Dodaj do ulubionych

problem z biurem nieruchomosci

18.08.10, 23:19
Mam problem z biurami nieruchomosci, chce kupic dzialke pod
Wroclawiem i
ciezko jest cos kupic bez posrednikow, gdyz wiekszosc ofert sprzedazy
dzialek
jest z biur nieruchomosci. Jednak jak dzwonie do nich aby sie
dowiedziec
chociaz o lokalizacje to nie chca udzielac zadnych informacji, nawet
odnosnie
dokladnej lokalizacji. Chca aby podpisywac z nimi umowe na kupno,
jeszcze
przed obejrzeniem, nawet nie chca pokazac dzialki ani podac
lokalizacji bez umowy.

Co robic w takiej sytuacji?
Czy sa jakies podstawy prawne?
Ale wszytskie biura sa nie do ugjecia w tej kwestii, a kupno dzialki
przez
osobe prywatna graniczy z cudem.
Co robic w takiej sytuacji?

A jezeli juz zdecyduje sie na podpisanie umowy na co zwracac uwage?
I najwazniejsze czego wymagac od biura nieruchomosci?
Edytor zaawansowany
  • bezpocztyonline 19.08.10, 05:06
    aleksandrap11 napisała:

    > Chca aby podpisywac z nimi umowe na kupno,
    > jeszcze
    > przed obejrzeniem, nawet nie chca pokazac dzialki ani podac
    > lokalizacji bez umowy.

    Nie "umowę na kupno" tylko "umowę pośrednictwa w wyszukaniu nieruchomości do
    kupna" czy "umowę pośrednictwa w zakupie".

    Umowę pośrednictwa. Forma zlecenia pośrednikowi wykonania czynności
    zmierzających do nabycia przez Panią działki. Na początek czynności polegających
    na prezentacji tejże działki łącznie ze wskazaniem lokalizacją (ale też z
    udostępnieniem innych informacji na jej temat).


    > Co robic w takiej sytuacji?

    Podpisać umowę pośrednictwa.


    > Czy sa jakies podstawy prawne?

    Tak. Ustawa o gospodarce nieruchomościami, art. 180 ust. 3

    "Art. 180.
    1. Pośrednictwo w obrocie nieruchomościami polega na zawodowym wykonywaniu przez
    pośrednika w obrocie nieruchomościami czynności zmierzających do zawarcia przez
    inne osoby umów:
    1) nabycia lub zbycia praw do nieruchomości
    ;
    2) nabycia lub zbycia własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu
    mieszkalnego, spółdzielczego prawa do lokalu użytkowego lub prawa do domu
    jednorodzinnego w spółdzielni mieszkaniowej;
    3) najmu lub dzierżawy nieruchomości albo ich części;
    4) innych niż określone w pkt 1–3, mających za przedmiot prawa do nieruchomości
    lub ich części.
    1a. Pośrednik w obrocie nieruchomościami może wykonywać opracowania i ekspertyzy
    oraz doradztwo w zakresie rynku nieruchomości.
    2. Pośrednik wykonuje czynności, o których mowa w ust. 1, osobiście lub przy
    pomocy innych osób wykonujących czynności pomocnicze i działających pod jego
    bezpośrednim nadzorem, ponosząc za ich czynności odpowiedzialność zawodową
    określoną w ustawie.
    3. Zakres czynności pośrednictwa w obrocie nieruchomościami określa umowa
    pośrednictwa. Umowa wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności.
    W umowie
    wskazuje się w szczególności pośrednika w obrocie nieruchomościami
    odpowiedzialnego zawodowo za jej wykonanie, numer jego licencji zawodowej oraz
    oświadczenie o posiadanym ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej za szkody
    wyrządzone w związku z wykonywaniem czynności pośrednictwa w obrocie
    nieruchomościami.
    3a. Umowa pośrednictwa może być zawarta z zastrzeżeniem wyłączności na rzecz
    pośrednika w obrocie nieruchomościami lub podmiotu prowadzącego działalność, o
    której mowa w art. 179 ust. 3. Przepis art. 550 Kodeksu cywilnego stosuje się
    odpowiednio.
    4. Przez umowę pośrednictwa pośrednik w obrocie nieruchomościami lub podmiot
    prowadzący działalność, o której mowa w art. 179 ust. 3, zobowiązuje się do
    dokonywania dla zamawiającego czynności zmierzających do zawarcia umów
    wymienionych w ust. 1, a zamawiający zobowiązuje się do zapłaty pośrednikowi w
    obrocie nieruchomościami lub podmiotowi wynagrodzenia.
    5. Sposób ustalenia lub wysokość wynagrodzenia za czynności pośrednictwa w
    obrocie nieruchomościami określa umowa pośrednictwa.
    W razie nieokreślenia
    wynagrodzenia w umowie, przysługuje wynagrodzenie zwyczajowo przyjęte w danych
    stosunkach."

    > Ale wszytskie biura sa nie do ugjecia w tej kwestii

    I tak właśnie powinno być.

    > A jezeli juz zdecyduje sie na podpisanie umowy na co zwracac uwage?

    Na wszystko

    > I najwazniejsze czego wymagac od biura nieruchomosci?

    Pełnej realizacji usługi pośrednictwa.
  • aleksandrap11 19.08.10, 08:52
    ale dlaczego biura chca aby podpisywac umowe posrednica w zakupie,
    skoro ja nie chce aby oni mnie reprezentowali, skoro juz reprezentuja
    sprzedajacego

    Art 180 ktory jest w odpowiedzi, niewiele wnosi do mojego pytania

    a co powiecie na ta wypowiedz?
    www.nieruchomosci.com.pl/artykul,Wazne_zmiany_w_standardach,213.html
    ------------------------------------------------
    Ale są też klienci, którzy nie chcą pośrednika – wolą się sami
    reprezentować i zgodnie z nowymi standardami pośrednik nie ma prawa
    wymagać, żeby osoba zainteresowana ofertą podpisała z nim umowę o
    pośrednictwo, jeżeli taką umowę ma już zawartą ze sprzedającym,
    prawda?


    Odpowiedz: Oczywiście, druga strona transakcji nie musi być
    reprezentowana przez pośrednika.

    Zatem jeżeli sprzedawca podpisuje umowę z pośrednikiem, umawia się
    z nim na prowizję i chce być przez niego reprezentowany, a potem
    przychodzi do tego samego pośrednika potencjalny klient i chce
    reprezentować się sam, to ten pośrednik, działając w imieniu i na
    zlecenie sprzedającego, powinien mu udostępnić ofertę, tak?


    Odpowiedz: Zgodnie z zasadą ochrony interesów klienta, na
    rzecz którego pośrednik wykonuje czynności pośrednictwa, taki
    pośrednik nie ma prawa odmówić prezentacji nieruchomości. To jest
    dokładnie określone w standardach zawodowych. Paragraf 2 mówi, że
    „pośrednik powinien postępować w taki sposób, aby chronić interesy
    osób, na rzecz których wykonuje czynności pośrednictwa”, a zatem ma
    obowiązek lojalności wobec swojego klienta. Wniosek z tego taki, że
    jeżeli pośrednik reprezentuje stronę sprzedającą, a strona kupująca
    nie zgadza się na bycie reprezentowaną przez tego samego pośrednika i
    nie chce podpisać umowy, tak czy inaczej pośrednik ma obowiązek
    zaprezentować tę nieruchomość, ponieważ powinien działać na korzyść
    swojego klienta, a ten oczekuje, że informacje o jego ofercie trafią
    do wszystkich potencjalnie zainteresowanych.

    wiec dlaczego jak prosze o info odnosnie lokalizacji domu/dzialki,
    nie chca go podac, a chca aby podpisywac umowe na posrednictwo????
    Przeciez tak nie moga robic, a praktyka ta niestety nadal jest bardzo
    popularna!
  • bezpocztyonline 19.08.10, 15:01
    aleksandrap11 napisała:


    > a co powiecie na ta wypowiedz?
    > www.nieruchomosci.com.pl/artykul,Wazne_zmiany_w_standardach,213.html

    forum.gazeta.pl/forum/w,915,115349181,115505325,Re_do_moje_lablabla.html
    I dodam: bywa, że sprzedający przyzna, że mało wiarygodnie wygląda potencjalny
    klient, który nie chce się wylegitymować pośrednikowi lub uznaje, że kilka lub
    kilkanaście tysięcy złotych ewentualnej prowizji, jaką by miał zapłacić
    pośrednikowi, gdyby się zdecydował na zakup, to zbyt wysoka dla niego bariera
    finansowa, zwłaszcza w sytuacji, jeśli ofertowa cena sprzedaży jest rzędu
    kilkuset tysięcy złotych.

    A w końcu sprzedającemu - mimo takiego rynku, jaki jest - zależy jednak na
    poważnym, realnym i wypłacalnym potencjalnym kliencie, a nie na "zwiedzaczach".
  • aleksandrap11 19.08.10, 15:22
    no jezeli sprzedajacy ma takie wymagania to oczywiscie sa one ujete w
    umowie prawda? i oczywiscie kazda informacja o potencjalnym kupujacym
    jest przekazywana sprzedajacemu i mam nadzieje ze to on decyduje, bo
    wydaje mi sie ze jednak to jest zazwyczaj posrednik, ktory chce miec
    dwie prowizje

    jakbym chciala zlecac zakup nieruchomosci/dzialki posrednikowi to bym
    to zrobila a skoro znajduje oferte sama i chce sie reprezentowac sama
    to mam takie prawo

    a skoro sie zwracam do posrednika i mowie ze jestem jeszcze dzis w
    stanie wylozyc pieniadze na stol (bez kredytu), legitymuje sie a
    posrednik dalej kreci i nie chce podac nawet przyblizonej lokalizacji
    to chyba cos jest nie tak.....
  • bezpocztyonline 19.08.10, 15:58
    aleksandrap11 napisała:

    > no jezeli sprzedajacy ma takie wymagania to oczywiscie sa one
    > ujete w umowie prawda?

    Niekoniecznie, bywają to nieraz ustne ustalenia.

    > i oczywiscie kazda informacja o potencjalnym kupujacym
    > jest przekazywana sprzedajacemu

    W zależności od ustaleń pomiędzy pośrednikiem, a sprzedającym.

    Nie każdy telefon w stylu "a czy tam dojeżdża autobus linii ...?" albo (jeszcze
    przed prezentacją) "a ile można utargować z ceny? Bo ja bym dał najwyżej połowę
    tej ceny" się natychmiast sprzedającemu relacjonuje.

    Bywa, że sprzedający określa pułap, poniżej jakiego nie zejdzie, a pośrednikowi
    udziela pełnomocnictw wykraczających nawet poza zakres pełnomocnictw określonych
    ustawą, przekazuje nawet klucze i nie chce, by zwracać mu głowę zapytaniami czy
    informacjami mało konkretnymi. W końcu właśnie po to, by sam się tym nie
    zajmować, wynajmuje pośrednika.

    > i mam nadzieje ze to on decyduje

    Tak. Sprzedający decyduje.

    > jakbym chciala zlecac zakup nieruchomosci/dzialki posrednikowi to > bym to
    zrobila a skoro znajduje oferte sama i chce sie
    > reprezentowac sama, to mam takie prawo

    Owszem - zawsze masz prawo znajdować ofertę bezpośrednią i kupować bez pomocy
    pośrednika.

    Możesz też poszukać oferty oferowanej pod (niewłaściwie sformułowanym) hasłem
    "kupujący nie płaci prowizji" czy (właściwie sformułowanym) "prowizję pośrednika
    pokrywa sprzedający".
    Ale nie oznacza to, że pośrednik nie będzie wymagał od ciebie twoich danych
    osobowych przed przekazaniem szczegółowej informacji o ofercie (z lokalizacją)
    czy że nie będzie wymagał podpisania od ciebie odpowiednio sformułowanej umowy
    pośrednictwa lub pokwitowania oferty.

    Ostatecznie - czy kupujący płaci przy zakupie prowizję czy nie - pośrednik tak
    czy siak musi mieć dokument potwierdzający, że tobie taką informację o tej
    ofercie przekazał. Choćby jako dokument potwierdzający jego czynności.

    > a skoro sie zwracam do posrednika i mowie ze jestem jeszcze dzis w
    > stanie wylozyc pieniadze na stol (bez kredytu)

    Mało prawdopodobne.

    Nikt w dzisiejszych czasach gotówki nie trzyma
    w domu, a wypłatę większej gotówki w bankach zamawia się z wyprzedzeniem bodajże
    dwudniowym.

    I nikt umowy notarialnej nie podpisuje tak ad hoc tego samego dnia, samo
    uzyskanie świeżych dokumentów zajmuje około tygodnia-dwóch.

    Wprawdzie zdarzyło się tak moim kilku klientom kupującym, że ledwie zapytali, a
    już mogli się udawać do notariusza, ale to zawsze był szczery przypadek: termin
    był już wcześniej ustalony pod kątem innych klientów, dokumenty dlatego już były
    przygotowane, a ci się po prostu "wstrzelali" w termin zamiast innych prawie-że
    już kupujących, którzy z jakichś przyczyn właśnie odpadli czy rezygnowali.

    > a posrednik dalej kreci i nie chce podac nawet przyblizonej
    > lokalizacji to chyba cos jest nie tak.....

    Fakt. Coś nie tak. Sam bym nie podała.
  • aleksandrap11 19.08.10, 16:13
    I dalej krecicie
    i dalej lowicie kupujacych na prowizje

    a co w przypadku kiedy zglasza sie klient i mowi ze jest zainteresowany
    ale chce sie sam reprezentowac? Przedstawia takze wszystkie dokumenty
    ze jest wyplacalny?
  • bezpocztyonline 19.08.10, 16:47
    aleksandrap11 napisała:


    > a co w przypadku kiedy zglasza sie klient i mowi ze jest
    > zainteresowany ale chce sie sam reprezentowac?

    Kiepsko to widzę, ale spróbować niby można.

    Kolejnych mam takich "samemu się reprezentujących", najczęściej więcej mnie
    pracy i czasu kosztują, niż ci, których oficjalnie obsługuję.

    Godzę się na nich najczęściej z konieczności - szczególnie jeśli uważam, że wolę
    szybciej sprzedać to, co mam w ofercie, temu, kto już się zgłasza, niż czekać z
    tym dłużej.

    Co nie zmienia faktu, że każdy z nich przed prezentacją podpisuje mi -
    oczywiście odpowiednio sformułowaną - umowę pośrednictwa.
    Taka jest nazwa umowy, jak nakazuje ustawa.

    I tak odpowiadam przecież za prawidłowy przebieg całej transakcji, czy klient
    kupujący "sam się reprezentuje" czy nie.

    Ale nie sądzę, by mógł mnie - czy innego pośrednika - do takiego działania
    zmusić jakikolwiek sąd.
  • aleksandrap11 19.08.10, 17:23
    >> Ale nie sądzę, by mógł mnie - czy innego pośrednika - do takiego działania
    >> zmusić jakikolwiek sąd.
    sad oczywiscie nie moze zmusic, sad moze byc wtedy jezeli kupujacy udowodni ze posrednik nie wywiazal sie i nie reprezentowal dobrze sprzedajacego, a robicie to juz wtedy kiedy odmawiacie na wstepie jakichkolwiek informacji (oczywiscie jeszcze lepiej jak taka sprawe wniesie sprzedajacy w porosumieniu z niedoszlym kupujacym...)

    i latwo to udowodnic, przyklad z zycia wziety, chce tez kupic dom (Wroclaw), ogloszenia ogladam juz od paru miesiecy, pare miesiecy temu znalazlam dom co mi sie podobal, za 900 000, dzwonie do biura, pytam o ulice bo chce wiedziec czy zawracac sobie glowe czy nie a kobieta ze nie poda poki nie spisze umowy z %, a ja ze jak nie to nie, jej strata, dwa tygodnie temu, widze dom nadal aktualny ale inne biuro, dzwonie a kobieta chetna do pokazania, o dziwo nic nie mowi o umowie i %...., moze szykuje mi niespodzianke, umowiona jestem w przyszlym tygodniu, wlasciciel tez bedzie (biuro mnie poinformowalo) i tak mysle ze wspomne wlascicielce o tym poprzednim posredniku co tak szybko mnie zbyl, widac ze dom ciezko sprzedac bo cena juz jest nizsza o 150 000, wiec teraz zalezy wszystko od tego co na to powie wlascicielka...
  • bezpocztyonline 19.08.10, 17:47
    aleksandrap11 napisała:


    > i latwo to udowodnic, przyklad z zycia wziety, chce tez kupic dom > (Wroclaw),
    ogloszenia ogladam juz od paru miesiecy, pare miesiecy > temu znalazlam dom co
    mi sie podobal, za 900 000, dzwonie do
    > biura, pytam o ulice bo chce wiedziec czy zawracac sobie glowe czy > nie a
    kobieta ze nie poda poki nie spisze umowy

    > dwa tygodnie temu, widze dom nadal aktualny ale inne biuro,
    > dzwonie a kobieta chetna do pokazania, o dziwo nic nie mowi o
    > umowie

    OK, ale nazwę ulicy podała? Przez telefon?

    Dom - jeśli jest na zdjęciu - to o ile się zna nazwę ulicy zlokalizować nietrudno.

    Żaden pośrednik nie poda Pani nazwy ulicy, przy której oferuje dom, bez
    jakiegokolwiek pokwitowania.

    Chyba, że ma umowę na wyłączność, ale ostatnio nawet umowa na wyłączność nie do
    końca gwarantuje pośrednikowi prowizję przy takiej pełnej otwartości dla każdego
    ciekawego.

    Bez pokwitowania można podać nazwę ulicy, przy której się oferuje mieszkanie (w
    budynku wielorodzinnym), ale nie dom.

    Przecież wystarczy nazwa osiedla, to wystarczająca przecież wstępna informacja
    dla osoby dzwoniącej przez telefon. W pełni umożliwia zorientowania się co do
    atrakcyjności położenia, charakteru osiedla, kierunku, odległości od centrum ,
    dostępnej pobliskiej infrastruktury, komunikacji itp.

    Podać nazwę ulicy, gdy publikuje się zdjęcie domu, to równie dobrze można podać
    już cały adres. Bez różnicy.

    A może sprzedający sobie nie życzył, by go ktoś nachodził bez uprzedzenia.

    Sama miałam kiedyś taką sytuację.

    Adres pobrał ode mnie - formalnie - drugi pośrednik, który przekazał go -
    również formalnie - swojemu klientowi.

    Klient miał tylko popatrzeć z ulicy i na pewno nie wchodzić do środka (bardzo
    zapracowany i nie chciał umówienia pełnej prezentacji, chciał sobie "z ulicy"
    wyselekcjonować domy, które go by interesowały do późniejszej szczegółowej
    prezentacji).

    Skończyło się tym, że moi klienci - nagabywani znienacka - wezwali policję.
    Trudno było wytłumaczyć im, że to naprawdę nie tak miało wyglądać.


    Nauczona tym doświadczeniem nigdy nie podaję adresu do oglądania "z ulicy".
    Tylko pełna wcześniej umówiona prezentacja. Nigdy inaczej.
  • aleksandrap11 19.08.10, 17:55
    > > i latwo to udowodnic, przyklad z zycia wziety, chce tez kupic dom
    > (
    > Wroclaw),
    > ogloszenia ogladam juz od paru miesiecy, pare miesiecy > temu
    znalazlam dom
    > co
    > mi sie podobal, za 900 000, dzwonie do
    > > biura, pytam o ulice bo chce wiedziec czy zawracac sobie glowe
    czy >
    > nie a
    > kobieta ze nie poda poki nie spisze umowy
    >
    > > dwa tygodnie temu, widze dom nadal aktualny ale inne biuro,
    > > dzwonie a kobieta chetna do pokazania, o dziwo nic nie mowi o
    > > umowie

    ani za pierwszym ani za drugim razem nie dostalam ulicy,
    ten telefon sprzed dwoch tygodni byl o tyle lepszy ze Pani (z biura
    nieruchomosci) zgodzila sie pokazac dom bez podpisania umowy, i to mi
    sie podoba (to biuro co dzwonilo nascie miesiecy temu wcale nie
    chcialo ze mna rozmawiac jak powiedzialam ze nic nie bede podpisywac)

    i skad ten komentarza odnsonie nazwy ulicy skoro ja pisalam o innym
    fakcie? ja nikogo nachodzic nie zamierzam, jade jedynie obejrzec dom
    z posrednikiem w obecnosci wlasciciela, takze powiem wlascicielowi
    jak poprzednie biuro mnie potraktowalo, skoro bylam juz wtedy domem
    zainteresowana i jakby wtedy juz sprawy potoczylyby sie inaczej,
    wlasciciel mialby sprzedany dom i pieniadze i nie mialby problemu
    przez wiele miesiecy na glowie
  • bezpocztyonline 19.08.10, 18:07
    aleksandrap11 napisała:

    > > > dzwonie do biura, pytam o ulice
    > > > kobieta ze nie poda poki nie spisze umowy

    aleksandrap11 napisała:

    > i skad ten komentarza odnsonie nazwy ulicy skoro ja pisalam o
    > innym fakcie?

    To Pani pytała o ulicę, przy której mieści się biuro?
    Czy pytała Pani o ulicę, przy której mieści się oferowany przez to biuro dom?

    Bo jednak pisała Pani, że po obejrzeniu zamieszczonej przez biuro oferty domu,
    dzwoniła Pani do biura i o nazwę ulicy pytała.
  • aleksandrap11 19.08.10, 18:23
    > Bo jednak pisała Pani, że po obejrzeniu zamieszczonej przez biuro
    oferty domu,
    > dzwoniła Pani do biura i o nazwę ulicy pytała.
    po pierwszym zobaczeniu oferty chcialam sie jedynie dowiedziec o
    dokladniejsza dzielnice i zadnej informachi nie chciano mi udzielic,
    nie wspominajac juz o obejrzeniu domu bez podpisania umowy.

    Za to po miesiacach bezskutecznych staran o sprzedaz, inne biuro
    inaczej mnie potaktowalo i w koncu moge zobaczyc i dom i wiem gdzie
    sie znajduje
  • decort 19.08.10, 21:34
    żaden normalny pośrednik nie mający umowy na wyłączność ze sprzedającym nie poda
    Pani namiarów bez umowy lub choćby potwierdzenia odbioru adresu z Panią. Może o
    to chodziło.
  • roxy361 19.08.10, 21:36
    A wystarczyło tylko podpisać dokument bezumownego okazania nieruchomosci
    ( w celach dowodowych dla posrednika sprzedajacego)i byłoby po kłopocie.
  • aleksandrap11 19.08.10, 21:52
    Decort i Roxy361 dzieki za odpowiedzi, teraz juz wiem co
    zrobic aby dostac wiecej informacji, troche pozno ale w koncu napisal
    ktos cos sensownego.
    Jezeli wszyscy z biur nieruchomosci byliby tak pomocni jak wy, byloby
    super!
  • decort 19.08.10, 22:37
    :-))) a zapłaciłaby by Pani za tę informację? Cyniczny od czasu do czasu decort? :-D
  • aleksandrap11 19.08.10, 22:52
    widzac takie podejscie biura do klienta, ktore to biuro samo sugeruje
    takie podejscie do sprawy, ja takze zmienilabym swoje podejscie,
    takie cos sugeruje ze biuro nie naciska tylko i wylacznie na umowe
    posrednictwa, czyli ze nawet jak podpisze taka umowe bedzie dzialac
    bez szkody i na rzecz kupujacego i sprzedajacego, nie myslac tylko i
    wylacznie o "%"
    Jakie podejscie biura do klienta takie podejscie klienta do biura

    co innego kiedy dzwonie do biura i nie moge uzyskac zadnej informacji
    a jedynie pretensje ze nie chce podpisac umowy posrednictwa

    a wiec jak Pan wycenia ta informacje? :)
  • aleksandrap11 19.08.10, 22:47
    a co w przypadku kiedy ja poprosze aby biuro ze mna podpisalo dokument
    o bezumownym okazaniu nieruchomosci i biuro odmowi, stawiajac nadal
    nacisk na podpisanie umowy posrednictwa?
    co robic w takiej sytuacji?
  • bezpocztyonline 20.08.10, 05:46
    aleksandrap11 napisała:

    > a co w przypadku kiedy ja poprosze aby biuro ze mna podpisalo dokument
    > o bezumownym okazaniu nieruchomosci i biuro odmowi, stawiajac nadal
    > nacisk na podpisanie umowy posrednictwa?
    > co robic w takiej sytuacji?

    Przeczytać, co oni proponują.

    Decort jak rozumiem ma w swoim biurze coś, co nazwał "dokumentem o bezumownym
    okazaniu nieruchomości", inny pośrednik ma zapewne całkiem inaczej to nazwane i
    inaczej sformułowane.

    Np. w moim biurze funkcjonują wyłącznie umowy pośrednictwa, bo tak nakazuje
    ustawa. W niektórych z nich mam natomiast zapis, że prowizję z tytułu transakcji
    pobieram wyłącznie od tej drugiej strony transakcji, która jest moim klientem.
    Dokument mówi o pośrednictwie w nabyciu konkretnej nieruchomości z konkretnym
    adresem.

    Nadal jest to jednak umowa pośrednictwa, a nie jakiś bezumowny dokument.

    Są w niej podane pełne i dokładne dane osobowe, jest podpis klienta, jest nawet
    zakres obowiązków pośrednika (inny oczywiście niż w normalnej płatnej umowie,
    ale jest), jest zgoda klienta na przetwarzanie danych osobowych itp. Jest też
    dokładnie opisana kwestia płatności (że płaci wyłącznie ta druga strona).

    Czepianie się takiej lub innej nazwy dokumentu jest bez sensu.
    Przeczytaj, co dostajesz do podpisu.

    Pamiętaj jednak, że taki bezprowizyjny dokument zależy wyłącznie od wolnej woli
    pośrednika i jego ustaleń z drugą stroną transakcji.

    Nie strasz sądem, bo może się okazać, że nie wygrasz.
    Nie ma przymusu ani obowiązku nieodpłatnego świadczenia usług. Niewolnictwo
    zniesiono jakiś czas temu.
  • aleksandrap11 20.08.10, 09:12

    > Decort jak rozumiem ma w swoim biurze coś, co nazwał "dokumentem o
    bezumownym
    > okazaniu nieruchomości", inny pośrednik ma zapewne całkiem inaczej
    to nazwane i
    > inaczej sformułowane.
    widocznie Decort ma inne podejscie do klienta i stara sie dobrze
    reprezentowac sptrzedajacego i nie zmusza kupujacego do posrednictwa
    na dzien dobry, i chwala mu za to ze sa jeszcze takie biura
    nieruchomosci.
    >
    > Np. w moim biurze funkcjonują wyłącznie umowy pośrednictwa, bo tak
    nakazuje
    > ustawa.
    Jaka ustawa tak nakazuje? Czyli Decort nie stosuje sie do ustawy???
    watpie...
    Mysle ze byla Pani prezez zarzadu DOSPON-u ladnie to objasnila od
    strony prawnej, i byc moze nawet zbyt ladnie i dlatego nie jest juz
    szefowa...., ale ma calkowita racje

    >
    > Czepianie się takiej lub innej nazwy dokumentu jest bez sensu.
    Ma sens jezeli chodzi o wspolprace z biurami nieruchomosci, a
    dlaczego: wystarczy poczytac na innych forach jakie ludzie maja z
    wami problemy
    Przyklad: sama podpisalam kiedys umowe na posrednictwo, zalezalo mi
    na szybkim kupnie mieszkania, doslownie chcialam miec wszystko
    zalatwione w 3 tygodnie, czyli znalezienie mieszkania i wszystkie
    papiery i platnosci, poszlam do biura, zlecilam szukanie mieszkania w
    danej lokalicacji, biuro tak sie staralo ze to ja kupujac codziennie
    gazety i przegladajac ogloszenia JA znalazlam mieszkanie. Ale skoro
    juz mialam z nimi umowe musialam zaplacic prowizje, za co, przeciez
    to ja sobie znalazlam mieszkanie, ja sama a nie oni! a oni
    zainkasowali prowizje bo mieszkanie nie bylo na wylacznosc w innym
    biurze, przy zalatwianiu dokumentow tez sie nie wykazali, wsyztsko
    musialam sprawdzac sama i wykazali sie totalnym brakiem rzetelnosci.
    Jak mowilam ze nie nalezy im sie ta prowizja bo byli nierzetelni to
    straszyli sadem....


    > Nie strasz sądem, bo może się okazać, że nie wygrasz.
    Nie strasze, ale odnosnie domu ktory bede ogladac w przyszlym
    tygodniu, opowiem wlascicielce jak bylo z poporzednim biurem, jak
    mnie odprawili z kwitkiem i jak tylko wlasciciel bedzie mial jakies
    zarzuty pod adresem pierwszego biura ktory chcialo ze mna rozmawiac
    tylko o umowie posrednictwa i prowizji, mysle ze ta pani sprzedajaca
    moze niestety wygrac w sadzie. Zobaczymy jak sie to potoczy.

    > Nie ma przymusu ani obowiązku nieodpłatnego świadczenia usług.
    I widzisz dalej nie rozumiesz, (odsylam znowu do wypowiedzi pani
    prawniczki (bylej szefowej DOSPON-u) nie chodzi tutali wcale o
    nieodplatne swiadczenie uslug, nikt tego nie chce, ale moj drogi,
    zrozum w koncu, macie podpisana umowe na rzetelne wykonanie sprzedazy
    danej nieruchomosci ze sprzedajacym w umowie posrednictwa, a jezeli
    dzwoni klient i mowi ze sie chce sam reprezentowac i zakupic dana
    nieruchomosc, musicie mu ja udostepnic (patrz umowa Decort, jezeli
    tak boicie sie ze potencjalny kupujacy skontaktuje sie ze
    sprzedajacym), i nic nie mozecie kazac podpisywac kupujacemu i
    straszyc go ze nie zobaczy nieruchomosci. To sa zaniechania na rzecz
    sprzedajacego.

    Przyklad:
    Firma X produkuje ladne skorzane komplety wypoczynkowe, ale ze zajeci
    produkcja i nie maja wlasnego salonu sprzedazy, wspolpracuja i
    zlecaja sprzedaz kompletow firmie Y, firma ta daje ogloszenia w
    internecie, w gazetach i folderach ze ma komplety wypoczynkowe, Ty
    jestes zainteresowany, dzwonisz aby sie dowiedziec z jakiej skory sa
    wykonane komplety i jakiego drewna i ze chcesz obejrzec(bo zdjecia
    niewiele ci mowia), na co Pan z salonu Y mowi prosze przyjechac,
    podpiszemu umowe posrednictwa na ta sofe, i pokaze sofe ktora Pan
    jest zaintersowany.
    I co nadal uwazasz ze to jest normalne?
    Cale szczescie to podejscie w Polsce jest tylko w przypadku biur
    neiruchomosci (niestety)...
    I cale szczescie za zachodzie nawet biura neiruchomosci takich rzeczy
    nie robia, tam nikt i nigdy nie wspomnial nic o umowie na
    posrednictwo, adres dostaje sie bezproblemowo, obejrzec mozna takze i
    nic nie podpisuje potencjalny kupujacy, ale tam liczy sie jakosc
    uslug a Wam w glowie tylko %

    > Niewolnictwo zniesiono jakiś czas temu.
    I dalej udajesz ze nie rozumiesz....
  • bezpocztyonline 20.08.10, 10:34
    aleksandrap11 napisała:


    > Jaka ustawa tak nakazuje?

    Ustawa o gospodarce nieruchomościami

    > Przyklad: sama podpisalam kiedys umowe na posrednictwo, zalezalo mi
    > na szybkim kupnie mieszkania, doslownie chcialam miec wszystko
    > zalatwione w 3 tygodnie, czyli znalezienie mieszkania i wszystkie
    > papiery i platnosci, poszlam do biura, zlecilam szukanie
    > mieszkania w danej lokalicacji, biuro tak sie staralo ze to ja
    > kupujac codziennie gazety i przegladajac ogloszenia JA znalazlam
    > mieszkanie. Ale skoro juz mialam z nimi umowe musialam zaplacic
    > prowizje, za co, przeciez to ja sobie znalazlam mieszkanie, ja
    > sama a nie oni! a oni zainkasowali prowizje bo mieszkanie nie bylo > na
    wylacznosc w innym biurze, przy zalatwianiu dokumentow tez sie > nie wykazali,
    wsyztsko musialam sprawdzac sama i wykazali sie
    > totalnym brakiem rzetelnosci.

    Albo podpisałaś umowę pośrednictwa z wyłącznością na poszukiwanie i dlatego
    zapłaciłaś, pomimo, że znalazłaś sama, albo bardziej ci się opłacało, by nadal
    reprezentowało cię przy kupnie to biuro, z którym miałaś umowę, niż gdybyś miała
    zawierać drugą umowę pośrednictwa z biurem, które mieszkanie oferowało (z
    biurem, z którym zawarłaś umowę, umowę miałaś na niestandardowo niski procent).

    W totalny brak rzetelności wrocławskich biur nie wierzę.

    W ogóle nie wierzę we wszystkie twoje posty, bo od początku mieszasz wszystkie
    pojęcia: najpierw się skarżysz, że biuro nie chce ci podać dokładnej lokalizacji
    działki, zanim nie podpiszesz umowy kupna tej działki (!!!), potem piszesz, że
    nie chcieli podać strony miejscowości, potem ta "miejscowość" okazuje się być
    Biskupinem (atrakcyjnym osiedlem we wschodniej części Wrocławia, część
    Wrocławia od 1928 roku), potem piszesz z oburzeniem, że chciałaś uzyskać
    telefonicznie nazwę ulicy, przy której biuro oferowało dom, potem piszesz, że
    jednak nie ulicę, a nazwę dzielnicy (dzielnice i osiedla podaje się w
    ogłoszeniach od razu, przecież to największa zachęta przy oferowaniu domów),
    teraz twierdzisz, że chcesz "się sama reprezentować", ale nie odróżniasz umowy
    pośrednictwa od umowy sprzedaży nieruchomości, więc do czego chcesz nas przekonać?

    Nie odróżniasz wywiadu z jedną panią pośrednik od aktów prawnych obowiązujących
    w Polsce i wyroków sądów.


    > i nic nie mozecie kazac podpisywac kupujacemu i
    > straszyc go ze nie zobaczy nieruchomosci.

    Nie podpisze, to nie zobaczy. Sprzedający o tym wie (ma te informacje w swojej
    umowie pośrednictwa) i dla niego to też pewność, że zanim okażę zainteresowanemu
    nieruchomość, to spiszę jego dane.

    Gdyby w międzyczasie sprzedający znalazł innego swojego klienta (o ile nie mam
    wyłączności), to nie okaże się nagle, że każdy jego klient był też moim klientem
    i po fakcie musi mi jednak zapłacić prowizję. Wie, ze może ode mnie żądać listy
    wszystkich klientów, którzy oglądali jego nieruchomość za moim pośrednictwem, a
    na każde nazwisko mam wyraźne pokwitowanie oglądającego.

    Z drugiej strony zainteresowani też w każdej chwili mogą żądać ode mnie rejestru
    nieruchomości, które oglądali za moim pośrednictwem.
    Mają przy tym pewność, że każdy wymieniony w takim rejestrze adres jest
    potwierdzony ich własnym podpisem.

    Gdyby - po dłuższym poszukiwaniu - nabywali jedną z nieruchomości a nie byli
    pewni, czy ją wcześniej nie oglądali ze mną mogą w każdej chwili to sprawdzić.

    Identyczne zasady są w każdym biurze pośrednictwa.

    Pośrednik musi dokumentować swoje czynności, więc naprawdę każda prezentacja
    jest dokumentowana.


    > Firma X produkuje

    Przykład nietrafiony. Pośrednictwo w sprzedaży nieruchomości i sprzedaż
    ruchomości różnią się całkowicie - także w ustawodawstwie.

    Na dodatek salon sprzedaży narzuca swoje marże, (możesz to nazwać prowizją) i
    nie kupisz w nim mebli po cenie hurtowej producenta, tak, by sklep nie miał zysku.

    Chcesz kupić od producenta po jego cenie hurtowej? Kontaktuj się z producentem,
    zorganizuj transport itp., zamów taką ilość, by się producentowi opłacało
    ustawić dla ciebie linię produkcyjną.

    Nieruchomości ZAWSZE kupujesz bezpośrednio od właściciela (chyba, że właściciel
    ustanowił pełnomocnika notarialnego i umowę sprzedaży (zawsze w formie aktu
    notarialnego) podpiszesz z jego notarialnym pełnomocnikiem).

    Od pośrednika dostajesz jednak cenną informację: co jest oferowane do sprzedaży,
    a dokładne "co" - oznacza również dokładnie gdzie, a zatem czyje to jest.

    Są przecież ogłoszenia oznaczone BP (bez prowizji), są portale typu
    bezposrednika.pl, są i na ogólnodostępnych portalach ogłoszenia bezpośrednie, są
    oferty również oferowane przez pośredników typu "prowizję pokrywa wyłącznie
    sprzedający" (te ostatnie jednak będą wymagały podpisania dokumentu w biurze z
    przyczyn o których wspominałam wcześniej. Dokument wprawdzie nie musi się wiązać
    z koniecznością ewentualnego zapłacenia prowizji, ale skoro "niczego nie
    będziesz podpisywać, a zobaczyć chcesz", to mogą być problemy ze skorzystaniem
    również z takiej usługi).

    Skoro sprzedający oferują przez pośredników, to widocznie jednak wolą taką formę
    oferty i uważają ją za skuteczniejszą, niezależnie od tego, co Ty na ten temat
    uważasz.
  • aleksandrap11 20.08.10, 11:05
    bezpocztyonline napisała:

    > aleksandrap11 napisała:
    >
    > > Jaka ustawa tak nakazuje?
    >
    > Ustawa o gospodarce nieruchomościami
    wiec poprosze wiecej szczegolow!!!!
    >

    >
    > W totalny brak rzetelności wrocławskich biur nie wierzę.
    no moze nie totalny,
    >

    > W ogóle nie wierzę we wszystkie twoje posty, bo od początku mieszasz wszystkie
    > pojęcia:
    no tak bo jak ktos jest infromatykiem a nie posrednikiem to dziwne ze miesza pojecia, nie jestem tez prawnikiem a jedynie proboje dowiedziec sie czegos wiecej, wiec wybacz mieszanie pojec, mozemy porozmawiac na temat IT i tez zapewne zdarzy Ci sie mylic pojecia!

    najpierw się skarżysz, że biuro nie chce ci podać dokładnej lokalizacj
    tak bylo, prosilam o nazwe ulicy i jej nie dostalam, wiec poprosilam o lokalizacje mniej wiecej i tez mi takich info nie udzielono

    > i
    > działki, zanim nie podpiszesz umowy kupna tej działki (!!!),
    no moze pomylilam slowa ale chodzilo o umowe posrednictwa!!!

    potem piszesz, że
    > nie chcieli podać strony miejscowości, potem ta "miejscowość" okazuje się być
    > Biskupinem
    obecnie chce kupic dom pod Wroclawiem (dla rodzicow) i dwie dzialki, jedna na Biskupinie a druga pod Wroclawiem, proste? proste!

    > potem piszesz z oburzeniem, że chciałaś uzyskać
    > telefonicznie nazwę ulicy, przy której biuro oferowało dom,
    tak bylo nascie miesiecy temu, odnosnie domu co byc moze kupie dla rodzicow, wtedy mi tych info nie udzielono!!!! (nawet lokalizacji mniej wiecej)
    >potem piszesz, że
    > jednak nie ulicę, a nazwę dzielnicy (dzielnice i osiedla podaje się w
    > ogłoszeniach od razu,
    nie od razu!!!!!, widzialam ten sam dom w ogloszeniach, zadzwonilam, i inaczej ze mna rozmawiano, inne biuro tym razem, i byc moze fakt ze maja problem ze sprzedaza od kilkunastu miesiecy


    > teraz twierdzisz, że chcesz "się sama reprezentować", ale nie odróżniasz umowy
    > pośrednictwa od umowy sprzedaży nieruchomości, więc do czego chcesz nas przekon
    > ać?
    to ty twierdzisz ze nie rozrozniam!!!

    >
    > Nie odróżniasz wywiadu z jedną panią pośrednik od aktów prawnych obowiązujących
    > w Polsce i wyroków sądów.
    to tez rozrozniam !!!!!
    i nie wiem czemu taki ciety jestes na ta Pania ?!

    >
    > Nie podpisze, to nie zobaczy. Sprzedający o tym wie (ma te informacje w swojej
    > umowie pośrednictwa)
    takkkkkk??????????? nawet jezeli jest to umowa na wylacznosc????? a to ciekawe !!?????
    -----------------------------------------
    § 29.
    Pośrednik wykonujący czynności pośrednictwa wynikające z umowy pośrednictwa z klauzulą wyłączności, dąży do jak najszerszego uzasadnionego wyeksponowania nieruchomości i nie może utrudniać dostępu do informacji o nieruchomości, której dotyczy umowa.
    --------------------------------------------

    i dla niego to też pewność, że zanim okażę zainteresowanem
    > u
    > nieruchomość, to spiszę jego dane.
    ale ja sie przed tym nie bronie, tylko szkoda ze rozmowa nigdy nie idzie tak daleko, gdyz pierwsze co slysze to ze chca ze mna podpisac umowe na posrednictwo, ZROZUM TO W KONCU!!!!!!
    pokwitowanie na ogladanie to jedna sprawa a umowa na posrednictwo to druga sprawa, ja nie jestem prawnikiem ani posrednikiem, ale dla mnie jest to jasne a Ty ciagle mieszasz, i dajesz swoje dziwne przyklady Pana biednego Posrednika

    moze podasz nazwe swojego biura? jak jest takie rzetelne i cudne zobaczymy ilu klientow zyskasz po swoich wypowiedziach, no bo przeciez nie ma sie czego wstydzic, prawda?

    a o moja wiedze na ten temat sie nie martw, poczytam wiecej i przejde sie do prawnika, zreszta malo ladnie jest zwracanie takich uwag komus kto nie jest Posrednikiem i zwraca sie o porady do osob zwiazanych z Posrednictwem,
    trafic na takiego posrednika jak Ty, co bedzie potencjalnemu klientowi wypominal brak znajomosci pojec z nieruchomosci i tym tlumaczyl swoja nierzetelnosc to chyba gorzej nie mozna, a to swiadczy tylko o pozipomie Twoich uslug

    a to co chce kupic i gdzie to nie dla Ciebie moj drogi, moje plany i moje pieniadze i Tobie nic do tego, czy Biskupi czy inna dzielnica!
  • bezpocztyonline 20.08.10, 11:47
    aleksandrap11 napisała:

    > bezpocztyonline napisała:
    >
    > > aleksandrap11 napisała:
    > >
    > > > Jaka ustawa tak nakazuje?
    > >
    > > Ustawa o gospodarce nieruchomościami
    > wiec poprosze wiecej szczegolow!!!!

    Proszę uprzejmie:

    isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19971150741
    > > Nie podpisze, to nie zobaczy. Sprzedający o tym wie (ma te informacje w
    swojej umowie pośrednictwa)
    > takkkkkk??????????? nawet jezeli jest to umowa na wylacznosc????? a to
    ciekawe!!?????
    > -----------------------------------------
    > § 29.
    > Pośrednik wykonujący czynności pośrednictwa wynikające z umowy
    > pośrednictwa z klauzulą wyłączności, dąży do jak najszerszego
    > uzasadnionego wyeksponowania nieruchomości i nie może utrudniać
    > dostępu do informacji o nieruchomości, której dotyczy umowa.
    > ----------------------


    Bo Standardy zostały sformułowane zanim UOKiK zmusiło nas do pobierania jednak
    pokwitowań.

    Wpis dokonany przez UOKiK jest późniejszym aktem prawnym, ale wcale nie mniej
    ważnym niż Standardy.

    Nie utrudniam klientowi zainteresowanemu uzyskania informacji o ofercie, na
    którą mam wyłączność, ale muszę uzyskać od niego potwierdzenie, że tę informację
    (o dokładnej lokalizacji) ode mnie otrzymał ( a żeby wiedzieć, kto te informacje
    ode mnie otrzymał, muszę posiadać pełne jego dane osobowe, a skoro tak, to i
    zgodę na ich przetwarzanie itp. (kolejna ustawa tego wymaga), inna ustawa zaś
    (stosunkowo niedawna) wymaga, bym podała przed wykonaniem usługi (czyli
    prezentacji) pełne informacje o moim biurze łącznie z REGONem, NIPem, numerem
    wpisu do rejestru, numerem polisy OC itp., czyli powstaje mi z konieczności
    całkiem spory dokument. Skoro już powstaje i tak, to podaję w nim szczegółowo,
    czego on dotyczy, w razie transakcji do czego się zobowiązuję, i kto mi za to
    zapłaci.

    Jeśli nie będę miała tego potwierdzenia, to może się okazać, że w razie
    transakcji dokonanej za moimi plecami przez mojego klienta sprzedającego na
    wyłączność z tym zainteresowanym, co nie chciał podpisać, nie uzyskam nawet
    wynagrodzenia od sprzedającego pomimo posiadanej wyłączności.

    Jeżeli prawodawcy w Polsce zdecydują się wreszcie na jedną z konkretnych opcji,
    to może zmodyfikuję formę działania. Na razie nie mam innego wyjścia. Na bieżąco
    czytam kolejne akty prawne i dopisuję do moich wzorów dokumentów, to, co musi
    się tam znaleźć, tak, bym po wykonanej pracy nie została przypadkiem bez zapłaty.

    > gdyz pierwsze co slysze to ze chca ze mna podpisac umowe na
    > posrednictwo,

    Jeszcze raz odsyłam do Ustawy o gospodarce nieruchomościami.

    > pokwitowanie na ogladanie to jedna sprawa a umowa na posrednictwo > to druga
    sprawa,

    Niekoniecznie, niektórzy pośrednicy mają umowy pośrednictwa będące właśnie formą
    pokwitowania adresu.

    Z góry odmawiasz, nie czytając.

  • aleksandrap11 20.08.10, 11:25
    moja rozmowa z Toba zostaje zakonczona,
    nie chce mi sie nadal dyskutowac z takim kims, bedziesz mial cos
    sensownego do powiedzenia, bez krecenia to daj znac

    I panie super Posredniku, prosze podaj nazwe swoje biura, moze znajdzie
    sie ktos zainteresowany, ktoremu podoba sie Twoje podejscie do
    posrednictwa...
  • bezpocztyonline 20.08.10, 12:14
    aleksandrap11 napisała:


    > I panie super Posredniku, prosze podaj nazwe swoje biura

    Co za różnica, z którego biura jestem, skoro i tak potwierdzasz, że wszystkie
    biura we Wrocławiu działają w identyczny sposób, czyli zgodnie z przepisami?
  • aleksandrap11 20.08.10, 12:29
    > > I panie super Posredniku, prosze podaj nazwe swoje biura
    >
    > Co za różnica, z którego biura jestem, skoro i tak potwierdzasz, że
    wszystkie
    > biura we Wrocławiu działają w identyczny sposób, czyli zgodnie z
    przepisami?

    1. Nigdzie tak nie pisalamnie pisalam
    2. dlaczego nie chcesz podac nazwy swojego biura???
    Wstydzisz sie czy moze biuro to ma juz sporo negatywow w internecie
    3. Co to za posrednik, ktory ma tyle czasu aby wypowiadac sie na
    forach internetowych, czy nie lepiej wykorzystac ten czas na prace z
    klientem?
    4. dla mnie koniec tematu, ty wlasnie jestes z biura ktore zapewne
    sporo kreci i nakreca na podpisanie umowy o posrednictwo juz w
    momencie kiedy klient chce jedynie zobaczyc i chce podpisac
    zaswiadczenie ze otrzymal informacje o dokladnej lokalizacji
    nieruchomosci, niekoniecznie zas o posrednictwo
  • bezpocztyonline 20.08.10, 12:56
    aleksandrap11 napisała:

    > > > I panie super Posredniku, prosze podaj nazwe swoje biura
    > >
    > > Co za różnica, z którego biura jestem, skoro i tak potwierdzasz, > > że
    wszystkie biura we Wrocławiu działają w identyczny sposób,
    > > czyli zgodnie z przepisami?
    >
    > 1. Nigdzie tak nie pisalam


    forum.gazeta.pl/forum/w,915,115484446,115484446,problem_z_biurem_nieruchomosci.html?t=1282301485086
    "problem z biurem nieruchomosci
    Autor: aleksandrap11 18.08.10, 23:19

    Mam problem z biurami nieruchomosci, chce kupic dzialke pod
    Wroclawiem i ciezko jest cos kupic bez posrednikow, gdyz wiekszosc ofert
    sprzedazy dzialek jest z biur nieruchomosci. Jednak jak dzwonie do nich aby sie
    dowiedziec chociaz o lokalizacje to nie chca udzielac zadnych informacji, nawet
    odnosnie dokladnej lokalizacji. Chca aby podpisywac z nimi umowe na kupno, jeszcze
    przed obejrzeniem, nawet nie chca pokazac dzialki ani podac
    lokalizacji bez umowy.


    Co robic w takiej sytuacji?
    Czy sa jakies podstawy prawne?
    Ale wszytskie biura sa nie do ugjecia w tej kwestii"


    To pisałaś, czy nie pisałaś?

  • aleksandrap11 20.08.10, 13:10
    bezpocztyonline napisała:

    > aleksandrap11 napisała:
    >
    > > > > I panie super Posredniku, prosze podaj nazwe swoje biura
    > > >
    > > > Co za różnica, z którego biura jestem, skoro i tak
    potwierdzasz, &#
    > 62; > że
    > wszystkie biura we Wrocławiu działają w identyczny sposób, czyli
    >>>zgodnie z przepisami?
    > >
    > > 1. Nigdzie tak nie pisalam
    >
    >
    >
    > Autor: aleksandrap11 18.08.10, 23:19
    ...............
    >
    > Co robic w takiej sytuacji?
    > Czy sa jakies podstawy prawne?
    > Ale wszytskie biura sa nie do ugjecia w tej kwestii"[/i]
    >
    > To pisałaś, czy nie pisałaś?

    Nie pisalam ze wszystkie biura we Wroc pracuja zgodnie z
    przepisami
    !!!!
    naucz sie czytac Pani Posrednik
    i tak ladnie prosze po raz 3 podaj nazwe swojego biura, nie ma sie
    czego wstydzic, nawet jezeli ty takze wymagasz od klienta podpisania
    umowy posrednictwa, kiedy on chce tylko zobaczyc nieruchomosc,
    i moze pora pogadac z Decortem, moze sie nauczysz od niego fair
    podejscia do klienta

    Dla mnie to juz ostateczny koniec czytania twoich wypocin Pani
    Madralinska Posredniczko, naucz sie traktowac fair swoich klientow, i
    mozesz mi tu bledy wytykac, ze napisalam to czy tamto, ze nie
    napisalam tego czy tamtego, czy cos wiem ze czegos nie wiem,
    szkoda mojego czasu na Ciebie a Tobie radze sie zajac swoja prace, bo
    klienci i procenciki uciekaja


  • bezpocztyonline 20.08.10, 13:30
    isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19971150741
    "USTAWA z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami

    (...)

    Art. 180.
    1. Pośrednictwo w obrocie nieruchomościami polega na zawodowym wykonywaniu
    przez pośrednika w obrocie nieruchomościami czynności zmierzających do zawarcia
    przez inne osoby umów:
    1) nabycia lub zbycia praw do nieruchomości;

    2) nabycia lub zbycia własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu
    mieszkalnego, spółdzielczego prawa do lokalu użytkowego lub prawa do domu
    jednorodzinnego w spółdzielni mieszkaniowej;
    3) najmu lub dzierżawy nieruchomości albo ich części;
    4) innych niż określone w pkt 1–3, mających za przedmiot prawa do nieruchomości
    lub ich części.
    1a. Pośrednik w obrocie nieruchomościami może wykonywać opracowania i ekspertyzy
    oraz doradztwo w zakresie rynku nieruchomości.
    2. Pośrednik wykonuje czynności, o których mowa w ust. 1, osobiście lub przy
    pomocy innych osób wykonujących czynności pomocnicze i działających pod jego
    bezpośrednim nadzorem, ponosząc za ich czynności odpowiedzialność zawodową
    określoną w ustawie.
    3. Zakres czynności pośrednictwa w obrocie nieruchomościami określa umowa
    pośrednictwa. Umowa wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności.
    W umowie
    wskazuje się w szczególności pośrednika w obrocie nieruchomościami
    odpowiedzialnego zawodowo za jej wykonanie, numer jego licencji zawodowej oraz
    oświadczenie o posiadanym ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej za szkody
    wyrządzone w związku z wykonywaniem czynności pośrednictwa w obrocie
    nieruchomościami."




    > > > > Co za różnica, z którego biura jestem, skoro i tak
    > potwierdzasz, że
    > > wszystkie biura we Wrocławiu działają w identyczny sposób, czyli
    > >>>zgodnie z przepisami?
    > > >
    > > > 1. Nigdzie tak nie pisalam

    > >
    > >
    > >
    > > Autor: aleksandrap11 18.08.10, 23:19
    > ...............
    aleksandrap11 napisała:

    > > > I panie super Posredniku, prosze podaj nazwe swoje biura
    > >
    > > Co za różnica, z którego biura jestem, skoro i tak potwierdzasz, > > że
    wszystkie biura we Wrocławiu działają w identyczny sposób,
    > > czyli zgodnie z przepisami?
    >
    > 1. Nigdzie tak nie pisalam


    forum.gazeta.pl/forum/w,915,115484446,115484446,problem_z_biurem_nieruchomosci.html?t=1282301485086

    > > "problem z biurem nieruchomosci
    > > Autor: aleksandrap11 18.08.10, 23:19

    > > Mam problem z biurami nieruchomosci (...)

    > > Chca aby podpisywac z nimi umowe na kupno, jeszcze
    > > przed obejrzeniem, nawet nie chca pokazac dzialki ani podac
    > > lokalizacji bez umowy.

    > > Co robic w takiej sytuacji?
    > > Czy sa jakies podstawy prawne?

    > > Ale wszytskie biura sa nie do ugjecia w tej kwestii"

    > >
    > > To pisałaś, czy nie pisałaś?

    > aleksandrap11 napisała:
    > Nie pisalam ze wszystkie biura we Wroc pracuja zgodnie z
    > przepisami
    !!!!

    3. Zakres czynności pośrednictwa w obrocie nieruchomościami określa umowa
    pośrednictwa. Umowa wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności.


    > > Chca aby podpisywac z nimi umowe na kupno, jeszcze
    > > przed obejrzeniem, nawet nie chca pokazac dzialki ani podac
    > > lokalizacji bez umowy.
    > > Ale wszytskie biura sa nie do ugjecia w tej kwestii"[/i]
  • aleksandrap11 20.08.10, 13:48
    bezpocztyonline napisała:


    > 3. Zakres czynności pośrednictwa w obrocie nieruchomościami określa umowa
    > pośrednictwa. Umowa wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności.

    I TYM OTO SPOSOBEM WRACAMY DO PUNKTU WYJSCIA
    a czy ja jako kupujacy mam obowiazek podpisania umowy posrednictwa, skoro go nie chce zlecic a jedynie kupuc nieruchomosc i chce sie reprezentowac sam?????
    ODPOWIEDZ: NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    KONIEC TEMATU
    MASZ PROBLEM IDZ DO PRAWNIKA

    i interpretacja bylej szefowej DOSPON-u wszystko takze ladnie wyjasnia
    wykrzykniki po to abys w koncu zrozumiala
    KONIEC
  • bezpocztyonline 20.08.10, 14:10
    aleksandrap11 napisała:


    > a czy ja jako kupujacy mam obowiazek podpisania umowy
    > posrednictwa, skoro go nie chce zlecic a jedynie kupuc
    > nieruchomosc i chce sie reprezentowac sam?????
    > [b]ODPOWIEDZ: NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


    Oczywiście, że nie musisz.
    Tylko dlaczego chcesz, by ciebie obsługiwał pośrednik?

    I żądasz, by zrobił to wbrew przepisom bez umowy?
    Bo Ty NICZEGO nie będziesz podpisywała?

    Chcesz kupować sama to kupuj sama, z czym masz problem?
    Ktoś cię ZMUSZA do podpisywania czegoś?

    Czy to raczej Ty chciałabyś, by ktoś zmusił pośrednika, by pracował dla Ciebie
    wbrew przepisom bez umowy?

    Jak ja potrzebuję usługę informatyka, to zlecam usługę (ustawa nie nakazuje tego
    w formie pisemnej, ale gdyby tak to regulowała, to zlecałabym w formie
    pisemnej), ustalamy wynagrodzenie i po wykonanej pracy płacę.

    Liczę się z tym kosztem jako z koniecznym elementem współczesnego życia.

    Nie wymagam, by jakiś ustawodawca czy sąd zmusił informatyka, by ten wykonywał
    dla mnie usługę za darmo.
  • aleksandrap11 20.08.10, 14:24
    bezpocztyonline napisała:

    > aleksandrap11 napisała:
    >
    >
    > > a czy ja jako kupujacy mam obowiazek podpisania umowy
    > > posrednictwa, skoro go nie chce zlecic a jedynie kupuc
    > > nieruchomosc i chce sie reprezentowac sam?????
    > > [b]ODPOWIEDZ: NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    >
    >
    > Oczywiście, że nie musisz.
    > Tylko dlaczego chcesz, by ciebie obsługiwał pośrednik?
    alez ja nie chce aby on mnie obslugiwal!!!
    on posredniczy od strony sprzedajacego, ja sama siebie chce
    reprezentowac a posrednik reprezentuje sprzedajacego,
    PROSTE? PROSTE!

    >
    > I żądasz, by zrobił to wbrew przepisom bez umowy?
    > Bo Ty NICZEGO nie będziesz podpisywała?
    JAKIEJ UMOWY?
    umowy na posrednictwo?

    >
    > Chcesz kupować sama to kupuj sama, z czym masz problem?
    > Ktoś cię ZMUSZA do podpisywania czegoś?
    kupuje sama od sprzedajacego ktorego reprezentuje posrednik
    >
    > Czy to raczej Ty chciałabyś, by ktoś zmusił pośrednika, by pracował
    dla Ciebie
    > wbrew przepisom bez umowy?
    ale ja nie chce aby posrednik dla mnie pracowal
    to chyba przez to ze jest piatek, co? caly dzien na forum, zero
    klientow, nudy, w glowie burza.....
    >
    > Jak ja potrzebuję usługę informatyka, to zlecam usługę (ustawa nie
    nakazuje teg
    > o
    > w formie pisemnej, ale gdyby tak to regulowała, to zlecałabym w
    formie
    > pisemnej), ustalamy wynagrodzenie i po wykonanej pracy płacę.
    >
    no tak zlecasz, a ja dla Ciebie wykonuje to o czym mowa w umowie!

    > Liczę się z tym kosztem jako z koniecznym elementem współczesnego
    życia.
    oczywiscie, skoro mi cos zlecasz, ja to wykonuje i placisz za
    zlecenie tyle ile bylo ustalone w umowie
    >
    > Nie wymagam, by jakiś ustawodawca czy sąd zmusił informatyka, by
    ten wykonywał
    > dla mnie usługę za darmo.
    oczywiscie zaden informatyk nie wykona zamowionej uslugi za darmo
    \
    Ale zrozum prosze!!!! ja nie zlecam nic posrednikowi, ja jedynie
    odpowiadam na jego oferte, ktora zostala zlecona przez sprzedajacego,
    to dlaczego mam podpisywac umowe posrednictwa?

    poczekamy az ktos inny sie wypowie,
    moze w koncu jakis posrednik napisze: krotko i na temat i nie bedzie
    krecil i interpretowal przepisow tak jak mu pasuje.

    z Toba na prawde nie warto dyskutowac, umowe sporzadzasz tak jak ci
    pasuje, dodajesz jakies extra rzeczy, bo skoro juz robisz umowe na
    pokazywanie to czemu nie dolozyc paru innych rzeczy
    to co zinterpretowala byla szefowa DOSPON-u, tlumaczysz ze to byla
    szefowa, i co niby bzdury mowila????(wlasnie chyba dlatego) i nie
    umiesz sie do tego ustosunkowac - POMIMO ZE ONA WLASNIE JEST
    PRAWNIKIEM?!

    wijesz sie w interpretacji, aby wyszlo na Twoje

    ja dostaje zlecenia, proste, wiadomo na co, wiadomo ile zaplaca,
    terminy jasno okreslone, kwoty okreslone, ale tylko dlatego ze ktos
    przychodzi i mowi: sluchaj chce miec taka czy taka strone www, ma byc
    to i tam albo sluchaj chce miec taki czy taki program, ktory bedzie
    mi potrzebny do..., jest zlecenie na konkret, jest umowa!!!


  • bezpocztyonline 20.08.10, 17:11
    aleksandrap11 napisała:


    > alez ja nie chce aby on mnie obslugiwal!!!

    No to na czym polega twój problem ze wszystkimi biurami pośrednictwa we Wrocławiu?
    Pchają się wszyscy do ciebie drzwiami i oknami, czy to ty wydzwaniasz po biurach?

    > ja nie zlecam nic posrednikowi, ja jedynie
    > odpowiadam na jego oferte, ktora zostala zlecona przez sprzedajacego,
    > to dlaczego mam podpisywac umowe posrednictwa?
    >

    Bo taki jest wymóg ustawowy.

    > to co zinterpretowala byla szefowa DOSPON-u, tlumaczysz ze to byla
    > szefowa, i co niby bzdury mowila????(wlasnie chyba dlatego) i nie
    > umiesz sie do tego ustosunkowac - POMIMO ZE ONA WLASNIE JEST
    > PRAWNIKIEM?!

    Nie tylko ona jest prawnikiem.

    Poczytaj dokładnie jej - i tylko jej - słowa i jej sformułowania.

    Masz w głowie mętlik, bo myli ci się tekst sugerujący dziennikarza z uporczywym
    i spokojnym powtarzaniem przez panią Klos sformułowań odnoszących się do tekstu
    standardów, które wcale nie sugerują, tego, co piszesz.

    Ona w żadnej wypowiedzi nie powtórzyła żadnego sugerującego sformułowania
    dziennikarza w stylu "pośrednik musi".

    > ja dostaje zlecenia, proste, wiadomo na co, wiadomo ile zaplaca,
    > terminy jasno okreslone, kwoty okreslone, ale tylko dlatego ze
    > ktos przychodzi i mowi: sluchaj chce miec taka czy taka strone
    > www, ma byc to i tam albo sluchaj chce miec taki czy taki program, > ktory
    bedzie mi potrzebny do..., jest zlecenie na konkret, jest
    > umowa!!!

    A równie dobrze mógłby taki ktoś żądać od doradców technicznych producentów
    oprogramowania, by mu przyjechali zainstalować ten ich program na jego domowym
    komputerze, oczywiście bez dodatkowej zapłaty: przecież zapłatę za swoje usługi
    (doradztwo techniczne) dostają od producenta oprogramowania (producent przecież
    te koszty wkalkulowuje z pewnością w standardową cenę za oprogramowanie), a on -
    klient - producentowi za oprogramowanie zapłaci.
  • aleksandrap11 20.08.10, 17:23
    bezpocztyonline napisała:

    > aleksandrap11 napisała:
    >
    >
    > > alez ja nie chce aby on mnie obslugiwal!!!
    >
    > No to na czym polega twój problem ze wszystkimi biurami
    pośrednictwa we Wrocław
    > iu?
    > Pchają się wszyscy do ciebie drzwiami i oknami, czy to ty
    wydzwaniasz po biurac
    > h?
    i znowu glupoty nie na temat piszesz!!!!!

    >
    > > ja nie zlecam nic posrednikowi, ja jedynie
    > > odpowiadam na jego oferte, ktora zostala zlecona przez
    sprzedajacego,
    > > to dlaczego mam podpisywac umowe posrednictwa?
    > >
    >
    > Bo taki jest wymóg ustawowy.
    jeszcze raz powtarzam prosze o dokladne zacytowanie tej ustawy, w
    ktorej jest napisane ze kupujacy musi miec umowe posrednicta z
    posrednikiem, ktory reprezentuje sprzedajacego

    >
    > > to co zinterpretowala byla szefowa DOSPON-u, tlumaczysz ze to
    byla
    > > szefowa, i co niby bzdury mowila????(wlasnie chyba dlatego) i nie
    > > umiesz sie do tego ustosunkowac - POMIMO ZE ONA WLASNIE JEST
    > > PRAWNIKIEM?!
    >
    > Nie tylko ona jest prawnikiem.
    >
    > Poczytaj dokładnie jej - i tylko jej - słowa i jej sformułowania.
    >
    > Masz w głowie mętlik, bo myli ci się tekst sugerujący dziennikarza
    z uporczywym
    > i spokojnym powtarzaniem przez panią Klos sformułowań odnoszących
    się do tekstu
    > standardów, które wcale nie sugerują, tego, co piszesz.
    wiec prosze, i naucz sie czytac ze zrozumieniem, pewne czescie
    podkreslone, abys latwiej mogla sie na nich skupic:
    Dziennikarz:Ale są też klienci, którzy nie chcą pośrednika – wolą
    się sami reprezentować i zgodnie z nowymi standardami pośrednik nie
    ma prawa wymagać, żeby osoba zainteresowana ofertą podpisała z nim
    umowę o pośrednictwo, jeżeli taką umowę ma już zawartą ze
    sprzedającym, prawda?


    Odpowiedz(szefowa DOSPON)Oczywiście, druga strona transakcji
    nie musi być reprezentowana przez pośrednika.


    Zatem jeżeli sprzedawca podpisuje umowę z pośrednikiem, umawia się
    z nim na prowizję i chce być przez niego reprezentowany, a potem
    przychodzi do tego samego pośrednika potencjalny klient i chce
    reprezentować się sam, to ten pośrednik, działając w imieniu i na
    zlecenie sprzedającego, powinien mu udostępnić ofertę, tak?


    Zgodnie z zasadą ochrony interesów klienta, na rzecz którego
    pośrednik wykonuje czynności pośrednictwa, taki pośrednik nie ma
    prawa odmówić prezentacji nieruchomości.
    To jest dokładnie
    określone w standardach zawodowych. Paragraf 2 mówi, że „pośrednik
    powinien postępować w taki sposób, aby chronić interesy osób, na
    rzecz których wykonuje czynności pośrednictwa”, a zatem ma obowiązek
    lojalności wobec swojego klienta. Wniosek z tego taki, że jeżeli
    pośrednik reprezentuje stronę sprzedającą, a strona kupująca nie
    zgadza się na bycie reprezentowaną przez tego samego pośrednika i nie
    chce podpisać umowy, tak czy inaczej pośrednik ma obowiązek
    zaprezentować tę nieruchomość, ponieważ powinien działać na korzyść
    swojego klienta,
    a ten oczekuje, że informacje o jego ofercie
    trafią do wszystkich potencjalnie zainteresowanych.

    >
    > Ona w żadnej wypowiedzi nie powtórzyła żadnego sugerującego
    sformułowania
    > dziennikarza w stylu "pośrednik musi".
    >
    > > ja dostaje zlecenia, proste, wiadomo na co, wiadomo ile zaplaca,
    > > terminy jasno okreslone, kwoty okreslone, ale tylko dlatego ze
    > > ktos przychodzi i mowi: sluchaj chce miec taka czy taka strone
    > > www, ma byc to i tam albo sluchaj chce miec taki czy taki
    program, >
    > ktory
    > bedzie mi potrzebny do..., jest zlecenie na konkret, jest
    > > umowa!!!
    >
    > A równie dobrze mógłby taki ktoś żądać od doradców technicznych
    producentów
    > oprogramowania, by mu przyjechali zainstalować ten ich program na
    jego domowym
    > komputerze, oczywiście bez dodatkowej zapłaty: przecież zapłatę za
    swoje usługi
    > (doradztwo techniczne) dostają od producenta oprogramowania
    (producent przecież
    > te koszty wkalkulowuje z pewnością w standardową cenę za
    oprogramowanie), a on
    > -
    > klient - producentowi za oprogramowanie zapłaci.
    Jezuuuu, ty naprawde nie umiesz czytac!!!!!!!!! skad te wywody, nie o
    tym mowa, nie ten temat!!!!!
  • bezpocztyonline 20.08.10, 18:02
    aleksandrap11 napisała:


    > > Bo taki jest wymóg ustawowy.
    > jeszcze raz powtarzam prosze o dokladne zacytowanie tej ustawy, w
    > ktorej jest napisane ze kupujacy musi miec umowe posrednicta z
    posrednikiem, ktory reprezentuje sprzedajacego

    > >



    Ustawa o gospodarce nieruchomościami nie reguluje, co musi kupujący, ale
    reguluje, co musi pośrednik.

    Pośrednik musi mieć zawartą umowę pośrednictwa określającą czynności
    pośrednictwa, jakie będzie wykonywał. Ergo: jeśli kupujący nie będzie chciał
    podpisać umowy, to pośrednik - zgodnie z ustawą - nie będzie mógł go obsłużyć.
    Zawiezienie na adres to też czynność pośrednictwa.

    Ustawa reguluje obowiązki jednej strony i ta jedna strona - pośrednik - się tej
    regulacji trzyma.

    Ty nie musisz.
    Ty nic nie musisz.

    Ale pośrednik musi.

    Dlatego - jak ładnie sama napisałaś - wszystkie biura są "nieugjęte" (zdaje się,
    ze dokładnie zacytowałam).


    > Odpowiedz(szefowa DOSPON)Oczywiście, druga strona transakcji
    > nie musi być reprezentowana przez pośrednika.


    Oczywiście, że nie musi.

    Ale pani Klos, nie powiedziała, że pośrednik "musi", czy "nie ma prawa".
    Powiedziała jedynie, że druga strona transakcji nie musi być reprezentowana
    przez pośrednika. A nie, że pośrednik "nie ma prawa", czy "ma obowiązek". To
    dwie całkiem różne sprawy.

    Ponadto wywiad był - przypominam - udzielany w innej sytuacji prawnej.

    W międzyczasie pojawił się wpis UOKiK, który spowodował, że gdyby dzisiaj panią
    Klos ten sam dziennikarz zapytał, czy pośrednik - mający wyłączność na jakąś
    ofertę - może spokojnie udzielić informacji o adresie tej oferty osobie, która
    odmawia mu podpisania umowy, z pewnością odpowiedziałby, że nie powinien tego
    czynić, bo w przeciwnym razie bardzo ryzykuje.
  • mojamagna 20.08.10, 19:08
    To ja zapytam inaczej. Czy mając "otwartą" umowę pośrednictwa ze sprzedającym,
    który nie zastrzegł sobie żeby jakaś grupa ludzi się nie dowiedziała o tej
    ofercie( konkurenci czy inne opisane przez Panią a niezmiernie rzadkie sytuacje)
    podałaby Pani adres nieruchomości osobie zainteresowanej kupnem a niechcącej
    korzystać z Pani usług? Osoba zainteresowana nieruchomością oczywiście
    podpisałaby oświadczenie o bezumownym okazaniu nieruchomości. Jeżeli nie
    podałaby Pani adresu to czy uważa Pani, że w takiej sytuacji należycie
    reprezentuje Pani interesy sprzedającego, obniżając szansę na sprzedaż
    nieruchomości tylko dlatego, że potencjalny kupujący nie chce być reprezentowany
    przez Pani biuro?
    --
    Jeśli pozwolisz, by robactwo się rozmnożyło rodzą się prawa robactwa. I rodzą
    się głupcy, którzy tych praw będą bronić
  • bezpocztyonline 20.08.10, 20:58
    mojamagna napisała:

    > To ja zapytam inaczej. Czy mając "otwartą" umowę pośrednictwa ze
    > sprzedającym, który nie zastrzegł sobie żeby jakaś grupa ludzi się > nie
    dowiedziała o tej ofercie( konkurenci czy inne opisane przez
    > Panią a niezmiernie rzadkie sytuacje) podałaby Pani adres
    > nieruchomości osobie zainteresowanej kupnem a niechcącej korzystać > z Pani usług?

    Okazanie nieruchomości czy wskazanie adresu osobie potencjalnie zainteresowanej
    nabyciem nieruchomości to "czynność zmierzająca do zbycia lub nabycia praw do
    nieruchomości" a zatem czynność pośrednictwa w rozumieniu Ustawy o gospodarce
    nieruchomościami.

    Czyli jeśli ta osoba chce ode mnie wskazania adresu, to jednak chce, bym jej
    świadczyła usługę pośrednictwa.

    Skoro tak, to - zgodnie z ustawą - muszę mieć zawartą umowę pośrednictwa w
    formie pisemnej.

    W której to umowie - zgodnie z Ustawą o gospodarce nieruchomościami muszą się
    znaleźć informacje, co wchodzi w zakres usługi pośrednictwa, która ma być
    świadczona (jest to istotne zresztą dla obu stron, by potem nie było
    nieporozumień), jak będzie naliczane wynagrodzenie za usługę (to z kolei ważne
    dla zainteresowanego, (bo jeśli tego nie napiszę, to - zgodnie z Ustawą o
    gospodarce nieruchomościami - "przysługuje wynagrodzenie zwyczajowo przyjęte
    w danych stosunkach" (czyli typowe 3%)
    , natomiast zgodnie z inną Ustawą o
    świadczeniu usług na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (weszła w życie
    10.04.2010) muszą się znaleźć następujące informacje:

    "Art. 10.
    1. Usługodawca, przed zawarciem umowy w formie pisemnej, a w przypadku braku
    pisemnej umowy – przed rozpoczęciem świadczenia usługi, jest obowiązany, w
    sposób jednoznaczny, podać usługobiorcy, o ile posiada, następujące informacje:
    1) firmę, adres siedziby albo adres miejsca zamieszkania i głównego miejsca
    wykonywania działalności;
    2) organ rejestrowy i numer w rejestrze, w którym usługodawca jest
    zarejestrowany jako przedsiębiorca albo numer w ewidencji działalności gospodarczej;
    3) adres poczty elektronicznej lub inne dane umożliwiające bezpośredni kontakt z
    usługodawcą;
    4) wskazanie organu, który wydał certyfikat, koncesję, zezwolenie, zgodę,
    licencję lub dokonał wpisu do rejestru albo wydał inny dokument uprawniający
    usługodawcę do świadczenia usługi;
    5) wskazanie samorządu zawodowego, do którego usługodawca należy, tytułu
    zawodowego oraz państwa, w którym przyznano ten tytuł;
    6) główne cechy usługi;
    7) cenę usługi, jeżeli została ustalona;
    8) stosowane przez usługodawcę wzorce umów oraz postanowienia umowne określające
    prawo właściwe dla danej umowy lub sąd albo inny organ właściwy do rozstrzygania
    sporów;
    9) numer identyfikacji podatkowej (NIP) lub inny numer identyfikacyjny, którym
    usługodawca jest obowiązany posługiwać się na potrzeby podatku od towarów i usług;
    10) o obowiązkowym ubezpieczeniu lub gwarancji finansowej, wraz z danymi
    ubezpieczyciela lub gwaranta, oraz o zasięgu terytorialnym ubezpieczenia;
    11) o gwarancjach jakości wykonanej usługi, które nie są wymagane przepisami
    prawa.
    "

    > Osoba zainteresowana nieruchomością oczywiście podpisałaby
    > oświadczenie o bezumownym okazaniu nieruchomości.

    Nie mam takiego wzoru dokumentu i nie zamierzam go wprowadzać.

    Mam natomiast umowy pośrednictwa, w których - czasami bywa - wskazuję, że
    dotyczą one pośrednictwa w nabyciu konkretnej oferty (rodzaj oferty, adres), a
    prowizję z tytułu tych czynności ponosi wyłącznie sprzedający. Wszystko jest
    lege artis i nikt mi do tej porty nigdy nie zakwestionował żadnego z
    proponowanych wzorów umów.

    Poszczególne punkty zresztą klientom też się podobają, i co ciekawe - jakoś
    klienci nie narzekają na jakość usług. Płacą i są wdzięczni.


    > Jeżeli nie podałaby Pani adresu to czy uważa Pani, że w takiej
    > sytuacji należycie reprezentuje Pani interesy sprzedającego,
    > obniżając szansę na sprzedaż nieruchomości tylko dlatego, że
    > potencjalny kupujący nie chce być reprezentowany przez Pani biuro?

    Współpracuję także z innymi pośrednikami, którzy pobierają ode mnie oferty dla
    swoich klientów, dla których poszukują nieruchomości.
    Nie trzymam ofert tylko dla moich klientów.

    Dla mnie przedstawiony przez Obie Panie problem jest wydumany i teoretyczny.

    Po prostu nie zdarzyło mi się, by klient zainteresowany odmówił mi podpisania
    umowy pośrednictwa, nawet w takim przypadku, jeśli nie nakłada ona na niego
    żadnych obowiązków, a jednak daje mu prawa. Dla zasady. Nie, bo nie.


    "Niczego nie będę podpisywać, za to sobie życzę, a pani ma obowiązek!"


    Poza tym przyłapałam - w tym jednym wątku oraz w krótkim sąsiadującym -
    wielokrotnie autorkę wątku na kłamstwie, na braku umiejętności czytania,
    a zwłaszcza na braku rozumienia pojęć podstawowych przy nabywaniu
    nieruchomości
    .

    To mi wystarczy, by wiedzieć, że osoba ta niczego nie szuka i niczego nie
    kupuje, ani nigdy nie kupowała
    .

    Jest prowokatorem i trollem.

    --
    bezpocztyonline
  • aleksandrap11 20.08.10, 22:13
    > Poza tym przyłapałam - w tym jednym wątku oraz w krótkim
    sąsiadującym -
    > wielokrotnie autorkę wątku na kłamstwie, na braku
    umiejętności czytania,
    > a zwłaszcza na braku rozumienia pojęć podstawowych przy
    nabywaniu
    > nieruchomości
    .
    >
    > To mi wystarczy, by wiedzieć, że osoba ta niczego nie szuka i
    niczego nie
    > kupuje, ani nigdy nie kupowała
    .
    >
    > Jest prowokatorem i trollem.

    wiec moja droga:
    1. nie znam sie na ruchomosciach, nie jestem posrednikiem a skonczona
    informatyka na Politechnice, takiej wiedzy mi nie dala, niestety, po
    przeczytaniu artykulu bylej szefowej DOSPON-u i z tego powodu mam
    pytania, pytalam takze o UOKiK, jednak dalej takiej informacji nie
    uzyskalam
    2. dotychczas kupilam 1 nieruchomosc (mieszkanie) przez biuro
    nieruchomosci, ktore reprezentowalo zarowno mnie jak i sprzedajacego,
    stad moje nastawienie na biura, gdyz posrednik byl stronniczy a
    reszta opisana powyzej.
    3. 2 inne mieszkania udalo mi sie kupic bez udzialu biur
    nieruchomosci, nowe, bezposrednio od spoldzielni mieszkaniowej.
    4. teraz planuje zakupic dzialke na Biskupinie, plus dzialke pod
    Wroclawiem i dom pod Wroclawiem.
    4. klamstwa.... ?!a to ciekawe..
    5. ja jak juz napisalam uwazam ze niezle krecisz, podpisac umowe
    posrednictwa w Twoim biurze to spore ryzyko
    6. a trollem to jestes ty, ja zwracajac sie o porade tutaj czy po
    podpisaniu umowy posrednictwa w biurze oczekuje konkretnej
    odpowiedzi, jako laik !, wiec nie wiem jak prowadzisz biuro skoro
    tutaj nie potrafisz sie wypowiedziec krotko i na temat.

    Dla mnie juz koniec tematu, dowiedzialam sie tyle ile moglam, teraz
    drukuje te twoje wypowiedzi i ide do prawnika.
    W kazdym badz razie dzieki za informacje, ktore na pewno pomoga
    prawnikowi spojrzec na sprawe od strony takze posrednika.
  • aleksandrap11 20.08.10, 17:26
    Dlaczego sie pograzasz bardziej i bardziej?????
    masz metlik w glowie i ciagle starasz sie bronic i ciagle ci to nie
    wychodzi,
    ciagle te same teksty, mylna interpretacja, mylne sformuowania, brak
    umiejetnosci poprawnego rozumienia tekstow

    takim posrednikom mowimy nie!!!!!
    Dziekujemy juz Pani za uwage, nie dowidzenia!

    Ta dyskusja juz naprawde nie ma sensu, pisalam ze skoncze pisac juz
    predzej, ale łudzilam sie ze cos wytlumacze, ze cos dotrze ale nic
    nie dociera, takie przypadki sie ciezkie i niestety jedyne co
    pozostaje to totalna ignorancja

  • aleksandrap11 20.08.10, 09:26
    daje przyzwolenie posrednikowi na naciskanie kupujacego, ktory sam
    znalazl w ich ofercie nieruchomosc, ktora jest zainteresowany, umowy o
    posrednictwo, w przypadku kiedy kupujacy sam chce sie reprezentowac?

    poprosze o ta ustawe wiec
  • mojamagna 20.08.10, 15:36
    Nie kop leżącego. Udowodniłaś jej obłudę oraz lekceważące podejście do interesów
    sprzedającego za jej pośrednictwem nieruchomość. Na szczęście nie wszyscy się
    tak zachowują, udowodnił to choćby Decort.
    --
    Jeśli pozwolisz, by robactwo się rozmnożyło rodzą się prawa robactwa. I rodzą
    się głupcy, którzy tych praw będą bronić
  • aleksandrap11 20.08.10, 15:56
    wiem ze Decort to udowodnil
    jakos potrafil on napisac krotko i na temat, trafic niestety na
    takiego posrednika graniczy dzis niestety z cudem...

    czy ktos wie z jakiego biura jest: bezpocztyonline? wiadomosc na
    poczte poprosze, chodzi mi jedynie o unikanie tego biura w
    przyszlosci



  • bezpocztyonline 20.08.10, 17:21
    decort napisał:

    > żaden normalny pośrednik nie mający umowy na wyłączność ze
    > sprzedającym nie poda Pani namiarów bez umowy lub choćby
    > potwierdzenia odbioru adresu z Panią
    . Może o to chodziło.


    aleksandrap11 napisała:

    > wiem ze Decort to udowodnil
    > jakos potrafil on napisac krotko i na temat

    :))

    Na pewno. Tylko trzeba umieć czytać to, co jest napisane, a nie to, co by się
    chciało, by napisane było.

    Decort napisał dokładnie to samo, co ja i dokładnie to samo, co Pani mówiły
    wszystkie wrocławskie biura.
  • aleksandrap11 20.08.10, 17:33
    decort 19.08.10, 21:34 Odpowiedz
    żaden normalny pośrednik nie mający umowy na wyłączność ze
    sprzedającym nie poda
    Pani namiarów bez umowy lub choćby potwierdzenia odbioru
    adresu
    z Panią. Może o
    to chodziło.

    roxy361 19.08.10, 21:36 Odpowiedz
    A wystarczyło tylko podpisać dokument bezumownego okazania
    nieruchomosci
    ( w celach dowodowych dla posrednika sprzedajacego)i byłoby po
    kłopocie.

    bezpocztyonline 20.08.10, 11:47 Odpowiedz

    Nie utrudniam klientowi zainteresowanemu uzyskania informacji o
    ofercie, na
    którą mam wyłączność, ale muszę uzyskać od niego potwierdzenie, że tę
    informację
    (o dokładnej lokalizacji) ode mnie otrzymał ( a żeby wiedzieć, kto te
    informacje
    ode mnie otrzymał, muszę posiadać pełne jego dane osobowe, a skoro
    tak, to i
    zgodę na ich przetwarzanie itp. (kolejna ustawa tego wymaga), inna
    ustawa zaś
    (stosunkowo niedawna) wymaga, bym podała przed wykonaniem usługi
    (czyli
    prezentacji) pełne informacje o moim biurze łącznie z REGONem, NIPem,
    numerem
    wpisu do rejestru, numerem polisy OC itp., czyli powstaje mi z
    konieczności
    całkiem spory dokument.Skoro już powstaje i tak, to podaję w nim
    szczegółowo,
    czego on dotyczy, w razie transakcji do czego się zobowiązuję, i kto
    mi za to
    zapłaci.

    bezpocztyonline:
    Decort jak rozumiem ma w swoim biurze coś, co nazwał "dokumentem o
    bezumownym
    okazaniu nieruchomości", inny pośrednik ma zapewne całkiem inaczej to
    nazwane i
    inaczej sformułowane.

    Np. w moim biurze funkcjonują wyłącznie umowy pośrednictwa, bo tak
    nakazuje
    ustawa.
    W niektórych z nich mam natomiast zapis, że prowizję z
    tytułu transakcji
    pobieram wyłącznie od tej drugiej strony transakcji, która jest moim
    klientem.
    Dokument mówi o pośrednictwie w nabyciu konkretnej nieruchomości z
    konkretnym
    adresem.

    Jeszcze raz prosze i moze sie doczekam, prosze o to ustawe co to
    nakazuje podpisane kupujacemu umowy posrednictwa w momencie kiedy
    chce on zakupic nieruchomosc i reprezentowac sie sam

    O odpowiedz prosze wszystkich za wyjatkiem bezpocztyonline, z ta
    Pania nie chce juz dyskutowac, gdyz dotychczasowa wymiana zdan
    niczego nie okreslila a wprowadzila raczej wiele zbednego zamieszania
  • decort 20.08.10, 20:58
    otóż mamy kłopot: nam pośrednikom nie wolno oferować swoich usług bez
    wynagrodzenia (Standardy Zawodowe - będące w tym wypadku prawem), a zatem w/g
    US'ów nie pobierać prowizji od stron transakcji (to zawsze jest podejrzane gdy
    jest f-ra tylko z jednej strony lub na bardzo niską kwotę). Te same Standardy
    wymagają byśmy mieli umowy pośrednictwa ze swoim klientami, ale w tychże umowach
    musi się znaleźć § mówiący o tym czy klient zgadza się na działanie Pośrednika
    dla drugiej strony transakcji czy nie, co jest eufemizmem, bo wraz za tym
    działaniem idzie wynagrodzenie. To wszystko nie jest jasne także dla nas. Wielu
    z nas czuje się w tym zagubionymi, czasem nawet bez świadomości, stosujemy się
    do praktyk ogólnie przyjętych. Nie lubię sie zasłaniać cudzą winą, ale w tym
    wypadku prawo polskie (nie tylko w tym niestety), nie jest zbyt jasne. Ale
    możemy mimo to nie brać wynagrodzenia od jednej ze stron. Bełkot i błędne koło,
    wiem. Trzeba sobie jakoś radzić. Ja nie mam w swoim standardzie firmowym,
    żadnych bezumownych okazań nieruchomości (choć warto rozważyć), mam wyłącznie
    umowy pośrednictwa: na jedną nieruchomość; na wyszukiwanie nieruchomości aż do
    skutku; oraz na konkretną nieruchomość.
    Są to więc zawsze umowy z kupującymi i sprzedającymi, bądź albo z jednymi albo z
    drugimi. Płaci ten, kto zleca pośrednictwo, albo obie strony. Nie wiem, nie
    rozumiem do końca tych problemów. Jakoś się z ludźmi dogaduję. Nigdy (16 lat
    praktyki w zawodzie) nie zdarzyło się by kupujący mi nie zapłacił, raz nie
    zapłacił sprzedający, choć miałem z nim umowę (sprawę w Sądzie o zapłatę wygrałem).
  • eu-07 20.08.10, 22:06
    Niech Pani zbulwersowana, założycielka tematu odpowie na taką
    sytuację: Jestem pośrednikiem, zatrudnia mnie biuro (sp.z o.o.)Mój
    szef nie zezwala mi na prezentowanie nieruchomości bez uprzednio
    zawartej umowy pośrednictwa kupna. Mojego szefa nie dotyczą
    standardy zawodowe pośredników w obrocie nieruchomościami (umowa
    pośrednictwa sprzedaży jest zawarta z biurem (sp.z.o.o.). W umowie
    na pośrednictwo sprzedaży nieruchomości jest zapis, z którego
    wynika, że za czynności pośrednictwa jest odpowiedzialny pośrednik
    (podany nr licencji). Skoro mój pracodawca (jego własnością są
    oferty)nie pozwala mi na ich prezentacje bez zawartej umowy na
    pośrednictwo kupna to co ja mam zrobic?? Chociaż bardzo bym chciał
    zaprezentowac Pani nieruchomośc to nie mogę- pryncypał mi zabrania.
    I co ma za znaczenie, że jestem tylko pośrednikiem odpowiedzialnym
    za wykonanie umowy. Kogo ma pozwac sprzedający w takim wypadku???
    Ufam, że Pani informatyk, która jest na tyle zorientowana w
    przepisach powie mi co mam zrobic w takiej sytuacji.
  • dk71-beauty 21.08.10, 00:48
    eu-07 napisał:

    Nic z tego nie rozumiem co ty piszesz?
    Czy Ty rozumiesz co to jest odpowidzialność zawodowa za czynośści?

    Jestem pośrednikiem, zatrudnia mnie biuro (sp.z o.o.)Mój
    > szef nie zezwala mi na prezentowanie nieruchomości bez uprzednio
    > zawartej umowy pośrednictwa kupna. Mojego szefa nie dotyczą
    > standardy zawodowe pośredników w obrocie nieruchomościami (umowa
    > pośrednictwa sprzedaży jest zawarta z biurem (sp.z.o.o.).

    To Ty jesteś pośrednikiem czy Twój szef? Jeżeli Ci szef nie zezwala to dobrze bo pomaga Ci stosować się do standardów które Ciebie obowiązują a nie Twojego szefa!

    W umowie
    > na pośrednictwo sprzedaży nieruchomości jest zapis, z którego
    > wynika, że za czynności pośrednictwa jest odpowiedzialny pośrednik
    > (podany nr licencji). Skoro mój pracodawca (jego własnością są
    > oferty)nie pozwala mi na ich prezentacje bez zawartej umowy na
    > pośrednictwo kupna to co ja mam zrobic??

    A co chciałbyś zrobić jako Pośrednik?

    Chociaż bardzo bym chciał
    > zaprezentowac Pani nieruchomośc to nie mogę- pryncypał mi zabrania.
    > I co ma za znaczenie, że jestem tylko pośrednikiem odpowiedzialnym
    > za wykonanie umowy. Kogo ma pozwac sprzedający w takim wypadku???
    > Ufam, że Pani informatyk, która jest na tyle zorientowana w
    > przepisach powie mi co mam zrobic w takiej sytuacji.

    Bełkot zupełny, Ty chyba nie rozumiesz swojej roli zawodowej jako pośrednika z rolą Twojego szefa jako zarządzającego firmą.

  • bezpocztyonline 21.08.10, 09:33
    eu-07 napisał:

    > Jestem pośrednikiem, zatrudnia mnie biuro (sp.z o.o.)Mój
    > szef nie zezwala mi

    Eu-07, więcej samodzielności!!!

    > Mojego szefa nie dotyczą standardy zawodowe pośredników

    Jego może nie, ale Ciebie - jak najbardziej.

    >(umowa pośrednictwa sprzedaży jest zawarta z biurem (sp.z.o.o.). W > umowie na
    pośrednictwo sprzedaży nieruchomości jest zapis, z
    > którego wynika, że za czynności pośrednictwa jest odpowiedzialny
    > pośrednik (podany nr licencji).

    No właśnie. I w razie czego to Ciebie będzie ścigał klient.

    > Skoro mój pracodawca (jego własnością są oferty)
    > nie pozwala mi
    > to co ja mam zrobic?? Chociaż bardzo bym chciał
    > to nie mogę- pryncypał mi zabrania.


    > I co ma za znaczenie, że jestem tylko

    Tylko????

    > pośrednikiem odpowiedzialnym za wykonanie umowy.

    Znasz znaczenie słowa "odpowiedzialny za"?

    > Kogo ma pozwac sprzedający w takim wypadku???

    A jak sądzisz?

    Wprawdzie twój szef ma rację, że wymaga umów, co do tego pełna zgoda, ale UoGN
    nie bez powodu wprowadził wymóg, by podawać w umowie pośrednika odpowiedzialnego
    i jego numer licencji.

    Sam czytaj przepisy, myśl i się do nich stosuj, nie zrzucaj wszystkiego na
    twojego szefa, bo on w razie kłopotów po prostu Ciebie zwolni i przyjmie nowego
    pośrednika.

    To Ty ryzykujesz swoją odpowiedzialnością zawodową, ewentualnością
    odpowiedzialności cywilnej, swoim nazwiskiem.

    To Ty możesz w razie czego nawet stracić licencję.

    Twój szef niczego nie straci, nawet ewentualnej renomy.
    W razie czego oświadczy, że nie był świadomy problemów, a skoro się dowiedział,
    to winnego pracownika (czyli Ciebie) właśnie zwolnił.
  • e-expert 15.11.10, 15:45
    „ROSZCZENIA CYWILNE PRZYSŁUGUJĄCE POŚREDNIKOM W OBROCIE NIERUCHOMOŚCIAMI,

    ZARZĄDCOM NIERUCHOMOŚCI I RZECZOZNAWCOM MAJĄTKOWYM”



    Seminarium prowadzi p. Anna Jackowska
    seminarium odbędzie się dnia 25 LISTOPADA 2010 r. w Warszawie

    ul. Czapelska 38

    w godz. 12:00 ~ 17:00

    seminarium obejmuje 6 godzin edukacyjnych zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 17 kwietnia 2008r. w sprawie stałego doskonalenia zawodowego

    (Dz. U Nr 80 poz. 475 z dnia 12 maja 2008r.)



    Koszt Seminarium : dla Członków Stowarzyszenia SPON, EDN, SRM „POLONIA”, 120zł

    dla pozostałych osób 150zł



    Informacja i zapisy Stowarzyszenie „POLONIA” W-wa ul. Czapelska 38, tel. 022-331-76-16 lub e-mailem biuro@spon-polonia.com.pl ; edn@spon-polonia.com.pl Wpłaty prosimy dokonać na nasze konto do dn. 17.11.2010r.



    Stowarzyszenie Pośredników w Obrocie Nieruchomościami „POLONIA”

    ul. Czapelska 38, 04-081 Warszawa

    Numer konta PKO BP 11 1020 1013 0000 0202 0003 1807

    U W A G A, NA LISTĘ UCZESTNIKÓW WPISUJEMY TYLKO OSOBY KTÓRE PRZEŚLĄ FORMULARZ ZGŁOSZENIOWY WRAZ Z DOWODEM WPŁATY DO DNIA 17 listopada br.



    Szkolenie skierowane do: pośredników w obrocie nieruchomościami, zarządców nieruchomości i rzeczoznawców majątkowych.



    Szczegółowy program szkolenia.

    Rodzaje żądań: (20 min)
    1) ustalenie istnienia,

    2) ustalenie nieistnienia, o ustalenie stosunku prawnego lub prawa.

    Pozew, jego rodzaje i sporządzenie. (30 min)
    Tryb postępowania. (20 min)
    Podstawa roszczenia. (20 min)
    Ciężar dowodu. (20 min)
    Właściwość sądowa. (20 min)
    Rodzaje orzeczeń. (20 min)
    Apelacja, zażalenie, skarga kasacyjna. (20 min)
    Przedsiębiorca strona w procesie. (40 min)
    Koszty sądowe. (20 min)
    Windykacja a egzekucja. (20 min)
    Egzekucja świadczeń pieniężnych. (20 min)
    --
    E-Expert Nieruchomości Kredyty Ubezpieczenia Inwestycje
    WWW.E-EXPERT.ORG
    E-expert wskazujac i omawiajac kilka ofert, kieruje sie wylacznie potrzebami swojego klienta. Z tego wzgledu polegajac na opinii e-expert mozemy dokonac lepszego wyboru.
  • jeepwdyzlu 21.08.10, 00:59
    zacznijmy od tego:
    dlaczego nie chcesz podac nazwy swojego biura???
    Wstydzisz sie czy moze biuro to ma juz sporo negatywow w internecie
    --------------
    to forum
    nie miejsce pozyskiwania klientów
    kazdy ma PRAWO do anonimowości

    to raz
    Dwa - po cholerę zakładasz DWA RAZY ten sam wątek?
    Masz za dużo czasu?
    Chcesz krótko?
    Proszę - pośrednik MUSI pokazać nieruchomość TYLKO gdy ma umowę z
    klauzulą wyłączności. Mając umowę otwartą - czyli gdy właściciel
    zleca pośrednictwo w kilku biurach - może żądać od kupującego
    gwarancji zapłaty.
    Tacy Klienci jak Ty - są zakałą biur nieruchomości i zakałą tego
    forum. Czemu? Nie chcesz płacić - super. Więc NIE SZUKAJ u
    pośredników. Trudne? Wcale nie, trzeba tylko ruszyć dupę a nie pisać
    do uikoku czy marnować czas na dyskusję...
    Inna rzecz - że rynek powinien dążyć do pobierania wynagrodzenia
    TYLKO od sprzedającego - ale to temat zupełnie inny...
    jeep - były pośrednik
  • decort 21.08.10, 23:59
    Witaj jeep! Miło Cię tu widzieć, na prawdę! Tęskniłeś :-)))
    Pozdrawiam serdecznie
  • aleksandrap11 22.08.10, 02:18

    > Dwa - po cholerę zakładasz DWA RAZY ten sam wątek?
    ja zakladalam dwa razy ten sam watek???
    a to ciekawe,
    zgadzam sie, pisalam w dwoch watkach i to na tyle

    > Chcesz krótko?
    > Proszę - pośrednik MUSI pokazać nieruchomość TYLKO gdy ma umowę z
    > klauzulą wyłączności.
    czyli bez podpisywania umowy? wiec jednak widac co posrednik to inne
    zdanie...

    Mając umowę otwartą - czyli gdy właściciel
    > zleca pośrednictwo w kilku biurach - może żądać od
    kupującego
    > gwarancji zapłaty.
    moze ale nie musi czy musi?
    takie proste a moze a musi to dwa rozne slowa

    > Tacy Klienci jak Ty - są zakałą biur nieruchomości i zakałą tego
    > forum.
    oczywiscie ze sa zakala
    tylko Janek Kowlaski ktory we wszystko Wam wierzy i placi ile chcecie
    nie jest zakala

    >Nie chcesz płacić - super.
    zaplace ale prace musi byc adekwatna do prowizji
    a w przypadku 3.66% od 1 000 000 (ceny dzialek Biskupin) to jednak
    zbyt duzo patrzac na ilosc pracy wlozona przez posrednika
    poza tym jako kupujacy mam placic 2x3.66% (wiadomo sprzedajacy wrzuca
    swoja prowizje w cene)
    czyli zarobek dla posrednika: 60 000
    za co????????????????????????
    ile czasu posrednik poswieca?
    prezydent zarabia przy Was grosze
    niejeden prawnik grosze
    a odpowiedzialnosc....


    Trudne? Wcale nie, trzeba tylko ruszyć dupę a nie pisać
    > do uikoku czy marnować czas na dyskusję...
    pisac do uikoku nie zamierzam, ale prawnika sie poradze!!!!
    i czas na tej dyskusji nie uwazam za zmarnowany
    i troche grzeczniej, dupa, cholera, hmmmm zdenerwowac posrednika to i
    oberwac mozna...

    > Inna rzecz - że rynek powinien dążyć do pobierania wynagrodzenia
    > TYLKO od sprzedającego - ale to temat zupełnie inny...
    dokladnie
    co to za dobre reprezentowanie zarowno kupujacego i sprzedajacego w
    tym samym czasie? stron, ktorych interesy sa calkowcie rozbiezne

    Podpisano:
    Zakala tego forum.

    Ps. Zakala tego forum oczywiscie jest kazdy kto powie cos zlego na
    Posrednika


  • eu-07 22.08.10, 07:52
    Wyobraź sobie,że można zabezpieczyc interesy zarówno nabywcy jak i
    zbywcy (od tego min. jest właśnie pośrednik). I nie są one
    rozbieżne, jak dedukujesz. Zarówno jeden jak i drugi chce
    doprowadzic do zwarcia transakcji. Często jest tak, że sprzedający
    ma swoją wizję wartości nieruchomości,która nie ma uzasadnienia w
    cenach transakcyjnych. Jeśli negocjujesz cenę z pozycji kupującego
    masz o wiele mniejsze szanse uzyskania korzystniejszej ceny niż
    zrobiłby to pośrednik. Posrednik gwarantuje Ci uzyskanie jak
    najlepszej ceny (tzw."złotego środka"). Co do samych zabezpieczeń
    trnsakcji nie będę się tu wypowiadał, bo moja wiedza ma swoją
    wartośc. Wiedz jednak, że zgodnie z przepisami prawa można "wysadzic
    w powietrze" zarówno kupującego jak i sprzedającego. Jak to zrobic??
    Zeby to wiedziec, musiałabys miec kilkuletnie doswiadczenie w
    obrocie nieruchomosciami. Twoja wiedza na temat posrednictwa w
    obrocie nieruchomosciami jest iluzoryczna, oparta na wiadomościach
    zdobytych z netu. Bawisz mnie,jesteś naiwną istotą. Pozdrawiam i
    jednocześnie wspólczuję :-)
  • aleksandrap11 22.08.10, 11:32
    eu-07 napisał:
    >Wiedz jednak, że zgodnie z przepisami prawa można "wysadzic
    > w powietrze" zarówno kupującego jak i sprzedającego.

    i dlatego zarowno ja jak mi moi znajomi trzymamy sie i bedziemy sie
    trzymac od Was z daleka!!!!
    chamskie zachowanie, wysadzanie w powietrze, super podejscie, jak mi
    tylko klient nie podejdzie to go wysadze w powietrze!!!!!

    rola posrednika w Polsce:
    zlapac klienta usmieszkami i obietnicami na umowe posrednictwa, a
    pozniej juz jak tylko klientowi cos nie psauje, domaga sie wiecej,
    straszenie sadem, zastraszanie, wysadzanie w powietrze, chamskie
    podejscie

    jeszcze raz napisze:
    jak nie zmienicie swojego podejscia do klientow, takie bedzie
    podejscie i opinia ludzi na Wasz temat!!!!

    dyskusje uwazam za zamknieta, chamskie odzywki prosze sobie
    darowac!!!
  • jeepwdyzlu 23.08.10, 16:29

    i troche grzeczniej, dupa, cholera, hmmmm zdenerwowac posrednika to i
    oberwac mozna...
    ------------
    DUPA to słowo, które jest jednym z faworytów w konkursie na
    NAJPIĘKNIEJSZE polskie słowo..
    Tak tak niedouki

    co do grzeczności
    lać wiadra pomyj na pośredników można, a nazwać po imieniu
    nienormalnych klientów już nie..
    Powtórzę: kto nie chce zatrudniać pośrednika - jego święte prawo i
    wola..
    Ale kto szuka na stronach pośredników - niech wie, że musi płacić.
    Tylko tyle i aż tyle.
    BYŁY pośrednik
    decor - mocne pozdrowienia. Już z innej branży :-)
  • akrylka 23.08.10, 23:38
    Nie miałam siły czytać całego topicu...
    ale skoro posrednicy tak cie denerwuja, dlaczego nie szukasz
    bezposrednio ofert?
    Szanuj nerwy i swoje i pośredników....
  • loriblu 24.08.10, 20:37
    Jako pośrednik, mam życzenie aby nigdy tacy klienci jak Ty nie zawracali mi
    głowy, nie dzwonili na moje oferty. Jeżeli nie chcesz pracować z pośrednikami to
    do nich nie dzwoń.
    Chcesz od nich towar, a nie chcesz płacić? Zdziwiona, że należy się
    wynagrodzenie? Czym Ty jesteś zdziwiona, należy się i Tyle i przestań dzwonić?
    Szukaj ofert bezpośrednio, zapewniam Cię jednak że nigdy nie dostaniesz super
    oferty, które nawet na rynek nie wychodzą, ale to już inna bajka, dlaczego warto
    współpracować z pośrednikami z wieloletnim stażem ..............
  • loriblu 24.08.10, 21:42
    Jad aż kapie. Obserwuję forum pośredników, jako pośrednik, bo w końcu to moja
    branża - i czytam Pani posty, jak na nie pośrednika jest ich wiele. I myślę
    sobie, że powinna Pani udać się do Psychologa, bo ma Pani już na pkt.
    pośredników niezłą traumę.
    Nie potrafię sobie wyobrazić, aby zdrowy na umyśle człowiek siedział na portalu
    branżowym nie swojej branży, tylko po to aby nie jego grupie zawodowej ubliżać.
    To się leczy, droga Pani.
  • gracuszek 25.08.10, 12:58
    polecam przeczytać to: www.opodal.pl/blog/2010/08/25/Reportaz-
    o-tym-jak-biura-nieruchomosci-pozyskuja-klientow-i-ogloszenia.html

    i to: www.opodal.pl/blog/2010/08/24/Uwazaj-z-kim-kupujesz-
    mieszkanie.html

    to trochę rozjaśni pojęcie na to jak biura nieruchomości postępują z
    klientami i jak pozyskują ogłoszenia, a także jak z nimi walczyć
    jeżeli taka potrzeba zachodzi.

    Pozdrawiam,

    aleksandrap11 napisała:

    > Mam problem z biurami nieruchomosci, chce kupic dzialke pod
    > Wroclawiem i
    > ciezko jest cos kupic bez posrednikow, gdyz wiekszosc ofert
    sprzedazy
    > dzialek
    > jest z biur nieruchomosci. Jednak jak dzwonie do nich aby sie
    > dowiedziec
    > chociaz o lokalizacje to nie chca udzielac zadnych informacji,
    nawet
    > odnosnie
    > dokladnej lokalizacji. Chca aby podpisywac z nimi umowe na kupno,
    > jeszcze
    > przed obejrzeniem, nawet nie chca pokazac dzialki ani podac
    > lokalizacji bez umowy.
    >
    > Co robic w takiej sytuacji?
    > Czy sa jakies podstawy prawne?
    > Ale wszytskie biura sa nie do ugjecia w tej kwestii, a kupno
    dzialki
    > przez
    > osobe prywatna graniczy z cudem.
    > Co robic w takiej sytuacji?
    >
    > A jezeli juz zdecyduje sie na podpisanie umowy na co zwracac uwage?
    > I najwazniejsze czego wymagac od biura nieruchomosci?


    --
    www.opodal.pl - nie daj się agencjom robić w
    przysłowiowego... wuja
  • akrylka 25.08.10, 13:10
    a może zamiast walczyć z biurami i pośrednikami po prostu z ich usług
    nie korzystac????

    proste? proste....


  • loriblu 26.08.10, 13:56
    Proste rozwiązania, zawsze są najlepsze.
    Ci co nie chcą korzystać z usług pośredników, niech tego nie robią, my nikogo do
    niczego nie namawiamy zmuszamy.

    Jedni wyrywają sobie zęby sami inni chodzą do dentysty.
    Każdy ma prawo wyboru.



  • czymkowski 31.08.10, 18:44
    bo tych działek nie ma, to taki wabik....
    --
    czy_wiesz_że_quad_kosztował_5PLN?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.