jedynie potwierdzeniem otrzymania adresu?

    Orzecznictwo KOZ nie jest jednak ustawą.
    A Ustawa mówi wyraźnie.

    --
    bezpocztyonline
  • jeepwdyzlu 23.08.10, 16:31
    OK, ale dlaczego zainteresowany miałby nie podpisać umowy, która go
    do niczego
    nie zobowiązuje i jest de facto jedynie potwierdzeniem otrzymania
    adresu?
    -------
    to co TY i inni proponują to nie jest umowa pośrednictwa. To tylko
    przekazanie adresu... Bardzo dobrze robisz, że o to prosisz, bez
    dwóch zdań :-)
    jeep
  • czterybrowarki 23.08.10, 21:33
    2,9 % + VAT od jednego
    2,9 % + VAT od drugiego
    Adresik z "neta" przekazany
    Pierwsza wizyta w lokalu - dopiero z potencjalnym nabywcą
    Wiedza n/t lokalu, jego kosztów, otoczenia, dalszej okolicy,
    zarządu, ew.minusów - "ZERO" !!!
    POLECAMY SFOJE USŁUGI! Home Broker - Wawa
    Amen
    --
  • decort 24.08.10, 20:49
    Home Broker - współpracuję z Wami, i na ogół jest OK, ale bez przesady, poziom
    ludzi (chodzi o wiedzę), których zatrudniacie nie jest idealny.
    A reklamowanie się na tym forum i to w taki sposób uważam za niestosowny. O
    wiele lepsza jest firma Pisarek z W-wy (z nimi też współpracuję), że pozwolę
    sobie zareklamować konkurencję :-))) Nie wiem, jakie pobierają prowizje bo to
    nie moja sprawa, ale zatrudniają tylko licencjonowanych pośredników i zawsze
    wiedzą co sprzedają. Przysięgam, że dla nich nie pracuję! Ale bardzo szanuję.
  • misiamalatralalala 24.09.10, 15:04
    Warto tez by mail "ciuch" bys nie musial sie zadwać z byl kim.
  • marcin_gtm 26.09.10, 13:38
    Po pierwsze, trafiasz na ofertę, bo to pośrednik ją umieścił, więc uzyskujesz informację o tej ofercie od niego.
    Po drugie, płacisz za sprawdzenie stanu prawnego i faktycznego nieruchomości, jeśli na jej zakup się zdecydujesz.
    Po trzecie, płacisz za organizację transakcji.
    Po czwarte, jak możesz pytać za co płacisz osobie, która wykonuje dla ciebie określone czynności, nawet gdyby to było budzenie o 6 rano. Jest usługa, jest jej określona cena. Cena Ci nie odpowiada, mówisz nara i szukasz mieszkania bezpośrednio.
  • e-expert 15.11.10, 16:07
    cay szereg czynności pomocniczych i czynności pośrednictwa opisanych w ustawie i innych rozporządzeniach dotyczących pracy licencjonowanego Posrednika. Oczekuj tez doświadczenia i profesjonalizmu. Sprawdz w rejestrze, czy tzw agent ma licencję.
    Zdaj się na zaufanie i lata pracy, by znależć to o czym marzysz. Zapraszamy !--
    E-Expert Nieruchomości Kredyty Ubezpieczenia Inwestycje
    www.e-expert.org
    E-expert wskazujac i omawiajac kilka ofert, kieruje sie wylacznie potrzebami swojego klienta. Z tego wzgledu polegajac na opinii e-expert mozemy dokonac lepszego wyboru.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.